wywalenie większości addonów to była najlepsza decyzja jaką mogli podjąć.
"Według Dereka Besta id Software zajmie się teraz jedynie wspieraniem innych zespołów. Studio porzuci także rozwój własnego silnika i pozostali w nim pracownicy najpewniej będą musieli przesiąść się na Unreal Engine."
jeśli to prawda, to jest to tak głupia decyzja, że aż po prostu boli. Mieć dobry, jak nie najlepszy, dobrze zoptymalizowany silnik do gier akcji/fps i ubić go, aby przejść na UE5... . 🤬
Możecie skończyć z tymi pudelkowatymi tytułami? Rzygać się chce już od tego, cały internet zalany gównem, to jeszcze tu musicie dokładać "toilet-content".
Można mówić co się chce, naginać rzeczywistość, ale ten zakup im się opłacał i dostarcza regularnie zielonych do portfela.
To co się dzieje od +/- 2 lat to po prostu pękanie bańki, która narastała od lat - okazało się, że przejmowanie wszystkiego, tworzenie złożonych, wielopoziomowych struktur i pompowanie w to kasy nie przynosi dobry gier i zwrotów wraz z zyskami zaplanowanych w excelu. Taki sam przesiew czeka prędzej czy później branżę AI - zostaną najmocniejsi i najlepiej zorganizowani.
I o to chodzi.
Z jednej strony owszem, produkcja gry to biznes i tabelki w excelu, ale z drugiej, tej ważniejszej - gra jest dziełem kultury i nie może być pozbawiona pierwiastka twórczego, kreatywności ludzi, którzy ją tworzą, a o tym korpo dzisiaj zapominają wypuszczając taśmowo kolejne części "uwielbianych serii". Część ludzi się pewnie od nowej gry odbije, bo to nie to, bo spodziewali się czegoś jak ekspedycja 33, ale dobra gra, stworzona przez ludzi mających wolną rękę bez korpo smyczy przyciągnie zapewne nowe grupy odbiorców, a pozytywny wizerunek studia po poprzedniej produkcji tylko w tym pomoże.
I jak napisał wcześniej
Na PC masz zazwyczaj wybór - gog, steam, epic, ms store, battle.net itd, a jak się wydawcy/producentom uzna, to mogą samodzielnie sprzedawać grę swoimi kanałami po za jakąkolwiek platformą. Na konsoli nie masz żadnego wyboru, jesteś zakładnikiem albo sony albo microsoftu.
a dodajmy do tego, że podłączenie PC po kablu do TV to żaden problem, steamOS albo steam w trybie big picture i można spokojnie z padem zasiadać na kanapie.
Co prawda nie mam PS5, a XSX, ale jest to cholernie smutna wiadomość i jak znam życie - microsoft pójdzie tą samą drogą.
Na PC mam przynajmniej możliwość wyboru sklepu oraz możliwość zabezpieczenia gry, gdyby producent mi ją usunął (pozdrawiam Disney'a i krok z wycofaniem ich klasycznych gier z dystrybucji).
czyli stworzyli grawitacyjny magazyn energii będący wariacja elektrowni pompowo-szczytowej. Technologia stara i znana od lat. W Polsce kombinują nad tym, aby coś takiego działało w Turowie.
W elektrowni pompowo szczytowej nadmiar produkowanej energii z OZE uruchamia pompy przepompowujące wodę ze zbiornika dolnego do górnego, a jak potrzeba prądu to woda spływa z górnego zbiornika do dolnego napędzając "prądnice". W Polsce działa takich 5 albo 6 - taki magazyn w Żarnowcu ma moc ponad 700MW. W wypadku "grawitacyjnych magazynów energii" zastępujemy zbiorniki z wodą obciążnikami betonowymi, które są unoszone gdy mamy nadmiar energii i opuszczane napędzają "prądnice" generując prąd gdy go potrzeba. Żadnej sensacji. Miałem to na studiach lata temu.
Normalnie to bym nimi jak i sony pogardzał za taki krok, no ale komponenty co raz droższe

W zupełności natomiast nie zgodzę się, że zmiany, które wprowadzili wyszły tylko na gorsze. Wiele zmian wyszło właśnie na lepsze - interfejs i sterowanie są lepsze, walka jest ok (choć lubiłem tą z OG), styl walki niektórych zwierząt (np. kretoszczur podkopujący się pod nas), gotowanie jest spoko, wspinaczka i nurkowanie też dodaje kolejnych możliwości eksploracji świata i mnóstwo innych drobnostek jak np. bagienne ziele (spróbuj pod wpływem zrobić unik ;) ), które dodają kolonii prawdziwości i smaczków.
No i nie oszukujmy się - to, że trawa jest zielona, a w koloni czasem świeci słońce nie umniejsza klimatowi :)
Nie wiem na czym grasz, ale na PC Gothic Remake w 1440p, na max ustawieniach, bez generatorów klatek i rozmydlaczy wygląda bardzo dobrze (grałem na RX 7800 xt i 9070 xt) i o ile Wiedźmin 3 Next Gen (bez modów) nadal się broni i wygląda bardzo dobrze, to już bym nie przeginał z tym, że jest tak piękny i uroczy, że G1R może spadać na drzewo.
No i dodajmy najważniejsze - G1R na premierę kosztował 209zł, Dawn of Bloowalker będzie kosztował 289zł, co jest jak najbardziej akceptowalne, mając na uwadze, że będzie to nowa gra. Mam nadzieję, że DoB pokaże światu, jak się optymalizuje gry, choć podejrzewam, że te minimalne wymagania to 720p@30fps.
4 miliony to ilość unikalnych graczy, jaka przewala się przez serwery gry miesięcznie - +/- takie liczby krążą po necie, więc można przyjąć je za w miarę akceptowalne, mając na uwadzę, że domem Diablo 4 jest b.net, nie steam. Dodatkowo wszelkie konsole + gamepass.
Nie podam źródła, bo nie pamiętam - ale śmignęły mi jakiś czas temu informację, że Diablo 4 na start sezonu zazwyczaj notuje peak graczy powyżej 600k (jedno znalezione na szybko w google podaje, że ponad milion, ale liczby innych gier są tam dziwne, więc olewam) i potem stopniowo tracąc utrzymuje średnio 100-120k na dobę do końca sezonu. Nie są to złe liczby, ale w takim wypadku POE2 utrzymując ciągle powyżej 200k na dobę ma więcej niż te 4mln aktywnych graczy, mimo, że pod koniec ligii poe2 spada do 2k (ale to tylko steam, z tego co kojarzę, poe2 jest też chyba po za steamem dostępne tak jak poe1).
spoiler start
babcia nie jest zła, tylko nie umie sobie poradzić z przeszłością, przez co czyni dużo zła innym, wyjaśnia się to w finale gry
spoiler stop
.
Całkowicie pominąłeś ojca Hazel - białego, heteroseksualnego mężczyznę, który był ciepło wspominany przez całą grę we wspomnieniach Hazel i jej matki ;)
Jolene nie do końca jest pozytywną postacią, jak się dowiesz, co zrobiła i nie, nie jest czarnoskórą, tylko mulatką (jej ojciec jak sam zauważasz, jest biały) ;)
Zresztą, całe to wasze pierdzielenie "go woke, go broke" jest tak śmieszne, że to aż zaczyna bawić.
Nie wiem, gadająca ryba była tam woke? A może pluszowa pacynka, którą można było sterować? Gra jest o historii nastolatki, która po przejściu huraganu chce odzyskać swoją mamę, a przy okazji stopniowo odkrywa w sobie moce i zostaje "tkaczą". Wszystko w folklorze południa USA - co tam jest woke?
Powtarzam się po raz kolejny - ilość aktywnych kont zbieranych przez wszelkie addony i stronki monitorujące progres graczy szacują pulę aktywnych graczy na ok. 7mln i jest to w miarę wiarygodna liczba. Nawet na własne oczy można się przekonać, że jest lepiej niż było w poprzednich dodatkach po prostu grając.
Wiesz, to co podałeś świadczy dobrze o popularności WoW - 10k mniej widzów od PoE2 ze świeżo wypuszczoną 2,5 tygodnia temu ligą to dobry wynik, zważywszy, że sezon w WoWie zaczął się blisko 3 miesiące temu i kto chciał zaliczyć wszystko, to właśnie już dawno zaliczył i czeka na nowy, ew. na content-patch, który na dniach wejdzie i znowu przyciągnie graczy na chwilę. Tak samo będzie z PoE2 za miesiąc, półtorej - ludzie wymaksują i sobie pójdą czekając na kolejną ligę.
Możesz wątpić, ale wiele źródeł właśnie podaje ok. 7mln (odrzucam skrajnie niskie mówiące o ok. 4-5mln i odrzucam skrajnie wysokie mówiące o 9-12mln). 7mln to całkiem realne liczby aktywnych graczy.
A odnosząc się do ilości graczy WoW - nie ma oficjalnych danych, ale narzędzia zbierające informacje o aktywności graczy szacują średnio liczbę aktywnych graczy na ok. 7mln. Chyba dawno nie grałeś w WoW, albo jesteś mocno uprzedzony do tego tytułu albo i samego producenta, a prawda jest brutalna: World of Warcraft po wydaniu Dragonflightów, The War Within i Midnight jest w najlepszej kondycji od lat.
"Fanowski WoW znów podpadł Blizzardowi." - to nie jest żaden fanowski WoW, tylko komercyjny produkt wykorzystujący bez zgody właścicieli silnik WoW i uniwersum Warcrafta w celu zarabiania niemałych pieniędzy - zresztą, jest w artykule wspomniana "agresywna monetyzacja".
W dobie robionych na odpierdziel remaków i remasterów Gothic wypada ponad przeciętnie. Z trzech minusów wymienionych przez autora jeden to w sumie pikuś (różnice w tekście i dubbingu), który można naprawić, tak samo stan techniczny - kwestia łatek. Cała reszta - jest kurcze dobrze, nie jest to 10/10 ani 9/10, ale takie solidne 8 (takie dobrze, a momentami bardzo dobrze) to w sumie by się należało.
W POE2 może, jakby ten drugi akt poprawili, to bym na to troszkę przychylniej patrzył, ale on jest tak kure**ko męczący, że odechciewa się grać. Monotonna, pustynna stylistyka, karawana, identyczne podziemia, bieganie w tą i nazad żeby wrócić na karawanę z informacją i dostać kolejne punkty na mapie do odwiedzenia, żeby wrócić na karawanę i wybrać następny.
Kampania w D4 nie jest zła, ale nawet jakby to była NAJWSPANIALSZA KAMPANIA ŚWIATA to nie wyobrażam sobie jej przechodzić co sezon, ani nawet co 5 sezonów. Jedyne wyjątki jestem wstanie uczynić dla Grim Dawn i Titan Questa 1 ponieważ nie ma tam sezonów i kampania jest po prostu mega przyjemna, a end game jest rozwiązany w inny sposób.
A jak już być wrednym, to chciałbym zobaczyć jak tłuczesz bossy sezonowe na najwyższym poziomie trudności w D4 po 8h :)
jak tylko się pojawi jakaś promka na DG2 na PC to biorę, jak pojawi się DLC to też dokupię. Gra jest spoko, ale na konsoli sterowanie padem w tego typu grach doprowadza mnie do szału.
Teraz sobie odpowiedz - czy to nadal byłby Gothic?
1) Stworzył kartę projektu na steam 7 miesięcy temu i napisał, że robi grę taką jak G1 i G2
2) Nagrywał filmiki obrażające Gothica Remake i Alkimie i nie pokazując przez ten czas nic ze swojego projektu kreując się jednocześnie na boga gamingu i jak to wspaniale u niego wszystko wyjdzie i działa bo on jedyny wie jak to się robi
3) Zapowiedział playtest demo pisząc, że pokaże jak mały zespół, który ledwo się zawiązał w 2 miesiące zrobił grę LEPSZĄ niż partacze z Alkimi w 5-7 lat.
4) Wypuścił playtest wyglądający jak gra z gazetki za 9,99 sprzed ponad 20 lat i działający jak ulep z tutoriali do unity. Do tego ten NAJWSPANIALSZY system walki to zwykłe zaklikiwanie przeciwnika. No i wita graczy gadająca głowa.
5) Opowiadał bajki o 2 miesiącach produkcji, a bajka rozjeżdża się, gdy prześledzi się historię komunikacji na steam, discordzie i YT. Autor/autorzy najwyraźniej 5 miesięcy nic po za flexowaniem się nie robili.
6) Chłop dziękuje za feedback, a Fandom End of Eden zdziwion i zaniepokojon, że tyle krytyki na projekt spada. No ale jak ma nie być krytyki, jak w 2 miesiące miał wyjść projekt lepszy pod każdym względem od G1:Remake, a wyszedł zagliczowany ulep? Prowadzisz agresywną komunikację i nie dowozisz nic? Licz się z równie dosadną i agresywną odpowiedzią.
