W końcu po 16 latach mogłem zmienić swój nick z literówką na swój którego używam od ponad 10 lat na każdej platformie :)

Dodatek do Mafii skończony :) Krótkie to bardzo ale bardzo przyjemne. Taka historyjka na jeden wieczór. Nie mniej spotkanie młodego Salieriego zawsze fajne. Już wtedy był skur.....
Teraz czas dokończyć główną grę :)
Oni nie przechodzą na "po prostu UE5". Oni korzystają z totalnego customa. Śmiem twierdzić, że "ich UE5" różni się dość mocno od tego co jest dostępne dla ogólnego rynku. Wiedźmin 4 to będzie wizytówka Epica i Unreala. Ja jestem dobrej myśli. Oczywiście nie spodziewam się aby to dobrze wyglądało na Xbox S|X czy PS5 ale dobrym PC czy nowej generacji i owszem.
Mhm dlatego Titanfall 2, który został wydany pomiędzy CoDem, a BFem okazał się gigantycznym flopem finansowym i markę pogrzebano. Ma to gigantyczne znaczenie kiedy i w jakim towarzystwie dana gra zadebiutuje, a to, że ty sobie tam ogrywasz kiedy chcesz nikogo nie interesuje. Statystyki nie kłamią.
Czyli wszystko jest git i gra powoli na siebie zacznie zarabiać :D Jak na tak niszową markę to wynik jest dosyć dobry i potencjałem na dużo więcej jak wlecą promki. Remake 2 jest w zasadzie zapowiedziany (mocno się zdziwię jeśli w przyszłym roku zapowiedzą grę i nie będzie to Gothic II Remake) więc wydawca jest również zadowolony jeśli nie ubija marki i studia w tym momencie.
Bardzo fajnie i niech sobie pracują w spokoju bo zrobili kapitalną grę.

Bez żadnej informacji właśnie zadebiutowała gra, która była wyautowana z dystrybucji cyfrowej przez licencję LotR. Odświeżona Wojna na Północy to coś czego potrzebowałem :)
Mhm .... 300 lat temu też nikt nie wierzył że ludzie mogą latać i podróż z kontynentu na kontynent nie będzie trwał 3-6-9 miesięcy tylko kilka/kilkanaście godzin. A z tysiąc lat temu to nawet nie wiedzieli że statkiem da się przepłynąć ocean i wylądować w Ameryce....
My tego nie doczekamy ale pewnie za XXX lat ludzie (o ile wcześniej sami się nie pozabijają) znajdą sposób aby opuścić układ słoneczny i podróżować po galaktyce.
Ignorujcie i nie odpisujcie.
Yyy no nie wiem może dlatego, że gry do tłoczni trafiają na miesiąc może nawet więcej przed premierą, a developerzy w tym czasie nie pierdzą w stołek tylko dalej testują, sprawdzają i łatają bugi.....Nie wiem czy tak proste i logiczne rzeczy trzeba ci tłumaczyć jak dziecku czy jak.
Bardzo lubię serię Dragon Age ale obecnie pierwsza część to musiałaby dostać kompletny remake, a nie remaster. Ja ogólnie jestem fanem w jakim kierunku poszedł gameplay tych gier. Średnio lubię te taktycznie walki w Origins ale w Inkwizycji, a tym bardziej w Veilguard walczyło mi się wybornie. Inkwizycja niby w założeniach ma podobny system co Origins ale dużo bardziej dynamiczny i gra mocno na tym zyskuje. Nie jest nudnym resident-sleeperem. Veilguard to już inna para kaloszy bo system walki poszedł w totalną akcję ak'a Wiedźmin 3. Dla mnie bomba bo przez blisko 80h bawiłem się wyśmienicie. Chciałbym taki remake DA:O na silniku i mechanikach z Veilguarda mimo iż fani mnie zjedzą xD
Ale bym grał :)
Nawet bym kibicował aby utrzeć nosa Volvo....Ale apka Xbox na PC jest strasznie do tyłka. To nawet nawigowanie po Epic Game Store i kupowanie tam jest przyjemniejsze. Do tego ta apka tworzy jakieś śmieszne foldery na dysku do których JAKO UŻYTKOWNIK MOJEGO PCta nie mam dostępu xDDDDD
Aby wywalić pozostałości to trzeba formatować dysk bo ręcznie usunąć tego nie można. Tam potrzebna by była totalna przebudowa, a najlepiej rozpisanie całej apki od nowa z nowym konsolowym UI w formie "BigPicture". Bez tego mogą się bujać.
Robią fajne ruchy jak Cross-buy jak teraz z tymi grami Ubi czy rozwijanie Play Anywhere ale nie mają dobrej bazy pod rozwijanie tego. Bez dobrej apki nie przeciągną użytkowników aby kupowali tam gry, a nawigowanie po Xbox PC jest absolutnie tragiczne. Sortowanie i przeglądanie sklepu jak w tanich apkach tworzonych przez 3 ludzi wieczorami.
Jeśli optymalizacja miałaby polegać na wyłączaniu wszystkich nowinek technicznych to po co przechodzić na UE5? Niech tworzą wtedy na UE4...
Przecież graficznie ten ARC to jest strasznie zacofany i nic dziwnego, że dobrze działa.
Stalker 2 na Xboxie wygląda i działa jak gówno do tej pory więc nie wiem o jakiej dobrej optymalizacji tam mówisz. On nawet na Pro ma swoje problemy niestety ale wygląda już lepiej.
Z nadchodzących gier to o Gears of War na UE5 jestem względnie spokojny bo oni znają ten silnik bardzo dobrze ale Fable na Xboxach i PS5 to pewnie będzie festiwal żenującej rozdzielczości i stutteru. Obawiam się o jakość i techniczną warstwę tej gry na ponad 6 letnich już wtedy konsolach.
Ja bym powiedział, że tragiczne. A nadchodzą jeszcze podwyżki sprzętu, którego u nas i tak nie ma, od 1 sierpnia. Z nimi to Series X potencjalnie w Polsce będzie kosztować z 3.5-3.8k złotych. Za 15 lat ten sprzęt to będzie nie lada gratka dla kolekcjonerów xD
Podbić ich wyniki może Gears of War E-Day oraz Fable na początku przyszłego roku. Może podbić bo premiera D1 w GP pewnie jak zwykle zaburzy sprzedaż tych gier, a to wysokobudżetowe kłody, które powinny być tylko sprzedawane aby to się opłacało i aby studio zaraz nie szło pod młotek bo gra jest pod kreską, a później płacz. Ja obie te gry zamierzam kupić w pudełku na premierę wybierając je ponad exy Sony z tego samego czasu czyli Gears of War ponad Wolverine oraz Fable ponad God of War Laufey.

Już jest i gram :) W końcu mój mokry sen się ziścił. Gothic na konsoli :) I tak najbardziej czekam na Gothic 3. Ciekawi mnie jak będzie działał. Czekam bardziej niż na GTA VI 😁

O matko co tutaj się odkopało. Pamiętam jak ten wątek swego czasu jak nabywałem PS4 Slim żył w najlepsze :D
A w listopadzie będę grał w czystego Gothica 3 po raz pierwszy od ..... nie wiem kiedy xD Gothic 3 na konsoli to zawsze było takie moje małe marzenie :)
Co do PS to trochę się im dziwię bo w Polsce to w sumie obok PCtowej krwi to właśnie płynie Soniakowy płyn. Ja tam na Polskie kanały tych firm totalnie nie zaglądałem bo nie widziałem potrzeby. Wszystko czerpałem z oficjalnych kanałów. Jedyne co to czasami wpadałem na streamy Szyszko z Xbox Polska czy Szymona z PS Polska jak pokazywali nowe premiery. I w sumie tyle.
Przykre jest zamknięcie lokalnych oddziałów ale za miesiąc o tym zapomnisz i tyle.

Po ograniu na PC (45h) gram drugi raz na PS5 Pro bo mi w końcu naprawili grę (czas gry, save, dźwięk, framerate) i zaraz będę kończył drugi rozdział, a w grze mam 40h xD W takim tempie to skończę jak licznik pokaże z 80h :D A we wtorek przychodzi mi pudełko na PS5 z Gothic Classic :) Więc już się szykuję na kolejny powrót do kolonii ale tym razem w wersji oryginalnej. Ahhhh piękny czas.
A te zdjecia to jedynie od rzucania, albo masz moc w lapie jak Hulk
🙄
pady Xboxa są w opór wygodne ale jakość wykonania to jest żałość. Wszystko trzeszczy, przyciski głośne, że w drugim pokoju słychać. DualSens za to wykonany fantastycznie, napakowany technologią ale ich gałki to dryfują już na półkach sklepowych xD

Weekendzik minął pod Czarną Banderą. Razem z Edwardem i ekipą rozbijaliśmy Angoli i Hiszpanów aż deski trzeszczały. 15h póki co w grze spędziłem i gra się iście kapitalnie. Mega dopracowana jak na dzisiejsze czasy. Gra jest prześliczna ale to Anvil Next więc nic dziwnego. Już w Shadows generował świetna oprawę. Nic tylko pływać i słuchać szant :)
Eee dobra cofam. Czas gry ci pokaże dopóki nie zajrzysz w profil i "Gry". Teraz tam wszedłem i znowu skasowało licznik w Gothicu xD Dramat
BF oczywiście nie ruszyło bo jest cyfrowy dodatek dograny. No i później jest 85% przewagi cyfry 🤣
Pierwsze co powinna zrobić Asha to wyjebać wszystkie premiery D1 dużych marek pokroju Gears, Forza czy nadchodzące Fable aby te gry zaczęły tworzyć społeczność i zarabiać na siebie bo później ograsz za grosze i przychodzisz płakać że ci studio zamykają.....
No nie dziwne.
Niech robi totalny reset, zwalnia leni co przez 6 lat chuja robili. Przez niemopetencje poprzedników teraz sytuacja jest 0-1. Albo siadzie albo trzeba gasić światło. W formie jakiej Twój Filipek zostawił Xboxa ten nie miał prawa istnieć ani chwili dłużej.


4h z gierką spędzone i jestem mega zadowolony jako fan serii :D Jeśli w Shadows spędziłem w ciągu całego życia tej gry ponad 100h to tutaj zapowiada się długa przeprawa na wiele miesięcy tym bardziej, że z czasem dodają zawartość, które rozbudowują lore oraz łączą ze sobą kolejne gry tak jak w ostatniej aktualizacji Shadows dostał mini dodatek, który połączył ją bezpośrednio z Black Flag.
Gram na PS5 Pro w trybie wydajności i prezentuje się to pięknie, działa bardzo dobrze i wciąga jak cholera. Niczym oryginał 11 lat temu jak go ogrywałem. Jutro ciąg dalszy przygód kapitana Edwarda :D
Krew i Wino to dla mnie tak plus minus ~30-40h w zależności czy sobie zbieram "?" oraz czy mam ochotę wykonać wszystkie arcymistrzowskie rynsztunki aby wyeksponować je w Corvo Bianco, a koszt wytworzenia jednego rynsztunku od zera to chyba 35k koron.

Wczoraj po raz ... No któryś już skończyłem sobie Wiedźmina 3 razem z SzK ;) Krew i Wino zostawiam na sierpień i szykuje save pod trzeci dodatek :)
Podstawka i jeden dodatek wyszedł mi 92h. Kapitalna jest
No ale przejdźmy do zmian:
spoiler start
- Magowie Ognia i rzeź Gomeza na nich. Jak oceniasz bo dla mnie to było coś kapitalnego i świetnie zrealizowane. Remake ucina też spekulacje o "Gomez nie wiedział". Egzekucja jaką chciało się już widzieć w oryginale.
- Kamienie ogniskujące i zamiana Diego z Miltenem oraz pole siłowe które je otacza oraz sama wyprawa do zalanej kopalni po Caina, a wychodzimy z amuletem. Niby zmiana nie wiele zmieniająca ale mega logiczna i dobrze zrealizowana. Po za tym sama zalana kopalnia robi mega robotę. No bo użycie zwoju zmniejszania jest bardziej logiczne jak Milten go tworzy, a nie znajdujemy go z dupy na miejscu.
- Świątynia Śniącego sama w sobie i jej budowa bardzo mi się podobała ale co podobało mi się najbardziej to zmiana finałowej walki z tego przebijania serc szamanów w fajne walki z wizjami które zsyła na nas Śniący. W końcu używa jakiejś próbki swojej mocy, a nie jest bujającym się przerośniętym Pełzaczem. No i sam Cor'Calom wypadł tutaj o wiele, wiele lepiej, a już jego aktor głosowy zrobił jakiś majstersztyk.
spoiler stop
W oryginał grałem ostatni raz 3 lata temu ale że teraz wychodzi na konsole to sobie przypomnę wszystko bo zamierzam ograć całą trylogię na konsoli.

Zdecydowanie bo trzeba zrobić przygotowanie i rozplanowanie postaci jakby szło się na jakąś obronę magisterki. Ukończenie gry na wysokim czy bardzo wysokim poziomie trudności spoko. Ale tego typu osiągnięcia z perm-deathem to absolutnie nie dla mnie. Chociaż w Wiedźminie 2 wbiłem ale trochę oszukiwałem bo sobie co jakiś czas save zgrywałem na inny dysk :D No ale ładnie wygląda 100% na steam.
No przecież to jest jakaś jawna kpina z klienta.... Mam wrażenie, że odjebało im gorzej niż za początków PS3 i mam nadzieję, że spadną i sobie ten głupi ryj rozwalą o wiele mocniej niż wtedy i że tak łatwo się nie odbiją.

Po ostatnich rewelacjach od Sony mój wkurw na nich jest tak duży, że moje Pro wraz z całą kolekcją raczej pójdzie do żyda bo nie chcę mieć z tymi parszywcami nic wspólnego. Tymczasem na Mighty Xbox robią sobie save pod trzeci dodatek do Wiedźmina 3 w oczekiwaniu na nadchodzącego Black Flaga :D Jeszcze tylko kilka dni

Faza pucharowa idzie mi póki co bardzo przyjemnie :) Już mam chyba najwięcej punktów w swojej historii piłkarskiej ruletki więc jestem zadowolony.
Może chłopaki z Cabo Verde odpadają ale wygrali bardzo dużo. Nikt im nie zapomni tego jak się zaprezentowali i jak walczyli a Argentyną na równych zasadach. Kapitalni są. Serduszka ludzi już wygrali.
Mi wywalili z profilu i kategorii "Gry" wszystkie fizyczne kopie gier xD. Nie ma 007, nie ma RE9, nie ma Crimson Desert. Nie ma żadnej gry, która była ogrywana przeze mnie na fizycznym nośniku i nie miała dogranego żadnego cyfrowego dlc. Takie AC: Shadows w profilu widnieje mimo iż z płyty bo mam cyfrowy dodatek. Do tego grając w Gothic Remake na Pro licznik godzin się zatrzymał i teraz się co chwilę zeruje xDDDD
Normlanie cyrk co oni odpier....odpieprzają.
Zabawne jak jednym ruchem Sony sprawiło, że po 8 latach siedzenia na konsolach i zebraniu ponad 200 pudełek na X360, XOne, Series X, PS4 i PS5 mam ochotę wrócić na PC. Tak na PC są tylko cyfrówki ale wybór jest przeogromny. Mam Epic na którym często gry mam tańsze poprzez system nagród i zwrotów X% kwoty którą płacę. Mam GOG'a na którym dostaję 100% gry z instalką offline, którą mogę sobie zgrać na zewnętrzny HDD. Dostęp do Steam, gdzie jest masa promek i wreszcie dostęp do keyshopów, gdzie gry są często 30-40% tańsze niż na steam w dniu premiery.
PS5 Pro jest moim ostatnim PlayStation i dla mnie ta platforma jest obecnie martwa. Teraz trochę inaczej można patrzeć też na Xbox Helix i ten jego quziPC. Tym bardziej ciekawi mnie czym to będzie i jaki dostęp udostępni w kwestii platform PCtowych. Czy będzie tylko MS Store czy coś więcej. No ale nawet sam MS Store jest lepszy niż PS Store bo na MS Store można sobie kupić klucz dużo taniej.
Miałem już na kupce odłożoną sporą część kwoty na nową generację konsol no i ta kupka sobie przejdzie prawdopodobnie na upgrade PCta. Póki co nie muszę go robić bo wszystko działa, a kupka będzie się powiększać więc za jakiś czas sobie coś machnę fajnego :)
Xbox zdycha przez Spencera i jego irracjonalną politykę przejęć oraz wrzucania wszystkiego w dniu premiery do gejmpassa, którego liczba abonentów od dłuższego czasu stoi w miejscu
Ja bym nawet zaryzykował tezą, że liczba abonentów nie stoi w miejscu, a po jesiennej podwyżce dość mocno zmalała czego efektem jest obniżeniem ceny ze 115 na 85 kosztem CoDa na premierę.
Jak sobie o tym dłużej myślę o tych wszystkich zamknięciach i zwolnieniach to może i dobrze....Przecież z takim zapleczem finansowym to te studia w większości tak waliły w chuja, że szok. Ten State of Decay 3 to powstaje już chyba z 7 lat i powstać nie może. The Iniciative tak waliło w chuja, że na konferencje przygotowali totalny bullshot nieistniejącej gry xD.
Nie jestem fanem aby ludzie tracili pracę przez kretynów, którzy nimi zarządzają no ale cóż....Takie życie.
Jeśli nie zrobią jakiegoś twardego resetu to w tej postaci Xbox może przestać istnieć w sumie już teraz bo droga poprzedniego CEO, Phila i jego prawej ręki Sary prowadziła do wulkanu Góry Przeznaczenia i skończenia jak Gollum z pierścieniem władzy. Czyli w otchłani magmy. Jak nie posprzątają tego w taki radykalny sposób i nie zaczną "pracy u podstaw" to nie mają po co wydawać tego Xbox Helix.
Nie chcę mówić "a nie mówiłem" ale nowa szefowa Xboxa zdaje się zwiastować śmierć tej marki.
To co odpieprzała poprzednia władza to prowadziło do śmierci marki.....Mnie dosłownie wygonili z Xboxa. W sumie z pozytywnym skutkiem bo od października mój Xbox stał się w zasadzie stojącą bryłą patrzącą jak gram na Pro i PC.....Dzięki świetnej polityce tej dwójki przygłupów, która wtedy sprawowała władzę i wyśmiewania graczy w spotach reklamowych i po irracjonalnych decyzjach dot. GP postanowiłem nie inwestować czasu w martwą platformę mimo mojej wielkiej miłości do Series X bo sprzętem jest prze-genialnym.
Budzik dzwoni, wstaje, kawa i kanapka i jak mam coś ciekawego do grania jak ostatnio Gothic to jeszcze przed robotą z 40min sobie zdążę pograć, poexpić :D Nigdy nie miałem problemu ze wstawaniem wcześnie rano. Nawet jak chodziłem na 5 i budziłem się o 4.
Ja po Gothic Remake poszedłem w Kroniki Myrtany i to był kapitalny wybór :D W obu tytułach spędziłem po 45h. Ogólnie szukałbym w Gothiclike czyli oryginalne Gothic'ki, Riseny, Elex. Można też bardziej filmowo iść i zapodać sobie Wiedźmina. Z nowości, które są RPGami jak Gothic to może Tainted Grail: The Fall of Avalon.
Co do GTA SA to ja osobiście uważam tę część za absolutnie nudną wydmuszkę. Nudna fabuła, nudne postacie, rozwleczona i nieciekawa. Vice City było kapitalne, GTA IV genialne, GTA V tylko dobre ale SA uważam za najbardziej przereklamowaną część w historii. Nie rozumiem i nie chcę zrozumieć fenomenu tej gry.

