1. Tytuł wprowadza w błąd bo jasno mówi że gość zapłacił 2500zł, co jest nieprawdą.
2. Nie rozumiem sensu pisania artykułu o tym że osoba prywatna się pomyliła.
Na dodatek jedynym źródłem tej informacji jest post na Reddit.
Zastanawiam jak połączyć ze sobą dwa zdania padające w artykule.
1. "BlindGuitarFox nie korzystała przy tym ze specjalnego i powszechnie krytykowanego trybu dostępności, gdyż jej zdaniem daje jej to niesprawiedliwą przewagę w pojedynkach na żywo"
2. "BlindWarriorSven był wręcz inspiracją dla streamerki dzięki swoim osiągnięciom na scenie turniejowej Street Fightera, mimo że zupełnie stracił wzrok przez raka mózgu i tym samym może grać jedynie z pomocą słuchu. To zasługa opcji dostępności wprowadzonych przez Capcom – co pokazuje, dlaczego graczy powinno cieszyć, że twórcy gier w ostatnich latach kładą coraz większy nacisk na takie funkcje."
No popatrzcie, jak jest potrzeba to jednak da się poprawić optymalizację gry.
Nie wszystko tłumaczy się dosłownie jak coś. 'Zasługiwać na tysiąc śmierci' to po prostu japoński idiom oznaczający że ktoś jest najgorszy. I tyle.
Ok, skoro zaczyna się akcja 'większe dojenie graczy' przez Sony, to najlepsze wyjście - nie wchodzić.
Więc twórcy gry mają świadomość i przyznają że ich gra jest tak kiepska że 86% pozytywnych ocen na Steam stanowi różnicę między jakością gry a widniejącymi pod nią opiniami. I to do tego stopnia że wzbudza to podejrzenia o kupowanie ocen.
Nie ma żadnej dyskusji. Wydajność sprzętu nie wyrabia, optymalizacja gier leży to próbuje się wmawiać ludziom że hej, te 30fps to w sumie nie jest takie złe.
I druga rzecz - im więcej ludzi w mediach straszy że nadchodzi wielki kryzys i trzeba szybko kupować po zawyżonych cenach bo będzie drożej, tym większa pewność że należy 'siedzieć na rękach' i nie kupować jeśli nie jest to konieczne. Bo to jest klasyczne wywoływanie FOMO by ulica skupowała w strachu.
Reklamowanie tej gry jako gry dla 2 graczy to jakby reklamować pierwszego MGSa że gracz ma niewidzialność i nieskończoną amunicję.
Co do samej gry to gdyby kosztowała połowę z tego jak ją wycenili, to można by się zastanawiać czy ta cena jest jakkolwiek adekwatna. Gra nie jest zła ale krótka i branie za nią 30 dolarów wygląda po prostu na spieniężanie hypu na remaki.
Po co te głąby biorą na siebie więcej obowiązków? Chcą się popisać?
Fajnie ale z drugiej strony MGS4 pozostaje exclusivem na PlayStation.
Nie było wersji na PS4 bo zbyt słabo się sprzedała i była słabo oceniana. Więc nie liczylbym na to że wrócą do tej gry.
A perspektywa taka jak w nowych GoW'ach jest jeszcze bardziej bez sensu, z wielu powodów.
Myślę że decyzyjni ludzie doskonale o tym wiedzą. Ale konsekwencją tego że AI to produkty korporacji które inwestują w to masę pieniędzy jest to, że próbuje się przekonać zwykłych ludzi i inwestorów że AI to przyszłość i rewolucja której teraz wszyscy potrzebujemy.
Trzeba pompować bańkę spekulacyjną, bo tym właśnie AI aktualnie jest. Pytanie tylko jak dużą.
Co może sądzić na temat AI człowiek którego potencjalnie to AI ma zastąpić? Odpowiedź jest oczywista i pytanie go o to było wyłącznie sprowokowaniem go do mocnej wypowiedzi którą potem można dawać do nagłówków takich artykułów.
Nie wiem gdzie wy w tej sytuacji widzicie oszusta. Nagle targowanie się to oszustwo?
A to że sklep używa chatbota AI to jest jego wybór, ze wszystkimi tego konsekwencjami.
"nie pozostawia złudzeń" oznacza zupełnie co innego niż wydaje się autorowi artykułu.
Oto jest o co w tym wszystkim chodzi. Łysol stwierdził że nie będzie bawił się w podchody i powie wprost że celem jest to żeby obywatel nie miał własności prywatnej, wszystko w chmurze na abonament.
Dlaczego nikt nie wpadł na błyskotliwy pomysł żeby sprawdzić poprzednie gry z serii Sword and Fairy przed gadaniem głupot? Clair Obscur to grafika z SaF 7 + system walki z SaF 6 + UI z Persona 5. E33 to świetna gra i w ogóle ale nie tak innowacyjna jak ludzie sobie wyobrażają.
Amazon potrzebował reklamy więc stwierdził że stosunkowo tanim kosztem stworzy sobie viral w internecie.
Jeśli cena naprawy dorównuje do ceny nowego produktu to nie ma możliwości żeby to było cokolwiek innego niż próba wyłudzenia pieniędzy. Należało na wczesnym etapie stwierdzić i poinformować że uszkodzenie jest z winy klienta (czy rzeczywiście jest to osobna kwestia) a naprawa jest nieopłacalna.
1. A niby w jakiej innej formie fani spodziewali się powrotu AoT? Skoro manga i anime sie skoczyly a filmy powychodziły to chyba oczekiwań już nie mieli.
2. Nie wiem w jaki sposób planszówka ma być świetną wiadomością dla tych którym brakuje 'przygód spod znaku Erena Yaegera'.
Niepokojące jest to że jedną aktualizacją można tak uwalić wydajność komputera. Czyżby przez takie aktualizacje sprzęt który jeszcze kilka lat wcześniej chodził jak rakieta, teraz potrafi mulić jak jakiś złom? A grom rosną wymagania sprzętowe pomimo braku uzasadnienia tych wzrostów w jakości grafiki w porównaniu do starszych tytułów.
W swoim komentarzu piszesz że nie wierzysz w założenie które sam postawiłeś. No skoro, jak stwierdzasz, w zimę jest popyt to zgadza się, wtedy ludzie składają kompy. Nie da się ukryć.
No no. Ale porażkę Call of Duty: Black Ops 7 już pomińmy bo nie pasuje do tezy.
Poza tym nie wiem co kogo interesuje zdanie byłego szefa Square Enix. Skoro jest były to 1. Oznacza to że nie nadawał się na to stanowisko.
2. Jego opinia nie ma żadnego znaczenia.
Nie jest żaden 'ostatni dzwonek', nie nakręcajcie FOMO. Na to liczą producenci podzespołów znajdujący wciąż nowy pretekst by podnosić ceny.
Capcom właśnie mi powiedziało tak - 'nie kupuj naszej gry tylko obejrzyj ją u jakiegoś streamera. Ewentualnie kup w przyszłości za kilka dych jeśli nadal będzie miało to jakiś sens'.
Wielce trudna decyzja a tak naprawdę nic więcej jak pójście w ślady Elden Ringa, RDR2, Kingdom Come 2.
"i Premium (wcześniej Standard)"
To jest plaga ostatnio. Produkt pozostaje taki sam ale zmieniają nazwę na taką która ma sprawić że klientowi produkt będzie się wydawał lepszy. Podobnie np. Intel do nazwy procesorów dodał 'Ultra' lub u Samsunga zamiast Galaxy S26 będzie Galaxy S26 Pro. Robienie z ludzi głupich.
