Czyli takie piarowe pierdolamento. Jak AI wejdzie do powszechnego użytku w grach, to ten koleś pierwszy powie, że od zawsze wierzył, że AI to przyszłość.
Dla docelowego konsumenta nie ma znaczenia kto stworzył produkt, tylko jego jakość.
Gdy ludziom powie się, że daną grafikę stworzyło AI, to obecnie część mniej inteligentna będzie wylewać żale, ale jak im się powie, że jednak człowiek, to oki.
Tak było z portretami do Mandor Lords, gdzie pseudo gracze rzucili się na autora, że portrety wygenerowało AI. Zbesztali autora, że takie gówno wrzucił do gry. Jak się okazało, że jednak to projektantka stworzyła od zera, to nagle grafiki spoko. Mimo że AI było w tamtym monecie stworzyć identyczne portrety.
Każda technologia jest dobra, jak przynosi dobre efekty dla odbiorcy ostatecznego.