Zadziwia mnie, jak silny syndrom sztokholmski mają miłośnicy Gabena i Steam - nie dość, że Valve rozpropagował DRM, to jeszcze przyzwyczaja do hazardu i stwarza warunki na uzależnienia od niego, nie wspominając o tym, że na Steam nie kupuje się gier, tylko wypożyczaniu na "wieczne" nieoddanie.
Klasyczny argument, to biblioteka gier w jednym miejscu, ale to nieporozumienie. Takie oprogramowanie / medium społecznościowe może funkcjonować na dodawaniu do niego kupionych gier gdzie indziej. Nawet pamiętam Xfire sprzed lat, które miało podobne funkcjonalności, a było otwarte w tej kwestii.
Jedyna zaleta to chyba tylko promowanie gier niezależnych. Jednak to też może być mylące, bo gdyby nie Steam, to nie wiadomo, jak wyglądałby gaming i czy nie znaleźlibyśmy innego pomysłu na to bez użerania się z platformą Gabena.
Widać prokuratora, kancelaria i adwokat nawet nie próbowali zbadać tematu. "kancelaria oskarża właściciela Steama, że nie tylko nie chroni nieletnich (m.in. przez implementację systemu kontroli rodzicielskiej), lecz celowo próbował wyłudzić od nich więcej pieniędzy." Po pierwsze Steam ma kontrolę rodzicielską i można w niej wyłączyć dostęp do CS, który jest oznaczony jako od 18 lat co jest wyraźnie napisane. Ewidenie chodzi o co innego niż ochrona dzieci. Pewnie komuś się kasa nie zgadza, albo chce więcej info o użytkownikach i ich zachowaniach. Owszem te lootboxy to zło, ale nie takie o jakim pisze kancelaria w akcie oskarżenia.
Zadziwia mnie, jak silny syndrom sztokholmski mają miłośnicy Gabena i Steam - nie dość, że Valve rozpropagował DRM, to jeszcze przyzwyczaja do hazardu i stwarza warunki na uzależnienia od niego, nie wspominając o tym, że na Steam nie kupuje się gier, tylko wypożyczaniu na "wieczne" nieoddanie.
Klasyczny argument, to biblioteka gier w jednym miejscu, ale to nieporozumienie. Takie oprogramowanie / medium społecznościowe może funkcjonować na dodawaniu do niego kupionych gier gdzie indziej. Nawet pamiętam Xfire sprzed lat, które miało podobne funkcjonalności, a było otwarte w tej kwestii.
Jedyna zaleta to chyba tylko promowanie gier niezależnych. Jednak to też może być mylące, bo gdyby nie Steam, to nie wiadomo, jak wyglądałby gaming i czy nie znaleźlibyśmy innego pomysłu na to bez użerania się z platformą Gabena.
Dla mnie śmierć pudełek i nośników przestała mieć znaczenie, odkąd od jakiegoś czasu na odwrocie niejednego pudełka było(i jest) można przeczytać "Do aktywacji online wymagane jest połączenie internetowe i darmowe konto Steam/Origin/UPlay/XXXX", tak samo jak wymóg stałego internetu do grania w single player.
Co do Gabena to jak jemu się oczy zamkną to wam się otworzą.
To co napisałeś to tylko czubek góry lodowej
Steam co zrobił złego dla graczy:
- Walczył o to byśmy nie mieli praw do zwrotów wprowadzając je dopiero w 2015 roku jak przegrał (Gog i EA wprowadziły zwroty w 2013)
- Walczył o to byśmy nie mieli praw do odsprzedaży cyfrowych gier (niestety wygrał)
- Miała w regulaminie zakaz o wszczynanie pozwów zbiorowych w momencie gdy zakładamy tam konta (w EU martwy przepis), ale ostatecznie go usunęła jak firmy i ludzie zaczęli składać wpizdu pozwów indywidualnych.
- Valve zostało ukarane przez Komisję Europejską za geo-blocking kluczy Steam w UE. Komisja w 2021 nałożyła karę na Valve i 5 wydawców za ograniczanie transgranicznej sprzedaży niektórych gier PC kompatybilnych ze Steamem.
- Jako pierwsza platforma (głównie dlatego że była pierwsza) wprowadził w regulaminie że nie kupujemy gry a jedynie wypożyczamy licencję (Więc to oni są twórcami powiedzenia: " zaakceptujcie, że nie będziecie mieć gier na własność".
- Steam jako pierwsza platforma usunęła grę z kont graczy bez zgody (Graczy) nie zwracając im pieniędzy. Chodzi o Order of War: Challenge w momencie gdy Squer-Enix wyłączyło serwery więc ubisoft z the crew nie było pierwsze.