Co za fantastyczna modyfi....Nie! Co za fantastyczny dodatek, a w sumie prequel do serii. 46.5h minęło mi w moment. Kapitalna fabuła, postacie, zadania i finał. No absolutny peak serii.
Nie mniej ta gra pokazała mi dobitnie, że ten system walki nie nadaje się do potyczek z wieloma wrogami na raz i musiał być zmieniony przez PB w Gothic 3. Walki w Kronikach z wieloma przeciwnikami, często +3/4 przeciwników na raz to jest dramat. Defy mimo iż wywalone w kosmos niewiele dają bo Marvin dostaje cepy od wrogów jak cholera. Mimo ponad 900 życia i bardzo mocnych defów z pancerza i amuletów i pierścieniów to ciężko momentami było w Twierdzy Vardhal czy przy zabijaniu 5 orkowych przywódców.
Ale wrócę kiedyś do gierki. Może jak wydadzą ten mod dekady :)

Bli....Znaczy Marvin jako król areny :D Właśnie mi wskoczył 4 rozdział tej przygody i jest petarda. Masa rozbudowanych mechanik, które były potraktowane po macoszemu w podstawce jak np. kowalstwo czy ogólnie crafting, który tutaj jest świetny. Górnictwo czy pozyskiwanie i sprzedaż trofeów również rozbudowane. Zadania petarda i wszystko pięknie opisane w dzienniku zadań co sprawia, że nie czuć zagubienia i wiadomo co trzeba robić.
Też Maroko oraz dałem Szwedów. Holandia jest według mnie bardzo słaba od jakiegoś czasu i totalnie nie przekonuje. Ale pewnie będzie jakiś remis :/
Teraz seria 4 trafionych więc mogliby nie zepsuć :)
Taki ognisty pocisk ma maksymalnie chyba ok.50dmg i więcej mieć nie będzie, a kulę ognia rzuca się "3 dni". Ogólnie nie polecam zostawać surowym magiem bez żadnej pomocy innej broni.
Niech grają na remis :D Derby Afryki obstawiłem remisowo to mogłoby chociaż to wejść bo po ostatniej nocy to był dramat xD

Od czego by tu zacząć…..
Jestem fanem marki do prawie samego jej początku. Na premierę co prawda w oryginalnego Gothica nie grałem bo byłem lekko za młody ale w okolicach 2005 roku poznałem Gothic II, a później Gothic 1. Następnie Gothic III w którym przepadłem na wiele miesięcy swego czasu był dla mnie jedną z najlepszych gier za dowolność i frajdę z przemierzania terenu.
Wielkim fanem pierwszego Gothica nie jestem bo wolę kolejną część, która jest dla mnie peak’iem tej serii ale bardzo mocno doceniam tam wiele elementów jak i klimat kolonii karnej, która jest po prostu cudna. To tak słowem wstępu.
Jak w grudniu 2019r ukazał się Playable Teaser Gothic’a to na początku nie wierzyłem, że THQ próbuje wskrzesić markę Gothic. No nie wierzyłem bo myślałem, że jeśli Piranha Bytes nie chce wrócić do gry legendy bo się obawia odbioru kolejnej części to raczej nikt nie jest w stanie sprostać. Pobrałem, włączyłem, ograłem i ….. byłem gigantycznie zawiedziony bo to był bardziej Call of Duty oblany sosem Gothic. W ankiecie zrugałem to PT i dałem wskazówki co do poprawy. Między innymi system walki, kolorystykę, początek i bardziej stonowaną akcję.
No i tak mijały miesiące i lata ale ja dalej wierzyłem, że uda im się wypuścić co najmniej dobrą grę. Można to łatwo sprawdzić wychwytując moje komentarze pod newsami z Gothic Remake, gdzie gra była yebana, a ja zawsze podchodziłem do projektu z nadzieją, że się uda. No i nastał dzień premiery….
Od razu powiem, że jako „Gotikowiec” dla mnie ten remake to spełnienie marzeń. Idealny prawie pod każdym względem bo jest parę zmian co nie do końca mi pasują oraz bugi, które potrafią uprzykrzyć zabawę. Fabularnie gra jest rozbudowana i nadbudowana przez Alkimie. Zmian jest pełno. Zaczynając od małych questów, a kończąc na zmienionych całych wątkach czy chronologii wydarzeń oraz samym wielkim finale, który w oryginale był bardzo mehhh, a w remaku jest kapitalny. Dodali sporo nowych zadań, które rozbudowują frakcje. Nowy Obóz bardzo dużo zyskuje w nowej odsłonie i bardzo podpasował mi klimat tej lokacji.
Graficznie to jest istna petarda. Może do najwyższej półki jeszcze brakuje ale patrząc na to, że to UE5, który jest mocno problematyczny to podołali i to mocno podołali. Gra jest klimatyczna, piękna i oddaje ducha pierwowzoru. Pięknie oddana kolorystyka i kolory, które w oryginale mocno męczyły oczy swoją jesienną barwą. Tutaj tereny które mają być zniszczone są zniszczone, a tereny leśne i bagienne porastają piękną trawą i zielenią. Słoneczko pięknie przebija się przez korony drzew co tworzy spójną i piękną całość. Bywają dni, gdzie są mocne ulewy co powoduje, że gra robi się szarobura, że aż z domku się nie chce Beziego wyganiać 😊 Ogólnie Alkimia bardzo dobrze oddała ducha oryginału dodając przy tym coś swojego, a nie tylko bezmyślnie kopiując.
System walki jest imo znakomity. Bardzo prosty w nauczeniu się/obsłudze ale dający satysfakcję. Na początku dostawałem wciry od wszystkiego. F5-F9 latało non-stop. Później gra, tak samo jak Gothic z 2001 zamieniał się w H&S. Czyli idealnie tak jak powinien działać system rozwoju i progresji. Strzelanie z łuku fantastyczne. Do V rozdziału grałem łucznikiem, a później poszedłem w 2H bo chciałem powalczyć Urizielem. Łuk jest trochę niezbalansowany bo na początku bardzo mocno bije te mobki względem mieczy/toporków ale nie narzekałem na to 😊. Magią bawiłem się tylko na początku jak dostałem od Torreza runę „Ognisty pocisk” bo uważam, że dla początkujący to „must-have” jest. Bije mocno, a zabiera tylko 1pkt many. Do obijania mobków i dobijania mieczem idealnie. Z kusz nie korzystałem bo za późno dostałem nauczyciela do nich.
Odnowione lokacje jak Stary Obóz wyglądają świetnie ale jeszcze większe wrażenie robiły na mnie nowe albo totalnie przebudowane lokacje. Kamienna Forteca do której udajemy się z Lesterem robi gigantyczne wrażenie. Ona już w oryginale miała duży potencjał lorowy ale teraz to opowiada historię sama w sobie. To ile tam jest rzeczy wstawionych, jakieś rytuały na szczycie wieży. No bajka. Obóz Bractwa wypada fenomenalnie, pięknie i przejrzyście. Na początku się lekko gubiłem ale po jakimś czasie jest czytelniejszy niż ten oryginalny. Do tego same bagna są świetne. Dużo elementów post-procesowych, świetlików, komarów czy świerszczy. Totalnie nowe lokacje jak Świątynia Adanosa czy zalana kopalnia, która w oryginale była niedostępna przez całą grę mimo iż coś w niej planowano bo posiada ekran ładowania. Lokacje wykonane z pieczołowitością i to widać. Tak samo nowy design pancerzy, który wypada świetnie. Wygląda zbroi strażnika czy najemnika po ulepszeniu jest przepiękny. Dawno nie widziałem tak ładnie wykonanych pancerzy z taką pieczołowitością. Chyba ostatni raz Wiedźmin 2 zrobił na mnie takie wrażenie ze swoimi zbrojami. Pancerz z rudy, który w oryginale był trochę meh tutaj wypada rewelacyjnie ale wiąże się z nim pewien minus ale do tego nawiąże w osobnym akapicie.
Udźwiękowienie……KiRo to pieprzony mistrz! Matko jak grał mi motyw ze Starego Obozu na słuchawkach to nie chciałem aby się kończył. Masterpice. Nowy obóz również posiada świetną ścieżkę dźwiękową. Muzyka podczas zwykłej eksploracji, bajka. No gość jest mistrzem w tym co robi i idealnie czuję ten klimat Gothicowy. Udźwiękowienie potworów również wypada świetnie. Śniący posiada bardzo fajne te swoje „dziecięce” jęki w świątyni. Kwestia dubbingu natomiast…..Ogólnie dubbing wypada świetnie oprócz….dwóch głównych postaci. Bezimiennego i Xardasa. Dubbing Pana Marzeckiego już w intrze mi się nie podobał. Zbyt agresywnie, zbyt szybko. Oryginalny Xardas był stonowany i lekko znudzony. Ten obecny jest nad pobudzony i strasznie agresywny w swoich wypowiedziach. Natomiast Bezi….Obawiałem się, że głos Pana Jacka, który ma 65 lat może średnio pasować do bohatera, które ma gdzieś pomiędzy 30-40. To jedno. Po drugie gra bardzo dziwnie. Nie wiem jak to wyjaśnić ale dziwnie akcentuje niektóre kwestie, mówi bez jakiejś emocji. Oryginał był bardzo teatralny, a ten obecny totalnie nijaki. Nie mniej barwa głosu była podobna to też szybko przywykłem do niego i po jakimś czasie nie zwracałem tak na to uwagi. Do tego mam wrażenie, że położyli coś w kwestii głośności dialogów w zależności od tego pod jakim kątem patrzy kamera i jak daleko jest postać. Bo raz kwestie Beziego są głośne i wyraźne aby innym razem ledwo je słyszeć.
Wszystko inne o którym nie chce mi się długo rozpisywać:
Otwieranie zamków…..Jest absolutnie beznadziejne. Nie umiem, nie potrafię, może jestem za głupi. Kretyński system, który zabiera mnóstwo czasu, a w ogóle nie wynagradza zawartością. Koniec końców zainstalowałem mod/cheat, który pomijał tę minigierkę i otwierało się automatycznie.
Jazda na ścierwojadzie jest absolutnie absurdalna :D Jak pierwszy raz usłyszałem to głośno śmiechłem, a później robiłem wszystko aby go zdobyć. Fajne urozmaicenie eksploracji i korzystałem częściej niż z teleportu.
System handlu, który ma bardzo ciekawy zamysł polegający na obniżaniu ceny przedmiotów po każdym kolejnym sprzedanym takim samym rodzaju przedmiotu. Tylko szkoda, że sprzedawcy mają tak mało rudy po często po 50-70 bryłek.
Dobrze, dochodzimy do momentu, gdzie trzeba wskazać co mi się nie podobało. Zmiana lokalizacji pancerza z rudy….Dla mnie absolutnie bezsensu i totalnie niepotrzebne. Oryginalny koncept mi się dużo bardziej podobał i nie jestem fanem nowego rozwiązania, aczkolwiek dzięki temu też istnieje nowa interakcja z Gomezem za co też można dostać achivka. Kolejny element to próba Golemów. O ile sam zamysł rozdzielenia ich w ich naturalne środowisko był ok tak walka z nimi po poznaniu ich słabych stron powinna wyglądać jak w oryginale. Kontr-żywioł i one-hit. A kto chce to może stukać ich młotkiem. A tak to faktycznie walka w moim przypadku polegała na stukaniu ich młotkiem bo czary były żenująco słabe na nich. Zmarnowany potencjał Quentina. Zrobili mu gigantyczny obóz z kompleksem jaskiń oraz terenami w górach tylko po to aby zrobić tam jednego questa. Szkoda bo tam był potencjał na dużo więcej. Bugi, bugi i jeszcze raz bugi. O ile ja dołączając do nowego obozu uniknąłem wielu z nich ale obok mnie grał też mój brat, który dołączył do starego obozu i gra mu się gliczowała na potęgę. Kopacze biegający za nim, problem z dołączeniem do strażników, problem z handlem po wyrzuceniu ze SO, problem z dołączeniem do NO. Do tego kasujące się zapisy na PS5, gdzie zaczynałem i w sumie przez to kupiłem klucz na PC. Koniec końców to chyba szybko naprawili.
Podsumowując. Dla mnie jest to remake niemal idealny w swoim założeniu. Sama gra idealna nie jest tak jak oryginał. Nie mniej dawno nie miałem w rękach gry z którą żal było się rozstawać bo trzeba było iść spać. Dawno nie miałem gry, którą odpalałem na 1h przed pracą aby sobie pobiegać po Górniczej Dolinie i poexpić. Dawno nie miałem gry w którą grało mi się tak cholernie przyjemnie. Ostatnim było chyba KCD2, gdzie miałem bardzo podobny vibe. I tak gra ma pełno błędów ale daje tak gigantyczny fun, że nie sposób jej ocenić negatywnie. Dla mnie to spełnienie marzenia o tym aby ograć Goticzka w nowoczesnej oprawie audio-video.
Jak dla mnie mocne 8.5/10
*Grę skończyłem na poziomie trudności „Gothic” w 45h. Ogrywałem na PC (i5 11700, RX9070, 32gb Ram)
(Pewnie o wielu kwestiach jeszcze zapomniałem ale to taka krótka opinia sklecona wieczorem :) )
O matko jak dobrze, że nie macie nic do powiedzenia w kwestii tworzenia tych gier......Weźcie sobie ustawicie w monitorach tryb Kurosawy to od razu będziecie mieli szarobury świat xD
Ola boga dodali trochę trawy i zieleni i sprofanowali świętość......Oryginalna kolorystyka była strasznie męcząca i na szczęście w Gothic 2 i tym bardziej w Gothic 3 od niej odeszli i dodali do tych gier więcej koloru. Zmiana w Remake wypada kapitalnie i ta kolorystyka nie jest taka monotematyczna. To, że jest to kolonia karna nie oznacza, że ma być tam szaro-buro i bez słońca.....
Dobrze, że w tej kwestii Alkimia nie słucha ortodoksów....
Skończyłem w niedziele i powiem ci, że walka finałowa zmieniona kompletnie choć zachowali główny motyw z sercami. Ale kapitalnie to zrobili. Ja polecam od siebie Nowy Obóz bo jest tam mnóstwo postaci, których bym określił "spoko ziomki". Najlepiej czułem się przebywając tam no i w sumie NO ma najdłuższy wątek dołączenia bo trzeba robić misje w SO aby dostać lojalkę od Diego oraz w NO. Polecam, a do tego mają kapitalnie wyglądające pancerze. Aczkolwiek tutaj Alkimia sprawiła się na medal bo wszystkie obozy i ogólnie wszystkie designy pancerzy są zajebiście ładne.
Teraz zamiast do oryginału to będę wracać do remaku bo w sumie odtworzyli i nadbudowali tak dużo, że oryginał może być trochę wybrakowany na obecną chwilę. Ale nie wszystkie zmiany mi się podobały. Nie będę ci spoilerował więc jak już skończysz grę to można pogadać. Zaczep mnie wtedy.
Ogólnie to baw się i się nie śpiesz. Zwiedzaj nowe lokacje bo trochę ich jest. Ja czekam aby dostali zielone światło na remake Gothica 2 bo normalnie się poszczam ze szczęścia :)
Grając w Gothic Remake to tak się znowu wkręciłem w ten świat, że wczoraj zacząłem Kroniki Myrtany Archolos bo na premierę pograłem z 10h i mi się nie chciało. Teraz nabrałem takiej ochoty na Gothica, że to był w sumie pierwszy wybór :)

