Co to za brednie?! Komu potrzebne są "superkomputery na kołach"?! To absurdalna ilość ramu, a coś jeszcze przecież musi to obsłużyć, zasilić i schłodzić. Ludziom potrzebne jest tanie ekologiczne paliwo i wytrzymałe części, a nie udział mniejszościowy we własnym aucie , ograniczona kontrola nad jego funkcjonalnością, kosztowne naprawy w specjalistycznych salonach, wymuszone aktualizacje, wymagany dostęp do internetu, lokalizacji i permanentna inwigilacja. Bańko pękaj....
Czy tylko dla mnie samochód to mają być wszystkie koła, silnik, sprawne hamulce, światła, wycieraczki, może jeszcze sprawne ogrzewanie na zimę i to wszystko?
Po wuj ta cała elektronika pakowana do samochodów tonami? Nazwijcie mnie starym dziadem, a ja i tak chcę mieć samochód, a nie komputer na kółkach.
Więcej z tym zabawy jak przyjemności z jazdy. Ja już też jestem stary bo wolę 20-latka za 30 tys zl z Niemiec z zamontowanym na desce tabletem 10" za 500 zl z GoogleMap.
Samo Audi niedawno przyznało że elektronika na kokpicie osiągnęła absurd.
Obawiam się, że niestety masz rację. Po co super komputer dla samochodu? To tylko podnosi ceny samochodu, który tak jest już drogi.
Nawet mój Tata też nie lubił TV cyfrowa i różne aplikacji, bo obsługa jest zbyt skomplikowana i mało wygodna. Woli TV naziemna i tradycyjny pilot z numerki do wyboru kanału, bo prostota, wygodna i darmowa. Też wielokrotnie się wnerwiał, jak nie potrafił się posługiwać smartfona na 100% przez tyle lat, a tęsknił za proste telefony z numerki. Niektórzy gracze nawet wolą stare konsoli niż PC, bo wolą tylko włożyć płyty CD/DVD i grać.
Niektóre firmy jeszcze nie zrozumieją, że niektórzy cenią prostoty.
Ludzie lubią skomplikować życie i to na siłę. Zupełnie niepotrzebne.