Elden Ring to świetna gra, ale po tylu poprzednich grach od fromsoftware, oczekiwałem bardziej rozbudowanego systemu walki. Tak że jeśli miałbym zrobić własny ranking to na pierwszym miejscu byłby Nioh 2, w Nioh 3 jeszcze nie grałem więc nie biorę tej części pod uwagę. Do dzisiaj nie powstała gra z lepszym system walki niż ten z Nioh.
Chciałem wypisać swój ranking ale jednak wszystkie soulsy w które grałem były na tyle niesamowitym doświadczeniem, że rożnice między miejscami byłyby znikome, więc w sumie wszystkie te produkcje zajmują u mnie pierwsze miejsce:
Elden Ring, za to że był to mój pierwszy tytuł od FS, za niesamowitą przygodę w tym dziwnym świecie, za moonveila, mimica, niesamowitych bossów, za to że chciało się jechać i odkrywać każdy fragment mapy.
Sekiro za najlepszy, najbardziej responsywny system walki jaki spotkałem w grach. Gra gdzie walki wyglądają jak wyreżyserowane cutscenki, w której twoj rozwój jako gracza jest ważniejszy od rozwoju postaci.
Dark Souls 3 za nauczenie mnie lepszych uników, pozycjonowania i cierpliwości. Za melancholijną atmosferę, najlepszy feeling wielkich mieczy i najlepszego smoka (Midir!)
Bloodborne za niesamowity klimat, udźwiękowienie, najbardziej krwistą walkę i chikage.
Elden Ring Nightrein - za jedyne w swoim rodzaju doświadczenie, które na poczatku przypomina Elden Ringa na speedzie, żeby ostatecznie zmienić się w najbardziej epicka wyprawę którą przeżyłem z ziomkami, gdy razem umieraliśmy, walczyliśmy, wskrzeszaliśmy się i pokonywaliśmy najtrudniejszych bossów w historii FS.
Soulslike podeszły mi mniej i choć parę zacząłem (khazan, wukong) to jednak żadnego nie skończyłem i nie sprawiły mi takiej frajdy jak gry od Miyazakiego