jednak nie? ale i tak chujowo, że od momentu teasera nie było o tej grze ANI SŁOWA.
https://x.com/JeffGrubb/status/2063975206289621373

no to ja powiem z drugiej strony, że to jednocześnie zwiększa koszty, bo feedback graczy może powodować, że dodajesz do gry elementy, których nie planowałeś albo robisz kilka kroków w tył, żeby coś poprawić/naprawić.
i to nie jest tak, że jak gra jest w EA to nie ma testerów wewnętrznie.
wiem, że lubisz AI, może mu zaufasz. ;)
Co do budżetu Fable to tak, uważam, że jest dużo większy niż Gears of War D-day ze względu na złożoność gry, otwarty swiat i czas produkcji.
no i spoko, o to mi chodzilo - uwazac mozesz cokolwiek, ale to co innego niz "100% wyższy budżet", tak jakby to był fakt.
ale powiedz mi jeszcze jak EA obniża koszty produkcji gry, bo mnie zaciekawiłeś. :D
BG3 było w early acces co na pewno obniżyło koszty. Skąd masz dane o BG3, że kosztowalo 100mln jak szacuje się, że między 100 a 200.
w jaki sposob EA mogl obnizyc koszty?
skoro Ty masz swoje z AI to ja tez wzialem z AI. :)
To, że Gearsy to prosta, liniowa gierka, a Fable to rozbudowane rpg z otwartym światem, dodaj sobie do tego 10-letni czas produkcji i nie ma bata aby Gearsy były droższe. Zobacz jeszcze jak to Fable wygląda...
Bond to tez prosta liniowa gierka, a Crimson Desert i BG3 to ogromne, rozbudowane gry.
btw. skad bierzesz te 10 lat dla Fable? development zaczal sie w 2018, tj. wtedy zaczeli zatrudniac.
jak Blade pojdzie do piachu to obstawiam, ze Arkane tez zaoraja - a wtedy nie bedzie juz dla MSu miejsca w moim sercu.
to że anulowanie gier na pojedyncze, zapowiedziane już wcześniej, platformy tylko ze względu na ekskluzywność to działanie antykonsumenckie i w przyszłości działałoby tylko na ich niekorzyść, jeżeli kiedykolwiek musieliby się ponownie bronić.
nie ma znaczenia czy marki byly ich od zawsze, czy dopiero takie się stały - jeżeli już zapowiedzieli gry na konkretne platformy to wycofanie się z tego na pewno przyciągnęłoby wzrok odpowiednich organów. to zupełnie inna sytuacja niż niezapowiedzenie czegoś na inne platformy od początku.
i co tam z tym budżetem wyższym na 100%? :D
na Forzie zarobili kupe szmalu na ps5, wiec serio nie wierze w to, ze pójdą w 100 ekskluzywnosc, za duzo tez maja tych swoich gier
no przeciez zapowiedzieli, ze gry uslugi beda nadal multiplatformowe, tak jak robi Sony.
Fable na 100% ma większy budżet bo to gra rpg
to tak nie dziala? dopoki nie wiesz jaki jest budzet to nie mow "100%".
Bond kosztowal 200 milionow niby, a taki BG3 kosztowal 100 - a to nieporownywalnie wieksza gra. Crimson Desert tez powstawał w chuj czasu, jest absurdalnie ogromny, a jest tanszy od Bonda, bo okolo 133 milionow.
no nie do konca, wprost powiedzieli, ze gry, ktore juz mialy zapowiedziane platformy wyjdą na te platformy - a Fable i Halo byly juz zapowiadane na PS5 wczesniej. nie ma tam mowy o budżecie, bo Halo przeciez tez wychodzi, a pewnie kosztowalo grosze.
no i Gearsy to zdecydowanie najwieksza gra Xboxa obecnie, troche dziwne jest oglaszanie go ekskluziwem, jezeli wydawanie gier na PS to Twoj "kluczowy element biznesu".
gdzie tak mówili? jakieś źródło?
bo w marcu 2023, czyli kilka miesięcy przed wydaniem Starfielda, Phil mówił, że każda gra będzie rozpatrywana "case by case" - nigdzie nie zapewniał o tym, że Starfield to będzie gra ekskluzywna. :)
"kluczowy element ich biznesu" i dlatego największy ich eks tego roku nie wychodzi na PS5. 🔥
jak Ci się to spina w ogóle?
Halo i Fable nie anulowali, bo już było zapowiedziane wcześniej, że będzie na PS5 - dlatego Matt powiedzial wczoraj, ze od teraz platformy beda zapowiadac dopiero w momencie podania daty premiery.
powiedzieli wprost, że i GoW, i Clockwork nie będą exami czasowymi.
i nikt nie mówił, że MS ma przestać wydawać swoje gry na PC, nikt chyba też nie oczekiwał, że tak będzie - chodziło tylko o przywrócenie eksów konsolowych.
https://news.xbox.com/en-us/2026/06/07/xbox-games-showcase-2026-recap-everything-announced/
Jestem swiezo po przejsciu trojki i to co mnie tez w grach tej serii zawodzi to, to ze ciagle wlasciwie.. Walczymy lancerem..
praktycznie w ogóle nie używam lancera.
strzelba albo snajperka i rewolwer, "łuk" jak jest.
jezeli nie odstrasza Cie grafika i brak nazwisk to mozesz sie zainteresowac:
https://www.gry-online.pl/gry/tennis-elbow-4/ze6cbc
bardzo dobrze mi sie w to gralo, ale Top Spina musze jeszcze sprobowac.
a Maja gra bardzo widowiskowo, po wygranej nawet mi sie lezka w oku zakręciła. :D
poprzednie gry to byly troche horrory, troche slashery, ale dużo bardziej statyczne niż taki DMC.
fabuła była okej, nic nadzwyczajnego, ale bardzo fajnie łączyła świat samurajów i demonów. historie też się łaczyły między częściami, ale ta nowa jest niezależna.
to jest liniowa gra, nie jestem pewien jak tutaj będzie wyglądał rozwój postaci, ale w poprzednich grach to było typowe odblokowywanie nowych ciosów, zwiększanie paska HP, etc.
- powrót Stuntmana to miłe zaskoczenie, liczę na podobny model jazdy jak oryginał,
- demo Onimushy też miła niespodzianka, ale przeszedłem w nocy i trochę za łatwe, muszą podkręcić agresywność wrogów. walka super płynna, to plus,
- ILL w końcu wygląda jak gra, a nie tech-demo, bardzo jestem ciekawy co z tego wyjdzie,
- Ace Combat 8 super, czekam,
- Wolverine wyglada okej, ale graficznie jakos dziwnie, jakby zapomnieli o oświetleniu albo cieniowaniu? płasko to wygląda trochę,
- pomysł na God of War mi się podoba, jako połączenie różnych mitologii w jakimś międzyświecie, ale vibe Forspoken mnie martwi. miło, że walka jest dużo bardziej dynamiczna niż w 2018 i Ragnaroku.
są odcięte rączki (w gameplayu) i nóżki (w cutscence), ale wszystko dzieję się tak szybko, że można przegapić.

tegoroczny rozkład.
dużo sobie obiecuję po State of Play, bo Sony robi wokół niego sporo zamieszania - zapowiedziane dużo wcześniej niż zwykle, do obejrzenia na żywo w kinie i jest też odliczanie na stronie.
złotousty Geoff mówi też, że SGF będzie największym w historii, więc liczę na Highguard 2.
kochalem PGR4. jestem ciekawy jak teraz by mi się podobał model jazdy, ostatni raz gralem w to 2009-2012 jakos.
no i Geometry Wars w naszym garażu. :D
MS mistrzowie komunikacji.
kilka dni temu Playground publikuje grafikę, że premiera Fable na jesień 2026, a dzisiaj MS publikuje post, że jednak luty 2027.
natomiast jestem to w stanie zrozumieć, jeżeli GoWa też chcą wypuścić w podobnym okresie, a na to się zapowiada. (chociaż osobiście uważam, że Fable to ciekawsza gra)
bardzo czekam na pokaz MSu 7 czerwca, chciałbym datę Clockwork i cokolwiek z Blade'a.
w GP podobno mała perełka dla fanów bullet helli (hellów?) i boomer shooterow.
https://www.metacritic.com/game/luna-abyss/
https://youtu.be/MlXeejC_3TY?is=UldIn2jkflq7OTOW
jak Twoje zrodlo informacji o grach to filmweb to sie troche nie dziwie. :D
to tak jak mowic, ze w kinach nie ma nic oprocz blockbusterow, bo na filmomaniaku nic o innych filmach nie pisza.
wybierajac tylko wysoko oceniane gry wsrod większych i bardziej mainstreamowych indykow (czyli na przykład pomijajac visual novele), gier AA i AAA mamy:
styczeń:
Cairn,
luty:
NiOh 3, Mewgenics, RE Requiem,
marzec:
Esoteric Ebb, Pokopia, MHS3, Crimson Desert, Screamer,
kwiecień:
Mouse P.I., Pragmata, Saros,
maj:
Mixtape, FH6, Lego Batman, 007, Mina the Hollower.
i wybieralem glownie wsrod gier, ktore gralem. to jest 17 gier, a minelo 5 miesiecy - to daje ponad 3 gry warte zainteresowania na miesiąc, a tak jak mowilem, jest ich nawet wiecej, bo sam w indykach grzebie raczej powierzchownie + nie chcialem dawac calkiem niszowych tytulow.
ale nikt tu nie mówi o wierzeniu recenzjom w 100%.
jak na coś czekam to podchodzę do tego raczej tak, że cieszę się jak nie ma średniej w okolicach 60 albo niskie 70 - wtedy bylbym zawiedziony, bo to by oznaczalo, ze cos faktycznie moze byc nie tak. już sama konkretna liczba powyzej tego średnio mnie obchodzi, bo wolę sam sprawdzic - i albo mi się wtedy spodoba, albo nie, ale nawet jak nie to nie będę biegał po forum mówiąc, że oceny (liczbowe) są zawyżone, coś może być po prostu nie dla mnie - jak Wiedzmin, GTA V i masa innych tytułów z topki.
z Toba "problem" jest taki, ze jakakolwiek gra, cokolwiek pokażą i jeszcze przed jakimikolwiek recenzjami jest dla Ciebie "srednie" albo "zle" - vide PRAGMATA albo 007. może czas przyznać przed sobą, że gry Cię po prostu nie cieszą i zmienić hobby?
podobnie z tym, ze nie ma w tym roku co grac. ciągle mamy maj, a na luzie jestem w stanie wymienić więcej niż 10 bardzo, bardzo dobrych tytułów - jedyny wymóg to poszerzenie horyzontów.
ja model jazdy z Wreckfesta bardzo lubię, idealny balans między arcade i symulacja, pasuje mi też do klimatu i aut, ktorymi jezdzimy.
natomiast zgadzam sie, ze gra w porownania do Flatouta jest dosc... sterylna? mapy tez sa nudne. czasem czuc jakby to byl bardziej jakis prototyp.
liczylem trochę na to, ze Wreckfest 2 poprawi te "bledy", ale nie zapowiada sie. chcialbym jakas trase w miescie albo na wsi z roznymi elementami otoczenia...
dla Ciebie wszystko wygląda średnio/źle. :D
kurwa, nawet nie zdajecie sobie sprawy jak mnie to cieszy.
https://www.metacritic.com/game/007-first-light/
https://opencritic.com/game/19224/007-first-light
jak tylko wrócę z urlopu to będzie grane.
Pomiędzy tym, co obecnie prezentują gry akcji z pseudoskradaniem, a prawdziwym realizmem są całe kilometry wartości pośrednich do zagospodarowania.
co to znaczy "obecnie"?
skradanki opierają się na różnych rodzajach głupot odkąd pamiętam - mówię głównie o Hitmanie i Splinter Cell, bo w te najwięcej grałem.
i nie mówię tu oczywiście o skrajnych sytuacjach jak w Ghost of Tsushima albo Death Stranding, w którym możesz się schować do trawy nawet w trakcie walki i po chwili przeciwnicy stracą zainteresowanie - to już jest głupota.
myślę, że gdyby przeciwnicy w skradankach mieli dobre AI to byłyby niesamowicie frustrujące.
wszystkie skradanki opierają się na jakiejś umowności - głusi przeciwnicy o praktycznie zerowym kącie widzenia, zero kojarzenia faktów, nabieranie się na głupie sztuczki, itd. itp.
tylko to wszystko też musi być spójne i przewidywalne, czyli jeżeli przeciwnik nie zauważa Cię w sytuacji X to potem jak 100 razy powtórzysz tę samą sytuację to za każdym razem efekt powinien być taki sam.
to akurat prawda.
poza pojedynczymi wyscigami, ktore sa stylizowane, np. ten we mgle, i moze niektorymi fragmentami wyscigow ulicznych to brakuje tutaj "sosu". wszystko jest bardzo bezpieczne i sterylne, chociaz gra jest oczywiscie bardzo ladna.
a brak neonow to ogromny zawod.
tak jak
sam nie lubiłem tego jak wyglądała progresja w FH5, czyli jej braku, ale FH6 to według mnie dobry kompromis. w kampanii musisz jeździć słabszymi autami, a we free roamie jeździsz czymkolwiek chcesz - nikt Cie nie zmusza, żeby jeździć hypercarami, ale jednoczesnie nikt Cie nie zmusza jeździć w grze autem, którym dojeżdżasz codziennie do pracy.
czy jest idealnie? nie, bo idealna gra to byłby simcade na zamkniętych torach, ale jest dla mnie o niebo lepiej niż w FH5.
HAHAHAHA, nic co byś zrobił w single-player nie informuje czy jesteś dobry, bo to nie jest tego typu gra. tak samo jak level, tak samo supercar informowałby innych tylko o Twoim czasie spędzonym w grze.
jest dokładnie tak jak mówi
"dobrym" można być w symulacjach albo grach zręcznościowych mocno skupionych na wyzwaniach czasowych, które jednocześnie nie dają dużego pola do nadużyć - jak Wipeouty i gry Wipeouto-podobne, Trackmania, etc.
magister chujowych tejków strikes again.
a jeszcze na tym Pyrkonie to przecież piwo piją...
ja tam pograłbym w FH z akcją w Polsce i stacją radiową z tym bengerem.
https://youtu.be/LYdh7A-fOtY?is=lYLJ3I0sqNuMYraO
no z całą moją sympatią do FH6 to mam wrażenie, że ogólnie soundtrack od kilku części idealnie pasuje do tych gier - bezpieczne i trochę mdłe. :D
ale ta japońska stacja TOP. (tylko mało)
mam wrażenie, że jak na to ile czasu się spędza w tym świecie to liczba utworów na radio w FH6 jest trochę mała, ale kuuuuurde, to japońskie radio z muzyką z anime i spoza anime to jest kapitalna rzecz.
https://youtu.be/8pTejvbf5PM?is=ze0Mig05raxzhRUZ
tak, ale wewnątrz kampanii widoczna jest teraz progresja.
wozy z wyzszych klas sluza na poczatku glownie do eksploracji, tych pojedynczych wyzwan w swiecie gry i do wyscigow niezwiazanych z "fabula", czyli np. wyscigi uliczne.
dla mnie to spoko kompromis.
Po prostu trzeba zrozumieć że człowiek względnie świadomie wypowiadający się na forum o grach wideo to nie jest statystyczny konsolowiec.
podoba mi się jak ignorujesz 99% danych, które Ci wysyłam i wybierasz sobie jeden punkt do odpowiedzi.
więc zapytam Ciebie - jakie masz dane na poparcie swoich twierdzeń o "statystycznym konsolowcu"? bo probujesz robic z exow jakies niszowe indyki, ktorych odkrycie wymaga przesiadywania na forach, a to sa ultra mainstreamowe gry - co widac po wynikach sprzedaży. maja reklamy w TV, kinach, billboardy, a teraz nawet swoje seriale.
sam znam masę osób, które praktycznie nie grają, ale wiedzą co to TLoU, wiedzą co to God of War, Gran Turismo czy Horizon. i dlatego kupili PS5, nawet jak to sa jedyne cztery gry jakie zagrają + FIFA z kolegami, bo nie sa "graczami" w taki sposób jak my to rozumiemy.

ja bym chętnie cokolwiek argumentowal, ale najpierw musiałbyś sprawdzić o czym mówisz, bo
Dodam że na PS4 sprzedaż cyfrowa stanowiła już ponad 80% sprzedaży.
nie, nie stanowiła. znasz statystykę, ale nie wiesz czego dotyczy.
te 80% sprzedaży cyfrowej dotyczy przychodów ze sprzedaży cyfrowej, czyli zawarte sa w tym tez gry indie, których nigdy nie wydano w pudełkach. dodatkowo, przychody ze sprzedazy fizycznej byly podane tylko dla gier first party + "prowizja" dla Sony z third party, w przypadku sprzedazy cyfrowej to byla pelna sprzedaz third party i first party (2 i 3 punkt). to nie jest sprzedaż cyfrowa vs pudełka, bo ta statystyka dla exow wyglądała, jezeli dobrze pamiętam, 60% vs 40% dla wydan fizycznych - tak wynikało z danych, które wyciekły podczas procesów z MSem.
tutaj wspomniana tabelka:
https://www.reddit.com/r/PS5/comments/18n97ew/physical_games_make_up_60_of_1st_party_unit_sales/
Switch jest stworzony do do indyków, do gier jRPG które zazwyczaj technologicznie są mniej wymagające.
mowisz, ze ludzie nie kupują Switcha dla exow, bo żaden nie przekroczył 50% liczby sprzedanych sztuk za to kupują dla indykow i jRPGow, ktorych nawet nie ma na tej liście. przynajmniej bądź spojny w argumentach.
To będzie wyglądało dokładnie tak samo, jak tam.
nie, nie bedzie wyglądało dokładnie tak samo, chociażby dlatego, że do premiery jeszcze (conajmniej) rok, a sam UI ROGa tez sie zdążył zmienić od premiery w październiku.
raczej nie może tez wyglądać tak samo, jezeli ma miec kompatybilność wsteczna. żeby emulowac gry z X360 albo XO potrzeba by bylo potężnego PCta, wiec to nie moze byc tylko miniPC z nakładka Xboxa.
tbh, po tym jak pograłem w ścigalki w 120 FPSach to nawet 60 jest dla mnie trochę dziwne momentami, zwłaszcza jak jest duzo obiektów po bokach.
ale Japonia zbyt ladna, żebym zmniejszał ustawienia, wiec mam lock na 60.
po pierwsze, i do Adama i do mnie Twoj argument to argument na który jedyna rozsadna reakcja to tylko XD. (a nawet XD ma wiecej sensu)
po drugie, słyszałeś kiedyś o grach używanych? może coś się obiło o uszy.
po trzecie, teraz mowisz, ze porty/multiplatformy na Switchu chujowe, ale jednocześnie nie kupuje sie Switcha dla exow. to po co, jako przycisk do papieru?
po czwarte, mowisz, ze obecnie exy sie nie licza, wiec pytanie - na PS2 sie jeszcze liczyły czy tez juz nie? bo tam najlepiej sie sprzedający ex nie dobija nawet do 10%. :O
po piate, XD.
Rozmawiamy o tym w co się najczęściej gra.
ale tego typu porównanie nie ma sensu, bo wow, niespodzianka, w gry usługi gra się czasowo więcej niż w gry single player. :O
mowisz, ze exy nie maja znaczenia i próbujesz marginalizowac znaczenie exow Sony porównując je do FIFY, CoDa, etc. ale jak popatrzysz na wyniki sprzedaży to na pierwszy rzut oka widac, ze bajdurzysz.
tak samo patrząc na to, ze exy Sony na ich konsolach maja duzo większy procent ukończenia gry niz multiplatformy gdziekolwiek.
Pierwsza z nowych Zeld była też na WiiU i nie pomogła jak widać.
w ogóle nie rozumiesz historii WiiU i nie rozumiesz tez różnicy między "tylko exy maja znaczenie", "exy maja ogromne znaczenie", a tym co Ty powtarzasz do znudzenia, ze exy nie maja znaczenia.

Podobnie Sony, ile by peanów na cześć ich exów nie wyśpiewać to najczęściej ogrywane na tym sprzęcie gry to CoD, Madden i FIFA.
fajnie, ale to nie jest prawda. :D
6 z 10 najlepiej sprzedających się gier na PS4 to exy.
ale nawet pomijając to - przecież nie chodzi o to, że exy mają się sprzedawać na danym sprzęcie najlepiej, bo inaczej nie mają sensu. chodzi o to, że wybierając sprzęt exy są jednym z najważniejszych czynników.
Sony widocznie doszło do podobnych wniosków, skoro wycofuje się z PC - dodatkowa (niezbyt imponująca) sprzedaż na zewnętrznej platformie nie jest dla nich ostatecznie warta niszczenia swojej marki.
EDIT: w ogóle sprzedaż exów na PS buja się cały czas w okolicy 10% sprzedaży wszystkich gier (w 2022 bylo to 11%, w 2024 9,5%), co jest wynikiem bardzo dobrym biorąc pod uwagę, że tych exów jest może 3 lub 4 na rok (jak dobrze pójdzie) + dodatkowa sprzedaż kilku starszych tytułów.
po tym jak zaczęli wrzucać gry day one.
wydaje mi się, że w pewnym momencie się z tego wycofają i obniżą jeszcze mocniej cenę GP.
gry zaczną wpadać nie day one, ale powiedzmy 6 miesięcy po premierze, rok lub nieokreślony termin - podobnie jak robi Sony.
ale ogólnie gdzieś czytałem, że na niektóre zmiany, które chciałaby wprowadzić Asha jest już za późno, bo kłóciłyby się one z wizją Helixa, a on był już w "produkcji" przed jej przyjściem.

pisząc o włączonym DLSS masz na myśli tylko upscaler czy też FG?
czy Twoje doświadczenie pokrywa się z tym co sugerują wymagania, czy są jednak zawyżone? (albo zaniżone...)
opaski to taki trochę pic na wodę, bo realnie nie mają żadnego wpływu na grę.
mają wpływ na grę, bo w wyścigach z kariery, na niższych poziomach opasek, masz mocno ograniczony wybór aut i te hiperauta, które masz w garażu możesz na początku używać głównie do open worlda i tych wyzwań w świecie gry jak fotoradar, skok, etc.
przypomina to teraz bardziej Motorfesta, ale według mnie jednak trochę lepiej, bo nie jestem fanem tamtego rozwiązania, że za pierwszym razem wszystko musisz przejechać z góry ustalonym, wypożyczonym wozem.
właśnie chodzi o to, że wiem na czym to polega i nigdy nie traktowałem tego jako coop - raz, że jest tak jak mówi
kusi za to dodać któreś MH do listy, ale to wbrew moim zasadom, bo nigdy nie grałem w to online. :D
wolę dodawać po jednej części, ale w sumie zamienię na dwójkę, bo w nią grałem więcej. wyjątkiem jest Overcooked, bo All You Can Eat jest po prostu zjebane na PC i nie działa.
7 Days to Die nie grałem w coopie i nie chcę też dodawać survivali, bo z nich mozna ułożyć osobną listę.
Army of Two i Kane dodane - ale tier troche na czuja, ostatni raz grałem w to na X360.
L4D dodany.
Dark Souls oczywiscie gralem, ale nie rozważam tego w kategorii coop.
ponownie
musisz sobie dopisać do watchlisty Obsession. bardzo podobne klimaty i tempo do filmow Zacha, nawet wizualnie zbliżone.
(ale będziesz narzekał, bo momentami jest ULTRA ciemny albo projektor w kinie ma już najlepsze lata za sobą)
dostanie to jedno, ale niestety, deweloperzy muszą jeszcze sami to zaimplementować.
ale tak, byłoby super - zwłaszcza, jezeli ta generacja faktycznie ma sie przedłużyć do 2028.
RE5 dodany, zapomniałem.
ale tak, staram się dodawać gry, w które grałem - inaczej musiałbym wpisywać tier na ślepo. :D
Ready or Not i Ghost Recon nie mają S głównie za niedopracowanie. RoN ma wciąż problemy z AI + trochę żenujące, że na mapach z 10 NPC część z nich się powtarza. :D
Zbiera dane i z tych danych coś tworzy, nie da się stworzyć czegoś z niczego.
jeżeli chodzi o fakty, dane, informacje, raporty, itd. to tak, ogólnie masz rację. człowiek nie wyczaruje sobie pewnych rzeczy z kapelusza, może je najwyżej zweryfikować albo przedstawić w inny sposób.
natomiast jeżeli chodzi o sztukę i ogólnie działalność kreatywną to nie, działanie AI w procesie artystycznym jest zupełnie różne niż to co robi człowiek - chyba, że jest Bungie, Samem Levinsonem albo po prostu słabym artystą.
człowiek może inspirować się dziełami innych twórców na różnych poziomach, bo nie da się stworzyć czegoś w oderwaniu od XYZ lat historii, ale ostatecznie to jego doświadczenia, emocje, zdolności, wyobraźnia, poglądy, etc. wpływają na to co stworzy. AI nie posiada żadnych z tych rzeczy, więc inspiracja jest bardziej bezpośrednia, łączy na obrazie/w tekście wiele elementów, które zna, ale bez dodawania niczego od siebie - dlatego jest bezduszne.
to prawda.
mi się nie do końca podoba, że zaczęli też blokować wysoki poziom trudności za pierwszym przejściem gry, zamiast trudny dawać od razu i blokować Hardcore/Insane, etc.
ale na razie ciężko powiedzieć na ile to nowe podejście, a na ile po prostu pojedyncze przypadki - ciągle wierzę, że w DLC do MH będą większe wyzwania.
najpierw niech wskrzeszą Dino Crisis, później Lost Planet, a potem mogą robić jakieś zakupy. :D
I bardzo wszystko spoko z tym, że irytowało mnie wypadanie aut jak z kapelusza.
