Atak USA na Wenezuelę
Donald Trump rozkazał przeprowadzenie ataków na obiekty w Wenezueli, w tym na obiekty wojskowe - przekazały amerykańskie media. Informację tę potwierdził rząd Wenezueli, twierdząc, że celem USA jest przejęcie kontroli nad wenezuelską ropą i minerałami. Do ataków doszło w kilku stanach, w tym w Caracas i Miranda. Prezydent Nicolas Maduro ogłosił stan wyjątkowy w kraju.
Wiadomo że tu chodzi o ropę, ale nie zamierzam płakać za Maduro, jednego dyktatora wykrwawiającego własny kraj mniej. W przypadku gdyby ktoś nie wiedział jaka jest sytuacja w tym kraju, polecam kanał Bez Planu, gdzie opowiedziano jak ten kraj jest jądrem ciemności dla tego kontynentu.
No cóż wczoraj ISIS w Nigerii (słusznie i jako tako zgodnie z prawem pominę fakt że przycisnęli Nigerię żeby się na to zgodziła), dziś Wenezuela (łamiąc prawo międzynarodowe) a jutro kto następny słabszy podpadnie Idiocie?
Z Wenezuelą dawno trzeba było zrobić porządek, 20 lat socjalistów sprawiło że ludzie w kraju z największymi rezerwami ropy żyją za 7 dolarów miesięcznie. Nie jestem fanem tej wojny, bo dla Trumpa główny cel to ropa i ujebanie przemytu, ale jeżeli przy okazji ten kraj w końcu się podniesie z kolan, to tylko przyklasnę.
Co do ISIS, ten twór powinien być bombardowany na każdym kroku, aż będą się bali wyjść ze swoich jaskiń, więc to średni przykład.
Z ropą ale bez kasy i rezerw walutowych. Swoją drogą Argentyna też ma mnóstwo ropy... Niestety, skrajny socjalizm jest tak samo niszczycielski jak skrajny kapitalizm (ilu milionów nie stać już w USA na prąd i jedzenie?).
Trudno tutaj komuś kibicować.
Ryokosha, zyciowy przegryw nazywa prezydenta najpotężniejszego mocarstwa świata nazywa idiotą. Hehehe!

Dodał także, że bez jego zaangażowania Rosja "miałaby teraz całą Ukrainę". "Pamiętajcie też, że sam zakończyłem osiem wojen, a Norwegia, członek NATO, naiwnie postanowiła nie przyznać mi Pokojowej Nagrody Nobla" - wskazał.
Dziadziowi już całkiem się w główce pojebało.
Ciekawy jestem komentarzy niektórych osób z forum w sytuacji, gdyby np. Trump spróbował zająć Grenlandię. ;) A motywy ataku na Wenezuelę mają charakter głównie propagandowy (pokaz siły, sprawczości itp.). Trumpowi spada poparcie, a zbliżają się nieubłaganie "wybory połówkowe", więc trzeba było wykonać jakiś spektakularny gest dla swoich wyborców. Na razie chyba wszystko idzie zgodnie z planem, tj. Maduro został "porwany".
Nikt (może poza przedstawicielami innych reżimów) nie będzie płakał po Maduro, ale to wcale nie oznacza, że ten atak pozwoli odzyskać Ameryce kontrolę nad południową częścią kontynentu. Mieszkańcy wielu krajów Ameryki Łacińskiej nie cierpią USA, a Chiny (które ostatnio pokazały Trumpowi, że w pewnych sytuacjach "nie ma kart") już dość mocno zabezpieczyły tam swoje interesy. Problemów narkotykowych też porwanie Maduro nie rozwiąże, bo przecież podstawowym źródłem fentanylu jest Meksyk, a nie Wenezuela.
No i trudno powiedzieć, jak sobie to wszystko dalej wyobrażają Amerykanie. Utną głowę reżimowi i... co dalej? Zostawią po sobie taki syf, jak w krajach arabskich, po prostu ulotnią się z pola bitwy po udanym pokazie siły, stworzą marionetkowy rząd w celu zabezpieczenia własnych interesów czy może jednak przyczynią się np. do przeprowadzenia demokratycznych wyborów i prawdziwego "wyzwolenia" Wenezueli. Ten ostatni scenariusz wydaje się mało prawdopodobny (albo najtrudniejszy), bo demokracja przyniesiona na bagnetach często budzi opór w społeczeństwie. W najbliższych tygodniach dowiemy się zapewne więcej. Ale może tym razem się uda. ;)
Dla nas, Polaków, poranne wieści mają chyba słodko-gorzki charakter. Z jednej strony, jak pisałem, krzyżyk na drogę reżimowi, który prowadził swój naród do katastrofy; z drugiej - zaakceptowanie polityki, zgodnie z którą silniejszy ma prawo najechać słabszego pod jakimś mniej lub bardziej sprytnie wykoncypowanym pretekstem, a świat ma być podzielony na strefy wpływu (trzech) mocarstw, nie wróży dobrze temu, co się może stać na kontynencie europejskim. Gdy idzie o politycznie gierki, słodyczy jest chyba jednak nieco więcej, więc polscy politycy zadowolą się pewnie milczeniem albo zaczną przyklaskiwać prezydentowi USA.
No i Pokojowej Nagrody Nobla jednak nie będzie. Trumpowi musi wystarczyć Pokojowa Nagroda FIFA. (Swoją drogą, w świetle dzisiejszych wydarzeń to kolejna kompromitacja dla i tak już skompromitowanej instytucji sportowej).
Via Tenor
A niech się leją.
Trampowi, i tak bliżej do grobu niż dalej, to co mu to zależy. Szkoda że zostawi ludzi z tym narobionym syfem i konsekwencjami.
Nie wiem jak można pisać, że chodzi o ropę jak tej ropy USA mają pod kurek i to oni w głównej mierze swoją produkcją mogą decydować na równi z OPEC o ilości ropy na rynku ale wiadomo, że chodzi o zmianę władzy w Wenezueli na tę sprzyjającą USA.
Jak dla mnie atak na plus bo pokazuje siłę USA i z to, że się nie pier.... w tańcu. Podobnie było z Iranem i ich kozaczeniem i machaniem szabelką, a jak im latali po niebie to faja zmiękła. Muszą pokazać siłę jeśli chcą rozmawiać z Chinami, Rosją i Koreą Północną.
Silni wobec słabych. Ciekawe czemu tacy stanowczy nie są wobec korei północnej :D
Można pisać, bo zapewne właśnie o to chodzi pomarańczowemu. Wenezuela ma największe na świecie udokumentowane zapasy ropy, wyprzedzając takie kraje jak Arabia Saudyjska, Kanada, Iran i Irak. Problem w tym, że stara infrastruktura nie pozwalała w pełni wykorzystać złóż.
USA w swojej historii zaatakowali demokratyczne państwo? była Panama, Laos i Wietnam ale to była niby demokracja ale rządzone przez dyktatorów i komunistów.
Lepiej żeby te złoża były wykorzystane dla dobra niż sprzedawane Rosji, Chinom i pieron wie komu. Mogą Polsce sprzedawać i będzie ok.
Rumcykcyk,Dobrze mowi, polac mu.
Ci co mowi ze chodzi o rope to zwykle ciemniaki nie majace o niczym pojecia. Wenezula ma tak zacofana infrastukture ze potrzbne bylyby dekade i miliardy dolarow inwestycji zeby za 10-20 lat mowic o jakies ewnetualnych zyskach z ropy.
Chodzi o pokazanie sily. "Hej Ruskie i Chinczyki, macie wypierdalac z Amaeryki! To jest nasza strefa wyplywow i my tu rzadzimy i rozpiedolimy kazdego kto nam tu podskoczy".
Zgodnie z nowa doktryna Moonroe my kontrolujemy cala zachodnia polkole, kanaly Panamskie, Grenlandie, Kanade i cala Ameryka Poludniowa.
Odpowidajac na kolejne pytnie. Zadnej wojny i inwazji nie bedzie. USA zrobi jeszcze pare nalotow/bombardowan dla pokazu, po czym pewnie cos podpisza podobnie jak w Iranie.
A ruscy Europę... na pewno tę wschodnią.
Donald Trump, Donald Trump, Donald Trump!
Maduro już chciał wcześniej amnestii i oddanie władzy przed atakiem ale dla całej swojej rodziny i na to USA chyba nie poszły. Taki bohater, że się ugaduje jak sprzedać kraj.
Przywódca Wenezueli Nicolas Maduro jest gotów odejść pod warunkiem otrzymania od USA amnestii dla siebie i najbliższych współpracowników - napisał serwis Atlantic. Według portalu Amerykanie prowadzą z Maduro negocjacje na ten temat.
A ruscy Europę... na pewno te wschodnią.
Ruskie lubią jak się im pokazuje siłę. Zawsze są pod wrażeniem jak to robią państwa zachodnie co sami nie potrafią zrobić w wiele lat to państwa zachodnie zrobią w tydzień, miesiąc i po wojnie. Próbują naśladować ale im to nie wychodzi bo mają gó.... morale i sprzęt.
Chodzi o pokazanie sily. "Hej Ruskie i Chinczyki, macie wypierdalac z Amaeryki! To jest nasza strefa wyplywow i my tu rzadzimy i rozpiedolimy kazdego kto nam tu podskoczy".
I tym pokazem siły jest pewnie sprzedaż Chinom zaawansowanych technologicznie chipów Nvidii, a także sprzedaż Arabii Saudyjskiej myśliwców F35, dzięki czemu technologia trafi w ręce Rosjan i Chińczyków? Widać, że nie masz pojęcia o czym piszesz.
Zełenski gdy zakończy swoją rolę życia to upozoruje własną śmierć i wyląduje w jakimś raju podatkowym gdzie już będzie się musiał ukrywać do końca życia z nową tożsamością.
