
Robicie męskie wieczorki?
Wiecie: piwo, kiełba, krwawa giera, klimacik i przede wszystkim towarzystwo. Praktykujecie czasami takie samcze rytuały?
Via Tenor
męskie wieczorki?
Eeee czy o to chodzi?
Tak, chociaż u nas z ekipą motywy przewodnie są różne, ale jeszcze nie robiliśmy wieczorku w stylu gęstochowy
Szkoda zdrowia, lepiej dbać o siebie, swoje zdrowie to będziesz miał więcej czasu na rozrywki typu gry bez żadnych problemów.
Coś za coś bo to co masz na zdjęciu w połączeniu z siedzeniem przed ekranem wcześniej czy później do ciebie wróci i to odczujesz w negatywnym sensie.
Zależy jakie męskie wieczorki -> https://www.youtube.com/watch?v=sqgxG--GpCY
A tak serio to nie jem nigdy przed komputerem, feee.
Naturalnie. Pijemy cosmopolitany, oglądamy "Sex w wielkim mieście" i obgadujemy kolegów.
Tak, ostatnio jest to granie w Resident Evil i Silent Hill w VR do pierwszego kleksa, potem zmiana. Używki to co kto lubi, ale coraz częściej pizza na tłustym jest zamiawiana
Wiecie: piwo, kiełba, krwawa giera, klimacik i przede wszystkim towarzystwo.
piwo jest, kiełba raczej nie bo są chipsy (nie zawsze jest sezon grillowy), krwawa giera jest (w Gwincie są obrazki z rannymi postaciami) , i klimacik jak najbardziej, ziomek do grania tez
Kiedyś planszówki dość regularnie, ale ostatnio niezbyt, czasu mało i ekipę ciężko zebrać, więc raz na pół roku maks.
Choć co ciekawe bezalkoholowe, bo to część autem, część nie pije z tych czy innych powodów itd. Za to przekąski są oczywiście, ale z racji na wiek to ludzie potrafią ciasto przynieść, czy domowej roboty wędliny ;P
Natomiast LAN party ostatnie to było z 5 lat temu, jak nie lepiej (klasyki, StarCraft, RA2, Unreal Tournament itd. ).
Heh, ja wprost przeciwnie. Wieczorem łażę na bieżni przez godzinę żeby trochę kałduna spalić i mieć jakikolwiek ruch