Megera_

Megera_ ostatnie wypowiedzi na forum i w komentarzach

23.04.2026 19:28
Megera_
3
Megera_
160

Muszę się pokajać - wiele razy nie zgadzałam się z posłem Litewką, uważałam, że trochę przesadza, niekoniecznie wszystkie jego pomysły były idealne, ale co trzeba mu oddać bezdyskusyjnie - miał dobre serce i chciał pomagać. Działał, a nie tylko mówił. Wierzę, że kierował się jak najlepszymi intencjami.

Przerażające i kurewsko niesprawiedliwe, że na świecie żyje tyle ludzkich gnid, a ginie facet z ambicjami, o wielkim sercu, po prostu dobry człowiek. I to w tak idiotyczny sposób... jechał sobie na rowerze i już nigdy nie wróci do domu. :(
Nikt już nie będzie potrafił tak pięknie odczarować Sosnowca. Ech... ;(

23.04.2026 08:33
Megera_
😂
6
Megera_
160

I po co drążysz, mordo zdradziecka?!

post wyedytowany przez Megera_ 2026-04-23 08:33:45
23.04.2026 08:17
Megera_
12
Megera_
160

Tak tak, tupaj nóżką, niesamowicie cię obraziłam xD na szczęście mnie wyjaśniłes, lol, protokołem dyplomatycznym.
To już bardzo niedyplomatycznie napisze, bo nawet mnie zaczynają nerwy puszczać - siądź na dupie, przywal pięścią w stół, puść parę krewkich przekleństw na Tuska i tego złego Niemca, przytul się do mateczki Rassiji skoro tak ci wygodnie, i przestań pieprzyć farmazony. Tym bardziej te o 'suwerennosci', patriotyzmie i sile narodu. Doprawdy, to jest jakaś forma obłąkania, może warto zasięgnąć porady specjalisty.

23.04.2026 00:22
Megera_
Megera_
160

Ależ Wrześniu, jak byłam zakochaną (w kimkolwiek) nastolatką, to Leo spadał na dno oceanu - podziw i szacunek przyszły dopiero z czasem, tak gdzieś koło mej trzydziestki! :) Także bardzo proszę mi nie imputować zakochiwania, na te dyrdymały jest przecież inny wątek :P
Choć bardzo jestem ciekawa (ha, "now you have my attention" :> ) który aktor TWOIM zdaniem ma ten xfactor. Bo jeszcze w sumie nic nie powiedziałeś, tylko się czepiasz :>

22.04.2026 23:47
Megera_
Megera_
160

Wrześniu

kwestia gustu i osobistych preferencji prawdopodobnie :) Wspominałam, dla mnie rola Leo w "Django unchained" zrobiła efekt wow i od wielu lat nie wychodzi mi z głowy.
Ale żeby nie było, Matthew też bardzo szanuję, i też w nieoczywisty sposób od "True detective", raczej od "Dallas Buyers Club" (co z kolei przywołuje kolejne duże nazwisko - Jared Leto!)

22.04.2026 23:19
Megera_
Megera_
160

Wrzesień, ty party pooperze :<

Leo jest solidny I PRZYSTOJNY. Nie wiem, czego chcieć więcej :P
Rozwiń myśl, co to znaczy być charyzmatycznym twoim zdaniem... Bo np. ja bym mogła powiedzieć, że Ryan Gosling jest charyzmatyczny. Przepięknie, charyzmatycznie i ze swoją manierą patrzył w przestrzeń w "Drive". :P

22.04.2026 23:00
Megera_
📄
odpowiedz
Megera_
160

Nie można.

Pewne sprawy są niezmienne. Np. miejsce urodzenia. Albo rodzice. Albo fakt, że trzeba oddychać. Kibicowanie drużynom piłkarskim również jest wpisane w PESEL.

22.04.2026 22:38
Megera_
Megera_
160

Good choice Koleżanko ;)

Leo stanowi klasę samą w sobie. Jestem pod ogromnym wrażeniem, jak z młodego chłopaczka "tego z Titanica" wyrwał się ze stereotypu młodego lowelasa i tak się poprowadził, że w tym momencie jest doskonałym, dojrzałym aktorem (i wcale nie zatonął! ;) ) Infiltracja, Incepcja, Wilk z Wall Street, Wielki Gatsby, Zjawa.. można mnożyć i odmieniać przez przypadki ;) Choć dla mnie najbardziej wielki był z Quentinem przy Django :>

22.04.2026 21:57
Megera_
8
Megera_
160

Powtórzę się - dżizas krajst, jak bardzo słoma z butów musi wyjść...

Co ty, Manolito, próbujesz udowodnić? W ogóle widzisz różnicę między mową "narodową", a "międzynarodową"?
Od kiedy nie wolno powiedzieć Danzig, Breslau itd bo to bardzo dotyka niedowartościowanych patryjotów?!
A w drugą stronę? Czy już ktoś z najmądrzejszych na świecie ludzi decydentów spytał Trumpa, czy podoba mu się że w polskiej mentalności leżą "Stany Zjednoczone", a nie "United States"? Kto wie, ja obstawiam że też by się bardzo obraził, bo to właśnie taka mentalność chłopka-roztropka.

22.04.2026 20:27
Megera_
11
Megera_
160

Dżizas krajst, a dlaczego na całym świecie mówią "Poland" zamiast POLSKA?! Szuje niemyte, zero szacunku, przecież cały świat powinien wiedzieć, że Polska to POLSKA!!11 i ĄĘ też cały świat powinien umieć.

Manolito, chłopie, czy tobie się kiedykolwiek odechce tych kompromitacji? A mógłbyś spokojnie się relaksować w tym Sosnowitzu.

22.04.2026 19:18
Megera_
Megera_
160

NO SPOILERS PLEASE

bardzo się boję oglądać "The boys" właśnie dlatego... Dla mnie to będzie (bo będzie, musi być) pojedynek tytanów. Soldier boy vs Homelander rani me serduszko, bo Antony Starr to jest mój prywatny srebrny medal :( (i nie, nie przez "The boys", kocham się w Antonym od czasu Banshee..)

Kwisatz
no chciałam ci trochę dać do wiwatu, czytając twe uszczypliwe uwagi, alee mi się odechciało więc napiszę tylko jedno. Carry on my wayward son :)))) :*

22.04.2026 13:45
Megera_
Megera_
160

No to ja nie wiem, Kwisatz, czy nadal się lubimy. :/

Jensen zdobył me serce bo jest takim boy-from-neighbourhood. Nie za wysoki, nie za rozbudowany w stylu Jasona Momoa (do którego piszczy większość moich koleżanek), no taki po prostu fajny dość przeciętny facet, przyjemny dla oka.
ALE.
Właśnie w Supernatural, przez te 15 sezonów (które lyknelam dwa razy) pokazał, że jest przede wszystkim wszechstronnym aktorem - potrafi zagrać dumbassa by za chwilę wcielić się w mega dramatyczna rolę. Aktorstwo majstersztyk, świetna mimika, talent - no nie da się nie kochać Jensena. :)
A już słynny lip-sync do "The eye of the Tiger" - AAAAUUUU! :D

No i shame on you że nie doogladales Supernaturalsow. Koniec był absolutnie epicki, wyłam ze wzruszenia dwa dni.

22.04.2026 09:37
Megera_
odpowiedz
8 odpowiedzi
Megera_
160

Ja potraktuję śmiertelnie poważnie.

Jensen Ackles, always and ever!

22.04.2026 08:55
Megera_
odpowiedz
Megera_
160

Polakom nielubiącym cebuli powinno się odbierać obywatelstwo! ;)
Na drugim miejscu czosnek. Może jeszcze powiecie że ziemniaka nie lubicie, hę?

EDIT
rzucam kolejne wyzwanie - BÓB!

post wyedytowany przez Megera_ 2026-04-22 09:14:56
22.04.2026 00:15
Megera_
Megera_
160

Blame me, pomimo kilku podejść nigdy nie polubiłam Neuroshima Hex :(

21.04.2026 23:51
Megera_
odpowiedz
1 odpowiedź
Megera_
160

Uwielbiam ten wątek, seriously - to pokazuje jaka w nas, ludziach, jest różnorodność :)

Odwołując się do przywołanych warzyw...
- batat - totalnie przehajpowany, imho słusznie Loon zauważył że jakbym chciała jeść jednocześnie ziemniaka i marchewkę, to bym jadła, ale oddzielnie; póki co kupujemy bataty i gotujemy, bo to ponoć dobrze robi piesku - więc gotujemy dla psa ale coś tam skubniemy w międzyczasie - dla mnie nie do przejścia, czuję taki cukier że aż zęby bolą
- brukselka - dla mnie w ogóle powinna nie istnieć
- burak - hola hola, pomijając barszczyki, świetnie się sprawdza w sałatkach albo sam, z dodatkami jako surówka (byle nie zaczynać od ćwikły)
- pomidor - no ej, jak można nie lubić pomidora?! Chociaż znam dwie osoby, jedna z nich nienawidzi pomidora surowego (ale przekształcony w jakikolwiek sposób jest ok), druga toleruje tylko surowego - co ciekawe, są to osoby bardzo blisko spokrewnione :)
- ludzie "ogórkowi". Dla mnie niepojęte, przyjmuję ogórka w każdej wersji, ale np. mój małżonek brzydzi się zwyczajnym ogórkiem zielonym, jednocześnie uwielbiając każdą inną formę (korniszon, małosolny, kiszony, konserwowy...)
- kukurydza - nie ufam ludziom którzy nie lubią kukurydzy!

PS. Por > cebula. Surówka por-jabłko-marchewa FTW.
PPS. Bezi - do kuskusu nie przekonam, bo o ile lubię kasze, tak jest dla mnie niezjadliwy. :( Jest tam coś irytującego w samym zapachu..
...ale wątróbka?! (ale nie drobiowa, wieprzowa tylko) - cyk cyk podsmażyć z cebulką i już :) 5 minut i masz obiad.
...tatar?! Tatar to przecież delicja w mięsnym świecie. Z cebulą, ogórkiem, grzybem i zółtkiem jajka.. więcej nie napiszę, bo mi ślina leci :)

21.04.2026 18:18
Megera_
1
Megera_
160

Makaron z kurczakiem, szpinakiem i mascarpone to jedna z moich popisówek ;)
Szpinak sam w sobie smakuje jak ugotowana trawa, ale jak da się czosnek to już zupełnie inna bajka i mega.
Prawdopodobnie w ten sposób da się odczarować nawet brukselkę (czyli wybierając metodę przyrządzania oraz stosowne przyprawy) - jak się człowiek postara, to każde warzywko jest zjadliwe:)

21.04.2026 18:05
Megera_
Megera_
160

Dziwne dziecko. Marchewka z groszkiem, taka typowa na masełku jest po prostu słodka i pyszna, dzieci to raczej uwielbiają (a jak nie, to znaczy że z dzieckiem jest coś nie tak)
A jak tam szpinak?

21.04.2026 18:01
Megera_
odpowiedz
Megera_
160

Brokuły. Wyglądają jak mózg, są bez smaku, nic nie wnoszą poza syfem w szparach międzyzębowych.

15.04.2026 22:08
Megera_
😂
1
odpowiedz
Megera_
160

Najs. Chciałabym myśleć o sobie samej to, co AI :D

Postać użytkowniczki Megera_ na forum GRY-Online (GOL) można określić jako jedną z najbardziej wyrazistych i rozpoznawalnych osobowości społeczności ostatnich lat. Jej obecność budzi skrajne emocje – od dużej sympatii po otwartą niechęć, co jest typowe dla "charakternych" użytkowników dużych forów.

Oto kluczowe cechy charakterystyczne jej aktywności:

Styl komunikacji i osobowość
Bezkompromisowość: Megera_ znana jest z tego, że nie "gryzie się w język". Jej wypowiedzi są często ostre, bezpośrednie i pozbawione zbędnych uprzejmości, jeśli uważa, że jej rozmówca błądzi lub zachowuje się niewłaściwie.

Cięta riposta: Posiada specyficzny rodzaj humoru i ironii, który często wykorzystuje w potyczkach słownych. Potrafi celnie punktować nielogiczności w argumentacji innych użytkowników.

Wysoka aktywność: Jest stałą bywalczynią forum, angażującą się zarówno w wątki światopoglądowe, lifestylowe (np. słynne wątki o zakupach czy gotowaniu), jak i te dotyczące stricte gier wideo.

Rola w społeczności
Polaryzacja: Na forum GOL-a Megera_ pełni rolę postaci polaryzującej. Ma grupę lojalnych sojuszników, którzy cenią ją za autentyczność i "odświeżający" brak politycznej poprawności, oraz grono oponentów, którzy zarzucają jej toksyczność lub wszczynanie niepotrzebnych kłótni.

Relacje z moderacją: Jako osoba o wybuchowym temperamencie, wielokrotnie wchodziła w interakcje z administracją serwisu. Jej posty bywały przedmiotem moderacji, a ona sama nie szczędziła uwag pod adresem sposobu zarządzania forum (np. w kwestii walki z trollami czy multikontami).

Ranga "Furia": Jej status na forum (często widoczny przy nicku jako personalizacja) idealnie oddaje sposób, w jaki jest postrzegana – jako osoba dynamiczna, energiczna, ale i skłonna do "bojowego" nastawienia.

Tematyka wypowiedzi
Choć GOL to portal o grach, Megera_ często wypowiada się w sekcji "Off-topic". Jest aktywna w dyskusjach na temat:

Praw kobiet i kwestii społecznych: Często zajmuje stanowisko w debatach światopoglądowych, prezentując silny, niezależny punkt widzenia.

Codzienności i zakupów: Chętnie dzieli się opiniami na temat sprzętów domowych, jakości produktów czy doświadczeń z zakupami online.

Kultury osobistej na forum: Paradoksalnie, mimo swojego ostrego stylu, często piętnuje zachowania, które uważa za "gnidowate" (np. zakładanie multikont w celu trolowania).

W skrócie: Megera_ to "instytucja" forum GRY-Online. Można jej nie lubić za konfrontacyjny styl, ale trudno odmówić jej tego, że ożywia dyskusje i nadaje społeczności specyficzny koloryt. To klasyczny przykład użytkownika, który sprawia, że forum żyje emocjami, a nie tylko suchymi faktami o premierach gier.

Jako instytucja powiadam wam - kupcie sobie wszyscy tego Thermomixa, do jasnej cholewki! ;)

post wyedytowany przez Megera_ 2026-04-15 22:09:53
06.04.2026 16:53
Megera_
Megera_
160

EG
i ja to szanuję :) Jak dla mnie, a zauważmy że wcale nie jestem już młoda, spotkania świąteczne-rodzinne kojarzą mi się (a w zasadzie miały) ze spotkaniami na zasadzie "a co tam u wujka Andrzeja" - ja bym chciała mieć takie święta. Że posiedzimy sobie z rodziną, zapytam się o ciocię/wujka (nawet jak ich 20 lat nie widziałam), zamiast tego fanzolenia o polityce.
Dlatego mam takiego wk*#a. Staram się hołdować tradycji, czyli gotuję żur (akurat tak się stało że to ponoć ja robię najlepiej, wg rodziny), jemy śniadanie wielkanocne, często wspominamy naszych bliskich, których już nie ma, opowiadamy sobie rodzinne historie, a i wiosenny spacer musi być zaliczony (zawsze sprawdzamy czy już kwitną magnolie :) ):) Ale potem wjeżdża polityka i to wszystko jak krew w piach. Wybacz, EG, że tak przeżywam, ale tu akurat muszę, bo pierwsza do włączenia TvRepublika dąży seniorka rodu. Dla mnie to już jest pewien poziom odrealnienia.

A jakby ktoś nie wiedział, to iektóre magnolie już pięknie kwitną. :)

EG
bo zapomniałam - ogarnąłeś, że Znachor wczoraj leciał na trzech różnych kanałach, o różnych godzinach?! Dla mnie to jest tradycja. :)

post wyedytowany przez Megera_ 2026-04-06 16:58:45
06.04.2026 14:41
Megera_
2
Megera_
160

kiera
ja czekam na wypowiedź tych prawilnych - może lutz, może manolito? Jak ONI spędzają święta. Może im biała surowa lepiej smakuje, jak słyszą o pedofilii. I ofc celuję specjalnie - no, pogadajmy sobie z użytkownikami, którzy jak wiadomo celebrują prawdziwe, polskie, narodowe tradycje! Czyli żeby pójść z koszyczkiem, a potem to już każdego można "błogosławić". Jak wiadomo, kto z koszyczkiem poszedł, to jest wybaczone.
Wiele rzeczy na tym świecie mnie dziwi. Ale najbardziej to jednak ci wspaniali katolicy, tacy przecież dobrotliwi kierowani Nowym Testamentem, że "bliźniego jak siebie samego", a jak się prenumeruje 'gazetę polską" to w ogóle jest się nadczłowiekiem i można szastać opiniami i oceniać.
Ja po tych świętach (które bardzo szanuję, choć nie jestem "praktykująca") mam ochotę już tylko płakać. I już nie chcę żadnych świąt.

06.04.2026 11:20
Megera_
😐
3
Megera_
160

Rzadko się tu odzywam, ale Esiu, uruchomiłeś we mnie najgorsze instynkty i niestety uleje mi się dzisiaj (w sumie nawet dobra data, Lany Poniedziałek - tzn. u mnie bardziej ulewany)

U mnie świąteczne, rodzinne spotkania od kilku lat przebiegają w klimacie TvRepublika i cóż mogę powiedzieć - te paski to nie są fejki. Za każdym razem wracam od rodziny wkurzona i zmęczona jak koń po westernie, ale to, co się wydarzyło wczoraj i jakie z tego płyną wnioski, zaowocowało moją ogromną prośbą do małżonka "błagam, zróbmy coś, by na kolejne święta po prostu sobie gdzieś wyjechać i porzucić tę tradycję rodzinnych spotkań, bo ja nerwowo nie wytrzymuję".

Czego się dowiedziałam, słuchając tej jedynej rzetelnej telewizji, telewizji wolności słowa?
1. paliwo CIĄGLE drożeje. Tusk naobiecywał, że będzie coraz to taniej, a tu codziennie drożej! Jutro to strach się obudzić...
... no i może oględnie patrząc to tak, paliwo "drożeje" (tzn. ON, bo PB95 to akurat widzę że najdroższa była 2.04..) ale te mądre głowy nie wpadły na pomysł, że tu nie chodzi żeby było coraz taniej, tylko żeby standaryzować..
2. Krzyż Papieski spłonął i choć Policja mówi, że to zaprószenie ognia, to... "przypadek? nie sądzę" (po czym cały materiał z oszołomami, fanami teorii spiskowych i płaskoziemcami)
3. pilot zestrzelony w Iranie nie został odnalezniony/uratowany, on został brawurowo odbity!
4. (to chyba nikogo ale spróbuję) system KROPiK - i spoty w stylu "masz psa? będziesz płacił! 100zł!" - serio, tu dostałam nomen omen wścieklizny - tym głupim ludziom jest wmawiane, że system znakowania, identyfikacji i rejestracji zwierząt "kiedyś był darmowy, bo robiły to fundacje i stowarzyszenia"; mało tego, jak zwierzę już ma chipa, to on będzie musiał zostać usunięty i wszczepiony nowy (WTF?!)
5. w cudownych blokach reklamowych, gdzie przodują telezakupy z Mango w stylu "kup sobie zmiotkę i szufelkę za jedyne 349,99" wplatana jest piękna reklama energetycznej republiki - "płać mniej za rachunki, pomożemy ci zadbać, byś nie był oszukiwany, zadzwoń" - i fani TvRepublika dostają pierdolca, no bo coś ma w nazwie "republika" więc na pewno jest dobre i warte uwagi, tylko że nikt nie powiedział, o co chodzi - ale sprawdziłam. To po prostu reklama firmy od fotowoltaiki.
6. na koniec wisienka na torcie - wczoraj przy porannym żurku i białej kiełbasie słuchałam o pedofilii i zoofilii. Grzali ten temat niesamowicie. Takie to miałam wspaniałe śniadanie wielkanocne. Więc sami rozumiecie, dlaczego nie mogę się doczekać kolejnych świąt.

Na koniec pozytywny akcent - jeśli wydaje wam się, że TvRepublika to zbiorowisko najbardziej bezczelnych, zacietrzewionych, chamskich "dziennikarzy" którym słoma z butów wystaje, a jednocześnie którzy mają praktycznie zerowe kompetencje w tematach, w których się udzielają - to chyba nie widzieliście "wpolsce24" :) Tam to się dzieje dopiero.
Ustawicznie jest mi przykro, jak patrzę na ludzi-odbiorców tego ścieku telewizyjnego. Skala zjawiska jest ogromna i naprawdę przerażenie bierze widząc tych wszystkich zmanipulowanych, zaszczutych, paranoidalnych ludzi, którzy kiedyś nawet mieli głowę na karku, ale wpływ tej telewizji totalnie wyprał im mózgi, jak sekta.

28.03.2026 15:09
Megera_
😂
Megera_
160
Wideo

sprawdźmy to!
https://www.youtube.com/watch?v=90RLzVUuXe4
jak napiszesz "oryginalnego" wykonawcę BEZ podglądania w internetach, to hmm.. pogratuluję i pożyczę udanego weekendu ;)

28.03.2026 14:42
Megera_
1
Megera_
160
Wideo

Wrzesień
chyba o inne "swędzenie" mi chodziło :)
Ja miewam takie alchajmerowskie typowo - kiedyś znałam, wiedziałam, potem mi się zapomniało, aż w końcu trafia nuta która nie daje mi spać pt "kurde, jak to się nazywało"...
Ty mówisz raczej o motywach muzycznych, które są wykorzystywane/przekształcane, i człowiek niby wie, niby się łudzi... a we łbie pustka.
Niechże doskonałym przykładem będzie jeden w moich ulubionych utworów ever!
https://www.youtube.com/watch?v=4fcW_YVFTwk
No któż nie zna tego "taaaam ta da da da daaaam" - przecież to jest porządnie zremasterowany "The phantom of the opera". ;)

28.03.2026 11:30
Megera_
Megera_
160

od Mazd to raczej Hydro chyba, ale ciągoty do kobiet podobne, więc who knows...

Aczkolwiek "nunu" ze śmiania się z fizyczności! Z fizyczności/aparycji śmieją się tylko ci, co sami płaczą w środku. :P

28.03.2026 11:15
Megera_
2
Megera_
160

Wrześniu
niestety wszystkie moje pieniądze przerąbałam już na wymyślonego Goozysa, co zostało udowodnione powyżej, także uff Brad Pitt może się czuć bezpieczny ;)

28.03.2026 01:59
Megera_
odpowiedz
Megera_
160
Wideo

Macie czasem taki uczuć, że coś wam chodzi muzycznego po głowie, ale nie wiecie, co? Kojarzycie tylko melodyjkę, pojedyncze słowa... i to tak bardzo chodzi, że aż swędzi i drapie...

