Megera_

Megera_ ostatnie wypowiedzi na forum i w komentarzach

07.06.2026 11:15
Megera_
odpowiedz
Megera_
161

John
(chłopie, co się z tobą stało, kiedyś byłeś fajnym partnerem do rozmowy, teraz szambo wybija?!)

Wiele dyskusji przemilczam (bo nie warto się kopać z koniem), wiele razy gryzłam się w język tzn. palce.. ale najbardziej na świecie na tym forum nienawidzę, jak KTOŚ mi mówi, co JA myślę. Brawo, panie doktorze, wydał pan doskonałą diagnozę. Serio, John? Z takim podejściem nie mamy o czym rozmawiać, a wydawało mi się, że się jako tako szanujemy. Aż mi się trochę zrobiło przykro.

... ale dobra, propaganda propagandą, możemy sobie dyskutować o poziomie tzw. dziennikarstwa w różnych stacjach - bo bywa różnie, fakt - niemniej w TvRepublika widziałam i słyszałam po prostu kłamstwa. Podane w formie faktu (i te mierne dziennikarzyny jeszcze się ośmielały prychać i szydzić). Nie wiem, może jak kupię sobie zegarek NowRocky to mi lepiej będzie na duchu.
Punkt dla ciebie, ubodło mnie, że tak jak teraz piszesz, tak wczoraj to miałam przy rodzinnym obiedzie - tę samą butność, zuchwalstwo, by nie rzec mentalne zaparcie . Poparte argumentami "mnie się wydaje", albo "jeszcze zobaczysz". Śmiało, ciągnijcie to dalej, polska chwalebna prawico. Obyście nie skończyli z ręką w nocniku jak, nie przymierzając, Izrael.

07.06.2026 06:52
Megera_
1
odpowiedz
Megera_
161

madmec dziękuję, że zadbałeś o moje zdrowie psychiczne (bo jak rozumiem, teraz to ja jestem tą krzewicielką nienawiści...) - serio, bez szydery. Małżonek własny też zresztą mi powtarza "po co się denerwujesz, trzeba jednym uchem wpuszczać a drugim wypuszczać". Obaj macie rację, ale jakaś cząstka mnie nie ma zgody na te kłamstwa i manipulacje, i bardzo się denerwuję i kortyzol rozsadza głowę.
Zaraz za tym gniewem idzie bezsilność i bezradność, z czym bardzo ciężko mi się pogodzić, bo to rozsadza od środka choćby moją rodzinę, jak opisałam wyżej. Wiem, jak się powinnam zachować (tzn. z wyrozumiałością i tolerancją), ale kłamstwa przez gardło mi nie przechodzą. :/ Zdanie o społeczeństwie miałam nie najlepsze, jako takim, ale teraz zaczęło mnie dotykać, i to w ogóle nie jest fajne.

06.06.2026 21:27
Megera_
3
odpowiedz
8 odpowiedzi
Megera_
161

Dzień dobry wieczór,

ja się chciałam wypowiedzieć, bo ktoś tu ostatnio pisał o lobotomii...
... więc chcąc nie chcąc się takowej poddałam, spędzając dwa ostatnie dni (z musu) z Tvrepublika i wPolsce. Jestem na skraju załamania nerwowego, ale totalnie czuję tę telewizję wolnego słowa (imho raczej spowolnionego...)
Krótko streszczę, bo wy znacie chyba tylko urywki, spoty, rzeczy na bank wyrzucone z kontekstu. Tam jest grzanie od rana do nocy. Mnie osobiście niesamowicie bulwersuje taka forma przekazu (podobno bardzo rzetelnego) - ci "dziennikarze" sypią "sarkazmem", "ironią" na każdym głupim kroku - nawet streszczenie najważniejszych newsów odbywa się już z kolorytem i wykrzyknikami. Przy czym to nie jest żaden sarkazm i ironia, tylko zwykłe chamstwo, a ci "rzetelni dziennikarze" wywalają się praktycznie w każdym temacie, który próbują poruszyć, bo kompetencje i wiedzę mają niemal zerowe. Mocno skacze ciśnienie, jak się posłucha tych występów, gdzie jeden półdebil bije się z drugim, kto będzie bardziej żałosny... oh wait, rzetelny! Bo im się totalnie wydaje, że są wykształceni, elokwentni, oczytani.. groza, jakie oni wszyscy mają mniemanie o sobie.
Wszystko oczywiście przeplatane "prawicowymi" reklamami - oszalałam na punkcie zegarka szyldu NowRocky!
No ale do rzeczy, co tam było grane (grzane) i czego się dowiedziałam o świecie, z telewizji wolnego słowa - DER SAFE będzie nas wszystkich bardzo kosztować, Wałęsa to najgorszy człowiek, na dodatek będziemy zapewniać emerytury influencerom a emeryci zginą bo się kończą refundacje na leki, a w ogóle kiedyś to psy chipować można było za darmo, ale NAJGORZEJ bo Rafałek Czaskoski przywozi do zoo SIANO Z NIEMIEC.
Poważnie, można dostać pierdolca.
Ale wiecie, co jest najgorsze? Że od tego języka podzielenia, języka nienawiści i dzielenia na "wasze i nasze" można PRZESIĄKNĄĆ. Ja np po niecałych dwóch dobach tego prania mózgu już też miałam odruchy wręcz rasistowskie (ale to temat na inną opowieść).
Nie wiem, z czego wynika ten dysonans - czy ja z wiekiem mądrzeję, czy moja rodzinna starszyzna demencjonuje - każde rodzinne spotkanie to są tarcia. Coraz to gorsze. Bardzo się hamowałam, ale w ciągu tego rodzinnego wypadu i tak dwa razy trzasnęłam widelcem o talerz - następnym razem będzie, nie wiem, chyba trzaśnięcie drzwiami, bo tej sekty nie da się ogarnąć zdrowym zmysłem.

I jeśli ktoś mi powie, że polska tzw. prawica to jest jedyna słuszna partia, bo stanowią ją światli, uczciwi, wykształceni i mądrzy ludzie - wyśmieję od razu. To jest banda wrogo nastawionych odklejeńców.

02.06.2026 23:13
Megera_
odpowiedz
Megera_
161

pisz ale uznajmy, że piosenki o dniach tygodnia wcale nie muszą być głupie! :)

"Friday I'm in love" jako klasyk. Drugi klasyk "I don't like Mondays". "Tuesday" to też taki klasyk nowszej generacji. O sobotach i niedzielach też na pewno było sporo, tylko nie chce mi się myśleć ;) Chyba tylko czwartek został taki nikomu niepotrzebny. :(

EDIT
a dobra, o niedzieli mam klasyka też ;) Sunday, bloody sunday.

post wyedytowany przez Megera_ 2026-06-02 23:17:14
02.06.2026 23:01
Megera_
odpowiedz
Megera_
161

Fett Prawda, ale skoro już poruszyłeś Big cyca, to mnie się uruchamia cały mechanizm skojarzeń i nagle się odnajdujemy w grajdołku weselnym, gdzie szczerze mówiąc nic nie ma sensu (ale skądinąd wiem że znasz i pewnie dlatego się rozumiemy) ;)
I zupełnie przypadkiem w tym grajdole odnajduję zupełnie niezłą popową pozycję, ale tekst wydaje się jak siano (a chyba 20 lat próbuję się tam doszukać głębi...)
Kupiłem bukiet róż, lecz zjedzone dawno już
skąd mogłaś wiedzieć, że kwiatów się nie jeeee (ouuu yeee)

02.06.2026 22:04
Megera_
odpowiedz
Megera_
161

Fett Oo tos dał mocno.
Uwielbiam Grabaża, słucham prawie od zawsze, ale to o tym chlebie to ryje banię, pewnie właśnie akurat dlatego ta piosenka jest najbardziej popularna w rozgłośniach radiowych (choć jest ze sto bardziej sensownych i mądrzejszych)

post wyedytowany przez Megera_ 2026-06-02 22:04:53
31.05.2026 00:31
Megera_
1
odpowiedz
Megera_
161

M@co aleś się rozpisał! i wyzłośliwił, dziękuję :)

Odpowiadam teraz, bo (wstyd) dopiero dziś obejrzałam cover Zawiałow&Podsiadło, "Nikt tak pięknie nie mówił". Trochę mi się oczy spociły ;) Ogółem wszelkie interpretacje z MG uważam za nieźle udane, ale może się mylę ;)
Ciekawa uwaga co do Igora, ofc wiadomo że jest małą ściemniarą (xD), ale to tak samo chyba jak Piotr Kupicha ma w pustej szklance pomarańcze.. ;) Sam rozumiesz, chodzi o to by nie upaść zbyt mocno - imho Igor nadal się broni rewelacyjnym głosem, w przeciwienstwie do wyżej rzeczonego.
O krotkich kieckach nic nie napiszę, no bo kto takich nie lubi!! Głupku ;)

28.05.2026 11:38
Megera_
odpowiedz
Megera_
161

Malaga Tylko nie zapomnij wkleić foty po. Albo nawet przed ^____^

28.05.2026 10:58
Megera_
odpowiedz
Megera_
161

Malaga bardzo ładna diorama, ale wróćmy do tematu - co tam? wydziarałeś sobie coś nowego? ;)))

28.05.2026 10:32
Megera_
1
odpowiedz
Megera_
161

Lookash omg!!! tęskniłam <3

28.05.2026 10:26
Megera_
😊
odpowiedz
Megera_
161

OMG znowu, rozpinajmy ten oktagon! Jak nic będzie kolejne słowobicie (b vs Loon - nawet fajnie się składa, z tego samego rocznika jesteście chyba :) )

#bartek, ja też wolałam b jak był 30latkiem popylającym w trampkach i wciągającym kanapki z Subwaya (jedną nadal wiszę, pamiętam!) teraz to wszystko wygląda jak jakieś świadectwo, gdybyśmy wszyscy siedzieli w Sali Królestwa Świadków Jehowy.
#Loon, dawno już przestał być śmiesznym typem w arafatce sprzed 20 lat, w ogóle już się nie śmieję czytając posty, a nawet (o dziwo) darzę pewną sympatią, nawet jak mi jedzie po tyłku. Dorosłeś, Loon, i to jest piękne.

#życieoffline totalnie to robimy XD Chyba nigdy nie przestanie mnie bawić, jak ktoś przytacza ten "argument" pisząc posta na forum - no czaicie? Piszesz na forum internetowym tylko po to, by pokazać, że pisanie na forum internetowym nie ma sensu, i żeby ludzie się wstydzili (?) (albo weszli na drogę światła świadków Jehowy)
Nie ogarniam, ale serdecznike pozdrawiam.

28.05.2026 00:59
Megera_
odpowiedz
Megera_
161

WolfDale chyba zależy, jak się rozumie pojęcia "ostro" i "ambitnie", i oczywiście że o gustach się nie dyskutuje, ale jakiś poziom wypada trzymać..

28.05.2026 00:57
Megera_
odpowiedz
Megera_
161

M@co konkrety, ziom!
Co cię tak przeorało, że się brzydzisz?
No offence, po prostu rozmawiajmy :)

28.05.2026 00:00
Megera_
odpowiedz
Megera_
161
Wideo

mohenjodaro no w końcu ktoś sensowny do wymieniania opinii!
(zupełnie przypadkowo te opinie są zgodne z moimi :) )

Vito Bambino jest dość niepozorny, i przez to chyba trochę niedoceniany, a robi dobrą robotę:
https://www.youtube.com/watch?v=QBEfTXp8Ru4
ale who knows, może on woli być "tym drugim" i czasem trzymać się w cieniu Zalii, Sanah albo jakiegoś tam Fukaja.

27.05.2026 23:42
Megera_
😃
odpowiedz
Megera_
161

Wrzesień ty draniu! Podejrzewać mnie o baity?! MNIE?!
Nie moja wina, że nie poznałeś NIGDY NIKOGO (ale się nie dziwię :P ) - ustalmy, że nigdy nie chodziło o piosenki. :PPP (ale ja still low ju i w ramach dowodu zara chyba se włączę jakieś Mesuggah)

27.05.2026 23:26
Megera_
odpowiedz
Megera_
161

damianyk :O szok i niedowierzanie. serio!
Psychologia (również ta muzyczna, jak mniemam) działa w większości w stylu poglądów inżyniera Mamonia (którego być może nie kojarzysz z racji wieku ;P) - "Mnie się podobają melodie, które już raz słyszałem"
Kontynuując, kiedy pytam np. męża "a podoba ci się ta piosenka?" to on zwykle odpowiada "a skąd mam wiedzieć? pierwsze słyszę, nie wiem jeszcze"
Mówiąc więcej - wydawało mi się, że nigdy nie będę Organkowa, ale po 150 przesłuchaniu płonę jak Missisipi w ogniu. :)

27.05.2026 22:56
Megera_
odpowiedz
Megera_
161

Little Joe punkt, zapomniałam o "Watasze" - a w sumie ten wałek jest męski, mocny, dokładna definicja czym powinno być Męskie Granie (i chce się żyć) ;)
Nie mam pojęcia, jak się robi na tokarce, ale na pewno zgłębię temat bo brzmi mocno i po męsku! ;)

27.05.2026 22:46
Megera_
odpowiedz
Megera_
161

damianyk Przepraszam ;)
Chodziło mi chyba o to, że lepsze jest wrogiem dobrego... Tak jak tęsknisz za Darią Zawiałow, tak ja tęsknię za Krzyśkiem Zalewskim - ale kaman, nie ma co się spierać tylko próbować iść z duchem czasu. A może po pierdyliardowym przesłuchaniu ci "wejdzie"? :)

27.05.2026 21:19
Megera_
😊
1
odpowiedz
Megera_
161
Wideo

Prawdopodobnie koneserzy muzyki będą zniesmaczeni, ale uwielbiam tę imprezę od lat, jaki to jest pozytywny ładunek, super koncerty, dobra muzyka.

Rok do roku czekam, aż gdzieś tam wypuszczą "hymn".. no i teraz też się doczekałam, NARESZCIE :)
https://www.youtube.com/watch?v=zzpKrH1eb3g
Fajne, chwytliwe, no i jeszcze zjawiskowa i mega utalentowana Zalia.

A wy? Znacie, słuchacie, lubicie?
Ciekawam, co komu w duszy gra (z "hymnów" jednak, dla mnie, niepokonane będzie " I Ciebie też bardzo", ale "Początek" gryzie po piętach)

Idzie lato, wakacje.. chce się "ż" :)

27.05.2026 00:37
Megera_
😱
1
odpowiedz
Megera_
161

O boziu, Kwisatz, a jak ja kiedyś polegnę na tym polu i będę błagać o ojojanie w depresji, to też mnie tak skopiesz? Bo jak tak, to ja nie chcem..

Chillout, boy, ja wiem że *urwicy można dostać jak ktoś ci ciągle dosrywa, ale hey, it's only internet. Wychodzi na to że jestem jedyną osobą która cię lubi, to może posłuchasz dobrej rady ;) Nie spalaj się tak, to bez sensu.

27.05.2026 00:09
Megera_
1
odpowiedz
Megera_
161

FrankerZ
na pewno to martwi 12latków - że jakieś dorosłe baby wolą facetów, a nie ich xD

26.05.2026 23:39
Megera_
odpowiedz
Megera_
161

Loon
mhm, wykresy, i cytat z Mistrza i Małgorzaty, i comic sans w druku... trochę laudacja, ale trochę ciśnięcie beki, wszak autor jest rozrywkowy!

26.05.2026 22:42
Megera_
2
odpowiedz
Megera_
161

Panowie, żebyśmy się dobrze zrozumieli - ja wiem, kim jest Smuggler. Nie czuję żadnego sentymentu, ale również nie odmawiam WAM prawa do czucia tegoż.
Patrząc na te trzy kartki (no, teraz cztery) podeszłam w swojej opinii w kontekście takim prymitywno-literackim, po prostu drażni mnie ten styl (a raczej jego brak), ta dziwna maniera która kojarzy mi się z bardzo mocnym przerostem ego, etc etc.
Doskonale rozumiem, że Smuggler w pewnym środowisku jest postacią-legendą i ja absolutnie nie zamierzam mu odbierać... ale może tutaj właśnie wystarczyło postawić kropkę. Zamiast marnować wiele lasów na książkę, gdzie pincet stron jest po prostu marnowane na jakąś wiwisekcję.

Cały czas myślę (patrząc na cytaty opublikowane) że to wszystko dałoby się opisać jakoś lżej, zabawniej, mrugając okiem do czytelnika - tymczasem mam przed oczami obraz kijka w dupie, no sorry.

26.05.2026 22:17
Megera_
odpowiedz
Megera_
161

Racja

O, no i fajnie. Tylko czemu to brzmi jak tłumaczenie..? Człowiek z natury zabawny, artysta, który faktycznie sieje rozrywkę i porywa tłumy, nie ma raczej potrzeby usprawiedliwiania się. Helou, to jest tak, jakbyś tłumaczył komuś łopatologicznie jakiś dowcip - to od razu przestaje być zabawne/błyskotliwe/sensowne.
Im dłużej czytam ten wątek tym bardziej mi się odechciewa, co mnie obchodzi i jak moje życie wzbogacić może pisanie, jak to jakiś Smuggler się szarpał z jakimś Soulcatcherem na forum internetowym. Litości.
Ale bycie bucem i mówienie, że to "dla rozrywki", to już jest naprawdę poza skalą..

post wyedytowany przez Megera_ 2026-05-26 22:19:05
26.05.2026 21:41
Megera_
4
odpowiedz
9 odpowiedzi
Megera_
161

(uwaga, będę wałęsować :D )

Ciekawy temat, Loon, gratki.
Czytam pół dnia i obserwując wasze reakcje i wypowiedzi, to kilka myśli mi się urodziło.
Fundamentalne pytanie (na które nie znam odpowiedzi) - jaki jest sens pisania autobiografii, bądź pisania biografii in general? Czy to jest przejaw narcyzmu w stylu "postawię sobie pomnik trwalszy niż ze spiżu", czy próba pozostawienia po sobie faktycznego śladu mając świadomość, że jakieś grono osób szanowało i podziwiało? Ale jeśli tak, to któż ma ocenić, czy dana autobiografia jest warta uwagi, czy nie (innymi słowy kto się nadaje i kto sobie zasłużył)?
Piszę to z perspektywy osoby, która w swojej domowej biblioteczce ma całą półkę biografii/autobiografii, bo lubię kolekcjonować i czytać o osobach, które prywatnie szanuję bądź które mnie fascynowały/fascynują. Cóż, na tej półce autobiografia Smugglera na pewno nie stanie, ale rozumiem np. Loona, bo to jakiś powrót do korzeni i dziedzictwo kulturowe.
Nie powinno się oceniać książki po okładce, ale przecież widzimy okładkę i 3 strony więc daję sobie moralne prawo do ocenienia - fatalny styl pisarski. Jeśli wszystkie strony wyglądają jak te trzy zaprezentowane, to bardzo słabo - może na jakimś blogasku by się przyjęło, ale w formie rzeczywistej lektury to neeeh (nawet wspomniany Wojewódzki lepiej potrafił klecić zdania - wiem, bo czytałam).

PS. Tak myślę, że ja też mogłabym książkę napisać! Autobiografię swojego internetowego wcielenia. W końcu też jestem tu prawie od zarania dziejów (wtf z tym argumentem, to do czegoś więcej upoważnia? będą za to ordery czy coś?). Byłaby to książka z gatunku wspominek, "lekkie, do czytania przy obiedzie", ale byłyby też wątki kryminalne, erotyczne.. wszystkie! Jak dostanę tysiąc serduszek do tego posta to obiecuję, że napiszę! xD

24.05.2026 23:15
Megera_
😂
2
odpowiedz
Megera_
161

Czy możemy już przerwać tę karuzelę śmiechu? :)

Na jakich marszach, dzidzia, przecież ty nawet nie masz jajników i przyznaj się w końcu, czyim alterego jesteś.

Owszem, ciekawe, kto "doniósł". A może to byli zwykli sąsiedzi..? Tacy wiecie, prości, zwyczajni, co jak poczują smród, to wolą zadzwonić zamiast czekać na spłonięcie, who knows.
Do teraz myślałam, że "widoczne płomienie" jako czynnik sprawczy to miałam ostatnio na koncercie Metallici ;)

Grave
wypraszam sobie ;))) nigdy nie utożsamiałam się z kobietami tylko dlatego że "bo ta sama płeć", ale zawsze stroniłam i stronię przed głupcami. ;)

24.05.2026 21:12
Megera_
odpowiedz
Megera_
161

DexteR_66 fajny, ale pewnie gryzie, ma to w oczach :P

24.05.2026 20:39
Megera_
1
odpowiedz
Megera_
161

Irek22 czekaj, Manolito się dopiero uruchamia...

24.05.2026 19:44
Megera_
6
odpowiedz
Megera_
161

...także tego, jeśli wierzycie, że użytkownik Jane_od_Batmana to kobieta, to padnę trupem ze śmiechu. xD
Nie wiem, który to troll, ale na pewno mocny.

Jeśli dzwonienie na 112 albo wzywanie służb do (choćby nieuzasadnionych) wypadków ma być deklaracją politycznego wyboru - powodzenia, bo jesteś głupią pipą. Jeśli człowiek jest świadkiem zagrożenia, albo ma takie poczucie, że jest zagrożony (on, bliskie otoczenie) - to jest święte prawo, by dzwonić, i nie zastanawiać się, z którego ugrupowania się wyrasta.
Wiem, bo wielokrotnie wzywałam służby, wielokrotnie byłam świadkiem, jak ktoś wzywał, i też niestety kilka razy widziałam tragedie, a kilku udało się uniknąć, także imho lepiej zapobiegać, niż leczyć, ale co o tym może wiedzieć troll podszywający się za babę.

Taki obiekt, a wbili jak do zwykłego Kowalskiego
Faktycznie, najpierw powinni rozłożyć czerwony dywan, wszak podejrzenie pożaru zupełnie inaczej wygląda u Kowalskiego, a inaczej u mamusi Pana Doktora Habilitowanego Najświętszego.

21.05.2026 20:42
Megera_
4
odpowiedz
Megera_
161

mgr. Kuba ja po prostu uważam, że słabe jest krytykowanie z pozycji wypierdzianego fotela, eventów, które od lat jednoczą ludzi z podobnymi zainteresowaniami, pasjami - i to takich eventów które niczemu nie szkodzą i nikogo nie obrażają. No ulżyło ci jakoś, że sprowadziłes tysiące ludzi do futrzastych zboczeńców?  Samemu nawet nie wiedząc o czym się wypowiadasz?

21.05.2026 19:06
Megera_
2
odpowiedz
Megera_
161

Wiadomo, prawdziwi dojrzali mężczyźni siedzą na dupie przed kąkuterkiem, grają w gry zapijając harnasiami i z jakiegoś powodu wydaje im się, że ich zdanie na jakikolwiek temat jest opiniotwórcze xD
Good job, keep on trying.

