Kolejny "znafca" który nie bierze pod uwage, że zlozenie komputera jest o wiele drozsze od zakupu konsoli. Jesli ceny konsol beda zbyt wysokie, to czemu wierzyc ze ceny pc beda wtedy wygladaly bardziej przystepnie?
Wiekszosc konsolowcow chce nacisnąć guzik 2 razy i byc w grze, bez ustawiania niczego, sciagania sterownikow itd. Kupno PC wiązałoby sie również z zakupem monitora, klawiatury, myszy itd. Jak ktos gral glownie na konsoli, to ciezko oczekiwac by mial juz gamingowy sprzet tego typu.
Wszystko jest coraz drozsze. Smartphony od dawna kosztuja majatek, a duzo osob wymienia je co rok, czy 2 lata. Wieksze ceny konsol z pewnością poczatkowo oslabia sprzedaż, ale nie spowoduja nagle ze konsolowcy przejda na PC, ktore bedzie jeszcze drozsze.
Najlepsze to byly te brednie o graniu w chmurze bez opóźnień. Moze kolega nie wie, ale predkosci swiatla sie nie przeskoczy i zawsze bedzie opoznienie. Byloby inaczej tylko w wypadku jakby sprzet uzywany do grania w chmurze byl obok kazdego potencjalnego uzytkownika, co z racji kosztow sie nigdy nie stanie. Bzdury, bzdury i jeszcze raz bzdury.
Może Steam Machines nie zawojowały (jeszcze) świata, ale mogą być zwiastunem właśnie takiej tendencji.
Tyle, że dla rynku growego i samej sprzedaży gier na PC, taka migracja niewiele zmieni, bo ci, którzy będą migrować, to osoby przyzwyczajone do tanich gier. Na PC ciężko o tak niskie ceny w dość krótkim czasie po premierze, jak to ma miejsce na PS i Xboxie.
Taki gracz nie przyniesie zbyt dużych pieniędzy. W większości. Moim zdaniem, bardziej ta migracja poskutkuje tym, że wzrośnie sprzedaż sprzętu czyli np. SM, ale też piractwo na PC. Na sprzęt taki gracz jeszcze wyda, ale płacić pełną cenę za nową grę, gdzie jest przyzwyczajony, to kilkunastu dolarów, to już średnio.
Nie dziwie się, że w Polsce 39% ludzi nie rozumie czytanego tekstu :)
O czym jest artykuł? O graczach, którzy będą emigrować na PC związku z likwidacją pudełek.
Takie osoby operują na rynku wtórnym, bo to pokazują dane, że pudełek nowych sprzedaje się niewiele. A samych graczy kupujących używki są miliony.
Takie osoby są przyzwyczajone do tanich gier, bo kupują np. takiego nowego Asasyna za 250, przechodzą i odsprzedają za 200.
Na PC tego nie uświadczą, bo tam gry wolno tanieją. Nie ma szans ograć nową grę w dniu premiery za kilkadziesiąt złotych - legalnie.
Taki gracz np. Sekiro idzie i kupuje za 50zł w każdej chwili z możliwością odsprzedaży, a na PC musi czekać na wyprzedaż na której i tak najniższa cena to będzie 127.
Przykład Expedition 33 - na PC w kluczakrni za 100. Kupując płytę, taki gracz zapłaci teraz też 100, przejdzie i odsprzeda za niemal tyle samo. Albo pójdzie do sklepu i wymieni na inną grę.
Takich graczy na samym PS jest większość, dlatego jak oni wyemigrują na PC, bo tanich gier na PS już nie będzie jak zlikwidują pudełka, nie przyniosą zbyt dużej kasy na rynek PC.
Dlatego sony likwiduje od nowej generacji pudełka, bo graczy kupujących używki jest więcej, a nie przynoszą żadnych zysków, a wręcz generują straty dla sony. Nie specjalnie garną się do kupowania gier innych niż używki.
Sam mając PS od czasów PS2, kupowałem niemal wszystko nowe na PS2 i PS3. Na PS4 kupiłem dosłownie 2 gry jako nowe. Na PS5 żadnej nowej - wszystko używki. Więc dla sony od premiery PS4 generuje tylko stratę.
Pobieram z ich serwerów gry, korzystam z infrastruktury, a nie wkładam ani grosza w to.
Gry, które chce mieć na stałe kupuje na wyprzedażach na Steam.
Więc o czym jest artykuł? O graczach, którzy będą emigrować na PC związku z zbyt drogimi konsolami.
Bardziej pójdzie w piraty bądź promocje albo takie opcje jak ta u Ubi. Na PC nie ma specjalnie zbyt wiele opcji legenej gry tak tanio jak mieli do tej pory tacy gracze na konsolach.
Dlatego jak im zlikwidują pudełka i zobaczą ceny cyfrowych gier na PS za 400pln, to pójdą na PC kombinować dalej :)
Nie no ludzie......
"Na sprzęt taki gracz jeszcze wyda, ale płacić pełną cenę za nową grę, gdzie jest przyzwyczajony, to kilkunastu dolarów, to już średnio."
Tak, czyli ktoś zapłaci 350pln na PS5, ale NIE zapłaci 350 na PC "bo ty tak mówisz".

Na PC tego nie uświadczą, bo tam gry wolno tanieją. Nie ma szans ograć nową grę w dniu premiery za kilkadziesiąt złotych - legalnie.
Na konsoli też nie.
Do tego AC to zły przykład. Nikt nie sprzedaje używki z konsoli w dniu premiery za kilkadziesiąt złotych a do tego najpierw w grę musi zagrać a to nie jest tytuł na dzień czy tydzień grania.
Także nie powołuj się na czytanie ze zrozumieniem tylko sam zrozumiale i klarownie artykułuj swoje wypowiedzi.
