ostatnio po dłuższej przerwie wróciłem do GD i o pieronie... Wciągło jak bagno, jak przy PoE2 (które zresztą b. lubię) zasypiam po 2h rozgrywki, tak w GD ostatnio łoiłem bez przerwy ponad 4h i chciało się więcej, ino do roboty trzeba było iść... Na dodatek oczywiście czekam jak spragniony na coś do picia :)

już myślałem, że jakaś fabularna strzelanka, która wreszcie rozwinęłaby potencjał fabularny tego uniwersum, ale kur** nie, znowu mobilka. Warcraft Rumble już zdechło, to mogą robić nową. Pewnie ten nowy Starcraft, o którym chodzą pogłoski okaże się również FANTASTYCZNĄ mobilką, tak ekscytującą, że zdechnie jak rumble.
Brak addonów w dotychczasowej formie to najlepsze co mogło spotkać tę grę. Jak się czasem oglądało streamy z WoWa, to nie dało się poznać gry - typ miał na ekranie same tabelki i okienka oraz kilka skillbarów, w które klikał jak się mu podświetlało.
Addony osiągnęły poziom patologii, gdzie ludzie bez m.in weakauras nie potrafili grać, a jak któryś addon nie podświetlił i jasno nie zakomunikował, to się jeden z drugim nie zorientował, że trzeba się przesunąć gdy w danym obszarze coś wybucha. Tak samo PvP od dłuższego czasu to jest nieśmieszny żart. Wchodzisz na arenę, a tam typ z excelem na ekranie widzący dosłownie każdy parametr przeciwnika wraz z timerem każdego efektu/cd skilla.
"Zaczęło się w poniedziałek, gracze mają jeszcze 3 dni" - ja pier**lę...
Możliwość zrobienia własnej postaci oraz reagujący na nasze zachowanie i reputacje open world na ogromny plus.
Fable i nowa Forza to instant buy.
kurde, a wielka nadzieja rpg tylko milion w 2 lata ;)
a na poważnie - 50zł (później 65 będzie) to b. dobra cena. Ok, jest to EA, jest sporo błędów (np. nieczytelne, rozjeżdżające się napisy), taka se walka itd. Jednak podstawowe mechaniki są na tyle przyjemne, że może to być na prawdę spoko tytuł jak się trochę rozwinie. Mam nadzieję, że będą w tym EA rozwijali grę tak jak np. rozwijane jest Enshrouded.
AI to nie jest nowa dziedzina. Jak dobrze kojarzę, jej początki sięgają połowy XX wieku.
Nie zabiłem nigdy gracza z premedytacją - wszystkie zabójstwa, których może mam z 9 na koncie były w samoobronie, zawsze full friendly, rozegrałem ponad 100 gier i mam wrażenie, że jest co raz gorzej. Każde wyjście na powierzchnię zaczyna przypominać pogrom, a nie strzelankę ekstrakcyjną.
Co z tego, że ja unikam pvp, skoro to pvp nie unika mnie? ;) Po co surowce, wytwarzanie, ogromne mapy, eventy i mechy do pokonania, skoro giniesz szybciej, niż zorientujesz się z której strony padł strzał? Może faktycznie na początku w listopadzie było spoko - "nie strzelaj" i każdy w swoją stronę, obecnie to przypomina bliski wschód.
Nie rozumiem po co bawić się w takie systemy. Ludzie od startu tej gry proszą o tryb PvE, bo chcieliby poeksplorować lokacje, zawalczyć z tymi mechami, ulepszyć coś, stworzyć jakieś przedmioty, innymi słowy - bawić się grą i tym co w świecie gry jest. Niestety nie mogą, bo tracą wszystko co zebrali przez jakiegoś spoceńca.
Po co tworzyć system wykrywający graczy pacyfistów od graczy atakujących wszystko co się rusza? Tryb PvE i elo, gotowe. Każdy gra w to co lubi. Można jeszcze ewentualnie pogdybać nad systemami utraty ekwipunku przy śmierci.
Korzystałeś? masz tam konto? Śmiem wątpić, że kiedykolwiek wbiłeś na bluesky. Wolę milion razy bardziej tego bluskaja, niż tego zaboconego X'a. Polubiłem sobie tam oficjalne profile giereczkowe, kilka osób piszących o grach, programowaniu itd i w odróżnieniu od tej muskowej, czy cukierbergowej spierd**iny nie mam tam żadnych politycznych botów, żadnych lewaków, żadnych prawaków, żadnych lgbt.
Wydaje mi się, że właśnie tak powinny działać social media ;) Dawać mi to co mnie interesuje oraz dać opcjonalną możliwość znalezienia tego, co popularne wśród ludzi.
Panie Zbigniewie, znowu się pan bierze za japoński tekst? Poprawił pan poprzedni AI Slop, który pan opublikował?
Zalinkowany post to nie jest żadne oświadczenie, a zwykłe ogłoszenie, że nie mają już na stanie kompów używanych, a jak chcesz sprzedać swój stary pc to oni chętnie odkupią. Nie ma tam żadnego oświadczenia, żadnej dramaturgii, walki z kryzysem i ciężką dolą przedsiębiorcy podczas niedoborów rynkowych. Zwykłe ogłoszenie handlowe z informacją o skupie używanego sprzętu. W Polsce używany sprzęt równie chętnie jest odkupywany, czyszczony/rozbierany na części i sprzedawany lub składane są z niego "nowe" zestawy.

Czytam ten artykuł i mam wrażenie, jakbym nie rozumiał tekstu pisanego albo nie mógł znaleźć stojącej za całym wydarzeniem logiki. Może to niewyspanie, może to artykuł napisany na podstawie 2 zdań z obszernego wywiadu? A może błąd w tłumaczeniu? A może jedno, drugie i trzecie?
Developer otrzymał devkit PS2 z opóźnieniem z obawy o wykorzystanie przez wojsko procesora PS2.
- dlaczego dev z Japonii nie mógł otrzymać na czas tego devkita od Japońskiej firmy?
- jest wspomniane o ograniczeniach eksportu - dlaczego wysyłano mu devkita na hawaje, gdy był tam tylko na wakacjach? Przecież mogli mu podesłać do biura/domu w Japonii, aby po wakacjach sobie sprawdził.
No to robimy ten, no - risercz.
i tutaj przychodzi z rozwiązaniem, cały na zwycięsko artykuł źródłowy, w którym to redaktor Famitsu pyta Kazuhiko Aoki w obszernej rozmowie na wiele tematów, czy zaprojektował dany etap gry PO PRZEPROWADZCE na Hawaje. Sprawdziłem oryginalny tekst na tłumaczeniu automatycznym przeglądarki oraz translatorem googla - za każdym razem ten fragment zwracał informację o PRZEPROWADZCE, a nie wakacjach! Fragment o devkicie PS2 jest kilka pytań później.
A to całkowicie zmienia sens tekstu i sprawia, że jest on logiczny, dlaczego japoński dev nie mógł dostać japońskiego sprzętu do swojego japońskiego biura i obowiązywały go ograniczenia eksportu - bo się czasowo wyprowadził na Hawaje nadal pracując dla japońskiej firmy.
mogli pójść na całość i gdy Henryk jest poszukiwany przez strażników, to wystarczyłoby przemalować zbroję oraz konia w stajni ;)
Większej głupoty dawno już nie czytałem. W imię robienia gały miliarderom i cyfrowym oligarchom jesteście wstanie wszystko sobie wytłumaczyć i zbagatelizować. Jeżeli narzędzie pozwala Ci w ułamku sekundy wykonać dowolną grafikę np. uprawiających seks dzieci, albo dzieci gwałconych przez dorosłego chłopa, rozebrać dowolną osobę i JEDNOCZEŚNIE UDOSTĘPNIĆ TO PUBLICZNIE NA SOCIAL MEDIACH, GDZIE BĘDZIE TO KRĄŻYĆ DO KOŃCA INTERNETU to jednak chyba kur*a mać jest coś nie halo, co nie?
Wyobraź sobie, że taki gimp, czy photoshop wymaga skilla, a nie wpisania prompta, te programy nie udostępniają tego publicznie światu, a nawet jak ktoś coś takiego stworzy, to nie będzie to miało takich zasięgów. Jak zapewne zauważyłeś, przeróbki zdjęć istnieją od zawsze, ale jakoś kur*a jego mać nie był zalewany tym internet, a jak przeróbka była wulgarna/pornograficzna to twórca bardzo często ponosił za to konsekwencje.
No po prostu kur*a debil, debil i jeszcze raz debil. Przepraszam, ale jak ktoś wypisuje takie bzdury to inaczej go nazwać nie mogę.
jak zazwyczaj nie lubię tych reklamowych postów i nie zaglądam do nich, to tutaj muszę powiedzieć, że użytkuję ekran Arzopa 15' od ponad roku i kurde, jest to dobry sprzęt. Robi mi za dodatkowy monitor przy PC, czasami wieczorem jak chcę na tarasie na xbox'ie popykać, to podłączam go do konsoli i gram sobie leżąc w hamaku. Za jakieś 320zł jakie wtedy za niego dałem, to na prawdę spoko ekran.
a później przyjdzie pan w skórzanej kurteczce i powie, że ma dla nas wybawienie - limitowany godzinowo streaming za jedyne 99,99$ miesięcznie ;)
jak HOTS zostanie całkowicie wskrzeszony, to ich ozłocę. Tak jak piszesz - od blisko 2 lat coś tam się dzieje, są patche, dodali nowy tryb, nawet pojedyncze nowe elementy kosmetyczne (pewnie jakieś odrzutki z poprzednich lat). Żeby tylko wskrzesili projekt w pełnej skali...
"Zaczęło się wczoraj, gracze mają 7 dni. " - myślałem, że wszedłem na onet, czy inne rmf24... Chociaż autor nie wykorzystał w pełni potencjału tytułu. Jak jest przytoczona wypowiedź Todda, to można było jeszcze wzmocnić tytuł dodając np. "I nagle takie słowa! Todd Howard na prawdę to powiedział!".
a koniec końców kod oprogramowania tworzony tylko przez AI będzie tak mizernej jakości i nienadający się do utrzymania, że pójdzie do zaorania razem z całym zarządem. Piękne są te marketingowe wizje AI zastępującego człowieka. Guzik prawda. Grafików 2D i 3D też nie wymiecie, bo nawet jak zrobi dobry model 3D to i tak człowiek musi poprawić/dostosować. A jak idzie o takie typowe grafiki, tworzenie logotypów, plakatów itd - jak ktoś chce się reprezentować za pomocą AI Slopa, to niech już teraz lepiej zaora swoją działalność.
Dodam do tego (informacja od kierownika jednego z europejskich molochów IT), że mają w firmie zakaz używania AI ponieważ know-how i zastosowane rozwiązania są UNIKALNE w skali światowej. Mogliby ogarnąć i wytrenować własny model LLM, ale koszty są zbyt duże. W firmach, z którymi osobiście współpracowałem, niby oficjalnie róbta co chceta, ale kierownik projektu od razu mówił, że typowe programistyczne rzeczy mogę sobie ułatwiać AI, ale nie wolno mi promtopować danych firmy, ani niczego strikte powiązanego z ich autorskimi rozwiązaniami.
Warhorse powinni dostać za najlepsze RPG bez dwóch zdań. Z całą moją miłością do ekspedycji, to nie zasłużyli na nagrodę w tej kategorii.
Dodatek do D4 kosztował 169 zł w dniu premiery. Jak już chcesz dokopać i być zabawnym, to się chociaż faktów trzymaj ;) Teraz będzie jak to u blizzarda - kupisz dodatek w preorderze, to dostęp do klasy masz od razu.
Otóż to. Musieliby przepisać fabułę na nowo, dodać interakcje ze światem gry, ba zamienić tę makietę imitująca świat gry. Usprawnić walkę, nadać jej dynamiki większej niż w 14 letnim skyrimie... Wychodzi na to, że musieliby zrobić grę od nowa.
Wahałem się od lat, niby ten linux jako drugi system zawsze na PC był obecny. Przetestowałem działanie aplikacji, na których pracuję oraz steama - działa, z battle.netem miałem problemy, ale wyczytałem, że steamOS + NonSteamLauncher da radę, więc w najbliższych dniach poleci zmiana mojego stanowiska roboczo/gejmingowego na SteamOS do gierek, a do pracy zostawię sobie minta, albo przeinstaluję go na AnduinOS / Zorin OS.
Nie miałem nigdy problemów z Win11, ale ilość tego syfu, który oni tam wciskają dopychając to jeszcze AI zaczyna mnie przerastać. System operacyjny powinien być systemem operacyjnym, a nie wieszakiem na nikomu nie potrzebne na co dzień (zwłaszcza w domu) ficzery.
Myślę, że jak ktoś ma karty pokroju RTX 4XXX/5XXX oraz RX 7XXX/9XXXX to ma spokój do końca obecnej generacji konsol, czyli tak jak piszesz - jakieś 3 lata.
z AI do tworzenia kodu i ogólnie w pracy na bank korzystają, bo robi to każdy i od lat i nikt tego raczej nie hejtuje. Przy rosnącym złożeniu gier, które wymagają dużo więcej czasu pracy niż kiedyś, to nawet jest to pożądane, aby AI użyć i przyspieszyć pracę człowieka. Hejtowane jest zastępowanie człowieka w działaniach kreatywnych przez AI, które jest generatywne, a nie jest kreatywne. Pomijam już w tym temacie niską, pozbawioną walorów artystycznych jakość materiałów generowanych przez AI.
czyli tworzy kolejny ulep z assetów. Do zbierania doświadczenia super sprawa, ale żeby od razu to publikować jako gra?
Po za tym całe to bogactwo wersji językowych podobnie jak soundtrack zostanie wygenerowane w AI. Tak jak w poprzednim projekcie tej osoby.
No przecież na angielskiej wikipedii jak byk stoi, że grzegorz floryda dostał wyrok za rozbój z użyciem broni (przyłożył kobiecie do brzucha pistolet), za co dostał kilka lat. Tak samo jest info o autopsji i co wykryli w jego organizmie. Jest nawet źródło, w którym czytamy:
"The medical examiner's preliminary report, however, said Floyd had "other significant conditions," including "arteriosclerotic and hypertensive heart disease, a fentanyl intoxication and recent methamphetamine use."