Tu nie chodzi o to kto jest kim, tylko powoływanie się potem przez kraje takie jak Chiny czy Rosja na precedens. Nikogo szczegóły nie obchodzą. W naszym interesie, stosunkowo małego kraju na świecie, w którym bardziej prawd. jest, że ktoś nam wywiezie przywódcę niż odwrotnie, powinno zależeć na braku takich precedensów. Proste jak budowa cepa.
edit
I nawet jak to jest ustawka, to z pkt widzenia Chin czy Rosji niczego to nie zmienia. Ich propaganda po każdej takiej akcji z ich strony będzie tłukła 24 na dobę, bo USA to z Maduro... A potem się dziwią, że ludzie w Am. Płd nie znoszą USA. Niesamowite.
twostupiddogs, Ludzie w Ameryce Południowej tak nie znoszą USA, ze pchają sie tam rekami i nogami. Az US musiało postawić mur na swojej południowej granicy.
To chyba tak jak w Polsce z UE? Tylko tam proporcje są zdaje się odwrotne - 35% chce do Wuja Sama, 65% go nienawidzi...
Zresztą to, kto gdzie się pcha, nie świadczy o niczym. Islamiści pchają się na zgniły zachód do niewiernych psów, a polscy patrioci, nawet obecni tu na forum, pracowali dla Helmutów albo pracują nadal w lewackim, totalitarnym UK... Mentzen chwalił ostatnio sunnicki reżim... :)
Nicolas Maduro pojmany przez USA - podał Donald Trump.
O już po wojnie :D powiem, że majstersztyk posiadać takie siły specjalne i wywiad.
Nie pojmany tylko poszedł na współpracę ale nie mógł sam od tak ustąpić więc aby to jakoś wyglądało to zrobili taką inscenizację, że go wywiozą w bezpieczne miejsce za oddanie kraju, coś jak Asad skończy.
Nie, nie wiem ale wiem, że taka układanka i możliwość jaką opisałem to dla takich osób jak ty jest niemożliwa nawet byś o tym w najmniejszym stopniu nie pomyślał, że za kurtyną polityka i układ sił wyglądają całkowicie inaczej niż to masz codziennie w głównych mediach.
Dla mnie wszystko było ustawione, a Maduro tylko czekał aż po niego przylecą i bezpiecznie eksportują, a wszystko zostało uzgodnione po linii Putin-Trump, gdzie Maduro zachował honor chociaż tak naprawdę się sprzedał, jeszcze wspólnie z żoną, a to nie przypadek, identycznie jak Asad.
Maduro schwytany i wywieziony.
Putin go nie uratował :)
Via Tenor
Przeciez to typowa pokazowka. Jak do choloery mial zostac schwytany i wywiziony jak w Wenezueli nie ma zadnych zolnierzy USA. Sam sie pojmal?
Dokladnie tak jak pisalem. Spuszcza pare pokazowych bomb a potem Trump i Madura podpisza "Beaftiful Deal" na konferencji w Miami i beda "Wielkim Przyjaciolmi".
Zadnej wojny nie bedzie, wszystko jedna wielka sciema i pokazowka jak z Iranem zeby ciemny Amerykanski lud mial co do hamburgera obejrzec na Fox News.
Doktryna Monroe'a wiecznie żywa w USA. Każdy prezydent jankesowa musi mieć jakaś swoją wojenkę, Trampek widać uznał, ze zgodnie z tą doktryną musi zrobić porządek w Wenezueli.
A Maduro mi nie szkoda, to debil, który gdyby nie Chavez, to nigdy nie rządziłby krajem.
Ciekawy jestem komentarzy niektórych osób z forum w sytuacji, gdyby np. Trump spróbował zająć Grenlandię. ;) A motywy ataku na Wenezuelę mają charakter głównie propagandowy (pokaz siły, sprawczości itp.). Trumpowi spada poparcie, a zbliżają się nieubłaganie "wybory połówkowe", więc trzeba było wykonać jakiś spektakularny gest dla swoich wyborców. Na razie chyba wszystko idzie zgodnie z planem, tj. Maduro został "porwany".
Nikt (może poza przedstawicielami innych reżimów) nie będzie płakał po Maduro, ale to wcale nie oznacza, że ten atak pozwoli odzyskać Ameryce kontrolę nad południową częścią kontynentu. Mieszkańcy wielu krajów Ameryki Łacińskiej nie cierpią USA, a Chiny (które ostatnio pokazały Trumpowi, że w pewnych sytuacjach "nie ma kart") już dość mocno zabezpieczyły tam swoje interesy. Problemów narkotykowych też porwanie Maduro nie rozwiąże, bo przecież podstawowym źródłem fentanylu jest Meksyk, a nie Wenezuela.
No i trudno powiedzieć, jak sobie to wszystko dalej wyobrażają Amerykanie. Utną głowę reżimowi i... co dalej? Zostawią po sobie taki syf, jak w krajach arabskich, po prostu ulotnią się z pola bitwy po udanym pokazie siły, stworzą marionetkowy rząd w celu zabezpieczenia własnych interesów czy może jednak przyczynią się np. do przeprowadzenia demokratycznych wyborów i prawdziwego "wyzwolenia" Wenezueli. Ten ostatni scenariusz wydaje się mało prawdopodobny (albo najtrudniejszy), bo demokracja przyniesiona na bagnetach często budzi opór w społeczeństwie. W najbliższych tygodniach dowiemy się zapewne więcej. Ale może tym razem się uda. ;)
Dla nas, Polaków, poranne wieści mają chyba słodko-gorzki charakter. Z jednej strony, jak pisałem, krzyżyk na drogę reżimowi, który prowadził swój naród do katastrofy; z drugiej - zaakceptowanie polityki, zgodnie z którą silniejszy ma prawo najechać słabszego pod jakimś mniej lub bardziej sprytnie wykoncypowanym pretekstem, a świat ma być podzielony na strefy wpływu (trzech) mocarstw, nie wróży dobrze temu, co się może stać na kontynencie europejskim. Gdy idzie o politycznie gierki, słodyczy jest chyba jednak nieco więcej, więc polscy politycy zadowolą się pewnie milczeniem albo zaczną przyklaskiwać prezydentowi USA.
No i Pokojowej Nagrody Nobla jednak nie będzie. Trumpowi musi wystarczyć Pokojowa Nagroda FIFA. (Swoją drogą, w świetle dzisiejszych wydarzeń to kolejna kompromitacja dla i tak już skompromitowanej instytucji sportowej).
Ja tu widze raczej problem w stylu: "wy bierzecie wenezuele, my ukraine", czyli stare rozgrywki USA-Rus. I ruskie wlasnie dostaly dodatkowe karty przez ten ruch w jakichkolwiek rozmowach pokojowych.
I ruskie wlasnie dostaly dodatkowe karty przez ten ruch w jakichkolwiek rozmowach pokojowych.
Między innymi o tym pisałem, używając sformułowania "strefy wpływu mocarstw"*.
*IMHO Trump dalej patrzy na Rosję jak na "mocarstwo", z którym "trzeba się liczyć" i które trzeba uwzględniać przy podziale świata na kawałki do zagarnięcia i przeżucia. Chyba Chiny wykazują się tutaj większym sprytem.
Sprytem? Przeciez kazdy na arenie miedzynarodowej wie, ze trump to idiota i tchorz. Idiota ale niestety z silna armia, w sam raz do atakowania malych kraikow 3 swiata. Ograc go potrafi nawet sredni gracz bez kart jak bibi.
No i trudno powiedzieć, jak sobie to wszystko dalej wyobrażają Amerykanie. Utną głowę reżimowi i... co dalej? Zostawią po sobie taki syf, jak w krajach arabskich, po prostu ulotnią się z pola bitwy po udanym pokazie siły, stworzą marionetkowy rząd w celu zabezpieczenia własnych interesów czy może jednak przyczynią się np. do przeprowadzenia demokratycznych wyborów i prawdziwego "wyzwolenia" Wenezueli.
Tam już jest prezydent który wygrał wybory, ale Maduro go nie uznał, czyli Juan Guaido. Wystarczy że teraz on będzie sprawował władzę.
(...)zaakceptowanie polityki, zgodnie z którą silniejszy ma prawo najechać słabszego pod jakimś mniej lub bardziej sprytnie wykoncypowanym pretekstem,(...)
No tak pół na pół, bo jeżeli ludzie wprost umierają z powodu gównianej władzy, to czasem trzeba kogoś trzepnąć w pysk, żeby ludzie zaczęli godnie żyć. Kwestia moralności, czy chcesz żeby reżim dalej rujnował kraj i ludzi, czy "to nie nasza sprawa, nie będziemy zbawcą całego świata". Ja się skłaniam ku pierwszej opcji.
Przykrycie Epstaina, pokaz siły, ropa, Rubio.
Tlusta dupa ma szansę zrobić cos pożytecznego, oczywiście przypadkiem, bo jeśli Wenezuela się ustabilizuje to możliwe są spadki cen ropy, a wiadomo co to oznacza dla Rosji. Do tego Maduro to był dyktator, więc jednego śmiecia mniej.
Grenlandia to osobna spraw, USA zaatakowałby sojusznika i demokratyczny kraj. Co prawda US to wróg Europy,.ale na razie nie mamy konfliktu zbrojnego.
No tak pół na pół, bo jeżeli ludzie wprost umierają z powodu gównianej władzy, to czasem trzeba kogoś trzepnąć w pysk, żeby ludzie zaczęli godnie żyć. Kwestia moralności, czy chcesz żeby reżim dalej rujnował kraj i ludzi, czy "to nie nasza sprawa, nie będziemy zbawcą całego świata". Ja się skłaniam ku pierwszej opcji.
Da tovarisch! Calkowita racja. W koncu ten putin powinien trzepnac zelenskiego w pysk. Jak tylko USA sie odwali to w koncu rassija skonczy z tym rezimem co rujnuje kraj i ludzi. /s
Pytaniem jest: kto decyduje o tym, kto jest "rujnujacym kraj i ludzi" dyktatorem?
