Wasi ulubieni towarzysze w cRPG

Forum Gry RPG
Odpowiedz
11.02.2026 12:44
Iselor
1
1
odpowiedz
Iselor
46
Senator

Wasi ulubieni towarzysze w cRPG

Pobawimy się :) Towarzyszy w szeroko pojętym cRPG (wliczając hack and slashe) trochę się w historii przewinęło. Kobiety, mężczyźni, nawet konstrukty i roboty. Różnych ras, religii, charakterów. Jedni romansują, inni nie. Jednych uwielbiamy, innych byśmy udusili najchętniej. Zawsze są JACYŚ, lepiej lub gorzej napisani. Ciekawią mnie wasze topki. Dla ułatwienia: dwie listy, męska i damska (roboty i inne konstrukty dla ułatwienia wsadzajcie gdzie chcecie). U mnie będzie 10 na listę..

Zacznijmy od Panów:
10. Khelgar (Neverwinter Nights 2)

Trochę wrzucony na siłę bo będę się upierał że dobrze napisanych i zapadających w pamięć facetów jest w erpegach mniej niż kobiet. Khelgar jest typem, którego nie da się nie lubić. To taki typowy sztampowy krasnolud co ma dobry charakter, pożartuje i lubi piwo. Ale zapadł mi w pamięć.

9. Yoshimo (Baldur's Gate II)

Jeden z naszych pierwszych towarzyszy w drugim Baldurze, bardzo tajemniczy. Od początku podobać się może ten jego zawiadacki charakter i.... Orientalizm, nie wiem jak to określić :) Byłby wyżej na liście gdyby nie idiotyczny fabularny plot twist, swoją drogą absolutnie niezgodny z zasadami systemu i uniwersum Forgotten Realms. Tak przy okazji: Henryk Talar wykonał mega robotę udzielając głosu tej postaci.

8. Wrex (Mass Effect)

Wredny skurczybyk ale honorowy skurczybyk. Nie wiem czy lepiej walczy czy bluźni ale czy ktoś go nie lubi? Ma jeden z chyba trudniejszych questów towarzyszy w serii i nie każdemu udawało się utrzymać go w drużynie do końca.

7. Astarion (Baldur's Gate III)

Jak dla mnie jedyny sensownie napisany męski towarzysz w trzecim Baldurze. Wyrachowany cynik, ale przeszedł w swoim życiu/nieżyciu koszmar i towarzystwo naszego bohatera oraz, hm, przypadłość z tym związana są dla niego wręcz wybawieniem. A aktor podkładający mu głos powinien dostać Oscara jakiegoś.

6. Lann (Pathfinder: Wrath of Righteous)
Sarkazmu i poczucia humoru używa jako tarczy przed pogardą ze strony otaczającego go świata. Trochę męczennik ale to postać jakby nie patrzeć sympatyczna i lojalna.

5. Korgan (Baldur's Gate II)
Teoretycznie typowy, klasyczny, sztampowy krasnolud, który chla i wali toporem po łbie, ale tutaj z domieszką podłego skurwiela. Chciwy, okrutny i zabójczo skuteczny, najlepszy tank w grze, dopiero w dodatku może Sarevok jest ciut mocniejszy.

4. Eder (Pillars of Eternity I &II )

Dobra, ja wiem że Niezłomny jest pewnie lepiej napisany, ale to Edera lubię. Dla mnie to zawsze był taki dobry kowboj wrzucony w uniwersum ciężkiego fantasy. Eder lubi pieski, robi co trzeba bez zadawania pytań, pochodzi ze wsi... Poczciwy chłop, który zaraża stoickim spokojem.

3. Vernon Roche (Wiedźmin 2)

Nie mogło zabraknąć kurwiego syna, choć nie towarzyszy nam za długo jak inni towarzysze z erpegów, którzy pomagają nam w walce, ale tak czy siak się łapie. No i w zasadzie towarzyszy nam przez całą fabułę. Może irytować jego fanatyczny patriotyzm, jest do bólu pragmatyczny, ale oddać mu trzeba że trzyma się własnych zasad, jest honorowy i lojalny. Wybór Iorwetha zamiast Roche'a jest nielogiczny ale... Korzystny dla Roche'a i jego ludzi tak swoją drogą....