Jest jeszcze lepiej - w internecie jest dostępny CAŁY raport z autopsji grzegorza florydy i nie ma w nim ANI SŁOWA o wielokrotnej dawce śmiertelnej. Chłop był napruty fentanylem i fetą i innymi gównami, ale nie były to dawki śmiertelne. Jego organizm był już wyniszczony, miał nadciśnienie i problemy z sercem. Prawdopodobnie zmarłby sam z siebie za jakiś czas.
Nic nie usunięto - na tym polega wiedza encyklopedyczna. Masz informację bez otoczki emocjonalnej, a informacją jest, że ten typ zmarł podczas interwencji policji, podczas której policjant złamał procedury (nie pierwszy raz podczas służby za co odsiaduje również drugi wyrok). Wszystko jest na wikipedii.
Nie wiem jaka była wersja przed enhanced edition, ale historia jest całkiem interesująca i fajnie prowadzona (jestem w połowie gry). Relacje między bohaterami, ich motywacje i umiejscowienie w settingu jest jak najbardziej w porządku. Dużo rzeczy wyjaśnia i uzupełnia dziennik (zbieramy notatki w trakcie gry). Echoes Of The End to nie jest gra 10/10, ani 8/10, ale takie 7/10, czyli dobra, ale bez błysku. Technicznie poprawny tytuł, choć movement postaci wydaje się momentami taki se, no i jest to UE5, także...
Na prawdę nie rozumiem przywalania się do tej gry. Idealna dla ludzi, którzy mają dość tych gównianych pustych open worldów i wciskania wszędzie mechanik z soulsów i miliardów znajdziek. Czuję się jakbym grał w gierkę, którą tworzyli gracze w moim wieku, pamiętający fajne przygodówki, z korytarzowymi lokacjami, z zagadkami środowiskowymi i poukrywanymi kilkoma znajdźkami w każdej. Właśnie chyba czegoś takiego od lat szukałem. Jeszcze jakby jakiś fajny fabularny singleplayer FPS się trafił, to bym chyba odmłodniał o 20 lat...
Nie rozumiem działania korpo. Na serio nie rozumiem. Gra ożyła, dostała masę zawartości i usprawnień. Społeczność zadowolona, wszystko kręci się w dobrym kierunku, a oni taką kitę odwalają.
Co do artykułu: "Serwery gry pozostaną aktywne do 2026 roku, ale tytuł nie otrzyma już żadnej nowej zawartości." - nie do końca. O wyłączeniu serwerów poinformują minimum 6 miesięcy przed tym faktem. Czyli jakiś czas w 2026 jeszcze będą aktywne. Będą jeszcze aktualizacje zaplanowane do końca sezonu 10.
How long will I be able to play New World: Aeternum?
We will provide more details on what to expect in the coming months. We will provide a minimum of six months’ notice before making any changes that impact your ability to play New World: Aeternum.
Are you sunsetting the game?
No, not at this time. While New World will not be receiving new content updates, servers will be live through 2026. Our focus has been on completing the Season 10: Nighthaven content update and sharing it with our players.
W zasadzie tego nie rozumiem, ale w działaniach korpo nie należy doszukiwać się logiki.
wydaje mi się, że te wymagania są po prostu z dupy wyciągnięte. Odpaliłem to na "średnich" (po za cieniami nie zauważyłem różnicy) w ok. 40 klatkach na niezbyt mocnym lapku klasy "byznes" z kastrowaną i5 i grafiką intel iris xe i latało w 40-45 fps w 1080p. A na tym lapku nie da się grać za bardzo w nic.
w moim nawiązaniu do "jednej linijki kodu" chodziło o problemy z CDN'ami, które zdarzały się w przeszłości i również powodowały klękanie wielu mniejszych i większych aplikacji webowych - wystarczyło samodzielnie hostować bibliotekę, albo ruszyć 4 litery i napisać 2-4 linie kodu zamiast korzystać z opasłej biblioteki. Pozdrawiam z tego miejsca pewną sieć handlową, która kilka lat temu leżała pół dnia z tego powodu :)
A co do infrastruktury i outsourcingu - nie chodzi mi o to, że jest to złe samo w sobie, wręcz przeciwnie, ale uważam, za negatywne zjawisko wyrzucanie dosłownie wszystkiego do jednej z trzech (nazwijmy to) usług (AWS, GCP, MA), gdzie później problem jednej z nich (nawet krótkotrwały) robi zamieszanie na całym świecie, a w Polsce tracisz dostęp do konta bankowego (np. dziś nie dało się zalogować do mBanku, a jak się udało to historia konta zniknęła), operatorzy komórkowi i internetowi mają problemy, a część aplikacji webowych (Polskich!) przestaje działać wywalając ekran błędu. Przecież są w Polsce i europie firmy z usługami chmurowymi, własnymi data center i tzw. usługami zarządzanymi. Dlaczego wszystko pakuje się w AWS/GCP/MA zamiast dywersyfikować?
to nie jest problem cyfryzacji, a opierania swojej działalności na usługach firm trzecich. Po co samodzielnie napisać kilka linii kodu aby uzyskać pożądany efekt, jak można użyć gotowej biblioteki, gdzie pomiędzy milionem funkcji jest ta jedna, której potrzebujemy. Firmy/instytucje posiadające środki na własne rozwiązania w ramach oszczędności stawiają na outsourcing.
Później zdycha taki NPM, czy AWS/Google ma problemy i okazuje się, że połowa webu przestaje działać pozbawiając miliony ludzi dostępu do wykupionych usług, kont bankowych itd.
Czasami myślę o sprawieniu sobie handhelda, ale za każdym razem odstrasza mnie cena. Przy ROG'ach nie jest inaczej - ktoś na łeb upadł aby tak to wycenić...
ja nie żałuję posiadania konsoli. Z gamepassa zrezygnowałem jak ultimate poszedł do góry z 54zł do 70zł. A teraz po prostu kupuję gry na płytkach nowe i używane. Jak nie ma wydania fizycznego to nie mam oporów aby na kluczykowniach kupić klucz gry na xboxa.
ja właśnie czekam na rocznicę aby ograć drugi raz. Pierwsze przejście było na premierę, gdzie dość mocno odczuwało się brak tej noktowizji oraz wbudowanego aim bota u NPC.
ja wiem, że są jakieś mistrzostwa w je***iu wszystkiego co zrobi blizzard, no ale już bez przesady ;)
niby jak? Przecież zapowiedzieli, że TQII nie będzie miał sezonów ani żadnej okresowo dodawanej zawartości. Wydadzą i elo, jak się sprzeda to zrobią dodatek. Endgame będzie jak w TQ1, więc gra nie będzie żadną konkurencją dla D4 czy POE.
Pomijam już kto robi grę.
Dostałem wczoraj (10.07.25) dostęp do playtestów gry. W playtestach dostaliśmy wycinek gry (pobiera się ze steama jakieś 12GB).
Gra na RX7800XT w 2k latała w 1440p w 144fps na ultra. Choć odnosiłem wrażenie, że klatek jest mniej niż pokazuje licznik steama. Setting i świat gry na tym wyrywku jest ok, ma potencjał.
Oprawa audio słychać, że budżetowa, ale jest akceptowalna. Niektóre postacie brzmią jakby dubbingowało je AI, ale nie jestem tego pewien. Być może to po prostu angielski z ruskim akcentem ;)
Natomiast oprawa graficzna... Twarze postaci są strasznie nierówne - z jednej strony prezentują się poprawnie, z drugiej strony trafiamy na NPC z twarzami wyglądającymi jakby potrącił ich samochód i reanimowano ich kwasem dożylnie. Podczas mówienia postacie kłapią ustami jak w Gothicu 1, a zęby wyglądają jakby komuś się rozmycie gaussa nałożyło i zapomniał wyłączyć. Mimika twarzy oczywiście nie istnieje.
W całej grze mamy mieszankę dobrze wyglądających elementów oraz elementów wyglądających jak wyciągniętych z epoki Quake 2. Poruszanie się postaci to najczystsze drewno, a niektóre mechaniki w grze są tak spaprane, że chyba robili to chatem gpt.
Mamy rok 2025 i obowiązywać powinny jakieś standardy. Dziadostwa nie można tłumaczyć budżetowością, bo to obraza dla utalentowanych twórców, którzy czynią cuda nie mając budżetu.
spoiler start
i tak i nie. Jak wlazł do tej maszyny, to jego umysł (świadomość?) został przetransferowany do sieci "niebian", a jego ciało jako pusta skorupa zostało w tej maszynie. Możliwe jest, że jego ciało jest martwe, a przetrwała tylko świadomość. Przynajmniej ja to tak odbieram. Najbardziej mnie zadziwiał fakt, że Kaja nie reagowała na to, co się z Dexem stało. Nic, zero reakcji w dialogach. Dwukrotnie grę przeszedłem (XSX i PC) i w obu podejściach Kaja miała w 4 literach wydarzenia z końcówki gry.
spoiler stop
tak, postęp jest ogromny, jednak AI dalej sobie nie radzi z palcami, mimiką, głosami itd. Pewnie kwestia czasu jak te mankamenty zostaną wyeliminowane. To jest ostatni dzwonek do stworzenia prawa, które wytyczy ramy działania i wykorzystywania AI.
autor tej to raczej odpłynął w kierunku mgławicy magellana. 500k$ za reklamy? Na bazie własnych doświadczeń: nakręcenie 30-60sec klipu reklamowego dla TV, wraz z zatrudnieniem aktorów, ekipy sprzętowej, montażem i wszystkim co potrzeba zamyka się w max 50k, ale złotych. I robi się to średnio w tydzień (dodając do tego oczekiwanie na zatwierdzenie przez klienta), a nie dwa miesiące xD Co prawda już nie pracuję w tej branży od pewnego czasu i wiem, że dzisiaj AI się tam używa dość mocno do robienia efektów, aby było szybciej. Jednak nie zakładam, że na przestrzeni kilku lat nagle czas produkcji reklamy wydłużył się zamiast skracać.
Ta "reklama" z filmiku zdradza się że to AI już w pierwszych sekundach - mimika, martwe oczy, oświetlenie, a nieco dalej animacja palców, gdy głaszczą zwierzęta. Jednak postęp przez ostatnie 2-3 lata jest kosmiczny.
zawsze mnie bawi to gloryfikowanie Diablo 2. Okej - w swoich czasach było MEGA DOBRE, wyznacznikiem trendu. Dziś? Dziś jest archaicznym zabytkiem dla zagorzałych fanów. Ta gra ma ćwierć wieku na karku i jest w większości nieatrakcyjna i archaiczna dla młodego odbiorcy, tak samo dla starych wyjadaczy, którzy odstawiają D2R gdy tylko mgiełka nostalgii opadnie.
Pograłbyś chwilę w to D2 / D2R i grindowałbyś w nieskończoność te same miejsca, aby raz na kilkaset podejść zdropić coś minimalnie lepszego i rzuciłbyś grą. Dlaczego nie rozwijają D2R? Bo po jaką cholerę robić zawartość dla garstki zapaleńców, którzy pograją 2 tygodnie, a reszta odpadnie w drugim akcie. Sam kupiłem D2R napędzany nostalgią i wizją kolejnych tysięcy godzin grania i... po pierwszej zajawce na kilkadziesiąt godzin znudziło mi się po kolejnych jakichś 8 godzinach. Gra leży i kwitnie i nie widzę na mojej opasłeś liście znajomych na battle necie, aby ktoś w ogóle odpalał D2R w odróżnieniu od D3/D4.
Co jest największym problemem D4? Inspirowanie się i próbą łączenia elementów z 25-letniej gry z nowymi rozwiązaniami, próbując za wszelką cenę zadowolić wyimaginowane oczekiwania starych graczy i zaspokoić nowych. Wynikiem tego jest monotonny endgame, który z jednej strony daje nam dungeony, doły, bossy i eventy w świecie niczym współczesny tytuł, a jednocześnie jest to tylko szmatka przykrywająca debilny, nudny, czasochłonny, wymagający biegania po kilkaset razy w jedno miejsce grind z czasów D2.
Gracze: chcemy gier oryginalnych, zaskakujących, ciekawych, innych niż to co serwowane jest nam na co dzień. No i żeby nie kosztowało miliona monet i nie miało mikrotransakcji i nie była opasłym bydlakiem na 80 godzin.
*Pojawia się oryginalna gra, z ciekawym pomysłem za 139 złociszy albo w cenie abo, której przejście zajmie kilkanaście godzin*
Gracze: nie no, 1k graczy w peaku na steam, nie zagram w grę single player, bo mało graczy
xDDD
że tak zapytam - co tam jest woke? To, że gramy kobietą? Że jest czarnoskóra, że pojawiają się postacie czarnoskóre? Teraz na podstawie zalinkowanego artykułu - jaki jest efekt współpracy z SBI? Bo w zalinkowanym artykule pół strony jest o tej współpracy, ale nie ma ani słowa czego dotyczyła.
np. mnie. Po przejściu gry odłożyłem ją na razie na bok i czekam. Za jakiś czas znowu sobie do niej podejdę i tak duża liczba zmian jak najbardziej cieszy.
"podobno twórcy LE informowali twórców PoE2 o swojej dacie dużo wcześniej "
- dlaczego GGG miałoby to interesować?
"nie jest to przyjazne posunięcie pomimo tego, że oba studia mają naprawdę dobre opinie. "
- EHG nie ma dobrych opinii, wręcz przeciwnie. Dali dupy po całości z premierą gry po 6 latach w EA. Nie dowieźli praktycznie niczego. Gra jest zabugowana, niezbalansowana i kiepsko wykonana od strony technicznej, a po 14 miesiącach łaskawie dostaniemy drugi sezon. Nie wiem, czy 30% ich bazy graczy czeka na ten sezon. Jedno jest pewne, nawet jak będą mieć peak graczy do 15-30k, to i tak usługi sieciowe klękną xD
może spróbuję jaśniej.
