Black Geyser mam już chyba kilka lat N liście na Steamie i jakoś nie mogę się przekonać. Grał ktoś i może powiedzieć coś więcej?
W kontekście narracji prawicy, która po wyborach prezydenckich już sobie stołki w ministerstwach rozdawał czyta się to co najmniej śmiesznie :) Żeby się jeszcze nie skończyło tak, że poparcie na całym spektrum prawicy od pisu do brauna się skanibalizuje i położy ich d'Hondt. Wszystko się może jeszcze zmienić, ale zakładając takie wyniki to będzie to dla prawicy klęska - Amerykanie już jasno pokazali kaczyńskiemu, że nie pozwolą mu na utworzenie rządu z braunem (o ile ten w ogóle się dostanie, bo sondaże to jedno a mandaty i okręgi to drugie), konfederacja też jako całość pewnie chętnie do tworzenia rządu w takich warunkach nie pójdzie. Bosak/wipler pewnie tak (bosak już w rządzie z pisem był, wipler ma pisowską przeszłość), ale taki mentzen już nie będzie miał żadnego interesu żeby rzeczywiście brać za cokolwiek odpowiedzialność - zawsze lepiej się wszystkich krytykuje bez podjęcia ryzyka, stara szkoła Korwina ;)
Będzie ciekawie.
Dobra wiadomość, bo na SD Baldur's Gate wywalał się całkowicie przy próbie wczytania sejwa ze Steam Cloud. Mam nadzieję, że to naprawią. Dobrze, że klasyki - BG1&2, IWD i NWN dostał Beamdog, bo prawie miesiąc temu Aspyr położył NWN2. Wszystkie lokalizacje poza oryginalnym angielskim wydaniem mają problem z czcionkami, tekst nie mieści się w oknach i cześć jest niewidoczna - gra jest na ten moment niegrywalna.
A co do samych gier na IE, to trudno się dziwić ich popularności, to są świetne gry i czołówka RPG bez względu na okres. Cieszy więc fakt, że dalej są dostępne i rozwijane.
To źle przeczytałem, bo gdzieś w wątku na Reddicie podawali 1392 DR. Z jednej strony dobrze spotkać starych znajomych, ale czasami dzieje się z tego niezły chaos w kwestii tego, co jest "kanoniczne". Z tego co się orientuję, to co do zasady gry nie są kanonem, jedynie to co jest w podręcznikach i oficjalnych książkach, z tego powodu wydarzenia z IWD oraz IWD2 plus wszystkie dodane lokacje nie są oficjalnie częścią FR. Jest jednak jedno duże ALE, przynajmniej z mojego punktu widzenia. Książki dot. bohatera BG1&2 niejako "kanonizują" serię, a mamy w niej przecież nawiązania do wydarzeń z pierwszej części (Obrońca Easthaven, Włócznia z Kuldahar).
spoiler start
Imoen niczym Koveras w BG1
spoiler stop
W sensie że występuje w grze, ale pod imieniem
spoiler start
Neomi
spoiler stop
? :D Z tego co czytałem to akcja się dzieje 23 lata po ToB, jest coś więcej o niej powiedziane?
Na Lathandera, powiedzcie mi że tam nie ma też ABDELA ADRIANA xD
To jest ten oficjalny moduł Doom of the Icewind Dale? Mam go na Steamowej liście życzeń, jak oceniasz?
Ogólnie większość negatywnych rzeczy, jakie powiedziano o NWN nie ma tak naprawdę znaczenia, bo ta gra to silnik pod moduły przygód i przede wszystkim gra wieloosobowa. Te wszystkie oficjalne kampanie, to jedynie dodatek. Znam ludzi, którzy grali w NWN setki jeśli nie tysiące godzin, a nigdy nie ukończyli kampanii.
Nigdy online nie grałem. W czasach kiedy NWN wyszło to jeszcze internetu nie miałem, więc jakiekolwiek "online" w dowolnej grze ograniczało się do lanparty :) Tematem online zaczęłam się niedawno interesować i z lekkim zdziwieniem stwierdzam, że społeczność online żyje, jest liczna i aktywna. Serwerów jest bardzo dużo, opcji do wyboru też (pełne RP, RP lite, akcja, miks powyższych) i po przejściu dodatków na pewno na jakimś serwerze spróbuję sił. Tak jak mówiłem, nigdy w to po sieci nie grałem, ale z tego co widziałem na YT to rozgrywka przypomina trochę MMO, ale nie w takim pełnym wymiarze tylko w mniejszej skali, coś pomiędzy solo a MMO.
Fabuła podstawki niby przeciętna ale z przyjemnością skończyłem dwa razy.
Ja bym nie powiedział, że była przeciętna. Było kilka mocnych zwrotów akcji, cała intryga nieźle się broni, kampania jest bogata w lore i wydarzenia poboczne. Na ocenę historii chyba duży wpływ miała widoczna schematyczność świata - na zasadzie główny hub + odnogi do zbadania, i wydaje mi się że gdyby próbowano to rozwiązać na schemacie IWD2 (kampania rozciągnięta w długą podróż, bez centralnych hubów) to takich opinii byłoby mniej.
Nie chodzi mi o to, że AI się podłoży dokonują klasycznego plagiatu, ale o to, że od 2024 roku system JSA ma możliwość weryfikacji pracy pod kątem nadużycia narzędzi AI.
Co do drugiego, to tak. Użycie drugiego urządzenia oczywiście pozwoli oszukać na egzaminie. Przełączenie okien na jednej maszynie zazwyczaj nie przejdzie.
Kupiłem sporo RPG na zimowej wyprzedaży, a skończyło się tak, że wciągnęło mnie NWN niesamowicie. Z trójki BG, IWD, NWN to Neverwinter mi jakoś podchodziło zawsze najmniej, ale głównie przez klimat. Po przygodach na Wybrzeżu Mieczy i, zwłaszcza, w Dolinie Lodowego Wichru miejski klimat NWN jakoś mi się wydawał mało, nie wiem, przygodowy? Dodatkowo brak drużyny, dość uporządkowany i schematyczny świat w każdym akcie, kilku towarzyszy na krzyż... Ale jak dzisiaj w to gram i akceptuję fakt, że założenia były po prostu inne to zaczęło grać mi się dużo, dużo lepiej. 3 edycja D&D jednak "robi robotę" w kwestii rozwoju postaci i gameplayu, a gra prawie solo pozwala wyciągnąć wszystko co najlepsze z postaci. Miał to być chwilowy odskok od BG1, a skończy się tak że przejdę NWN1 i, jak już naprawią, NWN2.
Nie chcę ci burzyć narracji, ale ani jedno ani drugie nie jest prawdopodobne. Zanim praca licencjacka, inżynierska, magisterska albo każda inna zostanie dopuszczona to leci przez sprawdzanie antyplagiatowe. Bardzo, ale to bardo wątpię, żeby tekst napisany przez AI taką weryfikację przeszedł. To odnośnie pierwszego punktu.
Odnośnie drugiej historii to też pocisnął ci jakąś ściemę, bo zdając egzamin online nie przełączysz nawet okna w przeglądarce, bo równa się to z automatycznym oblanie egzaminu. Nie wierz we wszystko co ludzie piszą lub mówią, albo zapytaj kogoś kto faktycznie się na normalnej uczelni bronił.
AI jako narzędzie dla programistów jest w porządku. Jeżeli znasz swoją domenę, język i frameworki to posiłkowanie się jakimś agnetem jest ok - wyłapiesz błędy i bzdury na początku (a jest tego sporo), poprawisz i masz gotową funkcję. Ale jest to obwarowane kilkoma założeniami:
- programować w danym języku już musisz umieć,
- musisz znać domenę i frameworki,
- AI kompletnie nie nadaje się do generowania większych projektów, gdzie jest trochę zależności,
- AI nie wygeneruje ci rozwiązania dla mało popularnych domen czy frameworków, bo nie miało się na czym uczyć,
- nigdy nie możesz puścić kodu wygenerowanego wyłącznie przez AI na produkcję.
Odnośnie tego ostatniego, testowałem jeszcze zeszłym roku agenta, któremu kazałem napisać skrypt SQL który na podstawie danych warunków miał albo zrobić update na tabeli docelowej, albo insert, wykorzystując tabelę źródłową. Klasyczny merge. Wiecie jak ten geniusz to rozwiązał? Chciał zrzucić wszystkie z tabeli docelowej dane do tabeli tymczasowej, usunąć tabelę docelową (tak, drop tabeli zamiast usunięcia danych), dodać ją z powrotem i skopiować dane z tabeli tymczasowej. I najlepsze - nazwy tabeli temp się w kodzie nie zgadzały, agent nawet nie zapytał czy użytkownik ma odpowiednie uprawnienia do tabel, i na "nowej" tabeli nie wszędzie zgadzały się typy danych :) Miłego przywracania backupu, gdyby to odpalił ktoś kto o bazach danych i SQL nie ma pojęcia, ale jest za to "vibe programistom" :) AI nigdy programistów nie zastąpi, albo inaczej - tak jak z backupami, do pierwszego fuckupu programiści będą zbędni. Później będzie "ratuj" :)
Ciekawe, czy PiS dojedzie do wyborów parlamentarnych, bo poparcie topnieje w kosmicznym tempie.
Dojechać dojedzie spokojnie, poparcie im topnieje ale mają olbrzymi zapas. "Klęska" dzisiejszego pisu jest już faktem, pytanie w co się pis przepoczwarzy, bo w takiej formie jaka jest aktualnie nie przetrwa. Ale i przetrwać nie musi - ważne jest gdzie i na jakich spadochronach wylądują politycy :) Najbardziej prawdopodobne posunięcie to scalenie z konfederacją. Rodzi to jednak kolejne pytania i problemy - np. co się stanie wtedy z konfederacją bis, które "skrzydła" obecnej konfy na mariaż z pisem się zdecydują a które wyłamią. Co z samymi pisowcami, będzie kolejny rozłam i przejście bardziej liberalnego skrzydła pod skrzydła KO? To nie jest nierealne, przeciez po kompromitujących rządach kaczyńskiego w latach 2005-2007 spora część kadr pis przeszła do PO. I czy wszystkim wyborcom się to spodoba? Nie będzie dalszego rozdrobnienia na prawicy które może im pogrążyć wybory? Czy wszyscy politycy zaakceptują rozkazy wydawane z USA tak jak ostatnio było z braunem?
Rok temu wszyscy wieszczyli bezwględną wyrganą prawicy w 2027 r., ale teraz nie wygląda to zbyt dobrze. Jeżeli faktycznie nastąpi rozłam i braun nie będzie brany pod uwagę w koalicji to może się okazać, że im posłów braknie do większości. Ba, sam braun nie ma też pewnego miejsca w sejmie - 10% w sondażach wygląda dobrze, ALE czy przełoży się to na mandaty? Wystawi w każdym okręgu jakiegoś przedstawiciela, a jeśli tak to czy na takiego na którego zagłosują ludzie?
Tyle że rządzenie bez (pewnie obu) Konfederacji stanie się niemożliwe.
Tu też będą mieć problem, bo ewidentnie Amerykanie tupnęli nogą i powiedzieli, że takiej koalicji nie zaakceptują, przynajmniej jeśli chodzi o brauna.
Batyr nie podpisał ustawy o języku śląskim? Nie wiem, nie znam się, nie jestem językoznawcą ani Ślązakiem.
pisowcy mają długa tradycję nienawiści do nas, więc nie dziwi mnie to :) Raz byliśmy ukrytą opcją niemiecką, raz byliśmy siedliskiem patologii (link poniżej), więc brak podpisu pod ustawą mnie nie dziwi. Wpisuje się to niejako w profil działalności partii, bo to partia autorytatywna, stawiająca na (albo wręcz narzucająca) centralizację władzy - jakiekolwiek obszary w Polsce z silną tożsamością i silnym samorządem (nie tylko Śląsk) pis postrzega jako wewnętrznego wroga, którego trzeba zniszczyć. I w ustawie chyba był "język regionalny", a nie język per se, co mocno zmienia postać rzeczy. Mało kto na Śląsku twierdzi, że mówimy całkowicie inaczej niż reszta kraju co by uzasadniało status "języka", ale jakbym napisał na forum coś po mojemu to by większość nie obeszła się bez tłumacza :D Historycznie też by się to broniło ,bo jednak historia Polski i historia Śląska są praktycznie całkowicie oddzielne. Przez jakieś 600 lat nie leżał w granicach Polski (przyjmuje się rok 1336), Śląsk był częścią Świętego Cesarstwa Rzymskiego, książęta śląscy zajmowali stanowiska na dworze czeskim (np. książe cieszyński u Karola IV), nie było zaborów itd. Z resztą "wyłom" już jest, bo kaszubski ma status języka.
Z resztą mamy już literaturę w języku śląskim oraz tłumaczenie Hobbita na język śląski, świetnie się to czytało :D
https ://polityka.se.pl/wiadomosci/kaczynski-znow-podpadl-slazakom-jest-wysokie-natezenie-patologii-a-jak-brzmi-cala-wypowiedz-aa-cEP4-FnTd-F66v.html
Tak tyle że obecnie świat oszalał na punkcie AI i programiści idą na pierwszy ogień, bo wydaje się że łatwo jest ich zastąpić przy niższych kosztach.
Do czasu :) Ja siedzę w backendzie i bazach danych i NIGDY W ŻYCIU nie odpaliłbym żadnego skryptu SQL wygenerowanego przez AI. Ja już widziałem takie cuda w wygenerowanym kodzie, jak to gdzie próbował mi robić update z wykorzystaniem kursorów, albo nie zrozumiał dobrze promptu i zamiast merge'a to chciał mi usunąć tabelę, stworzyć nową i dodać na nowo rekordy - a jaki był dumny jak obwieścił, że wtedy na pewno wszystkie dane w tabeli docelowej będą aktualne :) AI się przydaje, ale tylko i wyłącznie jako narzędzie dla programistów a nie coś, co ich całkowicie zastąpi.
Drugą sprawą jest to, że firmy same wkładają, wybaczcie porównanie, jaja do imadła. Teraz jest wszystko cacy - darmowi agenci, płatne rozwiązania tańsze niż pracownik, wszystko w Excelu świeci się na zielono. Ale AI musi w końcu na siebie zacząć zarabiać, bo dotowane w nieskończoność nie będzie i bańka walnie. Co zrobią firmy, jeżeli korpo wywali w kosmos cany usług AI? Albo część się zamknie i przestanie świadczyć usługi? Jeśli nagle to AI będzie droższe niż pracownik? :)
Prawda etapu, a raczej prawda grupy wyborczej X. Ludzie siedzą pozamykani w bańkach informacyjnych, starannie selekcjonowanych przez SM, więc pewnie nawet nie będą świadomi 3 różnych wersji dla 3 różnych grup.
Nie obyło sie bez pierdololo pokroju wybór zaimka: On/Ona/Onu (!!!!).
Tego na szczęście, wbrew forumowemu wyciu, nie ma poza kreatorem praktycznie wcale. Jest chyba jedna czy dwie postacie na całą grę, chyba w jednym opisie przedmiotu się z tym spotkałem i tyle. W przypadku Avowed jest to jedynie nieistotny ficzer kosmetyczny.
To jest śliski temat bo więcej miejsca i czasu niż atuty zajmują bzdury typu ustawienie wielkości kości policzkowej, kształt nosa, fryzura, piegi, rozstaw oczu...
Niech cię to nie zmyli, bo to dalej jest pełną gębą RPG oparty na systemie z Pillarsów, bardziej z dwójki niż jedynki. Rozwój postaci bardziej czuć przez umiejętności aktywne/pasywne niż atrybuty, ale te dalej sa dość istotne. Nie zaniedbuj też rozwoju sprzętu ;)
Ludzie... Nawet na screenie który wrzuciliście jest napisane, że TYLKO model LCD nie jest już produkowany i definitywnie zniknie ze sprzedaży po wykupieniu całego zapasu.

- Xan (Baldur's Gate)
Miałem go w drużynie, raz. Pod koniec gry samemu chciałem się pochlastać słysząc jego narzekania i nastawienie do świata :D
Zahua też dobry był, jeden z lepszych dialogów w grach miał miejsce kiedy go spotykamy i odpowiadamy na ważne pytanie egzystencjonalne :D
Kitsuragi! Cholera, zapomniałem o nim. Świetnie mi się z nim pracowało w Disco Elysium, miał coś takiego za co można byłoby go polubić już po pierwszych dialogach.
No, musiałem dłużej pomyśleć. Będzie to top 10, ale w kolejności dowolnej:
- Garrus z trylogii ME
- Dak'kon z Tormenta
- Eder z Pillarsów
- Aloth z Pillarsów
- Edwin z Baldur's Gate
- Sharwyn z NWN
- Aligern z nowego Tormenta
- Sand z NWN2
- Barik z Tyranny
- Oswald z Icewind Dale.
Ten ostatni to nie całkiem towarzysz w rozumieniu drużyny, ale mam sentyment do niego :)
A dla rozluźnienia atmosfery ja wrzucę cuś takiego:
https: //x.com/Lewaklewicowy/status/2021204151594618985
Na jakiś fejk AI mi to nie wygląda, so.... W skrócie, Cejrowski twierdzi, że w sieci znalazł wypowiedź gościa z Microsoftu (!), który robił dla nich mapy Google'a (??). No i sklejali sobie te płaskie zdjęcia, nakładali warstwami, cuda niewidy i wyszło, że... nie ma takiej możliwości, że ziemia jest okrągła (no dobra, lekko spłaszczona). Moje zdziwienie było tym większe, że co by nie mówić to Cejrowski KAWAŁ GLOBU zjeździł, a jednak bezrefleksyjnie powtarza takie brednie. Zapewne fejki, bo już widzę jak ktoś z MS publicznie przyznaje się do takich bredni.
Na odtrutkę dla tych, którzy widzieli ORAZ dla tych, którym już powoli taka idea zaczęłaby kiełkować w głowie (bo niezłych userów tutaj mamy, nie oszukujmy się) zamieszczam najprostszy dowód na kulistość Ziemi, który każdy, absolutnie każdy może sobie samemu powtórzyć. Oddaję głos Carlowi:
https://www.youtube.com/shorts/T0f6u39jlRA
Brzmi to ak, jakby ceny miały za jakiś czas spaść lub się unormować xD
Jeśli jakieś korpo w czasie ekstremalnie wysokich cen próbouje wywołać panikę i przekonuje do kupienia już, teraz, natychmiast, bo będzie gorzej to włącza mi się tylko uśmiech politowania :D
Prawdziwe, a nie stworzone przez tę koalicję.