19.05.2026 18:34
Megera_
3
odpowiedz
Megera_
161

Już tłumaczę!
Człowiek, co do zasady, uznawany jest jako istota społeczna, tworząca więzi i korelacje czy choćby się komunikująca. Nikt nie szkaluje za "bycie samemu", natomiast zachowania alienacyjne nie są uznawane za normę i, jak mówi statystyka, są to zachowania zaburzeniowe.

19.05.2026 13:49
Megera_
odpowiedz
Megera_
161

Ej to wcale nie było tak!

... dobra, trochę było, ale to nie oznacza że akurat TY powinieneś się z tego śmiać, dziadzie. :P

19.05.2026 12:02
Megera_
odpowiedz
4 odpowiedzi
Megera_
161

Ja tam nie wiem, jak ostatnio próbowałam zbudować normalna ludzka relacje, to forum się śmieje z tego do dziś, także ten. Wracam do piwnicy.

18.05.2026 23:01
Megera_
1
odpowiedz
Megera_
161

Totalnie.
Jak sobie drugie psie dziecko kupimy, to damy mu na imię Goozys. :P

18.05.2026 22:18
Megera_
3
odpowiedz
3 odpowiedzi
Megera_
161
Image

Vader.

Wygląda tak, bo (wskaż poprawną odpowiedź):
a) jest zmęczony jak koń po westernie
b) stara czyta losowe posty i pies umar z poziomu żenady
c) czochra się po plecach na świeżo skoszonej trawie.

17.05.2026 11:29
Megera_
odpowiedz
Megera_
161

Faktycznie, bardzo dobry wątek <thumbsup>

jak jadę na wesele to nie biegnę do DJ-a żeby puszczał moja muzykę. bo wiem że to nie będzie w dobrym tonie i to nie warunki do jej słuchania, bawię się jak każdy przy tym co mam
Sorry że się wtrącam między wódkę a zakąskę, ale argument z dupy, to wcale nie świadczy o byciu obytym w savoir vivre, raczej o tym, że się skrywa jakieś swoje guilty pleasure i słabość do przaśności

15.05.2026 22:41
Megera_
odpowiedz
Megera_
161

Nie kłam, cane corso to w większości pozytywne bydlęta :)

15.05.2026 19:48
Megera_
odpowiedz
Megera_
161

dafton
Nie rób dramy, Pietrus po prostu musiał po raz kolejny okazać, jak bardzo gardzi psami :) zdarza się.
A szkoda, bo twoje posty w tym temacie to aż miło czytać i w pełni się z nimi zgadzam. No ale jak ktoś nienawidzący psów może zrozumieć chihuahua.. ;)

15.05.2026 15:30
Megera_
2
odpowiedz
Megera_
161

Za polecanie komuś maltipoo powinna być jakaś kara.
To pseudorasa, która ma wymaxowane wszystkie wynaturzenia z ras pierwotnych, głównie odbijające się na ich behawiorze. Polecanie ich komuś bez doświadczenia to przepis na tragedię..

12.05.2026 11:36
Megera_
odpowiedz
Megera_
161

Malażka
rozumiem twój pojnt of wiu ;) ale powiedz mi bardziej, czy w najbliższej rodzinie (mówimy o rodzeństwie) raczej z natury postrzega się tak, że nikt nie jest "bankomatem"?
Tzn. nie wiem, jakie ludzie rodziny mają, ja jestem rozwydrzoną jedynaczką (uff i niczyją matką chrzestną), ale teoretycznie to mi się wydaje, że nie powinno myśleć się w kategoriach typu "wujek, tera będziesz ojciec chrzestny, DEJ NA QUADA" Innymi słowy, jeśli ma się rozbijać o sponsorowanie, to bzdurne jest proszenie tego samego wujka o bycie chrzestnym ojcem 5 razy, tylko dlatego, że wujek ma kasę - i kto jak kto ale rodzeństwo to chyba powinno wiedzieć :P

12.05.2026 07:36
Megera_
odpowiedz
Megera_
161

Ja wiem, że taka moda od paru (parunastu?) lat, że jak "komunia", to trzeba dać "od talerzyka" - niezmiernie mnie to dziwi. Prawdopodobnie dlatego, że jestem starym zgredem, do pierwszej komunii przystępowałam w latach 90 i przyjęcie komunijne odbywało się w domu, gdzie największym problemem było jak zmieścić 30 osób na 50m2 (dało się!) i czy bigosu dla wszystkich wystarczy. W dziwną stronę zmierza ten konsumpcjonizm. Choć komunia to akurat mały pikuś, ludzie ponoć urządzają podobnie grube imprezy jako "bociankowe" tudzież "rozwodowe".

Ale pocieszę niepocieszonych - na moim prywatnym ślubie/weselu, chrzestny mego męża przybył z pięcioosobową rodziną i do koperty włożył.. no nie powiem ile, ale nie starczyło na talerzyki :P (o motorze crossowym nie wspominając)
Czy coś się z tego powodu stało? Zupełnie nie, poza pewną dozą niegrzecznościowego niesmaku, każdy po latach ma to w dupie.

12.05.2026 07:23
Megera_
1
odpowiedz
Megera_
161

jedyna opcja odmowy tylko wtedy gdy już jesteś ojcem chrzestnym dla kogoś innego
Wait, what? :D Można być tylko raz chrzestnym rodzicem? Gdzie to takie zwyczaje panują? To jakaś polityka jednego dziecka zaczerpnięta z ustroju chińskiego? ;)

06.05.2026 12:43
Megera_
odpowiedz
Megera_
161

Qvertyś

po prawdzie to w dupie mam stansona, ale jestem ostatnio wybitnie przeczulona na różne formy hipokryzji, szczególnie takich na poziomie obsmarkanego 12latka.

06.05.2026 12:37
Megera_
odpowiedz
Megera_
161

Co tu się wydarza!
Niestety nie mogę zrobić popkornu, bo zaraz idę do pracy, ale błagam niech ktoś mi po 20.00 streści, kto wygrał w tym golowym oktagonie dopierdalania sobie po kostkach.

06.05.2026 12:22
Megera_
odpowiedz
Megera_
161

Banita
czyli z tobą jednak się da na argumenty :) Czemu nie napisałeś tego od razu, tylko musiałeś się kryć za głupią szyderą? ;) O gustach nie będę dyskutować, ale całkowicie zgadzam się z faktem, że publikowanie jakichkolwiek zdjęć bez wiedzy/zgody było co najmniej słabe. I ofc rozumiem twój punkt widzenia.

Tym bardziej jeszcze zastanawia mnie zdanie Qwertusia, który pije do szybkich bab i brzydkich samochodów (albo na odwrót), samemu mając (o ile mnie pamięć nie myli) szczycenie się, że "narzeczona ma mercedesa"..? (skoro już sobie tak wytykamy po latach).

Powtórzę - niech pierwszy rzuci kamieniem.

06.05.2026 11:14
Megera_
odpowiedz
Megera_
161

Blame me, bo też nie jestem święta (ale kto jest bez winy, niech pierwszy rzuci kamieniem)

Chłopaki, czy aby czasem nie przesadzacie? I to takie legendarne nickname'y.
Wy temu stansonowi zazdościcie, czy co? No połamał chłop wiosła i ruchał grube baby. 20 lat temu. Jaki jest powód, by te domniemane fakty nadal były wyciągane..?
Więksi jesteście od tych wioseł?

06.05.2026 00:44
Megera_
😁
odpowiedz
Megera_
161

HINT
już kiedyś wygenerowałeś mój obrazek, i był bardziej zgodny z pierwowzorem :) (nawet jeden user odezwał się do mnie wówczas "pacz, jak trafił!")
Też były okulary i lupa. Tylko nie za bardzo lubię kolor pomarańczowy.

06.05.2026 00:02
Megera_
odpowiedz
Megera_
161

Bezi
whoever! Zobaczymy który pierwszy wpadnie w meltdown.

Dexter
rozumiem duża wrażliwość. Ja wzięłam na chłodno, bo wyobraziłam sobie, że jakby nie przekonało to byłby w stanie opublikować inne mankamenty, imho gorsze niż braki w uzębieniu.

05.05.2026 23:44
Megera_
1
odpowiedz
Megera_
161

Pierwotnie to chciałam Gęstochowę, ale już nie przebiję..

05.05.2026 23:08
Megera_
1
odpowiedz
Megera_
161

I pyk, i wątek można zamykać. Zakładam że w tym momencie kilka osób ma atak PTSD.

05.05.2026 22:42
Megera_
😜
1
odpowiedz
Megera_
161

A czy krawaty wiąże i usuwa ciąże?

02.05.2026 07:22
Megera_
odpowiedz
Megera_
161

EG2009_120754240
Dziękuję, że zechciałeś się pochylić nad moimi wypocinami.
Aczkolwiek muszę wtrącić... Nie zamierzałam nikogo rozliczać, czy był czy nie był na pogrzebie - takie decyzje podejmuje się w swoim sumieniu, po prostu. Niemniej pogrzeb posła Litewki miał charakter państwowy - więc oczekiwałabym "nieco więcej" (może Manolito zechce wyjaśnić, na czym polega protokół dyplomatyczny :P)
Coś mi tutaj po prostu zgrzyta. Kiedy nawet mój mąż, który politykę ma głęboko w niepoważaniu, mówi "patrz, teraz wszyscy płaczą, a jeszcze tydzień wcześniej jak Litewka żył, to go mieli głęboko". Zgrzyta mi, że ludzie na co dzień brylujący przed kamerami, szczycący się, że są wcieleniem chrześcijańskich wartości i powtarzający z telewizorka, że tak należy żyć, gówno sobie robią z własnych słów. Albo co gorsza idą śladem Mateckiego, który zamiast pokornie przyklęknąć przy trumnie, zastanowić się nad sobą, wsłuchać się w homilię biskupa Ważnego (która notabene była piękna i przejmująca), publikuje zdjęcia Dziemianowicz-Bąk bo "się śmiała na pogrzebie". Litości.

Sosnowiec jeszcze nie ostygł. Nawet w głupim osiedlowym sklepie słychać "panie, ale się narobiło..". Jako lokalsi jesteśmy nadal poruszeni i wstrząśnięci. Większość próbuje tą tragedię jakoś zrozumieć i ogarnąć, choć zdarzają się posty pani Krysi na fejsbuczku w stylu "ludzie, on gówno robił, nikomu nie pomógł i żył z naszych podatków!!!11" (na szczęście szybko takie posty pań Kryś są wyjaśniane). Ogółem sporo shitu się przewija w mediach społecznościowych, a ja jestem mega zdziwiona, że podłe głąby są z siebie dumne i nic wstydu nie mają.
Jeśli jest jakiś sens w tej tragedii, to upatrywałabym go właśnie tu - żeby śmierć Litewki zmusiła do jakiejś głębszej refleksji, pokory, uczciwego powiedzenia "przepraszam". I niestety ale IMHO prawica zawiodła.

01.05.2026 17:28
Megera_
2
odpowiedz
Megera_
161

Hetriś
Idę o zakład, że nawet Lewandowski lubi sobie kiełbę opitolić, jak Ania nie widzi.
Aczkolwiek dobry grill już wyrasta poza kiełbę - grillować można prawie wszystko. Warzywa (pieczarki z grilla FTW), serki, a jaki ananas pyszny!
Ja robię dopiero w niedzielę:( ale już czuję ten zapacb kiszki ziemniaczanej, i tylko stare marudy co grilla dissuja, zabijają mi smaka.

01.05.2026 16:00
Megera_
5
odpowiedz
Megera_
161

Z grillem to jest trochę tak, jak z kibicowaniem polskiej reprezentacji w piłkę nożną. Niby cringe, ale każdy robi i lubi.

30.04.2026 09:49
Megera_
4
odpowiedz
Megera_
161

O tak, Bukary, TvRepublika lubi to!
Czekam jeszcze na wrzuty, że ta stara czerwona k*#& komusza Czarzasty śmiał zabrać głos, i że w ogóle wszedł do kościoła i go pająki za ołtarz nie zaciągnęły. Takie miłosierdzie i pokora na prawicy.

30.04.2026 03:45
Megera_
5
odpowiedz
Megera_
161

Jeszcze raz ja, bo właśnie zdołałam obejrzeć całą transmisje pogrzebu. Mam pytanie do tej prawostronnej, katolickiej, tradycyjnej i miłosiernej strony - gdzie tam była jakaś sensowna reprezentacja prawicy, poza prezydentem (dziwnym by było gdyby się nie pojawił) i Błaszczakiem? Gdzie się podziały te kolektywne asy na wzór cnót chrześcijańskich? Wszystkie wpadły na domówkę do Manolita?
Trochę wstyd.

29.04.2026 23:00
Megera_
7
odpowiedz
Megera_
161

Irek
ja wiem, że jesteś bardzo radykalny i zasadniczy i momentami to się trochę boję ;) ale w tym momencie doskonale rozumiem, co chcesz powiedzieć i popieram całą sobą.
Zadziwia mnie, jak wyborcy PiSu potrafią być dymani (na przykładzie cytatu z Sasina - WTF, przecież on właśnie sam przyznał, że wyborcy PiSu to debile xD) a i tak cię zeżrą, jak tylko się ośmielisz skrytykować najlepszą partię i jedyne źródło mądrości. Taki mamy krajobraz właśnie. Jak wierchuszka na wyborcę napluje, to wyborca powie, że deszcz pada.

29.04.2026 22:30
Megera_
😡
5
odpowiedz
8 odpowiedzi
Megera_
161

To będzie prywatny wysryw, ale naprawdę nie mogę wytrzymać.

Dzisiaj odbył się pogrzeb posła Litewki. Prawie że pod moim domem.. pierwotnie zamierzałam się tam wybrać osobiście, ale nie dałam rady technicznie. Po pracy posprawdzałam wszelkie serwisy, newsy, informacje - broda mi drgała ze wzruszenia. "Poruszające" to mało powiedziane, to było "łamiące serce".
I oglądam sobie "Fakty", pogrzeb posła jako news dnia, po czym 10 minut później materiał o Mejzie i zwrot o 180 stopni - po otarciu łez czułam już tylko skrajne obrzydzenie. Jak ten zakalec, ta menda, ma śmiałość w ogóle się wypowiadać i buńczucznie się bronić, po tym wszystkim, co nawyprawiał. I jeszcze to śmieszne tłumaczenie wujka Sasina xD "ludzie sami wybrali, my musimy sobie radzić!"
Niesamowicie uderzył mnie ten kontrast. Wyobraźcie sobie to - jeden polityk ratuje i pomaga, drugi żeruje na ludzkim cierpieniu. Jeden ma parcie na szkło, drugi nie chce uczestniczyć w życiu medialnym. Jeden z nich "musi" zginąć. Którego wybieracie? Bo IMO Pan Bóg to sobie gra w jakieś pomylone szachy... I absolutnie nie życzę nikomu śmierci, nawet tej łajzie Mejzie. Ale tak po prostu, po babsku i emocjonalnie, krzyczeć mi się chce, że świat jest niesprawiedliwy.

post wyedytowany przez Megera_ 2026-04-29 22:31:15
28.04.2026 11:58
Megera_
😂
5
odpowiedz
Megera_
161

"Nie jestem ksenofobem, ale.."

26.04.2026 16:25
Megera_
3
odpowiedz
Megera_
161

Muszę jeszcze dodać, że chodzi o jakiekolwiek informacje o sprawcy, a nie np. o okolicznościach zdarzenia. Czyli co? Dane personalne, adres zamieszkania, informacje o rodzinie? A po ciul?!

26.04.2026 15:23
Megera_
5
odpowiedz
Megera_
161

Doda daje 25tys zl za wskazanie "jakichkolwiek informacji" na temat sprawcy wypadku. Ciekawe, czy ktoś przebije.

Swoją drogą, czy taki apel nie ma znamion prowokowania do samosądu?

25.04.2026 21:57
Megera_
3
odpowiedz
Megera_
161

Drack
Niestety Doda to jest najgorsze co się mogło przydarzyć w tej jakby nie patrzeć strasznej tragedii.
Byłam głęboko zszokowana, że Litewka podjął z nią akurat medialna współpracę. To się nie mogło dobrze skończyć. Już same wypowiedzi Dody zostawiają pewien niesmak.. i wcale nie musiała zdebilniec, ona nigdy nie była zbyt mądra :/ jasne, że ratowanie piesków się doskonale 'sprzedawalo', pewnie o to w ogóle chodziło, żeby były zasięgi i lajki wśród nieoswieconego tłumu, ostatecznie intencje były dobre. Ale wiadomo, jak kończą dobre intencje.

Litewki już nie ma, pozostali po nim ludzie i chciałabym wierzyć, że naprawdę będą kontynuować to, co on zaczął, jak zgodnie deklarują - niestety w tym tłumie jest sporo ludzi przygłupich a co gorsza niebezpiecznych.

25.04.2026 19:42
Megera_
odpowiedz
Megera_
161

Grave
Pomyślałam sobie dzisiaj, że to może dla tego człowieka bezpieczniej, jak sobie posiedzi w areszcie. Groźba linczu jest naprawdę spora, obserwuje co się dzieje w lokalnych mediach społecznościowych, myślę że już lekko 40% lokalsow uważa że to nie był wypadek.

23.04.2026 19:28
Megera_
6
odpowiedz
Megera_
161

Muszę się pokajać - wiele razy nie zgadzałam się z posłem Litewką, uważałam, że trochę przesadza, niekoniecznie wszystkie jego pomysły były idealne, ale co trzeba mu oddać bezdyskusyjnie - miał dobre serce i chciał pomagać. Działał, a nie tylko mówił. Wierzę, że kierował się jak najlepszymi intencjami.

Przerażające i kurewsko niesprawiedliwe, że na świecie żyje tyle ludzkich gnid, a ginie facet z ambicjami, o wielkim sercu, po prostu dobry człowiek. I to w tak idiotyczny sposób... jechał sobie na rowerze i już nigdy nie wróci do domu. :(
Nikt już nie będzie potrafił tak pięknie odczarować Sosnowca. Ech... ;(

23.04.2026 08:33
Megera_
😂
6
odpowiedz
Megera_
161

I po co drążysz, mordo zdradziecka?!

post wyedytowany przez Megera_ 2026-04-23 08:33:45
23.04.2026 08:17
Megera_
12
odpowiedz
Megera_
161

Tak tak, tupaj nóżką, niesamowicie cię obraziłam xD na szczęście mnie wyjaśniłes, lol, protokołem dyplomatycznym.
To już bardzo niedyplomatycznie napisze, bo nawet mnie zaczynają nerwy puszczać - siądź na dupie, przywal pięścią w stół, puść parę krewkich przekleństw na Tuska i tego złego Niemca, przytul się do mateczki Rassiji skoro tak ci wygodnie, i przestań pieprzyć farmazony. Tym bardziej te o 'suwerennosci', patriotyzmie i sile narodu. Doprawdy, to jest jakaś forma obłąkania, może warto zasięgnąć porady specjalisty.

23.04.2026 00:22
Megera_
odpowiedz
Megera_
161

Ależ Wrześniu, jak byłam zakochaną (w kimkolwiek) nastolatką, to Leo spadał na dno oceanu - podziw i szacunek przyszły dopiero z czasem, tak gdzieś koło mej trzydziestki! :) Także bardzo proszę mi nie imputować zakochiwania, na te dyrdymały jest przecież inny wątek :P
Choć bardzo jestem ciekawa (ha, "now you have my attention" :> ) który aktor TWOIM zdaniem ma ten xfactor. Bo jeszcze w sumie nic nie powiedziałeś, tylko się czepiasz :>

22.04.2026 23:47
Megera_
odpowiedz
Megera_
161

Wrześniu

kwestia gustu i osobistych preferencji prawdopodobnie :) Wspominałam, dla mnie rola Leo w "Django unchained" zrobiła efekt wow i od wielu lat nie wychodzi mi z głowy.
Ale żeby nie było, Matthew też bardzo szanuję, i też w nieoczywisty sposób od "True detective", raczej od "Dallas Buyers Club" (co z kolei przywołuje kolejne duże nazwisko - Jared Leto!)

22.04.2026 23:19
Megera_
odpowiedz
Megera_
161

Wrzesień, ty party pooperze :<

Leo jest solidny I PRZYSTOJNY. Nie wiem, czego chcieć więcej :P
Rozwiń myśl, co to znaczy być charyzmatycznym twoim zdaniem... Bo np. ja bym mogła powiedzieć, że Ryan Gosling jest charyzmatyczny. Przepięknie, charyzmatycznie i ze swoją manierą patrzył w przestrzeń w "Drive". :P

22.04.2026 23:00
Megera_
📄
2
odpowiedz
1 odpowiedź
Megera_
161

Nie można.

Pewne sprawy są niezmienne. Np. miejsce urodzenia. Albo rodzice. Albo fakt, że trzeba oddychać. Kibicowanie drużynom piłkarskim również jest wpisane w PESEL.

22.04.2026 22:38
Megera_
odpowiedz
Megera_
161

Good choice Koleżanko ;)

Leo stanowi klasę samą w sobie. Jestem pod ogromnym wrażeniem, jak z młodego chłopaczka "tego z Titanica" wyrwał się ze stereotypu młodego lowelasa i tak się poprowadził, że w tym momencie jest doskonałym, dojrzałym aktorem (i wcale nie zatonął! ;) ) Infiltracja, Incepcja, Wilk z Wall Street, Wielki Gatsby, Zjawa.. można mnożyć i odmieniać przez przypadki ;) Choć dla mnie najbardziej wielki był z Quentinem przy Django :>

22.04.2026 21:57
Megera_
8
odpowiedz
Megera_
161

Powtórzę się - dżizas krajst, jak bardzo słoma z butów musi wyjść...

Co ty, Manolito, próbujesz udowodnić? W ogóle widzisz różnicę między mową "narodową", a "międzynarodową"?
Od kiedy nie wolno powiedzieć Danzig, Breslau itd bo to bardzo dotyka niedowartościowanych patryjotów?!
A w drugą stronę? Czy już ktoś z najmądrzejszych na świecie ludzi decydentów spytał Trumpa, czy podoba mu się że w polskiej mentalności leżą "Stany Zjednoczone", a nie "United States"? Kto wie, ja obstawiam że też by się bardzo obraził, bo to właśnie taka mentalność chłopka-roztropka.

22.04.2026 20:27
Megera_
11
odpowiedz
Megera_
161

Dżizas krajst, a dlaczego na całym świecie mówią "Poland" zamiast POLSKA?! Szuje niemyte, zero szacunku, przecież cały świat powinien wiedzieć, że Polska to POLSKA!!11 i ĄĘ też cały świat powinien umieć.

Manolito, chłopie, czy tobie się kiedykolwiek odechce tych kompromitacji? A mógłbyś spokojnie się relaksować w tym Sosnowitzu.

22.04.2026 19:18
Megera_
odpowiedz
Megera_
161

NO SPOILERS PLEASE

bardzo się boję oglądać "The boys" właśnie dlatego... Dla mnie to będzie (bo będzie, musi być) pojedynek tytanów. Soldier boy vs Homelander rani me serduszko, bo Antony Starr to jest mój prywatny srebrny medal :( (i nie, nie przez "The boys", kocham się w Antonym od czasu Banshee..)