Przejechałem dwa wyścigi na krzyż i już Porshe w stajni.
dokładnie ten sam problem z mojej strony. praktycznie po samym prologu masz szansę dostać najlepsze możliwe samochody.
rozumiem jak komuś się to podoba, bo chce jeździć ciekawymi samochodami, a nie gruchotami, ale ja się nie interesuje motoryzacją za bardzo i dla mnie samochody w grach to jakby bronie albo statsy w RPG, lubię jak rosną stopniowo.

Capcom zrobił aktualizację swoich numerków i o ile męczą mnie już dyskusje o sprzedaży gier lub liczbie grających jednocześnie, bo przeważnie wszystko jest interpretowane negatywnie, to tutaj raczej same pozytywy.
https://x.com/Genki_JPN/status/2054464755461746842
wow, niektórych wyników zupełnie bym się nie spodziewał. DMC5 w 13 milionach? MH: Wilds w 11,5 miliona? RE5 z największą liczbą?!
jedyne wyjaśnienie jakie widzę dla DMC5 (oprócz bycia bardzo dobrą grą) i RE5 to strategia cenowa Capcomu - oni potrafią robić naprawdę potężne promki już 2 lata po premierze, DMC5 da się teraz kupić w cenie kebaba z oficjalnych źródeł.
Początkowo bardziej wolałem 2016, bo takie bardziej horrorowe, potwory wyglądają lepiej itd. Niektóre potwory w Eternal wyglądają dosłownie tragicznie np. takie mankubusy, ale jednak z drugiej strony ten "klasyczny" wygląd potworów do Eternala pasuje. No i poza tym 2 kozackie DLC :D.
100% tak samo.
podszedlem do Eternala bezposrednio po 2016 i na poczatku mocno sie odbilem przez zmieniony design, odlozylem na jakis czas i chyba nawet zalozylem watek na GOLu, ze co to w ogole ma byc, a dopiero jak dwa lata temu zaczalem z czysta glowa to siadlo.
momenty platformowe mi nie przeszkadzaly ani troche, za to podobala mi sie duzo wieksza mobilnosc w walce i wyzszy poziom trudnosci.
niestety, trochę się z tą serią minąłem w oczekiwaniach i jedyne co obecnie tam lubię to model jazdy - w grach zręcznościowych nadal najlepszy.
jedyne co daje mi jakiekolwiek nadzieje to niby spowolniona progresja, ale poczekam na opinie graczy.
bo najlepszy jest DOOM Eternal. :P
a tak serio to cudowna gra, jak dla mnie bez wad i jezeli ktos w tym watku nie gral to naprawde musi nadrobic.
często się ją nawet ocenia pod kątem osadzenia w scenie, czy wzbudza emocje i czy broni się sama poza filmem.
przecież o tym napisałem - to są wszystko oceny jakościowe, nie ilościowe. nie widziałem natomiast, żeby ktoś próbował oceniać muzykę w filmie w skali punktowej.
HAZE. :P
i
spoiler start
Silent Hill 2
spoiler stop

ja bym chcial troche powrotu do korzeni, tj. polotwarte mapy, w ktorych czujesz, ze jakis posterunek ma sens w miejscu, w ktorym sie znajduje i lokacje sa sensownie zaplanowane w przestrzeni. tylko mutantow bym wyrzucil. (przepraszam Mutant)
to sie na pewno nie stanie, wiec zadowole sie po prostu troche powazniejszym podejsciem.
naprawdę chciałbym wierzyć, że Ubisoft jest zbyt leniwy na takie eksperymenty. ewentualnie, i to byłoby nawet spoko, byłby to osobny tryb obok zwykłej kampanii, coś jak teraz to Restored Land w The Beast albo, pozostając w Ubisofcie, Operation Motherland w Breakpoincie.
w filmach nie słyszałeś, że się ocenia?
nie, nigdy nie słyszałem, żeby ktoś w filmie próbował na sztywno oceniać muzykę i dawać za nią jakieś punkty.
ocenia się ją, ale jakościowo, nie ilościowo. jeżeli jest dobra to mówi się, że jest dobra, jeżeli jest wybitna to mówi się, że jest wybitna i wtedy najczęściej wpływa na ocenę końcową całości, a jeżeli jest bardzo zła to pisze sie, że była irytująca podczas seansu i wtedy może obniżyć końcową ocenę. ewentualnie pisze sie, ze jest przezroczysta.
nie rozumiem tej potrzeby zamykania wszystkiego w tabelkach i formułach, w ten sposób to mogę ocenić telewizor albo samochód, a nie jakikolwiek tekst kultury.
gra, tak jak film, to coś więcej niż suma wszystkich jej elementów.
w ogóle, oprócz tego co mowisz to trzeba by bylo tez ustalić jedyną słuszną i obiektywną wagę dla każdego z tych elementów. bo przecież muzyka w grze nie moze miec takiej samej wagi jak gameplay, nie?
jak patrzy się tylko na oceny bez kontekstu i posortuje od najwyżej ocenianych to na PS2 w TOP20 sa 4 gry sportowe.
nie da się tak, nie da się patrzeć tylko na liczbę i ze każda ocena bedzie dopasowana do gier z zupełnie innych gatunków, bo jak dla mnie to wtedy wszystko co nie jest standardowa gra akcji albo RPG musiałoby dostawać maksymalnie 5.
a rozbijanie ocen na jakies sztywne kryteria jest szkodliwe, bo zniechęca do ryzyka i do traktowania gier jak sztukę.
nie szedlbym w to.
moze sie nagle okazac, ze glowny wlasciciel zmienil haslo, sprzedal to samo konto drugi raz i ktos inny zmienil haslo, ktos juz ma ja ustawiona jako konsole domowa, a to mozna zmienic tylko X razy w ciagu 12 miesiecy. we wszystkich tych przypadkach po prostu tracisz dostep i nic nie mozesz zrobic.
na poczatku mojej przygody z X360 w podobny sposob kupowalo sie gry i wszystko bylo super dopoki nie bylo i nie moglem zalogowac sie na (nie)swoje konto.
jaką całość Ci to zaburza? na koniec dnia to tylko liczba.
oceny visual novelek też Cię bolą?
https://www.metacritic.com/game/1000xresist/
https://www.metacritic.com/game/the-house-in-fata-morgana-dreams-of-the-revenants/
https://www.metacritic.com/game/doki-doki-literature-club-plus/
itd.
Poza tym czytam, że gra ma dużo wysokich ocen z racji sentymentu recenzentów do okresu muzycznego który towarzyszy samej grze.
nie wiem stary, to może przestań czytać i zagraj? ja czytałem też, ze gra zawiera wątki LGBT, a nie ma ANI JEDNEGO.
po drugie, nawet jeżeli to prawda to... czemu miałoby to być wadą? gra jest historią coming of age zamkniętą w 3 godzinnym doświadczeniu, jeżeli muzyka dobrana przez twórców zadziałała tak jak chcieli, żeby zadziałała to gdzie wady? cały gatunek coming of age, w filmach i grach, opiera się na odwoływaniu do nostalgii.
opencritic jest przewaznie duzo szybszy niz MC i latwiejszy w obsludze (chociaz teraz na przyklad nie mam pojecia jak zobaczyc tam ocene tego Grida z 2008 roku albo ocene oryginalnego Heavy Rain, nie remastera, ktory zostal oceniony duzo nizej), ale ma te wade, ze duzo latwiej dodac tam swoja ocene, wiec masz mase dziwnych serwisow, ktore zawyzaja oceny albo przeciwnie, dziwnie zanizaja w porownaniu do "mainstreamu".
Mixtape tez nie.
https://www.metacritic.com/game/mixtape/
porównujmy wewnątrz jednego agregatora.
+ edit z poprzedniego posta.
Wymienione przez Johnego tytuły również są dobrymi grami ale średnią mają około 80.
Heavy Rain ma na MC 87, czyli wyżej niż Mixtape, a The Wolf Among Us ciezko powiedzieć przez to jak rozbite sa recenzje, ale na przyklad odcinek pierwszy ma 85, czyli tyle co Mixtape.
Jasne,że nie jest lepsza i to widać po jej średniej ocenie krytyków która wynosi 75.
?
https://www.metacritic.com/game/grid-2008/
Wymienione przez Johnego tytuły również są dobrymi grami ale średnią mają około 80.
Heavy Rain ma na MC 87, czyli wyżej niż Mixtape, a The Wolf Among Us ciezko powiedzieć przez to jak rozbite sa recenzje, ale na przyklad odcinek pierwszy ma 85, czyli tyle co Mixtape.
grania w grze to chyba oczekuje każdy
zależy co rozumiesz jako granie.
nie możesz w tej grze odłożyć pada i oglądać tego całkowicie biernie, bo wtedy nic się stanie, utkniesz na samym początku, bo musisz kontrolować swoją postać.
tak, nie ma tutaj wyzwania i nie da się przegrać QTE, ale tu już zaczyna się dyskusja o gatunkach i oczekiwaniach - nie zmienia to jednak faktu, że nadal wchodzisz z grą w interakcje, a gry to interaktywne medium, więc warunek spełniony.
i nie rozumiem takiego porównywania ocen. każda gra, tak jak każdy film, oceniane są głównie w swojej kategorii, w porównaniu do innych utworów W SWOIM GATUNKU.
swojego czasu GRID dostał w CDA chyba 10/10 i, zwłaszcza na tamte czasy, była to zupełnie zasłużona ocena w gatunku wyścigów, ale to przeciez nie znaczy, że gra jest lepsza od GTA IV, MGS4 czy nawet Fallouta 3.
to Ty jako czytelnik musisz przefiltrować czy dany gatunek jest dla Ciebie, ocena końcowa daje Ci tylko informacje jak wedlug recenzenta gra wypada na tle innych tytułów z tego samego gatunku, nie ogółu gier w ogóle.
no ja to wiem, ale juz Civ 3 celowalo w bardziej "infantylny i komiksowy" styl wizualny, a juz na pewno seria nigdy nie próbowała być poważna i pokazywać grozy wojny.
przecież to LEGO jest zupełnie inne niż wszystkie poprzednie gry, podobnie jak Star Warsy byly inne.
jeszcze na poczatku lat 2010 bym sie mogl zgodzic, ze gry LEGO to odgrzewanie kotleta jak TT taśmowo produkował praktycznie te same gry w różnych skórkach, ale juz w okolicach 2015 zaczęli kombinować z formułą, a dwie ostatnie gry, czyli Gwiezdne Wojny i ten Batman, są już zupełnie czymś innym, bardziej przypominają tradycyjne gry "przygodowe".
a jak nazywacie ludzi "łosiami", czyli pejoratywnym określeniem, to tak, próbujecie dyktować ludziom w co mają grać i na co wydawać pieniądze. i ja wiem, że to napisał jako213769, ale Ty dałeś potem całą listę (nietrafionych) argumentów, więc zakładam, ze się z nim zgadzasz.
btw. cały ten Twój wywód jest trochę bez sensu, bo nie bierzesz pod uwagę sytuacji, w której ktoś kupuje gry LEGO tylko z marki, która go interesuje.
to byłaby super opcja w idealnym świecie, w którym wszyscy jesteśmy dla siebie mili i każdy pisze merytoryczne posty oparte na faktach, nie emocjach.
ale tak nie jest i często masę plusów dostają komentarze, które mają po prostu kogoś obrazić albo wpisują się w popularną narrację - nie sądzę, że to coś, za co ludzie powinni być nagradzani. ogólnie dużo więcej plusów pojawia się też w komentarzach niż na "prawdziwym" forum.
każda FIFA powinna być na pierwszym miejscu, nie ma nic bardziej gejowego niż fifka.
