Tak to niestety jest w branży rozrywkowej - możesz być zarąbistym aktorem ( czy dubbingującym czy " na żywo"). Jednak dopóki nie będziesz " znany" to w pierwszej kolejności do jakiś ról w filmach,dubbingu gier/kreskówek będą rozmowy z tymi " topowymi" aktorami/aktorkami by mieć w czołówce znane nazwisko.Tobie może dadzą jakąś role pobocznego NPC ( oczywiście to i tak jest fajne - zwłaszcza w znanych produkcjach), jednak jest oczekiwanie na coś więcej. Zwłaszcza jak Pan Dale pokazał w KCD'ach,że potrafi dobrze zagrać głosem. : )
Oceniając po wyglądzie/mordzie to mógł by się nadać na jakiegoś chłystka, wioskowego przygłupa, do rozrzucania łajna na ranczu, zaganiana bydła, wpasował by się jak znalazł, może tu by się udało złapać angaż na jakiegoś npc.
Trzymam kciuki. Marzenia trzeba spełniać :))
Straszny desperat.
Weź się skryj i idź tam romansuj z Heneryczkiem to może KCD2 w końcu zdobędzie jakąś jedną nagrodę, a Vavra nie będzie już płakał 😭
Taka postawa to trochę jak błaganie laski o powrót: pokazuje słabość oraz to, że dana osoba jest w poczuciu braku (czy nawet desperacji) co finalnie przynosi odwrotny skutek do zamierzonego >>> odpycha bardziej
🔥🙂
Mam tylko nadzieję, że jeśli RDR3 powstanie to znowu będzie prequel chociaż to raczej oczywiste. Ciekawie jakby to rozwiązali. Powinni ostatecznie pokazać jak poszedł ten napad w Blackwater na prom itd. ale problem jest taki, że od razu po tym rozpoczyna się RDR2.
Takie błaganie to akurat raczej działa wręcz przeciwnie.
I jest ciut... Żałosne