To ciekawe, że z bronią mają głównie problem Amerykanie, a jakoś w Europie ten problem nie istnieje. Pewnie więcej grają w brutalne gry, niż my.
Blizzard pierwszy raz od 15 lat wzbudził u mnie jakikolwiek hype. Dodatek do 2 po tak długim czasie, nawet jeśli to tylko nowa postać wydaje mi się fajny. Szkoda, że cena złodziejska.
Najlepszy Fallout 3D, co do tego nie ma wątpliwości. Szkoda, że nie dano im wtedy zrobić kolejnego. Bethesda musiała być zazdrosna o jakość tej gry, ale oni generalnie nie bardzo rozumieją tę serię, co widać wyraźnie po 4 i 76.
epic to fortnite i rozdawanie gier za darmo które się odbiera i nawet nie instaluje.
Coś w tym jest. Zbieram te gry prawie co tydzień, a dłużej grałem tylko w Dead Island 2 chyba.
Co by nie zrobili, to wyjdzie z tego nudny średniak. Ta firma zatraciła zdolności do tworzenia wciągających gier.
W jednym przejściu można dołączyć i zostać szefem WSZYSTKICH gildii i wykonać wszystkie questy.
W takim razie może źle to zapamiętałem. Tam przy awansach wymagali odpowiednich umiejętności powiązanych z samą gildią. Więc jak nie grałem postacią magiczną to nie chciało mi się grindować magii, jak tam po 5-10 pkt te skille miałem i ciężko było cokolwiek wyczarować. Klikać po 90 razy szkolenia u nauczycieli też mi się nie chciało, wolałem stworzyć nową postać. W sumie jakby zrobić bardzo uniwersalną postać, to może wtedy byłoby to do zrobienia.
Nie da się tylko dołączyć do wszystkich rodów i rodzin wampirów ale to się załatwia modem.
No modem to akurat się nie liczy. Modami można wiele mechanik zmodyfikować i gra będzie zupełnie inna wtedy.
Największe brednie jakie słyszałem. To jest dokładnie gra, w którą chce się grać ponownie, bo w przeciwieństwie do Skryima i Obliviona, nie da się poznać wszystkich gildii przy jednym podejściu, przez co sporo questów będzie niedostępnych. W tej grze jednak build ma jakieś znaczenie i wojownik od tak nie zostanie szefem gildii magów. Ja fanem Obliviona i Skyrima dużym nie jestem, przeszedłem raz i bawiłem się trochę modami później. Dlaczego tylko raz? Bo mogłem poznać większość contentu przy jednym podejściu. Oczywiście, są ludzie co bawią się w to jak sandboxy i lubią zaczynać grę po 1000 razy i nigdy jej nie kończyć, to oni mogą mieć inne zdanie.
Mnie irytował inny bug - gra mi zamykała drzwi do mojego własnego pokoju (miałem ten problem w 3 różnych lokacjach) i żeby wejść do środka musiałem się za każdym razem włamywać, za co później czasami byłem ścigany. No szlag mnie trafiał. Nie wiem jak jest teraz, bo grałem po premierze, ale ta gra bywała czasami bardzo niesprawiedliwa.
To były czasy, gdy Ubisoft starał się być chociaż trochę kreatywny, a nie odgrzewać ten sam kotlet po raz setny.
Dziwne, że chcą jeszcze cokolwiek robić z tą grą. To marna parodia pierwszej części i najlepiej będzie, jak szybko zostanie zapomniana.
Argumet na poziomie debila,
Ja się tylko dostosowałem do twojego poziomu. Jednak i tak zachowałem więcej kultury bo nie wyzywałem ciebie, a te twoje pasywno agresywne ataki były zwyczajnie żałosne. Żadnych konkretnych argumentów do tej pory nie było z twojej strony. To, że cię coś tam zaskakiwało w Pillarsach, a w Tyranny niby wszystko już wiedziałeś od razu to raczej parodia argumentu. Na nic więcej cię nie stać.
widocznie twój możdzek nie lubi bardziej skomplikowanych fabuł
Jak według ciebie to jest skomplikowana fabuła, to świadczy to tylko o tobie. ;) Nie sztuką jest nawalić tony nic nie wartego tekstu i nudnych opisów.
