Ja tylko pragnę podkreślić, że to głosowanie było w absurdalnej formie - jak kogoś nie było to jego głos automatycznie liczył się na tak.
To jest legalność ue :)
Jak dla mnie to powinni zrobić od razu głosowanie za odwołaniem przewodniczącej.
Ale szczerze mówiąc? Skanowanie jak widać do tej pory było i nikt nawet o tym nie wiedział. Opór jest przed czymś co już jest...

A teraz ogólnie niech pokażą partie w całości. Niech zgadnę oczywiści E PE EL poparł w większości, a ECR pewnie w większości z niewielkimi wyjątkami był przeciwny.
Mamy 1984 i to jeszcze na własne życzenie wybierają taką patolę do PE.
To kiedy skanowanie wrzucanych głosów do urn czy aby oddałeś prawidłowy głos?
Od kiedy 314 to mniej 276? Dyktatura.
Ja tylko pragnę podkreślić, że to głosowanie było w absurdalnej formie - jak kogoś nie było to jego głos automatycznie liczył się na tak.
To jest legalność ue :)
Jak dla mnie to powinni zrobić od razu głosowanie za odwołaniem przewodniczącej.
Ale szczerze mówiąc? Skanowanie jak widać do tej pory było i nikt nawet o tym nie wiedział. Opór jest przed czymś co już jest...
Oraz UE to głównie Niemcy, ich interes. Mają Europę bez wystrzelenia ani jednego pocisku. Ekonomicznie.
"Jak kogoś nie było to jego głos automatycznie liczył się na tak.
To jest legalność ue :)"
Z tego co wiem, to głosowanie musiało mieć bezwzględną większość, żeby odrzucić Chat Control i chociaż większość była przeciw ponownemu wprowadzeniu CC, to nie zdobyła większości bezwzględnej.
"Although a majority of voting Members of the European Parliament (MEPs) actually opposed the regulation (314 against, 276 in favor, 17 abstentions), the motion to reject it failed to secure the required absolute majority of 361 votes. As a result, mass scanning is now permitted again until 2028."
https://www.patrick-breyer.de/en/eu-parliament-greenlights-chat-control-1-0-breyer-our-children-lose-out/
"Skanowanie jak widać do tej pory było i nikt nawet o tym nie wiedział."
Kto siedział w temacie, ten wiedział. Z tym, że to ważne, żeby rozróżnić Chat Control 1.0 od Chat Control 2.0.
CC 1.0 było regulacją tymczasową, która jakiś czas temu wygasła i której przedłużenie zostało 2-krotbnie odrzucone w marcu b.r., bo sama Komisja Europejska przyznała, że nie spełnia swojego zadania (nie ma dowodów, że przełożyło się na wzrost liczby skazań czy uratowanych dzieci, a większość zgłoszeń w ramach CC 1.0 było nieprzydatnych i tylko niepotrzebnie obciążało służby, które miały obowiązek każde zgłoszenie sprawdzić lub zamiast łapać pedofilów wykorzystujących dzieci, kończyło się na sprawach przeciwko samym nieletnim, angażującym się między sobą w sexting).
I ważna rzecz: CC 1.0 zezwalał dostawcom usługi na dobrowolne skanowanie prywatnych rozmów użytkowników z wyłączeniem komunikacji szyfrowanej e2e. Czyli po prostu dawał prawną podkładkę na to, co firmy technologiczne już i tak robią. Owszem, jest to skurwysyństwo, ale nie koniec świata. Każdy, kto chociaż trochę się interesuje prywatnością, wie że jak coś nie jest szyfrowane e2e, to należy przyjmować, że każdy może to odczytać. CC 1.0 nie daje zezwolenia na przełamywanie i monitorowanie komunikacji szyfrowanej metodą end-to-end (e2e).
Natomiast CC 2.0 nigdy nie został przyjęty i miejmy nadzieję, że nigdy nie zostanie. CC 2.0 nakazuje operatorom usług skanowanie komunikacji szyfrowanej metodą e2e, czy to przez zostawienie tylnej furtki jako "uprawnionego dostępu dla służb", czy skanowania "po stronie klienta" przed zaszyfrowaniem wiadomości, w praktyce całkowicie łamiąc jakiekolwiek gwarancje poufności zapewniane przez szyfrowanie e2e (dodanie tylnej furtki czy skanowania po stronie użytkownika sprawia, że e2e przestaje być e2e).
Ponowne przyjęcie CC 1.0 to w zasadzie powrót do status quo pozwalania wielkim firmom technologicznym bezkarnie węszyć, wykorzystywać i monetyzować dane użytkowników. Wprowadzenie CC 2.0 byłoby momentem, w którym nasz obecny Wielki Brat udający wolność i demokrację ściąga białe rękawiczki i dołącza do Chin, Rosji i całej reszty autorytarnego towarzystwa.
1. https://www.facebook.com/tutaprivacy/posts/pfbid0nfGg2mm4dKyuk1PfiMvN9yxq2ZgLWcJRxBhPy8NQ79f8PSFQ2VKqWefKvKqtLZ2Ql
2. https://www.tomshardware.com/tech-industry/cyber-security/chat-control-1-0-sneaks-through-the-eu-parliament-letting-companies-scan-user-data-without-warrants-legal-tactic-used-to-force-a-majority-required-re-vote-on-eve-of-parliament-break
3. https://euperspectives.eu/2026/07/parliament-forced-back-to-the-chat-control-question/
"Roberta Metsola forced a second reading of the law, and invoked Rule 163's "urgent procedure" mechanism. This had many effects, including (...) turning the decision into a denial vote (vote-to-deny, not vote-to-pass); exploiting the second-reading requirement that demands an absolute majority vote (50% + 1); and letting the President herself set the schedule. Metsola scheduled the second reading to the very last day before the European Parliament summer recess"
Ogólnie rzecz biorąc laska praktycznie ustawiła głosowanie pod siebie. Ale wszystko jest legalne więc jest bezkarna. Poza tym tak jak pisali inni - nawet gdyby wszyscy nieobecni głosowali przeciwko - i tak by to przeszło, bo nie było bezwzględnej większości.