2. Garrus Vakarian (seria Mass Effect)
Jak weźmiemy Edera i skrzyżujemy go z Vernonem Roche'em to dostaniemy Garrusa. Pragmatyzm skrzyżowany ze stoickim spokojem. Trochę antybohater, przybrał rolę mrocznego mściciela, ale tak ogólnie to lojalny przyjaciel z chłodną głową. Jest taki najbardziej normalny? Kosmita ale ludzki. Chyba dlatego tak wielu go uwielbia.

1. Regill (Pathfinder: Wrath of Righteous)
Wypruty z emocji doskonały żołnierz. Jest całkowitym zaprzeczeniem wizerunku gnoma w fantasy. Jego głos i spojrzenie wywołują ciarki u rozmówcy. Nie wie co to poczucie humoru, jest surowy i bezwzględny. To chodząca dyscyplina. I za to go uwielbiam.

Kobiety.
No, tutaj więcej fajnych postaci niż miejsc. Neeshka i Leliana muszą mi wybaczyć, podobnie jak Ashley Williams. To wspaniale postacie, ale... No jak trzymam się dziesiątki to dziesiątka!

10. Mission Vao (KOTOR)
Mocno już klasyczna, prawie archetypowa postać młodej złodziejki - cwaniaczki, ale trzeba jej przyznać że mocno trzyma się Jasnej Strony Mocy. Postać absurdalnie optymistyczna i moralna. No i ja mam słabość do Twi'leków (Hera Sundulla! Uwielbiam!). Musiałem wrzucić nawet jeśli Panie ww bardziej zasługują na miejsce.

9. Fayris (Drakensang: River of Time)
Spokojna pół-elfka o dobrym usposobieniu. Trochę "cicha woda", trochę "szara myszka", ale dobrze robi łukiem. Może i nie zapadła w głowę bardzo charakterologicznie ale fajnie że jako jedna z nielicznych postaci w cRPG nie chce wskoczyć graczowi do łóżka ;) Jej obecność tutaj to trochę mój ukłon w stronę tego jakby nie patrzeć zapomnianego erpega.

8. Posępne Serce (Baldur's Gate III)

Cudowna, empatyczna, czuła dziewczyna. Problem z nią jest taki, że ją uwielbiamy, chcemy iść z nią do łóżka, bo ona potrzebuje miłości i przytulania ale... Ten kult Shar od samego początku pasuje do niej jak wół do karety. Dobra, potem to się... Rozjaśnia, ale tak czy siak...Ale za bardzo ją lubię i za dobrze ogólnie jest napisana by jej tu nie było.

7. Neera (Baldur's Gate I & II: Enhanced Edition)

Kolejna pół-elfka :) Chodzący chaos, jest zakręcona jak świński ogon, gdy chce rzucić kulę ognia to zamiast tego zrzuci wrogowi krowę na głowę. Jest szczera, autentyczna, radosna, ale gdyby postacie z gier podróżowały między światami to Kashya z Diablo II wywaliłaby ją z Obozu, Niezłomny by ją chyba zabił, a mina Regilla byłaby bezcenna gdyby zobaczył co wyprawia :) Cudownie urocza postać :)

6. Rhin (Torment: Tides of Numenera)
Dziecko. Dziewczynka. Na oko ma jakieś 12 lat. Nie rzuca czarów. Nie walczy. Pada jak mucha. Po prostu... Sobie jest :) Jej wątek zmusza nas do wyborów dosyć trudnych. Postać gracza i cała drużyna przyjmują rolę opiekunów, rodziców wręcz. A potem....A potem jest końcówka gry i... No to trzeba zobaczyć :)

5. Mazzy Fentan (Baldur's Gate II)

Nasza mała rycerka :) Pragnie być Paladynem ale nie może (bo zabrania tego AD&D... Ale już w Icewind Dale II by mogła xd). Honorowa, lojalna, uczciwa, paladynka w zasadzie, ale nie jest męcząca jak Anomen ani nie zmęczyło jej życie jak Keldorna. Jej dialogi z Korganem to jest złoto :)

4. Arueshalae (Pathfinder: Wrath of Righteous)

Mechanicznie i typowo bojowo: jeden z najlepszych łuczników w historii cRPG (zresztą podobnie jak Lann z tej samej gry). Wygląd: słodka nastolatka, która urwała się z jakiegoś anime. No ale pozory mylą. To że w wyniku kaprysu bogini zaczęła mieć wyrzuty sumienia z powodu tysięcy ofiar... Cóż, musi z tym żyć ale to od gracza zależy czy sukkub, demon, który chce być dobry, spełni swoje marzenie.

