"Bo choć młodziej wyglądająca Triss może i jest bliższa jej książkowej wersji, to nie znaczy, że jej model postaci ma wyglądać tak… sztucznie. A komentujący wątek fani idą w tym temacie o krok dalej twierdząc, że projekt wygląda bardziej jak próba upiększenia tych postaci, niż chęć wiernego odtworzenia pierwowzoru." Ale przecież taki jest obraz czarodziejek w książkach. To nie są naturalnie piękne kobiety, ale kobiety używające magii do modyfikowania swojego wyglądu. Mnie się to kojarzy z osobami po wielu operacjach plastycznych. Wiedźmini to również nie są przystojni, umięśnieni mężczyźni, ale mutanci, istoty humanoidalne, które po zażyciu eliksirów wyglądają jeszcze bardziej nieludzko. Uważam że to całkiem ciekawy mod, próbujący pokazać postaci gdyby, no właśnie, nie upiększono ich po to by przyjemnie się na nie patrzyło i dobrze wyglądały na okładce.
PS. O Cyberpunku jest tyle newsów, bo to polska gra.
To ja się wstrzymam z ogrywaniem Wiedźmina 4 do przynajmniej 2029 jeśli wyjdzie wcześniej. Nie mam zamiaru modernizować komputera w niekorzystnym momencie, bo wychodzą gry, na które czekam.
Uwzględnianie jako graczy osób, które grają tylko raz w miesiącu to jakaś totalna pomyłka. Granie to sposób spędzania wolnego czasu, podobnie jak spotkania ze znajomymi albo chodzenie do kina, ale nie nazwiemy osobą towarzyską kogoś komu wystarcza spotykanie się z ludźmi tylko raz w miesiącu.
Drugą kwestią jest to, że wiele gier stara się obecnie być uniwersalnymi by przyciągać zarówno kobiety jak i mężczyzn. Powstają również gry dość typowo kobiece, ale w przypadku większych produkcji częściej decyduje się na zrobienie produkcji bezpłciowej, która w teorii zadowoli każdego. Moim zdaniem ankietowane kobiety lgną do produkcji skierowanych do mężczyzn, a potem narzekają, że nie czują się częścią społeczności fanów.
Zauważył, że Alan Wake zachwycał grafiką w 2010 roku, ale nie zauważył, że ludzie mają także skłonność do przyzwyczajania się do tego, co widzą. Wcześniej czy później to, co wydawało było fotorealistyczne i przełomowe, przestają robić jakiekolwiek wrażenie. Są oczywiście gry, które z powodu swojego stylu artystycznego starzeją się wolniej, ale nie jest to jednoznaczne z zahamowaniem tego procesu ani z tym, że należy porzucić zaawansowaną grafikę, bo rzekomo starzeje się szybko. Przede wszystkim szybciej starzeje się powtarzalność, a wolniej unikalność, a nie prostota.
Bardzo mnie ciekawi jaki będzie odbiór, bo gra jest z pewnością nietypowa. Obecnie najbardziej czekam właśnie na grę od zbuntowanych wilków, grzecznych wilków i Bajkę.
Podnoszenie cen gier przed premierą remastera czy remake'u nie jest też niczym nowym. Doskonałym przykładem jest trylogia Gothic, dawniej w Polsce wydawana właśnie przez CD Projekt RED. Dokładnej daty nie pamiętam, ale chyba zrobili to przed zapowiedzią klasycznych gier na PlayStation - cena każdej z gier została podniesiona z 40 zł do 92 zł, aby spieniężyć nową falę zainteresowania marką.
Oczy bolą od samego oglądania, a mam dość dużą tolerancję na tego typu rzeczy.
To "anulowanie gry" odnosi się do wyjścia z minigry wędkarstwo. Bardziej by chyba pasowało "przerwij" niż "wyłącz grę" jak zasugerowaliście.
Co do samej fabuły filmów, rozumiem chęć reżysera zakończenia czymś ważnym i zapisanym w świadomości Polaków, co nie doczekało się chyba żadnej rekonstrukcji w żadnym filmie, serialu czy książce, a jeśli tak to nie są one znane szerzej. Ciekawszy film byłby prawdopodobnie gdyby opowiedzieć całą historię życia Mieszka czy nawet zacząć od jego przodków, tylko nie wiem czy byłoby na to wystarczająco dużo materiałów historycznych, w sumie podobnie jak do pokazania lat 60. X wieku.
Przepraszam bardzo, ale aktor dubbingujący Geralta to Jacek Rozenek. Pi....ć Cockle'a.
A ja się generalnie zgadzam. Wróciłem w zeszłym roku do Gothica, Gothica 2 (po raz pierwszy z Nocą Kruka), Gothica 3 i właśnie Morrowinda. Dwa pierwsze Gothiki nadal mają w sobie coś unikalnego, co sprawiło, że je ukończyłem z przyjemnością. Gothic 3 próbuje być bardziej nowoczesny i jest to jedna z przyczyn, dla których tak bardzo się zestarzał. W Morrowindzie spędziłem 50 godzin, pobawiłem się w kilka questów i rozwijanie umiejętności po czym stwierdziłem, że w sumie to nie ma tu do czego wracać. Oblivion to mój ulubiony TES i oczywisty wybór na remaster, a Skyrim... można zremasterować modami. Nie sądzę by Bethesda zechciała nas zaskoczyć po raz drugi.
Od dawna wiadomo, że Avalanche ma w planach 2 gry z uniwersum: kontynuację HL i grę MMO w uniwersum HP, a wciąż wyświetlają mi się artykuły mylące jedną i drugą. Ogłoszenia o pracę również wyraźnie oddzielają oba te projekty.
W tym czasie może wyjść Wiedźmin 4. Na Cyberpunka 2 bym nie liczył, ale pewnie pojawią się do tego czasu jakieś teasery czy tech demo, które podbiją sprzedaż 1 z dodatkiem, potencjalnie też jakaś zapowiedź Wiedźmin Remake.