Czy zdajesz sobie sprawę, że zarzut fałszowania dowodów jest karalny?
Zauważyłem, że jak kogoś się uczepią, to zawsze znajdą jakieś "dowody", nie ma tak, że ten ktoś okazuje się czysty, tylko zawsze jest winny.
Czyli zatrzymuje się osoby na które prokuratura ma dowody. No, jesteśmy w szoku. I jak to w końcu jest? Władza fabrykuje dowody, ale finalnie okazują się winni? To fabrykuje czy nie?
Inne wyroki sądu, niż chce władza też im nie pasują i powtarzają rozprawy, aż przychylny im sąd wyda taki wyrok jaki chcą
Dawaj sygnatury akt z opisem.
Wiadomo, że ta władza nienawidzi kościoła, ale nie myślałem, że posunie się do takich rzeczy.
W sensie że władza ma powstrzać się przed postawieniem zarzutów dla księży?

Lekka zmiana klimatu, przenosimy się trochę na południe od Grzbietu Świata. Trudny tydzień w pracy zaowocował przerwą w IWD, w międzyczasie obejrzałem z żoną nowy film D&D, padło pytanie czy to Neverwinter to też D&D... Long story short pobrałem w końcu NWNEE NA Steamie i jestem w Gnieździe. A ciekawostką są 3 naturalne 20 w rzutach kultystów przeciwko Paladynowi, 1:8000.
700-1000 PLN. Zależy ile razy w miesiącu wychodzimy do knajpy. Ceny w restauracjach odleciały w kosmos, więc mamy tylko kilka wybranych (na całe miasto), gdzie można zjeść bardzo dobrze i w rozsądnych pieniądzach, ale i tak z powodu cen w gastro wychodzimy rzadko, może 1-2 w miesiącu. Bez wyjść do knajpy będzie 700-850 na osobę, ale w zasadzie siedzę głównie na HO więc gotuję w domu co wychodzi dość tanio. Niestety, przez olbrzymią inflację z lat 2018-2023 ceny wywaliło w górę i na pewno nie wrócą do poprzedniego poziomu.
Dość dobrze. Czytając jakąś godzinę dziennie to mój Color 3 trzyma jakieś 3-3,5 tygodnia. Jest to o tyle nieistotne przy użytkowaniu, że nie wiem nawet gdzie mam kable od niego i zawsze muszę grzebać po szafkach :)
Raczej bym powiedział, że Kindle to już tylko front dla Amazona a nie urządzenie samo w sobie. Niby jest opcja przesyłania e-booków np. z Empik Go, ale masz limit do 10 szt./miesiąc i musisz się łączyć za pośrednictwem kompa. Na Pocketbooku logujesz się do apki Empiku i pobierasz bezpośrednio. Kundle obsługuje dużo mniej formatów i nie widzę żadnego sensu wybierania tego sprzętu o ile nie siedzisz wyłącznie na abo Amazona.
Pocketbook nie ma swojego sklepu ani biblioteki abonamentowej. Instalujesz aplikację Legimi, Empik GO czy co tam chcesz, logujesz się i pobierasz książki. To nie jest zamknięty ekosystem, masz po prostu fizyczne urządzenie na którym robisz co chcesz, pobierasz co chcesz, w jakim formacie chcesz i skąd chcesz. Masz usługę mailingową na którą wysyłasz fizycznie posiadane pliki lub instalujesz dostępną apkę z abonamentem i tyle.
Mam kolorowego Pocketbooka i jestem bardzo, ale to bardzo zadowolony. Dokładnie ten model:
https://pocketbook.pl/pl-pl/catalog/color-pl/pocketbook-inkpad-color-3-pl
Czytam na nim i książki i czasopisma. Nawet takie Scientific American, gdzie często obok tekstu są jakieś zdjęcia czy schematy czyta się bardzo dobrze. Obłsuguje o wiele więcej formatów plików, jest otwarty, masz integrację z popularnymi platformami jeżeli chcesz abonamenty, wyświetlacz bardzo dobry, fizyczne przyciski + ekran dotykowy. Kolejny plus jes taki, że Pocketbook to eurupejska firma (aktualnie ma siedzibę w Szwajcarii, wcześniej na Ukrainie).
Steam miał duży wpływ na PC, ale robienie z niego jedynego zbawcy rynku to przesada. PC gaming wcale nie umierał na początku lat 2000 — wychodziły wtedy ogromne serie typowo pecetowe (WoW, RTS-y, strategie, MMO). To był po prostu inny rynek, nie martwy.
W roku 2000 może i nie, ale w latach 2007-2015 (tak na oko) brak premier głośnych, nowych tytułów na PC nikogo nie dziwił. Jak zapowiadali coś nowego to PCtowcy się zastanawiali czy w ogóle w to zagrają.
Bezsprzecznie muzyka z Icewind Dale i Icewind Dale 2. A już zwłaszcza motyw otwierający całą przygodę czyli "Easthaven in peace":
https://m.youtube.com/watch?v=16Na9hyj_hM
Na drugim miejscu motyw z Morrowinda.
Z mniej oczywistych: main theme z gry World War 3 Black Gold.
Ja pierniczę, bo miniaturce myślałem że w GTA będzie odtworzony cyfrowo śp. Respondek :D
+10 dla jeźdźców by pasowało, ale to mi rolował zwykły goblin na piechotę :) Coś mi się wydaje, że z tymi respawnami z bębnów było coś nie tak. Anyway, bruteforce i jedziemy do przodu. A gobliny są złe, premia do KP z Ochrony przed złem powinna się wliczać. I uwaga, w wersji EE wlicza się do sumy widocznej na karcie ekwipunku, ale miałem buga. Za pierwszym razem jak rzuciłem to zaklęcie to nic się nie zmieniło u nikogo w drużynie. Paladyn miał pierścień +1 KP z odbicia, ale zaklęcie i tak powinno zadziałać jako że ma wyższą premię i działa na całą drużynę, ale tak się nie stało. Po oo zdjęcia pierścienia, założenie i rzucenie zaklęcia.
1. W grach na Infinity Engine często zdarzały się bugi, że NPC i stworzenia miały zakodowany niewłaściwy charakter.
To też może być przyczyną, albo składowa problemu. Nie zrobiłem screena, ale w logach wyświetliło mi rzut na atak półgoblina 13+8, i zaliczyło trafienie którego nie powinno bo Paladyn miał AC równe 22 (20+2) z Ochrony przed złem. Chyba, że ta premia nie byłaby wzięta pod uwagę że względu na inny charakter przeciwnika, ale półgobliny, gobliny, orkowie i reszta z tego co pamiętam miało na pewno któryś ze złych charakterów w 3. edycji.
Jaką to drużynę żeś wymyślił?
Niestety jeszcze siedzę w fortecy, nie ruszyłem za bardzo przez weekend, byłem na wyjeździe. Posunąłem jedynie na Steam Decku fabułę w BG1, ale tak na poważnie to przysiądę w IWD dopiero od środy.
Teoretycznie się zgadza, zainstalowałem tylko podstawowy zakres moda, który nie powinien zmieniać niczego ale właśnie dodawać trochę współczesnych ułatwień jak kolorowanie zwojów, quickloot, widescreen mod, itd. Między innymi dlatego, że jak wczytałem się w logi moda to zmian jest tak dużo, że nie wiem czy instalacja większości nie rozwali doszczętnie balansu (m. in. właśnie przez ataki okazyjne - na IE to musi być masakra jak nagle wszyscy zaczną biegać dookoła :D). Ale jak widać na screenie coś tam jednak pod maską rusza, bo zmienił opis jednej umiejętności na angielski, typy obrażeń oraz opis poziomu zdrowia przeciwników. Zacząłem dłubać więcej i coś mi tu nie pasuje dalej. Poziom trudności jest ustawiony prawidłowo, z tym nie ma problemu, sprawdziłem wartości premii po zmianie na najwyższy i to nie w tym rzecz. Ale po sprawdzeniu, goblin ma premię do ataku równą +10 (absurdalnie dużo), półgobliny tylko +8 (sporo, ale dalej w akceptowalnym zakresie), elitarny wojownik orków (ten rudy) tylko +7, ogry i orkliny również w normie. Ja tam widzę jedno miejsce, które może powodować problem jeżeli mod w jakiś sposób je ruszył - bębny spawnują przeciwników. Z tego co pamiętam to powinny to być jeźdźcy wargów i może z tym jest problem, że spawnują innych ze zmienionym statsami. Dlatego chciałbym to porównać z ciekawości z gołą wersją.
Wiem, tylko to by miało sens przy instalacji pozostałych komponentów zmieniających zasady, albo odpalenie HoF. Ja mam zainstalowany jedynie pakiet "core", który teoretycznie nie powinien zmieniać mechanik (jedynie dodawać parę QoL), a chyba coś jednak miesza.
Chociaż pamiętam że podstawowa wersja IWD2 była dość trudna
No tak, to była najtrudniejsza gra na IE, ale z tego co pamiętam nie AŻ tak trudna. Ja ją skończyłem za gówniarza nie mając bladego pojęcia o D&D :D
EDIT: O, właśnie dwa półgobliny spod bramy rozniosły CAŁĄ moją drużynę :D
Gothic to się do Morrowinda nie umywa, tylko w naszym kraju jest jakiś niezrozumiały kult tej gry. Reszta świata to o tych grach zapomniała lata temu. Jedyne co Gothic miał ponadprzeciętnie dobrego to klimat, ALE problem jest w tym że Morrowind miał go jeszcze lepszy. Poza tym G/G2 w porównaniu do Morrowinda wypada niezwykle blado - mikroskopijny świat, całkowicie niewiarygodny, gdzie wszystko jest na kupie, szczątkowy i biedny rozwój postaci (jedynie 2 archetypy), tragiczna walka, nieduża pula zaklęć, wpływ umiejętności postaci na rozgrywkę znikomy, bardzo mała zawartość pod względem treści, dość prosta fabuła, dialogi jak z podstawówki.

Jesteś już w fortecy Hordy w IWD2? Jakbyś był to zerknij do loga jak wyglądają premie do ataku dla przeciwników w tej lokalizacji w "gołym" IWD2. Nie wiem, czy nawet ta podstawowa wersja moda EE nie wprowadza zmian w statystykach przeciwników i nie dodaje bugów, bo praktycznie ruszyć się tam nie mogę :D Moja drużyna na 6. poziomie jest, dosłownie, masakrowana przez dość standardowych przeciwników. Na pewno nie działa zaklęcie kapłana i paladyna "Ochrona przed złem", no chyba że wersja EE zmienia też charaktery wrogów, w co wątpię, ALBO nie stackuje się z obroną ze zbroi i przedmiotów, co czyni to zaklęcie w wersji EE kompletnie bezużytecznym (pewnie tak samo jak Jedność Obronna). Albo zapomniałem kompletnie jak się w to grało, albo coś namieszali w statystykach (co jest możliwe, bo przykładowo rodzaje obrażeń maja angielską wersję), bo przeciwnicy mają nawet premie rzędu +10/+11, nawet zwykłe gobliny (!!!), a na tym etapie nie da się wyciągnąć więcej AC jak 20-23 (mniej niż przeciwnicy, półgobliny mają AC 22!), obrażenia też zadają kosmiczne - po 14-20 punktów, więc gra wygląda jak IWD1 na Sercu. Moja zbuffowana po uszy drużyna ma premie +12-14. Już przy moście na Shaengarne było ciężko, ale teraz to już każde starcie jest masakryczne :D
Tylko że UE wprowadza cenzurę, likwiduje gospodarkę, teraz też rolnictwo - żebyśmy żarli chemiczne paskudztwa z Mercosur, zakazane od dawna w krajach cywilizowanych, zalewa "inżynierami" i "doktorami"... Coś za coś, a ogólnie kiszka.
A były w tej bajce smoki? :D
Jak to nie ma? Steam normalnie ma swojego Protona, dobre 90% gier odpalisz na SD czy stacjonarne z Linuksrm. Od dobrych 8 miesięcy siedzę tylko na Ubuntu, w tym tygodniu pierwszy raz odpaliłem Win11 żeby pograć w zmodowanego Icewind Dale 2 EE.
Tak dla rozluźnienia krytycznej atmosfery w Stanach... Jaki odcinek Fallouta wrzucił Amazon to ja nie mam pytań :D
Mocno odjechane rzeczy tam się pojawiły w ciągu 5 edycji.
Z 5. edycji mam podręcznik Rime of The Frostmaiden i rzeczywiście, pozmieniało się w Dolinie. Ale wolę jednak czasy z 3. edycji i z gier i z książek, jakoś bardziej mi wtedy leżał klimat takiego totalnego odludzia, granicy cywilizacji i wiecznej zimy. Jakoś mi się też dobrze zazębiały gry z książkami Salvatore'a. Pierwsza cześć to w zasadzie niejako prequel do Trylogii Doliny z Drizztem, wszystko się obraca wokół tego samego artefaktu.
Ale potem jest niestety padaka coraz większa.
Taa... Kupiłem cała serię wydaną w Polsce i pochłonąłem wszystkie książki do Grzbietu Świata w jakieś 2 tygodnie. Później chyba miesiąc się przebijałem tylko przez tą jedną książkę. Masakra. Fabuła o niczym, postacie miałkie, nawet (a chyba zwłaszcza) Wulfgar mnie wkurzał.
To również nie ja, ja odpadłem jakoś po 8 stówkach :D
Mam nadzieję, że widzimy się za rok.
"F"
Weź pod uwagę kilka rzeczy. BG2 to gra sprzed ponad 20 lat. Gry wyglądały wtedy inaczej, grało się inaczej, poziom trudności był zdecydowanie wyższy, bo nie było małych patchy czy DLC. Tak jak gra wylądowała na półkach tak wyglądała przez całe swoje życie. Musiała być trudniejsza, żeby utrzymać graczy. Najważniejsza różnica - BG2 opiera się na archaicznej edycji D&D który powstał na potrzeby gry na żywo, nie dla pecetów. Mnóstwo rzeczy, które świetnie działają i balansują sesje nie sprawdza się w adaptacji komputerowej. Sam "gameplay" wygląda również diametralnie różnie, np. żaden DM nie pozwalałby ci odpoczywać 4 razy w jednym lochu. Z drugiej strony Pillarsy wykorzystują system dedykowany pod gry komputerowe napisany przez weteranów gier RPG.
Demise: Rise of the Ku'tan
O panie, teraz żeś zaszalał. Z dobre 25 lat nie słyszałem tej nazwy :D
Nie ma definicji gry cRPG która by zadowoliła wszystkich.
Dyskusja stara jak Internet. Ja się włączyłem do walki na etapie "Czy Diablo to RPG". Złożyłem broń i uznałem rozejm ze wszystkimi właśnie gdzieś przy Mass Effect.
Jednak marża tej platformy jest dla producenta niższa więc i o tyle gra powinna być na epic tańsza w porównaniu ze Steam. Niestety tak nie jest.
Otóż to. Cała wczesna strategia marketingowa EGS opierała się o to, jakim zdziercą z graczy jest Valve, po czym się okazało że ceny bazowe u Timiego nie są niższe. Później weszły agresywne decyzje antykonsumenckie które całkowicie pogrzebały wizerunek EGS u graczy i aktualnie głównie kojarzony jest z zacofaniem i platformą do, od biedy, odbierania darmówek. Chociaż to równie z chyba mija, bo już widziałem sporo wypowiedzi w stylu "wolę kupić na promce u Gabena, niż odebrać darmówkę na EGS".

Mówił, mówił i namówił. Właśnie zacząłem, ale że na Linuksie mi to średnio działało to odpaliłem na Win11 z nieoficjalną wersją EE. Zainstalowałem tylko QoL z modułu "core", co nie zmienia gry, ale ulepsza kilka rzeczy: skraca czasy ładowania, ma wbudowany widescreen mod, zwiększa stabilność i płynnośc animacji, przycisk quickloot tak jak w wersjach Beamdoga, kolorowanie zwojów w zależności czy wybrana postać może go używać albo czy już go zna. Poza tym brak zmian, działa z polską wersją z GOG (jedynie opis któregoś ze skilli zmienia na angielski).
Drużyna:
- Paladyn Helma / 4 poziomy wojownika dostanie - człowiek
- Wojowniczka (raczej solo) - eksperymentalna pod zręczność, oburęczność i średnie zbroje - półelfka
- Kapłan, Władca Burz Talosa (solo) - jednak się na niego zdecydowałem, ale charakter ma neutralny, wolę spontaniczne leczenie niż zadawanie ran - krasnolud
- Bard (solo) - półelfka - tu miałem zagwozdkę czy nie zrobić 3 postaci w typie wojownika, ale jest kapłan w razie czego więc damy radę
- Mag / dostanie 4 lub 5 poziomów złodzieja - człowiek
- Czarownica (solo) - półelfka
Dla większego funu, nie robiłem optymalnych buildów, zobaczymy co wyjdzie.
I od lat nie mogą go zmienić?
Tu się zgodzę, że powinni wprowadzić dynamiczny.
Przecież ustalenie przelicznika zależy właśnie od valve.
I tak i nie. Valve nie ustala sztywnego przelicznika, jedynie podstawia deweloperom pod nos domyślny. Każdy deweloper może oferować cenę jaką chce. Oczywiście większość jest leniwa/nastawiona na większy zysk w dupie mając tabele kursowe, ale Valve mogłoby ogarnąć w końcu dynamiczne przeliczniki. Inną kwestią jest to, który przelicznik wybierać.
Dzięki temu także ceny na Epic są wysokie praktycznie 1 do 1 jak na steam.
Co ma kurs walut u Gabena do cen w EGS?
Ja osobiście dalej nie zgadzam się z polityką cenową Steam i w swoim zakresie będę z tym walczył – kupując gry na Epic, jeżeli jest taka możliwość. Co zrobić, żeby nasze ceny były adekwatne?
