
Gra ma swoje problemy ale trzeba jej oddać, że jest bardzo klimatyczna i to nie tylko nocą - jak przyjdzie pochmurny i deszczowy dzień to światło fajnie szarzeje i jest ta wschodnio-europejska beznadzieja, szczególnie na terenach bagnistych. Następny dzień za to może być już słoneczny i ciepły. Bardzo fajnie im to wyszło w Dawnwalkerze.
Sama gra zaś wciąga, gram od rana i pewnie skończę wieczorem albo w nocy.
Wielkie rozczarowanie...
Już dawno żadna gra mnie tak nie irytowała i męczyła jak ta. Przyjemniej grało mi się nawet w Veiguarda, bo tam przynajmniej było ciekawe lore i całkiem znośna walka. Tutaj zaś 70% gry to nudna walka z bardzo agresywnym skalowaniem przeciwników.
Walka nie jest trudna, ale nudna jak cholera, bo przeciwnicy są gąbkami na pociski. Trzeba trafić wroga z 10 razy, zanim zginie, a niemal za każdym razem walczymy z kilkoma przeciwnikami naraz. Walki jest zdecydowanie za dużo, a różnorodność wrogów jest niewielka. Umiejętności jest raptem kilka i nieszczególnie zmieniają one przebieg starć. Co jakiś czas możemy użyć skilla, który zabierze wrogowi trochę życia, a potem czekamy, aż się naładuje. Kamera podczas walki to dramat — co chwila przeskakuje z przeciwnika na przeciwnika. Gdy ogłuszymy wroga, często nie możemy go dalej atakować, bo kamera automatycznie przełącza się na innego.
Grając wampirem, już po kilku godzinach byłem praktycznie nieśmiertelny, bo zdrowie regeneruje się samo, a dodatkowo odzyskujemy je podczas ataków. Można więc walczyć niemal na oślep, klikając tylko LPM.
System upływu czasu zupełnie nie ma tutaj racji bytu. Bez większego problemu można zrobić cały interesujący content, a i tak zostanie nam sporo dni zapasu. Większość aktywności na mapie to nudne fedexy rodem z gier Ubisoftu, polegające głównie na niszczeniu obozów wroga. Część z nich trzeba wykonać, żeby popchnąć główny wątek, ale sporą część można spokojnie olać.
Regrywalność również jest praktycznie żadna. Możemy zrobić zapis przed finałową misją i zobaczyć za jednym podejściem wszystkie „zakończenia”, a właściwie różne drogi do celu. Zobaczyłem dwa i reszty nie chciało mi się już sprawdzać, bo z tego, co widziałem, niewiele się między sobą różnią.
Ogólnie świat jest duży, ale pusty. Brakuje ciekawych i charakterystycznych miejsc, które na dłużej przykuwałyby wzrok albo zapadały w pamięć.
Główny bohater jest cholernie irytujący — wiecznie jojczący, strachliwy i pierdołowaty. Często jego komentarze nijak mają się do naszych wcześniejszych działań. Możemy wcześniej wymordować setki ludzi i zobaczyć różne makabryczne sceny, a potem podczas jakiegoś questa bohater widzi dwa trupy i zachowuje się, jakby pierwszy raz w życiu spotkał się ze śmiercią. Mam wrażenie, że przez całą grę nie zachodzi w nim żadna większa zmiana. Jak był pierdołą na początku, tak samo jest nim na końcu.
Level scaling to kolejny dramat. Możemy zdobyć legendarny miecz albo zbroję, ale wystarczy kilka leveli i przedmiot nadaje się do śmieci. Niby można ulepszać ekwipunek, ale kosztuje to chore pieniądze, więc kompletnie się nie opłaca. Zresztą loot wypada dosłownie co chwilę. Nie ma żadnej satysfakcji ze znalezienia nowego przedmiotu, bo za chwilę i tak znajdziemy kolejny, lepszy i przeskalowany do naszego poziomu. System rodem z Assassin’s Creed Odyssey.
Do tego niby mamy otwartą mapę, ale jest ona podzielona na obszary o różnym poziomie trudności. Żeby dostać się do części miejsc, i tak musimy najpierw podlevelować, czyli w praktyce grać w kolejności zaplanowanej przez twórców.
Lore również wypada dość biednie. O ciekawych elementach świata (Uriaszach, magii czy starożytnych) dowiadujemy się bardzo niewiele. Wampirzy Lordowie mieli potencjał na ciekawe historie, ale zamiast rozwijać ich wątki, dostajemy nudne fedexy typu „zniszcz beczki krwi” czy „zniszcz destylarnie”, które musimy wykonać, zanim w ogóle będziemy mogli się z nimi zmierzyć. O samych Lordach podczas tych zadań praktycznie niczego się nie dowiadujemy. Dostajemy raptem kilka linijek dialogu przed walką oraz po niej. I tyle.
W grze są właściwie trzy naprawdę ciekawe postacie: Anca, Lacra i Volk. Choć ich wątki również nie zawsze są idealne, bo dialogi bywają przydługie i mało dynamiczne. Bardzo ciekawi mnie też, gdzie są te „trudne wybory”, o których pisano w recenzji na GOL-u, które rzekomo wymagają dłuższego przetrawienia. Ja nie natrafiłem na żaden wybór, który byłby dla mnie szczególnie trudny moralnie.
Główna oś fabularna nie porywa, mocna sztampa, a najsłabszym jej elementem jest motyw ratowania rodziny, z którą rozmawiamy w prologu raptem chwilę i z którą w żaden sposób nie zdążyłem się zżyć. Nie odnosiłem wrażenia, żeby między Coenem a resztą rodziny istniała jakaś większa więź.
Ciężko wczuć się w Coena, kiedy gra niespecjalnie daje nam powód, żeby zależało nam na jego rodzinie.
Do tego podczas walki towarzysze w kółko powtarzają te same dwie kwestie, których po chwili ma się serdecznie dość. Nagminnie wykorzystywana jest też mechanika oglądania różnych obiektów, która zazwyczaj niczego nie wnosi. A same misje główne maja dość powtarzalną strukturę i polegają głównie na przedzieraniu się prze chordy potworów w towarzystwie wybranego NPCa + jakiś mało istotny wybór na koniec.
Podsumowując: duży zawód. Całość zajęła mi 26 godzin i mocno mnie wymęczyła. Do Wiedźmina 3 nie ma podjazdu i na pewno do tej gry już nie wrócę.
Szczerze zdecydowanie bardziej czekam niż na Wiedźmina z Ciri w roli głównej.
Wizja gry bardzo mi się podoba, mam nadzieję, że ten system upływającego czasu będzie działał dobrze i nie będzie stresować.
Ojej.
Ciężki temat.
A najbardziej to widać po tych bardzo delikatnych i subtelnych zachwytach tych którzy gry dostali za darmo. Takie "ogólnie fajne ALEEEE".
No, ciężko tej grze odmówić archaiczności. Chłopaki odeszli z dużego studia żeby zrobić dziwną podróbkę Wiedźmina... tylko że max Wiedźmina 2, a niestety nie W3.
Te wysokie oceny póki co mnie cholernie dziwią. Wątpię żeby mieli tam budżet na grube smarowanie więc nie wiem. Początek jest dość... mierny.