Koniec ;) 45h wyszło i wydaje mi się, że Gothic 1 og nigdy mi tyle nie zajął i maks to było coś ok.30-35h. Na dniach napiszę parę słów bo tego typu gra nie zdarza się często i nie mogę przejść obojętnie bez jakiejś większej opinii.

Wczoraj rozpocząłem 4 rozdział tej świetnej gry :) Bawię się absolutnie fenomenalnie chociaż są pewne elementy, które uważam, że w oryginale był lepsze jak np. próba golemów. Tutaj uważam, że jest taka sobie. Mimo to kapitalny remake i na jednym przejściu na pewno się nie skończy.
A według mnie to jest znakomity wynik. Na discordzie ze znajomymi obstawiliśmy 300k kopii wiec 500 w tydzień jest miłym zaskoczeniem. Jest to marka praktycznie nieznana poza 3 głównymi rynkami, a w dodatku totalnie nieprzyjazna nowym graczom bo gra nie posiada znaczników.

29h za mną. Jestem w 3 rozdziale i do zebrania mam ostatni kamień ogniskujący :) Absolutnie mi się nie śpieszy z pójściem do kamiennej fortecy. Zabawa jest przednia. Przebywanie w tym świecie, w tej grze to istna magia.
Oby, oby. Remake jedynki jest kapitalny. Dwójka jest o wiele bogatsza w zawartość i tereny. Przecież to byłby hit jak cholera.
Czekam mocno aby THQ dało zielone światło. Remake jedynki robili jakieś 5 lat bo trzeba liczyć od 2021. Więc teraz jak mają bazę pod postacią gotowego silnika i assetów może za 3-4 lata byśmy ujrzeli piękny remake.
Jednak Nowy Obóz :) Jak zobaczyłem tego wieprza Gomeza co siedział niby król to aż mną telepało. Swoją drogą napad fajny :D

Trochę wam zdam relacje bo wątek jest pełny Gothicowych fanów jak np.
Ja jestem oczarowany i dawno nie miałem gry, której po prostu nie chcę mi się wyłączać. Jak wiecie co niektórzy to byłem strasznym optymistą dotyczącym remake'u. Nawet jak Alkimia robiła wtopę za wtopą, a Rysiu Police się kompromitował raz za razem do dalej wierzyłem, że będzie dobrze. Do samego końca. I k***a było warto! Gra jest absolutnie kapitalna. Tak posiada bugi ale wciąga jak cholerne bagienne ziele. Normlanie czuję się jakbym te 20 lat temu grał w oryginał. Graficznie jest petarda, udźwiękowienie na czele z muzyką KaiRo absolutnie kapitalne. System walki mi osobiście pasuje i mi się podoba. Strzelanie z łuku świetne, a i dali na początek szansę zdobycia runy "ognisty pocisk" aby zobaczyć jak wykonali magię i muszę powiedzieć, że jest fajna. Dubbing....Dubbing jest świetny....oprócz Bezimiennego. Niestety wyszło to czego się obawiałem. Pan Jacek Mikołajczak ma obecnie 65 lat. Nijak czasami pasuje do głosu Beziego, który może mieć z ~35-40 lat. Do tego często brzmi jakby głos był stłumiony. Do tego trochę zmienili charakter Beziego z sarkastycznego w takiego lekkiego skur***synka. Niektóre jego odpowiedzi są dość mocne jak na Gothic'a. Ale mi to akurat nie wadzi.
Zacząłem grać na PS5 Pro na premierę. 30 klatek na których gra jest zablokowana mi nie wadziło za bardzo bo świetnie jest wykonane i wydaje się to bardzo płynne. Gorzej, że w takim Nowym Obozie zaczęło się lekkie dropienie. No ale największy zarzut to kasujące się zapisy. Wywaliło mi szybkie zapisy, a następnego dnia straciłem 1h gry bo po crashu gra skasowała wszystko oprócz ręcznych zapisów. Kupiłem klucz na PC i .... o matko doznałem drugiego szoku. Gra na ustawienia "Gothic" czyli przedostatnie wygląda absolutnie fenomenalnie. Ten screen to jeden z wielu jakie nacykałem. Tutaj gra mi chodzi w 60 klatkach w 1440p z FSR4 na jakość (FSR4 z optiskalera). Wątpię też aby dodali 60 klatek na konsolach bo i ile Pro udźwignęło by to graficznie, tak problem może stanowić procek. Moja i7 11700 w Starym Obozie jest katowana na 100% non-stop. Po za dobija do 80% wykorzystania. Nie wiem czy konsolowy podkręcony Ryzen 3600 podoła 60 klatkom.
Idę grać dalej bo gra się kapitalnie :)
Teraz tylko czekać aby THQ było zadowolone i dało zielone światło na zorobnie Gothic II Remake :) Ale to będzie sztos!