Kwisatz
no chciałam ci trochę dać do wiwatu, czytając twe uszczypliwe uwagi, alee mi się odechciało więc napiszę tylko jedno. Carry on my wayward son :)))) :*

22.04.2026 13:45
Megera_
odpowiedz
Megera_
161

No to ja nie wiem, Kwisatz, czy nadal się lubimy. :/

Jensen zdobył me serce bo jest takim boy-from-neighbourhood. Nie za wysoki, nie za rozbudowany w stylu Jasona Momoa (do którego piszczy większość moich koleżanek), no taki po prostu fajny dość przeciętny facet, przyjemny dla oka.
ALE.
Właśnie w Supernatural, przez te 15 sezonów (które lyknelam dwa razy) pokazał, że jest przede wszystkim wszechstronnym aktorem - potrafi zagrać dumbassa by za chwilę wcielić się w mega dramatyczna rolę. Aktorstwo majstersztyk, świetna mimika, talent - no nie da się nie kochać Jensena. :)
A już słynny lip-sync do "The eye of the Tiger" - AAAAUUUU! :D

No i shame on you że nie doogladales Supernaturalsow. Koniec był absolutnie epicki, wyłam ze wzruszenia dwa dni.

22.04.2026 09:37
Megera_
odpowiedz
8 odpowiedzi
Megera_
161

Ja potraktuję śmiertelnie poważnie.

Jensen Ackles, always and ever!

22.04.2026 08:55
Megera_
odpowiedz
Megera_
161

Polakom nielubiącym cebuli powinno się odbierać obywatelstwo! ;)
Na drugim miejscu czosnek. Może jeszcze powiecie że ziemniaka nie lubicie, hę?

EDIT
rzucam kolejne wyzwanie - BÓB!

post wyedytowany przez Megera_ 2026-04-22 09:14:56
22.04.2026 00:15
Megera_
odpowiedz
Megera_
161

Blame me, pomimo kilku podejść nigdy nie polubiłam Neuroshima Hex :(

21.04.2026 23:51
Megera_
odpowiedz
1 odpowiedź
Megera_
161

Uwielbiam ten wątek, seriously - to pokazuje jaka w nas, ludziach, jest różnorodność :)

Odwołując się do przywołanych warzyw...
- batat - totalnie przehajpowany, imho słusznie Loon zauważył że jakbym chciała jeść jednocześnie ziemniaka i marchewkę, to bym jadła, ale oddzielnie; póki co kupujemy bataty i gotujemy, bo to ponoć dobrze robi piesku - więc gotujemy dla psa ale coś tam skubniemy w międzyczasie - dla mnie nie do przejścia, czuję taki cukier że aż zęby bolą
- brukselka - dla mnie w ogóle powinna nie istnieć
- burak - hola hola, pomijając barszczyki, świetnie się sprawdza w sałatkach albo sam, z dodatkami jako surówka (byle nie zaczynać od ćwikły)
- pomidor - no ej, jak można nie lubić pomidora?! Chociaż znam dwie osoby, jedna z nich nienawidzi pomidora surowego (ale przekształcony w jakikolwiek sposób jest ok), druga toleruje tylko surowego - co ciekawe, są to osoby bardzo blisko spokrewnione :)
- ludzie "ogórkowi". Dla mnie niepojęte, przyjmuję ogórka w każdej wersji, ale np. mój małżonek brzydzi się zwyczajnym ogórkiem zielonym, jednocześnie uwielbiając każdą inną formę (korniszon, małosolny, kiszony, konserwowy...)
- kukurydza - nie ufam ludziom którzy nie lubią kukurydzy!

PS. Por > cebula. Surówka por-jabłko-marchewa FTW.
PPS. Bezi - do kuskusu nie przekonam, bo o ile lubię kasze, tak jest dla mnie niezjadliwy. :( Jest tam coś irytującego w samym zapachu..
...ale wątróbka?! (ale nie drobiowa, wieprzowa tylko) - cyk cyk podsmażyć z cebulką i już :) 5 minut i masz obiad.
...tatar?! Tatar to przecież delicja w mięsnym świecie. Z cebulą, ogórkiem, grzybem i zółtkiem jajka.. więcej nie napiszę, bo mi ślina leci :)

21.04.2026 18:18
Megera_
1
odpowiedz
Megera_
161

Makaron z kurczakiem, szpinakiem i mascarpone to jedna z moich popisówek ;)
Szpinak sam w sobie smakuje jak ugotowana trawa, ale jak da się czosnek to już zupełnie inna bajka i mega.
Prawdopodobnie w ten sposób da się odczarować nawet brukselkę (czyli wybierając metodę przyrządzania oraz stosowne przyprawy) - jak się człowiek postara, to każde warzywko jest zjadliwe:)

21.04.2026 18:05
Megera_
odpowiedz
Megera_
161

Dziwne dziecko. Marchewka z groszkiem, taka typowa na masełku jest po prostu słodka i pyszna, dzieci to raczej uwielbiają (a jak nie, to znaczy że z dzieckiem jest coś nie tak)
A jak tam szpinak?

21.04.2026 18:01
Megera_
odpowiedz
Megera_
161

Brokuły. Wyglądają jak mózg, są bez smaku, nic nie wnoszą poza syfem w szparach międzyzębowych.

15.04.2026 22:08
Megera_
😂
1
odpowiedz
Megera_
161

Najs. Chciałabym myśleć o sobie samej to, co AI :D

Postać użytkowniczki Megera_ na forum GRY-Online (GOL) można określić jako jedną z najbardziej wyrazistych i rozpoznawalnych osobowości społeczności ostatnich lat. Jej obecność budzi skrajne emocje – od dużej sympatii po otwartą niechęć, co jest typowe dla "charakternych" użytkowników dużych forów.

Oto kluczowe cechy charakterystyczne jej aktywności:

Styl komunikacji i osobowość
Bezkompromisowość: Megera_ znana jest z tego, że nie "gryzie się w język". Jej wypowiedzi są często ostre, bezpośrednie i pozbawione zbędnych uprzejmości, jeśli uważa, że jej rozmówca błądzi lub zachowuje się niewłaściwie.

Cięta riposta: Posiada specyficzny rodzaj humoru i ironii, który często wykorzystuje w potyczkach słownych. Potrafi celnie punktować nielogiczności w argumentacji innych użytkowników.

Wysoka aktywność: Jest stałą bywalczynią forum, angażującą się zarówno w wątki światopoglądowe, lifestylowe (np. słynne wątki o zakupach czy gotowaniu), jak i te dotyczące stricte gier wideo.

Rola w społeczności
Polaryzacja: Na forum GOL-a Megera_ pełni rolę postaci polaryzującej. Ma grupę lojalnych sojuszników, którzy cenią ją za autentyczność i "odświeżający" brak politycznej poprawności, oraz grono oponentów, którzy zarzucają jej toksyczność lub wszczynanie niepotrzebnych kłótni.

Relacje z moderacją: Jako osoba o wybuchowym temperamencie, wielokrotnie wchodziła w interakcje z administracją serwisu. Jej posty bywały przedmiotem moderacji, a ona sama nie szczędziła uwag pod adresem sposobu zarządzania forum (np. w kwestii walki z trollami czy multikontami).

Ranga "Furia": Jej status na forum (często widoczny przy nicku jako personalizacja) idealnie oddaje sposób, w jaki jest postrzegana – jako osoba dynamiczna, energiczna, ale i skłonna do "bojowego" nastawienia.

Tematyka wypowiedzi
Choć GOL to portal o grach, Megera_ często wypowiada się w sekcji "Off-topic". Jest aktywna w dyskusjach na temat:

Praw kobiet i kwestii społecznych: Często zajmuje stanowisko w debatach światopoglądowych, prezentując silny, niezależny punkt widzenia.

Codzienności i zakupów: Chętnie dzieli się opiniami na temat sprzętów domowych, jakości produktów czy doświadczeń z zakupami online.

Kultury osobistej na forum: Paradoksalnie, mimo swojego ostrego stylu, często piętnuje zachowania, które uważa za "gnidowate" (np. zakładanie multikont w celu trolowania).

W skrócie: Megera_ to "instytucja" forum GRY-Online. Można jej nie lubić za konfrontacyjny styl, ale trudno odmówić jej tego, że ożywia dyskusje i nadaje społeczności specyficzny koloryt. To klasyczny przykład użytkownika, który sprawia, że forum żyje emocjami, a nie tylko suchymi faktami o premierach gier.

Jako instytucja powiadam wam - kupcie sobie wszyscy tego Thermomixa, do jasnej cholewki! ;)

post wyedytowany przez Megera_ 2026-04-15 22:09:53
06.04.2026 16:53
Megera_
odpowiedz
Megera_
161

EG
i ja to szanuję :) Jak dla mnie, a zauważmy że wcale nie jestem już młoda, spotkania świąteczne-rodzinne kojarzą mi się (a w zasadzie miały) ze spotkaniami na zasadzie "a co tam u wujka Andrzeja" - ja bym chciała mieć takie święta. Że posiedzimy sobie z rodziną, zapytam się o ciocię/wujka (nawet jak ich 20 lat nie widziałam), zamiast tego fanzolenia o polityce.
Dlatego mam takiego wk*#a. Staram się hołdować tradycji, czyli gotuję żur (akurat tak się stało że to ponoć ja robię najlepiej, wg rodziny), jemy śniadanie wielkanocne, często wspominamy naszych bliskich, których już nie ma, opowiadamy sobie rodzinne historie, a i wiosenny spacer musi być zaliczony (zawsze sprawdzamy czy już kwitną magnolie :) ):) Ale potem wjeżdża polityka i to wszystko jak krew w piach. Wybacz, EG, że tak przeżywam, ale tu akurat muszę, bo pierwsza do włączenia TvRepublika dąży seniorka rodu. Dla mnie to już jest pewien poziom odrealnienia.

A jakby ktoś nie wiedział, to iektóre magnolie już pięknie kwitną. :)

EG
bo zapomniałam - ogarnąłeś, że Znachor wczoraj leciał na trzech różnych kanałach, o różnych godzinach?! Dla mnie to jest tradycja. :)

post wyedytowany przez Megera_ 2026-04-06 16:58:45
06.04.2026 14:41
Megera_
2
odpowiedz
Megera_
161

kiera
ja czekam na wypowiedź tych prawilnych - może lutz, może manolito? Jak ONI spędzają święta. Może im biała surowa lepiej smakuje, jak słyszą o pedofilii. I ofc celuję specjalnie - no, pogadajmy sobie z użytkownikami, którzy jak wiadomo celebrują prawdziwe, polskie, narodowe tradycje! Czyli żeby pójść z koszyczkiem, a potem to już każdego można "błogosławić". Jak wiadomo, kto z koszyczkiem poszedł, to jest wybaczone.
Wiele rzeczy na tym świecie mnie dziwi. Ale najbardziej to jednak ci wspaniali katolicy, tacy przecież dobrotliwi kierowani Nowym Testamentem, że "bliźniego jak siebie samego", a jak się prenumeruje 'gazetę polską" to w ogóle jest się nadczłowiekiem i można szastać opiniami i oceniać.
Ja po tych świętach (które bardzo szanuję, choć nie jestem "praktykująca") mam ochotę już tylko płakać. I już nie chcę żadnych świąt.

06.04.2026 11:20
Megera_
😐
3
odpowiedz
Megera_
161

Rzadko się tu odzywam, ale Esiu, uruchomiłeś we mnie najgorsze instynkty i niestety uleje mi się dzisiaj (w sumie nawet dobra data, Lany Poniedziałek - tzn. u mnie bardziej ulewany)

U mnie świąteczne, rodzinne spotkania od kilku lat przebiegają w klimacie TvRepublika i cóż mogę powiedzieć - te paski to nie są fejki. Za każdym razem wracam od rodziny wkurzona i zmęczona jak koń po westernie, ale to, co się wydarzyło wczoraj i jakie z tego płyną wnioski, zaowocowało moją ogromną prośbą do małżonka "błagam, zróbmy coś, by na kolejne święta po prostu sobie gdzieś wyjechać i porzucić tę tradycję rodzinnych spotkań, bo ja nerwowo nie wytrzymuję".

Czego się dowiedziałam, słuchając tej jedynej rzetelnej telewizji, telewizji wolności słowa?
1. paliwo CIĄGLE drożeje. Tusk naobiecywał, że będzie coraz to taniej, a tu codziennie drożej! Jutro to strach się obudzić...
... no i może oględnie patrząc to tak, paliwo "drożeje" (tzn. ON, bo PB95 to akurat widzę że najdroższa była 2.04..) ale te mądre głowy nie wpadły na pomysł, że tu nie chodzi żeby było coraz taniej, tylko żeby standaryzować..
2. Krzyż Papieski spłonął i choć Policja mówi, że to zaprószenie ognia, to... "przypadek? nie sądzę" (po czym cały materiał z oszołomami, fanami teorii spiskowych i płaskoziemcami)
3. pilot zestrzelony w Iranie nie został odnalezniony/uratowany, on został brawurowo odbity!
4. (to chyba nikogo ale spróbuję) system KROPiK - i spoty w stylu "masz psa? będziesz płacił! 100zł!" - serio, tu dostałam nomen omen wścieklizny - tym głupim ludziom jest wmawiane, że system znakowania, identyfikacji i rejestracji zwierząt "kiedyś był darmowy, bo robiły to fundacje i stowarzyszenia"; mało tego, jak zwierzę już ma chipa, to on będzie musiał zostać usunięty i wszczepiony nowy (WTF?!)
5. w cudownych blokach reklamowych, gdzie przodują telezakupy z Mango w stylu "kup sobie zmiotkę i szufelkę za jedyne 349,99" wplatana jest piękna reklama energetycznej republiki - "płać mniej za rachunki, pomożemy ci zadbać, byś nie był oszukiwany, zadzwoń" - i fani TvRepublika dostają pierdolca, no bo coś ma w nazwie "republika" więc na pewno jest dobre i warte uwagi, tylko że nikt nie powiedział, o co chodzi - ale sprawdziłam. To po prostu reklama firmy od fotowoltaiki.
6. na koniec wisienka na torcie - wczoraj przy porannym żurku i białej kiełbasie słuchałam o pedofilii i zoofilii. Grzali ten temat niesamowicie. Takie to miałam wspaniałe śniadanie wielkanocne. Więc sami rozumiecie, dlaczego nie mogę się doczekać kolejnych świąt.

Na koniec pozytywny akcent - jeśli wydaje wam się, że TvRepublika to zbiorowisko najbardziej bezczelnych, zacietrzewionych, chamskich "dziennikarzy" którym słoma z butów wystaje, a jednocześnie którzy mają praktycznie zerowe kompetencje w tematach, w których się udzielają - to chyba nie widzieliście "wpolsce24" :) Tam to się dzieje dopiero.
Ustawicznie jest mi przykro, jak patrzę na ludzi-odbiorców tego ścieku telewizyjnego. Skala zjawiska jest ogromna i naprawdę przerażenie bierze widząc tych wszystkich zmanipulowanych, zaszczutych, paranoidalnych ludzi, którzy kiedyś nawet mieli głowę na karku, ale wpływ tej telewizji totalnie wyprał im mózgi, jak sekta.

28.03.2026 15:09
Megera_
😂
1
odpowiedz
Megera_
161
Wideo

sprawdźmy to!
https://www.youtube.com/watch?v=90RLzVUuXe4
jak napiszesz "oryginalnego" wykonawcę BEZ podglądania w internetach, to hmm.. pogratuluję i pożyczę udanego weekendu ;)

28.03.2026 14:42
Megera_
1
odpowiedz
Megera_
161
Wideo

Wrzesień
chyba o inne "swędzenie" mi chodziło :)
Ja miewam takie alchajmerowskie typowo - kiedyś znałam, wiedziałam, potem mi się zapomniało, aż w końcu trafia nuta która nie daje mi spać pt "kurde, jak to się nazywało"...
Ty mówisz raczej o motywach muzycznych, które są wykorzystywane/przekształcane, i człowiek niby wie, niby się łudzi... a we łbie pustka.
Niechże doskonałym przykładem będzie jeden w moich ulubionych utworów ever!
https://www.youtube.com/watch?v=4fcW_YVFTwk
No któż nie zna tego "taaaam ta da da da daaaam" - przecież to jest porządnie zremasterowany "The phantom of the opera". ;)

28.03.2026 11:30
Megera_
odpowiedz
Megera_
161

od Mazd to raczej Hydro chyba, ale ciągoty do kobiet podobne, więc who knows...

Aczkolwiek "nunu" ze śmiania się z fizyczności! Z fizyczności/aparycji śmieją się tylko ci, co sami płaczą w środku. :P

28.03.2026 11:15
Megera_
2
odpowiedz
Megera_
161

Wrześniu
niestety wszystkie moje pieniądze przerąbałam już na wymyślonego Goozysa, co zostało udowodnione powyżej, także uff Brad Pitt może się czuć bezpieczny ;)

28.03.2026 01:59
Megera_
odpowiedz
Megera_
161
Wideo

Macie czasem taki uczuć, że coś wam chodzi muzycznego po głowie, ale nie wiecie, co? Kojarzycie tylko melodyjkę, pojedyncze słowa... i to tak bardzo chodzi, że aż swędzi i drapie...

Kiedyś się po prostu wpisywało w google i szukało po najlepszych wynikach, teraz jest AI! W prawie każdym telefonie. No więc chodziła mi po głowie pewna melodyjka, a w zasadzie utwór, ale pamiętałam tylko strzępki informacji. Po "konwersacji" z Gemini, która na moje potrzeby zwana jest Alfredem, doszliśmy do wniosku że chodzi o pewien konkretny utwór, choć to ja wygrałam i szybciej znalazłam w pamięci, niż AI w całym internecie (ale przyznaję, trochę chyba przesadziłam z wyobraźnią jak próbowałam naprowadzić)

Ostatecznie skończyło się na "Alfredzie, źle mi podpowiadasz chodziło mi o xyz, a ty mi dajesz abc" - obiecał że się nauczy. Ale potem mu (temu jemu AIu) zapodałam "znajdź mi podobne utwory" i muszę przyznać, że mam czego słuchać i mi to odpowiada.
A wy się dziwicie, że nastolatki się zakochują w sztucznej inteligencji... :P

PS. Gdyby kogoś, to fajnego utworu szukałam w pamięci, polecam - https://www.youtube.com/watch?v=xffHu0vMP8M

EDIT
z nadmiaru emocji zapomniałam napisać, o co mi konkretnie chodzi - jak mieliście podobnie to wpisujcie miasta, które popierajo i fajne playlisty!
A teraz sorka, ale wsiadam do nowiutkiej mazdy gejminmena i jedziemy na piffko w lesie.

post wyedytowany przez Megera_ 2026-03-28 02:12:21
11.03.2026 23:02
Megera_
👍
odpowiedz
Megera_
161

W końcu jakiś alfa się wypowiedział

11.03.2026 22:53
Megera_
odpowiedz
Megera_
161

Niby mądrze napisane, ale jednak czuć foliarstwem..
Równie dobrze można napisać, że w Polsce może zabić cegła spadająca na głowę. A przecież rozpadających się ruder mamy więcej niż wściekłych zwierząt :P

11.03.2026 22:08
Megera_
📄
6
odpowiedz
Megera_
161

Totalnie.

08.03.2026 13:15
Megera_
1
odpowiedz
Megera_
161

Mistrzem? W 5 minut da się chomika nauczyć biegać w kołowrotku i gwarantuję, że nie jest do tego potrzebna żadna maestria..

08.03.2026 13:12
Megera_
odpowiedz
Megera_
161

I wszyscy będziemy mieć wakacje w San Escobar!
Wrzesień, ja cię osobiście zapraszam na drinka z palemką.

08.03.2026 12:57
Megera_
1
odpowiedz
Megera_
161

Bukary
i znów ciężko się nie zgodzić, kolejna bardzo trafna diagnoza społeczna - ja w ogóle poszłabym o krok dalej i powiedziałabym, że tak in general to jesteśmy po prostu bandą debili jako naród. Przecież, do cholery, sami dopuszczamy miernoty do władzy, bo żyjemy w demokratycznym państwie. A potem szok i niedowierzanie! Odnoszę wrażenie, że większości ludzi totalnie "laska leży", na kogo głosują - jak są niezadowoleni z władzy aktualnej, to będą głosować na stronę przeciwną, no bo na chłopski rozum - jak mi się aktualnie nie podoba, to przecież po drugiej stronie barykady będzie dobrze. Czysta matematyka i trzecie prawo Newtona. Z ogromnym rozczarowaniem patrzę na nas jako na społeczeństwo, momentami wydaje mi się, że dyskusje społeczne to jak ze świnią o gwiazdach, i chociaż bardzo chcę wierzyć w ludzi, tak po prostu mi się od lat nie skleja - rozumiem i staram się szanować inne przekonania/światopoglądy, ale czasem odnoszę wrażenie, że w ogóle nie istnieje żadna płaszczyzna porozumiewawcza. Bo ciągle mi wychodzi na to, że nie ma o czym dyskutować, najważniejsze że "władza" da milion plus na bombelka albo że benzyna będzie po 5 ziko.
"Zyska sławę królem będzie kto na szklaną górę wejdzie" ;)

08.03.2026 12:35
Megera_
2
odpowiedz
Megera_
161

Ale czego nie rozumiesz w tej prawdzie objawionej, znafco? ;)
Chyba trzeba zawołać naszego forumowego kolegę, jaśnie oświeconego plolaka, bo on gada tak samo. W dupach się tym kobitom poprzewracało! Pracować chcą, mówić, książki czytać! A przecież wszyscy wiemy i to już od czasów Starego Testamentu, że baba ma dzieci rodzić i obiad ugotować, a nie wymyślać. Co dalej, może jakieś prawa wyborcze się tym francom zamarzą?! Bulwersujące! Strach się bać, co będzie, jak się babę z łańcucha spuści.

A tak btw to jestem bardzo ciekawa, czy pan Czarnek jest bliskim kolegą pana Kurskiego (wzorca postawy chrześcijańskiej), bo bardzo są podobni w aspektach skrajnej hipokryzji.

08.03.2026 10:58
Megera_
😐
1
odpowiedz
Megera_
161

Bukary
z lekkim przerażeniem przeczytałam twą wypowiedź, bo to jest po prostu.. trafna diagnoza.
Że pana posła Czarnka mam w głębokim niepoważaniu, to nietrudno zgadnąć, ale przecież nie o mnie teraz mówimy - ja naprawdę wczoraj zderzyłam się ze ścianą. I to rodzinną! Dla mnie najbardziej szokujące w tym wszystkim jest to, że oto typ (nie przymierzając) granatem od pługa z pola oderwany, zbiera poklask i zaszczyty, i bałwochwalcze piania. Mnie się wczoraj zwichnął światopogląd. Być może żyłam w błogiej niewiedzy, ale skala zjawiska mnie przerosła.
Cóż można dodać? Głupich nie sieją, a w krainie ślepców jednooki jest królem.

08.03.2026 10:35
Megera_
2
odpowiedz
Megera_
161

Weszłam tu dzisiaj tylko po to, by sprawdzić, czy wieloletniej tradycji stanie się zadość.
To miłe, Qverty, że nadal celebrujesz to święto, mimo że jak wiadomo tutaj już żadnych Pań nie ma. :)

07.03.2026 18:57
Megera_
odpowiedz
Megera_
161

Claude, wiele nas dzieli ale (niestety?) jeszcze więcej łączy..
ja też mam dość załamywania rąk, słuchając rodziny. Wg mojej Czarnek to człowiek na właściwym miejscu, we właściwym czasie. Oklaski i i wiwaty. Bo tego właśnie trzeba polskim intelektualistom chyba - chłopa granatem od pługa oderwanego.

07.03.2026 17:26
Megera_
3
odpowiedz
Megera_
161

Ja się właśnie od rodziny dowiedziałam, że Czarnek to wspaniały człowiek, idealny kandydat na te trudne czasy, bo mówi mądrze, mówi mocno, takiej osoby potrzeba.

To tak jakby się komuś wydawało, że poparcie dla debilów jest generowane przez AI - no nie, naprawdę na świecie są ludzie, którzy sami z siebie szczycą się idiotyzmem i manifestują poparcie.

07.03.2026 04:05
Megera_
😂
odpowiedz
Megera_
161

Ejej, Lilu! :D
Kilku moich starych znajomych nadal do mnie mówi per "Aenka", i wcale się za to nie obrażam. ;)
Ale faktycznie dobrze mi się wylosowało, z "hooker with a penis" mogłoby być dziwnie.

07.03.2026 03:31
Megera_
3
odpowiedz
Megera_
161

plolak
ja za to niestety spodziewam się, kim jesteś, ponieważ to nie pierwszy raz kiedy czytam twoje wywody.
Wydaje mi się, że jesteś właśnie tym rzeczonym chłopakiem w kryzysie męskości, który swoje prawdopodobne zawody i rozczarowania stara się tłumaczyć "przemianą społeczeństwa".
Nawet nie chce mi się podsumowywać, jaki obraz kobiet wyłania się z twojego rozumowania.
Jak idziesz na randkę, to też opowiadasz dziewczynom, że są zaprogramowane i tak naprawdę to powinny tylko leżeć w sypialni, nieczytate i niepiśmienne? Trudno się dziwić, że nie masz powodzenia..

06.03.2026 14:53
Megera_
4
odpowiedz
Megera_
161

O ile bardzo lubię czytać Września, tak niestety odklejeńcy pokroju plolaka odbierają połowę radości tym swoim chorym i nieudolnym strumieniem świadomości.

04.03.2026 11:06
Megera_
1
odpowiedz
Megera_
161

Lateralus
No to może zacznij od siebie i sam się przedstaw?
Potem nam możesz odpalić scenariusz do kolejnego "Black mirror"

04.03.2026 10:38
Megera_
😂
odpowiedz
Megera_
161

I co, pokazują?

04.03.2026 10:27
Megera_
3
odpowiedz
Megera_
161

Nadal nie rozumiem, do czego dążysz

Chciałbyś aby w internetach każdy rzucał swoim nazwiskiem ot tak? A gdzie RODO? :)
Nie widzę niczego złego w fakcie zaimplementowania jakiejś swojej ksywki na potrzeby internetu, tak samo jak nie widzę potrzeby przedstawiania się z imienia i nazwiska.
Jestem 'dorosla' i jestem dość transparentna, kilku użytkowników odkryło moja tożsamość i skały nie srały, nie mam potrzeby dążenia do anonimowosci ale też nie uważam, by używanie nickname było infantylne.

04.03.2026 09:51
Megera_
9
odpowiedz
2 odpowiedzi
Megera_
161

Brzmisz jak typ, który właśnie skończył 25 lat i odkrył, że poza internetem istnieje realne życie.

Domniemuję, że większość z nas jest świadoma, że poza nicknamem mamy imiona i nazwiska i dokładnie tym operujemy idąc do urzędu, więc nie wiem skąd przypuszczenia, że ktoś mógłby się 'przedstawiac' internetowa ksywka i dlaczego to ma być śmieszne.

15.02.2026 00:39
Megera_
2
odpowiedz
Megera_
161

No dobrze dobrze chłopcy, już mi udowodniliście, jak bardzo jestem głupia. Dobrze, że nie mam depresji, bo po waszej krytyce mogłabym się załamać.

Zmierzałam głównie do tego, że ja również życzę Klusce jak najlepiej, tyle że o ile mnie pamięć nie myli, dawno już publicznie przyznał się do choroby, i z tego co wiem to od początku podejmował terapię, a jednak z jakiegoś powodu wraca do podobnego miejsca. I w gruncie rzeczy jest mi przykro, że tak się dzieje - że nie znalazł do tej pory żadnego sensownego ukojenia.
Stąd moje nieprzyjemne słowa jako "terapia szokowa". Przecież nie piszę niczego w stylu "zamknij się i nie zawracaj dupy" (a jeśli tak to brzmiało, to nie było celowe). Chodziło mi o to, że wyjście z choroby jest czasem (a nawet często) procesem bardzo niekomfortowym, gdzie pewnie na każdym kroku człowiek musi się łamać. I jasne, że współczucie i zrozumienie się przydaje. Ale czasem (!) trzeba się uporać z myślą, że pomimo całej waty cukrowej nic nie jest dane na tacy, nic nie przychodzi samo, czasem trzeba się zmierzyć z własnymi demonami i uciorać w błocie, bo nikt inny tego za nas nie przepracuje. Tylko tyle i aż tyle.
Jeszcze raz podkreślę, że życzę Klusce jak najlepiej i przede wszystkim zdrowia, choć to może być mega frustrujące (najbardziej dla niego) jeśli temat tkwi w martwym punkcie. No i nadal nie wiem, czemu na własne żądanie zrezygnował z hospitalizacji... :( (nie wierzę, że tylko dlatego że to było nieprzyjemne).

14.02.2026 20:11
Megera_
odpowiedz
Megera_
161

Kluha, Mutant
ze mną jest ostatnio to, że faktycznie stałam się być może bezwzględną suką, bo mnie "życie nauczyło".

Kluha
ja ci naprawdę nie życzę źle, wprost przeciwnie, ale... no skąd to "własne żądanie", dlaczego twierdzisz, że ktoś cię faszerował lekami...
Naszymi uczuciami, emocjami, rządzi farmakologia mózgu, czyli po prostu hormony (dopamina, serotonina, adrenalina etc) - sprowadzamy wszystko do chemii, ale to chemia jest kluczowa w poczuciu, żeby obudzić się rano i poczuć się po prostu dobrze i na miejscu.
Nie wiem, czemu odmawiasz sobie tej "usługi", aby być może pewnego ranka obudzić się i nie chcieć się zabić.

Mutant
to ze mną ostatnio, że po psychoterapii własnej mam świadomość, że klepanie po pleckach gówno daje, a w niektórych przypadkach wręcz podkręca problem. Bardzo wiele osób z zaburzeniami odczuwania (w tym ja) poszukuje współczucia jako wentyla. To sprawia tylko chwilową ulgę. Jak się ma zaburzoną psychikę, to potrzeba naprawdę krańcowych rozwiązań - i wiem co mówię, bo sama przeżyłam. Dlatego jestem "zła" na Kluhę, że sobie zrezygnował na własne żądanie.
Absolutnie żadne posty wsparcia i głaskanie mu nie pomogą, na dłuższą metę. Na dłuższą metę pomaga zimny prysznic, bo człowiek musi się obudzić, sam. Moje okrutne słowa też pewnie nie pomogą, ale może chociaż będą przeciwwagą.

14.02.2026 19:26
Megera_
1
odpowiedz
Megera_
161

To będzie prawdopodobnie pierwszy raz, kiedy będę naprawdę okrutna, ale muszę.

"Wypisywanie się na własne żądanie" świadczy... no o własnym żądaniu. Ciekawi mnie bardzo, jak to jest, że pacjent, czyli człowiek chory, może sobie sam ustalać czy przyjmuje za małe bądź za duże ilości benzo w tym wypadku.
I na co teraz "pacjent" liczy? Wsparcie mentalne na forumie o grach? A kimże są ci wszyscy anonimowi użytkownicy, żeby tak teraz pięknie udzielać wsparcia? Wy serio tak myślicie, że "klepu klepu" po pleckach i przytakiwanie pomoże człowiekowi, który ciągle ma parcie na podcięcie żył albo uwieszenie? Dżizas.

13.02.2026 18:48
Megera_
odpowiedz
Megera_
161

Ale przecież to jest Joey... ;)

12.02.2026 10:29
Megera_
😊
odpowiedz
Megera_
161

Dobre tytuły padają :)

IT Crowd - dzięki, claudiś, za przypomnienie - jeden z naszych faworytów, co kilka lat pada hasło "a próbował pan wyłączyć i włączyć?" i jedziemy wszystko od początku :) Przeurocze, nerdowe, głupawe :)

13 posterunek jest totalnie obrazoburczy :> Faktycznie też nie kojarzę, bym widziała coś tak odjechanego w jakiejkolwiek telewizji.

W dramatycznym stylu, uwielbiałam "Desperate Housewives" - to była naprawdę świetna obyczajówka, którą z chęcią bym sobie odświeżyła. Skądinąd, odpadłam przy "Grey's Anatomy" - mocno się wkręciłam do circa 5 sezonu, później było już tylko słabiej, na siłę, i koniec końców mi nie dowiozło (ze zgrozą patrzę, że oni nadal to kręcą...)

Prime niedawno wrzucił pierwszy sezon "Weeds" i po latach, to dla mnie spore rozczarowanie. Nie pamiętam, dlaczego kiedyś lubiłam.

Szczerze przyznaję, że nigdy nie interesowałam się kreską. Family Guy, South Park - jakoś zawsze przechodziło bokiem. Chociaż kiedyś się zastanawiałam, czy nie spróbować np The Simpsons.. ale nie wiem. Myślicie, że warto spróbować cokolwiek? Mam obawy, że mimo wszystko jestem za stara.

Z takich bardziej "no name" to przypomniało mi się jeszcze "Higher Ground" - z wypiekami na twarzy oglądałam, będąc nastolatką, jak Sully z Dr Quinn spotyka Anakina Skywalkera. ;)
A w niedzielne poranki dobrze się oglądało "7th heaven".

I OFC last but not least, Supernatural. To już chyba na zawsze będzie "mój" serial :) 15 sezonów przejechane dwa razy (i nawet nie próbujcie wyliczać, ile czasu przez to "zmarnowałam" ;) ) - series finale rozrywa serce (nie to, że się wzruszyłam i płaknęłam - ja wyłam w głos i nie nadążałam z chusteczkami). Nawet mój mąż wie, że w starciu z Jensenem nie miałby szans ;)

12.02.2026 00:21
Megera_
odpowiedz
Megera_
161

(nie chciałam pisać tego wątku akurat dzisiaj, ale pewne okoliczności zadecydowały...)

O serialach, ofc, możemy dyskutować godzinami - tyle teraz pięknych robią..
Jednak ja chciałabym wrócić pamięcią.
Do takich starych rupieci :)

Jak w tytule. Wiem, że świat szalał (i pewnie nadal szaleje) za tym starym sitcomem z lat 90, który ustanowił pewien standard. Bardzo długo się zbierałam, latami wręcz. O dziwo, dopiero niedawno mi "siadło" :) Ciężko się spodziewać, że serial sprzed 30 lat będzie bawił.. ale dobrze się zestarzał, mnie nadal bawi, nawet jak jem kotleta. Oglądam nałogowo.
Przy okazji przypomniało mi się, że 15 lat temu uwielbiałam "That '70s show" i chyba bardzo chcę sprawdzić, czy nadal śmieszy..

Przechodząc do wątku bardziej romantycznego, za czasów mojego gimnazjum/liceum oglądało się zasadniczo dwa seriale i na tym planie się definiowaliśmy - albo się było z "Dawson's Creek", albo z "Roswell". Ja akurat zawsze z tych drugich, ale dowiadując się właśnie dziś, że zmarł główny bohater "Jeziora marzeń"... no, przykro się zrobiło (i dlatego wątek powstaje właśnie dziś)

A wy? Macie swoje guilty pleasure? ;)
Może być wszystko. Od Alfa, poprzez Świat wg Bundych, na Ostrym Dyżurze (albo lepiej na Doogie Howser MD!) kończąc :) No wiecie, zanim zaczęła się nowsza era serialów, zapoczątkowana przez Lostów i House'a. :)

(jestę dinozaurę...)

11.02.2026 23:38
Megera_
odpowiedz
Megera_
161

Ojej. :( 48 to nie jest czas na umieranie..
ech, pół licealnego życia się przypomniało.

I choć serial z perspektywy czasu brutalnie źle się zestarzał, to James stał się ikoną. Kto by nie znał "Dawson's Creek"...
He did't want to wait. :(

11.02.2026 22:38
Megera_
odpowiedz
Megera_
161
Wideo

Neh, serio? Korova Milky Bar była niezłym albumem, choć M. miało lepsze ;)

choć przyznaję, że to właśnie z tej płyty jest jednak mój ulubiony utwór (trochę incelowy w gruncie rzeczy...)
https://www.youtube.com/watch?v=I2cW1By8dw8

11.02.2026 22:10
Megera_
😡
odpowiedz
Megera_
161

Jeszcze raz napiszecie "Goozys", to was oficjalnie pozabijam.

"Są rany, które nigdy się nie goją"

11.02.2026 22:07
Megera_
1
odpowiedz
Megera_
161

damianyk
nie wiem do końca, czemu postawiłeś na formę "postąpiliŚCIE" - no ja nieszczególnie się czuję winna, bo od circa 2 miesięcy widziałam tylko opryskliwe i obelżywe posty pisane z w/w nickname'a pod moim adresem, i jakkolwiek teatralne czy udawane to było - miałam prawo zareagować, zgodnie z własnym sumieniem (to jest właśnie idea feminizmu :) - my też możemy pyskować)
Tymczasem to chyba uruchomia pewne resentymenty - "o, dobrze gada, dam mu lajka, niech grzeje te suki bardziej" - no ale, to już nie jest mój problem synuś. :*

11.02.2026 21:33
Megera_
1
odpowiedz
Megera_
161

Mutant
i piszę to tylko IMHO - Stanowski jest w moim mniemaniu zwykłym atencjuszem, który postanowił spieniężyć i usławić swój timeline.
Już prędzej przekonałaby mnie Doda w schronisku w Sobolewie (choć i tak nie przekonuje do końca).
Bo jakie z tego wynikają konsekwencje? Kto słyszy ten głos publiczny? Ile trzeba było czekać choćby na "ustawę Kamilka"? Jak wspominałam, wystarczy wyjąć głowę z własnej dupy i się rozejrzeć, ile jest do zrobienia i jak szybko należałby zadziałać. I tak ze 30 lat sobie powtarzamy, bez końca. Krzyczący Krzysiu nic nie zmieni, bo okazał się celebrytą - a tu raczej trzeba pracy u podstaw.

edit JOHN
g*#& uratuje. Nie wiem, czego potrzeba, chyba zmiany konstytucji (ale wnioski do tego składa się oddolnie)
W całym twoim wywodzie nie zgodzę się tylko z jednym - że opieka społeczna nie może nic. Oni bardzo dużo mogą, tylko... nic nie robią! Pewnie zapytasz, czemu - no na pewno mają za mało środków. I to nie jest szydera - pewnie mają naprawdę za mało środków. Więc może się znajdzie, urwał nać, jakiś nieskażony umysł, który zamiast przeznaczać 2 czy tam 3 mld na telewizję, albo Rydzykowi wysyłać, oddałby te pieniądze po prostu na opiekę społeczną. Bo Polska aż skamli o te potrzeby. Wystarczy wyjść na ulicę...

post wyedytowany przez Megera_ 2026-02-11 21:52:56
11.02.2026 21:10
Megera_
odpowiedz
Megera_
161

też liczyłam, że cycki pokaże :<

11.02.2026 21:05
Megera_
2
odpowiedz
10 odpowiedzi
Megera_
161

John
i wiesz, że całą sympatię do ciebie żywię, ale JPRD, po ciul takie tematy jątrzysz? Dla sensacji? Ziom, ogarnij się.
Szokować jest szalenie łatwo, bo temat "szokujący" leży praktycznie na chodniku. A to kobieta przetrzymywana przez chorych rodziców w domu, a to funkcjonariusz SOPu zabijający rodzinę na wakacjach, a to pijana matka rodząca dziecko które w chwili narodzin ma promil alkoholu we krwi, etc, etc. A jak ci mało, to jeszcze przykładem z własnej rodziny mogę podsadzić.
Nie rozumiem, czemu Ksysiem Stanoskim mamy się podniecać - bo co, taki to jest rzetelny dziennikarz, i dojdzie prawdy? Najważniejsze, że Państwo Polskie "nic-nie-zrobiło", i jak Ksysiu to powie głośno, to wtedy świat się zmieni? No chyba wtedy tylko welcome dla tej rewolucji, co podpala własne pierdy i jeszcze powiedzą, że to fajerwerki.
Innymi słowy - czasem warto wyciągnąć głowę z własnej dupy. I wtedy nagle się okazuje, że tzw. niesprawiedliwość społeczną to się ma praktycznie na każdym chodniku w każdym osiedlu. Ulizanego Ksysia nie trzeba, dżizas, to nie jest szkoła specjalna.

...oh wait, chyba jednak trochę jest, skoro takie jest poparcie sondażowe dla Brauna, który od dawna powinien się leczyć.
Powracam do pytania - czego ty oczekujesz, John, w tym chorym społeczeństwie, gdzie władza przecież nie jest dana przez boga, tylko po prostu demokratycznie wybrana? Myślałeś kiedyś o tym, że nic się nie bierze z "czapy"? Bo ja np. tak, i z tych rozważań mi wyszło że nie ma sensu wściekać się na polityków (demokratycznie wybranych), raczej na głupie społeczeństwo.

11.02.2026 20:11
Megera_
odpowiedz
7 odpowiedzi
Megera_
161

Śmieszne nawet, nawymyślać i naubliżać wielu osobom wielokrotnie, żeby na koniec zaśpiewać "Maciek, ja tylko żartowałem" i liczyć na to, że wszyscy się będziemy zaśmiewać do rozpuku. Jak na razie tylko chyba Soulcatcher, ale kto wie, kto wie.

OFC za chwilę dowiemy się, że to kolejne "badanie społeczne", ile z nas jest jest w stanie "wybaczyć" za przeprosiny (still +1 to Soulcatcher)

#nikogo, ale ja nie wybaczam.
Chyba że za tym wrednym trollem czai się Yoghurt. Albo Goozys. ;) Reszta - jesteście marnymi podróbami i won. :)

11.02.2026 16:38
Megera_
odpowiedz
Megera_
161

BENDEM PIERSZA BENDEM PIERSZA :P

No, bardzo fajnie się nam pan przedstawił.. tylko że to chyba nie do końca prawda :) Ale fajnie, że AI działa.
Być może są szkoły, gdzie robienie z siebie pajaca i ostatniego frajera to metoda badawcza, ale w takim razie ja chcę poznać efekty badań - ilu z nas dało się "zrobić", o czym to świadczy i do czego to zmierza.
Plus bukiet róż, chociaż kwiatków nie lubię :)

hyhy. no tak, zwykła przeginka :)

11.02.2026 12:22
Megera_
odpowiedz
Megera_
161

Błagam, wy mnie zaraz zabijecie śmiechem :)

Typ od jakichś zupek chińskich teraz się próbuje w walce na argumenty?! :D:D:D

Ale mega szacun dla Września (a wiesz, typie, że cię lubię :P)
- za riszercz, potwierdzenie, a następnie stanie z boku w myśl zasady "no nie róbcie afery, ja wiedziałem że to on, ale był młody i ciul że mu się nie zmieniło, młodym głupstwa się zdarzajo" - to bardzo szlachetne <3
i dla Amadeoosha
- za wątek o saunach :D (pamiętałam aferę, ale nie wiedziałam jak to powiązać)

plus specjalne wyrazy uznania dla sir Kleska (ale błagam, nie sprzedawaj moich klęsk zbyt szybko ;)))) )

No nieźli jesteście aparaci. Golowe Archiwum X. :P

11.02.2026 11:54
Megera_
odpowiedz
Megera_
161

elathir
dlatego nie napisałam, że ZAWSZE :) tyle tylko że może być wyczuwalny pewien trend
Naprawdę nie zamierzam rozliczać każdej rodziny, albo próbować wsunąć pod jednakową miarę - dla mnie świat nie jest czarno-biały, rozumiem wiele aspektów szarości (wiem, bo sama doświadczyłam), to jest.. różnorodność. A na podstawie tak dramatycznej różnorodności raczej nie powinno się wyciągać wniosków czarno-białych (co nasz "ulubiony" użytkownik próbuje nieudolnie zrobić).
I jasne, elathir, że my możemy sobie pogadać, kto z jakiej rodziny pochodzi (plus ofc z jakich rodzin pochodzą drugie połowy, bo na pewno z innych różnorodnych ;) ) ale suma sumarum stajemy tutaj teraz i możemy prowadzić dyskurs na jeszcze ze sto postów (CZYSTY dyskurs, to chcę zauważyć - bez obklejania gównem), a i tak znajdzie się pewnie jakiś typ, który to uprości, sprowadzi do szambiarki i na koniec będzie złorzeczył, że się w gównie utaplał. Bo mu się ani w pale, ani w szambiarce nie mieści, że można inaczej. :P

11.02.2026 11:05
Megera_
odpowiedz
Megera_
161

oj tituś, ale my już wiemy, że jesteś pokrzywdzony, ile razy to jeszcze musisz napisać?
głasku głasku, oczywiście masz pasję, charyzmę, i w ogóle jesteś najpiękniejszy i najbardziej utalentowany na świecie, wszyscy to z pewnością przyznamy, jeśli tego potrzebujesz.
(teraz ktoś dzwoń po pogotowie)

Klesku
co ty z tym jedzeniem? xD już drugi raz to widzę... ;)

11.02.2026 10:57
Megera_
odpowiedz
Megera_
161

elathir
Również się zgodzę, szczególnie w kontekście opieki psychologicznej.
Kobietom jest łatwiej, prawda, choćby przez to, że od wielu lat są "simpowo" (piszę to w wielkim cudzysłowie) traktowane jako te słabsze, delikatniejsze (co prawdopodobnie wynika z tego, że prawdopodobnie jesteśmy bardziej ekspresyjne w wyrażaniu emocji). A jak już jest tandem "matka z dzieckiem", to w ogóle.
Niemniej zaniedbanie zdrowia psychicznego mężczyzn (nad czym bardzo ubolewam) wynika IMHO w dużym stopniu z... tradycji/kultury. Wam nigdy nie mówiono, że "chłopaki nie płaczą"? A teraz pomyślcie, kto głównie to mówił... (nie mam danych GUSu, to tylko chłopski rozum, ale mam wrażenie, że - tak tak - głównie tatusiowie).

I taką mam teraz koncepcję - że te napastliwe posty, jak powyżej, mogą wynikać właśnie z tego - że tatuś wpajał, bo matka całe życie była w kuchni, a jak taki "płatek śniegu" zaczyna dorastać, to tym bardziej obwini matkę (w przyszłości kobietę in general), bo przecież co ojciec powiedział, to święte, a matka.. no była w kuchni.

11.02.2026 10:19
Megera_
odpowiedz
Megera_
161

elathir
pozwolę sobie dodać, że w kontekście do tematu tegoż wątku - nienawiść również nie ma płci, czy raczej nie powinna mieć. Tymczasem patrząc na posty w/w użytkownika, nienawiść do kobiet jest ugruntowana wyjątkowo mocno, zarówno w opiniach ogólnych (o czym wyżej pisał Amadeoosh), jak i personalnych wycieczkach do mnie np. (choć gdyby więcej kobiet udzielało się tutaj regularnie, a nie tylko raz na jakiś czas niestety, to i "dowodów" znalazłoby się z pewnością więcej)

IMHO w ogóle nie ma o czym rozmawiać, jeśli oponenci nie mają do siebie elementarnego szacunku - a tutaj raczej nie ma co liczyć na woltę.

11.02.2026 09:52
Megera_
1
odpowiedz
Megera_
161

Co z tego, że macie rację, skoro typ się niebawem znów odpali i będzie z siebie robił ofiarę 'gaslightingu', wy przebrzydle simpy.

Wczoraj się mocno zastanowiłam, co taka kreaturę moze przekonać do uznania, że problem leży po jej stronie i co nie ma znamion 'gaslightingu' i wyszło na to, że może po prostu statystyka, więc przytoczę swoje ulubione powiedzenie o ośle.
Jeśli ktoś ci mówi, że jesteś osłem, wzrusz ramionami. Jeśli powtarza to piąta osoba, kup sobie siodło.

10.02.2026 21:08
Megera_
3
odpowiedz
Megera_
161

Nie płacz ziomuś, nie jesteś sam - ja też wolę siusiaki :)

Edit
Zwykle jak czytam takie zwyrodniałe wynurzenia, to się zastanawiam, czy matki wiedzą, jakich psychopatów urodziły i wychowały.

post wyedytowany przez Megera_ 2026-02-10 21:20:12
08.02.2026 02:32
Megera_
odpowiedz
Megera_
161

Soulcatcher
ok, ale przecież to już zostało napisane, że sporo zależy od czynników.. :)
świetny przykład zresztą dał aope powyżej - te pierogi są wcale niegłupie. Za dobre pierogi trzeba zapłacić 50zł/kg lekko. Jak ktoś chce taniej, to może kupić "syf" za połowę ceny. Ale jest jeszcze trzecia opcja.. wyobrażacie sobie, Panowie, że pierogi można ulepić samemu?! Normalnie TADAM! ;) :P (i gwarantuję, że cena byłaby znacznie niższa niż te syfy z sieciówek ;) )

Nie jestem aż taka żmija, żeby komuś do portfela zaglądać - przecież niech każdy robi tak jak lubi - ale jak czytam po raz enty jak to trzeba wydawać miliony monet, żeby się wyżywić, to mam takie "hola hola, a nie pomyślałeś, że taniej by wyszło jak obiad po prostu... ugotujesz, zamiast zamawiać?" OFC jak kogoś stać na to, by obiad codziennie przyjeżdzał, a nie był zrobiony to gratuluję i zazdroszczę - jednak poprzestanę na tym staniu przy garach
Tylko weźcie się za bardzo nie rozpędzajcie, bo nagle się okazuje, że wszyscy jedzą sążaki i wołowinę wagyu, i tyko ja i Bukary chlyb ze smalcem.

08.02.2026 00:30
Megera_
odpowiedz
Megera_
161

Soulcatcher
a teraz to co próbujesz udowodnić, że nie wszyscy mieszkamy w Krakowie? :)

07.02.2026 23:36
Megera_
odpowiedz
Megera_
161

Widzący
i paradoksalnie, dobry chleb z dobrym smalcem i w dodatku z ogórasem, wcale nie jest tani! ;)

07.02.2026 22:54
Megera_
odpowiedz
Megera_
161

Bukary
Chyba już stąd wyjdźmy, bo powoli pretendujemy na biedaków co tylko chleb ze smalcem ;)

07.02.2026 22:42
Megera_
odpowiedz
Megera_
161

Hyhyhy. Alez samiec alfa się objawił :) ja mam na to krótka ripostę - "chyba twoja" ta walizka.

07.02.2026 18:20
Megera_
odpowiedz
Megera_
161

Ale się śliczna przekrojówka zrobiła :)

Śmieszki śmieszkami, ale niektórzy to chyba moooocno odlecieli od "statystycznego obywatela" (a jeśli to prawda, to na zdrowie tych homarów :) )
OFC wszystko zależy od a) ile jest gęb do wykarmienia, b) jakiej wielkości miejscowość, c) czy wolimy na mieście, czy samemu. A te zmienne potrafią być w naprawdę szerokich widełkach :)

Mnie z różnych statystyk wychodzi i tak co miesiąc 600-700zł/os. (wliczając fanaberie, zachcianki etc). Ale gdybym nie lubiła gotować, to kwoty na pewno by się podwoiły..

...teraz zrób ktoś mądry wykres w excelu, jak to faktycznie wygląda ;)

07.02.2026 14:03
Megera_
2
odpowiedz
Megera_
161

A wystarczyłoby przejść na Czokoszoki...

07.02.2026 13:09
Megera_
1
odpowiedz
1 odpowiedź
Megera_
161

Elo, koledzy, jak tam wasze butelkozbieranie?

Ja powiem tak (i prawie nie żartuję)
Mój stary to fanatyk butelkomatów. Cały balkon zaj&#(% butelkami i puszkami najgorsze. Dobrze że zima, ale w lato to nie wiem co będzie, palca na balkon nie wyciągnę, bo będzie się darł, że zgniotę i nie przyjmio.
Co tydzień "spieniężanie akcji" i afera, bo butelkomat nie działa.
Kiedyś poszedł robić interesy i jakiejś babie butelkomat nie działał. Zrobiła się kolejka, a że mój stary był drugi i ma cierpliwość anielską, to by se tak stał do usranej śmierci, ale typ za nim się wk#_% i powiedział "pani czas się skończył, tera pan próbuje". Stary próbował ale nie pykło, najgorzej ten trzeci co musiał zaiwaniać z powrotem, bo butelki miał w torbie z którą poszedł na zakupy, więc musiał wracać do domu po drugą torbę, a pierwszą zostawić na balkonie. W międzyczasie jakaś inna baba przyjechała passatem turbodoładowanym, bo też chciała butelki oddać, ale no mercy i pewnie tak se jeździ tym passatem z butelkami w fotelikach jak dzieci.
Nie wspominałam jeszcze o największym wrogu normalnego człowieka, czyli Systemie Kaucyjnym. Nie można sobie po polacku wrzucić do butelkomatu gdziekolwiek, bo jak stoi butelkomat w Biedronce, to jest taki mądry że przyjmuje tylko popłuczyny po produktach z Biedronki, i se możesz za to dostać piccę margeritę albo karpia czy coś. Stary co tydzień robi riserch w gazetkach, gdzie oddać i co za to dostanie - czasem guma balonowa, a czasem pół kotleta mielonego. Najgorzej te butelki nołnejmy po energetykach, nic tego nie przyjmuje, więc trzymamy na bazie jak złoto.
Dzisiaj imba, bo najlepszy sprawny butelkomat nie działa i nie ma dochodu, więc nie nadążam z gotowaniem bigosu

07.02.2026 11:28
Megera_
odpowiedz
Megera_
161

Aberracja
wiem, że Ty wiesz, bo masz bardzo dużą "pro" wiedzę w temacie - czy my, jako ludzkość, nie zaczynamy się odbijać od ściany, tzn. czy przypadkiem nie zaczynamy negować i "napiętnowywać" skutków działania leków? Przy czym ważne jest rozróżnienie między "zażywaniem" a "przedawkowywaniem", ale myślałam, że dorosły człowiek średniej inteligencji jest w stanie odróżnić te dwa pojęcia i nie trzeba do tego dorabiać polityki.
Tymczasem takie kwiatki - muzyk pozwany, bo użył nazwy handlowej pewnego leku w swoim utworze, a za parę dni pyralgina na cenzurowanym (nadal nie usłyszałam/nie uwidziałam w mediach nazwy pewnej substancji czynnej, która jest o niebo groźniejsza a dostępna bez recepty, tralala - czy ktokolwiek w ministerstwie zdrowia ma wykształcenie farmaceutyczne? helou xD)
Gdybyśmy zaczęli kopać od podstaw - KAŻDA substancja jest toksyczna (możliwe że śmiertelnie) - wszystko zależy od DAWKI. No ale tego uczą na kierunkach farmaceutycznych, lekarskich, ogólnie pojętych medycznych. Dla przeciętnego człowieka to jest czarna magia i wiadomo, że jak coś powiedzą, to tak jest. Przy czym ja nie obwiniam przeciętnego człowieka - obwiniam ludzi, którzy ferują wyroki i wydaje im się, że są najmądrzejsi, a chyba nie do końca znają się w temacie (albo im się nie chce, albo cokolwiek).
Każdy lek, ba, każdy suplement, może mieć skutki uboczne a nawet być "śmiertelny". My, tzn. ja i Aberracja na pewno, to wiemy. Niektórzy robią niepotrzebny szum.

Co będzie następne? Paracetamol? Ibuprofen? No-spa (drotaweryna)?
WSZYSTKIE te substancje czynne SĄ toksyczne, o czym informuje zresztą ulotka dołączona do opakowania. Napisana tak, że średnio rozwinięta małpa powinna zrozumieć.
I ze swojego miejsca, w dupie mam "państwo opiekuńcze", które zezwala bądź nie zezwala, czy mogę dostać przeciwbóle bez recepty - jak mnie naprawdę boli, to boli, i mam prawo temu zaradzić, zanim dostanę się do lekarza za tydzień. A że ktoś inny w tym czasie tygodnia sobie przedawkuje - jego wola w sumie, skoro jest dorosłym człowiekiem.

post wyedytowany przez Megera_ 2026-02-07 11:28:49
07.02.2026 00:12
Megera_
odpowiedz
3 odpowiedzi
Megera_
161

(gdyby to kogoś)
Dzisiaj usłyszałam fajne efekty researchu. Z kodeiną nadal nie wiedzą, co zrobić (ech ten Taco, się sprzedał :< ), ale już jest alert na to, by Pyralgina była na receptę (od dziestu lat dostępna bez recepty, jako lek przeciwgorączkowy, przeciwzapalny i przeciwbólowy na żądanie - teraz nagle odkryto jej skutki niepożądane.. mhm, my ass)
Śmiecham mocno - Pyralgina, a właściwie jej substancja czynna nigdy nie miała powiązania z efektem narkotycznym. Teraz nadal nie ma, ale trzeba się było czymś zainteresować, no takim czymś, co ma efekty uboczne - jednakże po każdym leku możecie dostać wymiotów albo sraczki, a nie odwarstwienia kory mózgowej. In the meantime - nieważne gdzie źle robi, ważne że źle robi!
Ale przecież fajnie widzieć, jak inspekcja farmaceutyczna coś robi, np zaraz za chwilę orzekną że leki na zgagę szkodzą, albo coś równie idiotycznego.

Ręce i cycki opadają, jak się popatrzy tak trochę mając wiedzę na tematy farmaceutyczne, i co "mądre głowy" próbują wprowadzić i uzasadnić. Beka w ciul. (i nadal nie znaleźli tej substancji, którą można się zdrowo naćpać bez recepty, obwinili głupią pyralginę... cios jak kamieniem w płot)

04.02.2026 21:46
Megera_
😉
odpowiedz
Megera_
161

<wzdycha>

OK, rozumiem genezę ;)
Niezależnie od tego, ile postaci Goozys "uśmiercił", i ile razy on sam "odszedł", to fajny chłopak w pewien sposób był i nadal mi ciężko na serduszku, więc sprowadzanie bylejakiego trolla do tej legendy trochę mnie mierzi, tylko tyle. :) Przecież nie sra się na grobach, prawda? ;)

04.02.2026 21:24
Megera_
odpowiedz
Megera_
161

Soulcatcher
To miłe i prawdziwe, co piszesz, ale przecież nie prowadzimy tutaj studium psychoanalizy Freuda ;)

Mnie się po prostu ten bait nie podoba, bo ktoś sobie wyciera gębę, tzn. palce, moją ksywką, i próbuje to wydmuchać. Nie wiem czy ma lat 20, czy 13, no ale tak się po prostu nie robi..
Jeszcze zrozumiałabym, gdybym komukolwiek kiedykolwiek wysmarowała coś w stylu "jestem kobietą, więc mnie szanuj" - ale nie przypominam sobie, bym coś takiego zrobiła. Zresztą nawet moi najwięksi opozycjoniści chyba już to wiedzą, a tymczasem mamy do czynienia po prostu z siusiumajtkiem. (i tym sposobem zrobiłam pseudoanalizę freudowską, której nie chciałam xD)

04.02.2026 20:57
Megera_
odpowiedz
1 odpowiedź
Megera_
161

Fajny ten wątek, taki mocno incelowy.
Czy jednak Moderatorzy mogliby coś z tym zrobić? Dobry trolling nie jest zły, ale może są pewne granice...

Nie wiem naprawdę, komu taką krzywdę zrobiłam i rysę na psychice, ale nie chciałam, i mam nadzieję, że uzyska pomoc. I bana.

04.02.2026 20:42
Megera_
odpowiedz
Megera_
161

My tu przeżywamy co najwyżej pryszcze na dupie, także fenk ju, next.

04.02.2026 20:41
Megera_
odpowiedz
Megera_
161

Wrzesień
błagam, zostaw mi choć cień urojenia, Goozys nigdy nie był aż takim debilem, żeby się teraz tak gówniarsko mścić.. :)

04.02.2026 13:29
Megera_
odpowiedz
Megera_
161

No i taka wizja dla mnie się podoba.
Wreszcie jakiś normals, a nie ten sam typ jak te jednakowe typy z 294204 postów wcześniej - innymi słowy ja bym... się umówiła na kawę.
Bardzo dużo monitorów, ale to akurat rekompensuje śliczny widok za oknem pt "klasyczny Białystok".
I widać, że taki przewrotny - z jednej strony redbull i monster, aaale z drugiej strony już airfryer i brokuły. Człowiek-niespodzianka. Albo walnie, albo ucałuje.
I kotek jest, aaaw :)
A syrop na kaszel z apteki miłości bardzo na czasie.
10/10. :)

EDIT
A nie, to nie brokuły. To chyba ciecierzyca z jarmużem.
11/10.

post wyedytowany przez Megera_ 2026-02-04 13:41:01
04.02.2026 13:20
Megera_
😂
odpowiedz
Megera_
161

Aberracja
doskonałe, ale nie wierzę, że to zrobiła AI ;) Zbyt dużo szczegółów i zbyt celne uwagi! ;)
Podpisano, Megera przez "-uje". :)

post wyedytowany przez Megera_ 2026-02-04 13:21:02
04.02.2026 10:57
Megera_
😂
odpowiedz
Megera_
161
Image

No cześć :)

04.02.2026 10:26
Megera_
odpowiedz
Megera_
161

10 pkt dla Gryffindoru! ;)

04.02.2026 01:14
Megera_
odpowiedz
Megera_
161

Jak nikt nie zauważy różnicy, to po co ten stres? :)

04.02.2026 01:08
Megera_
1
odpowiedz
Megera_
161

Szlag. Tyle nastukanych postów, i tylko wyróżnienie, na dodatek takie, które dyskwalifikuje mnie z pretendowania do pokojowej nagrody Nobla. :(((

Ale śmieszne, że forum GOLa potrzebuje komentowania i streszczania. :)

02.02.2026 00:23
Megera_
odpowiedz
Megera_
161
Wideo

Dlatego w wiadomościach gadajo? ;)

Wczułam się w klimat i teraz odnajduję na YT różne "kontrowersje".
Dobrze że DJ Hazel nie dożył tych czasów, bo na bank by dostał dożywocie.
https://www.youtube.com/watch?v=RR5Y_b9VajM

01.02.2026 23:18
Megera_
odpowiedz
Megera_
161

duh, teraz to już wiem prawie na pewno, torpeda to kolejne wcielenie ziomuje czy innego półgłówka, który ma pragnienie po prostu naubliżać

i jak zwykle tego nie robię, tak teraz muszę zareagować ordynarnie i po chamsku
pimpek, uważaj, do kogo skaczesz. Na nic się zdadzą wydumane przytyki o fizjonomii - prawdopodobnie nigdy nie wyglądałeś tak dobrze, jak Hayabusa, i raczej już tego nie osiągniesz.

01.02.2026 22:47
Megera_
odpowiedz
Megera_
161

hopkins
z tego, co się dowiedziałam z telewizorka i z internetu, to moda właśnie JUŻ wróciła! "Nastolatki masowo wykupują", mądre głowy myślą, jak tu teraz zrobić, żeby utrudnić dostęp... (na razie mają pomysł, że tabletki na kaszel kupią tylko ludzie pełnoletni, no i ofc trzeba będzie tę słynną solpe wrzucić na recepty)

Nadal się chichram. Czekam, aż odkryją jeszcze jedną substancję, dostępną do tej pory nadal bez recepty (o skutkach jeszcze silniejszych niż kodeina). Ciekawe kiedy odkryją. Ja daję 5 lat, chyba że jakiś raper znowu wysypie. :P

01.02.2026 22:24
Megera_
1
odpowiedz
Megera_
161

Indeed, po co alkohol, jak można mieć fentanyl ;)

01.02.2026 22:19
Megera_
odpowiedz
Megera_
161

nie wiedziałam, że mam dzikiego kochanka!

GOL uczy, GOL bawi.

01.02.2026 22:13
Megera_
odpowiedz
Megera_
161

Się głupio pytasz, no normalnie Fakty TVNu, jak typowa lewacka dzida.
Ale to nie szkodzi, bo wystarczy w gugle wpisać "Taco" i zamiast fajnej przekąski, dostaniesz linki do pierdyliarda serwisów które informują, że chłopak jest kontrowersyjny.

01.02.2026 22:09
Megera_
odpowiedz
Megera_
161

Na szczęście nie ty, trollu, będziesz nam mówił, jak mamy żyć.

01.02.2026 21:59
Megera_
odpowiedz
Megera_
161

Ototo, ja też właśnie w czasach liceum znałam kolegę, który miał kolegę... ;)

Nie jestem pewna, czy możemy tak otwarcie używać nazw substancji (Kwisatz, jak cię jutro o 6 rano odwiedzą jacyś smutni panowie to wiedz, że jestem z tobą!) ale faktycznie, o kodeinę chodzi. Substancję, która stanowi komponentę wielu leków, dostępnych bez recepty... Teraz nagle wielkie larum, bo nastolatki masowo wykupują i przez to nagle mądrzy ludzie doszli do wniosku, że to może mieć efekt narkotyczny. Brawo! Szkoda że 20 lat za późno. :P

01.02.2026 21:49
Megera_
1
odpowiedz
Megera_
161

Ja teraz tylko to, co jest uznawane prawnie i jak Pan Prezydent Doktor Najjaśniejszy. Wcieram w dziąsło. Reszty się brzydzę.

01.02.2026 21:37
Megera_
odpowiedz
Megera_
161

Loon
nie wiem <bezradna>, nie leży ten typ muzyki w moim guście.
Chociaż ten kawałek o Warszawie to była nawet fajna zabawa słowem ("bardzo mnie głowa boli, zaraz Natolin" etc). A, i jeszcze prywatnie to lubimy "deszcz na betonie" bo w sezonie letnim to z małżonkiem celebrujemy chwile i jak pies jest na balkonie, to śpiewamy "pieees na balkonie, pieees na balkonie", tupiąc nóżką do rytmu jak Taco.
Potem łykamy zbiorowo tabletki na kaszel xD

01.02.2026 21:11
Megera_
odpowiedz
Megera_
161

Nie wytrzymię, muszę podpytać :)

Jest taki raper, Taco Hemingway, i wypuścił niedawno pioseneczkę mniej więcej o tym, że jak łyka tabletki na kaszel, to ma odjazd, i że naćpać się można w aptece bez recepty.
Piosenka jak piosenka, tekst niezbyt angażujący ale rytm fajnie wchodzi, można nóżką tupnąć.
Ale dziś, ni z tego ni z owego, w wiadomościach pokazują że ten raper to już w sumie jest pozwany, bo popularyzuje stosowanie substancji odurzających czy coś w ten deseń.
Mózg mi spuchnął.

Bo z jednej strony oczywiście, warto dzieciaki chronić, nie wolno popularyzować szkodliwych używek (ale w takim razie co zrobić z alkoholem, papierosami..?), a z drugiej strony przecież to tylko głupia piosenka, a raperzy z Hameryki nawijają o dziwkach i koksie i jest ok.
Waszym zdaniem jest ok, czy nie-ok?
Ja nie wiem, co myśleć. O jakie substancje chodzi, albo o jakie leki, to można sobie wyguglać - ze swojej strony mogę dodać tylko tyle (w przerwach, jak się zwijam ze śmiechu jak norka) że te substancje i leki to były modne.. 20 lat temu. Ale gloria, świat się w końcu przebudził...

01.02.2026 20:03
Megera_
😱
odpowiedz
Megera_
161

Ja pierdziu!
Jeszcze jak mi napiszecie, że któryś z nich to Goozys, to zdechnę.

01.02.2026 19:58
Megera_
odpowiedz
Megera_
161

Można też uprawiać pomidory w przydomowej szklarni, mięso pozyskiwać z własnego świniobicia, albo wysiadywać jajka jak ktoś lubi.
Pytanie tylko po co? :)

01.02.2026 19:41
Megera_
odpowiedz
Megera_
161

Thomas <3

No, trochę liczyłam, że się tutaj odezwiesz, tego gena nie wydłubiesz... Jak Sherlock Holmes, albo Bloodhound! :) Brawo. <3
Ale tym AI to się trochę zdziwiłam, nie brałam tego pod uwagę.. po zastanowieniu, to się klei w całość, masz rację. Zdecydowanie wyższy level :|

Wrzesień
e, serio? Antar to ten bezbek od wątka o upałach? Się namnożyło, ciężko się orientować...

post wyedytowany przez Megera_ 2026-02-01 19:48:36
01.02.2026 17:32
Megera_
odpowiedz
Megera_
161

Rumcykcyk
z ciekawości i bez złośliwości, ile masz lat?
Zaprezentowany przez ciebie przykładowy obiad - tzn. schabowy na smalcu, mizeria ze śmietaną i ziemniaki polane masłem - brzmi oczywiście pysznie, ale np. ja już wiem, że po takim pysznym obiadku mocno bym cierpiała, a trzustka sama by wołała o przeszczep.
Zmierzam do tego, że w pewnym wieku to już nie chodzi o bycie modnym i fancy i eko, tylko po prostu budzisz się pewnego dnia i rozumiesz, że już nie możesz się ulewać tłuszczem, bo (w najmniej brutalnym przypadku) boli brzuch.