Programista + AI = zwiększona wydajność, szybsze tworzenie bardziej złożonego i zaawansowanego oprogramowania.
Programista - AI = wydajność i szybkość wytwarzania oprogramowania na obecnym poziomie
AI + laik = syfiaty kod połatany na sznurek i ślinę przez amatora. Jak będzie działać, to nie tak jak powinno.
Od 2 lat AI miało wymieść grafików, programistów, marketingowców, lektorów, filmowców itd. Nic takiego się nie stało i nie stanie. AI to tak jak wspomniał
AI pomaga i przyspiesza pracę, ale tylko osoba ogarniająca dany temat będzie wiedziała jak to poprawnie wykorzystać. Ja jako programista i realizator dźwięku też używam AI, ale nigdy nie miałbym odwagi sklonować czyjegoś głosu i użyć go w profesjonalnej produkcji. Trzeba albo być głuchym, albo totalnie nie mieć styczności z filmem, muzyką, teatrem i ogólnie sztuką aby nie ogarnąć, że to coś wygenerowano za pomocą AI.
To samo tyczy się obrazów generowanych przez AI - trzeba być januszem albo grażynką całe życie spędzającym na linii kuchnia-toaleta-sypialnia, aby nie wyłapać, że obraz jest wygenerowany. Co pokazały te wszystkie chałkonie i prowadzone przez boty profile na FB, gdzie ludzie gratulują dokonań mieszkańcom wsi.
wiek silnika nie ma znaczenia, jeśli jest aktywnie rozwijany i dopasowywany do obecnych standardów. Problem w tym, że Bethesda robi to bardzo powoli, a pomiędzy niektórymi grami wcale.
ja wiem, że to się da zrobić. Jednak zwykły przeciętny użytkownik tego nie zrobi, bo nie ma o tym pojęcia. Po za tym chińczycy nie mogą zrobić aktualizacji z W10 do W11 jak my. Muszą kupić ze zgodnym i dopuszczonym przez władzę sprzętem.
Win10 ma w Chinach ponad 55% rynku (w PL ma nawet więcej) i dla zwykłych ludzi W11 jest dostępny dopiero od połowy 2023. Można go kupić, tylko ilu ludzi będzie go instalować z pominięciem TPM? I nie zapominaj o chińskiej inwigilacji :)
generalnie cały artykuł jest do wyrzucenia.
1. Nie zwróciliście uwagi na to, że udział języka chińskiego wzrósł o
+20.88%.
2. W Chinach moduły TPM są zbanowane. Tylko niektórzy producenci mają własne odpowiedniki dopuszczone na ten rynek.
3. Bez TPM nie zainstalujesz Windowsa 11.
4. Windows 11 jest w Chinach dostępny "dla ludu" od 2023 roku, ale nie mogą go zainstalować.
5. Jeśli przybywa nam lawinowo chińskich użytkowników platformy to jednoznacznie oznacza, że przybywa nam fala nowych użytkowników, którzy co najwyżej mają windowsa 10. Bo jak wspomniałem w pkt. 3 i 4 - W11 mieć legalnie nie mogą (po za komputerami Della i chyba jeszcze 2 producentów).
6. Wzrost ilości RAM i to taki gwałtowny też się w to wpisuje. Pamięci RAM chińskich producentów są znacznie tańsze niż to co my znajdujemy w sklepach. Dodatkowo, Chiny na rynek własny i dla krajów "zaprzyjaźnionych" mają po prostu lepsze ceny. To akurat wiem od znajomego od lat tam mieszkającego.
generalnie na premierę to nic nie dodali za bardzo jeśli idzie o end game, czego nie było w becie... Także jest to pierwszy poważny patchyk z endgame od cholera wie kiedy, ta gra ma 7 lat.
to jest chyba źle tutaj napisane.
W patch notach jest: "Fixed NPC shooting accuracy", czyli naprawiono celność NPC.
Nie napisano, że celniej strzelają, to raczej nadinterpretacja autora tekstu na GOL.
Z jednej strony nie mogę się doczekać, a z drugiej strony zapowiedzieli DLC, więc z bólem serca zaczekam na wydanie kompletne i połatane. Wolę zagrać w grę kompletną.
1. Oceny na steam nie znaczą nic, bo 90% z nich to atak na OW2 ze strony graczy TF2 i MR oraz mniej lub bardziej sfrustrowanych fanów (pojawiła się przestrzeń aby nawrzucać twórcom, co było słuszne. Zobaczyli feedback, którego nie dostrzegali).
2. Grze daleko jest od bycia "trupem", to jest ta sama sytuacja co z WoW i D4 - ludzie płaczą, a karawana jedzie dalej. Baza graczy gier Blizzarda jest na Battle.net, nie na steamie. Zweryfikuje to co najwyżej premiera nowego IP / gry z obecnych IP wydanych od razu na steam. Bo ciężko aby po 8 latach bycia tylko na b.net overwatch miał zgromadzić ogromną bazę na steam (co i tak wymaga konta b.net).
3. Takie wypierdy ludzi jak typa przytaczanego z artykułu zabiły już wiele gier online. W 2019 jutuberzy i inni jupiterzy srali na YT filmami o tym, że Heroes Of The Storm jest martwe, koniec, zaraz wyłączą serwery, gra jest pogrzebana, finito bo zrezygnowano z e-sportu. Gra zanotowała OGROMNY odpływ graczy, bo wszyscy myśleli, że gra będzie wyłączona przez co sam blizz zwolnił z jej rozwojem, większość teamu przeszła do produkcji D4. Mamy 2025 rok, gra żyje nadal, jest aktualizowana, tydzień temu dostała nowy tryb (!!). Gdzie są dziś ci wszyscy "popularni streamerzy"? W dupie są, a najczęstszymi komentarzami w odniesieniu do HOTS jest "to żyje? przecież mieli wyłączyć".
4. MR dla OW2 nie jest killerem, a zdrową konkurencją. Nareszcie blizzard ma godną konkurencję i musi się wysilić, czego pierwszym efektem jest przebudowa core gry, czyli rozgrywki PVP. Nagle się da wypuszczać częściej nowe mapy, nowych bohaterów, nowe tryby i pracując przy zmianach zapraszać do nich przedstawicieli społeczności i profesjonalnych graczy ;)
to, że tobie coś na jakimś randomowym lapku coś nie działało, nie ma większego znaczenia. Jasne, że vista była gówniana, ale pisanie bzdur typu "do XP wszystkie systemy to gówno" pokazuje jedynie Twój elementarny brak wiedzy w temacie, w którym się wypowiadasz.
Po za tym Bill Gates był CEO Microsoftu do 2000 roku. Do 2008 był doradcą i od czasu do czasu pokazywał się na targach/konferencjach. Odszedł z Microsoftu jako pracownik w 2008 roku. Do 2020 był członkiem zarządu i posiada do dziś ok. 1% akcji - czyli jak widzisz, gdzieś od 2008 roku Bill Gates nie ma żadnego wpływu na oprogramowanie Microsoftu, a w latach 2000-2008 był on ograniczony do formy doradzania. A co do fejków ze szczepionkami i Billem Gatesem - odpal sobie jego wystąpienia z TED Talks i posłuchaj CAŁOŚCI (uwaga, długi materiał), a nie wyciętych fragmentów latających po stronach "włączających myślenie" ;)
I zazwyczaj za niepoprawne działanie systemu na lapku odpowiada jego producent - np. siłowo wrzucając vistę na lapka, na którym powinien śmigać xp, dokładając podzespoły, które ze sobą średnio współpracują albo zawalając lapka bloatware.
A co do artykułu - windows ME jest prawdopodobnie odpowiedzialny za moje łysienie. Ile ja się nakur***ałem przy tym badziewiu...
wciąż mnie zaskakuje, jak bardzo na lewo i prawo mogą być ludzie sztucznie podzieleni. Jeszcze bardziej mnie zaskakuje, że ludzie określają siebie nawzajem jako lewicowych albo prawicowych tylko po kilku ogólnikach ;) A jeszcze bardziej mnie zaskakuje, że ludzie określają kogoś mianem "lewaka" i "prawaka" bo się z nim nie zgadzają. I jak łatwo kogoś zaszufladkować, nic o nim nie wiedząc ;)
co ty chcesz od tego bluesky? W odróżnieniu od twittera i fb tam algorytmy jakoś działają. Polubiłem tam sobie profile kilku gier, kilku osób ze świata programowania i sportu i kurna, nie uwierzysz - nie widzę tam żadnych aktywiszczy. Widzę kontent, który zaobserwowałem i kontent podobny tematycznie do tego, co obserwuję ;) No kur*a magia, czysta magia! Żadnych memcenów, potężnych duńczyków, dupiarzy i innych odpadów ;)
szopen469 - i co w związku z tym? Jeśli w grze pojawi się Teresa, to mój Heniek będzie uganiał się za Teresą, jeśli nie, to nie będę bawił się w romanse. Cała reszta, wszystkie domysły, wątpliwości i całe to zamieszanie gówno mnie interesują i są zwykłą nadmuchaną wydmuszką, gdzie stado baranów powtarzających słowa "lewak, lewacki, DEI, WOKE, prawacki, prawak, naziol" dostaje orgazmów przed monitorem, bo mogą z siebie te słowa wyrzucić i rozpętać gównoburzę lewica vs prawica (jakby ku**a ci ludzie jeszcze wiedzieli na temat światopoglądu coś więcej niż te dwa słowa).
To jest gra. Będziesz tam robił co Ci się tylko podoba w ramach realiów świata tamtych czasów.
Jaka scena? Gdzie jest 100% potwierdzenie tej informacji? Jedyne źródło, to arabski portal growy. Tam bana dostają gry, w których kobiety tańczą ze sobą albo się przytulają do siebie. Ba, nawet to co przechodzi jest mocno cenzurowane w Arabii.
A najśmieszniejsze jest to, że NIE MA 100% potwierdzenia, że gra dostanie bana tam. Każdy artykuł ma w sobie słowa "prawdopodobnie", "przypuszcza się" , "być może", "chyba" ;)
Studio rozesłało kopie recenzenckie jakiś czas temu - nigdzie nie znalazłem informacji o niepomijalnej scenie seksu między osobami tej samej płci. Znalazłem tylko info, że pojawiają się dodatkowej, w pełni opcjonalne kwestie dialogowe o zabarwieniu "romansowym" ;) A dodam, że takich tekstów recenzenckich jest kilkaset w sieci ;)
Wpływa na realizm? Na prawdę myślisz, że homoseksualizm to wymysł współczesnego świata? Człowieku, homoseksualizm istnieje tak długo, jak istnieje ludzkość. Nie wiemy NIC o takim wątku w grze - jakich postaci dotyczy, czy będzie ważny od strony fabularnej. Nic, nic nie wiemy, a ludzie tu jakieś wywody robią
- Liniowa, ale jak chcesz poexplorować to jest trochę zakamarków ze znajdźkami i ulepszeniami
- prosta, lecz wciągająca fabuła
- niby tylko jedna broń i kilka rodzajów amunicji i trybów strzelania, a zdecydowanie wystarcza
- ładna grafika, dobre udźwiękowienie, choć animacje drewniane niczym najlepsze dzieła Piranha Bytes.
- niska cena. Nówka w 2024 na Xboxa wyłapana za 35zł na allegro
- zapewniła solidne 10-11 godzin gry.
Ja to bym chciał najpierw zobaczyć pełnoprawny gameplay, a nie to badziewne demo :) Premiera co raz bliżej, a jedyne co o grze wiemy to garść screenów i demko, które w sumie nic nie pokazuje. Nie zapominając o EK z gumową maską.
mam pytanie - na czym gracie? Bo to co piszecie brzmi jak czysta abstrakcja, żeby shadery się pół godziny kompilowały. U mnie na tanim dysku SSD, który mam pod gry shadery za pierwszym razem max 8 minut, a później po 30-70 sekund. Po patchu 1.1 zanotowałem średnio 10-14fps więcej w otwartym świecie i ok. 5-9fps więcej w zaludnionych lokacjach.
jakby nie mogli dodać jakiegoś marketu, czy zmodyfikować działanie tego premium stasha, aby nie trzeba było kontaktować się podczas handlu z ludźmi, przeczesywać jakiejś stronki z ofertami itd...
już pod koniec 2023 hots zaczął dostawać nieśmiałe łatki, później od początku 2024 zaczął dostawać je regularnie co 2-4 miesiące. Coś tam się dzieje...
Kto w to gra? Pewnie jakaś garstka z tych ponad 15mln graczy :) Zarobili na D4 ponad miliard dolarów, z czego 150mln z mikrotransakcji. Samo to wskazuje na ponad 15mln sprzedanych kopii + gracze siedzący na gamepassie, których też pewnie sporo. Można psioczyć, można narzekać, ale prawdy nie oszukasz. Blizzard trafił w swój target i się go trzyma, a większość producentów może pomarzyć o takiej sprzedaży i bazie graczy.
Nie wiem, może w końcu tacy jak Ty zrozumieją, że POE i Diablo celują w dwie różne grupy graczy? Że gracz Diablo niekoniecznie zagra w POE, a gracz POE może nie lubić diablo?
No, w diablo już pofarmiłem, to teraz idę zagrać w grę dekady - POE2 ;)
nie o gry chodzi, bo generalnie jeśli idzie o to co powiedział o POE2, to się z nim zgadzam. Chodzi mi (i chyba większości negatywnie go tutaj komentujących) raczej o jego pierdololo na tematy, o których nie ma bladego pojęcia, tylko coś mu gdzieś zaświtało i mu się wydawało.
