Dla mnie dnd w formie jakie było obecne w Baldurze 3, to przekombinowana ilość zasad i mechanik. A i tak podobno to uprościli na potrzeby gry.
System uprościli na potrzebę dopasowania wszystkiego do silnika Divinity, a sama 5. edycja D&D już i tak jest mocno uproszczona względem, chociażby, 3. edycji. Tu nie ma niczego przekombinowanego, bo wszystko jest proste jak drut i w zasadzie nie da się "zepsuć" postaci.
W Baldurze są głupoty typu "strażnik miejski mający 12 level". Czyli maksymalny.
To nie jest problem z samym D&D jako takim, ale z fatalną implementacją tego systemu przez Larian. Patrząc całościowo na grę, na ilość głupot mechanicznych (i fabularnych), to oni w ogóle nie "czują" tego systemu (jak i samego lore Forgotten Realms).
EDIT: Miało podpiąć pod komentarz nr 2.
Dla mnie dnd w formie jakie było obecne w Baldurze 3, to przekombinowana ilość zasad i mechanik. A i tak podobno to uprościli na potrzeby gry. Lubię cyferki, rozwijanie postaci ale ilość tego była przytłaczająca. Gothic dla przykładu, ma bardzo prosty rozwój postaci, i wcale nie odbiera przyjemności levelowania i rośnięcia w siłę. Powiedziałbym nawet że uczucie "od zera do bohatera" jest lepsze w Gothic. To nie kwestia nawału cyferek, tylko jak świat gry jest zaprojektowany i jak reaguje na naszego bohatera.
W Baldurze są głupoty typu "strażnik miejski mający 12 level". Czyli maksymalny. Ciul, że ja żeby osiągnąć taki level musiałem pokonać półboskie istoty. W Gothic nie ma takich absurdów.
To już BG1 i BG2 miały lepsze rozwiązania pod tym względem.
Niestety to prawda w BG 3 gdy docieramy do trzeciego rozdziału, mamy już 12 maksymalny lewel, a czeka nas jeszcze robiąc wszystko ok 25h rozgrywki, co strasznie zabija chęć dalszego grania, zaś w DOS 2, ilość mechanik i kombinatoryk jest przytłaczająca.
Przedmioty nie będą losowe. Będą zawsze w tym samym miejscu. To właśnie sprawiło że przestałem grać w Bg3 (po przegranych 1000 godzinach) a jednak sądzę że gdyby wq bg3 była ich losowość to bym więcej czasu spędził w grze. Co do wcześniejszych tu wypowiedzi to że expieni kończy się na 12 poziomie i jest jeszcze sporo do zrobienia uwazam akurat za plus. Bo po wbiciu max levela chce ta postacia w końcu pograć w pełnym jej potencjale a nie zrobić ostatnia walkę i zakonczyc grę. Inna sprawa twórcy stwierdzili że zrobienie gry do wyższych poziomów zachwiało by gra, a wystarczy popatrzeć na solaste gdzie gra się spokojnie do 16levelu.