O tym, dlaczego 800+ czy tanie mieszkanie dla młodych nic nie zmieniają w kwestiach dzietności

Forum Polityka i Religia
Odpowiedz
03.03.2026 20:26
Raiden
1
1
odpowiedz
Raiden
155
Generał

O tym, dlaczego 800+ czy tanie mieszkanie dla młodych nic nie zmieniają w kwestiach dzietności

Oczywiście, 800+ to najlepszy program społeczny, który realnie wyciągnął masę ludzi z kryzysu ubóstwa. (nie chcę tego analizować, ale trzeba to doceniać).
Ale ani 800+, ani inne program nie poprawią sytuacji dzietności.

Fakty niestety są takie, że bogate społeczeństwo nie chce mieć dzieci. To trochę jak w eksperymencie z myszami (Eksperyment Calhouna * ) – łatwa dostępność wszystkiego eliminuje cel oraz rolę z podstawowej jednostki budowy społeczeństwa, jaką jest rodzina. Młody mężczyzna, młoda kobieta mogą dziś żyć samotnie, mieć kredyt – mieszkanie, podróżować itd. (mieć wszystko co spełnia ich potrzeby życiowe), z uwagi na co tworzenie rodziny stało się wyborem, a nie koniecznością.
Dotyka to wszystkich rozwiniętych krajów i prawda jest taka, że bez społecznego przymusu nie będzie znaczących skoków dzietności.

Sytuację pogarsza możliwość zaspokajania wielu intymnych potrzeb (czy to tych leżących u podstaw piramidy, jak przyjaźń, czy tych u szczytu, jak stosunki seksualne) za pośrednictwem apek itd. Pewnie i na tym forum znalazłby się ktoś, kto jechał z tinderka oglądać netlixa ;) Tak samo masa samotnych osób realizuje potrzeby przyjaźni, nie wchodzą z nikim w związek lub utrzymując situationship – sam mam wielu takich znajomych.

Kiedyś powyższe potrzeby mogliśmy zaspokoić tworzą realny związek, oparty na mocnych filarach (który poniekąd wymuszał deklaracje i, w końcu, założenie rodziny). Bez zdefiniowanych potrzeb ludzie mają „opcje” (a, b, …, z; bez znaczenia, kiedyś opcja „a” stanie się opcją „z”; wejście w związek stanie się ma chwilę opcją B, potem C itd., a podróżowanie czy kariera pójdą wyżej), a nie priorytet, które potrafiłby wyznaczać im jasną, jedyną drogę realizacji celu (priorytet).

Kolejną cegiełką układanki jest równanie indywidualizmu (indywidualizm = 100% - kolektywizm), które dość mocno bije po wszystkich kolektywnych formach społecznych (rodzinie, wyznaniach religijnych itd.), zmniejszając rangę ich norm i wartości; a sprzyjając personalnym formom sukcesu (instagramowi idole, tiktokerzy, wieczni podróżnicy itd.), a bez poświecenia pewnych wersji „ja” na rzecz partnerstwa (z obu stron) nie ma mowy o czymś więcej – stąd przybywa masa związków bez dzieci (bo to za duże poświęcenia „ja”). Tu oczywiście u podstaw problemu leży zupełna zmiana stylu życia społecznego, jaką przyniósł Internet oraz media społecznościowe (np. kwestię natychmiastowego wynagradzania dopaminą ;)

Można by zmapować jeszcze masę problemów, ale myślę że powyższe są wspólne dla krajów rozwiniętych oraz pokazują, czemu różne programy w nich stosowane nie przynoszą efektów, a dzietność nadal spada.

*Eksperyment Calhouna
https://www.national-geographic.pl/historia/eksperyment-calhouna-i-przerazajace-wyniki-mysiej-utopii/
short https://www.youtube.com/shorts/8OzK-Zdyd-4

post wyedytowany przez Raiden 2026-03-03 20:43:29
03.03.2026 20:39
2
2
odpowiedz
1 odpowiedź
krzychszp
99
Konsul

No cóż, po co mieć wieczny zapi ***l jakim jest wychowywanie dzieci, skoro można wieść ciekawe, dostatnie i wygodne życie bez wielu wyrzeczeń? Takie czasy, raczej szybko tego trendu się nie odwróci. Na szczęście wobec rosnącego znaczenia automatyzacji pracy/AI, ten "kryzys demograficzny" jest wyolbrzymiany (w Polsce jednak pewien problem przy takich wskaźnikach dzietności faktycznie jest).

03.03.2026 20:55
Raiden
2.1
Raiden
155
Generał

Czyli czeka nas ludzkość z WALL-E ;)
A tak serio, nie do końca jestem przekonany, czy to wyłącznie kwestia kryzysu demograficznego, czy bardziej kryzysu społecznego/kulturowego, gdzie tracimy masę wartości na rzecz szybkiej gratyfikacji itd., ale tu też można by pisać i pisać

03.03.2026 20:39
tenad
3
odpowiedz
1 odpowiedź
tenad
16
Centurion

Eksperyment, który co było tutaj wielokrotnie dowodzone, nie jest miarodajny.

Poruszyłeś jedną ze stron medalu i po części masz rację. Ale tylko po części. Tylko około 10% kobiet nie chce dzieci. Większość chce a i wiele z tych co mają chciałoby więcej a z różnych powodów nie może. I to na tej części społeczeństwa trzeba się skupiać. Pomoc tym co chcą a nie przekonywać tych co nie chcą.

Są to takie czynniki jak:

Młode kobiety wyjeżdżają do miast mężczyźni zostają na wsi
Niewystarczające warunki mieszkaniowe, ciężko mieć rodzinę 2+2 czy 2+3 na 40m2.
Niepewność związana z przyszłością, kariera.
W związku z tym przesuwany jest wiek kiedy rodzi się pierwsze dziecko. A potem biologia jest bezlitosna.

Kultura masowa też jest przeciwko rodzinom. To jest trochę zbieżne z tym co mówisz. W filmach serialach prezentowani są młodzi silni zdrowi niezależni bohaterowie a nie rodziny z dziećmi.

post wyedytowany przez tenad 2026-03-03 20:47:53
03.03.2026 20:52
Raiden
3.1
Raiden
155
Generał

Młode kobiety wyjeżdżają do miast mężczyźni zostają na wsi
Niewystarczające warunki mieszkaniowe, ciężko mieć rodzinę 2+2 czy 2+3 na 40m2.

To są kolejne cegiełki, które bym pewnie wymieniał, ale też są coraz bardziej "regionalne", gdyż nie dotykają wszystkich krajów rozwiniętych (może poza pierwszym, ale kwestiach migracji, czy po prostu życia w mieści, też były kiedyś mocno poruszane tu, i to temat rzeka z masą czynników).
Więc jakby to nie medal, a układanka, i to dość złożona

post wyedytowany przez Raiden 2026-03-03 20:56:22
03.03.2026 22:43
4
odpowiedz
damianyk
159
Nośnik Treblinek

Eksperyment Calhouna był przeprowadzony w warunkach zbyt odbiegających od naturalnych, żeby móc wyciągnąć z niego prawidłowe wnioski.

Forum Forum Polityka i Religia
Odpowiedz

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl