Jeden stan na 50 tam, więc zanim takie prawo dojdzie do nas, to nas już pewnie nie będzie.
Nie licząc tego, że nasi deweloperzy i polska branża gamedev mają mało gier online albo nie mają ich wcale, więc nas ten problem i tak za bardzo nie dotyczy.
Ale takie EA będzie musiało mieć się na baczności w przyszłości, szczególnie po sytuacji z Anthemem - ledwie 4–5 tygodni temu wyłączyli serwery gry po zarobieniu milionów dolarów na sprzedaży i mikropłatnościach.
Chopie, ta inicjatywa wyszła z Europy, już byli z tym w parlamencie. Jest wręcz przeciwnie, w EU będzie to latwiej przepchnąć niż w ameryce.
Przeczytaj artykuł albo obejrzy filmik zrozum co tam
jest mówione i pisane i wtedy dopiero pisz, chlopie.
chyba dokładnie było to ze
Amerykanin Ross Scott przemawiał w Parlamencie Uni Europejskiej !
i to było pierwsze .
W całej tej inicjatywie chodzi o gry online i gry które wymagają połączenia z internetem.
Tak mi napisał ChatGPT, więc nie wnikam już kto, jak, gdzie i dlaczego.
W artykule nie ma nic o Europie ani o tym, kto lobbował za tą inicjatywą. Jest natomiast o dbaniu o klienta, który wydał swoje pieniądze na grę online, a potem deweloper wyłączył serwery bez żadnego zwrotu pieniędzy.
Chodzi o to, że masz grę, w którą nawet już nie grasz, bo jest stara, nudna albo wyszła z mody, ale to nadal nie ma znaczenia - zapłaciłeś za nią legalnie. A wydawca po prostu bierze twoją kasę i usuwa grę. Potem w bibliotece - w tym przypadku już nie Origin, tylko EA App zostaje puste miejsce. No i pojawia się pytanie: gdzie są te pieniądze?
No właśnie… aaa poszły się jeb.
Masz zerowe pojęcie o temacie, dlatego jakakolwiek dyskusja z tobą nie ma sensu.
Poczytaj to się dowiesz o co chodzi, narazie wypisujesz bzdury.
Odejdź już obejrz filmik i przeczytaj zrozum i wtedy sie udzielaj.
Masakra. Że się tak wyrażę..
Ten cytat jest potwierdzeniem obaw, że AI może doprowadzić do regresu intelektualnego ludzkości.
Tak jak
ojej, nasz 15 latenie gry, które za 2 zł można kupić. Olaboga, co to będzie, co to będzie.
To się nazywa pazerność, zarobiliśmy masę kasy na danej grze za którą gracze zapłacili. Ale nam się już nie chce więc ją wyłączymy i wam zabierzemy, a wystarczyłoby faktycznie dać narzędzie do stawiania własnych serwerów i niech gracze już we własnym zakresie się bawią.
Ale wiadome że tak nie może być, bo jak oni mogliby się dalej bawić kiedy my na tym nie zarabiamy. Firmy tego pokroju to Janusze na osiem tysięcy jednostek.