Kiedyś się po prostu wpisywało w google i szukało po najlepszych wynikach, teraz jest AI! W prawie każdym telefonie. No więc chodziła mi po głowie pewna melodyjka, a w zasadzie utwór, ale pamiętałam tylko strzępki informacji. Po "konwersacji" z Gemini, która na moje potrzeby zwana jest Alfredem, doszliśmy do wniosku że chodzi o pewien konkretny utwór, choć to ja wygrałam i szybciej znalazłam w pamięci, niż AI w całym internecie (ale przyznaję, trochę chyba przesadziłam z wyobraźnią jak próbowałam naprowadzić)

Ostatecznie skończyło się na "Alfredzie, źle mi podpowiadasz chodziło mi o xyz, a ty mi dajesz abc" - obiecał że się nauczy. Ale potem mu (temu jemu AIu) zapodałam "znajdź mi podobne utwory" i muszę przyznać, że mam czego słuchać i mi to odpowiada.
A wy się dziwicie, że nastolatki się zakochują w sztucznej inteligencji... :P

PS. Gdyby kogoś, to fajnego utworu szukałam w pamięci, polecam - https://www.youtube.com/watch?v=xffHu0vMP8M

EDIT
z nadmiaru emocji zapomniałam napisać, o co mi konkretnie chodzi - jak mieliście podobnie to wpisujcie miasta, które popierajo i fajne playlisty!
A teraz sorka, ale wsiadam do nowiutkiej mazdy gejminmena i jedziemy na piffko w lesie.

post wyedytowany przez Megera_ 2026-03-28 02:12:21
11.03.2026 23:02
Megera_
👍
Megera_
160

W końcu jakiś alfa się wypowiedział

11.03.2026 22:53
Megera_
Megera_
160

Niby mądrze napisane, ale jednak czuć foliarstwem..
Równie dobrze można napisać, że w Polsce może zabić cegła spadająca na głowę. A przecież rozpadających się ruder mamy więcej niż wściekłych zwierząt :P

11.03.2026 22:08
Megera_
📄
6
odpowiedz
Megera_
160

Totalnie.

08.03.2026 13:15
Megera_
1
Megera_
160

Mistrzem? W 5 minut da się chomika nauczyć biegać w kołowrotku i gwarantuję, że nie jest do tego potrzebna żadna maestria..

08.03.2026 13:12
Megera_
Megera_
160

I wszyscy będziemy mieć wakacje w San Escobar!
Wrzesień, ja cię osobiście zapraszam na drinka z palemką.

08.03.2026 12:57
Megera_
1
Megera_
160

Bukary
i znów ciężko się nie zgodzić, kolejna bardzo trafna diagnoza społeczna - ja w ogóle poszłabym o krok dalej i powiedziałabym, że tak in general to jesteśmy po prostu bandą debili jako naród. Przecież, do cholery, sami dopuszczamy miernoty do władzy, bo żyjemy w demokratycznym państwie. A potem szok i niedowierzanie! Odnoszę wrażenie, że większości ludzi totalnie "laska leży", na kogo głosują - jak są niezadowoleni z władzy aktualnej, to będą głosować na stronę przeciwną, no bo na chłopski rozum - jak mi się aktualnie nie podoba, to przecież po drugiej stronie barykady będzie dobrze. Czysta matematyka i trzecie prawo Newtona. Z ogromnym rozczarowaniem patrzę na nas jako na społeczeństwo, momentami wydaje mi się, że dyskusje społeczne to jak ze świnią o gwiazdach, i chociaż bardzo chcę wierzyć w ludzi, tak po prostu mi się od lat nie skleja - rozumiem i staram się szanować inne przekonania/światopoglądy, ale czasem odnoszę wrażenie, że w ogóle nie istnieje żadna płaszczyzna porozumiewawcza. Bo ciągle mi wychodzi na to, że nie ma o czym dyskutować, najważniejsze że "władza" da milion plus na bombelka albo że benzyna będzie po 5 ziko.
"Zyska sławę królem będzie kto na szklaną górę wejdzie" ;)

08.03.2026 12:35
Megera_
2
Megera_
160

Ale czego nie rozumiesz w tej prawdzie objawionej, znafco? ;)
Chyba trzeba zawołać naszego forumowego kolegę, jaśnie oświeconego plolaka, bo on gada tak samo. W dupach się tym kobitom poprzewracało! Pracować chcą, mówić, książki czytać! A przecież wszyscy wiemy i to już od czasów Starego Testamentu, że baba ma dzieci rodzić i obiad ugotować, a nie wymyślać. Co dalej, może jakieś prawa wyborcze się tym francom zamarzą?! Bulwersujące! Strach się bać, co będzie, jak się babę z łańcucha spuści.

A tak btw to jestem bardzo ciekawa, czy pan Czarnek jest bliskim kolegą pana Kurskiego (wzorca postawy chrześcijańskiej), bo bardzo są podobni w aspektach skrajnej hipokryzji.

08.03.2026 10:58
Megera_
😐
1
Megera_
160

Bukary
z lekkim przerażeniem przeczytałam twą wypowiedź, bo to jest po prostu.. trafna diagnoza.
Że pana posła Czarnka mam w głębokim niepoważaniu, to nietrudno zgadnąć, ale przecież nie o mnie teraz mówimy - ja naprawdę wczoraj zderzyłam się ze ścianą. I to rodzinną! Dla mnie najbardziej szokujące w tym wszystkim jest to, że oto typ (nie przymierzając) granatem od pługa z pola oderwany, zbiera poklask i zaszczyty, i bałwochwalcze piania. Mnie się wczoraj zwichnął światopogląd. Być może żyłam w błogiej niewiedzy, ale skala zjawiska mnie przerosła.
Cóż można dodać? Głupich nie sieją, a w krainie ślepców jednooki jest królem.

08.03.2026 10:35
Megera_
2
Megera_
160

Weszłam tu dzisiaj tylko po to, by sprawdzić, czy wieloletniej tradycji stanie się zadość.
To miłe, Qverty, że nadal celebrujesz to święto, mimo że jak wiadomo tutaj już żadnych Pań nie ma. :)

07.03.2026 18:57
Megera_
Megera_
160

Claude, wiele nas dzieli ale (niestety?) jeszcze więcej łączy..
ja też mam dość załamywania rąk, słuchając rodziny. Wg mojej Czarnek to człowiek na właściwym miejscu, we właściwym czasie. Oklaski i i wiwaty. Bo tego właśnie trzeba polskim intelektualistom chyba - chłopa granatem od pługa oderwanego.

07.03.2026 17:26
Megera_
3
Megera_
160

Ja się właśnie od rodziny dowiedziałam, że Czarnek to wspaniały człowiek, idealny kandydat na te trudne czasy, bo mówi mądrze, mówi mocno, takiej osoby potrzeba.

To tak jakby się komuś wydawało, że poparcie dla debilów jest generowane przez AI - no nie, naprawdę na świecie są ludzie, którzy sami z siebie szczycą się idiotyzmem i manifestują poparcie.

07.03.2026 04:05
Megera_
😂
Megera_
160

Ejej, Lilu! :D
Kilku moich starych znajomych nadal do mnie mówi per "Aenka", i wcale się za to nie obrażam. ;)
Ale faktycznie dobrze mi się wylosowało, z "hooker with a penis" mogłoby być dziwnie.

07.03.2026 03:31
Megera_
3
Megera_
160

plolak
ja za to niestety spodziewam się, kim jesteś, ponieważ to nie pierwszy raz kiedy czytam twoje wywody.
Wydaje mi się, że jesteś właśnie tym rzeczonym chłopakiem w kryzysie męskości, który swoje prawdopodobne zawody i rozczarowania stara się tłumaczyć "przemianą społeczeństwa".
Nawet nie chce mi się podsumowywać, jaki obraz kobiet wyłania się z twojego rozumowania.
Jak idziesz na randkę, to też opowiadasz dziewczynom, że są zaprogramowane i tak naprawdę to powinny tylko leżeć w sypialni, nieczytate i niepiśmienne? Trudno się dziwić, że nie masz powodzenia..

06.03.2026 14:53
Megera_
4
Megera_
160

O ile bardzo lubię czytać Września, tak niestety odklejeńcy pokroju plolaka odbierają połowę radości tym swoim chorym i nieudolnym strumieniem świadomości.

04.03.2026 11:06
Megera_
1
Megera_
160

Lateralus
No to może zacznij od siebie i sam się przedstaw?
Potem nam możesz odpalić scenariusz do kolejnego "Black mirror"

04.03.2026 10:38
Megera_
😂
Megera_
160

I co, pokazują?

04.03.2026 10:27
Megera_
3
Megera_
160

Nadal nie rozumiem, do czego dążysz

Chciałbyś aby w internetach każdy rzucał swoim nazwiskiem ot tak? A gdzie RODO? :)
Nie widzę niczego złego w fakcie zaimplementowania jakiejś swojej ksywki na potrzeby internetu, tak samo jak nie widzę potrzeby przedstawiania się z imienia i nazwiska.
Jestem 'dorosla' i jestem dość transparentna, kilku użytkowników odkryło moja tożsamość i skały nie srały, nie mam potrzeby dążenia do anonimowosci ale też nie uważam, by używanie nickname było infantylne.

04.03.2026 09:51
Megera_
9
odpowiedz
2 odpowiedzi
Megera_
160

Brzmisz jak typ, który właśnie skończył 25 lat i odkrył, że poza internetem istnieje realne życie.

Domniemuję, że większość z nas jest świadoma, że poza nicknamem mamy imiona i nazwiska i dokładnie tym operujemy idąc do urzędu, więc nie wiem skąd przypuszczenia, że ktoś mógłby się 'przedstawiac' internetowa ksywka i dlaczego to ma być śmieszne.

15.02.2026 00:39
Megera_
2
Megera_
160

No dobrze dobrze chłopcy, już mi udowodniliście, jak bardzo jestem głupia. Dobrze, że nie mam depresji, bo po waszej krytyce mogłabym się załamać.

Zmierzałam głównie do tego, że ja również życzę Klusce jak najlepiej, tyle że o ile mnie pamięć nie myli, dawno już publicznie przyznał się do choroby, i z tego co wiem to od początku podejmował terapię, a jednak z jakiegoś powodu wraca do podobnego miejsca. I w gruncie rzeczy jest mi przykro, że tak się dzieje - że nie znalazł do tej pory żadnego sensownego ukojenia.
Stąd moje nieprzyjemne słowa jako "terapia szokowa". Przecież nie piszę niczego w stylu "zamknij się i nie zawracaj dupy" (a jeśli tak to brzmiało, to nie było celowe). Chodziło mi o to, że wyjście z choroby jest czasem (a nawet często) procesem bardzo niekomfortowym, gdzie pewnie na każdym kroku człowiek musi się łamać. I jasne, że współczucie i zrozumienie się przydaje. Ale czasem (!) trzeba się uporać z myślą, że pomimo całej waty cukrowej nic nie jest dane na tacy, nic nie przychodzi samo, czasem trzeba się zmierzyć z własnymi demonami i uciorać w błocie, bo nikt inny tego za nas nie przepracuje. Tylko tyle i aż tyle.
Jeszcze raz podkreślę, że życzę Klusce jak najlepiej i przede wszystkim zdrowia, choć to może być mega frustrujące (najbardziej dla niego) jeśli temat tkwi w martwym punkcie. No i nadal nie wiem, czemu na własne żądanie zrezygnował z hospitalizacji... :( (nie wierzę, że tylko dlatego że to było nieprzyjemne).

14.02.2026 20:11
Megera_
Megera_
160

Kluha, Mutant
ze mną jest ostatnio to, że faktycznie stałam się być może bezwzględną suką, bo mnie "życie nauczyło".

Kluha
ja ci naprawdę nie życzę źle, wprost przeciwnie, ale... no skąd to "własne żądanie", dlaczego twierdzisz, że ktoś cię faszerował lekami...
Naszymi uczuciami, emocjami, rządzi farmakologia mózgu, czyli po prostu hormony (dopamina, serotonina, adrenalina etc) - sprowadzamy wszystko do chemii, ale to chemia jest kluczowa w poczuciu, żeby obudzić się rano i poczuć się po prostu dobrze i na miejscu.
Nie wiem, czemu odmawiasz sobie tej "usługi", aby być może pewnego ranka obudzić się i nie chcieć się zabić.

Mutant
to ze mną ostatnio, że po psychoterapii własnej mam świadomość, że klepanie po pleckach gówno daje, a w niektórych przypadkach wręcz podkręca problem. Bardzo wiele osób z zaburzeniami odczuwania (w tym ja) poszukuje współczucia jako wentyla. To sprawia tylko chwilową ulgę. Jak się ma zaburzoną psychikę, to potrzeba naprawdę krańcowych rozwiązań - i wiem co mówię, bo sama przeżyłam. Dlatego jestem "zła" na Kluhę, że sobie zrezygnował na własne żądanie.
Absolutnie żadne posty wsparcia i głaskanie mu nie pomogą, na dłuższą metę. Na dłuższą metę pomaga zimny prysznic, bo człowiek musi się obudzić, sam. Moje okrutne słowa też pewnie nie pomogą, ale może chociaż będą przeciwwagą.

14.02.2026 19:26
Megera_
1
Megera_
160

To będzie prawdopodobnie pierwszy raz, kiedy będę naprawdę okrutna, ale muszę.

"Wypisywanie się na własne żądanie" świadczy... no o własnym żądaniu. Ciekawi mnie bardzo, jak to jest, że pacjent, czyli człowiek chory, może sobie sam ustalać czy przyjmuje za małe bądź za duże ilości benzo w tym wypadku.
I na co teraz "pacjent" liczy? Wsparcie mentalne na forumie o grach? A kimże są ci wszyscy anonimowi użytkownicy, żeby tak teraz pięknie udzielać wsparcia? Wy serio tak myślicie, że "klepu klepu" po pleckach i przytakiwanie pomoże człowiekowi, który ciągle ma parcie na podcięcie żył albo uwieszenie? Dżizas.

13.02.2026 18:48
Megera_
Megera_
160

Ale przecież to jest Joey... ;)

12.02.2026 10:29
Megera_
😊
odpowiedz
Megera_
160

Dobre tytuły padają :)

IT Crowd - dzięki, claudiś, za przypomnienie - jeden z naszych faworytów, co kilka lat pada hasło "a próbował pan wyłączyć i włączyć?" i jedziemy wszystko od początku :) Przeurocze, nerdowe, głupawe :)

13 posterunek jest totalnie obrazoburczy :> Faktycznie też nie kojarzę, bym widziała coś tak odjechanego w jakiejkolwiek telewizji.

W dramatycznym stylu, uwielbiałam "Desperate Housewives" - to była naprawdę świetna obyczajówka, którą z chęcią bym sobie odświeżyła. Skądinąd, odpadłam przy "Grey's Anatomy" - mocno się wkręciłam do circa 5 sezonu, później było już tylko słabiej, na siłę, i koniec końców mi nie dowiozło (ze zgrozą patrzę, że oni nadal to kręcą...)

Prime niedawno wrzucił pierwszy sezon "Weeds" i po latach, to dla mnie spore rozczarowanie. Nie pamiętam, dlaczego kiedyś lubiłam.

Szczerze przyznaję, że nigdy nie interesowałam się kreską. Family Guy, South Park - jakoś zawsze przechodziło bokiem. Chociaż kiedyś się zastanawiałam, czy nie spróbować np The Simpsons.. ale nie wiem. Myślicie, że warto spróbować cokolwiek? Mam obawy, że mimo wszystko jestem za stara.

Z takich bardziej "no name" to przypomniało mi się jeszcze "Higher Ground" - z wypiekami na twarzy oglądałam, będąc nastolatką, jak Sully z Dr Quinn spotyka Anakina Skywalkera. ;)
A w niedzielne poranki dobrze się oglądało "7th heaven".

I OFC last but not least, Supernatural. To już chyba na zawsze będzie "mój" serial :) 15 sezonów przejechane dwa razy (i nawet nie próbujcie wyliczać, ile czasu przez to "zmarnowałam" ;) ) - series finale rozrywa serce (nie to, że się wzruszyłam i płaknęłam - ja wyłam w głos i nie nadążałam z chusteczkami). Nawet mój mąż wie, że w starciu z Jensenem nie miałby szans ;)

12.02.2026 00:21
Megera_
odpowiedz
Megera_
160

(nie chciałam pisać tego wątku akurat dzisiaj, ale pewne okoliczności zadecydowały...)

O serialach, ofc, możemy dyskutować godzinami - tyle teraz pięknych robią..
Jednak ja chciałabym wrócić pamięcią.
Do takich starych rupieci :)

Jak w tytule. Wiem, że świat szalał (i pewnie nadal szaleje) za tym starym sitcomem z lat 90, który ustanowił pewien standard. Bardzo długo się zbierałam, latami wręcz. O dziwo, dopiero niedawno mi "siadło" :) Ciężko się spodziewać, że serial sprzed 30 lat będzie bawił.. ale dobrze się zestarzał, mnie nadal bawi, nawet jak jem kotleta. Oglądam nałogowo.
Przy okazji przypomniało mi się, że 15 lat temu uwielbiałam "That '70s show" i chyba bardzo chcę sprawdzić, czy nadal śmieszy..

Przechodząc do wątku bardziej romantycznego, za czasów mojego gimnazjum/liceum oglądało się zasadniczo dwa seriale i na tym planie się definiowaliśmy - albo się było z "Dawson's Creek", albo z "Roswell". Ja akurat zawsze z tych drugich, ale dowiadując się właśnie dziś, że zmarł główny bohater "Jeziora marzeń"... no, przykro się zrobiło (i dlatego wątek powstaje właśnie dziś)

A wy? Macie swoje guilty pleasure? ;)
Może być wszystko. Od Alfa, poprzez Świat wg Bundych, na Ostrym Dyżurze (albo lepiej na Doogie Howser MD!) kończąc :) No wiecie, zanim zaczęła się nowsza era serialów, zapoczątkowana przez Lostów i House'a. :)

(jestę dinozaurę...)

11.02.2026 23:38
Megera_
Megera_
160

Ojej. :( 48 to nie jest czas na umieranie..
ech, pół licealnego życia się przypomniało.

I choć serial z perspektywy czasu brutalnie źle się zestarzał, to James stał się ikoną. Kto by nie znał "Dawson's Creek"...
He did't want to wait. :(

11.02.2026 22:38
Megera_
Megera_
160
Wideo

Neh, serio? Korova Milky Bar była niezłym albumem, choć M. miało lepsze ;)

choć przyznaję, że to właśnie z tej płyty jest jednak mój ulubiony utwór (trochę incelowy w gruncie rzeczy...)
https://www.youtube.com/watch?v=I2cW1By8dw8

11.02.2026 22:10
Megera_
😡
Megera_
160

Jeszcze raz napiszecie "Goozys", to was oficjalnie pozabijam.

"Są rany, które nigdy się nie goją"

11.02.2026 22:07
Megera_
1
Megera_
160

damianyk
nie wiem do końca, czemu postawiłeś na formę "postąpiliŚCIE" - no ja nieszczególnie się czuję winna, bo od circa 2 miesięcy widziałam tylko opryskliwe i obelżywe posty pisane z w/w nickname'a pod moim adresem, i jakkolwiek teatralne czy udawane to było - miałam prawo zareagować, zgodnie z własnym sumieniem (to jest właśnie idea feminizmu :) - my też możemy pyskować)
Tymczasem to chyba uruchomia pewne resentymenty - "o, dobrze gada, dam mu lajka, niech grzeje te suki bardziej" - no ale, to już nie jest mój problem synuś. :*

11.02.2026 21:33
Megera_
1
Megera_
160

Mutant
i piszę to tylko IMHO - Stanowski jest w moim mniemaniu zwykłym atencjuszem, który postanowił spieniężyć i usławić swój timeline.
Już prędzej przekonałaby mnie Doda w schronisku w Sobolewie (choć i tak nie przekonuje do końca).
Bo jakie z tego wynikają konsekwencje? Kto słyszy ten głos publiczny? Ile trzeba było czekać choćby na "ustawę Kamilka"? Jak wspominałam, wystarczy wyjąć głowę z własnej dupy i się rozejrzeć, ile jest do zrobienia i jak szybko należałby zadziałać. I tak ze 30 lat sobie powtarzamy, bez końca. Krzyczący Krzysiu nic nie zmieni, bo okazał się celebrytą - a tu raczej trzeba pracy u podstaw.

edit JOHN
g*#& uratuje. Nie wiem, czego potrzeba, chyba zmiany konstytucji (ale wnioski do tego składa się oddolnie)
W całym twoim wywodzie nie zgodzę się tylko z jednym - że opieka społeczna nie może nic. Oni bardzo dużo mogą, tylko... nic nie robią! Pewnie zapytasz, czemu - no na pewno mają za mało środków. I to nie jest szydera - pewnie mają naprawdę za mało środków. Więc może się znajdzie, urwał nać, jakiś nieskażony umysł, który zamiast przeznaczać 2 czy tam 3 mld na telewizję, albo Rydzykowi wysyłać, oddałby te pieniądze po prostu na opiekę społeczną. Bo Polska aż skamli o te potrzeby. Wystarczy wyjść na ulicę...

post wyedytowany przez Megera_ 2026-02-11 21:52:56
11.02.2026 21:10
Megera_
Megera_
160

też liczyłam, że cycki pokaże :<

11.02.2026 21:05
Megera_
2
odpowiedz
10 odpowiedzi
Megera_
160

John
i wiesz, że całą sympatię do ciebie żywię, ale JPRD, po ciul takie tematy jątrzysz? Dla sensacji? Ziom, ogarnij się.
Szokować jest szalenie łatwo, bo temat "szokujący" leży praktycznie na chodniku. A to kobieta przetrzymywana przez chorych rodziców w domu, a to funkcjonariusz SOPu zabijający rodzinę na wakacjach, a to pijana matka rodząca dziecko które w chwili narodzin ma promil alkoholu we krwi, etc, etc. A jak ci mało, to jeszcze przykładem z własnej rodziny mogę podsadzić.
Nie rozumiem, czemu Ksysiem Stanoskim mamy się podniecać - bo co, taki to jest rzetelny dziennikarz, i dojdzie prawdy? Najważniejsze, że Państwo Polskie "nic-nie-zrobiło", i jak Ksysiu to powie głośno, to wtedy świat się zmieni? No chyba wtedy tylko welcome dla tej rewolucji, co podpala własne pierdy i jeszcze powiedzą, że to fajerwerki.
Innymi słowy - czasem warto wyciągnąć głowę z własnej dupy. I wtedy nagle się okazuje, że tzw. niesprawiedliwość społeczną to się ma praktycznie na każdym chodniku w każdym osiedlu. Ulizanego Ksysia nie trzeba, dżizas, to nie jest szkoła specjalna.

...oh wait, chyba jednak trochę jest, skoro takie jest poparcie sondażowe dla Brauna, który od dawna powinien się leczyć.
Powracam do pytania - czego ty oczekujesz, John, w tym chorym społeczeństwie, gdzie władza przecież nie jest dana przez boga, tylko po prostu demokratycznie wybrana? Myślałeś kiedyś o tym, że nic się nie bierze z "czapy"? Bo ja np. tak, i z tych rozważań mi wyszło że nie ma sensu wściekać się na polityków (demokratycznie wybranych), raczej na głupie społeczeństwo.

11.02.2026 20:11
Megera_
odpowiedz
7 odpowiedzi
Megera_
160

Śmieszne nawet, nawymyślać i naubliżać wielu osobom wielokrotnie, żeby na koniec zaśpiewać "Maciek, ja tylko żartowałem" i liczyć na to, że wszyscy się będziemy zaśmiewać do rozpuku. Jak na razie tylko chyba Soulcatcher, ale kto wie, kto wie.