Producenci pamięci oraz korporacje AI panujące przenieść wszystko w chmurę:
- Potrzymaj mi piwo i patrz jak gracze uciekają płacąc w 2027 roku 3000 zl za 16 GB RAM i 2000 zl za 1TB SSD TLC RAM-less
Byłaby to ironia losu jakby decyzja Sony sprawiła, że gracze masowo się przerzucą na kompy.
Kolejny "znafca" który nie bierze pod uwage, że zlozenie komputera jest o wiele drozsze od zakupu konsoli. Jesli ceny konsol beda zbyt wysokie, to czemu wierzyc ze ceny pc beda wtedy wygladaly bardziej przystepnie?
Wiekszosc konsolowcow chce nacisnąć guzik 2 razy i byc w grze, bez ustawiania niczego, sciagania sterownikow itd. Kupno PC wiązałoby sie również z zakupem monitora, klawiatury, myszy itd. Jak ktos gral glownie na konsoli, to ciezko oczekiwac by mial juz gamingowy sprzet tego typu.
Wszystko jest coraz drozsze. Smartphony od dawna kosztuja majatek, a duzo osob wymienia je co rok, czy 2 lata. Wieksze ceny konsol z pewnością poczatkowo oslabia sprzedaż, ale nie spowoduja nagle ze konsolowcy przejda na PC, ktore bedzie jeszcze drozsze.
Najlepsze to byly te brednie o graniu w chmurze bez opóźnień. Moze kolega nie wie, ale predkosci swiatla sie nie przeskoczy i zawsze bedzie opoznienie. Byloby inaczej tylko w wypadku jakby sprzet uzywany do grania w chmurze byl obok kazdego potencjalnego uzytkownika, co z racji kosztow sie nigdy nie stanie. Bzdury, bzdury i jeszcze raz bzdury.
"Wiekszosc konsolowcow chce nacisnąć guzik 2 razy i byc w grze, bez ustawiania niczego, sciagania sterownikow itd."
Kompa to ty chyba ostatni raz w 1998 odpaliłeś, jeśli byłeś w ogóle na świecie wtedy ;)
2. Konsola wymaga zakupu ekranu - komputer też można do tego ekranu podłączyć. Gadka o klawiaturze i myszce jest śmieszna bo sensowny pakiet kupisz w cenie 1 pada.
3. Wszystko jest droższe - jasne, ale na konsoli nie dość że przepłacasz za sprzęt, wypada go często wymieniać (gałki w dual sense, wersja zwykła na PRO), przepłacasz za gry (głównie cyfrowe ale jednak bo droższe średnio o 30% a nie ma żadnych alternatyw poza nośnikami) i jeszcze jesteś zmuszany do płacenia za abonament online. To tworzy ogromne koszty, gaming w ogóle jest drogim hobby, po prostu PC to płacisz "raz a dobrze" i masz spokój, a konsole to tak naprawdę płatność na "raty".
Po ogłoszeniu Sony ja już sobie odpuściłem kolejną generację PS. Ceny gier poszybują w górę, których i tak jest już wysoka. Po co mam przepłacać jak znacznie taniej mogę kupić na PC a dodltego możliwość gier legalnych inaczej 😉🤷. Sony mogę podziękować za tyle lat wspólnej zabawy bo byłem z nimi id PS1 ale czasem największą miłość po wielu latach usycha 🤷🤣
Konsola za 4000 PLN dająca grafikę w 4K 60 fps dalej będzie tańsza niż PC . PC będzie kosztował wtedy 8000 PLN . Problem jest inny jeśli znikną gry na płytach na konsole to trochę przestanie to być konsolą. Jeśli będziesz musiał płacić za cyfrową grę 300 PLN w którą pograsz max 100 godzin to przestaje być opłacalne bo nie będziesz mógł jej sprzedać ani zamienić na inną .
Nie tyle "wtedy" tylko już tyle kosztuje. To inna jakość sprzętu. Sam zasilacz PC to obecnie 25% ceny konsoli. Ale ma do 10 lat gwarancji. To dopiero wstęp budowy.
Więc pisanie o jakiejś ucieczce w PC to zwykły blef z chwilowej rozpaczy.
Ceny gier na premierę w PC-konsola są porównywalne. Więc to nie jest argument. Na PC ludzie zapomnieli o odsprzedaży drogich gier, czemu nie mieliby zapomnieć i gracze konsol? Są na to skazani
A ktoś kogoś zmusza do zakupu zasilacza za 1000 zł? Nie wystarczy taki za 300 zł z certyfikatem bronze? No tak, już narracja się rozwala. Pomijając to że producenci konsol też zmuszają do regularnej wymiany na nowsze wersje bo PS5 PRO ma np. PSSR którego FAT nie ma xd i już gry chodzą i wyglądają znacznie gorzej niż mogłyby. Więc to żaden blef.
Za cenę niewiele większą od potencjalnej PS6 masz laptop Legiona z OLED i RTX 5060. Który już zjada PS5 i potencjalną PS6 chociażby technologią DLSS pod którą dzisiaj są gry pisane.
O ile Sony kopie sobie dołek, tak Microsoft to by się chyba nawet ucieszył bo wyszli by z tego na biało. Coś na zasadzie robiliśmy wszystko aby uratować Xboxa, ale rynek się zmienił i konsola nie sprzedawała się przez co nie zarabiała aby się utrzymać. Popatrzcie, nawet taka marka jak PlayStation upadła.
Wtedy przemieniają się znów w Xbox everywhere i stają się wydawcą na wszystko jak zrobiła Sega po śmierci Dreamcasta. Sony też mogłoby pójść taką drogą, ale im byłoby dużo trudniej przestawić się na taki system.