Czyli tak naprawdę niczego nie robisz. Wziąłem sobie, przykładowo, ostatnie głośne premiery z ubiegłego roku:
- Kingdom Come 2 - Steam: 253,52 PLN / EGS: 253,52 PLN
- Avowed - Steam: 219 PLN / EGS: -brak-
- Clair Obscur - Steam: 179 PLN / EGS: 179 PLN
- Civ 7 - Steam: 299 PLN / EGS: 299 PLN
- Mafia The Old Country - Steam: 219 PLN / EGS: -brak-
- HK Silksong - Steam: 74,99 PLN / EGS: -brak-
- Hades 2 - Steam: 117 PLN / EGS: 117 PLN
- The Outer Worlds 2 - Steam: 299 PLN / EGS: -brak-
Masz zamiar walczyć z "polityką cenową Steama" kupując na EGS gry w tej samej cenie, albo w ogóle nie grając? Dlaczego, skoro Złotousty Tim ma mniejszą marże, gry nie są odpowiednio tańsze?
tylko że na mój chłopski rozum, jeżeli nie będziemy kupować, albo kupować mniej u strażnika tych cen, to wymusimy dla nas, graczy z Polski lepsze ceny.
VALVE
NIE
USTALA
CEN
NA
STEAMIE
Co prawda mają dziadowski "defaultowy" przlicznik EUR<->PLN (który jest wynikiem jego ustawienia w skrajnie dla nas złym okresie), ale cena końcowa to ZAWSZE decyzja wydawcy. Większe szanse na zmianę sytuacji miała inicjatywa skierowana w stronę wydawców.
A wszystko to w czasie, gdy w Stanach trwają masowe protesty przeciwko brutalności działań ICE. Ciekaw jestem, czy Trump i Vance zrobią z Noem kozła ofiarnego, czy też będą szli w zaparte i eskalowali konflikt aż do wprowadzenia stanu wyjątkowego.
Zakładam że jej nie ruszą, bo inaczej poszłaby w świat jasna wiadomość, że żaden z piesków trumpa nie będzie miał wiecznej ochrony. trump nie lubi też przyznawać się do pomyłek. Będą ciągnąć to tak jak jest, bo takie morderstwa są im na rękę - jak gdzieś w Stanach w końcu ktoś nie wytrzyma i kilku z nich odstrzeli, to będą mieli jakąś "podstawę" do wprowadzenia Insurrection Act, bo trump i republikanie aż przebierają nogami żeby to odpalić. Ja innego celu w mordorwaniu swoich własnych obywateli nie widzę na ten moment.
nawet caine po chwilowych przeblyskach wolal jednak zniknac, podobnie lutz.
To jest śmieszne. Nicki zawsze pierwsze do sarkastycznego komentowania (oczywiście jeśli trzeba zgnoić siły wiadome) siedza cichutko i od kilku dni w ogóle się nie odzywają ;)
Bez kitu, to rzeczywiście wygląda jak jakaś egzekucja, a nie jakakolwiek procedura policyjna. trump z przydulasami tam za chwilę naprawdę rozpęta coś na ksztt wojny domowej.
Podsumowując, patriotycznym obowiązkiem każdego Polaka jest walka z polityką cenową Steam i kupowanie taniej na EGS! Co o tym myślicie?
Podczas zakupów nie kieruję się "patriotyzmem", tylko prostym rachunkiem opłacalności. Nie tylko czysto finansowej, ale raczej stosunkiem cena/jakość nie tylko w związku z tytułem ale również platformie na której gram. EGS to dno i nie oferuje niczego, co rekompensowałoby przejście na ich platformę. Dodatkowo w żaden sposób nie będę wspierał brudnych, antykonsumenckich praktyk Epica dot. kupowania exów tuż przed premierą lub klienta sklepu w stylu spyware. W sumie niby chcesz zachęcić do kupowania u Złotoustego Tima, ale widać że za bardzo nie masz argumentów do tego. Poza tym, mam SD, zaraz wychodzi Steam Machine - gwóźdź do trumny EGS, bo po co mi ichniejszy biedny, dziadowski sklep bez podstawowych funkcji skoro będę miał soft i hardware od jednego dostawcy?
A jeśli już, to powinieneś wołać o zakupy na naszym GOG. Co ma niby być patriotycznego w zakupach u Epica? Gdzie duże udziały mają Chiny?
No i na koniec - Epic ciągnie profity głównie z silnika. Finansowo sam sklep stoi bardzo, bardzo marnie (trzyma go głównie Fortnite) i widmo zamknięcia z roku na rok robi się coraz bardziej realne.
Zdublowało odpowiedź z głównego wątku.
Zdublowało odpowiedź z głównego wątku.
To nie jest smutne, to jest skandal. trump nasrał na śmierć naszych żołnierzy na misjach i cała prawica przeszła nad tym do porządku dziennego. Ba, mało tego, zobacz sobie na tweet Przydacza podlinkowany przez Bukarego, oni w tej sytuacji trumpa nawet bronią atakując jednocześnie... nasz Rząd!
No, ale za to jak na wiecu "ryknoł"!
https://x.com/marcin_przydacz/status/2014751755678925025
No i ci się udało, bo właśnie postawiłem Wine i zainstalowałem dwójkę :D Pomysł na ekipę już też mam: Wojownik pod zręczność, Paladyn lub Wojownik/Mag (ale raczej Paladyn z powodu Cera Sumat), Kapłan, Mag/Złodziej i Czarownik. Zawsze grałem raczej tymi dobrymi, więc kusi mnie wziąć u kapłana subklasę Bane'a lub Talosa. Zazwyczaj brałem Pana Poranka Lathandera. Ale w zasadzie ekipa przybywa do Targos z Luskan, więc "ci źli" byliby nawet bardziej na miejscu.
Tak, ten skill wprost wskazywał które wyjście wziąć, ale już w pozostałych lokacjach było mega klimatyczne. Teraz to już nie problem, ale podpowiadało to też ilu przeciwników było w lokacji i jakiego rodzaju. W ogóle IWD2 to była chyba najbardziej klimatyczna gra z tych starszych klasyków. Praktycznie każda rasa albo klasa miała w pewnych momentach gry unikalne dialogi czy akcje jak Druergarowie/Drowy przy tłumaczeniu martwego goblina, akcje z żołnierzami na Palisadzie albo w Wędrującej Wiosce Paladyn mógł wyczuć aurę od razu, podobnie jak w Smoczym Oku w jedynce. Do tego muzyka i ręcznie rysowane lokacje 2D. Cudo!
A to jedynkę już skończyłeś? Ja Łowcę brałem głównie pod ten las z 3. rozdziału i pakowałem trochę w tego skilla klasowego, chyba się to nazywało Przetrwanie? Anyway, w dwójce, NWN i NWN2 nie robiłem nigdy typowych strzelców. Jeden z wojowników zawsze dostawał łuk do sytuacyjnego użycia, ewentualnie do bicia w odsłoniętych magów, ale nic poza tym. U mnie z tyłu zazwyczaj było dwóch casterów, że wzedu na ograniczoną ilość zwojów mag + czarownik.
Takich piszacych o amerykanskich szachach 7D juz tu mamy.
Mi to się tam wydaje że mamy, ale nie tak dużo jak nam się wydaje :) Tzn. kont trochę jest, ale osób - już nie ;)
No i narobiłeś smaka na dwójkę jak skończę BG1. Grasz na "gołej" wersji czy to jest ta nieoficjalna EE? Ja bym złodziejowi wrzucił poziomy maga a nie wojownika, nie lubię grać z jednym casterem. Z przodu i tak masz dużo postaci, a w 3. edycji strzelcy nie są tak skuteczni jak w 2. Łowcę robisz pod dwie bronie?
Żadnego socjalu ani przywileju raz w prowadzonego nikt nigdy nie cofnie. To jest prawda stara jak świat. Musiałoby nastąpić potężne trzęsienie ziemi w finansach państwa, ale na to nie ma widoków.
Tusk już raz się przejechał na koniecznej reformie emerytalnej i naucz się, niestety, żeby żadnych takich reform więcej nie robić.
znać freamworki, zasady dobrego programowania, etc.
Po czym tego nie wykorzystujemy w praktyce, bo zamiast prostego i czytelnego kodu ważniejszy jest deadline ;)
Baldur bezkonkurencyjnie bije Pillarsy,
Jeśli mówimy o dwójce z dodatkiem, to tak. W niektórych aspektach. Jeśli mówimy o trójce to w żadnym wypadku.
przymusy szczepień truciznami, walka z globalnym ociepleniem gdzie mamy w tym roku całkiem solidną zimę ( u mnie od tygodnia pizga po -15)
Czemu mnie to nie dziwi? :D
ja właśnie takim kmiotkom jak ty wynajmuje... i na nich zarabiam
Trzykrotność minimalnej? A były w tej bajce smoki? :D
Temu to jak raz na miesiąc nie pęknie dupa o Gabena i Valve to chyba by nie wytrzymał xD
Żałosny gość. Niech się weźmie za ten swój bieda-stragan. Jest tam już w ogóle koszyk albo recenzje graczy?
ale brakowało poczucia swobody i skali, które dla wielu graczy stały się kluczowe.
Przecież tego w BG3 też nie ma. Gra oferuje nieliczne główne lokacje, gdzie nawalone jest wszystko co możliwe, przez co świat wygląda jak jakaś diorama która ma przedstawiać po wycinku z każdego biomu przez co całość sprawia wrażenie strasznie sztucznego. Na przestrzeni kilkudziesięciu metrów możemy przejść z plaży na wzgórza, z nich na bagna, do wioski, gaju i obozu goblinów. Świat gry jest śmiesznie mały, zwłaszcza jeżeli przeniesiemy go na mapę Fearunu. Sto razy bardziej wolę rozwiązanie z klasyków jak BG2, PoE2 czy NWN2 gdzie każda lokacja była unikalna, ze swoimi cechami i klimatem opowiadając swoją własną historię.
Już pomijam fakt, że PoE2 klapa nie było i w środowisku jest wymieniane razem z Pathfinderami jako top gier RPG.
Kaczyński wolałby wchłonąć ziobrystów całkowicie i mieć nad nimi pełna kontrolę.
To jest jeszcze inna sprawa, kluczowa jeśli doszłoby do przejęcia władzy przez szeroko rozumianą prawicę w 2027 r. kaczyński nie potrafi rządzić, jemu dobrze wychodzi szachowanie i kontrola innych. W ramach swojej partii wychodzi mu to sprawnie, bo ma możliwości nacisku na partyjniaków, ale jak pokazały jego skompromitowane rządy 2005-2007 oraz sam ziobro ze swoim ZP to on całkiem się gubi kiedy musi pracować z kimś spoza partii. Więc nawet gdyby był jakiś bieda-rząd pis+konfederacja1+konfederacja2 to nie wróżę mu lepszej historii niż rząd z lat 2005-2007.
A co do tych rządów to też jeszcze nie będzie tak różowo dla prawicy - taki braun musi przecież mieć solidne struktury żeby wystawić kogoś w każdym okręgu żeby się liczyć i nie jest powiedziane, że ludzie na jego listy będą głosować. Sam braun może mieć poparcie, ale czy przełoży się to na poparcie polityka X z jego listy w danym okręgu? Wątpię szczerze mówiąc. W przeciwnym razie braun skanibalizuje poparcie prawicy dając mało, albo zgoła nic w zamian. Pamiętajcie, że w naszym systemie d'Hondta największym beneficjentem jest wygrany.
To jest ciekawy sondaż. Wzrost KO można tłumaczyć spadkiem na ich przystawkach, ale to nie wszystko. Patrząc na wzajemne kanibalizowanie się obu konfederacji (wzrost i spadek w zasadzie się równoważy) zastanawiam się, czy elektorat "centrowy" w pis nie przeszedł czasem do KO. Przynajmniej częściowo.
pis najlepszego czasu ostatnio nie ma, afera z ziobrą ewidentnie mocno ich uwiera. kaczyński pewnie wolałby go mieć w Polsce, żeby grał teatrzyk przesladowań, ale jak widać ziobro tego za bardzo nie chce. Nie może też całkiem się od niego odciąć, bo poszedłby przekaz dla reszty, że w razie kłopotów z prawem zostaną pozostawienie na lodzie. Ucieczka na Węgry jego i romanowskiego, co ciekawe, elektoratowi się zbytnio nie spodobała.
Otóż Krakusy zaczną się pewnie buntować, jak nie będą mogli wjechać do innych miast, bo te wprowadzą własne strefy.
Masz strefy w miastach na Zachodzie, masz strefę w Warszawie i jakoś nikt w Krakowie z tego powodu szat nie drze.
Po zapłaceniu oczywiście wjazd dla największego kopciucha.
Skończcie ludzie z tą manipulacją albo doczytajcie co to jest i dlaczego taki zapis wprowadzili. Opłata za wjazd jest tylko tymczasowa, żeby zniechęcić ale z drugiej strony nie zablokować całkowicie wjazdu jak już ktoś musi i chce zabulić. Po 2030 r. żadne auto nie spełniające norm nie wjedzie do strefy.
Strefy powinny też wprowadzić ościenne gminy, aby miastowi mieli utrudniony wyjazd z miasta.
Po pierwsze to masz przecież A4 koło Krakowa więc jak niby mieliby zablokować przejazd? Po drugie o ile w przypadku Krakowa ma to sens nawet ekonomiczny, to jak wprowadzi to jakaś mała miejscowość w Małopolsce to będzie to dla niej gwóźdź do trumny.
Drugi problem jest taki, że władze miasta zajmują się nie tym, co trzeba, bo samochody odpowiadają za smog w niewielkim stopniu. SCT funkcjonuje, a obecnie jakość powietrza w mieście jest tragiczna. Ważne jednak, że Miszalski i jego banda mają nowe źródło dochodu.
A co ma SCT do smogu w całym mieście? Tutaj się nie rozchodzi o smog, bo to głównie pyły zawieszone. Samochody mają w tym udział na poziomie ~10%. W SCT rozchodzi się głównie o pyły zawieszone oraz CO2 przy drogach, oraz "globalnie" (w sensie miasta) skrajnie szkodliwe tlenki azotu.
Sąd już się wypowiedział tak więc gośc zrobił jedną durniejszych rzeczy jaką można. WSA nie podważył żadnego zapisu dot. samej SCT a jedynie zawiesił te dot. ustalenia kto jest w świetle tych przepisów traktowany jako mieszkaniec. Nie wiem na co on liczy, że sąd mu zignoruje obowiązujące prawo w imię jego wymyślonej "dyskryminacji"?

Białoruś, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Maroko, Kazachstan, Uzbekistan, Węgry, Argentyna, Wietnam.
Jedyne podsumowanie jakie przychodzi mi do głowy: "Ale żeście ekipę zmontowali..." :D
No jakoś nie do końca, bo widzę pełno ludzi broniących go. Ludzie generalnie wolą zakłamywać rzeczywistość i brnąć w kłamstwo niż przyznać się do błędu.
To nie podważa tezy madmeca, tylko stawia w wątpliwym świetle ludzi którzy bronią trumpa ;)
ale nie wszyscy,
No ciężko znaleźć inicjatywę, którą popiera 100% ludności. Akurat SCT w Krakowie jest dość dobrze umocowana, bo popierał ją kandydat na prezydenta który wygrał, w ankietach wyszło dość duże poparcie a nawet WSA się przyczepił tylko do drobnej części zapisów formalnych, kto jest w myśl SCT mieszkańcem. Tam też były nieźle akcje, bo kojarzę 4 pozwy i poza wojewodą małopolskim były chyba tylko 3 z jakichś gmin dookoła miasta. Więc tak jak pisze elathir, wychodzi ze największe larum podnoszą ci którzy do gadania nic nie mają, bo to decyzja Krakusów dotyczącą Krakowa.
Brawo, bardzo dobra decyzja. Szkoda tylko, że niektórzy potrafią każdą dyskusję sprowadzić do poziomu gówna, żeby tylko innym brzydzić temat...
W każdym razie ja już zalicytowałem planszówkę STALKERA, ale podejrzewam że wygrać będzie ciężko :D
Do abonamentu też się dołożę ;)
Świetna akcja i tak trzymać!
Tak to też jest składowa problemu, ale obejście jest również dość proste i pokrywa się to z tym co pisałem wyżej, patrz pkt. 2. Do pierdla każdego, kto kupił dane osobowe od strony 3 a nie właściciela.
ignorując fakt, że wiele rodzin nie stać na wymianę samochodu.
Krakusy, z tego co wiem, są wyłączeni z obostrzeń strefy, więc czemu mieliby wymieniać samochody?
Wprowadzenie strefy czystego transportu w Krakowie od 1 stycznia 2026 to przykład decyzji oderwanej od realiów życia mieszkańców.
Aktualny prezydent Krakowa dość jasno się wypowiadał o SCT, więc o jakim oderwaniu tutaj mowa skoro sami mieszkańcy poparli strefę chociażby podczas wyborów? Ostatni sondaż pokazał również, że ~60% mieszkańców popiera SCT.
Całe te cyrki z danymi osobowymi i telefonami powinny zostac w końcu ukrócone. Wystarczy prosta zmiana prawa:
- zakazać domniemania przekazania danych osobowych przy akceptacji regulaminu/zaznaczenia jakiegoś checkboxa - powierzenie danych osobowych w celach marketingowych tylko na zasadzie odrębnej umowy cywilno-prawnej; w celu realizacji usługi - pozostawić tak jak jest;
- zakaz handlu danymi osobowymi przez firmy trzecie; prawo do zawarcia umowy powierzenia danych może mieć tylko właściciel tych danych; kary od 1 000 000 EUR wzwyż od każdego przypadku;
- odpowiedzialność karna zarządu/właściciela firmy za połączenie lub próbę połączenia bez zgody i wsześniejszego powierzenia danych osobowych bezpośrednio przez właściciela, patrz punkt wyżej;

No, koniec na jakiś czas z IWD, skończyłem run na Sercu Furii, oraz wbiłem pozostałem achievementy, tak pro forma. Serce Furii w wersji EE jest, z tego co czytałem, łatwiejsze od oryginału, ponieważ przeciwnicy nie dostają dwóch bonusów: -11AC oraz -5THAC0. Generalnie kilka walk było cięższych - 5. poziom Smoczego Oka czy drowy w Głębi Dorna, ale nic czego odpowiednia taktyka by nie załatwiła. Cieszę się, że nie zagrałem wcześniej planowaną postacią czyli solo Łucznik, ponieważ na Sercu Furii Nym nie sprzedaje strzał +3 (lub jest to losowe, ale w każdym poprzednim przejściu miał je dostępne), Emmerich w Lonelywood również ich nie miał. Na 30 poziomie zadaje jakieś 15-20 obrażeń na strzał, Belhifet ma 1130 HP, więc trzeba by było mieć jakieś 100-110 strzał +3 (licząc chybienia). Ja miałem na koniec ~30 sztuk, więc o ile nie pobawimy się importem postaci która chomikowała strzały z poprzednich przejść to tego raczej nie ugramy. Finałową walkę robiłem więc drużyną, którą podlinkowałem wyżej. Musiałem podchodzić do tego aż 3 razy, ale za pierwszym razem miałem dziwnego glitcha, ponieważ dwa golemy pojawiły się już w trakcie cutsceny i zaczynałem walkę całkowicie okrążony - szybko poszło. Za drugim razem pokarała mnie pewność siebie i powłaziłem jak głupi wojownikami w pułapki i dośc szybko się skończyło. Za trzecim razem wszystko według podręcznika - kolejno golemy, kornugony i sam Belhifet. Bawiłem się wyśmienicie przy ostatnich podejściach za wyjątkiem trybu opowieści. Nie za bardzo rozumiem istnienia sensu takiej opcji w grze, która opiera się na taktyce i walce - postacie nie mogą zginąć, przeciwnicy mają obniżone statystyki i obrażenia, dostajemy również premię do XP. Generalnie nuda, nuda i jeszcze raz nuda.
