Aha, czyli wyszli na plus dzięki wersji PC, jednocześnie rezygnują z wydawania gier na PC? Bardzo cwany plan Sony
Sony chyba chce zniszczyć swoją markę do szczętu.
Dobry plan sony. Lepiej zainwestować pieniądze których nie przeznaczyliście na Physint w jakąś grę usługę którą oleje szczochem prostym każdy albo zlecić następny projekt insomniacom których wyeksploatowaliście do tego stopnia że zaczeli robić gry gorsze o kilka poziomów niż na poprzedniej generacji.
Sony nie zamierza już jednak wydawać na PC gier singleplayer, więc Physint nie mógłby liczyć na dodatkowe przychody od graczy komputerowych.
no sorka, ale jeżeli myślą, ze taką decyzja sprawią ze gracze, nagle wrócą do PS i kupią ponad 5 letnią konsole za 7k, zwłaszcza po tym co odpierdolili, to prędzej czy później, zaliczą tak twarde lądowanie ze kiedyś obudzą się z nocnikiem w ręku, cali w gipsie
sony po prostu wypali PS do gołej ziemi
Sony chyba chce zniszczyć swoją markę do szczętu.
Tak jak piszesz - jakby chcieli zaorać budowaną ponad 30 lat markę, która me miliony wiernych fanów na całej planecie. Nawet Ci najwierniejsi i najbardziej zaślepieni w "uwielbieniu" Sony fani (widzę po kolegach) zaczynają widzieć, że coś zaczyna być mocno nie tak.
Marvel Tokon miał rozczarowującą sprzedaż? A kto tak niby powiedział?
Może ktoś się orientuje: w jakim stopniu kupienie teraz DS2 zasili budżet Sony, a ile dostanie studio Kojimy? W czyich rękach są prawa do uniwersum?
Analityczne brednie zawsze na czasie.
Oczywiście dziwne, że wcześniej tego nie przeanalizował i nie ostrzegał jak to może się skończyć tylko dopiero teraz już po fakcie, czyli typowy dzisiejszy analityk.
Dzisiejszy analityk zasugerowałby jeszcze, że błędem było wypuszczenie gry w tak niskiej cenie - gracze mogli odnieść niekorzystne wrażenie, że gra nie należy do segmentu AAAAAAAAAAAAAAAA i ją zignorowali jako budżetówkę. Dzisiejsza gra powinna być za 1000zł w nieustannej promocji 20% przez pierwsze 10 lat :D
Dobry plan sony. Lepiej zainwestować pieniądze których nie przeznaczyliście na Physint w jakąś grę usługę którą oleje szczochem prostym każdy albo zlecić następny projekt insomniacom których wyeksploatowaliście do tego stopnia że zaczeli robić gry gorsze o kilka poziomów niż na poprzedniej generacji.
Aha, czyli wyszli na plus dzięki wersji PC, jednocześnie rezygnują z wydawania gier na PC? Bardzo cwany plan Sony
Również nowsze produkcje prezentują się bardzo dobrze — God of War, Uncharted, Ratchet & Clank, The Last of Us, Spider-Man, cała seria Onimusha, Bloodborne, Demon’s Souls, Gran Turismo** i wiele innych.
Tymczasem Xbox, poza seriami takimi jak Halo, Gears of War czy Forza, nie ma — przynajmniej w mojej opinii — zbyt wielu tytułów, które byłyby na tyle interesujące, żeby przekonać mnie do zakupu tej konsoli. I właśnie w tym widzę największy problem.
Sony nie zamierza już jednak wydawać na PC gier singleplayer, więc Physint nie mógłby liczyć na dodatkowe przychody od graczy komputerowych.
no sorka, ale jeżeli myślą, ze taką decyzja sprawią ze gracze, nagle wrócą do PS i kupią ponad 5 letnią konsole za 7k, zwłaszcza po tym co odpierdolili, to prędzej czy później, zaliczą tak twarde lądowanie ze kiedyś obudzą się z nocnikiem w ręku, cali w gipsie
sony po prostu wypali PS do gołej ziemi
Czyli gdyby nie premiera na pc to ds 2 by nie wyszedł na plus? Szkoda. Ale faktem jest, że o grze szybko zapomniano. Jak wyszła jedynka to ciągle widziałem artykuły i ciekawostki. A dwójka wyszła, przez tydzień były recenzje i tyle. Żadnych dlc, patchy, reedycji - nic.
Dziwna decyzja sony, niby w tym przypadku liczą każdego dolara, ale już nie przeszkadza im pakować milionow w kolejne bezduszne gry usługi, których nawet twórcy nie chcą robić, trzeba także dodać, że premiera DS2 na PC była dość mocno przyćmiona przez premierę Crimson Desert, czyli grze, o której najwięcej się pisało i gadało
Sony od jakiegoś czasu nie chodzi o nic innego tylko o pieniądze. Zapomnieli, że robili to dla graczy. Dla ludzi. Jakby ktoś im zrobił pranie mózgu.
Z jednej strony ta gra faktycznie średnio się sprzedała, wersja na kompy nawet miliona nie przekroczyła, słabo, więc nie ma się co dziwić że Sony uznało że nie ma sensu dalej współpracować.
Z drugiej oni tak to nam pokazują że wygląda jakby tam był bezgłowy kurczak.
DS1 jest od dawna do ogrania za darmo na amazon luna. Podobny los spotka pewnie dwójkę
Chciwość zawsze jest zgubna. $ony od lat jest na równi pochyłej i tylko przyspiesza.
Cyferki przestaną się zgadzać i znowu wspaniałomyślnie zaproponują zakup swoich gier graczom PC.
Obstawiam, że w ciągu 10 lat zagramy w Days Gone 2 na PC
Zaraz będzie serial Death Stranding, więc hra wróci do łask, obie cześci bardzo dobre. Dwójka wyszła na pc 19-3-2026 podobnie jak Crimson Desert, zaczołem grać w DS2 i wiem że dobrze wybrałem.
Nie bronię Sony, bo dla mnie są skończeni, ale Kojima sam nie jest święty. Pamiętam za czasów MGS V, też znacząco przekraczał zakładany budżet oraz terminy z Konami, przez co na koniec dnia go wywalili, a gra wyszła nieukończona - słynny drugi akty który polegał na powtarzaniu starych misji na wyższym poziomie. Albo w ogóle brak trzeciego aktu.
Death Strandingi to samo, tylko tutaj przynajmniej gry ukończył, ale podobno kosztowały astronomiczne sumy, a sprzedaż nie była aż tak zachwycająca.
Za cztery lata informacja, Hideo Kojima puścił cały dział Xboxa z torbami jedną grą.
Asha uśmiechnie się, wyciągnie spod stołu walizkę z pieniędzmi i będzie git.
Sprzedaż na PlayStation 5: Około 1,8 miliona sztuk (gra zadebiutowała na konsoli Sony w czerwcu 2025 roku).Sprzedaż na PC: Około 700 tysięcy sztuk (wersja na Steam zanotowała bardzo udany debiut, dając grze drugi oddech i napędzając przy okazji ponowne zainteresowanie wersją z PS5).Szacowany przychód: Ok. 170 milionów dolarów z obu platform.
Ja w ogóle nie kumam o co chodzi z tym Kojimą, traktujecie niektórzy go jakby to był jakiś mesjasz gier, jakby to był jakiś Robert Lewandowski, podczas gdy to zwykły Arek Milik. Jakiś sentyment do MGS i co poza tym?
To całe Death Stranding - pierwsza część sprzedała się w 20mln sztuk, druga już tylko w 2mln. Wiadomo, czas ale mimo wszystko to pokazuje dość dobrze że te jego "pomysły" raz się sprzedały na nakręconym hype i że drugi raz już nikt się nie nabrał na tą słabą grę.
Physinth? MGS pod nową nazwą? Dajcie spokój. On i jego pseudo wizje mogły by zniknąć z powierzchni branży i nikt by tego nie odczuł.
Ze wszystkich złych decyzji Sony, pozbycie się Kojimy to plus.
Trochę jest w tym racji. Kojima tworzy specyficzne gry. Seria DS osiąga wyżyny jakości w wielu obszarach, ale ostatecznie jako całość nie zapewnia szczególnie zajmującego doświadczenia. Obie części zacząłem, byłem początkowo zachwycony, ale w końcu skrajna powtarzalność rozgrywki i monotonia świata sprawiły, że zrezygnowałem, choć byłem ciekaw, jak rozwinie się fabuła. DS1 i DS2 to jedne z nielicznych gier, których nie ukończyłem.
Znakomite cutscenki, świetne modele postaci i oryginalna fabuła nie gwarantują jeszcze wciągającej rozgrywki.