Kunimitsu w Tekkenie od 1 czerwca. zdecydowanie lepszy design niż Ingrid z SF6. :D
https://x.com/TEKKEN/status/2050810449180967160
w temacie rosteru - jakie są Wasze główne postaci w grach, w które gracie? u mnie Tekken to King i zaczynam Dragunova, a w SF6 chyba będzie to Mia - głównie dlatego, że jak wczoraj oglądałem Evo to była najczęściej powtarzająca się postać. :D
to co napisałeś w spoilerze to nieprawda, nie masz pojęcia o czym piszesz i wątpię, że w ogóle grałeś.
nigdy nie oglądałem żadnego turnieju, z żadnej gry. jak najlepiej to śledzić? włączyłem kanał, który wysłałeś, ale widzę, że jest jeszcze 6 innych i każda gra ma swój?
ale walka Rashida i Dee Jaya super. po pierwszej rundzie myślałem, ze Taizen (?) tego nie wyciągnie. :D
no to super, jak są teraz cztery poziomy na wstępie to spróbuję, dzięki wielkie.
i nie zrozum mnie źle, ja też jestem casualem. dlatego właśnie w każdego h'n's jakiego gram to przechodzę tylko kampanię, każdy build robię na czuja i dlatego też wiem, że typowo endgejmowe aktywności by mnie zmiotły.
ale niestety, moje pierwsze doświadczenie z DIV było właśnie takie, że kampania jest za łatwa, a potem podobnie sparzyłem się z Last Epoch i dlatego teraz podchodzę do tego ostrożniej. w obu przypadkach czytałem "prawdziwe wyzwanie zaczyna się w endgame", ale no, ja chcę tylko ograć kampanię i wolałbym większą możliwość dostosowania trudności w jej ramach.
nie wiem stary, może jakbyś rozumiał co czytasz to nikt by nie musiał Ci nic tłumaczyć i wtedy nie musiałbyś pisać takich glupiomądrych odpowiedzi.
bo ja wiem, że to niemożliwe i NIGDZIE nie napisałem, że chciałbym to zrobić. w swoim pierwszym poście jasno napisałem, że nie interesuje mnie endgame i chciałbym trochę trudniejszej kampanii, tyle. to
przeszedłem kampanię na premierę, jak jeszcze były World Tiery i wtedy było według mnie za łatwo. niestety, grałem na czyimś koncie, więc teraz musiałbym kupić grę drugi raz i zacząć nową postacią. wiem, że potem zmienili ten system na "zwykłe" poziomy trudności w kampanii, ale wspomniany przez Ciebie Penitent też był (chyba) niedostępny przy pierwszym przejściu, a ja, tak jak pisałem wyżej, chcę przejść kampanię raz i tyle - przy czym nadal widziałem masę narzekania na to, że "Expert" jest za łatwy, dlatego nie kupiłem DIV przy okazji premiery VoH, nie chciałem (znowu) wtopić kasy.
natomiast jeżeli teraz jest tak jak mówi
ja chciałbym jednej zmiany i to jest "problem", który powstrzymuje mnie przed naciśnięciem "KUP".
chciałbym wyższego poziomu trudności w kampanii.
jestem niewygodnym typem gracza, który jednocześnie nie ma wystarczająco dużo wolnego czasu, żeby zagłębiać się w endgame, ale jednak gram na tyle dużo, że kampania w Diablo jest dla mnie banalna, zbyt banalna. kiedy podniesiesz ten temat na Reddicie albo jakimkolwiek innym forum to odpowiedź zawsze jest ta sama "kampania jest tylko po to, żeby przez nią przebiec", ale do mnie ten argument nie trafia, bo dla mnie kampania jest najwazniejszym elementem i super, że endgame jest trudniejszy, ale ja tego nie sprawdzę.
zwiastun nowego filmu RESIDENT EVIL od reżysera "Barbarian" i "Weapons".
nie mogę się doczekać, będzie piękny urodzinowy seans. po pierwszych pokazach często przewijało się określenie "Fury Road horroru".
https://youtu.be/SJPu1spHqfk?si=G4QwjpopiGnQd89l
trochę bijatyka, trochę nie.
ja się kolejny raz nie dam nabrać na reskin UFC 3. jedyne co daje jakiekolwiek nadzieje to to wspomnienie o fabularyzowanym trybie kariery.
https://www.ea.com/pl/games/ufc/ufc-6/buy
WoW, Overwatch, i inne takie jasno pokazały, że jak jest 1 gra na rynku, to bez poważnej wtopy nikt nie zajmie pozycji lidera.
dziwne podejście, bardzo.
tak, prawdopodobnie nikt nie zajmie pozycji WoWa w kategorii MMORPG, Fortnite w kategorii czymkolwiek chce być, PUBG/Warzone w kategorii Battle Royale, etc. itd.
tylko to nie znaczy jednocześnie, że inne gry nie mają żadnego sensu i nikogo nie obchodzą - to znaczy tylko tyle, że liderzy zarabiają absurdalne pieniądze, ale reszta wciąż może radzić sobie bardzo dobrze, nawet z niższych pozycji. przecież masa ludzi gra w ESO, w Guild Wars, w Runescape, SWTORa, FFXIV i wszystkie te firmy na tym zarabiają, nie muszą mieć do tego pozycji lidera. tylko tak jak mówi
poprzewijałem trochę i trafiłem na kogoś kto walczy Clivem z FF XVI. muszę przyznać, że super oddali tę postać w T8, bo jak raz z nim walczyłem to nie widziałem co się dzieje na ekranie. każdy jego atak to milion efektów cząsteczkowych, prawie jak w samym Final Fantasy...
O ile się zgodzę, że fabuły w bijatykach są takie se, to w sumie wolę jak ten taki bardziej rozbudowany tryb narracyjny tryb jest.
zgoda, ale z zastrzeżeniem, że tak jak mówiłem - żeby ten tryb story sprawiał Ci frajdę to sama gra też musi, bo sama kampania nieprzekona nieprzekonanego. z punktu widzenia gameplayowego to tylko seria szybkich walk przeplatana cutscenkami.
a co do World Tour - sam jeszcze nie włączałem, ale muszę przyznać, że pomysł nie brzmiał dla mnie przesadnie dobrze i trochę dziwiły mnie zachwyty krytyków. jedyne co wydaje się tam w porządku to wplatanie istotnych mechanik i kombosów w ramy minigier albo innych zadań do wykonania. Tekken 8 ma podobny tryb, ale ma jeszcze tradycyjna kampanie oprócz tego.
grałem i pomijając oczywiście grafikę to raczej Crimson Desert to taka Zelda z Wisha. :D
ale jest tak jak mówisz, to jest gra, którą można sobie włączyć na chwilę, zrobić kapliczkę albo dwie i wyłączyć.
ale to nie jest X miesiecy, to jest dokladnie 1 miesiac. :D
[9.1] -> jak wyjezdzalem na projekty na statkach to niektóre trwały 44+ dni i niektórzy zabierali ze sobą konsole, bo albo w kabinach są TV, albo organizowali sobie monitor na miejscu. tylko wiadomo, czesto nie ma zadnego dostepu do neta.
to jest ekstremalny przypadek oczywiscie, ale ogolnie to zadna tego typu "nowosc" nie powinna byc usprawiedliwiana. jezeli juz za cos zaplaciles, i nie ma realnego powodu zeby gra wymagala bycia online, to powinienes moc w to grac bez zadnych dodatkowych warunkow.
EDIT: ofc jestem swiadomy, ze licencja sie odnawia jak znowu sie podlaczysz do neta, ale nie o to chodzi.
jo, bijatyki na multi to moje największe odkrycie, żałuję, że tak późno. :D
a DOA, pomijając oczywiste atuty, jest też bardzo bardzobardzo dobrą bijatyką, bo stoi gdzieś pomiędzy powolnym, technicznym i "realistycznym" Virtua Fighter, a trochę kosmicznym Tekkenem. o ile bez cienia wątpliwości powiedziałbym, że Tekken to moja ulubiona bijatyka 3D to nie powiedziałbym, że jest najlepsza. mimo wszystko, musisz spróbować!
konsole szóstej generacji zupełnie mnie ominęły, wiec w Def Jama nigdy nie grałem, ale już idzie do mnie jeden z tych retro handheldow, wiec spróbuję.
byłoby super.
wiem, że offline organizowali na piknikach, ale byłoby dobrze jakby raz na kwartał pojawiało się coś online - może nawet tylko pierwsza edycja organizowana przez GOLa, potem juz wewnątrz społeczności. bo "problemem" jest to, że duża część przeglądająca GOLa nie zagląda na forum, więc taka inicjatywa jak moja ma mniejsze szanse na przebicie.
nawet bez zadnych konkretnych nagród, może abonament albo jakiś drobiazg. (chociaż unikatowa plakietke przy nicku z nazwą rangi z Tekkena bym przyjal)
jeżeli przez wzgląd na Budokaia to raczej polecałbym Sparking Zero.
Kakarot jest fajny pod względem ilości contentu, możliwości przeżycia całej historii DBZ, etc. ale walka tam jest tragiczna. Sparking Zero jest właśnie kontynuacją BT i pomimo, że zaliczyli z tą grą drobny falstart to na lato ma dostać duży dodatek i darmowe usprawnienia, więc może warto się zainteresować.
odpiszę już tutaj. wrzuciłem też swoje dwie ostatnie walki na YT, żeby łatwiej bylo mi wytłumaczyć. dodałem timestampy, pierwszą można obejrzeć od 1:49, a drugą od 4:29.
https://youtu.be/17BDFjbmnxQ?is=ldV6OPQ0NAKag_FB
https://youtu.be/z6RKbDvYEsg?is=yGYltKP1I-8Wid3l
trochę tak jak Kwisatz napisał - prawdopodobnie to samo co w dowolnej grze 1 v 1, ale mocno skondensowane.
w ramach pojedynczej walki najlepsze jest to, że ludzie walczą zupełnie inaczej niż CPU albo gracze, którzy dopiero zaczynają. każdy, przynajmniej na poziomie na którym na razie jestem, ma jakies nawyki, pozytywne albo negatywne i Ty w ramach tych (minimum) 180 sekund na walkę musisz zauważyć jakie nawyki ma Twój przeciwnik, żeby je wykorzystać albo żeby móc sie przed nimi skutecznie bronić.
przykładowo, w pierwszej walce z linku dawałem się bardzo często łapać na niskie uderzenia, ogólnie obrona przed niskimi uderzeniami to jest mój problem i przeciwnik to widział, bo bardzo często atakował dół. dopiero od trzeciej rundy podchodziłem do tego ostrożniej, wtedy udało mi sie, przynajmniej chwilowo, odrobić straty. w drugiej walce odwrotna sytuacja - przeciwnik zauważył jak dużo gram chwytami, więc po każdej kombinacji kucal, żebym nie mógł go chwycić i wtedy ja musiałem sie do tego dostosować. w trakcie każdej walki masz wiele takich elementów, które musisz zmieniac na bieżąco, żeby dostosować sie do przeciwnika, wiec sam też musisz znać swoją postać, żeby być przygotowany na zmianę scenariusza - na przykład jestem pewien, że w MK znalazłbyś jakiś sposób na skontrowanie swoich kolegów z Noobem i Raidenem, a wtedy oni musieliby zmienić sposób walki.
do tego podejmowanie ryzyka, risk-reward, jak Asuka w ostatniej rundzie pierwszej walki. za każdym razem kiedy oboje macie paznokieć życia zaczyna się gra na przeczekanie kto pierwszy zaatakuje.
i tak jak napisałem wyżej, te rzeczy nie są wyjątkowe dla bijatyk, ale w bijatykach są mocno skompresowane, bo walki są krótkie + przez to jak proste w założeniach są te gry to niewiele jest rzeczy, które możesz zwalić na samą grę (poza netcodem), wiec jak przegrywasz to jest to irytujące duzo mniej niż na przykład w FIFIE, którą też lubię, ale unikam grania po sieci przez wzgląd na swoje zdrowie psychiczne. :D
a poza walką to uczenie się postaci, uczenie się jakie ataki używać w których momentach, jak się bronić, etc. chyba wszystkie duże bijatyki teraz mają system powtórek i na przyklad w Tekkenie po walce możesz włączyć powtórkę, a gra będzie Ci mówić co mogłeś zrobić w danej sytuacji, na przyklad kucnąć zamiast blokować. nie jestem jeszcze na poziomie, żeby liczyć klatki animacji, pewnie nigdy nie będę, ale wyczuwam już powoli jakie okienko czasowe potrzebuję na jaki atak albo jakie kopnięcie najlepiej działa na długi dystans.
zabije pozytywny vibe wątku już w 5. poście, ale jeżeli nie zamierzasz grać multi to według mnie żadną, ewentualnie Tekken. jeżeli chcesz grać z niebijatykowymi znajomymi to według mnie nic się nie umywa do Smash Bros.
jako dzieciak łatwiej się w tych grach zakochać, bo nie potrzebujesz sensu. wystarczy, że masz na ekranie cool wyglądające postacie, które się ze sobą biją - that's it. ale w Twoim wieku to nie wystarczy, a bijatyki w single player nie mają wiele do zaoferowania, jeżeli samo bicie nie sprawia Ci frajdy. szczególnie obecnie, kiedy 99% zawodników jest dostępna od początku albo w DLC, nie ma odblokowywania nowych postaci jak w Tekken 3.