Miałem na jakiś czas odsapnąć od gier na IE, ale Silvaren wrzucił tekst o TotSC, więc... Jestem właśnie w Nashkel ;)
i bezrefleksyjnie gra na rozbicie UE,
I to jest najgorsze w tym wszystkim. Nie wiem na co oni liczą? Że będą radośnie srać na UE a w razie "W" wszyscy się rzucą nam na pomoc w imię zasad? Z resztą nawet w najgorszym scenariuszu UE się nie rozpadnie, zakładam raczej scenariusz powrotu do składu z lat 90. Pomimo tego, że niedawno temat ucichł, to na zachodzie znowu się podnosiły głosy że rozszerzenie UE w 2004 r. to był błąd. Sami sobie robimy problemy w najbliższym sąsiedztwie szukając "przyjaciół" po drugiej stronie globu. Najmocniejsze gwarancje jakie możemy w tym momencie uzyskać to gwarancje od Unii - zwiększenie poziomu integracji w obszarach administracyjnych oraz, najważniejsze, ekonomicznych (przyjęcie w końcu Euro!!!) i gospodarczych. Jeśli już wyłożymy się na kanałach dyplomatycznych, to zawsze można liczyć na pragmatyzm.
A nawet gdybyśmy od trumpa dostali gwarancje - to co znaczy jego słowo? Mniej niż nic, bo nawet zakłądając jakiś poziom jego obycia i inteligencji to wystarczy odpowiednia oferta ze strony rusków i będzie gotowy sprzedać każdego.
O matko, jest wtorek 7:48 a jest to już najdurniejszy pomysł Amerykanów o jakim usłyszałem i usłyszę w tym tygodniu :D Co za idiota myśli, że dalej da się zgarnąć część jakiegoś kraju w wyniku mariażu pomiędzy rodzinami królewskimi xD
Czy ja wiem czy udany? Nie powiedziałbym, przynajmniej według mnie. Pixelart jeszcze rozumiem, bo da się zrobić piękne gry w rysowanej grafice 2D, a ten styl nawiązuje właśnie do nich, ale era wczesnego 3D to okres w którym wychodziły najbrzydsze i najpaskudniejsze wizualnie gry. Z naszego podwórka - takie gry na IE wyglądają ładnie nawet teraz (po lekkim podbiciu rozdzielczości), ale Neverwinter Nights 1 czy Wiedźmin 1 wyglądają okropnie.
I tak wygląda dyskusja na forum. Kilkaset słów analizy, przykładów, dociekań i oceny "osiągnięć", napisanych ze starannością i wysoką jakością.
Odpowiedź: "nie zesraj się". Naprawdę, do większości dyskusji tutaj można spokojnie przypisać analogię do gołębia i szachownicy ;)
Oni mają taki model marketingowy, już od czasów DOS1. Zrobić grę, która zajmuje dużo czasu do przejścia, dopieścić początek gry poprzez długi EA, a to w jakim stanie jest dalsza część gry nie jest istotne, bo mało kto na premierę to sprawdzi.
Hype, jaki został wytworzony wokół tej gry zanim jeszcze weszła do produkcji nie wróży dobrze.
Nie tyle samej gry co studia, Larian mocno doinwestował w marketing i promocję firmy. Czytając newsy podczas tworzenia BG3 to miałem wrażenie, że Larian samodzielnie walczy z całą branżą i korporacjami, żeby tylko dać graczom upragnione BG3. Wiecie, taki vibe małego studia stawiającego się wielkim branży i te sprawy. Podobny hype był też na naszych Redów, a jak się skończyło to już wiadomo. W mediach jest też już powoli przesyt - gość od X z Lariana powiedzła to, chłop od Y od dewelopera BG3 stwierdził tamto, Swen jest za tym, Swen jest przeciwko temu... Nie ma tygodnia, żeby o kimś od nich nie było newsa.
On ma problemy z rozumieniem swiata, z czytaniem, pamiecia, wspolczuciem, chodzeniem prosto, i z Epsteinem.
Dorzuciłbym do listy problemy z mówieniem i logicznym myśleniem, i to całkiem nieironicznie. Na początku jak czytałem tłumaczenia jego wypowiedzi to myślałem że to tłumacz nie ogarnia, albo zatrudnili licealistę po kosztach. Dopiero jak zacząłem czytac jego "wypowiedzi" w oryginale to doceniłem kunszt tłumacza, bo gość wypowiada się jakby był dotknięty jakimś poziomem upośledzenia. Ciagu logicznego w wypowiedziach nie widać, sensu merytorycznego trzeba się domyślać, słownictwo jak u dziecka i uwypuklone problemy emocjonalne. Tak jak nie widać merytoryki w jego słowotoku, tak od razu idzie wyczuć gdzie go boli.
A z Epsteinem nie zapowiada się żeby mu odpuścili. Co chwilę w Stanach wybuchają nowe afery z nim samym, administracją i republikanami, ale jak tylko cichną to od razu walą w niego Epsteinem. Na moje oko to się nie wywinie, bo temat jest nośny i już od kilku dobrych miesięcy nie chce zniknąć. A pamiętam jeszcze jak multikonta się podniecały w zeszłym roku, jaka to teraz będzie normalność w stanach :D Z resztą tytuł tego wątku jest tego idealnym przykładem. I stawiam dobre whisky, że autor dalej z nami pisze ;)

Skończyłem to Smocze Oko na Sercu Furii, dość łatwo poszło, ale prawdziwa perełka mi wyszła na koniec, jedna z lepszych potyczek jakie zaliczyłem. Walka z Yxunomei skończona bez żadnych obrażeń, bez większych podchodów ani wyciągania pojedyńczo przeciwników (chyba się w tej walce w ogóle nie da, bo na HoF się dodatkowi przeciwnicy pojawiają w korytarzu), jedynie Bramę rzuciłem i wskoczyłem do walki. Oczywiście team zbuffowany tak, że im się uszami wylewało, ale z wyniku jestem bardzo zadowolony :D
Dobry tekst i masa ciekawostek, o części nawet pierwsze słyszę, bo nigdy na nie nie natrafiłem w grze, jak np. na uderzenie piorunem. Walnąć może każdego czy tylko charname? O tym, że możemy grać jako kanoniczny Abdel Adrian też nie wiedziałem. Prztyczek w stronę BG3 solidny, ale ciężko się nie zgodzić :D
Sam dodatek jakoś nigdy mi się specjalnie nie podobał pod kątem zawartości. Oczywiście QoL było znaczące, ale poza tym jakoś żadna przygoda mi specjalnie nie przypadła do gustu, ani pod kątem historii ani konstrukcji dodatku (z resztą podobnie miałem z Trials of Luremaster). Nie były złe, ale takie Heart of Winter dużo bardziej mi się podobało.
Mało tego, to jest subklasa Łowcy, więc ma jeszcze czary kapłańskie, m. in. Oplątanie :D Klasa samowystarczalna - dostęp do CC, obrażenia od żywiołów (na trolle i salamandry), dostęp do amunicji +3 (Belhifet), THAC0 na śmiesznie niskim poziomie co praktycznie gwarantuje trafienie, przyzwoite AC. Tu nie ma słabych punktów.
Z tym mieczem nigdy na trolle nie chodziłem, ale kojarzę że w oryginale je dobijał. To odbijanie Egenii mi z kolei nigdy nie sprawiało trudności, to wąskie przejście pozwala na walkę z maksymalnie 3 przeciwnikami, resztę dobijał mag i ktoś z bronią dystansową.
Właśnie dzisiaj wlazłem do Smoczego Oka na Sercu Furii to zobaczę jak tam pójdzie. Póki co idzie łatwiej niż pamiętałem że było. Zaimportowalem drużynę którą skończyłem HoW:
- Łowca nieumarłych 17 lvl
- F/T 16/17 lvl
- Kapłan 21 lvl
- Łucznik 18 lvl
- Mag 16 lvl
Prolog poszedł szybko, ale Dolina Cieni jeszcze szybciej, bo kapłan był już na odpowiednim poziomie. Sanktuarium + Odpędzanie i przebiegłem przez wszystkie grobowce. W Smoczym Oku na trzecim poziomie już tak dobrze nie będzie, ale póki co jest bezproblemowo.
Zazdroszczę big boxów. Szukałem sobie ostatnio bb z serii Icewind Dale i znalazłem fabycznie zafoliowany, premierowy big box na OLX, ale cena niestety powala no i wydanie angielskie. Wolałbym polskie. Myślałem, że będzie tego więcej na aukcjach. Tzn. da się kupić bez problemu IWD samo lub z dodatkiem, sam dodatek i dwójkę, ale jakość tych big boxów najczęściej pozostawia wiele do życzenia, a każdy się ceni jak za złoto. Widziałem też aukcje, gdzie ktoś sprzedaje kompletne wydanie na części - box osobno, mapy + instrukcje osobno i płyty osobno.
1. Zapomniałem w sumie że ten pierwszy IWD to nie jest samograjka xd Niby drużyna dobrze zrobiona ale nie można powiedzieć że jest łatwo.
Grasz tą drużyną z poprzedniego wątku? Pewnie w Smoczym Oku siedzisz :D Wydaje mi się, że to jest najtrudniejsza miejscówka w całej grze w odniesieniu do siły drużyny. Jaszczuroczłeki na pierwszym poziomie są dość słabe, ale w komnacie królewskiej jest ich całkiem sporo. Trolle są upierdliwe i jak się nie zabezpieczysz od strony ekwipunku to będziesz musiał je wykańczać tymi miksturami ognia od szamanów Jaszczuroludzi. 3. poziom też może dać w dupę jak nie masz kapłana i/lub paladyna z subklasą Łowcy Nieumarłych. No i na koniec poziom z Yxunomei - mnóstwo Tuan-ti w tym gwardziści, kapłani i upierdliwi strzelcy + wszędzie pułapki. A drużyna nie będzie jeszcze na odpowiednio wysokim poziomie, żeby mieć kontrę na wszystko. W porównaniu do Oka to Dłoń, Wyższa/Niższa Głębia Dorna i Lodowiec to jest pestka. Kolejny taki skok trudności to jest chyba dopiero Belhifet albo Trials of Luremaster jak robisz dodatki.
Dla mnie dnd w formie jakie było obecne w Baldurze 3, to przekombinowana ilość zasad i mechanik. A i tak podobno to uprościli na potrzeby gry.
System uprościli na potrzebę dopasowania wszystkiego do silnika Divinity, a sama 5. edycja D&D już i tak jest mocno uproszczona względem, chociażby, 3. edycji. Tu nie ma niczego przekombinowanego, bo wszystko jest proste jak drut i w zasadzie nie da się "zepsuć" postaci.
W Baldurze są głupoty typu "strażnik miejski mający 12 level". Czyli maksymalny.
To nie jest problem z samym D&D jako takim, ale z fatalną implementacją tego systemu przez Larian. Patrząc całościowo na grę, na ilość głupot mechanicznych (i fabularnych), to oni w ogóle nie "czują" tego systemu (jak i samego lore Forgotten Realms).
EDIT: Miało podpiąć pod komentarz nr 2.
Ten morderca tak czy inaczej juz ma po zyciu, polowa, jak nie wiekszosc US go nie nienawidzi. Kto by chcial miec do czynienia z morderca z ICE-Gestapo.
Podejrzewam, że dla magowców jest wręcz bohaterem, więc ma do wyboru całkiem sporo czerwonych stanów :)
A Amerykanie chyba są coraz bardziej wkur*****:
To jest mało powiedziane. To jest tykająca bomba i jest tylko kwestią czasu aż dojdzie do jakiejś większej akcji. Zastanawia mnie czy trump i republikanie mają jakikolwiek plan na midtermsy? Przeglądałem wczoraj na NY Times zestawienie ostatnich sondaży dot. nadchodzących wyborów i z 238 tylko kilkanaście wskazywało na utrzymanie władzy przez republikanów, pozostałe wyraaźnie wskazywały na wygraną Demokratów. Jeszcze się okaże, że Amerykanie będą mieli swoją wersję skompromitowanego rządu dwuletniego jak u nas 2005-2007 ;)
Nie wyglada to zbyt dobrze dla ICEowskiego mordercy.
Wręcz przeciwnie, vance już zapowiedział, że zabójca będzie chroniony przed wszystkimi konsekwencjami na szczeblu federalnym, a na szczeblu stasnowym gówno mu zrobią bo FBI Bajkopisarza ma już łapę na dowodach i właśnie zamknęli śledztwo z umorzeniem :) Cytat vance'a z poniższego linku:
“The precedent here is very simple. You have a federal law enforcement official engaging in federal law enforcement action – that’s a federal issue. That guy is protected by absolute immunity. He was doing his job,”
Najwyraźniej robotą ICE jest od teraz mordowanie Amerykanów. Tam się gotuje i jak trump dalej będzie kontynuował taką politykę, to dojdzie tam do dużej tragedii.
https ://edition.cnn.com/2026/01/08/politics/ice-immunity-jd-vance-minneapolis
Co tam na południu butelki plastikowe w piec idą?
Wystarczy zwykłe paliwo w kopciuchu + brak umiejętności palenia, żeby chociaż trochę ograniczyć związki i pyły i masz obraz. Butelki prędzej generują zabójcze toksyny w powietrzu, na mapce masz PM10 i PM2,5 - palenie węglem i drewnem.
Wczoraj było cudownie a dziś alert?
Alerty ostatnie u nas też były. Z resztą, gdyby RCB miało faktycznie za każdym razem jak powietrze jest niebezpieczne dla życia i zdrowia wysyłać SMS to by mogli spokojnie ustawić sobie automat od listopada do lutego :D

Dawno nie było, a przyszły właśnie mrozy. Efekt znany i lubiany. Południe Polski dosłownie się dusi. U mnie niby "tylko" na pomarańczowo, ale wyjść na zewnątrz się nie da bo aż w płucach i gardle szczypie a na języku czuć posmak pyłu. Oczyszczacz w mieszkaniu chodzi już w zasadzie 24/7 a o jakimkolwiek wietrzeniu albo wentylacji to można pomarzyć.
Jak ludzie żyją w rejonach fioletowych - nie mam pojęcia.
A i dalaje jesteście, jesteśmy dymani, sklepy doliczają kaucję do wód, napoi, gdzie na butelkach nie ma oznaczeń do zwrotu i nie będziemy w stanie odzyskać pieniędzy za ten "haracz". Ładnie kroją.
Jaki sklep i w którym mieście? Zarzuć jakiś paragon to nawet samemu im to zgloszę... Bo tak się naprawdę wydarzyło, prawda? Prawda?
I kolejny miesiąc minał i dalej nic w tej sprawie nie zostało wdrożone cokolwiek konkretnego. Jeśli takim tempem w tym kraju będzie wszystko robione, to powodzenia :))
Jak nic? Gdzie nie idę to stoją automaty do zwrotów? Wyjaśnisz?
Bo lewactwo panoszy się w tym raju...
Czyli mityczne "lewactwo" jest winne, że skrajnie prawicowy prezydent, wybrany przez zatwardziałą prawicę, podpisywał ustawy na chybił trafił? Czy teraz prawda etapu jest taka, że duda to lewak? Czy że rymanowski to lewak? Czy mamy dudę Schrödingera - jak podpisuje ustawy po myśli prawicy to dobry, a jak nie to lewak?
Już pomijam fakt, że w nowoczesnej Polsce (od 2004 r.) lewica nie rządziła (samodzielnie) dłużej niż rok - 2004-2005. Aż do dzisiaj głównymi siłami rządów były partie centroprawicowe (PO/KO) i skrajnie prawicowe (pis). O prezydentach nie wspomnę :D
I dalszy spadek konfy. Chyba można już mówić o kanibalizacji przez brauna. Zatracili się zupełnie i stoją w sporym rozkroku, który ich chyba położy, pomiędzy szurią którą podbiera im braun oraz centrum, który za bardzo się do nich nie garnie jak widać.
A co ma dawać Shengen bez UE? Norwegia jest w Shengen a nie jest w UE, więc mogłem tam wjechać na dowód jak kiedyś pojechałem tam za pracą. Wyjaśnisz co masz na myśli?
No właśnie nic nie będzie dawało. Prawo do pobytu i pracy bez zezwoleń na terenie EU/EOG regulują przepisy unijne, a nie strefa Schengen. Jak obywatel kraju UE masz prawo do pobytu i pracy, nikogo nie musząc wcześniej pytać o zdanie - podpisuje umowę o pracę, zgłaszasz w odpowiednim urzędzie na miejscu ten fakt i tyle, w tym przypadku strefa Schengen daje ci tyle, że nie masz kontroli granicznej. Jako obywatel spoza UE nie masz takich praw - musisz uzyskać pozwolenie na pobyt, pozwolenie na pracę, podpisać umowę i dopiero wtedy strefa Schengen daje ci tyle, że nie masz procedury kontrolnej. I w tym momencie mamy jedno, olbrzymie "ALE". Gdyby Polska wyszła z UE a pozostała w Schengen dałoby ci to tylko tyle, że niekoniecznie mógłbyś wjechać i pozostać w danym kraju legalnie, tylko nikt by tego nie kontrolował W NORMALNYCH WARUNKACH, bo zapisy Schengen pozwalają wprowadzić kontrole na granicach.