Da tovarisch! Calkowita racja. W koncu ten putin powinien trzepnac zelenskiego w pysk. Jak tylko USA sie odwali to w koncu rassija skonczy z tym rezimem co rujnuje kraj i ludzi. /s
Stary, twoje leki chyba są przeterminowane albo zapomniałeś ich wziąć.
Pytaniem jest: kto decyduje o tym, kto jest "rujnujacym kraj i ludzi" dyktatorem?
Nie wiem, może sytuacja że 10-25% ludzi z tego kraju uciekło albo planuje uciec, że pensja minimalna tam to 7 dolarów, że klan Chavistów/Maduristów rządzi tam od ćwierć dekady, może nieuznanie zwycięstwa Guaido, może ciągłe protesty ludności, tłumione ostrą amunicją? Wybierz sobie, opcji jest kilka.
Nie jestes zbyt bystry, co nie?
To zdanie z twoich ust to jak komplement :)
No tak pół na pół, bo jeżeli ludzie wprost umierają z powodu gównianej władzy, to czasem trzeba kogoś trzepnąć w pysk, żeby ludzie zaczęli godnie żyć.
Dlatego napisałem, że "może się w końcu uda" (przy okazji). Ale, szczerze mówiąc, nie sądzę, żeby Trumpowi przyświecały jakieś szlachetne pobudki. Naprawdę sądzisz, że prezydent USA chciał ratować naród wenezuelski przed śmiercią głodową? Że to był powód ataku? Przypomnij sobie, co się teraz dzieje w Ukrainie i jak na to wszystko reaguje Trump.
Trochę zaskakujące jest zestawianie mordu Ukraińskich cywili z dość precyzyjną operacją celem pozbycia się dyktatora.
Gdzie Trump a gdzie Putin.
Mev - metody rozne, cel ten sam.
W obu przypadkach wielcy i wspaniali tego swiata wbijaja sie do sasiada aby im pokazac, ze wiedza lepiej jak rzadzic sie u tegoz sasiada. Pytanie jednak pozostaje: kto decyduje o tym kiedy inwazja jest "legitna" a kiedy nie?
Jebniecie kogos w ryj aby naprawic kraj? Taki tekst moze uzyc KAZDY silny, czy to trump, putin czy xi. Dzisiaj jebneli maduro, jutro jebna w tajwan.
Naprawdę sądzisz, że prezydent USA chciał ratować naród wenezuelski przed śmiercią głodową? Że to był powód ataku?
Nie, dlatego w pierwszym poście wspomniałem że głównie chodzi mu o ropę czy przemyt. Jeżeli przy okazji sprawi, że Wenezuela odbije od dna, to tylko plus. Bardziej mi chodzi o ogólną sytuację, czy silny powinien robić za żandarma świata, bardziej jestem skłonny ku twierdzeniu, że tak. Kwestia tego żeby mu tego nie narzucać, i w jaki sposób to robi.
Gdzie Trump a gdzie Putin.
To do mnie? Przecież nigdzie nie zestawiałem ataku na Wenezuelę z atakiem na Ukrainę.
Bardziej mi chodzi o ogólną sytuację, czy silny powinien robić za żandarma świata, bardziej jestem skłonny ku twierdzeniu, że tak.
IMHO to dość niebezpieczny sposób myślenia. Trudno przewidzieć, kto będzie pełnił rolę tego żandarma. Nawet ten niby dobry, czyli Trump, ma ciągotki do narzucania swojej woli również tym "słabszym", którzy prowadzą się cnotliwie.
Bardziej mi chodzi o ogólną sytuację, czy silny powinien robić za żandarma świata, bardziej jestem skłonny ku twierdzeniu, że tak.
Toz ci odpisalem. Wszystko fajnie jak zandarmem jest ktos komu klaszczesz i mlaszczesz. Tylko, ze jest jeszcze putler i xi, oni tez potrafia grac w te gre. I kto wtedy zadecyduje czy interwencja jest legalna czy nie. Ty?
No ale sarkazm, nawet gdy go podkreslilem uzywajac /s jest zbyt skomplikowany dla ciebie kolo.
MHO to dość niebezpieczny sposób myślenia. Trudno przewidzieć, kto będzie pełnił rolę tego żandarma. Nawet ten niby dobry, czyli Trump, ma ciągotki do narzucania swojej woli również tym "słabszym", którzy prowadzą się cnotliwie.
To jest myślenie Kalego, szczególnie że za chwilę może się okazać, że tym żandarmem dla dużej części świata jest jakiś fajny inaczej reżim ala Chiny.
Przeciez juz teraz putler gra takiego zandarma. Nie dla EG i kumpli a dla Ivanow i Saszek z rus. I kto decydowac powinien o tym co jest prawe i sprawiedliwe: EG? Saszka? Dlaczego jeden a nie drugi?
Bawi mnie to oklaskiwanie jednego kieszonkowego dyktatora a plucie na drugiego. Zabawa w plemiona na poziomie globalnym. Z drugiej strony czego innego spodziewac sie od EG czyli pato"prawaka" z pl. Wiadomo, ze MAGA gurom!
Nie lubię narzekania na amerykańską rolę żandarma, bo ta rola zapewniła nam 80 lat pokoju w Europie. Z tym że w przypadku Wenezueli chodzi o pieniądze i władze a nie rolę żandarma.
USA się z tej roli wycofują i wypinają na sojuszników (Europę, Japonię) i brak tego żandarma gwaranta będzie oznaczać wojnę w Europie, zbrojenia na całym swiecie, Japonię z bronią atomową i inne kraje które będą chciały się w atomówki uzbroic. To polityka krótkowzroczna bo i tak na koniec US będzie musiało zainterweniować, ale że słabszej pozycji i z większym kosztem.
dla mnie niezwykłe jest, jak co poniektórzy znajdą wszelkie wytłumaczenia dla działań militarnych Trumpa, poza tymi związanymi z ich interesami czy strefami wpływów - tak sobie zaimpregnowali, że Trump obija się od ściany do ściany, jak wariat, a jak coś robi to dla...nobla, albo dla popularności, kompletnie nie mieści się im w głowie, że po prostu realizuje amerykańskie interesy - musieli by przyznać, że człowiek z żółtą twarzą dokonuje logicznych aktów - a to nie mieści się im w głowie!
a to kanał panamski i wyrugowanie z stamtąd chińczyków, a to wspieranie izraela w ludobójstwie w gazie i bombardowanie iranu, rozwalenie na spółę z saudami i Turcją reżimu assada w syrii, wymuszenie na europie 5% na zbrojenia, wymuszenie na europie zaangażowania się w pomoc Ukrainie, umowy z państwami aseanu, w końcu prawdziwe sankcje na ruską ropę, wejście na kaukaz do armenii, powrót do afryki w miejsce ruskich razem z francuzami - a teraz wybombardowanie kolegi putina - maduro - Rugują rosję z całego świata, a to wszystko w ciągu roku - Jakie wytłumaczenie? Trump robi to dla nobla, popularności i nie wie co robi tylko odbija się od ściany do ściany. :) No nie ma innego wytłumaczenia!
O, lolo gada z sensem. Tak, to sa interesy USA. Tylko, ze znowu wschodnia europa moze na nich stracic (vide moj pierwsze post) . Tylko tyle, i az tyle.
Maduro i wenezuele mam gdzies, podobnie jak izrael i palestyne. Nie nasza dzialka, ale obecne dzialania moga nam sie odbic rykoszetem podczas rozmow o ukrainie.
Bukary
zaakceptowanie polityki, zgodnie z którą silniejszy ma prawo najechać słabszego pod jakimś mniej lub bardziej sprytnie wykoncypowanym pretekstem
Wyczuwam tutaj znak równości, ale może nie to miałeś na myśli.
Chodzi o to czy ten pretekst ma jakieś znamiona wiarygodności i dla mnie sama postać Maduro i to co robił w tym kraju jakieś podstawy do interwencji ma, natomiast operacja specjalna to bełkot.
Asmodeus
O, lolo gada z sensem. Tak, to sa interesy USA. Tylko, ze znowu wschodnia europa moze na nich stracic (vide moj pierwsze post) . Tylko tyle, i az tyle.
Może, ale nie musi.
Sojusz północnoatlantycki dalej istnieje a jak widać USA potrafi też działać więc może tak na to spójrzmy.
No ale sarkazm, nawet gdy go podkreslilem uzywajac /s jest zbyt skomplikowany dla ciebie kolo.
Domyśliłem się że to sarkazm, po prostu był strasznie durny. Jak mówi pewien znany Youtuber - bardziej srakazm, niż sarkazm. Eot, bo nie mam ochoty wdawać z tobą w dyskusję, mierzisz mnie.
IMHO to dość niebezpieczny sposób myślenia. Trudno przewidzieć, kto będzie pełnił rolę tego żandarma. Nawet ten niby dobry, czyli Trump, ma ciągotki do narzucania swojej woli również tym "słabszym", którzy prowadzą się cnotliwie.
Ja wiem że to kontrowersyjne myślenie, ale fakt - dzięki temu że USA pełniło rolę żandarma, to Europa jeszcze kilkadziesiąt lat temu nie musiała maszerować pod czerwoną szmatą. I wiadomo, że ten czy inny prezydent może mieć nasrane we łbie, ale też jak widzę że wszelakie mądre głowy debatują już ileś tam dni, tymczasem na Ukrainie/Afryce/Birmie/Wenezueli giną ludzie, to jednak dobrze by było mieć takiego superbohatera. Byleby to był Superman, a nie Homelander.
Trumpa akurat uważam za ch...ego prezydenta do tej roli, jak coś.
Chodzi o to czy ten pretekst ma jakieś znamiona wiarygodności i dla mnie sama postać Maduro i to co robił w tym kraju jakieś podstawy do interwencji ma, natomiast operacja specjalna to bełkot.
