Kogoś chyba poniósł entuzjazm pisząc o tym indyku jako rywalu PoE i D4. Dragonkin to niszowy średniaczek z zapożyczeniami z Wolcen i Undecember. Grało mi się jednak przyjemnie przez te ok. 30 godzin. Pewnie jeszcze wrócę jak wyjdzie z ea.
generalnie to nie, chyba tylko w Polsce się przyjęło, ze Diablo i podobne to h'n's, wszędzie indziej to action RPG, a h'n's to to, czym my nazywamy slashery, tj. DMC, Ninja Gaiden, etc.
EDIT: GOL to jednak polski serwis i sam musiałem się chwilę zastanowić o co chodzi, kiedy przeczytałem tytuł.