OFC za chwilę dowiemy się, że to kolejne "badanie społeczne", ile z nas jest jest w stanie "wybaczyć" za przeprosiny (still +1 to Soulcatcher)

#nikogo, ale ja nie wybaczam.
Chyba że za tym wrednym trollem czai się Yoghurt. Albo Goozys. ;) Reszta - jesteście marnymi podróbami i won. :)

11.02.2026 16:38
Megera_
Megera_
160

BENDEM PIERSZA BENDEM PIERSZA :P

No, bardzo fajnie się nam pan przedstawił.. tylko że to chyba nie do końca prawda :) Ale fajnie, że AI działa.
Być może są szkoły, gdzie robienie z siebie pajaca i ostatniego frajera to metoda badawcza, ale w takim razie ja chcę poznać efekty badań - ilu z nas dało się "zrobić", o czym to świadczy i do czego to zmierza.
Plus bukiet róż, chociaż kwiatków nie lubię :)

hyhy. no tak, zwykła przeginka :)

11.02.2026 12:22
Megera_
Megera_
160

Błagam, wy mnie zaraz zabijecie śmiechem :)

Typ od jakichś zupek chińskich teraz się próbuje w walce na argumenty?! :D:D:D

Ale mega szacun dla Września (a wiesz, typie, że cię lubię :P)
- za riszercz, potwierdzenie, a następnie stanie z boku w myśl zasady "no nie róbcie afery, ja wiedziałem że to on, ale był młody i ciul że mu się nie zmieniło, młodym głupstwa się zdarzajo" - to bardzo szlachetne <3
i dla Amadeoosha
- za wątek o saunach :D (pamiętałam aferę, ale nie wiedziałam jak to powiązać)

plus specjalne wyrazy uznania dla sir Kleska (ale błagam, nie sprzedawaj moich klęsk zbyt szybko ;)))) )

No nieźli jesteście aparaci. Golowe Archiwum X. :P

11.02.2026 11:54
Megera_
Megera_
160

elathir
dlatego nie napisałam, że ZAWSZE :) tyle tylko że może być wyczuwalny pewien trend
Naprawdę nie zamierzam rozliczać każdej rodziny, albo próbować wsunąć pod jednakową miarę - dla mnie świat nie jest czarno-biały, rozumiem wiele aspektów szarości (wiem, bo sama doświadczyłam), to jest.. różnorodność. A na podstawie tak dramatycznej różnorodności raczej nie powinno się wyciągać wniosków czarno-białych (co nasz "ulubiony" użytkownik próbuje nieudolnie zrobić).
I jasne, elathir, że my możemy sobie pogadać, kto z jakiej rodziny pochodzi (plus ofc z jakich rodzin pochodzą drugie połowy, bo na pewno z innych różnorodnych ;) ) ale suma sumarum stajemy tutaj teraz i możemy prowadzić dyskurs na jeszcze ze sto postów (CZYSTY dyskurs, to chcę zauważyć - bez obklejania gównem), a i tak znajdzie się pewnie jakiś typ, który to uprości, sprowadzi do szambiarki i na koniec będzie złorzeczył, że się w gównie utaplał. Bo mu się ani w pale, ani w szambiarce nie mieści, że można inaczej. :P

11.02.2026 11:05
Megera_
Megera_
160

oj tituś, ale my już wiemy, że jesteś pokrzywdzony, ile razy to jeszcze musisz napisać?
głasku głasku, oczywiście masz pasję, charyzmę, i w ogóle jesteś najpiękniejszy i najbardziej utalentowany na świecie, wszyscy to z pewnością przyznamy, jeśli tego potrzebujesz.
(teraz ktoś dzwoń po pogotowie)

Klesku
co ty z tym jedzeniem? xD już drugi raz to widzę... ;)

11.02.2026 10:57
Megera_
Megera_
160

elathir
Również się zgodzę, szczególnie w kontekście opieki psychologicznej.
Kobietom jest łatwiej, prawda, choćby przez to, że od wielu lat są "simpowo" (piszę to w wielkim cudzysłowie) traktowane jako te słabsze, delikatniejsze (co prawdopodobnie wynika z tego, że prawdopodobnie jesteśmy bardziej ekspresyjne w wyrażaniu emocji). A jak już jest tandem "matka z dzieckiem", to w ogóle.
Niemniej zaniedbanie zdrowia psychicznego mężczyzn (nad czym bardzo ubolewam) wynika IMHO w dużym stopniu z... tradycji/kultury. Wam nigdy nie mówiono, że "chłopaki nie płaczą"? A teraz pomyślcie, kto głównie to mówił... (nie mam danych GUSu, to tylko chłopski rozum, ale mam wrażenie, że - tak tak - głównie tatusiowie).

I taką mam teraz koncepcję - że te napastliwe posty, jak powyżej, mogą wynikać właśnie z tego - że tatuś wpajał, bo matka całe życie była w kuchni, a jak taki "płatek śniegu" zaczyna dorastać, to tym bardziej obwini matkę (w przyszłości kobietę in general), bo przecież co ojciec powiedział, to święte, a matka.. no była w kuchni.

11.02.2026 10:19
Megera_
Megera_
160

elathir
pozwolę sobie dodać, że w kontekście do tematu tegoż wątku - nienawiść również nie ma płci, czy raczej nie powinna mieć. Tymczasem patrząc na posty w/w użytkownika, nienawiść do kobiet jest ugruntowana wyjątkowo mocno, zarówno w opiniach ogólnych (o czym wyżej pisał Amadeoosh), jak i personalnych wycieczkach do mnie np. (choć gdyby więcej kobiet udzielało się tutaj regularnie, a nie tylko raz na jakiś czas niestety, to i "dowodów" znalazłoby się z pewnością więcej)

IMHO w ogóle nie ma o czym rozmawiać, jeśli oponenci nie mają do siebie elementarnego szacunku - a tutaj raczej nie ma co liczyć na woltę.

11.02.2026 09:52
Megera_
1
Megera_
160

Co z tego, że macie rację, skoro typ się niebawem znów odpali i będzie z siebie robił ofiarę 'gaslightingu', wy przebrzydle simpy.

Wczoraj się mocno zastanowiłam, co taka kreaturę moze przekonać do uznania, że problem leży po jej stronie i co nie ma znamion 'gaslightingu' i wyszło na to, że może po prostu statystyka, więc przytoczę swoje ulubione powiedzenie o ośle.
Jeśli ktoś ci mówi, że jesteś osłem, wzrusz ramionami. Jeśli powtarza to piąta osoba, kup sobie siodło.

10.02.2026 21:08
Megera_
3
Megera_
160

Nie płacz ziomuś, nie jesteś sam - ja też wolę siusiaki :)

Edit
Zwykle jak czytam takie zwyrodniałe wynurzenia, to się zastanawiam, czy matki wiedzą, jakich psychopatów urodziły i wychowały.

post wyedytowany przez Megera_ 2026-02-10 21:20:12
08.02.2026 02:32
Megera_
Megera_
160

Soulcatcher
ok, ale przecież to już zostało napisane, że sporo zależy od czynników.. :)
świetny przykład zresztą dał aope powyżej - te pierogi są wcale niegłupie. Za dobre pierogi trzeba zapłacić 50zł/kg lekko. Jak ktoś chce taniej, to może kupić "syf" za połowę ceny. Ale jest jeszcze trzecia opcja.. wyobrażacie sobie, Panowie, że pierogi można ulepić samemu?! Normalnie TADAM! ;) :P (i gwarantuję, że cena byłaby znacznie niższa niż te syfy z sieciówek ;) )

Nie jestem aż taka żmija, żeby komuś do portfela zaglądać - przecież niech każdy robi tak jak lubi - ale jak czytam po raz enty jak to trzeba wydawać miliony monet, żeby się wyżywić, to mam takie "hola hola, a nie pomyślałeś, że taniej by wyszło jak obiad po prostu... ugotujesz, zamiast zamawiać?" OFC jak kogoś stać na to, by obiad codziennie przyjeżdzał, a nie był zrobiony to gratuluję i zazdroszczę - jednak poprzestanę na tym staniu przy garach
Tylko weźcie się za bardzo nie rozpędzajcie, bo nagle się okazuje, że wszyscy jedzą sążaki i wołowinę wagyu, i tyko ja i Bukary chlyb ze smalcem.

08.02.2026 00:30
Megera_
Megera_
160

Soulcatcher
a teraz to co próbujesz udowodnić, że nie wszyscy mieszkamy w Krakowie? :)

07.02.2026 23:36
Megera_
Megera_
160

Widzący
i paradoksalnie, dobry chleb z dobrym smalcem i w dodatku z ogórasem, wcale nie jest tani! ;)

07.02.2026 22:54
Megera_
Megera_
160

Bukary
Chyba już stąd wyjdźmy, bo powoli pretendujemy na biedaków co tylko chleb ze smalcem ;)

07.02.2026 22:42
Megera_
Megera_
160

Hyhyhy. Alez samiec alfa się objawił :) ja mam na to krótka ripostę - "chyba twoja" ta walizka.

07.02.2026 18:20
Megera_
odpowiedz
Megera_
160

Ale się śliczna przekrojówka zrobiła :)

Śmieszki śmieszkami, ale niektórzy to chyba moooocno odlecieli od "statystycznego obywatela" (a jeśli to prawda, to na zdrowie tych homarów :) )
OFC wszystko zależy od a) ile jest gęb do wykarmienia, b) jakiej wielkości miejscowość, c) czy wolimy na mieście, czy samemu. A te zmienne potrafią być w naprawdę szerokich widełkach :)

Mnie z różnych statystyk wychodzi i tak co miesiąc 600-700zł/os. (wliczając fanaberie, zachcianki etc). Ale gdybym nie lubiła gotować, to kwoty na pewno by się podwoiły..

...teraz zrób ktoś mądry wykres w excelu, jak to faktycznie wygląda ;)

07.02.2026 14:03
Megera_
2
odpowiedz
Megera_
160

A wystarczyłoby przejść na Czokoszoki...

07.02.2026 13:09
Megera_
1
odpowiedz
1 odpowiedź
Megera_
160

Elo, koledzy, jak tam wasze butelkozbieranie?

Ja powiem tak (i prawie nie żartuję)
Mój stary to fanatyk butelkomatów. Cały balkon zaj&#(% butelkami i puszkami najgorsze. Dobrze że zima, ale w lato to nie wiem co będzie, palca na balkon nie wyciągnę, bo będzie się darł, że zgniotę i nie przyjmio.
Co tydzień "spieniężanie akcji" i afera, bo butelkomat nie działa.
Kiedyś poszedł robić interesy i jakiejś babie butelkomat nie działał. Zrobiła się kolejka, a że mój stary był drugi i ma cierpliwość anielską, to by se tak stał do usranej śmierci, ale typ za nim się wk#_% i powiedział "pani czas się skończył, tera pan próbuje". Stary próbował ale nie pykło, najgorzej ten trzeci co musiał zaiwaniać z powrotem, bo butelki miał w torbie z którą poszedł na zakupy, więc musiał wracać do domu po drugą torbę, a pierwszą zostawić na balkonie. W międzyczasie jakaś inna baba przyjechała passatem turbodoładowanym, bo też chciała butelki oddać, ale no mercy i pewnie tak se jeździ tym passatem z butelkami w fotelikach jak dzieci.
Nie wspominałam jeszcze o największym wrogu normalnego człowieka, czyli Systemie Kaucyjnym. Nie można sobie po polacku wrzucić do butelkomatu gdziekolwiek, bo jak stoi butelkomat w Biedronce, to jest taki mądry że przyjmuje tylko popłuczyny po produktach z Biedronki, i se możesz za to dostać piccę margeritę albo karpia czy coś. Stary co tydzień robi riserch w gazetkach, gdzie oddać i co za to dostanie - czasem guma balonowa, a czasem pół kotleta mielonego. Najgorzej te butelki nołnejmy po energetykach, nic tego nie przyjmuje, więc trzymamy na bazie jak złoto.
Dzisiaj imba, bo najlepszy sprawny butelkomat nie działa i nie ma dochodu, więc nie nadążam z gotowaniem bigosu

07.02.2026 11:28
Megera_
Megera_
160

Aberracja
wiem, że Ty wiesz, bo masz bardzo dużą "pro" wiedzę w temacie - czy my, jako ludzkość, nie zaczynamy się odbijać od ściany, tzn. czy przypadkiem nie zaczynamy negować i "napiętnowywać" skutków działania leków? Przy czym ważne jest rozróżnienie między "zażywaniem" a "przedawkowywaniem", ale myślałam, że dorosły człowiek średniej inteligencji jest w stanie odróżnić te dwa pojęcia i nie trzeba do tego dorabiać polityki.
Tymczasem takie kwiatki - muzyk pozwany, bo użył nazwy handlowej pewnego leku w swoim utworze, a za parę dni pyralgina na cenzurowanym (nadal nie usłyszałam/nie uwidziałam w mediach nazwy pewnej substancji czynnej, która jest o niebo groźniejsza a dostępna bez recepty, tralala - czy ktokolwiek w ministerstwie zdrowia ma wykształcenie farmaceutyczne? helou xD)
Gdybyśmy zaczęli kopać od podstaw - KAŻDA substancja jest toksyczna (możliwe że śmiertelnie) - wszystko zależy od DAWKI. No ale tego uczą na kierunkach farmaceutycznych, lekarskich, ogólnie pojętych medycznych. Dla przeciętnego człowieka to jest czarna magia i wiadomo, że jak coś powiedzą, to tak jest. Przy czym ja nie obwiniam przeciętnego człowieka - obwiniam ludzi, którzy ferują wyroki i wydaje im się, że są najmądrzejsi, a chyba nie do końca znają się w temacie (albo im się nie chce, albo cokolwiek).
Każdy lek, ba, każdy suplement, może mieć skutki uboczne a nawet być "śmiertelny". My, tzn. ja i Aberracja na pewno, to wiemy. Niektórzy robią niepotrzebny szum.

Co będzie następne? Paracetamol? Ibuprofen? No-spa (drotaweryna)?
WSZYSTKIE te substancje czynne SĄ toksyczne, o czym informuje zresztą ulotka dołączona do opakowania. Napisana tak, że średnio rozwinięta małpa powinna zrozumieć.
I ze swojego miejsca, w dupie mam "państwo opiekuńcze", które zezwala bądź nie zezwala, czy mogę dostać przeciwbóle bez recepty - jak mnie naprawdę boli, to boli, i mam prawo temu zaradzić, zanim dostanę się do lekarza za tydzień. A że ktoś inny w tym czasie tygodnia sobie przedawkuje - jego wola w sumie, skoro jest dorosłym człowiekiem.

post wyedytowany przez Megera_ 2026-02-07 11:28:49
07.02.2026 00:12
Megera_
odpowiedz
3 odpowiedzi
Megera_
160

(gdyby to kogoś)
Dzisiaj usłyszałam fajne efekty researchu. Z kodeiną nadal nie wiedzą, co zrobić (ech ten Taco, się sprzedał :< ), ale już jest alert na to, by Pyralgina była na receptę (od dziestu lat dostępna bez recepty, jako lek przeciwgorączkowy, przeciwzapalny i przeciwbólowy na żądanie - teraz nagle odkryto jej skutki niepożądane.. mhm, my ass)
Śmiecham mocno - Pyralgina, a właściwie jej substancja czynna nigdy nie miała powiązania z efektem narkotycznym. Teraz nadal nie ma, ale trzeba się było czymś zainteresować, no takim czymś, co ma efekty uboczne - jednakże po każdym leku możecie dostać wymiotów albo sraczki, a nie odwarstwienia kory mózgowej. In the meantime - nieważne gdzie źle robi, ważne że źle robi!
Ale przecież fajnie widzieć, jak inspekcja farmaceutyczna coś robi, np zaraz za chwilę orzekną że leki na zgagę szkodzą, albo coś równie idiotycznego.

Ręce i cycki opadają, jak się popatrzy tak trochę mając wiedzę na tematy farmaceutyczne, i co "mądre głowy" próbują wprowadzić i uzasadnić. Beka w ciul. (i nadal nie znaleźli tej substancji, którą można się zdrowo naćpać bez recepty, obwinili głupią pyralginę... cios jak kamieniem w płot)

04.02.2026 21:46
Megera_
😉
Megera_
160

<wzdycha>

OK, rozumiem genezę ;)
Niezależnie od tego, ile postaci Goozys "uśmiercił", i ile razy on sam "odszedł", to fajny chłopak w pewien sposób był i nadal mi ciężko na serduszku, więc sprowadzanie bylejakiego trolla do tej legendy trochę mnie mierzi, tylko tyle. :) Przecież nie sra się na grobach, prawda? ;)

04.02.2026 21:24
Megera_
odpowiedz
Megera_
160

Soulcatcher
To miłe i prawdziwe, co piszesz, ale przecież nie prowadzimy tutaj studium psychoanalizy Freuda ;)

Mnie się po prostu ten bait nie podoba, bo ktoś sobie wyciera gębę, tzn. palce, moją ksywką, i próbuje to wydmuchać. Nie wiem czy ma lat 20, czy 13, no ale tak się po prostu nie robi..
Jeszcze zrozumiałabym, gdybym komukolwiek kiedykolwiek wysmarowała coś w stylu "jestem kobietą, więc mnie szanuj" - ale nie przypominam sobie, bym coś takiego zrobiła. Zresztą nawet moi najwięksi opozycjoniści chyba już to wiedzą, a tymczasem mamy do czynienia po prostu z siusiumajtkiem. (i tym sposobem zrobiłam pseudoanalizę freudowską, której nie chciałam xD)

04.02.2026 20:57
Megera_
odpowiedz
1 odpowiedź
Megera_
160

Fajny ten wątek, taki mocno incelowy.
Czy jednak Moderatorzy mogliby coś z tym zrobić? Dobry trolling nie jest zły, ale może są pewne granice...

Nie wiem naprawdę, komu taką krzywdę zrobiłam i rysę na psychice, ale nie chciałam, i mam nadzieję, że uzyska pomoc. I bana.

04.02.2026 20:42
Megera_
Megera_
160

My tu przeżywamy co najwyżej pryszcze na dupie, także fenk ju, next.

04.02.2026 20:41
Megera_
Megera_
160

Wrzesień
błagam, zostaw mi choć cień urojenia, Goozys nigdy nie był aż takim debilem, żeby się teraz tak gówniarsko mścić.. :)

04.02.2026 13:29
Megera_
Megera_
160

No i taka wizja dla mnie się podoba.
Wreszcie jakiś normals, a nie ten sam typ jak te jednakowe typy z 294204 postów wcześniej - innymi słowy ja bym... się umówiła na kawę.
Bardzo dużo monitorów, ale to akurat rekompensuje śliczny widok za oknem pt "klasyczny Białystok".
I widać, że taki przewrotny - z jednej strony redbull i monster, aaale z drugiej strony już airfryer i brokuły. Człowiek-niespodzianka. Albo walnie, albo ucałuje.
I kotek jest, aaaw :)
A syrop na kaszel z apteki miłości bardzo na czasie.
10/10. :)

EDIT
A nie, to nie brokuły. To chyba ciecierzyca z jarmużem.
11/10.

post wyedytowany przez Megera_ 2026-02-04 13:41:01
04.02.2026 13:20
Megera_
😂
Megera_
160

Aberracja
doskonałe, ale nie wierzę, że to zrobiła AI ;) Zbyt dużo szczegółów i zbyt celne uwagi! ;)
Podpisano, Megera przez "-uje". :)

post wyedytowany przez Megera_ 2026-02-04 13:21:02
04.02.2026 10:57
Megera_
😂
odpowiedz
Megera_
160
Image

No cześć :)

04.02.2026 10:26
Megera_
Megera_
160

10 pkt dla Gryffindoru! ;)

04.02.2026 01:14
Megera_
Megera_
160

Jak nikt nie zauważy różnicy, to po co ten stres? :)

04.02.2026 01:08
Megera_
1
odpowiedz
Megera_
160

Szlag. Tyle nastukanych postów, i tylko wyróżnienie, na dodatek takie, które dyskwalifikuje mnie z pretendowania do pokojowej nagrody Nobla. :(((

Ale śmieszne, że forum GOLa potrzebuje komentowania i streszczania. :)

02.02.2026 00:23
Megera_
Megera_
160
Wideo

Dlatego w wiadomościach gadajo? ;)

Wczułam się w klimat i teraz odnajduję na YT różne "kontrowersje".
Dobrze że DJ Hazel nie dożył tych czasów, bo na bank by dostał dożywocie.
https://www.youtube.com/watch?v=RR5Y_b9VajM

01.02.2026 23:18
Megera_
Megera_
160

duh, teraz to już wiem prawie na pewno, torpeda to kolejne wcielenie ziomuje czy innego półgłówka, który ma pragnienie po prostu naubliżać

i jak zwykle tego nie robię, tak teraz muszę zareagować ordynarnie i po chamsku
pimpek, uważaj, do kogo skaczesz. Na nic się zdadzą wydumane przytyki o fizjonomii - prawdopodobnie nigdy nie wyglądałeś tak dobrze, jak Hayabusa, i raczej już tego nie osiągniesz.

01.02.2026 22:47
Megera_
Megera_
160

hopkins
z tego, co się dowiedziałam z telewizorka i z internetu, to moda właśnie JUŻ wróciła! "Nastolatki masowo wykupują", mądre głowy myślą, jak tu teraz zrobić, żeby utrudnić dostęp... (na razie mają pomysł, że tabletki na kaszel kupią tylko ludzie pełnoletni, no i ofc trzeba będzie tę słynną solpe wrzucić na recepty)

Nadal się chichram. Czekam, aż odkryją jeszcze jedną substancję, dostępną do tej pory nadal bez recepty (o skutkach jeszcze silniejszych niż kodeina). Ciekawe kiedy odkryją. Ja daję 5 lat, chyba że jakiś raper znowu wysypie. :P

01.02.2026 22:24
Megera_
1
Megera_
160

Indeed, po co alkohol, jak można mieć fentanyl ;)

01.02.2026 22:19
Megera_
Megera_
160

nie wiedziałam, że mam dzikiego kochanka!

GOL uczy, GOL bawi.

01.02.2026 22:13
Megera_
Megera_
160

Się głupio pytasz, no normalnie Fakty TVNu, jak typowa lewacka dzida.
Ale to nie szkodzi, bo wystarczy w gugle wpisać "Taco" i zamiast fajnej przekąski, dostaniesz linki do pierdyliarda serwisów które informują, że chłopak jest kontrowersyjny.

01.02.2026 22:09
Megera_
Megera_
160

Na szczęście nie ty, trollu, będziesz nam mówił, jak mamy żyć.

01.02.2026 21:59
Megera_
Megera_
160

Ototo, ja też właśnie w czasach liceum znałam kolegę, który miał kolegę... ;)

Nie jestem pewna, czy możemy tak otwarcie używać nazw substancji (Kwisatz, jak cię jutro o 6 rano odwiedzą jacyś smutni panowie to wiedz, że jestem z tobą!) ale faktycznie, o kodeinę chodzi. Substancję, która stanowi komponentę wielu leków, dostępnych bez recepty... Teraz nagle wielkie larum, bo nastolatki masowo wykupują i przez to nagle mądrzy ludzie doszli do wniosku, że to może mieć efekt narkotyczny. Brawo! Szkoda że 20 lat za późno. :P

01.02.2026 21:49
Megera_
1
Megera_
160

Ja teraz tylko to, co jest uznawane prawnie i jak Pan Prezydent Doktor Najjaśniejszy. Wcieram w dziąsło. Reszty się brzydzę.

01.02.2026 21:37
Megera_
Megera_
160

Loon
nie wiem <bezradna>, nie leży ten typ muzyki w moim guście.
Chociaż ten kawałek o Warszawie to była nawet fajna zabawa słowem ("bardzo mnie głowa boli, zaraz Natolin" etc). A, i jeszcze prywatnie to lubimy "deszcz na betonie" bo w sezonie letnim to z małżonkiem celebrujemy chwile i jak pies jest na balkonie, to śpiewamy "pieees na balkonie, pieees na balkonie", tupiąc nóżką do rytmu jak Taco.
Potem łykamy zbiorowo tabletki na kaszel xD

01.02.2026 21:11
Megera_
odpowiedz
Megera_
160

Nie wytrzymię, muszę podpytać :)

Jest taki raper, Taco Hemingway, i wypuścił niedawno pioseneczkę mniej więcej o tym, że jak łyka tabletki na kaszel, to ma odjazd, i że naćpać się można w aptece bez recepty.
Piosenka jak piosenka, tekst niezbyt angażujący ale rytm fajnie wchodzi, można nóżką tupnąć.
Ale dziś, ni z tego ni z owego, w wiadomościach pokazują że ten raper to już w sumie jest pozwany, bo popularyzuje stosowanie substancji odurzających czy coś w ten deseń.
Mózg mi spuchnął.