01.02.2026 16:35
Megera_
odpowiedz
Megera_
161

Nie bijcie się, dziewczyny xD

Hetrisiu, nie wiedzieć czemu jak przeczytałam twojego posta, to przed oczami stanęła mi Magda G krzycząca SCHABOWE TYLKO NA SMALCU :D no i dobra, ja to rozumiem, sama czasem smażę schabowe na smalcu (a potem się czuję jak brudna :P), fakt faktem, tłuszcz jest głównym nośnikiem smaku. Dla przeciętnego człowieka wszystko "z głębokiego tłuszczu" będzie smaczniejsze niż frajery, no nie ma bata, tak działa biologia.

A kurczaka we frajerze da się zrobić, żeby był miękki i soczysty. Tyle że po prostu nie będzie utopiony w tłuszczu :)

01.02.2026 16:25
Megera_
odpowiedz
Megera_
161

Ciekawy strzał, ale chyba chybiony (?) gejmingmen to oczywiście norfik, czy ten tutaj autor to ta sama osoba nie jestem przekonana... ale być może rozwinął w sobie tzw. osobowość mnogą..

01.02.2026 15:48
Megera_
odpowiedz
Megera_
161

Prawda, mnie też zależało na miejscu - mam małą kuchnię, gdybym wstawiła coś podobnego jak Asmodeus pisał - nie miałabym praktycznie blatu roboczego. Dlatego bardzo chwalę rozwiązanie w pionie - ofc to też jest spory sprzęt, ale zabiera szerokość, a nie długość :)

Nigdy nie miałam problemów z niedopieczonym jedzeniem.. ale może za mało się znam ;) Dla mnie osobiście niesamowitym skokiem technologicznym było przejście ze wspomnianego Xiaomi (gdzie była po prostu grzałka) na Ninję, która w szufladach ma "siatkę", więc pracuje jak termoobieg. To też może tłumaczyć, dlaczego mając Xiaomi co 8 minut padało hasło "wyciągnij szufladę, wstrząśnij, włóż ponownie" - moja aktualna ninja nie ma takiej funkcji ;) A jak coś się nie dopiecze, to po prostu nastawiam ze dwie minuty bardziej, i jest idealnie ;)

01.02.2026 15:16
Megera_
odpowiedz
Megera_
161
Image

Ninja DoubleStack 9,5l. O, taka -->

01.02.2026 15:03
Megera_
😍
odpowiedz
4 odpowiedzi
Megera_
161

#teamNinja :)

Mam dwukomorową w pionie. Używana praktycznie codziennie, nie wyobrażam sobie działania w kuchni bez tego sprzęciwa. I to już drugi egzemplarz w moim domu - wcześniej był Xiaomi, ale okazał się po prostu za mały :) Niemniej nadal śmiga w rodzinie.
Mylą się ludzie, którym wydaje się, że airfryer to taki "szybszy piekarnik". Mylą się również ci (i to bardzo) którym się wydaje, że airfryer zrobi za nich jedzenie... do takich rzeczy, jak Asmodeus napisał, prędzej się sprawdzi thermomix. Choć nie oszukujmy się, nawet thermomix nie zrobi "przepiórze fusion z jarmużem", jak kucharz dupa :P

Paradoksalnie, raczej rzadko używamy do klasycznej opcji wynikającej z nazwy (frytkownica beztłuszczowa), szybciej pieczone warzywa, mięso (schabowe z airfryera FTW), zapiekanki, czy ogólnie pojęte podgrzewanie (mikrofalę trzymam już tylko dla zasady praktycznie, w starciu z airfryerem przegrywa totalnie).
A jeszcze jak się okazało, że do aira można dokupić pierdyliard akcesoriów i duperelek (od idealnie wymierzonych papierów do pieczenia, przez formy silikonowe, na naczynkach żaroodpornych kończąc) tak gotowanie stało się bajką, plus zmywanie ograniczone do minimum.
Kto nie zaznał dobroci airfryera, ten nie zna życia ;P

31.01.2026 14:10
Megera_
odpowiedz
2 odpowiedzi
Megera_
161

Aen
i co, zdecydowaliście się na coś? :)

Zainspirował mnie ten wątek i też się chyba skuszę, tak z czystej ciekawości. Wczoraj w pracy koleżanka jadła podwieczorek z NTFY i jej zazdrościłam ;)
Tzn. u nas nie chodziłoby o żadne typowe diety, trzymanie kalorii etc, tylko bardziej na zasadzie "ufff, nie trzeba stać przy garach" ;)

Zaczęliśmy szukać, interesują nas "pakiety próbne", optymalnie tak 3 dni (a potem następny, będziemy testerami :P) i koniecznie z wyborem menu (bo nie wyobrażam sobie, że defaultowo jem na śniadanie owsiankę, bleeeh :/)
Póki co Kuchnia Vikinga wygląda dość zachęcająco (i też bardzo intuicyjnie można sobie "pakiet próbny" zrealizować na stronie, czego nie ogarnęłam w przypadku NTFY), ale może koledzy coś podpowiedzą jeszcze? M@co ? mohenjodaro ?

28.01.2026 02:17
Megera_
6
odpowiedz
Megera_
161

Aha, i teraz to ty chcesz być Salvadorem Dali na miarę polskiego internetu, dlatego tak bardzo się starasz, żebyśmy wszyscy cię znienawidzili? :)
Ciekawa koncepcja. Aż się sama dałam nabrać w te urojenia i teraz się zastanawiam, czyim altrego jesteś (mam pewne tropy).
Radziłabym jednak dopracowanie szczegółów, bo na razie to jest lepienie z gówna. Ale być może, wkrótce, wszyscy się przekonamy, że jesteś niesłychanie światłym umysłem i przeprowadzasz niesamowicie skomplikowany eksperyment społeczny. Powodzenia. :)

EDIT
i pliska, na przyszłość, Jaśnie Oświecony - nie edytuj posta milion razy. Jaśnie Oświecone umysły powinny pisać raz a dobrze, inaczej tracą wiarygodność.

post wyedytowany przez Megera_ 2026-01-28 02:19:51
28.01.2026 01:58
Megera_
😂
2
odpowiedz
Megera_
161

No, a teraz łyknij tabletki na normalność (i nie oszukuj!), siusiu, paciorek i spać.

Strasznie długo pozwalają na dostęp do internetu w tych Tworkach.

post wyedytowany przez Megera_ 2026-01-28 02:01:06
28.01.2026 01:42
Megera_
3
odpowiedz
Megera_
161

mam nadzieję, że jak w końcu zmądrzejesz, to też będziesz przypominał sobie moją ksywkę - tym razem nieironicznie.

Powodzenia w terapii.

27.01.2026 23:39
Megera_
1
odpowiedz
Megera_
161

Dzięki, Grave :)

Faktycznie, nie doczytałam tego linka wklejonego przez abesnai, ale to tylko dlatego, że bojem siem odpalać linki w tym wontku bo pewnie od was się zrobie lesbijko albo bendem miała tenczem w muzgu.
No, ale tak serio to ten link powinien stanowić jak najlepszy przykład, co chory umysł może próbować zrobić z opinią publiczną. A najgorsze że w jakimś stopniu to się udaje. :/

EDIT
tak się jeszcze wczytałam, co ten mądry książulo pisze... że chce pić kawę, a nie wspierać firmy - czyżby miał prywatną plantację? Bo ja np. często kupuję kawę, w różnych sklepach, i jednak mam tę świadomość, że te ziarna arabiki to raczej i tak przeszły przez firmy, zanim trafiły do mojego ekspresu (ergo - wspieram "kogokolwiek"). Idąc dalej - czy ten książulo jest w stanie żywić i utrzymywać się sam, bez żadnych firm zewnętrznych? Ale poniekąd się przyznał, że w Biedronce kupuje (czy to znaczy, że można wspierać Portugalczyka? Bo że Niemca Lidla nie wolno, to chyba wiadomix!!) Anyway, jak już tak się sra o wspieranie, to niech może pokaże, że jego dieta składa się głównie z jajek od dobrej gospodyni, co ma kurki, i składa mu w ofierze wzamian za pszepiękne kazanie co niedziela. :)

post wyedytowany przez Megera_ 2026-01-28 00:00:17
27.01.2026 22:49
Megera_
2
odpowiedz
Megera_
161

Grave
ale wiesz, kto najgłośniej się rzuca w przypadku takich akcji? Przecież wiem, że wiesz, ale pozwól, że przypomnę - półdebile, ludzie bez sumienia i ze złamanym kręgosłupem moralnym, przekonani o własnej nieomylności, nieśmiertelneści, którzy nie znają słowa "pokora" etc, etc. Czyli w gruncie rzeczy nadal za duży procent społeczeństwa.
Dziwne, ale czytając twój post pojawiło mi się skojarzenie ze świadkami Jehowy - którzy w imię wiary odmówią np. swojemu dziecku przetoczenia krwi (lepiej, żeby umarło, bóg tak chciał). Podobne zaczadzenie i sekta.
Osobiście staram się trzymać myśli, że karma wraca. I tak np. ten smród w postaci jednego osobnika, który toczy się tutaj na forum... on też w końcu klęknie. A przynajmniej tego bym życzyła, odrobiny rozsądku.
Pozostaje pytanie, na ile te śmieszne oświadczenia "woli" są zgodne i sankcjonowane prawnie? To ma jakąkolwiek wartość prawną, coś w stylu jak "DNR" w Stanach? Ty się bardziej znasz :)

26.01.2026 21:41
Megera_
1
odpowiedz
Megera_
161

Bukary

aleś mnie wywołał :) Ja bym chętnie podyskutowała na ten temat, ale np. z tobą, albo kilkoma osobami które mają głowę na karku, bo po prostu nie chciałabym dodawać wody na młyn tym kilku imbecylom, którzy w d#(% byli i g(#)@ widzieli, ale z jakiegoś powodu skamlą tutaj najgłośniej (prawie jak te psy z Sobolewa), bo im się wydaje, że jak niusy w internecie przeczytają to już wiedzą najlepiej.

Więc będę się streszczać - w trosce o swoje zdrowie psychiczne przestałam na bieżąco śledzić losy różnych schronisk, prawie 10 lat temu pracowałam w nieistniejącym już na szczęście schronisku w Mysłowicach. Po tych 10 latach to nie wiem, kto tam tak naprawdę rządził. Lekarz weterynarii jest odpowiedzialny za ocenę zdrowotną utrzymywanych zwierząt i dbanie o ich dobrostan. Natomiast najbardziej istotne jest, kto na danym terenie spełnia rolę hmm... "dyrektora finansowego". W większości, z tego co wiem, to samorządy, ale również fundacje/stowarzyszenia mogą sporą rolę odgrywać. Na pewno nie jest tak, że odpowiedzialność za schronisko bierze lekarz weterynarii (ponieważ lekarz weterynarii jest w większości pracownikiem, mającym nad sobą pracodawcę) i też na pewno nie jest tak, że pieski umierają, bo Donald Tusk osobiście do nich nie przyjechał - to nie jest sprawa bezpośrednio wdrożona pod ministerstwo, żadne. To jest dość skomplikowany układ wzajemnych - czyli rządowych, samorządowych, pozarządowych - sił, w które osobiście wolałam się nie wikłać, bo... no bo nie, powiedzmy.

Ale oczywiście łatwo jest zrobić szum, pokazać w telewizorku zwierzęcą biedę, no i najlepiej żeby jakaś Doda jeszcze też się pokazała. Bo to doskonale ludziom gra na emocjach, a poza tym - jak widać po tym wątku - co drugi przygłup będzie o tym mówił i to w tonie eksperckim.

25.01.2026 00:23
Megera_
odpowiedz
Megera_
161

Obejrzane.
Film niezły, powiedziałabym "typowy Smarzowski". Nie za bardzo jednak rozumiem głosy, że to obraz bardzo brutalny, szokujący etc - no może dla kogoś, kto żyje w swojej bańce na tyle, że nawet nie słyszy o podobnych albo o wiele gorszych dramatach, zasłyszanych choćby w mediach.
Film jest bardzo smutny, pokazuje jakąś część realiów na pewno. Czego osobiście mi brakowało, to jakiejś sensownej puenty, ja świeżo po seansie mam myśl "rozumiem, przyjmuję, niczego mnie to nie uczy ani nie skłania do głębszej refleksji".

24.01.2026 23:57
Megera_
odpowiedz
Megera_
161

Marudzisz, lepiej byś napisał, co sądzisz o stringach!! Ja np jestem ciekawa :)

23.01.2026 11:17
Megera_
😂
2
odpowiedz
1 odpowiedź
Megera_
161

LOL, taki niezły bait, a nic nie zeżarło ;)
Ale dziękuję, Hetrisiu, widocznie jestem popularna tylko w twojej głowie :*

Co do tematu, odpowiem na podobnym poziomie - wyobraź sobie, że robi kupę.. oh wait. To jest piesek, więc powinno wystarczyć, że popatrzysz. Buziaczki.

23.01.2026 01:27
Megera_
odpowiedz
Megera_
161

no i po co psujesz, hopkins?
A dosłownie przed chwilą o tobie pomyślałam, oglądając zorze polarne i chcąc cię spytać, czy często widzisz i jakie to fajne.
ALE NIE. trzeba było zepsuć. :P

23.01.2026 00:52
Megera_
odpowiedz
Megera_
161

Viti
może ty mi opowiesz, co jest fajnego w spacerowaniu w tym cholernym lesie?! (tudzież i'm doing it wrong ;) )
U mnie zawsze to wygląda jednakowo - najpierw jest zachwyt, och jaki piękny las, jak pięknie słoneczko świeci i ptaszki śpiewają... potem jest już tylko gorzej. Na ścieżce korzenie drzew, o które boleśnie obijam sobie palce i wiecznie się potykam, w twarzy jakieś pajęczyny, potem znienacka ścieżka się kończy i zaczynają się chaszcze (w sezonie kleszcze w gratisie) - suma sumarum, wychodzę z lasu wściekła jak bąk, jeszcze gorzej niż na wejściu. Nie wiem, może przytulanie drzew by mi pomogło? :(

23.01.2026 00:39
Megera_
2
odpowiedz
Megera_
161

EG
zszokowało mnie głównie to, że pan poseł powołuje się na celebrytkę. Ja rozumiem zamierzenie (popularyzacja, lajki itd), ale... naprawdę? Poważny urząd posła, polityka, musi się wspierać na "gwiazdach"? No może faktycznie jestem już za stara, i pojemność swoich emocji i empatii mierzę miarą własną wpojoną/wychowaną, nie potrzebuję do tego przyklasku "gwiazd", młode pokolenie być może musi mieć oparcie celebryckie. I jasne, że każda pełna micha dla jakiegoś biednego psiaka cieszy. Ale z drugiej strony... czy warto tak się reklamować? IMHO właśnie to już nie o ideę chodzi, a promowanie siebie. Bo "gwiazd" prozwierzęcych jest bardzo dużo, w większości robią to nadzwyczaj skromnie. No ale, widocznie tego świat potrzebował.

Skądinąd, pan poseł Litewka chyba nie ogarnął, z czym się może mierzyć robiąc celebrycki mariaż, w ogóle się nie nauczył nic od pana posła Schreibera. :P

23.01.2026 00:17
Megera_
odpowiedz
Megera_
161

też na Teneryfę? xD

22.01.2026 21:45
Megera_
2
odpowiedz
Megera_
161

Ja jestem tym kotkiem. :)
Doskonale jest wziąć w łapki to, co ma się ulubionego, i zostać puchatą kulką.

22.01.2026 21:35
Megera_
7
odpowiedz
Megera_
161

No, nie zapomnij dać lajków ze swoich alterkont, tudzież zaangażować swoich groupies ^^

Odpowiem cytatem: zamknij buzię, arbuzie.

22.01.2026 21:24
Megera_
4
odpowiedz
Megera_
161

o mój zboże, czemu wy tego trolla jeszcze jakkolwiek poważnie traktujecie...

22.01.2026 16:42
Megera_
2
odpowiedz
4 odpowiedzi
Megera_
161

Cześć, Chłopacy,

wbijam tutaj z wątkiem, który chyba nie został poruszony (bo nie jest w ogóle istotny), ale ma spory odzew społeczny. I jestem ciekawa, co o tym myślicie, bo ja już naprawdę nie wiem co myśleć osobiście.
Pan Poseł Łukasz Litewka (tak, ten znany głównie z psów ze schroniska wykorzystanych w kampanii wyborczej) szczyci się od dwóch dni, że rozmawiał z DODĄ (tak, tą samą Dodą którą kojarzycie z telewizorka) i jaka to jest ogromna bohaterka, bo od kilkunastu dni (KILKUNASTU!!!111) "pomaga zwierzętom". No i klękajcie narody, teraz wszyscy powinni Dodzie wysyłać bukiety róż, bo ona się losem zwierzątków zainteresowała. "NIE MUSIAŁA A MOGŁA". Czy tylko dla mnie to brzmi beznadziejnie?
Naprawdę chciałabym nie sądzić i nie oceniać, ale mam dziwne wrażenie, że Dodzie być może już się ulewa od tych PLNów, więc postanowiła przeznaczyć na zbożny cel. Zbożny, ale również medialny, więc się jej to na pewno opłaca.
Chyba jestem człowiekiem małej wiary. Totalnie nie wierzę w dobro Dody, która równie dobrze za tydzień może sprzedać zdjęcia swojej gołej dupy na pudelka czy innego kozaczka. Totalnie nie wierzę w emocjonalne wpisy pana posła Litewki. Dla mnie to jest rżnięte równo pod publikę i pod lajki. A to się akurat bardzo mocno udaje.

A teraz, jeśli możecie, wyprowadźcie mnie z błędu i przywróćcie wiarę w uczciwość.

19.01.2026 18:45
Megera_
4
odpowiedz
Megera_
161

Jak już zostało napisane, najbardziej się splakali ci, co akt małżeństwa sobie mogą w bloku rysunkowym stworzyć co najwyżej, no nie są to najostrzejsze kredki w piórniku. Szkoda czasu w sumie na takie jałowe dyskusje.

19.01.2026 16:41
Megera_
2
odpowiedz
Megera_
161

Dziwne że w dowodach osobistych nie muszą mieć zdjęcia pindola, tak na wszelki wypadek

19.01.2026 16:36
Megera_
3
odpowiedz
Megera_
161

Spokojnie ziomuś, na szczęście na forumiku do usranej śmierci będziesz mógł epatować swoją męskością, żeby sobie udowodnić że jednak nie lubisz chłopców.

19.01.2026 10:31
Megera_
😁
2
odpowiedz
Megera_
161

To samo pomyślałam. U mnie na pewno by była awantura, bo co prawda zarabiam mniej, ale przecież to ja rządzę

19.01.2026 10:30
Megera_
8
odpowiedz
Megera_
161

Jak to co, nie miałby bólu dupy i wymyślonego powodu do narzekania.

04.01.2026 22:17
Megera_
odpowiedz
Megera_
161

O, widzę że zabawa dopiero się zaczyna, bardzo fajny wątek na nowy rok, robi nam się całe hall of fame :D

Kwisatz, bo i tak tu sobie wszyscy jedziemy po rajtuzach więc odważam się na off topic - za co ludzie cię tak bardzo nienawidzą? Bo nie kojarzę źródła problemu, a jechany jesteś chyba nawet bardziej niż ja... ;)

04.01.2026 22:00
Megera_
odpowiedz
Megera_
161

Fajnie i mądrze napisane. Gratki :) Rzeczowe ujęcie, choć nie rozstrzyga wszystkich newralgicznych kwestii, bo np..
...no weźmy te mieszkania. Idę o zakład, że choćby tych mieszkań było pierdyliard, to i tak coś będzie na "nie" - bo za małe, bo źle ustawne, bo kuchnia przechodnia albo coś. Mało tego, jestem przekonana, że takie będą głosy również w starszym (czyli moim) pokoleniu, które samo zostało poczęte z dużą dozą prawdopodobieństwa na tzw. półkotapczanie (i to pewnie jeszcze w takich okolicznościach, o których opowiada pewien polski standuper "tera cicho, bo matka idzie z bigosem na balkon!!11" ;) ) - bo apetyt rośnie w miarę jedzenia. Do tego właśnie napędza świat - coraz bardziej posuniętego konsumpcjonizmu.
Czy jednak to jest takie złe? Naturalnym popędem człowieka jest, by dbać o swoje potomstwo, możliwie przewidzieć warunki opieki/wychowania, to całe mityczne "żeby moim dzieciom żyło się lepiej, niż mnie" wcale nie jest głupie, tylko że - no właśnie - urosło do jakiegoś dziwnego rozmiaru. O argumencie pieniądza tu nawet nie wspomnę, bo pieniędzy zawsze jest za mało. ZAWSZE.

Trochę też mi się nie podoba to pianie o wskaźniku demograficznym, że upadek, klęska, bo młodzi się nie rozmnażają. Tzn. osobiście jestem bardzo prorodzinna, ale mam też całkiem sporo znajomych, którzy od dawna deklarują, że dzieci mieć nie będą, bo po prostu nie chcą. I co? W związku z tym wyborem mają być traktowani jako ludzie gorszej kategorii?
To może od drugiej strony, mam też w otoczeniu a nawet w rodzinie przypadki, gdzie dzieci po urodzeniu trafiały do rodzin zastępczych, bo warunki i okoliczności absolutnie nie pozwalały na to, by rodzona matka się dzieckiem zaopiekowała. Nie dlatego, że mieszkania nie miała czy tam pieniędzy - dlatego, że była np. spowolniona umysłowo na tyle, że jej zachowanie mogło zagrażać życiu noworodka. I szczerze mówiąc mam takie srogie WTF, pamiętając o tym, czego sama byłam świadkiem, a jednocześnie słysząc wszędzie "trzeba się bardziej rozmnażać! grunt żeby wincyj nas było!" - sama nie wiem, to jest jakiś konkurs na dane demograficzne? Czy może wracamy do kraju szympansów, żeby tylko jeść, spać i się bzykać? :/
A potem taki użytkownik plolak wejdzie na forum i opowie swoje mądrości, że baby trzeba zdegradować, bo jak baba poczuje nad sobą pierwotną samczą energię, to od razu jej się gęba zamknie, a nogi rozłoży, czyli tak jak być powinno. I widzę, że nawet takie głupoty wypisywane na forum, chyba nikogo już nie dziwią...

04.01.2026 20:31
Megera_
😂
2
odpowiedz
Megera_
161

Miałam się nie udzielać w temacie, ale taki potencjał na dzbana miesiąca nie może przejść bez echa :D (a mamy dopiero 4.01..)

Ja proponuję, pozostając w konwencji, inną opcję - kastrować wszystkich głąbów, prewencyjnie. Strach pomyśleć, że głupota może się w genach przenosić.

04.01.2026 20:01
Megera_
odpowiedz
Megera_
161

Pietruch
ja cały czas myślę o butach xD i wiesz, co sobie uzmysłowiłam? Ilekroć oglądam jakiś film/serial, i jest np. zwyczajna scena typu "znajomi spotykają się na kolacji w czyimś domu", to zawsze ale to zawsze mnie zadziwiało że te baby normalnie po domu w szpilkach/czółenkach/pantoflach/wybierz sobie co chcesz po mieszkaniu biegajo. xD Wielokrotnie zadawałam pytanie (na głos!) "kto normalny chodzi po domu w obuwiu wyjściowym?" - teraz ten wątek mi uzmysłowił, że to jest po prostu moda i zachodnia tradycja! No i tutaj już wymiękam, bo nie wiem, co powiedzieć - pewnie wyjdzie na to, że jestem zaściankowa i nie znam się na trendach. Albo że jednak Sosnowiec mi w żyłach płynie. ;) Tak czy inaczej - ja nie chodzę po domu w butach, bo mi po prostu niewygodnie...ale jak ktoś lubi, to przecież niech sobie chodzi...

