Zdecydowanie Death stranding i Planet of Lana. Legend of Khiimori do obserwacji i dopiero gdy wyjdzie z wczesnego dostępu.
Mnie gameplay nie zachwycił, wygląda po prostu w porządku. Słusznie jednak, że twórcy nie ulegają presji graczy aby jak najszybciej wydać grę. Niech pichcą tak długo jak potrzebują żeby na premierę była jak najbardziej dopracowana. Gracze raczej na brak gier nie mogą narzekać, co najwyżej niektórzy mogą być jedynie zniecierpliwieni.
Zapowiada się interesująco. Trochę przypomina mi Niezwyciężonego. Jeśli choć w połowie zarówno forma, jak i geneza obcych będą tak dobre jak u Lema i Starward Industries, to na pewno będzie ciekawa gra.
To, co świetnie sprawdziło się w pierwszych sezonach Stranger Things, niekoniecznie sprawdzi się gdzie indziej, a już na pewno nie w takiej serii. Obcy to film z ciężką i mroczną atmosferą, a obsadzenie nastolatków w głównych rolach w Romulusie zwyczjanie trywializuje historię i nadaje całości zbyt lekki ton. Chętnie obejrzę kolejny film z serii, nawet w konwencji współczesnego slashera z dobrymi efektami specjalnymi, naprawdę mam jednak nadzieję na dorosłą obsadę.
Prometeusz i Przymierze bardziej do mnie trafiły ponieważ jestem fanem dobrego kina sci-fi, a pozostałe filmy z serii traktuję bardziej jak horrory (za wyjątkiem Obcy: Ziemia, z którym mam trudność jeśli chodzi o jego klasyfikację, chyba jednak najbliżej mu do tragikomedii). Będąc też sympatykiem twórczości Beksińskiego oraz HR Gigera, nie mogłem nie zagrać w Scorn. Pod względem artystycznym gra jest fenomenalna - zdecydowanie polecam! W zeszłym roku odwiedziłem również bar Gigera, a w tym planuję zobaczyć jego muzeum :)
Niestety ze względu na profesjonalizację rynku oraz związaną z tym rosnącą liczbę producentów notowanych na giełdzie, gry wydawane są zgodnie z wewnętrznymi harmonogramami. Opóźnienia nie powinny jednak stanowić większego problemu z perspektywy gracza, ponieważ większość z nas ma swoją „kupkę wstydu”. Duża liczba błędów w nowych grach to jeden z powodów, dla których wybieram kilkuletnie tytuły.
Właśnie żartowanie z bycia syntetykiem to jeden z zabawniejszych momentów całego materiału. Dobrze pokazuje jego nieumiejętność odczytywania sytuacji, w których się znajduje. Serial oglądałem głównie ze względu tę postać, a po jej odejściu wyraźnie stracił na jakości. Ostatecznie oceniłem na go 7.
A jutro? www.filmweb.pl/news/Seedance+2.0+od+ByteDance+wywo%C5%82uje+burz%C4%99.+AI+stworzy%C5%82o+walk%C4%99+Tom+Cruise+vs+Brad+Pitt-165167
Ciekawe podejście. Gry przed którymi spędziłem najwięcej czasu (będąc jeszcze nastolatkiem) są odpowiednio na miejscach 161 i 43 :) Większość jednych wakacji spędziłem przed KKnD, ta gra jednak widać nie zdobyła szerszego uznania.
Obejrzałem filmik, który poniżej podlinkowałeś (spojler: autorstwa mizogina). Diagnoza stanu współczesnych gier na tyle mnie zaintrygowała, że obejrzałem go w całości. 20:05: "two of the characters are chicks which I don't mind as long as they are hot or serve a purpose". Ciekaw jestem, jaką rolę w jego wizji miałyby te postacie pełnić..
Skradanki to nie moja bajka, ale ze względu na oryginalną perspektywę oraz ciekawą oprawę graficzną najchętniej wypróbowałbym Styx'a.
Planowałem kupić córce Hogwarts Legacy / Lego HP Collection gdyż jest fanką Harrego Pottera. Wspina się też od jakiegoś czasu i w związku z tym ta gra też zwróciła moją uwagę. Obecnie, widząc świetne opinie właśnie ku niej bardziej się skłaniam.
Właśnie kupiłem Niezwyciężonego - zacznę ogrywać gdy skończę czytać książkę. Książka jest fenomenalna, jestem więc mocno podekscytowany tą grą :)
Ciekawy jestem kto jest docelowym odbiorcą takiej "gry", która nieodpowiedzialnie epatuje brutalną i bezsensowną przemocą.