Szkoda mojego czasu, jesteś agresywnym fanboyem, który obraził się że ktoś nie docenia fabuły w twojej ulubionej gierce.
pillarsach fabuła ciągle nas czymś zaskakiwala
Żadne "nas". Ciebie. Tak zaskakuje, że to idealny środek nasenny. Rodzice powinni czytać opisy z tej gry by uśpić swoje nadpobudliwe dzieci.
Chociaż masz rację czasami zaskakiwała też głupotą. Do teraz pamiętam cringe, jak czytałem o tym, że gadający miecz się "rumieni".
Przecież Tyrrany fabularnie jest dużo gorsze od pillarsów, bez kitu, co ja czytam
Bez kitu, co ty piszesz. Pillarsy to fabularna sraczka i nic dziwnego, że ta seria padła po 2. W przypadku 1 zbajtowali ludzi, że to następca BG, a wyszedł pseudo intelektualny wsryw zamiast tego, przy 2 już nikt się na to nie nabrał.
Podobnie w Tyranny, też jest znacznie lepiej.
Co do Tryanny mogę się zgodzić. Ta gra mnie fabularnie bardzo zainteresowała i byłem wciągnięty przez większość czasu. Żałuję, że była tak krótka. Jednak tam znowu całość popsuła masa bugów (przynajmniej na premierę) i sam gameplay był dość średni, na tle PoE był dużo gorszy. Szczególnie żałosna była różnorodność przeciwników. Ta gra miała zupełnie odwrotny problem do PoE jak dla mnie.
Akurat dwójka była świetna, natomiast jedynka scenariusz miała dobry ale za to rozwleczone i często słabe dialogi (dziwny patos, jakoś mi nie leżały, choć to częściowo wina tłumaczenia bo po angielsku było trochę lepiej).
No ja mam wręcz odwrotne wrażenie. Jedynka mocno mnie nudziła momentami, ale w dwójce wręcz nie znosiłem sporej części dialogów i mało tego, postacie z jedynki, które w miarę polubiłem stały się w dwójce nieznośne, jak chociażby elf mag. A te których nie lubiłem, znielubiłem jeszcze bardziej (Pallegina).
Fakt, że trochę rzeczy w dwójce poprawili i gameplayowo była nawet lepsza od pierwszej gry - dodanie podklas i multi klas zdecydowanie na duży plus. Tak samo wizualnie gra się bardzo broniła. Generalnie poprawili to co już było przyzwoite w 1.
Jednak to co leżało jest jak dla mnie jeszcze gorsze. Wiem, że są wielcy fani fabuły PoE i spoko, nie zamierzam ich w żaden sposób wyśmiewać, ale ten ogromny odpływ graczy porównując początkową sprzedaż 1 i 2 właśnie wydaje mi się, że jest z jej powodu. Spora część kupujących 1 nie wróciła już do 2, bo zwyczajnie nie była w ogóle zainteresowana dalszą historią czy samym uniwersum. Zwyczajnie nie wciągnął ich ten świat.
Ja jedynkę ukończyłem bez większej przyjemności, a dwójce mimo to dałem szansę i raczej się zawiodłem.
Co do tłumaczenia to nie wiem, bo wolę zawsze grać w oryginalnym języku o ile go znam. Tłumaczenia to dla mnie ostateczność i w przypadku angielskich gier zdecydowanie ich nie używam.
Ostatnią dobrą grą Obsidianu był New Vegas. PoE 1 i 2 były zaledwie znośne, gameplay miały przyzwoity, ale fabularnie nudziły okrutnie. Tyranny było obiecujące ale mocno niedopracowane, a Avowed i OW 1 i 2 to gry skrajnie przeciętne i warte najwyżej 1/3 swojej ceny. Jak dla mnie mogą się już zamknąć, bo i tak lata świetności mają dawno za sobą.
Typ chce dyktować co ma robić umierający człowiek. Nic tu bardziej obrzydliwego już nie przeczytam.
Anglia jak zwykle jest bezużyteczna. Komuchy, która tam rządzą jedynie chcą wprowadzić cenzurę internetu, chronienie gier ich nie interesuje.
fabuła Bloodlines 2 stoi na całkiem wysokim poziomie – opowieść wciąga i potrafi zaskoczyć, a bohaterowie zostali dobrze napisani i wiarygodnie osadzeni w świecie gry.
Nie brakuje też głosów, że gra jest przeładowana długimi, nic niewnoszącymi dialogami,
To w końcu wciąga, czy nudzi? Bo długie, nic niewnoszące dialogi nie brzmią zbyt ciekawie.
To by miało jednak więcej sensu, niż czarny samuraj w Shadows. Ubisoft zdaje się nie rozumieć czemu Yasuke był tak źle odebrany. Ludzie chcieli grać prawdziwym samurajem z Japonii, a nie egzotyczną maskotką.
Gdy czarnoskóra postać pasuje do settingu, to już wcale nie musi być minusem dla gry. Problem jest gdy wsadza się je wszędzie, gdzie nie pasują.
Brakuje Legends of Eisenwald fabularnie i kolorystycznie dość gorzka gra.
Wszystkie te DLC można nabyć w ramach przepustki Expansion Pass 3 – koszt zakupu to 231 złotych.
Cena jak za nową grę.
Ataki fanów zmusiły go do zniknięcia.
Dziwię się, że to coś w ogóle ma jakichś fanów. Ale nie dziwię się, że skoro jacyś się znaleźli, to nie grzeszą inteligencją i atakują niewłaściwą osobę.
Wszystkiego najlepszego dla GOG. DRM free to zacna rzecz.
No i to jest pożyteczne działanie. Często mnie denerwujecie, ale tutaj za wasza zaangażowanie należy wam się szacunek.
poziom trudności – mimo dostępnych opcji – nie zawsze rozwiązuje problemy graczy mniej zaznajomionych z survival horrorami.
Czyli nie będzie niepotrzebnie uproszczone, to na plus.
Jak ktoś go wyzywał, to jest to zupełnie niezrozumiała reakcja, bo to przecież nie jego wina, że gra okazała się crapem.
Co ma wyrok z Niemiec do Stanów czy Polski? Pytanie retoryczne.
No jednak refundy wprowadzili tylko dlatego, bo jedno z państw to wymusiło. I nie było to USA.
A tylu było tu znawców, co twierdziło podczas zbierania podpisów, że połowa jest podrobiona, bo w miesiąc nie da się tyle zebrać.
Według niego próg „wystarczająco dobrej gry” poszedł mocno w górę, a nawet solidne tytuły nie osiągają dziś komercyjnego sukcesu.
Jak to jest, że w takiego Warcrafta 3 lub Starcraft 1 i 2 nadal świetnie mi się gra, a ten ich gniot wcale mi się nie spodobał?
Fakt, że RTSy nie są tak popularne jak kiedyś, ale wciąż wychodzą gry w tym gatunku, która potrafi osiągnąć jakiś tam sukces i gra się w nie dobrze. I z jakiegoś powodu ich gry do tego grona nie da się zaliczyć.
Nowe RPG nie będzie jak „GTA, gdzie można robić wszystko”
Wy chyba sobie kpicie? To nie jest RPG, jedynka była rpgiem, a to jest jakaś gorsza kopia Dishonored lub podobnej gry. Tu nie ma żadnych mechanik rpgowych, rozwój postaci został wycięty, a to, że sobie można pogadać i wybrać jakąś opcję dialogową to takie rzeczy były i w grach Telltale.
Po co zmieniać coś, co wyszło świetnie w pierwotnej wersji? Tak bardzo brakuje im pomysłów i oryginalności, że muszą ciągle odtwarzać stare rzeczy?
Tytuł artykułu.
Pół miliona w miesiąc, a to wciąż za mało.
Treść.
Jednakże dla skromnego dewelopera to równowartość pół miliona koron czeskich, czyli około 86,7 tysięcy złotych i ok. 23,7 tys. dolarów.
Obrzydliwy clickbait.