Autentycznie wyszła gra, której nie mam ochoty wyłączać. Tak dobrze mi się w to gra i tak mnie wciąga, że mam ochotę tylko w to grać :) Ahhh ta praca :( Przecież jak ją skończę to będzie tak gigantyczna pustka jak swego czasu miałem po Wiedźminie 3 czy CP2077.
Ojjj mam nadzieję, że THQ będzie zadowolone i tam im zielone światło na Gothica II, który jest większy i dłuższy. Jak oni tak pięknie potrafili rozbudować małe lokacje kolonii karnej to jestem ciekaw Khorinis w ich wykonaniu.
*Nie wiem czy szanowni bracia Gotikowcy zauważyli ale gra zachowuje truchła pokonanych potworów (nie wiem czy wszystkie), które ulegają rozkładowi z czasem. Kapitalny detal. Kolejny detal to wszyscy chowają się przed deszczem. Nawet zbieracze ryżu w NO.

Dzisiaj musiałem podjąć decyzję czy grać dalej na Pro i czekać na łatki czy kupić kluczyk na PC..... No i kupiłem kluczyk. Pozbierałem cashback na enebie i wyszło mi z 60zł, które musiałem dopłacić. No i już nabiłem 6h dzisiaj grając na PC od nowa (Na Pro miałem 13h).
30 klatek na konsoli to tam mi za bardzo nie przeszkadza. Gorzej, że np. w nowym obozie klatki mi spadały co było czuć. Cienie potrafiły się zgliczować i widać wszędobylski FSR3. Nie spodziewam się także aby wprowadzili w patchu na konsole tryb wydajności. Na PC mam ustawienia "Gothic" w 1440p i FSR4 na jakość (FSR4 z Optiskalera) i mam prawie stałe 60 klatek ze sporadycznymi spadkami, a na pokładzie mam RX 9070, 32gb ram i i7 11700 i właśnie o procka się tutaj rozchodzi bo w takim Starym Obozie on non-stop chodzi na 100%. Po za jest 70-80% wykorzystania, a w konsoli chodzi podkręcony Ryzen 3600 więc cudów nie ma.
Do tego te kasujące się savy na PS5.....Wczoraj po crashu wywaliło mi szybki zapis, a dzisiaj straciłem godzinę gry jak rano grałem bo gra sobie wywaliła wszystkie auto i szybkie zapisy zostawiając mi tylko ręczne.
No ale zaczynanie dzisiaj od początku w ogóle mnie nie bolało :) Mogę nawet rzecz, że fajnie można rozplanować początek jak już się otrzaskałem na konsoli :)
U mnie póki co jeśli dobrze pamiętam poziom 7, Walka mieczem na II, Łuk na II, akrobatyka i wspinaczka nauczona. Co do spraw technicznych to na PS5 Pro w ciągu 13h wywaliło mi grę 3 razy w tym raz skasowało szybki zapis ale zostały ręczne, które miałem dość blisko.
Wyobraź sobie, że nawet znalazłem zamkniętą skrzynię z 5 tarczami do otwarcia POD WODĄ xD I tak oddech cały czas ucieka podczas otwierania :D
Do otwarcia skrzyni Cor Kalom użyłem solucji z neta bo nigdy w życiu bym tego tak nie ustawił choćbym i nad tym siedział 50 lat. Nie otwieram więcej i czekam na jakiś patch upraszczający ten system.

Tryb kariery co roku jest lekko ulepszany. W karierze menadżera przejmujesz jako trener, istniejący albo tworzysz sobie własną postać, wybierasz ekipę i grasz. Robisz treningi, transfery, wysyłasz skautów, grasz turniej młodzieżowy 5v5, wprowadzasz młodych i ich rozwijasz.
W obecnej edycji wprowadzili rynek menadżerów. Tzn taki Pep Guardiola może za słabe wyniki zostać zwolniony z City i iść trenować za jakiś czas inny klub. U mnie wprowadził Real Betis na wyższy poziom. Zmienia się także formacja tej drużyny wtedy więc np. taki AC Milan przez 15 sezonów nie będzie grał 4-3-3, ale jak się będą w klubie zmieniać trenerzy to i formacja się zmienia często.
Uruchamia to wtedy też lawinę zmiany trenerów bo jedno odejście/zwolnienie powoduje, że kilku trenerów zmienia kluby. To samo z zawodnikami często. Kupujemy LS to klub sprzedający kupuje zastępstwo na tą pozycję, a nie np. ŚP. Ogólnie bardzo przyjemna karierka. Ja np. przez 4 sezony prowadziłem Seville aż nie wygrałem potrójnej korony.
Dodali też wybór do 5 lig z tzw "symulowaniem szczegółowym". Czyli przed startem kariery wybieramy 5 lig, które gra będzie nam szczegółowo symulowała i będziemy mieli wgląd w strzelców, asystentów ligi, oceny itd.
Jest jeszcze tryb wirtualnej gwiazdy, który jest trochę z boku. Co prawda też dodają tam nowe rzeczy jak archetypy zawodnika np. Iniesta, Zidane, Figo itd co po osiągnieciu odpowiednich celów/statystyk odblokowuje nam specjalne zdolności, którymi mogli się pochwalić zawodnicy z archetypów.

Na PS5 po pobraniu 9gb aktualizacji nie uświadczyłem blokady więc idę grać :)
EDIT: Jednak jest :( blokada wewnątrz gry. Nie można odpalić nowej gry i uj
Raptem 45h mi wyszło razem z robieniem platyny :D To nie jest jakaś wielka gra. Na Forbidden West za to już mi zeszło chyba 80h z platyną. Powiem tak. Zalety pracowania na etacie 7-15 i braku rodziny/dzieci na karku i popołudnie, wieczory mam tylko dla siebie :D Także nie muszę organizować sobie specjalnie czasu aby 2h pograć w gierkę ;)
Ale też gwoli ścisłości to takich większych open-world'ów do których wracam też nie jest jakoś dużo. Wiedźmin 3, Horizony, AC: Origins-Odyssey, Skyrim, Cyberpunk, GTA i RDR2. To są chyba tytuły z takim dużym światem do których wracałem więcej niż 2 razy i je kończyłem. Gra musi mieć "to coś" co mnie będzie przyciągać niczym magnes. Najczęściej jest to świat i setting, który mnie pochłonie. Do tego dobrze wykonane podstawowe mechaniki i w sumie gotowe :)
W Jak & Daxter nigdy nie grałem więc nawet nie wiem w sumie co to jest za gra ;) Wiem tyle, że robiło je ND w zamierzchłych czasach jak jeszcze gry wydawali :)
Przynajmniej sprawiedliwie i nikt nie będzie grał wcześniej :D Wszyscy zaczną jutro o 19 i będzie git. Żadne jupitery nie będą spamować filmikami na yt, że "ku uprzejmości" wydawcy grają wcześniej. 😁

Na konto wleciała mi właśnie jubileuszowa, 10 platyna :) Zero Dawn dołącza do Forbidden West i czekam na cześć trzecią aby skompletować platynę w trylogii.
Dla mnie najlepsza seria od Sony i tyle. W żadnej serii od nich nie mam takiej ochoty powrotu. Zero Dawn kończę już 3 raz (PS4, PC i PS5). Forbidden West 2 razy (PS5 i PC). To takie Uncharted 4 skończyłem tylko raz i nie bardzo mnie ciągnie do powrotu. TLoU1 kończyłem 3 razy ale dwójkę już tylko 1. Days Gone, raz. Spider Many po razie. A seria Horizon ma dla mnie coś takiego w sobie że mam ochotę wracać.
Bardzo dobra gra. Zajęła mi 16h i bawiłem się wyśmienicie. Nie mogłem się oderwać od niej. Normalnie czułem się jakbym oglądał filmy z Bondem za najlepszych lat. Grałem na PS5 Pro i graficznie jest świetnie. Wydajność rewelacyjna bo ja nie odnotowałem jakiś spadków płynności. Udźwiękowienie świetne. Fabularnie gra trzyma bardzo dobry poziom i chce się poznawać historię. Postaci napisane są dobrze, a postać Moneypenny wykonana rewelacyjnie. Co do samego Bonda to bardzo dobrze mi pasował wizualnie i co najważniejsze z charakteru. Ten zawadiacki uśmieszek.
Mocno czekam na część drugą bo tak naprawdę to był dopiero prolog do całej historii agenta 007. Liczę na jakąś dobrą trylogię czy coś w tym stylu :)

Ja jestem w szoku bo lustra działają xD A tak serio to szykuje się mega dobra gra. Wczoraj 4h grałem.
No jestem zawiedziony komentarzami.....Tyle postów i nikt nie narzeka, że dodatek nie wychodzi na PS4 i Xbox One? Nie do pomyślenia....Wchodziłem tutaj z myślą, że będzie lawina płaczu, a tutaj zonk.
Ale tak serio to mega mnie to cieszy. Jako giga fan Wiedźmina 3, który dla mnie jest jedną z najlepszych gier ever to już nie mogę się doczekać, aby poznać nowe przygody. Nawet jeśli to będzie krótki dodatek to warto. Aczkolwiek patrząc na jakość produkowanych dodatków przez CDP Red to nie ma się czego bać. W końcu potwierdzili. Teraz wraz z dodatkiem mogliby zrobić aktualizacje pod PS5 Pro tak jak pięknie zaktualizowali CP2077.
Sam narzekałem na to, że zbędny bajer ale robi to kapitalną robotę. W Horizonie naciągasz cięciwę i czujesz ten opór oraz wibracje jak trzymasz długo napiętą. Dla mnie działa to kapitalnie i teraz bez tych bajerów czuję jakby mi czegoś brakowało i jakby gra była wybrakowana.