Poprzednie dwie części wspominam bardzo dobrze, choć dwójka miała męczące momenty. Senua wleci na premierę, z trailera wynika, że historia znów będzie bardziej osobista.
Na PC gra śmiga mi aż miło (Radeon RX 7800 XT + AMD R7 7800x3D + 32GB RAM), mam stabilne 60 klatek bez rozmydlaczy w 2K.
Klimat kupuje od pierwszych minut gry. Znów czuję się jakbym miał naście lat, a matka stała nade mną z pasem, abym wyłączał już komputer bo za długo siedzę.
Jedyny minus do tej pory jaki razi mnie w oczy, a raczej w uszy to głos bezimiennego. Z jednej strony słychać, że Jacek Mikołajczak ma te 25 lat więcej (tak samo Tomasz Marzecki), ale ktoś kto miksował to tak spier***ił robotę, że aż boli. W intrze bezimienny nie ma praktycznie tonów niskich w głosie, w kilku dialogach słychać go jakby przez drzwi mówił, a w większości dialogów ma strasznie zamulony głos... No i jeszcze ten brak emocji i jakiejś wczutki w rolę u burego zenka w sporej części dialogów... Już w classicu było średniawo z tym, a tutaj jeszcze bardziej to bije po uszach.
Mnie ten przyciężkawy system poruszania się całkiem spasował. Zgodzę się co do systemu leczenia, a sama alchemia powinna być dodatkiem, aby np. na stałe wzmocnić mikstury lecznicze, tworzyć potki dające bonusy i odporności.
Ta telekineza początkowo faktycznie była nieintuicyjna, ale w miarę upływu czasu się przyzwyczaiłem, choć wolałbym system z Dark Messiaha - stoi kubek na stole? A podniosę go i rzucę w łeb przeciwnika. Chyba była to jedyna rzecz, której mi na prawdę brakowało w Fatekeeper. Używania elementów otoczenia do dynamicznej walki.
Aktualizacja: zagrałem w to "demko". Wytrzymałem 5 minut i żeby nie strzępić sobie ryja, skopiuję swój komentarz ze steama:
CO TO JEST?
Projekt na zaliczenie semestru? Od początku atakuje mnie dźwięk jakby nie wiem, zaciął i zapętlił się dźwięk chodzenia? Cały czas wali po uszach zapętlona sekwencja dźwięku, uruchomiłem "grę" ponownie - nadal to samo.
Niewidzialne ściany, beznadziejna walka, kiepskie modele i beznadziejna oprawa graficzna. Oprawę graficzną był w sumie wybaczył, bo nie na tym polega dobra gra, ale jak trzeba nie mieć szacunku do drugiego człowieka aby nazywać to duchowym spadkobiercą gothica? Jak można opowiadać bzdury o Gothic Remake i Alkimi prezentując coś takiego?
Włączyłem, wyciszyłem dźwięk aby wytrzymać, pochodziłem, wskoczyłem na górkę, zatrzymała mnie niewidzialna ściana, zszedłem, zaklikałem kilka klikaczy, przepraszam, klekaczy na śmierć, poklikałem w roślinki, pochodziłem, porozglądałem się i zacząłem mieć wrażenie, że ktoś robi sobie ze mnie i innych jaja.
I nie, nie wierzę, że to powstało w 2 miesiące. Musi to być jakiś scam, nie wierzę, że ktoś stworzył na poważnie projekt, przez 5 miesięcy nic z nim nie robił po czym w 2 miesiące przygotował tę abominację aby coś pokazać.
I oczywiście jakże klimatyczne przywitanie gracza poprzez gadającą głowę.
Weź się chłopie do poważnej roboty, bo jakbyś poświęcił czas na pracę zamiast gadanie o gothicu, gothicu remake i alkimi to ten twór nadawałby się do czegoś więcej niż do wyrzucenia.
End of Eden wyglądało na ciekawy projekt, ale marketing oparty na atakowaniu innego projektu przy całkowitym braku promocji własnego dzieła dyskwalifikuje ten projekt jako coś poważnego. Praktycznie cały content o End of Eden to atak na Gothic Remake i Alkimie oraz przebitki z Gothica 1 i wspomnianego Remaku. Siedzi jakiś młodziak i nawija makaron jak on to wspaniale wszystko zrobi, a inni to "nie umiejo". Brzmi jak Kiszak, tylko się ogolił i nie ma co kręcić.
W końcu wczoraj "autor" coś zaprezentował z EoE. "Autor", bo nie wiem ilu ich tam pracuje nad tym, to ich system walki wygląda jak z tutoriala unity - chłop w 25 minutowym materiale POKAZUJĄCYM SYSTEM WALKI END OF EDEN przez 20 minut pierdzieli jaka to Alkimia i Remake są złe, po czym pokazał dwa-trzy urywki swojej gry, gdzie zaklikał przeciwnika w akompaniamencie 3 prostych, aby nie napisać ubogich animacji. Animacje chodzenia i walki prezentują poziom gry dołączanej do gazetki z kiosku tak w okolicach 2005 roku, tylko ktoś wgrał moda na HD textury. Chciałem ograć to demko co jutro ma wyjść, ale nabrałem podejrzeń, że jest to po prostu scam, albo jakiś eksperyment społeczny. Ewentualnie ultras Kiszaka uwierzył, że jak będzie dużo gadał, to projekt się zrobi najlepszy na świecie, bo on wie jak ma wyglądać.
"Niemniej uważa tę grę za [...] coś, co „zmieniło branżę gier na setki sposobów, które rozbrzmiewają do dziś i będą to robić w przyszłości”.
Tak, pokazali, że można zabrać graczom zakupioną grę i DLC, pokazać im środkowy palec rzucając na odchodne jakieś kosmetyczne syfy ze sklepiku mające zrekompensować wycięcie fabuły podstawki i wszystkich DLC wydanych do momentu przejścia na steam, zmusić do zmiany platformy, zrobić grę F2P z agresywną mikrotransakcją, zrobić peak graczy i udawać, że nic się nie wydarzyło pompując dalej mikrotranskacje do gry i co raz to gorsze DLC w cenie gry AA.
Niech giną.
Albo ja czegoś nie ogarniam i mam halucynacje, albo chłop robi coś co już istnieje. Nawet kurde właśnie sprawdziłem - wersja z GOG śmiga na windows 11 bez żadnych problemów.
Kisz(cz)ak - 500k kopii? Pewnie się nie zwróciło, długo to robili, dużo poprawek
Devowie i wydawca: gra zwróciła się po 24h
xD
Każdy popełnia błędy, ale co innego popełniać błędy (np. pobicie bezdomnego ;) ), a co innego pierdzielić kocopoły o praktycznie każdej grze od lat udając przy okazji wielkiego ludologa.
XDDDD "pan ludolog" zawsze mnie bawił
A mniej zabawnym jest, że recenzenci niestety też tak robią i później w recenzji znajdujemy wpis, że fabuła jest szczątkowa i wiele rzeczy jest niespójnych ;p
Mam wrażenie, że to kolejny artykuł oparty o jeden wpis w socialach, pod którym jest 5 komentarzy.

Po 1. Źródło na screenie jest z 2012 roku :)
Po 2. Wings Of Liberty, czyli podstawka została udostępniona za darmo 7 lat po premierze
Po 3. Blizzard sprzedawał jednocześnie bundle podstawka + pierwszy dodatek oraz podstawkę i dodatek jako osobne produkty. Te statystyki tego nie obejmują.
Po 4. Suma sprzedaż dodatków do SC2 z tego źródła obejmuje tylko pierwsze 24h (Legacy of Void) i 48h (Heart of Swarm) po premierze tych dodatków :)
Po 5. Cała ta strona jest o kant dupy rozbić, wystarczy spojrzeć na wynik WoWa ;)
Po 6. Ponownie, 6mln kopii SC2 to dane po 2 latach na rynku vs 11 milionów kopii SC1 po 11 latach na rynku. Z czego te 6mln kopii nie obejmuje jeszcze bundla z dodatkiem - i tego wydanego fizycznie (dumnie stoi u mnie na półeczce w wersji battle chest) i tego wydanego cyfrowo.
Po 7. SC2 miał/ma inny model sprzedażowy niż SC1.
Kończąc - nie ma oficjalnych wyników sprzedaży, a vgsales zamieszcza dane sprzed dekady, które już wtedy były nieaktualne.
Trafiłeś kosą w kamień, bo sprawa Getty Images jest nieco inna. Model nie generował 1:1, czy bardzo zbliżonych grafik tylko uczył się na darmowych, publicznie dostępnych grafikach podglądowych ze znakiem wodnym, którego też się nauczył i go "podrabiał". Ty też możesz sobie legalnie wziąć z Getty Images za darmo obraz ze znakiem wodnym i zrobić z nim co chcesz, nawet wytatuować na czole. Pod warunkiem, że nie usuniesz / nie naruszysz znaku wodnego z obrazu.
Tak samo wygląda to, gdy korzystasz z narzędzi AI i pozyskujesz nielegalnie dane np. sample głosu. I tutaj np. w Berlinie w 2025 roku zapadł wyrok skazujący jak dobrze pamiętam YouTubera, który używał w filmikach nielegalnie głosu popularnego w Niemczech lektora. W Polsce toczy się podobna sprawa - użyto głosu lektora w reklamie TV i firma została pozwana. Jutro (10.04) będzie kolejna rozprawa z udziałem kolejnego biegłego.
Możesz dalej się nabijać, pisać po milion "D" po "x", ale nie zmienia to faktu, że nie masz pojęcia co to są prawa autorskie, jak działa ochrona wizerunku, co to jest własność intelektualna ani tym bardziej nie wiesz jak wygląda trenowanie LLM'ów.
są w toku :) A te, które się zakończyły to np. Niemiecka GEMA pozwała OpenAI za używanie tekstów piosenek, które są w ich władaniu - wygrali wykazując, że Chat GPT ma w swojej pamięci pełne teksty piosenek. Sprawa NYT - toczy się nadal. Warner, Sony Music i kilku innych pozwali właścicieli SUNO - rozprawa zakończyła się ugodą, Suno musi odpalać kasę za wykorzystywanie utworów należących do Warnera, Sony itd.
Obecnie Anthropic sądzi się z Universal Music, Concord Records i jeszcze kimś tam, sprawa w toku. Samo Anthropic rok temu wypłaciło 1,5 mld zielonych odszkodowań za naruszenia praw autorskich (pozew zbiorowy za wykorzystanie pirackich książek do szkolenia, choć początkowo Anthropic wygrało, bo kupili dostęp do książek, to polegli na źródle pozyskanych książek - pirackiej bibliotece).
Mógłbym tu jeszcze wypisać z 500 spraw. Niektóre pozwy są z dupy i kończą się oddaleniem roszczeń, niektóre toczą się od lat i końca nie widać, a w wielu właściciele firm zajmujących się AI przegrali, albo poszli na ugodę jak Suno.
Jedyne czego się obawiam, to tego co jak zwykle może wydarzyć się na UE5, czyli nie istnieje sprzęt, który by zapewnił płynność rozgrywki - ale to już jest tylko gdybanie i dowiemy się tego z recenzji/po premierze.
Po za tym, jak ktoś zwrócił w komentarzach uwagę, te wymagania wygenerowano chyba za pomocą AI. W minimalnych jest RTX 2070 i postawiony z nim na równi RX 6700 XT, który jest średnio 50-55% bardziej wydajny od tego RTXa :) Tak samo CPU intela się nie zmienia pomiędzy minimalnymi/zalecanymi, a procesor AMD już tak, choć różnica w wydajności 1600x - 2600x wynosi ok. 7-10% :)
Powtórzę się - ośmioletni sprzęt jest w zalecanych. Nawet gdy RTX 3070 w wersji 12GB nie istnieje to 3070 jest nadal 6 letnim GPU.
A co do addona - jak użyłem go po raz pierwszy to zdziwiłem się jak szybko się nauczyłem tak grać. Jest to całkiem wygodne i praktycznie.

The Long Dark... Gra wydana w 2014 roku. Końcem marca 2026 otrzymuje ostatni epizod fabularny... Byłem straszliwie podjarany historią i samą grą, przeszedłem ep 1-2, później długie czekanie, w 2018 był remake ep 1-2, wydali 3 jakoś końcówką 2019 jak dobrze pamiętam i znowu posucha. Ep 4 wydali w 2021 roku, jakoś we wrześniu albo październiku chyba. Blisko 5 lat później wydają ep5...
Pamiętam główne wydarzenia, ale kurde wszystko inne mi się albo zlewa, albo mam luki w pamięci. Trzeba by znowu przejść wszystkie epizody, łącznie ze średniawym 4...
Jak to zwykle bywa - CEO odklejony od rzeczywistości. Pewnie, ludzie zarabiający minimalną, czy średnią krajową się pozwalniają / będą cieszyć się ze zwolnienia i realizować siebie. Rachunki, kredyty i codzienne życie sfinansują sobie magią przyjaźni i dobrego myślenia, a wzruszony Aravinda Srinivasa będzie klaskał z zachwytu i przecierał łzy pięciodolarówkami.
