Przecież to jest hardkorowy test, bez wyłączania telewizora. Kto normalny ogląda przez 10000 godzin bez przerwy to samo, albo gra w jedną grę przez tyle czasu bez wyłączania telewizora ?
Bez przesady, wyolbrzymianie problemu. Papatrzcie na test, telewizory wyświetlały kanał informacyjny z paskami z podświetleniem na maks przez 10tys godzin. To daje 5 lat ogladania jednego programu po 5h dziennie jeszcze pewnie w trybie sklepowym jasność na max. Kto kupuje oleda żeby oglądać tvp info całymi dniami? Mam oleda już 6 lat, dziecko ogląda bajki, czasem pogram na konsoli, jakieś mecze w tv, streamingi i zero oznak wypaleń i zużycia. Musiałbym sprawdzić bo dawno tego nie robiłem ale na pewno przekroczyłem licznik kilku tys godzin
Mam LG OLED77G23LA 77 od kilku lat, glownie sluzy do grania i ogladania seriali i filmow, nie ma okazji do wypalenia sie loga stacji telewizyjnej, bo nie mam zwyklej tv. Ale w takim halo infinite spedzilem 880h, w bf6 blisko 600 i zadnych sladow wypalenia HUD nie ma. Nie wiem co trzeba robic, zeby wypalić slady 🤔
Dlatego miniled tv all the way. Kontrast miazga, jakosc obrazu i kolorw mega, a nie ma sie z tylu glowy "bo mi sie wypali ten fragment ui z gry".
Mini-ledy i mikro-ledy to najlepsze matryce, zwłaszcza te z wysokim wskaźnikiem kontrastu. Czernie niemal jak na OLEDach a jasnością znacznie je przebijają. O różnicach cenowych nawet nie mówię bo dobrego mini-leda można dostać za połowę ceny OLEDa. No i nie trzeba się martwić wypaleniami ekranu.
Dla mnie wybór prosty - druga opcja zawsze jest lepsza. Blooming to i tak rzadkość, ale nawet jak się pojawi, to nie razi tak bardzo jak wkurzające agresywne przyciemnianie do tego stopnia, że czasem prawie nic nie widać.
Pytanie tylko czy ta technologia faktycznie jest tak trudna do opanowania czy to celowy zabieg, że niby udają że coś robią by w rzeczywistości nic nie robić aby szybciej się zużywały licząc że klient kupi kolejny. Bo inne matryce mimo że odstają jakością ekranu potrafią jednocześnie być nieskazitelne przez wiele wiele lat.
Natomiast motorem napędowym OLED jest piękny obraz, który mimo swojej największej wady przyciąga ludzi do kupowania kolejnych takich telewizorów czy monitorów. Choć Mini/Mikro-LED mocno zaczyna podgryzać rynek większą trwałością i również świetną jakością.
Telewizor czy monitor zdąży dwa razy zdechnąć śmiercią naturalną albo wymienisz go ze starości nim zauważysz efekty tego "wypalania". W tych samych testach od RTINGS, niektóre mini-ledy (czy nawet zwykłe ledy) dociągają już pod 20k godzin, a panele dalej wyglądają prawie jak nowe.
Ja jestem ciekaw jakie są różnice w tym kontekście pomiędzy matrycami dla TV a monitorów. Bo sam test dotyczył telewizorów, a to jednak w czasie używania OLED-a do pracy z komputerem jest zdecydowanie gorsza sytuacja.
Jednak z 12h dziennie siedzę przy tekście i stronach www, więc deczko obawiałem się OLED-a.
A co do ekranów na szczęście na rynku mamy wybór i każdy znajdzie coś dla siebie, najbardziej jedynie są pokrzywdzeni fani kineskopów bo ich już nie produkują. Dlatego czasem mnie to irytuje jak ludzie piszą że IPS to do muzeum bo nie pasuje im do światopoglądu, ale skoro jest na nie popyt i mają bardzo dobry współczynnik cena-jakość więc co komu to przeszkadza?
Przecież to jest hardkorowy test, bez wyłączania telewizora. Kto normalny ogląda przez 10000 godzin bez przerwy to samo, albo gra w jedną grę przez tyle czasu bez wyłączania telewizora ?