No już biegnę anulować pre-order gry na którą czekam od lat bo jakieś kasztany do tego nawołują...... A gdzie byli ci "wściekli gracze" od ponad 10 lat jak stało się to w zasadzie normą, że trzeba pobierać dane z neta i obecnie często nawet wydania płytowe są blokowane przed premierą? Bardzo dobrze. Widocznie sytuacja z The Last of Us 2, gdzie ponad tydzień przed premierą latały tak jebitne spoilery, że grać się ode chciało czegoś branżę nauczyła.
Dodatkowo na płycie będzie jakaś stara wersja sprzed kilku miesięcy i każdy błąd byłby eskalowany do rozmiaru tragedii wszechświata.
Przy zrzucie ekranu nie ma to chyba kompletnie znaczenia na czym była gra odpalana. Na Xboxie mam co prawda HDR, ale ss są z SDR bo te z HDR przy wysyłaniu są prześwietlone. Jeden ss jest z Oleda, a drugi z monitora bo nie chce mi się przełączać X360, gdzie mam podpięty 5m HDMI pod PC.
A zgadniesz który jest który? Tzn który ss jest z Xboxa?

Trochę inne światło bo nie chciało mi się czekać do podobnego ale mniej więcej widać, że różnica duża nie jest.

Jak dla mnie nie ma absolutnie różnicy pomiędzy FH6 na XSX w trybie 60 klatek, a wersją na PC odpaloną na Ultra w 1440p. Myślałem, że będzie jakiś szok graficzny, a tutaj w sumie nic się nie zmieniło. Na ustawieniach ekstremalnych w zasadzie wygląda podobnie + może ma lepsze odbicia.
Między wyścigami w FH6 przełączasz się dzięki Quick Resume na Aphelion, robisz rozdział i wracasz :D

W poprzednim wątku nie było sensu bo i tak by to zginęło w stosie cycków ;)
Serdecznie polecam Aphelion do pogrania między innymi tytułami. Jeśli ktoś z was lubi walking-sima to polubi się z tą grą. Do tego gra jest mocno wymieszana ze wspinaczkami rodem z nowych Tomb Raiderów oraz oblana kilkoma kroplami horroru jak się przemierza te ciemne lodowe jaskinie.
Fabularnie mi się gra podobała i nie mogłem się od niej oderwać przez 10h. 10h mi minęło jakby to była 1h. Kapitalnie mi się to przechodziło. W grze nie ma żadnej walki więc można na chilku sobie do piwka po ciężkim dniu odpalić.
Dlatego pobrałem na PC.....z bólem serca ale będzie tam ładniej wyglądać. Czekam na wersję na PS5 Pro bo The Crew Motorfest w którego sobie gram wygląda fenomenalnie więc oczekuję przynajmniej takiej jakości.
Jest różnica. Główną różnicą to dodane RT odbić na Pro oraz PSSR dzięki czemu nie ma takiego "śnieżenia" trawy czy mniejszych elementów. Do tego po prostu wyższa rozdzielczość bazowa gry.
Ja na SX grałem w trybie 40 klatek więc oświetlenie RT i tak miałem, ulepszone włosy też były także nie ma dla mnie szoku graficznego jakbym grał w 60.
Co do BF to też nic nie widziałem, a jak były te dwie bety w ubiegłe wakacje to grałem na PC, XSX oraz Pro i w zasadzie wszędzie działało i wyglądało tak samo.

Czekam na Black Flaga ;) Zamówiony już jest na Pro za 165zł w pudełku. Będzie co zwiedzać.

Jedna z niewielu gier która u mnie zyskuje z czasem. Na tym save mam 103h nagrane w tym 23h na Pro na którym gra wygląda świetnie i jest istnym benchmarkiem.
Trochę wali masochizmem z mojej strony ale zacząłem odczuwać przyjemność grając w Shadows xD
Co za zaskoczenie roku póki co. Miałem grę na liście życzeń od pierwszego pokazu bo lubię tego typu gry. Walking sim połączony ze elementami wspinaczkowymi, dodane krople horroru. Uwielbiam badać niezbadane. Grało mi się bardzo przyjemnie bo w zasadzie mamy dwa trochę różniące się gameplaye. Babką to taki TR. Skacze, łapie się liną i spada w przepaść. Facetem jesteśmy bardziej "przy ziemi" przez fabularne perturbacje na początku.
Bugów miałem kilka, głównie związane ze wspinaczką bo postać mi się nagle teleportowała. Po za tym było bardzo dobrze. Graficznie jest git.
Jak ktoś lubi tego typu gry to serdecznie polecam :)
Ogólnie nie jestem jakimś giga fanem ACII. Dla mnie Brotherhood zrobił wszystko lepiej i dał mi ukochany Rzym. Ale rozumiem, że dla kogoś innego tym najlepszym będzie ACII, który to wszystko zapoczątkował. Doceniam bardzo mocno ale jednak "Bractwo" dla mnie lepsze. Ale wstawka gdzie wjeżdża tytuł gry na szczycie dzwonnicy jest najbardziej ikoniczną częścią serii, a może nawet i giereczkowa.
Co do Revelations to absolutnie nie jestem fanem tej gry. Ma fajne momenty, fajne miasto ale w ogólnym rozrachunku strasznie mnie wynudził i rozczarował. Skończyłem tę część raz, bardzo dawno temu i od tamtej pory nie wróciłem, a zazwyczaj wracam do AC i większość części mam ograne kilkukrotnie. Revelations, AC1 oraz Syndicate jest dla mnie najsłabsze.
Lol, nie wiedzialem ze dali kolejne acziwki i nie mam juz 100% :O
I to mnie na Xboxie strasznie irytuje. Zrobiłem 100% w AC: Shadows to dodali aczivki, wyszedł dodatek i już nie mam 100% tylko teraz 91% jeśli dobrze pamiętam. Powinni to rozdzielić jak jest na PS.
Bardzo fajna odskocznia od dużych gier. Przyjemna opowieść, fajny soundtrack. Jak dla mnie bardzo przyjemna gra warta ogrania. Doskonała na jeden wieczór.
Dołączam do ludzi zachwycony Mixtape i mówi to osoba, która raczej mocno stroni od tego typu produkcji. Świetna opowiastka o przyjaźni, świetny soundtrack trafiający w moje gusta muzyczne. Bardzo fajna odskocznia od grania w wielkie tytuły AAA.
Dla mnie Brotherhood to peak serii w tym starym wydaniu. Później Unity tylko na tej starej formule dało radę do tego w jakiś sposób nawiązać. Origins dla mnie to topka gier akcji/przygodowych. Prawie wszystko mi tam pasowało. Jedna rzecz była tam do zmiany i dodali od Valhalli w górę czyli "gwarantowane zabójstwo" ukrytym ostrzem do zmiany w opcjach gry.
Później zrobili więcej i więcej. Valhalla mimo iż podobała mi się nawet, zresztą spędziłem tam na premierę + dodatki 250h no to na siłę bym tyle nie wysiedział, bo lubię klimat Anglii ale to taki moloch, że drugi raz bym chyba nie podszedł do przechodzenia gry bo pograć z 1-2h zawsze można.
Nawiązując jeszcze do Odyssey to mam z tą grą jako część AC duży problem. Podobnie jest z Black Flag. Assassyn z tego żaden w zasadzie. Ale jako gra przygodowa......matko jakie to jest dobre w tym aspekcie. Tylko ostatnio spędziłem 112h na PS5 wbijając platynę. Uwielbiam sobie pływać po morzu Egejskim w Odyssey. Dlatego też czekam mocno na BF Reysync bo dowolne pływanie po Karaibach kolokwialnie mówiąc "robi mi" tak samo :)
Sprzedałeś drożej niż ja kupiłem swoje Pro xD W sumie jakbym miał teraz to sprzedawać to jeszcze bym na tym zarobił :D No ale nie. Za dobra jest ta konsola pod względem tego co mi oferuje w formie grafiki i płynności.
Ale widzę, że też trafiasz na "negocjatorów" z olx :D Jak sprzedawałem Series S bratu to matko boska jaki rynsztok. Ten daje 100zł, tamtemu by trzeba było przywieźć, jeszcze inny chce wymiany.....
Zazwyczaj jak coś sprzedaje to na allegro lokalnie. No ale przy większych kwotach to prowizja tam jest zabójcza więc z takich sprzętów średnio opłaca się tam to wystawiać. No ale gry to tylko na allegro. Tam przynajmniej nie trafiam na takich tylko od razu kupują.
A co to się stało, że Pro poszło na sprzedaż? Jakaś zmiana typu "widzi mi się" czy po prostu wygodniej na Xboxie?
Jedna z fajniejszych misji. Od razu mniej więcej wiedziałem co chce zrobić po szybkim ogarnięciu sytuacji i udało mi się w zasadzie ogarnąć temat perfekcyjnie :)
Jeżeli szybko tego nie wypuszczą to Steam Machine będzie mógł zająć dużą część rynku.
xDDDD
Ze swoimi dostawami 250k to na pewno zjedzą rynek. Jak SM sprzeda 5mln to będzie gigantyczny sukces.
Obecnie są produkowane tylko modele "Slim" oraz Pro. Fata to już od 2 lat nie ma produkcji.
Jakich płyt xD? Handheld będzie w pełni cyfrowy i tylko stacjonarna konsola będzie miała opcje dokupienia napędu bo pewnie zrobią manewr jak w przypadku doczepianego napędu w PS5 Slim/Pro.
Cena pewnie będzie zbliżona do ceny nowych konsol od Sony i Microsoftu.
Jeśli ceną będzie zbliżony do nowych konsol to krzyżyk na drogę. Nawet jeśli będzie zbliżony ceną do PS5 Pro, a pewnie będzie to też krzyżyk na drogę. Procek w SM jest jeszcze ok ale 16gb ram i beznadziejna karta graficzna jaką jest RX7600 z 8gb vram (chyba w wersji mobilnej) ustawia tego quaziPCta bardzo nisko w hierarchii. Toć to będzie słabsze niż bazowe PS5. Aby to było jakkolwiek atrakcyjne to nie mogłoby wyjść poza 2000-2500zł. Wtedy ten sprzęt miałby jakiś sens patrząc na obecne realia rynku komputerowego. Wersja 512gb pamięci to nie wiem dla kogo przy dzisiejszej wadze gier. No chyba, że sprzęt do indyków ale znowu. Przy dużej wycenie to nie ma sensu. 2Tb dysk jest za to w pieruny drogi i go za półdarmo sprzedawać nie będą. Kiedyś powiedziałem, że będzie to kosztować 4799zł. Teraz się zastanawiam czy nie więcej.
Nowe konsole będą o wiele mocniejsze i bardziej zaawansowane niż ten zacofany sprzęt od Volvo. Jeśli Xbox Helix okaże się tym czym wszyscy przewidują to jaki sens pakować (w domyśle) podobny hajs w DUŻO słabszego Steam Machine? Pomijam fanboyów Volvo bo oni kupią nawet wyprzedany SC za 800zł od skalpera aby tylko mieć.
Świetna produkcja. Zajęła mi 9h i szkoda, że nie było z 2 misji więcej. Kapitalnie się bawiłem. Rozwałka mieczem z piłą łańcuchową świetna. 80% gry to waliłem się w zwarciu bo kapitalnie się siekało te grupy wrogów. Mam nadzieję, że SM3 wyjdzie niedługo.
Wersja pudełkowa z kluczem na Steam? Po co? No chyba aby tylko plastik postawić na półce aby fajnie wyglądał.
Myślisz Mutant krótkodystansowo. Tu i teraz. Można być fanem cyfry ale bronienie anty-konsumenckich praktyk jest słabe. Kiedyś dawno temu w czasie PS3 pamiętam, że mieli (Sony) włam na serwery i wyłączyli PSN na miesiąc albo ponad miesiąc. I co jakby to się stało teraz czego wykluczyć nie można? Cyfrowe kopie leżą. Przykład zielele może jest ekstremalny ale dalej istnieje i jest pewnie takich klientów trochę, którzy wyjeżdżają i nie mają dostępu do sieci bo siedzą na pełnym morzu/oceanie czy w środku lasu czy gdziekolwiek, gdzie złapanie zasięgu jest trudne. W Polsce może nie mamy z tym aż takiego problemu ale pojedź do takich Włoch i jakby 3-ci świat w pewnych rejonach.
Licencja powinna być zapisywana na dysku podczas pobierania gry i tyle.
Od zawsze i na zawsze tylko wydania fizyczne na konsoli, a cyfra to tylko po dużej obniżce. Szkoda tylko, że developerzy się na tyle wycwanili, że niektórzy na płycie dają tylko skrawek danych, a reszta z sieci.
W przypadku AC1 to musiałby być już reboot, a nie remake. Tam musieliby zmienić cały trzon fabularny bo to przez to że zabijamy te 8 (?) celi to jest samo w sobie nudne. Co tam zmienisz? Dodasz historię tych nieistotnych postaci? W AC1 fabuła to: Jesteś arogantem, zostajesz zdegradowany i zabijaj aby wrócić w szeregi.
Do totalnej przebudowy, a to już powstała by totalnie inną gra
ACII jest grą, która woła o remake już teraz. Gra się absolutnie zestarzała w każdym aspekcie jeśli chodzi o gameplay. Bo po za tym jest rewelacyjna. Wielu ludzi chciałoby remake pierwszego AC ale pierwszy AC był potwornie nudny, powtarzalny. To bardziej demo technologiczne niż coś co warto remakować. Dało podwaliny pod świetną trylogię Ezio i to jest coś za co powinien zabrać się Ubisoft. Florencja czy Wenecja wykonane w obecnej technologii na Anvil Next 2.0 to byłoby coś pięknego. Mam nadzieję, że domniemany sukces Black Flag ich do tego zmotywuje :)