3. Sagani (Pillars of Eternity)
Uwielbiam! Krasnoludka z północy, przypominająca trochę rzeczywistych Inuitów czy ludy z rosyjskiej Syberii. Chyba jako jedyna z całej masy postaci nam towarzyszących ma dom, męża i dzieci. I zastanawia się czy po powrocie do domu te dzieci będą ją pamiętać. Całkowicie łamie schemat krasnoluda, kobiety - wojowniczki i ogólnie towarzyszy bohatera z cRPG.

2. Karlach (Baldur's Gate III)

Trzeci Baldur ma bohaterów napisanych tragicznie, miernie, dobrze i rewelacyjnie. Karlach należy do tej ostatniej kategorii. Jej monolog po pokonaniu Gortasha jest emocjonalnym walcem, który wyciska łzy. Karlach to jest tragiczna historia, otulona taką... Desperacką radością. Trzymaniem się życia za wszelką cenę i braniem z niego wszystkiego co dobre bo każdy dzień w tym jej przypadku faktycznie może być ostatnim. A ty jako gracz zrobisz wszystko by ją uratować. Nie wiem czy to najlepiej napisana postać w cRPG ale blisko jej do tego.

1. Rogue (Diablo II)

Tak, wiem, dla większości dziwne. Jakim cudem niemal niema łuczniczka z Diablo II tu się w ogóle znalazła i to na pierwszym miejscu? Tłumaczę bo to historia indywidualna bardzo. Pomiajam Diablo 1 gdzie zawsze grałem Lotrzycą (kanonicznie to Moreina, z którą w "dwójce" walczymy na cmentarzu, tam jest Krwawą Orlicą). Kiedy poszedłem w 2000 roku do kafejki internetowej i zagrałem pierwszy raz w Diablo II... Dostałem po zabiciu Orllicy jak każdy, wiadomo, towarzyszkę. Trafiła się Aliza. Imię mi się mega spodobało i...Potem zawsze u Kashyi wynajmowałem Alizę. Kiedy grałem w inne erpegi... Tworzyłem (czy to główna bohaterka jak w Neverwinter Nights czy jako członka drużyny) brązowowłosą pannę z fryzurą z kucykiem i walczącą łukiem. Na tyle na ile się dało zawsze w jakimś sensie grałem Lotrzycą z Diablo i tym samym imieniu. Taki mam styl gry, ostatnio Aliza "przeszła" ze mną The Outer Worlds i szykuje się do wyprawy w Fallout New Vegas (nie znaczy to że nie przechodzę gier sobą, Vampire the Masquarade Bloodlines czy Mass Effect skończyłem na przykład tylko faciem - sobą). Metapostać która towarzyszy mi.... 26 lat prawie. Nawet napisałem o niej kiedyś dwa opowiadania fantasy :) Ogólnie: uwielbiam Zakon Sióstr Niewidzącego Oka i boli mnie jak został potraktowany w Diablo III i IV.

No to tyle :) Podejrzewam że u was to wygląda zupełnie inaczej :)

post wyedytowany przez Iselor 2026-02-11 13:46:41
11.02.2026 12:59
elathir
2
odpowiedz
elathir
119
Czymże jest nuda?

A więc tylko prosta lista w skrócie, z tym, że y z każdej gry wybieram maks jednego bo inaczej PT zajęłoby pół listy i pomijam gry gdzie towarzysze są tylko na chwilę jak Gothici, gry CDPR (gdzie to bardziej NPC nic klasyczni towarzysze) itd. A więc moja 10-tka

Morte - Planscape torment - dla mnie połączenie humoru, świetnych dialogów, oryginalności designu z tragiczną historią sprawia, ze to postać ponad czasowa
Kreia - KOTOR 2 - no po prostu leży mi to ujęcie SW w odcieniach szarości jakie nam serwuje, plus finał
Jan Jansen - BG2 - pod względem komicznym najlepiej napisana postać koło Mortego
Astarion - BG3 - nie tylko dobrze napisany ale tez fenomenalnie zagrany NPC
Virgil - Arcanum (choć Magnus tez kusi, tutaj mam dylemat) - lubię obu, jednego z to jak odkrywamy jego historię i za to jak różne może mieć finały i jak wpływają one na postać a drugiego za charakter
Neshka - NWN2 - ją lubię za charakter
Rhin - Torment: Tides of Numenera - to co Iselor pisał, się podpisuję ale też nie wolno zapominać o kamieniu, on jest ważny
Edar - (Pillarsy 1 i 2) - znalazł się tutaj za całokształt, bo w żadnej z tych gier nie jest moim ulubionym towarzyszem, ale w obu musze go mieć w drużynie, no i to co Iselor pisał ale też podoba mi się, że w dość pompatycznie napisanych pierwszych Pilarsach ta postac jest nie przesadzona
Lann - Pathfinder: Wrath of Righteous - jak wyżej, zgadzam się z Iselorem
Veronica - F:NW - no po prostu lubię jej charakter i to jak próbuje robić to co słuszne choć nikt tego nie chce dostrzec

post wyedytowany przez elathir 2026-02-11 23:04:28
11.02.2026 13:42
maciell
3
odpowiedz
maciell
138
Senator

Oczywiscie :
- Minsc z Boo seria BG. W trojce tez daja rade szkoda, ze pojawiaja sie tak pozno. Po oczach go, Boo, po oczach - na zawsze niesmiertelne po oczywiscie "Musisz zebrac druzyne" Fronczewskiego.
- Jahira z serii BG to samo co wyzej.
- Thane z Mass Effect. Kto nie plakal w szpitalu ten nie ma serca.
- Mordin Solus - co to duzo mowic. Tez postac przez ktora oczy zaczely wydzielac wode.
- Tali z Mass Effect. Ogolnie duzo wymieniam ME bo sila tej serii byli zawsze swietnie napisani towarzysze.
- Jaethal z Pathfinder Kingmaker. Prawdziwie zla postac w RPG.
- Octavia z PK - typowa dobra lotrzyca/magiczka , ale bardzo sympatyczna.
- Nok-Nok tez z PK. Mega zabawna postac. Goblin chodzaca maszynka do zabijania.On uwaza, ze my towarzyszymy jemu i on jest glowna postacia, a nie my. Wynika z tego duzo zabawnych dialogow.
- Zwrotka z Tyranny. Mega zakrecona postac. Taka postac nazwalbym chaotycznie dobra.
- Zrozpaczona Matka POE. Mega dolujaca historia. Postac tez nie okreslilbym jako dobra. Czytalem tekst Avalona o postaciach w POE i jego teza bylo co gdyby sie okazalo w trakcie gry, ze towarzysz ktorego miales za dobrego okazal sie tak naprawde na wskros zly. Wiedzac tez, ze w tym swiecie smierc nie oznacza konca jaka kare moglbys spowodowac.Jego postacie mocno obcieto, ale pomimo tego czuc wiszace te pytanie.

post wyedytowany przez maciell 2026-02-11 13:43:06
11.02.2026 16:37
kalevatar
4
odpowiedz
1 odpowiedź
kalevatar
51
Pretorianin

GRYOnline.plRedakcja

jak Elathir, podam po jednej postaci na grę:

Viconia - BG2
Karlach - BG3
Jack - Mass Effect 2
Javik - Mass Effect 3
Zwrotka - Tyranny
Johnny Silverhand - CP2077
Fane - Divinity Original Sin 2
Esquie - Clair Obscur
Kim Kitsuragi - Disco Elysium
Varric - Dragon Age 2
Morte - Planescape Torment

11.02.2026 20:39
Kasrkin
4.1
1
Kasrkin
15
Generał

Kitsuragi! Cholera, zapomniałem o nim. Świetnie mi się z nim pracowało w Disco Elysium, miał coś takiego za co można byłoby go polubić już po pierwszych dialogach.

11.02.2026 19:00
Kasrkin
5
odpowiedz
Kasrkin
15
Generał

No, musiałem dłużej pomyśleć. Będzie to top 10, ale w kolejności dowolnej:
- Garrus z trylogii ME
- Dak'kon z Tormenta
- Eder z Pillarsów
- Aloth z Pillarsów
- Edwin z Baldur's Gate
- Sharwyn z NWN
- Aligern z nowego Tormenta
- Sand z NWN2
- Barik z Tyranny
- Oswald z Icewind Dale.

