Ceny są proste: 5 zł za 30 dni, 25 zł za 180 dni albo 40 zł za rok - przy tym ostatnim wariancie wychodzi niewiele ponad 3 zł miesięcznie.
Uważam że to za mało. I to nie jest sarkazm. Gdyby było 5 zł miesięcznie w tym ostatnim wariancie to myślę że nikomu by korna z głowy nie spadła. Ja na przykład jestem w stanie zapłacić nawet więcej, ale w zamian nie chce oglądać tytułów pod algorytmy ani przewijać "reklamonewsów" jakież to wspaniałe oferty ma dla mnie Amazon.
„Wejście w XXI wiek” nie oznacza zachwytu.
Wejście w 21 wiek to było jakieś 25 lat temu jak się ludzie zastanawiali czy przez zmianę daty świat nie wybuchnie im w twarz.
Jeszcze porównuje to do innych wcześniejszych nowości technologicznych, które rzeczywiście dawały lepsze efekty, przyspieszały pracę.
Bo praca z AI dokładnie to ma na celu. I właśnie tak jest. AI daje lepsze efekty i przyspiesza pracę. Jest tylko jeden warunek. Osoba, która posługuje się AI musi umieć się z nią porozumiewać i współpracować. Na ten moment jest tak, że z wszystkich korzystających z sztucznej inteligencji tylko garstka ludzi potrafi faktycznie z niej korzystać. I dlatego są takie a nie inne efekty.
W BF3 były zdecydowanie trudniejsze i ciekawsze do wykonania manewry. Z resztą jedna z poniższych została rzeczywiście uhonorowana przez twórców w grze zdecydowanie bardziej niż generycznym mailem od EA.
https://youtu.be/T6VRdYhDz4U
https://youtu.be/nteDP62uWcw
Ja pierwszy własny komputer kupiłem w 1997 roku. Pamiętam, że jak go podłączałem to Wrocław był pod wodą. Pierwsza gra jaką na nim uruchomiłem to był właśnie Wign Commander. I to jeszcze w oryginale.
Alternatywe? nie ma bo nie mozna wizji Krzysia fizycznie przeniesc do virtualnego swiata. Nikt nie porywa sie na taki projekt bo wie ze nie jest to mozliwe do zrealizowania.
Od 15 lat słyszę:
"Nie da się stworzyć mapy wielkości systemu słonecznego" - Krzyś wjechał z precyzją zmiennoprzecinkową 64-bitową i zapełnił ją planetami/księżycami które na ten moment pod względem wyglądu nie, różnorodności biomów, czy warunków atmosferycznych nie mają sobie równych w żadnym space-simie. W sumie w całym gamingu ustępują tylko naszej planecie MSFS.
"Nie da się tego zrobić bez ekranów ładowania" - Krzyś - potrzymajcie mi piwo.
Wielu ekspertów od sieci wypowiadało się, że nie da się stworzyć serwer meshingu w takiej postaci jaką tworzy Krzyś. No to pewnie już z 2 lata działa statyczny który obsługuje 700 osób.
Poza tym wizji Krzysia to nawet Krzyś tak naprawdę nie zna bo ona jest zmienna jak szesnastolatka podczas okresu.
Dlaczego Fronitier nie rozdmuchuje Elite i nie dodaje biegagania po statkach?
Czy aby na pewno jest tak jak mówisz?
https://youtu.be/w8K4aXqDDLY
Oni doskonale wiedzą, że muszą spróbować to dodać, bo jak tak dalej pójdzie to zostaną jako jedyni z głównych graczy bez swobodnego poruszania się po wnętrzach statków.
Dlaczego Eve wycofalo sie z mieszania univerusm z FPSem swego czasu.
Przecież Eve Vanguard jest w trakcie tworzenia z tego co kojarzę.
Znam troche lojalnych wyznawcow Krzysia i wiem ze dyskusja jakakolwiek jest bezcelowa. Oni widza w tym projekcie swoje miejsce.
A większość których ja znam siedzi w tym bo właśnie brak tej alternatywy a są rzeczy których poza Star Citizenem nigdzie indziej nie uświadczysz (oczywiście w pakiecie z pokaźną ilością błędów).
Jedyna co chyba dziala w 100% to sklepik.
A gdzie tam... Nie raz już poznikały ludziom statki które kupili za realną gotówkę.
Dla mnie zasadnicze pytanie jest tylko jedno. Dlaczego nie skupia sie na tym co maja i nie zrobia tego dobrze ?
Też mnie to zastanawia. Niektóre błędy, które można zobaczyć na streamie mają po kilka lat.
Tylko wiesz w czym jest problem? To nie jest myślenie życzeniowe. To jest fakt. Nie ma takiego drugiego projektu. I to zarówno w pozytywnym jak i negatywnym tego znaczeniu. Niestety... A za każdym razem jak pytam o alternatywę to jakoś nie dostaję żadnej sensownej odpowiedzi.
W przypadku finansowania SC zawsze wszyscy pomijają jeden najważniejszy aspekt którego nikt kompletnie nie podnosi. A to jest prawdziwy materiał na newsa. Pierwsza sprawa to, to coś zebrało już grubo ponad 1 miliard dolarów. Miliard to przekazali gracze. Tam jeszcze są inwestorzy którzy dorzucili spokojnie kolejne 10%. Za te pieniądze powstają dwie gry. SC i SQ42. Większość mediów skupia się na tym miliardzie w kontekście SC a SQ42 przeważnie pomijają bo jak się skupimy tylko i wyłącznie na SC to będzie to bardziej "spicy" i wiadomo że coś takiego lepiej się kliknie i lepiej będzie się komentowało. Daleko szukać nie trzeba... "Star Citizen za miliard dolarów rozpadł się na własnym pokazie". Kliki będą się zgadzać. A rzetelność? Who cares? Wiadomo, że większość nie doczyta do ostatnich akapitów w newsie i pójdzie sobie ulżyć w sekcję komentarzy. Z tego co ćwierkają ptaszki znające sytuację w CIG lwia część tej kasy idzie właśnie na dokończenie SQ42 a SC tworzą przy okazji. I teraz przechodzimy do mięska. Dawno dawno temu jak nabywało się SC to przy okazji również nabywało się SQ42. No ale w którymś momencie zostało to rozdzielone a jeszcze później w ogóle zniknęła możliwość zakupów SQ42. Więc od tego momentu każdy kto kupił cokolwiek w sklepiku Krzysia i myśli, że wspiera SC to żyje w dość sporym błędzie. Jego kasa w dużej mierze idzie na grę o istnieniu której często nie ma nawet pojęcia.
Łoł. Całe szczęście, że mamy niemieckich twórców. Łosiu, każdy kto cokolwiek interesuje się Star Citizenem i śledzi informacje wiedział, że to pomysł Olliego. Robienie z tego jakiejś wiedzy tajemnej nie ma najmniejszego sensu. To całe słynne "Zakończ to" Jareda pokazało tylko jak jest bezczelny w stosunku do Olliego. To Jared rozpoczął cały stream, wszystko zapowiedział na koniec robił wszystko, żeby zrzucić z siebie odpowiedzialność. To on jest tam szefem i pierwszej kolejności nie powinien dopuścić do streama w takiej formie.
I właśnie tu jest największy problem. Brak konkurencji nigdy nie jest dobry. Ale nic się nie zmieni. Po prostu w tym gatunku jest taka stagnacja, że gracze nadal będą odpalać karty kredytowe.
Nie nie. Ja się zgadzam z tym co napisałeś. Tylko bawi mnie to określenie.
To, że GOG (albo dowolna inna platforma) padnie, nie powoduje, że licencja przestaje być ważna.
Ok, tu poszedł skrót myślowy. Platforma sama w sobie sprawdza czy licencja obowiązuje czy nie. Jak padnie to zostaje tylko legalne crackowanie.
Przecież ten pozew poza wizerunkowym nie ma sensu. Sony odpowie, że nadal będzie można kupić pudełko z kodem w sklepie stacjonarnym. Wiem, że argument z tyłka ale na taki pozew w zupełności wystarczy. Tak jak zauważono to w newsie.
Właśnie takich szkód dotyczy nasz pozew Fair PlayStation: cena nigdy nie może być uczciwa, jeśli kupujący nie otrzymuje prawa własności i nie ma żadnej alternatywy.
Ale jakiego prawa własności? Przecież prawo własności w przypadku gier nie istnieje już od lat niezależnie od platformy. To że gracze tego nie rozumieją mnie nie zaskakuje. Ale że Stichting Massaschade & Consument pisząc pozew tego nie rozumie to nie wróży dobrze tej inicjatywie.
A ja uważam, że to wcale nie jest takie głupie posunięcie z strony UBI. Ta gra przede wszystkim skierowana jest na urządzenia mobilne i wcale mnie nie dziwi jej wysoka ocena na Google Play. Stąd też jej wszystkie ograniczenia i typowa dla mobilek monetyzacja. Zagrałem kilka godzin w momencie gdy pojawiło się na Ubisoft Connect i może coś się zmieniło, ale jeżeli nie i ktoś twierdzi, kże jest tam jakaś nadzwyczaj agresywna monetyzacja to śmiem twierdzić, że rynku mobilnego nie ogarnia. Największą zaletą tej gry jest to, że jeżeli toś gra dużo na małym ekranie to tutaj może kontynuować postępy na dużym bez żadnych kombinacji z emulatorami. To jest naprawdę fajne rozwiązanie. Myślę że jakieś grono osób to przyciągnie. Ale dla kogoś kto ma możliwość ogrywania D1 czy D2 w którym obecnie bardzo dużo się dzieje to Resurgence jest raczej kiepską alternatywą i stratą czasu. Ale co kto lubi.
Największym problemem tej gry i tej podobnych jest społeczność....
Raz, że za małe mapy, teraz że za duże.
Raz, że za krótkie TTK a zaraz, że za długie.
I tak w nieskończoność...
Ja liczyłem na jakieś zwiększenie poziomu trudności. Mam ustawione wszystko na hard i gra jest dramatycznie łatwa. Czytałem też w kilku miejscach, że ludzie mają problem z pogodą (ilością sztormów). Dziwne, bo u mnie od początku było z tym ok. To znaczy nie czułem, że jest problem z balansem.
PS. Nigdy nie zwracam na to uwagi, ale dziś mnie to uderzyło. Nawet po ilości "serduszek" widać jak wiara w własność i wyparcie rzeczywistości jest silne.
Taaa. Jakoś nie zauważyłem, żeby ta inicjatywa zmieniła cokolwiek w TOS jakiejkolwiek korporacji. Ta inicjatywa na ten moment zdziałała tyle co nic. Brzydkie zapisy nadal widnieją w umowach, a korpo nie korzystają z tego nie dla tego że boją się tej inicjatywy tylko boją się strat wizerunowych.
Jeżeli kiedykolwiek wkładając grę do napędu konsoli wyskoczy mi taka informacja o której mówisz to po prostu złamię konsolę i dalej będę grał w swoje gry.
Bardzo chwalebne, ale to niczego nie zmienia w żaden sposób faktów. Nie jesteś żadnym właścicielem gry tylko licencjobiorcą. I sam taką umowę przed uruchomieniem gry zaakceptowałeś.
Zawsze powtarzam: twórca dzieła kultury, dowolnego, w jakimś sensie przestaje być jego właścicielem (nie prawnie, ale kulturowo) w momencie gdy dzieło wydaje.
I co? Powtarzasz to sobie ale zaraz potem klikasz "Akceptuj" przed uruchomieniem nowej gry nie?
I czy jak kupujesz książkę to stajesz się właścicielem słów które są tam zapisane i możesz z nimi zrobić to co chcesz? To może użyj tych słów w jakiejś pracy magisterskiej bez zaznaczenia że to cytat i podania autora. Pierwszy lepszy antyplagiat szybciutko cię zweryfikuje.
PS. Nim się zlecą jakieś szury które będą twierdzić że bronię korpo to informuję, że nie. Nikogo nie bronię. Taka jest po prostu rzeczywistość co jak widać niektórzy bardzo silnie wypierają.
To jest po prostu zatrważające, ilu ludzi nadal myśli, że jak kupili nośnik fizyczny to są właścicielami czegoś więcej niż kawałka plastiku i papieru... W artykule piękne zdjęcie fizycznego wydania AC: Black Flag. Tymczasem w TOS który każdy MUSIAŁ zaakceptować przed uruchomieniem gry.
1.3 Usługi i Treści są UDOSTĘPNIANE UŻYTKOWNIKOWI W FORMIELICENCJI, A NIE SPRZEDAWANE. Oznacza to, że udzielamy użytkownikowi osobistego, ograniczonego, niewyłącznego, nieprzenoszalnego, niepodlegającego sublicencjonowaniu i odwołalnego prawa oraz licencji na korzystanie z Usług i dostęp do Treści w celach rozrywkowych, niekomercyjnych, z zastrzeżeniem przestrzegania niniejszych Warunków. Wszelkie tytuły, prawa własności i prawa własności intelektualnej do Usług i wszelkich ich kopii są własnością Ubisoft lub jego licencjodawców.
"Już podczas pierwszej rozmowy z fizykiem doświadczyłem luk w tłumaczeniu dialogów. Raz polskie napisy, raz angielskie napisy. Poczekam, może będzie lepiej."
Jeżeli to prawda to jest to słabe. Już podstawka miała z tym problem. Mi osobiście nie przeszkadza bo gram w wersję angielską a na polską przełączam się z ciekawości. Na miejscu osób które chcą grać w polską wersję to już zalecałbym głosowanie portfelem.
Mimo że średnia ocen szybko się polepszyła (średnia tych negatywnych spadła z 60% do 27%), fani nadal oburzają się kwestią płatnych DLC.
Ale "dziennikarski" fikołek. Aż mi się czasy Dziennika Telewizyjnego przypomniały...
Widać w artykule skrojonym pod gównoburzę nie można napisać, że ocena wzrosła z 38 do 73/100 a w recenzjach EN jest to nawet 78/100 bo to by jeszcze przypadkiem postawiło UBI w cokolwiek pozytywnym świetle a to by nie pasowało do narracji o wkurzonych graczach.
No ale spoko, rozumiem. Black Flag ma się dobrze, jest na fali to trzeba się tej fali trzymać nawet takimi żenującymi metodami.

Naczytał się gość bzdur w recenzjach na Steam wypisanych przez gości ze stażem 0,00001 godziny w grze a pelikany łykają...
PS. Banda grubasów i ocenzurowanych kobiet pozdrawia...
Battlestations: Midway oraz Pacyfic może i nie można kupić, ale na pewno można pobadać. Mam obie gry na Steam. Z tym że obie chyba nie działają na nowożytnych komputerach.
Long story short. Dziwi mnie że takie "stare dziady" jak Wy zastanawiają się, czy gaming umiera. Myślę, że to raczej taki bajcik żeby przyciągnąć ludzi do oglądania. Przez prawie cztery dekady grania mogę śmiało stwierdzić że nic nie umiera. Po prostu ewoluuje. Przeszliśmy drogę od gier na kasetach magnetofonowych do grania w chmurze. W tym czasie umarło wiele technologii a na ich miejsce narodziły się nowe. Naturalna kolej rzeczy.
A nie no to to czytałem. Ale możemy mieć zupełnie różne definicje słowa wybornie. Ja bym jednak wolał jakichś konkretów co do rozdzielczości, jakiejś średniej ilości klatek. A jak w tym przypadku mówimy o wersji PC to przydałaby się chociaż specyfikacja komputera żebyśmy mieli jakieś odniesienie.
Z recenzji dowiedzieliśmy się że jest ładnie, ale nie mam nawet jednego zdania o tym jak działa. Dlaczego?
Niedobrze mi się robi czytając tytuły "newsów". Mam lepsze skojarzenia z przejeżdżającą ciężarówką zawaloną po dach padliną... I to w upalny dzień...
Gracze PC będą musieli wykazać się ogromną cierpliwością
O ja. Normalnie jakby premierę z co najmniej trzy lata przesunęli...
A ci z którymi obstawiasz są razem z tobą w pokoju?
Być może, ale zauważ że nie wszyscy tak idealnie potrafią określić po pierwszych paru godzinach...
Dobrze, powiedzmy, że dwie godziny to za mało i spędziłeś w grze powiedzmy 20 godziny po czym okazuje się że jednak twórcy rozwinęli grę w kierunku z którym Ci nie po drodze. Czy nie uważasz, że za te 20 godzin gdzie bawiłeś się dobrze nie powinno się im należeć jakieś wynagrodzenie? Albo taka kampania singlowa w nowożytnym COD:MW. Myślisz że potestujesz sobie z 5 godzin a ona cała trwa pewnie z 4,5 na niskim poziomi trudności... I jak przejdziesz całą na piracie to już nie kupisz a argumentem będzie że za krótka? No gdzieś tą granicę między testowaniem a usprawiedliwianiem piractwa trzeba postawić.
Ja czytałem wiele skarg że Steam często ma problemy ze zwrotami i jeśli w ogóle ich dokona to czasem trzeba czekać parę dni na zwrot. Osobiście robię mało zwrotów na Steamie i pamiętam że raz pieniędzy nie dostałem w przeciągu jednego dnia i trzeba było czekać, a że dużo kupuję kluczyków w sklepach zewnętrznych to i zwrotów zrobić nie mogę.
Nie wiem dokładnie co oznacza parę dni, ale w polityce zwrotów Steam jest napisane, że zwrot może trwać do 7 dni. Nigdy nie zdążyło mi się żeby to trwało dłużej.
Rozumiem że modowaniem gier też się nie zajmujesz,...
Jeżeli mówimy o korzystaniu z modów a nie o ich tworzeniu to jak najbardziej się zajmuję. I w kontekście pirackich wresji to tutaj tym bardziej zależy mi, żeby posiadać oryginalną aktualną wersję gry.
w 90% przypadków to ja przed kupieniem gry wiem czy trafi ona w moje gusta czy nie więc nie mam takiego problemu. Nie wiem. Może trochę bardziej świadomie wybieram gry. Do tego te dwie godziny na Steam to bardziej taka sugestia. Jak Helldivers zwróciłem właśnie po 5 godzinach. No questions asked... . Wiadomo, że nie można przeginać, ale jestem pewien że wiele gier zwróciłem po więcej niż dwóch godzinach.
Jeśli znasz aktualną wersję gry to nie będziesz miał dużych trudności ze znalezieniem jej do pobrania.
Wiem. Ja przygodę z piractwem zaczynałem jeszcze w latach 80... Dla chcącego nigdy nie było z tym problemu. Może tylko trochę więcej zachodu.
Osobie która ma zamiar tylko sprawdzić grę i ją ewentualnie zakupić, nie sprawi problemu utrata 5h rozgrywki jeśli jest potencjał na np. x10 dłuższą rozgrywkę.
No mi na przykład sprawi. Bo po 4-5 grach które mi się nie spodobają straciłem 20-25 godzin. Albo utrata 5 godzin bo akurat nie udało się przenieść zapisów gry. To jest właśnie czas który wolę spędzić w innych grach.
Trudno też nie wspomnieć o tym, że skoro potrzeba wam aż tylu godzin żeby sprawdzić grę praktycznie powinno przekreślać i całą idee gier w wersji demo które bardzo często prezentują wycinek rozgrywki zdecydowanie krótszy niż dwie godziny. A jednak jest bardzo wielu graczy która z takiej możliwości korzysta. Ba, na dniach skończył się festiwal na Steam gdzie po mojej liście znajomych mogę stwierdzić, że wielu wypróbowało rożne dostępne dema.
Przeniesienie zapisów na steam też jest możliwe (choć to też zależy od rodzaju złamania). To jeszcze mam się zastanawiać/sprawdzać, czy utracę postępy czy nie? Nie, dziękuję. Za stary jestem na to.
*Nikogo do piracenia nie zniechęcam, po prostu utworzyła się ciekawa dyskusja odnośnie różnych perspektyw :). Do tego byłbym hipokrytą bo sam swojego czasu piraciłem. Jednak od jakichś 15 lat dałem sobie z wielu względów spokój. A i większość gier które za młodu spiraciłem odkupiłem. Za ułamek ceny, którą zapłaciłbym na premierę ale zawsze to coś.
Nie będę się spierał, ale wydaje mi się że taka cena to utrzymuje się już od kilku wyprzedaży (+- 10 zł). Nie wspomnę już o tym że Ultimate Edition można kupić w oficjalnej sprzedaży za stówkę bez grosza (wersja gog).
którzy od początku wierzyli w projekt gliwickiego studia i kupili grę w ramach wczesnego momentu
Widzę że, zaczynamy pompować balonik na całego. Bardzo dobrze. Akcje od niecałych dwóch lat zarabiają. Tak trzymać.

Tutaj dla odmiany statek z SC w komplecie. Przecież wszystko jest opisane biało na niebieskim.. A że ludzie kupują nie czytając co kupują to jakaś nowość?
Według aktualnych informacji premiera Squadron 42 ma nastąpić jeszcze w tym roku. Zobaczymy, twórcom uda się tego dokonać.
Nie wierzę w premierę w tym roku. Krzyś nie będzie ryzykował "starcia" z GTA6. Doskonale wie, że próba wydania czegokolwiek w pobliżu premiery takiej gry to strzał w stopę i kolano jednocześnie. Ba myślę że nie tylko on ale z 90% branży odpuści końcówkę roku. A gdyby miał wydać grę wcześniej to machina marketingowa już dawno by ruszyła.
PS. Wipe to akurat faktycznie się udał bo wszystko co miało zniknąć z kont graczy zniknęło. Za to patch bardzo "udany". Ale to było wiadomo już do jakiegoś czasu.
Poza tym tutaj jest drugie dno. Wipe przed największą wyprzedażą statków? Przypadek? Nie oszukujmy się. Masa ludzi przyzwyczajona do "luksusu" który panował przez ostatnie kilka miesięcy na pewno chętnie wyciągnie karty kredytowe i kupi statek albo dwa żeby poczuć chociaż namiastkę tego co czuł wcześniej. A Krzyś zaliczy kolejny z rzędu rekordowy miesiąc pod względem zarobków.
A no i kwestia najważniejsza. Z tego co ludzie piszą na spectrum wiele błędów i eksploitów nie jest załatana i będzie działać po resecie więc kto będzie chciał znowu szybciutko się dorobi.
W końcu poczułem się jakbym grał w Battlefielda a nie jakąś ulepszoną wersję COD. Bardzo lubiłem w poprzednich odsłonach zarówno Firestorm jak i Golmud. I tak jak Firestorm wg mnie to totalny niewypał w BF6 tak Golmud zaskoczył mnie bardzo pozytywnie. I tu nie chodzi o nostalgię. W końcu naprawdę duża mapa i całkiem niezła widoczność przeciwnika.
Niemniej nawet ci krytycy zdają sobie sprawę, że dla wielu fanów GTA nie ma to znaczenia. Dla wielu z nich liczy się tylko to, by Grand Theft VI wreszcie trafiło w ich ręce.
To są ludzie którzy zdecydowanie powinni się leczyć...
"a kopie zapasowe są przetrzymywane na tym samym wolumenie, co oryginalne dane, a to zaprzecza sensowi kopii zapasowych"
Naprawdę? Może i AI zwaliło sprawę ale to jest tylko narzędzie, program. W pierwszej kolejności wyrzuciłbym (dyplomatycznie mówiąc) osobę odpowiedzialną za politykę bezpieczeństwa i pozwał ją na miliony monet.
Spłycenie tego zagadnienia wyłącznie do gier jest dużym nieporozumieniem. W latach 90 cały świat funkcjonował zupełnie inaczej niż teraz. Nie było tak dostępnego Internetu jak teraz. Nie było google a w domu była co najwyżej encyklopedia. Całkiem inaczej przyswajało się wiedzę, na dużo dłużej trzeba było skupić uwagę, nie było mediów społecznościowych "tiktoków i innych szortów", dzeiciaki/młodzież miała dużo lepiej rozwinięte kompetencje społeczne. Różnice morza wymieniać i wymieniać. Każda z tych różnic będzie wpływać na lepsze lub gorsze wytrenowanie mózgu.
Swojego czasu kupiłem Satisfactory za 47,5 zł na na świątecznej wyprzedaży. Do tej pory spędziłem w tej grze 980 godzin. Odliczmy jakieś 80 godzin na AFK co jest i tak gruuubym przegięciem. Wychodzi mi 5 groszy za godzinę rozgrywki. Także ja tam daje dużego kciuka grom w EA. Z nimi jest trochę jak z inwestowaniem na giełdzie. Jest ryzyko jest zabawa.
Gram sam bo z randomami to nie gra,
W przypadku naprawdę wielu gier mogę się z Tobą zgodzić. Ale w przypadku Division 2 totalnie się nie zgadzam. O ile w przypadku rajdów masz rację, to wykonywanie typowych codziennych aktywności nawet z randomami przynosi tylko plusy. Po pierwsze zawsze ma kto cię podnieść gdy zginiesz, aktywności wykonuje się szybciej co przekłada się na większy zysk na jednostkę czasu, szybsze postępy i grind. Zdarza się też, że bardziej dopakowani gracze często wyrzucają co lepsze itemki które już od dawna mają, a Tobie akurat mogą się przydać. Ja w ten sposób rozdałem dziesiątki egzotyków czy nazwanych przedmiotów zupełnie obcym ludziom co też wygenerowało masę próśb o dodanie do znajomych. Akurat nie jestem zbytnio zainteresowany nowymi znajomymi choć kilka osób dodałem. Może to by rozwiązało Twój problem z brakiem znajomych do grania. Poza tym lokacje są tak korytarzowo zaplanowane, że wszyscy lecą w tym samym kierunku i zawsze są razem i jakakolwiek komunikacja z nimi jest opcjonalna. Dla mnie poza rajdami nie ma aktywności w tej grze której nie mogę wykonać sam a zawsze uruchamiam matchmaking. Często jest też tak, że dołączysz do grupy która akurat misję kończy i dostaniesz główne nagrody po nawet minucie a nie 15-20 minutach przebijania się przez misję solo.
Piszesz , że zawsze coś sobie znajdziesz do gry, ale tak robię, gram różne misje aktywności, zbieram loot, ale wszytko ląduje w koszu, bo nic lepszego nie dropi.
To dla przykładu opowiem Ci jak to u mnie wyglądało na przykładzie ostatniego tygodnia. Właśnie dziś kończy się sezon. Od dwóch miesięcy nie grałem. W zeszłym tygoniu zrobiłem wszystkie aktywności z całych dwóch miesięcy. Ukończyłem misje podróży, manhunt (sorry nie wiem nawet jak część aktywności jest nazwana w polskiej wersji więc będę mieszał), zagrałem pierwszy raz w odwet. Na to wszystko nałożyły mi się jeszcze dwa eventy - Hollywod i x5 XP. Awansowałem w tym czasie o ponad 800 poziomów SHD i otworzyłem pewnie z trzy tysiące skrzynek z nagrodami/zasobami. Tu masz rację, że 99% tego co z nich wypada to totalny śmieć ale i nic się nie marnuje. Wszystko to zdemontowałem i nabiłem trzy poziomy expertyzy (fachowości). Zawsze to dodatkowe 3% do dmg i pancerza.
A ten 1% to były nazwane przedmioty i z dwa egzotyki których jeszcze nie miałem.
Co ciekawe jeden z tych nazwanych przedmiotów to nakolanniki Turmoil które wg Internetów wypadają tylko z jakichś limitowanych czasowo eventów i nie powinny się teraz dropić. A są przegięte bardzo mi ich brakowało. Dla snajpera też by były przydatne.
I teraz znowu sobie zrobię dłuższą przerwę i wrócę żeby pograć pod koniec kolejnego sezonu.
Gram snajperem i tylko 2-3 komplety pasują do tego stylu gry, więc eksperymenty na większą skalę odpadają.
No to tutaj sam sobie ograniczasz możliwości. Ja mam 5 dobrych builldów na każdą okazję z których korzystam w zależności od potrzeb lub od tego jakie buildy mają randomy żeby uzupełnić nasze zdolności.
Szczerze? Z tego co piszesz wynika że raczej jak na realia looter shoterów nie pograłeś zbyt długo. Ja mam przez te lata spędziłem w D1 i D2 łącznie ponad 1600 godzin i zarówno w jednej jak i w drugiej grze nadal znajdę sobie jakieś zajęcie. A to sezony które przez modyfikatory zmieniają rozgrywkę, częste eventy, nowe buildy i ulepszanie starych, ekspertyza.
A można wiedzieć dlaczego nie grasz z innymi?
Mnie bardzo rozbawiły zarzuty o downgrade w stosunku do dwójki w kontekście do materiałów marketingowych D1 oraz pierwszego Watch Dogs.
Z racji tego że gram po dziś dzień w obie gry to postanowiłem zrobić "sprawdzam" co do jakości tych twarzy.
https://ibb.co/GfPB4hVG
https://ibb.co/vx9vQVVv
Gdzie jest ta przepaść na rzecz jedynki to ja nie wiem.
Już nie wspomnę o tym ile trzeba się namęczyć żeby w D1 zrobić jakiś sensowny zrzut z ekranu twarzy bo przecież żadnego trybu do robienia zdjęć się nie uświadczy...
Ja rozumiem sentyment do D1 ale bez przesady...
A może po prostu wystarczyło napisać, że Division pomimo swojego wieku wygląda lepiej niż nie jedna współczesna gra i nie wspominać o UE czy jakimkolwiek innym silniku bo to nie ma sensu? Przecież logiczne jest, że właśnie przez tą masowość wiele gier będzie wyglądało gorzej. Ale też mamy takie które wyglądają o wiele lepiej.

A tymczasem nieco powyżej....
oraz
10-letni SnowDrop kontra UE5
Gdzie tak naprawdę w tekście jedyne porównanie to jest Snowdrop vs Snowdrop... Nie ma żadnego sensownego porównania do gier na UE w tym tekście.
Gram już ponad 35 lat.
Przeżyłem już co najmniej 10 śmierci pecetów, z pięć śmierci gier dla pojedynczego gracza ale śmierci silników do gier jeszcze nie przeżyłem... W końcu jakaś nowość.
Czy tylko ja mam problem i nie mogę znaleźć w newsie linku do źródła tych informacji czyli raportu finansowego?
Ja rozumiem jak to działa. Po drodze był jeszcze news o "gigantycznej aktualizacji" i tego do przykładu nie wciągnąłem. Z resztą kilka moich postów temu gdzieś o tym pisałem. Ale może warto tak dobierać słownictwo do karmienia algorytmów żeby potem samemu nie wypaść w negatywnym świetle. Nie ma co pisać, że coś będzie wspaniałe, epickie i tak dalej bo potem rzeczywistość brutalnie weryfikuje takie tezy.
Ja na przykład właśnie za takie zachowania jak wyżej wskazane do waszej konkurencji w ogóle nie zaglądam. I życzę wam, żeby i od was ktoś się przez to nie odbił.
Witam,
od dłuższego czasu zastanawiam się czy nie dałoby się tytułów konstruować, tak żeby były czysto informacyjne.
Bo czasami wychodzi to wszystko dość groteskowo. Dla przykładu tydzień temu Pan (wróżbita) Kamil wywróżył nam w tytule, że dzięki aktualizacji Battlefield stanie się jeszcze lepszy, a dziś Pani Aleksandra oznajmiła nam, że aktualizacja jest koszmarna. No jak zestawić ze sobą te dwa newsy to wygląda to wszystko groteskowo. A to tylko przykład. Takich sytuacji jest tu sporo. Po co w ogóle te emocje w tytułach newsów? Czy w pierwszym przypadku nie można było napisać, że do BFa zmierza aktualizacja a w drugim, że BF ma po aktualizacji zmaga się z pewnymi problemami. Po prostu łatwo prosto i rzetelnie a nie po pudelkowemu?
No i tak się składa, że zaróno Metro jak i Blokada mają kolejki do serwera po dziś dzień. Więc gdzie to zaprzeczenie to ja nie wiem. Jak ktoś chciał w wcześniejszych BFach nieustannej akcji to miał gdzie się zabawić. Jak nie chciał też. Teraz ta druga grupa mnie za bardzo ma czego szukać w BF6.

Battlefield jest w najlepszej formie, gdy mapy oferują różnorodne style gry i nieustanną akcję za każdym rogiem. Zachowanie tej równowagi jest dla nas zawsze priorytetem i dążymy do zapewnienia różnorodnych typów map w przyszłych sezonach.
Guano prawda. To co zostało zaprezentowane do tej pory kompletnie temu przeczy. Tutaj czarno na białym widać, w BF Studios przy władzy nie ma nikogo kto by rozumiał kiedy Battlefield będzie w najlepszej formie.
Szum wśród graczy wywołał zwrot „nieustanna akcja”. Wiele osób uważa, że nigdy nie była to cecha serii Battlefield, która często pozwalała na złapanie oddechu na polu bitwy – odróżniało to ją od konkurencyjnego Call of Duty.
Ci pseudo gracze którzy szumią są niewiele lepszi od tych w byłym DICE. Skoro uważają, że BFa wcześniej nie cechowała nieustanna akcja niech kupią sobie koło i ..... się w czoło. Jeżeli tak nie było to czemu ogromną popularnością cieszyły się serwery typu Metro 24/7 czy Operacja Blokada 24/7 albo TDM na kanałach na 64 graczy gdzie resp często kończył się automatyczne zgonem w różnych wariacjach (no explosive, pistol only itp.)? A no temu, że ludzie uwielbiali gdy 64 graczy zbierze się praktycznie w jednym miejscu i naparza się praktycznie bez przerwy.
I tu się pojawia ale.... Ale BF3, BF4 czy nawet te nowsze odsłony dawały też graczom zupełnie inny rodzaj rozgrywki. Sztorm na Paracelach, Linia kolejowa Golmud, Oblężenie Shanghaju i tym podobne duże mapy dawały graczom zupełnie inne doznania z rozgrywki. Na nich tempo było dużo spokojniejsze. Grając można było spokojnie sięgnąć po drinka, pogadać z znajomymi na komunikatorze nawet poprawić spokojnie pozycję na krześle i te dobre kila sekund wytchnienia sprawiało doznania z gry były zupełnie inne. Po prostu gracze mieli dużo większy wybór. Jednego wieczoru chciałeś się prze bodźcować to szedłeś na Metro a drugiego ze szklaneczką w ręku prowadziłeś pojedynki czołgowe na kilometrowe odległości przy okazji gadajac o bzdurach ze znajomymi.
W BF6 ten balans został zachwiany na rzecz "nieustannej akcji" i tu leży największy problem. Wystarczy pobrać BF4 i rozegrać kilka rund na Firestormie a potem kolejne kilka rund rozegrać w BF6. Niby mapa ta sama a różnica jest kolosalna. A wystarczyło na premierę dać 2-3 duże mapy na których tempo rozgrywki byłoby podobne do tych z wcześniejszych serii i jakieś mapy w stylu Metro czy Blokada i nie trzebaby pisać tych tłumaczeń kiedy to BF jest w najlepszej formie.
PS. To o czym pisze widać po dziś dzień na przykładzie przeglądarki serwerów z Battleloga którego notabene też brakuje w kolejnych częściach bo taki fajny silnik statystyk i przeglądarka serwerów w jednym połączony z forum było nieocenionym narzędziem do budowania społeczności. Na załączonym zrzucie z ekranu widać co nawet dziś cieszy się największą popularnością. Cytując klasyka "Dla każdego coś battlefieldowego"

Jak czytam ten pierwszy akapit, to aż mi się niedobrze robi od tej propagandy sukcesu. I żeby nie było sam uważam że to dobra gra (ale słaby Battlefield). Ten "wielki" sukces BF wynika przede wszystkim z tego, że gra puściła oczko w stronę graczy COD którym już się przejadło to co się dzieje z tą serią. Dlatego BF dobrze się sprzedał i dużo ludzi pogrywa. Ale wystarczy spojrzeć na recenzje. Tam już takiego wielkiego sukcesu nie widać.
Gracze to w dużej części hipokryci i hejterzy. A to ci nowość... Tak samo jak skrajnie zawyżone i zaniżone recenzje gier. No jestem zaskoczony...
Ja mam wersję Steam i jest normalnie dostępna. Albo albo tworzysz nową grę i tam w prawym dolnym rogu możesz wybrać ekspedycję. Jeżeli chcesz rozegrać ekspedycję z poziomu Twojej aktualnej rozgrywki to specjalny terminal znajdziesz na anomalii.
Popularny space sim przypomni nowe ekspedycje
No jeżeli przypomni to chyba stare ekspedycje...
Jest na tyle popularnym tematem na grupach, że skłonił twórców do podjęcia działań.
Chwalmy Pana. Developer pochyli się nad krytycznym błędem w grze uniemożliwiającym sensowną rozgrywkę w podboju... To jest naprawdę dobra gra z kilkoma poważnymi problemami, które w sumie da się rozwiązać. Ale jak czytam ludzi, którzy twierdzą, że na dziś dzień ta gra nie ma żadnych problemów i jest super to.... chyba grają tyłem do monitora.
Nie chodzi o rodzaje gier tylko rywalizacje deweloperów. Ci od Arc Riders to weterani DICE.
Ale to nadal nie ma sensu bo w tytule jest napisane że rywal BF6 a nie rywal DICE (obecnie bardziej Battlefield Studios).
I nie, w tytule wcale nie chodzi o rywalizację deweloperów. Od długiego czasu panuje jakiś idiotyczny trend. Każdy tytuł newsa próbuje się na siłę nacechować jakimiś emocjami. Tu mamy całe combo... rywalizacja, frustracja, przegrana, wielkie wrażenia.
Bo tytuł w stylu "Gracze Arc Riders zabici przez oszustów otrzymają rekompensatę" nie jest widocznie aż tak nośny. Gol (i inni) już w tytule muszą ci zasugerować co masz czuć i myśleć bo widocznie czytelnik samemu już nie potrafi wyciągnąć wniosków... Czyli w skrócie traktują ludzi jak idiotów...
że Battlefield w przeszłości (szczególnie 3 i 4 xD) to był tactical shooter z mapami rozmiaru tych z Army
Nie no coś ty. Gra się świetnie. Balans jest genialnie zachowany a rozmiar i projekt map jest wprost idealny...
https://youtu.be/Ta0b0Jf8Swc
W przypadku formuły Battlefielda, nastawionej na czysty fun z operowania wojskowymi „zabawkami” największe nie zawsze znaczy najlepsze. Twórcy mogli uznać, że lepiej priorytowo potraktować grywalność i nie ulegać presji otwartych światów. Jeśli chodzi o to, czy się udało – tutaj zdania są podzielone.
Battlefield zawsze słyną z tego, że łączył walkę pojazdami z piechotą. To co na ten moment jest udostępnione w BF6 kiepsko nadaje się do operowania pojazdami. A w szczególności pojazdami latającymi. Operation Firestorm też został dość znacząco skurczony w porównaniu do oryginału. Nie wiem w sumie po co choć mogę się domyślać...
A ja nie rozumiem dlaczego się zaraz jeden z drugim odpala, że jeżeli ktoś zwróci uwagę że to jest obecnie standard i zaraz jest wrzucany do worka z obrońcami korpo... Przecież jedno z drugim nie ma nic wspólnego...
Wydaje mi sie , ze nie doczekaliśmy sie mk3 przez to, że silnik gry zwyczajnie nie poradzi sobie z obliczeniami.
Dokładnie, nawet sami twórcy kiedyś to przyznali. Ale może kiedyś coś wymyślą i uda im się rozwiązać ten problem.
Robienie kaskady z płynami jednocześnie wyklucza 1-2 poziomowe konstrukcje
Niekoniecznie. Myślę, że da się taką elektrownię zaprojektować nawet na jednym poziomie pilnując tylko żeby rury zawsze były te 2-3 metry ponad wejściem do maszyny. Tylko przy większej ilości rur robi się z tego logistyczny koszmarek. Przy poziomach łatwiej nad tym zaplanować. Jak buduję jakieś elektrownie które są "mid game" to wszystko działa mi też bez problemu na jednym poziomie. Jedyny warunek to prowadzić rury tak, żeby nie musieć korzystać z pomp i nim uruchomię sekcję generatorów to całkowicie zalewam to paliwem tak żeby zarówno maszyny jak i rury były w 100% wypełnione.
Co do tego czy coś będzie ładne czy brzydkie to myślę, że to nie jest kwestia ilości poziomów tylko tego ile czasu włoży się w wykończenie. Moje konstrukcje to w 90% betonowy szkielet bo zawsze mi szkoda czasu na upiększanie fabryk w momencie gdy mam jeszcze jakieś 5 tysięcy pomysłów na kolejne fabryki czy rozbudowę infrastruktury.
Oczywiście, że jest to standard tak samo jak DLC bo większość gier usług zawiera różnego rodzaju passy więc to żadne zaskoczenie, że BF również dołączył do tego niechlubnego grona i to w tak nędznym stylu. Czasy, gdzie w BF było Premium albo dodatki można było kupować osobno już nie wrócą.
Dobra gra. Słaby Battlefield. Pograłem kilka dni i kompletnie nie mam ochoty do tej gry wracać. Może w przyszłości gdy coś się zmieni w rozmiarach map.
https://youtu.be/zHKImMnUZgU

Napracowałeś się i ładnie to wygląda ale nie ma szans działać poprawnie. Też lubię jak logistyka jest ukryta ale nigdy tego nie robię w przypadku płynów. Ja zawsze buduję taką elektrownie kaskadowo i najbardziej do tego nadaje się blue crater w prawym dolnym rogu mapy. Po pierwsze są tam praktycznie wszystkie potrzebne surowce poza aluminium jeżeli chcesz pakować paliwo. Ale postawienie jednej linii kolejowej czy ciężarówki która dostarczy kanistry nie robi wielkiego problemu. Do budowania wykorzystuję pustkę obok krateru bo łatwo jest zaplanować poziomy tak żeby ciecz zawsze płynęła w dół. Wtedy nie ma najmniejszego problemu z przepływami. W twoim przypadku żeby to działało dobrze najpierw trzeba by przepompować w górę olej z ekstraktorów gdzieś wyżej bo złoża są praktycznie na poziomie morza i wtedy niech cała produkcja idzie etapami coraz niżej aż do generatorów. Wiem, że kusi żeby ukrywać logistykę ale w przypadku płynów rury daję zawsze powyżej wejścia do maszyny w której ma być przerabiane i staram się budować rurociągi tak aby składały się z jak najmniejszej liczby fragmentów. Im więcej drobnych fragmentów tym więcej obliczeń musi wykonać silnik gry i to zacznie generować błędy co doprowadzi do problemów z przepływami. U ciebie ciecz wpada do maszyny i potem się cofa. Jak rura będzie powyżej wejścia w maszynie to się nie będzie miała jak cofnąć i będzie to wszystko pracować równo. Kolejną elektrownię będę budował dokładnie w tym samym miejscu co ty ale za jakiś czas bo niedawno zacząłem nową grę na pustyni i dopiero co dorobiłem się się małej elektrowni na zwykłe paliwo. Do takiego molocha nie ma sensu startować bez najszybszych pasów przesyłowych.
PS. 360 generatorów działa bez najmniejszego zająknięcia.
"Zapewne te prace potrwają dłuższy czas, ale cieszy nas pozyskanie poparcia kolejnej instytucji w walce o „wypolerowane” ceny w złotówkach."
Nie uważacie, że z tym poparciem to się odrobinę zagalopowaliście?
A to ktoś w ogóle na serio uwierzył, że będzie inaczej? Jak tak to współczuję...
W BF6 tylko strzał w głowę daje 100% gwarancji, że przeciwnik zginie. Z strzałami w korpus to bardziej skomplikowane.
Gdy cel jest w określonym przedziale metrów (dystans zależy od konkretnej broni i konfiguracji) — wtedy trafienie w tors lub tułów może prowadzić do śmierci w jednym strzale, nawet bez trafienia w głowę. Z kolei jeśli cel jest poza tym „sweet spotem” (zbyt blisko lub zbyt daleko), broń może zadawać standardowe obrażenia, czyli nie zawsze będzie jeden strzał wystarczający. W BF6 można wizualnie rozpoznać, kiedy jesteś w "sweet spocie przeciwnika". Odbłysk przy celowniku snajpera zmienia się lub wygląda inaczej (robi się tęczowo), co może ostrzegać o tym, że jesteś wystawiony na śmiertelny strzał w tym zakresie odległości.
https://www.youtube.com/shorts/Y9Vp-Ju30r0
"W efekcie tworzenie oraz znajdowanie miejsc do faktycznej wspólnej rozgrywki stało się zauważalnie trudniejsze."
Ja bym powiedział że niemożliwe. Od soboty próbuję sobie postawić serwer na którym będę mógł sobie skonfigurować HOTAS nie psując zabawy innym i o jakiej porze dnia i nocy wyskakuje bez przerwy błąd. Serwery są zapchane pod korek tymi farmami XP. Niestety ale portal to obecnie jedno wielkie szambo pomijając kilka perełek.
Serwis to jedno. Ale najgorsze jest w tym, że jest tu całe stado ludzi, które żywi się tym hejtem, nienawiścią i negatywnymi emocjami...
Jeżeli ktoś się dobrze bawi w tej grze to życzę mu tylko kolejnych godzin dobrej rozrywki, ale ja też kompletnie nie rozumiem o co chodzi z całym tym szumem wokół tej gry. Jakiś czas temu była w promocji więc kupiliśmy w trójkę ze znajomymi. I cała trójka bez najmniejszego wahania zwróciła.
Na PC pobawiłem się przeglądarkowym zoomem i przy 67% strona staje się dla mnie odrobinę bardziej czytelna. Na 100% w FHD to jest jakiś dramat. Zobaczę jak to będzie jak się po południu przesiądę na monitor, który ma trochę więcej "K". A brak podziału newsów na dni to dla mnie bardzo duży minus.
czyli tylko potwierdziłeś mój argument, 30% odpaliło, 7% ukończyło, gracze sami zdecydowali że to gra pod multi.
Chłopie, ty chyba próbujesz udowodnić coś ale chyba sobie samemu. Czy ja albo ktokolwiek gdziekolwiek polemizowałem że BF to gra tworzona z myślą o singlu? Chyba sobie coś ubzdurałeś. Przecież kampania to dodatek do multi i mam nadzieję, że nie będziemy sobie tego więcej wyjaśniać bo to żenujące. To twoje twierdzenie, że nikt nie gra w singla(nie wiem czy rozumiesz co oznacza to słowo) ma się nijak tego co napisałem. Jeżeli wg ciebie takie statystyki dwa dni po premierze potwierdzają twój wyimaginowany argument to powodzenia biorąc pod uwagę fakt, że w takim CP 2077 pięć lat po premierze wątek główny ukończyło niewiele ponad 1/3 graczy. Panie, otrząśnij się. Oni nie robią gry dla ciebie czy dla mnie tylko dla zysku. I po tym jak wtopili z 2042 widać wyszło im że opłaca im się przeprosić z kampanią (nawet tak miałką jak mamy od zawsze w BF).
Korpo mówi ma być singiel jak w każdym innym BFie to coś tam nasklejali
Korpo powie coś takiego wyłącznie pod warunkiem że będzie im się to opłacać. A opłacać się będzie tylko w przypadku, gdy ludzie zagrają. W innym przypadku nie byłoby singla. To EA oni potrafili zaorać całe studia gdy przestało im się w Excelu zgadzać. Myślę, że gdyby nikt w kampanię nie zagrał to nawet by im brewka nie drgnęła .
Ja jeszcze tylko na chwilę. Chciałem zrecenzować fragment recenzji na temat singla którego przed chwilą skończyłem. Jeżeli ktoś grał ze zrozumieniem w Battlefield 3,4 oraz poczytał trochę wpisów z BF2042 oraz przeszedł do końca kampanię w BF6 powinien w przeciwieństwie do Pana Przemysława zatrybić skąd wzięła się Pax Armata, kto ją założył i jakim cudem była w stanie tak skutecznie manewrować pod nosem NATO. Jeżeli na BF6 patrzy się w oderwaniu od pozostałych części to faktycznie wygląda to dziwnie. Ale jeżeli połączy się to z pewnymi wątkami z poprzednich odsłon to już wcale takie oderwane od uniwersum nie jest. Celowo napisałem o uniwersum bo przecież cały ciąg wydarzeń z wszystkich nowożytnych BFów jest oderwany od rzeczywistości i zostawiła mnie z pytaniem na które mam nadzieję poznać kiedyś odpowiedź,
To zaś, czego w grze nie brakuje, to nieznośny amerykański patos na poziomie, jakiego nie widziałem od lat.
Ja tam w tych ośmiu misjach nie dostrzegłem niczego nadzwyczajnego. Ot taki standard do którego od lat przyzwyczaiła nas popkultura i nic ponad to. To twierdzenie jest zdecydowanie przesadzone.
Oczywiście zgadzam się że kampania tyłka nie urywa (jak każda od czasów BFBC), ale negatywny wydźwięk w tej recenzji jest zdecydowanie przesadzony. Nie jest ani słabsza ani lepsza od bezpośredniej konkurencji.
Wszystkich graczy, którzy trafili na taki serwer chciałem poinformować, że jak nacisną ESC na klawiaturze to jest taka opcja, żeby ten serwer można śmiało opuścić. No co? Daję porady delikatnie przewyższające poziom newsa. Ale naprawdę nieznacznie bo nie chciałem zawyżać poziomu...
Nikt nie kupuje Battlefielda dla singla
Z statystyk na Steam wynika że 30% graczy ukończyło pierwszą misję w kampanii a 7% ukończyło całą kampanię. Na konsolach też wygląda to przyzwoicie. Nie wiem jak bardzo wiarygodne są strony psnprofiles i trueachievements ale tam statystyki są jeszcze wyższe.
Wydaje mi się że to całkiem przyzwoity wynik jak na dwa dni po premierze i jednak sporo ludzi tę kampanię ogrywa. Poza tym nie oszukujmy się i weźmy to na logikę. To jest EA... Gdyby faktycznie nikt w tę kampanię nie grał to już dawno BF byłby grą nastawioną wyłącznie na multi. Widać jest inaczej i w Excelu im się sto spina.
No proszę, a w polsce sami bogacze...
Raczej pasjonaci nie mający zbyt wiele wspólnego z statystycznym graczem.
Ósmy października a ja kupiłem Borderlandsy, Jump Space i jak nie wydarzy się jakaś katastrofa to po weekendzie kupię BF6. Kupiłbym też Dying Light: The Beast ale miłym zaskoczeniem okazał się dla mnie fakt że dla posiadaczy DL2 w wersji ultimate jest za free. Kompletnie o tym zapomniałem.
Akurat gry Ubisoftu to najlepiej kupuje się po premierze. Tak z 4 lata po premierze... Gra jest połatana, są już wszystkie dodatki, są dobre przeceny. Ja w Anno1800 pograłem trochę w abonamencie i mi się podobało. Do zakupu przymierzam się dopiero gdy wyjdzie Pax Romana. Po co się spieszyć z graniem na premierę w tych czasach? A już w ogóle w gry singlowe bo co-op czy multi to jeszcze dają ku temu argumenty...
Już dodałem brakujący przecinek. To chyba tyle, co mogę zrobić gościa który ewidentnie szuka zaczepki. Baw się dobrze.
Nie, bardziej myślę o ludziach którym trzeba wszystko tłumaczyć łopatologicznie i którzy tworzą pewną grupę mało inteligentną grupę i są zdecydowaną większością w społeczności graczy.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Inteligencja_zbiorowa
Regulaminy i licencje nie stanowią prawa.
A ktoś tu gdzieś napisał że stanowią prawo? Bo ja nigdzie czegoś takiego nie widzę w tym wątku... Chyba w podstawówce na jakichś lekcjach wiedzy o społeczeństwie jest wytłumaczone co/kto stanowi prawo w tym kraju.
Osobiście mnie ta sytuacja niezmiernie bawi. Gracze zachowują się jak malutkie dzieci. Jak małe dziecko zasłoni oczy to uważa że go nie widać. Gejmerzy od dobrych kilkunastu lat zasłaniają oczy, klikają "akceptuj" i potem udają że to co zaakceptowali ich nie obowiązuje :)
Jak mi ktoś zabierze grę (zgodnie z tym co zaakceptowali) to potem płacz i szukanie winnych. Wymyślanie jakichś akcji w stylu stop zabijaniu gier które wiadomo z góry, że są skazane na porażkę..
Jest tylko jedna akcja która może przynieść efekt. A mianowicie "stop buying games" które mają w regulaminach/licencjach itp. zapisy antykonsumenckie.
No ale coś takiego jak inteligencja u graczy nie występuje i coś takiego nigdy się nie wydarzy. Czas na reakcję miną kilkanaście lat temu.
(bo chcąc nie chcąc, jednak licencja też zobowiązuje firmę do zapewniania dostępu do gry, a nie, że może po prostu olać licencję)
Największym problemem jest to że nikt nie czyta TOSów czy innych umów z użytkownikiem....
Rozwiązanie Umowy
Masz prawo rozwiązać tę Umowę w dowolnym momencie. W tym celu po prostu wyślij nam mejla na adres [email protected] i trwale przestań korzystać z naszych Gier lub Usług. W przypadku, gdy ta Umowa ma zastosowanie do Gier lub Usług, które świadczymy na bieżąco (Usługi Live Service), które zasadniczo zobowiązujemy się świadczyć i utrzymywać przez okres dwóch (2) lat od momentu ich udostępnienia, również my zastrzegamy sobie prawo do rozwiązania tej Umowy, co oznacza anulowanie lub zawieszenie Twojego dostępu do takich Gier lub Usług. Zastrzegamy sobie to prawo na wypadek naprawdę poważnych (inaczej „istotnych”) sytuacji, czyli tych wymienionych w Sekcji Czego nie możesz robić z naszymi Grami lub Usługami, lub innych poważnych naruszeń tej Umowy, które mogą spowodować realną szkodę dla naszej Gry lub Usługi, jej użytkowników, nas lub naszych podmiotów powiązanych, licencjodawców lub partnerów.
Kiedy będzie to realnie możliwe, postaramy się skontaktować z Tobą i wyjaśnić dlaczego to zrobiliśmy i co (jeśli cokolwiek) możesz zrobić w tej sytuacji.
Możemy również być zmuszeni do rozwiązania tej Umowy bez żadnego naruszenia z Twojej strony, jeśli wystąpi któraś z poniższych sytuacji:
przerwiemy lub przestaniemy świadczyć Usługę Live Service, w całości lub w części, np. na określonej platformie,
będziemy podlegać fuzji, przejęciu lub restrukturyzacji korporacyjnej, które będą wpływać na Grę lub Usługę,
będzie zobowiązywać nas do tego przepis prawa lub wiążący nakaz wydany przez organ administracji,
dalsze świadczenie Gry lub Usługi stanie się niepraktyczne pod kątem technologicznym, operacyjnym lub biznesowym,
strona trzecia (dostawca lub platforma) przestaje obsługiwać nasze Gry lub Usługi w zakresie niezbędnym do ich funkcjonowania,
utrzymywanie lub oferowanie Usługi Live Service stanie się dla nas nieopłacalne finansowo,
podejmiemy według własnego uznania decyzję o zaprzestaniu oferowania Usługi Live Service na podstawie tej Umowy.
W tych przypadkach powiadomimy Cię o sytuacji co najmniej sto dwadzieścia (120) dni wcześniej, publikując wpis na naszej stronie internetowej. Nie będziemy mieć wówczas wobec Ciebie żadnych dalszych zobowiązań ani nie będziemy ponosić wobec Ciebie odpowiedzialności (nie wpłynie to jednak na już istniejące prawa ani obowiązki – ani nasze, ani Twoje).
To jest tylko przykład takiej umowy użytkownika od CDPR ale podobne zapisy znajdziemy w praktycznie w każdej umowie.
UBISOFT, CDPR czy każdy inny wydawca/developer nie musi nic jeżeli uruchomisz grę i zaakceptujesz regulamin.
Ciekawe, czy twórcy Elite nadal uparcie twierdzą, że wnętrza statków nic nie wnoszą do gameplayu i nie warto ich robić...
No akurat wszelkie tryby battleroyalopodobne w serii Battlefield kończyły się szybciej niż zaczynały. Oby ten trend się utrzymał.
Może gdybyś przeczytał artykuł i spojrzał na screen to byś cokolwiek zrozumiał...
Nie wiem czy się dobrze rozumiemy. Ja mówię o jednokrotnym przejściu gry i ono nie trwa przeciętnie więcej niż 30-40 godzin. Sam trylogię przechodziłem 3 razy więc śmiało mogę powiedzieć że po doliczeniu Andromedy to łącznie mogłem spędzić ponad 300 godzin. Ale co robić 300 godzin w Andromedzie to nie mam pojęcia...
Dawno w ME nie grałem ale właśnie tak je wspominam. Gry na około 30 godzin. I fajnie że The Expanse nie będzie za długie. Mam nadzieję że dzięki temu będzie bardziej nastawione na historię. Przy tak fajnie zbudowanym uniwersum to aż się prosi o kilka krótszych gier niż coś w stylu Ubigry w której można spokojnie spędzić setkę godzin.
To co na ten moment udostępnili to jakiś COD tylko na fajniejszym silniku. Czekam, aż będzie można ograć jakieś naprawdę duże mapy z całą gamą pojazdów.
Ten zrzut z ekranu doskonale potwierdza że coś tam nie poszło. Ludzie wiszą (a raczej wisieli) w wielotysięcznych kolejkach a tu kręci się serwer gdzie 75% obsady to AI...
Nie wytrzymał i musiał się pochwalić że pierwszy :)
Wątpię, żeby to było dla pochwalenia się. No chyb że uważa wyżywanie się na botach za powód do dumy...
Widzę, że co niektórzy to się nigdy nie nauczą, że jak do jakiejkolwiek usługi próbują na raz dołączyć setki tysięcy osób to to musi klęknąć... Po co tam się w ogóle dzisiaj próbować pchać to ja nie wiem. Ludzie powinni się leczyć z FOMO.
Twórcy zaznaczyli, że wersja beta, którą będziemy mogli sprawdzić w tym tygodniu, nie jest jeszcze ostateczną wersją gry. Co więcej, kolejne zmiany zostały już przygotowane i zostaną wprowadzone po zakończeniu testów.
Dokładnie te same zapewnienia słyszałem przy premierze BF4 i Anthem. Mam nadzieję że czytając takie zapowiedzi gracze pamiętają jak skończył Anthem i ile czasu było potrzeba żeby BF4 stał się grywalny...
Myślę, że na trwałe serwery nie ma co liczyć ale gdyby tak było to koniecznie zakładka ulubione oraz czarna lista.
Kiepski pomysł, mogłoby skończyć się tak, że admini banowaliby bez powodu.
Oczywiście, że takie przypadki się zdarzały. Ale takie zachowanie to jest miecz obusieczny. Serwery z niezrównoważonymi emocjonalnie adminami umierają zazwyczaj bardzo szybko bo nikt nie chce z takimi jednostkami się użerać. Z drugiej strony jeżeli administratorzy serwera to dojrzali ludzie to takie serwery tętnią życiem praktycznie całą dobę. Tworzą się małe społeczności wokół serwerów, znajomości na lata klanowe zloty. Za czasów BF3, BF4 to była norma. Od czasów BF1 i jego beznadziejnych serwerów wszystko zaczęło bardzo szybko podupadać.
Na tę chwilę gracze zebrali w tym roku około 77 milionów dolarów, czyli tyle samo, co do końca października 2024 roku.
To ciekawe stwierdzenie. Ja to byłem od zawsze przekonany, że gracze wydają pieniądze na ten projekt a zbiera je Krzyś... Widać coś się musiało zmienić.
Na tę chwilę gracze zebrali w tym roku około 77 milionów dolarów, czyli tyle samo, co do końca października 2024 roku.
To ciekawe stwierdzenie. Ja to byłem od zawsze przekonany, że gracze wydają pieniądze na ten projekt a zbiera je Krzyś... Widać coś się musiało zmienić.
PS. Sorry nie tu. Myślę że można z czystym sumieniem wykasować..
Dziewcze ewidentnie miało włam na skrzynkę mailową. Tylko dzięki temu złodzieje mogli dokonać zmian w tak zabezpieczonym koncie...
Ministrowie w poprzednim rządzie tego nie rozumieli a przykład zawsze idzie z góry...
Tyle rabanu w Internecie o to żeby zabezpieczać swoje konta, ba często nawet w zamian za włączenie dwuetapówki firmy dają różnego rodzaju bonusy no ale ludzie jak zwykle mądrzejsi...
A potem lament i szukanie pomocy po mediach jak w pierwszej kolejności samemu dało się dupy. Z przykrością ale muszę to powiedzieć, że osoby działające w ten sposób wstydu nie mają.
Może i Ubisoft nie zachował się po rycersku w tej kwestii ale nie zapominajmy kto jest winny temu, że ta sytuacja w ogóle zaistniała.
Pan redaktor z GOLa też się nie przemęczył. Ubisoft w modzie to wiadomo że się kliknie ale żeby chociaż na koniec artykułu dać kilka rad jak się przed taką sytuacją uchronić to już niestety za dużo...
Oj zdecydowanie Ci się zapomniało. Albo miesza ci się z jakimś innym tytułem...
Pierwsze zamknięte alpha testy Anthem odbyły się w grudniu 2018. Pamiętam bo dosłownie 2 tygodnie temu kasowałem maila z zaproszeniem. Potem była beta w styczniu 2019 do której można było zaprosić do 3 znajomych. Premiera była w lutym 2019 także o żadnym w uj długo nie ma mowy.
a ludzie ciągle zapominają, że to gra w EA była.
To chyba raczej tobie się coś zapomniało. Anthem nigdy nie było w EA...
Deweloperzy przekonują, że przeprowadzili skrupulatną analizę i potwierdzili, iż jest to odosobniony przypadek, a ów feralny zasób zostanie czym prędzej podmieniony. Podzielili się przy tym zrzutem ekranu (poniżej) prezentującym, jak i gdzie omawiany element pojawia się w grze – ma to być dowód na to, że jego wpływ na doświadczenie jest bardzo ograniczony.
To akurat prawda. Idę o zakład, że 99,9999999% graczy nie ma pojęcia, że na tym wyświetlaczu jest jakiś czytelny napis. Podczas normalnej rozgrywki ten panel jest totalnie nieczytelny.
11 bit studios przekonuje, że alternatywą było wydanie The Alters z nieprzetłumaczonymi fragmentami (tj. w języku angielskim, niezależnie od wybranej wersji).
No przecież i tak to zrobili. Nawet polska wersja miała spore braki po premierze. To akurat jakieś pokrętne tłumaczenia...
jak jeżdżenie w mario kart jakimś thrustsmasterem
No to jest mniej więcej ten sam poziom. HOTAS do takiej gry to przerost formy nad treścią. Ja na PC grałem na padzie podczas gdy Warthog zbierał kurz.
A co do samej gry to tak. Acarde totalny. Ale jak podchodzi się do tego jak do acarde to można się świetnie bawić. Nie każda gra o samolotach musi celować w realizm jak w DCS.
A to ciekawe, że w przypadku The Alters nikt się nie spruł jeszcze o to, że część (dwóch albo i trzech) naszych alterów to waginosceptycy. Ba co więcej wynika z tego że Jan Dolski jest biseksualny i w zależności od tego jak potoczy się jego życie to wybiera dziewczynkę albo chłopca).
Gdyby coś takiego wyszło pod szyldem UBI to tutejsi prawicowcy już by montowali wyprawę krzyżową pod francuskie studia...
Polska gra o polaku w kosmosie, w której są obecne pierogi, bez polskiego dubbingu. Naprawdę 11 bit? Trochę żenada.
Mi akurat nie przeszkadza brak PL dubbingu bo angielski nie jest dla mnie problemem. Przeszedłem grę praktycznie od deski do deski (tylko wątek strażnika jakimś cudem mi umknął). Przy pierwszym przejściu zagrałem w EN a przy kolejnych przełączyłem na polskie napisy. Znalazłem przynajmniej kilkanaście linii dialogowych które nie zostały przetłumaczone na polski. I to faktycznie jest trochę żenada. Jak to przeszło przez jakiekolwiek QA to ja nie wiem...
Ogólnie gra spoko ale po dłuższej refleksji uważam, że w wielu aspektach potencjał tego projektu został zmarnowany. Trzy nudne do bólu korytarzowe mapy z rodzajami 5 anomaliami do zniszczenia to trochę słabo jak na dzisiejsze standardy. Nawet za tak niską cenę.
Mi licznik pokazuje ponad 800 godzin. Dwa razy przeszedłem tę grę jeszcze w EA i raz po wyjściu 1.0 (niedawno skończyłem). Teraz zrobię sobie przerwę na kilka miesięcy. Ale na pewno jeszcze do tej gry wrócę rozpocznę nową grę na pustyni bo tam jeszcze nie zaczynałem. Z tym, że tym razem zamierzam skupić się wyłącznie na budowaniu i kosmetyce a całą tę otoczkę z odblokowywaniem czegoś na nowo załatwię sobie w edytorze sejwów. Ba może nawet pójdę po bandzie i wyłączę sobie wymóg zasilania. To jest właśnie w tej grze piękne, że ją w tak dużym stopniu dostosować do siebie.
No i mam całą bazę blueprintów do dostosowanie pod autoconnect.
Potrzebna ta Scoda jak świni siodło. Ale wiadomo. Giants na pewno przytulił jakieś pieniążki za ten "chłyt materkingowy". Niech sobie tam zarabiają.
Aha a smoki tez tam byly.
Skoro tak twierdzisz to na pewno tam były.
Ja gram w to około 5 lat z przerwami. Pamiętam jak wyglądały podróże windami wtedy a jak wyglądają teraz. Jeżeli twierdzisz że nic się nie zmieniło no to ja na siłę Cię przekonywał nie będę.
Ogolnie gra ma mnostwo zbednej otoczki.
Może dla Ciebie tak. Mi ona kompletnie nie przeszkadza. Ja po prostu nie chce kolejnej takiej samej gry w jakie gram od 30 lat. Chcę czegoś innego. SC zdecydowanie jest czymś innym.
Ja rozumiem, ze musisz bronic,
Ale, że czego bronić? Ty też z tych że jak ktoś nie jest z nami to jest przeciwko nam? To już nie można mieć swojego zdania na jakiś temat? Przecież jak się w zdecydowanej większości z tobą zgadzam. Ale co trzeba oddać Krzychowi to że z tej jego niemocy kierowniczej wyszły naprawdę ciekawe technologie. Teraz jest jeszcze potrzebny ktoś kto zlepi to w jakąś sensowną całość.
Abstrachując od tego, że news jest o SQ42 a nie SC to:
To ile czasu gra marnuje to jest porazaka.
Tak, marnuje bardzo dużo. Ale najwyraźniej są chętni na taki typ rozgrywki. I to nie jest problem tylko z tym tytułem. Tak samo jak jedni wolą SnowRunnera a inni Forzę. A jeszcze inni jedno i drugie.
Ja rozumiem realizm, ale naprawde musze jezdzic ta kolejka ?
Nie, nie musisz. Ja w gram w tę grę regularnie a kolejkami przemieszczam się sporadycznie. Nawet tygodniami można z nich nie korzystać bez żadnego problemu.
Musze spedzac tyle czasu w tych windach?
Chyba dawno nie sprawdzałeś tego tytułu. Windy przemieszczają się bardzo sprawnie.
Ja chce polatac w kosmosie i naprawde nie mogli zrobic takich hubow jak Privaterze?
No widzisz, tak miało byś pierwotnie ale że kasa popłynęła szerokim strumieniem to i rozmach się zmienił. A czy na lepsze czy na gorsze to czas pokaże...
No, albo jak w innych grach, ze mozna sie laczyc zdalnie z sklepami/dajacymi misje?
Przecież 99% misji odbiera się z mobiglassa i nigdzie specjalnie nie trzeba chodzić.
No i po ciagle sa wymyslane nowe pierdoly, a podstawowe rzeczy leza i kwicza.
Już raczej nowych rzeczy nie wymyślają tylko starają się dostarczyć to co pokazali na zeszłorocznym CitizenCon.
https://youtu.be/WkMD3ZfDZus
Obecnie wciąż nie znamy dokładnej daty premiery Star Citizena. Ojciec projektu, Chris Roberts, niedawno stwierdził jednak, że nastąpi to w 2026 roku.
Nie, nigdy nic takiego nie stwierdził. W 2026 roku to być może będziemy świadkami premiery Squadron 42. Ze ludzie nie ogarniają to rozumiem. Ale osoby piszące o grach to powinny rozumieć o czym piszą. Z resztą do tego prowadzi link zagnieżdżony w tym zdaniu.
Można budować/naprawiać drogi, ścinać drzewa, kłaść przewody elektryczne, naprawiać rurociągi, budować mosty. Ale w większości opiera się to o jazdę z punktu A do punktu B i transporcie różnych rzeczy.
Ile można robić to samo i jeszcze w uboższej, łatwiejszej wersji.
Myślę, że dokładnie tyle na ile kto będzie miał ochotę... Gra jest dobrze wyceniona i nawet jak się znudzi po 4 wieczorach to wielkiej straty nie ma.
Ale przecież od początku było wiadomo jak ta gra ma wyglądać. To nie miał być kolejny SnowRunner i twórcy niczego nie ukrywali. Można było kilka razy ograć demo. Twórcy wrzucili sporo materiałów na YT przed premierą. Było wiadomo, że koło SnowRunnera to to nawet nie będzie stało. Jeżeli ktoś kupił RoadCraft a był przekonany że dostanie kolejnego SnowRunnera to zdecydowanie z nim jest problem a nie z grą.
To jakby z GTA zrobić korytarzowego akcyjniaka i twierdzić, że negatywne oceny to wynik błędnego postrzegania.
To że Saber popełnił SnowRunnera to oznacza, że do końca życia muszą klepać SnowRunnera tylko z innym numerkiem?
Postanowili zrobić coś trochę innego, inaczej to nazwali. Tak, jest uboższe, jest prostsze bo pewnie liczą na to że gra trafi do szerszego grona odbiorców ale wcale nie oznacza, że jest gorsze. Po prostu nie trafia w twój gust i tyle. Równie dobrze ktoś może powiedzieć, że SnowRunner jest do dupy bo się trzeba wyciągarką o co drugie drzewo czy słup zaczepiać żeby coś ujechać.
Ja się cieszę że jest jak jest. Będę chciał wyzwania to sobie odpalę SnowRunnera a jak będę chciał z synem zagrać coś prostszego żeby się nie zniechęcał na każdym kroku do odpalimy sobie RoadCrafta w crossplayu. Win win situation jak dla mnie.
Ja ma w sumie tylko jeden zgrzyt z tą grą. Chciałbym żeby wykonywanie zadań miało większy wpływ na wygląd mapy. Można by podzielić mapę na rejony i po wykonaniu wszystkich zadań głównych i pobocznych z tego rejonu zostają usunięte skutki katastrofy. A tak to jeżdżę sobie i wykonuję te zadania, naprawię kawałek drogi, zbuduję most, przeprowadzę konwoje a mapa wygląda cały czas tak samo. Nie bardzo czuć, że nasze działania mają na cokolwiek jakiś większy wpływ. Żeby chociaż zniknęły śmieci, połamane drzewa, czy kamienie to już by było coś. Zachowanie kamieni też mnie irytuje czasami. Leży sobie taki w wielkiej dziurze, zasypię go 3 wywrotkami piachu a ten magicznie pojawia się na wierzchu hałdy... Nie jest to jakiś wielki problem bo od czego jest choćby równiarka, no ale wybija trochę z immersji. Upośledzone AI też daje się czasami we znaki ale z tym już sobie nauczyłem radzić.
Świetną bym jej nie nazwał. Doom z 2016 bardziej mi podszedł. Ale jakby na to nie patrzeć to nadal kawał dobrej gry.
Przecież tu też można grać przez kilka tygodni za darmo. Nikt inny na rynku nie daje takiej możliwości i nikt nikogo do kupna nie zmusza. Nikt inny nie daje też 30 dni na zwrot. A jak się ktoś zdecyduje to nie musi płacić nic ponad 40-50 dolarów. Praktycznie wszystko co jest w tym sklepie można zdobyć za walutę w grze bez dodatkowego płacenia... No ale to by trzeba zagrać (bądź chociaż spróbować się doinformować) żeby to wiedzieć...
Jeżeli to jest scam to prowadzony najbardziej nieudolnie na świecie...
Jeżeli te 45 dolarów to dla ciebie cała pensja to chyba pora pogadać z rodzicami, żeby podnieśli ci kieszonkowe :)
Multicrew zaczyna nabierać kształtów (pod warunkiem, że gra działa i nie chce cię zabić na każdym kroku).
https://youtu.be/EQvBiIA6res
Jeszcze kilka miesięcy brałbym w ciemno w momencie gdy pojawi się w early access. A już tym bardziej po ostatnich zawirowaniach w Eagle Dynamics i ich partnerami.
nie, każdy z nasz (którzy w to grali przynajmniej) ma dość widoku fałszywych obietnic, tak samo jak CDPr regularnie przenosił premiere, ludzie tracili cierpliwość, tak z nich staje się wróżbita
Nie nie każdy ma dość. Znam masę ludzi którzy mają kompletnie wywalone na obietnice Krzysia. Wypróbowali grę w darmowym okresie i spodobało im się na tyle kupili po najtańszym pakiecie i grają po dziś dzień. Ich interesuje co jest tu i teraz a nie co było 10 lat temu i co będzie za 10 lat...
nietrudno, Hype juz tak rozpędziło się, ze albo zatrzyma go ściana albo będzie sie dalej rozpędzać,
Albo stanie się to co stało się podczas produkcji Freelancera czyli wpadnie jakaś większa ryba i pożre mniejszą. Tak czy inaczej to dalej bezsensowne wróżenie z fusów.
Dla mnie jest to zwyczajnie jedynie cholernie smutne, że deweloperzy tej było nie było monumentalnej jednak gry, nie chcą za nic jej ukończyć.
Dla mnie to nie jest kwestia deweloperów tylko jednego człowieka, który nie potrafi zapanować nad swoją wizją. Deweloperzy to akurat robią co mogą żeby temu sprostać. I naprawdę trzeba im oddać że w wielu aspektach osiągnęli rzeczy które nie mają precedensu. Ja naprawdę wolę poczekać kolejne kilka lat (a jestem w Twoim wieku) i zagrać w coś naprawdę przełomowego (tak jak kiedyś grami przełomowymi były Strike Commander, Wing Commander czy Freelancer) niż dostać kolejną grę która nie wnosi żadnego powiewu świeżości do gatunku.
Ja rozumiem, że jak ktoś w tą produkcję już gra i włożył jakieś fundusze to ciężko ją krytykować.
Abstrahując od Star Citizena zauważyłeś może, że pierwsi są zawsze ci którzy mają najmniejsze pojęcie o danej grze i nawet w nią nie zagrali? . W przypadku SC to nawet idzie o krok dalej. Bo najwięcej do powiedzenia mają osoby które nie mają bladego pojęcia o całym gatunku space simów...
Glupki co w to "graja" maja juz takie sunk cost fallacy, ze wszystko lykna.
Ja nie wiem czy w ogóle przeczytałeś newsa, ale tak ci tylko streszczę, że w większości jest o tym, że spora część społeczności jednak pokazała Krzysiowi środkowy palec... Widać to od spectrum przez reddita po YT.
Za chwilę Roberts ogłosi, że muszą zmienić silnik ze względu na przeskok kilku generacji i kolejne lata produkcji gotowe? A skończy się to , co smutne jak napisał Makaron wielkim rąbnięciem o glebę i stekiem bzdur.
Ja tam osobiście nie wiem jak to się skończy. Ale wiem jedno. Od ponad dekady ta sama zdarta płyta. Scam, zaraz zamkną Krzysia albo zniknie, zaraz nowy silnik, zaraz wszystko pieprznie. Nie nudzi się wam pisać tych postów w stylu wróżbity Macieja? Ten projekt to już tak rozpędzone perpetum debile że naprawdę trudno przewidzieć jak to się skończy...

Robercik zauważył, że kasa przestała płynąć strumieniami a robienie nowych stateczków jest nieefektywne to wprowadza pomału P2W na wszystko...
Jak już musisz sobie ulżyć i paplać podobne bzdury to fajnie by było gdyby miały cokolwiek wspólnego z faktami a nie jakieś odklejone od rzeczywistości majaczenie...
Akurat tak się składa że w 2025 (styczeń-kwiecień) Krzyś zarobił rekordową ilość kasy.
https://ccugame.app/star-citizen-funding-dashboard/funding-dashboard
"stojaki na bomby"
W tym przypadku to akurat dość niefortunne tłumaczenie ale wiem, że takie zaproponował google. Tutaj chodzi o węzły uzbrojenia lub jak kto woli pylony. Filmik poglądowy w załączeniu.
A teraz co do samej dramy. Tu naprawdę nie jest problemem że te wszystkie dodatki do statków to pay to win. Za parę tygodni będą dostępne za walutę w grze a po drugie wcale nie daje jakiejś kolosalnej przewagi a tylko pozwala dostosować statek do swoich preferencji. Problem leży gdzie indziej. A mianowicie jeżeli wszystko co jest dostępne w grze będzie można kupić za realną walutę to po co w ogóle grać? Graczom którzy faktycznie w to grają a nie tylko krzyczą na forach zależy na tym aby takie rzeczy były powiązane z progresem w grze i żeby większość rzeczy dało się zdobyć wyłącznie grając. A na ten moment wygląda, że wszystko podąża w zupełnie inną stronę. CIG testuje na ile może sobie pozwolić. I bardzo dobrze że teraz dostają za to od społeczności po łapach..
https://www.youtube.com/watch?v=WzZXP5VQWIw
Zwlaszcza Ubi jak gra sie nie sprzedawala to szybciutko kroploweczka byla odcinana.
To akurat bzdura. Breakpoint, Skull and Bones temu zdecydowanie przeczą. Co jak co ale Ubi zawsze długo wspiera swoje gry nieważne jak się sprzedawała. Jedyny wyjątek jaki mi przychodzi do głowy to chyba Unity które dostało jeden dodatek i cześć.
Jeśli dobrze rozumiem, będą dostępne, ale ich wykonanie zajmie określoną ilość czasu. Żeby "posuwać" się w tych zadaniach, trzeba zdobywać pakiety danych, które są dostępne na mapie przez pewien (ograniczony) czas. Żeby ruszyć z zadaniem, trzeba czekać na ich ponowne pojawienie się np. w kolejnym tygodniu.
No właśnie tego bym się chciał dowiedzieć. Czy to jest powiązane z moim progresem czy może z jakimś kalendarzem UBI i jest traktowane jak event.
Jeszcze nie ukonczylem gry bo sa cotygodniowe wyzwania, gdzie odblokowuje sie zaszyfrowane dane z czasu terazniejszego.
Możesz rozwinąć? Jeżeli zagram powiedzmy za rok to te dane z zadań cotygodniowych będą dla mnie niedostępne?
Ale ja też jej nie chcę. Ja osobiście już dawno z tego wyrosłem. Tylko różnica między nami polega na tym, że ja nie chodzę pod tematy o grach które mnie nie interesują i nie produkuję takich nic nie wnoszących wysrywów jak wy...
symbolu upadku gier i chciwości deweloperów
Nie grałem jeszcze w Shadows bo po Valhalli mam przesyt tej formuły gier. Poczekam sobie jeszcze z dobry rok albo i dłużej i zagram. Zastanawia mnie tylko jak trzeba być odklejonym od rzeczywistości żeby wypisywać takie bzdury, że Shadows jest symbolem upadku gier. Prędzej to takie idiotyczne wpisy nijak mające się do rzeczywistości pokazują jak nisko może upaść "gracz".
Nie wzialbym tego nawet jakby mieli doplacic...
#nikogo... Jak smutne trzeba mieć życie żeby takie komentarze wypisywać...
Panie Kamilu. Sprawa jest. Może pan powiedzieć, kiedy Pan kłamie?
W recenzji FS25 napisał Pan tak:
To co mi oraz moim znajomym ze społeczności fanów Farming Simulatora spędzało sen z powiek, to niepewność co do optymalizacji nowej produkcji. Być może niektórzy z Was pamiętają, że „dwudziestka dwójka” na premierę nie była pod tym względem wzorem do naśladowania. Na szczęście twórcy i tutaj odrobili pracę domową dostarczając całkiem płynnie działający tytuł. Co prawda dysponuję kartą graficzną RTX 4070 Super z 12 GB VRAM, czyli całkiem solidnym zapleczem, ale przy maksymalnych ustawieniach zdołałem utrzymywać stabilne 60 fps nawet w obszarach mocno zabudowanych, gdzie zazwyczaj „karcioszka” jest najbardziej obciążona.
A dziś Pisze Pan tak:
Mimo że stan techniczny Farming Simulatora 25 wciąż pozostawia wiele do życzenia, obecnie popularna produkcja wypada pod tym względem znacznie lepiej niż na premierę.
To jak to faktycznie jest skoro gra nadal pozostawia w kwestiach technicznych wiele do życzenia a na premierę było jeszcze gorzej...? Czy wersja recenzencka działała lepiej?
Mi też się to podoba. Im więcej fajnych space simów tym lepiej. Ale akurat w przypadku Elite nie wiem czy to przebudzenie na coś się zda. Największą szansę na sukces mieli w maju 2021 ale koncertowo strzelili sobie w stopę i kolano jednocześnie. Drugie kolano i stopę załatwili rezygnacją z rozwoju wersji na konsole. I tak teraz się czołgają próbując ratować co się da. A szkoda bo zdrowa konkurencja zawsze w cenie.
Zaraz będzie tutaj wysyp ekspertów którzy powiedzą że to zmienia wszystko a inni powiedzą że nie zmienia nic. A ja na to że czas pokaże...
I nagle ci, którzy nigdy w nic nie grali, rzucili się na Valhallę, bo im zamknięto lasy?
I po co to pajacowanie?
A może jednak hajp na Wikingów był większy?
A może? Tego nie wiem... Mogę za siebie powiedzieć że mi bliżej do Wikingów niż do Japonii ale i tak za kilka patchy zacznę ogrywać Shadows.
Warto pamiętać że AC:V wyszło w czasie, gdzie wielki kałwał świata siedział zamknięty w domu i nie wiedział co robić z czasem więc przepalał go znacznie więcej na gry. Dodatkowo Valhalla wyszła na obie generacje konsol a Shadows tylko na jedną. Nic dziwnego w tym że sprzedała się lepiej i raczej nie ma szans żeby AC:S ją przebiło.
Przyłączam się. Naprawdę będziecie to szambo tolerować? Kliki ważniejsze?
Ale musiał się dobrze przyjąć ten nowy Assassyn. GOL już po dwa newsy dziennie produkuje więc nie ma bata, kliki muszą im się zgadzać. Zaraz znowu zleci się cała śmietanka golowych "krytyków" i zaczną napędzać wyświetlenia.
Ubisoft to powinien jakieś specjalne podziękowania do tej grupy wystosować. Nikt tak nie przyczynił do rozgłosu o tej grze...
Myślałem, że po premierze ludzie się uspokoją ale grubo się pomyliłem. Widać że dla co poniektórych to już jest jakaś chora obsesja...
Valhalla ma tutaj oceny ok. 6/10 xD. Origins ma 8, Odyssey 7
Wiesz bo na tym portalu są lekko upośledzeni umysłowo ludzie. Najpierw wystawią grze ocenę 0 (słownie zero) a potem wypisują że oceny mogą być słabe. To już zakrawa na jakąś jednostkę chorobową...
Po co to wielokrotne informowanie o wyimaginowanych sukcesach na każdym polskim portalu o grach
Dla kliknięć i dla kasy drogi kolego. Tylko i wyłącznie dla tego...
To po co było robić recenzje? Jakbym nie lubił, to by mi się nawet nie chciało tego recenzować.
Serio? Nie wiesz? Im nie zależy na grach. Im zależy na kasie a nie na grach...
albo jeśli włączymy to ustawienie w menu głównym.
A wiadomo czy w Shadows nie da się tego wyłączyć?
Widzę że jak się chce uderzyć UBI to frustraci kij zawsze znajdą...
Tak zmieniają numerek i dodają to samo wkółko...
A do tego na koniec i tek odwiedza się sekcję modów i pobiera kilkanaście jak nie kilkadziesiąt...
Śmieszy mnie to besztanie RoadCrafta za kreskówkową fizykę i zestawiając to z grą w której zabezpieczony pasam ładunek powoduje to że pojazd staje się cięższy... Przecież SnowRunner też ma swoje za uszami jeżeli chodzi o fizykę. Zagrałem wczoraj w to demo i bawiłem się dobrze. Jeżeli na premierę nie wydarzy się jakaś katastrofa (a nic na to nie zapowiada bo demo działało u mnie bardzo dobrze) to kupuję.
Nie wiem czemu ale mam wrażenie, że ta kolejka jest sztucznie wygenerowana żeby było o czym pisać i sprawić wrażenie nie wiadomo jakiego zainteresowania... Przecież nie trzeba nie wiadomo jakiej infrastruktury sieciowej, żeby gracze zalogowali się i wypełnili dwuminutową ankietę...

Tylko żeby się zapisać to trzeba odrobinkę poczekać bo serwery EA troszku nie wyrabiają. Po trailerze ewidentnie widać że grają na nostalgii fanów wcześniejszych odsłon (2,3,4). Ale samo pogrywanie na nostalgii nie wystarczy moim zdaniem. Prawdziwą siłą napędową wcześniejszych odsłon były serwery zarządzane przez społeczność, battlelog, forum. Od BF1 pod tym względem jest równia pochyła.
Krajobrazy faktycznie wyglądają coraz lepiej. Widać że ładnie rozwijają silnik. Fajnie by było gdyby zajęli się teraz trochę modelem lotów, mechaniką potyczek w kosmosie czy jakimiś nowymi ciekawymi aktywnościami. Trochę nie chce mi się wracać do tej gry tylko dlatego, żeby roić dokładnie to samo co robię od lat tylko w trochę ładniejszej scenerii...
Tak tak, usprawiedliwiaj go sobie dalej. Mnie na przykład wychowywali tak, że nie atakowałem ludzi bez względu na to ile miałem lat i jak bardzo starali się mnie sprowokować. Ale widzę że w niektórych kręgach bicie innych mając 20 lat (a raczej 25 lat czyli dorosły człowiek...) to normalna sprawa... Nic tylko współczuć... I ja go nie oceniam tylko przez pryzmat tego wydarzenia ale również przez to jak wyglądają jego streamy (całe dwa które obejrzałem zupełnie mi wystarczyło) na tej podstawie wyrobiłem sobie o nim opinię. To by było na tyle ile o nim napiszę bo ktoś tu próbuje na siłę odbiegać od tematu...
Heh, rozmowy z ludźmi w internecie są zabawne, czasem czuję się jakby wszyscy mieli jakąś schizofrenie bo wymyślają jakieś rzeczy nie mające nic wspólnego z rzeczywistością.
Dzięki, że nam się przedstawiłeś...
Jesteś zwykłym trolem który szuka poklasku w internecie.
Ojeju obraziłem idola? No jak mi smutno...
https://nowiny24.pl/youtuber-kiszak-z-rzeszowa-pobil-pijanego-mezczyzne-na-olszynkach-zostal-skazany/ar/c1-15530535
To, że od czasu do czasu zdarzy mu się powiedzieć coś sensownego w temacie gier w żaden sposób nie zmienia faktu, że to bijący praktycznie bezbronnych ledwo stojących na nogach patus...
Co do samej gry i jej jakości nie będę się wypowiadał do czasu aż wyjdzie i będzie wystarczająco dużo materiału na podstawie którego będzie można wyciągnąć jakieś sensowne wnioski. Do tego czasu wszelkie dywagacje czy ta gra jest dobra czy nie i czy mechanika budowania jest dobrze wykonana i czy ma sens to zwykłe kłapanie dziobem bez pokrycia.
Podobnie jak było a Avatarem gdzie ludzie na podstawie obrazków w rozdziałce 700x400 orzekli że najbrzydsza gra ever a po premierze okazało się że to jedna z najładniejszych i najlepiej zoptymalizowanych gier w tej generacji. A że inne aspekty w niej leżały to zupełnie inna sprawa.
Idiotami nazywam ludzi, którzy nie potrafią pojąć, że to jest ich wizja marki jest jedyną słuszną i wypowiadają się za wszystkich fanów... Przecież nawet pod tym newsem udzielają się osoby, które twierdzą, że albo czekają na to budowanie albo po prostu im nie przeszkadza. Widzę, że uważasz się za lepszego fana od nich i na siłę próbujesz im wmówić że nie wiedzą czego chcą... No tak się nie zachowuje inteligentny człowiek...
Ubisoft wprowada opcjonalną mechanikę budowania bazy - "graczom" źle bo i tu argument petarda "zoo"...
Idźmy dalej...
Ubisoft wprowadza obligatoryjną mechanikę budowania bazy - "graczom" źle bo oni nie chcą w Boba Budowniczego
Ubiosft nie wprowadza mechaniki budowania - "graczom" źle bo nie mogą się pobawić w SimCity...
Tu ewidentnie widać, ze nie z Ubi jest problem tylko z tymi "graczmi"...
...nawet takich, że są na tym świecie fani takich "youtuberów" jak Kiszak, pomimo że jedyne co debil robi, to kradnie filmy Arkadikussa albo Drwala, puszcza jeszcze raz i co chwila wtrąca że tu i tu się zgadza. Youtuber... raczej śmierdzący leń stulecia.
Nie zapominajmy że jest dobry w biciu pijanych mężczyzn. To sobie gawiedź znalazła idola...
Witam, przez weekend nie miałem czasu usiąść do komputera. Mam więc pytanie. Czy jak kupię dziś premium to jest szansa, żeby pieniążki trafiły do WOŚP?
No nie wiem czy F35 będzie takim wielkim sukcesem. Mnie osobiście jakoś nie ciągnie do kokpitu który ma 5 przycisków na krzyż a resztę obsługuje się za pomocą jednego wielkiego ekranu...
Jedyne czym zaciekawiło mnie ED to ta dynamiczna kampania. Modułów i map już mam pod dostatkiem. Poza tym pewnie z 80% osób gra na Kaukazie a reszta serwerów w większości świeci pustkami.
Poza tym raczej nie będę skory do wydawania kolejnych pieniędzy nim nie wyciągną w końcu starszych modułów z EA bo to też już zaczyna być trochę przykre, że taki F16 tkwi w EA 5 lat a Apacz 3 lata. Sprzedawanie nowych map po kawałku bez żadnej informacji kiedy zostaną udostępnione w całości też nie pomaga. A o sporze z Razbamem i F15 nawet szkoda gadać...
Warto zwrócić uwagę, że w marcu 2024 roku Roberts mówił, iż implementacja technologii „server meshing” jest ostatnią dużą przeszkodą przed nadejściem Star Citizena 1.0. Mimo że została ona już wdrożona, dalej nie otrzymaliśmy szczegółów dotyczących oficjalnej premiery.
Ależ otrzymaliśmy bardzo dużo szczegółów dotyczących oficjalnej premiery. Prawie półtorej godziny szczegółów...
https://youtu.be/WkMD3ZfDZus
Oczywiście nie otrzymaliśmy najważniejszej informacji czyli daty premiery... No i pytanie ile z tego co zostało zapowiedziane w tym panelu faktycznie zostanie zaimplementowane.
Ja również zgadzam się z karpwjk. W tej karierze nie czuć żadnego AI. To po prostu generator losowych misji. Kompletnie losowych. Momentami parametry są tak dobrane. Najdobitniej czuć to na średnich i większych lotniskach. Zdarza się, że ten "generator" generator zaplanuje misję tak, że kołowanie do startu i po lądowaniu trwa 3 razy dłużej niż sam lot, "zatankuje" nam za mało paliwa do wykonania misji albo tak ustawi ground crew wokół samolotu że nie da się ruszyć nie przejeżdżając po kimś. I masa innych smaczków. Żeby to miało ręce i nogi to najpierw to najpierw by trzeba wykarmić algorytm jakimiś 500 książkami jak ta przytoczona w artykule i potem dopiero to przetestować i douczyć.
Przede wszystkim jest to multiplayer MMO sandbox. Oczywiście można grać samemu ale w przypadku SC to tak jakby na własne życzenie wykastrować się z połowy gry. Ale jeżeli dalej chcesz spróbować to tak jak radzi pnt_ wypróbuj tę "grę" w jednym z darmowych okresów. Unikniesz wywalenia pieniędzy w błoto i zobaczysz jak to działa w najgorszym wydaniu (podczas darmowych okresów serwery ledwo wyrabiają przez zainteresowanie a wszelkiej maści błędy atakują ze zdwojoną siłą). Jeżeli to Cię nie zniechęci to wtedy możesz przemyśleć zakup jakiegoś statku. Ja osobiście polecam kupić najtańszy dostępny a pozostałe kupować za kredyty w grze. Dodatkowo podczas darmowego okresu możesz sobie na dobę albo dwie wypożyczyć każdy dostępny statek. Nawet te które w sklepiku kosztują setki jak nie tysiące dolarów.
No a co w ogóle można w tej grze robić? Hymmm. W sumie to na co masz ochotę. Dostajesz statek i dwa systemy planetarne do twojej dyspozycji. Możesz być kurierem, handlarzem, łowcą nagród, piratem, najemnikiem, medykiem, górnikiem, złomiarzem, możesz wykonywać misje w trybie FPS, możesz po prostu latać bez celu i zwiedzać. Są też wyścigi. Tylko mała uwaga, że do niektórych profesji jak złomiarz, górnik czy handlarz trzeba większych statków więc najpierw na taki trzeba sobie zapracować. I tak dalej. To nie jest gra typu "press F to pay respect". Po pierwszym logowaniu budzisz się w kajucie mając tylko swój statek i to co na sobie i tyle. Dalej the choice is yours. Nic poza krótkim samouczkiem cię dalej nie poprowadzi. Ale co jest najważniejsze to żebyśmy mieli jasność. Jest to niekończąca się walka z różnej maści błędami czy słabo działającymi serwerami. Ale działa to coraz lepiej w porównaniu do tego co się działo choćby dwa lata temu. Ogólnie jest to dla mnie jako fana wszelkiej maści space simów który ogrywa tego typu gry od ponad 30 lat to pierwsza gra w której widać że Cirs Roberts nie chce iść na żadne ustępstwa i chce stworzyć coś przełomowego. Tak samo z resztą było gdy tworzył serię Wign Commander, Freelancera czy Strike Commandera.
To tak z grubsza.
Ale wiesz, że jeżeli zalogowałeś się do gry to z automatu wylądowałeś na serwerze z setką innych osób? No chyba że nie wszedłeś w ogóle do gry bo się nie dało...
Ale to wszystko zależy czego oczekujesz. Bo jak oczekujesz pełnoprawnej stabilnej gry bez błędów to trzymaj się od tego z daleka. A co jest w grze? To zależy od wielu czynników. Grałeś kiedyś w Elite?
2025: A Focus on Playability
As we jump into the new year, our primary focus across our Star Citizen teams is clear: improving playability. Our drive for playability surrounds three critical areas - performance, stability, and content. We understand that the Live environment must be far more reliable and consistent, and we are determined to deliver on this.
The sentiment many of you have shared—and one we wholeheartedly agree with—is that if the current game, as it stands today, ran smoothly with fewer obstacles and bugs, it would provide an unparalleled experience. Over the years, we have experimented with different approaches to improve quality of life (QoL) and tackling tech debt. However, the ongoing challenge has been balancing these efforts alongside the introduction of new features and technology.
I tak dalej
https://robertsspaceindustries.com/comm-link/transmission/20371-Letter-From-The-Chairman
No cóż pożyjemy zobaczymy. W każdym razie z tego listu wynika, że nic przełomowego w 2025 roku się nie wydarzy. Będą szlifować to co mają teraz.
https://www.youtube.com/shorts/1f5kRmBYWE0
Tu nie trzeba mieć żadnych danych oficjalnych. Wystarczy pożyć trochę czasu i przyjrzeć się premierom dużych gier (szczególnie sieciowych) oraz mieć dwa zwoje mózgowe więcej od kury, żeby z tego wyciągnąć wnioski...
Uuuuuuu. Mocne. Powiało sarkazmem na poziomie dziesięciolatka... A no tak... Dziś sobota, czyli wolne od szkoły. I wszystko jasne...
Niedobrze się robi od słuchania tej narracji jakoby tę grę robiła jedna osoba...
Uwielbiam ten premierowy wysyp ekspertów od infrastruktury sieciowej i backendu w grach. Ludzie, zrozumiecie, że obecnie w gry gra zdecydowanie więcej ludzi niż 10 lat temu a taka infrastruktura ma swoje fizyczne ograniczenia. Nie bez znaczenia sią też błędy w w całej warstwie serwerowej aplikacji, które wyjdą dopiero pod odpowiednio dużym obciążeniem. Botami da się to przetestować tylko ograniczony sposób bo gracz to zawsze gracz, zrobi coś czego boty nie mają zaprogramowane. Każda duża premiera gry sieciowej już od lat boryka się problemami na starcie i nic się w tej materii nie zmieni. Serio czas wyleczyć się z FOMO i poczekać te kilka dni aż sytuacja się unormuje a wy unikniecie sraczki z tego powodu.
Oglądałem to od razu jak wyszło. Oczywiście czytałem też ten artykuł. Artykuł to nic innego jak podsumowanie tego co było wiadomo już od lat na temat SC czy CIG. Moment wydania tego artykułu też nie był przypadkowy. Idealnie przed największym wydarzeniem w kalendarzu CIG.
Skoro artykuł mamy uznać za wiarygodny to powinniśmy też uznać za wiarygodne raporty finansowe i informacje od CIG, ponieważ powstał na ich podstawie.
Samo wideo też jest świetne. Fajnie gdyby obejrzeli to wszyscy i przyswoili w całości a nie tylko te informacje czy stwierdzenia które im pasują do światopoglądu a resztę standardowo wyparli.
1. Że mają wydatki "pod kurek" - prawie tyle samo ile dostają. Więc gdy tylko liczba wpłat zacznie się zmniejszać to będą potrzebne cięcia.
Tak jak w całej branży obecnie. Oczywiście prędzej czy później ktoś wyleci. Na pewno nie pobiją rekordów z poprzednich dwóch lat gdzie zebrali ponad 110 baniek. Kolejnym powodem będzie to, że prawdopodobnie za rok-dwa ukończą SQ42. Wtedy na bank ludzie będą wylatywać i to pewnie setkami.
2. Oficjalne dane kończą się na 2022, a zwolnienia się zaczęły w 2024
Nie kończą się na 2022 tylko na 2023. Ten akapit który wkleiłem jest z tego samego raportu finansowego.
Plotki na temat zwolnień w CIG znajdziesz w Internetach przeszukując rok 2023 i 2022. Ten 2024 nie różni się zbytnio od lat poprzednich.
Musisz sobie zdawać sprawę, że sam też poruszasz się w kwestii wiary. Jedyne "fakty" jakie masz to takie jakie CIG chce Ci pokazać i możesz wierzyć, że są prawdziwe lub nie.
Oczywiście, że zdaję sobie sprawę. Ale jakichś danych trzeba się opierać. Oficjalnych od korpo czy na newsie od gola gdzie sami oznaczyli go jako plotkę? Nowy tu nie jesteś. Ile to razy gol również rozminą się z prawdą o długość co najmniej kilku stadionów? (pytanie retoryczne). Dla mnie wiarygodność jest na mniej więcej tym samym poziomie. Dlatego uważam, że nie ma sensu się tutaj doszukiwać jakiejś większej sensacji wartej uwagi bo te tegoroczne zwolnienia znaczą dla całokształtu tyle co pierdnięcie myszki w wielkiej katedrze kosmosu parafrazując Borutę z Twardovskiego 2.0.
Właśnie fajnie by było gdyby w końcu ludzie zaczęli się poruszać w kwestii faktów a nie wiary o którą to zawsze są posądzane osoby ośmielające się napisać choć jedno pozytywne słowo na temat SC.
https://cloudimperiumgames.com/blog/corporate/cloud-imperium-financials-for-2022
Jest tu wykres jak wyglądał wzrost zatrudnienia w CIG na przestrzeni lat od roku 2022.
Jest też dodatkowy akapit zawierający informacje na rok 2023.
In 2023 we were also very pleased to have completed the acquisition of Turbulent that we announced in July. As noted in this and previous reports, Turbulent has become an important part of our operations and we have been working with them since the early days of the company’s founding. They understand us and our goals and thus it was natural that we would formalize that relationship and bring their key people into our leadership team. It is great to harness the skills and talents of the 200+ people working there who augment our internal teams and represent a large part of our worldwide workforce, which now exceeds 1,100.
Wiara w to że te wcześniejsze zwolnienia i obecne około 12 osób jest częścią jakiegoś większego procesu to jest... no właśnie wiara. Tylko ta wiara słabo się trzyma w zestawieniu z oficjalnymi danymi.
A czy ta gra wytrzyma próbę czasu? No cóż... Ocenę tego zostawię ogólnopolskiej klasy ekspertowi.
https://youtu.be/CZH5ZdxXNls
No właśnie sam idealnie wykazałeś to co chciałem. Ta konwersacja od początku do końca to same przypuszczenia... Bo ani ja ani ty żadnych dowodów na nasze tezy nie mamy. Dokładnie jak ten news. Branie go na poważnie nie ma większego sensu...
ale wiesz, że to była tylko oficjalna wersja, a tak naprawdę przenosiny do nowej siedziby były wymówką bo pozbyć się części pracowników?
Nie masz na to żadnych dowodów.
Za to są dowody że pracownicy odchodzili/byli zwalniani ze względu na brak możliwości przenosin. Dotykało to nawet najważniejsze osoby dla projektu które były w tym od samego początku.
As part of this reorganization, we sadly waved goodbye to the Persistent Universe Live Director, Todd Papy as he had moved back to the US from the UK last year for family reasons, and after much soul searching, I determined that we cannot afford to have this role remote from the main team in Manchester for a good portion of the year. It is a sad moment, as Todd worked diligently for the last 9 years on Star Citizen, making many important contributions and providing excellent leadership of his teams. I wish him the best of luck and look forward to seeing what he does next.
https://robertsspaceindustries.com/comm-link/transmission/19848-Letter-From-The-Chairman
To, że wiszą oferty pracy nie znaczy, że rzeczywiście zatrudniają. "były zatrudniane nowe osoby", ale czy zostały zatrudnione?
Prześledź sobie jak w ostatnich latach się rozwijali. No jednak zdecydowanie więcej dowodów jest na masowe zatrudnianie a nie na masowe zwolnienia. Gdy inni zwalniali w dziesiątkach jak nie setkach w CIG panował pod tym względem totalny spokój.
A o tym wysychającym źródełku o tym, że Krzyś zniknie, że go zamkną i inne tego typu rewelacje to czytam już od jakichś 8 lat. Nie uważacie, że już można zmienić płytę?
Ale wiesz, że te poprzednie zwolnienia w zdecydowanej większości dotknęły osoby które z różnych względów nie mogły przenieść się do nowej siedziby i w tym samym czasie na ich miejsce były zatrudniane nowe osoby? Nawet na ten moment na ich stronie wisi 60 ofert pracy.
Niemniej Insider Gaming zwraca uwagę, że CCG
Chyba CIG...
RTX 2060 z dużym zapasem wystarcza do tej gry. Zdecydowanie ważniejszy jest procesor i szybki SSD. No i nie bez znaczenia jest kondycja serwera na który trafisz.
No właśnie to człowieku, że takie premiery z jakimi mamy do czynienia teraz zdarzały się już ponad dekadę temu. Jak nie wiesz co ma do tego Diablo 3 to proponuję poczytać o jego premierze. Skala problemów wcale nie jest większa. Ta branża już od grubo ponad dekady równia pochyła. A i lata temu też była masa skopanych premier. Doskonale pamiętam, jak pierwszy Stalker działał mi na dobrym jak na tamte czasy komputerze w 7 (słownie siedmiu) FPS. Ten wydany w tym tygodniu to jest po prostu arcydzieło optymalizacji w porównaniu z tym co było 17 lat temu... Gracze są po prostu grupą którą najmocniej dotyka syndrom pamięci złotej rybki...
Branża gier to obecnie XD?
Ktoś tu chyba premierę Diablo 3 w jaskini przesiedział...
Miałem okazję zagrać zarówno w wersję recenzencką jak i to co wczoraj wyszło dla ludu. No trzeba przyznać, że różnica jest ogromna. Tym bardziej nie rozumiem tego strzału w kolano z tak kiepskim buildem przekazanym recenzentom. Wczoraj dużo nie pograłem (jakieś dwie godziny) ale w tym czasie nie uświadczyłem żadnego poważnego błędu. Dla porównania w CP2077 pierwsza sesja potrwała może raptem godzinę i musiałem zrobić sobie przerwę bo to był istny festiwal bugów i gliczy.
Ja czytam całość, ale ważniejsze jest podsumowanie i ocena od samej recenzji ponieważ to mówi wszystko o grze. Natomiast recenzja to tylko uzupełnia.
Nie wierzę...
https://youtu.be/ahrBOvz1jzA
No to ja powiem tak. Miałem możliwość pogrania już kilka dni temu. Polecam poczekać. Tak z rok... To będzie naprawdę świetna gra. A dziś? No cóż. Już widzę ten wysyp hejtu i negatywne recenzje...
"więc przygotujcie się na nerwowe pobieranie 160 GB w dniu debiutu"
Czy wy możecie zwolnić AI odpowiedzialne za pisanie tych łamiących tytułów i powierzyć to komuś emocjonalnie zrównoważonemu?