Dla ciebie to wyglada tak. A jak wyglada to dla Iwana z muchosranska, pana Wu z pekinu czy Horhe z Caracas? Czy oni wszyscy sa z tej samej banki informacyjnej czy moze jednak widza trumpa jak putlera, a putlera jako zandarma i zbawce? Niestety kazdy ma wlasne zfanie zalezne od otrzymywanych informacji, rowniez ty. Wiec znowu: kto ma decydowac o tym, kiedy interwencja jest ok a kiedy not ok?
"Ja wiem że to kontrowersyjne myślenie, ale fakt - dzięki faktowi że USA pełniło rolę żandarma, to Europa jeszcze kilkadziesiąt lat temu nie musiała maszerować pod czerwoną szmatą. "
Podstawowy błąd tego myślenia jest taki, że ten świat już nie istnieje. Świat jest wielobiegunowy, a każde działanie sprzyjające koncertowi mocarstw, a do takich należy zaliczyć ten atak nie jest w naszym interesie takiego kraju jak Polska.
Może, ale nie musi.
Sojusz północnoatlantycki dalej istnieje a jak widać USA potrafi też działać więc może tak na to spójrzmy.
Tylko, ze jak zauwazyl lolo, ta inwazja nie jest po ty by pomoc NATO ale by pomoc USA. I ostatnie miesiace pokazaly, ze jest rozdzwiek miedzy tym co potrzeba dla NATO a tym co chce USA.
Podstawowy błąd tego myślenia jest taki, że ten świat już nie istnieje. Świat jest wielobiegunowy, a każde działanie sprzyjające koncertowi mocarstw, a do takich należy zaliczyć ten atak nie jest w naszym interesie takiego kraju jak Polska.
Jak to nie istnieje? Czym się "komunizm od Lizbony do Władywostoku", od "ruskiego miru na Odrze"? Skalą?
Polska może być częścią supermocarstwa, czyli Unii Europejskiej. Może nie na zasadzie federalizacji, bo to nigdy nie przejdzie, ale gdyby Unia wyjęła swój łeb z tyłka i zaczęła być tym, czym miała być od początku, to kto wie, czy na scenie nie pojawiłby się czwarty gracz. Wspólna europejska byłąby czymś naprawdę świetnym. Nawet jakieś minimalne światełka w tunelu zauważam w tej kwestii.
Tak się wtrącę do dyskusji bo mnie ciekawi jedna rzecz.
Co się faktycznie zmieniło na świecie w kwestii funkcjonowania USA na taką skalę, że wszyscy łącznie z politykami formułują to zdanie "TEGO ŚWIATA JUŻ NIE MA".
Takie konkrety bym chciał jeśli łaska.
Polska może być częścią supermocarstwa, czyli Unii Europejskiej. Może nie na zasadzie federalizacji, bo to nigdy nie przejdzie, ale gdyby Unia wyjęła swój łeb z tyłka i zaczęła być tym, czym miała być od początku, to kto wie, czy na scenie nie pojawiłby się czwarty gracz.
to byłby początek jej końca - JUGOSŁAWIA EUROPEJSKA, siła Europy leży w jej różnorodności, w tym że jest konkurencja wewnętrzna, że jest podzielona, a im bardziej centralnie sterowana tym większa katastrofa - ETSy, zajebany przemysł ciężki, gigantyczne koszty wprowadzania elektryków poprzez zakazy aut spalinowych i ...wycofywanie się z tego, co znowu zwiększy koszty! mercosury, Handel CO2 (niemcy muszą w tym roku zapłacić 90 mld!) brukselska policja co chwile kogoś aresztuje za korupcję, posłowie kupieni przez lobbystów chińskich czy arabskich (patrz Sikorski i kasa od ZEA)
Europa stała się egzoszkieletem dla niemiecko francuskich interesów, nie dochodzi w niej do wymiany elit na zasadzie pareta, EPL klepie wszystko co przyjdzie z berlina i paryża - UE stała się fasadą dopłacania do niemiecko francuskiej produkcji - wszyscy składamy się na wspólną kasę, a wy kupicie nasze samochody, nasze wiatraki i cieszcie się, że jesteście w naszym ciągu logistycznym, ale to my czyli niemcy i francuzi zbieramy na końcu całą marże.
i jeszcze jeden argument - sny o potędze - żebyśmy byli równi USA i Chinom jako jeden organizm, ależ było by pięknie żebyśmy wszystkich ustawiali po kątach - taki romantyczny neoimperializm?
Pierwsze z brzegu.
https://www.theglobaleconomy.com/usa/gdp_share/
Ktoś powie, tak to tylko 10%. Tylko przelicz sobie te 10% na kwoty.
II sprawa tendencja, trend.
III sprawa koncentracja. Inną masz sytuację gdy ten udział jest rozproszony, a inny gdy skoncentrowany i masz konkurentów.
Więcej mi się pisać, nie chce.
Więcej konkretów, a mniej frazesów manolito
https://pl.wikipedia.org/wiki/Umowa_UE-Mercosur
mercosury ... egzoszkieletem dla niemiecko francuskich interesów
Za wiki: Umowa napotyka również na silny sprzeciw, szczególnie ze strony Polski, Francji i Włoch
Jak nie idzie to nie idzie
Handel CO2 (niemcy muszą w tym roku zapłacić 90 mld!)
Niesamowite - istnieje konkretny mechanizm, a Niemcy, którzy czają się na Polaka, nawet w jego lodówce, nie migają się od tego mechanizmu! Szok! Jak oni tak mogą?
EG, kto będzie decydował, który żandarm jest tym prawdziwym żadnarmem? Takie samo zdanie jak twoje, może mieć Saszka z Muchosrańska, bo jego rzeczywistość (która formowana jest przez otaczające media) naprowadza go do takich wniosków. I o ile takie żandarmowanie wydaje się być "sensowne", w momencie walki z płotkami, to co w momencie, gdy nagle żandarm chce pobawić się z drugim żandarmem?
Wtedy prędzej czy później dojdzie do ustępstw, które dla takich państw jak Polska kończą się tragicznie. I opowiadanie się za takim szeryfowaniem, może się skończyć tym, że wylądujesz w tej drugiej Saszkowej rzeczywistości.
Więcej konkretów, a mniej frazesów manolito
czepiasz się szczegółów, wszyscy wiemy, że w tym tandemie istnieją konflikty, ale generalnie UE służy ich interesom ekstrapolowanym przez EPL - a my mamy rolę podwykonawcy w ciągu logistycznym gdzie to oni zbierają całość marży - dlatego po 20 latach w UE nie mamy nadal kapitału, bo nie mamy firm w rodzaju volks vagena czy bajera. To jest fakt. Nie obrażam się na niego, tak po prostu jest.
Niesamowite - istnieje konkretny mechanizm, a Niemcy, którzy czają się na Polaka, nawet w jego lodówce, nie migają się od tego mechanizmu! Szok! Jak oni tak mogą?
czyli dla ciebie to jest przykład praworządności? a dla mnie to przykład bezdennej głupoty, gdzie muszą kupić limity CO2 na kwotę 90 000 000 000 euro gdzie ich przemysł samochodowy stracił zyski o 70% i zwolnił 50 000 pracowników - w tym samym czasie reszt świata z chinamimi na czele ma głęboko w pompce te limity - ale bierze z nich kasę tak jak Musk, który zarobił na nich ponad 5 mld dolarów!
Jak nie idzie to nie idzie?
Wujek google mówi o Chinach coś zupełnie innego
Sugerowanie, że Chiny mają w pompie limity, a pośrednio przez to również transformacje energetyczną już od dawna nikogo nie śmieszy. Pamiętam, że jeszcze niedawno wprost pojawiały się, nawet tutaj na forum, wpisy, że łee ta "zła uniaa" narzuca limity, a Chiny i Indie mają to zielone szalenśtwo gdzieś.
miśku, jedno drugiego nie wyklucza, oni w 2024 zatwierdzili budowę kolejnych elektrowni węglowych na blisko 100 GW
po prostu dywersyfikują źródła energii, nie dla klimatu, ale ze względów ekonomicznych i strategicznych, by uniezależnić się od ropy
jak nie idzie to nie idzie?
Manolito
100 GW
W porównaniu 510 GW i planowanych 1,3 TW z OZE. :P
po prostu dywersyfikują źródła energii, nie dla klimatu, ale ze względów ekonomicznych i strategicznych, by uniezależnić się od ropy
Ale że wegięl czy OZE ? :)
A teraz na poważnie
Jestem bardzo ciekaw, jakie wnioski wyciągniesz po lekturze :) Bo jak zwykle wiesz, że dzwoni ale nie wiesz, w którym kościele i ignorujesz wszystko to co było już wielokrotnie poruszane w innych wątkach. Nie idzie i nie przejdzie :)
Tak swoją drogą ja się zwracam do ciebie po nicku a ty co robisz? Gdzie się podziały twoje zasady? Z nowym rokiem znowu coś się zmieniło?
Kolejne specjalnie dla Cb Maverick0069
"Harvard nadal dominuje, choć w rankingu mierzącym tylko wyniki naukowe spadł na trzecie miejsce. Inne amerykańskie uniwersytety pozostają coraz bardziej w tyle za konkurentami z Azji.
Do niedawna Harvard był najbardziej produktywnym uniwersytetem badawczym na świecie, zgodnie z globalnym rankingiem oceniającym publikacje naukowe. Ale pozycja najlepszej uczelni w USA jest zagrożona, co wpisuje się w tendencję, która niepokoi amerykańskie środowisko akademickie.
Wśród ośrodków, które pną się w górę listy, nie ma ani jednej amerykańskiej uczelni, za to chińskie uniwersytety systematycznie awansują w rankingach oceniających ilość i jakość prowadzonych przez nie badań. Harvard zajmuje pierwsze miejsce w University Ranking by Academic Performance, opracowywanym przez Instytut Informatyki Uniwersytetu Technicznego Bliskiego Wschodu w Ankarze w Turcji. Jednak jedyną inną amerykańską uczelnią w pierwszej dziesiątce jest Uniwersytet Stanforda, natomiast są tam aż cztery chińskie uniwersytety. W innym rankingu, Nature Index, Harvard zajął pierwsze miejsce - ale za nim uplasowało się kolejno 10 chińskich uczelni."