04.01.2026 18:30
Megera_
3
odpowiedz
Megera_
161

Lutz
mam takie postanowienie noworoczne, że nie będę cię traktować pasywną agresją, więc spróbuję ;)
przesadzasz :) tzn. rozumiem bulwersację itd, ale chłopie, to naprawdę trochę afera koperkowa ;)
Wielu ludziom się wydaje, że są mentorami, pasterzami dusz, jedynymi światłymi etc. Mnie osobiście bawi takie przekonanie o własnej nieomylności - na dobrą sprawę ja też bym mogła książkę napisać o swoich poglądach i że są jedyne słuszne, ty też z pewnością (i to jeszcze pewnie kompletnie odwrotną, niż moja ;) ). Pytanie tylko po co? Cały ten artykuł można by podsumować krótko "#nikogo".
Z jakiegoś powodu jednak taki właśnie artykuł, jakby nie patrzeć, sporo cię striggerował - może właśnie po to był publikowany ;) Dla zwykłego shitstormu. Ja się pogubiłam, czy chodzi o wódkę, czy o buty, ale sam przecież zacząłeś wyciągać jakieś wnioski ogólne i średnio związane z tematem.. na dodatek trochę nas poobrażałeś przy okazji. :P I naprawdę rozumiem, że się wkur.. tzn. zirytowałeś, ale jak czytam ten wątek, to raczej nikt tutaj nie prezentuje bólu dupy, i nikt również nie nazywa przecież w/w autora/publicysty autorytetem...

04.01.2026 16:57
Megera_
2
odpowiedz
Megera_
161

Człowieku, ale w sumie o co ci chodzi, że tak znów zapytam?
Chodziło jednak o te buty najbardziej, a nie o wódkę? :D A może o tych "młodych wykształconych i zamożnych z wielkich miast"? :D No ciężko za tobą trafić, coś cię wkurza ewidentnie, ale tak na okrętkę to prezentujesz, że trudno wyłapać.
Aczkolwiek w moim domu goście sobie chodzą jak chcą, a ja głównie na boso. Też nie chce mi się wierzyć, że "deadly combo" cię trafiło akurat przy roztrząsywaniu tematu o zdejmowaniu butów... serio to aż taki duży szok i niedowierzanie, że można NIE ściągać butów? A wiedziałeś, że nie wszyscy trzymają kosz na śmieci pod zlewem?! (no taki to mniej więcej poziom sensacji..)

04.01.2026 15:46
Megera_
1
odpowiedz
9 odpowiedzi
Megera_
161

A jeszcze jedno, bo mnie temat jednak głęboko nurtuje :D

Czy macie taką rodzinę/znajomych, że FAKTYCZNIE żadne spotkanie towarzyskie nie może się obyć bez alkoholu? Albo że w ogóle samo istnienie bądź nieistnienie alkoholu jest poddawane dyskusji?
IMHO czasy się jednak mocno zmieniły i takie teorie, jak proponuje autor w załączniku, to już takie trochę urban legend, wyrośnięte z głębokiego PRLu. Coś jak "ze szwagrem się nie napijesz?!", "śledzik lubi pływać", albo "wracam do domu zmęczony po pracy, to obiad ma być gorący na stole!". No po prostu ja takiej tradycji typu "gość w dom, wódka na stole", nie znam. Może jednak w dziwnym świecie żyję..

04.01.2026 15:24
Megera_
2
odpowiedz
Megera_
161

Ototo, chciałam napisać coś podobnego, ale czekałam, czy może Lutz zechce sam się ustosunkować do zapodanego tematu. ;)

Też uważam, że żyjemy w wolnym kraju i każdy może sobie robić z własnym życiem, co chce (czyli nawet truć się etanolem), przypomina mi się jednak od razu pewna dewiza, która właściwie jest moim życiowym mottem - "wolność człowieka kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego".
I tak np. od 3 tygodni jest u mnie w bloku grzany temat pewnej kobiety, która ma duży problem z alkoholem. Nikomu nie przeszkadza jednak fakt jej picia. Ba, przymykamy oko (a raczej ucho) nawet na to, że co 2-3 w pijackiej malignie drze japę na pół osiedla. ALE, w momencie kiedy ona przysypia mając w mieszkaniu garnek na ogniu, sąsiedzi reagują zaalarmowani smrodem palonego plastiku, na miejsce przyjeżdżają wszystkie służby a strażacy po inspekcji sąsiednich mieszkań wydają polecenie, by wietrzyć lokale, bo jednak wykryli obecność gazów trujących - no to już nie, nie ma społecznego przyzwolenia na taki rodzaj libacji, ponieważ stanowi zagrożenie dla innych. Tu właśnie jest ta granica wolności.

Co do samego artykułu, dla mnie drażniący jest "ton wypowiedzi". Jasne, że meritum i sens jak najbardziej słuszne, ale czy naprawdę trzeba to ubierać w słowa typu "jesteśmy wielce wykształceni", "moja żona mastrchef", "podłoga drewniana najlepszej jakości" etc, etc... nawet miejsce na forsowanie wegetarianizmu się znalazło xD Brzmi to niestety jak tanie moralizatorstwo połączone z próbą podbudowania własnej wartości, a takiego tonu nie lubi chyba nikt. Zasadniczo to miałam wrażenie, że na koniec brakuje już tylko zdania "a teraz, troglodyci, wracajcie do swoich jaskiń, ale najpierw nie zapomnijcie się posrać z wrażenia".

04.01.2026 12:20
Megera_
7
odpowiedz
3 odpowiedzi
Megera_
161

I fajnie, ale może wytłumaczysz co ten wątek ma na celu ogólnie? Bo dyskutowanie nad prywatnymi wysrywami jakiegoś typa to nie bardzo jest nośny temat..

16.12.2025 17:19
Megera_
odpowiedz
Megera_
161

... nie będę zakładać nowego wątku, bo temat praktycznie ten sam. Nie wiem, czy ktoś to przeczyta i zechce skomentować, ale ja muszę bo się uduszę, hasztag emo.

W ostatnią sobotę prawie wybuchłam.
Żeby się nie powtarzać, wystarczy że przeczytacie pierwszego posta od słów "słyszę sygnał, policja (...)" - śmiało można zrobić kopiuj-wklej, bo prawie identyczna sytuacja miała miejsce cztery dni temu (matematycznie - to już druga tego typu sytuacja w ciągu miesiąca). I znowu policja, i znowu trzy zastępy straży pożarnej... Wystąpiły tylko dwie zmienne - tym razem ja byłam bezpośrednim świadkiem zdarzeń, bo akurat wracałam do domu i wylądowałam w oku cyklonu, oraz fakt, że tym razem panowie strażacy szczegółowo sprawdzali lokale sąsiednie od miejsca zdarzenia (guess what - obecność gazów trujących została potwierdzona, w stężeniu niewielkim i niezagrażającym życiu, ale przecież nie bez powodu dostaliśmy przykaz, by pootwierać co się da, zrobić przeciąg i wietrzyć chałupę minimum 20 minut).

Wnioski ze zdarzenia mam niestety smutne. Od felernego sobotniego zdarzenia, my jako sąsiedzi jesteśmy w najwyższym stopniu gotowości - już dwa pisma są napisane i zbierają się podpisy (tylko nie za bardzo wiemy, gdzie to słać, do kogo?). Osobiście rozmawiałam z dzielnicowym, jakie kroki należałoby podjąć (neh, okazuje się że Policja w sumie niewiele może pomóc w takiej sytuacji).
Jedyny miód na moje serce to fakt, że z sąsiadami czujemy się solidarnie i mówimy jednym głosem. To aż zaskakujące, że ludzie, z którymi wymieniało się zdawkowo rzucone "dzień dobry" na klatce schodowej... mówią! I to mówią chętnie i szczerze. Od 3 dni łeb mi pęka, bo dowiedziałam się tyle, na rozmaite tematy sąsiedzkie, co nigdy nie wiedziałam (a mieszkam w tym miejscu 10 lat...). To naprawdę miłe uczucie - dobroć, wsparcie, życzliwość. A zaczęło się od 75letniej baby-alkoholiczki, która robi terror w całej klatce. :/
Piszę to wszystko również po to, że gdybyście za kilka dni usłyszeli newsa w telewizji, typu "BLOK W SOSNOWCU WYBUCH", tooo z dużym prawdopodobieństwem ja będę ofiarą. :P Ale postawiłam sobie punkt honoru, nie będzie informacji w stylu "doszło do wielkiej tragedii, a sąsiedzi wcześniej nie reagowali hurr durr". Ja reaguję. I nadal będę to robić, dopóki nie spłonę. :P

A tak w ogóle to hohoho, Merry Xmas, i uważajcie na ogień. :)

12.12.2025 23:29
Megera_
📄
odpowiedz
5 odpowiedzi
Megera_
161

Choinka sruinka, lepiej opowiadać, kto już w wannie ma karpie?!

10.12.2025 14:42
Megera_
1
odpowiedz
Megera_
161

Maverick
Wszystkie szkolenia z samoobrony w których brałem udział
ale te szkolenia to były dla kobiet chyba..? ;)
Dobra, koniec psot.

przestać się naśmiewać z tego gdy w telewizji dwóch policjantów nie może sobie poradzić z obaleniem często mniejszego od siebie oponenta
Okej, ale przecież chyba nikt się naśmiewa, to po primo.
A po secundo i notabene, będzie anegdotka, z autopsji i całkiem świeża (cały wątek nawet założyłam, jak sąsiadka chciała klatkę w bloku wybuchnąć i się wszystkie służby pozjeżdżały..) - u mnie sprawa skończyła się tak, że pijaną 75letnią sąsiadkę wyprowadzało dwóch policjantów - już po tym, jak najpierw wezwali pogotowie, żeby medyk zbadał i ewentualnie dał jakieś środki uspokajające, bo - naprawdę - dwóch policjantów w sile wieku nie dawało rady 75letniej pijanej babie. I owszem, to wyglądało śmiesznie. Ale jak się tak człowiek zastanowi.. to miały te kroki uzasadnienie. Przede wszystkim "chroń siebie i swoją dupę". Panowie policjanci nie użyją wobec starej baby środków przymusu, bo prawdopodobnie szybciej by ją zabili niż obezwładnili, a z drugiej strony trzeba mieć na uwadze, że ta pijana baba może chwycić nóż do ręki i zrobić im z twarzy wycinankę.
Zmierzam do tego (i niech to też posłuży za odpowiedź do twojego pytania "czemu jestem psychopatyczny") że świat to nie jest komiks. Jak założysz czarny płaszcz to nie będziesz Batmanem, nawet czerwone majty nie sprawią, że będziesz Supermanem. Oczywiście, że trzeba reagować, ale nawet reagować też trzeba umieć... bo widzisz, napisałeś w sumie że chciałbyś być świadkiem gwałtu (!!!) po to, żeby spuścić wpier$)% gwałcicielowi "w imię kobiet" (powiedzmy i uznajmy). Jak na Supermana to spoko, ale na pewno nie jak dla zwykłego człowieka. Bo sam się zajebiście narażasz.

Faktycznie ja chyba inne kursy widziałam. Mnie się utrwaliło, że polecane jest raczej "w miarę możliwości zachować zimną krew" - czyli właśnie nie krzyczeć, nie wierzgać (bo to tych degeneratów jeszcze bardziej nakręca i podnieca), a jak się ruszyć to celowo i boleśnie. Jakby mi się coś stało, to pewnie i tak zapomnę i będę się drzeć, bo to się robi instynktownie - ale na wszelki wypadek to pamiętam to o "zimnej krwi". Gdyby nie było w pobliżu bohaterskich Mavericków ;)

post wyedytowany przez Megera_ 2025-12-10 14:45:17
10.12.2025 13:31
Megera_
1
odpowiedz
Megera_
161

Chryste, gwałt to ja w sumie teraz mam na gałkach ocznych, bo patrzę i nie wierzę...

W cywilizowanym świecie kobiety mogą się zapisać na kursy samoobrony (są miasta, co nawet policja organizuje takie atrakcje) choć jak sobie wyobrażam, to w momencie tak bardzo stresującego terroru pewnie i tak wszelkie "chwyty" bym zapomniała.
...aaale na szczęście jest forumik i niezawodni specjaliści, więc pójdę za radą Mavericka chyba i będę gryźć jaja i kopać oczy, albo odwrotnie. Człowieku, czy ty się sam czytasz czasami? Albo lepiej - żonie już kurs tej "samoobrony" zrobiłeś? Poza tym chyba masz poważne problemy z emocjami, widać tu pewne cechy stricte socjopatyczne, by nie rzec psychopatyczne.

Fajny bait ten wątek, niby taki oklepany, ale jednak sporo się można o ludziach dowiedzieć na serio.

09.12.2025 22:40
Megera_
😂
odpowiedz
Megera_
161

.... i tak oto, proszę państwa, obserwujemy osobnika w fazie shitstormingu.
Może stanowić alternatywę dla doompostingu :)

09.12.2025 22:30
Megera_
odpowiedz
Megera_
161

Psycholog. I psychotropy (ale tylko po konsultacji lekarskiej).

04.12.2025 15:09
Megera_
odpowiedz
Megera_
161

No co wy, Panowie, jeszcze po tylu latach się nie zorientowaliście, że Pietruch ma typowy syndrom "dziecka pogryzionego" (nadal nieprzepracowany)? I ja się absolutnie nie śmieję ani nie kpię. Poważnie, bo to należy współczuć. Teraz może nawet tym bardziej, bo facet dorosły przekuł lęk i strach na zwyczajną agresję i brak empatii.

PS. Chyba żadne schronisko w Polsce nie przyjmie zwierzęcia od osoby fizycznej na argument "bo tak", "bo mi się znudziło", "bo ja jednak nie ogarniam".

04.12.2025 11:32
Megera_
2
odpowiedz
Megera_
161

Kurczę, no już bym chciała pyskować z rana, ale nie mam tego gupiego x'a i nie mogę nitki poczytać :(

Natomiast już od rana mogę pocieszyć Draczka - nie bój się, nie dostanę wstrząsu (a nawet jak dostanę, to przecież mam nadzieję że oderwiesz się od zmywaka i przylecisz mnie reanimować, co nie? czy nie? ;D :* )
A tak serio - to ja się zgadzam. Jakbyśmy chcieli (ogólnie, wszyscy) tak się wprowadzać w szczegóły, to doszlibyśmy do definiowania aksjomatów...
IMHO problem leży w tym, że nie ma i nigdy nie będzie wystarczającej definicji - a przepisy jakieś być muszą, co wiemy doskonale (głównie po to by hamować skrajną patologię i okrucieństwo).
Draczku, możemy sobie polaryzować bez końca (i bez kojca ;) ), bejbe - ty opowiesz o krowie na łańcuchu, ja opowiem że jak dzisiaj rano wychodziłam z psem NA SMYCZY to też się przez moment zastanowiłam, czy aby nie terroryzuję jego wolności, a potem na trzeciego wjedzie Pietruch, który wszystkie zwierzęta najchętniej by powystrzelał :PPPP Na końcu sobie wyobraźmy, że wszyscy się musimy spotkać gdzieś pośrodku. :)

Powoli się poddaję, niech sobie te przepisy będą jakiekolwiek - przecież tu nie chodzi o literę prawa, tylko o jej egzekwowanie, a tego nigdy nie będzie wystarczająco.

EDIT
bullseye, tomazzi :D Faktycznie, tam nigdzie nie są wyszczególnione psy! Czekam na transparenty typu "uwolnić wszystkie chomiki"

post wyedytowany przez Megera_ 2025-12-04 11:39:12
04.12.2025 00:04
Megera_
odpowiedz
Megera_
161

#starealejare

Wczoraj/dziś łyknęłam "The Tourist".
Tzn. pierwszy sezon łyknęłam już bardzo dawno temu i mnie leżało, ale drugiego nie miałam okazji, więc w zasadzie to zaczęłam od początku i cyk 12 odcinków. No i ładna to historia. Pierwszy sezon super, drugi nieco słabszy (aaale kto by nie kochał Jamie Dornana), na pewno może być to serial, że po obejrzeniu już do końca ever, nawet bez zapamiętania fabuły, będzie się czuło australijski outback :)
Pięknie wpleciony czarny humor, to jest to co ten serial wyróżnia.

Ten post to trochę tak w odpowiedzi do tomazzi kiedy pytał o "dobre zapomniane", ale przede wszystkim to do JohnDoe666 (bo pamiętam, że też lubił Dornana, a potem nagle się rozgadał o polityce :P )

03.12.2025 22:56
Megera_
odpowiedz
Megera_
161

frer
wiem, ile to to jest 20m2. To praktycznie mój mieszkaniowy "salon".
Przyznam się bardziej (tylko najpierw nie chciałam, bo Pietruch to już pewnie zejdzie na zawał :P ) mieszkam w bloku (circa 50m2) i mam psa rasy dużo/średniej... aaale może zanim mnie ukamienujecie za "znęcanie", to może zdążę wkleić zdjęcia tegoż dużego psa, jak smacznie śpi na kanapie ;)
Zmierzam do tego, jak to łatwo się rozmawia z perspektywy teoretyka. Żadne metraże nie wyznaczą sensownego kształtu, zgadzam się, że przepisy prawne jakieś MUSZĄ być - ale to i tak nie odzwierciedla.

A widzieliście ten news, jak 70latek zastrzelił SWOJE WŁASNE psy, dwa owczarki podhalańskie, piękne, młode i ludziolubne - tylko dlatego, że one się "nie słuchały" a w ogóle to on już jest stary i nie ma siły pilnować.. i to było rzekomo wystarczające tłumaczenie. JPRDL.

Grigori
Nawet nie próbuj.
W momencie, kiedy sama na co dzień obserwuję ludzkie sytuacje, nie interesuje mnie to, co "na sucho" przyklepał pan prezydent czy pan premier, z jakielkolwiek partii by nie byli. To nas chyba właśnie różni - ty dużo czytasz, ja sporo widzę.

03.12.2025 21:39
Megera_
2
odpowiedz
9 odpowiedzi
Megera_
161

Zróbcie sobie ze mną, co chcecie, ja mam w dupie co się na mnie posypie, ale czytając Wasze pierdolamento to aż nóż się w kieszeni otwiera.

Przylgnę do tego, co jest mi najbliższe (hehe) czyli ustawa łańcuchowa.
Z OGROMNYM rozczarowaniem i zażenowaniem obserwowałam tutaj pewne posty, pewnych SZACOWNYCH userów, którzy to nawet zdobywali się na głosy "uuuu, kojce jak kawalerka, ludzie w takich kwadratach nie mieszkajo a co dopiero psy na wsi!!!" "tudzież "a te DURZE RASY na kwadracie, to wysiedlać od razu!"
Jest wolność słowa, więc możecie sobie pisać, co chcecie. Ale weźcie się chłopaki trochę ogarnijcie :)
Nikt mi nie powie, że ROLNIKA nie stać na wygrodzenie 20m2 na kojec dla psa. Przecież ten mityczny "rolnik" ma zwykle z min. 2ha ziemi. Albo nawet jeśli to nie jest rolnik, to hodowca żywca (czyli świnki i krowy zazwyczaj) i WYOBRAŹCIE SOBIE, że ten hodowca żywca MA MIEJSCE na świnki i krowy, ponieważ to jest regulowane ustawowo (i jak ma poszerzyć, to poszerzy) - napomknę jednak, że ten metraż pod oborę czy chlewnię jest ściśle określony. Teraz nagle dwadzieściakwadrat na zwykłego psa im miejsca brakuje. Wiecie, dlaczego?

... mam nadzieję, że już wiecie. Bo z kojca dla psa nie ma się pieniędzy. Pieniądze są z chlewu i z obory. Tadam.
Nie mam pojęcia, jak można być AŻ TAK oczadzonym, by uważać, że 20m2 kojce dla psów mogą wyniszczyć gospodarstwa rolne, bo tam czasem przestrzeni nie ma i jakieś budynki trzeba wyburzać xD

Z drugiej stony też nie rozumiem tych szpagatowców, którzy twierdzą "dobrze, dobrze! rozliczmy się od razu z tymi wszystkimi co w kawalerkach mieszkają z kundlami" (pozdro, Pietrus) - omfg, mam alert na psionazistę.
Wy nie kminicie, że w PODSTAWIE tej ustawy (tle, źródle, jakkolwiek to nazwać) nie chodziło o to, by budować "kawalerki" dla zwierząt, tylko by po prostu tym biednym psom metalowy łańcuch nie wpijał się w skórę?! I żeby się nie zadzierzgnął na szyi, nie poranił, i żeby te bidne psy nie były po prostu podduszane na każdym kroku, który zrobią?! Bo z tego co sobie przypominam, to takie było założenie tej ustawy - żeby psy nie czuły zniewolenia i podduszania. "Kawalerki" dopisaliście sobie sami.
Jestem tak wściekła, że brak mi słów.

Przestrzeni to wy nie macie, na zdrowe myślenie.
Pozdrawiam i życzę czystego powietrza.

30.11.2025 17:25
Megera_
odpowiedz
Megera_
161

Ale ale, tomazzi! :)

puszczę w spoilerze żeby broń Boże nikomu nie psuć zabawy:

spoiler start

nie wiem, jak się zapatrujesz na pojęcia w stylu fizyki kwantowej (lol) i czy zainteresowałeś się kiedykolwiek abstrakcyjnym pojęciem "paradoksu czasowego", ale mnie swego czasu mocno siadł ten temat - tzn. nie mam żadnego doktoratu z fizyki, ale obejrzałam duuużo filmów i seriali z tym motywem (nawet w Harrym Potterze jest!) i IMHO w większości zawsze było podkreślane, że "ja" z drugim "ja" nie może się spotkać. Boooo wtedy dzieją się złe rzeczy w stylu słońce wschodzi na zachodzie a rzeki zawracają bieg. ;)
Wracając do "Dark", po tym głębokim researchu musiałam dojść do wniosku, że serial nie mógł się skończyć inaczej. Młodzi musieli zniknąć, w kolejnej pętli czasowej (tym samym tworząc nową). Jasne, że było to rozczarowujące - ale też logiczne ;) Tamta linia czasu musiała zostać w jakiś sposób przerwana. Nie wiem jak ty, ale ja bym nie chciała rozmawiać z samą sobą (tylko 40 lat starszą, obrzydliwą, okropną złą kobietą ;P) i poza tym wiecznie bym się bała, że przyjdzie jakiś Bociek i napisze na forumie, że moje życie to jest bardzo słaby film głównie o ruchaniu. :P

spoiler stop

30.11.2025 13:19
Megera_
odpowiedz
Megera_
161
Wideo

Wrzesień
masz dużo racji IMHO :) Pamiętam, że oglądaliśmy "Dark" dość na bieżąco, a po 2-3 latach postanowiliśmy sobie przypomnieć wszystkie sezony cięgiem - i zgadzam się, to oglądanie cięgiem było lepsze, tzn. na zasadzie że łatwiej było ogarnąć fabułę, szybciej się kojarzyło, a nawet można było wyłapać parę "smaczków", które umykają za pierwszym oglądnięciem.
Kurczę, nawet teraz (jak wspominam i jak piszę) bierze mnie ochota, by po raz kolejny obejrzeć "Dark" :) Choćby dla cudownej "music intro"
https://www.youtube.com/watch?v=66VnOdk6oto&list=RD66VnOdk6oto&start_radio=1
Mówcie co chcecie, ja zawsze mam ciary.

tomazzi
Dziękuję za odpowiedź, choć mam nadzieję, że nie poczułeś że to ciebie chciałabym zaatakować (bo tak nie było i nie jest!)
Może to tak jest, że jestem po prostu mało inteligentna - potrzebowałam sporo czasu, żeby powiązać wszystkie "nitki czasowe" (ba, nawet musiałam sobie drzewo genealogiczne rozrysować!) - i właśnie chyba dlatego tak bardzo lubię ten serial - bo był wymagający. Praktycznie każdy odcinek zostawiał mnie z myślą "ej ej, teraz to ogarnij co się wydarzyło, dopisz do drzewa, dorysuj sobie kolejne nitki" :)
Też nie jestem usatysfakcjonowana finałem. Też mi czegoś brakowało, tak jakby cała mocna fabuła, budowana przez sezony, nagle zmieniła się w proch i mgłę (indeed). Ale potem sobie myślę, że chyba nie było szans wymyśleć jakieś inne zakończenie (bo każde inne przeczyłoby logice, tak skrupulatnie budowanej)
... więc no offence, tomazzi, rozumiem twoją opinię, może nie podzielam ale akceptuję ;) No i rozmawiamy jak zwyczajne człowieki :P Ale nikt nigdy przenigdy nie powie mi, że jakiś buc może sobie wpaść na forum i napisać "głupi serial o tym jak się każdy ruchał z każdym" i że to zostanie bez echa. LITOŚCI. I tak, ja wiem, że to była opinia w stylu "paczcie jaki jestem wyluzowany", moim zdaniem ta opinia tylko obnażyła zwykłą głupotę autora. Czaisz, co mam na myśli, tomazzi? My sobie możemy dyskutować o fabule, paradoksie czasowym, momentami to nawet o fizyce kwantowej (o której nie mam pojęcia), i czy zakończenie było dostatecznie dobre - a potem wjeżdża jakiś typ cały na biało i pisze coś w stylu "głupi serial o ruchaniu". No weź się nie zdenerwuj. :/

30.11.2025 03:39
Megera_
odpowiedz
Megera_
161

Wrzesień
Mare z Easttown widziałam, podobało mi się bardzo (choć chyba tylko raz płaknęłam) :P
"Task" mnie przede wszystkim zaskoczyło, bo myślałam, że to będzie bardziej akcyjniak. Nie spodziewałam się, że wątki dramatyczne zostaną aż tak opisane (i co ważne, świetnie usytowane/uargumentowane).
Mark Ruffalo w szczycie formy aktorskiej.
Piękna muzyka i zdjęcia.

spoiler start

Nadal jednak płaczę na myśl o Robbie'm - czy on naprawdę musiał zginąć? :((((

spoiler stop

27.11.2025 04:58
Megera_
odpowiedz
Megera_
161

Dziękuję za zniszczenie mi życia, Wrzesień :P
Task obijało mi się o oczy, ale widząc te krótkie opisy fabuły miałam takie "neeeeeh...". Po twoim poście pomyślałam sobie "dobra, dam temu radę!" - no i nie dałam. Tzn. dałam, obejrzałam całość od razu. Trzy razy się poryczałam. Bardzo dobry serial. <3

20.11.2025 18:30
Megera_
odpowiedz
Megera_
161

PersonifikacjaCienia
No właśnie zadałam sobie pytanie, co JA REALNIE zrobię. Wiem, że mój wątek brzmi śmiesznie, tak to zresztą napisałam - lekko, ale jakby się głębiej zastanowić...
3 miesiące temu, w mojej dzielnicy, w bloku naprzeciwko wybuchł pożar. Jedna osoba zginęła. W mieszkaniu zgliszcza. Więc jak zobaczyłam w poniedziałek trzy wozy strażackie to (piszę śmiertelnie poważnie) w pewnym momencie zaczęłam się bać. Bo gdyby służby dla bezpieczeństwa chciały ewakuować budynek, to ja bym naprawdę zbiegała z 9 piętra w domowych dresach, z psem pod pachą, i na pewno nie pamiętałabym gdzie mam portfel, dowód osobisty etc. Dlatego tak z głupa napisałam o tej "skrzyneczce", jakby była blisko drzwi, to pewnie bym tam zagarnęła jej zawartość w trybie ewakuacji.
O krokach dalej (choć to też jest mądre i rozumne) wydaje mi się, że nikt w nagłej sytuacji nie myśli...
Piszecie, że przesadzam. Pewnie tak, w końcu jakby się człowiek wszystkiego bał, to by z domu nie wychodził, bo a nuż jakaś złośliwa cegła spadnie mu na łeb. Tymczasem siedzimy wszyscy na kanapach, w fotelach, czujemy się bezpieczni i w ogóle... a ja sobie myślę po doświadczeniach własnych, że to zwykle jest moment. "Wypadek to dziwna rzecz. Nigdy go nie ma, dopóki się nie stanie."

20.11.2025 18:03
Megera_
1
odpowiedz
Megera_
161

Awwww dziękuję! Idealny, prawie. Prawie, bo co to jest 43,4cm?! Przecież wszyscy wiedzą, że prawdziwy domek muminków zaczyna się od 70! ;)
Ale ładne wykończenie. Prawie jakby Polak na Wyspach robił ;P Od razu w głowie mi się odpaliło "papapapapapa, mamammama, w muminków się przenieście świat" :)

20.11.2025 17:58
Megera_
odpowiedz
Megera_
161

Dzięki, claudi, bo już się obawiałam że będę całe życie CHŁOPA SZUKAĆ. Styrta mnie uratowała, i mam o czym już myśleć kolejny rok :)

20.11.2025 16:18
Megera_
odpowiedz
Megera_
161

Oj błagam cię, Rumcykcyk, ja o zupie, ty o dupie.
Przecież napisałam wyraźnie (chyba że nie?) że nie wchodzę w żadne polityczne/wojenne/whatever nastroje, bo piszę o "zwykłym pożarze" - wyobraź sobie, że pożary zazwyczaj są odpolitycznione.
Więc może ponowię pytanie, które śmiałam jedno zadać - czy ty i twoja rodzina jesteście gotowi na to, żeby porzucić swój dom w momencie gwałtownej konieczności? Bo chyba nie chcesz mi powiedzieć serio, że w takim momencie będziesz miał w głowie myśli o polityce UE, jak ci się dupa pali dosłownie albo powódź zalewa.

20.11.2025 15:49
Megera_
odpowiedz
Megera_
161

No siema GOLasy, wiecie że ja to ja i lubię dostarczać rozrywki oraz wątków obyczajnych, więc paczajcie to:

poniedziałek, dzień jak co dzień, godzina 16.20. Słyszę sygnał, policja (dzień jak co dzień) tylko że zatrzymali się pod moją klatką. Dwie minuty później kolejny sygnał - straż pożarna. Też się zatrzymują. Ale ile! Trzy duże wozy strażackie w tym jeden drabiniasty! To był moment, kiedy silniejszy niż ciekawość okazał się być lęk - bo uwierzcie, patrząc na trzy wozy strażackie przez okno, i jak ci strażacy biegiem się rzucili, przestałam być zwykłą wścibską babą, tylko poczułam lekki niepokój w stylu "zaraz wybuchniemy wszyscy, albo po postu będę babą w majtach i laczkach z psem pod pachą i ewakuacja schodami w dół (jako rzecze Ewa Farna)".
Oczywiście nic takiego na szczęście się nie stało (wiadomix, nikt by nie przeżył mojego widoku w majtach i laczkach) ale na serio zaczęłam się trochę zastanawiać. W przypadku sytuacji nagłej, niebezpiecznej, ewakuacji - jesteście przygotowani na takie podbramkowe akcje? Czujecie się zabezpieczeni? Bo poważnie myślę sobie o tym, żeby gdzieś w przedpokoju zrobić taką małą skrzynkę emergency - gdzie będziemy wkładać dokumenty, trochę gotówki, czy chociażby klucze do auta. I ABSOLUTNIE nie piszę tutaj o wojnie, sytuacjach wielkoskalowych - mam na myśli chociaż "zwykły" pożar, gdzie i tak w pięć minut można się pozbawić całego dobytku.
I na pewno z góry macie rację, że przesadzam - ale wy nie widzieliście tych trzech wielkich wozów strażackich...

PS. Gdyby ktoś był ciekaw, co się stało - no w sumie nic. Baba mieszkająca piętro pode mną przeholowała z alkoholem, przysnęła, garnek się spalił (smród palonego tworzywa sztucznego się unosił po całej klatce), bezpośredni sąsiedzi zareagowali, wezwali służby, policja wezwała pogotowie bo baba była agresywna i nie pozwalała zabrać się na izbę wytrzeźwień. Na szczęście nikt nie spłonął.
Dla smaczku dodam tylko, że ta sąsiadka jest już mocno 70+ a inni sąsiedzi są zdania "aaaale ale, ta baba to wstydu nie ma, a my się boimy że nas kiedyś wybuchnie!" - ja już nie mam siły na takie rozmowy, wzruszam ramionami myśląc sobie "normalny Sosnowiec".

15.11.2025 11:26
Megera_
2
odpowiedz
Megera_
161

A ja chciałabym tylko skromnie zapytać użytkownika adasco, czy jest już na etapie wstrzykiwania sobie witaminy C dożylnie?
To by wiele tłumaczyło.

15.11.2025 11:05
Megera_
odpowiedz
Megera_
161

Piękny odkop, aż mi się przypomniało, że jednak chciałam mieć Domek Muminków. :D

11.11.2025 13:59
Megera_
2
odpowiedz
Megera_
161

Draczku
jestem niemal pewna, że Kosiniak-Kamysz powołał się wręcz na prawdę historyczną - przecież w tej rzeczonej polskiej chłopskiej chacie to nikt się za bardzo nie wdawał w polityczny dyskurs, tylko ostatecznie liczyło się to żeby przeżyć, mieć co do garnka włożyć i zmówić pacierz. Taka pewnie była rzeczywistość :)

26.10.2025 00:36
Megera_
odpowiedz
Megera_
161

Kto by pomyślał..
.. a wystarczyło posłać dziecko do sprawdzonej, normalnej polskiej "szkoły", jak się już tam żyje na emigracji.

18.10.2025 21:15
Megera_
odpowiedz
1 odpowiedź
Megera_
161
Wideo

Obiecuję, już ostatni!
Smolik & Kev Fox.
https://www.youtube.com/watch?v=6BJ9IQl6f6Y
(ładne koniki, polecam)

18.10.2025 20:54
Megera_
odpowiedz
Megera_
161
Wideo

(dobrze czytać sensowne posty!)
Amy Winehouse to już jest w sumie legenda i ja bym nie szufladkowała. Do dziś, ilekroć słucham jej "Back to black" to jakaś moja szara komórka umiera, takie to jest dojmujące i piękne na swój smutny sposób.

<3 za Lanę del Rey :) ale że ktoś kojarzy Julię Marcell, to już naprawdę czapki z głów! Dodaję od siebie:
https://www.youtube.com/watch?v=4_QjUQyihHc
kompozycyjnie świetne, i jeszcze ta "zabawa słowem"... 12/10.

18.10.2025 20:03
Megera_
odpowiedz
1 odpowiedź
Megera_
161
Wideo

Fajny temat :)
Tylko niesprecyzowany. Bo czy będziemy tu dyskutować o kawałkach w stylu wczesnej Britney Spears? Czy o klasykach pokroju A-ha? A może o rodzimej produkcji spod szyldu "pana zsiadłe mleko i pani co ją zawiało"? ;)

Z ręką na sercu, musiałam odpalić wszystkie linki bo żadnego nie kojarzyłam. Po przesłuchaniu - nadal nie kojarzę :P (ale czuję klimat, mocno ci się wkleiło ejtis :P)

Z gatunku "pop" to zawsze mi się odpala ten oto uniwersalny kawałek:
https://www.youtube.com/watch?v=UbYQErtM9Zk
i zawsze mam też przed oczami twarz kolegi (grubo 40+), jak krzyczy, że to jest PIENĆ NA PIENĆ GWIAZDEK (bo jest prawdopodobnie jedyną osobą na świecie, która odpala stronę internetową pewnej stacji radiowej i klika tam te gwiazdki, serduszka czy co tam teraz młodzież robi)

Ale łapka w górę za Miley. Dobra Miley nie jest zła (w przeciwieństwie do koleżanki słifciary)
https://www.youtube.com/watch?v=My2FRPA3Gf8

EDIT zapomniałam się podpisać!
To pisałam ja, stara baba. :) Pozdro!

post wyedytowany przez Megera_ 2025-10-18 20:08:19
18.10.2025 15:12
Megera_
odpowiedz
Megera_
161

A próbowałeś kiedyś się udać, dla odmiany, do jakiejś porządnej restauracji, a nie bistro za 20 ziko...?

05.10.2025 16:38
Megera_
📄
odpowiedz
Megera_
161

Podbijam ten wątek tylko po to, żeby Hydrusiowi zrobiło się miło (prawdopodobnie ja wyglądam bardziej jak Ava Max, niż Wrzesień - z całym szacunkiem dla Września)

Ten wątek też ma tyle wspólnego z manipulacją, co ja z Avą Max ;)

27.09.2025 08:04
Megera_
😁
odpowiedz
1 odpowiedź
Megera_
161

Fajnie się prezentuje ten wątku. Większość nawet na temat, ale najbardziej mnie cieszą odpowiedzi pod postem ze strony Ekipy - hola hola, będzie nowy ficzer :)

Cieszy mnie również że pokazujemy sobie sowy oraz że Loon jest na keto. Nie cieszą mnie natomiast głupie dogrywki jeszcze bardziej głupich ludzi.

U mnie dziś pochmurno i trochę zimno, ale przynajmniej nie wieje. Jak u was?!

Na koniec klepię M@co po ponczu.
Love, Marta

25.09.2025 16:07
Megera_
odpowiedz
Megera_
161

Proszę bardzo

już wam lepiej? :)

24.09.2025 01:15
Megera_
odpowiedz
Megera_
161

Po prostu nie jesteś jesieniarzem.
Influęserki by cię za to opluły, ale na szczęście jesteś wśród nas <3
Dorabianie depresji do jesieni jest jakieś dziwne. Pora roku jak pora roku, na uj drążyć, na dobrą sprawę to każda pora roku ma swoje wady i zalety, marudzą chyba tylko nieczytaci i niepiśmienni, co myślą, że jesień będzie trwała wiecznie (bo ziemia jest płaska).

Co do lamp antydepresyjnych - lepiej sobie bierz rutinoscorbin, w telewizorku pokazujo że katarek mija i po spożyciu możesz sobie biegać w deszczu radośnie - to chyba mniej więcej działa tak samo, a tańsze.

24.09.2025 00:54
Megera_
2
odpowiedz
Megera_
161

Ciekawe, co na to nasi forumowi konserwatyści, tradycjonaliści, ludzie bogobojni i z zasadami a jednocześnie niesamowicie światli (tak bardzo, że aż zaślepiają nas swym lśnieniem). Przecież Trump nie może się mylić, głupka na prezydenta przecież by nie wybierali!!11

..i Trump to jest kolejny przykład, zaraz za pierwszą damą, dlaczego jednak WARTO uczyć edukacji zdrowotnej. Choćby po to, by się później nie kompromitować.

24.09.2025 00:09
Megera_
odpowiedz
Megera_
161

(hihi, nie wiem czemu zostałam nazwana jeleniem, wolę być sarną! ;) )

Ej claudi a w ogóle czemu zamknąłeś tamten wątek? Luźny był i neutralny, chyba poza spiną z Loonem której sam się doszukałeś...
K'man, jakbyś nie wiedział, że tu jest pełno troglodytów których wypocin nawet nie warto czytać (i akurat nie mam tu na myśli Loona)

A zbieranie grzybów jest totalnie najgorszym hobby świata. Chyba nawet wędkarstwo bardziej by mnie podniecało.
Przy czym grzyby uwielbiam, ale jeść. Jak dla mnie powinny rosnąć na drzewach, jak śliwki czy wiśnie.

23.09.2025 22:57
Megera_
odpowiedz
Megera_
161

(kurka, trochę za późno wlazłam na forum i nie zdążyłam dołożyć swojej cegiełki do wątku, który traktował o jesiennej pogodzie, bo zdążył zostać być zamkniętym, a zapowiadał się owocnie :( )

Lubię deszczowe wieczory, szum deszczu i przyjemny powiew świeżości i lekkiego chłodu z okna. Wpisujciem miasta, które popierajo!!11

(claudespeed jeszcze pewnie lekko ofochowany, ale głęboko liczę że tym oto wątkiem przysłużę się ku pojednaniu z Loonem, bo jak bumcykcyk więcej upadków legend to forum nie wytrzyma ;P)

19.09.2025 18:32
Megera_
odpowiedz
Megera_
161
Image

Hmmm. Mogłabym napisać wiele. Np że nie jestem aż tak czerwona. Albo że nie jestem pikachu-like. Ale takie różowe futro to jednak chciałabym mieć <3. No dużo rzeczy mogłabym napisać, ale skupię się jednak na pewnym obrazku, który doskonale ilustruje jak bardzo ludzie się czasem nie rozumieją ;)

PS. Fett prawdopodobnie ma wylew w tym momencie.

PPS. Oj Marcia, ty dalej zaślepiona w duchu
W dupie. Tam wolałabym być zaślepiona.

post wyedytowany przez Megera_ 2025-09-19 18:35:12
19.09.2025 16:01
Megera_
odpowiedz
Megera_
161

claudi
hihi ;) podoba mi się bardzo, że zwróciłeś się do mnie akurat tym zdrobnieniem mojego imienia, którego szczerze nienawidzę :P point for you ;)

Obserwuję ten wątek, ale widzę, że to jeszcze chwilę potrwa, więc dajcie znać jak już ustalicie, kto ma największy ;P

19.09.2025 15:22
Megera_
odpowiedz
Megera_
161

Punkt dla ciebie, faktycznie zgeneralizowałam (niepotrzebnie i być może krzywdząco)

Młody jest bezczelny, ale matki słucha. Przypominam, że jak darł ze mną koty parę dni temu, to miał mnie w dupie, ale "dziwnym trafem" zanim zdążyłam wejść do własnego mieszkania, to młody już przestawiał auto (o dziwo wtedy miejsce parkingowe się znalazło) - nie dlatego, że zwróciłam mu uwagę, ale pewnie dlatego, że mamusia go opierdoliła i kazała.
Nie bez przyczyny chyba inna sąsiadka doradziła mi dzisiaj "niech pani porozmawia z jego matką". IMHO cwaniaczek, ale mamusi się boi. Nie sprawia mi żadnej frajdy robienie afery, poddymianie, eskalacja - ale akurat ten mały gnojek, swoim zachowaniem, sprawił, że czuję się tak jakbym miała... nie wiem jak to porównać. Drzazgę pod paznokciem. Niby nie boli, ale uwiera i denerwuje. I ja tę "drzazgę" wyjmę, aż mu w pięty pójdzie. <nerwus> :<

19.09.2025 14:16
Megera_
odpowiedz
Megera_
161

Pytanie kto ma największy zaraz po nim
Pytasz, a wiesz. Goozys. ;)

19.09.2025 13:53
Megera_
odpowiedz
Megera_
161

No to weźcie się zgrajcie i mi napiszcie całą litanię gorzkich żalów, jak to was źle traktowałam, napisałam niemiłe słowa, pomówiłam, obelżyłam, cokolwiek. Chętnie się do tego odniosę i porozstrzygam. Przecież nie może być tak, że zatajacie urazę i z mojego głupiego powodu sikacie w nocy.

19.09.2025 13:45
Megera_
odpowiedz
Megera_
161

raziel88ck
A wiesz co, ja nie chcę się z nikim żreć na siłę. Naprawdę, jakieś agresywne, negatywne akcje - to nie jest w moim poziomie pożądania :) Mnie się naprawdę wydawało, że jak powiem typowi grzecznie "odradzam parkowanie w tym miejscu", to typ to weźmie na spoko. Tymczasem wyskoczył mi z mordą i jaki to on jest albo nie jest. No my już widocznie totalnie nie rozumiemy tych pokoleń XYZ, bo jesteśmy starymi zgredami z milenialsów co najwyżej. ;)
Mnie na starość rośnie pewnego rodzaju świadomość. W skrócie - nie chciałabym, żeby np. wzywać karetkę pogotowia bo mój rodzic ma udar/zawał i mierzyć się z tym, że karetka nie może podjechać pod dom/klatkę, bo jakiś 20letni pizdeusz postanowił, że on nie przejdzie więcej niż 10 kroków, z auta do domu.
Ja z tym typem jeszcze nie skończyłam. Doigra się :<

19.09.2025 12:35
Megera_
📄
odpowiedz
Megera_
161

250 wygląda imponująco.

19.09.2025 11:26
Megera_
odpowiedz
Megera_
161

raziel88ck
specjalnie dla ciebie update ;)
Sytuacja jednak uległa zmianie, typek sobie zaparkował jeszcze_gorzej, bo pod klatką. Jakby co to karetka wjedzie (ale na żyletki), ale nie daj boziu żeby pożar wybuchł, wóz strażacki nie wjedzie, nie ma bata.
Ale jako drama queen nie spuszczam z tonu, dzisiaj przypadkowo spotkałam sąsiadkę i gdzieś między "dzień dobry" a "jaka daremna dzisiaj pogoda" wplotłam "a czy wie pani który to nasz sąsiad jeździ to srebrno ibizo?" - ofc wiedziała. Taki Filip z drugiego. ;) Na to wszystko dostałam poradę "no on tak wiecznie parkuje.. niech pani porozmawia z matką". Co oczywiście ochoczo zrobię. :)

19.09.2025 07:25
Megera_
odpowiedz
Megera_
161

Ten jaki malkontent :>
Ogarnij się, Wrześniu, twoje posty to jeden z niewielu argumentów, który mnie przekonuje, by jeszcze tu wchodzić, dobrze bawisz towarzystwo, nie trać tego :P

19.09.2025 00:19
Megera_
😉
odpowiedz
Megera_
161

Stary, no weź, nie odbierajmy "dzieciakowi" radości :) Brawo brawo dla papieżu, nie utopił się w tiktokach tylko normalnie idzie w oldskul i pisze na forumiku. Ba, dobrze pisze. Takich dziecków to już ze świecą szukać.

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl