Jeszcze pamiętam jak mówiono, że teraz na pewno wyda... Moim zdaniem gta VI to tylko pretekst do tego, że ich gra jest zwyczajnie zabugowana i nie wiadomo w sumie czy mają wszystko gotowe. Chris Roberts nie wie kiedy przestać. Jestem ciekaw czy w 2027 znowu nie przełoży.
Ja tam ciekawy jestem czy to kiedykolwiek wyjdzie.
Opóźnianie premiery gry w nieskończoność nie działa, bo dochodzi się do momentu gdy gra jest przestarzała technologicznie i trzeba ją robić niemal od nowa. Tak było z Duke Nukem Forever choćby, podobnie jest pewnie z Beyond Good and Evil 2.
Tyle że w czasach Duke Nukem Forever postęp w tworzeniu gier i sprzęcie komputerowym dokonywał się bardzo szybko. Obecnie mamy czasy ogromnego spowolnienia, siedmioletni RDR2 czy sześcioletni Cyberpunk 2077 nadal powalają grafiką, kiedyś takie przedziały czasowe były niewyobrażalne.
Dlatego można obsuwać premierę Star Citizen jeszcze bardzo długo zanim konieczna stanie się wymiana silnika.
A poza tym sc to nie jest standardowa gra single AAA, nie tylko jest w wiecznym wczesnym dostępie, ale także jest grą mmo, a takie gry rzadko kiedy są bardzo ładne jak najnowsze duże gry. Także nie wiem czego ty w ogóle oczekujesz po sc...
A poza tym, proszę, ale szanujmy się, obietnice? W tych czasach? Litości, dajcie spokój z tymi obietnicami, kto to bierze na poważnie??? I jak wyglądanie prawie tak dobrze jak najlepiej wyglądające gry miałoby nie przejść? Chyba nie myślisz, że 5% różnicy w grafice ma robić gigantyczną różnicę, prawda? Czy teraz gry muszą mieć fotorealizm bardziej realistyczny niż rzeczywistość? Absurd za absurdem.
Ja to nawet chętnie kupię, ale dopiero gdy: gra wychodzi, żadnych preorderów, czytam recenzje, oglądam walkthrough, a potem dopiero się decyduję. Roberts przez długie lata pracował na brak mojego zaufania.
Co to za bzdury. Przecież teraz jest nic nie znacząca premiera gta 6 na konsolki w 30 fpsach :D Hasztag nikogo. A największy boom na gta będzie właśnie w przyszłym roku jak wyjdzie na PC i w normalnych przynajmniej 60fpsach jak nie więcej, także to był idealny moment na Squadrona o ile... byłby gotowy, a zapewne nie jest.
Spoko, Roberts musi jeszcze wydoić trochę kasy z graczy. Myślę, premiera na 2030 to dobry termin.
EDIT: miałem na myśli nie spadek sprzedaży samej gry (bo to niewielki procent), ale wszystkich statków itp
A na koncie polaris , reedemer, hornet, gladius, i constellation andromeda.
Gierka jest niesamowita i warta każdej złotówki
10.08.2016 18:45 nrfegrom
Gra jest w alfie ( wiem długo ale jest) i wyjdzie w końcu, single player będzie w tym roku.
Wyszedl juz ten singleplayer? XD Wszak pisales o nim dekade temu. Dzieci urodzone w 2016 roku juz od dawna chodza do szkoly i ucza sie czegos nowego, a ty nadal nie nauczyles sie, ze robercik robi cie w balona XD
🤡🤡🤡
Dla Krzysia ta premiera GTA spadla jak z nieba. Rozumialbym przesuniecie o kilka miesiecy. Chociaz w sumie mnie i tak to dziwi bo gracz w space game to jest nisza niszy. Watpie czy konsolowiec jest potencjalnym nabywca SQ 42. No , ale i tak watpie, ze ta gra wyjdzie w 2027. Krzysiu jest takim bezszczelnym klamca, ze szkoda mowic. Ja juz nie policze, ktory raz to ostatnia prosta tej gry i ile razy juz byla przekladana.
Studio Cloud Imperium Games wciąż nie może skończyć gry Star Citizen, ale twierdzi, że przynajmniej fabularna kampania Squadron 42 jest już praktycznie gotowa.
Nieładnie tak kłamać Robercik. Oni na pokaz niebyli gotowi nawet, a co dopiero na premierę. W przyszłym roku powiedzą, że koniunktura nie jest dobra, albo coś innego i znowu przesuną :D. Ta gra pozostanie chyba największą ściemą branży gamingowej.
EDIT:
W przyszłym roku znowu będzie GTA 6, ale na PC, więc w sumie pretekst już teraz mają gotowy.
Kiedyś gry wydawało się na kolejne generacje sprzętu. Krzysiu postanowił podejść do tematu ambitniej — jego gra najwyraźniej ma trafić do kolejnego pokolenia. Tatusiowie przygotowują SC dla swoich pociech.
Squadeon nie wychodzi oczywiście nie dlatego, że nie jest skończony — bo nie jest — tylko dlatego, że „jeszcze się nie obroni”. To bardzo wygodna konstrukcja logiczna: dzieło nie jest opóźnione, ono po prostu czeka na moment, w którym świat będzie na nie gotowy.
Ma to być interaktywny film. Sama fabuła SF być może rzeczywiście mogłaby się obronić. Obsada jest przecież imponująca — tylu znanych aktorów w jednej produkcji niejeden reżyser chciałby mieć. Problem w tym, że pomysł budowania przewagi właśnie na tym argumencie wygląda dziś trochę inaczej niż kilkanaście lat temu, kiedy generatywna AI nie była w stanie wyprodukować przekonującego „wszystkiego” w kilka chwil.
No i pozostaje drobny szczegół: target. Z jednej strony konsole i masowy odbiorca, z drugiej PC i space sim. Z jednej strony gangsterka, z drugiej kosmiczna symulacja, której największą atrakcją ma być chyba samo oczekiwanie na premierę.
Dlatego w opowieść, że wszystko jest dokładnie tak, jak powinno być, a problemem jest wyłącznie niezrozumiały świat, uwierzą zapewne ci, którzy uwierzyli już wcześniej. Reszta ma tę niezręczną przypadłość, że patrzy na efekt, a nie na narrację.
jeżeli squadron 42 miał by być tym czym obiecywał, że będzie to uciekać musiało by gta 6
Panie, ale 2026 rok już trwa 8 miesięcy. Co stało na przeszkodzie wydać Squadrona np. w kwietniu, maju?
Ładnie cyckają swoich napaleńców.
Fabularna kampania Squadron 42 jest już praktycznie gotowa. 😂 Szybciej chyba odbędzie się załogowa misja na Marsa. Tytuł trafia na półkę obok HL3.

HAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHA😂