Przykładowa sytuacja - chcesz jako Polak pracować w Niemczech (przykład celowy ;)), w sektorze handlowym. I teraz możemy rozpatrzeć dwie sytuacje:
- aktualna, jesteśmy w UE i Schengen - nikt cię na granicy nie skontroluje (w normalnych warunkach) i żaden urząd w Niemczech NIE MOŻE odmówić ci podjęcia pracy; są od tego wyjątki, ściśle uregulowane prawnie, ale to co ważne to to, że urząd NIE MA PRAWA na podstawie swojego widzimisie zabronić ci podjęcia pracy, bo to regulują przepisy unijne; w skrócie - do Niemiec wjedziesz i możesz bez łaski kogokolwiek pracować i mieszkać;
- hipotetyczna, wyszliśmy z UE i pozostaliśmy w Schengen - nikt cię na granicy nie skontroluje (w normalnych warunkach), ale dany urząd może na podstawie swojego uznania nie zezwolić ci na pobyt (nawet turystyczny) i na pracę - decyzja będzie zależała tylko od widzimisię urzędnika, bądź przepisów niemieckich które regulowałyby np. ilość obcokrajowców w sektorze; w skrócie - do Niemiec wjedziesz, ale legalnie nie będziesz ani przebywał ani pracował bez odpowiednich dokumentów wydanych przez Niemcy;
W skrajnych przypadkach po wyjściu z UE to Niemcy cię nie muszą wpuścić do kraju nawet turystycznie.
Zestawiasz interwencję zbrojną z rozpętaniem światowego konfliktu i mordami milionów.
Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Dla ciebie to tylko "interwencja zbrojna", dla Czechów to zbrodnicza napaść. Oni o tym do dzisiaj pamiętają i jest jednym z powodów dla których, jako narodu, nas nie lubią. I tak jak dzisiejszy Hans z Dortmundu nie czuje się odpowiedzialny za WW2, tak ja nie czuję się odpowiedzialny za 1968 r.
Kwestia animozji pośród narodów jest ogólnie ciekawa, bo na linii Polska-Czechy-Austria-Niemcy udało mi się znaleźć kilka, które są mocno zaskakujące.
Oni mają problemy z przekazem historii swoim nowszym pokoleniom.
Niby w jaki sposób? Poza garstką odklejeńców statystyczny Niemiec zna historię i ją akceptuje. Co prawda nie czuje się w żaden sposób odpowiedzialny za 2WŚ co spokojnie rozumiem i z kolei ja akceptuję. Na takiej samej zasadzie ja nie czuję się odpowiedzialny za pacyfikację Czechosłowacji. Ba, w Niemczech mają cholernie ostre prawo dot. promowania nazizmu w jakikolwiek sposób i przez jest często taki cyrk przy grach w klimatach WW2.
Bo takie Shengen - można do niego wejść nie będąc w UE.
I tak z ciekawości, co według ciebie da nam członkostwo w Schengen, bez członkostwa w UE? Taki test dla ciebie :) Bo zdecydowana większość nie ma pojęcia co daje nam UE, a co daje nam Schengen. Więc chciałbym poznać twoje zdanie na ten temat.
Co to ma wspólnego z przyjemnością bądź jej brakiem przy oglądaniu? Dzisiaj się chyba za to zabiorę, ale znając podejście Niemców do historii 2WŚ (i ichniejszego prawa) to gloryfikacji nazizmu na pewno tam nie będzie.
Standardowe przerzucanie odpowiedzialności, PiS tak robi ze wszystkim, bo ta strategia jest skuteczna.
Co nie najlepiej świadczy o ich wyborcach, bo skoro nie są w stanie zweryfikować i pojąć stanu faktycznego to ciekawi mnie, co jest z nimi nie tak? Brak chęci? Analfabetyzm wtórny? Czy już takie zacietrzewienie, że prawda jest w zasadzie nieistotna? Zweryfikowanie informacji o tej stadninie albo o Zielonym Ładzie to są 3 minuty w internecie, więc... ?
No patrz, taki mini efekt Mandeli. Byłem święcie przekonany, że nie możesz nawet rzucać zaklęć powyżej progu inteligencji, miałem nawet przed oczami wyszarzone ikony zaklęć na interfejsie. Kojarzyłem, że dla czarownika tego nie zaimplementowali, ale zawsze zakładałem że u czarodzieja to było już w starym IWD.
Też bym się chętnie dowiedział. Jaką to wielką tajemnicę ukrywają przed nami media?
Nawet mag nie potrzebuje inteligencji, bo ta jest mu potrzebna tylko w momencie kopiowania czarów do księgi, więc równie dobrze może się poratować potkami geniuszu.
A nie ograniczało mu to maksymalnego poziomu zaklęć nawet w grach?
Jeśli dobrze pamiętam to w grach opartych na 2. edycji Czarownik nie opiera magii na niczym :D Ale w papierowej wersji już się opiera na charyzmie, to jest tylko zmiana w BG1, 2 i IWD1. Dopiero w grach na 3. edycji Czarownik opiera się na charyźmie, tak jak ma być.
O panie, skład typu overkill. Juz sam Łucznik jest w stanie skosić Belhifeta (udało mi się to ostatnio), a co dopiero reszta. Tylko trochę ten Nekromanta... Ja nie lubię jako jedynego mieć wyspecjalizowanego maga.
Potwierdzam i właśnie się biorę za ostatnio wydaną część. Niby niczego odkrywczego dla gatunku tam nie ma, ale Węgier pisze w tak angażujący sposób, że nawet nie wiadomo kiedy te strony uciekają. Również polecam.
Kolejny, po plastikowych nakrętkach, symbol ucisku prawicy przez "Eurokołchoz" - gwiazdy, symbol UE, na tablicy rejestracyjnej xD
https ://x.com/PUsiadek/status/2007788098768290099
Tusk w polityce światowej to mały kasztan, nikt go nigdy nie szanował, i nie bierze na poważnie.
Ot, "Tusk Schroedingera", czyli klasowy przykład propagandy opisany już w książkę Orwella. Przeciwnik jest jednocześnie słaby i żałosny oraz silny i niebezpieczny.
Z Tuskiem nikt się nie liczy bo jest słaby, ale jednocześnie jest odpowiedzialny za wszystko co jest nie pomyśli pewnych grup :)
Rozbrajają mnie komentarze włazidupców od miliardera :D
Jeśli jest mowa o AI w kontekście pracy - cudowna technologia zastepująca w całości człowieka, czynnik ludzki jest nieistotny.
Jeśli jest mowa o AI w kontekście w zasadzie popełnienia przestępstwa - czego się czepiacie, to tylko GŁUPIE NARZĘDZIE, czynnik ludzki jest najważniejszy!
No i oczywiście victim blaming u niektórych na całego.
A chciałem napisać jeszcze w tamtym poście, że i tak w BG jest o niebo lepiej niż w NWN :D
Bardziej przerażające jest to co ludzie potrafili zrobić kilka lat temu aby pojechać np. gdzieś na wakacje.
Chyba wiem do czego to zmierza, ale zapytam, co mi tam. Co było bardziej przerażające w podróży na wakacje niż normalizacja takich akcji jak w artykule?

No nieeee, z tym się nigdy nie zgodzę. W BG postacie wyglądają jakby się świeżo wysmarowały oliwą, gdzie tam do klimatycznych podróżników z pięknymi tłami północy! Strona artystyczna IWD stoi zdecydowanie wyżej niż BG.
Znam to :D Jakiej drużyny bym nie robił w dwójce to liderem jest zawsze mężczyzna, żeby móc użyc linii barda.
A jak prezentuje się fabuła w tej solaście? Są tam jakieś questy poboczne do robienia jak w baldurze, czy to raczej taka taktyczna gra jak icewind dale?
Są zadania poboczne od frakcji i kilku NPC oraz zadania związane z backgroundem drużyny (dla każdego po jednym). Nie jest tego jakoś dużo, większośc polega na walce, ale nie jest to korytarzówka. Gdzieś w 3/4 kampanii CotM jest lekki open world gdzie mamy bodajże 3 lokacje do zwiedzenia w dowolnej kolejności, większość Palace of Ice i The Lost Valley jest nieliniowa. Tak jak Fyrdraka napisał, dialogi są... dziwne. Odzywki druyżyny oparte są na "cechach charakteru", które wybiera się przy tworzeniu postaci, mają coś fajnego w sobie, ale potrafię sobie wyobrazić, że komuś się to nie spodoba. W kilku miejscach kampanii dostajemy też dwie opcje jak zakończyć główne zadanie, co wiąże się z oddzielnym łupem i lekko zmienioną walką finałową.
Natomiast sama fabuła jest dość ciekawa, ale podana w trudnej formie. O wiele lepiej wypada lore całego świata i ja z przyjemnością sobie cała historię poznawałem, zwłaszcza że mam rulebook wydany przez TA.
Oto jest pięść moja zna ją świata ćwierć...
Próbowałem kilka lat temu, nie udało mi się tego zrobić ręcznie. Z tego co widzę są jakieś narzędzia, ale raczej do angielskich wersji. Zarzuciłem temat, nie chciało mi się w to aż tak bawić. Dla głosów z IWD po prostu... zagrałem w IWD2 :D
https ://forums.beamdog.com/discussion/82008/graions-soundsets-for-bg-sod-bg2-iwd-eet-ee-2-6-last-update-2024-12-20
Mimo wszystko jest to trochę przerażające, że w imię włażenia w dupę miliarderom ktoś jest w stanie znormalizować sobie coś takiego.
W ogóle Solasta trzyma się wg mnie świetnie, Solastę II biorę chyba z marszu.
Bo tu się za bardzo nie ma co zestarzeć. Grafika... po prostu jest i wszyscy się już przywyczaili, poza tym to w RPG rzecz co najwyżej trzeciorzędna. Poza tym gra się świetnie, walki są fantastycznie zrobione a samo przeniesienie D&D5E stoi dwa poziomy wyżej niż w BG3. Na dwójkę czekam bardzo, ale to bardzo optymistycznie nastawiony po tym co widziałem w demie i liczę że wyjdzie poza EA w tym roku.
W samej Solaście mam już prawie 200h a zostało jeszcze Lost Valley do ogrania i wbicie kilku achievementów z podstawki, więc myślę że spokojnie do 300h dobiję i żadna z tych godzin nie była zmarnowana.
Tak, wierz dalej w bajki, że jakiekolwiek AI od tego dużego dzieciaka nie jest poddawane cenzurze:
https ://www.businessinsider.com/grok-3-censor-musk-trump-misinformation-xai-openai-2025-2?IR=T
Sprawa jest jasna - AI przekroczyło kolejną granicę i władze powinni w końcu ukrócić takie postępowanie i, co najważniejsze, wprowadzic odpowiedzialność karną właścicieli za to, co wyrabia ich "podopieczny".
Szkoda, ja akurat byłem za ukróceniem nadużyć w umowach B2B, bo zaczyna się robić z tego patologia, która IT może bardzo boleśnie dotknąć. W przypadku B2B wszystko jest cacy, kiedy to "pracownik" ma przewagę w negocjacjach - wtedy można wywalczyć płatny urlop, płatne L4 czy inne zapisy z UOP, ale prawdziwy problem zacznie się (i właśnie się zaczyna), kiedy to "pracodawca" zacznie mieć przewagę. Wymuszenie wtedy na pracowniku formy B2B to jest dar z nieba dla takiego przedsiębiorcy - nie musi płacić za urlop, za L4, może spokojnie narzucić SLA, RTO albo TTR na poziomie, który wymusi wręcz pracę w nienormalnych godzinach i zakresie dobowym. "Pracownik" nie ma też takiej pozycji w przypadku sporu z "pracodawcą" w przypadku np. odszkodowania albo zarzutów spowodowania kosztów w firmie. Wtedy nie stoi się jako pracownik vs pracodawca, tylko firma vs firma. A przedsiębiorcy tylko czekają na taki obrót spraw.
Oczywiście, ktoś może powiedzieć, że jest dowolność zawierania umów, tylko że... nie. Bo to pracodawca najczęściej narzuca formę współpracy. Często było to w formie "marchewki" - większa kasa za B2B, mniejsza na UOP, ale od jakiegoś czasu widzę głównie "kij" - albo B2B, albo wcale. A nawet w IT tylko jednostki są w stanie narzucić formę współpracy pracodawcy. Jeśli reforma zostanie uwalona, ok. Tylko niech wszyscy zwolennicy nie zaczną jęczeć i wzywać kapitana państwo po fakcie, jak pracodawcy poczują krew i zaczną wymuszać wszystkie swoje benefity wynikające z B2B.
I piszę to jako informatyk :)
Ja właśnie wczoraj ponownie skończyłem :) Co do poziomu trudności i długości, to właśnie z tego powodu wydali za darmo tą mordęgę nazywaną Trials of Luremaster :D Olbrzymia ilość wysokopoziomowych przeciwników, rozległe dungeony, upierdliwe i wręcz niesprawiedliwe starcia (zasadzka Rakshasy...)... Uwielbiam go :D Ale fakt, że Icasaracht jest dużo prostsza niż Belhifet. Jedyny problem mogą sprawić jej kapłani kiedy ściągną bufy więc trzeba je szybko ubić, ale poza tym dość prosta walka.
To tylko w głowach części mieszkańców miast pozostał obraz chłopa w czarnej beretce z antenką i papierosem bez filtra przyklejonym do dolnej wargi który jedzie motorynką po tanie wino do "gieesu".
Nie wiem skađ ci się to wzięło, bo nikt tutaj czegoś takiego nie napisał. Cóż...
Wieś dzisiaj jest pełna młodych ludzi, stosunkowo zamożnych, których stać na wybudowanie domu i kupno niezłego samochodu czy dwóch.
Po pierwsze, to wieś się wyludnia od dłuższego czasu i rok 2025 nie jest pod tym względem wyjątkiem, dotyczy to głównie młodych osób. Skąd więc teza, że wieś jest pełna młodych? Nie wiem.
Odnośnie zarobków również nie wiem, GUS nie publikuje prostych danych (miasto vs. wieś), ale po rozkładzie PKB widać wyraźnie, że największy udział mają regiony silnie zurbanizowane. Skąd więc teza, że wieś jest pełna młodych i zamożnych? Też nie wiem, bo żadne dane które widziałem tego nie potwierdzają. Chyba, że mówimy o wsiach podmiejskich, tzw. "sypialniach" większych miast (>150 tys.) to wtedy się zgodzę.
Sam mam niewątpliwą przyjemność mieszkać wokół takiego miasteczka które dla odmiany funkcjonuje świetnie i nie wyobrażam sobie lepszego miejsca do życia i wychowywania dziecka.
I elegancko, każdy ma co woli. Ja już mieszkałem i na wsi (co prawda na Śląsku, więc to też nie jest odpowiednik małej wioski gdzieś na wschodzie), w (bardzo) dużym mieście i skończyłem w mieście średnim (~200 tys., co prawda na obrzeżach) i nie zamieniłbym teraz tego na nic innego. Akurat pod tym względem nie mamy na co narzekać, bo mamy w Polsce wszystko - od konkretnej stolicy, przez średnie miasta, regiony silnie zurbanizowane po głębokie wioski. Każdemu dogodzi.
https://polskawpraktyce.pl/ile-osob-naprawde-mieszka-w-polsce-demografia-2025-w-liczbach.html
Po prostu inwestują tam gdzie jest rozbudowana infrastruktura drogowa, kolejowa, zaplecze logistyczne, biurowce pod wynajem, a od dekad pieniądze na to dostają głównie duże ośrodki więc zwyczajnie mimo dużych kosztów są bardziej przyjazne dla inwestycji niepublicznych.
I jak sobie wyobrażasz odwrócenie tego wszystkiego? Nagle miasta mają klepać biedę i sponsorować rozwój wsi 40 km dalej? Wywalisz kasę w błoto. Rozwój ZAWSZE odbywał się w ośrodkach miejskich, brak inwestycji w wieś przez ostatnie X lat nie ma tutaj nic do rzeczy. Żaden bank nie otworzy siedziby w Pierdziszewie, bo po pierwsze, nie ma tam klientów (głównie biznesowych), po drugie, nie ma tam wykształconego personelu. Z tego samego powodu nikt nie otworzy siedziby dowolnej większej firmy czy oddziału korpo na zadupiu. Wszystko sprowadza się do, tak pogardzanego tak prawicę, wysoko wykwalifikowanego i wykształconego pracownika, dostępu do usług i dużej bazy klientów. Nie bez przyczyny na prowincji / poza miastami masz głównie magazyny i produkcję - bo nie potrzebujesz tych rzeczy, które wymieniłem, na miejscu. Ba, nawet logistyka nie jest dużą przeszkodą, bo transport drogowy dociera wszędzie.
Warszawa wygenerowała 18,5% naszego PKB, na drugim miejscu jest Śląsk 11,5%. Dwa najbardziej zurbanizowane i rozwinięte obszary nagle mają razem z Poznaniem, Wrocławiem i Krakowem przekazać wygenerowaną kasę na rozwój wsi X km od nich samych?
Eee, no nie, fabuła nie była przecież zła. Mocne nawiązanie do prozy Salvatore'a i dość zaskakujący finał wynagradzał wolniejszy "środek". Fabularnie słabszy jest dodatek, bo historia jest dużo prostsza i, według mnie, dośc płytka. Ot, już na wstępie dostajemy informacje, że władcę barbarzyńców coś opętało. Fabularnie i jedynkę i dwójkę oceniam dość dobrze, dodatkowo obie historie są mocno zakorzenione w lore Forgotten Realms, czego na przykład nie można powiedziec o BG3, gdzie Larian wprowadził tyle swoich zmian w lore, że głowa mała.
Skala też musiała być mniejsza, bo w Dolinie poza miastami i POI niczego nie ma. Ciężko byłoby zrobić eksplorację na wzór BG1, bo musiałbyś chodzić głównie po samych białych planszach, dlatego uważam zmianę z otwartej mapy na pojedyńcze lokacje na plus.