Sprawa jest o tyle zabawna, że mniejszość lub JEDNA OSOBA może zawnioskować o wprowadzenie czegoś pilną procedurą, potem zwykła większość popycha to dalej, ale potrzeba bezwzględnej większości, żeby to nie zostało wprowadzone. ABSURD.
P.S. Tu jest opis rule 163: https://www.europarl.europa.eu/rules/rules20240716/Rules20240716_EN.pdf
Możliwe, że to po prostu nadinterpretacja bezwzględnej większości - jeżeli Cię nie ma to nie przyczyniasz się do głosu przeciw.
Przy normalnym głosowaniu nie ma to znaczenia, bo jak cię nie ma, to przepada głos "za".
Tutaj potrzeba określonej liczby głosów, więc w pewnym sensie nieobecność jest głosowaniem "za", bo pozbywasz się swojego głosu "przeciw"

A teraz ogólnie niech pokażą partie w całości. Niech zgadnę oczywiści E PE EL poparł w większości, a ECR pewnie w większości z niewielkimi wyjątkami był przeciwny.
Mamy 1984 i to jeszcze na własne życzenie wybierają taką patolę do PE.
To kiedy skanowanie wrzucanych głosów do urn czy aby oddałeś prawidłowy głos?
Od kiedy 314 to mniej 276? Dyktatura.
Brawo debile politycy, kórzy zagłosowali za tym syfem.
Zresztą i tak zostaną wybrani w najbliższych wyborach.
i bardzo dobrze, sieć internetowa rozrosła się do takiego stopnia i jest wykorzystywana w tylu złych celach że nie powinna być anonimowa. Wszędzie na świecie takie przepisy już istnieją, to dlaczego nie u nas?
Coś takiego jak bezwzględna większość nie powinno istnieć, bo to NIE jest demokracja. Demokracja to większość i ona znowu wygrała, ale tam nie rozumieją słowa nie. Nawet gdyby wygrała 1 głosem to ustawa nie przechodzi. Tak wygląda prawdziwa demokracja. Bezwzględna większość jest obrzydliwym tworem, aby omijać prawdziwe głosowanie i wprowadzać co się chce pod przykrywką demokracji. Bo kiedy jest akurat ta bezwzględna i dlaczego akurat wtedy? Bezwzględną większość można też zwiększać lub zmniejszać, byle by przepchnąć ustawę. Prawdziwej większości nie zmienisz, jest po prostu większa o 1, nieważne ile posłów tam usiądzie. A więc Unia NIE jest demokracją, bo tam przechodzą ustawy, którym większość mówi nie. Musimy z niej wyjść.
chat control 1.0 przedluzony do 2028
jest jedna zmiana wobec poprzedniego , chociaz jak sie okazuje i tak - podobno - nie bylo to stosowane wczesniej, mianowicie end to end encryption nie jest objete skanowaniem.
nie przeszla poprawka by skanowanie mialo zastsowanie wobec osob juz podejrzanych
Generalnie skanowanie mnie wkurza i jest do dupy ale nie zmienilo sie praktycznie nic, moze to byc oczywiscie gotowanie zaby, bo takie skanowanie jest na reke rzadzacym.
Nie darlbym szat jakos specjalnie ale nie
"jak sie okazuje i tak - podobno - nie bylo to stosowane wczesniej, mianowicie end to end encryption nie jest objete skanowaniem."
Bo to jest w CC 2.0 i miejmy nadzieję nigdy tego nie przepchną.
"nie przeszla poprawka by skanowanie mialo zastsowanie wobec osob juz podejrzanych"
No włąśnie odrzucili jedyną rzecz, która by sprawiła, że to by miało sens. Zamiast zrobić ukierunkowaną inwigilację na osoby podejrzane, to inwigilowani są wszyscy. No po prostu nie ma to jak szukać igły w stogu siana, dorzucając jeszcze więcej siana.
"End-to-end encrypted chats, such as those on WhatsApp, have always been exempt from these scans."
https://www.patrick-breyer.de/en/eu-parliament-greenlights-chat-control-1-0-breyer-our-children-lose-out/
Dla mnie największym nieporozumieniem jest to że UE rządzi osoba która nie wygrała w żadnych wyborach, nikt ją nie wybrał. Co to ma wspólnego z demokracją? I dziwi mnie że każdy już od lat przyjął sobie to po prostu do wiadomości i nikt o tym nie mówi, ot tak jest i tyle.
Przecież to jakiś absurd. UE, która pozuje na największego zbawiciela świata, zachodnie, dojrzałe społeczeństwo, nie to co te dzikusy ze wschodu, a rządza nami ludzie których NIKT NIE WYBIERAŁ. Komuna pełną gębą
O jak ładnie popis się tutaj zjednoczł 😂 Stare komuchy (i Biedroń) idą ramie w ramie by odebrać nam wolność :(
Europa to nie od dziś "ZSRN" - Związek Socjalistycznych Republik Niemieckich. Za niedługo będzie pewnie nowe Cesarstwo Niemieckie - a pozostałe kraje będą jako jego "prowincje" ( Niflgaard 2.0.)