Ja wiem, że możesz być piwniczakiem, dzielić świat tylko na lewo i prawo, jednak Elon Musk to BIZNESMEN, cholernie dobry biznesmen, człowiek potrafiący sprzedać masom wszystko i na tym zarobić. Być może nawet wizjoner, ale jeśli nie jesteś piwniczakiem, to powinieneś wiedzieć, że Elon Musk tylko WKŁADA pieniądze, wszystkie pomysły, na których Elon zarabia wymyślają i opracowują inni ludzie, których on wykupił albo opłacił, bo wyczuł szansę na zarobek. Gdyby Elon mówił tylko i wyłącznie o swoich biznesach, pasjach, hobby i pomysłach to byłoby spoko, takiego Elona ludzie polubili. Jednak on zaczął pier****ć na tematy geopolityczne, ideologiczne, mieszać wszędzie komunizm (nie rozumiejąc czym on jest, czego dał wielokrotnie świadectwo) i oburzać się, że ludzie go prostują notami społecznościowymi na X'ie ;) O "przeboju" jakim były jego słowa w Auschwitz lepiej nie wspominać.
to nie o wolność słowa chodzi, a o rozumowanie "na chłopską logikę" i wypowiadanie się przez EM na tematy, o których chłopina nie ma nawet bladego pojęcia ;)
Gamepressure to GryOnline tylko po ang.
https://www.gamepressure.com/info/
https://www.gamepressure.com/info/?v=our-team
no i miałeś rację, gratulacje!
W FHD gra na RTX3060 lata w 60-70FPS na maksymalnych ustawieniach w natywnej rozdzielczości.
https://www.youtube.com/watch?v=t1SAVLCycZU
https://www.youtube.com/watch?v=G7f-KD8xWj
przede wszystkim - D4 i POE/POE2 to inny target graczy. Jak nienawidziłem POE, tak po zagraniu w LE zmieniam zdanie i uznaję POE za wspaniałą grę, choć nadal nie bez wad.
Last Epoch przy POE i Diablo to studencki projekt na zaliczenie, zrobiony w grupie, gdzie pracowała tylko 1 osoba, a reszta gadała o pierdołach. Moduł sieciowy dławił się w becie i byli zdziwieni, że na "premierę" siadło. Ba, mają w porywach 4k graczy teraz i nadal zdarza się, że ich usługa sieciowa klapie na morde xD Drzewka talentów mimo, że wyglądają okazale i dają jakiś prowizoryczny powiew nowości, to po wgryzieniu się w to, widać jak są proste i ubogie. A to, że lokacja się resetuje po wyjściu i ponownym wejściu do niej to jedno wielkie X-D. Pomijam już beznadziejny projekt świata, gdzie zwłaszcza w tych aktach dodanych na "premierę" widać jak na odwal się to zrobili oraz beznadziejny wybór na koniec kampanii (bez spojlerów), który w istocie nic nie zmienia. Mógłbym się rozpisać jeszcze o totalnym no-impact gameplay, ale po co kopać leżącego, który zaraz ma 7 rok za sobą (rok od premiery), a oni tylko jakieś popłuczyny wydali w ramach "sezonu" i przy 20k graczy siadała im usługa sieciowa xD
Ja myślę, że w blizzardzie sobie siedzą i myślą "kurła, wyjdzie to POE2, to nam klapnie ilość graczy, ale casuale i nasz target wróci, hardcory i tak będą wbijać tylko na sezon i wychodzić jak to mają w zwyczaju" ;)
nie. Waga łatki to 13,7GB. Wymaga tyle miejsca, ponieważ po pobraniu łatki instalator musi "przetworzyć" wszystkie pliki gry, przez co potrzebuje miejsca na pliki tymczasowe.
na reddicie odpisali dziś, że "soon" :p także dziś późnym wieczorem albo jutro najpewniej
z tą grą dzieje się coś dziwnego od warstwy technicznej. Mam radeona RX7800XT sparowanego z R5 5600X i 32GB Ramu. U mnie gra w 1440p leci na najwyższych możliwych ustawieniach z włączonym FG (+ natywna rozdziałka) w ok. 75-85 klatek (w pomieszczeniach kilkanaście fps więcej). Gra wygląda nieźle, jest klimacik, gra się wspaniale, błędów nie uświadczyłem większych i generalnie jestem b. zadowolony. Generalnie tu mógłbym zakończyć i stwierdzić, że "u mnie działa".
Jednak czytam wpisy ludzi, u których RX7800XT ledwo 30 klatek generuje, oglądam jak na podobnej konfiguracji z tym samym GPU ludziom migotają tekstury wewnątrz budynków i generalnie gra lata do pulpitu z częstotliwością z jaką latał Kuchciński na Podkarpacie. Albo gra im w ogóle nie startując wywalając jakieś błędy.
Ciekawi mnie ile im zajmie łatanie ;) Ja póki co wstrzymałem się z graniem i czekam na pacze, bo pomimo, że teraz lata idealnie, to za kilka godzin mogę mieć buga blokującego kampanię i nara.
z tym, że jeśli idzie o gaming, to ten Ryzen 9800x3D jest killerem, świetną propozycją dla graczy i przede wszystkim - wydajność względem poprzednika jest znaczna (patrz np. testy Liptona). Cena 2900 owszem, jest wyższa o 500zł od katalogowej, ale też dostępność tego pierwszego rzutu procesorów nie jest zbyt duża.
O skoku wydajności PS5Pro względem bazowej wersji raczej tego powiedzieć nie można. Gdyby chociaż istniały gry, które masowo skorzystają z tej dodatkowej mocy i ficzerów, które rzekomo ma PS5Pro, to jeszcze bym starał się bronić, ale no kurna. Patrzę na testy i większość gier działa tak samo lub podobnie na PS5Pro jak na PS5... xD I jeszcze napęd zabrali.
Problem mam z tym, że dzięki kupującym w ciemno sony rzuca na rynek PS5 "Pro", która jest ciut mocniejsza od wersji bazowej, nie ma dołączonego fizycznego napędu, ani gier uzasadniających sens pojawienia się takiego urządzenia na rynku. O kosmicznych kosztach zewnętrznego napędu nie wspomnę. Jakie anty konsumenckie praktyki będą następne? Rezygnacja z wydawania fizycznych nośników i podniesienie "standardu cenowego" do 450zł? A później szok i niedowierzanie, jak do tego mogło dojść?
Spoko gierka, taka jednostrzałówka na 5-8h. Widać, że budżet mocno ograniczony, co odbija się na oprawie wizualnej, ale gra się przyjemnie. Zagadki, w miarę poprawne strzelanie, nie najgorsza fabuła, prowadzenie pojazdu lepsze niż w Starfilcu.
Chłopie... RTX3080 ma ponad 4 lata (09.2020), a GTX 1080 będzie miał w marcu 8 lat... O czym ty bredzisz? Na prawdę 8 letnia karta graficzna w minimalnych to przejaw braku optymalizacji? Dla mnie to wręcz świetna optymalizacja, skoro 8 letni GPU kosztujący dziś ok. 600zł na minimalnych poleci. A żeby było śmieszniej - 3080, nowy (całkowicie nieopłacalny dziś zakup) kosztuje tyle ile RX7800XT i RTX 4070 :) czyli średnia półka, mieszcząca się w twoim budżecie 2,5k ;)
Więc na październik 2024 ta gra ma bardzo przyzwoite wymagania - kilkuletni sprzęt (karta z 2020, procesor z 2019) aby ruszyć na maksa.
i dlatego na moim XSX gram głównie w gry z X1 dzięki wstecznej kompatybilności, bo nie miałem okazji ograć (moja ostatnia konsola, którą miałem to PS1), ale z nowości to nie ma nic... Widzę, żę na PS5 to samo.
Mam HZD na PC, ta gra wygląda przepięknie, nawet po tylu latach. Ok, można zawsze animacje trochę podciągnąć, ruchy oczu, mimikę, no ale kurła, to się kiedyś patch nazywało..
tam problem jest bardziej rozległy :) Z jednej strony monotonne expienie wkoło w jednej lokacji, bo inne są albo wiecznie zajęte, albo nie opłacalne, albo za paywallem gildii dominando, z drugiej strony na odblokowanie wszystkich questów, inbuingów, robienie bossów itd nie ma chętnych ludzi, albo trzeba zapłacić gildii dominando albo jedno i drugie albo szukaj tydzień chętnych na mniej zaludnionych serwerach, gdzie wpadnie Ci ktoś z dominando i zablokuje robienie questa bo nie zapłaciłeś :) Do tego wszechobecne P2W. To wszystko sprowadza nas do jednego - Tibia to jest maszynka do zarabiania pieniędzy dla najwyższych leveli, a nie gra. Tutaj nie chodzi już o cieszenie się grą, wbijanie poziomów, robienie questów i tworzenie społeczności, tylko o farmienie ton golda, aby sprzedawać np. za bliczka, nic innego się nie liczy, bo choćby nie wiadomo jakbyś grał i poświęcał swój czas, w pewnym momencie jako zwykły szarak utkniesz w martwym punkcie, gdzie do wyboru będziesz miał robienie wkoło jednego i tego samego, bo nowy content jest "nie dla ciebie".
I mówię to jako gracz, który zaczął w to grać w 2001 roku i z przerwami grał jeszcze do tego roku...
co prawda mam XSX, ale w cenie jednej cyfrowej gry AAA kupuję 5 gier na płytkach (używanych). Właśnie po to jest napęd :)
"Zmiana formatu kampanii nie odbędzie się kosztem fabuły, która nadal będzie kluczowym elementem gry. " - hahahahahahahhahaahahahahahahha aaaaaaa hahahahahahaha! A oddadzą dostęp do zawartości (kampanie + 2 fabularne dodatki) którą gracze kupili na przestrzeni lat, a oni odcięli dostęp do nich lekką ręką bo "gra jest za duża"?
Ludzie po premierze Diablo 3 płakali i płakali, że chcieliby diablo, ale takie jak dwójka. No to dostali Diablo 4, gdzie żywcem przeniesiono rozwiązania z ponad 20 letniej gry i trochę je przypudrowali (action bar, drzewka talentów) i wymusili online (co akurat średnio mi się podoba, ale nie przeszkadza mi to). Gracze płaczą, że to nie to, że nudne, wolne, wymusza grind aby odblokować poziomy trudności i ojejujeju ola boga. Poprawiają, zmieniają bardziej w kierunku współczesnych gier - znowu płacz, że idą w kierunku Diablo 3 (co jest gówno prawdą, bo idą w zupełnie innym kierunku). Co nie zrobisz, to nie dogodzisz, bo takie płaczki jak Ty, będą ciągle zasrywały fora, nieważne w jakiej kondycji by gra nie była.
Przegrałem na D1 i klasycznym D2 z dodatkiem tysiące godzin mojego młodocianego życia, bawiłem się świetnie, ale czas leci do przodu i odpalając dziś D2R czuję jak archaiczna i przestarzała jest ta gra. Chcesz, to sobie graj w D2, POE czy co tam chcesz. Ja dziś wybieram Diablo 4 i pewnie w przyszłości POE2.
Co do TQ2, to zapowiada się raczej ostry flop ze swoim low-impact gameplayem nie mając startu do D4 i POE2 ;) Pomijając już fakt, że z tego co twórcy przekazują można się zorientować, że z TQ to ta gra będzie tylko dzieliła nazwę. D4 sprzedało się w ponad 15 (a mówi się już o >20) mln kopii. Jak TQ sprzeda się chociaż w 1mln, to będzie mega sukces. To samo Last Epoch - wielki szum i co? I nic, sprzedali coś koło 2mln kopii w 6 lat (EA+ okres po premierze 1.0) i gracze po tygodniu startu "sezonu" opuścili pokład.
Uszanowanko! Właśnie oglądam stream i to 8.0 w recenzji spina się z tym co widzę.
Dobra, trolluj sobie dalej, bo innego wyjaśnienia dla pisania takich bzdur całkowicie nie na temat po prostu nie ma.
ty albo trollujesz, albo... wolę nie pytać. W momencie wysokiej inflacji steam sobie ustawił przelicznik dolara na 4,49zł, euro na 4,80zł (albo i więcej) i zamiast dostosować ten przelicznik po czasie do realnego, to sobie go zostawił, bo się im to opłaca. To nie znaczy, że jak sobie ustalą kurs 1 euro za 20gr to i tak dostaną 1 euro, tylko dostaną 5 eurocentów, bo tyle jest warte 20gr. Zawyżając kurs my za równowartość 69 euro płacimy prawie 80 euro. Rozumiesz już? W takim wypadku Steam wypłaca wydawcy gry 69 euro (minus prowizja), a cały naddatek 11 euro sobie zostawia jako "koszty przewalutowania".
Innymi słowy - JE*IĄ NAS NA KASĘ PCHAJĄC NAM W 4 LITERY AŻ PO SAME JAJCA.
Korpoludki nadal nie dowierzają, że singlowa gra z pomysłem na siebie się dobrze sprzedała.
patrząc na to, jak prezentował się Titan Quest 2 na materiale z pokazu, patrząc na to ile bugów i gliczy wyłapano w materiale Gothic Remake, to mam wrażenie, że przypudrowali dwa trupy byleby coś pokazać i żeby było.
Embracer to kolejny nowotwór na rynku, który skupił dziesiątki zespołów, setki marek i zabrakło kasy na zrobienie czegokolwiek dobrze. Dodać do tego jeszcze tak fantastyczne decyzje biznesowe jak premiera Elexa 2 w dniu premiery Elden Ringa.