"Crimson Desert to nie jest zaden sandbox. Zwykly open world." - racja, mój błąd. Rozpędziłem się za bardzo.
"No i nastepny co "gra" na streamie." - no tak, bo muszę wydać 299zł aby móc zobaczyć grę :) Najlepiej - żebym jeszcze 20h minimum grał, abym mógł zabrać głos. Nie kpij ze mnie. Wydaje mi się, że te kilkanaście godzin jak sobie siedzimy na discordzie, gadamy o tej gierce i widzę ją w akcji w zupełności wystarczy mi do wyrobienia sobie opinii. Nie jestem recenzentem i nie zamierzam grze nigdzie negatywa wystawiać - bo własnoręcznie nie grałem i zakładam, że gra po prostu nie jest dla mnie.
"Nawet mi sie nie chce tracic czasu i gleboko w powazaniu mam ja (i 80% grajacych) ze oczekiwales Wiedzmina. Bo ja oczekiwalem Balck Desert singleplayer i je dostalem." - oczekiwałem akcyjniaka single player, a nie wykastrowanego MMO :) ps. za wiedźminem za bardzo nie przepadam.
"proceduralna/losowa generacja" - zalecam zapoznać się z praktycznym sposobem działania proceduralnego/losowego generowania, a nie tylko terminem.
"Tak jak pisalem... o wiele bardziej denerwujacy niz samo AI, zaczynaja byc ludzie z paranoja, ktorzy wszedzie widza AI" - całkiem nieźle nam się ta dyskusja trzyma. Dzięki Tobie dowiedziałem się, że w azjatyckich grach takie sterowanie nie jest niczym dziwnym i za tę wiedzę bardzo dziękuję, bo mógłbym faktycznie twórców nad wyrost oskarżyć o coś, czego nie zrobili. Zazwyczaj gry z tamtej części świata ogrywałem na konsolach i padzie.
"AI to wam mozgi powyzeralo. Nie nam lol." - e tam, może trochę AI mnie bardziej irytuje niż innych, bo mam z ejajami niestety styczność na gruncie zawodowym. Ej aje ej ajami w sumie, gorzej z ludźmi, którzy nie wiedzą jak działa, dlaczego działa i jak z tego korzystać ;) No ale w sumie to mógłbym odbić piłeczkę, że lepiej niż mieć mózg wyżarty przez fanbojstwo, gdzie złego słowa o cudownej grze powiedzieć nie można.
I na tym zakończmy. :)
- questy poboczne wyglądają jak wygenerowany crap kopiuj wklej fedexów do wowa, tylko jeszcze gorzej, nawet jak jakiś quest jest fabularyzowany (właśnie znajomy na discordzie, z którym "przechodzę" grę - dotarł do tych zielonych goblinopodobnych stworzeń). Na serio, trzeba się postarać aby zrobić to gorzej niż MMO albo użyć AI do generowania wg schematów.
- To samo tyczy się npców - po za tymi ważniejszymi, zleceniodawcy i pałętające się po świecie NPC wyglądają jakby ktoś wygenerował na szybko ich tożsamość i zapomniał sprawdzić jak działa. Niektóre są sensowne, niektóre pieprzą bzdury, jakby byli nie z tego świata.
- część assetów, np. płótno z jakąś flagą (czy co to jest), które jest rozwieszone w niektórych lokacjach na takich drewnianych palikach też wygląda jak AI, postacie, które się pojawiają na tej tablicy ogłoszeń (jeden trzyma czaszkę, drugi jakąś sakiewkę wygląda bliźniaczo do badziewia zalewającego social media. Gra ma bardzo dobre assety, z niezłym poziomem detali i nagle pojawiają się takie jak te przeze mnie wspomniane, mocno odstające, tak jak część tych obrazów we wnętrzach (część, bo nie wszystkie były AI generated).
Mają albo bardzo fatalną kontrolę jakości i nie wyłapali placeholderów, albo myśleli, że nikt nie zauważy.
Miałem więcej, ale załóżmy - biorę Twoją wersję jako prawdziwą tzn. że azjatyccy twórcy tak mają z klawiszologią i stąd te wszystkie dziwne akcje, bo inaczej bym twierdził dalej, że np. mechaniki wymyślali i implementowali promptami, stąd brak opisów, błędne opisy albo niejasne ich działanie. Właśnie na streamie odkryliśmy, że magiczne uderzenie dłonią leczy konia (chyba tak się ten spell nazywa), a dużo szybciej ryby się łowi wbiegając do wody i spamując guzikiem zamiast je łowić wędką.
I tak - Crimson Desert to nadal dobra gra, zwłaszcza jako sandbox.
Rozumiem, że jak napiszesz książkę i ją wydasz, to ja ją mogę bezczelnie skopiować, pozmieniać trochę i opublikować jako moją, bo to przecież ten sam zestaw literek poukładanych w słowa, którymi wytrenowaliśmy nasze mózgi. Dziwnym trafem ludzie od zarania dziejów tworzą i cały czas powstaje coś unikalnego, coś czego nigdy nie było ;)
I to co opisujesz nazywa się PLAGIAT i za to nie bez powodu ponosi się konsekwencje. Co innego zainspirować się, a co innego bezczelnie zerżnąć. Jest różnica pomiędzy zainspirowaniem się słuchając Linkin Park i zacząć grać własne autorskie utwory numetalowe, a co innego grać utwory składające się z fragmentów utworów Linkin Park i mówić, że to moje ;)
Wskaż mi, gdzie odnośnie tłumaczeń językowych się mylę. Dosłownie KAŻDA recenzja, która jest pozytywna lub negatywna wskazuje na totalnie zje**ne tłumaczenie. Po prostu nie mam klapek na oczach i nie poleciałem za hypem. Jeszcze mi przytocz statystyki, że im więcej godzin ludzie mają tym lepsze oceny oraz że gry nie można recenzować jak się ma poniżej 20h. No i najważniejsze - nie mówię, że Crimson Desert to słaba gra, mimo, że nie zamierzam w nią grać to uważam ją za całkiem spoko. Po prostu obserwując ją widzę te kontrastujące ze sobą elementy, widzą je ludzie w to grający i sobie chwalący grę, widzą to recenzenci, widzą je chyba wszyscy po za Tobą.
No i przede wszystkim, ja się odnoszę do ogółu jeśli idzie o AI, a CD to tylko przykład z ostatnich dni. I tak, LUDZIE sapią, nie tylko w gamingu.
Na tym polega cały problem z AI - grafiki, muzyka, filmy, teksty, tłumaczenia, kod itd są niskiej, a czasami bardzo niskiej jakości. Często gęsto przypominając marną kopię czegoś znanego. Nikt nie sapie, że devowie używają AI do prototypowania, testowania, testowania pomysłów i automatyzacji monotonnych czynności przyspieszając tym samym pracę. Ludzie sapią, bo np. gra kosztuje tyle samo, a jest znacznie gorszej jakości i świetnym przykładem jest tutaj Crimson Desert - spartolone doszczętnie tłumaczenie na inne języki niż ang, chiński i koreański, które zrobiło AI. Jestem niemal pewien, że za wieloma innymi elementami tej gry, które działają słabo i kontrastują z resztą elementów też stoi AI.
Ja w Crimsona też nie grałem i chyba nie zagram, ale w tym wątku zwraca się uwagę, że to gra, której nie powinno się recenzować po rozegraniu poniżej kilkunastu-kiludziesięciu godzin. Bzdura. O ile recenzje pozytywne i negatywne wystawiane przez ludzi mających na koncie 10 minut z grą, czy powiedzmy poniżej 1,5h są do odstrzelenia bo nie wnoszą nic (i tyczy się to praktycznie wszystkich gier), tak zmuszanie się np. do robienia fedexowych questów w open worldach, bo "zaraz się rozkręci" jest jednak masochizmem.
Załóżmy - odpalam CD, robię tutorial, zaczynam eksplorację i po 3-4h eksploracja nie dała mi nic ciekawego, a questy to były typowe fedexy - zanieś, przynieś, pozamiataj. Dlaczego mam dalej się męczyć wizją jakiejś wielkiej nagrody za 20 godzin? Wyłączam grę i wystawiam negatyw pisząc "Rozegrałem 4 godziny, po tutorialu 0 fabuły, same fedexy, eksploracja po za widoczkami nie dała satysfakcji". Taki negatyw będzie informacją dla kogoś, kto szuka takiego typu gry i te elementy są dla niego ważne.
"polska wersja językowa przygotowana przez AI, bez udziału tłumaczy;"
No i już mi się nie podobasz i wylatujesz z wishlisty.
Z tego co czytam reckę w przygotowaniu tutaj, recki na innych portalach - wychodzi z tego Black Desert tylko single player. Nawalone, namieszane, nasrane jak w kurniku (ui) i doklepane dobrym światem do eksploracji.
Niezmiennie jak patrzę na screeny z tej gry i to porównanie graficzne DF - gdzie do cholery ta gra ma cieniowanie? Strasznie nierówna oprawa graficzna.
Jednak bardzo często to, czym jest ta technologia jest przykrywane przez marketingowy bełkot, którego regularnie na tym portalu dostarcza Zbigniew Woźnicki swoimi "artykułami", gdzie np. "AI myślało i wysłało maila z przemyśleniami" i innymi tego typu badziewiami. Każdy, kto ma choćby blade pojęcie jak działają LLM'y, wie, że AI to szansa, ale nie da się tego wytłumaczyć ludziom, gdy net jest zalewany AI gównem, artykułami o niczym, wizjami masowych zwolnień, gdy social media zalane są niskiej jakości wygenerowaną papką z błędami. Przepalamy terawatogodziny energii, aby zalewać internet badziewiem. Najlepszym przykładem takiego marketingowego pierdzielenia jest wczorajsza prezentacja przez NV nowej technologii. Pokazali filmiki z grafikami wyglądającymi, jakby stworzył je model wytrenowany na instagramowych laluniach. Nie ma co się dziwić, że ludzie się krzywią, ale tak jak piszesz - elementy mogą wyglądać lepiej, więc jak devowie użyją tego z głową, efekty mogą być piorunujące. Jednak najważniejsze musi pozostać niezmienne - kultura i sztuka tworzone są przez ludzi, dla ludzi, a tego zdaje się CEO i akcjonariusze korpo/firm zajmujących się AI nie rozumieją.
Drugą sprawą jest to, że potrzebowali 2x 5090 aby to uruchomić płynnie, także pewnie jest to kwestia kilku generacji jak przy RT, nim będzie użyteczne.
jeśli prezentujesz nową technologię, to warto zaprezentować ją jak najlepiej ;) Pierwsze dobre wrażenie możesz zrobić tylko raz ;)
rzeczywiście, nie byłem gotowy i nie do końca zrozumiałem ekrany wczytywania, system dialogów z przed 20 lat i makietę przestrzeni kosmicznej.
to powinno być automatyczne, a nie opcjonalne - grasz w grę, steam loguje na jakim sprzęcie i wyświetla to w stopce recenzji. Przynajmniej zniknęłaby część komentarzy w stylu "zacina się i działa jak gówno na moim gamingowym potworze", a w stopce 1060 3GB i i5-8400.
Najbardziej z tego wszystkiego zainteresował mnie wpis na grafice "next generation of DirectX"
Nawet jak nic nie pokażą więcej, to nie ma co się łudzić, że tam będzie inny system niż ten oparty na windowsie . Zapewne dostaniemy więcej tego samego (czyli XSX z lepszymi podzespołami) + jak się można domyślić -EJ AJ ejajem poganiany.
Jedyne co chciałbym zobaczyć, to launcher do steama, ale to mogą zrobić nawet na XSS/XSX, bo pod maską przecież działa skrojony pod xboxa windows.
"Jeden z pierwszych inwestorów OpenAI uważa, że niektóre dzieci nie będą musiały nigdy pracować, ponieważ nie będzie takiego ekonomicznego wymogu."
Do tej pory nazywało się to "bogaci starzy" i AI nie ma z tym związku.
Sam się sobie dziwię, ale nie grało mi się w WoW tak dobrze od czasu Legionu. Zgodzę się co do tego, że housing w obecnej formie nie daje powodów, aby do tego domu po cokolwiek wracać. Gdyby były tam wspomniane w tekście stacje do profesji, jakieś przepisy do gotowania, które tylko w domku można zrobić (i dają lepszy bonus) to pewnie miałbym motywację aby ten hasiok zwany moją parcelą jakoś ogarnąć.