Mod na czas raczej wleci jednak od razu, nie będę w to grał drugi raz ;)
Klimacik jest całkiem, muzyczka jest Wiedźminowa, walka spoko.
Ah, jakby kogoś interesowało to na moim nie za topowym konfigu (w profilu) gra dobrze działa w 2K, na wysokich i z DLSS na jakość.
miałem duże nadzieje więc pewnie dlatego jestem tak zawiedziony 😭
fabuła, dialogi jakby dla 17latka, niezbyt się postarali a walka eh szkoda gadać ... 😨
Im dalej w las, tym trochę gorzej. Przy większej liczbie przeciwników walka staje się bardzo niekomfortowa. Przynajmniej na klawiaturze. A walki w grze jest co niemiara. Rażą też archaiczne animacje (w tym mimika twarzy). Liczyłem chociaż na ciekawe zadania, ale na razie nic się szczególnie nie wyróżnia (choć na pewno jest lepiej niż w grach "fedexowych"). Projekt świata (wizualia) też ustępuje grom AAA. A przecież "Dawnwalker" kosztuje u nas niemal 300 zł. (Jakieś 180-200 zł to byłaby "uczciwa" cena za tego rodzaju doświadczenie).
Walka pewnie stanie się ciekawsza i bardziej efektowna, gdy zdobędziemy lepsze umiejętności. Ale kosztują one "segmenty czasu", co sprawia, że wstrzymujemy się z rozwijaniem postaci. Błędne koło. Czas powinien upływać tylko przy wykonywaniu zadań (to ma sens i raczej mi się podoba), a nie w drzewku rozwoju postaci.
Chciałem wesprzeć Polaków i kupiłem, więc pewnie będę dalej grał, ale chyba jakieś mody zainstaluję, żeby mimo wszystko się cieszyć rozgrywką. Jak na pierwszą grę względnie małego studia - jest w miarę OK. Niektóre pomysły (gdyby były lepiej wdrożone) zasługują na oklaski. Mam na myśli przede wszystkim upływ czasu, elementy walki i mobilność wampira. Widać potencjał na rozwój, jeśli deweloperzy zarobią na pierwszej produkcji i studio zatrudni więcej osób. Ale pewnie większość graczy spodziewała się doświadczenia zbliżonego jakościowo (nie ilościowo) do W3. No i będzie zdziwko.
O Boże, ale się wymęczyłem.
Grę ukończyłem.
Daję jej naciągnięte 6.0/10. Z uwagi, że to pierwsza gra studia, że mimo wszystko ma parę plusów. Ale fakt tego, że wydawca zawołał za ten półprodukt 300zł jest idealnym wyznacznikiem tego kto tu jest tak naprawdę wampirem.
W skrócie płacimy 300zł za:
- niezoptymalizowaną grę, mającą bolączki na 4070 Ti w 1440p na średnio-wysokich z DLSS na zbalansowanym. I tak, wiem, że zaraz znajdą się obrońcy, którzy powiedzą, że na 3050 im działa dobrze - ale uwaga, to świadczy o tym, że gra NIE JEST dobrze zoptymalizowana.
- świetny prolog, naprawdę świetny, to właśnie on tworzy tę presję czasu, która zaraz mija, bo zostajemy rzuceni w otwarty świat. I wiecie co? Wydaje mi się, że to bezczelny zabieg twórców. Steam pozwala na zwrot do dwóch-maksymalnie trzech godzin gry. A dopiero po tym czasie zostajemy rzuceni w Ubisoftowy świat podbijania obozów czy innych naprawdę nudnych aktywności.
- okropnie nudne dialogi, w większości okropnie nudne zadania poboczne. Po 10 dniu zacząłem skipować wszystkie dialogi, nawet nie chciało mi się ich w pewnym momencie czytać. Naprawdę nigdy się tak nie wynudziłem, przy jakiejkolwiek grze.
- fajną walkę, ale sprowadzaną do prostego minimum, powtarzalną i niezbyt unikatową - z początku myślałem, że to takie fajne połączenie Ekspedycji (pod względem bloków i uników, a także skilli) i Sekiro, które głównie bazowało na parowaniu. Szybko się sam wyswobodziłem z własnej głupoty. Ten system walki jest po prostu okej. Nic ponadto.
- katastroficzne zarządzanie ekwipunkiem, systemem rozwoju postaci i czasem - z początku sam myślałem o modzie, żeby móc zrobić większość rzeczy, ale uznałem, że ok, dam szansę temu, co twórcy chcieli zmienić. Nie twierdzę, że pomysł jest zły - jest świetny. Ale został zrealizowany tragicznie. Większość zadań można ukończyć za pierwszym razem, w dodatku inne wyboru niekoniecznie zmieniają odbiór gry. Nasza postać nie reaguje na cokolwiek. UI pozostaje tak samo archaiczne jak Wiedźmin 3 sprzed ponad 10 lat, a i tak - w nim można było się łatwiej odnaleźć. Drzewko umiejętności jest straszne w moim odczuciu. 15min zajęło mi to, żeby ustalić co faktycznie pozostaje warte nauczenia się.
- banalna fabuła jest największą bolączką. Przez prolog i kilka pierwszych godzin gry wyłączyłem nawet napisy w grze i starałem się oddać immersji. Szybko zniknęła, kiedy walczyłem po raz 50-ty z tym samym wilkiem, słyszałem po n-ty ten sam tekst od NPC, kiedy kowal, którego ratowałem, okazywał się być jednocześnie tym samym kupcem, który zlecił mi jakieś 10 minut wcześniej odnalezienie córki, a następnie kupiec (tak, ten sam) żalił się, że całe życie spędził jako wędrowny kupiec.
- festiwal bugów, latających tekstur, znikających postaci, blokujących się questów, fatalnej walki pod względem technicznym, fatalnego movementu, pustego świata, niedziałających skilli itd, itd.
Szczerze? Jak dla mnie ta gra nie jest warta więcej niż 100zł. Uważam, że Ci, którzy ocenianie jej na więcej niż 8 (bo rozumiem, że komuś się setting może spodobać albo nie oczekuje zbyt wiele od takiej produkcji, tudzież ocenia ją przez pryzmat pierwszego przedsięwzięcia developerów) to jest skrajność. Skrajność, która zakrawa o niekompetencję w kontekście oceniania gier. Spotkałem się z wieloma opiniami, że Dawnwalker jest lepszy od Ekspedycji. No i spoko, rozumiem, że E33 nie musiała się spodobać wszystkim - w końcu nic nie musi. Ale ona przynajmniej działała od początku do końca. Miała momenty, które można było zapamiętać, muzykę, postacie.
Dawnwalker jest nijaki. Bardzo nijaki. Ale przeszedłem go do końca. Gra może sprawiać frajdę momentami. Ale zdecydowanie, nie za 300zł. Moja opinia jest krótka i niezbyt treściwa, ale odnoszę się do niej w kontekście tego ile miałbym za nią zapłacić.
spoiler start
Ale scena po napisach napawa optymizmem. Jeśli zespół się nie rozpadnie i wyciągnie odpowiednie wnioski z opinii graczy, to druga część ma szanse na to, żeby naprawić swoje bolączki.
spoiler stop
Zaraz zabiorę się za ogranie dema Onimushy - przynajmniej jest demo, które mogę sprawdzić i zdecydować czy kupić teraz czy za rok, dwa jak mi się przypomni.

Rebel Wolves właśnie ogłosiło, że podpisało umowę wydawniczą z Bandai Namco.
"Bandai Namco zostanie globalnym wydawcą naszej pierwszej gry Dawnwalker — mrocznej, fantastycznej, sandboksowej gry RPG akcji AAA, której akcja toczy się w średniowiecznej Europie"
Więcej informacji o grze pojawi się w tym roku.
Obejrzyj premierę zwiastuna CGI otwierającego grę, poznaj filary i główne założenia gry, rzuć okiem na rozgrywkę... i wiele więcej.
13 stycznia premiera zwiastuna.
https://x.com/DawnwalkerGame/status/1868310239147168223
Tam obecnie znalazła się stara gwardia więc jeśli będą mieli finansowanie to może wyjść cudo !
Jest szansa spora, że to może być coś dobrego. Nie mniej na premierę pozostanie poczekać jeszcze długie lata.
Kolejną grą która się też nieźle zapowiada jest "Cronos : The New Dawn" , gra od Bloober Team, gra która nie wiadomo kiedy dokładnie wyjdzie, bo jest tylko podany sam rok 2025, i chociaż są też podane Wymagania Systemowe na Steamie, dla Cronosa, najnowszej gry Blooberów, to nie można składać jeszcze Pre-Orderów.
Jak cała mapa w tej grze ma mieć wielkość Toussaint to ja już podziękuuje... Bez tłumaczeń że będzie dobrze wypchana, totalnie za mała, i jeszcze info że będzie podziała na części.. tu też podziękuje.. Albo konkret duży albo za kromkę chleba podziekuje..

