Mam wrażenie, że wielu wydawców i twórców zaktualizowało w końcu cennik i bazowe ceny gier mocno spadły. Tylko na drugą rękę, promocje jakieś dziwne - 6%, 13%... Farthest Frontier kosztowało 161 zł, teraz kosztuje 89 zł a obniżka to 9% na 81 zł...
Coś jest nie tak, część cen bazowych mocno spadła ale niektóre promocje są tak liche, że po tej zniżce ceny są i tak dalej bardzo wysokie na tle innych krajów.

Czyli Dyrektywa Omnibus chroni przed sztucznym zawyżaniem cen przed wyprzedażą. Nakazuje podać najniższą cenę z ostatnich 30 dni jako bazę do zniżki. W przypadku Nioh 3 wydawca zmienił cenę bazową z 320,99 zł na 227,90 zł tuż przed globalną promocją. Gdy weszła zniżka, cena spadła do 224,69 zł – czyli realnie była to zniżka o 30% od tej początkowej kwoty 320,99 zł. Tylko że Omnibus nakazał obliczyć rabat od nowej, niższej ceny bazowej (227,90 zł), przez co Polacy zamiast baneru -30% zobaczyli na Steamie zaledwie -1%. Załączam zrzut ekranu dziwnego błędu.
to nie jest błąd.
dyrektywa omnibus wymaga, żeby podstawą zniżki była najniższa cena z ostatnich 30 dni i dlatego Nioh 3 jest liczony od 227,90 złotych i ma 1% zniżki, a niektóre gry nie pokazują w ogóle zniżki procentowej - bo obecna promocyjna cena jest dokładnie taka sama jak ta z ostatnich 30 dni.
koślawo to obecnie wygląda, myślę, że z czasem Steam spróbuje to rozwiązać inaczej. (chociaż nie ma zbyt wielu możliwości, % będą zawsze pokazywane od najniższej ceny z ostatnich 30 dni, moga najwyżej dodać informacje o RRP)
To ja dorzucę od siebie informacyjnie ze swojej listy życzeń, które obecnie można nabyć taniej niż na jakichkolwiek keyshopach:
The Count Lucanor - 5,99
Gylt - 23,90
Scorn - 13,90
Blue Wednesday - 13,59
The House of Da Vinci - 8,99
Slay The Princess - 34,50
Via Tenor
Że jak oni to zrobili nagle, promocje na promocje?
Nie będę przytaczał tytułów, ale dla przykładu miałem gre na liście życzeń i cena była normalnie 180 pln, a teraz wchodząc w tą gre zrobili od ceny wyjściowej 30 pln zniżkę 50% i jest teraz gra warto 15 pln. Wtf?
https://store.steampowered.com/app/1222140/Detroit_Become_Human/
Jeszcze przed wczoraj było około 200 pln.
kupujcie od Gaba klucze a potem grzecznie idźcie psioczyć na gta6, że nie ma fizycznego wydania tylko klucz 😂
moja nagrywarka blue ray pioneera lezy i sie kurzy, obrazy plyt czekaja na NASie gotowe do zamontowania :p
Chodzi o koszty tloczenia plyt, ograniczenie rynku wtornego i niedopuszczenie do wycieku gry przed oficjalna premiera. A do czego pudelko? Zeby sie podniecac okladka, postawic na polce i moc kupic gre w kazdym sklepie i sieciowce.
Wydawca oraz R* chcą uniknąć sytuacji jaka miała miejsce przy RDR 2, gdzie filmiki z gry i spoilery latały po sieci na kilka dni przed premierą.
A jakie to ma znaczenie? Żadne. Po prostu chcą zablokować handel używkami i wszystko w temacie.
Argument o handlu używkami też jest jak najbardziej słuszny.
Jednak nie zdziwię się jeśli za jakiś czas po premierze pojawią się pudełka z płytami.
śmieszy mnie tylko banda pajacy którzy z jednej strony psioczą na kod w pudełku a z drugiej taki sam kod kupują na steam.
Ale skąd ta pewność, że to są ci sami ludzie? Irytuje mnie taka tendencja do wsadzania ludzi do jednego wora. Jeden narzeka na kod w pudełku, drugi kupuje klucze na steam a potem przyjdzie taki sakkra i stwierdzi, że to jest na bank jedna i ta sama osoba.
Btw, Twoja sugestia, że wydawca GTA VI robi jakiś ukłon w stronę sklepów stacjonarnych to jest jedna z zabawniejszych rzeczy jakie dzisiaj przeczytałem. Świat byłby piękny gdyby tak działał rynek i konkurencja.
Coś co istnieje na PC od bardzo dawna, było to bardzo powszechne gdy gry nie były jeszcze niewolnikami launcherów albo launchery były opcjonalne jak EA Download Menager(Origin).
Ludzie instalowali gry z płyt i musieli czekać aż gra zostanie odblokowana, bo oprócz DRM jak SecuROM gry miały też "Release Date Check", zmiana daty w Bios albo w OS nic nie dawała.
Takie samo coś Sony/Xbox mogliby wsadzić do konsol i nie byłoby problemu.
ja jestem za płytami - uważam że każdy powinien mieć prawo odsprzedać grę która mu nie odpowiada tak jak to jest z filmami czy muzyką - zauważam tylko, że to całe gówno z cyfrowymi kluczami zapoczątkowali pecetowcy i to oni ponoszą winę za cały ten syf - steam, steam, steam, gabe, gabe, gabe :) świata poza steam nie widzą a jak ktoś próbuje nawet w tym cyfrowym świecie przełamać monopol steam to pierwsi rzucają kamieniami :D Gabe nawet nie musi się starać bo ludzie są tak zapatrzeni w steam :)