Wcześniej siedziałem na nvidii i też były praktycznie bez problemowe, choć czasami oprogramowanie resetowało mi ustawienia chłodzenia.
ostatnio po dłuższej przerwie wróciłem do GD i o pieronie... Wciągło jak bagno, jak przy PoE2 (które zresztą b. lubię) zasypiam po 2h rozgrywki, tak w GD ostatnio łoiłem bez przerwy ponad 4h i chciało się więcej, ino do roboty trzeba było iść... Na dodatek oczywiście czekam jak spragniony na coś do picia :)

już myślałem, że jakaś fabularna strzelanka, która wreszcie rozwinęłaby potencjał fabularny tego uniwersum, ale kur** nie, znowu mobilka. Warcraft Rumble już zdechło, to mogą robić nową. Pewnie ten nowy Starcraft, o którym chodzą pogłoski okaże się również FANTASTYCZNĄ mobilką, tak ekscytującą, że zdechnie jak rumble.
Brak addonów w dotychczasowej formie to najlepsze co mogło spotkać tę grę. Jak się czasem oglądało streamy z WoWa, to nie dało się poznać gry - typ miał na ekranie same tabelki i okienka oraz kilka skillbarów, w które klikał jak się mu podświetlało.
Addony osiągnęły poziom patologii, gdzie ludzie bez m.in weakauras nie potrafili grać, a jak któryś addon nie podświetlił i jasno nie zakomunikował, to się jeden z drugim nie zorientował, że trzeba się przesunąć gdy w danym obszarze coś wybucha. Tak samo PvP od dłuższego czasu to jest nieśmieszny żart. Wchodzisz na arenę, a tam typ z excelem na ekranie widzący dosłownie każdy parametr przeciwnika wraz z timerem każdego efektu/cd skilla.
"Zaczęło się w poniedziałek, gracze mają jeszcze 3 dni" - ja pier**lę...
Możliwość zrobienia własnej postaci oraz reagujący na nasze zachowanie i reputacje open world na ogromny plus.
Fable i nowa Forza to instant buy.
kurde, a wielka nadzieja rpg tylko milion w 2 lata ;)
a na poważnie - 50zł (później 65 będzie) to b. dobra cena. Ok, jest to EA, jest sporo błędów (np. nieczytelne, rozjeżdżające się napisy), taka se walka itd. Jednak podstawowe mechaniki są na tyle przyjemne, że może to być na prawdę spoko tytuł jak się trochę rozwinie. Mam nadzieję, że będą w tym EA rozwijali grę tak jak np. rozwijane jest Enshrouded.
AI to nie jest nowa dziedzina. Jak dobrze kojarzę, jej początki sięgają połowy XX wieku.
Nie zabiłem nigdy gracza z premedytacją - wszystkie zabójstwa, których może mam z 9 na koncie były w samoobronie, zawsze full friendly, rozegrałem ponad 100 gier i mam wrażenie, że jest co raz gorzej. Każde wyjście na powierzchnię zaczyna przypominać pogrom, a nie strzelankę ekstrakcyjną.
Co z tego, że ja unikam pvp, skoro to pvp nie unika mnie? ;) Po co surowce, wytwarzanie, ogromne mapy, eventy i mechy do pokonania, skoro giniesz szybciej, niż zorientujesz się z której strony padł strzał? Może faktycznie na początku w listopadzie było spoko - "nie strzelaj" i każdy w swoją stronę, obecnie to przypomina bliski wschód.
Nie rozumiem po co bawić się w takie systemy. Ludzie od startu tej gry proszą o tryb PvE, bo chcieliby poeksplorować lokacje, zawalczyć z tymi mechami, ulepszyć coś, stworzyć jakieś przedmioty, innymi słowy - bawić się grą i tym co w świecie gry jest. Niestety nie mogą, bo tracą wszystko co zebrali przez jakiegoś spoceńca.
Po co tworzyć system wykrywający graczy pacyfistów od graczy atakujących wszystko co się rusza? Tryb PvE i elo, gotowe. Każdy gra w to co lubi. Można jeszcze ewentualnie pogdybać nad systemami utraty ekwipunku przy śmierci.
Korzystałeś? masz tam konto? Śmiem wątpić, że kiedykolwiek wbiłeś na bluesky. Wolę milion razy bardziej tego bluskaja, niż tego zaboconego X'a. Polubiłem sobie tam oficjalne profile giereczkowe, kilka osób piszących o grach, programowaniu itd i w odróżnieniu od tej muskowej, czy cukierbergowej spierd**iny nie mam tam żadnych politycznych botów, żadnych lewaków, żadnych prawaków, żadnych lgbt.
Wydaje mi się, że właśnie tak powinny działać social media ;) Dawać mi to co mnie interesuje oraz dać opcjonalną możliwość znalezienia tego, co popularne wśród ludzi.
Panie Zbigniewie, znowu się pan bierze za japoński tekst? Poprawił pan poprzedni AI Slop, który pan opublikował?
Zalinkowany post to nie jest żadne oświadczenie, a zwykłe ogłoszenie, że nie mają już na stanie kompów używanych, a jak chcesz sprzedać swój stary pc to oni chętnie odkupią. Nie ma tam żadnego oświadczenia, żadnej dramaturgii, walki z kryzysem i ciężką dolą przedsiębiorcy podczas niedoborów rynkowych. Zwykłe ogłoszenie handlowe z informacją o skupie używanego sprzętu. W Polsce używany sprzęt równie chętnie jest odkupywany, czyszczony/rozbierany na części i sprzedawany lub składane są z niego "nowe" zestawy.

Czytam ten artykuł i mam wrażenie, jakbym nie rozumiał tekstu pisanego albo nie mógł znaleźć stojącej za całym wydarzeniem logiki. Może to niewyspanie, może to artykuł napisany na podstawie 2 zdań z obszernego wywiadu? A może błąd w tłumaczeniu? A może jedno, drugie i trzecie?
Developer otrzymał devkit PS2 z opóźnieniem z obawy o wykorzystanie przez wojsko procesora PS2.
- dlaczego dev z Japonii nie mógł otrzymać na czas tego devkita od Japońskiej firmy?
- jest wspomniane o ograniczeniach eksportu - dlaczego wysyłano mu devkita na hawaje, gdy był tam tylko na wakacjach? Przecież mogli mu podesłać do biura/domu w Japonii, aby po wakacjach sobie sprawdził.
No to robimy ten, no - risercz.
i tutaj przychodzi z rozwiązaniem, cały na zwycięsko artykuł źródłowy, w którym to redaktor Famitsu pyta Kazuhiko Aoki w obszernej rozmowie na wiele tematów, czy zaprojektował dany etap gry PO PRZEPROWADZCE na Hawaje. Sprawdziłem oryginalny tekst na tłumaczeniu automatycznym przeglądarki oraz translatorem googla - za każdym razem ten fragment zwracał informację o PRZEPROWADZCE, a nie wakacjach! Fragment o devkicie PS2 jest kilka pytań później.
A to całkowicie zmienia sens tekstu i sprawia, że jest on logiczny, dlaczego japoński dev nie mógł dostać japońskiego sprzętu do swojego japońskiego biura i obowiązywały go ograniczenia eksportu - bo się czasowo wyprowadził na Hawaje nadal pracując dla japońskiej firmy.
mogli pójść na całość i gdy Henryk jest poszukiwany przez strażników, to wystarczyłoby przemalować zbroję oraz konia w stajni ;)
Większej głupoty dawno już nie czytałem. W imię robienia gały miliarderom i cyfrowym oligarchom jesteście wstanie wszystko sobie wytłumaczyć i zbagatelizować. Jeżeli narzędzie pozwala Ci w ułamku sekundy wykonać dowolną grafikę np. uprawiających seks dzieci, albo dzieci gwałconych przez dorosłego chłopa, rozebrać dowolną osobę i JEDNOCZEŚNIE UDOSTĘPNIĆ TO PUBLICZNIE NA SOCIAL MEDIACH, GDZIE BĘDZIE TO KRĄŻYĆ DO KOŃCA INTERNETU to jednak chyba kur*a mać jest coś nie halo, co nie?
Wyobraź sobie, że taki gimp, czy photoshop wymaga skilla, a nie wpisania prompta, te programy nie udostępniają tego publicznie światu, a nawet jak ktoś coś takiego stworzy, to nie będzie to miało takich zasięgów. Jak zapewne zauważyłeś, przeróbki zdjęć istnieją od zawsze, ale jakoś kur*a jego mać nie był zalewany tym internet, a jak przeróbka była wulgarna/pornograficzna to twórca bardzo często ponosił za to konsekwencje.
No po prostu kur*a debil, debil i jeszcze raz debil. Przepraszam, ale jak ktoś wypisuje takie bzdury to inaczej go nazwać nie mogę.
jak zazwyczaj nie lubię tych reklamowych postów i nie zaglądam do nich, to tutaj muszę powiedzieć, że użytkuję ekran Arzopa 15' od ponad roku i kurde, jest to dobry sprzęt. Robi mi za dodatkowy monitor przy PC, czasami wieczorem jak chcę na tarasie na xbox'ie popykać, to podłączam go do konsoli i gram sobie leżąc w hamaku. Za jakieś 320zł jakie wtedy za niego dałem, to na prawdę spoko ekran.
a później przyjdzie pan w skórzanej kurteczce i powie, że ma dla nas wybawienie - limitowany godzinowo streaming za jedyne 99,99$ miesięcznie ;)
jak HOTS zostanie całkowicie wskrzeszony, to ich ozłocę. Tak jak piszesz - od blisko 2 lat coś tam się dzieje, są patche, dodali nowy tryb, nawet pojedyncze nowe elementy kosmetyczne (pewnie jakieś odrzutki z poprzednich lat). Żeby tylko wskrzesili projekt w pełnej skali...
"Zaczęło się wczoraj, gracze mają 7 dni. " - myślałem, że wszedłem na onet, czy inne rmf24... Chociaż autor nie wykorzystał w pełni potencjału tytułu. Jak jest przytoczona wypowiedź Todda, to można było jeszcze wzmocnić tytuł dodając np. "I nagle takie słowa! Todd Howard na prawdę to powiedział!".
a koniec końców kod oprogramowania tworzony tylko przez AI będzie tak mizernej jakości i nienadający się do utrzymania, że pójdzie do zaorania razem z całym zarządem. Piękne są te marketingowe wizje AI zastępującego człowieka. Guzik prawda. Grafików 2D i 3D też nie wymiecie, bo nawet jak zrobi dobry model 3D to i tak człowiek musi poprawić/dostosować. A jak idzie o takie typowe grafiki, tworzenie logotypów, plakatów itd - jak ktoś chce się reprezentować za pomocą AI Slopa, to niech już teraz lepiej zaora swoją działalność.
Dodam do tego (informacja od kierownika jednego z europejskich molochów IT), że mają w firmie zakaz używania AI ponieważ know-how i zastosowane rozwiązania są UNIKALNE w skali światowej. Mogliby ogarnąć i wytrenować własny model LLM, ale koszty są zbyt duże. W firmach, z którymi osobiście współpracowałem, niby oficjalnie róbta co chceta, ale kierownik projektu od razu mówił, że typowe programistyczne rzeczy mogę sobie ułatwiać AI, ale nie wolno mi promtopować danych firmy, ani niczego strikte powiązanego z ich autorskimi rozwiązaniami.
Warhorse powinni dostać za najlepsze RPG bez dwóch zdań. Z całą moją miłością do ekspedycji, to nie zasłużyli na nagrodę w tej kategorii.
Dodatek do D4 kosztował 169 zł w dniu premiery. Jak już chcesz dokopać i być zabawnym, to się chociaż faktów trzymaj ;) Teraz będzie jak to u blizzarda - kupisz dodatek w preorderze, to dostęp do klasy masz od razu.
Otóż to. Musieliby przepisać fabułę na nowo, dodać interakcje ze światem gry, ba zamienić tę makietę imitująca świat gry. Usprawnić walkę, nadać jej dynamiki większej niż w 14 letnim skyrimie... Wychodzi na to, że musieliby zrobić grę od nowa.
Wahałem się od lat, niby ten linux jako drugi system zawsze na PC był obecny. Przetestowałem działanie aplikacji, na których pracuję oraz steama - działa, z battle.netem miałem problemy, ale wyczytałem, że steamOS + NonSteamLauncher da radę, więc w najbliższych dniach poleci zmiana mojego stanowiska roboczo/gejmingowego na SteamOS do gierek, a do pracy zostawię sobie minta, albo przeinstaluję go na AnduinOS / Zorin OS.
Nie miałem nigdy problemów z Win11, ale ilość tego syfu, który oni tam wciskają dopychając to jeszcze AI zaczyna mnie przerastać. System operacyjny powinien być systemem operacyjnym, a nie wieszakiem na nikomu nie potrzebne na co dzień (zwłaszcza w domu) ficzery.
Myślę, że jak ktoś ma karty pokroju RTX 4XXX/5XXX oraz RX 7XXX/9XXXX to ma spokój do końca obecnej generacji konsol, czyli tak jak piszesz - jakieś 3 lata.
z AI do tworzenia kodu i ogólnie w pracy na bank korzystają, bo robi to każdy i od lat i nikt tego raczej nie hejtuje. Przy rosnącym złożeniu gier, które wymagają dużo więcej czasu pracy niż kiedyś, to nawet jest to pożądane, aby AI użyć i przyspieszyć pracę człowieka. Hejtowane jest zastępowanie człowieka w działaniach kreatywnych przez AI, które jest generatywne, a nie jest kreatywne. Pomijam już w tym temacie niską, pozbawioną walorów artystycznych jakość materiałów generowanych przez AI.
czyli tworzy kolejny ulep z assetów. Do zbierania doświadczenia super sprawa, ale żeby od razu to publikować jako gra?
