8 GB pamięci RAM to za mało za tak wysoką cenę, laptop do konsumpcji multimedii, poczty, pisania, przeglądania internetu, ale i to naraz będzie za dużo na te nieszczęsne 8 GB, już sama przeglądarka ledwo daje radę przy paru kartach.
8 GB to za mało i pisanie/mówienie, że to jak 32GB na windowsie, to trzeba mieć nasrane w głowie.
Mac zupełnie inaczej zarządza pamięcią i dłużej pozostaje płynny przy ograniczonych zasobach. To nie jest tak, że 8GB to jest obiektywnie mało. Po prostu twórcy aplikacji i gier wychowali konsumentów w ten sposób. Tak naprawdę na win 7 wystarczało 4GB nawet w grach, a czy czujesz żeby system i aplikacje były teraz na tyle ładniejsze żeby wymagać 16GB? Bo ja mam wrażenie, że wszystko działa wolniej, a wymagania rosną przez lenistwo twórców. Same teamsy powinny zjadać 50-100MB ramu, a potrafią zeżreć 2000.
Widac ze nigdy nie miales Maca. 8Gb na Macu i safari lepiej dziala niz 32gb na windowshicie i Chromie.
Wlasnie takie pierdzielenie bardziej szkodzi, niz komukolwiek pomaga. To, mityczny "ekosystem", teraz jeszcze mityczne "zarzadzanie pamiecia".
Zuzycie RAMU przez Safari jest najlepsze na... MACu (choc i tu nie zawsze, bo Brave daje mocno rade i chyba zre mniej ogolnie). Dowolny PCtowy browser polyka go bez problemu. Forki pozbawione bloatware'u to juz wogole bez popitki.
Jakbym potrzebował laptopa żeby poszukać czegoś w internecie, coś wydrukować, poużywać podstawowych aplikacji, to bym się nawet nie zastanawiał.
W tym segmencie cenowym jakość wykonania pewnie powyciera konkurencją podłogę (tak jak Macbook air M1 mojej żony wydaje się bardziej premium niż mój firmowy HP za 3x tyle kasy), przy prostych zadaniach pewnie będzie też frunął. A niesamowita wydajność energetyczna w idle to już wisienka na torcie, żona ma iPhone 16 Plus z tym prockiem i wraca do domu z 80% baterii po 8h pracy.
Strzelam że wśród studentów i osób które nie jarają się komputerami (a te służą tylko do zadań stricte biurowych) będzie hit.
Pomijam fakt że 2999zł to MSRP więc jak się odpalą wszystkie "włączamy niskie ceny" to pewnie będą regularnie chodzić za okolice 2500zł.
Możesz mieć pięknego, bezgłośnego, leciutkiego, cienkiego, bardzo wydajnego energetycznie laptopa ze świetnym i sprawdzonym (w dodatku mocnym) chipem który wszystkie prace biurowe przyjmie na klatę i będzie miał support pewnie grubo ponad 10 lat z update'ami OSu za friko.
Albo ciężki plastik fantastik z komponentami entry level, 3x słabszą baterią, no ale rzeczywiście będziesz miał 2x tyle RAMu. No bo nie oszukujmy się, w tym segmencie cenowym na więcej nie można liczyć, tym bardziej teraz jak SSD i RAM poszły w górę.
To jest piękno wolnego rynku, każdy ma wybór. Ja natomiast polecam odrzucić fanboystwo i kupować to co jest optymalne dla naszych potrzeb. A do prostych zadań biurowych ten MacBook będzie ciężki do pobicia, czy się to ludziom podoba czy nie. I mówię to jako ktoś to nie posiada ani jednego sprzętu Apple (moja żona siedzi w tym ekosystemie).
i sprawdzonym (w dodatku mocnym) chipem
Tu bym nie przesadzał. Tam jest A18 Pro, dobrze się sprawdza w telefonach, ale
1) to chip z telefonu
2) W tym roku będzie już premiera serii A20, to nawet nie jest A19 Pro
I tak, ma tylko dwa lata bo apple wydaje nową wersje co rok, więc to nie są mega przeskoki, ale ten procek jest realnie dużo słabszy od M1, tak są pojedyncze testy gdzie wypada porównywalnie a nawet lepiej, ale w realnych scenariuszach jest zauważalnie słabszy, a M1 stuknie w tym roku 6 lat.
