Magiczne słowo SOLD, a ile zmienia na tle lania wody innych firm.
Magiczne słowo SOLD, a ile zmienia na tle lania wody innych firm.
Ciekawe, że nie podali tej wartości jako np. "liczby graczy, którzy uruchomili grę". Ciekawe.
Jakie to ma znaczenie dla sprzedawcy? To raczej problemów ludków, że coś kupili, a nie używają... Więc po kupili?
Ma ogromne, sam kupiłem ale nie grałem i istnieje szansa, że nie kupię drugiej części jak pierwsza się kurzy.
Jak gra sprzedaje się dobrze, to podaje się twarde dane, tak jak tutaj, a nie jakichś tam użytkowników, którzy ją odpalili, czy samą liczbę graczy w peaku :D
to proponuję wystąpić do wszystkich producentów każdego produktu sprzedawanego na świecie aby zaprzestali w ogóle produkcji bo istnieje ryzyko że konsumenci po ich kupieniu nie będą tego produktu używać...
Nie bądź głupi, wskaźnik aktywnych graczy do sprzedanych kopii dużo mówi o tym w jakim kierunku ma być robiona nowa część. Co z tego, że zakupiło 2mln graczy jak gra tylko 5tys graczy, to oznaczać może, że gra się nie spodobała i jak pójdą w kalkę z pierwszą częścią to istnieje ogromna szansa, że nie sprzeda się nawet w 500 tys.
Z tego co widziałem to dawali do procków, kart graficznych i uj wie czego tam jeszcze. W skali światowej to też sporo rozdali za free no ale nie wiem czy to liczą osobno czy wrzucają do jednego worka i mają 5 mln.
Te ich ciągłe podawanie kolejnych sprzedanych milionów może być fałszywką aby zachęcić do kupna tej gry.
Ja tam jem bo mi smakuje ;] A, że nie mam niedaleko to jadam raz na kilka miesięcy :)
Dobra gierka, dla mnie nic dziwnego, że tak się sprzedaje. Po 111 godzinach jestem w 7 rozdziale, a jeszcze sporo przede mną. Gra nie nudzi jak ostatnie Assassiny.
Świetna odtrutka na te mainstreamowe woke slapy typu Assasin Shit czy inne Awoked.
Totalnie zasłużona sprzedaż. Mam nadzieję, że ta jakość otwartego świata zostanie nowym standardem branży.
A hejterki mogą sobie płakać w komentarzach, kiedy ponad 200 tysięcy osób na samym Steamie codziennie się świetnie bawi (w tym ja).
Wczoraj wieczorkiem było 100 tysięcy, a wtedy gra najwięcej osób więc do tych 200 tysięcy już nigdy nie wrócą.
5 milionów w niecały miesiąc to już naprawdę sporo, jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, że mówimy właściwie o nowej marce. Gra już jest na plusie (budżet wyniósł ok. 133 miliony), bo przychody sięgnęły kwoty ponad 200 milionów dolarów.
Duże znaczenie miało tutaj zapewne popremierowe wsparcie. Łatki wydawane są w miarę szybko, a do tego wychodzą naprzeciw oczekiwaniom graczy, co jest ostatnio rzadkością. Nic dziwnego, że oceny systematycznie rosną (już 8.8 na Metacritic i 83.86% na Steam), a liczba graczy utrzymuje się na wysokim poziomie (ponad 211 tysięcy w ostatni weekend).
Gra ma wiele różnych wad (zwłaszcza dotyczących prezentacji fabuły i mitologii wykreowanego uniwersum), ale mimo wszystko wyznacza nowe standardy, gdy idzie o eksplorację w otwartym świecie. To jedna z najlepszych piaskownic, w jakich można się bawić przez setki godzin ("platynowanie" to 300-500 godz. roboty). A przywiązanie do szczegółów w "Crimson Desert" nie bez powodu budzi zdziwienie i zachwyt.