Co do podnoszenia cen to będzie się to działo ze wszystkimi usługami na abonament i trzeba się z tym liczyć. To jest strategia długoterminowa. Na początku cena jest niska, często poniżej progu opłacalności, po to żeby zbudować bazę użytkowników. A potem kiedy duża część z nich przyzwyczai się do danej usługi i nie będzie skłonna z niej zrezygnować, cena będzie sukcesywnie podnoszona.
Bzdura. Decyzja Konami o stworzeniu Silent Hill 2 Remake nie zależała od tego że Bloober Team stworzyło kiedyś grę która nie wyszła.
SH2 Remake nadal by powstało, ale inne, stworzone przez innego dewelopera.
Mógł podać przykład dobrej gry gdzie to że była dobra nie wystarczyło. Ja takiej nie znam i moje obserwacje są takie że dobre gry zostają docenione.
W nagrodę za spełnienie konkretnych warunków w nagrodę dostaniecie możliwośc wydania na nas swoich pieniędzy.
Beka.
Nie informator niczego nie potwierdza. Informator tak twierdzi a czy tak będzie to się okaże.
Tak naprawdę to jakiekolwiek granie w gry można nazwać marnowaniem czasu. Nie zmarnował czasu bardziej niż inni ludzie którzy robią coś co nie jest produktywne. Ważne jest to czy sprawiało mu to frajdę. A skoro to robił to zapewne tak. Jednak biorąc pod uwagę że robiąc to, zebrał więcej pieniędzy na różne cele niż większość ludzi zarobi przez całe swoje życie, to myślę że zdziałał bardzo wiele i jednak nie było to marnowaniem czasu.
Druga sprawa - 'Pewnie jest w spektrum'. A jeśli jest to co? Jaki dokładnie masz z tym problem? Uważasz że zasługuje przez to na pogardę?
Po pierwsze twórców Silksonga nie muszą interesować inni deweloperzy. Robią swoje i tyle.
Po drugie nie był to żaden shadowdrop.
Właśnie nie. Kiedyś w grach nie było poziomów trudności. W dodatku były celowo robione trudne żeby ludzie zostawiali więcej kasy w automatach i wypożyczalniach gier. I ludzie nie płakali ze im za trudne.
Co do trudności Silksonga to na razie mogę powiedzieć tyle że 1 akt nawet się nie zbliża do trudności końcówki Hollow Knighta.
Rzecz w tym że to są bossowie na max 3-4 podejścia nawet jeśli nie jesteś 'zapaleńcem'.
Tego się obawiałem że jak to zwykle bywa gra będzie psuta patchami bo ludzie ze skill issue się spłakali.
Ta gra się tak sprzeda że nie ma potrzeby windować ceny, gra zarobi fortunę a twórcy gry i tak są ustawieni finansowo.
Kłóciłbym się czy ta sama gra z poprawioną grafiką i pracą kamery to remake na piątkę.
Czy wy właśnie napisaliście artykuł oparty nie na faktach tylko na tym co się wydaje jakejś społeczności?
Powody są zrozumiałe ale nic nie jest w stanie wyjaśnić dlaczego nie napisali w pewnym momencie czegoś w rodzaju 'hej ludzie, jak coś to z Silksongiem jest wszystko ok, powoli gotujemy'.
Ale nie ma to już znaczenia. Dotarliśmy do mety.
W Silksonga można było zagrać a nie go ograć. Ograć to będzie można po premierze.
"Produkcje FromSoftware nigdy nie były kojarzone z dobrym stanem technicznym"
Ty się koledze coś srogo pomyliło. Elden jest jedyną grą Fromu gdzie niektórzy mieli jakieś zastrzeżenia w tym temacie. Jedyną.
Nie bardzo rozumiem co ma mnie interesować w tym że jakiś typ przeszedł gierkę i mu się podobała, ale nie pokonał opcjonalnego bossa.
Nie jest wam wstyd publikować takie manipulacje ocierające się po prostu o kłamstwo?
'Ej bo to że wydaliśmy grę w tragicznym stanie na premierę to tak naprawdę dobrze bo dzięki temu gra jest teraz lepsza! Bądźcie zadowoleni i nie krytykujcie kiedy kolejną grę też wydamy niegrywalną'.
Zboczona baba stymuluje się silniczkami wibracyjnymi i elektrodami podczas grania.
Nie wiem czy dobrze rozszyfrowałem ten komentarz, bo do końca po polsku to on nie jest.
Ale jak coś to Cameron mówił że zamierza stworzyć conajmniej 7 części Avatara jeśli te filmy nadal będą sukcesami finansowymi.
To częsty problem. W Dragon Ball Super bez względu na to jakie obrażenia dostanie postać, oczywiście w szczególności Goku, i tak za chwilę wstanie i będzie walczył z pełną (lub większą) siłą jakby nic się nie stało.
Bzdury piszecie. Nie oszukali AI tylko ludzi którzy zaimplementowali w nich cenzurę.
Tak tak, gra okazała się porażką, praktycznie zaorali tę markę to teraz okazuje się że Dragon Age to tam nieważny był dla nich.
Mogliście pokazać na grafice nowoczesną Królewnę Śniadkę. A nie przestarzałą Śnieżkę.
Nie, ta właściwość nie jest zaskakująca. Jest taka sama jak w kartridżach do poprzedniego Switcha, do 3DS i być może wcześniejszych konsol.
Przeciwnie, to właściwość której wszyscy się spodziewali.
"którzy przeznaczają przynajmniej godzinę tygodniowo na korzystaniu z portali streamingowych"
Czyli badanie jest niemiarodajne. Nie badali 'przedstawicieli Gen Z' tylko wybrali z nich konkretną grupę która już korzysta z Netflixa itp.
Trochę dziwna sytuacja będzie jeśli ta gra nie będzie już exclusivem. Dwie gry multiplayer od Fromsoft wydane w krótkim czasie, w praktyce konkurujące ze sobą o graczy bo adresowane do bardzo podobnych odbiorców.
Klasycznie. Gra po niedługim czasie została dostosowana do płaczków narzekających że gierka za trudna.
Ludzie mają copium ale trzeźwo na to patrząc to ta zapowiedź premiery Silksonga nie różni się niczym od xboxowej w 2022 kiedy Silksong miał wyjść w ciągu roku. Wiadomo ile prawdy w tym było.
Poświęcenie Silksongowi 5 sekund w przebitce z różnymi innymi losowymi gierkami też nie napawa optymizmem.
Mogliście napisać lepiej o tym że tylko 4% graczy przeszło 2 rozdział. Reszta się znudziła do tego czasu.
W jaki sposób gracze rozliczyli twórców gry? Kupując ok. 1.5 mln kopii?
Trudno żeby Sony przestraszyło się tej porażki jaką jest AC Shadows
Jaka gratka dla miłośników Japonii? Nie macie wstydu tak pisać.
Przez wasze wprowadzanie w błąd ktoś zmarnuje pieniądze na złą i nudną grę.
Przecież Ubisoft dopiero co twierdził że gra to wielki sukces i miała 2 miliony graczy (cokolwiek to znaczy) już po 2 dniach. To o co chodzi z tym mailem ewidentnie usprawiedliwiającym słabe wyniki sprzedaży? Coś się zmieniło?
Druga sprawa - czy w przypadku innych gier też zaobserwowano wzrost sprzedaży w czasie "idealnej burzy" czy to wyssana z palca wymówka dlaczego słaba gra słabo się sprzedaje?
A wiemy że oczywiście Ubisoft wlicza w te swoje 2 miliony graczy również tych którzy pobrali grę z abonamentu. I również tych którzy zwrócili grę w ciągu 2 godzin.
Nie 'może nie być' tylko wiemy że ta gra jest finansową porażką i fałszywa pozytywność Ubisoftu tego nie zmieni.
Typ się zbłaźnił już kolejny raz a wy robicie z tego artykuł.