Bo z jednej strony oczywiście, warto dzieciaki chronić, nie wolno popularyzować szkodliwych używek (ale w takim razie co zrobić z alkoholem, papierosami..?), a z drugiej strony przecież to tylko głupia piosenka, a raperzy z Hameryki nawijają o dziwkach i koksie i jest ok.
Waszym zdaniem jest ok, czy nie-ok?
Ja nie wiem, co myśleć. O jakie substancje chodzi, albo o jakie leki, to można sobie wyguglać - ze swojej strony mogę dodać tylko tyle (w przerwach, jak się zwijam ze śmiechu jak norka) że te substancje i leki to były modne.. 20 lat temu. Ale gloria, świat się w końcu przebudził...

01.02.2026 20:03
Megera_
😱
Megera_
160

Ja pierdziu!
Jeszcze jak mi napiszecie, że któryś z nich to Goozys, to zdechnę.

01.02.2026 19:58
Megera_
Megera_
160

Można też uprawiać pomidory w przydomowej szklarni, mięso pozyskiwać z własnego świniobicia, albo wysiadywać jajka jak ktoś lubi.
Pytanie tylko po co? :)

01.02.2026 19:41
Megera_
Megera_
160

Thomas <3

No, trochę liczyłam, że się tutaj odezwiesz, tego gena nie wydłubiesz... Jak Sherlock Holmes, albo Bloodhound! :) Brawo. <3
Ale tym AI to się trochę zdziwiłam, nie brałam tego pod uwagę.. po zastanowieniu, to się klei w całość, masz rację. Zdecydowanie wyższy level :|

Wrzesień
e, serio? Antar to ten bezbek od wątka o upałach? Się namnożyło, ciężko się orientować...

post wyedytowany przez Megera_ 2026-02-01 19:48:36
01.02.2026 17:32
Megera_
Megera_
160

Rumcykcyk
z ciekawości i bez złośliwości, ile masz lat?
Zaprezentowany przez ciebie przykładowy obiad - tzn. schabowy na smalcu, mizeria ze śmietaną i ziemniaki polane masłem - brzmi oczywiście pysznie, ale np. ja już wiem, że po takim pysznym obiadku mocno bym cierpiała, a trzustka sama by wołała o przeszczep.
Zmierzam do tego, że w pewnym wieku to już nie chodzi o bycie modnym i fancy i eko, tylko po prostu budzisz się pewnego dnia i rozumiesz, że już nie możesz się ulewać tłuszczem, bo (w najmniej brutalnym przypadku) boli brzuch.

01.02.2026 16:35
Megera_
Megera_
160

Nie bijcie się, dziewczyny xD

Hetrisiu, nie wiedzieć czemu jak przeczytałam twojego posta, to przed oczami stanęła mi Magda G krzycząca SCHABOWE TYLKO NA SMALCU :D no i dobra, ja to rozumiem, sama czasem smażę schabowe na smalcu (a potem się czuję jak brudna :P), fakt faktem, tłuszcz jest głównym nośnikiem smaku. Dla przeciętnego człowieka wszystko "z głębokiego tłuszczu" będzie smaczniejsze niż frajery, no nie ma bata, tak działa biologia.

A kurczaka we frajerze da się zrobić, żeby był miękki i soczysty. Tyle że po prostu nie będzie utopiony w tłuszczu :)

01.02.2026 16:25
Megera_
Megera_
160

Ciekawy strzał, ale chyba chybiony (?) gejmingmen to oczywiście norfik, czy ten tutaj autor to ta sama osoba nie jestem przekonana... ale być może rozwinął w sobie tzw. osobowość mnogą..

01.02.2026 15:48
Megera_
Megera_
160

Prawda, mnie też zależało na miejscu - mam małą kuchnię, gdybym wstawiła coś podobnego jak Asmodeus pisał - nie miałabym praktycznie blatu roboczego. Dlatego bardzo chwalę rozwiązanie w pionie - ofc to też jest spory sprzęt, ale zabiera szerokość, a nie długość :)

Nigdy nie miałam problemów z niedopieczonym jedzeniem.. ale może za mało się znam ;) Dla mnie osobiście niesamowitym skokiem technologicznym było przejście ze wspomnianego Xiaomi (gdzie była po prostu grzałka) na Ninję, która w szufladach ma "siatkę", więc pracuje jak termoobieg. To też może tłumaczyć, dlaczego mając Xiaomi co 8 minut padało hasło "wyciągnij szufladę, wstrząśnij, włóż ponownie" - moja aktualna ninja nie ma takiej funkcji ;) A jak coś się nie dopiecze, to po prostu nastawiam ze dwie minuty bardziej, i jest idealnie ;)

01.02.2026 15:16
Megera_
Megera_
160
Image

Ninja DoubleStack 9,5l. O, taka -->

01.02.2026 15:03
Megera_
😍
odpowiedz
4 odpowiedzi
Megera_
160

#teamNinja :)

Mam dwukomorową w pionie. Używana praktycznie codziennie, nie wyobrażam sobie działania w kuchni bez tego sprzęciwa. I to już drugi egzemplarz w moim domu - wcześniej był Xiaomi, ale okazał się po prostu za mały :) Niemniej nadal śmiga w rodzinie.
Mylą się ludzie, którym wydaje się, że airfryer to taki "szybszy piekarnik". Mylą się również ci (i to bardzo) którym się wydaje, że airfryer zrobi za nich jedzenie... do takich rzeczy, jak Asmodeus napisał, prędzej się sprawdzi thermomix. Choć nie oszukujmy się, nawet thermomix nie zrobi "przepiórze fusion z jarmużem", jak kucharz dupa :P

Paradoksalnie, raczej rzadko używamy do klasycznej opcji wynikającej z nazwy (frytkownica beztłuszczowa), szybciej pieczone warzywa, mięso (schabowe z airfryera FTW), zapiekanki, czy ogólnie pojęte podgrzewanie (mikrofalę trzymam już tylko dla zasady praktycznie, w starciu z airfryerem przegrywa totalnie).
A jeszcze jak się okazało, że do aira można dokupić pierdyliard akcesoriów i duperelek (od idealnie wymierzonych papierów do pieczenia, przez formy silikonowe, na naczynkach żaroodpornych kończąc) tak gotowanie stało się bajką, plus zmywanie ograniczone do minimum.
Kto nie zaznał dobroci airfryera, ten nie zna życia ;P

31.01.2026 14:10
Megera_
odpowiedz
2 odpowiedzi
Megera_
160

Aen
i co, zdecydowaliście się na coś? :)

Zainspirował mnie ten wątek i też się chyba skuszę, tak z czystej ciekawości. Wczoraj w pracy koleżanka jadła podwieczorek z NTFY i jej zazdrościłam ;)
Tzn. u nas nie chodziłoby o żadne typowe diety, trzymanie kalorii etc, tylko bardziej na zasadzie "ufff, nie trzeba stać przy garach" ;)

Zaczęliśmy szukać, interesują nas "pakiety próbne", optymalnie tak 3 dni (a potem następny, będziemy testerami :P) i koniecznie z wyborem menu (bo nie wyobrażam sobie, że defaultowo jem na śniadanie owsiankę, bleeeh :/)
Póki co Kuchnia Vikinga wygląda dość zachęcająco (i też bardzo intuicyjnie można sobie "pakiet próbny" zrealizować na stronie, czego nie ogarnęłam w przypadku NTFY), ale może koledzy coś podpowiedzą jeszcze? M@co ? mohenjodaro ?

28.01.2026 02:17
Megera_
6
Megera_
160

Aha, i teraz to ty chcesz być Salvadorem Dali na miarę polskiego internetu, dlatego tak bardzo się starasz, żebyśmy wszyscy cię znienawidzili? :)
Ciekawa koncepcja. Aż się sama dałam nabrać w te urojenia i teraz się zastanawiam, czyim altrego jesteś (mam pewne tropy).
Radziłabym jednak dopracowanie szczegółów, bo na razie to jest lepienie z gówna. Ale być może, wkrótce, wszyscy się przekonamy, że jesteś niesłychanie światłym umysłem i przeprowadzasz niesamowicie skomplikowany eksperyment społeczny. Powodzenia. :)

EDIT
i pliska, na przyszłość, Jaśnie Oświecony - nie edytuj posta milion razy. Jaśnie Oświecone umysły powinny pisać raz a dobrze, inaczej tracą wiarygodność.

post wyedytowany przez Megera_ 2026-01-28 02:19:51
28.01.2026 01:58
Megera_
😂
2
Megera_
160

No, a teraz łyknij tabletki na normalność (i nie oszukuj!), siusiu, paciorek i spać.

Strasznie długo pozwalają na dostęp do internetu w tych Tworkach.

post wyedytowany przez Megera_ 2026-01-28 02:01:06
28.01.2026 01:42
Megera_
3
Megera_
160

mam nadzieję, że jak w końcu zmądrzejesz, to też będziesz przypominał sobie moją ksywkę - tym razem nieironicznie.

Powodzenia w terapii.

27.01.2026 23:39
Megera_
1
Megera_
160

Dzięki, Grave :)

Faktycznie, nie doczytałam tego linka wklejonego przez abesnai, ale to tylko dlatego, że bojem siem odpalać linki w tym wontku bo pewnie od was się zrobie lesbijko albo bendem miała tenczem w muzgu.
No, ale tak serio to ten link powinien stanowić jak najlepszy przykład, co chory umysł może próbować zrobić z opinią publiczną. A najgorsze że w jakimś stopniu to się udaje. :/

EDIT
tak się jeszcze wczytałam, co ten mądry książulo pisze... że chce pić kawę, a nie wspierać firmy - czyżby miał prywatną plantację? Bo ja np. często kupuję kawę, w różnych sklepach, i jednak mam tę świadomość, że te ziarna arabiki to raczej i tak przeszły przez firmy, zanim trafiły do mojego ekspresu (ergo - wspieram "kogokolwiek"). Idąc dalej - czy ten książulo jest w stanie żywić i utrzymywać się sam, bez żadnych firm zewnętrznych? Ale poniekąd się przyznał, że w Biedronce kupuje (czy to znaczy, że można wspierać Portugalczyka? Bo że Niemca Lidla nie wolno, to chyba wiadomix!!) Anyway, jak już tak się sra o wspieranie, to niech może pokaże, że jego dieta składa się głównie z jajek od dobrej gospodyni, co ma kurki, i składa mu w ofierze wzamian za pszepiękne kazanie co niedziela. :)

post wyedytowany przez Megera_ 2026-01-28 00:00:17
27.01.2026 22:49
Megera_
2
Megera_
160

Grave
ale wiesz, kto najgłośniej się rzuca w przypadku takich akcji? Przecież wiem, że wiesz, ale pozwól, że przypomnę - półdebile, ludzie bez sumienia i ze złamanym kręgosłupem moralnym, przekonani o własnej nieomylności, nieśmiertelneści, którzy nie znają słowa "pokora" etc, etc. Czyli w gruncie rzeczy nadal za duży procent społeczeństwa.
Dziwne, ale czytając twój post pojawiło mi się skojarzenie ze świadkami Jehowy - którzy w imię wiary odmówią np. swojemu dziecku przetoczenia krwi (lepiej, żeby umarło, bóg tak chciał). Podobne zaczadzenie i sekta.
Osobiście staram się trzymać myśli, że karma wraca. I tak np. ten smród w postaci jednego osobnika, który toczy się tutaj na forum... on też w końcu klęknie. A przynajmniej tego bym życzyła, odrobiny rozsądku.
Pozostaje pytanie, na ile te śmieszne oświadczenia "woli" są zgodne i sankcjonowane prawnie? To ma jakąkolwiek wartość prawną, coś w stylu jak "DNR" w Stanach? Ty się bardziej znasz :)

26.01.2026 21:41
Megera_
1
Megera_
160

Bukary

aleś mnie wywołał :) Ja bym chętnie podyskutowała na ten temat, ale np. z tobą, albo kilkoma osobami które mają głowę na karku, bo po prostu nie chciałabym dodawać wody na młyn tym kilku imbecylom, którzy w d#(% byli i g(#)@ widzieli, ale z jakiegoś powodu skamlą tutaj najgłośniej (prawie jak te psy z Sobolewa), bo im się wydaje, że jak niusy w internecie przeczytają to już wiedzą najlepiej.

Więc będę się streszczać - w trosce o swoje zdrowie psychiczne przestałam na bieżąco śledzić losy różnych schronisk, prawie 10 lat temu pracowałam w nieistniejącym już na szczęście schronisku w Mysłowicach. Po tych 10 latach to nie wiem, kto tam tak naprawdę rządził. Lekarz weterynarii jest odpowiedzialny za ocenę zdrowotną utrzymywanych zwierząt i dbanie o ich dobrostan. Natomiast najbardziej istotne jest, kto na danym terenie spełnia rolę hmm... "dyrektora finansowego". W większości, z tego co wiem, to samorządy, ale również fundacje/stowarzyszenia mogą sporą rolę odgrywać. Na pewno nie jest tak, że odpowiedzialność za schronisko bierze lekarz weterynarii (ponieważ lekarz weterynarii jest w większości pracownikiem, mającym nad sobą pracodawcę) i też na pewno nie jest tak, że pieski umierają, bo Donald Tusk osobiście do nich nie przyjechał - to nie jest sprawa bezpośrednio wdrożona pod ministerstwo, żadne. To jest dość skomplikowany układ wzajemnych - czyli rządowych, samorządowych, pozarządowych - sił, w które osobiście wolałam się nie wikłać, bo... no bo nie, powiedzmy.

Ale oczywiście łatwo jest zrobić szum, pokazać w telewizorku zwierzęcą biedę, no i najlepiej żeby jakaś Doda jeszcze też się pokazała. Bo to doskonale ludziom gra na emocjach, a poza tym - jak widać po tym wątku - co drugi przygłup będzie o tym mówił i to w tonie eksperckim.

25.01.2026 00:23
Megera_
odpowiedz
Megera_
160

Obejrzane.
Film niezły, powiedziałabym "typowy Smarzowski". Nie za bardzo jednak rozumiem głosy, że to obraz bardzo brutalny, szokujący etc - no może dla kogoś, kto żyje w swojej bańce na tyle, że nawet nie słyszy o podobnych albo o wiele gorszych dramatach, zasłyszanych choćby w mediach.
Film jest bardzo smutny, pokazuje jakąś część realiów na pewno. Czego osobiście mi brakowało, to jakiejś sensownej puenty, ja świeżo po seansie mam myśl "rozumiem, przyjmuję, niczego mnie to nie uczy ani nie skłania do głębszej refleksji".

24.01.2026 23:57
Megera_
Megera_
160

Marudzisz, lepiej byś napisał, co sądzisz o stringach!! Ja np jestem ciekawa :)

23.01.2026 11:17
Megera_
😂
2
odpowiedz
1 odpowiedź
Megera_
160

LOL, taki niezły bait, a nic nie zeżarło ;)
Ale dziękuję, Hetrisiu, widocznie jestem popularna tylko w twojej głowie :*

Co do tematu, odpowiem na podobnym poziomie - wyobraź sobie, że robi kupę.. oh wait. To jest piesek, więc powinno wystarczyć, że popatrzysz. Buziaczki.

23.01.2026 01:27
Megera_
Megera_
160

no i po co psujesz, hopkins?
A dosłownie przed chwilą o tobie pomyślałam, oglądając zorze polarne i chcąc cię spytać, czy często widzisz i jakie to fajne.
ALE NIE. trzeba było zepsuć. :P

23.01.2026 00:52
Megera_
Megera_
160

Viti
może ty mi opowiesz, co jest fajnego w spacerowaniu w tym cholernym lesie?! (tudzież i'm doing it wrong ;) )
U mnie zawsze to wygląda jednakowo - najpierw jest zachwyt, och jaki piękny las, jak pięknie słoneczko świeci i ptaszki śpiewają... potem jest już tylko gorzej. Na ścieżce korzenie drzew, o które boleśnie obijam sobie palce i wiecznie się potykam, w twarzy jakieś pajęczyny, potem znienacka ścieżka się kończy i zaczynają się chaszcze (w sezonie kleszcze w gratisie) - suma sumarum, wychodzę z lasu wściekła jak bąk, jeszcze gorzej niż na wejściu. Nie wiem, może przytulanie drzew by mi pomogło? :(

23.01.2026 00:39
Megera_
2
Megera_
160

EG
zszokowało mnie głównie to, że pan poseł powołuje się na celebrytkę. Ja rozumiem zamierzenie (popularyzacja, lajki itd), ale... naprawdę? Poważny urząd posła, polityka, musi się wspierać na "gwiazdach"? No może faktycznie jestem już za stara, i pojemność swoich emocji i empatii mierzę miarą własną wpojoną/wychowaną, nie potrzebuję do tego przyklasku "gwiazd", młode pokolenie być może musi mieć oparcie celebryckie. I jasne, że każda pełna micha dla jakiegoś biednego psiaka cieszy. Ale z drugiej strony... czy warto tak się reklamować? IMHO właśnie to już nie o ideę chodzi, a promowanie siebie. Bo "gwiazd" prozwierzęcych jest bardzo dużo, w większości robią to nadzwyczaj skromnie. No ale, widocznie tego świat potrzebował.

Skądinąd, pan poseł Litewka chyba nie ogarnął, z czym się może mierzyć robiąc celebrycki mariaż, w ogóle się nie nauczył nic od pana posła Schreibera. :P

23.01.2026 00:17
Megera_
Megera_
160

też na Teneryfę? xD

22.01.2026 21:45
Megera_
2
Megera_
160

Ja jestem tym kotkiem. :)
Doskonale jest wziąć w łapki to, co ma się ulubionego, i zostać puchatą kulką.

22.01.2026 21:35
Megera_
7
Megera_
160

No, nie zapomnij dać lajków ze swoich alterkont, tudzież zaangażować swoich groupies ^^

Odpowiem cytatem: zamknij buzię, arbuzie.

22.01.2026 21:24
Megera_
4
Megera_
160

o mój zboże, czemu wy tego trolla jeszcze jakkolwiek poważnie traktujecie...

22.01.2026 16:42
Megera_
2
odpowiedz
4 odpowiedzi
Megera_
160

Cześć, Chłopacy,

wbijam tutaj z wątkiem, który chyba nie został poruszony (bo nie jest w ogóle istotny), ale ma spory odzew społeczny. I jestem ciekawa, co o tym myślicie, bo ja już naprawdę nie wiem co myśleć osobiście.
Pan Poseł Łukasz Litewka (tak, ten znany głównie z psów ze schroniska wykorzystanych w kampanii wyborczej) szczyci się od dwóch dni, że rozmawiał z DODĄ (tak, tą samą Dodą którą kojarzycie z telewizorka) i jaka to jest ogromna bohaterka, bo od kilkunastu dni (KILKUNASTU!!!111) "pomaga zwierzętom". No i klękajcie narody, teraz wszyscy powinni Dodzie wysyłać bukiety róż, bo ona się losem zwierzątków zainteresowała. "NIE MUSIAŁA A MOGŁA". Czy tylko dla mnie to brzmi beznadziejnie?
Naprawdę chciałabym nie sądzić i nie oceniać, ale mam dziwne wrażenie, że Dodzie być może już się ulewa od tych PLNów, więc postanowiła przeznaczyć na zbożny cel. Zbożny, ale również medialny, więc się jej to na pewno opłaca.
Chyba jestem człowiekiem małej wiary. Totalnie nie wierzę w dobro Dody, która równie dobrze za tydzień może sprzedać zdjęcia swojej gołej dupy na pudelka czy innego kozaczka. Totalnie nie wierzę w emocjonalne wpisy pana posła Litewki. Dla mnie to jest rżnięte równo pod publikę i pod lajki. A to się akurat bardzo mocno udaje.

A teraz, jeśli możecie, wyprowadźcie mnie z błędu i przywróćcie wiarę w uczciwość.

19.01.2026 18:45
Megera_
4
Megera_
160

Jak już zostało napisane, najbardziej się splakali ci, co akt małżeństwa sobie mogą w bloku rysunkowym stworzyć co najwyżej, no nie są to najostrzejsze kredki w piórniku. Szkoda czasu w sumie na takie jałowe dyskusje.

19.01.2026 16:41
Megera_
2
Megera_
160

Dziwne że w dowodach osobistych nie muszą mieć zdjęcia pindola, tak na wszelki wypadek

19.01.2026 16:36
Megera_
3
Megera_
160

Spokojnie ziomuś, na szczęście na forumiku do usranej śmierci będziesz mógł epatować swoją męskością, żeby sobie udowodnić że jednak nie lubisz chłopców.

19.01.2026 10:31
Megera_
😁
2
Megera_
160

To samo pomyślałam. U mnie na pewno by była awantura, bo co prawda zarabiam mniej, ale przecież to ja rządzę

19.01.2026 10:30
Megera_
8
Megera_
160

Jak to co, nie miałby bólu dupy i wymyślonego powodu do narzekania.

04.01.2026 22:17
Megera_
Megera_
160

O, widzę że zabawa dopiero się zaczyna, bardzo fajny wątek na nowy rok, robi nam się całe hall of fame :D

Kwisatz, bo i tak tu sobie wszyscy jedziemy po rajtuzach więc odważam się na off topic - za co ludzie cię tak bardzo nienawidzą? Bo nie kojarzę źródła problemu, a jechany jesteś chyba nawet bardziej niż ja... ;)

04.01.2026 22:00
Megera_
Megera_
160

Fajnie i mądrze napisane. Gratki :) Rzeczowe ujęcie, choć nie rozstrzyga wszystkich newralgicznych kwestii, bo np..
...no weźmy te mieszkania. Idę o zakład, że choćby tych mieszkań było pierdyliard, to i tak coś będzie na "nie" - bo za małe, bo źle ustawne, bo kuchnia przechodnia albo coś. Mało tego, jestem przekonana, że takie będą głosy również w starszym (czyli moim) pokoleniu, które samo zostało poczęte z dużą dozą prawdopodobieństwa na tzw. półkotapczanie (i to pewnie jeszcze w takich okolicznościach, o których opowiada pewien polski standuper "tera cicho, bo matka idzie z bigosem na balkon!!11" ;) ) - bo apetyt rośnie w miarę jedzenia. Do tego właśnie napędza świat - coraz bardziej posuniętego konsumpcjonizmu.
Czy jednak to jest takie złe? Naturalnym popędem człowieka jest, by dbać o swoje potomstwo, możliwie przewidzieć warunki opieki/wychowania, to całe mityczne "żeby moim dzieciom żyło się lepiej, niż mnie" wcale nie jest głupie, tylko że - no właśnie - urosło do jakiegoś dziwnego rozmiaru. O argumencie pieniądza tu nawet nie wspomnę, bo pieniędzy zawsze jest za mało. ZAWSZE.

Trochę też mi się nie podoba to pianie o wskaźniku demograficznym, że upadek, klęska, bo młodzi się nie rozmnażają. Tzn. osobiście jestem bardzo prorodzinna, ale mam też całkiem sporo znajomych, którzy od dawna deklarują, że dzieci mieć nie będą, bo po prostu nie chcą. I co? W związku z tym wyborem mają być traktowani jako ludzie gorszej kategorii?
To może od drugiej strony, mam też w otoczeniu a nawet w rodzinie przypadki, gdzie dzieci po urodzeniu trafiały do rodzin zastępczych, bo warunki i okoliczności absolutnie nie pozwalały na to, by rodzona matka się dzieckiem zaopiekowała. Nie dlatego, że mieszkania nie miała czy tam pieniędzy - dlatego, że była np. spowolniona umysłowo na tyle, że jej zachowanie mogło zagrażać życiu noworodka. I szczerze mówiąc mam takie srogie WTF, pamiętając o tym, czego sama byłam świadkiem, a jednocześnie słysząc wszędzie "trzeba się bardziej rozmnażać! grunt żeby wincyj nas było!" - sama nie wiem, to jest jakiś konkurs na dane demograficzne? Czy może wracamy do kraju szympansów, żeby tylko jeść, spać i się bzykać? :/
A potem taki użytkownik plolak wejdzie na forum i opowie swoje mądrości, że baby trzeba zdegradować, bo jak baba poczuje nad sobą pierwotną samczą energię, to od razu jej się gęba zamknie, a nogi rozłoży, czyli tak jak być powinno. I widzę, że nawet takie głupoty wypisywane na forum, chyba nikogo już nie dziwią...

04.01.2026 20:31
Megera_
😂
2
Megera_
160

Miałam się nie udzielać w temacie, ale taki potencjał na dzbana miesiąca nie może przejść bez echa :D (a mamy dopiero 4.01..)

Ja proponuję, pozostając w konwencji, inną opcję - kastrować wszystkich głąbów, prewencyjnie. Strach pomyśleć, że głupota może się w genach przenosić.

04.01.2026 20:01
Megera_
Megera_
160

Pietruch
ja cały czas myślę o butach xD i wiesz, co sobie uzmysłowiłam? Ilekroć oglądam jakiś film/serial, i jest np. zwyczajna scena typu "znajomi spotykają się na kolacji w czyimś domu", to zawsze ale to zawsze mnie zadziwiało że te baby normalnie po domu w szpilkach/czółenkach/pantoflach/wybierz sobie co chcesz po mieszkaniu biegajo. xD Wielokrotnie zadawałam pytanie (na głos!) "kto normalny chodzi po domu w obuwiu wyjściowym?" - teraz ten wątek mi uzmysłowił, że to jest po prostu moda i zachodnia tradycja! No i tutaj już wymiękam, bo nie wiem, co powiedzieć - pewnie wyjdzie na to, że jestem zaściankowa i nie znam się na trendach. Albo że jednak Sosnowiec mi w żyłach płynie. ;) Tak czy inaczej - ja nie chodzę po domu w butach, bo mi po prostu niewygodnie...ale jak ktoś lubi, to przecież niech sobie chodzi...

04.01.2026 18:30
Megera_
3
Megera_
160

Lutz
mam takie postanowienie noworoczne, że nie będę cię traktować pasywną agresją, więc spróbuję ;)
przesadzasz :) tzn. rozumiem bulwersację itd, ale chłopie, to naprawdę trochę afera koperkowa ;)
Wielu ludziom się wydaje, że są mentorami, pasterzami dusz, jedynymi światłymi etc. Mnie osobiście bawi takie przekonanie o własnej nieomylności - na dobrą sprawę ja też bym mogła książkę napisać o swoich poglądach i że są jedyne słuszne, ty też z pewnością (i to jeszcze pewnie kompletnie odwrotną, niż moja ;) ). Pytanie tylko po co? Cały ten artykuł można by podsumować krótko "#nikogo".
Z jakiegoś powodu jednak taki właśnie artykuł, jakby nie patrzeć, sporo cię striggerował - może właśnie po to był publikowany ;) Dla zwykłego shitstormu. Ja się pogubiłam, czy chodzi o wódkę, czy o buty, ale sam przecież zacząłeś wyciągać jakieś wnioski ogólne i średnio związane z tematem.. na dodatek trochę nas poobrażałeś przy okazji. :P I naprawdę rozumiem, że się wkur.. tzn. zirytowałeś, ale jak czytam ten wątek, to raczej nikt tutaj nie prezentuje bólu dupy, i nikt również nie nazywa przecież w/w autora/publicysty autorytetem...

04.01.2026 16:57
Megera_
2
Megera_
160

Człowieku, ale w sumie o co ci chodzi, że tak znów zapytam?
Chodziło jednak o te buty najbardziej, a nie o wódkę? :D A może o tych "młodych wykształconych i zamożnych z wielkich miast"? :D No ciężko za tobą trafić, coś cię wkurza ewidentnie, ale tak na okrętkę to prezentujesz, że trudno wyłapać.
Aczkolwiek w moim domu goście sobie chodzą jak chcą, a ja głównie na boso. Też nie chce mi się wierzyć, że "deadly combo" cię trafiło akurat przy roztrząsywaniu tematu o zdejmowaniu butów... serio to aż taki duży szok i niedowierzanie, że można NIE ściągać butów? A wiedziałeś, że nie wszyscy trzymają kosz na śmieci pod zlewem?! (no taki to mniej więcej poziom sensacji..)

04.01.2026 15:46
Megera_
1
odpowiedz
9 odpowiedzi
Megera_
160

A jeszcze jedno, bo mnie temat jednak głęboko nurtuje :D

Czy macie taką rodzinę/znajomych, że FAKTYCZNIE żadne spotkanie towarzyskie nie może się obyć bez alkoholu? Albo że w ogóle samo istnienie bądź nieistnienie alkoholu jest poddawane dyskusji?
IMHO czasy się jednak mocno zmieniły i takie teorie, jak proponuje autor w załączniku, to już takie trochę urban legend, wyrośnięte z głębokiego PRLu. Coś jak "ze szwagrem się nie napijesz?!", "śledzik lubi pływać", albo "wracam do domu zmęczony po pracy, to obiad ma być gorący na stole!". No po prostu ja takiej tradycji typu "gość w dom, wódka na stole", nie znam. Może jednak w dziwnym świecie żyję..

04.01.2026 15:24
Megera_
2
Megera_
160

Ototo, chciałam napisać coś podobnego, ale czekałam, czy może Lutz zechce sam się ustosunkować do zapodanego tematu. ;)

Też uważam, że żyjemy w wolnym kraju i każdy może sobie robić z własnym życiem, co chce (czyli nawet truć się etanolem), przypomina mi się jednak od razu pewna dewiza, która właściwie jest moim życiowym mottem - "wolność człowieka kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego".
I tak np. od 3 tygodni jest u mnie w bloku grzany temat pewnej kobiety, która ma duży problem z alkoholem. Nikomu nie przeszkadza jednak fakt jej picia. Ba, przymykamy oko (a raczej ucho) nawet na to, że co 2-3 w pijackiej malignie drze japę na pół osiedla. ALE, w momencie kiedy ona przysypia mając w mieszkaniu garnek na ogniu, sąsiedzi reagują zaalarmowani smrodem palonego plastiku, na miejsce przyjeżdżają wszystkie służby a strażacy po inspekcji sąsiednich mieszkań wydają polecenie, by wietrzyć lokale, bo jednak wykryli obecność gazów trujących - no to już nie, nie ma społecznego przyzwolenia na taki rodzaj libacji, ponieważ stanowi zagrożenie dla innych. Tu właśnie jest ta granica wolności.

Co do samego artykułu, dla mnie drażniący jest "ton wypowiedzi". Jasne, że meritum i sens jak najbardziej słuszne, ale czy naprawdę trzeba to ubierać w słowa typu "jesteśmy wielce wykształceni", "moja żona mastrchef", "podłoga drewniana najlepszej jakości" etc, etc... nawet miejsce na forsowanie wegetarianizmu się znalazło xD Brzmi to niestety jak tanie moralizatorstwo połączone z próbą podbudowania własnej wartości, a takiego tonu nie lubi chyba nikt. Zasadniczo to miałam wrażenie, że na koniec brakuje już tylko zdania "a teraz, troglodyci, wracajcie do swoich jaskiń, ale najpierw nie zapomnijcie się posrać z wrażenia".

04.01.2026 12:20
Megera_
7
odpowiedz
3 odpowiedzi
Megera_
160

I fajnie, ale może wytłumaczysz co ten wątek ma na celu ogólnie? Bo dyskutowanie nad prywatnymi wysrywami jakiegoś typa to nie bardzo jest nośny temat..

16.12.2025 17:19
Megera_
odpowiedz
Megera_
160

... nie będę zakładać nowego wątku, bo temat praktycznie ten sam. Nie wiem, czy ktoś to przeczyta i zechce skomentować, ale ja muszę bo się uduszę, hasztag emo.

W ostatnią sobotę prawie wybuchłam.
Żeby się nie powtarzać, wystarczy że przeczytacie pierwszego posta od słów "słyszę sygnał, policja (...)" - śmiało można zrobić kopiuj-wklej, bo prawie identyczna sytuacja miała miejsce cztery dni temu (matematycznie - to już druga tego typu sytuacja w ciągu miesiąca). I znowu policja, i znowu trzy zastępy straży pożarnej... Wystąpiły tylko dwie zmienne - tym razem ja byłam bezpośrednim świadkiem zdarzeń, bo akurat wracałam do domu i wylądowałam w oku cyklonu, oraz fakt, że tym razem panowie strażacy szczegółowo sprawdzali lokale sąsiednie od miejsca zdarzenia (guess what - obecność gazów trujących została potwierdzona, w stężeniu niewielkim i niezagrażającym życiu, ale przecież nie bez powodu dostaliśmy przykaz, by pootwierać co się da, zrobić przeciąg i wietrzyć chałupę minimum 20 minut).

Wnioski ze zdarzenia mam niestety smutne. Od felernego sobotniego zdarzenia, my jako sąsiedzi jesteśmy w najwyższym stopniu gotowości - już dwa pisma są napisane i zbierają się podpisy (tylko nie za bardzo wiemy, gdzie to słać, do kogo?). Osobiście rozmawiałam z dzielnicowym, jakie kroki należałoby podjąć (neh, okazuje się że Policja w sumie niewiele może pomóc w takiej sytuacji).
Jedyny miód na moje serce to fakt, że z sąsiadami czujemy się solidarnie i mówimy jednym głosem. To aż zaskakujące, że ludzie, z którymi wymieniało się zdawkowo rzucone "dzień dobry" na klatce schodowej... mówią! I to mówią chętnie i szczerze. Od 3 dni łeb mi pęka, bo dowiedziałam się tyle, na rozmaite tematy sąsiedzkie, co nigdy nie wiedziałam (a mieszkam w tym miejscu 10 lat...). To naprawdę miłe uczucie - dobroć, wsparcie, życzliwość. A zaczęło się od 75letniej baby-alkoholiczki, która robi terror w całej klatce. :/
Piszę to wszystko również po to, że gdybyście za kilka dni usłyszeli newsa w telewizji, typu "BLOK W SOSNOWCU WYBUCH", tooo z dużym prawdopodobieństwem ja będę ofiarą. :P Ale postawiłam sobie punkt honoru, nie będzie informacji w stylu "doszło do wielkiej tragedii, a sąsiedzi wcześniej nie reagowali hurr durr". Ja reaguję. I nadal będę to robić, dopóki nie spłonę. :P

A tak w ogóle to hohoho, Merry Xmas, i uważajcie na ogień. :)

12.12.2025 23:29
Megera_
📄
odpowiedz
5 odpowiedzi
Megera_
160

Choinka sruinka, lepiej opowiadać, kto już w wannie ma karpie?!

10.12.2025 14:42
Megera_
1
Megera_
160

Maverick
Wszystkie szkolenia z samoobrony w których brałem udział
ale te szkolenia to były dla kobiet chyba..? ;)
Dobra, koniec psot.

przestać się naśmiewać z tego gdy w telewizji dwóch policjantów nie może sobie poradzić z obaleniem często mniejszego od siebie oponenta
Okej, ale przecież chyba nikt się naśmiewa, to po primo.
A po secundo i notabene, będzie anegdotka, z autopsji i całkiem świeża (cały wątek nawet założyłam, jak sąsiadka chciała klatkę w bloku wybuchnąć i się wszystkie służby pozjeżdżały..) - u mnie sprawa skończyła się tak, że pijaną 75letnią sąsiadkę wyprowadzało dwóch policjantów - już po tym, jak najpierw wezwali pogotowie, żeby medyk zbadał i ewentualnie dał jakieś środki uspokajające, bo - naprawdę - dwóch policjantów w sile wieku nie dawało rady 75letniej pijanej babie. I owszem, to wyglądało śmiesznie. Ale jak się tak człowiek zastanowi.. to miały te kroki uzasadnienie. Przede wszystkim "chroń siebie i swoją dupę". Panowie policjanci nie użyją wobec starej baby środków przymusu, bo prawdopodobnie szybciej by ją zabili niż obezwładnili, a z drugiej strony trzeba mieć na uwadze, że ta pijana baba może chwycić nóż do ręki i zrobić im z twarzy wycinankę.
Zmierzam do tego (i niech to też posłuży za odpowiedź do twojego pytania "czemu jestem psychopatyczny") że świat to nie jest komiks. Jak założysz czarny płaszcz to nie będziesz Batmanem, nawet czerwone majty nie sprawią, że będziesz Supermanem. Oczywiście, że trzeba reagować, ale nawet reagować też trzeba umieć... bo widzisz, napisałeś w sumie że chciałbyś być świadkiem gwałtu (!!!) po to, żeby spuścić wpier$)% gwałcicielowi "w imię kobiet" (powiedzmy i uznajmy). Jak na Supermana to spoko, ale na pewno nie jak dla zwykłego człowieka. Bo sam się zajebiście narażasz.

Faktycznie ja chyba inne kursy widziałam. Mnie się utrwaliło, że polecane jest raczej "w miarę możliwości zachować zimną krew" - czyli właśnie nie krzyczeć, nie wierzgać (bo to tych degeneratów jeszcze bardziej nakręca i podnieca), a jak się ruszyć to celowo i boleśnie. Jakby mi się coś stało, to pewnie i tak zapomnę i będę się drzeć, bo to się robi instynktownie - ale na wszelki wypadek to pamiętam to o "zimnej krwi". Gdyby nie było w pobliżu bohaterskich Mavericków ;)

post wyedytowany przez Megera_ 2025-12-10 14:45:17
10.12.2025 13:31
Megera_
1
Megera_
160

Chryste, gwałt to ja w sumie teraz mam na gałkach ocznych, bo patrzę i nie wierzę...

W cywilizowanym świecie kobiety mogą się zapisać na kursy samoobrony (są miasta, co nawet policja organizuje takie atrakcje) choć jak sobie wyobrażam, to w momencie tak bardzo stresującego terroru pewnie i tak wszelkie "chwyty" bym zapomniała.
...aaale na szczęście jest forumik i niezawodni specjaliści, więc pójdę za radą Mavericka chyba i będę gryźć jaja i kopać oczy, albo odwrotnie. Człowieku, czy ty się sam czytasz czasami? Albo lepiej - żonie już kurs tej "samoobrony" zrobiłeś? Poza tym chyba masz poważne problemy z emocjami, widać tu pewne cechy stricte socjopatyczne, by nie rzec psychopatyczne.

Fajny bait ten wątek, niby taki oklepany, ale jednak sporo się można o ludziach dowiedzieć na serio.

09.12.2025 22:40
Megera_
😂
Megera_
160

.... i tak oto, proszę państwa, obserwujemy osobnika w fazie shitstormingu.
Może stanowić alternatywę dla doompostingu :)

09.12.2025 22:30
Megera_
odpowiedz
Megera_
160

Psycholog. I psychotropy (ale tylko po konsultacji lekarskiej).

04.12.2025 15:09
Megera_
Megera_
160

No co wy, Panowie, jeszcze po tylu latach się nie zorientowaliście, że Pietruch ma typowy syndrom "dziecka pogryzionego" (nadal nieprzepracowany)? I ja się absolutnie nie śmieję ani nie kpię. Poważnie, bo to należy współczuć. Teraz może nawet tym bardziej, bo facet dorosły przekuł lęk i strach na zwyczajną agresję i brak empatii.

PS. Chyba żadne schronisko w Polsce nie przyjmie zwierzęcia od osoby fizycznej na argument "bo tak", "bo mi się znudziło", "bo ja jednak nie ogarniam".

04.12.2025 11:32
Megera_
2
Megera_
160

Kurczę, no już bym chciała pyskować z rana, ale nie mam tego gupiego x'a i nie mogę nitki poczytać :(

Natomiast już od rana mogę pocieszyć Draczka - nie bój się, nie dostanę wstrząsu (a nawet jak dostanę, to przecież mam nadzieję że oderwiesz się od zmywaka i przylecisz mnie reanimować, co nie? czy nie? ;D :* )
A tak serio - to ja się zgadzam. Jakbyśmy chcieli (ogólnie, wszyscy) tak się wprowadzać w szczegóły, to doszlibyśmy do definiowania aksjomatów...
IMHO problem leży w tym, że nie ma i nigdy nie będzie wystarczającej definicji - a przepisy jakieś być muszą, co wiemy doskonale (głównie po to by hamować skrajną patologię i okrucieństwo).
Draczku, możemy sobie polaryzować bez końca (i bez kojca ;) ), bejbe - ty opowiesz o krowie na łańcuchu, ja opowiem że jak dzisiaj rano wychodziłam z psem NA SMYCZY to też się przez moment zastanowiłam, czy aby nie terroryzuję jego wolności, a potem na trzeciego wjedzie Pietruch, który wszystkie zwierzęta najchętniej by powystrzelał :PPPP Na końcu sobie wyobraźmy, że wszyscy się musimy spotkać gdzieś pośrodku. :)

Powoli się poddaję, niech sobie te przepisy będą jakiekolwiek - przecież tu nie chodzi o literę prawa, tylko o jej egzekwowanie, a tego nigdy nie będzie wystarczająco.

EDIT
bullseye, tomazzi :D Faktycznie, tam nigdzie nie są wyszczególnione psy! Czekam na transparenty typu "uwolnić wszystkie chomiki"

post wyedytowany przez Megera_ 2025-12-04 11:39:12
04.12.2025 00:04
Megera_
odpowiedz
Megera_
160

#starealejare

Wczoraj/dziś łyknęłam "The Tourist".
Tzn. pierwszy sezon łyknęłam już bardzo dawno temu i mnie leżało, ale drugiego nie miałam okazji, więc w zasadzie to zaczęłam od początku i cyk 12 odcinków. No i ładna to historia. Pierwszy sezon super, drugi nieco słabszy (aaale kto by nie kochał Jamie Dornana), na pewno może być to serial, że po obejrzeniu już do końca ever, nawet bez zapamiętania fabuły, będzie się czuło australijski outback :)
Pięknie wpleciony czarny humor, to jest to co ten serial wyróżnia.

Ten post to trochę tak w odpowiedzi do tomazzi kiedy pytał o "dobre zapomniane", ale przede wszystkim to do JohnDoe666 (bo pamiętam, że też lubił Dornana, a potem nagle się rozgadał o polityce :P )

03.12.2025 22:56
Megera_
Megera_
160

frer
wiem, ile to to jest 20m2. To praktycznie mój mieszkaniowy "salon".
Przyznam się bardziej (tylko najpierw nie chciałam, bo Pietruch to już pewnie zejdzie na zawał :P ) mieszkam w bloku (circa 50m2) i mam psa rasy dużo/średniej... aaale może zanim mnie ukamienujecie za "znęcanie", to może zdążę wkleić zdjęcia tegoż dużego psa, jak smacznie śpi na kanapie ;)
Zmierzam do tego, jak to łatwo się rozmawia z perspektywy teoretyka. Żadne metraże nie wyznaczą sensownego kształtu, zgadzam się, że przepisy prawne jakieś MUSZĄ być - ale to i tak nie odzwierciedla.

A widzieliście ten news, jak 70latek zastrzelił SWOJE WŁASNE psy, dwa owczarki podhalańskie, piękne, młode i ludziolubne - tylko dlatego, że one się "nie słuchały" a w ogóle to on już jest stary i nie ma siły pilnować.. i to było rzekomo wystarczające tłumaczenie. JPRDL.

Grigori
Nawet nie próbuj.
W momencie, kiedy sama na co dzień obserwuję ludzkie sytuacje, nie interesuje mnie to, co "na sucho" przyklepał pan prezydent czy pan premier, z jakielkolwiek partii by nie byli. To nas chyba właśnie różni - ty dużo czytasz, ja sporo widzę.

03.12.2025 21:39
Megera_
2
odpowiedz
9 odpowiedzi
Megera_
160

Zróbcie sobie ze mną, co chcecie, ja mam w dupie co się na mnie posypie, ale czytając Wasze pierdolamento to aż nóż się w kieszeni otwiera.

Przylgnę do tego, co jest mi najbliższe (hehe) czyli ustawa łańcuchowa.
Z OGROMNYM rozczarowaniem i zażenowaniem obserwowałam tutaj pewne posty, pewnych SZACOWNYCH userów, którzy to nawet zdobywali się na głosy "uuuu, kojce jak kawalerka, ludzie w takich kwadratach nie mieszkajo a co dopiero psy na wsi!!!" "tudzież "a te DURZE RASY na kwadracie, to wysiedlać od razu!"
Jest wolność słowa, więc możecie sobie pisać, co chcecie. Ale weźcie się chłopaki trochę ogarnijcie :)
Nikt mi nie powie, że ROLNIKA nie stać na wygrodzenie 20m2 na kojec dla psa. Przecież ten mityczny "rolnik" ma zwykle z min. 2ha ziemi. Albo nawet jeśli to nie jest rolnik, to hodowca żywca (czyli świnki i krowy zazwyczaj) i WYOBRAŹCIE SOBIE, że ten hodowca żywca MA MIEJSCE na świnki i krowy, ponieważ to jest regulowane ustawowo (i jak ma poszerzyć, to poszerzy) - napomknę jednak, że ten metraż pod oborę czy chlewnię jest ściśle określony. Teraz nagle dwadzieściakwadrat na zwykłego psa im miejsca brakuje. Wiecie, dlaczego?

... mam nadzieję, że już wiecie. Bo z kojca dla psa nie ma się pieniędzy. Pieniądze są z chlewu i z obory. Tadam.
Nie mam pojęcia, jak można być AŻ TAK oczadzonym, by uważać, że 20m2 kojce dla psów mogą wyniszczyć gospodarstwa rolne, bo tam czasem przestrzeni nie ma i jakieś budynki trzeba wyburzać xD

Z drugiej stony też nie rozumiem tych szpagatowców, którzy twierdzą "dobrze, dobrze! rozliczmy się od razu z tymi wszystkimi co w kawalerkach mieszkają z kundlami" (pozdro, Pietrus) - omfg, mam alert na psionazistę.
Wy nie kminicie, że w PODSTAWIE tej ustawy (tle, źródle, jakkolwiek to nazwać) nie chodziło o to, by budować "kawalerki" dla zwierząt, tylko by po prostu tym biednym psom metalowy łańcuch nie wpijał się w skórę?! I żeby się nie zadzierzgnął na szyi, nie poranił, i żeby te bidne psy nie były po prostu podduszane na każdym kroku, który zrobią?! Bo z tego co sobie przypominam, to takie było założenie tej ustawy - żeby psy nie czuły zniewolenia i podduszania. "Kawalerki" dopisaliście sobie sami.
Jestem tak wściekła, że brak mi słów.

Przestrzeni to wy nie macie, na zdrowe myślenie.
Pozdrawiam i życzę czystego powietrza.

30.11.2025 17:25
Megera_
Megera_
160

Ale ale, tomazzi! :)

puszczę w spoilerze żeby broń Boże nikomu nie psuć zabawy:

spoiler start

nie wiem, jak się zapatrujesz na pojęcia w stylu fizyki kwantowej (lol) i czy zainteresowałeś się kiedykolwiek abstrakcyjnym pojęciem "paradoksu czasowego", ale mnie swego czasu mocno siadł ten temat - tzn. nie mam żadnego doktoratu z fizyki, ale obejrzałam duuużo filmów i seriali z tym motywem (nawet w Harrym Potterze jest!) i IMHO w większości zawsze było podkreślane, że "ja" z drugim "ja" nie może się spotkać. Boooo wtedy dzieją się złe rzeczy w stylu słońce wschodzi na zachodzie a rzeki zawracają bieg. ;)
Wracając do "Dark", po tym głębokim researchu musiałam dojść do wniosku, że serial nie mógł się skończyć inaczej. Młodzi musieli zniknąć, w kolejnej pętli czasowej (tym samym tworząc nową). Jasne, że było to rozczarowujące - ale też logiczne ;) Tamta linia czasu musiała zostać w jakiś sposób przerwana. Nie wiem jak ty, ale ja bym nie chciała rozmawiać z samą sobą (tylko 40 lat starszą, obrzydliwą, okropną złą kobietą ;P) i poza tym wiecznie bym się bała, że przyjdzie jakiś Bociek i napisze na forumie, że moje życie to jest bardzo słaby film głównie o ruchaniu. :P

spoiler stop

30.11.2025 13:19
Megera_
Megera_
160
Wideo

Wrzesień
masz dużo racji IMHO :) Pamiętam, że oglądaliśmy "Dark" dość na bieżąco, a po 2-3 latach postanowiliśmy sobie przypomnieć wszystkie sezony cięgiem - i zgadzam się, to oglądanie cięgiem było lepsze, tzn. na zasadzie że łatwiej było ogarnąć fabułę, szybciej się kojarzyło, a nawet można było wyłapać parę "smaczków", które umykają za pierwszym oglądnięciem.
Kurczę, nawet teraz (jak wspominam i jak piszę) bierze mnie ochota, by po raz kolejny obejrzeć "Dark" :) Choćby dla cudownej "music intro"
https://www.youtube.com/watch?v=66VnOdk6oto&list=RD66VnOdk6oto&start_radio=1
Mówcie co chcecie, ja zawsze mam ciary.

tomazzi
Dziękuję za odpowiedź, choć mam nadzieję, że nie poczułeś że to ciebie chciałabym zaatakować (bo tak nie było i nie jest!)
Może to tak jest, że jestem po prostu mało inteligentna - potrzebowałam sporo czasu, żeby powiązać wszystkie "nitki czasowe" (ba, nawet musiałam sobie drzewo genealogiczne rozrysować!) - i właśnie chyba dlatego tak bardzo lubię ten serial - bo był wymagający. Praktycznie każdy odcinek zostawiał mnie z myślą "ej ej, teraz to ogarnij co się wydarzyło, dopisz do drzewa, dorysuj sobie kolejne nitki" :)
Też nie jestem usatysfakcjonowana finałem. Też mi czegoś brakowało, tak jakby cała mocna fabuła, budowana przez sezony, nagle zmieniła się w proch i mgłę (indeed). Ale potem sobie myślę, że chyba nie było szans wymyśleć jakieś inne zakończenie (bo każde inne przeczyłoby logice, tak skrupulatnie budowanej)
... więc no offence, tomazzi, rozumiem twoją opinię, może nie podzielam ale akceptuję ;) No i rozmawiamy jak zwyczajne człowieki :P Ale nikt nigdy przenigdy nie powie mi, że jakiś buc może sobie wpaść na forum i napisać "głupi serial o tym jak się każdy ruchał z każdym" i że to zostanie bez echa. LITOŚCI. I tak, ja wiem, że to była opinia w stylu "paczcie jaki jestem wyluzowany", moim zdaniem ta opinia tylko obnażyła zwykłą głupotę autora. Czaisz, co mam na myśli, tomazzi? My sobie możemy dyskutować o fabule, paradoksie czasowym, momentami to nawet o fizyce kwantowej (o której nie mam pojęcia), i czy zakończenie było dostatecznie dobre - a potem wjeżdża jakiś typ cały na biało i pisze coś w stylu "głupi serial o ruchaniu". No weź się nie zdenerwuj. :/

30.11.2025 03:39
Megera_
Megera_
160

Wrzesień
Mare z Easttown widziałam, podobało mi się bardzo (choć chyba tylko raz płaknęłam) :P
"Task" mnie przede wszystkim zaskoczyło, bo myślałam, że to będzie bardziej akcyjniak. Nie spodziewałam się, że wątki dramatyczne zostaną aż tak opisane (i co ważne, świetnie usytowane/uargumentowane).
Mark Ruffalo w szczycie formy aktorskiej.
Piękna muzyka i zdjęcia.

spoiler start

Nadal jednak płaczę na myśl o Robbie'm - czy on naprawdę musiał zginąć? :((((

spoiler stop

27.11.2025 04:58
Megera_
Megera_
160

Dziękuję za zniszczenie mi życia, Wrzesień :P
Task obijało mi się o oczy, ale widząc te krótkie opisy fabuły miałam takie "neeeeeh...". Po twoim poście pomyślałam sobie "dobra, dam temu radę!" - no i nie dałam. Tzn. dałam, obejrzałam całość od razu. Trzy razy się poryczałam. Bardzo dobry serial. <3

20.11.2025 18:30
Megera_
Megera_
160

PersonifikacjaCienia
No właśnie zadałam sobie pytanie, co JA REALNIE zrobię. Wiem, że mój wątek brzmi śmiesznie, tak to zresztą napisałam - lekko, ale jakby się głębiej zastanowić...
3 miesiące temu, w mojej dzielnicy, w bloku naprzeciwko wybuchł pożar. Jedna osoba zginęła. W mieszkaniu zgliszcza. Więc jak zobaczyłam w poniedziałek trzy wozy strażackie to (piszę śmiertelnie poważnie) w pewnym momencie zaczęłam się bać. Bo gdyby służby dla bezpieczeństwa chciały ewakuować budynek, to ja bym naprawdę zbiegała z 9 piętra w domowych dresach, z psem pod pachą, i na pewno nie pamiętałabym gdzie mam portfel, dowód osobisty etc. Dlatego tak z głupa napisałam o tej "skrzyneczce", jakby była blisko drzwi, to pewnie bym tam zagarnęła jej zawartość w trybie ewakuacji.
O krokach dalej (choć to też jest mądre i rozumne) wydaje mi się, że nikt w nagłej sytuacji nie myśli...
Piszecie, że przesadzam. Pewnie tak, w końcu jakby się człowiek wszystkiego bał, to by z domu nie wychodził, bo a nuż jakaś złośliwa cegła spadnie mu na łeb. Tymczasem siedzimy wszyscy na kanapach, w fotelach, czujemy się bezpieczni i w ogóle... a ja sobie myślę po doświadczeniach własnych, że to zwykle jest moment. "Wypadek to dziwna rzecz. Nigdy go nie ma, dopóki się nie stanie."

20.11.2025 18:03
Megera_
1
Megera_
160

Awwww dziękuję! Idealny, prawie. Prawie, bo co to jest 43,4cm?! Przecież wszyscy wiedzą, że prawdziwy domek muminków zaczyna się od 70! ;)
Ale ładne wykończenie. Prawie jakby Polak na Wyspach robił ;P Od razu w głowie mi się odpaliło "papapapapapa, mamammama, w muminków się przenieście świat" :)

20.11.2025 17:58
Megera_
Megera_
160

Dzięki, claudi, bo już się obawiałam że będę całe życie CHŁOPA SZUKAĆ. Styrta mnie uratowała, i mam o czym już myśleć kolejny rok :)

20.11.2025 16:18
Megera_
Megera_
160

Oj błagam cię, Rumcykcyk, ja o zupie, ty o dupie.
Przecież napisałam wyraźnie (chyba że nie?) że nie wchodzę w żadne polityczne/wojenne/whatever nastroje, bo piszę o "zwykłym pożarze" - wyobraź sobie, że pożary zazwyczaj są odpolitycznione.
Więc może ponowię pytanie, które śmiałam jedno zadać - czy ty i twoja rodzina jesteście gotowi na to, żeby porzucić swój dom w momencie gwałtownej konieczności? Bo chyba nie chcesz mi powiedzieć serio, że w takim momencie będziesz miał w głowie myśli o polityce UE, jak ci się dupa pali dosłownie albo powódź zalewa.

20.11.2025 15:49
Megera_
odpowiedz
Megera_
160

No siema GOLasy, wiecie że ja to ja i lubię dostarczać rozrywki oraz wątków obyczajnych, więc paczajcie to:

poniedziałek, dzień jak co dzień, godzina 16.20. Słyszę sygnał, policja (dzień jak co dzień) tylko że zatrzymali się pod moją klatką. Dwie minuty później kolejny sygnał - straż pożarna. Też się zatrzymują. Ale ile! Trzy duże wozy strażackie w tym jeden drabiniasty! To był moment, kiedy silniejszy niż ciekawość okazał się być lęk - bo uwierzcie, patrząc na trzy wozy strażackie przez okno, i jak ci strażacy biegiem się rzucili, przestałam być zwykłą wścibską babą, tylko poczułam lekki niepokój w stylu "zaraz wybuchniemy wszyscy, albo po postu będę babą w majtach i laczkach z psem pod pachą i ewakuacja schodami w dół (jako rzecze Ewa Farna)".
Oczywiście nic takiego na szczęście się nie stało (wiadomix, nikt by nie przeżył mojego widoku w majtach i laczkach) ale na serio zaczęłam się trochę zastanawiać. W przypadku sytuacji nagłej, niebezpiecznej, ewakuacji - jesteście przygotowani na takie podbramkowe akcje? Czujecie się zabezpieczeni? Bo poważnie myślę sobie o tym, żeby gdzieś w przedpokoju zrobić taką małą skrzynkę emergency - gdzie będziemy wkładać dokumenty, trochę gotówki, czy chociażby klucze do auta. I ABSOLUTNIE nie piszę tutaj o wojnie, sytuacjach wielkoskalowych - mam na myśli chociaż "zwykły" pożar, gdzie i tak w pięć minut można się pozbawić całego dobytku.
I na pewno z góry macie rację, że przesadzam - ale wy nie widzieliście tych trzech wielkich wozów strażackich...

PS. Gdyby ktoś był ciekaw, co się stało - no w sumie nic. Baba mieszkająca piętro pode mną przeholowała z alkoholem, przysnęła, garnek się spalił (smród palonego tworzywa sztucznego się unosił po całej klatce), bezpośredni sąsiedzi zareagowali, wezwali służby, policja wezwała pogotowie bo baba była agresywna i nie pozwalała zabrać się na izbę wytrzeźwień. Na szczęście nikt nie spłonął.
Dla smaczku dodam tylko, że ta sąsiadka jest już mocno 70+ a inni sąsiedzi są zdania "aaaale ale, ta baba to wstydu nie ma, a my się boimy że nas kiedyś wybuchnie!" - ja już nie mam siły na takie rozmowy, wzruszam ramionami myśląc sobie "normalny Sosnowiec".

15.11.2025 11:26
Megera_
2
Megera_
160

A ja chciałabym tylko skromnie zapytać użytkownika adasco, czy jest już na etapie wstrzykiwania sobie witaminy C dożylnie?
To by wiele tłumaczyło.

15.11.2025 11:05
Megera_
odpowiedz
Megera_
160

Piękny odkop, aż mi się przypomniało, że jednak chciałam mieć Domek Muminków. :D

11.11.2025 13:59
Megera_
2
Megera_
160

Draczku
jestem niemal pewna, że Kosiniak-Kamysz powołał się wręcz na prawdę historyczną - przecież w tej rzeczonej polskiej chłopskiej chacie to nikt się za bardzo nie wdawał w polityczny dyskurs, tylko ostatecznie liczyło się to żeby przeżyć, mieć co do garnka włożyć i zmówić pacierz. Taka pewnie była rzeczywistość :)

26.10.2025 00:36
Megera_
odpowiedz
Megera_
160

Kto by pomyślał..
.. a wystarczyło posłać dziecko do sprawdzonej, normalnej polskiej "szkoły", jak się już tam żyje na emigracji.

18.10.2025 21:15
Megera_
odpowiedz
1 odpowiedź
Megera_
160
Wideo

Obiecuję, już ostatni!
Smolik & Kev Fox.
https://www.youtube.com/watch?v=6BJ9IQl6f6Y
(ładne koniki, polecam)

18.10.2025 20:54
Megera_
Megera_
160
Wideo

(dobrze czytać sensowne posty!)
Amy Winehouse to już jest w sumie legenda i ja bym nie szufladkowała. Do dziś, ilekroć słucham jej "Back to black" to jakaś moja szara komórka umiera, takie to jest dojmujące i piękne na swój smutny sposób.

<3 za Lanę del Rey :) ale że ktoś kojarzy Julię Marcell, to już naprawdę czapki z głów! Dodaję od siebie:
https://www.youtube.com/watch?v=4_QjUQyihHc
kompozycyjnie świetne, i jeszcze ta "zabawa słowem"... 12/10.

18.10.2025 20:03
Megera_
odpowiedz
1 odpowiedź
Megera_
160
Wideo

Fajny temat :)
Tylko niesprecyzowany. Bo czy będziemy tu dyskutować o kawałkach w stylu wczesnej Britney Spears? Czy o klasykach pokroju A-ha? A może o rodzimej produkcji spod szyldu "pana zsiadłe mleko i pani co ją zawiało"? ;)

Z ręką na sercu, musiałam odpalić wszystkie linki bo żadnego nie kojarzyłam. Po przesłuchaniu - nadal nie kojarzę :P (ale czuję klimat, mocno ci się wkleiło ejtis :P)

Z gatunku "pop" to zawsze mi się odpala ten oto uniwersalny kawałek:
https://www.youtube.com/watch?v=UbYQErtM9Zk
i zawsze mam też przed oczami twarz kolegi (grubo 40+), jak krzyczy, że to jest PIENĆ NA PIENĆ GWIAZDEK (bo jest prawdopodobnie jedyną osobą na świecie, która odpala stronę internetową pewnej stacji radiowej i klika tam te gwiazdki, serduszka czy co tam teraz młodzież robi)

Ale łapka w górę za Miley. Dobra Miley nie jest zła (w przeciwieństwie do koleżanki słifciary)
https://www.youtube.com/watch?v=My2FRPA3Gf8

EDIT zapomniałam się podpisać!
To pisałam ja, stara baba. :) Pozdro!

post wyedytowany przez Megera_ 2025-10-18 20:08:19
18.10.2025 15:12
Megera_
Megera_
160

A próbowałeś kiedyś się udać, dla odmiany, do jakiejś porządnej restauracji, a nie bistro za 20 ziko...?

05.10.2025 16:38
Megera_
📄
Megera_
160

Podbijam ten wątek tylko po to, żeby Hydrusiowi zrobiło się miło (prawdopodobnie ja wyglądam bardziej jak Ava Max, niż Wrzesień - z całym szacunkiem dla Września)

Ten wątek też ma tyle wspólnego z manipulacją, co ja z Avą Max ;)

27.09.2025 08:04
Megera_
😁
odpowiedz
1 odpowiedź
Megera_
160

Fajnie się prezentuje ten wątku. Większość nawet na temat, ale najbardziej mnie cieszą odpowiedzi pod postem ze strony Ekipy - hola hola, będzie nowy ficzer :)

Cieszy mnie również że pokazujemy sobie sowy oraz że Loon jest na keto. Nie cieszą mnie natomiast głupie dogrywki jeszcze bardziej głupich ludzi.

U mnie dziś pochmurno i trochę zimno, ale przynajmniej nie wieje. Jak u was?!

Na koniec klepię M@co po ponczu.
Love, Marta

25.09.2025 16:07
Megera_
Megera_
160

Proszę bardzo

już wam lepiej? :)

24.09.2025 01:15
Megera_
Megera_
160

Po prostu nie jesteś jesieniarzem.
Influęserki by cię za to opluły, ale na szczęście jesteś wśród nas <3
Dorabianie depresji do jesieni jest jakieś dziwne. Pora roku jak pora roku, na uj drążyć, na dobrą sprawę to każda pora roku ma swoje wady i zalety, marudzą chyba tylko nieczytaci i niepiśmienni, co myślą, że jesień będzie trwała wiecznie (bo ziemia jest płaska).

Co do lamp antydepresyjnych - lepiej sobie bierz rutinoscorbin, w telewizorku pokazujo że katarek mija i po spożyciu możesz sobie biegać w deszczu radośnie - to chyba mniej więcej działa tak samo, a tańsze.

24.09.2025 00:54
Megera_
2
Megera_
160

Ciekawe, co na to nasi forumowi konserwatyści, tradycjonaliści, ludzie bogobojni i z zasadami a jednocześnie niesamowicie światli (tak bardzo, że aż zaślepiają nas swym lśnieniem). Przecież Trump nie może się mylić, głupka na prezydenta przecież by nie wybierali!!11

..i Trump to jest kolejny przykład, zaraz za pierwszą damą, dlaczego jednak WARTO uczyć edukacji zdrowotnej. Choćby po to, by się później nie kompromitować.

24.09.2025 00:09
Megera_
Megera_
160

(hihi, nie wiem czemu zostałam nazwana jeleniem, wolę być sarną! ;) )

Ej claudi a w ogóle czemu zamknąłeś tamten wątek? Luźny był i neutralny, chyba poza spiną z Loonem której sam się doszukałeś...
K'man, jakbyś nie wiedział, że tu jest pełno troglodytów których wypocin nawet nie warto czytać (i akurat nie mam tu na myśli Loona)

A zbieranie grzybów jest totalnie najgorszym hobby świata. Chyba nawet wędkarstwo bardziej by mnie podniecało.
Przy czym grzyby uwielbiam, ale jeść. Jak dla mnie powinny rosnąć na drzewach, jak śliwki czy wiśnie.

23.09.2025 22:57
Megera_
odpowiedz
Megera_
160

(kurka, trochę za późno wlazłam na forum i nie zdążyłam dołożyć swojej cegiełki do wątku, który traktował o jesiennej pogodzie, bo zdążył zostać być zamkniętym, a zapowiadał się owocnie :( )

Lubię deszczowe wieczory, szum deszczu i przyjemny powiew świeżości i lekkiego chłodu z okna. Wpisujciem miasta, które popierajo!!11

(claudespeed jeszcze pewnie lekko ofochowany, ale głęboko liczę że tym oto wątkiem przysłużę się ku pojednaniu z Loonem, bo jak bumcykcyk więcej upadków legend to forum nie wytrzyma ;P)

19.09.2025 18:32
Megera_
Megera_
160
Image

Hmmm. Mogłabym napisać wiele. Np że nie jestem aż tak czerwona. Albo że nie jestem pikachu-like. Ale takie różowe futro to jednak chciałabym mieć <3. No dużo rzeczy mogłabym napisać, ale skupię się jednak na pewnym obrazku, który doskonale ilustruje jak bardzo ludzie się czasem nie rozumieją ;)

PS. Fett prawdopodobnie ma wylew w tym momencie.

PPS. Oj Marcia, ty dalej zaślepiona w duchu
W dupie. Tam wolałabym być zaślepiona.

post wyedytowany przez Megera_ 2025-09-19 18:35:12
19.09.2025 16:01
Megera_
Megera_
160

claudi
hihi ;) podoba mi się bardzo, że zwróciłeś się do mnie akurat tym zdrobnieniem mojego imienia, którego szczerze nienawidzę :P point for you ;)

Obserwuję ten wątek, ale widzę, że to jeszcze chwilę potrwa, więc dajcie znać jak już ustalicie, kto ma największy ;P

19.09.2025 15:22
Megera_
Megera_
160

Punkt dla ciebie, faktycznie zgeneralizowałam (niepotrzebnie i być może krzywdząco)

Młody jest bezczelny, ale matki słucha. Przypominam, że jak darł ze mną koty parę dni temu, to miał mnie w dupie, ale "dziwnym trafem" zanim zdążyłam wejść do własnego mieszkania, to młody już przestawiał auto (o dziwo wtedy miejsce parkingowe się znalazło) - nie dlatego, że zwróciłam mu uwagę, ale pewnie dlatego, że mamusia go opierdoliła i kazała.
Nie bez przyczyny chyba inna sąsiadka doradziła mi dzisiaj "niech pani porozmawia z jego matką". IMHO cwaniaczek, ale mamusi się boi. Nie sprawia mi żadnej frajdy robienie afery, poddymianie, eskalacja - ale akurat ten mały gnojek, swoim zachowaniem, sprawił, że czuję się tak jakbym miała... nie wiem jak to porównać. Drzazgę pod paznokciem. Niby nie boli, ale uwiera i denerwuje. I ja tę "drzazgę" wyjmę, aż mu w pięty pójdzie. <nerwus> :<

19.09.2025 14:16
Megera_
Megera_
160

Pytanie kto ma największy zaraz po nim
Pytasz, a wiesz. Goozys. ;)

19.09.2025 13:53
Megera_
Megera_
160

No to weźcie się zgrajcie i mi napiszcie całą litanię gorzkich żalów, jak to was źle traktowałam, napisałam niemiłe słowa, pomówiłam, obelżyłam, cokolwiek. Chętnie się do tego odniosę i porozstrzygam. Przecież nie może być tak, że zatajacie urazę i z mojego głupiego powodu sikacie w nocy.

19.09.2025 13:45
Megera_
Megera_
160

raziel88ck
A wiesz co, ja nie chcę się z nikim żreć na siłę. Naprawdę, jakieś agresywne, negatywne akcje - to nie jest w moim poziomie pożądania :) Mnie się naprawdę wydawało, że jak powiem typowi grzecznie "odradzam parkowanie w tym miejscu", to typ to weźmie na spoko. Tymczasem wyskoczył mi z mordą i jaki to on jest albo nie jest. No my już widocznie totalnie nie rozumiemy tych pokoleń XYZ, bo jesteśmy starymi zgredami z milenialsów co najwyżej. ;)
Mnie na starość rośnie pewnego rodzaju świadomość. W skrócie - nie chciałabym, żeby np. wzywać karetkę pogotowia bo mój rodzic ma udar/zawał i mierzyć się z tym, że karetka nie może podjechać pod dom/klatkę, bo jakiś 20letni pizdeusz postanowił, że on nie przejdzie więcej niż 10 kroków, z auta do domu.
Ja z tym typem jeszcze nie skończyłam. Doigra się :<

19.09.2025 12:35
Megera_
📄
Megera_
160

250 wygląda imponująco.

19.09.2025 11:26
Megera_
Megera_
160

raziel88ck
specjalnie dla ciebie update ;)
Sytuacja jednak uległa zmianie, typek sobie zaparkował jeszcze_gorzej, bo pod klatką. Jakby co to karetka wjedzie (ale na żyletki), ale nie daj boziu żeby pożar wybuchł, wóz strażacki nie wjedzie, nie ma bata.
Ale jako drama queen nie spuszczam z tonu, dzisiaj przypadkowo spotkałam sąsiadkę i gdzieś między "dzień dobry" a "jaka daremna dzisiaj pogoda" wplotłam "a czy wie pani który to nasz sąsiad jeździ to srebrno ibizo?" - ofc wiedziała. Taki Filip z drugiego. ;) Na to wszystko dostałam poradę "no on tak wiecznie parkuje.. niech pani porozmawia z matką". Co oczywiście ochoczo zrobię. :)

19.09.2025 07:25
Megera_
Megera_
160

Ten jaki malkontent :>
Ogarnij się, Wrześniu, twoje posty to jeden z niewielu argumentów, który mnie przekonuje, by jeszcze tu wchodzić, dobrze bawisz towarzystwo, nie trać tego :P

19.09.2025 00:19
Megera_
😉
Megera_
160

Stary, no weź, nie odbierajmy "dzieciakowi" radości :) Brawo brawo dla papieżu, nie utopił się w tiktokach tylko normalnie idzie w oldskul i pisze na forumiku. Ba, dobrze pisze. Takich dziecków to już ze świecą szukać.