'arvard i inne wiodące amerykańskie uniwersytety są pod rosnąca presją z powodu cięć dotacji naukowych dokonywanych przez administrację federalną, a także coraz liczniejszych zakazów wjazdu dla cudzoziemskich naukowców i represji antyimigracyjnych, które już mocno dotknęły zarówno zagranicznych studentów, jak i pracowników naukowych"
Ciekawe czy wywalili już swojego Einsteina.
Wenezuela jest w topce jeśli chodzi o złoża ropy naftowej przypadek? nie wydaje mi się... znowu ludzi na ginie.
Polska (poprzez PKN Orlen) kupowała ropę z Wenezueli, korzystając z czasowego luzowania sankcji USA, ale były to transakcje bardziej skomplikowane i związane z późniejszym przesłaniem ropy do Chin, a także problemami z rozliczeniami i utraconymi przedpłatami u pośredników, co wywołało spore kontrowersje, choć głównym dostawcą jest obecnie Arabia Saudyjska i dostawy z USA i Norwegii.
I co nam było z tych złóż? z dobrodziejstw korzystały inne reżimy.
Za dużo odpowiedzi pod jednym wpisem więc wyseparuje tutaj.
Do krytyków roli US jako żandarma świata mam pytanie. Co się stanie jak ta rolę US odrzuci?
Bo ja mam następującą prognozę poparta stopniowym wycofywaniem się z tej roli w ostatnich miesiącach.
Po pierwsze brak jasnego sygnału, że US są gotowe do obrony ich formalnych sojuszników oznacza zachęcenie Rosji do ataków na Europę, a Chin na Tajwan.
Po drugie żeby temu zapobiec kraje zaczną się zbroić.Gdy Niemcy zaczną się zbroić to ani Polacy, ani Francuzi nie pozostaną w tyle. Gdy Japonia zacznie się zbroić i wyprodukuje atomówki, to Korea pd i Chiny zareagują. Gdy te mniejsze kraje uzyskają atomowki, to inne kraje w innych częściach świata nie pozostaną w tyle. Czyli będzie wyścig zbrojeń i proliferacja broni atomowej.
A dla kolegów o bardziej lewicowych poglądach: więcej pieniędzy na zbrojenia, to mniej pieniędzy na cele socjalne.
Ale chętnie zobaczę argumentację jak to brak amerykańskiego żandarma nam pomoże.
Zrównujesz gotowość do obrony ich formalnych sojuszników z byciem światowym żandarmem, a to są trochę jednak inne kwestie. Atak na Wenezuelę czy Irak nie stanowi przejawu gotowości do obrony sojuszników. Powiedziałbym nawet, że stoi w niejakiej sprzeczności, bo angażuje zasoby potrzebne gdzie indziej. Cały czas się dowiadujemy przecież że USA nie da rady na dwóch frontach, w takim razie po ataku na Wenezuelę da radę na trzech?
To są połączone sprawy, bo formalne traktaty to wyraz tego żandarmówania. Mimo wszystko, i zostawiając Wenezuelę na marginesie, pytanie pozostaje. Chciałbym zobaczyć jakieś scenariusze gdzie brak żandarma działa na korzyść Europy.
Mam lepsze pytanie, co my mamy w obecnej sytuacji zrobić? Bo nie mamy wpływu na politykę USA, bo jak widać nie wycofali się w izolacjonizm - wręcz odwrotnie! Mamy obrażać się na USA, moralizować? Wykazywać się zapewne słuszną wyższością moralną? Nie! Nie obrażać się, grać na wielu fortepianach, szukać wsparcia w USA, w UE, w Europie, w Chinach, nie obrażać się na Ukrainę i Izrael - nie zrażać się do nikogo i nikogo nie zrażać, z każdym się układać musimy być jak Aleksander Newski, który potrafił się z każdym ułożyć - jak trzeba było to zginał karku, a jak trzeba było komuś dać w mordę to dawał - a to wszystko niezależnie od funkcji USA w światowej polityce.
"To są połączone sprawy, bo formalne traktaty to wyraz tego żandarmówania. Mimo wszystko, i zostawiając Wenezuelę na marginesie, pytanie pozostaje. Chciałbym zobaczyć jakieś scenariusze gdzie brak żandarma działa na korzyść Europy."
No nie są. Zaangażowanie USA w Iraku osłabiło czy wzmocniło nasze bezpieczeństwo i USA?
Kto zapłacił rachunek za burdel w Iraku? Podpowiem. Głównie Europa.
edit
I tu wyjątkowo zgodzę się z lolo, z tym zastrzeżeniem, czy w ogóle ktoś takiemu krajowi jak Polska pozwoli się np. zachowywać jak Orban (trzeba sobie uświadomić, że Węgry to takie jedno, dwa województwa).

Dobra, juz po "Wojnie", mozna sie rozejsc. Dokladnie wszystko jak przewidzialem, zwykla pokazowka.
Szkoda nawet strzepic ryja.
Dosłownie godzinę temu pisałeś, że w Wenezueli nie było żadnych żołnierzy USA, podczas gdy w sieci latają filmiki pokazujące tabuny śmigłowców USAF nad Caracas.. Ale tak, Ty wszystko przewidziałeś. ;)
A ze tak zacytuje:
To nie wina narzędzia [AI] tylko użytkowników.
To nie wina powszechnego dostepu do broni ale uzytkownikow
To nie wina narkotykow ale uzytkownikow! Dlaczego teraz chca zabraniac? Moze to KOMUNISCI??? XD
Nie bez powodu cała Ameryka Łacińska znienawidziła Stany Zjednoczone, USA dla Ameryki Południowej (z wyjątkiem Chile) są tym, czym dla nas jest Rosja.
Ale to jest jedno. Powodem interwencji są rosnące wpływy Chin w tym regionie i ropa, którą Chińczycy wydobywali nie posiadając nawet stacjonarnej infrastruktury, a za pomocą mobilnych platform wydobywczych.
https://www.reuters.com/business/energy/floating-oil-facility-arrives-venezuela-china-concords-project-sources-say-2025-09-04/
To wojna o strefę wpływów i zasoby energetyczne. Wojna dwóch mocarstw o pozycję światowego hegemona.
Jest taka opcja, ze anty-amerykanizm tam wzrosnie ze wzgledu na porwanie Maduro i te ataki. Jesli zostawia to Trumpowi albo Vancowi to prawie na pewno. Jesli Rubio, to moze jakos to sobie uloza.
Tiaaaa... Ameryka Łacińska nienawidzi Stanow ale jej mieszkańcy szturmują granice US byle tylko sie tam przedostać. Az USA mur masialo wybudowac aby zastopowac ta nienawisc.
Nie twórzcie nowomody.
Ruskiego mira Europa nie chce bo to syf i bieda a Europa oferuje bardzo dobre warunki do życia onieatelon a Ameryka ma cos do zaoferowania.
Tylko wymaga pewnych zmian np nie można mieć dyktatora ewentualnie swojego w ostateczności a to się nie podoba dyktatorom którzy tam rządzą.
Tylko USA raczej póki co chirurgicznie wycina to co jej się nie podoba (tak było teraz i np. ostatnio w kwestii Iranu chociażby), a Rosję jedyne na co stać, to na walenie rakietami po elektrowniach i blokach mieszkalnych. Właśnie dlatego USA to mocarstwo, a Rosja to terrorysta w postaci małpy z brzytwą.

Narkotyki, broń,ropa, złoża,nasz sojusznik terrorysta z NATO.
Every recipient of the FIFA peace prize has gone on to invade another nation and kidnap their president within a month of being awarded the accolade.
Swoją drogą - czy Rosja odpaliła już antyanglosaską i antyimperialną propagandę? Oczywiście w Ameryce Południowej notowania USA i tak spadną jeszcze mocniej - Xi pewnie też zaciera ręce...
No ciekawe, jak ostatecznie zakończy się ten pokaz siły.
Skończy się zapewne tym, że Xi Jinping przejmie Tajwan, a Putin Ukrainę, bo pomarańczowy pokazał, że można bezkarnie napadać na suwerenne państwa i porywać ich prezydentów, pod przykrywką walki o demokrację.
Od września 2023 r. relacje Chiny – Wenezuela mają status "partnerstwa na każdą pogodę". To najwyższy stopień w chińskiej hierarchii dyplomatycznej (dzielony m.in. z Rosją i Pakistanem). Chiny są największym wierzycielem Wenezueli i traktują Wenezuelę jako kluczowy przyczółek swoich wpływów w Ameryce Łacińskiej oraz ważny element strategii dywersyfikacji źródeł energii.
Chińska przyjaźń i pomoc militarna. Podobną pomoc otrzymał Iran.
Skoro USA może na swoim podwórku usunąć rząd, który im się nie podoba to przecież to samo może robić Rosja w Ukrainie, czy Chiny na Tajwanie
Na to bym nie liczył bo sojusze NATO zawsze działały i państwa otrzymywały realną pomoc. Wątpię, że Tajwan zostanie sam. Ukraina to zawsze była strefa wpływów Rosjan z ludnością rosyjską.
Via Tenor
Wyrazy oburzenia ;)
MSZ Rosji w oficjalnym komunikacie: potępiło akcję USA w Wenezueli, nazywając ją agresją zbrojną, wyraziło solidarność z narodem wenezuelskim, wsparło "boliwariańskie władze Wenezueli, których polityka realizuje interesy narodowe".
Zdania "ekspertów" są podzielone.
Cyniczna walka o interes USA (Która, nie wiedzieć czemu, tak cieszy Lolo i innych - czy gdy jedna rodzina mafijna zaczyna walczyć z drugą w imię tylko i wyłącznie własnych interesów, to ta druga przestanie z nas ściągać haracz?), czy może jednak wzniosle ideały, dalsza amerykańska krucjata przeciwko komunistom, kontynuacja Zimnej Wojny? :)
https://www.fakt.pl/polityka/ani-narkotyki-ani-ropa-oto-prawdziwy-cel-ataku-usa-na-wenezuele/47de2d5
"jak kradna to kradna, wazne ze swoi" czyli instynkt plemienni nadal silny u lola
Dodam tylko, że mimo wszystko nie chcę tutaj stawiać znaku równości między USA i Rosją w kwestii metod, zastanawiam się natomiast nad znaczeniem tej "projekcji siły" dla nas samych. Lolo, radując się z tego że USA rzekomo na całym świecie wycina ruskich, jednocześnie nie zaprzecza, że chodzi tylko i wyłącznie o amerykańskie interesy mocarstwowe - a to oznacza pochwałę izolacjonizmu i podziału świata na sterfy wpływów imperiów, co przecież nam nie służy. Do tego ruska propaganda zgodnie z przewidywaniami, nadaje już o zbrodniach Anglosasów - i jak tu nie domagać się wycofania NATO z Europy Wschodniej? :)
Czy zatem jest się z czego cieszyć? Ja też nie wierzę, że chodzi o reżim, los mieszkańców Wenezueli i powrót do roli gwaranta pokoju i demokracji... Owszem, szła za tym zawsze realizacja amerykańskich interesów gospodarczych, propagowanie kultury, poszerzanie wpływów i cała reszta soft power, ale wtedy miało to swoje zalety, gdyż wydaje się, że pomimo wszystkich frazesów o realpolitik, Ameryka naprawdę wierzyła, iż pokój, demokracja i porządek są w jej interesie. Teraz z interesów pozostały raczej wyłącznie tania ropa oraz surowce i prąd do farm AI, niezależnie skąd i czyim kosztem, bo okazuje się, że z dyktaturami też można robić doskonale interesy.
Gołąbek pokoju dołączył do bibiego i vlada walczących także o ład i harmonię na świecie.
Już jest od ponad godziny. "Chiny są głęboko zszokowane i zdecydowanie potępiają rażące użycie siły przez Stany Zjednoczone wobec suwerennego państwa oraz działania przeciwko jego prezydentowi" — przekazał rzecznik chińskiego ministerstwa spraw zagranicznych.
Oni sobie zaatakują Tajwan i każdy będzie szczęśliwy ( no może prócz Tajwanu).
No właśnie się zastanawiam ,czy ta akcja nie przekona Chin do ataku na Tajwan.
No i Donald zapowiedział że firmy z USA wchodzą na rynek ropy Wenezueli żeby go naprawić :D
Ludność Wenezueli zadowolona ale Polacy w złości :D
No i Donald zapowiedział że firmy z USA wchodzą na rynek ropy Wenezueli żeby go naprawić :D
Przecież to szansa dla tego kraju który przypominam był pod sankcjami i sprzedawał ropę głownie Chinom, a kasa trafiała do prywatnej kieszeni Maduro i jego świty. Jak chcesz w geście protestu jedź do USA i protestuj.
Polacy w złości :D
Projekcji Rumcykcyka czesc XYZ.
Podejrzewam, ze wiekszosc Polakow nawet prawidlowo nie wskaze Wenezueli na mapie; tym mniej beda sie przejmowali tym, co sie tam wydarzylo.
to jest pikus,
dzisiaj sluchalem sobie BBC i oni puscili wywiad z kolesiem, ktory byl szczesliwy ze to sie wydarzylo.
i ten "dziennikarz z BBC" nie skomentowal tego w zaden sposob
Martwi cię, że nie skomentował?
Wątpisz, że gość się ucieszył?
Czy oburza cię, że nie było pozytywnego komentarza z BBC?
Przecież to szansa dla tego kraju który przypominam był pod sankcjami i sprzedawał ropę głownie Chinom, a kasa trafiała do prywatnej kieszeni Maduro i jego świty.
A teraz będzie trafiać do kieszeni Trumpa i techno faszystów z Doliny Krzemowej. Czy dzięki temu sytuacja mieszkańców Wenezueli polepszy się? Oczywiście, że nie, bo Trump ma ich głęboko gdzieś, czemu dał jasno do zrozumienia, a chodzi mu jedynie o surowce.
No i Donald zapowiedział, że to nie noblistka Machado lecz ExxonMobile będzie sprawować władzę w Wenezueli tak długo, jak będzie można ciągnąć z niej ropę i gaz.
Praktycznie całą Ameryka Południowa wystosowała ostrzy protest wobec bezpodstawnej akcji w Wenezueli.
Ale oni są naprawdę głupi i toporem ciosani. Mogliby zrobić z niej jakąś marionetkę i spokojnie czerpać profity. Za 10 lat rewolucja i nacjonalizacja w Wenezueli?
No przecież od samego początku było jasne, że chodzi wyłącznie o dorwanie się do największych na świecie złóż ropy i nic innego. Tymczasem różne przygłupy tutaj twierdziły, że to nieprawda. A Wenezuelczycy będą mieli teraz znacznie gorzej, bo tam prawdopodobnie rozpęta się wojna domowa i będzie krwawa walka o władzę.
Tomasz Terlikowski w programie "Dwie strony" pytał o to, jaki jest plan Ameryki na rządzenie Wenezuelą. - Planu nie ma - ocenił Mateusz Mazzini, współpracownik "Gazety Wyborczej" i "Polityki". - Donald Trump w bardzo bezpośredni sposób dał do zrozumienia, że Stany Zjednoczone będą teraz sprawować jakąś formę kontroli namiestniczej nie nad państwem Wenezuelą, tylko przedsiębiorstwem wydobywczo-naftowym Wenezuelą - mówił. Jak wskazał Terlikowski, Wenezuela "to ma być spółka z o.o.". - Wiemy, że zarząd ma być amerykański, bo to padło z ust Trumpa wprost - zauważył dziennikarz TVN24. Terlikowski mówił, że żeby "toczyć ropę, trzeba mieć zabezpieczone tyły", natomiast podczas konferencji prezydenta USA nie wspomniano choćby o tym, kto będzie teraz rządzić wenezuelskim wojskiem.
Co więcej, pomarańczowy w ten sposób pomógł Putinowi i Xi Jinpingowi, bo pokazał im, że można bezkarnie napaść na obcy kraj i uprowadzić jego prezydenta. A może być jeszcze gorzej, bo Trump już grozi prezydentowi Kolumbii, więc może to samo czeka także ten kraj.
- To, co się stało, na pewno jest na rękę Putinowi, jest na rękę Xi Jinpingowi, bo to otwiera bardzo mocno drogę Chin do siłowego przejęcia Tajwanu i szybszą drogę Putina do siłowego, albo poprzez wybory, przejęcia Ukrainy - ocenił gen. Pacek.
fajne jest to zero jedynkowe myślenie, celów amerykańskich nie można łączyć! No musi chodzić tylko o ropę! To taki rodzaj komunistycznego postrzegania rzeczywistości - gdzie uczono w książkach, np. tłumaczono krucjaty tym, że było za dużo młodszych synów rycerzy i ci poszli zdobyć nową ziemie w Palestynie pod pretekstem krucjaty religijnej - a prawda była taka, że jednocześnie byli fanatycznie religijni - wiara była wszystkim, chcieli się przypodobać bogu, odbić i obronić ziemie świętą, a równocześnie zdobyć dla siebie lenno - jedno drugiego nie wykluczało - tutaj jest tak samo, nie ma jednego wyjaśniania - są interesy w tym zapewne związane z ropą, jest rodzaj wyegzekwowania umowy którą maduro złamał obiecując w pełni wolne wybory po tym jak USA zniosło sankcje na ropę, jest powód wyrzucenia z rosji i chin gdzie się tylko da, jest manifestacja siły i sprawczości - każdy dyktator wie, że mogą go teraz wyciągnąć w środku nocy z łóżka i żadna rosja czy chiny mu nie pomogą - a to że się układają z obecną władzą (zszokuję was z samym maduro też się układali!) - spadkobiercami po maduro, bo zwyczajnie chcą wariantu rumuńskiego, łagodnego przejścia dyktatury w jakiś przejściowy twór który zapewni stabilizację, a nie kolejną wojnę domową gdzie wejdą nowi i żądając zapewne słusznej sprawiedliwości zaczną masowo tych drugich usuwać mając za sobą kompleks posiadania racji.
Niby wiadomo, ale to milo dostac kolejne potwierdzenie ile warta jest wspolpraca z Rosja. W maju 2025 Rosja i Wenezuela podpisaly umowe o strategicznej wspolpracy. W grudniu, po grozbach pomaranczowego, Wenezuela dostala 'pelne wsparcie' Rosji. Dzisiaj Wenezuela jest na kolanach, a Rosja cos tam cichutko popiskuje.
to samo było z syrią, iranem, armenią - a mimo tego nadal nam się grozi inwazją ruskich. Nie domknął donbasu, ale ruszy na zachód by obudzić uśpionego olbrzyma - NATO, zaiste epopeja godna Odyseusza :)
Pewnie Putin tak sobie wyobrażał kilkudniową operację specjalną w 2022 roku. Mocno niepokojące są przyklaskiwania do kolejnej napaści na suwerenne państwo przez światowego giganta. Skoro Rosja i USA ignorują prawo międzynarodowe to czemu Chiny mają sie go trzymać?
I jak niby kasa z ropy ma pomóc obywatelom Wenezueli skoro teraz zamiast Maduro to USA będzie sobie napychać kieszenie? Historia się zatacza, znowu zamienili jednego tyrana na drugiego.
Siła Tajwanu upiera się na sojusznikach. A jak Chiny będą chciały Tajwan przejąć, to mają długą listę pretekstów. Z jednej strony akcja w Wenezueli daje Chinom propagandowa podstawke, z drugiej US miały gdzieś Chiny, których nie poinformowały o planowanym porwaniu narco Maduro.
Do tego nic mi nie wiadomo o chińskich okrętach w pobliżu Wenezueli, ale amerykańskie, brytyjskie i australijskie są w poblizu Tajwanu, więc Chiny są w innej sytuacji.
z drugiej US miały gdzieś Chiny, których nie poinformowały o planowanym porwaniu narco Maduro
Kolejne pytanie: czy wiedzial o tym kongres, czy byla to tylko prywatna eskapada trumpa & co.
pomachajmy Tajwanowi na pozegnanie
No tu bym nie był taki pewny. USA doskonale wiedziały, że Rosja i Chiny nie kiwną palcem w sprawie Wenezueli, tak samo jak przedtem było z Iranem. Dużo gadki, a jak przyszło co do czego to skończyło się na słowach oburzenia i tyle. Co by nie było to Trump pokazał jaja. Nie oceniam czy to legalne czy nie, czy będą jakieś pozytywne efekty czy wręcz przeciwnie, ale każdy kto będzie chciał zadzierać z USA dwa razy się zastanowi czy warto.
Chiny nie są głupie. Są cierpliwi siłą swojej tradycji. Czas działa na ich korzyść.
Zawsze mi się przypomina anegdota gdy na jakimś przyjęciu w latach 90tych poprzedniego wieku dyplomata chiński zapytany co sądzi o rewolucji francuskiej odparł, że upłynęło jeszcze za mało czasu, aby móc to ocenić :)
Chiny nie są głupie. Są cierpliwi siłą swojej tradycji. Czas działa na ich korzyść.
to chyba jeden z najpowszechniejszych mitów dotyczących Chin, ta ich cierpliwość to kompletny brak sprawczości, tak poprzez maksymalnie osiągnięty rozwój państwa pod względem terytorialnym ograniczonym przeszkodami terenowymi, rozwój demograficzny, gdzie liczba ludności stała się tak naprawdę obciążeniem, więc nie są im potrzebni kolejni ludzie i terytoria, jak i poprzez kulturę, która zawsze przeważa nad strategią.
Stali się tak wielcy, że każdy najazd czy inwazja, albo podbój, kończy się synizacją czyli rozpłynięciem się najeźdźców w ich etnosie, a przeciwnik, który się temu opiera wyczerpuje się dramatycznie próbując zachować kontrolę nad tak wielkim terytorium i nie jest wstanie go utrzymać - są odporne siłą swojej bezwładności liczonej masą - ale minus jest taki, że zapadnięte do środka nie są wstanie eksportować swojej kultury, siły politycznej na zewnątrz, bo nie jest atrakcyjna, a oni sami nie mają takiej woli.
Chiny za dużo nie zrobią bo największy handel odbywa się na linii USA-Chiny, Chiny-USA więc oba państwa są w impasie bo jeden ani drugi kraj nie chce wojny ze sobą. Jakby było inaczej Chiny już dawno klepałyby Tajwan bez konsekwencji.
Już to dawniej padło, że Chiny to gigant na glinianych nogach. Gospodarka opiera się na handlu światowym i produkcji zagranicznej. W razie wojny wszystko się załamie. Dla zachodu też się zrobi astronomicznie drogo ale gospodarka Chin zacznie się chwiać.
Co by nie było to Trump pokazał jaja
Pokazał raczej gołą dudę. Już amerykański Kongres się burzy, bo zrobił to bez informowania go o swoich działaniach, kłamiąc jednocześnie, że nic takiego nie planuje. A to jest złamanie prawa, bo to Kongres decyduje o takich rzeczach. I krytykują go za to nie tylko Demokraci, ale także część Republikanów. Poza tym swoim działaniem ośmielił inne mocarstwa do podobnych zachowań i nie zdziwiłbym się, gdyby Chiny uznały to za zielone światło do przejęcia Tajwanu. Problem będą mieli też sami Wenezuelczycy, bo uprowadzając Maduro, tamtejszego reżimu wcale nie usunął, on nadal istnieje i ma się dobrze.
Bawi mnie, że tutejsi prezesi myślą tak jak polscy politycy, czyli krótkowzrocznie, byle do następnych wyborów i cześć, myśląc że atak na Wenezuelę to miał być głównie pokaz siły, tupnięcie nóżką na Rosję i Chiny i tyle.
Otóż nie, Amerykanie potrafią w dłuższe gry (kanał panamski, ktoś coś?) i nawet jeśli obecna infrastruktura Wenezueli do wydobywania ropy jest zacofana to oni już dopilnują tego, żeby taka nie była i żeby zasoby te służyły USA, a nie innym mocarstwom.
Dobra, mimo wszystko, nawet że chcieli uchwycić przestępcę Maduro...
To jakim prawem wjeżdżają i bedą okupować i kradli zasoby kraju, ropę itd...?? To jest jawna napaść, wojna, ale jakoś takie słowa nie padają.
Co gdyby tak na polske chcieli napaść, bo mielibyśmy multum ropy. Co bysmy zrobili?
Za granicą mamy efekt, ale troche słabo to putin rozegrał.
Lateralus na Polskę to ma chrapkę Putin.
Na to się musimy szykować.
Na razie mamy rozpoczęcie powrotu świata do ustawień fabrycznych. A w ustawieniach fabrycznych kacap uważa że Europa wschodnia powinna pracować na niego. Czy pójdzie na wojnę aby cel się nie zrealizował? Zobaczymy.
Decyduje sila i realną polityka. Wartości deklaracje bez pokrycia i inne takie będą odchodzić.
Jedyne dobre w tym że prędzej czy później JEST SZANSA się dogadają jak ktoś wygra dominację.
Pozostaje pytanie na ile.
Dobra, mimo wszystko, nawet że chcieli uchwycić przestępcę Maduro
Nie chcieli nikogo schwytać, to był wyłącznie pretekst, do przejęcia złóż ropy naftowej. Przecież tamtejszemu reżimowi nic nie zrobili, bo nadal ma się świetnie, a Trump jasno dał do zrozumienia, że sytuacja Wenezuelczyków zupełnie go nie obchodzi i dla niego liczą się wyłącznie surowce. Dzięki temu będzie mógł zwiększyć ceny ropy naftowej, bo spadające ceny tego surowca sprawiają, że mniejsze amerykańskie firmy obsługujące szyby naftowe, mogą zbankrutować.
Szczwany lis z tego Trumpa. Najpierw rozwinie przed tobą dywan, da się przejechać limuzyna, zagłosuje tak jak ty... a potem na ciebie napluje i naszcza. Kolejni w kolejce to dostawcy broni i amunicji: Iran i Korea Północna.
"Wzywamy wszystkie strony do zachowania spokoju i powstrzymania się od dalszej eskalacji oraz poszanowania prawa międzynarodowego" - czytamy we wspólnym komunikacie 26 państw Unii Europejskiej, który dotyczy sytuacji w Wenezueli. Jak dodano, sposobem na przywrócenie demokracji w tym kraju jest "poszanowanie woli narodu". Jedynym krajem, który nie podpisał się pod dokumentem, są Węgry.
Ktokolwiek zdziwiony?
Bo tylko Węgrzy nie są onucami - patrz grafika z posta Caine'a. :)
Eurokołchoz to moze sobie wzywać... Trump, Chiny i inne super mocarstwa mają w d... Unie, ale to co zrobiło Usa jest śmiertelnie niebezpieczne, bo teraz reszta supermocarstw będzie mieć pretekst aby najeżdżać innych pod byle jakim pretekstem. Chiny już ostrzą zęby na Tajwan, a żydzi tylko czekać aż znowu na kogoś napadną. Niestety będą ginąć ludzie w wojnie polityków

Zostało oficjalnie potwierdzone. Osoba, która złapała dyktatora Nicolas Maduro. To Leon S. Kennedy. Potrzebował tylko 5 minut na przechwycenie go.
Widzieliście wypowiedź Waltza w ONZ?
Oficjalnie potwierdził że chodziło o narkobizness i dobro Wenezuelczyków;)
Mam pytanie czy choć komuś przyszło do głowy, że w tej całej akcji może być coś nie tak czy uważacie, że wszystko jest tak jak to przedstawiają media?

Przy okazji opublikowania zdjęć z War Room, korespondent państwowych mediów postanowił błysnąć umiejętnością analizy. Sekcja komentarzy nie zawodzi...
https://x.com/Marekwalkuski/status/2007595443837125042
Coś w tym jest, że jak się takiego polskiego libka trochę poskrobie, to wyłazi z niego mizogin, antysemita, homofob i rasista.
Masz rację Caine, prawicowcy w sekcji komci nie zawodzą, Przypuszczenie, że gość może być kelnerem, to rasizm, przecież jeśli jest wyłącznie ochroniarzem Trumpa i ogląda bezpośrednio takie materiały to nic się nie stało, musiał stać w środku pokoju na wypadek, gdyby tam był kret pragnący zamordować pomarańczę...
Spece od mody męskiej powinni wiedzieć, że nie wypada zdejmować marynarki w formalnych sytuacjach, więc nie wiem, po co to uświadamianie, że kamizelka to nie tylko atrybut kelnera, jeśli sami przyznają, że kamizelka bez marynarki oznacza w tej sytuacji kogoś spoza grona uprawnionych (obsługa lub ochrona)
Wpis tego dziennikarza głupi i niepotrzebny, ale to, co zrobiła z nim polska prawica spod znaku PiS, doskonale ilustruje ukute przez pewnego polityka sformułowanie "gen Targowicy". Polacy sami sobie zakładają pętlę na szyję.
Drackula ludzie równo jadą po nim w komentarzach, wyjaśniając mu jak bardzo jest głupi, skoro nawet nie rozróżnia słów "obsługa" od "służba" :)
To ten gosc to liberal, bo komentarz wrzucil typowy dla memcenow i braunow? Nawet nie wie, ze Maduro nie byl prezydentem, bo wybory byly sfalszowane. Jedyne panstwa uznajace jego wybor to autorytarne twory czyli Iran,Rosja, Chiny, plus kilka pomniejszych panstw-potworkow.
Mniejsza z tym, nawet jakby byl lewakiem to i sto lat mu nie wystarczy na przykrycie codziennych glupot i wpadek pomaranczowego i jego pajacow.
komentarz typowy dla memcenów i braunów
To już chyba dwadzieścia lat, jak napisałem tu jednemu proto-silniczkowi że na plaży w klapkach byłby nie do odróżnienia od wyborcy Samoobrony. Ni choroby się nie zdezaktualizowało.
Może tylko ciągły jazgot który utrzymuje libków w poczuciu wyższości zmienił trochę sposoby nadawania.
Europa stała się egzoszkieletem dla niemiecko francuskich interesów
Francja blokuje niektóre rozwiązania.
Oj tam, czepiasz się szczegółów
Tubalolo w akcji xd
No i co tam u USan? Zrobili piekna spec operacje, dowalili Rosji, Iranowi i Chinom na raz, a teraz juz nie wiedza co dalej? Wspolpraca z kobieta wyznaczona przez Maduro, czyli kogos, kto nie byl prezydentem, to droga donikad. Bez prawdziwie demokratycznych wyborow i wsparcia wenezuelskiej armii nic z tego nie bedzie.
Spokojnie, to wariant rumuński, koledzy czauczescu zrobią "rewolucje" wciągną w system władzy opozycje ale jej nie oddadzą całkowicie w zamian za gwarancje, przeobrażą się w demokratów i ogłoszą wybory, wejdą amerykańskie firmy, zdejmą sankcje - powoli kraj będzie się reformował.
W dodatku ta kobieta to jeden z filarów obecnego reżimu, czyli sytuacja dla obywateli Wenezueli nie zmieni się w żaden sposób, poza faktem, że Trump okradnie kraj z ropy. Zresztą pomarańczowy już oficjalnie potwierdził, że Wenezuelczycy zupełnie go nie obchodzą i chodzi mu wyłącznie o ropę.
Znaczy się utrzymanie u władzy reżimu w zamian za ropę? Ciekawe co będzie z dragami. :)
https://businessinsider.com.pl/gospodarka/trump-dogadal-sie-z-wenezuela-chodzi-o-rope/sv050ee
Nie, ta ropa, czyli z niej kasa to zakładnik w zamian za ustępstwa polityczne, nie okradną ich, nie muszą, wejdą amerykańskie firmy i sobie odbiją to z nawiązką
No przecież o to Trumpowi chodziło, utrzymać obecny reżim i przejąć nad nim kontrolę, bo wtedy łatwiej jest okraść kraj z ropy. Gdyby obalono reżim, to demokratyczna opozycja mogłaby kazać pomarańczowemu spadać na drzewo. A o żadne narkotyki nigdy nie chodziło, to był tylko pretekst do kradzieży surowców. Z tą kradzieżą ropy też nie będzie tak łatwo. Trump wprawdzie kłamie, że wydobycie rozpocznie się w ciągu 18 miesięcy, ale eksperci już wyśmiali te brednie. Ich zdaniem, ze względu na obecny stan instalacji wydobywczych, potrwa to 5-7 lat i będzie wymagać inwestycji liczonych w dziesiątkach miliardów dolarów.
Nie, ta ropa, czyli z niej kasa to zakładnik w zamian za ustępstwa polityczne, nie okradną ich,
Nic lepszego w tym wątku już dziś nie będzie
Poczekajcie na fikolki lola jesli chodzi o Grenlandie. Bedzie sie dzialo!
"Nie, ta ropa, czyli z niej kasa to zakładnik w zamian za ustępstwa polityczne, nie okradną ich,
Nic lepszego w tym wątku już dziś nie będzie"
Przebijam. Czekam na tekst,że dopłacą.
W przypadku Grenlandii będzie chodziło o ochronę fok przed ruskimi i chińskimi kłusownikami. No pewno nie o chęć położenia łapy na złożach litu, platynowcow i poszerzenia wpływu na zasoby arktycznej ropy
Nic lepszego w tym wątku już dziś nie będzie
naucz się smarku cytować całość, nie kastruj wypowiedzi, i dopiero się do nich odnoś.
Odezwał się misio co to tylko go hejtuja a on sam jest niewinny niczym Marianna...
"Nie wiem jak można pisać, że chodzi o ropę jak tej ropy USA mają pod kurek" - kto to powiedział?
Ktoś się chyba przekwalifikował z eksperta do spraw Ukrainy :D
Ja powiedziałem i dalej tak uważam.
Tak, Stany Zjednoczone (USA) są największym producentem ropy naftowej na świecie, wyprzedzając Rosję i Arabię Saudyjską.Produkcja w USA osiągała poziomy ponad 13 milionów baryłek dziennie, bijąc historyczne rekordy
To, że Trump chce zapłaty od Wenezueli i Ukrainy za pomoc to oczywiście na plus, że dba o swoje interesy bo np my na tych pożyczkach to słabo wyjdziemy za jakiś czas albo pomocy charytatywnej. Polska też powinna poprosić o minerały od Ukrainy za sprzęt wojskowy.

Dodał także, że bez jego zaangażowania Rosja "miałaby teraz całą Ukrainę". "Pamiętajcie też, że sam zakończyłem osiem wojen, a Norwegia, członek NATO, naiwnie postanowiła nie przyznać mi Pokojowej Nagrody Nobla" - wskazał.
Dziadziowi już całkiem się w główce pojebało.
Via Tenor
Ruskie proszą o humanitarne traktowanie i jeszcze coś tam przebąkują o przestrzeganiu praw...
Piękny początek roku <3
Ale twoim zdaniem to nie jest na pokaz, tylko w końcu szczerze się przestraszyli? :)
trump zagrał w stylu, jaki na Moskwę działa.
a ci raczej nic nie zrobią na dość oczywiste "sprawdzam" ze strony Amerykanów.
czekam na szlochy forumowych demokratów o braku wyczucia politycznego.
Szlochów się raczej nie doczekasz, Lutz. Prawidłowa akcja (przy okazji z udziałem innego członka NATO).
Z Rosjanami trzeba krótko.
ależ oczywiście, w końcu Wenezuela już nie jest na tapecie, sprawa zamknieta, teraz mamy Grenlandie.
U kogo nie jest? U Mariuszy z Brighton?
Ale przyznam, że coraz zabawniejsze są twoje desperackie próby wywołania gównoburzy i rzucanie przytykami z dudy, bo może coś się przyklei. :)
widzę że mam psychofana.
nie śledzę jakoś specjalnie wątków na tym forum, ale święte oburzenie na "dziadzie" Trumpa za atak na Wenezuelę jest aktualnie zmieniane na inne święte oburzenie, kiedy okazało się że strategicznie ruch z Wenezuela był prawidłowy.

Wzorem niczym nie różniącym się od XIX wiecznej polityki kolonialnej, trump wprost oświadcza, że Wenezuela będzie handlować wyłącznie ze swoją nową metropolią.
Najwazniejsze pytanie: czy wenezuelczycy sie ciesza? Wszystko po staremu, ten sam rzad, tylko ze beda mogli kupowac w koncu gowno zarcie tylko z US! Co na to EG, manololo i inni klaskaczo-mlaskacze?
Nie, ta ropa, czyli z niej kasa to zakładnik w zamian za ustępstwa polityczne
No to ustapili wpizdu XD
Spokojnie, to wariant rumuński, koledzy czauczescu zrobią "rewolucje" wciągną w system władzy opozycje ale jej nie oddadzą całkowicie w zamian za gwarancje, przeobrażą się w demokratów i ogłoszą wybory, wejdą amerykańskie firmy, zdejmą sankcje - powoli kraj będzie się reformował.
A tu dopiero lolo poplynal XD
Dwa dni i zrobic z siebie debila... to jednak trzeba byc lolem XD
Ale zeby nie bylo: czyny nie slowa. Jutro faktycznie okaze sie, ze lolo ma racje, znowu zacznie sie cieszyc, a pojutrze znowu fikolek bo pomaranczy sie odwidzi. Koles moze robic za wentylator, tak czesto sie obraca XD
przeobrażą się w demokratów i ogłoszą wybory, wejdą amerykańskie firmy, zdejmą sankcje - powoli kraj będzie się reformował.
Dokładnie jak w Afganistanie czy Iraku.
To nic nowego, zrobili tak wcześniej z Granadą i Panamą
USA poprzez kontrolę nad jedynym źródłem dochodu (ropą) dyktują warunki spłaty zadłużenia i kierunki rozwoju kraju, eliminując przy tym wpływy ruskich i chin.
Coś wam wyjaśnię, Chińczycy pożyczyli Wenezueli 76 mld dolarów, ruscy około 36 mld, (na łącznie około 170 mld długu zagranicznego Wenezueli ) mogli to spłacić tylko poprzez darmową ropę, bo nie maja nic innego zgodnie z umową "ropa za dług" - USA wchodzi na to zabezpieczanie kredytu.
Co to oznacza? Wenezuela nie musi spłacać tego kredytu, bo USA nie pozwala na oddawanie ropy, ale może sprzedawać ropę przez USA w zamian np. za żywność której jej brakuje
- Nie ma darmowych obiadów - zmienił się Hegemon, a właściwie zarządca komisaryczny, - Syndyk, ale ich sytuacja gospodarcza dramatycznie pozytywnie się zmienia.
- Nie muszą spłacać się ruskim i chińczykom, bo nie mają kasy i nie nadzorują handlu własną ropą, ale mogą nadal czerpać z niej kasę na amerykańskie produkty
- Oczywiście dług wobec ruskich i chin formalnie nadal istnieje, ale nie ma szans na jego wyegzekwowanie - Sądy międzynarodowe nie wejdą na kasę, którą dysponuje przecież USA.
Wszyscy na tym wygrywają, przegrywa rosja i chiny - Wenezuela ma szansę na zmianę - sami amerykanie nazywają obecny rząd tymczasowym - dojdzie do jakieś "magdalenki" gdzie opozycja dogada się z pogrobowcami reżimu i podobnie jak Panama dzięki kanałowi, a wenezuela dzięki ropie ma szansę wejść na drogę stabilnego rozwoju