Gramy Wampirem :) Zapowiada się bardzo smakowicie. Niektóre obrazki z demka - np. kościółek w nocy -- miazga!
obejrzałem kilka razy i jeśli fabularnie dadzą radę na co liczę to dadzą radę w ogóle !
ło matko, ale to ma klimat wieśka! 10 x Więcej w tym emocji niż w nudnym trejlerze W4
Też miałem takie pierwsze skojarzenie i to nie jedyne w tym zwiastunie
Nie wiem jak dla Ciebie, ale dla mnie nie jest to zarzut.
Po pierwsze, skoro wywodzą się ze studia CDP to nic dziwnego. Po drugie, dobrze korzystać z dobrych wzorców. I po trzecie w końcu - siła wieśka to nie tylko fabuła ale właśnie podobne klimaty - więc czemu nie wzorować się na najlepszych (czyli na sobie ? xD )
Gra zapowiada się ciekawie ale obawiam się tego upływającego czasu. Mam wrażenie, że trzeba będzie lecieć do przodu. Lubię grać swoim tempem, a to się skradać a to lizać jakieś ściany, a to może rzucić okiem na jakieś widoczki. Jeśli czas będzie leciał nawet w momencie kiedy będziemy się szlajać bez celu to tak słabo no ale pozostaje poczekać i zobaczyć.
"Akcja The Blood of Dawnwalker rozgrywa się podczas 30 dni i 30 nocy – Coen walczy z czasem, by uratować swoją rodzinę. Gdy będziemy rozgrywać poszczególne misje, czas będzie płynął, ale nie będziemy poganiani przez żaden zegar, który miałby odliczać do końca rozgrywki"
Ciekawy jestem jak to będzie rozwiązane.
Naucz się czytać ze zrozumieniem to nie będziesz miał z niczym problemu.
Możesz swobodnie poruszać się, zwiedzać.
"Limit czasowy" dotyczy tylko fabuły.
Mam nadzieję, że system walki będzie przypominał Sekiro, albo chociaż Black Myth, a nie tego dennego Wiedźmina 3...
Tutaj jest wszystko pięknie wyjaśnione przez Konrada Tomaszkiewicza na temat czasu w grze.
https://www.youtube.com/watch?v=DcXv5EGiOpQ
Szczerze zdecydowanie bardziej czekam niż na Wiedźmina z Ciri w roli głównej.
Wizja gry bardzo mi się podoba, mam nadzieję, że ten system upływającego czasu będzie działał dobrze i nie będzie stresować.
Czekam na pudełko .
Klimat fajny więc się kupi na premierę.
Szczególnie że to ludzie od Wieśka robią.
O 21:00 zaczyna się transmisja w której będzie 15 minutowy gameplay i omawianie różnych systemów.
https://www.twitch.tv/DawnwalkerGame
Tutaj bym sie więcej spodziewal niz po W4. Natomiast temat wampirów czy zombiakow uważam za zbyt oklepany w ostatnim czasie
Nadal nie wiadomo kiedy premiera. Ubzdurałem sobie, że teraz w lipcu sierpniu a tu 2026 i nic więcej.
Szykuje się mega crapiszon. W polskich mediach jak znam życie oceny będą 7,5/10. Tak jak było z The Medium od Bloomber Team (czy jakoś tak) gra 5/10 recenzja na golu 7,5/10. Ta gra to będzie kolejny Inkwizytor. Jeszcze wspomnicie moje słowa. Zresztą już samo stwierdzenie The Blood of Dawnwalker to nadchodzące RPG rodzimego studia Rebel Wolves, założonego przez reżysera Wiedźmina 3: Dzikiego Gonu, Konrada Tomaszkiewicza. To kogoś zachęca? Albo ma zachęcić? Dobry żart tynfa wart.
Jak dla mnie gra zapowiada się dobrze. Może nie będzie to jakaś super produkcja, która odmieni świat gamingu, ale na pewno będzie to ciekawa gra. Osobiście przeczuwam takie 7,5/10 albo 8/10.
Najbardziej oczywiście w tej grze ciekawi mnie ta "fabularna piaskownica" gdzie wybory gracza mają mieć duże znaczenie dla kształtowania fabuły i tego jak gracz może dojść do swojego celu. Mam nadzieje, że faktycznie będzie dało się odczuć, że nasze wybory nie są jedynie iluzoryczne.
Ogólnie przeczuwam, że ta gra to będzie podobny przypadek do KCD lub RDR2, gdzie niektórzy gracze zakochali się w tych grach, a inni je znienawidzili za ich rozwiązania systemowe czy gameplayowe.
Jednak ja na razie czekam na jeszcze więcej info o tej grze i jakiś kolejny gameplay, bo wydaje mi się, że dopiero przedstawiono nam jedynie podstawowe informacje na temat tej gry.
I ja kupię gry bo wygląda cudownie ????????????????????
Od czasu Vampire's Masquarade: Redemption czekałem na grę w takim klimacie tj. średniowiecze + wampiry. Gra w 100% wpisuje się w moje gusta pod względem klimatu.
O ograniczenie czasowe się nie martwię, bo z wypowiedzi twórców wynika, że to będzie limit zadań lub czynności w głównej fabule, a nie limit czasu. Na zadania poboczne i zwiedzanie świata gry nie będzie limitu czasu. Natomiast zadania albo decyzje związane z głównym wątkiem fabularnym będą pchały czas do przodu tj. wykonanie zadania albo jakaś decyzja fabularna sprawi, że czas się przesunie o 1 albo 2 doby z ogólnego limitu 30 dób.
Jest to ciekawe rozwiązanie pod względem gameplayu, ponieważ większość gier z nieliniowym zakończeniem uzależnia zakończenie od tego jakie decyzje podjęliśmy w trakcie wykonywania zadań tj. w jaki sposób je wykonaliśmy. W tej grze najwyraźniej równie istotne będzie to, które zadania/czynności wykonaliśmy, a które pominęliśmy. Będzie rodziło to ciekawe i trudne decyzje, zwłaszcza w drugiej połowie gry, gdy zostanie nam np. 7 dób i po prostu będziemy musieli podejmować trudne decyzje fabularne i moralne co zrobić, a z czego zrezygnować, co z kolei będzie miało wpływ na zakończenie gry. Przy czym rezygnacja z czegoś będzie wiązała się z określonymi konsekwencjami.
Jeśli zadań i decyzji głównego wątku będzie np. na 60 dni, przy limicie wynoszącym 30 dni, to gra będzie miała ogromną regrywalność, bo będzie ją mozna w teorii przejść dwukrotnie zupełnie innymi ścieżkami.
Patrzcie co znalazłem, w skrócie fabuła będzie bardziej nie liniowa, źle to wróży
... :/
Czekam na spokojnie. Kibicuje im, żeby to dobrze wyszło, niech wezmą tyle czasu ile potrzeba, nie ma sensu powtarzać błędów z CDProject i Cyberpunkiem. Cierpliwi się doczekają.