Po drugie - "deweloper Baldur’s Gate 3 potwierdza"
A co on jest jakaś wyrocznia? On wyraził swoją prywatną opinię. Co to ma niby potwierdzać?
Nic nie znaczące dane. Jak pochwalą się wysokością sprzedaży to można rozmawiać.
W grę nie zagrało milion osób tylko tyle jest pobrań. W znaczącej większości poprzez abonament ubisoft+.
Wliczają się do tej liczby osoby które nawet nie uruchomiły gry i te które ją wyłączyły po 15 minutach. A i też zapewne te które ją zwróciły w ciągu 2 godzin.
Animator i projektant postaci nie jest osobą decyzyjną i to co sobie gada nie ma żadnego znaczenia.
"Powinny go rozważyć osoby lubujące się w skrytobójczym stylu gry"
Czyli te które nie mają zamiaru grać dużym i ociężałym 'samurajem'.
Co to za śmieciowy artykuł. O tym że jakaś baba poryczała się po obejrzeniu filmu.
Dlaczego z przykrością? Epica nikt nie używa do niczego innego niż odpalanie Fortnite.
Tak 'honorują' japońską kulturę że japończycy są na nich wściekli.
Gość podwójnie wyszedł na idiotę.
1. Tym że w ogóle kupił tę grę o której było wiadomo długo przed premierą że będzie tragiczna, bo dla jej twórców - aktywistów są wyższe priorytety niż jakość samej gry.
2. Przez sam fakt kupienia gry w preorderze. Kupowanie kota w worku nie jest inteligentne.
Ani nie jest to funkcja z Elden Ring, ani nie trafiła do DS3 bo nie można tak powiedzieć kiedy to są mody do tych gier.
To tak jakby napisać że do Final Fantasy VII Rebirth trafiła uwielbiana funkcja z Remake - naga Tifa.
Akurat mancubusy w 2016 to jakieś dziwne predatory cyklopy a w Eternal są ok. Na tyle że w Dark Ages niemal ich nie zmienili.
Ogólnie według zapowiedzi i ostatnio pokazanego gameplayu, właśnie klasyki trzeba oczekiwać w tej grze.
Bardzo dobrze ze nie ma glory killów w grze która jest w pewnym stopniu powrotem do korzeni. Było to zabawne ale już wystarczy. Bez sensu być praktycznie zmuszonym do podbiegania do każdego wroga by go zabić w grze która ma zwolnić tempo.
Silent Hill to dobra gra i świetnie wykonany remake. Ale nie gra roku bądźmy poważni.
Dlaczego miałoby to być 'nerwowe' pobieranie? Nie rozumiem tego stwierdzenia. Kiedy się pobierze to się pobierze. Czym się denerwować?
Poza tym w najgorszym przypadku zagranie w grę na następny dzień to nie jest chyba tragedia. A jeśli dla kogoś jest to problem to niech sobie ogarnie szybszy internet.
Jak komuś nie pasuje mod to niech go nie pobiera. Problem rozwiązany.
"jestem pewna, że omawiany model wciąż będzie w czołówce najlepszych telewizorów nawet za kilkanaście lat."
Sorry ale czy ty kobieto uderzyłaś się w głowę? Albo AI pisało ten artykuł. Bo nikt rozumny nie mógł tego napisać.
Artykuły takie jak ten są bezsensowne. Drogie urządzenia mają drogie komponenty, normalna sprawa. Jak kogoś stać na telefon za 6 tysięcy z obniżkami to 1600 za wyświetlacz też jest w stanie zapłacić w razie potrzeby.
To ma taki sens jak mówienie że za koszt wymiany zderzaka w Ferrari można by kupić dobry samochód. Można ale co z tego skoro dla klienta Ferrari nie ma to znaczenia?
Nie ma w tym nic złego bo to nie jest pytanie o pokemony tylko o zrozumienie rzeczywistej rewolucji.
4000 złotych a nie dolarów.
I nieważne jest ile 'nawet' kosztuje tylko ile kosztuje podstawowa wersja.