Bez przesady, wyolbrzymianie problemu. Papatrzcie na test, telewizory wyświetlały kanał informacyjny z paskami z podświetleniem na maks przez 10tys godzin. To daje 5 lat ogladania jednego programu po 5h dziennie jeszcze pewnie w trybie sklepowym jasność na max. Kto kupuje oleda żeby oglądać tvp info całymi dniami? Mam oleda już 6 lat, dziecko ogląda bajki, czasem pogram na konsoli, jakieś mecze w tv, streamingi i zero oznak wypaleń i zużycia. Musiałbym sprawdzić bo dawno tego nie robiłem ale na pewno przekroczyłem licznik kilku tys godzin
Pozdrawiam
Ja wypaliłem dwa QD-OLEDy Sony Bravia XR A95L - tzn. pierwszy miał tzw. zablokowany pixel i mi go wymienili po czterech miesiącach ale przy okazji wypaliło mi się logo, zgar i pasek stacji informacyjnej, ale wtedy miałem jasność na 35%, za drugim razem dałem jasność na minimalną ale opcję luminacja szczytowa SDR dałem na wysoka, bo jestem osobą słabowidzącą i wypaliło mi się już tylko logo. Teraz wiem, że do stacji informacyjnych trzeba sobie ustawić osobny profil i wyłączyć tam wszystkie opcje związane z jasnością ale wcześniej o tym nie pomyślałem ;)
Obecne telewizory to gówno, nieważne, czy OLED czy LCD, oba padają po 2-3 latach, akurat jak się kończy gwarancja. Jak ktoś ma stary typ, to mu się prędko nie popsuje. Ja jadę na jakiejś Bravii od 15 lat i działa jak nowa.
Problem występuje przy nieodpowiedzialnym użytkowaniu, a nawet wtedy objawia się dopiero po 10 tys. godzin. Przeciętny Polak ogląda telewizję średnio 4 godziny dziennie, co daje prawie 7 lat. Wypalenie po 7 latach oglądania non stop jednego kanału na najwyższej jasności. Ciekawe o ile można przesunąć w czasie wypalenie jeśli ogląda się dwa kanały, trzy kanały albo obniży jasność o 30%? Pewnie podskoczy do 20 lat. I teraz pytanie: kto wymienia telewizor dopiero po 7 lub więcej lat?
Mam LG OLED77G23LA 77 od kilku lat, glownie sluzy do grania i ogladania seriali i filmow, nie ma okazji do wypalenia sie loga stacji telewizyjnej, bo nie mam zwyklej tv. Ale w takim halo infinite spedzilem 880h, w bf6 blisko 600 i zadnych sladow wypalenia HUD nie ma. Nie wiem co trzeba robic, zeby wypalić slady 🤔
Rodzice mają chyba z 20 letnią plazmę (niby się mega wypalały), codziennie oglądają TV i to sporo i zero problemów (nawet robiłem w zeszłym roku test czy nie ma wypaleń). Ot telewizor w zacienionym miejscu i nigdy nie żyłowany.
Inne ekrany mają problemy z lampami. Powyżej 5 lat to często juz spore zużycie.
Kolejny raz chore testy z jasnością 100%.
Na Led też tyle używamy?
Na OLED mam ustawione 40%. Mam 3 lata gwarancji. Z Freesync działa tylko przesunięcie pikseli i odświeżanie co 4h [16h konieczne].
Zbyt krótko posiadam zarówno TV (rok i 4 miesiące) jak i monitor OLED (5 miesięcy) żeby coś w ogóle miało się wypalić, nie mniej zbytnio się nie obawiam. Nie oglądam jednego i tego samego przez kilkanaście godzin ciągiem, do tego w obydwóch urządzeniach mam ustawione czyszczenie pikseli raz na dobę.
Za parę lat może użyję złotej łopaty i wrócę z większą ilością informacji :D
Test był ekstremalny, to raz. Po drugie, kupując OLED-a liczysz się z ryzykiem wypalania, bo to jest cecha tego rodzaju wyświetlaczy. W zamian dostajesz piękny obraz, któremu nie dorównują inne rodzaje matryc.
Co do pogoni za coraz większymi jasnościami, to tu się zgodzę - głupota. Nie ma jednak problemu, bo można ją zmniejszyć w ustawieniach obrazu. Ja swojego OLED-a na co dzień użytkuję z jasnością pikseli ustawioną na 25%.
Przeczytałem kolejne komentarze w tym wątku i jednak się cieszę że na razie omijam OLED z daleka wybierając inne typy ekranów. Pozostałe ekrany z tego co widzę w tym mój (tak, mam znienawidzone IPSy możecie się już śmiać) są całkowicie bezobsługowe, a tutaj czytam o jakiś ciemnych motywach, obniżaniu jasności i innych pierdołach żeby przypadkiem coś się nie wypaliło lub pixel nie zaczął świecić. Też miałem przyjemność widzieć zużyte matryce OLED jak choćby Nintendo Switch mojej koleżanki przez co również jestem zadowolony że mam v2 czy telewizor kuzyna. Ja OLED mam tylko w swoim srajfonie i tak, to bardzo ładny ekran a raczej był przez pierwszy rok używania bo niestety co rok widzę że jego kondycja jest gorsza i już nie robi takiego efektu jak świeże telefony tej samej marki czy konkurencji.
Oczywiście nie szkaluję tej technologii bo obraz ma przepiękny i sam lubię obejrzeć na takim czymś film czy pograć. Ale jeśli w przyszłości nic się z tym nie da zrobić lub wymyśleć coś lepszego o tych samych parametrach to wolę bezobsługowe wyświetlacze które posłużą dłużej i nie będą mnie irytować swoimi wadami. No i przede wszystkim nie będę się martwił że zapomniałem wyłączyć TV na programie z paskiem 🤪
Kolego przełam się. Naprawdę warto :)
Jeśli ktoś siedzi np 4h dziennie to w zasadzie zalapie się na jeden cykl odświeżania [msi].
