Co to za brednie?! Komu potrzebne są "superkomputery na kołach"?! To absurdalna ilość ramu, a coś jeszcze przecież musi to obsłużyć, zasilić i schłodzić. Ludziom potrzebne jest tanie ekologiczne paliwo i wytrzymałe części, a nie udział mniejszościowy we własnym aucie , ograniczona kontrola nad jego funkcjonalnością, kosztowne naprawy w specjalistycznych salonach, wymuszone aktualizacje, wymagany dostęp do internetu, lokalizacji i permanentna inwigilacja. Bańko pękaj....
Czy tylko dla mnie samochód to mają być wszystkie koła, silnik, sprawne hamulce, światła, wycieraczki, może jeszcze sprawne ogrzewanie na zimę i to wszystko?
Po wuj ta cała elektronika pakowana do samochodów tonami? Nazwijcie mnie starym dziadem, a ja i tak chcę mieć samochód, a nie komputer na kółkach.