Początek w EA był dość toporny - fatalna optymalizacja, niewiele zawartości i niedopracowany interfejs. Dziś po chyba 3 dużych "paczach" i kilkunastu mniejszych jest to zupełnie inna gra. Dodano sporo zawartości, poprawiono optymalizację, interfejs i dodano mnóstwo opcji personalizacji rozgrywki. Dodatkowo wprowadzili dużo zmian QoL. Jest to chyba wzorowe prowadzenie gry w EA - komunikacja ze społecznością, reagowanie na potrzeby tej społeczności i jasne, klarowne komunikowanie kiedy i jakich nowości możemy się spodziewać. Gra na początku 2025 ma opuścić EA i wygląda na to, że im się to uda.
mnie to zastanawia - jakież to wielkie problemy przy optymalizacji na XSS mogą mieć deweloperzy, skoro np. jednocześnie gra wychodzi na X1 :) Oczywiście większość problemów deweloperów magicznie się rozwiązuje miesiąc po opóźnieniu premiery względem PS5 i PS4 :) Jakby kurła nie było dla deva opcji aby dostosować ustawienia graficzne dla każdej z konsol :)
wyobraź sobie, że ludzie grają w różne gry :) Czy rynek gier to tylko ok. 100-115 gier mających to RT? Miałem RTXa przez 2 lata i w sumie po za Forzą Horizon 5, Control, Plague Tale i może jeszcze 2-3 tytułami albo nie spotkałem się z RT, albo nie było widać za bardzo różnicy albo drop wydajności był tak duży, że nie opłacało się włączać. Bez bólu przesiadłem się na RXa i w sumie nie doskwiera mi brak RT. Co prawda AMD ma tam jakieś RT, ale podobnie jak w większości tytułów ogrywanych na RTX - albo ledwo widoczna różnica, albo spory drop fps.
ale wiesz, że 20 sierpnia to będzie prezentacja filmiku z gameplayem, a nie premiera KDC2? ;)
Przy Elexie to była klasyka małego studia z własnym silnikiem. Genome powstał na potrzeby Gothica 3 i widać było po zacofaniu, że brakuje im rąk do pracy aby ten silnik trzymał standardy. Gdy wydawali gry na DX9, to świat już wchodził w DX12. Elex 1 to była ich pierwsza gra na DX11, a Elex2 DX12 dostał na "odwal się". Przy UE niezależnie od wersji odchodzi im wszystko co związane z utrzymaniem silnika, także na plus.
Generalnie można się kłócić i dyskutować do usranej śmierci. Po prostu Gothic i TES to inne gry i dla innych odbiorców, mimo że na pierwszy rzut oka do siebie podobne. Gothic stawiał na fabułę, postacie i narracje środowiskowe przy prostym rozwoju postaci i niewielkim, otwartym świecie. TES stawiał zawsze bardziej na mechaniki, rozwój postaci i uniwersalny, otwarty świat, po którym można hasać do woli, łazić "po lochach" i robić co się chce, choćby była to 5831 jaskinia z bandytami, czy innym badziewiem. Fabuła to był tam raczej temat drugoplanowy, liczył się fun z rozgrywki.
no nie wiem... tekstury na tym video wyglądały jak z czasów PS3/X360. Te wybuchy przypominały mi wybuch na filmiku otwierającym pierwszego Elexa, gdzie w 2017 wyglądało to już komicznie.
tyle mądrości od ludzi, którzy chyba nie zagrali na poważnie ani jednego sezonu...
Gdyby nie skalowanie poziomów to w takim Diablo 4 z pseudo otwartym światem bylibyśmy ograniczeni tylko i wyłącznie do 1-2 lokacji i aktywności w nich zawartych, bo tam jest poziom i odpowiedni loot. Gdyby nie było tego skalowania, to dopiero byłby kwik, jakby 3/4 świata gry leżało odłogiem.
Masz endgamowe aktywności jak przypływy (+10 lvl mobów za użycie itemka sezonowego), ale przypływy są dobre tylko na początku i aby zbierać szepty i materiały do craftu. Masz cięgi, gdzie moby mają 125lvl gdzie wybijasz na czas moby na mapce zbierając punkty. Po ilości zebranych punktów na koniec najlepiej widać jak nasza postać się rozwija :) Mnie dało ogromną satysfakcję jak z poziomu ledwo 100tys punktów wszedłem na poziom >550 tys punktów na przebieg i jestem widoczny w rankingu :)
Do tego masz klucze do dungeonów, gdzie mobki mają jak dobrze pamiętam max 150lvl. Do tego masz doły (the pit), gdzie mobki mają jeszcze wyższe lvl, masz echa bossów czy jak to się tam zwie po polsku, które mają po 200lvl. itp itd. Nie licze już nawet tych stref PVP, gdzie postacie gorzej ubrane dostają ode mnie na łeb w kilka sekund, a ludzie skalujący się poniżej 100lvl giną od pasywnych cierni :)
Na serio, skalowanie lvl na open world może być drażniące, ale kogo to obchodzi, skoro clue całego endgame'u jest gdzie indziej... Gdzie grindowanie i ulepszanie eq postaci daje jej systematycznie kopa i pozwala robić dungeony/doły/cięgi co raz lepiej oraz pozwala zacząć walczyć z bossami. Jedyne co bym zmienił w open world, to aby wydarzenia legionowe i bossy świata były tak przypakowane, że nikt poniżej max lvl nie miałby prawa się tam pojawić, bo zdychałby na hita.
Dodatkowo, pomiędzy kwartałami (Wayback Machine) zniknęły z raportu THQ Nordic dwa studia - Piranie i Pow-Wow oraz zwolniono łącznie 100 pracowników (spadek z 1017 do 917), także "plotka", której źródłem jest już były pracownik Piranii wydaje się być potwierdzona na 100%. Gdyby Piranie sprzedano lub uwolniono to musieliby o tym poinformować oficjalnie (akcjonariusze).
za remake jest odpowiedzialne inne studio - Alkima
korzystanie z własnego silnika nie jest złe, pod warunkiem, że ma się kasę i ludzi na jego rozwój. Nie ważne jak stary jest to silnik, istotnym jest, czy go rozwijali. Niestety w tej kwestii byli 10 lat za konkurencją. Gdy wydawali Risena 3 na DirectX 9, to świat już jechał na DirectX 11, gdy wydawali Elexa w 2017 to była to ich pierwsza gra na DX11, a świat już wchodził w DX12. Gdy wydali Elexa 2 na DX11 + działo się wszystko to, o czym piszesz to wynik końcowy nie mógł być inny...
W użyciu jest wiele silników, które mają ponad 15-20 lat, po prostu są aktualizowane i rozwijane. Nie licząc creation engine, bo polityki bethesdy nigdy nie zrozumiem.
Elex nie był taki zły, wylewała się z niego budżetowość, jednak z jednym się zgodzę - powinni Elexa zakończyć po pierwszej części. Druga była fatalna pod każdym względem i słabsza na każdym polu od pierwszej części, tak jakby ktoś kazał im grę 2 lata za wcześnie wydać. A oni na siłę chcieli jeszcze trójkę robić...
Last Epoch to prywatnie moje największe rozczarowanie w gamingowym życiu. Gra jest niedokończona, wiele rzeczy wygląda jakby było zaczęte i porzucone w trakcie lub "zategowane na odp*****l" aby móc napisać, że jest. Jeśli na start tego sezonu gra nadal jest tak zabugowana i niedokończona jak była, jeśli netcode nie jest poprawiony, to gra zaliczy jeszcze bardziej intensywny odpływ graczy.
6 lat w early, a gra oferuje zawartość mniejszą niż niejeden świeży early ostatnimi czasy, działając i zachowując się jakby osoby, które wiedziały co robić w połowie trwania projektu opuściły ekipę.
wystarczy spojrzeć na zakładkę "społeczność" w trakcie meczu. 9 na 10 osób (obie drużyny) gra na b. net, 1 na steam. Czasami przez pół dnia nie trafia się nikt, kto jest na steam. Można spokojnie pomnożyć x9 to co na steam, a i tak będzie niedoszacowane.
nie przypominam sobie, aby ludzie narzekali wtedy na akceleratory 3D. Wręcz przeciwnie, były bardzo pożądane.
dla mnie jedynym prawilnym połączeniem w KDC jest angielski dubbing + polskie napisy. Nie wyobrażam sobie aby Henryk miał po prostu inny głos :p
o! W Moon i Mars grało się świetnie, chętnie zagram w kolejną część :)
a ja pamiętam coś zupełnie innego. Diablo 2 przed wydaniem dodatku było chwalone za gameplay, system rozwoju postaci, wielkość świata itd. jednocześnie było porównywane intensywnie do Diablo 1, że to "już nie to", zbyt kolorowe, dużo błędów itd itp. Jak to z recenzjami bywa - jedni 10/10, drudzy 5-8/10.
Na pewno nie było odbierane przez graczy jako świetne, a raczej jako poprawne. Status kultowego nadał mu dodatek i łatki po drodze. Tak samo musieli zmienić system online, bo postacie początkowo były przechowywane 100% offline, przez co nieuczciwi gracze edytowali sobie pliki zapisu i wbijali na online nieśmiertelnymi postaciami niszcząc innym grę. Narzekano na balans, exploity, nijaką grafikę (choć dla mnie w tamtych czasach była ona na dobrym poziomie) i ogólnie na błędy i niedoróbki.
Pamiętam, że kiedyś na giełdzie jak oglądałem gry i rozmawiałem z handlarzem na jednym ze stoisk o gierkach, to o mało nie dostałem wpier***u od grupy chłopaków, którzy oburzyli się, jak śmiem mówić dobrze o diablo 2 :)
u mnie pomaga wejście w opcje battle.neta i ustawienie limitu pobierania na 99999999999999999999
na xboxie series x miałem zainstalowanego F4 z płytki w j. polskim . Jak pojawiła się aktualizacja to po jej pobraniu gra zmieniła ikonkę i przy próbie włączenia wyrzuca mi brak licencji (oryginalna płytka z PL dystrybucji w napędzie).
Wywaliłem grę, odpaliłem instalację z płytki, zgodziłem się na aktualizację. Wracam po 1h i patrzę, że mam 2 fallouty 4 zainstalowane - z dwoma różnymi ikonkami (mech i vault-boy), z czego ani jedna ani druga nie chce się włączyć.
Wywaliłem, pobrałem raz jeszcze - działa, ale wywaliło mi język polski i nie da się go przywrócić nawet kolejnymi reinstalacjami (system ustawiony na PL, wcześniej normalnie była PL wersja).
Bethesda.

Przecież to jest w windowsie już od lat.... Albo mam deja vu, albo czytam o wprowadzeniu "reklam" do windowsa 11 już chyba 5 albo 6 raz w ciągu ostatnich 3 lat.
Mój system jeszcze nie zaktualizowany, a już tę opcję ma, ba, mój lapek też ją ma, mimo, że od roku czy dwóch odpięty jest od sieci i nieaktualizowany.
Songs Of Conquest spoko gierka, ale odejdę komentarzem od tematu.
Miałbym pytanie, a raczej prośbę - czy jest możliwość aby powrócił stary układ strony? Tzn. aby pod artykułem była sekcja komentarzy jak dawniej, a nie od razu scroll do następnego artykułu? Jest to strasznie irytujące.
żadni lektorzy ani graficy nie wyginą przez AI, zmieni się ich profil działalności. Tak samo jak social media nie wyparły tradycyjnych mediów z rynku, tylko wymusiły na nich adaptację. Tak jak pojawienie się samochodów elektrycznych nie wyeliminuje zawodu mechanika. Po prostu mechanik samochodowy będzie musiał się nauczyć nowych rzeczy aby ogarniać elektryki. Tak lektor dostanie narzędzie w postaci AI, któremu da swój głos, nauczy go swojego warsztatu i wykorzysta go, bo głos w połączeniu z warsztatem i osobowością jest unikalny. Wyginą co najwyżej czytacze reklam.
eh... Barwę głosu - tak, wiele osób może mieć zbliżoną, ale UMIEJĘTNOŚCI już nie. Aktorzy głosowi nie zarabiają tylko barwą swojego głosu, ale przede wszystkim UMIEJĘTNOŚCIAMI używania tego głosu jako narzędzia. Tak samo jak np. prowadzący audycję w radiu. Oni nie dostali tej roboty bo mają fajny głos, tylko mają UMIEJĘTNOŚCI, które pozwalają im tym głosem świadomie operować
ten system walki to jedna z najlepszych rzeczy jaka tam jest. Jeśli nie dajesz sobie rady z kilkoma przeciwnikami to albo skill isue, albo jesteś za słaby jeszcze. W początkowych etapach gry, jak widziałem, że będę atakowany przez np. 4 bandytów to uciekałem, bo to nie jest (jak ktoś wspomniał) film akcji z lat 80tych. Jeżeli ja pierwszy ich wypatrzyłem, to starałem się ich odstrzelić z dystansu i ew. jednego w zwarciu zaciukać. Wraz z rozwojem postaci zwykłe grupki bandziorów nie stanowiły już problemów, a przy kumanach po prostu się ruszałem i starałem utrzymać dogodną pozycję. System walki w KDC to jeden z najbardziej satysfakcjonujących systemów, jakie widziałem. Wynagradza za jego opanowanie i stosowanie oraz karze mocno za błędy.
a co jest nieprawdą ? :) W grze nie ma fizyki. Nie ważne, czy moby zginą od wybuchu, zabicia z miecza, od trucizny to padają w dokładnie ten sam sposób :) np. wyleci gwałtownie do tyłu jakby z granatnika dostał, a zabiła go dota xD Gra nie reaguje na jakiekolwiek kolizje obiektów w inny, niż predefiniowany sposób.
Niszczysz beczki, skrzynki? Rozpadają się w dokładnie ten sam sposób zawsze, odłamki nie wylatują, tylko zostają w powietrzu i po chwili "zapadają się" pod tekstury xD Poziom gier z wczesnego PS2. No gdzie tam nasze działania wywołują jakiś impact na otoczenie w inny, niż predefiniowany sposób? Pomijając, że takich elementów, z którymi możemy wejść w interakcję jest b. mało.
I nie muszę nic czytać, wystarczy, że z zaciśniętymi zębami walczyłem sam ze sobą grając w to zabugowane, niedokończone i niezoptymalizowane gówno, które napompowano przed premierą wersji 1.0, że nadciąga coś fajnego, a wyszło to samo co w 0.92 tylko gorzej. :)
nie marnuj pieniędzy, od premiery nic się nie zmieniło. Postać się porusza dalej jak plastikowa kukła z mydłem przywiązanym do stóp. Fabuła (mimo, że nie jest ważna w takich grach) jest beznadziejna, kampania jest długa, nudna i monotonna. Nie ma fizyki, dynamicznego oświetlenia, a ilość animacji woła o pomstę do nieba. Udźwiękowienie też jest średnie, żeby nie powiedzieć złe (np. brak udźwiękowienia loota). Mógłbym pisać przez 2h, co w tej grze jest nie tak. I nie chodzi tutaj o gloryfikowanie konkurencji. Ta gra ma po prostu skopane podstawy, które przysłaniają wszystkie jej zalety (buildy, crafting).