Ten ostatni to nie całkiem towarzysz w rozumieniu drużyny, ale mam sentyment do niego :)

11.02.2026 20:56
Drackula
6
odpowiedz
Drackula
244
Bloody Rider

Morrigan i Aeris

Reszta moze byc fajna ale bez gdzies dalej za tymi wymienionymi.

11.02.2026 22:26
WeCreateWorlds
7
odpowiedz
WeCreateWorlds
11
Konsul

Nie chcę powielać typów innych, ale za to nikt nie wspomniał Raula Tejady z New Vegas. Zgryźliwy ghoul zanim jeszcze ktokolwiek pomyślał o serialu Fallout...

https://youtube.com/shorts/ZFtX5ipixMA?si=rSA_HBPm_ex3XwAo

12.02.2026 09:15
Silvaren
8
odpowiedz
4 odpowiedzi
Silvaren
8
Konsul

Duża część mojej listy pewnie w znacznej mierze pokrywa się z poprzednikami (Korgan, Edwin, Shadowheart, Garrus, Wrex, Eder, Aloth, Khelgar, Sand, Dak'kon), więc podam tych niewymienionych, których bardzo lubię. Prawdopodobnie wyjdzie więcej niż 20 licząc przedstawicieli obu płci:

- Xan (Baldur's Gate)
- Keldorn (Baldur's Gate II)
- Sarevok (Baldur's Gate II: Tron Bhaala)
- Marcus (Fallout 2)
- Sogg Kufel (Arcanum - zawsze grałem technologiem i zawsze brałem ogrzego osiłka ze sobą)
- HK-47 (KotOR)
- Atton (KotOR 2)
- Alistair: (Dragon Age Origins)
- Żelazny Byk i Solas (Dragon Age: Inquisition)
- Davrin (Dragon Age: Veilguard)
- Joker, Tali i Legion (Mass Effect Trilogy)
- Nakmor Drack i Vetra Nyx (Mass Effect: Andromeda)
- Lantry (Tyranny)
- Niezłomny, Zahua i Diablica z Caroc (Pillars of Eternity)
- Fassina (Pillars of Eternity II)
- Glory (Shadowrun: Dragonfall DC)
- Erritis (Torment: Tides of Numenera)
- Kai (Avowed)
- Pyra/Mythra/Pneuma (Xenoblade Chronicles 2)

12.02.2026 09:20
Iselor
8.1
Iselor
46
Senator

Silvaren

Zahua i Diablica z Caroc....Kompletnie wypadły mi te postacie z głowy. Gdzie i kiedy je spotykamy? Muszę mieć do nich dostęp bo mam wersje ze wszystkimi dodatkami....

12.02.2026 09:49
Silvaren
8.2
Silvaren
8
Konsul

Iselor
W Krzepie w Białej Marchii spotkasz Zahuę, a Diablicę w warsztacie Galvino (wejście w obszarze z Baterią Durgana). Zahuę można przegapić, bo on w beczce siedzi. Galvino trzeba odwiedzić, żeby dostać się do twierdzy pargrunów.

Potem w Krzepie można jeszcze barbarzynkę Manehę spotkać.

12.02.2026 10:03
Kasrkin
8.3
Kasrkin
15
Generał
Image

- Xan (Baldur's Gate)

Miałem go w drużynie, raz. Pod koniec gry samemu chciałem się pochlastać słysząc jego narzekania i nastawienie do świata :D

Zahua też dobry był, jeden z lepszych dialogów w grach miał miejsce kiedy go spotykamy i odpowiadamy na ważne pytanie egzystencjonalne :D

post wyedytowany przez Kasrkin 2026-02-12 10:04:00
12.02.2026 10:13
Silvaren
8.4
Silvaren
8
Konsul

Uwielbiam Xana za ten nihilizm. I can relate xD W jedynce biorę go częściej do drużyny niż Edwina.

Zahua: "Jeśli wizja jest niepełna, to znaczy, że dawka była zbyt mała."
Ale Zahua miał dużo naprawdę dobrych tekstów. Np. w momencie spotkania Concelhauta, że zamiast wielkiego maga widzi małego człowieczka, kurczowo trzymającego się życia w panicznym strachu przed śmiercią. Prawdopodobnie przekręciłem, bo dawno nie grałem z Zahuą w party.