MK2011 uchodzi na przykład za grę z najlepszą kampania w bijatykach, razem z X i 11. ale tak szczerze mówiąc, kampania to po prostu seria szybkich pojedynków przeplatana absurdalną fabułą i to głównie dla fanów lore. więc ponownie, jeżeli samo bicie nie sprawia Ci frajdy to kampania też nie będzie. chociaż tbh, według mnie nowe MK mają dziwny system walki, to też może odstraszać.
trochę dziwne, że ze znajomymi tez nie bawiło. wszyscy jesteście na podobnym poziomie?
podsumowując to zupełnie rozumiem, ze dla wielu osób premierowe ceny bijatyk są absurdalne, czyli na poziomie zwykłych AAA, bo tam nic nie ma z punktu widzenia gracza single player.
natomiast multi to według mnie ogromne złoto warte każdych pieniędzy - to jest wszystko co dobre w grach multiplayer skondensowane do jakichś ~90 sekund.
ja na SF6 pewnie potrzebowałbym trochę czasu, może odpalę World Tour do treningu. inaczej pewnie zmiótłbyś mnie w pierwsze 20 sekund. :D
ale jestem gotowy na Tekkena 8, daj tylko datę i miejsce.
(przynajmniej mam nadzieję, że jestem gotowy)
bardzo lubię skalę gier o Smoczych Kulach, ale w trybie solo zawsze szybko odpadam, bo mam wrażenie, że nawet na wyższych poziomach trudności te gry mechanicznie łatwo "oszukać". ale w multi jest pewnie super.
mój błąd. źle zapamiętałem miesiące - film był w kinach w październiku, a na VOD już w grudniu, więc faktycznie późno trafił na streaming. nie wiem czemu myślałem, że w grudniu był w kinach, w lutym VOD, a teraz premiera na streamingu - wtedy to by było według mnie okej.
a kto ustalil te definicje, jest jakas oficjalna Rada Gamingu?
jedyny warunek, ktorego nie spelnia Black Flag z tych, ktore wymieniles to uzywanie kodu oryginalu - ale to slaby warunek, bo wtedy Demon's Souls to nie jest remake, tak samo MGS Delta.
samo slowo "remaster" odnosi sie do "zremasterowania" assetow, czyli tak jak opisales - podbicia rozdzielczosci, dodania wspolczesnych efektow, moze wspolczesnych technologii + dostosowanie do nowych systemow/sprzetow. Resynced ma stworzone nowe assety (czyli zostaly REMADE), ktorych nie bylo w oryginalnym Black Flagu, ma nowe animacje (w stosunku do Black Flaga), zdecydowania nowsza wersje silnika, poszerzona obecna zawartosc i dodana nowa. to jest remake.
Łaskawcy doprawdy. Pół roku po premierze w kinie. Już zdążyły się w sieci pojawić wersje nie tylko z napisami, ale i z lektorem, więc firmie Sony podziękuję. Zerknę tylko z ciekawości czy dodadzą polski przekład, czy znowu oleją polski rynek.
to jak według Ciebie powinna wyglądać dystrybucja filmowa? nie widzę nic dziwnego w tym, że film trafia na jakikolwiek streaming kilka miesięcy po premierze kinowej.
a wersje z napisami i lektorem się pojawiły "w sieci", bo od lutego można było wypożyczyć/kupić wersję cyfrową i w tym też nie ma nic dziwnego.
jak to właściwie definiujesz? dla mnie to jest 100% remake.
a jeżeli tak to może warto by było założyć jakiś wątek do wspólnego grania?
do tej pory bijatyki grałem tylko solo albo z kumplami na kanapie, bo bałem się, że wszyscy grający po sieci to jakieś potwory, które mnie zmasakrują w pierwszych sekundach i odbiorą smak życia, ale jakiś czas temu zacząłem grać w Tekkena online.
okazało się, że albo nie jest tak źle, albo ja mam talent i idzie mi lepiej niż zakładałem, ale chętnie pograłbym z kimś bardziej namacalnym niż randomy z matchmakingu.
zachwyt Tekkenem spowodował też, że zdecydowałem się spróbować innych gier i na razie padło na VF i SF - VF ogarniam solo, ale znalezienie tam walki to mission impossible, a Street Fightera w ogóle nie rozumiem (ale chcę zrozumieć).
wynika.
Along the way, we will reevaluate our approach to exclusivity, windowing, and AI, and share more as we learn and decide.
na razie żadnych decyzji nie ma, ale przyznają, że będą rozważać inne podejście do ekskluzywności.
tak możliwie najbardziej budżetowo do PSP to MANGMI AIR X - większość gier da radę z rozdzielczości X3, w niektórych trzeba będzie obniżyć do X2.
PS1 bez żadnego problemu.
Wywiadziki beda sute i na bogato.
no właśnie na razie wygląda na to, że przynajmniej pod tym względem wyciągnał z tej całej sytuacji jakąś nauczkę - o LNF wiadomo tylko tyle, że powstaje i Sean sam przyznał, że będzie się w wywiadach hamował.
trochę szkoda, bo chciałbym dowiedzieć się już czegoś więcej.

przepraszam za nadgorliwosc, ale jest duza szansa, ze zgadlem, a zaraz spadam i nie bede mial pozniej jak wrzucic zagadki.
10 - Scott P.
6 - r_ADM
5 - PersonifikacjaCienia r_ADM
4 - mohenjodaro
3 - Drenz, trumpf, tomazzi
2 - Deton,
1 - Benekchlebek, Fett, Wujek Face S., zielele
jedyne co mnie zawiodło to model pływania statkiem.
liczyłem na coś w stylu Sea of Thieves, które ma u mnie pierwsze miejsce w autorskim i totalnie bezsensownym rankingu "najlepszy sposób poruszania się w grze, który nie jest chodzeniem ani jeżdżeniem autem".
ale nie grałem w Black Flag, a to podobno mocna inspiracja.
ja Trail Out niestety nie polecam.
kochałem FlatOuta, bardzo lubię model jazdy z Wreckfesta, ale mam z nim ten sam problem co koledzy wyżej, wiec ucieszyłem sie na widok TO. niestety, jak juz zacząłem grać to troche dramat.
model jazdy bardzo mi nie pasuje, samochody nie maja żadnej wagi, dziwne to wszystko. humor gry tez jest bardzo specyficzny, widać, ze pochodzi od kolegów zza wschodniej granicy.
zapowiedzieli już dwójkę i jak gadałem z jednym z devów to przyznał, ze faktycznie samochody maja za mało wagi, ale to pierwsza gra przy której pracował i w następnej części nad tym popracuje. wytłumaczył przy okazji, ze to niestety nie jest cos co da sie łatwo zmienić w patchu, bo musiałby przy okazji dostosować "grawitacje" całych map, a to za duzo roboty.
oficjalny profil Fable dalej utrzymuje, ze premiera na jesień, więc poczekałbym na jakieś oficjalne opóznienie zamiast budować całą narrację wokół plotek.
jak nie zapomnę to później napiszę swoją opinię, bo częściowo się zgadzam, ale mam trochę innych przemyśleń. a na razie bonus - powstało alternatywne zakończenie.
https://youtu.be/OCNiOsp6WXM?is=fjkjI3EpkjCE5ajQ
dokładnie, o tym też miałem pisać.
do tej pory kilka razy trafiłem na blokady z dwóch kategorii.
pierwsza kategoria to sytuacja, w której gra wprost powiedziała mi, że tu jest zagadka, ale mam wrócić później, bo na razie nie mam umiejętności i jeżeli dobrze pamiętam to nawet podali rozdział. nie jest to bardzo uciążliwe, bo dostajesz jasny komunikat, ale według mnie to po prostu zły design w przypadku, w którym jednocześnie od poczatku dajesz w pełni otwarty świat - a przynajmniej jego iluzję.
druga sytuacja, zdecydowanie gorsza, to kilka momentów, w których wiedziałem, że w danym miejscu musi być coś więcej, ale przez dłuższy czas nie mogłem wykombinować co i jak się tam dostać, a gra też nic nie sugerowała. myślałem, że jestem głupim "bejbikiem" uzależnionym od żółtej farby, ale nie, po prostu nie mogłem w tamtym momencie otworzyć tego przejścia, bo tę umiejętność zdobywa się trzy chaptery później. to jest BARDZO zły design, z którym można by było sobie poradzić na kilka sposobów:
a) rozwiązanie z niektórych metroidvanii, w których masz jasno zaznaczone, że konkretnego przejścia nie jesteś w stanie jeszcze otworzyć,
b) rozwiązanie z Breath of the Wild, w którym otrzymujesz wszystkie umiejętności potrzebne do rozwiązywania zagadek od początku gry,
c) rozwiązanie immersive simowe, z braku lepszego określenia, czyli na rozwiązanie zagadki jest kilka różnych sposobów.
ponownie, zły design =/ nietrzymanie za rękę. w takich momentach jako gracz NIE MASZ PRAWA wiedzieć, że nie jesteś w stanie czegoś otworzyć, tylko marnujesz swój czas próbując.
ale możesz też przecież włączyć wyższy, jak dla mnie to jest plus.
jedyne co mnie "martwi" to fakt, że teraz niektórzy bossowie są uciążliwi przez ilość HP i siłę ataku, za to zwykłe moby to trochę jak Dynasty Warriors - idziesz jak przecinak. jeżeli wysoki poziom trudności podbije trudność zwykłych walk to super, ale mam nadzieję, że bossowie nie staną się przez to ubermęczący.
Gra już dawno jest skończona, ale dzieci narzekają, bo ich nie prowadzi za rączkę i muszą ją ułatwiać dla bejbików.
gra dosłownie prowadzi za rączkę w każdym zadaniu. ba, często prowadzi za rączkę, bo nie ma nawet żadnego kontekstu, z którego można wnioskować co zrobić dalej - i to widać już w pierwszym queście, kiedy kolejno rzuca nas od celu do celu, bez żadnego kleju pomiędzy krokami.
idź do tawerny,
siłuj się na rękę,
porozmawiaj z żebrakiem,
uratuj kota, etc.
pomiędzy tym nie ma żadnego wytłumaczenia, to nie ma zadnego sensu. po prostu gra podaje ci kolejne kroki bez słowa wyjaśnienia. no i oczywiście, elementy otoczenia też są pomalowane żółtą farbą, a walki są BANALNIE PROSTE, dosłownie wystarczy trzymać RB, a innych ciosów używasz tylko dlatego, że ładnie wyglądają.
to że gra jest nieczytelna w innych aspektach =/ "nie prowadzi za rączkę".
ogólnie gra mi się podoba, ale dyskusja wokół niej zrobiła się nieznośna. każda jej wada jest przedstawiana jak zaleta, a ludzie udają, że ta gra jest czymś czym w ogóle nie jest. to jest po prostu single-player MMO, nic więcej.
i nie, nie jest skończona. fajnie, że patchują, ale dużo tych elementów powinny być w grze od premiery, bo inaczej znowu będziemy mieli sytuację jak kiedyś z Dying Light 2/Cyberpunkiem - gracze okołopremierowi ukończyli dużo gorszą wersję gry niż ci, którzy zagrają za rok. takie coś jest wybaczalne w MMO albo grze usłudze, nie grze single player.
Ja to wgl pamiętam taka narrację z tamtych czasów, ze na konsolach to wszystko działa super jak ta lala i wygląda tak samo jak na PC
problem polega na tym, ze wtedy nie chodzilo nawet o wyglad.
tak jak pisal Adam, wiele gier mialo totalnie zepsute sterowanie, calkowicie brakujace efekty, np. odbicia, problemy z dzwiekiem, crashe, etc. to byly po prostu wybrakowane wersje, jakbys gral w polprodukt. apogeum problemu to byly porty z generacji PS2/GAMECUBE/XBOX. w czasach X360 zaczynalo juz byc lepiej, a pod koniec generacji bylo juz bardzo dobrze.
dobrze to widac na przykladzie Capcomu - port RE4 i DMC3 to byla tragedia, a juz pozniej DMC4 i Street Fighter IV to byly porty prawie idealne, optymalizacja bardzo dobra i wygladaly lepiej niz na konsolach.
I walenie go dzien w dzien chocby po jednej puszcze to menelstwo i alkoholizm. I tym bardziej nim jest przez to że większość z tak robiących myśli "a to tam dwa piwka co to jest, ja se wypijam codziennie dwa piwka na lepszy sen wiesz".
I tylko o to mi chodzi.
Twoj pierwszy post w tym temacie brzmi zupelnie inaczej, bo odpaliles sie na samo slowo "piwo" - bez wspominania o czestotliwosci picia, o tym, ze to nie alkohol, etc.
https://x.com/Xbox/status/2036067066692964421
calkiem fajny minipokaz sie zapowiada - nowe IP od tworcow Yakuzy, Expanse od Owlcata i pewnie DLC do Stalkera.
warto dodać, ze nie ma na to ŻADNEGO wytłumaczenia, bo istnieje na przykład ta strona:
https://www.nga.gov/artworks/free-images-and-open-access
w której można znaleźć kilkadziesiąt tysięcy obrazów do dowolnego użytku, także komercyjnego.
więc to nie jest tak, że to był wybór między AI a "nasi graficy będą musieli stworzyć setki nowych assetów". te wygenerowane obrazy w Crimson Desert są bardzo generyczne, nie mają pokazywać niczego konkretnego, więc na luzie mogli użyć czegoś z tej biblioteki.