- Wycofał się z kuratorstwa gier więc na steam ląduje każdy syf nawet scamy (chociaż tu jest duży plus bo jak gracze się wkurwią to steam zwraca hajs, no chyba że to duży wydawca typu Take-Two Interactive gdzie KSP2 okazał się jednym wielkim skamem który porzucono w Early Access)
- Steam stworzył największy rynek hazardowy w historii gier który officjalnie nie pozwala ci wyciągnąć kasy z skinów/przedmiotów cyfrowych z platformy. ( Steam sprzedaje skin, steam pobiera od skina prowizję gdy go sprzedaż, oraz ostatecznie steam i tak dostaje ten hajs bo nie wyciągniesz go z cyfrowego konta)
- Steam blokuje konkurencyjność przez zaniżanie pojawiania się na ich platformie w momencie wydania gry na innej platformie po niższej cenie
Steam co zrobił dobrego:
- Wspiera bardzo Linuxa starając się go dostosować dla graczy
- Stworzył naprawdę dobrą platformę dając nam strasznie dużo funkcjonalności
- Wydawanie gry na steam jest bardzo proste chociaż jak niektórzy piszą obarczone wieloma zakazami (nie podanymi na pierwszy rzut oka)
- Steam stworzył jedne z najlepszych gier w czasach swojej młodości rozwijając i dając podłoże do tego jak gry wyglądają dzisiaj
- Steam rozwija technologię dla graczy i w sumie to tylko dzięki niemu VR jest nadal żywy bo Index był jednym z niewielu urządzeń które były technologicznie dopracowane
Ogólnie są platformy które są bardziej pro-konsumenckie od steama, do tego trzeba dodać że są bardziej pro wydawnicze niż steam. Ale steam to złota klatka bez której game dev oraz gracze jak widać nie mogą funkcjonować więc niestety jesteśmy skazani na to co Valve zrobi, jak nam odbiera prawa, czy na każdą rzecz która wraz z czasem się staje na steam.
Co do samego Steam - jasne, że nie jest bez winy... Ale po pierwsze, wina jest przede wszystkim wydawców i klientów, a nie sklepu - a po drugie, jakże zabawnie by było, gdyby Gaben powiedział: "dobrze, poddaję się", wypłacił odszkodowania i zamknął biznes...
A przy okazji - ciekawe, kto miałby zgarnąć te odszkodowania... Może miasto Nowy Jork? Mamdaniemu kaski zabrakło?
Widać prokuratora, kancelaria i adwokat nawet nie próbowali zbadać tematu. "kancelaria oskarża właściciela Steama, że nie tylko nie chroni nieletnich (m.in. przez implementację systemu kontroli rodzicielskiej), lecz celowo próbował wyłudzić od nich więcej pieniędzy." Po pierwsze Steam ma kontrolę rodzicielską i można w niej wyłączyć dostęp do CS, który jest oznaczony jako od 18 lat co jest wyraźnie napisane. Ewidenie chodzi o co innego niż ochrona dzieci. Pewnie komuś się kasa nie zgadza, albo chce więcej info o użytkownikach i ich zachowaniach. Owszem te lootboxy to zło, ale nie takie o jakim pisze kancelaria w akcie oskarżenia.
Sam mam 1300 gier na Steam, a od 8 lat prawie nic tam nie kupuję, bo przesiadłem się na XBoxa (i tam mam ponad 500 pozycji w bibliotece, bez GP). Średnie wyniki ilości gier są zaniżane przez konta graczy F2P którzy grają w 1 pozycję lub farmią karty. 90% moich znajomych ma libki liczone w setkach. Gry są zbyt tanie, łatwiej się je kupuje niż znajduje czas na granie.
Na XB ustawiam wiek dziecka na jego koncie i od razu dostaje wjazd do wszystkich pozycji jakie pasują wiekiem + można extra dodać to co nie pasuje do tych ram, ale rodzic się zgodził. Do tego są opcje ograniczania czasu i pory dnia do grania, blokady multiplayera lub chatów, a wszystko w dedykowanej appce dla rodzica na telefon.
Choć, w sumie, jest to kontrola, ale nie obywateli, tylko korporacji. Założyłem, że chodzi Ci o tę pierwszą.
spokojnie panowie spokojnie.
Ogólnie to Unia dąży do wprowadzenia europejskiego portfela tożsamości cyfrowej, takie zabiegi mające potencjalnie chronić dzieci są zaplanowanym "tworzeniem" sobie linii obrony w mediach. A prawda jest taka że od kontroli dzieci są ich rodzice a nie Steam. W naszym społeczeństwie już dawno mamy stan umysłowy niewolnika.
Będzie krucho z Valve już dwa kraje ich oskarżają, kasy pójdzie na zamkniecie ust.
Popieram, gry komputerowe to nie hazard a lootvoxy to czysty hazard jest jak automaty.
Szkoda, że tymi samymi skrzynkami nie zajmią się w grach mobilnych, gdzie jest tego cała masa. Dlaczego na to nie zwracają uwagi, że androidowe mobilki w rzeczywistości wymuszają przez psychologiczne sztuczki na dzieciakach wydawanie znacznych kwot. To od dawna powinno być regulowane i właściwie zakazane już na terenie UE. Czas najwyższy wziąć się za tamten rynek, którey jest najbardziej szkodliwym rynkiem growym spośród innych.
No może i Valve leci w fallusa, ale bądźmy konsekwentni. Takie GTArcade powinni za podobne praktyki zaorać.