Annihilation Line jeszcze lepsze niż podstawka. Działanie za linią wroga zrobione świetnie. Mega klimat :) O Robocobie wiem bo grałem kiedyś ale nie skończyłem bo wyszło coś innego na co czekałem. Ale mam i wrócę bo mi się podobało, a wychowałem się na filmach z lat 80.
Skończyłem sobie dzisiaj Terminator: Resistance i widać, że w wielu momentach budżet nie domagał ale udało im się świetnie uchwycić klimat uniwersum. W ostatnich misjach to już w ogóle wjechał świetny fanservice i fajne nawiązania do filmów. Zeszło mi 12h i teraz sobie dodatek ogarnę.
Zazwyczaj jak się patrzy na % ukończonych gier to jest to przedział 15-35%. Jak gra posiada powyżej 20% ukończenia przez graczy to już jest dość wysoki wynik. No tak już jest i tyle. Sam zazwyczaj kończę gry ale jak coś się okazuje nudne czy totalnie nie spełnia jakiś oczekiwań/standardów dot. gameplay'a to po prostu usuwam i jeśli jest to wersja płytowa z konsoli to ją sprzedaję. Jeśli nie to gra gnije w cyfrowej bibliotece po kres dni. Szkoda czasu na produkcje, które nas nudzą i później właśnie w taki sposób bierze się niski % ukończenia gier. Wspomniany wyżej Hogwarts Legacy jest dobrym przykładem. Jestem, może nie fanem ale bardzo lubię uniwersum Pottera. Grałem na Xboxie na którym grę skończyło 24% graczy. Mnie tam nie ma bo po 15h stwierdziłem, że gra jest absolutnie nudna i totalnie jej nie czuję. Porzuciłem i sprzedałem. Po co mam się męczyć?
Jeśli chodzi o maksowanie gier na 100% to robię to bardzo, bardzo rzadko ale się zdarza. Póki co jedyne gry gdzie jest 100% to Wiedźmin 2, Wiedźmin 3, CP2077, Horizon Forbidden West, Mass Effect 1-2, Syberia 1. Muszę bardzo mocno lubić dany tytuł, abym się skusił na odblokowanie wszystkich osiągnięć i robię to też jak już większość gry i mechanik poznam aby nie siedzieć przy tym nie wiadomo ile.
No cóż nic nie poradzę, że mam odruch wymiotny jak wyczuje to coś między zębami. Mam wrażenie, że to przez to, że jak byłem dzieckiem to próbowali mnie faszerować syropem z cebuli i od tamtej pory czując ją mam absolutny odruch wymiotny i potrafię zwrócić całą potrawę przez to.
Kurde nie wiem w sumie. Czytając przewinęło mi się przez głowę trochę nazwisk z mainstreamu ale chyba takim najbardziej nieoczywistym, który pojawił mi się w głowie jako jedne z pierwszych to Alex Hogh Andersen. Czy ulubiony? Nie wiem. Doceniam bardzo mocno warsztat.
No i pytanie czy łączysz aktor/aktorka bo jak nie to niech będzie:
Alex Hogh Andersen
Kate Beckinsale
Platynę w Forbidden West zrobiłem w ok. 70h więc zależne od stylu gry. Niektóre osiągnięcia upierdliwe jak te z arenami myśliwskimi bo normalnie bym tej aktywności nie robił.
Owszem. Wiedźmin i Gothic to serie, które mogę ogrywać cały czas. Mój nick też jest zaczerpnięty postacią z Gothica tylko zrobiłem w nim literówkę xDDD
Zamiast Cord wyszło Crod i tak zostało bo nie mogłem zmienić.
Ze 115 na 85 bez CoDa na premierę. Jak dla mnie gigantyczny plus. Chociaż i tak przez te ponad pół roku odzwyczaiłem się od abonamentu więc czy to dla mnie dużo zmienia to nie sądzę.

CP 1.75.14 (Steam sam go chyba już instaluje z tego co wiem)
Update pack (takie uaktualnienie dla 1.75
Parallel Universe Patch 1.0.5 (OBOWIĄZKOWO!!!)
Później według uznania. Ja lubię Quest Pack'a więc instaluje bazę czyli tego 4.2 i później 3.1 INT (chyba ostatni jaki wyszedł). Inni preferują Mod Packa ale tutaj już nie pomogę bo instalowałem go tylko raz i mi się nie podoba. Tutaj jest o nim więcej:
https://sefaris.eu/g3-mod-pack
Ogólnie największy gamechanger to dla mnie Parallel Universe Patch, który ogranicza do absolutnego minimum te mikrościnki, które w G3 są dość powszechne oraz bardzo przyśpiesza ładowanie gry. Ładowanie zajmuje pewnie z jakieś 10s, a stokowy Gothic 3 to pewnie z pół minuty się ładuje.
Do tego w QP można sobie zaznaczyć "daleki horyzont" co diametralnie zwiększa zasięg widzenia w grze. Z Ardeii wtedy widać normalnie Varant. Trawa ma daleki dystans renderowania itd. Można to robić ręcznie edytując plik konfiguracyjny ale jak to w przypadku tego silnika bywa to można przedobrzyć i wysypie ci "Where is GURU".
A ja właśnie się bałem, że wszystko będzie w jednym pudełku bo chciałem 3 części mieć osobno bo to o wiele lepiej wygląda postawione obok siebie niż takie jedno pudełko.
Za miesiąc 30 to już mogę oficjalnie trumny szukać więc z tą młodością to tak średnio xb
To ja 30 za rok i 4 miesiące więc też wypisuje się wtedy z młodych xD

Pomyślałem o tobie jak robiłem ss :D Zobacz jakie piękności. Pod koniec roku pięknie będzie u mnie wyglądać na półce.