12.02.2026 09:58
Madril
9
odpowiedz
Madril
259
I Want To Believe

Edwin, Viconia i Morte, a z świeższych Shadowheart.

12.02.2026 19:03
Wrzesień
10
odpowiedz
Wrzesień
78
Idiot Doom Spiral

Pewnie jutro przypomniałoby mi się sporo innych towarzyszy, ale w tym momencie powiedziałbym, że tak:

Varric - seria Dragon Age.
Chyba mój ulubiony towarzysz w ogóle. Taki typowo łotrzykowski bohater. Niby szemrany typ, ale jednak porządny krasnolud. Bardzo charakterystyczna postać, do tego świetnie napisana i zdubbingowana.

Avelina - Dragon Age 2.
Wiem, że mało kto lubi Avelinę, bo jest wielka, ruda i wygląda jak Debra Morgan na sterydach, ale ja naprawdę polubiłem tę postać. Bardzo mi się podobało jak zostało rozpisana jej relacja z naszym bohaterem. Że poznają się w dość ciężkich okolicznościach i potem na przestrzeni lat co jakiś czas się spotykają i współpracują, opowiadając sobie co się u nich przez ten czas wydarzyło. To było naprawdę fajne, była w tym jakas iluzja, że te postacie mają jakieś własne życie, a nie, że jak akurat nie robią za przydupasa dla naszego hiroła to siedzą w namiocie. Ogólnie DA2 miało chyba najlepiej, najbardziej naturalnie zrobione relacje z towarzyszami jakie widziałem w grach rpg.

Fane - Divinity: Original Sin 2
Ciekawa, dość oryginalna postać, z fajnie wykorzystaną mechaniką bycia nieumarłym. Podobało mi się tez jak jego historia była spleciona z głównym wątkiem gry.

Kim Kitsuragi - Disco Elysium.
Tutaj robotę robiły głównie dialogi. Kapitalnie była rozpisana ta dynamika i kontrast między rozsądnym, ułożonym Kimem a totalnie odklejonym Harrym.

Bastila - KotOR
Taki archetyp dobrej i prawej wojowniczki dla drużyny. Niby większość gier miała taką postać, ale Bastila była jedi, więc najbardziej mi się zapisała w pamięci.

Keldorn - Baldur's Gate 2
W sumie ciężko powiedzieć czemu aż tak lubię tę postać, ale tak jakoś zawsze czułem, że mając takiego dostojnego paladyna w ekipie, moja drużyna automatycznie zyskuje na prestiżu ;)

Jaheira - seria Baldur's Gate
To akurat siła nostalgii, bo Jaheira jest w końcu tą postacią, która towarzyszyła nam przez wszystkie przygody we Wrotach Baldura (i tak, wiem, że był jeszcze Minsc, ale ja nigdy nie lubiłem tej postaci i tylko raz miałem go w drużynie). Nawet jeśli druid zawsze był klasą fajniejszą w teorii niż w rzeczywistości, to i tak trudno nie mieć sentymentu do tej postaci, bo to jednak ponad 25 lat giercowania.

Aloth - Pillars of Eternity
Pyskaty, neurotyczny mag to jest typ bohatera, który bardzo mi pasuje do gier rpg, więc Alotha też szybko polubiłem. No i tu jeszcze gratis dostawaliśmy Iselmyrę, więc to dodatkowy plus.

Rhin - Torment: Tides of Numenera
Ta postać pewnie się pojawia w większości tego typu rankingów, bo faktycznie jest bardzo oryginalne i tajemnicza. Mimo, że w walce przez większość gry była praktycznie nieprzydatna, to myślę, że i tak większość graczy trzymało dla niej miejsce w drużynie, bo każdy chciał wiedzieć o co chodzi z tą postacią i czy przyłączenie jej do drużyny ostatecznie się opłaci.

Lydia - Skyrim
Wiem, że ciężko nazwać ją pełnoprawnym towarzyszem, zważywszy na jej zupełny brak osobowości, ale myślę, że większość graczy jednak jakoś przywiązała się do tej postaci. Choćby właśnie tylko za to, że jako nasz przydupas wciąż biega za nami, zgarnia wpierdol i targa nasze graty bez narzekania.

post wyedytowany przez Wrzesień 2026-02-12 19:06:04
Forum Forum Gry RPG
Odpowiedz

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl