A za kilka miesięcy zmienia nazwę na Call of Duty, bo z każdą aktualizacją i ich debilną wizją tym właśnie staje się Battlefield 6 - Portal już zarżnęli (oszukali graczy możliwościami zabawy), zawartości w niej jak u growej wydmuszki a teraz bawią się aby jeszcze bardziej dopasować się do tytułu konkurencji.
To już nie battlefield... niech twórcy zagrają w Battlefield 3 bądź 4, wtedy zobaczą czym jest ta gra - bo najwidoczniej tego nie dostrzegają.

Battlefield jest w najlepszej formie, gdy mapy oferują różnorodne style gry i nieustanną akcję za każdym rogiem. Zachowanie tej równowagi jest dla nas zawsze priorytetem i dążymy do zapewnienia różnorodnych typów map w przyszłych sezonach.
Guano prawda. To co zostało zaprezentowane do tej pory kompletnie temu przeczy. Tutaj czarno na białym widać, w BF Studios przy władzy nie ma nikogo kto by rozumiał kiedy Battlefield będzie w najlepszej formie.
Szum wśród graczy wywołał zwrot „nieustanna akcja”. Wiele osób uważa, że nigdy nie była to cecha serii Battlefield, która często pozwalała na złapanie oddechu na polu bitwy – odróżniało to ją od konkurencyjnego Call of Duty.
Ci pseudo gracze którzy szumią są niewiele lepszi od tych w byłym DICE. Skoro uważają, że BFa wcześniej nie cechowała nieustanna akcja niech kupią sobie koło i ..... się w czoło. Jeżeli tak nie było to czemu ogromną popularnością cieszyły się serwery typu Metro 24/7 czy Operacja Blokada 24/7 albo TDM na kanałach na 64 graczy gdzie resp często kończył się automatyczne zgonem w różnych wariacjach (no explosive, pistol only itp.)? A no temu, że ludzie uwielbiali gdy 64 graczy zbierze się praktycznie w jednym miejscu i naparza się praktycznie bez przerwy.
I tu się pojawia ale.... Ale BF3, BF4 czy nawet te nowsze odsłony dawały też graczom zupełnie inny rodzaj rozgrywki. Sztorm na Paracelach, Linia kolejowa Golmud, Oblężenie Shanghaju i tym podobne duże mapy dawały graczom zupełnie inne doznania z rozgrywki. Na nich tempo było dużo spokojniejsze. Grając można było spokojnie sięgnąć po drinka, pogadać z znajomymi na komunikatorze nawet poprawić spokojnie pozycję na krześle i te dobre kila sekund wytchnienia sprawiało doznania z gry były zupełnie inne. Po prostu gracze mieli dużo większy wybór. Jednego wieczoru chciałeś się prze bodźcować to szedłeś na Metro a drugiego ze szklaneczką w ręku prowadziłeś pojedynki czołgowe na kilometrowe odległości przy okazji gadajac o bzdurach ze znajomymi.
W BF6 ten balans został zachwiany na rzecz "nieustannej akcji" i tu leży największy problem. Wystarczy pobrać BF4 i rozegrać kilka rund na Firestormie a potem kolejne kilka rund rozegrać w BF6. Niby mapa ta sama a różnica jest kolosalna. A wystarczyło na premierę dać 2-3 duże mapy na których tempo rozgrywki byłoby podobne do tych z wcześniejszych serii i jakieś mapy w stylu Metro czy Blokada i nie trzebaby pisać tych tłumaczeń kiedy to BF jest w najlepszej formie.
PS. To o czym pisze widać po dziś dzień na przykładzie przeglądarki serwerów z Battleloga którego notabene też brakuje w kolejnych częściach bo taki fajny silnik statystyk i przeglądarka serwerów w jednym połączony z forum było nieocenionym narzędziem do budowania społeczności. Na załączonym zrzucie z ekranu widać co nawet dziś cieszy się największą popularnością. Cytując klasyka "Dla każdego coś battlefieldowego"
Jeżeli tak nie było to czemu ogromną popularnością cieszyły się serwery typu Metro 24/7 czy Operacja Blokada 24/7 albo TDM na kanałach na 64 graczy gdzie resp często kończył się automatyczne zgonem w różnych wariacjach (no explosive, pistol only itp.)? A no temu, że ludzie uwielbiali gdy 64 graczy zbierze się praktycznie w jednym miejscu i naparza się praktycznie bez przerwy
I sam sobie odpowiedziałeś a raczej zaprzeczyeś - akcja, o której spomniałeś odbywała się na jednej, góra dwóch mapach. I tyle.
No i tak się składa, że zaróno Metro jak i Blokada mają kolejki do serwera po dziś dzień. Więc gdzie to zaprzeczenie to ja nie wiem. Jak ktoś chciał w wcześniejszych BFach nieustannej akcji to miał gdzie się zabawić. Jak nie chciał też. Teraz ta druga grupa mnie za bardzo ma czego szukać w BF6.
Ciekawe czy zauważyli przy okazji, że od premiery z serwerów wyparowało już 2/3 graczy i ich liczba sukcesywnie spada. Jeszcze dobitniej pokazują to statystyki twitcha, gdzie zainteresowanie strimowaniem/oglądaniem BF6 jest wręcz marginalne. Wiadomo, że odpływ graczy jest też spowodowany premierą BO7, ale sam spadek zaczął się dużo wcześniej, a gra przecież ma dopiero miesiąc. Zmniejszają liczbę slotów na serwerach bo mają świadomość, że nie utrzymają tego zainteresowania. Niedługo będzie wypełnianie serwerów botami jak to było przy 2042 xD. Hype już minął i ludzie zaczynają zauważać, że to kolejna przereklamowana, sezonowa gierka bez żadnej ciekawej zawartości.
No właśnie - czemu tylu odpadło. A może tą są gracze pve, którzy lubią pograć z botami a od samej premiery wciąż są kopani zarówno przez dice jak i spoczeńców. I nie mam tu na myśli jakiś absurdalnych farmy xp za pomocą botów, tylko normalną grę z botami. Sam zrobiłem refound, bo wiedziałem dokąd to zmierza. Zostałem tak oszukany z BF2042, tu tego błędu nie popełniłem.