Zaczęli odsłaniać karty z bestiariuszem:
W wielu legendach dawni królowie i bohaterowie często byli chowani ze swoimi sługami. Dzięki temu ludzie ci mogli nadal dbać o swych panów nawet po śmierci. W ruinach natknąłem się na potwory, które potwierdzałyby prawdziwość tych opowieści. Stworzenie, któremu musiałem stawić czoła, nie było ani żywe, ani martwe. Jestem pewien, że było niegdyś wojownikiem, obrońcą kogoś lub czegoś, jednak dawno.

Na pierwszy rzut oka można wziąć je za duże wilki. Potem jednak zauważasz osobliwe, niepokojące szczegóły: nienaturalnie długie kły, świecące oczy, dziwaczny sposób poruszania się... No i to wycie, niskie i dudniące, dzwoniące ci w uszach niczym groźba śmierci. Czy stworzenia te powstały naturalnie? Wątpię.

Koboldy mogą się wydawać tępe i niezgrabne, lecz nie daj im się zwieść. W istocie są bowiem zaskakująco bystre i zwinne. Mogą na ciebie skoczyć, zaatakować i uciec, nim zdążysz zareagować. Nawet najlepsi wojownicy w pojedynkę mogą sobie nie poradzić z całą chmarą tych małych demonów.

Większość oddziałów Brencisa stanowią regularni żołnierze, ale strażnicy krwi to prawdziwa elita. Są silni, niebezpieczni i niestrudzeni w walce. Pokonanie choćby jednego z nich to ogromny wyczyn – a oni rzadko walczą w pojedynkę.
A skąd wzięły się ich moce? Podobno to sprawka Xanthe. To jej mroczne rytuały uczyniły ich takimi, jakimi są. Być może mieli kiedyś rodziny i własne cele w życiu, ale teraz pragną wyłącznie służyć Brencisowi. I prędzej umrą, niż go opuszczą.
Z tymi wymaganiami to chyba ktoś tam nieźle popłynął xD Pewnie kolejnej firmie się nie chce optymalizować, bo przecież po co jak jest DLSS/FSR i MFG...

Dla zainteresowanych kolekcjonerką:
"Dla najbardziej zagorzałych fanów The Blood of Dawnwalker przygotowano natomiast Edycję Kolekcjonerską. Tę niezależnie od platformy kupimy w oficjalnym sklepie Bandai Namco za 849 zł. Co dostajemy za te pieniądze? Na początek grę, co w tych czasach nie jest wcale takie oczywiste. Do tego dochodzi steelbook, mapa świata w wymiarach 33 cm na 40 cm, wszystkie cyfrowe dodatki, 60-stronnicowe kompendium wiedzy o świecie gry w twardej oprawie. Oraz gwóźdź programu – 23-centymetrowa figurka głównego bohatera, Coena, stworzona przez firmę PureArts. Całość zapakowano w kolekcjonerskie pudełko"
Patrząc na tą kolekcjonerkę i Assassin’s Creed Black Flag Resynced to najgorszą kolekcjonerkę ma... Gothic Remake.... pasek do spodni czy co to tam jest.
troche chore wymagania ale zobaczymy co z tym bedzie we wrzesniu wychodzi duzo fajnych gier
Deweloperzy ujawnili kolejne szczegóły na blogu PlayStation i potwierdzili bardzo ważną wiadomość dotyczącą skali produkcji:
[…] niektórzy członkowie zespołu potrzebują obecnie od 55 do 70 godzin, aby ukończyć grę, więc spodziewajcie się epickiej przygody, która bada, jak wiele jesteśmy gotowi poświęcić, aby ocalić tych, których kochamy.
Przecież to niemożliwe żeby takie wymagania były Ale super że gierka mnie nie interesuje A To na konsolach będzie 5 fps
Przedsprzedaż ruszyła na Empiku, jest taniej taniej niż na Steam, bo za wersję na PC zapłacimy 258,89 zł, podczas gdy wydania na PlayStation 5 i Xbox Series X/S wyceniono na 269,89 zł. Za tę cenę otrzymamy nie tylko samą grę, ale również fizyczne dodatki – steelbook oraz mapę świata gry.
https://www.empik.com/the-blood-of-dawnwalker-edycja-startowa-rebel-wolves,p1733119687,multimedia-p
Cyfra na PS5 150 pln :)
Kurcze fajnie się to zapowiada. Te kierunkowe ataki i parowanie ciosów to mi trochę zaleciało Kingdom Com'em. Oby tylko nie spartolili optymalizacji bo z Unreal Engine to bywa różnie.
Dla mnie te ograniczenie nie potrzebne, wole grać w grę jeden góra dwa razy na 100 % a nie parędziesiąt, bo jakieś wątki się zamkną i będą niedokończone, no ale się zagra bo poza tym zapowiada sie ok, plus wampiry zawsze w modzie.
Gra widać jest nisko budżetowa, animacje są pocięte i drewniane nie oczekujcie za dużo. Obejrzyjcie sobie ostatni wywiad z jednym z twórców gry, który opowiada co będzie a czego nie w produkcji. Powiem delikatnie słabo to wygląda.

Ogromne, skrzydlate stworzenie, śmiertelnie niebezpieczne i bezwzględne, o kosach zamiast rąk, mogące leczyć swoje rany w mgnieniu oka... Nie sposób go dosięgnąć, kiedy wzbije się w powietrze, dlatego trzeba z nim walczyć, gdy wyląduje na ziemi. Jednak nawet wtedy jest bardzo trudnym przeciwnikiem.
Taki potwór nie może być dziełem natury. Musiał zostać... skonstruowany, a następnie ożywiony. Tylko przez kogo?!
Nienawidzę mechanik z presją czasu więc już na starcie podaruję sobie ten tytuł. Zamiast spokojnie grać, eksplorować w swoim tempie mam się ganiać? Może w dobie gdzie wszystko gna znajdą się entuzjaści takiego rozwiązania. Jednak rozmawiając z pospolitymi graczami jak do tej pory nie znalazłem nikogo kto chwali takie rozwiązania.
Kumam że pomysł może komuś nie przypaść do gustu nie do tego bije. Sam jestem sceptyczny.
Ale twórcy już mówili jasno, że czas nie będzie wpływał na eksploatacje itp. To będzie jakby waluta. Możesz chodzić sobie i 10h za nim zaczniesz jakiś quest ale ów własnie quest będzie kosztował czas i uczenie się umiejetności.
Krótka, ale treściwa rozmowa:
Najciekawsze informacje:
"Gra przed premierą może jeszcze zwiększyć swoją rozpoznawalność. Wynika to m.in. z faktu, że spółka w czerwcu planuje pozwolić zagrać w tytuł dziennikarzom branżowym, choć sam szczyt działań marketingowych planowany jest na ok. miesiąc przed premierą"
"Będziemy chcieli też pokazywać graczom, jak wyglądają postępy w produkcji gry, również pod względem wydajności. Nawet wymagania techniczne, jakie zaprezentowaliśmy dla wersji PC, są wymaganiami na dziś"
"Naszym założeniem jest to, żeby pokazywać grę dokładnie tak, jak wygląda ona na danym etapie produkcji. Dlatego zbieramy dane o tym, jak wygląda wydajność gier ze wszystkimi aktualnie dostępnymi upscalerami na rynku"
"Spółka jest zadowolona z dotychczasowej przedsprzedaży gry i wskazuje, że ma ok. 1,5 mln zapisów na listach życzeń"
"Jeśli chodzi o to, czy będą dodatki od razu, czy nie będzie ich w ogóle, to niedawno rozpoczęliśmy rozmowy na ten temat, tak aby zaplanować roadmapę i oś czasu mniejszych, darmowych dodatków, ale nie podjęliśmy jeszcze decyzji" - powiedział Tomaszkiewicz.
"'The Blood of Dawnwalker' będzie przede wszystkim narracyjnym sandboxem, podobnym do klasycznych 'Falloutów'. Naszym założeniem jest to, aby gracz sam mógł zdecydować, jaką ścieżką chce dotrzeć do końca gry" – dodał.
Rebel Wolves zatrudnia aktualnie 166 osób, z czego ok. 140 pracowników to deweloperzy.
Trochę się dzieje:
https://x.com/vicious696/status/2067965099500093648
https://x.com/shinobi602/status/2067753658851463212
Nasi growi chyba w poniedziałek zaczynają ogrywać, teraz zagranica. Będzie ogrywane na dwie tury, UV wspomniał, że on pierwsza tura, Rysław bodaj druga. Borysa pytałem na Twitterze, to też będzie ogrywał. No nic, czekać tylko na opinię jakie będą po ograniu. Do premiery już blisko.