Tak. Za dzieciaka ona była moją crush :) Erin Cahill z Power Rangers Time Force. Absolutnie zjawiskowa :)
Nie. Mam dość tej gry od premiery. Mój zawód jest tak wielki, że nawet tego dodatku nie skończyłem, który miałem w ramach edycji Premium. Oglądałem stream z PS Polska na YT i faktycznie ładnie to wygląda ale spadki klatek dalej są widoczne. Ogólnie jest to chyba jedyna gra Beci do której chyba nigdy nie wrócę.
Myślałem, że jakaś korekta ceny była.....Ale nie. Płacz o 209zł....Przecież to drobne są. Na kluczykowniach pewnie będzie za 140-150zł. Jak G1 wychodził 25 lat temu to pewnie kosztował z 99zł. Ciekawe czy wtedy też ludzie płakali.....A nie czekaj wtedy nie było internetu, a tym bardziej steama.
Spoko wygląda. Może nawet trochę lepiej niż na DX11 na PC. Czekam aż wyjdzie to samodzielnie bo Remake będę brał w pudełku. Dalej liczę że wydadzą klasyczną trylogię w pudełku.
W sumie jako całość to nie wiem jak to sklasyfikować bo wymieniałem/dokupowałem części co jakiś czas wymieniając po kolei części zakupione w 2016 i obecnie już nic nie mam z tamtego PCta, który był moim pierwszym PCtem złożonym za swoje pieniądze.
Teraz mam tak:
Płyta główna 5 lat (B560M)
Procesor 2 lata (i7 11700. Procek sam w sobie też ma 5 lat)
Karta graficzna 1 rok
32gb RAM 2 lata (16 miałem i drugie 16 dokupiłem za 198zł xDD)
Zasilacz be quiet 1.5 roku
Obudowa 2 lata
Reszta pierdół jak lepsze chłodzenie na procka czy dyski to elementy "po za" więc nie umieszczałem ich.
Chyba chciałeś powiedzieć fanboy, ortodoks czy inny dewiant, a takim mówimy "DZIĘKUJĘ". Normalny fan kupi, sprawdzi aby marka żyła, a nie tylko dogorywała w głowach ortodoksów, którzy chcieliby do tej pory siedzieć na Gothicu zrobionym na ZenGin Engine bo według nich inny silnik do tej marki to profanacja......
Nikt mnie tak w sieci nie irytuje jak ortodoksy Gothica, którzy myślą, że wszystkie rozumy pozjadali i ich racja jest "najichsza". I mówi do duży fan tych gier, który się na nich wychował.
Mam i grałem ale na PC. Póki co leży i czeka bo pokonały mnie kwestie techniczne. Mam dość solidnego PCta, a gra potrafi mi dropić do 40 klatek od czapy. Graficznie jest ok i tylko ok więc nie usprawiedliwia to tego jak ta gra działa.
O ale wracając do GOGa to jakiś czas temu dodali obsługę pada na platformie więc nawet nie trzeba dotykać K+M aby gierkę zainstalować/odpalić :) Także wszystko dobrze idzie w kierunku "zkonsolizowania" interfejsu na PC. Jeszcze jakby wszystko wychodziło na GOG. Nawet z opóźnieniem 3-6 miesięcy ale żeby zdecydowana większość gier debiutowała na tej platformie to byłby hit.
A no pierwsza Castlevania to 30 klatek ma na pewno ;) Było czuć jak przeskoczyłem z Terminatora na to. Wczoraj sobie zacząłem Terminatora i mam już pół gry zaliczony ;) Później odpaliłem Castlevania i prolog sobie skończyłem. Sterowanie na dzisiejsze czasy nieintuicyjne jak uj ale może się przyzwyczaję.
Taaaa w takiej Castlevani na PC miałbym z 200 klatek, a gram w 30 na Xboxie xDDDD Problem w tym, że pewnie na PC nigdy bym nie kupił tego typu gier ;)

Potężny zakup gier na Xboxa w najnowszej wiosennej promocji. Jak zacząłem dodawać interesujące mnie tytuły do koszyka to wyszło prawie 800zł xD Musialem później selekcję robić. Niżej jest np. Painkiller za 42zł czy pierwszy RDR oraz taki Terminator w którego właśnie gram. Większość tych gier i tak od dawna siedziała na liście życzeń więc nastał idealny czas. Wsteczna robi gigantyczna różnice bo mam w tych samych promkach o wiele więcej gier do wyboru. W taka Castlevanie nigdy nie grałem, a za takie pieniądze warto spróbować sobie ponawalać potworki :)
Nie są to jakieś wysokie wymagania. Mamy w zalecanych 9 i 8 letni procesor oraz 6 letnią kartę graficzną. Wymagania absolutnie do przyjęcia i powiedziałbym, że nawet niskie są patrząc na daty wydań tych podzespołów. Pomijam fakt, że dziwnie jest zestawiony sprzęt Intel/AMD oraz GPU NV/AMD ale to już chyba standard, że to się za bardzo nie pokrywa ze sobą.
Batmany akurat ogrywałbym na PC bo mam wszystkie na Epic i chyba nawet na Steam więc nawet kupować bym nie musiał. No ale tak AK musiałby dostać patch bo 900p to wali po oczach :)
W moim przypadku bardzo mnie ten sprzęt interesował ale jest imo za drogi do tego co oferuje. Do tego posiada upośledzone UI (które może zostanie poprawione) apki Xbox PC oraz nie bardzo to wszystko ze sobą działało.
Po prostu stwierdziłem, że nie warto płacić tyle kasy za to.
Arkham Asylum przeszedłem 2 razy i jest kapitalny. Reszty Batmanów nie ruszałem. Mam jakieś 20min w AC ale to tyle. Może kiedyś się nadrobi. Bardzo chętnie bym pograł w Arkham Knight ale warto by było znać poprzedników :)
W tych czasach jak ktoś kupuje Xboxa to trzeba go przyjmować z otwartymi ramionami :) Miejmy nadzieję, że pod nowym kierownictwem to się zmieni i Xbox wypłynie na szersze wody :)
No właśnie.....w lipcu. Pod kamieniem żyjesz przez ostatnie pół roku? Teraz za 3,5k to co najwyżej możesz złożyć jakiegoś rzęcha, który odpali gry na nisko-średnich przy dzisiejszej optymalizacji. Jak sam ram 32gb to koszt z 1500zł.

Teraz to chyba jak pół internatu w Pustynię Crimson. 8h na liczniku i póki co bawię się świetnie. Zobaczymy co będzie dalej :)
I bardzo mnie cieszy reakcja internetu. Te AI slopy z wczorajszej prezentacji wyglądają po prostu obrzydliwie. Cały styl artystyczny zakopany pod ziemią, a modele postaci zamienione na mordy z instagramowych reklam. Z Grace to w ogóle zrobiło totalnie inną postać. Z daleka od tego. Wszyscy narzekają, że gry na UE5 wyglądają tak samo, a z tymi slopami to wszystkie postacie zaraz będą wyglądać tak samo. Obrzydlistwo....
Trenuj do upadłego z kapitanem Bernardem. Trenuj cały czas bo to podnosi poziom umiejętności walki wręcz. Nie pamiętam też kiedy odblokowuje się "master strik'a", a też dużo pomaga. Niestety system walki w pierwszym KCD jest strasznie przekombinowany i upierdliwy. Przez to skończyłem grę raz i więcej nie planuje bo to są męki. Druga część jest pod tym względem po stokroć lepsza mimo iż system jest bliźniaczy.
Brotherhood mimo iż to w zasadzie ta sama gra co ACII posiada szereg usprawnień co czyni tę część dla mnie najlepszą z trylogii Ezio. Delikatnie upłynniona wspinaczka, seryjne zabójstwo zamiast czekania na kolejną kontrę to takie podstawowe, które mocno wpływają na pierwsze wrażenie. Ogólnie obecnie w Brotherhood gra się (przynajmniej mi) dużo lepiej niż w ACII.

Trochę nie trybie po co robić rozróżnienie mobile/desktop no ale spoko. Jakoś ustawiłem ;)
Soundtrack, a tym bardziej oryginalne Ezio Family to mam na Spotify dodane do playlisty także nawet bez grania jak to leci to grę mam przed oczami ;)
Ja Ezio Collection ogrywam na Xboxie bo póki co tylko tam jest 60 klatek, a przy tej responsywności i sterowaniu robi to gigantyczną różnicę bo przynajmniej Ezio robi "trochę" mnie fuckupów xD
Do tego nie wiem czy jeszcze wtedy byłeś na Disco ale kupiłem sobie całą trylogię Ezio na Xbox 360 w pudełkach z polskiej dystrybucji i jestem w szoku jak dobrze te gry wyglądają odpalane na Series X. Mimo iż tam chyba nie ma ulepszeń to gra wygląda świetnie i działa też bardzo płynnie. Mam wrażenie, że wersja na PS5 bardziej "klatkuje" niż wersja z X360 odpalane wstecznie mimo iż tam jest ten sam fps.
Oj tak. O ile uważam trylogię Ezio za obecnie archaiczną i nie grywalną dla osób, które nie miały kontaktu z tą serią te 15 lat temu (tak jesteś wyjątkiem) to gra ma niesamowity klimat czy jak to ująłeś duszę. Grasz w to, słuchasz tego genialnego soundtracku i rozpływasz się na tym.
Wiem, że lubisz się bawić na PC więc jeśli chcesz tipa co do PCtowych wersji tych starych AC to dużo można załatać programem cheatengine przez którego wgrywamy specjalne 'mody' np. z Nexusa. Ja tak naprawiłem beznadziejny LOD i dorysowywanie się obiektów przed twarzą oraz jakoś po wielu próbach bawienia się zaczął mi działać gamepad w grze bo inaczej nie dało się go odpalić.