Uważam, że cała trójka (Torment, BG, IWD) świetnie się uzupełnia - w Tormencie pierwsze skrzypce gra fabuła, w IWD taktyczna walka i mechaniki, a BG jest miksem obu tych podejść. I o ile obiektywnie jestem w stanie powiedzieć, że seria BG jest "lepsza" to subiektywnie wolę serię IWD :)
Polska, gdyby nie wszystkie gatunki socjalistów, PiS, PO, SLD, PSL, Gazeta Wyborcza i TVN
W tym wpisie to nie treść mnie najbardziej rozbraja, ale to, za kogo Mentzen ma swoich odbiorców, skoro wrzuca jako "socjalistów"... PO i dwie grupy mediowe :D Pomyślcie tylko, jacy tytani intelektu muszą być grupą docelową, skoro POŁOWA wymienionych pomiotów szat... znaczy socjalistów to tak naprawdę: partia centro-prawicowa, dziennik wydawany przez SPÓŁKĘ AKCYJNĄ i telewizja z amerykańskiej grupy Warner Bros. Discovery :D Z resztą nawet pis jest naciągany, bo to partia skrajnie prawicowa z prostą socjalną propagandą dla ciemnego luda, a nie socjaliści z krwi i kości, PSL też mocno naciągany.
Czytasz ukraińską propagandę i podniecasz się "upadkiem Rosji" który nigdy nie nadejdzie.
Ojojoj, już tak ruskich nie broń :) Upadek już nadszedł, bo my, Europejczycy, nie odejdziemy od celu jakim jest uniezależnienie od paliw kopalnych. To się moskwie nie podoba i jest to główny powód atakowania OZE przez propagandystów w Internecie :) Oj boli ruskich ten gaz, boli straszliwie :D
Szkoda że Tuskowi i Sikorskiemu nie patrzycie na ręce tak bardzo jak Braunowi.
Ta, Bukary nie patrzy. Co niektórzy krewcy go pisowcem nazywali xD Oj bocie ty mój, bocie :D

Za 100 lat Europa w 80% będzie muzułmańska, a Polska będzie graniczyć z Zjednoczonymi Emiratami Niemieckimi. A Putin to się z nas śmieje, my sami się wykończymy.
Da Saszka, da. Zapomniałeś ze skryptu, że Szwecja upadła, Francji już nie ma a w Polsce w większych miasta geje urządzają łapanki i zmuszają do homoseksualnych związków :)
A w rosji jak wiadomo - putin się śmieje, bo w przeciwieństwie do Unii u ruskich to samo bogactwo, wszyscy walą drzwiami i oknami żeby tylko obywatelstwo dostać. Taki dobrobyt! Spokój, bezpieczeństwo, rozwój i konserwatywne wartości. Każdy Francuz i Niemiec wprost marzy o tym, żeby go do rosji wpuścili!
Określamy przeciwna i źle nastawiona grupę do danego systemu jako krzycząca mniejszość,
Wyjaśnisz mi pewien paradoks? Skoro ci "uciśnieni" nie są mniejszością, to w jaki sposób druga strona, ci "źli" mają wprowadzać ustawy skoro, według twojej logiki tak naprawdę są większością? Z tego co kojarzę to wybory w Polsce i Europie są demokratyczne. Więc w jaki sposób byś to wyjaśnił?
Jestem na necie odkąd szumiał brzęczał i gwizdał - i to co napisałeś ewidentnie nie jest prawdą. Nawet jakieś fora tajemniczego januszexu trzymały się zasad logiki (tradycyjnej dyskusji) raczej niż wymysłów jakiejś tępej i pie*tej korpo-przedszkolanki z którymi musimy męczyć się obecnie w wielu miejscach...
Gratuluję. 2 zdania, ponad 40 wyrazów i 0 jakiegokolwiek sensu merytorycznego wypowiedzi.
Już pomijam fakt, że całkowicie mijasz się z rzeczywistością.
a wcześniej nie było
Nie. Na forach za zwykły offtop można było wyłapać bana, za brak Netykiety leciały ostrzeżenia a za ataki osobiste permabany.
Na forach z początku polskiego Internetu 99% dzisiejszych użytkowników gola dostałoby permabany w przeciągu godziny.
w zasadzie to nie widzę różnicy w tym co napisałeś.
Cóż, jeśli nie widzisz różnicy to musisz mieć nieźle ograniczone zdolności poznawcze.
Co z tego że wysyłamy leki, jak np. przy produkcji półprzewodników, które są absolutną podstawą dzisiejszego rozwoju technologicznego, to leżymy i kwiczymy?
W jaki sposób ASML, NXP albo Infineon wpasuje się w twoją definicję "leżenia i kwiczenia"?
Gadasz o lekach, w momencie gdy mamy na tym polu przewagę tylko dlatego, że przemysł farmaceutyczny w USA jest cholernie pazerny i nastawiony na zysk,
Wykorzystujemy złą politykę Stanów na własną korzyść, czego byś chciał więcej? Nie za bardzo rozumiem zarzut?
W farmacji faktycznie mamy duży udział, ale poza tym co?
Tutaj masz zwięźle opisane nowe dane (listopad) i sektory. Mamy bardzo dużą nadwyżkę eksportową, która stale rośnie. Zamiast bredzić o słabej Europie w rytm kremlowskiej narracji, zapoznaj się najpierw z twardymi liczbami i później komentuj z łaski swej. W gruncie rzeczy to my jesteśmy tutaj rozgrywającymi karty, bo ze Stanów to my głównie kupujemy usługi cyfrowe a oni od nas produkty. To naprawdę nie jest wiedza tajemna, wystarczy Google (hehe) i 5 minut na sprawdzenie danych.
https ://pl.euronews.com/business/2025/11/14/nadwyzka-handlowa-strefy-euro-szybuje-a-umowa-z-usa-napedza-eksport
Oni nie powiedzą młodym Polakom o zamknięciu granic, zwiększeniu barier ekonomicznych, a tym samym wyhamowania wzrostu gospodarczego, utrudnieniu pracy na terenie UE
W sumie to by się śmiesznie oglądało, jak nagle młodzi prawicowcy przyzwyczajeni do swobodnego podróżowania po Europie nagle odbiliby się od niemieckiej granicy :D Albo czy ktoś sobie zdaje sprawę, że w przypadku krachu ekonomicznego nie będzie czegoś takiego jak swobodna praca u Niemca czy Holendra. Będzie grzeczny ukłon w stronę urzędu czy dostanie się pozwolenie na pobyt, na pracę czy przekroczenie granicy. Czy zdają sobie sprawę, że nawet jak teraz pracują na zachodzie, to po wyjściu z UE wylecą błyskawicznie z danego państwa bo utracą prawa do pobytu i pracy? Czy zdają sobie sprawę, że o sprzedaży w Niemczech czy chociażby w Czechach to będą mogli co najwyżej pomarzyć, a w najlepszym wypadku i tak WSZYSTKIE regulacje i normy unijne i tak będą musieli spełniać co do litery :D Państwa Unii wyłuskają sobie ekspertów, których wezmą do siebie, resztę oleją.
Jest coś skopanego z tymi respawnami, ale tylko (póki co) w dwóch lokacjach - w kryjówce githyanki w Dzielnicy Handlowej i w obozie Lograma. W kryjówce jest jedno miejsce w którym to dobrze było widać, pomieszczenie z tylko jednym wyjściem. Wyczyściłem pokój, wyszedłem i momentalnie zrespiła się w środku grupa 6 githyanki, po czym w trakcie walki w kolejnym pomieszczeniu ponownie wyszło z niego 4 przeciwników. Coś się im sypią triggery spawnów.
W dodatku na końcu i jednej i drugiej lokacji mamy bardzo mało przeciwników.
W punkt i niech sobie każdy to przeczyta ze zrozumieniem. Od siebie dodam tylko, że głównymi punktami "zapalnymi" które triggerują propagandystów są:
uniezależnić militarnie
energetycznie
inwestować w technologię i zadbać o demografię
To Amerykańską administrację najbardziej boli. Punkt pierwszy i trzeci najbardziej, drugi trochę mniej. Uniezależnienie militarne Europy godzi wprost w gospodarkę USA, którzy chcieliby żeby cały Zachodni świat kupował u nich i chodził na ich pasku. Niepokornym by się odcięło dane wywiadowcze, albo uziemiło lotnictwo. To samo z technologiami - big techy dostają piany na pysku, jak tylko powstaje alternatywa dla ich usług w Europie i momentalnie prowadzona jest skoordynowana akcja mająca na celu ubicie konkurencji. Mnóstwo naszych rozwiązań zostało wykupionych i uwalonych - przodował w tym zwłaszcza MS.
Punkt drugi boli zarówno Amerykanów (mniej) jak i ruską zarazę (ogromnie), dlatego możecie wyczytać tyle bredni trolli i pożytecznych idiotów, którzy fanatycznie krytykują odejście od paliw kopalnych i gazu. Europa oparta na OZE to Europa niezależna od Bliskiego Wschodu, ruskich i Ameryki. A na to nikt nie chce pozwolić.
Od kiedy jesteśmy zacofani technologicznie? Wiesz jaki jest poziom eksportu z UE do Stanów jeśli chodzi np. o leki czy specjalistyczne urządzenia? Jedyne w czym USA nas przewyższa to usługi informatyczne, czyli coś co w razie "W" możemy sami sobie odtworzyć bez żadnych problemów. Stany leków na cukrzycę czy maszyn laboratoryjnych z powietrza sobie nie wezmą.
Poważnie, zagłąb się w temat, bo to, że Europa nie eksportuje "medialnych" produktów to nie znaczy, że nie eksportuje niczego, wbrew propagandystom na socialach.
trzeba bedzie wszystko naprawiać
W sensie, że znowu będzie zbawcza inflacja ~20% i paliwo za prawie 9 zeta?
nie ma cie
to się są podatki
Ty się chłopie najpierw języka polskiego naucz, a później za handel się bierz :D Bo z tego co widzę to nie Unia cie gnębi ale słownik i podręcznik do gramatyki :D
ja natomiast wszystko cały czas obserwuje i dokładnie widzę te ich sztuczki aby podstępem wszystko zaorać poprzez biurokrację, nakazy, blokady.
Hoho, ostatni sprawiedliwy, który jako jedyny rozumie i WIDZI jak Unia go gnębi bo musi normy SPEŁNIAĆ :D
Natomiast mój problem całkowicie by znikł gdybym robił to to robię pod względem sprzedaży prowadząc sprzedaż z Ukrainy lub Białorusi gdyż oni nie mają żadnych nakazów, wymagań i idiotycznych raportowań pod tym względem.
Więc przeprowadź się na Białoruś i rób biznes z Białorusi. Bo jak wiadomo, najwięcej towarów i najlepszej jakości są te z Białorusi, seryjnie są też dostępne na rynku unijnym. W czym masz problem?
natomiast moim głównym sprzymierzeńcem są o ironio amerykańskie korporacje które wykorzystując luki dając mi dodatkowy czas na ominięcie Unijnych złodziejskich przepisów.
Hmm, czyżby pciembiorca łamał prawo? Nie może być :)

ja pierdziele, nikt normalny nie chce rozpadu UE
Żodyn nie chce, żodyn :) Czyżby ci panowie na zdjęciu nagle zrobili zwrot o 180 stopni? :) Czy może wrzucisz coś z nowomowy partyjnej i wytłumaczysz wszystkim, że nagle NIE to znaczy TAK? :)
https ://wyborcza.pl/7,162657,26327886,konfederacja-w-ofensywie-rekordowa-aktywnosc-skrajnej-prawicy.html
Pobierający haracz w walizkach pełnych gotówki.
Jak rozumiem lutziku, złożyłeś już zawiadomienie do prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa? No bo przecież mając takie mocne dowody, na pewno byś to gdzieś zgłosił, nie? :) NA PEWNO nie pisałbyś pierdół bez pokrycia dla poklasku skrajnych ekstremistów :) A tak z ciekawości któż to i od kogo wziął kasę i o jakich kwotach mówimy? :)
To, że jest tu mnóstwo kacapskich trolli to jedno.
Dziwi mnie tylko, że moderacja ma to całkowicie w dupie i reaguje tylko na zgłoszenia i to z kilkudniowym opóźnieniem. Weźcie się do roboty!
Odnośnie pierwszego linku, to raczej jest to wiadome. Samo z siebie się to nie wzięło, zwłaszcza biorąc pod uwagę status wyjściowy w momencie ataku ruskich wszy na Ukrainę. Co by nie mówić ruscy wykonali tytaniczną pracę w Internecie, żeby w państwie, które lekko ponad 30 lat temu świętowało hucznie wyzwolenie od tej zarazy, zmienić nastroje na proruskie w ciągu zaledwie 3 lat. Wojsko może i mają daremne, ale sieć agentów i propagandę na Zachodzie dofinansowaną, potężna i niestety zlekceważoną.
Zacząłbym od całkowitej delegalizacji i penalizacji wpuszczania botów na social media, jak również handel komentarzami, plusami i jakiekolwiek kupowanie zasięgów. Potężna kara pieniężna dla platformy + odpowiedzialność karna dla zleceniobiorcy (trudne, bo pewnie jakieś kraje 3 świata) i zleceniodawcy.
Ale tak swoją drogą to jednak NWN2 daje mi taką podwójną radość z gry, coś co dość rzadko czuje nawet w RPG, bo i mechanicznie mi się podoba jak i fabularnie. Jednak to D&D 3.5 było szalenie dobre i rozbudowane, a jeszcze z klasami z dodatków to już w ogóle jest tyle opcji do kombinowania, że czasu nie starczy żeby wszystkiego spróbować. Wracam dopiero ze Studni a już mam w głowie pomysł na kolejną postać. Fabuła też mi się strasznie podoba, a jak pomyślę o całym wątku próby wrobienia przez luskańczyków to aż mnie trzęsie :D
Na pewno przybiegali z innych pomieszczeń, ale chyba też spawnowali się ilekroć wchodziło się do jednej z dwóch "głównych" pieczar na tym poziomie jaskini.
Tak, to się zdarza i jest to... powiedzmy... normalne, w sensie widać że otwierają drzwi, są animacje, etc. Ja miałem sytuację w której po zabiciu jednej grupy w ich miejsce pojawiała się kolejna. Nie przychodzili, nie skradali się, tylko 'pop' i jest kolejnych 15 orków do ubicia w miejscu poprzedniej grupy, czyli dokładnie w środku drużyny. Wygląda więc, że coś z triggerami się wysypało, bo naliczyłem na pierwszym poziomie - uwaga - 117 orków. Na szczęście dropili przedmioty oraz PD wpadały za każdego jednego, więc nie narzekam :D
Z tego co kojarzę skończyłeś już nowe NWN2. Jak wyglądał uciebie obóz Lograma w studni Starej Sowy? Zastanawiam się, czy jest jakiś nowy błąd czy w oryginalnej wersji też tak było, ale chyba nie bo raczej bym pamiętał. Nonstop respią sie orkowie w środku walki, nie przybiegają z innych pomieszczeń, nie skradają się tylko ordynarnie respią na środku pola bitwy i pomiędzy moimi postaciami :D Khelgar z Casavirem mają niezłe żniwa, bo naliczyłem już na samym pierwszym poziomie 83 zabitych orków (i to nie w całości wyczyszczony, jakieś 3/5), ale za cholerę nie przypominam sobie, żeby tam ich aż tylu było. Tak mnie to zdziwiło, że zacząłem faktycznie liczyć zabitych :D Jak tak dalej pójdzie to zanim dojdę do Lograma to ich z 200 położę.
No i rosja tylko to wykorzystuje. Z tym żulerskim krajem nie powinniśmy rozmawiać z poziomu przestrzegania prawa i traktatów, tylko z poziomu napi...nia sztachetą po mordzie, bo tylko to te mongoidalne pastuchy rozumieją.
Co do zasady się zgadzam, tylko zwróć uwagę na to, co napisałem wcześniej. W Europie mamy sporo ruskich agentów wpływu, którzy tylko czekają żeby rozpętać z tego powodu burzę - jakby zajęto ruskie środki niezgodnie z prawem i sprawa trafiła na wokandy, to sędziowie mieliby praktycznie związane ręce w kwestii wyroku. Woda na młyn kacapskiej propagandy.
Jakie zasady prawa stosowano w Buczy, Irpieńsku, wywożąc ukraińskie dzieci w głąb rosji, czy "precyzyjnie atakując cele wojskowe" w postaci szpitali czy elektrociepłowni w zimie?
To, że ruskie z cywilizowanym światem nie mają za wiele wspólnego to jedno. Wszyscy wiedzą że to kraj morderców i zbrodniarzy, jeśli nie w całości, to w znacznej części. Tylko, że podkładanie się samemu pod maszynę ruskiej propagandy niczego nie zmieni - NAJLEPSZE co Europa i Polska może zrobić, to dalej wspierać Ukraińców, którzy mielą i trzymają ruskich z dala od cywilizowanych krajów. Czy to wsparcie będzie w postaci materialnej czy "zaledwie" finansowej - mało istotne.
No ale w sumie wciąż nie rozumiem czemu Unia nie ma jaj, żeby pomagać Ukrainie z pieniędzy z zamrożonych rosyjskich aktywów.
Ponieważ żyjemy w państwie i w UE, które przestrzega prawa. Musiałoby to zostać przeprowadzone w 100% legalnie, żeby po czasie ruscy agenci w Europie (a tych jak widać jest sporo) nie próbowali podważać takiego działania i domagać się zwrotu w oparciu o nasze własne prawo.
Mazurka jako takiego dawno nie oglądałem, ale widząc jego słabo skrywaną radość z tego że to nie ruskie aktywa pójdą pod młotek na Ukrainę to aż mną wstrząsa poczucie żenady na jego występ.
Na koniec krótko - z tego co wyczytałem, to "koszt" w przypadku braku zwrotu kasy z ruskich reparacji to będzie 18 PLN / rok na obywatela UE. Jak dla mnie śmiesznie niska cena za trzymanie tej cholernej ruskiej zarazy z dala od Polski.
Prawie 100% jak napisałeś powyżej?
Skumulowana inflacja za ostatnich rządów prawicy to prawie 50%. Głównie lata późniejsze rządów, kiedy efekty ich polityki rozdawnictwa przeważyły stan gospodarki jaki zastali po Platformie. I nie, inflacja pisowska nie jest efektem wojny rozpętanych przez ruskich, bo zaczęła już rosnąć przed atakiem na Ukrainę. I nie wiem skąd wziąłeś 100% przy porównaniu 4,7 - <8. Prosta matematyka ci powie, że to ledwo ponad 50%. Poza tym, o ile skumulowaną inflację ma sens podawać przy tak ogromnych wartościach jakie zaserwował nam pis, o tyle powinno się podawać ceny r/r. Nie wiem też jaki jest sens bronienia tak bardzo przegranej sprawy - ceny paliw za pisu były horrendalnie wysokie, przebiły nawet granicę 8 PLN. Teraz jet sporo, sporo taniej zwłaszcza uwzględniając inflację.
Ja do Tacticsa mam słabość, bo to był pierwszy Fallout w jakiego zagrałem, poważnie. Dopiero później grałem w F1 i powiem wam, że lubię obie formuły. I tą typowo erpegową i tą bardziej taktyczną.
Ha, też wziąłem na promce zimowej. Na Steam Deck idealne są takie turówki i jak znajdę czas to pewnie na nowo ogram.
co jeden to bardziej pluje jadem i pieprzy tanie propagandowe banały
Zwróć jeszcze uwagę, że momentalnie mają po 3-4 plusy. Nie po kilku, kilkunastu godzinach, ale praktycznie momentalnie.
Zauważyłem też, że następuje rotacja nicków - ktoś wrzuci kilka postów, po czym na koncie jest cisza 2 tygodnie, ale podobne treści pojawiają się momentalnie. Moderacja niestety w ogóle nie ogarnia co tu się dzieje.
Z życia wzięte: znajomy szuka roboty w Krakowie i stwierdził, że przejdzie się do skarbówki, żeby znaleźć coś na "chwilę" bo nie udało się niczego w IT ogarnac. No i się zaczęło.
Chwila. Gość ma wykształcenie/doświadczenie w IT i zamiast wziąć coś pokrewnego - HD, wdrożenia, PM, cybersec, dowolną z innych gałęzi IT poszedł do... skarbówki? Nie do urzędu miasta, gminy, jakiegokolwiek "szybkiego", ale do bądź co bądź mocno wyspecjalizowanego urzędu, dzie wymagana jest znajomość prawa podatkowego? Na samym fluffie jest 1000 ofert na start w Krakowie, od juniorów po seniorów, od Pythona przez C++ na Big Data kończąc.
Ktoś mu na miejscu powiedzial, że te masowe testy stacjonarne to teraz metoda na zastraszenie obecnych urzędników. Pokazują im: „Patrzcie, jaki tłum czeka na wasze stanowisko za grosze, więc siedzieć cicho i nie narzekać”.
Aha. I ktoś z Urzędu Skarbowego powiedział nonejmowi z ulicy, że Urząd stosuje mobbing na swoich pracownikach? Niby że ktoś OTWARCIE przyznał się do mobbingu w pracy jakiemuś randomowi z ulicy, KTÓRY KANDYDUJE na stanowisko w tym urzędzie? Gdzie w regulaminach naboru jest informacja, że pracownicy nie mogą się nawet wypowiadać o treści głupiego testu pod rygorem odpowiedzialności dyscyplinarnej (sprawdziłem :)), ktoś otwarcie przyznał się do czegoś takiego? Ty naprawdę uważasz, że uwierzymy w coś takiego? Już pomijam brak logiki, ponieważ:
I to na stanowisko najniższego szczebla, umowa na zastępstwo i wypłata praktycznie na poziomie minimalnej.
To inspektorzy i cała skarbówka ma się bać, bo na zastępstwo za pracownika najniższego szczebla przyszło niby 210 osób?
Jeśli do budżetówki za psie pieniądze walą takie tłumy,
W budżetówce od zawsze były pniskie stawki, coś się zmieniło ostatnio? Bo nie zauważyłem.
Aha.
W dalszym ciągu nie napisałeś co ma CO do różnicy pomiędzy Euro 4, 5 i 6.
nie wjedzie za darmo.
Tylko w okresie przejściowym do końca 2028 r. Później nie wjedzie w ogóle. Chyba, że pojedzie do placówki medycznej i dokona odpowiedniego zgłoszenia :)
Fiatem Cikaczento
Ło panie, ja wiem ze włoski nie jest popularny, ale... wow.
zrobił ci ten biedy 80 letni dziadek ktory chce wjechać do centrum
Nic. Czemu miałby mi coś zrobić? Będzie miał auto, które nie emituje szkodliwych związków powyżej norm to wjedzie. Dlaczego jego prawo do zakupów miałoby być ważniejsze niż prawo do oddychania normalnym powietrzem? Zwłaszcza, że w mieście to on będzie zaledwie gościem.
Wiesz kto na ten temat najbardziej decydował? myślisz ze wszyscy? otóż nie głosy jakie brane były pod uwagę czyli tylko tych 5-7% najbogatszych
Poparcie dla STC wynosi ponad 60%, jeżeli idzie o MIESZKAŃCÓW Krakowa. Powyżej masz link.
Jestem zdania że każdy powinien jeździć sobie po centrum tym na co go stać, pod warunkiem że stan techniczny na to pozwala.
Ale nie ty o tym decydujesz, tylko mieszkańcy miasta :)
Platformo - Lewica
Prawico-lewica? Ładny fikołek :)
Ynteligenci
Słowo którego szukasz to "inteligenci" lub "inteligencja" :) Nie nazwałbym się tak sam z siebie, ale dziękuję :)
No i podłączam się pod pytanie elathira. Dlaczego chcesz siłowo narzucać mieszkańcom miast swoje zasady, pomimo tego że sami zdecydowali inaczej?
2,8-3.0L ropy na 100KM
A były w tej bajce smoki? :) Lata temu jeździłem podobnym Oplem, inny model podobny silnik :)
gdzie te auto zostawią znikomą ilość CO2
Co ma CO2 do dywagacji na temat norm, skoro największą różnica pomiędzy Euro 4, 5 i 6 dotyczy cząstek stałych i tlenków azotu? Od 2006 roku dopuszczalny poziom CO w normach się nie zmienił, bo jest na założonym poziomie. Głównie rozchodzi się o te dwie podane przeze mnie rzeczy - cząstki stałe i tlenki azotu. Ty masz w ogóle jakiekolwiek pojęcie o tych normach i wymaganiach?
Ja pierdolę, no co za zjeb!!!
Dzień dobry, również witamy :)
do szkoły czy do pracy przyjeżdżają do miasta
Korzystać z komunikacji, albo pracować w firmach na wsi. Nie ma obowiązku pracy w miastach, ani miastowi nie mają obowiązku w swoich podatkach łożyć się na wygodę ludzi z okolicznych miejscowości. Krótka piłka - o STC, opłatach parkingowych i podobnych decydują i BĘDĄ DECYDOWAĆ ludzie z miasta, mieszkańcy którzy płacą podatki, czy się to komuś podoba czy nie.
Ja jestem jak najbardziej za SCT i w moim mieście też bym widział coś takiego. Miasta należą do mieszkańców, a teraz widać bardzo duże pasożytowanie mieszkańców wiosek dookoła miast na samych miastach, infrastrukturze i mieszkańcach.
Nieprawda, samochody w centrum Krakowa odpowiadają za niecałe 50% emisji pyłów zawieszonych PM10, które bezpośrednio są przyczyną smogu.
Ale główną przyczyną STC w miastach (w Polsce i na Zachodzie) nie jest pył zawieszony, tylko wysoce szkodliwy tlenek azotu:
https ://polskialarmsmogowy.pl/wp-content/uploads/2025/01/Stanowisko-PAS-do-projektu-uchwaly-RM-Krakowa-ws.-ustanowienia-SCT-w-Krakowie.pdf
Warto tutaj dodać, że sami miekszańcy Krakowa w większości popierają SCT po zapoznaniu się z wymaganiami i zapisami:
https: //polskialarmsmogowy.pl/2024/01/wiekszosc-mieszkancow-krakowa-popiera-strefe-czystego-transportu-wyniki-badan-spolecznych/
Jak powiedziałem tak nie zrobiłem i zamiast zacząć TotEE to się wziąłem za nową wersję Neverwinter Nights 2. Na dzień dobry zaliczyłem wtopę i to dość potężną - chcąc zrobić postać pod Red Wizarda... nie wziąłem specjalizacji w żadnej szkole podczas tworzenia postaci. Wiedziałem, że muszę, czytałem wymagania klasy ze 3 razy zanim skonfigurowałem atuty a i tak zepsułem postać. A że nie chce mi się wracać, to stwierdziłem trudno, takie życie i pójdę w Arcane Scholar, bo Pale Master jako jedyna klasa prestiżowa jest dość słaby. Z roleplayowego punktu widzenia super postać i sobie na pewno przejdę grę w takiej kombinacji, kiedy powoli, powoli mag zmienia się w nieumarłego :) Ale na teraz skończę pewnie Wizard 20 / AC 10.
Wpadły 3 klasyczne Fallouty po dyszce i skusiłem się w końcu na Expeditions: Rome.
Ponieważ ryzyko zwiążane z kupowaniem na kluczykowniach nie jest warte zaoszczędzenia kilkunastu złotych względem Steama. Proste.
W dodatku wciskają Woke i inne ideologie które szkodzą sprzedaży.
Jak do dywagacji o AI zdołałeś wcisnąć mityczne "woke" to chyba tylko ty sam wiesz. W każdym razie wiem już, z kim ma do czynienia.
A wycieki danych zdarzają się co chwila i to bez AI.
Wycieki danych a naruszenie RODO i przepisów unijnych to są dwie zupełnie różne rzeczy.
Np. teraz prawie każda gra wychodzi zabugowana i niedorobiona. Robią grę dekadę, a potem i tak wychodzi zabugowaniec.
Ponownie, bo chyba nie rozumiesz o czym mówię. Branża gier to jest w porównaniu do przemysłu zabawa. Najgorsze co się może wydarzyć to kosmicznie zabugowany produkt albo skasowanie projektu. W porównaniu do wywalenia systemów informatycznych na kilka godzin w firmie produkcyjnej to problemy deweloperów gier są zupełnie nieistotne i błache.
Ja piszę o poważnych firmach produkcyjnych/handlowych używających profesjonalnego oprogramowania. Nikt sobie nie pozwoli na używanie niepewnego systemu ERP, CRM, HRM, WMS czy MES napisanego przez AI, bo straty z tytułu wywalenia się takich systemów są niewyobrażalne. I nikt o zdrowych zmysłach nie wypuści takiego softu na świat. A dochodzi przecież jeszcze wdrożenie tego u klienta, integracja systemów, komunikacja przez EDI czy inne API. Kto zaryzykuje puszczenia skryptów SQL na bazach testowych lub produkcyjnych? A jeśli trzeba i tak kod weryfikować przez programistę, to po co AI i płacić dwa razy? Ty myślisz, że ktoś z dostawców AI weźmie odpowiedzialność za błędny kod wygenerowany przez agenta?
Ja nie pisałem o jakichś pierdoletach typu pisanie gier dla szybkiego zysku. Ja pisałem o rozwiązaniach dla korpo, gdzie wyciek danych może kosztować firmę grube miliony Euro. Gdzie wywalenie systemów księgowych, magazynowych czy produkcyjnych to kolejne miliony straty, które rosną z godziny na godzinę. Widziałeś kiedyś większy kod wygenerowany przez jakiegoś agenta? W najlepszym wypadku działa, ale z jakimikolwiek zasadami czy praktykami to nie ma wiele wspólnego. Utrzymanie tego i rozwój to jest tragedia. W najgorszym zadziała, ale przy okazji będzie tworzył trudne do sprawdzenia błędy. Bo w programowaniu jest tak, że jak coś nie działa ale wywala błąd to jest jeszcze ok. Jak coś nie działa, albo działa nie tak jak powinno, ale o tym nie wiesz - wtedy jesteś w dupie. A poprawka kodu po AI zajmuje więcej czasu niż napisanie przez programistów.
I ty myślisz że korpo, w których najmniejsza pierdoła jest brana pod uwagę przy ocenie ryzyka, pójdzie ślepo w tech firmy trzeciej, która będzie mogła sobie pozwolić na przeciągające się pozwy i rozprawy? O ile w ogóle będzie jakakolwiek rozprawa, ponieważ wiesz co jest zawsze i wszędzie drobnym druczkiem pisane przy AI? Że to co wypluwa musisz traktować z rezerwą. Przecież nikt Ci nie da gwarancji, że wynik będzie zawsze prawidłowy. Ty myślisz że większość da się trzymać za jaja przez AI? Bo to będzie wycieczka w jedną stronę - wywalisz ludzi, weźmiesz AI, to odbudować zespoły żeby naprawić fuckup będzie bardzo kosztowne i czasochłonne.
Dlatego nie, nie boję się że AI zabierze na pracę :) Ostatnio jeden z agentów nie potrafił mi odpowiedzieć jaki jest format tablic w Czechach, a wy marzycie o tym, że nas wywalą i zaczną całe systemy pisać.
A jeśli rozważania na poziomie korpo nie przemawiają do wyobraźni, to zadam proste pytanie. Czy rozliczyłbyś się z podatku softem napisanym przez AI, odpowiadając karnie za błędy oczywiście, mając w perspektywie walkę na prawników z jakimś big techem?
https: //wydarzenia.interia.pl/kraj/news-braun-ma-powody-do-radosci-mijanka-z-konfederacja-w-nowym-so,nId,22499315
Konfederacja spada na 4 miejsce, poparcie poleciało. Będą mieli problem, bo budowali poparcie na wiedzosceptykach, których przejął braun. Zradykalizować się bardziej nie zradykalizują, wersją soft jest pis, mają małe szanse na jakikolwiek ruch.
A braun z wynikiem ponad 10% - czy ktoś mi może wytłumaczyć, co jest nie tak z ludźmi w tym kraju? Jak takie wyniki się sprawdzą przy wyborach to powiem krótko - będziemy zasługiwać na absolutnie KAŻDE gówno w jakie wdepniemy jak prawica wróci do władzy.
Jak czytam takie propagandowe twory bez żadnego znaczenia "marksizm kulturowy" to mam niezły polew :D Prosiłbym o jakąś definicję tej nowomowy propagandowej :D
Ja pisałem o osobach spoza Krakowa, które dojeżdżają do pracy, na zakupy, odwiedzić rodzinę, znajomych itd.
Ale tak zdecydowali MIESZKAŃCY Krakowa i ten projekt ma duże poparcie (ponad 60%). Dlaczego ty, jako osoba spoza miasta jak zakładam, chcesz decydować za jego mieszkańców? Niech ludzie sami decydują o swoim mieście, dlaczego chcesz im coś siłą narzucać? Nie mieszkasz w mieście = nie masz absolutnie nic do gadania.
Oderwanie PMów od rzeczywistości "produkcyjnej" to historia tak stara jak PMowanie. Mnie tylko fascynuje, że nawet w branżach technicznych, przynajmniej w większych korpo, prawie wszyscy z którymi się spotkałem, a którzy w tych korpo postanowili zostać, aspirowali do wbicia na ścieżkę PMowania.
Większa kasa? Mnie PM nigdy nie pociągało, za dużo kontaktów z klientami i osobami postronnymi.
Ja mając ogólną wiedzę o programowaniu w Pythonie posiłkuję się czasem Copilotem jak chcę coś sobie oskryptować, bo nawet jak kod który mi napisze to śmieć, najczęściej funkcje które wykorzysta są ok, a nie zawsze je znam.
To ma plusy i minusy. Plus, że zazwyczaj jako-tako to działa, więc jeżeli celem jest po prostu napisanie czegoś co się nie wywala to ok. Minusem jest to, że jak zaczynasz używać jakichś nowych bibliotek czy frameworków i przeczytasz dokumentację to sam się czegoś nauczysz. Jak AI wypluje ci kod, to dalej nie będziesz wiedział co tam jest - zerowy rozwój jako programisty.
Przeciez sie pytam o to w jakim swiecie bedzie osadzona gra.
No ja cię nie atakuję, to się raczej odnosiło do autora newsa, albo do ekipy co zamieściła to pod trailerem, bo nie wiem jakie jest źródło.
Co to za świat ten Ravenloft? W skrócie opisalibyście go?
W skrócie? Gotyckie wampiry w świecie horror-fantasy, który przypomina trochę Wołoszczyznę a zamiast Drackuli mamy Strahda von Zarovich. Jako-taki osobny setting D&D (ma np. osobne książki), ale teraz to już jest wszystko wymieszane z tymi światami (zwłaszcza po D&D4E) i aktualnie, chyba, jest to po prostu inny plan egzystencji na równi z planem materialnym (np. Toril z Forgotten Realms). Generalnie da się z Fearunu przenieść bez większych problemów do Ravenloft i z powrotem. Tu masz więcej:
https ://forgottenrealms.fandom.com/wiki/Domains_of_Dread
Napisałeś "powiedzieć". Powiedzieć != wypowiedzieć. Wypowiedź może być również pisemna, "powiedzenie czegoś" w rozumieniu potocznym wprost implikuje użycie narządu mowy. Ale nie musisz być taki naburmuszony i obrażony za wytknięcie błędu, potraktuj raczej te dwa moje posty jako okazję do uzupełnienia braków w wiedzy językowej. Kompleksy co do "wiejskości" jakiegoś słowa też najlepiej schowaj do kieszeni ;) Niestety (lub stety), ten wątek nie służy do dywagacji na temat języka, więc odsyłam na stronę PWN i z mojej strony EOT :)
Nie, niczego nie chciałem powiedzieć, ponieważ forum służy do pisania, nie do mówienia. Co do sedna twojego "problemu" i jakże wielkiego wkładu w dyskusję na temat AI, to zamieszczam za prof. dr hab. Mirosławem Bańko:
[...]formy wynikł i wyniknął są równie poprawne. Oboczność ta przenosi się też na parę wynikło i wyniknęło[...]
Najpierw naucz się języka samemu, później kogoś poprawiaj.
Mnie zastanawia kto pisał tą część:
Warlock to oryginalna, jednoosobowa gra akcji TPP z elementami przygodowymi. Rozgrywa się w mrocznym, otwartym świecie fantasy inspirowanym Dungeons and Dragons. Stworzona przez Invoke Studios, gra obsadza gracza w roli Kaatri – doświadczonej wojowniczki, która zawiera pakt, by posługiwać się nadnaturalną magią przeciwko siłom ciemności.