Nowe wymagania sprzętowe. Bardziej szczegółowe wymagania systemowe i presety, w tym średnie i ultra, w późniejszym terminie, po zakończeniu ostatecznych procesów optymalizacji.

Od 31 sierpnia zaczynam urlop a 3 wrzesnia mam urodziny,no wiec jak tu sobie takiego prezentu nie sprawic🤣Nie do konca mi pasuje system czasu bo znajac siebie to bede chcial zrobic wszystko a takie zastanawianie sie czy dana misje robic ,czy jednak czas trzymac na kolejne to troche moim zdaniem slabe,jednak lepiej by bylo gdyby zablokowanie/odblokowanie zadan polegalo na naszych wyborach bez tego czasu.A tak ogolnie to wyglada ze bedzie dobra gra i do tego moze byc fajny klimat bo maly swiat a wypelniony po brzegi zawartoscia.
Czekam, zapowiada sie zacnie. Jedyne co obecnie budzi moje watpliwosci, to ten nieszczesny system wiedzminskich, przepraszam - wampirzych zmyslow. Trzeci wiesiek zmeczyl okrutnie bezmyslnym bieganiem za jaskrawymi sladami. Wlasciwie kazdy quest sie na tym opieral. Mam nadzieje, ze zbuntowane wilki znajda jakas rownowage i nie zamecza ta mechanika.
Całkiem wcześnie względem premiery :o
Oby to oznaczało że dowiozą bez konieczności dokarmiania sekty "no preorders" ;)
Twórcy potwierdzili brak denuvo.
https://mp1st.com/news/the-blood-of-dawnwalker-wont-use-denuvo-secret-quests-confirmed-no-mini-games
A do tego jeszcze to:
Reżyser Konrad Tomaszkiewicz potwierdził w wywiadzie dla Eurogamera, że gra ukaże się na fizycznym nośniku i będzie zawierać kompletne dane, a łatka premierowa będzie zalecana, choć nie wymagana, do uruchomienia tytułu. Mówiąc krótko: kupujecie pudełko, wkładacie płytę do napędu i gracie.
https://www.eurogamer.net/blood-of-dawnwalker-released-on-disc
Dzisiejszy zwiastun, ale w Polskiej wersji. Kurde, Jacek Mikołajczak brzmi tutaj świetnie.
https://x.com/Urban_WKS1947/status/2080679313179885734
Oglądałem ostatnio fragment z gry jeden z nowszych i troche jedna rzecz mnie rozbawila.Gdy Coen wbija sie w szyje gosca ktory nosi hełm z kolczym kołnierzem,az mnie zęby zabolały jak on sie w tą kolczugę wbił😂A tak na poważnie to chętnie zagram mimo ze caly czas sie obawiam tego systemu czasu ale za to moze byc bardziej RPGowo niz w W3 .Oby gra okazala sie przynajmniej dobra.
Oto wszystko, co musicie wiedzieć o głównych elementach i mechanikach The Blood Of Dawnwalker.
https://www.youtube.com/watch?v=Lyqm6Y5pBms&lc=Ugxkk5ASSsqpFLfkpqd4AaABAg
The Blood of Dawnwalker
- Download size : 50.505 GB
- Version : 01.001.000
- Pre-Load : September 1
- Release : September 3
𝐑elease time: Midnight
Jeżeli chodzi o konsole.
Mnie ciekawi jak z optymalizacją będzie, pewnie z włączonym FG x4 to na 1440p nawet na RTX 2060 poleci xD.

Patrząc na SteamDB, to już kopie do recek rzeczywiście musiały wczoraj zostać wysłane. Ciekawe kiedy spadnie embargo?
Ciekawe czy mój RX 580 byłby w stanie to uciągnąć. Pewnie nie, ale człowiek się łudzi.🙄

Nowe, szczegółowe wymagania sprzętowe.
Teraz jeszcze twórcy dopisali na twitterze, że jeżeli chodzi o jakość DLSS/FSR i XeSS, to na balans rekomendowane jest ustawienie.
I to mnie się podoba.Żadne kosmiczne wymagania nawet do ultra a graficznie z tego co widziałem na zajawkach jest elegancko.W 1140 pewnie spokojnie zagram w max ustawieniach.I to cieszy ze sa jeszcze twórcy co myślą o graczach a nie zabawach w technologie.
Premiera ma być o północy z 2 na 3 września. Myślicie, że kolekcjonerka od Bandai Namco może przyjść 2 września? czy jednak dopiero 3?