I jeszcze kwestia CD-Action, odnieście się do tego przykładu. Znaleźli się w podobnej sytuacji, a mimo to nie nazwali swojego tekstu recenzją.
Argument, że inaczej robią inne portale, też niewiele wnosi, bo to, że ktoś inny stosuje inne rozwiązanie, nie oznacza, że jest ono dobre.
zapewne nagle zagadki były by przemyślane i intrygujące, a fabuła krótka ale ciekawa :D
Nintendo by przynajmniej nie udawało, ze jakas fabuła jest i nie zalewalaby Cie cutscenkami ze słabo zagranymi i jeszcze gorzej napisanymi dialogami.
Pograłem wczoraj/dzisiaj 2,5h.
Co jest ogromnym plusem to na pewno świat, który zachęca do eksploracji. Przez ogromny zasięg rysowania miałem ochotę pójść w każdą stronę, którą zobaczyłem z klifu na początku gry. Nie wiem jeszcze tylko czy ta eksploracja naprawdę ma sens, bo przez 2h ciągle biłem te same grupy bandytów i mijałem NPC, które stały jak kukły, np. dwóch pijaków, którzy chyba się kłócili, ale nawet nie wydawali żadnych dźwięków, po prostu machali na siebie rękami.
Jest też trochę dziwnych problemów z grafiką. Największy dla mnie to kontrast/jasność i to jest coś na co zwracają uwagę też osoby w dyskusjach na Steamie - cienie są ultra ciemne, jasność jest bardzo jasna. Najbardziej widać to w południe i mocno psuje to wrażenia, bo już wieczorami gra jest przepiękna. Próbowałem bawić się suwakami w opcjach, ale opcja od kontrastu działa raczej jak saturacja - każda opcja poniżej 50 sprawia, że obraz robi się wyblakły. Oprócz tego doczytywanie drobnych elementów jest paskudne - daleki plan wygląda bardzo ładnie, tak jak pisałem wyżej, ale metr przed Tobą doczytują się kamyczki, rośliny, masa drobnych elementów daje wrażenie "migania".
Lipa, że nie da się przewijać cutscenek, jest tylko opcja fast forward.
ja byłbym zaskoczony, jeżeli zrobiliby "RPGa z krwi i kości", skoro sami podkreślali, że to nie jest RPG, to gra akcji w otwartym świecie.

Zagadka #14
4 pkt - Drenz,
3 pkt - zielele,
2 pkt - Felipe, PersonifikacjaCienia,
1 pkt - Abesnai, Scott P.

Zagadka #12
3 pkt - Drenz,
2 pkt - Felipe, PersonifikacjaCienia, zielele,
1 pkt - Abesnai, Scott P.
generalnie to nie, chyba tylko w Polsce się przyjęło, ze Diablo i podobne to h'n's, wszędzie indziej to action RPG, a h'n's to to, czym my nazywamy slashery, tj. DMC, Ninja Gaiden, etc.
EDIT: GOL to jednak polski serwis i sam musiałem się chwilę zastanowić o co chodzi, kiedy przeczytałem tytuł.
no nie pierdol.
https://x.com/Urban_WKS1947/status/2028908232685625724
ale tak, KCD to ogolnie arcydzieło - ale "niestety", tak jak praktycznie każde arcydzielo, nie jest uniwersalne, wymaga trochę cierpliwości i rozumiem jak kogoś odrzuci.
chodzi wlasnie o to, ze wszystko w tych zdaniach rozumiem - chyba w przeciwienstwie do Ciebie, chociaz to Ty jestes ich autorem.
jedyne czego ja nie rozumiem to fakt, że najpierw próbujesz używać w dyskusji argumentu o tym, że coś jest lepsze albo jedyne słuszne, bo jest bardziej popularne, a potem powtarzasz ludową mądrość o muchach i gównie, nie widząc w tych dwóch podejściach żadnych sprzeczności.
fajny cytat z muchami, a to nizej to Twoje słowa?
Jak myślisz czemu te wszystkie f2p chociaż p2w strzelanki online typu CrossFire odniosły taki sukces
Mnóstwo graczy ale w pve. A w strefie mroku wieje wiatr.
FSB, slyszales moze o takich niszowych tytulach jak Fortnite, PUBG, Warzone, ARC Raiders i Hunt Showdown?
Chwila, moment, w tym badziewiu traci się broń i inne przedmioty? Muuhahahahaa, co za guano.
wiesz na czym polega ten gatunek czy nie za bardzo?
rozsiąść się przy dobrym rpgu.
tworcy podkreslaja, ze to nie jest RPG - to gra akcji w otwartym swiecie.
wspominam, zebys uniknal potencjalnego rozczarowania. :)
na powrót do korzeni i anulowanie tego sprzętu było już niestety za późno.
ogólnie miniPC to nisza, a w tej cenie to już w ogóle będzie garstka osób zainteresowanych - dla szerokiej publiki jedyna nadzieja w tym, że wersje od innych producentów będą tańsze.
natomiast dla mnie... jak to będzie tak mocne jak mówią to kupię, bo jestem też bardzo ciekawy jak ogarną wsteczną kompatybilność. mam tylko nadzieję, że to nie będzie chmura, ale jak nie to będzie to jednak wyjątkowy sprzęt i coś więcej niż miniPC.
wyszedł na Prime Młody Sherlock.
według mnie do oglądania jednym okiem się nadaje. mój największy zgrzyt to, niestety, aktor grający Sherlocka, ale może jestem do niego uprzedzony przez te serię filmów After.
jednym z twórców jest Guy Ritchie, czyli klimaty dużo bliżej Sherlockom z RDJrem niż Camembertem.
jedna rzecz, którą dużo osób pomija - ten ich post raczej nie miał wybrzmieć w ten sposób, bo był opublikowany tylko 25 minut po premierze Marathona. wątpię, że wtedy już wiedzieli w jaką stronę to pójdzie - to miał być raczej żart, podobny do tego jak Devolver pisze, że GTA VI zostało przesunięte, bo wystraszyli się ich premiery, nie pamiętam już jakiej gry.
piękna kompromitacja, gratuluję. z kazdym kolejnym postem udowadniasz, ze Twoje miejsce w elitarnym gronie ludzi pozytywnie zakreconych im. Hydro jest jak najbardziej zasłużone.
tak myslalem, ze to bedzie Cyberpunk, bo wczoraj (?) hajpowali to jakimis teaserami.
ogolnie to staram sie nie narzekac na dodawanie "starych gier", bo uwazam, ze to zawsze fajna okazja, zeby poznac cos co sie ominelo wczesniej, aleee...
kurde, mam wrazenie, ze akurat Cyberpunk to jest taka gra, ktora kazdy juz kupil, bo duzo sie o niej mowilo i latala na duzych promkach. paradoksalnie, wolalbym, zeby wrzucali cos gorszego i mniejszego.
ciekawostka - od kilku dni mówi się o tym, ze Sony ograniczy wydawanie gier single player na PC.
https://x.com/i/status/2027438633997734231
czyzby reakcja na fakt, ze przyszla "konsola" MSu ma byc po prostu miniPC?
ciekawe tez co zrobi z exami Xbox, bo na razie Pani Prezes mowi niby o powrocie do korzeni, ale wiadomo - teraz to ona powie wszystko, żeby się przypodobać.
Chciałbyś, aby cudzoziemcy zza białoruskiej granicy zabijali, kradli i gwałcili w naszym kraju? Już zabili przy granicy młodego chłopaka. Widziałeś filmy, w których czarnoskórzy popełniali morderstwa? Np. z tą młodą Ukrainką w pociągu? Oczywiście nie twierdzę, że biali nie popełniają przestępstw, bo popełniają.
oczywiście, że by nie chciał, ale jest długa droga między tym, a pisaniem tego typu postów jak Twoje, kiedy zobaczysz na mieście dwie osoby o innym kolorze skóry, które zajmują się swoimi sprawami. nie próbuj się bronić takimi tanimi chwytami.
a Twój komentarz o Breiviku był pod informacją o jakimś marszu równości czy czymś podobnym. nawet jeżeli się nie zgadzasz, uważasz, że to normalne wyrażać tęsknotę za człowiekiem, który ZAMORDOWAŁ 70 osób, w tym nastolatków i dzieci? myślę, że to jednak trochę zwyrolskie i ksenofobiczne, biorąc pod uwagę motywacje Breivika.
ja to rozumiem tak, ze glowny bohater jest jeden, a te dwie poboczne postaci maja swoje zadania do wykonania spoza watku glownego, tj. osobne zadania poboczne, jakies aktywnosci, itd.
watek glowny jest ograniczony tylko do Kliffa.
nikt nie oczekuje recenzji 10k tytulow pojawiajacych sie na Steam, nie ma potrzeby sprowadzania tej dyskusji do absurdu.
problemem jest to, ze na GOLu nie ma recenzji nawet popularnych mniejszych tytulow, pierwsze z brzegu to na przyklad Absolum, Baby Steps czy wspomniany juz Cairn.
i mam wrazenie, ze oczywiscie, teraz sie to "nie klika", ale to czesciowo dlatego, ze tak sobie wychowaliscie czytelnikow - nikt kto jest zainteresowany takimi grami nie bedzie szukal informacji tutaj, bo wie, ze ich nie znajdzie.
zdziwilem sie tez, ze nie bylo zadnej recenzji Cairn, ktore podbilo giereczkowo w ostatnich dwoch tygodniach.
ostatnia recenzja przed NiOh 3 (5 lutego) była 11 stycznia...
co do Twojego drugiego punktu. nie odebrałem tego w ten sposób, dlaczego miałoby tak być?
ja zrozumiałem to tak, że kiedy gramy jako Grace, na tym klasycznym poziomie, to zapisy ręczne wymagają posiadania atramentu, ale zgaduję, że w etapach z Leonem maszyny do pisania też będą występować, będą po prostu nielimitowane, tak jak w RE4 i rimejkach RE2 oraz RE3. taki podział ma według mnie sens, jeżeli faktycznie mocno idą w to rozróżnienie, że Grace to horror, a Leon to akcyjniak.
co do pierwszego punktu to sie zgadzam, niestety.
lepiej po prostu dac w grze jakies rozwiazania, ktore takie rzeczy ulatwiaja albo automatyzuja, tj. cos do zbudowania, znalezienia, odkrycia, etc. zamiast isc na latwizne i robic jakis magiczny "complete mode".
tez mnie to wczoraj zaintrygowalo.
sprawdzilem wtedy ich inna analize, KCD2, i tam bylo 21% vs 11%, czyli roznica wieksza, ale wciaz nieproporcjonalna.
obie te gry sa mocno PCtowe, to tez moze miec znaczenie, bo gry typowo konsolowe pokazuja wieksze roznice, np. Shadows sprzedal wedlug nich 56% na PS5 i 26% na Xboxie.
ale ogolnie fajnie bylo zobaczyc, ze ktos jednak na Xboxie te gry kupuje. ;)
bo nadrabiasz go 13 lat po premierze, a box office wygladal tak:
https://www.boxofficemojo.com/release/rl2823718401/
jak chcesz takich filmow to chodz na nie do kina.

jezeli chodziloby tylko o Steama to wyjatkowo moglbym przyznac Ci racje, ale jest tez oficjalne FAQ na stronie gry.
i to juz brzydko pachnie.
Joe Seanoa
on "tylko" uzycza ciala jak cos, glosem jest Will Arnett.
https://m.imdb.com/name/nm0004715/
ale serial tez polecam, chociaż sam turniej w drugim sezonie mnie zawiódł.
też mi się bardzo podobało i zgadzam się ze wszystkim co napisałeś, zastrzeżeniami też.
jako ciekawostkę warto też dodać, że Trachenberg jest zapalonym graczem i w samym filmie widać kilka inspiracji różnymi tytułami. dla mnie to był przede wszystkim Monster Hunter - co reżyser sam przyznał.
ale jedna postać też wzorowana jest na grach wideo:
spoiler start
mlody Kalisk jest wzorowany na murlocach z WoWa.
spoiler stop
widzisz, Wuchanga tez nie chcialem podawac ze względu na to, że wiem ile jest kińczykow, ale ta gra, też będąc w GP, ma 10x większy peak niż NG. okolo premiery gralo w to 130k ludzi.
to jest tez więcej niz DMC5.
do
do tego co pisaliscie o soulsach.
o ile ogolnie sie zgadzam, ze tych gier powstaje za duzo i wiekszosc jest bardzo nijaka to troche naiwne jest Wasze mowienie o tym, ze nikt sie tymi grami nie interesuje, bo jest ich za duzo, kiedy taka gra jak Ninja Gaiden 4, czyli bardzo dobry slasher w starym stylu i z uznanej marki, zebral peak na Steamie mniejszy niz nowa marka w gatunku soulslike, Lies of P. obie na premiere byly w GP.
zebral tez 3 razy mniej graczy w peaku niz wspomniany Khazan, ale akurat ta gra nie byla w GP, wiec niesprawiedliwe porownanie.
to co mi się najbardziej spodobało z recenzji na Steam to ktoś wspomniał, że w podstawce jest większość rzeczy, które były w DLC do JWE2?
mógłby ktoś to potwierdzić? oczywiście, z naszej perspektywy wydaje się to oczywiste, ale dobrze wiemy, że nasza ukochana branża tak nie działa.
dodatkowy punkt w nowym poście dla czytelności - te zadania nie są obowiązkowe do wykonania podczas zrzutu i możesz je olać, jeżeli stwierdzisz, że chcesz/musisz wracać.