Myślę że procki z budżetowych lapków <3000zł (czyli coś pokroju i5 120U) to ten A18 wciągnie nosem (szczególnie w single core), zżerając zarazem 1/3 energii, ale wyjdzie w praniu.
Tbh gdyby nie fakt że potrzebuję sporo RAMu do JVM-owego środowiska (wildfly, kontenery etc) to już bym miał preorder.
A więc problemy:
A18 Pro - to jest procesor z telefonów, zaleta jest niski pobór energii, wadą jednak ograniczona wydajność, to porównanie z M1 do ściema, bo o ile w multicorze to faktycznie bardzo zbliżone wyniki (czasem nawet A18 wygrywa) tak w single corze jest gorzej. W porównaniu z budżetowym Ryzenm AI-340 to jest olbrzymia różnica. I tak części użytkowników wystarczy, ale to nie jest oferta urywający tyłek.
8GB Ram, co by Apple nie wmawiało to już za mało dzisiaj, Safari wymaga minimum 8 ale ma zalecane 16GB Ram.
I tak Macki mają wydajnego swapa ale nie wiemy czy tutaj będą obecne te ich szybkie dyski czy inne tańsze rozwiązanie, plus to kosztuje miejsca na dysku, którego tutaj za dużo nie ma.
I tak maszyna jako coś do odbierania maili i przeglądania neta pewnie się sprzeda dobrze, ale to raczej alternatywa dla iPada niż dla konkretnych laptopów. Wtedy jak ktoś chce coś z jabłkiem lepiej zainwestować w Aira, nawet starszy model z M3 to już będzie przepaść, w cenie tego neo są model z M2 i 16GB Ram wciąż dostępne (ale tych bym unikał, bo to był niewypał, nie bez powodu wersje z M2 wciąż zalegają a te udane z M3 się wszystkie wyprzedały i ciężko je znaleźć). Za 5k jest już wersja na M4, 16GB i 512GB dyskiem. Trochę drożej ale sprzęt dużo lepszy.
Jednak kluczowy pytanie do osób w temacie, jaki tam jest transfer na dysku? Jak w Airach czy niższy?
Jest jeszcze kwestia portów, ale to zależy już od potrzeb i preferencji użytkowników. Dla mnie bieda dla innego może być dosyć.
Kiedyś macałem maca i klawiatura tam to był żart w porównaniu do laptopów z windowsem. Dziwaczne klawisze, jakby uszkodzone, zapadnięte i maślane. Ciekawe czy ten będzie miał klawiaturę bardziej "clicky".
No i bateria DO 16 godzin nic nie znaczy. Laptopy z windowsem też obiecują do 18h a nie widziałem, żeby któryś działał dłużej niż 4-6h realnej pracy.
I znowu wypowiadają się znawcy tematu którzy nigdy maka nie mieli. Mam M1 z 8gb i do codziennej aktywności spokojnie wystarcza. Edytuję też zdjęcia i filmy i też nie ma z tym większego problemu. Jedyny problem to 256gb ssd - dlatego wybrałem model z 512gb.
to jest swietna opcja dla budzetowych zastosowan, biorac pod uwage ze iphone ma swoja stala pozycje, to jest dobry ruch.
u mnie w domu do szkolnych zastosowan jedna pociecha uzywa ipada (nie pro) z klawiatura i penem i robi na nim wszystko - doslownie wszystko co potrzebuje, podczas kiedy druga ma wypasionego peceta i napierdziela w robloxa, w przerwach odrabiajac zadania domowe.
i rzecz w tym, ze widzac jak sprawdza sie ipad (na ktorym tez sie da grac w robloxa) ktory kosztowal jedna trzecia tego co pecet zajmuje ulamek miejsca, widze jak mozna sensownie zoptymalizowac koszty, ale trzeba wiedziec co zrobic.
a co do baterii macbookow, nie ma nawet o czym mowic, to chyba podstawowa przyczyna dla ktorej ciagle ich uzywam.
Podstawa to nie patrzec z perspektywy "gracza" bo to nie ma sensu.
Fajnie się zapowiada i zastanawiam się, czy go sobie nie kupić, ale widzę 3 minusy.
1. Mało portów, w tym brak "dużego" USB czy HDMI.
2. Jeden z portów obsługuje tylko prędkości USB 2.0.
3. Obsługa max 1 zewnętrznego wyświetlacza. Dla mnie idealnie by było, gdybym mógł podłączyć dwa.
Via Tenor
Czyli dzieci NEO powrócą, od razu podstawówka mi się przypomni!