Gra zapowiadała się interesująco dopóki nie zobaczyłem trailera - wszystko zbudowane z sześcianów jak w Minecrafcie. Tiny Glade natomiast wygląda ciekawie.
W Tiny Glade sprytnie ukryto segmenty, ale też zwróć uwagę na skalę.
Poza tym tak jak nie lubię pixel- i voxel-artu, tak w wypadku Town to City, podobnie jak w ich poprzedniej produkcji z pociągami, dzięki palecie barw i ogólnie pojętemu designowi wszystko wygląda naprawdę uroczo.
Kiedyś dawno temu grałem w Minecrafta i budowało się budynki, miasta i te inne rzeczy, ale po długim czasie robiło się coraz bardziej nudne, więc to może być dobra alternatywa.