Po za tym całe to bogactwo wersji językowych podobnie jak soundtrack zostanie wygenerowane w AI. Tak jak w poprzednim projekcie tej osoby.
No przecież na angielskiej wikipedii jak byk stoi, że grzegorz floryda dostał wyrok za rozbój z użyciem broni (przyłożył kobiecie do brzucha pistolet), za co dostał kilka lat. Tak samo jest info o autopsji i co wykryli w jego organizmie. Jest nawet źródło, w którym czytamy:
"The medical examiner's preliminary report, however, said Floyd had "other significant conditions," including "arteriosclerotic and hypertensive heart disease, a fentanyl intoxication and recent methamphetamine use."
Jest jeszcze lepiej - w internecie jest dostępny CAŁY raport z autopsji grzegorza florydy i nie ma w nim ANI SŁOWA o wielokrotnej dawce śmiertelnej. Chłop był napruty fentanylem i fetą i innymi gównami, ale nie były to dawki śmiertelne. Jego organizm był już wyniszczony, miał nadciśnienie i problemy z sercem. Prawdopodobnie zmarłby sam z siebie za jakiś czas.
Nic nie usunięto - na tym polega wiedza encyklopedyczna. Masz informację bez otoczki emocjonalnej, a informacją jest, że ten typ zmarł podczas interwencji policji, podczas której policjant złamał procedury (nie pierwszy raz podczas służby za co odsiaduje również drugi wyrok). Wszystko jest na wikipedii.
Nie wiem jaka była wersja przed enhanced edition, ale historia jest całkiem interesująca i fajnie prowadzona (jestem w połowie gry). Relacje między bohaterami, ich motywacje i umiejscowienie w settingu jest jak najbardziej w porządku. Dużo rzeczy wyjaśnia i uzupełnia dziennik (zbieramy notatki w trakcie gry). Echoes Of The End to nie jest gra 10/10, ani 8/10, ale takie 7/10, czyli dobra, ale bez błysku. Technicznie poprawny tytuł, choć movement postaci wydaje się momentami taki se, no i jest to UE5, także...
Na prawdę nie rozumiem przywalania się do tej gry. Idealna dla ludzi, którzy mają dość tych gównianych pustych open worldów i wciskania wszędzie mechanik z soulsów i miliardów znajdziek. Czuję się jakbym grał w gierkę, którą tworzyli gracze w moim wieku, pamiętający fajne przygodówki, z korytarzowymi lokacjami, z zagadkami środowiskowymi i poukrywanymi kilkoma znajdźkami w każdej. Właśnie chyba czegoś takiego od lat szukałem. Jeszcze jakby jakiś fajny fabularny singleplayer FPS się trafił, to bym chyba odmłodniał o 20 lat...
Nie rozumiem działania korpo. Na serio nie rozumiem. Gra ożyła, dostała masę zawartości i usprawnień. Społeczność zadowolona, wszystko kręci się w dobrym kierunku, a oni taką kitę odwalają.
Co do artykułu: "Serwery gry pozostaną aktywne do 2026 roku, ale tytuł nie otrzyma już żadnej nowej zawartości." - nie do końca. O wyłączeniu serwerów poinformują minimum 6 miesięcy przed tym faktem. Czyli jakiś czas w 2026 jeszcze będą aktywne. Będą jeszcze aktualizacje zaplanowane do końca sezonu 10.
How long will I be able to play New World: Aeternum?
We will provide more details on what to expect in the coming months. We will provide a minimum of six months’ notice before making any changes that impact your ability to play New World: Aeternum.
Are you sunsetting the game?
No, not at this time. While New World will not be receiving new content updates, servers will be live through 2026. Our focus has been on completing the Season 10: Nighthaven content update and sharing it with our players.
W zasadzie tego nie rozumiem, ale w działaniach korpo nie należy doszukiwać się logiki.
wydaje mi się, że te wymagania są po prostu z dupy wyciągnięte. Odpaliłem to na "średnich" (po za cieniami nie zauważyłem różnicy) w ok. 40 klatkach na niezbyt mocnym lapku klasy "byznes" z kastrowaną i5 i grafiką intel iris xe i latało w 40-45 fps w 1080p. A na tym lapku nie da się grać za bardzo w nic.
w moim nawiązaniu do "jednej linijki kodu" chodziło o problemy z CDN'ami, które zdarzały się w przeszłości i również powodowały klękanie wielu mniejszych i większych aplikacji webowych - wystarczyło samodzielnie hostować bibliotekę, albo ruszyć 4 litery i napisać 2-4 linie kodu zamiast korzystać z opasłej biblioteki. Pozdrawiam z tego miejsca pewną sieć handlową, która kilka lat temu leżała pół dnia z tego powodu :)
A co do infrastruktury i outsourcingu - nie chodzi mi o to, że jest to złe samo w sobie, wręcz przeciwnie, ale uważam, za negatywne zjawisko wyrzucanie dosłownie wszystkiego do jednej z trzech (nazwijmy to) usług (AWS, GCP, MA), gdzie później problem jednej z nich (nawet krótkotrwały) robi zamieszanie na całym świecie, a w Polsce tracisz dostęp do konta bankowego (np. dziś nie dało się zalogować do mBanku, a jak się udało to historia konta zniknęła), operatorzy komórkowi i internetowi mają problemy, a część aplikacji webowych (Polskich!) przestaje działać wywalając ekran błędu. Przecież są w Polsce i europie firmy z usługami chmurowymi, własnymi data center i tzw. usługami zarządzanymi. Dlaczego wszystko pakuje się w AWS/GCP/MA zamiast dywersyfikować?
to nie jest problem cyfryzacji, a opierania swojej działalności na usługach firm trzecich. Po co samodzielnie napisać kilka linii kodu aby uzyskać pożądany efekt, jak można użyć gotowej biblioteki, gdzie pomiędzy milionem funkcji jest ta jedna, której potrzebujemy. Firmy/instytucje posiadające środki na własne rozwiązania w ramach oszczędności stawiają na outsourcing.
Później zdycha taki NPM, czy AWS/Google ma problemy i okazuje się, że połowa webu przestaje działać pozbawiając miliony ludzi dostępu do wykupionych usług, kont bankowych itd.
Czasami myślę o sprawieniu sobie handhelda, ale za każdym razem odstrasza mnie cena. Przy ROG'ach nie jest inaczej - ktoś na łeb upadł aby tak to wycenić...
ja nie żałuję posiadania konsoli. Z gamepassa zrezygnowałem jak ultimate poszedł do góry z 54zł do 70zł. A teraz po prostu kupuję gry na płytkach nowe i używane. Jak nie ma wydania fizycznego to nie mam oporów aby na kluczykowniach kupić klucz gry na xboxa.
ja właśnie czekam na rocznicę aby ograć drugi raz. Pierwsze przejście było na premierę, gdzie dość mocno odczuwało się brak tej noktowizji oraz wbudowanego aim bota u NPC.
ja wiem, że są jakieś mistrzostwa w je***iu wszystkiego co zrobi blizzard, no ale już bez przesady ;)
niby jak? Przecież zapowiedzieli, że TQII nie będzie miał sezonów ani żadnej okresowo dodawanej zawartości. Wydadzą i elo, jak się sprzeda to zrobią dodatek. Endgame będzie jak w TQ1, więc gra nie będzie żadną konkurencją dla D4 czy POE.
Pomijam już kto robi grę.
Dostałem wczoraj (10.07.25) dostęp do playtestów gry. W playtestach dostaliśmy wycinek gry (pobiera się ze steama jakieś 12GB).
Gra na RX7800XT w 2k latała w 1440p w 144fps na ultra. Choć odnosiłem wrażenie, że klatek jest mniej niż pokazuje licznik steama. Setting i świat gry na tym wyrywku jest ok, ma potencjał.
Oprawa audio słychać, że budżetowa, ale jest akceptowalna. Niektóre postacie brzmią jakby dubbingowało je AI, ale nie jestem tego pewien. Być może to po prostu angielski z ruskim akcentem ;)
Natomiast oprawa graficzna... Twarze postaci są strasznie nierówne - z jednej strony prezentują się poprawnie, z drugiej strony trafiamy na NPC z twarzami wyglądającymi jakby potrącił ich samochód i reanimowano ich kwasem dożylnie. Podczas mówienia postacie kłapią ustami jak w Gothicu 1, a zęby wyglądają jakby komuś się rozmycie gaussa nałożyło i zapomniał wyłączyć. Mimika twarzy oczywiście nie istnieje.
W całej grze mamy mieszankę dobrze wyglądających elementów oraz elementów wyglądających jak wyciągniętych z epoki Quake 2. Poruszanie się postaci to najczystsze drewno, a niektóre mechaniki w grze są tak spaprane, że chyba robili to chatem gpt.
Mamy rok 2025 i obowiązywać powinny jakieś standardy. Dziadostwa nie można tłumaczyć budżetowością, bo to obraza dla utalentowanych twórców, którzy czynią cuda nie mając budżetu.
spoiler start
i tak i nie. Jak wlazł do tej maszyny, to jego umysł (świadomość?) został przetransferowany do sieci "niebian", a jego ciało jako pusta skorupa zostało w tej maszynie. Możliwe jest, że jego ciało jest martwe, a przetrwała tylko świadomość. Przynajmniej ja to tak odbieram. Najbardziej mnie zadziwiał fakt, że Kaja nie reagowała na to, co się z Dexem stało. Nic, zero reakcji w dialogach. Dwukrotnie grę przeszedłem (XSX i PC) i w obu podejściach Kaja miała w 4 literach wydarzenia z końcówki gry.
spoiler stop
tak, postęp jest ogromny, jednak AI dalej sobie nie radzi z palcami, mimiką, głosami itd. Pewnie kwestia czasu jak te mankamenty zostaną wyeliminowane. To jest ostatni dzwonek do stworzenia prawa, które wytyczy ramy działania i wykorzystywania AI.
autor tej to raczej odpłynął w kierunku mgławicy magellana. 500k$ za reklamy? Na bazie własnych doświadczeń: nakręcenie 30-60sec klipu reklamowego dla TV, wraz z zatrudnieniem aktorów, ekipy sprzętowej, montażem i wszystkim co potrzeba zamyka się w max 50k, ale złotych. I robi się to średnio w tydzień (dodając do tego oczekiwanie na zatwierdzenie przez klienta), a nie dwa miesiące xD Co prawda już nie pracuję w tej branży od pewnego czasu i wiem, że dzisiaj AI się tam używa dość mocno do robienia efektów, aby było szybciej. Jednak nie zakładam, że na przestrzeni kilku lat nagle czas produkcji reklamy wydłużył się zamiast skracać.
Ta "reklama" z filmiku zdradza się że to AI już w pierwszych sekundach - mimika, martwe oczy, oświetlenie, a nieco dalej animacja palców, gdy głaszczą zwierzęta. Jednak postęp przez ostatnie 2-3 lata jest kosmiczny.
zawsze mnie bawi to gloryfikowanie Diablo 2. Okej - w swoich czasach było MEGA DOBRE, wyznacznikiem trendu. Dziś? Dziś jest archaicznym zabytkiem dla zagorzałych fanów. Ta gra ma ćwierć wieku na karku i jest w większości nieatrakcyjna i archaiczna dla młodego odbiorcy, tak samo dla starych wyjadaczy, którzy odstawiają D2R gdy tylko mgiełka nostalgii opadnie.
Pograłbyś chwilę w to D2 / D2R i grindowałbyś w nieskończoność te same miejsca, aby raz na kilkaset podejść zdropić coś minimalnie lepszego i rzuciłbyś grą. Dlaczego nie rozwijają D2R? Bo po jaką cholerę robić zawartość dla garstki zapaleńców, którzy pograją 2 tygodnie, a reszta odpadnie w drugim akcie. Sam kupiłem D2R napędzany nostalgią i wizją kolejnych tysięcy godzin grania i... po pierwszej zajawce na kilkadziesiąt godzin znudziło mi się po kolejnych jakichś 8 godzinach. Gra leży i kwitnie i nie widzę na mojej opasłeś liście znajomych na battle necie, aby ktoś w ogóle odpalał D2R w odróżnieniu od D3/D4.
Co jest największym problemem D4? Inspirowanie się i próbą łączenia elementów z 25-letniej gry z nowymi rozwiązaniami, próbując za wszelką cenę zadowolić wyimaginowane oczekiwania starych graczy i zaspokoić nowych. Wynikiem tego jest monotonny endgame, który z jednej strony daje nam dungeony, doły, bossy i eventy w świecie niczym współczesny tytuł, a jednocześnie jest to tylko szmatka przykrywająca debilny, nudny, czasochłonny, wymagający biegania po kilkaset razy w jedno miejsce grind z czasów D2.
Gracze: chcemy gier oryginalnych, zaskakujących, ciekawych, innych niż to co serwowane jest nam na co dzień. No i żeby nie kosztowało miliona monet i nie miało mikrotransakcji i nie była opasłym bydlakiem na 80 godzin.
*Pojawia się oryginalna gra, z ciekawym pomysłem za 139 złociszy albo w cenie abo, której przejście zajmie kilkanaście godzin*
Gracze: nie no, 1k graczy w peaku na steam, nie zagram w grę single player, bo mało graczy
xDDD
że tak zapytam - co tam jest woke? To, że gramy kobietą? Że jest czarnoskóra, że pojawiają się postacie czarnoskóre? Teraz na podstawie zalinkowanego artykułu - jaki jest efekt współpracy z SBI? Bo w zalinkowanym artykule pół strony jest o tej współpracy, ale nie ma ani słowa czego dotyczyła.
np. mnie. Po przejściu gry odłożyłem ją na razie na bok i czekam. Za jakiś czas znowu sobie do niej podejdę i tak duża liczba zmian jak najbardziej cieszy.
"podobno twórcy LE informowali twórców PoE2 o swojej dacie dużo wcześniej "
- dlaczego GGG miałoby to interesować?
"nie jest to przyjazne posunięcie pomimo tego, że oba studia mają naprawdę dobre opinie. "
- EHG nie ma dobrych opinii, wręcz przeciwnie. Dali dupy po całości z premierą gry po 6 latach w EA. Nie dowieźli praktycznie niczego. Gra jest zabugowana, niezbalansowana i kiepsko wykonana od strony technicznej, a po 14 miesiącach łaskawie dostaniemy drugi sezon. Nie wiem, czy 30% ich bazy graczy czeka na ten sezon. Jedno jest pewne, nawet jak będą mieć peak graczy do 15-30k, to i tak usługi sieciowe klękną xD
może spróbuję jaśniej.
Programista + AI = zwiększona wydajność, szybsze tworzenie bardziej złożonego i zaawansowanego oprogramowania.
Programista - AI = wydajność i szybkość wytwarzania oprogramowania na obecnym poziomie
AI + laik = syfiaty kod połatany na sznurek i ślinę przez amatora. Jak będzie działać, to nie tak jak powinno.
Od 2 lat AI miało wymieść grafików, programistów, marketingowców, lektorów, filmowców itd. Nic takiego się nie stało i nie stanie. AI to tak jak wspomniał
AI pomaga i przyspiesza pracę, ale tylko osoba ogarniająca dany temat będzie wiedziała jak to poprawnie wykorzystać. Ja jako programista i realizator dźwięku też używam AI, ale nigdy nie miałbym odwagi sklonować czyjegoś głosu i użyć go w profesjonalnej produkcji. Trzeba albo być głuchym, albo totalnie nie mieć styczności z filmem, muzyką, teatrem i ogólnie sztuką aby nie ogarnąć, że to coś wygenerowano za pomocą AI.
To samo tyczy się obrazów generowanych przez AI - trzeba być januszem albo grażynką całe życie spędzającym na linii kuchnia-toaleta-sypialnia, aby nie wyłapać, że obraz jest wygenerowany. Co pokazały te wszystkie chałkonie i prowadzone przez boty profile na FB, gdzie ludzie gratulują dokonań mieszkańcom wsi.
wiek silnika nie ma znaczenia, jeśli jest aktywnie rozwijany i dopasowywany do obecnych standardów. Problem w tym, że Bethesda robi to bardzo powoli, a pomiędzy niektórymi grami wcale.
ja wiem, że to się da zrobić. Jednak zwykły przeciętny użytkownik tego nie zrobi, bo nie ma o tym pojęcia. Po za tym chińczycy nie mogą zrobić aktualizacji z W10 do W11 jak my. Muszą kupić ze zgodnym i dopuszczonym przez władzę sprzętem.
Win10 ma w Chinach ponad 55% rynku (w PL ma nawet więcej) i dla zwykłych ludzi W11 jest dostępny dopiero od połowy 2023. Można go kupić, tylko ilu ludzi będzie go instalować z pominięciem TPM? I nie zapominaj o chińskiej inwigilacji :)
generalnie cały artykuł jest do wyrzucenia.
1. Nie zwróciliście uwagi na to, że udział języka chińskiego wzrósł o
+20.88%.
2. W Chinach moduły TPM są zbanowane. Tylko niektórzy producenci mają własne odpowiedniki dopuszczone na ten rynek.
3. Bez TPM nie zainstalujesz Windowsa 11.
4. Windows 11 jest w Chinach dostępny "dla ludu" od 2023 roku, ale nie mogą go zainstalować.
5. Jeśli przybywa nam lawinowo chińskich użytkowników platformy to jednoznacznie oznacza, że przybywa nam fala nowych użytkowników, którzy co najwyżej mają windowsa 10. Bo jak wspomniałem w pkt. 3 i 4 - W11 mieć legalnie nie mogą (po za komputerami Della i chyba jeszcze 2 producentów).
6. Wzrost ilości RAM i to taki gwałtowny też się w to wpisuje. Pamięci RAM chińskich producentów są znacznie tańsze niż to co my znajdujemy w sklepach. Dodatkowo, Chiny na rynek własny i dla krajów "zaprzyjaźnionych" mają po prostu lepsze ceny. To akurat wiem od znajomego od lat tam mieszkającego.
generalnie na premierę to nic nie dodali za bardzo jeśli idzie o end game, czego nie było w becie... Także jest to pierwszy poważny patchyk z endgame od cholera wie kiedy, ta gra ma 7 lat.
to jest chyba źle tutaj napisane.
W patch notach jest: "Fixed NPC shooting accuracy", czyli naprawiono celność NPC.
Nie napisano, że celniej strzelają, to raczej nadinterpretacja autora tekstu na GOL.
Z jednej strony nie mogę się doczekać, a z drugiej strony zapowiedzieli DLC, więc z bólem serca zaczekam na wydanie kompletne i połatane. Wolę zagrać w grę kompletną.
1. Oceny na steam nie znaczą nic, bo 90% z nich to atak na OW2 ze strony graczy TF2 i MR oraz mniej lub bardziej sfrustrowanych fanów (pojawiła się przestrzeń aby nawrzucać twórcom, co było słuszne. Zobaczyli feedback, którego nie dostrzegali).
2. Grze daleko jest od bycia "trupem", to jest ta sama sytuacja co z WoW i D4 - ludzie płaczą, a karawana jedzie dalej. Baza graczy gier Blizzarda jest na Battle.net, nie na steamie. Zweryfikuje to co najwyżej premiera nowego IP / gry z obecnych IP wydanych od razu na steam. Bo ciężko aby po 8 latach bycia tylko na b.net overwatch miał zgromadzić ogromną bazę na steam (co i tak wymaga konta b.net).
3. Takie wypierdy ludzi jak typa przytaczanego z artykułu zabiły już wiele gier online. W 2019 jutuberzy i inni jupiterzy srali na YT filmami o tym, że Heroes Of The Storm jest martwe, koniec, zaraz wyłączą serwery, gra jest pogrzebana, finito bo zrezygnowano z e-sportu. Gra zanotowała OGROMNY odpływ graczy, bo wszyscy myśleli, że gra będzie wyłączona przez co sam blizz zwolnił z jej rozwojem, większość teamu przeszła do produkcji D4. Mamy 2025 rok, gra żyje nadal, jest aktualizowana, tydzień temu dostała nowy tryb (!!). Gdzie są dziś ci wszyscy "popularni streamerzy"? W dupie są, a najczęstszymi komentarzami w odniesieniu do HOTS jest "to żyje? przecież mieli wyłączyć".
4. MR dla OW2 nie jest killerem, a zdrową konkurencją. Nareszcie blizzard ma godną konkurencję i musi się wysilić, czego pierwszym efektem jest przebudowa core gry, czyli rozgrywki PVP. Nagle się da wypuszczać częściej nowe mapy, nowych bohaterów, nowe tryby i pracując przy zmianach zapraszać do nich przedstawicieli społeczności i profesjonalnych graczy ;)
to, że tobie coś na jakimś randomowym lapku coś nie działało, nie ma większego znaczenia. Jasne, że vista była gówniana, ale pisanie bzdur typu "do XP wszystkie systemy to gówno" pokazuje jedynie Twój elementarny brak wiedzy w temacie, w którym się wypowiadasz.
Po za tym Bill Gates był CEO Microsoftu do 2000 roku. Do 2008 był doradcą i od czasu do czasu pokazywał się na targach/konferencjach. Odszedł z Microsoftu jako pracownik w 2008 roku. Do 2020 był członkiem zarządu i posiada do dziś ok. 1% akcji - czyli jak widzisz, gdzieś od 2008 roku Bill Gates nie ma żadnego wpływu na oprogramowanie Microsoftu, a w latach 2000-2008 był on ograniczony do formy doradzania. A co do fejków ze szczepionkami i Billem Gatesem - odpal sobie jego wystąpienia z TED Talks i posłuchaj CAŁOŚCI (uwaga, długi materiał), a nie wyciętych fragmentów latających po stronach "włączających myślenie" ;)
I zazwyczaj za niepoprawne działanie systemu na lapku odpowiada jego producent - np. siłowo wrzucając vistę na lapka, na którym powinien śmigać xp, dokładając podzespoły, które ze sobą średnio współpracują albo zawalając lapka bloatware.
A co do artykułu - windows ME jest prawdopodobnie odpowiedzialny za moje łysienie. Ile ja się nakur***ałem przy tym badziewiu...
wciąż mnie zaskakuje, jak bardzo na lewo i prawo mogą być ludzie sztucznie podzieleni. Jeszcze bardziej mnie zaskakuje, że ludzie określają siebie nawzajem jako lewicowych albo prawicowych tylko po kilku ogólnikach ;) A jeszcze bardziej mnie zaskakuje, że ludzie określają kogoś mianem "lewaka" i "prawaka" bo się z nim nie zgadzają. I jak łatwo kogoś zaszufladkować, nic o nim nie wiedząc ;)
co ty chcesz od tego bluesky? W odróżnieniu od twittera i fb tam algorytmy jakoś działają. Polubiłem tam sobie profile kilku gier, kilku osób ze świata programowania i sportu i kurna, nie uwierzysz - nie widzę tam żadnych aktywiszczy. Widzę kontent, który zaobserwowałem i kontent podobny tematycznie do tego, co obserwuję ;) No kur*a magia, czysta magia! Żadnych memcenów, potężnych duńczyków, dupiarzy i innych odpadów ;)
szopen469 - i co w związku z tym? Jeśli w grze pojawi się Teresa, to mój Heniek będzie uganiał się za Teresą, jeśli nie, to nie będę bawił się w romanse. Cała reszta, wszystkie domysły, wątpliwości i całe to zamieszanie gówno mnie interesują i są zwykłą nadmuchaną wydmuszką, gdzie stado baranów powtarzających słowa "lewak, lewacki, DEI, WOKE, prawacki, prawak, naziol" dostaje orgazmów przed monitorem, bo mogą z siebie te słowa wyrzucić i rozpętać gównoburzę lewica vs prawica (jakby ku**a ci ludzie jeszcze wiedzieli na temat światopoglądu coś więcej niż te dwa słowa).
To jest gra. Będziesz tam robił co Ci się tylko podoba w ramach realiów świata tamtych czasów.
Jaka scena? Gdzie jest 100% potwierdzenie tej informacji? Jedyne źródło, to arabski portal growy. Tam bana dostają gry, w których kobiety tańczą ze sobą albo się przytulają do siebie. Ba, nawet to co przechodzi jest mocno cenzurowane w Arabii.
A najśmieszniejsze jest to, że NIE MA 100% potwierdzenia, że gra dostanie bana tam. Każdy artykuł ma w sobie słowa "prawdopodobnie", "przypuszcza się" , "być może", "chyba" ;)
Studio rozesłało kopie recenzenckie jakiś czas temu - nigdzie nie znalazłem informacji o niepomijalnej scenie seksu między osobami tej samej płci. Znalazłem tylko info, że pojawiają się dodatkowej, w pełni opcjonalne kwestie dialogowe o zabarwieniu "romansowym" ;) A dodam, że takich tekstów recenzenckich jest kilkaset w sieci ;)
Wpływa na realizm? Na prawdę myślisz, że homoseksualizm to wymysł współczesnego świata? Człowieku, homoseksualizm istnieje tak długo, jak istnieje ludzkość. Nie wiemy NIC o takim wątku w grze - jakich postaci dotyczy, czy będzie ważny od strony fabularnej. Nic, nic nie wiemy, a ludzie tu jakieś wywody robią
- Liniowa, ale jak chcesz poexplorować to jest trochę zakamarków ze znajdźkami i ulepszeniami
- prosta, lecz wciągająca fabuła
- niby tylko jedna broń i kilka rodzajów amunicji i trybów strzelania, a zdecydowanie wystarcza
- ładna grafika, dobre udźwiękowienie, choć animacje drewniane niczym najlepsze dzieła Piranha Bytes.
- niska cena. Nówka w 2024 na Xboxa wyłapana za 35zł na allegro
- zapewniła solidne 10-11 godzin gry.
Ja to bym chciał najpierw zobaczyć pełnoprawny gameplay, a nie to badziewne demo :) Premiera co raz bliżej, a jedyne co o grze wiemy to garść screenów i demko, które w sumie nic nie pokazuje. Nie zapominając o EK z gumową maską.
mam pytanie - na czym gracie? Bo to co piszecie brzmi jak czysta abstrakcja, żeby shadery się pół godziny kompilowały. U mnie na tanim dysku SSD, który mam pod gry shadery za pierwszym razem max 8 minut, a później po 30-70 sekund. Po patchu 1.1 zanotowałem średnio 10-14fps więcej w otwartym świecie i ok. 5-9fps więcej w zaludnionych lokacjach.
jakby nie mogli dodać jakiegoś marketu, czy zmodyfikować działanie tego premium stasha, aby nie trzeba było kontaktować się podczas handlu z ludźmi, przeczesywać jakiejś stronki z ofertami itd...
już pod koniec 2023 hots zaczął dostawać nieśmiałe łatki, później od początku 2024 zaczął dostawać je regularnie co 2-4 miesiące. Coś tam się dzieje...
Kto w to gra? Pewnie jakaś garstka z tych ponad 15mln graczy :) Zarobili na D4 ponad miliard dolarów, z czego 150mln z mikrotransakcji. Samo to wskazuje na ponad 15mln sprzedanych kopii + gracze siedzący na gamepassie, których też pewnie sporo. Można psioczyć, można narzekać, ale prawdy nie oszukasz. Blizzard trafił w swój target i się go trzyma, a większość producentów może pomarzyć o takiej sprzedaży i bazie graczy.
Nie wiem, może w końcu tacy jak Ty zrozumieją, że POE i Diablo celują w dwie różne grupy graczy? Że gracz Diablo niekoniecznie zagra w POE, a gracz POE może nie lubić diablo?
No, w diablo już pofarmiłem, to teraz idę zagrać w grę dekady - POE2 ;)
nie o gry chodzi, bo generalnie jeśli idzie o to co powiedział o POE2, to się z nim zgadzam. Chodzi mi (i chyba większości negatywnie go tutaj komentujących) raczej o jego pierdololo na tematy, o których nie ma bladego pojęcia, tylko coś mu gdzieś zaświtało i mu się wydawało.
Ja wiem, że możesz być piwniczakiem, dzielić świat tylko na lewo i prawo, jednak Elon Musk to BIZNESMEN, cholernie dobry biznesmen, człowiek potrafiący sprzedać masom wszystko i na tym zarobić. Być może nawet wizjoner, ale jeśli nie jesteś piwniczakiem, to powinieneś wiedzieć, że Elon Musk tylko WKŁADA pieniądze, wszystkie pomysły, na których Elon zarabia wymyślają i opracowują inni ludzie, których on wykupił albo opłacił, bo wyczuł szansę na zarobek. Gdyby Elon mówił tylko i wyłącznie o swoich biznesach, pasjach, hobby i pomysłach to byłoby spoko, takiego Elona ludzie polubili. Jednak on zaczął pier****ć na tematy geopolityczne, ideologiczne, mieszać wszędzie komunizm (nie rozumiejąc czym on jest, czego dał wielokrotnie świadectwo) i oburzać się, że ludzie go prostują notami społecznościowymi na X'ie ;) O "przeboju" jakim były jego słowa w Auschwitz lepiej nie wspominać.
to nie o wolność słowa chodzi, a o rozumowanie "na chłopską logikę" i wypowiadanie się przez EM na tematy, o których chłopina nie ma nawet bladego pojęcia ;)
Gamepressure to GryOnline tylko po ang.
https://www.gamepressure.com/info/
https://www.gamepressure.com/info/?v=our-team
no i miałeś rację, gratulacje!
W FHD gra na RTX3060 lata w 60-70FPS na maksymalnych ustawieniach w natywnej rozdzielczości.
https://www.youtube.com/watch?v=t1SAVLCycZU
https://www.youtube.com/watch?v=G7f-KD8xWj
przede wszystkim - D4 i POE/POE2 to inny target graczy. Jak nienawidziłem POE, tak po zagraniu w LE zmieniam zdanie i uznaję POE za wspaniałą grę, choć nadal nie bez wad.
Last Epoch przy POE i Diablo to studencki projekt na zaliczenie, zrobiony w grupie, gdzie pracowała tylko 1 osoba, a reszta gadała o pierdołach. Moduł sieciowy dławił się w becie i byli zdziwieni, że na "premierę" siadło. Ba, mają w porywach 4k graczy teraz i nadal zdarza się, że ich usługa sieciowa klapie na morde xD Drzewka talentów mimo, że wyglądają okazale i dają jakiś prowizoryczny powiew nowości, to po wgryzieniu się w to, widać jak są proste i ubogie. A to, że lokacja się resetuje po wyjściu i ponownym wejściu do niej to jedno wielkie X-D. Pomijam już beznadziejny projekt świata, gdzie zwłaszcza w tych aktach dodanych na "premierę" widać jak na odwal się to zrobili oraz beznadziejny wybór na koniec kampanii (bez spojlerów), który w istocie nic nie zmienia. Mógłbym się rozpisać jeszcze o totalnym no-impact gameplay, ale po co kopać leżącego, który zaraz ma 7 rok za sobą (rok od premiery), a oni tylko jakieś popłuczyny wydali w ramach "sezonu" i przy 20k graczy siadała im usługa sieciowa xD
Ja myślę, że w blizzardzie sobie siedzą i myślą "kurła, wyjdzie to POE2, to nam klapnie ilość graczy, ale casuale i nasz target wróci, hardcory i tak będą wbijać tylko na sezon i wychodzić jak to mają w zwyczaju" ;)
nie. Waga łatki to 13,7GB. Wymaga tyle miejsca, ponieważ po pobraniu łatki instalator musi "przetworzyć" wszystkie pliki gry, przez co potrzebuje miejsca na pliki tymczasowe.
na reddicie odpisali dziś, że "soon" :p także dziś późnym wieczorem albo jutro najpewniej
z tą grą dzieje się coś dziwnego od warstwy technicznej. Mam radeona RX7800XT sparowanego z R5 5600X i 32GB Ramu. U mnie gra w 1440p leci na najwyższych możliwych ustawieniach z włączonym FG (+ natywna rozdziałka) w ok. 75-85 klatek (w pomieszczeniach kilkanaście fps więcej). Gra wygląda nieźle, jest klimacik, gra się wspaniale, błędów nie uświadczyłem większych i generalnie jestem b. zadowolony. Generalnie tu mógłbym zakończyć i stwierdzić, że "u mnie działa".
Jednak czytam wpisy ludzi, u których RX7800XT ledwo 30 klatek generuje, oglądam jak na podobnej konfiguracji z tym samym GPU ludziom migotają tekstury wewnątrz budynków i generalnie gra lata do pulpitu z częstotliwością z jaką latał Kuchciński na Podkarpacie. Albo gra im w ogóle nie startując wywalając jakieś błędy.
Ciekawi mnie ile im zajmie łatanie ;) Ja póki co wstrzymałem się z graniem i czekam na pacze, bo pomimo, że teraz lata idealnie, to za kilka godzin mogę mieć buga blokującego kampanię i nara.
z tym, że jeśli idzie o gaming, to ten Ryzen 9800x3D jest killerem, świetną propozycją dla graczy i przede wszystkim - wydajność względem poprzednika jest znaczna (patrz np. testy Liptona). Cena 2900 owszem, jest wyższa o 500zł od katalogowej, ale też dostępność tego pierwszego rzutu procesorów nie jest zbyt duża.
O skoku wydajności PS5Pro względem bazowej wersji raczej tego powiedzieć nie można. Gdyby chociaż istniały gry, które masowo skorzystają z tej dodatkowej mocy i ficzerów, które rzekomo ma PS5Pro, to jeszcze bym starał się bronić, ale no kurna. Patrzę na testy i większość gier działa tak samo lub podobnie na PS5Pro jak na PS5... xD I jeszcze napęd zabrali.
Problem mam z tym, że dzięki kupującym w ciemno sony rzuca na rynek PS5 "Pro", która jest ciut mocniejsza od wersji bazowej, nie ma dołączonego fizycznego napędu, ani gier uzasadniających sens pojawienia się takiego urządzenia na rynku. O kosmicznych kosztach zewnętrznego napędu nie wspomnę. Jakie anty konsumenckie praktyki będą następne? Rezygnacja z wydawania fizycznych nośników i podniesienie "standardu cenowego" do 450zł? A później szok i niedowierzanie, jak do tego mogło dojść?
Spoko gierka, taka jednostrzałówka na 5-8h. Widać, że budżet mocno ograniczony, co odbija się na oprawie wizualnej, ale gra się przyjemnie. Zagadki, w miarę poprawne strzelanie, nie najgorsza fabuła, prowadzenie pojazdu lepsze niż w Starfilcu.
Chłopie... RTX3080 ma ponad 4 lata (09.2020), a GTX 1080 będzie miał w marcu 8 lat... O czym ty bredzisz? Na prawdę 8 letnia karta graficzna w minimalnych to przejaw braku optymalizacji? Dla mnie to wręcz świetna optymalizacja, skoro 8 letni GPU kosztujący dziś ok. 600zł na minimalnych poleci. A żeby było śmieszniej - 3080, nowy (całkowicie nieopłacalny dziś zakup) kosztuje tyle ile RX7800XT i RTX 4070 :) czyli średnia półka, mieszcząca się w twoim budżecie 2,5k ;)
Więc na październik 2024 ta gra ma bardzo przyzwoite wymagania - kilkuletni sprzęt (karta z 2020, procesor z 2019) aby ruszyć na maksa.
i dlatego na moim XSX gram głównie w gry z X1 dzięki wstecznej kompatybilności, bo nie miałem okazji ograć (moja ostatnia konsola, którą miałem to PS1), ale z nowości to nie ma nic... Widzę, żę na PS5 to samo.
Mam HZD na PC, ta gra wygląda przepięknie, nawet po tylu latach. Ok, można zawsze animacje trochę podciągnąć, ruchy oczu, mimikę, no ale kurła, to się kiedyś patch nazywało..
tam problem jest bardziej rozległy :) Z jednej strony monotonne expienie wkoło w jednej lokacji, bo inne są albo wiecznie zajęte, albo nie opłacalne, albo za paywallem gildii dominando, z drugiej strony na odblokowanie wszystkich questów, inbuingów, robienie bossów itd nie ma chętnych ludzi, albo trzeba zapłacić gildii dominando albo jedno i drugie albo szukaj tydzień chętnych na mniej zaludnionych serwerach, gdzie wpadnie Ci ktoś z dominando i zablokuje robienie questa bo nie zapłaciłeś :) Do tego wszechobecne P2W. To wszystko sprowadza nas do jednego - Tibia to jest maszynka do zarabiania pieniędzy dla najwyższych leveli, a nie gra. Tutaj nie chodzi już o cieszenie się grą, wbijanie poziomów, robienie questów i tworzenie społeczności, tylko o farmienie ton golda, aby sprzedawać np. za bliczka, nic innego się nie liczy, bo choćby nie wiadomo jakbyś grał i poświęcał swój czas, w pewnym momencie jako zwykły szarak utkniesz w martwym punkcie, gdzie do wyboru będziesz miał robienie wkoło jednego i tego samego, bo nowy content jest "nie dla ciebie".
I mówię to jako gracz, który zaczął w to grać w 2001 roku i z przerwami grał jeszcze do tego roku...
co prawda mam XSX, ale w cenie jednej cyfrowej gry AAA kupuję 5 gier na płytkach (używanych). Właśnie po to jest napęd :)
"Zmiana formatu kampanii nie odbędzie się kosztem fabuły, która nadal będzie kluczowym elementem gry. " - hahahahahahahhahaahahahahahahha aaaaaaa hahahahahahaha! A oddadzą dostęp do zawartości (kampanie + 2 fabularne dodatki) którą gracze kupili na przestrzeni lat, a oni odcięli dostęp do nich lekką ręką bo "gra jest za duża"?
