Jak dla mnie nie pokazano tam nic zachwycającego, ale przecież nie tego oczekujemy od następcy serii ME. Prawdziwa siła tytułu powinna się objawiać w fabule, dialogach, postaciach i relacjach z załogą.
No-no, ładnie to wygląda. Choć z drugiej strony walka nieco zbyt intensywna i przez to chaotyczna, ale to jest mniej więcej to czego oczekiwałem.
Tylko graficznie, to jednak jest taka trochę Andromeda 1.50, oczekiwałem czegoś ciut lepszego. Ale i tak wygląda to bardzo dobrze.
Może będzie godny następca Mass Effecta. Szkoda, że nie będzie Polskiej wersji, no ale trudno.

No niestety ---->
Kto chce, to niech się wpisze. Chociaż wątpię, żeby to coś dało, ale może...
https://steamcommunity.com/app/3230960/discussions/0/601918324743432815/?tscn=1773852647
No dokładnie. Takie spolszczenie, to by mogło zająć z dobre 3 lata, jak nie lepiej. Cały czas mam nadzieję, że jednak bliżej premiery dodadzą nasz język, a jak nie no to cóż... zagra się i po Angielsku, bo zapowiada się bardzo dobrze ten tytuł.
Tyle języków jest, a polski jak zwykle olany... :C Taka giera przejdzie mi koło nosa :(
Wygląda jak Mass Effect. Co jest chyba dobre.
Nawet bardziej niż w Mass Effect podoba mi się założenie tej gry, że nie ma tam żadnych "obcych". Wszystkie dziwne, nieludzkie istoty spotykane w grze to albo wytwory albo ewolucja naszego gatunku pod wpływem obcych środowisk. To bardzo ciekawa wizja.
Jestem jednak ciekaw jeszcze jednej rzeczy, tym razem nie fabularnej a gameplayowej. Czy choć w ograniczonym zakresie będzie można polatać po przestrzeni kosmicznej, czy też może statek będzie tylko dekoracją i punktem szybkiej podróży jak w serii Outer Worlds. W materiałach dotyczących tej gry nie znalazłem póki co nic na ten temat.
Tak, żniwiarze byli świetni, odpowiednio oryginalni, zagadkowi i przerażający w swojej obcości. I nie byli żadnymi wariacjami ośmiornic czy owadów, jak w tanich sci-fi.
Ale wszystkie inne rasy zalatywały familarnym sci-fi z lat 50-tych. Salarianie, Asari czy Kroganie.... no nie, na Star Treka nie mam ochoty.
Generalnie większość gier sci-fi wykłada się na infantylnym podejściu do obcych i podróży w czasie.
Tutaj jeszcze wyjdą z koncepcji podróży w czasie... poprzez dylatację. To oczywiście też można strywializować, ale na razie i tak idą level wyżej w kierunku dorosłej i poważnej sci-fi niż większość innych gier sci-fi.
Wygląda przeciętnie jak dla mnie. Czekam na Mass Effect 5.
Jak dla mnie nie pokazano tam nic zachwycającego, ale przecież nie tego oczekujemy od następcy serii ME. Prawdziwa siła tytułu powinna się objawiać w fabule, dialogach, postaciach i relacjach z załogą.
Oczywiście, lepiej jak strzelanie jest dobrze zrobione, ale ostatecznie to nie ono przesądzi o jakości tytułu. Andromeda ma najlepiej zaprojektowany system walki z całej serii, ale jednocześnie jest najsłabsza merytorycznie i pisarsko. Nie jest totalną kaszaną, jak niektórzy chcą wierzyć (polecam każdemu sprawdzić to samodzielnie, bo gra kosztuje teraz grosze), ale nie jest to z pewnością poziom trylogii.
Ogólnie mam nadzieję, że pójdą w stronę ME3, gdzie model strzelania (gunplay) jest oderwany od statystyk RPG. Moim zdaniem nie ma nic gorszego, niż system oparty na zręczności (bo ostatecznie to gracz musi celować), ale przemieszany z "rzutami kością" i modyfikatorami do statystyk (patrz ME1 czy Fallout 3).
Momentami to wręcz wygląda jak klon Mass Effectów. Nawet niektóre animacje wydają się identycznie.
Oby fabularnie dowieźli i zrobili coś ciekawego z dylatacją czasu, jak obiecywali.
Nowa galaktyka zdominowana jest przez Celestiali - niejednorodną grupę post-ludzi poddanych licznym i zróżnicowanym modyfikacjom genetycznym, są to potomkowie najwcześniejszych osadników.
Dla odmiany, nasza postać pochodzić będzie z nowej fali przybyłych i w świecie gry Exodus klasyfikowani są jako Ludzie, ponieważ nie poddani zostali jeszcze modyfikacjom genetycznym albo tylko minimalnym więc nie różnią się zbytnio od tych z Ziemi. Dla Celestiali są dzikusami.
Więc na czas gry galaktyka jest mieszanką ludzi (nowo przybyłych "czystych") i post-ludzi (przybyłych wcześniej i silnie zmodyfikowanych).
Oprócz, różnych form ludzkich, są jeszcze Przebudzeni czyli przedstawiciele ziemskiej fauny poddawani różnym modyfikacjom genetycznym, np. zwiększającym wielkość, siłę, inteligencję do poziomu ludzkiego, itp.
---
To tak pokrótce.
I mam wrażenie, że tym razem historia jest znowu podobna, bo Exodus jest takim Mass Effectem bez licencji, zwłaszcza, że ponownie ekipa byłego Bioware nie mogła zrobić "swojego" Mass Effecta pod skrzydłami Bioware/EA, tak więc oddzielili się i robią Exodus.
Osobiście bardzo im kibicuję, bo naprawdę czuje się klimat Mass Effecta, pomimo, że gra ma trochę inne założenia.
Ale zgodzę się, że Mass Effect mocno do KotOR-a nawiązywał konstrukcją - statek baza, załoga, kilka planet, rozgrywkę popchnięta bardziej w kierunku akcji, jeszcze bardziej filmowego dialogi itp.
[link]
Ja się nie martwię o to bo widząc i słysząc ich podejście do materiał oraz doświadczenie jakie mają.
Niech na dobrą monetę bedzie fakt ze ludzie odpowiedzialni za najlepsze części battelfilda twórcy odeszli i założyli swoje studio a dziś dali nam taką grę jak ARC Raiders. Kolejni twórcy odeszli z CD Projekt Red Tomaszkiewicz z innymi chca nam dac Wiedzmina 3 na sterydach czyli Dawnwalkera.
„Po owocach ich poznacie” (Mt 7,16-20)
Ja muszę pójść pod prąd... Całkiem niedawno odświeżyłem sobie ME grając w EE na PS i muszę powiedzieć, że jakiś mało taki massefektowy ten Exodus, a przynajmniej ten gameplay i... dobrze, ja nie chcę klona Mass Effect tylko grę z własną tożsamością i klimatem czerpiącą z ME to co najlepsze (bohaterowie, dialogi, klimat odysei kosmicznej i potężne fiction w science) :)
Ja natomiast muszę nadrobić zaległości i wreszcie zagrać w ME. Na szczęście mam jeszcze trochę czasu.
Via Tenor
Przesyt bardzo podobnych do siebie dźwięków, ME jednak jest w tej kwestii bardziej stonowany.
Fajnie gdyby ktoś się pokusił wydać na polskim rynku książki Petera F. Hamiltona wprowadzające do uniwersum gry. Jest już "Archimedes Engine", w czerwcu ma wyjść "The Helium Sea". MAG kiedyś wydawał Hamiltona, ale obecnie pewnie by się o to nie pokusili. Insignis jest kojarzone z wydawaniem książek osadzonych w growych uniwersach.
WotC chcą przekuć Exodus w dużą franczyzę. Gra komputerowe, książki, w produkcji jest też RPG.
Wydaje mi się, że Exodus i tak okaże się flopem. Nie wiem, jaki jest budżet, ale sci-fi sprzedaje się znacznie słabiej od nawet generycznego fantasy. Gry sprzedaje hype, a o tym tytule jest mimo wszystko za cicho.
Popieram, niech wywalą ten hak, to nie gra o Tarzanie, nie współgra z resztą kosmicznych technologii...
Tymczasem patrząc na założenia fabularne i design nawet nie ma podjazdu do serii ME.