którzy od początku wierzyli w projekt gliwickiego studia i kupili grę w ramach wczesnego momentu
Gry wojenne online najpierw wielkie boom, a potem coraz niżej i niżej i w końcu wtyczka odłączona.
WW3 wchodziło w już dobrze obstawiony segment tak na prawdę nie oferując nic nowego i mam wrażenie, że budziło moją sympatię głównie ze względu na "polskość". Szkoda, że projekt ich przerósł, że nie mieli świadomości i rozeznania jak prowadzić tego typu gry. Sam szybko odpadłem, choć i tak nigdy nie byłem z ich grupy docelowej.
Ta gra miała świetne rozwiązania. Choćby plecak w którym trzymało się termowizję. W trakcie walki można było podmieniać niektóre dodatki do broni głównej, były bodajże trzy rodzaje pancerza, większa różnorodność pojazdów niż w dzisiejszym BF6, mapy były odwzorowane na przykładzie istniejących miast.
Gra miała w sobie elementy BF6 i CoD. Ogólnie była świetna, ale egzekucja była tragiczna
Gra była bardzo dobra, jeżeli w ogóle działała .... Ogólnie była świetna, ale egzekucja była tragiczna
Piękna klamra 🤣
Spójrzcie szerzej i na to jka wyglądała promocja gry zapraszanie Influ do studia i ubieranie ich w koszulki WW3, oparcie się o mity patriotyczne, i walki finansowe z Panem Wistem. Przecież to od startu był wał, gdzie oni nawet nie dostarczyli serwerów na których by mogło. Grać więcej niż 10000 osób naraz. Gównogra z gównofirmy.