Dodaję, bo może ktoś się wybierze jak jest z Warszawy i nie wiedział.
Tutaj darmowe bilety do pobrania:
Żałuję, że tak daleko mieszkam - ale z tego co pamiętam i oglądałem na YouTube, to premiera Wiedźmina 3 wtedy była udana, była pogadanka z aktorami dubbingowymi i chyba z samymi twórcami. Tutaj pewnie będzie podobnie, bo marketingiem też ludzie od Redów się zajmują.
EDIT-I powiem Ci ze od dawna nie zbieram pudelek ale jesli dalo by rade kupic gre z autografami to chyba bym sie skusil.
Oto zapis z konsoli dla The Blood of Dawnwalker, prezentujący tryby jakości grafiki na PS5, PS5 Pro i Xbox Series X.
https://www.youtube.com/watch?v=6bm4fZjxeJk
Trochę podpytałem Rysława dzisiaj u niego na streamie jak mu działa Dawnwalker na PC, to powiedział, że w 2k na ultra trzyma mu sztywno 60 klatek, no ale sprzęt ma dość mocny, więc to w sumie żaden wyznacznik.
RTX 4080 i i7-13700KF on ma.
Zaktualizowany zapis z konsoli dla The Blood of Dawnwalker, prezentujący tryby Performance i Quality na PS5, PS5 Pro i Xbox Series X.
https://www.youtube.com/watch?v=-MnKXBOElpc

Harmonogram globalnej premiery.
Na PC gra zostanie wydana w każdym regionie o północy czasu CEST (UTC+2, czas warszawski).
Na konsolach gra zostanie wydana w każdym regionie o północy czasu lokalnego – z wyjątkiem Australii, Indonezji i innych krajów z wieloma strefami czasowymi, gdzie premiera nastąpi o północy czasu stolicy; oraz Ameryki Północnej i Południowej, gdzie premiera nastąpi o północy czasu EDT (UTC-4, czas nowojorski).
Na Steamie oraz konsolach grę będzie można pobrać 48h przed planowaną premierą.
No to jutro spada embargo na recki. Stawiam na GOL-u bezpieczne 8/10. Oby optymalizacja na PC dowiozła, a o resztę to jestem dziwnie spokojny.
mialem zaczac ogrywac Crimson Desert ale teraz to nie wiem czy nie poczekac na wampirki najpierw.
Ciekawe czy gra zaoferuje dobre opcje do wielokrotnego przechodzenia.

Z optymalizacją, to się nie popisali! Do 1080p - 60 FPS (Ultra), potrzebna karta pokroju RTX 5080! Wymagania które podawali przed premierą, mają się nijak do rzeczywistości! W natywnym 4K (Ultra), nawet RTX 5090 klęka i wypluwa ledwo 50 FPS! XD
Przypominam, że system, gdy miales okreslona ilość czasu na zadanie główne był w Falloucie 1, i nie byl to akurat feature, ktory przetrwal i dobrze sie zestarzał.
Dlatego myślę, że Bloodwalker to może być zajebista gra, ale ten system akurat nie jest wcale jego główną zaletą.
Wydajność, przegląd i porównanie ustawień graficznych
https://en.gamegpu.com/test-gpu/rpgrolevye/the-blood-of-dawnwalker-obzor-i-sravnenie-graficheskikh-nastroek
Spoiler: Gra nie należy do "najszybszych".

Jedna z najwyższych cen na świecie. Nie popieram i z tego powodu nie zagram na premierę. Mogli zainterweniować u Bandai aby przelicznik był dla nas bardziej sprawiedliwy. Ta gra nie powinna kosztować więcej niż 200 zł.
Jak myślicie, czy jutro o północy podczas premiery wejdzie od razu zapowiadany day 1 patch? I ciekawe co poprawi oprócz optymalizacji
Powiedzenie "Już po ptokach" - idealnie tutaj pasuje! XD
Masz jeszcze coś do powiedzenia? Przy okazji, możesz sobie wygooglować, co znaczy "efekt placebo", to najbardziej tutaj pasuje! XD
https://youtu.be/nQrr_gWsFN8?is=wJChhj6UjWQHIfYY
[SystemSettings]
r.AllowHDR=1
r.HDR.EnableHDROutput=1
r.HDR.Display.OutputDevice=5
r.HDR.Display.ColorGamut=2
Jeśli wyświetlacz obsługuje 2000 nitów lub więcej, zmień tryb na tryb wyjściowy 2000 nitów r.HDR.Display.OutputDevice6
Wystarczy to dodać, zapisać i zaznaczyć plik tylko do odczytu!
Już windowsowy "Auto HDR", jest dużo lepszy, ale ten znowu działa z jeszcze mniejszą ilością gier, co RTX HDR

Zaraz padnę, zobaczcie w jaki sposób, chłopy z Rebel Wolves, zrobili tryb wydajności na PS5! Po prostu wykarczowali las i gitara! Było i nima! XD.
Cały materiał tutaj > https://youtu.be/0nlX3axg-Yw?is=8RGrnEC9PpN9i74n
Zagram na premierę ale ciekaw jestem czy ogarną ten tryb jakości z czasem bo to ze 70% roślinności wycinają nie jest normalne

Czas się zameldowac
Dziś kupiony preorder pudełko na PS5, jutro chyba będzie grane, liczę na fajny klimat.
Pytanie offtop: czemu tu nie ma w serwisie gry Orbitals na NS2? Jak śledzę listę premier to większość gier przeważnie tu jest.