Być może mylnie uznałem, że w grę wrzucany jesteś w pojedynkę i na mapie w jakiejś nie wiem jakiej ilości są też inni solo gracze.
a nie, to wtedy masz rację – przynajmniej częściowo. myślałem, że masz na myśli singleplayer.
częściowo, bo to nie jest ustawione "na sztywno". jak gra nie znajdzie wystarczającej liczby solo graczy to dorzuci najpierw dwójki, a potem trójki. mi się nie zdarzyło, ale jest taka możliwość. możliwe, że w pełnej wersji pozwolą ustawić matchmaking na sztywno dla solo graczy, ale nic nie potwierdzili.
Czy mógłbyś opisać, jak wygląda gra?
Czy opiera się w jakiejś formie na questach?
jesteś zrzucany na mapę, masz 30 minut i właściwie od Ciebie, i Twoich potrzeb, zależy co robisz.
są zadania do wykonania, ale nie są to raczej żadne rozbudowane questy (chociaż w pełnej wersji niby mają być pełnoprawne linie zadań), raczej coś w stylu "napraw antenę", "zdobądź XYZ", "zabij XYZ". po powrocie oddajesz zadanie i dostajesz za to nagrody.
na mapie są punkty, w których jest duża szansa na lepszy loot, czyli albo lepsze surowce, albo gotowe bronie, albo blueprinty do broni. te punkty są oznaczone dla wszystkich, więc bardzo możliwe, że będzie tam największe skupisko innych graczy i przeciwników AI. z ludźmi działa to podobnie jak w DayZ – najczęściej zaczniecie do siebie strzelać, ale zdarzało się też (nie mi), że przypadkowi ludzie zawierali sojusz vs AI albo w ogóle przeciwko innym graczom. warto mieć włączony czat głosowy, a przynajmniej używać pingów/emotek. wiadomo, jak zabijesz człowieka to możesz zabrać cały jego loot.
natomiast jeżeli Ty umrzesz to tracisz wszystko co miałeś na sobie oprócz jednej rzeczy, którą włożysz sobie do "bezpiecznej kieszeni". to ryzyko utraty wszystkiego powoduje, że bardzo dużo się skradasz, nasłuchujesz kroków, etc. mi ten styl rozgrywki bardzo odpowiadał, a jak będąc w budynku słyszysz nad sobą kroki to emocje sa nie do podrobienia. tutaj właśnie pomaga też znakomity dźwięk – każdy ruch i dźwięk wydawany przez roboty (AI to maszyny), każdy krok przeciwnika, wszystkie strzały w oddali – to wszystko bardzo potęguje napięcie. nie wyobrażam sobie nie grać w to na słuchawkach.
jak stwierdzisz, że jesteś gotowy i masz wszystko co chciałeś to idziesz do jednego z punktów ewakuacji i czekasz chwilę na windę. tutaj dochodzi kolejny element grozy – czekanie. najlepiej się wtedy ukryć, bo komunikaty głosowe i sygnały windy są słyszalne z pewnej odległości, więc zdarza się, że ludzie będą próbować upolować Cię na ostatniej prostej. Ty oczywiście możesz zrobić to samo. ;) od Ciebie też zależy jak szybko będziesz chciał się ewakuować. jeżeli chcesz to możesz wejść na mapę, zebrać co potrzebujesz i od razu wrócić do bazy, ewentualnie możesz trafić na czyjeś zwłoki zabite przez AI, zebrać ich loot i wtedy wrócić. to ostatnie mi się przydarzyło – znalazłem dwa ciała, zabrałem im wszystko i cały mój "run" trwał jakieś 5 minut, bez żadnego oddanego strzału.
natomiast gra jest też dużo przyjaźniejsza pod tym względem niż Escape from Tarkov. tak, nadal tracisz wszystko, ale Twoja baza też generuje jakieś podstawowe surowce, więc RACZEJ nie dojdzie do sytuacji, w której na misję będziesz musiał wyruszyć "goły". zawsze będziesz mógł sobie wycraftować podstawową broń, kilka bandaży, amunicję, etc.
surowce zbierane podczas misji wydajesz na ulepszanie wspomnianej bazy, budując na przykład stół rusznikarski albo punkt medyczny, a potem w tych nowych "budynkach" tworzysz lepsze bronie, lepsze bandaże, dodatki do broni, etc. te rzeczy, w sensie budynki, są oczywiście stałe, nie przepadają po Twojej śmierci. oprócz tego jest też rozwijanie samej postaci – szybsze wspinanie, więcej staminy, cichsze włamywanie, etc.
Czy jest dużo map, czy może jedna wielka?
w tej becie była jedna, całkiem spora. w pełnej wersji ma być ich 5 albo 6 – będą się różniły otoczeniem, ale też poziomem trudności, pewnie liczbą i rodzajami przeciwników.
W zasadzie o co chodzi, czy to są jakieś tryby?
główny tryb to ten opisany wyżej, extraction shooter, i tylko to było dostępne w becie. w pełnej wersji mają być też "trialsy", ale nie do końca to rozumiem – to chyba ma być coś w rodzaju rajdów. wiem, że część innych aktywności będzie dużo bardziej skupiona na PvE.
ale to tylko zwykła siekanka.
gdzie wady?
ten gatunek prawie umarl, wiec super, ze "to tylko zwykla siekanka".
zależy jak rozumiesz tryb solo?
jak jako single player to nie ma, jak jako kolejke do grania solo w multiplayer to tez nie do konca, bo jest tylko priorytet na inne osoby grające solo w matchmakingu, ale jak takich zabraknie to dorzuci Ci dwojki, a potem trojki.
a gra zapowiada sie bardzo fajnie, bede gral na pewno. to moj pierwszy kontakt z extraction shooterami, wiec dostawałem wpierdol, ale i tak bawilem sie dobrze.
dźwięk jest NIESAMOWITY.
przeboje to nie są chyba, ale lubię Magdalena Bay.
https://youtu.be/DfcWOPpmw14?si=noY6Xul-fIe7L0Ah
i SUPERORGANISM.
https://youtu.be/mJQYRzAoErc?si=WNgez3Sn3MlagZ80
i cos po francusku.
https://youtu.be/tQ3HWIsZXPM?si=3GkITsO59qh12JiE

jestem dopiero po trzech odcinkach, ale myślę, że mogę już polecić
Mr Inbetween
https://m.imdb.com/title/tt7472896/
australijska komedia z elementami akcji. prosta historia typu gangster z "normalnym" życiem prywatnym, które siłą rzeczy momentami się przeplatają, ale humor dużo bardziej w stylu Rickyego Gervaisa niż serialu "Barry". dla mnie plus to bardzo krotkie odcinki, bo okolo ~25 minut i ogólnie tylko trzy sezony.
siedzi mi bardzo ten humor, lubię wszystkie postaci, a przez to, że to serial z Australii to dochodzi nieosłuchany akcent i nieopatrzone twarze, kojarzę tylko jednego aktora.
standardowo, nie wiem gdzie obejrzeć w Polsce, ale na 90% przydadzą się Wam chociaż angielskie napisy momentami. :D
Martha is Dead - ogrywałem z włoskim dubbingiem
nawet by mi to nie przyszlo do glowy, nie wiedzialem, ze to wloska gra.
a jak oceniasz sama produkcje? zagralbym cos z ciekawa fabula w podobnych klimatach, mniej mi zalezy na straszakach.
jezeli interesuje Was ta tematyka to dzisiaj premiere ma poniższy serial.
https://www.metacritic.com/tv/devil-in-disguise-john-wayne-gacy/
niestety nie wiem gdzie mozna obejrzeć w Polsce.
Więcej drużyn to takie deprecjonowanie turnieju
trochę tak, bo niby ostatecznie zawsze kończy się tak samo, ale jednak w tych międzynarodowych turniejach, tak samo jak w UCL, zdarzają się drużyny znikąd, które nagle osiągają peak swojej formy i chociaż przez chwilę dają nadzieje swoim kibicom, a oprócz tego jakąś ciekawą odmianę dla reszty. więcej miejsc to więcej szans na takie zaskoczenia.
a jak według Ciebie wyglądały kwalifikacje na Mistrzostwa Świata w poprzednich edycjach, że niby teraz ktoś zrobił z tego "cyrk i szmatę"?
Podobały mi się wstawki odnośnie innych produkcji, gdzie inspirowali się twórcy jego historią.
a ja mam co do tego mieszane uczucia.
bo nie do konca rozumiem, ten serial chce prezentowac historie "bohaterow" mozliwie realistycznie, fabularyzowac ich zycie, etc. czy jednak isc w strone calkowitej fikcji?
spoiler start
scena tanca z TCM nie ma w tym serialu zadnego sensu, a TCM byl inspirowany historia Eda w duzo mniejszym stopniu niz mogloby sie wydawac.
spoiler stop
Wyszła jakaś gra która wyciska 100% mocy z konsoli?
praktycznie kazda gra AAA, ale w nieodpowiedni sposob.
W dodatku mapy są bogate w przedmioty na ziemi i o ile to fajnie wygląda ale jak walczymy to jeden dasz i wpadamy w jakiś kąt z którego trudno wyjść
to akurat prawda.
wydaje mi sie, ze i tak to poprawili od pierwszych wersji, albo po prostu ja nauczylem sie grac, ale FPP i taka dynamiczna walka nie wspolgraja dobrze z otoczeniem, ktore posiada wiele "wystajacych" elementow. bardzo latwo jest sie wkopac gdzies pomiedzy domki, skaly czy nawet zablokowac na scianie.
z wad jeszcze mi się przypomniało, ze walka w ciasnych pomieszczeniach jest uciążliwa, z dwoch powodow:
a) bron odbija sie od scian podobnie jak w Soulsach,
b) kamera jest osadzona bardzo blisko bohaterki i kiedy jesteś zlockowany na przeciwniku to da się ją poruszać tylko wertykalnie (hehe), wiec zdarza się, że łeb Hinako blokuje Ci widok.
ale w SH2R walka w ciasnych korytarzach też była dla mnie denerwująca, więc poziom zachowany, a może jest nawet trochę lepiej.
natomiast jeżeli akceptujesz troche drewna, lubisz szkolne klimaty, a szczególnie te azjatyckie (koreanskie dramy i anime) to wydaje mi się, że będziesz zadowolony. tylko lepiej na promocji, a jak się nie spodoba to co złego to nie ja. :P
Pamiętacie płacz wszelakiej maści twórców po wydaniu BG3? "To anomalia", "nie liczcie na takie gry".
przykro mi Brzeziu, ale tutaj też zostałeś zmanipulowany. :( (widze tutaj pewien pattern, musisz chyba lepiej wybierać idoli)
cały ten wątek zaczął się od dewelopera indie, odpowiedzialnego między innymi za El Paso, Elsewhere (polecam) i I Am Your Beast (BARDZO polecam), ktory tylko zwracał uwagę na to, że po pierwsze, Larian to nie jest studio indie ani male studio, bo tak wiele osób ich postrzegalo, pomimo 400+ pracowników i ogromnego budżetu, a po drugie to podkreslal, ze każda taka gra powinna być celebrowana, ale TRZEBA patrzeć racjonalnie na możliwości i budżety innych deweloperow, a nie oczekiwać, ze teraz kazda gra RPG będzie jak BG3, bo to szkodliwe podejście, ktore może zabic mniejszych devow. cała ta dyskusja odbywała się głównie wsrod deweloperow indie i AA, nikt tez nie plakal i nie mówił "nie liczcie na takie gry".
https://x.com/WritNelson/status/1677632079792668673
ja tu nie widzę płaczu.