D&D to nie jest świat, tylko system, cała matematyka i logika stojąca za grą. Jeśli ma to być akcyjniak TPP, to NA PEWNO nie zaadaptują do tego systemu 5E, więc ten opis to jest totalna bzdura.
A skoro odpowiada za to WotC to na bank będą chcieli wykorzystać to, co mają żeby zminimalizować koszty i zmaksymalizować zyski. Opis i klimat trailera nie pasuje ani do Forgotten Realms, ani do Greyhwak, ani do Ebberonu, ani do Dragonlance, ani do Dark Sun, więc roboczo założyłbym, że będzie to Ravenloft.
Co na to my pracownicy? Nie znam nikogo kto realnie w swojej pracy wykorzystał Copilota do czegokolwiek więcej niż stworzenia pierwszego draftu jakiegoś raportu, notatki ze spotkania, albo do wyszukania czegoś w pierdylionie plików z wewnętrznymi procedurami firmy, których już nikt żywy nie jest w stanie ogarnąć i tylko z LLMami można w nich znaleźć coś konkretnego.
U mnie też się to potoczyło pdobnie. Najpierw wielkie parcie z góry, KPI z ustalonym % pokryciem kodu z AI, wielkie oszczędności i nic z tego nie wyniknęło. Copilot (i w ogóle każde AI) co najwyżej jest wykorzystywany do stworzenia draftu prezentacji, dokumentu albo notatki ze spotkania. Do kodowania żaden zespół go (już) nie wykorzystuje, ponieważ poprawki kodu i dostosowanie do wymagań zajmowało zbyt wiele czasu, więc zespoły notowały... opóźnienia :D Duży problem, bo "góra" zakładała przyśpieszenie prac i później PM-owie musieli się pocić na spotkaniach. Każdy kto kiedykolwiek programował wie, że szybciej jest coś napisac od zera samemu niż poprawiać kod po kimś innym.
Podobnie ze skryptami SQL - szef wprowadził kategoryczny zakaz dodawania obiektów i odpalania skryptów wygenerowanych z AI.
Z AI sprawa się zakończy pewnie tak, że będzie używany do pierdół - wygenerowania notatki ze spotkania, draftu dokumentu czy prezentacji albo wkurzania użytkowników zanim połączą się z konsultantem.
Ja zacząłem testować, ale takie głupoty wypisuje czasami w kodzie, że głowa mała. A jak mam i tak sprawdzać po nim każdą linijkę to po cholerę mi coś takiego? Małe i proste funkcje pisze się szybko, bardziej skomplikowane i tak trzeba po nim sprawdzać.
Czasami używam do pisania dokumentacji, ale tylko na potrzeby wewnętrzne, a i tak często nie rozumie kontekstu albo myli typy danych używane w kodzie.
Czasy się zmieniają, partia republikańska nie jest tym samym czym była 50 lat temu. trump jest objawem choroby, nie przyczyną.
Trzeba przeczekać jego kadencję,
Żadne rozwiązanie, bo nawet jak Amerykanie wybiorą Demokratę w 2028 r., to co, będziemy ryzykować co 4 lata czy znowu się jakiś konserwatysta-republikanin na fotelu nie trafi?
No ta...
Racja, patrzyłem na Steama telefonie, tam jest tylko krótki wpis na zakłądce a ja szukałem w ostatnich wiadomościach. Obsada aktorów głosowych też wygląda zachęcająco.
jej zbyt lekki i nieco infantylny styl.
To jest cecha prawie wszystkich gier Lariana. Oni mają taki specyficzny humor, dla mnie zbyt głupkowaty i psujący immersję, co jest jednym z powodów dla których serii OS jakoś specjalnie nie cenię. Niestety, częściowo udało im się to tez przemycić do BG3, ale ograniczało ich mocno FR i licencja WotC, więc tragedii nie było. Gracze do tego stopnia krytykowali te ichniejsze kretynizmy w DOS1, że w wersji Enhanced Edition zmienili trochę fabułę pierwszego aktu. W żadnej innej grze się z czymś takim nie spotkałem. Dwójka już na start była nieco bardziej wyważona, ale dalej czuć to ich niepoważne podejście do fabuły i postaci.
Wow, to jest świetna wiadomość! Skąd info, bo na Steamie nic nie widziałem w kwestiach lokalizacji.
No, zobaczymy. trump by nas sprzedał ruskim bez mrugnięcia okiem, ale na szczęście jest jeszcze europejska gałąź NATO, więc ruskie w dupe sobie mogą swoje roszczenia wsadzić.
W Stanach widać też lekkie zmiany, poparcie pomarańczowego leci na łeb na szyję, jest najgorzej ocenianym prezydentem, Kongres powoli też staje okoniem.
Powoli wchodzę w okres świąteczny, domykam projekty i szykuję się na wolne. Zrobiłem podsumowanie "otwartych" gier i stwierdziłem, że nie zaczynam niczego nowego ani nie kupuję dopóki nie skończę (a kusił mnie okrutnie Dragonshard na Steamie). Niestety Temple of the Elemental Evil poczeka do Sylwestra na swoją kolej, tak coś czuję, niestety zapuściłem się i nie pokończyłem tego co zacząłem. Przyszła mi jeszcze w dodatku karcianka LotR LCG, więc już w ogóle czas wolny będzie krytycznie ograniczony. Do skończenia mam:
- Palace of Ice (+ pewnie The Lost Valley i pozostałe achievementy z podstawki) - trzeba się szykować powoli na EA drugiej części
- Trials of Luremaster + pewnie sobie zrobię HoW
- Pillars of Eternity 1 - zostali arcymagowie i końcówka gry, obie części Białej Marchii już skończone - robię "idealnego" sejva pod import do dwójki
- Caves of Lore - sam początek, ale spadnie za TotEE
- Skald - sam początek i też spadnie za TotEE
Palace of Ice idzie dobrze, ale czuję że trochę za łatwo jest. W ogóle, w RPG a już zwłaszcza D&D, nie podobały mi się jakoś specjalnie przygody/kampanie pod wysokie poziomy. Czuć już często brak balansu, lub "levelowanie" polegające głównie na podbijaniu cyferek. Np. z cRPG na Infinity najbardziej lubię etap Candlekeep-Nashkel i Easthaven-Dolina Cieni. Czuć wtedy niesamowicie progres postaci, coś czego mi brakuje na wyższych poziomach w wielu grach.
Z takich dobrych wysokopoziomowych przygód wybrałbym Maskę Zdrajcy. Tam się chyba zaczynało już na 20. poziomie (?) i nie czułem negatywnego wpływu wysokiego poziomu na gameplay. Nie żebym na Solastę narzekał, to było moje odkrycie roku 2023, ale coś te niskopoziomowe przygody leżą mi lepiej.
Moją złą drużynę powitał w Hommlet jakiś dzieciak.
Moja też witał, to chyba nowość. Przedtem pierwsza spotkana postać poza domami to był nawalony Elmo? Dzisiaj nie dam rady już pograć, ale myślę jak tego łotrzyka rozwinąć bo nie lubię nimi grać. Pewnie wbiję jeszcze 2. poziom i pójdę w multi na maga bo mam inteligencję sporą.
W ogóle bawiłem się w czyste losowanie atrybutów do 10 razy na postać. Wyszło ciekawie bo żadna nie wyszła mi za mocna. Paladyn i wojowniczka z siłą 17, kapłan ma mądrość 18 ale int tylko 9, mag (iczka?) ma int 18 ale dwa staty na 9. Podoba mi się takie nieoptymalne losowanie.
Na pierwsze przejście klasyka: paladyn, wojownik, kapłan, łotrzyk i mag. Praworządni neutralni, chociaż kusiło zagrać złymi. Może na drugie przejście zostawię. Paladyn pod miecze+tarcza, wojownik dwie bronie, kapłan domena życia i prawa, na łotrzyk nie mam pomysłu i mag bez specjalizacji.
W TotEE podobało mi się, że prolog się różnił w zależności od charakteru drużyny :D
i w razie czego pomoc USA stoi pod dużym znakiem zapytania.
Już nie stoi. USA jawnie odpowiedziały się przeciwko Europie i ustawili się karnie w szeregu z ruskimi. W sumie dość śmieszne - ruscy zgnoili potężne Stany bez jednego wystrzału.
Nie do końca. Nie ma problemu z czytelnością czcionek, ale jak widać UI samo w sobie jest dość małe. Nie przeszkadzało mi to wcale, bo i tak większość akcji wybiera się z koła.
To jest skandal. Jeśli damy się wciągnąć w gierki trumpa i będziemy robili z konia trojańskiego UE to skończy się to dla nas bardzo, ale to bardzo źle.
Reszta Europy w takiej sytuacji palcem nie kiwnie jak tu ruskie wjadą. Sami się wystawiamy na odstrzał bo na trumpie nie można polegać. Za 10 dolców sprzedałby nas ruskim.

Byłem już w Hommlet, wybiłem właśnie pająki w Deklo Grove. Gra wygląda dość ładnie, rozdzielczość FHD, wszystko działa płynnie.
Gram na Linuksie, więc zakładam że wersja na Windowsy działa tak samo dobrze. Bugów, CTD, glitchy póki co nie uświadczyłem.
Gra jest też śmiesznie tania, kosztuje tyle samo co "oryginał" na GOG.
Hommlet ->
Ja kojarzę aferę z tym:
https ://www.wprost.pl/polityka/10318932/skandaliczne-slowa-czlonkow-partii-korwin-gwalcic-trzeba-tak-zeby-tego-nie-zglosila.html
O Włoszech nie słyszałem, ale może się po prostu do nas nie przebiło. Jak znajdziesz to wrzuć.
Są naszywki dla 50 pierwszych osób i list od Sawyera. Chyba szkoda czasu, by to oglądać tak prawdę mówiąc.
Obejrzę z ciekawością, zawsze człowiek jakieś smaczki, triki czy synergie pewnie wyłapie o których nie wie.
Daj znać czy Obsidian się odezwał i pochwal się później naszywką ;)
Na szczęście amerykański Kongres próbuje pomarańczowemu błaznowi założyć kaganiec, więc może nie będzie tak źle. Ale faktycznie z rosyjskimi trollami należy walczyć znacznie agresywniej, bo nawet tu pojawia się ich coraz więcej.
Następna administracja Stanów będzie raczej ze strony Demokratów, bo Amerykanie mają republikanów i trumpa serdecznie dość, tylko to niczgo nie zmienia.
USA stały się nieprzewidywalnym partnerem, na którym długoterminowo nie można już polegać.
W zasadzie to cały internet jest obecnie zawalony dekadencką narracją, gdzie nie wejdziesz, to widzisz pesymistyczne analizy. Mnóstwo "negatywnych" z perspektywy Europejczyka/Polaka newsów, bo te klikają się najczęściej, przez co pozycjonowane są najwyżej i często pojawiają się na wallach. Szukanie czegoś pozytywnego w zakresie geopolityki, to jak szukanie igły w stogu siana.
Wystarczy sobie uświadomić, że zdecydowana większość (aczkolwiek nie wszystko) to antyeuropejska narracja odpalona na całego. Te całe brednie o słabej Europie, upadającym Zachodzie czy dogorywającej Unii to zwykły element propagandy. Oczywiście, teraz kiedy USA "zamieniły strony" i prawicowa administracja otwarcie określiła Unię jako swego rodzaju wroga to propaganda się jeszcze bardziej nasili - główne social media są przecież chińskie i amerykańskie. Aczkolwiek patrząc po tym jak musk zesrał się w Internecie po karze nałożonej na X-a wcale tacy słabi nie jesteśmy ;)
Mimo wszystko, dobrze jest być poinformowanym odnośnie tego co się dzieje w świecie, o czym ludzie rozmawiają. Życie pod kamieniem to bynajmniej, nie jest kuszący dla mnie scenariusz, no i też jednak musi być jakiś sposób, aby nie dostać pierdolca od wszechobecnego pesymizmu, bo wielu ludziom to wychodzi. Tylko jak?
Filtruj wiadomości i sprawdzaj dane. Ostatnio "modnym" tematem propagandzistów i pożytecznych idiotów, nawet tutaj, jest słaba gospodarka państw Unii i spadający poziom życia. Wystarczy obejrzeć wskaźniki ekonomiczne, te dot. poziomu i zadowolenia z życia, żeby zobaczyć że są to brednie i pobożne życzenia. Schemat jest zawsze ten sam - cherry picking i rozdmuchiwanie negatywnych doniesień do granic absurdu + unikanie przedstawienia ogólnego obrazu. Przykładem może być wycie o upadającej gospodarce przy jakimś newsie, że nastąpiło zwolnienie X osób z firmy Y, lub że firma Z się zamyka. Tego jest sporo.
Albo wiecznie straszak czyli LGBT, prawa gejów, lesbijek itd. Zadaj sobie jedno pytanie - jak na twoje życie wpłynie to, że dwóch facetów będzie mogło uregulować status prawny związku. Bo oni już w związku przecież są - nawet w Polsce ;) Jak wpłynie? Nijak. Zwykły straszak, na który idioci od 20 lat się nabierają. Miała z tego powodu upaść już Francja, Niemcy, Hiszpania i Szwecja. Jakoś stoją dalej ;)
Musisz też sobie uświadomić, że ataki te są konkretnie wymierzone w to, co "boli". Przykładowo, długoterminowa polityka energetyczna Unii, czyli odejście od paliw kopalnych, jest atakowana ponieważ będzie oznaczała niezależność surowcową Europy. I stąd pojawiają się ataki ze strony Stanów i ruskich - bije to ogromnie w ich interesy. Oczywiście, takiej transformacji nie da się przeprowadzić "bez ofiar" - sektory górnictwa trzeba będzie zlikwidować, ale ponownie - jest to problem rozdmuchany do granic absurdu. Europa bez potrzeby importowania surowców energetycznych i układania się z kimkolwiek w tych tematach nie odpowiada nikomu z pozostałych graczy.
I tak dalej i tak dalej. Jeżeli widzisz jakąś negatywną wiadomość po prostu pomyśl kto jest jej prawdziwym autorem i w jakie interesy Polska/Europa może godzić stosując krytykowane rozwiążanie. Obraz rozjaśni się szybciej niż myślisz ;)
Gdzie, poza Steam, można kupić np. Dragon's Dogma 2 na PC?
Wszędzie tam, gdzie wydawca umieścił swoje klucze. Steam oferuje możliwość generowania kluczy, wydawca może je później sprzedawać u siebie.
Gratulacje!
Obejrzę po pracy. Z tego co widzę, to już nie dają plakietek na swoją ścianę, ale widzę tam jednego Polaka. W sumie nie weryfikowałem tego wcześniej, ale widzę że na 12 miejsce aż 9 to dwuklasowcy z Kapłanem Skaena. 2 Magów Krwi i dwuklasowiec Pieśniarz / Enigmatyk. Postawiłbym kasę na większy udział Pieśniarzy w ogólnej puli.
W sumie to się ze Skaldem pospieszyłem, bo jutro ma premierę Temple of the Elemental Evil. Z tego co widzę, premiera o godz. 15 na Steamie.
Będzie na pewno grane w pierwszej kolejności!
Zacząłem Skalda i nie powiem, wciągnęło mnie. Ta muzyka z 8-bitowców w menu głównym ma swój urok, tak samo jak udawanie kineskopów CRT.
Nie będę się tu o wszystkim rozpisywał bo każdy kto ma iq większe niż szczur ogarnia co się dzieje.
Ale ja chętnie poczytam. Odpowiedz na moje pytania :) Jest ich tylko kilka i Ty, jako tak bardzo obeznany człowiek, który wyłączył TV i włączył myślenie, nie będzie miał żadnych problemów ze szczegółowym rozpisanie odpowiedzi :)
"drugi związek radziecki pod niemieckim dyktatem"
A teraz na poważnie. Powinieneś dostać kopa w dupę za każdego Polaka, który przez ZSRR stracił życie. Porównywanie naszej obecnej sytuacji, do życia pod kacapskim butem to już jest szczyt. Czego to ty już wiesz.
Poczekaj az manolito ze zmiany wroci to ci wytlumaczy ;)
No i masz, wykrakałeś :)
"No co się dziwicie że Stany chcą się wtrącać! KPO! Neo-sędziowie! Bo za PEŁOOOOOOOOOO!! Lekceważenie Pana Prezydenta Karola Nawrockiego! Amerykanie widzą! Obserwują! Oni chcą dla nas dobrze!"
wyciskanie pieniędzy z europejczyków
W jaki sposób pieniądze są wyciskane, kto je wyciska, gdzie lądują i jaka to była kwota w 2025 roku? Walisz takie mocne stwierdzenia, że na pewno na takie proste pytania nam odpowiesz :)
dziwactwa wprowadzane przez EU
I jakież to są te dziwactwa? :)
W ogóle ciekawy profil :) Na forum o grach kilka komentarzy - same polityczne, nic o gamingu :)
Nie mam pytań :D
Małe dziecko z ogromnym kompleksem...
https ://www.bbc.com/news/articles/c0589g0dqq7o
Nazywali nas już Niemcami, pół-Niemcami, farbowanymi Niemcami, ukrytą opcją niemiecką, ale powiązania z ruską zarazą to coś nowego :)
nie wiem o czym ty piszesz
Z całych twoich wypowiedzi z tym jestem w stanie się bezwarunkowo zgodzić :) Że mało wiesz :)
Bukary, od lat tutaj piszę, Europa powinna sama brać za siebie odpowiedzialność, bo to jest w naszym wspólnym interesie
Chłopie jakim "naszym"? Od lat torpedujecie jakąkolwiek większą integrację ze strukturami unijnymi, jawnie występujecie przeciwko Unii Europejskiej, praktycznie od zawsze klęczycie przed Amerykanami (o czym mówił już daaawno temu Sikorski), wspieracie izolacjonizm Polski na arenie europejskiej, więc jakie "my" w kontekście Europy ty niby głosisz?
Zaraz się ciekawych rzeczy dowiemy, jaka to nagle nasza prawica jest proeuropejska xD

spokojnie, nie trzeba Muska żeby rozwalić Unię, wystarczą parlamentarzyści tacy jak Sikorski którzy dostają kasę za lobbing w UE od ZEA, wprowadzają kolejne ETSy, zajebią zielonymi normami własny przemysł, wymuszą relokacje nachodźców pod groźbą kar finansowych i unia wyjdzie sama z..... siebie
Zanim wrogowie zniszczą unię, to ona sama się wykończy.
:)