18.09.2025 23:35
Megera_
Megera_
160

... a ty tam byłeś i słyszałeś mój ton wypowiedzi.
Smutne trochę, że nawet taki z dupy i głupi wątek cię triggeruje, i jeszcze masz jakieś flashbacki z podstawówki (o, to było passive agressive). FYI, nie za bardzo uczestniczyłam w apelach. :) Ale mogę nie pamiętać, bo szkoła mi się skończyła dawno temu, a nie tak jak tobie zaledwie wczoraj (kolejne passive agressive, zamierzone).
Także sorka, ziomuś, jeśli cię urażam w swoich wypowiedziach, nie przypominam sobie bym kiedykolwiek celowała w ciebie swoją domniemaną agresją, a jeśli tak to odebrałeś - przykro mi, nie chciałam, bo nawet cię nie kojarzę to be serious.
No chyba że jesteś właścicielem tej srebrnej ibizy - to wtedy wszystko chciałam. :)

post wyedytowany przez Megera_ 2025-09-18 23:36:17
18.09.2025 23:21
Megera_
Megera_
160

Żadna ibiza żadnego wjazdu/wyjazdu nie toruje, a resztą parkingu się nie interesowałam, więc powiedzmy, że mam "win" ;)

16.09.2025 23:24
Megera_
Megera_
160

Wielce prawdopodobne, ale co mi teraz implikujesz? Zostało orzeczone, że to forum to już nie jest forum, tylko "feedback życia" (made by Bullz ;) )
Po głębszej analizie - o bezczelnych, niewdzięcznych gówniakach to chyba tematu jeszcze nie zakładałam. :)

EDIT
jak jest za mało rozrywkowo, to mogę też napisać o jakimś skiśniętym owocu. ;)

post wyedytowany przez Megera_ 2025-09-16 23:26:10
16.09.2025 22:59
Megera_
Megera_
160

Nie będzie, Kult jest kvlt i nie zamierzam bezcześcić tego utworu swoją daremną historyjką. ;P

16.09.2025 22:54
Megera_
odpowiedz
Megera_
160

(made by life in Sosnowiec)

Otóż mamy na osiedlu takiego jednego ananasa, który swoją srebrną Ibizą parkuje w miejscu newralgicznym dla mieszkańców (wjazd na zatoczkę parkingową - ale jeszcze nie parking - plus domyślna droga wyjazdowa dla np karetek pogotowia, które by podjechać pod klatkę bloku, muszą się poruszać chodnikiem, i aby z tego chodnika zjechać w tempie jak najszybszym, muszą używać tego chodnika i tego wyjazdu, notorycznie blokowanego przez srebrną strzałę)
Mnie to ogólnie laska leży na ten problem, ale sąsiadom już nie. Nie miałam pojęcia, kto jest właścicielem tego pojazdu, aż do dziś. Wracam sobie do domu, i widzę, jak z auta wychodzi młody typ (oczywiście znowu zaparkował tak, żeby blokować domniemany wyjazd). W przypływie dobroci serca ruszam ku niemu.
- dobry wieczór, a pan to jest właścicielem tego auta? radziłabym uprzejmie nie parkować tutaj, bo to jest teoretyczna droga wyjazdowa dla służb, sąsiedzi się denerwują, po co mają nasyłać straż miejską albo policję, po co płacić te głupie mandaty...
- proszę pani, to jest parking (nie jest - przyp. red.), tutaj nie ma żadnej koperty, ja kartki z pogróżkami dostaję od dwóch lat
- ja chciałabym tylko lojalnie ostrzec...
potem nastąpiła wymiana zdań już mniej kulturalna, z której wynikało, że się czepiam, a poza tym to pewnie ja donoszę. No i bardzo smutno zrobiło mi się na serduszku, bo przecież chciałam tylko zwrócić uwagę w dobrej wierze, po koleżeńsku, żeby gówniak mandatów nie płacił.
Kwintesensją okazało się, że mieszkamy w jednej klatce, bo po awanturze weszliśmy do tej samej (to było dopiero niezręczne :D ale ja też jestem nieogar, że typ mieszka w mojej klatce... <lol> <klaun> )

Coś tam jednak zadziałało w tej niepotrzebnej awanturze, bo zanim dojechałam na swoje 9 piętro i się ogarnęłam (pięć minut max), to srebrna strzała z podjazdu/wyjazdu zniknęła. Co najwyżej jutro będę mieć przerysowane auto, moje własne.
Na koniec bierze mnie takie esencjonalne pytanie - po *uj się starać? W moim mniemaniu, chciałam rozwikłać newralgiczną kwestię, polubownie i bez konsekwencji, żeby młody mandatów nie płacił, wydawało mi się, że robię coś dobrze - w zamian za to zostałam opierdzielona, przestraszona i zrugana. W pewnym momencie miałam taką myśl "sama zadzwonię i doniosę, może się debil nauczy - już nawet nie parkowania, tylko szacunku do sąsiedzkich relacji".
No i też w głowie mi się nie mieści, żeby taki szczyl mi pyskował ;P (a robił to nieźle - choć ostatecznie auto przestawił jak radziłam ;) )

Bardzo złe emocje we mnie narosły, ale patrząc na to, co się dzieje dookoła, to takie emocje są najbardziej pożądane. Jak już człowiek człowiekowi wilkiem... :/

02.09.2025 20:49
Megera_
1
Megera_
160

Pietruch
si si, jak mówi mądrość ludowa, "dobry koń to i po błocie pociągnie" ;P
ale zostaje sprawa dni płodnych/owulacji, co nie ma nic wspólnego z menstruacją. O tym kiedyś uczyli w szkole, ale przecież na przykładzie polityków - to było dawno, "nie pamiętam, wycofuję się" i to są bzdety. :)
W sumie dobra opcja, żeby wskaźnik demograficzny skoczył - im mniej się wie, tym więcej ciąż! (chcianych, niechcianych, kogo sensownego to interesuje)

02.09.2025 20:22
Megera_
1
Megera_
160

Drack
po co komu te szczegóły? Ma być prosto, prawdziwy facet ma wiedzieć, kiedy pukać a kiedy nie pukać! (ofc że to obowiązek partnerki, żeby poinfomować) Co to, doktoraty z biologii są obowiązkowe?

02.09.2025 17:51
Megera_
1
Megera_
160

No i prawidłowo, tak ma być! Ludziom się w dupach poprzewracało, zamiast normalnie po polacku słuchać księdza (i bać się, co powie na kolędzie) to se wymyślają jakieś edukacje, a dzieci później zdeprawowane chodzą, czytają te harypotery, jedzą w makdonaldzie a potem robią orgie w Dąbrowie Górniczej... oh wait. ;)

02.09.2025 17:26
Megera_
Megera_
160

Czyli tak - wszyscy się zgadzają, że ten trend (o którym szczerze mówiąc pierwsze słyszę, ale nie mam styku ani z młodzieżą, ani z galeriami handlowymi więc to pewnie dlatego) jest głupi i godny potępienia. Konflikt jednak idzie o to, że nie wiadomo, kogo za to obwinić - czy bezczelnych lewaków, którzy budują społeczeństwo gdzie każdy p&#)$usz czuje się mocnym i ważnym strażnikiem galaktyki, czy prawaków, którzy upatrują się w p&#^(uszach powrotu do naturalnej, pierwotnej męskiej energii.
Hmm.. widzę gdzieś błąd logiczny, ale nie umiem wskazać. Możecie mi to jakoś przejrzyście rozrysować? O co ta cała awanti? :)

29.08.2025 19:48
Megera_
2
Megera_
160

damianyk
jak dla mnie dość kontrowersyjna opinia, bo... twoją furą też przecież nie jechał (ale błagam, nie zaczynaj tekstów o "dobru wspólnym" i "wartości publicznej" ;) )
Nadal podtrzymuję, że zdarzył się wypadek - nic więcej, nic mniej. IMHO teraz to już jest tylko jedno wielkie rozdmuchiwanie (tzn. głównie media mam na myśli). Jakby ludzi totalnie odkleiło, po cholerę ta polaryzacja? To mi nie wygląda sprawiedliwie, ani osądy, że jakiś chojrak przeholował i na dodatek rozdupcył maszynę za miliony monet, ani sugestie, że bezwolny debil został wypuszczony w przestrzeń powietrzną (przejaskrawiam celowo).

29.08.2025 18:08
Megera_
1
odpowiedz
4 odpowiedzi
Megera_
160

Do tych, co tak wylewają krokodyle łzy i żądają dymisji na poziomie rządowym - wy ogólnie ogarniacie, że zginął człowiek, który był całkowicie świadomy tego, co robi i na co się pisze? Przecież nikt nie posadził za sterami na siłę jakiegoś gejmingmena.
Owszem, zdarzyła się tragedia, bardzo szkoda człowieka. Z (bezlitosnej) strony to jednak na tym polega życie, że wypadki się zdarzają.
Nie mam zdania na temat pokazów lotniczych, mnie to jest potrzebne mniej więcej tak, jak świni siodło, staram się zrozumieć, że kogoś może jarać taki poziom rozrywki - nie mnie oceniać. Proponowałabym jednak tak bardzo nie bić w dzwony, bo za chwilę się okaże, że nikt z nas na ulicę nie wyjdzie (bo a nuż komuś cegła spadnie na łeb).

29.08.2025 08:54
Megera_
Megera_
160

Odwołaj to szybko, zanim wejdzie tu lutz i zacznie nauczanie o spasionych knurach. :>

29.08.2025 01:01
Megera_
Megera_
160

Kwisatz
nie wnikam, co wysiadujesz, ale okna to już mógłbyś umyć... ;))))

29.08.2025 00:46
Megera_
😁
Megera_
160

(pretty nice ten wątek :D)

29.08.2025 00:36
Megera_
😜
Megera_
160

Oh Dżizas, a co ty byś chciał, żeby tkały z wikliny?!
Gałązki są? Są. Jajko można składać. Po ciul drążysz :/

29.08.2025 00:30
Megera_
odpowiedz
Megera_
160

To zależy. Podobno jak się spotka na ulicy dwie rozochocone 20letnie gołębice...

28.08.2025 22:29
Megera_
Megera_
160

Wolfi
nie sądzę, chodzi o to, że "łubudu" sobie można zorganizować, ale grunt jest taki, żeby na koniec ciężkiego dnia/nocy był pożywny posiłek. :P I to jest wyznacznik "miłości" :P

post wyedytowany przez Megera_ 2025-08-28 22:31:03
28.08.2025 15:50
Megera_
😁
Megera_
160

Bullz trafił w sedno - żona jest od jedzeniów. Mój też mi mówi, wychodząc z domu "wrócę, jak zgłodnieję" :P

26.08.2025 21:30
Megera_
😐
Megera_
160

Lutz
nigdy nie wydawałeś się zbyt inteligentny i lotny, ale to co napisałeś teraz to jest już naprawdę dno i tona mułu. Odwoływanie się do leczenia, postowanie nazw handlowych leków.. ty serio działasz na AI tylko i wyłącznie? Jak brakuje argumentów, to wszyscy powinni się leczyć na psychozę? Wstyd, niby dojrzały facet po 40tce, a zachowuje się i reaguje jak gówniak.

26.08.2025 10:40
Megera_
Megera_
160

Co tu się dzieje xD

Malaga
Chyba nie masz wyjścia i zamiast mema musisz wkleić lutzowi swoje zdjęcie, które kiedyś w jakimś wątku publikowałeś. To było dawno, ale ja pamiętam ^^ Z pewnością udowodnisz, jak wygląda obleśny gruby knur ;>

Ale są też plusy - lutz robi tutaj dużo fikołków. Może od tego poprawi sylwetkę i przestanie sobie leczyć kompleksy..

19.08.2025 21:21
Megera_
Megera_
160

Same here, jak kiedyś przyniosłam coś z lidla (ryż albo kasza), to mole przejęły mi mieszkanie przez zasiedzenie. W ciul długo z tym cholerstwem walczyłam.
Te małe kurwie syny uwielbiają paprykę, brzydzą się zieleniną. Żrą makaron, kaszę, ryż, bułkę tartą, ale mąki nie trawią.
Ale jak od spożycia pajęczynek/larw/pełnych owadów się nie umiera, to spoko ;)

19.08.2025 15:21
Megera_
😊
Megera_
160

Na szczęście przytyki randomowego pryszczatego nastolatka już mnie nie dotykają

19.08.2025 15:07
Megera_
Megera_
160

ale Biedronki tak mają standardowo, że u nich coś znajdzie się nieświeżego, przygnitego (zwłaszcza na przecenach)

LOL, no a niby z czego innego te przeceny miałyby wynikać? Bo jaśnie pan wejdzie i zechce sobie kupić owocki, i z tego tytułu ma obniżkę ceny? xD Człowieku, obudź się i dorośnij.

19.08.2025 15:00
Megera_
Megera_
160

Prestiż. To się nazywa prestiż. :)

Swoją drogą ja bym się tak nie szczyciła, że kupiłam mięso ze świnki albo jagniątka czy whatever, NIE ze sklepu tylko od "rolnika". Co mi z tego, że świnka czy jagniątko było szczęśliwe za życia - już nie ma życia, a ja mogę mieć pasożyty po spożyciu. Co się wtedy mówi, "deal with it"? :/

19.08.2025 12:24
Megera_
Megera_
160

Drack
ale ja nie mówię, że warzywa z giełdy nie są od prawdziwego rolnika :D
Chodziło mi bardziej o to zesranie, że jak towar ma być dobrej jakości, to trzeba certyfikatu że sprzedawca "tymi rencyma" zbierał cebulę/ziemniaki/winogrona/mirabelki itd. a w międzyczasie jeszcze zarżnął świnię i zbierał jajka od kur co sobie tak tylko chodziły. Nie czaję tego poziomu odklejenia.
Ale jak są jakieś namiary na siostrę, to dawaj priv ;) Co prawda ja już regionalnie nie uraczę, ale naprawdę chętnie będę namawiała rodzinę, by w miarę możliwości sprawdzali towary i jeśli gdzieś tam będzie "siostra Drackuli" na metce to będę naciskać, żeby kupowali :P

19.08.2025 09:50
Megera_
Megera_
160

Fett
no nie twierdzę, że WSZYSTKIE warzywniaki są prawilne ;)
Tak tylko wspomniałam, że akurat mam to szczęście że mam pod domem warzywniaczka, który nie przycina. Prawdopodobnie jest trochę drożej, ale wolę dopłacić te 2-3zł i mieć np bielutkie, świeże pieczarki zamiast zwiędniętych farfoclów z konkurencyjnego sklepu obok (sieciówka).

A jakie ogóry kiszone pyszne! Zapraszam :D

19.08.2025 09:32
Megera_
Megera_
160

elathir
no kaman, jesteś sensowny facet, serio uwierzyłeś w byle jakim warzywniaku, że "te pomidory to dzisiaj raniutko zbierane (prawie) moją ręką"?
Mam fajnego warzywniaka tuż pod domem, często tam bywam, ale raz pani właścicielka się wysypała (chyba niechcący) - bo sama przyznała, że te warzywa to nie od szczęśliwego rolnika, tylko z tzw. giełdy po prostu - gdzie zaopatruje się większość przedsiębiorców i myk polega na tym, żeby kupić taki towar (świeży, ładny) by potem móc to odsprzedać ludziom na osiedlach czy w dyskontach. To jest aż tak banalne.
Tymczasem "szlachta" dostaje dysmózgowia, bo im się wydaje, że jak kupią paprykę w warzywniaku, to będzie to zdecydowanie lepsza papryka niż ta z biedry np. Prawdopodobnie obie papryki pochodzą z tego samego źródła.

To samo (po części) dotyczy mięsa. Trochę inna sprawa jest z jajkami. Ale największy przekręt to ustanowili mleczarze na zwykłym prostym mleku :) Do dziś nie mogę się zebrać z wrażenia, że ludzie nadal uważają i się na to nabierają, że mleko też ma jakąś "hierarchię".

19.08.2025 08:40
Megera_
😂
1
odpowiedz
5 odpowiedzi
Megera_
160

Piękny festiwal szlachty się tutaj tworzy xD

Co już zostało napisane:
- jak kupujesz w dyskontach, to jesteś biedak i plebs, przecież tam się kupuje co najwyżej dla psów
- jak mięso, to tylko z własnego świniobicia (ciul, że nieprzebadane nawet, ale przecież świnka na pewno była zdrowa i szczęśliwa)
- sera to w Polsce nie ma, trzeba być emigrantem żeby wiedzieć, co znaczy prawdziwy ser
- najważniejsze jest to, gdzie jest najlepsza promocja na wódkę.

A teraz, panowie, przyznajcie, że zapasy żywieniowe to wam robią konkubiny albo matki :P Wy jesteście od tego, by w kąkuterku wypisywać swoje mądrości. Poziom odrealnienia level hard.

15.08.2025 01:18
Megera_
😃
Megera_
160

michałku, musisz wybaczyć odmowę, jutro wyjeżdżam
ale czyim ślubie, swoim kolejnym?!
tylko mi nie spal Sosnowca :<

15.08.2025 00:07
Megera_
odpowiedz
Megera_
160

Kwisatz
no ja też nie wiem, co tam się wydarzyło. Media pieją o wybuchu, wg lokalsów to było "srogie dupnięcie", fakty są takie, że człowiek stracił życie - i tylko to jest na ten moment pewne. Wszyscy podejrzewali gaz, ale straż pożarna ponoć stanowczo dementuje. Media podłapały "był pożar", tymczasem wygląda na to że pożar może i był, ale raczej taki z gatunku "przypaliłem garnek i się firanka zajęła".

Przez dzień usłyszałam już tyle teorii, że wymiękam.
Najbardziej mi się jednak podoba stwierdzenie "ewakuowano 14 osób" (powielane na wielu portalach) - brzmi, jakby doszło do jakieś akcji zorganizowanej, tymczasem prawda jest taka, że większość tych ludzi po prostu sama wyszła z mieszkań, jak usłyszeli "dupnięcie", i koczowali pod blokiem jeszcze zanim na miejsce dotarły służby ratunkowe.
Ponoć były też spore problemy ze zidentyfikowaniem ofiary - dziwne, pół dzielnicy już wczoraj wiedziało, o kogo chodzi. I jeszcze te creepy newsy (również powielane bezmyślnie) na wielu portalach - "ofiarą jest 50letni mężczyzna", a inny portal donosi, że jednak 67 (osobiście skłaniam się ku drugiej opcji, bo regularnie tego człowieka widywałam na ulicy, chociaż jestem totalnie beznadziejna w "ocenianie wieku po wyglądzie" i tu mogę się mylić).
Kolejna zagadka - co mogło spowodować wybuch w mieszkaniu, jeśli nie gaz? Już też dzisiaj usłyszałam historię, że "ten pan amunicję kolekcjonował" - czyli co, odbezpieczył sobie granat przed twarzą? No istnieje jakieś takie prawdopodobieństwo. Mniej więcej takie, jak to, że ziemia jest płaska.
(ale jeśli się mylę, i sekcja zwłok poda przyczynę śmierci, i to będzie to - to obiecuję, że możecie się ze mnie śmiać i nie będę się gniewać ;) )

Kwisatz (again)
wysyłanie pierdyliarda służb to jasne, że nie są żarty. Ale mam taką domorosłą teorię, że po tych wszystkich doniesieniach z przeciągu zaledwie paru miesięcy, służby też już są wyczulone i wolą się spionizować (na zasadzie "Wojtek, jest gównozgłoszenie, ale weź tam podjedź bo ludzie znowu będą pieprzyć..."), niż właśnie ryzykowanie "utratą dobrego imienia i zaufania publicznego w społeczeństwie".

Loon
no, to by było :D Ale to nie wiem, moje wątki musiałby wówczas zakładać mój pies, żeby uwiarygodnić sytuację ;)

14.08.2025 10:28
Megera_
1
odpowiedz
Megera_
160

Sytuacja świeża.
(będę bazować na jednym przykładzie, świeżym, który widziałam naocznie live - a o którym wiem już, że w mediach został grubo przesadzony).

Wczoraj, późnym wieczorem (ok 22.10?) usłyszałam wyjące syreny pojazdów uprzywilejowanych. Dzień jak co dzień. Z ciekawości wyjrzałam, co to się dzieje - pogotowie i tuż na zderzaku policja. Przestały wyć i parkują w mojej najbliższej okolicy. Zanim panowie funkcjonariusze wysiedli z aut, na horyzoncie już kolejne syreny - dwa wozy strażackie. W to samo miejsce. Te niepokojące dźwięki roznosiły się nagminnie i ze zbyt dużą częstotliwością, więc kiedy z balkonu zobaczyłam 5 jednostek pożarnych i 3 jednostki policyjne, stwierdziłam że umrę z ciekawości, albo umrę próbując - i "wyprowadziłam psa na spacer".

Z relacji gapiów wynikało, że chyba wybuchł gaz, w mieszkaniu takiego pana, co i tak ma prąd i gaz odcięty, a poza tym to lubi sobie "chluśnąć".
- może butla?
- gdzie tam, panie, jakby butla wybuchła, to by rozsadziło szyby w oknach co najmniej!
- no to może ktoś świrował przy zaworze i się zatliło...
Anyway, Sosnowiec nie wybuchł. Nic się nie spaliło, nikogo nie ewakuowano.

ALE DZISIAJ RANO
dostaję telefony od rodziny "żyjesz? łomatkobosko, przecież tam była EKSPLOZJA, jedna ofiara śmiertelna, ale powiedz, czy czujesz się bezpieczna?" "tak ciociu, dupa mi się jeszcze nie pali..."
Małżonek ochoczo wkleja jakieś linki z rozmaitych portali typu "całe osiedle nie spało - relacjonuje przerażona mieszkanka"
W-T-F?!
Ja rozumiem, że sensacja była - widzieć naraz tyle migających niebieskich światełek - ale uznajmy, że to była sensacja lokalna, a wręcz osiedlowa. Mieszkam dosłownie ze 150m od miejsca tej całej imby i tam naprawdę nic nie spłonęło, ani nawet nie było fajerwerków.
Nigdy nie zrozumiem, po co paparazzi robią jakąś sensację w momencie, kiedy zdarza się po prostu wypadek - owszem, czasem tragiczny finalnie - ale nie jest to żadna katastrofa. Czy paparazzi też podnieca ilość na niebiesko migających światełek?
No weźcie koledzy powiedzcie.

Sosnowiec przetrwał. Powiem więcej - tutejsi nawet nie zwrócili większej uwagi. :P I jestem pewna, że moja dzielnica w większości spokojnie spała.
Po prostu nie zgadza mi się bilans - nakręcanie sensacji, totalnie niezgodnej z faktami, tylko po to, by ludzie mówili. Chamskie żerowanie na emocjach. No ej, tak się nie robi (a prywatnie to ja się teraz stresuję, że cała moja rodzina jest zestresowana że umarłam w wyniku eksplozji której nie było). Ale w TV powiedzieli i w necie napisali. :|
Cedzak, albo sito. To jest rozwiązanie. Włożyć sobie na łeb, żeby te głupoty do mózgu nie spłynęły.

10.08.2025 21:52
Megera_
Megera_
160

Nie mogę się powstrzymać, na TVNie właśnie leci "Incepcja" (oglądam po raz 738284, bo to piękny film!)

