Ja niestety odpadam, przy orginalnej grze spedzilem sporo czasu, ale to co tu zrobili wyglada jak mobilkowy badziew. 0 klimatu
przyczepiają się oni do mniej istotnych dla rozgrywki szczegółów, takich jak zbyt jasny wygląd Czarnego Smoka czy niepasująca do motywu Lochu muzyka.
To ze cos nie wyglada i brzmi jak w trojce to nie znaczy ze nie pasuje. No ok jakby smok byl ciemniejszy to by nie zaszkodzilo. ;)
Akchually... to muzyka pasuje do frakcji wzorowanej na mitologicznych "underworldach".
CO mnie najbardziej rajcuje to to ze kazda jednostka i upgrade jest mega unikalny i ma swoje pasywne i aktywne zdolnosci. Taki troglodyta tutaj moze zamieszac. A nie robic za zywa tarcze dla jednostek ranged (jak polowa jednostek w H3).
EDIT: Idle animation Onyx Dancer = zloto.
Ta gra coraz bardziej mi przypomina Heroes 4 lub 5, które były najzwyczajniej słabe/nijakie. W 3 gram czasami po dziś dzień. Myślę że to idzie w nijakość, tym bardziej że devy tak bardzo chcą przypodobać się społeczności byle by tylko coś sprzedać, nie realizując własnej wizji. No nie wiem, pełen obaw jestem
Heroes 5 to lepszy heroes 3 na gownianym silniku. Gdyby tam nie weszlo 3d i postacie rodem z mangi, tylko zostal rzut izometryczny w dopracowanej oprawie, to dzis o trojce by sie nie pamietalo.
Eee tam, po 10 latach działało to już bardzo fajnie (choć pamiętam, że przy obracaniu kamery nadal chrupało na HD6950, na GTX 1060 już nie... a może to zależało od CPU? - i5 6600k vs R7 3700x :))
A ja czekam i chętnie zagram, lepsze takie Herosy niż żadne, a tym najbliżej do trójki czy piątki od lat.
Jeśli będą coraz bardziej próbować przypodobać się tym "fanom" to nie wróżę im dobrze. Zrobią wtedy po prostu podróbkę HoMM 3 z inną grafiką i nikt tak naprawdę tego nie kupi, bo już mają HoMM 3. Twórcy często dzisiaj za bardzo podążają za społecznością której tak naprawdę nie zależy, zamiast skupić się na jakiejś swojej wizji i dobremu projektowaniu. Ludzie po prostu lubią narzekać i krytykować, czemu deweloperzy biorą to tak do siebie nie rozumiem. Dla mnie w marketingu wypada to gorzej.
Sluchanie sie fanbazy trojki nie ma sensu, ci maja gre rozpracowana tak, ze wygrywaja bitwy niemożliwe do wygrania przez zwykłego gracza, maja taktyki na kazdy bank i straznika stref. Takich hardzonowych fanow jest garstka, maja najwiecej do powiedzenia, a gry i tak nie kupia, bo maja trojke, tak jak napisales.
Nie zawsze społeczność jest złym doradcą, ale w kontekście HoMM sam już kilka razy pisałem na GOL-u dokładnie to samo, i pod postem wyżej też mógłbym się podpisać: toksyczni fani trójki i tak nie kupią The Older Era, bo mają już trójkę, swój ideał, i nawet gdyby dostali jej wierną kopię z lepszą grafiką, to też by ją zignorowali - bo przecież grafika i tak jest najlepsza w trójce. :)
Cóż, wielką sztuką jest czasem oddzielenie zasadnej i słusznej krytyki i celnych uwag od krytykanctwa i czepialstwa fanatyków. Czasem warto posłuchać spółczesności, bo może stanowić dużą grupę klientów. Problem w tym, że wierni fani trójki nie kupią masowo kolejnej części, no bo... patrz wyżej. Samo balansowanie gier tylko i wyłącznie pod wyjadaczy to też ogromny błąd, który oczywiście czasem nie ma znaczenia, przy wyjątkowo dużym (i toksycznym) fanbase, najczęściej jednak pozbawia deweloperów dodatkowych zysków.