Ludzie po premierze Diablo 3 płakali i płakali, że chcieliby diablo, ale takie jak dwójka. No to dostali Diablo 4, gdzie żywcem przeniesiono rozwiązania z ponad 20 letniej gry i trochę je przypudrowali (action bar, drzewka talentów) i wymusili online (co akurat średnio mi się podoba, ale nie przeszkadza mi to). Gracze płaczą, że to nie to, że nudne, wolne, wymusza grind aby odblokować poziomy trudności i ojejujeju ola boga. Poprawiają, zmieniają bardziej w kierunku współczesnych gier - znowu płacz, że idą w kierunku Diablo 3 (co jest gówno prawdą, bo idą w zupełnie innym kierunku). Co nie zrobisz, to nie dogodzisz, bo takie płaczki jak Ty, będą ciągle zasrywały fora, nieważne w jakiej kondycji by gra nie była.
Przegrałem na D1 i klasycznym D2 z dodatkiem tysiące godzin mojego młodocianego życia, bawiłem się świetnie, ale czas leci do przodu i odpalając dziś D2R czuję jak archaiczna i przestarzała jest ta gra. Chcesz, to sobie graj w D2, POE czy co tam chcesz. Ja dziś wybieram Diablo 4 i pewnie w przyszłości POE2.
Co do TQ2, to zapowiada się raczej ostry flop ze swoim low-impact gameplayem nie mając startu do D4 i POE2 ;) Pomijając już fakt, że z tego co twórcy przekazują można się zorientować, że z TQ to ta gra będzie tylko dzieliła nazwę. D4 sprzedało się w ponad 15 (a mówi się już o >20) mln kopii. Jak TQ sprzeda się chociaż w 1mln, to będzie mega sukces. To samo Last Epoch - wielki szum i co? I nic, sprzedali coś koło 2mln kopii w 6 lat (EA+ okres po premierze 1.0) i gracze po tygodniu startu "sezonu" opuścili pokład.
Uszanowanko! Właśnie oglądam stream i to 8.0 w recenzji spina się z tym co widzę.
Dobra, trolluj sobie dalej, bo innego wyjaśnienia dla pisania takich bzdur całkowicie nie na temat po prostu nie ma.
ty albo trollujesz, albo... wolę nie pytać. W momencie wysokiej inflacji steam sobie ustawił przelicznik dolara na 4,49zł, euro na 4,80zł (albo i więcej) i zamiast dostosować ten przelicznik po czasie do realnego, to sobie go zostawił, bo się im to opłaca. To nie znaczy, że jak sobie ustalą kurs 1 euro za 20gr to i tak dostaną 1 euro, tylko dostaną 5 eurocentów, bo tyle jest warte 20gr. Zawyżając kurs my za równowartość 69 euro płacimy prawie 80 euro. Rozumiesz już? W takim wypadku Steam wypłaca wydawcy gry 69 euro (minus prowizja), a cały naddatek 11 euro sobie zostawia jako "koszty przewalutowania".
Innymi słowy - JE*IĄ NAS NA KASĘ PCHAJĄC NAM W 4 LITERY AŻ PO SAME JAJCA.
Korpoludki nadal nie dowierzają, że singlowa gra z pomysłem na siebie się dobrze sprzedała.
patrząc na to, jak prezentował się Titan Quest 2 na materiale z pokazu, patrząc na to ile bugów i gliczy wyłapano w materiale Gothic Remake, to mam wrażenie, że przypudrowali dwa trupy byleby coś pokazać i żeby było.
Embracer to kolejny nowotwór na rynku, który skupił dziesiątki zespołów, setki marek i zabrakło kasy na zrobienie czegokolwiek dobrze. Dodać do tego jeszcze tak fantastyczne decyzje biznesowe jak premiera Elexa 2 w dniu premiery Elden Ringa.
Początek w EA był dość toporny - fatalna optymalizacja, niewiele zawartości i niedopracowany interfejs. Dziś po chyba 3 dużych "paczach" i kilkunastu mniejszych jest to zupełnie inna gra. Dodano sporo zawartości, poprawiono optymalizację, interfejs i dodano mnóstwo opcji personalizacji rozgrywki. Dodatkowo wprowadzili dużo zmian QoL. Jest to chyba wzorowe prowadzenie gry w EA - komunikacja ze społecznością, reagowanie na potrzeby tej społeczności i jasne, klarowne komunikowanie kiedy i jakich nowości możemy się spodziewać. Gra na początku 2025 ma opuścić EA i wygląda na to, że im się to uda.
mnie to zastanawia - jakież to wielkie problemy przy optymalizacji na XSS mogą mieć deweloperzy, skoro np. jednocześnie gra wychodzi na X1 :) Oczywiście większość problemów deweloperów magicznie się rozwiązuje miesiąc po opóźnieniu premiery względem PS5 i PS4 :) Jakby kurła nie było dla deva opcji aby dostosować ustawienia graficzne dla każdej z konsol :)
wyobraź sobie, że ludzie grają w różne gry :) Czy rynek gier to tylko ok. 100-115 gier mających to RT? Miałem RTXa przez 2 lata i w sumie po za Forzą Horizon 5, Control, Plague Tale i może jeszcze 2-3 tytułami albo nie spotkałem się z RT, albo nie było widać za bardzo różnicy albo drop wydajności był tak duży, że nie opłacało się włączać. Bez bólu przesiadłem się na RXa i w sumie nie doskwiera mi brak RT. Co prawda AMD ma tam jakieś RT, ale podobnie jak w większości tytułów ogrywanych na RTX - albo ledwo widoczna różnica, albo spory drop fps.
ale wiesz, że 20 sierpnia to będzie prezentacja filmiku z gameplayem, a nie premiera KDC2? ;)
Przy Elexie to była klasyka małego studia z własnym silnikiem. Genome powstał na potrzeby Gothica 3 i widać było po zacofaniu, że brakuje im rąk do pracy aby ten silnik trzymał standardy. Gdy wydawali gry na DX9, to świat już wchodził w DX12. Elex 1 to była ich pierwsza gra na DX11, a Elex2 DX12 dostał na "odwal się". Przy UE niezależnie od wersji odchodzi im wszystko co związane z utrzymaniem silnika, także na plus.
Generalnie można się kłócić i dyskutować do usranej śmierci. Po prostu Gothic i TES to inne gry i dla innych odbiorców, mimo że na pierwszy rzut oka do siebie podobne. Gothic stawiał na fabułę, postacie i narracje środowiskowe przy prostym rozwoju postaci i niewielkim, otwartym świecie. TES stawiał zawsze bardziej na mechaniki, rozwój postaci i uniwersalny, otwarty świat, po którym można hasać do woli, łazić "po lochach" i robić co się chce, choćby była to 5831 jaskinia z bandytami, czy innym badziewiem. Fabuła to był tam raczej temat drugoplanowy, liczył się fun z rozgrywki.
no nie wiem... tekstury na tym video wyglądały jak z czasów PS3/X360. Te wybuchy przypominały mi wybuch na filmiku otwierającym pierwszego Elexa, gdzie w 2017 wyglądało to już komicznie.
tyle mądrości od ludzi, którzy chyba nie zagrali na poważnie ani jednego sezonu...
Gdyby nie skalowanie poziomów to w takim Diablo 4 z pseudo otwartym światem bylibyśmy ograniczeni tylko i wyłącznie do 1-2 lokacji i aktywności w nich zawartych, bo tam jest poziom i odpowiedni loot. Gdyby nie było tego skalowania, to dopiero byłby kwik, jakby 3/4 świata gry leżało odłogiem.
Masz endgamowe aktywności jak przypływy (+10 lvl mobów za użycie itemka sezonowego), ale przypływy są dobre tylko na początku i aby zbierać szepty i materiały do craftu. Masz cięgi, gdzie moby mają 125lvl gdzie wybijasz na czas moby na mapce zbierając punkty. Po ilości zebranych punktów na koniec najlepiej widać jak nasza postać się rozwija :) Mnie dało ogromną satysfakcję jak z poziomu ledwo 100tys punktów wszedłem na poziom >550 tys punktów na przebieg i jestem widoczny w rankingu :)
Do tego masz klucze do dungeonów, gdzie mobki mają jak dobrze pamiętam max 150lvl. Do tego masz doły (the pit), gdzie mobki mają jeszcze wyższe lvl, masz echa bossów czy jak to się tam zwie po polsku, które mają po 200lvl. itp itd. Nie licze już nawet tych stref PVP, gdzie postacie gorzej ubrane dostają ode mnie na łeb w kilka sekund, a ludzie skalujący się poniżej 100lvl giną od pasywnych cierni :)
Na serio, skalowanie lvl na open world może być drażniące, ale kogo to obchodzi, skoro clue całego endgame'u jest gdzie indziej... Gdzie grindowanie i ulepszanie eq postaci daje jej systematycznie kopa i pozwala robić dungeony/doły/cięgi co raz lepiej oraz pozwala zacząć walczyć z bossami. Jedyne co bym zmienił w open world, to aby wydarzenia legionowe i bossy świata były tak przypakowane, że nikt poniżej max lvl nie miałby prawa się tam pojawić, bo zdychałby na hita.
Dodatkowo, pomiędzy kwartałami (Wayback Machine) zniknęły z raportu THQ Nordic dwa studia - Piranie i Pow-Wow oraz zwolniono łącznie 100 pracowników (spadek z 1017 do 917), także "plotka", której źródłem jest już były pracownik Piranii wydaje się być potwierdzona na 100%. Gdyby Piranie sprzedano lub uwolniono to musieliby o tym poinformować oficjalnie (akcjonariusze).
za remake jest odpowiedzialne inne studio - Alkima
korzystanie z własnego silnika nie jest złe, pod warunkiem, że ma się kasę i ludzi na jego rozwój. Nie ważne jak stary jest to silnik, istotnym jest, czy go rozwijali. Niestety w tej kwestii byli 10 lat za konkurencją. Gdy wydawali Risena 3 na DirectX 9, to świat już jechał na DirectX 11, gdy wydawali Elexa w 2017 to była to ich pierwsza gra na DX11, a świat już wchodził w DX12. Gdy wydali Elexa 2 na DX11 + działo się wszystko to, o czym piszesz to wynik końcowy nie mógł być inny...
W użyciu jest wiele silników, które mają ponad 15-20 lat, po prostu są aktualizowane i rozwijane. Nie licząc creation engine, bo polityki bethesdy nigdy nie zrozumiem.
Elex nie był taki zły, wylewała się z niego budżetowość, jednak z jednym się zgodzę - powinni Elexa zakończyć po pierwszej części. Druga była fatalna pod każdym względem i słabsza na każdym polu od pierwszej części, tak jakby ktoś kazał im grę 2 lata za wcześnie wydać. A oni na siłę chcieli jeszcze trójkę robić...
Last Epoch to prywatnie moje największe rozczarowanie w gamingowym życiu. Gra jest niedokończona, wiele rzeczy wygląda jakby było zaczęte i porzucone w trakcie lub "zategowane na odp*****l" aby móc napisać, że jest. Jeśli na start tego sezonu gra nadal jest tak zabugowana i niedokończona jak była, jeśli netcode nie jest poprawiony, to gra zaliczy jeszcze bardziej intensywny odpływ graczy.
6 lat w early, a gra oferuje zawartość mniejszą niż niejeden świeży early ostatnimi czasy, działając i zachowując się jakby osoby, które wiedziały co robić w połowie trwania projektu opuściły ekipę.
wystarczy spojrzeć na zakładkę "społeczność" w trakcie meczu. 9 na 10 osób (obie drużyny) gra na b. net, 1 na steam. Czasami przez pół dnia nie trafia się nikt, kto jest na steam. Można spokojnie pomnożyć x9 to co na steam, a i tak będzie niedoszacowane.
nie przypominam sobie, aby ludzie narzekali wtedy na akceleratory 3D. Wręcz przeciwnie, były bardzo pożądane.
dla mnie jedynym prawilnym połączeniem w KDC jest angielski dubbing + polskie napisy. Nie wyobrażam sobie aby Henryk miał po prostu inny głos :p
o! W Moon i Mars grało się świetnie, chętnie zagram w kolejną część :)
a ja pamiętam coś zupełnie innego. Diablo 2 przed wydaniem dodatku było chwalone za gameplay, system rozwoju postaci, wielkość świata itd. jednocześnie było porównywane intensywnie do Diablo 1, że to "już nie to", zbyt kolorowe, dużo błędów itd itp. Jak to z recenzjami bywa - jedni 10/10, drudzy 5-8/10.
Na pewno nie było odbierane przez graczy jako świetne, a raczej jako poprawne. Status kultowego nadał mu dodatek i łatki po drodze. Tak samo musieli zmienić system online, bo postacie początkowo były przechowywane 100% offline, przez co nieuczciwi gracze edytowali sobie pliki zapisu i wbijali na online nieśmiertelnymi postaciami niszcząc innym grę. Narzekano na balans, exploity, nijaką grafikę (choć dla mnie w tamtych czasach była ona na dobrym poziomie) i ogólnie na błędy i niedoróbki.
Pamiętam, że kiedyś na giełdzie jak oglądałem gry i rozmawiałem z handlarzem na jednym ze stoisk o gierkach, to o mało nie dostałem wpier***u od grupy chłopaków, którzy oburzyli się, jak śmiem mówić dobrze o diablo 2 :)