Jeżeli dla Ciebie grafika jest ok to spoko, dałem swoją opinię. Jeżeli na małym ekranie 15" w laptopie w fullhd gra wygląda tak słabo to coś chyba poszło nie tak. Jeżeli to tylko zagęszczenie pikseli robi problem to na moim lapku nie powinno być lepiej?
w ogóle nie zrozumiałeś o co mi chodziło, a mi się nie chce 10x tłumaczyć tego samego, bo do Ciebie i tak nie dotrze.
a co do reszty.
a) gram na padzie - i w RE4 i SH f przy chodzeniu nie da się prawie w ogóle skręcać lewą gałka, trzeba to robić kamerą. przy biegu się już da, obie opcje są nagrane. w ER da się skręcać na oba sposoby, oba są nagrane,
b) cały ten Twój wywód "NIE RUSZAJ MYSZKI" brzmi śmiesznie,
c) grałeś 2h, więc odważne stwierdzenie, że nie potrzeba w SH f bardziej dynamicznych ruchów.
Jeżeli chodzi o grafikę to fajnie, że u Ciebie wygląda dobrze, cieszę się. U mnie wygląda jak gówno i pozostaje przy swoim zdaniu, że za samą grafikę powinni obniżyć ocenę, a cena gry powinna wynosić mniej, bo wygląda jak gra AA. To, że Ty grasz w 10k i 500FPS to nie znaczy, że każdy tak gra...
Z tego co kojarzę to lwia część graczy dalej siedzi na monitorach fullhd, więc jeżeli gra dobrze wygląda w 4k to znaczy, że twórcy odcięli największą liczbę graczy, brawo oni... W żadnej grze nie mam takiego problemu, chyba że odpalę dlss to wtedy pojawiają się artefakty.
nadal nie rozumiesz.
nikt nie powinien obnizac oceny, bo u Brzezio93 jest zła grafika. mowiles, że też grasz na maksymalnych detalach i na ekranie laptopa/monitorze, więc rozdzielczość nie ma az takiego znaczenia - ona nie wplywa na jakosc grafiki bezposrednio, to kombinacja wielkości Twojego ekranu i rozdzielczosci, czyli zageszczenie pikseli.
a co do animacji biegu to napisałeś:
Poruszanie też jest mega drewniane, obracanie się postaci wygląda całkiem komicznie, gdy biegniesz do przodu i wciśniesz kierunek lewo/prawo to postać przeskakuje w animacje biegu na skos.
i na moich filmikach widać, że:
a) Twoj komentarz to okropna hiperbola,
b) w RE4 wygląda to niewiele lepiej, a w Eldenie za to duzo gorzej, postać porusza się tam jak w grach MMO.
tylko tak jak mówię, dla mnie to nie jest wada dopóki nie wpływa bezpośrednio na gameplay. za to Ty piszesz o SH f tak jakby postać zmieniała kierunki na sztywno o 45 stopni, a to nie jest prawda.
Tak wszyscy bronią, że to nie prawda, ale dziwnym trafem nie widziałem, żeby twórcy starali się to obalić ^^
a dlaczego mieliby to obalac? XD
zreszta, DF juz chyba to zrobił za nich?
niesamowite głupoty pierdolisz, powtarzasz dosłownie slowo w słowo to co mowil Kiszak.
narzekasz na animacje "skręcania" postaci i jednocześnie polecasz Residenty TPP, w których postaci ruszają się tak samo, jak kloce. po prostu powielasz bezmyślnie bzdury typa, który ma zerowe pojęcie o horrorach i, poniekad slusznie, wkręcił sobie, że RE jest najlepszą serią horrorów, więc nie zauważa w nich tych samych "wad", za które krytykuje SH f. wad w cudzyslowie, bo dla mnie to tak naprawdę nie są wady, to jest specyfika gatunku, że Twoja postać ma określony ciężar i porusza się w specyficzny sposób - dopóki nie jest to uciążliwe dla gameplayu to nie ma to znaczenia.
poniżej specjalnie dla Ciebie nagrałem porownanie chodzenia i biegania w SH f i RE4. faktycznie, ogromna różnica. mozna powiedzieć, że dyskwalifikująca dla SH f. (przepraszam za artefakty w RE i ER, obie te gry nagrywalem na Steamie i bezposrednio na moim komputerze wygladaja okej, YT cos popsul.)
SILENT HILL:
https://youtu.be/IeIhC9rGlIg
RESIDENT EVIL:
https://youtu.be/XK5ogRCAj54
i bonus, ELDEN RING, ktory jest dla Was mesjaszem:
https://youtu.be/Wk30V-Gp1lU
miej tez na uwadze, ze RE4 to gra skupiona na akcji duzo bardziej niz SH f, ale niestety RE2 i RE3 usunalem juz dysku, tam byloby to widoczne duzo bardziej.
i tak robicie (Wy, bo już wiem od kogo Ty jest) dosłownie ze wszystkim. w grach, które sobie wybierzecie skupiacie się na totalnych bzdurach, żeby w innych ta sama rzecz była kompletnie cacy. brakuje tu konsekwencji, nie uważasz?
i nie, w walce nie musisz wyczekiwać na moment ataku przeciwnika. możesz go normalnie bić i unikać ataków w trakcie, po prostu wtedy z 3-4 potrzebnych ataków robi się 7-8. ale tez nic nie stoi na przeszkodzie, żeby oba podejścia łączyć, bo można się nauczyć animacji, które pozwalają na kontrę - dokladnie tak jak w kazdym soulslike. większość walki można też unikać, chociaż nie podobają mi się fragmenty, w ktorych nie mozna.
i jeszcze raz co do grafiki - to jest Twój problem, to nie jest żadne świadectwo słabej grafiki w tej grze. nikt nie jest w stanie wejść Ci do ustawień i sprawdzić co się dzieje albo co sam ustawiłeś. gra wygląda dokladnie tak jak na moim screenie.
mówisz też, że gra jest oderwana od reszty z serii... czyli dosłownie jak każda oprócz jedynki i trójki? SH f zawiera większość typowych dla (dobrych odsłon) tej serii elementów, tj. każdy przeciwnik ma znaczenie fabularne, historia wychodzi z całkiem prostego punktu, żeby potem robić się coraz dziwniejsza, a bohaterowie, którzy na początku rozmawiają z nami zupełnie normalnie, od pewnego momentu zaczynają wypowiadać wszystkie zdania w coraz bardziej enigmatyczny sposób. dla mnie samo miasto zawsze było bardziej symbolem, więc zmiana lokacji mi nie przeszkadza.
nie, właśnie nie. sama "jakość wizualna" jest wyższa niż w ER, technologicznie też jest lepiej. artstyle wiadomo, bardzo fajny, ale jednak dużo skromniejszy i mniej kreatywny niż ER.
samą grę polecam. czysty gameplay jest według mnie lepszy niż SH2R, chociaż wciąż nieidealny i ma kilka głupich pomysłów - najgłupszy to chyba sposób implementacji ograniczenia ekwipunku, a drugi to fakt, ze pojedynczy przeciwnicy w "otherworldzie" się odradzają. natomiast jeżeli nie grałeś w SH2R to chyba polecam zacząć tam, to gameplayowo dużo łatwiejsza w odbiorze gra i mniej kontrowersyjna - chociaż jakoś od 3/4 moja ocena mocno spadła.
jeszcze co do walki, jeżeli zbudowalibysmy skalę czucia uderzeń, która zaczynałaby się od slasherow typu DMC (przykro mi, dla mnie to jest papier) a kończyła na Soulsach albo Ghost of Tsushima to umieściłbym SH f gdzieś na środku, trochę wyżej niż Nioh.
chociaż też ciężko to zweryfikować
nie jest ciężko, bo on tam po prostu kłamie.
najbardziej znana manipulacja to ta z dźwiękiem, kiedy mówi o tym, że w remake'u praktycznie nie ma ambientu i puszcza jakis fragment, który ma zmieniony mix dźwięku.
https://x.com/GmanLives/status/1647028121919700993
oprócz tego mówi między innymi o tym, że usunięto wiszące na widłach ciało kobiety na początku gry ze względu na poprawność polityczną, kiedy tak naprawdę w grze są dodane inne zabite kobiety, m.in. turystka, która została poświęcona w ramach rytuału - i to ma też dużo wiecej sensu fabularnie.
gra jest po prostu skopana.
?
udowodnilem Ci, ze nie jest. problem lezy gdzies po Twojej stronie i z tego samego powodu Czarny Wilk ma na temat tej grafiki inna opinie niz Ty. widocznie naprawde nie gralismy w te sama gre, bo ta gra, tak jak zostala wykonana przez deweloperow, nie wyglada tak jak u Ciebie.
jak ogladasz film w 240p albo na chujowym telewizorze to nie mozesz mowic, ze wyglada brzydko, ujecia nieostre, a kolory wyprane.
jestem fanem Elden Ringa, ale nie, Elden Ring nie wyglada lepiej od tej gry. jak chcesz to tez moge wrzucic Ci screena. :)
U was też występuje stuttering? co prawda nie jest tak często jak opisują to w necie, ale jednak czasami się pojawia.
w pojedynczych miejscach i zawsze tych samych, pod tym wzgledem to jedna z najlepiej zrobionych gier na UE5.
na szybko ode mnie jeszcze podobny screen z przyblizeniem na twarz, niestety inna lokacja.
Wrzucam screen z lapka, sam zobacz jak to wygląda. Wszystko jest na full detalach i gra jest okropna. Już nawet nie chce porównywać tego do jakiegoś rdr2, ale naprawdę to jest poziom gry z 2015 roku max.
wyglada jak gowno.
ale wyglada tez jak Twoj problem, a nie problem z grafika gry. moj screen pokazuje jak rzeczywiscie wyglada grafika tej gry, bez zadnej ingerencji z mojej strony. tak jak pisalem, rozdzielczosc 4k, wszystko na maksymalnych ustawieniach i DLSS Quality.
dlatego tez
albo mam rację
nie, nie masz. :)
Ziele skąd ten screen? z jakiego kompa to zrobiłeś? Tutaj wygląda nawet ok, tak na 2020 rok bym powiedział, mimo że przez zastosowanie mgły gra powinna wyglądać o niebo lepiej, ponieważ zmniejszasz zasięg widzenia i możesz upiększyć to co jest blisko.
screen jest ode mnie.
jakie to ma znaczenie z jakiego kompa to robilem? mowiles, ze grales na maksymalnych ustawieniach i to bez DLSS - ja mam wlaczony DLSS na Quality.
i nie, przez zastosowanie mgly gra nie powinna wygladac o niebo lepiej, bo:
a) po zastosowaniu moda na usuniecie mgly widac, ze gra dalej generuje caly poziom w pelnej jakosci, nie ukrywa niczego poza zasiegiem widzenia,
b) mgla obecnie to nie jest sztuczka z pierwszej czesci SH, ktora rzeczywiscie ograniczala pole widzenia i pozwalala na generowanie tylko tego co widoczne na zasieg 2 metrow, zeby w ogole odpalic gre na PSX. mgla jest teraz generowana przez grafike jako "realny" obiekt i powiem wiecej, dobrze wygenerowana mgla potrafi byc bardziej zasobozerna niz inne detale, podobnie jak wolumetryczne chmury.
ja mam argument.
gra nie wyglada tak zle jak mowisz, na pewno nie da sie "liczyc pikseli na wlosach" - wrecz przeciwnie.
bo o ile czysto technologicznie gra wyglada po prostu okej, nic specjalnego, ale tez nic wyrozniajacego sie negatywnie, to jest BARDZO schludna i "czysta" w porownaniu do wielu innych wspolczesnych gier, ktore poswiecaja ostrosc i czystosc obrazu na rzecz efektow.
na przyklad SH2R jest technologicznie na pewno duzo ladniejsza gra, bo detale i mimika tam powalaja momentami, ale z drugiej strony gra miala MASE problemow z jakimis dziwnymi bledami, np. kontury przeciwnikow na tle swiatla lub okien/przeszklonych drzwi, duze problemy z implementacja DLSS, etc. podobnie nowa Mafia, ktora na statycznych obrazkach jest bardzo ladna, ale w ruchu zaczynaja wychodzic dziwne uproszczenia albo niechlujstwo.
ponizej moj screen z SH f, przepraszam za link, ale jest za duzy na GOLa, ktory i tak by go zabil kompresja:
pytasz o argumenty, a Twoj jedyny argument to "gra wyglada jak z 2013 roku". nie, nie wyglada.
Raczej wspolczesne filmy i seriale nie dorównują fabułom grom
ogladasz za malo filmow.
no tak, w ogóle nie do tego się odnoszę. chodziło mi o "kupują".
no i to też nie do końca jest tak, że grę w każdym stanie da się usprawiedliwić Early Access albo że to 100% wina graczy, że kupują niedokończony produkt. abstrahując od skate., bo nie grałem, ale są gry, których wersja EA przypomina bardziej tech demo niz produkt, za który wypada brać pieniądze i to nie jest w porządku.
jasne, granica jest cienka i ciężka do zdefiniowania, ale o ile samą ideę EA nawet lubię to często niszczona jest przez twórców, którzy rzeczywiście wypuszczają tam rzeczy, które kiedyś nazwalibyśmy bardzo wczesną betą, może nawet prototypem.