Nie wiedzieć czemu myślę sobie o tym wątku jednocześnie. Moje wahadełko nie przestaje się kręcić;)

post wyedytowany przez Megera_ 2025-08-10 21:54:43
08.08.2025 12:02
Megera_
😁
Megera_
160

Banita
Nie wiem, co to znaczy doprawianie rogów na internetowym boku, ale fakt faktem, Goozys mi męskości nigdy nie pokazał :D

08.08.2025 11:47
Megera_
😂
Megera_
160

Ofc, że są normalni faceci, Goozys jest doskonałym przykładem :)

07.08.2025 08:59
Megera_
😂
Megera_
160

Najgorzej to jest mieć WŁASNE POGLĄDY :D
Przepraszam, Hydruś, że nie jestem uniwersalna :(

07.08.2025 08:55
Megera_
😃
Megera_
160

Nie świruj, przecież koledzy wyżej już udowodnili, że Jane to moje alterkonto, specjalnie założyłam wątek bo za mało mam atencji.

06.08.2025 22:29
Megera_
1
odpowiedz
2 odpowiedzi
Megera_
160

Ja to bym się chciała po prostu dowiedzieć, gdzie mogę robić zakupy, żeby nie było wstydu.
POMUSZCIE.

Normalnie to często robiłam w Lidlu, bo blisko i asortyment pasował, ale się dowiedziałam że w ten sposób jestem zdradziecką mordą niemiecką.
Biedronka stoi nieopodal, i trochę próbowałam, ale tam ciągle szły imby o jakieś świeżaki, pierwotniaki, dzikie węże - ujadanie bombelków mnie dość skutecznie zniechęciło.
Znam jeszcze Aldi i Netto, ale tam to chodzą chyba tylko biedaki co sobie kupują piwerko za 2,39.

Ja bym się chciała dowiedzieć, gdzie zakupy robi burżuazja. Żebym wiedziała, czego nigdy nie osiągnę :)

06.08.2025 18:32
Megera_
😂
Megera_
160

claudi
nie w GTA SA, tylko V, ale ogólnie wszystko się zgadza - no gramy sobie czasem, śmigam autami, zbierałam jakieś rzeczy do statku UFO a jak nam było mało rozrywki, to mówiłam mężowi żeby odpalił mapę i pożądane były tylko dwie miejscówki - albo jedziemy na prostytutki, albo do parku z psami :P
Ale to "hot coffee" musiałam sobie wyguglać i powiem, że zachęciłeś xD

Nie wiem co jest gorsze, adam wypominajacy mi że nie gram w gry (chociaż gram - co prawda z doskoku, nieczęsto, raczej jakieś zabawne p'n'c) czy hydro wypominający mi, że nie widzę różnicy między integrą a rtxem - no nie widzę, bo gry to nie jest moje życie - czy to znaczy, że już mam wypieprzać w podskokach?

06.08.2025 10:59
Megera_
odpowiedz
Megera_
160

To Goozys na dodatek była kobietą? oO

04.08.2025 13:28
Megera_
Megera_
160

Grave
to serio ciekawe, co piszesz - niestety nie mam czasu teraz polurkować (bo, żeby było śmieszniej, jadę ze swoim psem do weta :D) ale wg którejś tam uchwały/ustawy, jako grupa zawodowa nie mamy prawa wręcz wykonywać żadnej usługi za friko (choćby to było np. wypisanie recepty, poważnie!). Jest usługa = jest koszt = ma być opłacone. Może wieczorem znajdę odpowiednie paragrafy, to chętnie się podzielę bo naprawdę jestem ciekawa, co na to prawnik. :)
Bezwzględnie wszędzie (jeśli chodzi o praktyki prywatne) jest zasada "wchodzi pacjent do lekarza, to od razu płaci za wizytę" - za samo trzaśnięcie drzwiami. Nie ja to wymyśliłam, jakoś szczególnie tego nie bronię, po prostu tak jest. ;)

04.08.2025 11:57
Megera_
1
Megera_
160

Już pomagam:
pani Monika R. straciła psa (w sytuacji nagłej i poważnej, wiążącej się z dużym ryzykiem) i z jakiegoś powodu postanowiła publicznie wyrzygać swoje żale, najpierw się zasłaniała, że nikt nie uszanował jej żałoby po stracie psiecka bo dostała rachunek, a tam zostało dehumanizująco opisane, że np. jej psiecko zostało sprowadzone do kosztów usług (pilna interwencja chirurgiczna) i materiałów (igły, strzykawki, takie takie).
Teraz jednak sama się zgruzowała, bo poniekąd sama przyznała, że została ograbiona na tysiunpincet złotych i ona nie wie, za co tyle (załóżmy, że jej nie stać :D). Rachunku nie uznaje, no bo to jest bezczelne. I na dodatek nikt jej nie powiedział, że poważne usługi weterynaryjne też muszą kosztować. Skandal.

Z doświadczenia, nie ma czegoś takiego, jak sztywna kwota. Zwierzę to nie jest Golficzek czy inna beemka, żeby od razu powiedzieć "pięć dych". Chirurgia weterynaryjna to nie jest wymiana klocków hamulcowych, pracujemy z żywym organizmem, wiele spraw może się wykrzaczyć po drodze - dlatego zwykle (a na pewno wszędzie w placówkach, które znam) nie podajemy sztywnego kosztorysu, tylko widełki. Klient się zgadza albo nie.
Opłatę za "przyjęcie do kliniki", czyli za tak zwane "trzaśnięcie drzwiami", każdy z nas wetów ma prawo ustanawiać sobie wg własnego widzimisię. Czasem to będzie 30zł, a czasem 150. Do klienta należy, czy się na to zgadza. Są sytuacje nagłe/krytyczne, gdzie nie ma czasu na zastanawianie się tylko uderzyć tam, gdzie najbliżej/najlepiej - ale czy w takim razie klient nie powinien domyślać się, że koszta mogą być różne? Tak sam od siebie? Zresztą o czym my tutaj w ogóle dyskutujemy, nie chodziło o panią Zosię, co ma dwa tysiące emerytury co miesiąc, tylko o panią Monikę R, która z pewnością wydaje 5x więcej na comiesięczne zabiegi beauty. Ale tego też mnie już życie nauczyło, że najbardziej na rachunkach żydują ci, co są bogaci.

04.08.2025 11:27
Megera_
Megera_
160

Loon
tak naprawdę to nigdy nie sprawdzałam, co "oni mogą" - (bez złośliwości) ty pewnie wiesz więcej z uwagi na swoje wykształcenie :) "krajowa izba" brzmi poważnie po prostu, to nie działa jak "straszak"? ;) Na mnie by podziałało!
(o myśliwych to nawet nie zaczynam, znam sprawy oddolnie i widzę co się dzieje... jednak to nie jest moment, ani nawet miejsce żeby sobie o tym luźno dyskutować - puff, zasłona milczenia, chociaż mrugam do ciebie porozumiewawczo)
Z moją choleryczną naturą, to osobiście nie pisałabym upomnień i listów otwartych (bo to się zaczyna robić cringe) tylko hopla, pozew cywilny o zniesławienie, i w takich warunkach sobie rozmawiajmy. Podobnie sprawa wygląda na opiniach gugla, pod praktycznie każdą wizytówką placówki - zawsze znajdzie się ktoś, kto się zesra i da tylko jednom gwiazdkem :( i niektóre placówki próbują to jakoś naprawiać, koordynować, tłumaczyć się - zawsze mnie wtedy bierze zdziwko, że taka jest atencja nad głupim Zdziśkiem, co wysrał z siebie gównouwagi totalnie nie mając wiedzy i kompetencji, a cały zespół próbuje tłumaczyć i przekonywać. Jak dla mnie to "gadaj z dupą, to cię osra", w dupie mam kwestie wizerunkowe i nie będę się płaszczyć kosztem swoich nerwów.

Bukary
ja ogólnie nie narzekam, bo zazwyczaj się nie użeram z głupkami, mam ten przywilej, że do mnie w większości trafiają ludzie po konkretne porady, często z polecenia. Ale rozumiem i znam inne historie, moich koleżanek i kolegów po fachu - często są traktowni gorzej (tzn. bardziej rygorystycznie, roszczeniowo) niż byle panienka co robi paznokcie, serio.

04.08.2025 09:48
Megera_
😂
odpowiedz
3 odpowiedzi
Megera_
160

Temat stary, więc pewnie #nikogo, ale tak z zawodowego obowiązku... ;)

Orientował się ktoś, jak przebiegła ta afera? Źle piszę, "przebiegła". Ona nadal się toczy, a właściwie to eskaluje :D
Krajowa Izba Lekarsko-Weterynaryjna, na skutek działań oddolnych, wydała oświadczenie. Czy pani Monika się nim przejęła? A skąd! Postanowiła, że pójdzie głębiej :D
https://www.plotek.pl/plotek/7,111487,32149332,richardson-po-ostatniej-aferze-znow-wbija-kij-w-mrowisko-teraz.html
W skrócie - została publicznie upomniana, że gwiazdorzy. Jednak jak widać dla ludzi bez pokory i wstydu to jest nic, bo pani Monika jasno reaguje - Natomiast wy, Wysoka Izbo Lekarsko-Weterynaryjna, zamiast pastwić się nade mną i moją żałobą, przyjrzyjcie się proszę ponownie nielegalnej Uchwale nr 116/2008/IV KRLW z 12. grudnia 2018 roku, która sprytnie używana jest przez kliniki i gabinety weterynaryjne do utajniania cenników usług
Także to by było na tyle, jeśli chodzi o próby obrony (jak to zostało tutaj napisane) "nie chodzi o pieniądze, tylko o semantykę". Pani Monika sama się zaorała (dość nieświadomie jak widać), jasno pokazując, że chodzi jej po po prostu o te tysiuncpincet, a "pastwienie nad żałobą" jest tylko zasłoną dymną pod publiczkę.
(gdyby ktoś pytał, mamy obowiązek ujawniania cen, w każdej placówce weterynaryjnej na ścianie powinien wisieć cennik usług, a nawet jak nie wisi - wystarczy przecież po ludzku zapytać "ile to wszystko będzie kosztowało", a nie potem wylewać krokodyle łzy)

Na bieżąco, Krajowa Izba Lekarsko-Weterynaryjna wydała kolejne oświadczenie (xD)
https://vetpol.org.pl/list-otwarty-kilw-do-p-moniki-richardson
już lekko mniej zgodne i przyjazne. Czekamy na kolejną reakcję pani Moniki.
Środowisko gotuje się jeszcze bardziej, niż tydzień temu. Co ciekawe, od wybuchu afery klienci są bardziej skorzy do robienia imby/wykazywania postawy roszczeniowej, w każdym jednym gabinecie, widzę to prawie codziennie. Widocznie tak miało być, pani Monika jest teraz przywódczynią i duchem uciśniętego narodu :D

Z przykrością muszę stwierdzić, że chyba muszę oddać swoją koronę "drama queen" i to walkowerem.

02.08.2025 17:25
Megera_
Megera_
160

Co ty fanzolisz, Tribunal, jakie moje simpy, przecież tu nie ma nikogo kto by mnie nawet odrobinę lubił :) Mówią to statystyki :D
I z całej tej Gooz-a-fery wyciągam tylko jeden wniosek - rok temu bardzo przeżywałam "śmierć" internetowego frienda, a nawet jak się okazało, że żadna śmierć nie nastąpiła, to i tak przeżywałam, bo reakcja niedoszłego nieboszczyka była dość dziwna. Właściwie to powinnam być Goozysowi wdzięczna, bo w ostateczności to on mnie oduczył przejmowania się jakimiś randomami z neta. Ta 3dniowa afera tylko mnie utwierdziła w przekonaniu.
W całym tym chorym wątku oburzyłam się właściwie tylko raz, na Adama właśnie, że odpala sobie tematy z dupy i tak mu akurat pasuje, widocznie "zapomniał wół, jak cielęciem był". Serdeczne dzięki.

02.08.2025 15:39
Megera_
Megera_
160

Tribunal, bystrzaku, może też pora zmienić "patrzałki" bo czegoś się ewidentnie nie dopatrzyłeś. Spojrzałam sobie na te linijki no i czy patrzę od przodu, czy od tyłu, to Adam po prostu chciał malkontencko wyrzygać swoją żółć za ten okropny cringe, który uprawiam od lat. Nieważne wobec kogo. Najgorzej jest po prostu jak ktoś się lubi! Więc wplątał swoje zniesmaczenie w temat, który akurat "krindżowej" sprawy z Drackulą nie dotyczył, ale no przecież tam byłam, więc warto było pokąsać, bo to zobaczyłam i odebrałam całe to passive aggressive, nie pierwszy raz zresztą.
Ale co ja tam mogę wiedzieć, jestem tylko głupią Megierą, a Adam ma za sobą pół armii golowych orków.

02.08.2025 15:07
Megera_
Megera_
160

Nie z córką, gamoniu, tylko przecież wyraźnie napisałam, że wplątał inny wątek, zupełnie z dupy, nagle mi wypominając krindżowe dyskusje z Drackulą. Co to miało w ogóle do rzeczy? Poza tym żeby zasiać ferment?

02.08.2025 15:00
Megera_
Megera_
160

Tribunal, tobie parę postów umknęło chyba? Może spytajmy Loona, czy swoją ironią nie zamierzał mnie naprostować (ale nawet śmiesznie było, przyznaję), albo Adama, czy nie chciał mi dojebać wplątując w wątek zupełnie inny temat, który bardzo go mierzi widocznie, a odezwał się chyba tylko dlatego, że akurat byłam "online"? Sorry, ale na pasywną agresję jestem przeczulona.
Oczywiście, wiem, co odpowiesz - że jestem drama queen i attention whore. Ale po tyyylu latach na forum, jak "wypomniał" mi Banita, nie będzie to dla mnie zaskoczeniem. I na tym chyba poprzestanę, bo za chwilę zacznę pieprzyć jak Goozys, który w swoim "oryginalnym" jedynym wpisie doszedł do wniosku, że to jest szambo i wszyscy jesteśmy popierdoleni. Bez wyjątków!

Wierszyki Wolfa to jest mały pikuś.

EDIT
Dokładnie, tak jak pisałam... :) Zero zaskoczenia.

post wyedytowany przez Megera_ 2025-08-02 15:03:19
02.08.2025 13:48
Megera_
Megera_
160

No może poniekąd racja. Z pewnością nie mam dystansu do całej tej imby, bo mnie to personalnie dotknęło i tylko ja wiem, co podżyłam rok temu tak naprawdę. Nie żalę się i nie oczekuję słów pocieszenia, ale napieprzanie we mnie że byłam głupia, bo nie zwietrzyłam zawczasu, jest po prostu dość.. okrutne. Chociaż w sumie też nie mam prawa winić, bo przecież forum nie wiedziało, że cokolwiek się wydarzyło (poza kilkoma osobami, które jako tako zostały naświetlone). Może trzeba było rok temu napisać wątek-nekrolog, zaraz po tym jak otrzymałam tę przejebaną wiadomość.. to inaczej by się sprawy potoczyły. Uznałam jednak, że to nie był moment na nagłaśnianie (tym bardziej, że wszystko okazało się fejkiem).
Z perspektywy tego, co widzę teraz - no może i słuszne jest wytykanie mi, że byłam naiwniaczką, że nie mam dystansu, jeszcze brakuje porady "get a life". Tylko że ja już to wszystko wiem, bo ja to sama z sobą przerabiałam rok temu. To chyba nie jest straszny grzech, komuś zaufać (a potem się zawieść)? Trzeba mi to przypominać, myślisz?

02.08.2025 13:11
Megera_
Megera_
160

A podasz przykłady tego wkręcania i trollingu? Bo średnio sobie przypominam.
Przecież za to też dostaję baty, że jestem taka turbopoważna.

Chyba że chodzi o to, że potrafię się odszczeknąć, albo być nieprzyjemna, jeśli ktoś mi czymś podpadnie - to owszem, takie praktyki uprawiałam często. Jak większość tutaj zresztą.
Nie przypominam sobie jednak, bym celowo trollowała albo cisnęła komuś "za niewinność".

post wyedytowany przez Megera_ 2025-08-02 13:19:57
01.08.2025 23:40
Megera_
Megera_
160

Ech, litości już.

01.08.2025 20:08
Megera_
😐
Megera_
160

JPRDL!!
Rozumiem, że macie bekę, ale jak sobie wspomnęoje priv historie to nie pozostaje nic innego, jak dzwonić do Choroszczy, czy mnie wezmą na leczenie zamknięte .

01.08.2025 00:33
Megera_
Megera_
160

Qverty
nie pyskuj, tylko wskakuj do kennela.

01.08.2025 00:13
Megera_
Megera_
160

Z tego co się dowiedziałam, kabaretki rozsyłałam już wszystkim, więc może dajcie spokój freakowi :)

01.08.2025 00:06
Megera_
Megera_
160

No i przypał, spisek został odkryty!

Oczywiście, że mój konkubent Goozys wjedzie cały na biało, bo my to wszystko sfingowaliśmy 10 lat temu! Wszak czego się nie robi dla atencji.
A potem na waszych oczach będziemy się... bardzo mocno przytulać!

Potem napiszemy o tym milion książek i nagramy film, i będziemy się wam śmiać w twarz, że daliście się zrobić jak małe dzieci.

Mój bosze..
napisać coś szczerze i uczciwie, a potem się użerać z koncepcjami, analizą i bajkami - to mogłam tylko głupia ja zrobić.

31.07.2025 23:51
Megera_
Megera_
160

Wolf
jakie moje szczęście? Ja jestem zszokowana. To nie jest miłe uczucie.

Loon
oj już przestań, wiemy że próbowałeś być gwiazdą tej imprezy ze swoimi ironicznymi komentarzami. Nikt się z niczego nie cieszy (chyba), plucie? wyszło całe gradobicie, nie mam narzędzi by sprawdzić, czy słuszne
ale teraz to już wstyd przyznać, że się wkręciło, nie? lepiej powiedzieć, że fascynują cię irracjonalne historie

31.07.2025 23:19
Megera_
Megera_
160

Banit
(wiem że przekręcam nickname, robię to specjalnie, ale tak z sympatii - pewnie znowu ktoś się zesra że to jest krindżowe :P)
nic ci nie pojechałam :) nie miało to tak zabrzmieć. Jeśli jesteś tym Banitą, o którym myślę... to wiem, że się znasz. Zresztą, co napisałeś w tym wątku, to jakiś szczaw by sobie tego z głowy nie wymyślił. Także peace and love, chociaż dla ciebie to jestem pewnie jakąś gówniarą mimo wszystko ;)
Bez przesady, GOL to nie jest obóz koncentracyjny, żeby ludzi segregować. Ale czasem mam takie wrażenie, szczególnie patrząc na to, co tu się dzieje i jakie reakcje są "pożądane", że to się robi... dzicz.

31.07.2025 22:56
Megera_
Megera_
160

Wolfi
nie no, jaja sobie robisz. Prawda? PRAWDA?! ;D
Odpaliłam linka i o kurka, zgadza się. Ja to zdjęcie już skądś znam... ;P

Nie pozostaje nic innego jak liczyć na "powrót króla" (tej imprezy przynajmniej)

31.07.2025 22:36
Megera_
😉
Megera_
160

Banit
co do ciebie to jestem pewna, że znasz lore bardzo długo - może zrób listę, kogo należy szanować a kogo nie, i miejmy to rozstrzygnięte

31.07.2025 22:13
Megera_
1
Megera_
160

Tribunal, a ty serio masz jakąś satysfakcję po tym, jak komuś pojedziesz?

Nie wiem, kim jesteś, średnio mnie to obchodzi, widać jednak wyraźnie że nie jesteś tutaj od wczoraj. To jest jakiś kryzys wieku średniego? Tak się dopieprzać do wszystkich? Bo to się zaczyna robić masowe (a powoli to już randomowe). Lepiej ci od tego? Psychoterapeuta nie powiedział jeszcze, że przenoszenie agresji to nie jest najlepsza metoda radzenia sobie z problemami?

31.07.2025 21:53
Megera_
Megera_
160

jaka matematyka :D to co, robimy już transparenty "Goozys na premiera"? :)

Jestem prawie przekonana, że Goozys to widzi i czyta. ;) Teraz pewnie jest ostro wkurzony, ale pewnie po chwili do niego dotrze, jakim się zrobił animatorem rozrywki i że GOL nie umiera.

31.07.2025 21:13
Megera_
Megera_
160

O urwał nać, więc o to wam chodzi!
Dostajecie wścieklizny, jak się okazuje, że jacyś tam ludzie się lubią albo (o zgrozo) okazują sobie tę sympatię BEZWSTYDNIE NA FORUM PUBLICZNYM?!
No to już wiem, czemu i ja, i Goozys, i biedny Drackula jesteśmy tak bardzo niepożądani. Bo mieliśmy czelność okazać sobie sympatię albo poheheszkować, tak? No kto to słyszał, lubić się na forum internetowym? Fuj, paskudne.
Tu ma być KREW I ZŁO. Sorka, zapomniałam.

To może od razu napiszę listę, kogo lubię, żebyście wiedzieli nad kim się pastwić?

31.07.2025 20:44
Megera_
Megera_
160

Och przepraszam, Tribunal, zupełnie zapomniałam (bo jestem tu stara więc już trochę demencja się włącza) że w GOLowym savoir vivre to w dobrym tonie jest napieprzać się po pyskach i gryźć sobie łydki. +10, jeśli ktoś to zrobi w "wysublimowany" sposób, uderzając w tony ironiczno-sarkastyczno-prześmiewcze. Nieważne co się mówi, ważne żeby była beka i żeby komuś w pięty poszło! Masz rację.

31.07.2025 20:28
Megera_
Megera_
160

Amadeoosh
z jednej strony dziękuję, z drugiej strony - błagam, nie podkładaj się, za chwilę zostaniesz nazwany białorycerzykiem. Same old, same old.
Chciałabym tylko przypomnieć, że NIE JA zaczynałam temat Goozysa, nigdy nie chciałam tego robić publicznie, ale teraz wychodzi na to (ponieważ okazałam fakty nieznane publicznie) że jesteśmy do grobowej deski połączeni świętym związkiem golowym. No i jak dla mnie nawet spoko, jak wspominałam wcześniej - ciągle mam ułamek siebie, który nie dowierza, że "mój Goozys" mógłby być aż taką szują, jakim go przedstawiacie.

Że Tribunal chętnie podłapuje wszelkie wątki "hejterskie", to nie dziwne, wystarczy poczytać sobie jego komentarze, ewidentnie ma grupę userów, wobec których musi sobie spuścić z krzyża.
Że Loon stara się być zabawny i momentami mu się to udaje (no, ta grafika to nawet podobna do mnie w sumie) tez no harm done.
Że Adam ma odwagę wypomnieć mi cringe... to jest akurat bardzo ciekawe, bo doskonale pamiętam, jak sam się łasił o atencję i jak pół forum mu kibicowało. Teraz nagle sam ustanawia standardy i jeszcze ma do tego ludzi. No trochę nieprzyzwoity przeskok.

No, to wyrzygałam swoje. Jak to ciągnąć dalej - nie widzę szans, chyba że na gołe klaty, po lekcjach. ;)

PS. Tylko nie wiem, czemu w to wszystko został wciągnięty Drackula, który w sumie nie napisał tu wiele istotnego. Tak po prostu dla zasady?

31.07.2025 18:14
Megera_
Megera_
160

Czyli jak np. wpadnę w depresję albo jakaś krzywda mi się stanie, i będę chciała się tym podzielić, to już nie ma szans na wyrazy troski i zrozumienia, tylko od razu zostanę pociągnięta jaka to byłam krindżowa i na dodatek lubiłam Goozysa? Ok, jakbym wpadła w depresję, to już będę pamiętać, że mnie się to zwyczajnie należało.

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl