Tym razem stan Nowy Jork oskarża Valve o promowanie hazardu i uzależnianie młodzieży poprzez lootboxy dostępne w Counter-Strike’u, Dota oraz Team Fortress 2.
Rozumiem, czyli pozew poszedł też w stronę EA (EA FC), Activision (Call of Duty, Hearthstone), Riot (League of Legends) i jakieś 80% gier mobilnych, prawda? PRAWDA?
Bo tu wcale nie chodzi o młodzież, hazard i przemoc, ale o to, żeby doprowadzić do tego, żeby w ogóle przed włączeniem kompa trzeba było wsadzić dokument potwierdzający tożsamość. Ok gra od 18 lat co słusznie zauważyli komentujący jej wpis. Co można zrobić, obecne wpisywanie roku urodzenia z roletki jest słabe. Valve to jedno, ale przecież co druga strona informacyjna ma treści np. artykuły opisujące jakąś zbrodnię które nie powinny być czytane przez dzieci. Niektóre reklamy nie mogą być kierowane do dzieci. Do tego te wszystkie śledzące ciasteczka i inne mechanizmy są przecież tak drogie w utrzymaniu, a do tego można je obejść. To jest prawdziwa przyczyna tych wszystkich ataków. Kasa. Po co ją marnować kiedy można namówić państwo, żeby wymogło na użytkownikach legitymowanie się przed dostępem do treści, a następnie aparat państwowy będzie pilnował, żeby nikt tego legitymowania nie obchodził. Dla biznesu koszt żaden, a zysk duży. Mamy tu 3 strony. Biznes, który będzie miał dokładną historię tego czym użytkownik się interesuje, co czyta, jak używa usług i kiedy. Państwo, które oczywiście będzie miało do tego łatwy i stały dostęp zagwarantowany prawem, bo przecież samo nie może zbierać takich danych. No i trzecia strona, użytkownicy, którzy mają swoją prywatność w dup.... Nie mogę czytać tych kometarzy popierających blokady mediów społecznościowych dla nieletnich. Już sama cenzura prewencyjna jest sprzeczna z konstytucją. Do tego trzeba dodać, że państwo nie zrobi tego dobrze czyli z poszanowaniem prywatności i bezpieczeństwa, a wręcz przeciwnie. Nie to nie dzieci będą musiały legitymować się przed odpaleniem steama, wejścia na FB czy zobaczenia zwiastuna filmu dla osób powyżej 12 lat. Dzieci nie będą musiały tego robić, bo po prostu będą wiedzieć, że jest blokada. Zobaczą komunikat wymagający logowania do treści i pójdą gdzie indziej. Jak im będzie zależeć to trafią w miejsca gdzie nie obowiązują żadne reguły i ograniczenia. Wprost do przestępców bo tylko tam mogą sobie zobaczyć zwiastun filmu od 1 6lat, a mają tylko 15. Oczywiście oprócz tego niewinnego zwiastunu będzie tam też wszystko inne poza jakąkolwiek kontrolą i materiały, którch wcale nie chcą oglądać. To wszyscy dorośli będą musieli udowadniać, że są dorośli podając swoje dane personalne. Wszędzie i zawsze. Wszystko będzie logowane, a dostęp do tego i sposób wykorzystania tych danych będzie zupełnie poza kontrolą. Mi to nie pasuje. Już dzisiaj po necie śmigają łepki, które z głupoty i ciekawości wchodzą gdzie nie powinny. Umieszczają głupie komentarze, dają się fotografować w kompromitujących sytuacjach. Jutro te łepki będą premierem, dyrektorem dużej instytucji, ważnym posłem, kimś wpływowym, a historia tego czym interesowali się 20 lat wcześniej i zbierane kompromity w nieodpowiednich rękach mogą służyć do tego, żeby zmusić ich by podejmowali bardzo niekorzystne dla wszystkich decyzje. Tak było zawsze, ale tak skutecznego aparatu zbierania haków na wszystkich i kontroli kto i co, nie było. Już nie mówię o tym, że Polska może zostać zwyczajnie podbita, a nieprzychylny putinowi komentarz umieszczony dekadę wcześniej po pijaku może być wyrokiem śmierci. Ludzie się nie zmienili, a kilkadziesiąt lat temu zabijali za noszenie okularów lub dowcip o przywódcy. W sumie za dowcip o kimie znika się na zawsze z rodziną. Dałbym rękę, ze pańśtwo nie ma żadnego planu czyszczenia danych o obywatelach w razie groźby ich przejęcia przez wroga. Coś w stylu kapitulujemy, ale wcześniej dostawcy internetowi czyszczą logi które trzymają przez dwa lata gdzie jest kto i gdzie się łączył, żeby chociaż utrudnić obcym służbom wyłapanie nieprzychylnych im jednostek.
Debata nie powinna brzmieć:
„Czy jesteś za ochroną dzieci?”
Tylko:
„Jak chronić dzieci, nie tworząc infrastruktury masowej identyfikacji obywateli?”
To są dwie zupełnie różne rzeczy, a państwo póki co nie ma żadnych propozycji takiego rozwiązania.