
Popełniłem krótki wpis o Kingdom Come: Deliverance 2
Popełniłem dzisiaj wpis na X (dawniej Twitter) i też chciałbym poznać Waszą opinię. Czy Kingdom Come: Deliverane 2, to arcydzieło gamingu? oczywiście, ma też swoje wady jak dla wielu system zapisu, czy potrzeba jedzenia i spania - ale jak Wam się grało w ten tytuł, co o nim sądzicie?
no nie pierdol.
https://x.com/Urban_WKS1947/status/2028908232685625724
ale tak, KCD to ogolnie arcydzieło - ale "niestety", tak jak praktycznie każde arcydzielo, nie jest uniwersalne, wymaga trochę cierpliwości i rozumiem jak kogoś odrzuci.
Czy Kingdom Come: Deliverane 2, to arcydzieło gamingu?
Arcydzieło gamingu jest tylko jedno
Powinienem niedlugo skonczyc, 140h na liczniku, zostaly glowne questy i garstka pobocznych. To jeden z tytulow gdzie aktywnosci poboczne (alchemia, kowalstwo) nie mecza. Wrzucenie w jakas epoke to swietny pomysl i choc dla historykow to nie jest to, to dla gracza wystarczy. Chcialbym wiecej takich tytulow.
ma też swoje wady jak dla wielu system zapisu, czy potrzeba jedzenia i spania
Ja myślę, że to również dzięki tym elementom, ten tytuł jest rzeczonym arcydziełem. Właśnie to, że nie jest zbyt wygodne, że wymaga od Gracza czegoś więcej niż tylko bezmyślnego i wygodnego odhaczania kolejnych zadanek.
Tak, ta gra to arcydzieło.
Jedynka nie wybacza bledow i nie daje w zaden sposob znac, zeby czegos nie robic bo zdechniesz.
W dwojke nie gralem, w jedynce wlasnie utknalem w glowny watku w zadaniu "proba ognia". Najpierw mialem problem przeskoczyc etapy oblezenia obozu, a teraz trafilem na pojedynek na stryszku, mam jakies 40% zycia i nie moge sobie poradzic, bo olewalem treningi i unikalem walk, przez co moj Henryczek wali mieczem jak cepem i przeciwnik szybko mnie sklada. A nie chce mi sie wczytywac save sprzed paru godzin, zeby sie podszkolic w szermierce :(
Ale do tego etapu bylem oczarowany gra, mimo ze raczej skupialem sie na rozwiązywaniu zadan bez walk. Szkoda, ze gra nie uprzedzila, ze jednak pasowaloby sie podszkolic na ten jeden duel :D
Moze jakos fartem wygram, chociaz juz zdarzylo sie walczyc kilka minu, przezyc dzieki blokom, ale przeciwnik jakos nie chce umrzec.
Wg mnie nie musisz daleko się cofnąć. Wgraj save sprzed początku tej bitwy, wróć do kapitana Bernarda i potrenuj. Wystarczy jak odblokujesz mistrzowskie uderzenie. Można je odblokować bardzo szybko, zanim nawet wyruszy się na pierwszy quest z Janem Ptaszkiem na polowanie. To uderzenie to tak naprawdę super easy mode jeśli chodzi o walkę ponieważ musisz tylko zablokować cios, co jest wg mnie bardzo łatwe, po czym automatycznie wyprowadzane jest uderzenie, które zawsze trafia. Dzięki temu ta walka na strychu będzie banalna.
Ja właśnie kończę KCD2, jestem przy oblężeniu Suchdola. Gra jest bardzo dobra pod każdym względem (widoczki są zajebiste), ale ciężko nie zauważyć klasycznej czeskiej siermiężności silnika, blokujących się postaci czy kulawych animacji. Najbardziej śmieszy mnie walka większej ilości postaci - to raczej parada zacinających się, zbugowanych paralityków niż walka. Ale idzie przywyknąć.