Bugi, które zaadresowali to żart :) Twierdzą, że nerfienie w trakcie sezonu jest złe, ale za to zbugowane buildy np. warlocka i falconera psujące wszystkim grę są spoko :) Generalnie widać, jakby grę robiły dwie ekipy, które się ze sobą nie dogadywały.
Jedyna poprawa w działaniu online polega na tym, że ubyło ponad 100k jednocześnie grających osób i każdego dnia ubytek jest co raz większy. Tak się kończy wypuszczanie gry byle jak, byleby się nazywało 1.0, byleby marketingowo zrobić szum, a end-game jak raportują gracze jest taki sam od lat i nic nie dodali ciekawego na "premierę".
jedynka to było jedno z najgorszych doświadczeń growych w tym gatunku... Podjarany wizją staroszkolnej gry, która jest trudna, nie prowadzi mnie za rączkę szybciutko zakupiłem grę na epicu w promocji.
Odpalam, grafika jaka jest, każdy widzi, ale nie to jest ważne, jeśli gra będzie miodna.
Za pierwszymi lokacjami czeka na nas pusty, nieciekawy świat, w grze mamy system walki robiony przez osobę na bezpłatnym stażu w 2 godziny. Hit box? Panie, a po co to komu... Moje "ulubione" wspomnienie z tej gry, to jak zabiłem wilka, czy jakiegoś innego przeciwnika który stał za mną, po za moim zasięgiem, a ja sobie randomowo machnąłem mieczykiem przy ścianie.
System uników? Panie... pobiegaj sobie dookoła mobów, SI jest tak tępe, że i tak nie trafi albo się zgliczuje i będzie się kręcić wokół własnej osi. Nie wspominając już o gliczach w pozostałych mechanikach i warstwie graficznej.
Fabuła, postacie i ogólnie dialogi są tak skopane, że boli do dzisiaj... Przy całej mojej wyrozumiałości, nie rozumiem ponad 70% pozytywów na steam dla tej gry i nie ogarniam sensu tworzenia części drugiej...
czyli zapłaciłem 159zł, aby Kiszak sobie jakoś grał i oceniał na 9.5/10? Ch*j z tym, że ja nie mogę się do gry zalogować, albo stoję w kolejce 15 tys osób, albo wywala mnie po 10 minutach gry. W party gra jest niegrywalna, bo przy każdej zmianie lokacji jedną z osób wywala z gry. Lepiej - wysłanie zaproszenie do party i teleport graczy do siebie trwa czasami 30 minut, albo zaproszenie nigdy nie dochodzi i jedną z osób wywala xD No, ale Kiszak ocenia na 9,5.
I żeby było śmieszniej - testowałem grę jeszcze na wersji 0.92 i przy 4,5k graczy online już występowały problemy z rozłączaniem w party i 30-60 sekundowym opóźnieniem przy zmianie lokacji. No, ale wszyscy mi mówili abym był spokojny, na 1.0 będzie giga patch i wiele problemów poprawi.
I żeby było jeszcze śmieszniej - wszystkie te problemy ludzie raportują na steamie, reddicie i innych miejscach od marca 2023, czyli pierwszej wersji gry z trybem online.
Pytanie brzmi - co devowie robili przez rok z trybem online napisanym na kolanie? Czy pieniążki zamiast na serwery i poprawę netcodu gry poszły na opłacenie anglojęzycznych streamerów?
I uprzedzam typową odpowiedź - jakbym chciał pograć solo i offline, to bym sobie Grim Dawna, Titan Questa, Diablo 2R odpalił albo nieco zapomnianego Van Helsinga.
byłaby to przyjemność, gdyby do gry zaimplementowali fizykę ;) Nieważne, czy wysadzisz w moba z efektownego spella, czy zadźgasz go nożem do obierania ziemniaków - zginie w ten sam sposób, czyli nijak xD
i w co będziemy grać na tym PS5 Pro? Taki sam bezsens jak wydawanie ewentualnego XSX Pro.
Co nam po konsolach Pro, jak w tej generacji ani niebiescy, ani zieloni nie mają kompletnie nic nowego, godnego nowej generacji do zaoferowania...
najpierw, to mogliby wydać piąty, ostatni obiecany epizod do The Long Dark i po 10 latach produkcji zakończyć fabułę.
To nie był mój przytyk do tekstu, tylko oczywiście moje -10iq sprawiło, że nie napisałem tego co chciałem napisać dalej.
Brakująca treść:
Mam wrażenie, że po Elexie II ktoś wziął piranie za mordę i kazał zasuwać nad projektem, a nie nagrywać jakieś głupie podcasty, czy latać od streamera do streamera i udzielać wywiady. Czasami odnosiłem wrażenie, że państwo Pankratz zajmują się tylko i wyłącznie tymi podcastami i wywiadami.
"Zespół opuścił już rzekomo Björn Pankratz, reżyser kreatywny „Piranii”, pracujący w studiu od czasów Gothica."
Na jego socialach nadal wyświetla się, że pracuje w PB.
https://www.facebook.com/bjorn.pankratz/?locale=pl_PL
przecież nadal możesz zagrać. 30 sezon będzie ostatnim, ale nie oznacza to, że gra będzie wyłączona po jego zakończeniu.
Jakieś konkretne dane, czy IDZD? Steamem nie ma co się sugerować, miażdżąca większość graczy jest na battle necie. Wystarczy wejść w zakładkę społecznościową w trakcie gry i zobaczysz ile osób w każdym meczu jest na steam, a ile na b.net ;) Czasami na 15 meczów nie spotykam nikogo, kto grałby na steam.
a ja ostatnio właśnie gram w symulatory chodzenia - Niezwyciężonego kupię na XSX na święta sobie, na razie gram w Deliver Us Mars, za mną Firewatch i kilka tego typu produkcji, i bawię się dużo lepiej, niż we wszystkich AAA wydanych w ostatnich latach za ułamek ich ceny.
Fabuła, lokacje, ciekawe postacie, muzyka > kopiowane od 10 lat mechaniki i "widowiskowe" starcia w generycznych światach i nijakie historie za 329zł będące wprowadzeniem do multi i mikropłatności
i tu mam nadzieję, że się mylisz. Zapowiedzieli po krótce sporo nowości i zmian w nadchodzących miesiącach i sezonach do D4.
jakoś nie umiem się przełamać do drugiej części... Działa jak g... choć po wyłączeniu w opcjach 2 efektów działa jako tako, to mam wrażenie, że część druga w wielu aspektach wygląda gorzej niż część pierwsza...
Szkoda, że ich Outriders miało takiego a nie innego wydawcę, bo kampanię fabularną w co-opie grało się świetnie. Trzymam kciuki za ich kolejne projekty.
tyle, że wiedźmin 3 od dnia pierwszego był dostępny na steam i gogu. A D4 tylko na battle.net. Po za tym, Wiedźmin 3 kosztuje od wielu lat 29,99zł na wszelakich promkach i ok. 60zł bez nich. Sam kupiłem Wieśka 3 dopiero kilka lat po premierze za właśnie ok. 30zł na gogu. Zresztą, jak dobrze widzę, Wiedźmin 3 rok do roku nadal sprzedaje się w milionach kopii(łącznie ponad 50mln), także D4 z 10mln kopii daleko jeszcze do tego wyniku sprzedażowego :)
I weź pod uwagę jeszcze, że przed startem na steam nie było pre-orderów, a co za tym idzie pre-loadu gry. Ludzie o 21:00 (czy o ktorej tam ruszył ten sezon) dostali do pobrania ok. 100GB danych ;p
nie wiem czego się spodziewałeś. Od czerwca sprzedali ponad 10mln kopii gry. Kto miał kupić, ten już kupił na battle.net i konsolach. Chyba nie spodziewałeś się, że nagle te same osoby polecą i kupią na steam drugą licencję? ;)
"Widowisko miało kilka problemów, jednak najważniejszym jest stworzenie opowieści przeznaczonej głównie dla fanów uniwersum. Ci co prawda nie mieli prawa narzekać, bowiem Warcraft był istnym fan serwisem, jednak nie byli oni na tyle liczną grupą, żeby film okazał się sukcesem."
No właśnie po za bezsensownym romansem największym problemem tego filmu jest właśnie to, że fani uniwersum dostali rozmemłaną, uproszczoną i mocno zmodyfikowaną historię, która nie ma nic wspólnego z kanonicznymi książkami i grami. Najlepszym tego przykładem jest oficjalna książka poprzedzająca film, która jest całkowitym wypaczeniem kanonicznej historii (np. przesunięcie Orgrima do klanu Mroźnego/Lodowego Wilka).
nie pójdzie na rekord, bo OW2 jest darmowe i każdy może walnąć "recenzję' od razu. Czy coś to zmieniło w OW2, że ma tak niską ocenę? Nic. W porównaniu do ostatnich 2 lat OW1 to w OW2 mecze wyszukują się dużo szybciej, co oznacza wzrost liczby graczy. Jednak nie jest to zasługą steama. Na 10 osób w obu drużynach, zazwyczaj 1, max 2 są na steamie.
Diablo 4 jest płatne, pewnie jakaś grupka osób kupi, wystawi negatywa i zwróci, ale nie będzie to już tak duże zjawisko jak rajdy graczy TF2 na OW. ;p
Myślę, że ani jaja, ani zdesperowany - po prostu wyczuli, że mimo wszystko jest tam dodatkowy pieniążek. Call Of Duty MW2 ma przytłaczająco negatywne oceny i 45k online na steamie, więc czym się mają przejmować? Wypuszczą jeszcze 20 takich samych gier, póki się sprzedają. Niestety.
akurat dla mnie Elex 1 to jeden z lepszych otwartych światów. Mnóstwo fabularnego contentu rozsianego po świecie, tajemnic do odkrycia i miejsc do eksploracji. Fabularnie to typowa Pirania, ale dawał radę, bawiłem się świetnie, przeszedłem więcej niż 1 raz. Kupiłem na premierę pre-ordera.
Elex 2 no cóż... regres i jednocześnie progres techniczny (chyba jedyny taki przypadek jaki znam, że jednocześnie coś wygląda lepiej i gorzej od poprzedniej odsłony). Fabularnie i gameplayowo do pewnego momentu się broni, ale końcówka to jest jakaś istna masakra... I techniczna i fabularna (coś się dzieje ważnego dla głównego bohatera i jego partnerki. Po czym Jax drze mordę w losowych momentach po filmiku, a jego partnerka do końca gry nie reaguje i olewa tak ważną dla niej sprawę). Świat mimo świetnego jetpacka nie zachęca do głębszej eksploracji. Przeszedłem raz i chyba już się nie zmuszę do powrotu. Za dużo gliczy (przynajmniej w wersji na XSX) i błędów narracyjnych. Grę kupiłem na promce za 100zł jakieś 9 miesięcy po premierze.
Elex 3 - no cóż, jeśli będę jeszcze żył, to pewnie kupię, zagram, ale na pewno nie od razu na premierę i na pewno nie na konsolę.
Chytre, sprytne, dziwne, psychologiczne i wszystkie inne sztuczki twórców gier z serii Kacpra Pitali na zawszę w serduszku :D
Kreacja świata jest spoko - jest brutalnie, mrocznie, surowo. Miasto ma ładny projekt... tyle, że nie wykorzystany - wąskie, klaustrofobiczne uliczki pozastawiane jakimś badziewiem, którego nie można minąć + oteksturowanie momentami rodem z PS2. QTA przypominają te z ery PS3/X360, gra niezależnie od rozdzielczości i ustawień na RTX3060 na PC generuje 16-28 klatek (w animacji otwierającej zawrotne 43). NPC są sztywni, martwi, nic nie robią, stoją w miejscu i się gapią albo krążą na bardzo niewielkim terenie, nie zauważyłem aby cokolwiek mówili między sobą. Animacja postaci przypomina mi czasy z ery PSX, dialogi są drętwe, choć mają czasem dobre momenty.
Nie tak, że czepiam się grafiki w tej grze. Tutaj leży każdy element po za jednym - kreacją świata przedstawionego. Gra powstaje na Unity, a gra wygląda jakby nie wykorzystywała żadnej z jego funkcji. Bardzo chciałem dać tej grze szansę, ale wygląda jakby zrobili ją amatorzy, którzy robią pierwszy projekt z tutorialami z YT, a przecież tak nie jest.
A oni ostatnio jakiś procesów nie przegrali i nie muszą zwracać kasy za niechciane mikro transakcje?

Demo się uruchamia i ma bardzo fajny, klimatyczny animowany cinematic. W sumie to wszystko co mogę dobrego powiedzieć o tej produkcji. Graficznie poziom wczesnej wersji Risen 1, a RTX3060 12GB + Ryzen 5 3600 niezależnie od rozdzielczości (1080p, 1440p) generuje 16-28fps.
...
Diablo III - rozpoczyna się finałowy sezon, rośnie liczba oglądających, która za kilka dni spadnie do stałego poziomu.
Diablo IV - końcówka sezonu, kto miał coś do zaliczenia to dawno zaliczył, nowy sezon za 30 dni.
Diablo II - to samo co D4, za 10 dni nowy sezon i aktualizacja.
Gry-Online.pl -> DIABLO 4 TRACI NA POPULARNOŚCI, BO NIKT STREAMERÓW NIE OGLĄDA
Gry-Online.pl 28 września -> DIABLO 4 POD TYM WZGLĘDEM DALEKO W TYLE ZA DIABLO 2R.
Gry-Online.pl 17 października -> DIABLO 4 ŁAPIE ODDECH, GRACZE DOCENIAJĄ ZMIANY W NOWYM SEZONIE.
Na serio, odechciewa się co raz bardziej wchodzić na ten portal... Tytuły dla przyszłych artykułów możecie sobie skopiować ;) Uczyłem się od Was.
byś się zdziwił ile ludzi pyka w Amonga na modach i jak popularna nadal to jest gierka. :) Tyle, że te osoby są wtedy po za steamem i po za publicznym lobby. :) Nie licząc ile osób pyka na mobilkach (odpalając grę na steamie i wchodząc do publicznego lobby zazwyczaj jestem jedynym grającym na PC).