Muzyka była genialna (choć to zdecydowanie nie moje klimaty) i idealnie pasowała do nielegalnych wyścigów po ulicach miast. Dodatkowo wyścigi samochodowe to nie był mój gatunek (zdecydowanie preferowałem wówczas RTSy). NFS: Underground był jednak niesamowicie grywalny, dzięki czemu spędziłem z tą grą dość sporo czasu.
Muzyka była genialna (choć to zdecydowanie nie moje klimaty) i idealnie pasowała do nielegalnych wyścigów po ulicach miast. Dodatkowo wyścigi samochodowe to nie był mój gatunek (zdecydowanie preferowałem wówczas RTSy). NFS: Underground był jednak niesamowicie grywalny, dzięki czemu spędziłem z tą grą dość sporo czasu.
Super, dzięki wielkie Panowie
Czy możecie polecić jakąś wyścigówkę dla 8-latka? Nie jest to mój gatunek więc zupełnie nie mam rozeznania. Ze względu na brak punktu odniesienia syna do innych gier, nie musi ona mieć najwyższych ocen na Steamie. Najważniejsze jest aby poziom gry oraz obsługi był do ogarnięcia dla małego dziecka. Obecnie jest kierowcą ciężarówki w ETS2 :) ale wspominał też coś o BeamNG.drive więc czekam na jakąś fajną promocję. W co grają wasze dzieci?
Muzyka była genialna (choć to zdecydowanie nie moje klimaty) i idealnie pasowała do nielegalnych wyścigów po ulicach miast. Dodatkowo wyścigi samochodowe to nie był mój gatunek (zdecydowanie preferowałem wówczas RTSy). NFS: Underground był jednak niesamowicie grywalny, dzięki czemu spędziłem z tą grą dość sporo czasu.
Bardzo dobrze! Wielu ludzi niestety zapomniało co to zwykła ludzka przyzwoitość. Ja odkąd pamiętam wspieram WOŚP, a od kilku lat również różne zbiórki na siepomaga. Pamiętam też gdy po wybuchu wojny w Ukrainie, 11 bit studios zdecydowało się przekazać środki ze sprzedaży gry This War of Mine na wsparcie Ukraińców. Gra jednak ciągle czeka na swoją kolej :)
MIO dodane do obserwowanych — zapowiada się ciekawie zarówno pod względem graficznym, jak i tematycznym. Przez ręcznie rysowaną oprawę kojarzy mi się z Ori and the Blind Forest, które obecnie ogrywam. Oprawa audio-wizualna w Ori jest rewelacyjna. To również moja pierwsza metroidvania i muszę przyznać, że bardzo przyjemnie spędzam przy niej czas.
W tamtym czasie nie grałem już w gry. Dopiero ostatnio zacząłem nadrabiać zaległości, ale bardzo powoli ze względu na brak czasu. Mass Effect od jakiegoś czasie jest już na moim radarze. Mam nadzieję, że w tym roku się uda :) Wiedźmin natomiast to nie moje klimaty, wolę sci-fi. Gorąco polecam Expanse - książki oraz serial - absolutne mistrzostwo.
Nie rozumiem zachwytów nad tym filmem. Jest odtwórczy i nie wnosi niczego nowego do uniwersum. Chociaż i tak jest lepszy aniżeli serial..
Szczerze natomiast polecam Scorn'a dla fanów Gigera i Beksińskiego. Niesamowicie klimatyczna gra.
Ja gry kupuję w zasadzie tylko na GOG-u. Możliwość grania offline jest dla mnie kluczowa. Gdybym był fanem Anthem'a byłbym teraz niepocieszony.. A gier nie planuję ani sprzedawać ani wypożyczać. Mam więc nadzieję, że GOG będzie się rozwijał i uzupełniał swoją bibliotekę i to nie tylko o stare tytuły i „współczesne klasyki” bo jednak wielu gier u nich nie ma.
Zgoda, serial jest fenomenalny. Niemniej zakończenie, a w jeszcze większym stopniu finałowa bitwa z Nieumarłymi, były bardzo rozczarowujące. Ich armia „maszerowała” przez wiele sezonów (w tym sensie, że zagrożenie z Północy było obecne właściwie od pierwszego sezonu), a wszystko rozstrzygnęło się w jednym odcinku.
Przypomina mi to Bastion Kinga. Po przebrnięciu przez jakieś 1200 stron dowiedziałem się, że dyktatura z Las Vegas sama się unicestwiła, tutaj do żadnej bitwy nawet nie doszło...
Bardzo chętnie zagrałbym w nowego StarCrafta, a jeszcze lepiej w kolejną odsłonę RTS-owego WarCrafta. W czasach szkolnych najwięcej godzin spędziłem przy Tides of Darkness. Pamiętam, jak nie mając jeszcze własnego PC, ogrywałem go u kolegi albo w szkolnej pracowni komputerowej — piękne czasy :)