Skoro gra nawet nie wyszla to jak może być rewolucyjna?
Skoro był głównym projektantem Midnight Suns, to nie zdziwię się, jeśli już tam kombinowali z jakimiś wczesnymi wersjami AI do tworzenia dialogów. Nie wiem, czy znam inną grę, która powoduje u mnie równie ambiwalentne odczucia. Zaprojektowany system walki według mnie był GENIALNY, a grę z nieudawanym podekscytowaniem tym elementem ukończyłem w ponad 50 godzin. Jednocześnie wszystko było tak masakrycznie przegadane i napisane bez prawdziwych emocji, że gdybym w pewnym momencie nie postanowił przeklikiwać wszystkich dialogów, to na pewno nie przeszedłbym tej gry lub zajęłoby mi to kolejne 15h. Chyba nie spotkałem się w innych grach z równie tragicznym grafomaństwem.