"Zgodnie z wiadomością opublikowaną przez byłego pracownika Gizmodo, Matíasa S. Zaviana na portalu X, 29 października cały zespół odpowiedzialny za tłumaczenie tekstów z głównego portalu na jego hiszpańską wersję oraz tworzenie własnych projektów otrzymał wypowiedzenie za pośrednictwem wideorozmowy."
ale, że jak? Wiadomość z 11.09.23, jest 12.09.23, a oni odbyli już rozmowę dnia29.10.23?
bardzo chciałem dać grze szanse. Brnąłem dalej z zaciśniętymi zębami i poszedł uninstall na PC i Xboxie. Nie da się w to grać. Loading screen loading screenem poganiany i przeplatany nudnawymi, statycznymi scenkami z dialogami. O optymalizacji z grzeczności nie wspomnę...
Nawet Wagon na streamie wymiękł.
brzmi strasznie sztucznie i już po pierwszych dźwiękach zanim w tytule na YT zauważyłem "elevenlabs", wiedziałem, że to AI.
Playtracer informuje o możliwości odchylenia wyniku o ~25% ;p No, ale na GOLu musiał pojawić się artykuł. Spokojnie można zakładać ok. miliona preorderów, bo nie wliczają się pudełkowcy, konsolowcy oraz gracze, którzy kupili grę po za steamem (MS Store).
Przecież gry Blizzarda zawsze są po mniej więcej takim czasie przeceniane. Mają takie promocje na WSZYSTKIE swoje wydane tytuły mniej więcej o tej samej porze każdego roku. Początkiem lipca były informacje o tym, że D4 sprzedało się w 9-10 mln kopii. Więc o jakiej porażce mówimy?
Dlatego, że wydał ją Blizzard i ludzie mają miejsce, gdzie mogą napisać "recenzje". Oczywiście jest problem z zakupionymi DLC na steam (kupujesz, ale nie dostajesz w grze zawartości), ale nie mam pojęcia jak powszechny jest to problem, ponieważ ja dla zasady w grach nie dokupuję nigdy żadnej zawartości DLC, która nie jest dodatkiem fabularnym na minimum kilka godzin gry.
Podzielę się ciekawostką, którą zaobserwowałem. W każdym meczu rankingowym na 10 osób w obu drużynach to zazwyczaj 0-1 graczy, w porywach czasem do 2 z 10 jest na steamie, reszta na battlenecie (zakładka społeczność w trakcie meczu). W szybkich meczach i salonie gier liczba graczy na steam to od 0 do (w porywach) 3 z 10. Jak ktoś jest pełnosprytny to sobie z łatwością policzy pi razy drzwi jak ogromna jest baza graczy PC w OW2.

hau hau hau ;) Tyle warte jest to szczekanie. 12% pozytywnych recenzji, a graczy z każdą godziną przybywa. Jak już wspomniałem pod innym artykułem, większość tych "recenzji" nawet nie odnosi się do gry ;)
i w przypadku Golluma czy RedFalla te recenzje miały jeszcze jakiś byt. Jaki sens ma recenzja, w której ktoś jedzie po OW2 jak po burej suce, po czym od wczoraj ma już rozegrane 12h? xD Przecież to oznacza, że on od wczoraj, od premiery prawie non stop grał.
Na chwilę obecną gra 51,198 osób (piątek, 11.08 g. 08:37), a pozytywnych recenzji 18% (17 251 recenzji ogółem). Chyba żadna negatywna recenzja z ok. 120, którą przeczytałem nie odnosiła się do gry. xD
to, że on nie ogląda nic nie znaczy. Fakt, że Ty oglądasz, też nic nie znaczy. To, że ileś osób ogląda jak ktoś giercuje w jakąś grę na jakiejś platformie też nic nie znaczy. Streamerzy biorą gierkę, grają w nią tydzień, max dwa i idą grać w kolejne tytuły. Jakby łupali w jeden tytuł, nieważne jak dobry przez miesiąc to spora część widowni poszukałaby sobie innego streamera do oglądania.
Spadająca oglądalność i brak szumu to problem, ale dla gier e-sportowych, gdzie szum jest potrzebny cały czas. A to, że gra jest popularna i ma się dobrze świadczy to, że powstają tak głupie i bezsensowne artykuły jak ten. Już sam fakt porównania Overwatcha i WoWa (gier stawiających na rywalizację między graczami) do D4 świadczy o braku szacunku do czytelnika.
Co by nie zrobili, to i tak będziecie lamentować. :) Założę się, że przy PoE2 też będzie kwik jak przy Diablo 4 - a bo to już nie to samo, a bo "obiecali coś" co sobie jakiś streamer tylko wymyślił i uznał za pewnik i tego nie dostał, a bo gra jest łatwiejsza/trudniejsza. Dajcie se siana.
Przejrzyj sobie komentarze na GOLu, czy YT i zobacz jak mało z nich odnosi się do konkretnych aspektów gry. Choćby odporności - one chyba w ogóle nie działają, albo działają tak, że nawet twórcy sami nie wiedzą jak obliczana jest redukcja obrażeń. Czy po za Tobą i może 4 innymi osobami tutaj ktoś napisał coś konstruktywnego pod tym tematem? A to, że Blizzard ignoruje feedback, to już inna para kaloszy. Jeśli nie ogarną tego, co społeczność KONSTRUKTYWNIE im wytyka, to czeka ich los Wolcena - po wielkim BOOM popularności ekspresowa wycieczka na cmentarz.
popatrzcie na komentarz Jaya i się nauczcie - tak wygląda konstruktywna krytyka! Szacuneczek!
* wstaw dowolne inne studio
** wstaw dowolny inny tytuł z gatunku/inny tytuł danego studia
[Blizzard*]: balansuje grę pod przyszłą aktualizację i dostępne w niej mechaniki i przedmioty.
[reakcja w sieci]: HURR DURRR NISZCZO GRE. ZA TRUDNO JEST! POZMIENIALI I ZAMIAST KLIKAĆ LPM MUSZĘ KLIKAĆ PPM!
[Blizzard]: ok, może faktycznie ciut za trudno jest, trochę ułatwimy
[reakcja w sieci]: NO KUUURŁA ZNISZCZYLI GIERECZKE, ZA ŁATWO JEST, W DIABLO 2** TO BYŁO WYZWANIE!
[Blizzard]: dobra, cofamy zmiany skoro chcą aby faktycznie było trudniej, chyba przegięliśmy.
[reakcja w sieci]: NIE NO CO ONI ROBIĄ, ZA TRUDNO JEST, ILE JA TEN LVL MAM WBIJAĆ?! TO NIE TO CO DIABLO 2
[Blizzard]: ok, zgodnie z zapowiedziami, w sklepiku są tylko skiny, mounty i elementy ozdobne do mountów. Nic co wpływa na rozgrywkę.
[rekacja w sieci]: TA GRA TO GÓWNO, SAME MIKROPŁATNOŚCI, KTO TO WIDZIAŁ W GRZE ZA 350ZŁ JAKIEŚ MIKROPŁATNOŚCI, NIE DA SIĘ GRAĆ!
[Blizzard]: nie robi nic
[reakcja w sieci]: HURR DURR OLEWAJO GRACZY CIEPŁYM MOCZEM INO PIENIĘDZY CHCO! ZARAZ PEWNIE MIKROPŁATNOŚCI NOWE DODADZO ZŁODZIEJE!
[Blizzard]: robi sezon
[reakcja w sieci]: PO CO TO KOMU? PEWNIE ZARAZ MIKROPŁATNOŚCI DADZO!
[Blizzard]: robi sezon i ogłasza datę startu za miesiąc
[reakcja w sieci]: CO TAK DŁUGO? W DIABLO 2 TO BYŁY ROZGRYWKI I NIE TRZA BYŁO MIESIĄC CZEKAĆ! PEWNIE MIKROPŁATNOŚCI PRZYGOTOWUJO!
Nie byłoby to zabawne, gdyby na każdym portalu/grupie/forum nie istniała grupa ludzi ciągle powielająca wyżej opisane schematy xD Czy twórca gry coś zrobi, czy nie zrobi to i tak jest źle xD
nazywanie innych normikami to taki game changer wśród argumentów jak "twoja stara" ;p Odnosząc się do innych Twoich komentarzy - wystarczy wpisać w YT "earth is flat", "earth is a spinning disk" i też Ci wyskoczy mnóstwo rzeczy. Jak się to ma do rzeczywistości? Dokładnie tyle ile wysrywy tego Asmongolda czy jak mu tam.
Jak już musicie nas dręczyć tymi reditowymi pierdołami, to moglibyście przynajmniej samodzielnie przetłumaczyć te komentarze? Na serio, to się tak ciężko czyta jak ogląda reżyserowane gameplaye z co-opa na prezentacjach.
Winić mogą tylko i wyłącznie ekskluzywność na PS5. Gdyby gra trafiła na pozostałe konsole to na pewno lepiej by się sprzedała. Jak patrzę na gameplay to ta gra aż się prosi o wersję na switcha.
Dark Soulsy jak słusznie zauważyłeś mają elementy co-op, a nie MMO. To jest diametralna różnica. Jeśli kiedykolwiek wyłączą D3, to prawdopodobnie kampanię będzie można przejść i grać offline tak jak na konsolach (o ile mnie pamięć nie myli tylko non-season content). Tylko co z tego, skoro Diablo opiera się na sezonach? Nie ma sezonów, nie ma sensu dalszego grania i grindowania. W diablo 3 na konsolach można grać offline i sprawdź sobie jakimi problemami z cheaterami w sezonach w trybie online to zaowocowało.
Po za tym, najważniejsza rzecz, której najwyraźniej nie rozumiesz. Diablo 4 w odróżnieniu od D1-D3 nie jest grą dla pojedynczego gracza. Owszem, możesz grać solo, tak samo jak samodzielnie możesz grać w World Of Warcraft, czy każde inny tytuł sieciowy, tylko nie ma to większego sensu, bo część aktywności jest zaprojektowana tak, aby udział w nich wzięła grupa graczy.
Najwyraźniej trafiłeś na niewłaściwy dla siebie gatunek gry, a większość problemów, które wymieniasz są mocno naciągane (po za tym z windows live). Kto Ci każe coś kupować w sklepie? Ja nigdy nic nie kupiłem w płatnym sklepiku wewnątrz gry i jakoś żyję i bawię się dobrze.
Beka, to jest z wiecznych narzekaczy oraz fanatyków. Wiesz dlaczego się to nie uda? Ponieważ znakomita większość graczy ma w dupie co tam sobie jakaś garstka wiecznie niezadowolonych ze wszystkiego wykrzykuje w internecie. Gry singlowe z wymogiem bycia online są od wielu lat. Z jednej strony wiąże się to z dodatkową monetyzacją tytułu, z drugiej zabezpieczając grę przed piractwem. Zauważyłeś, że ponad 10 lat po premierze do dzisiaj nie ma poprawnie działającej pirackiej wersji Diablo 3?
Po za tym, D4 podobnie jak POE i kilka innych tytułów ma elementy gry MMORPG, więc tak czysto logicznie stworzenie trybu offline nie jest zajęciem na jedno popołudnie bez poważnej ingerencji w mechaniki gry.
czy to przypadkiem nie w POE co sezon trzeba przechodzić całą, 10 aktową, nudną fabułę? ;)
wiesz, że tym komentarzem przyznałeś się że nie masz pojęcia o itemizacji w tej grze, prawdopodobnie nie grałeś, tylko widziałeś jakieś streamy/filmiki z 1 lub 2 poziomu trudności :)
Ostatnio sprzątając w garażu wszelakie rupiecie znalazłem pudełko z tą grą. Płytka sprawna, odpaliłem. Gra nawet po latach jest trudna, a dubbing to mistrzostwo. Dzisiaj gra z taką ilością podtekstów by nie przeszła :)
Myślę, że 8,5 - czyli bardzo dobra to uczciwa ocena. Okres premierowy tej gry to trochę posucha i raczej nastawienie na przejście fabuły i zapoznanie się z grą. Za kilka tygodni kwintesencja tego typu gier - pierwszy sezon. Mam nadzieję, że staną na wysokości zadania, bo gra ma ogromny potencjał, gra się przyjemnie, ale widać, że na prawdziwy end game trzeba zaczekać.
też nie rozumiem, ale w sumie nie zdziwiłbym się gdyby to był po prostu losowy "mądro brzmiący" zarzut, jakich to na reditach pełno, aby podpiąć się pod modę hejtowania danego tytułu w danym momencie.
zakładam, że poziom oprawy graficznej wynika z osiągnięcia 4k60fps za wszelką cenę. Serio, otoczenie wygląda fatalnie. Poniżej 4k będzie wyglądać pewnie znacznie lepiej
Generalnie zgadzam się z tym co napisałeś, ale jedynie w odniesieniu trybu fabularnego. Tryb fabularny można przejść rozmaitymi wariacjami i czerpać przyjemność z siekania mobów. Jednak trzeba mieć na uwadze, że gry H&S to głównie end game i tutaj POE nie jest darmowe, bo granie bez sakw i kilku innych drobiazgów ze sklepiku jest jeszcze większym masochizmem. W end game dochodzi wszystko to, o czym pisałem. Mówię to jako gracz, który spędził od 2014 roku kupę godzin w POE, gracz, który dawał tej produkcji mnóstwo szans i przejrzał ostatecznie na oczy, gdy przypomniał sobie ile frajdy jest w Titan Quest, Grim Dawn, przypomniał sobie Diablo 2, czy masę innych gier, przy których POE ze swoją "hardcorowością" oraz nadętą i w dużej mierze nieaktywną społecznością (liczby zainteresowanych choćby transmisjami czy eventami nie kłamią) jest po prostu śmieszne. Tak jak wspomniałem - mam nadzieję, że przy POE2 po prostu wyciągną wnioski i przestaną palić głupa, że gra nie jest dla "niedzielnych" graczy, a kiepski i nieczytelny projekt interefejsu jest "hardcorowy".