A jeśli więcej, to nie wiem jaki problem zmienić ekran po 3-5 latach.
Przy formacie 21:9 , 32:9 i tak zwykły led sam się dyskwalifikuje
Tak się bałem wypalenia, że kupiłem led i po 2 latach się spaliło podświetlenie i były czarne plamy na ekranie XD od tamtej pory kupiłem oledowy monitor i tv które mają już po kilka lat ciągłego grania i oglądania i nie ma nic nawet na test paternach. Prędzej będę wymieniał na nowsze modele niż to się zdąży wypalić. Mój tel ma oled od 2019 roku go mam i się wypaliło tam gdzie pokazuję godzinę, baterie i powiadomienia. I co z tego jak nie widać tego i tak w normalnym użytkowaniu. Odradzałbym oled tylko i wyłącznie jak ktoś serio chce kupić ekran na np. 10 lat i wierzy, że się nie zepsuje mu z innych powodów XD a tak to brać oledy i się nie przejmować. Podświetlenie każdego piksela z osobna plus czas reakcji jest tego wart.
Burze niektórym światopogląd ale lekko wypalony OLED normalnie śmiga i wkurza to tylko na meczach. Mam c9 wypalone z TVNowej śniadaniowymi i oglądając filmy nie widać tych wypaleń. Myślałem o wymianie ale szczerze to nie jest to na tyle uciążliwe żebym się spieszył myślałem że będzie gorzej. Srebrzenie I nierówna podświetlona matryca to ta sama skala co oledowe wypalania.
mam oleda LG od 4 lat. służy mi głównie do grania. Mam już powypalane wszystkie ikonki na pasku start, mimo ze mam go ustawionego na ukrywanie się.nigdy wiecej oledów!
Może wrzuć foto jak to uchwycisz.
5 wypowiedzi przez 3 lata nie dają wiarygodności temu co piszesz. Tym bardziej że niby głównie grasz...
Dużo zależy też od konkretnej matrycy. Sam mam przy komputerze Oled Philipsa na matrycy JOLED (bezpośredni druk i układ RGB) i w salonie WOLED z wyższej półki (też Philips) i jeżeli któryś mi się wypali to na 99% będzie to ten z TV... i to nawet mimo, iż nie jest używany nawet w 1/4 tyle co ten w komputerze. Ogólnie JOLED poza dużo lepszym obrazem, brakiem tego badziewnego "10% okienka w pełnej jasności" po prostu się totalnie nie grzeje - przy ostatnich temperaturach miałem prawie 30*C w pokoju i monitory miał temperaturę otoczenia, gdy TV potrafi być bardzo gorący nawet w normalne dni, a niestety to właśnie temperatura (plus ta skrajna jasność) działają na niekorzyść ekranów OLED.
Przykładowo kumpel, który pracuje jako kierowca i używa telefonu jako nawigacji (Samsungi z serii S). Wcześniej trzymał go na szybie i średnio po roku, półtorej miał już delikatne ślady wypaleń - po prostu się tam przegrzewały. Wystarczyło, że przeniósł go niżej na deskę rozdzielczą przy kratce nawiewu i od tamtej pory ponoć zero problemów.
Także jeżeli ktoś nie ustawia maksymalnej jasności i nie naraża ekranu na wysokie temperatury, to raczej będzie mieć spokój na długie lata.
Producenci jak Asus, Msi, Gigabyte, Dell, Aoc, częściowo Acer dają 3 lata gwarancji na Oledy.
Obecnie LG w promocji daje 37 miesięcy.
To się chwali i świadczy o coraz lepszej wytrzymałości na poziomie IPS, VA i TN
Raczej nigdy producenci nie stosują tej metody. Z chęcią przytulę nowy drogi model za dwa lata.
Prowadzone są statystyki awaryjności. Nie bez potrzeby.
Więc wcale by mnie nie zdziwiło że czas działania OLED idealnie pasuje producentom, bo wiadome że część będzie używać aż całkowicie zajedzie. Ale sam mam w rodzinie osoby co wymieniają często co trzy lata kiedy im się logotypy kanałów wypalają lub na krawędziach matryca postrzępiona.
OLED piękna rzecz, ale pod wieloma względami tak niepraktyczna że nawet do telewizji się nie nadaje. Tylko gierki, strumieniowanie lub DVD/BD.
Sprawdziłem mój ponad 8500h i jest git
Żal mi tych wszystkich forumowych i YouTub-owych "ekspertów" którzy rzucili się i polecali pierwsze OLED-y które nie dość, że były syfem w porównaniu do tego co jest teraz to nie dość, że "ekspercili" polecali ten syf to jeszcze zaraz ten syf już zdążyli wymienić 2 lub 3 razy na lepszy model bo co kilka miesięcy wychodzi coś nowszego z tą technologią, także słuchajcie "ekspertów".