W przypadku formuły Battlefielda, nastawionej na czysty fun z operowania wojskowymi „zabawkami” największe nie zawsze znaczy najlepsze. Twórcy mogli uznać, że lepiej priorytowo potraktować grywalność i nie ulegać presji otwartych światów. Jeśli chodzi o to, czy się udało – tutaj zdania są podzielone.
Battlefield zawsze słyną z tego, że łączył walkę pojazdami z piechotą. To co na ten moment jest udostępnione w BF6 kiepsko nadaje się do operowania pojazdami. A w szczególności pojazdami latającymi. Operation Firestorm też został dość znacząco skurczony w porównaniu do oryginału. Nie wiem w sumie po co choć mogę się domyślać...