"gra ma tyle niuansów, że i tak trzeba szperać w necie gdy się bardziej zagłębimy w tworzenie jakiegoś buildu."
no i to jest właśnie cały problem. Zamiast grać i samodzielnie coś robić to się ciągle klika po necie i sprawdza co zażre, bo jest tak dużo kombinacji, że każdy normalny człowiek chcący pograć nie ma ochoty przez to przechodzić. Nie dlatego, że nie potrafi, tylko dlatego, że po prostu szkoda mu czasu.
"Tak powinien wyglądać h&s, z masą zawartości, mnogością mechanik, a nie tylko bezmyślne klepanie potworów"
Gatunek H&S polega na... szybkim klepaniu ogromnych ilości potworków, zbieraniu loota i ulepszaniu postaci, a nie bezmyślnym klepaniu przez godzinę w excelu z buildami/narzędziu z buildami i drugą godzinę w okienku gry aby przeklikać ten build na z excela/narzędzia do gry.
POE nigdy nie rozsiadło się na tronie gatunku H&S, bo w swojej "hardcorowatości" zapomniało o tym, żeby być grą H&S. Po za tym ta wspomniana "hardcorowatość" nie objawia się w POE w trudnej rozgrywce, a w uprzykrzaniu użytkownikowi życia. Mam nadzieję, że POE2 będzie znacznie lepszą grą od jedynki i kibicuję im bardzo.
POE2 przy D4 wygląda raczej jak ciągnik rolniczy. Kto widział wnętrze współczesnego ciągnika ten wie o co mi chodzi :)
Najpierw piszecie, że gość wbił jako pierwszy 100lvl, ale nie zostanie nagrodzony, bo blizzard zmienił zasady zabawy.
Potem się dowiadujemy, że gość i tak nie mógł wziąć w tym udziału, bo nie grał na trybie hardcore tylko na zwykłym.
O czym jest ten artykuł i po jaką cholerę powstał?
D4 nie będzie 10/10, po tym co pokazały bety to będzie gierka na solidne 8,5/10. Dobra, na długie lata, ale nie będzie grą wybitną, wyznaczającą standardy na kolejne lata. A do wszystkich fanbojów POE mam jak zwykle tylko jeden komunikat - gdyby nie to, że POE jest darmowe, to większość z was na to drewno nawet by nie splunęła ;)
Czytanie reddita i tego co tam się pojawia na temat każdej gry to proszenie się o guza mózgu i nowotór oczu :) Gdybym czytał reddita to nie grałbym w nic, bo w każdej grze jest coś nie tak, ktoś jest niezadowolony, komuś się aktualizacja nie podoba itd. Pomijam już "dziennikarstwo" oparte o kręceniu dram na podstawie komentarzy 50 randomów na reddicie.
wy serio wierzycie, że to są przecieki? ;) Celowo wybranym "informatorom" przekazują strzępki danych i obserwują reakcje społeczności, budują napięcie. Wielu rzeczy już nie zmienią, ale przynajmniej ogarną jak prowadzić kampanię marketingową skuteczniej :)
ja jestem trollem? Wrzucasz niepotwierdzone nigdzie info, insynuujesz bez żadnych podstaw i dowodów, że będą płatne klasowe zadania i mnie nazywasz trollem? To kim w tym wypadku Ty jesteś jak nie kłamcą i oszustem? :)
Bez wykupionego battlepassa po zaliczeniu kilku wyzwań sezonowych też dostaniesz bonus do expa.
Blizzard poinformował, że każdy battle pass będzie oferować 27 darmowych rang oraz 63 rangi premium. Pierwsze z nich zapewnią elementy ozdobne oraz rozżarzony popiół za zabijanie demonów, za który będzie można nabyć „błogosławieństwo sezonowe” zapewniające premie do PD, złota lub oboli. Zdobywanie nagród z rang premium wiąże się natomiast z koniecznością nabycia karnetu bojowego premium. Blizzard zapewnia jednak, że w ramach płatnego battle passa nie będą oferowane żadne przedmioty wpływające na rozgrywkę, a jedynie sezonowe elementy ozdobne oraz platynowa waluta, dzięki której gracze będą mogli kupić kolejne przedmioty kosmetyczne lub wydać ją na zakup następnych karnetów bojowych.
Znalezienie info zajęło mi 30 sekund.
a prawda jest taka, że gdyby gra była dobrze zaprojektowana, to ludzie by w nią grali. Gier takich jak Redfall wyszło w ostatnich latach multum. Żeby zostać zauważonym, to musieliby zrobić coś extra, wybić się ponad przeciętność. Redfall jest przeciętny i nawet nie chodzi tutaj o stan techniczny. Jest po prostu nudną, generyczną grą stawiającą na nastoletni cringe stworzony przez ludzi z excela. Nawet gdyby gra wyszła w dobrym stanie technicznym, to i tak o sukces byłoby ciężko, bo już od zapowiedzi redfall zbyt wielu odbiorców nie interesował.Ot kolejna taka sama gra, w której zamiast zombie, tubylców, dinozaurów czy innych maszkar są wampiry.
grałem w D3 już miesiąc po jego premierze, mam tam ponad 5,5 tys. godzin :) Złoto już od podstawki było bezużyteczne, jedynie drogie naprawy ekwipunku sprawiały, że wypływało ono z konta. Jak dobrze pamiętasz, znerfiono to tak samo jak afixy mobów bo ludzie płakali, że diablo jest za trudne, żeby za raz po tym płakać, że jest za proste. Jeśli tutaj respec i inne mechaniki na max lvl będą wymagać trochę golda - dla mnie sztos. I nie oszukuj się sam - 90% graczy w D2, D3 bierze build z neta i go nie zmienia tak długo, aż wejdzie nowy patch/sezon. I na bank w end-game będzie leciało na tyle dużo złota, że na spokojnie sobie respecniesz kilka razy z godzinnego farmienia ;)
Gratuluję clicbaitowego tytułu, który sugeruje że reset talentów będzie płatny (w domyśle) realnymi pieniędzmi. I widać w komentarzach wysyp baranów nawet nie czytających o co chodzi.
ale jakiego wyciągania pieniędzy? Zwykła mechanika zużywania golda w grze, aby na koncie nie leżały go miliardy jak w D3... Musisz zrobić reset? Idziesz chwilę pogrindować jak nie masz. W becie te resety były bajecznie tanie względem golda, który wypadał, chociaż podejrzewam, że drop rate finalnie spadnie.
ale Ty wiesz, że ten reset jest płatny wirtualnym goldem zbieranym w grze? :) W całości chodzi o to, że reset wraz ze wzrostem naszego lvl będzie kosztował co raz więcej golda, co jest rozwiązaniem dobrym, bo w D3 gold był bezużyteczny i miało się go miliardy na koncie.
czytałem w wersji angielskiej oświadczenie tych pań, co go niesłusznie pozwały. Mam wrażenie, że zachowują się jakby nic się nie stało. Gościowi zmarnowały 3 lata życia i zniszczyły całą karierę zawodową, a one pier***ą, że będą go wspierać w powrocie, że zawsze miały i będą mieć na uwadze wszelkie mniejszości i je wspierać. WTF?
Sięgam pamięcią do czasów gdy zagrywałem się w D2 i przypominam sobie to bezsensowne łażenie pomiędzy lokacjami, a później łażenie po samej lokacji, aby znaleźć teleport, potem jakiś mały badziew, do którego muszę wleźć, tam też bez sensu łazić, aby ostatecznie kliknąć 1-2 miejsca/zabić coś i wyjść tpkiem do miasta. Gdy kupiłem podjarany i napędzany nostalgią D2R i doszedłem do 2 aktu, to mi się po prostu odechciało biegać i biegać... i biegać... i biegać...
wy ludzie chyba nie ogarniacie do czego służy beta. Macie ograniczony lvl, podkręcony drop rzadkich i legendarnych itemów, brak dostępu do mountów i części mechanik, a rozprawiacie jakbyście po 1k godzin w end game mieli. xD
Bawi mnie niezmiernie, jak narzekacie na wymóg bycia online aby grać, a za chwilę chwalicie produkcje, które wymagają dokładnie tego samego. To samo dotyczy się "mroku" itd. Mam wrażenie, że dla niektórych gry powinny być w odcieniach szarości tylko, bo każdy kolor jest o 1 za dużo.
Tak, to jest beta, D4 jest na silniku D3 (normalna praktyka, po co tworzyć nowy silnik od podstaw), w becie nie gra się dla przyjemności, tylko żeby wyłapać błędy, przetestować stabilność gry i balans. Te miliony ludzi, które rzuciły się na betę dostarczyły pewnie mnóstwo danych. Po za tym, od soboty rana nie ma kolejki, przynajmniej ja się nie natknąłem. Wbijcie sobie do głów - beta jest do TESTOWANIA i wyłapywania błędów, a nie regularnego grania.
już dawno ponerfili bossy. Przeszedłem grę niedługo po premierze, do dziś pamiętam męczarnie z pierwszym poważniejszym bossem
spoiler start
(Edric)
spoiler stop
oraz męczenie się z wtedy jeszcze finałowym. Jednak dało mi sporo satysfakcji jak ogarnąłem każdą z mechanik bossa i finalnie za tym 8-10 razem go pokonałem.
to się nazywa wysoka inflacja :) Jeżeli za $ trzeba dać więcej zł, a transport sprzętu do sklepu i ze sklepu też drożeje, to wiadomo, że sprzęt finalnie też podrożeje.
jeżeli 3 i 4 wyglądają dla Ciebie na gry na takim samym poziomie oprawy wizualnej, to nie mamy o czym rozmawiać :)
"gotuje się do boju z diablo 4" - żeby się tylko nie przegotował.
To jest dokładnie taka sama sytuacja jak z POE - nieważne jak dobrą grą by nie było, zawsze przegra z rozpoznawalną marką Diablo, nawet gdy blizzard miota się tak jak przy 3 części.
"Rozwiąże odwieczny problem survivali"
Pierwsza myśl po przeczytaniu: Conan Exiles i system niewolników. Druga myśl po sekundzie - Medieval Dynasty i możliwość oddelegowania osadników do wykonywania prac.
niech najpierw system rankingowy naprawią, bo to jest żenada... Gram healem od startu tego sezonu, po soft resecie zaczynałem od bronze 5, przy winratio 71% nadal jestem w bronze 5 po rozegraniu 118 gier. -.-
"Discord w końcu także na Xboksach" - czyli jak dobrze rozumiem, Xbox jest pierwszą konsolą, która ma pełne wsparcie dla discorda, więc dlaczego tytuł ma wydźwięk, jakby xbox był ostatni, 100 lat za konkurencją? ;p
no przecież oczywistym jest, że na takich pokazach wycina się wszystkie istotne fabularnie rzeczy, których nie chcą pokazywać jeszcze. W Diablo IV ruszyły zamknięte beta testy, z których pokazano tylko fragment end-game'u z wyciętą całą fabułą, usunęli dosłownie wszystko co mogłoby chociaż w minimalnym stopniu naprowadzić gracza na możliwy przebieg wydarzeń.
Za wykonywanie eventowych misji dostajesz elementy ozdobne dla broni (te takie wisiorki), portrety, graffiti, kwestie itp. Wejdź sobie w zakładkę "wyzwania" i przejdź do "wydarzenia". Skórki może i nie ma, ale czy to na serio jest aż coś tak ważnego?
Ja kupiłem OW1 jakieś 2 miesiące po premierze, była jakaś promka za 90zł w przeliczeniu z euro na złotówki. Za tak niewielką kasę rozegrałem ponad 1k godzin, zebrałem niemal wszystkie skórki i drobiazgi jakie dało się zdobyć. Szczerze? 99% zebranych elementów nigdy nie użyłem i nie użyję.
no, w zakresie wiedzy o Rosji, Ukrainie i o krajach byłego ZSRR to jednak Elon jest "gupi", A Marcin Strzyżewski mądry ;)
wygląda strasznie generycznie... jak praca z tutoriala dla początkującego do silnika graficznego.
mam podobne spostrzeżenia. Czekam na kolejne odcinki.
spoiler start
oni jej nie zdradzili, oni jej powiedzieli, że przekroczyła wszystkie wytyczne dotyczące tej wyprawy otrzymane od króla i zawędrowali za daleko. Pod koniec pierwszego odcinka(jak dobrze pamiętam) Elrond wbija jej to do tego pustego łba, że podążając za swoją chęcią zemsty sprowadzi zagładę na innych.
spoiler stop
nie mogą dać Ci starego dubbingu ani opcji wyboru. Kojarzysz coś takiego jak prawa autorskie? Część aktorów zresztą nie żyje, być może obecni posiadacze praw do ich twórczości i prac się nie zgadzają, albo nie dało się do nich dotrzeć/wynegocjować warunków.
Gdzie tu widzisz osobiste wjazdy? Zapytałem tylko, czy ostatnie 2 lata Cię ominęły. Chłopie... to nie jest mobilka, tylko gra AAA, za którą zapłacisz nie mniej jak 269zł na premierę. Skończ siać panikę i własne widzimisię, bo tak powstają plotki. Fakty są takie, że o tego typu monetyzacji wiemy już od momentu ogłoszenia gry. Jest to uczciwe podejście, że informują od początku. Teraz po prostu szukają drogi jak to zrealizować
w jaskini mieszkasz czy jak? Przecież od 1 dnia gdy D4 oficjalnie zapowiedziano wiadomym jest, że będą przedmioty kosmetyczne dostępne za $. W tym artykule, ani w tej ankiecie nie ma niczego nowego (no, może po za early access), czego byśmy nie wiedzieli od prawie 2 lat. Zresztą cytowany przez Ciebie fragment to potwierdza : "We are committed to delivering an incredible breadth of content after launch, for years to come, anchored around optional cosmetic items & full story driven expansions. "
poprawcie mnie jeśli się mylę, ale o ile pamięcią sięgam to żadnej gry THQ Nordic nie ma chyba w gamepassie ani żadnej innej usłudze.
wolałbym aby nie była podobna do żadnej poprzedniej gry bethesdy. Po co robić enty raz to samo w innym settingu.