Postawić na tańszy, prostszy sprzęt, ale za to wydawać gry droższe i bardziej niedopracowane.
że nie jest produkcją wybitną
Nie jest nawet dobrą. To zwykły średniak z niezłym budżetem.
Wygląda jak gra, która nie ma nic wspólnego z marką. Czyli jak każdy wydany tytuł po 2.
W następnym Hogwardzie będzie na pewno nasrane mikrotransakcjami.
Na ten moment to oni są nawet gorsi od Steama. Bo nie tylko pousuwali gry ze sklepu, ale jeszcze pousuwali zakupione gry ludziom z kont.
Kolejna always online gra, która mogłaby spokojnie działać offline. Przypadek jak the Crew, tylko jeszcze szybciej ją zamkną. Tylko nieszanujący się gracze to kupią.
Gra tylko na Epica, w dodatku wygląda jakby była z 2015 roku. Co mogło pójść nie tak?
Trzeba było nie brać oferty Tima, jak za mało zapłacił za bycie ekskluzywem na jego platformę.
violence against women
To jakaś grupa chroniona? Według ich logiki przemoc w stosunku do mężczyzn jest naturalna, przemoc jak przemoc, więc im nie przeszkadza. Natomiast w stosunku do kobiet to tragedia, dramat, metafizyka i trzeba zabronić? W latach 90 próbowano nakręcać propagandę, że przemoc w grach ma jakieś wyraźne odbicie w prawdziwym świecie. Kto by się spodziewał, że po kilku dekadach problem wróci, w jeszcze bardziej upośledzonej formie.
Martwienie się o krzywdę pikseli to jest absurd. Fikcja to fikcja, jak ktoś nie jest upośledzony umysłowo, to potrafi ją odróżnić od rzeczywistości.
Collective Shout wielokrotnie próbowało zablokować sprzedaż kontrowersyjnych produktów, ale najczęściej ponosiło porażki. Grupie nie udało się grupie nie dopuścić do dystrybucji gry Detroit: Become Human w Australli ani wymusić odwołania koncertów Snoop Doga i Eminema w tym kraju. Powiodła się za to kampania z 2015 roku – lokalne oddziały sieci sklepów Target oraz Kmart nie sprzedawały GTA 5.
Jak zwykle Australia. Tam zawsze trafiają się jacyś nawiedzeni ludzie, co by najchętniej wszystko cenzurowali. Dopóki to dotyczyło tylko ich kraju, to był to tylko ich problem, ale teraz widać te babsztyle zaczynają działać na skalę międzynarodową.
Wystarczy nie wymuszać always online w single player grach i będą wieczne.
Nikt nie wymaga od nich robienia ciągłych aktualizacji, by działały na najnowszych systemach operacyjnych, wbrew temu co ten obłudny prezes twierdzi. Chcą coś wycofać ze sprzedaży to mają prawo. Wystarczy, żeby nie zabierali tego co już ktoś sobie kupił. O kompatybilność starych gier z nowymi systemami i tak zwykle troszczą się sami gracze.
Bredzisz. Głosowanie portfelem to frajerskie gadanie, które nie działa. Zawsze będą casuale, które ochoczo będą kupować mikrotranazakcje do fify, kupować gry ubisoftu z milionem dlc i kupować popularne gry w przedsprzedaży. Casuali nie interesuje, że to szkodliwe działanie, a korporacje będą coraz bardziej bezczelne i wszystko ujdzie im na sucho, jeśli nie będzie żadnych regulacji co do tego co mogą wciskać konsumentom.
I tak jest w wielu innych branżach. Jakby nie regulacje co do jedzenia w UE, to byśmy jedli takie samo, wstrętne gówno co w USA jest. Polecam tam pojechać i spróbować ich "wspaniałych" przysmaków.
Innym przykładem jest dodanie opcji limitu 40 klatek/s.
A może lepiej zoptymalizować tę grę by chodziła normalnie w 60 klatkach? Co w niej jest tak niesamowitego wizualnie, by miała tak duże wymagania sprzętowe, jakie ma?
Nie rozumiem, po co się upodabniać do kogoś, jak ma się świetny własny pomysł na rozgrywkę. Porzucenie własnego dziedzictwa to przepis na klapę.
A druga sprawa, w przypadku gier prawie nigdy nie dają informacji ile dana gra ma działać. Nie było tak ani w przypadku Crew, ani w przypadku Anthema i większości innych zamykanych gier. Może działać tydzień, może działać kilka lat. Wydawcy robią sobie, co chcą i nie ma żadnych informacji, że wynajmujemy grę na dwa lata, a potem nara. Takie coś powinno być drukowane dużymi literami na pudełkach, lub w opisach tych gniotów. Takim klakierom jak ty najwyraźniej to zupełnie się podoba i jeszcze bronicie tych korporacji. Żałosne.
Takim samym dobrem? ALE jakim ja się pytam? Wszystko ma DWUELETNIĄ gwarancję, niektóre produkty mają dłuższą. Na świecie częśto jest rok gwarancji na produkty. I nie widzę, żebyś maił coś przeciwko temu. Nie widzę od CIebie żadnych petycji.
Gwarancję możesz mieć na 2 lata, ale to nie znaczy, że ktoś ci po tych dwóch latach zabroni używania dalej produktu. Z dupy porównanie.
CIG bezlitosne dla oszustów
Bezlitosny to jest dla kieszeni naiwniaków co nabierają się na ten scam.
SerwusX to jeden z takich co jakby istniała licencja na legalne niewolnictwo, to też by ją bronił. W końcu jest sporządzona licencja, więc zamyka to cały temat. Nie chcesz, nie kupuj!
Niestety, ze względów bezpieczeństwa nie jesteśmy w stanie udzielić Ci pomocy w kwestiach bezpieczeństwa. Przykro mi, że nie jest to rezultat, którego mogłeś się spodziewać. Dziękujemy za bycie częścią PlayStation i rozmowę z nami.
https://www.youtube.com/watch?v=88IoLoe8fLs
Przez ostatni tydzień urosło chyba o jakieś 200k czy nawet 250k podpisów. Szanse na zebranie podpisów urosły, bo dużo znaczących kanałów nagłośniło sprawę, po tej dramie z Pirate Software. Facet niechcący wypromował całą akcję. xD
Tak beznadziejnego finału się nie spodziewałem, w ogóle ten wątek z dzieckiem i ostatnia konkurencja to paździerz jakich mało.
Legends of Eisenwald pamiętam. Był zaskakująco przyzwoity fabularnie. Trochę taka Gra o Tron z gameplayem King’s Bounty. Gra się z graczem nie patyczkowała. Od tego studia wyszło jeszcze Discord Times, ale to już prehistoryczne czasy.
To nie 3D lub 2D jest problemem, tylko koszmarnie mdła i nieciekawa fabuła. Jedynka męczyła mnie okropnie, ale ją skończyłem, a dwójkę rzuciłem po kilkunastu godzinach, bo jeszcze towarzysze stali się znacznie bardziej odpychający niż w 1. Z tego co widzę w ich nowszych grach pod tym względem jest nawet gorzej. Obsidian to mistrzowie w usypianiu gracza.
I to ma być niby coś dobrego? Swoją drogą przy Cyberpunku też pokazali totalny chaos na premierę. Nie ma z czego się cieszyć.
Na razie walka, to co pokazali nie wygląda zbyt dobrze. Animacje też dość drewniane, bardziej niż się spodziewałem. Liczę chociaż na fabułę.
Ten remaster musi zostać poprawiony, bo na chwilę obecną jeśli ktoś posiada oryginalnego Dawn of War z dodatkami, to nie widzę żadnego sensu, aby kupić ten remaster.
No jest jeden. Mody będą lepiej działać, bo niektóre mają problemy z wydajnością na starej wersji. Akurat fani dostarczają dużo contentu, ale silnika sami raczej nie zmienią.
Przede wszystkim zwrócono uwagę, że dane gromadzone przez Take-Two w żaden sposób nie różnią się od tych, które zbierają od nas inni giganci od wielu lat.
A to nie ma problemu, co za ulga!
Jednocześnie dociskają słabszych https://x.com/Palworld_EN/status/1920360001794945232 z absurdalnych powodów. Obrzydliwa firma.
Coś mi nie leży w tej wersji i tu będzie kontrowersyjnie, ale grafika również.
W grafice nie leży zmiana kolorystyki na brązowo wyblakłą. Oryginalny Oblivion był dużo bardziej zielony.
Za to, chociaż poprawili te obrzydliwe twarze co tam były oryginalnie.
Sklep w Japonii, ale adnotacja raczej po chińsku.
Bo może to Chińczyki wykupują? Te pod spodem czerwone napisy są już po japońsku.

Masa ludzi generalnie ma takie tematy w tyłku. Głównie przyświeca im filozofia jak na obrazku.
Do SH to tak wiele podobieństw nie widzę, ale i tak chętnie kupię jak wyjdzie. Nie ma za wiele gier w takim klimacie.
Asceta to gówno perk. W tej grze jest tyle żarcia, że praktycznie nigdy nie jest to problemem. Może na hardcore coś się zmieni, ale w zwykłym trybie nie warto marnować na to perka.
Umówmy się: choć nikt na poważnie nie nazwie Diablo 4 katastrofą lub nawet „złą” grą
Na poważnie nazwę D4 złą grą.
Prawnik firmy argumentuje, że gra nigdy nie należała do graczy.
Gra, za którą trzeba było zapłacić, nigdy nie należała do graczy. Ubisoftowi życzę jeszcze głębszej współpracy z Tencentem, zasłużyli na pełną utratę niezależności.
Solo lvl to dobrze zrobiony akcyjniak. A mądrusie powyżej oczekują jakiegoś bogatego tła psychologicznego, czy bardzo rozwiniętej fabuły xD
To ten sam typ ludzi, co daje slasherom 2/10, bo fabuła była za mało ambitna. Niektórych przerasta pojęcie, tego że są różne gatunki i nie od każdego powinno oczekiwać się tego samego.
Ma być „większy i lepszy” dzięki pieniądzom zarobionym na technologiach NFT i blockchain
Czyli brzmi jak typowy scam.
Co jakiś dyrektor wydawniczy może wiedzieć o grach? To zwykły korposzczur na wysokim stanowisku, on nawet nie pracuje bezpośrednio przy tworzeniu gier. Nazywanie go deweloperem jest co najmniej śmieszne.
W grę na pierwszym miejscu się gra, a podziwiać to ją można, ale nie trzeba. Priorytety twórców, były wyraźnie postawione na głowie.
Toksyczny osobnik, który nie rozumie nawet znaczenia słowa obelga. No niestety, nie każdemu dane jest ukończenie podstawówki. Niektórzy siedzą tam do osiemnastki.
To naprawdę śmieszne, że ktoś, kto pisze taki post, śmie kogoś wyzywać od frustratów. xD
Eh ktoś kto odbił się od poprzednich odsłon ocenia shadows.
Czyli ktoś, kto ma jakiekolwiek pojęcie o grach?
Uczciwa ocena. Szanuję, że potraficie przyznać, że da się w to grać w miarę bez bólu, ale nie dajecie za to od razu 9/10.
kupię i pogram jak przestaną się bawić w finalnie skończony produkt.
Pytanie, czy wtedy ta gra nie będzie jeszcze gorsza.
W Diablo 4 najpewniej zabraknie popularnej mechaniki z PoE.
Popularnej z PoE? Każdy porządny hack and slash to ma. Nie tylko PoE, ale też Last Epoch, czy nawet dość stary już Grim Dawn. Obecnie brak takiej funkcji jest nie do obrony, szczególnie w grze z takim budżetem jak Diablo 4.
Mimo że dzisiaj Fallout 76 cieszy się jako taką sympatią graczy, początki postapokaliptycznego RPG-a były bardzo trudne.
To w dalszym ciągu paździerz.
Póki co tylko 17k peak na Steamie. To nawet żałosny Veilguard miał znacznie więcej. Nikt tego nie kupuje, bo współczynnik cena/jakość jest okropny. Microsoft chyba interesuje tylko sprzedaż abonamentu, bo żadna normalna firma nie wyceniłaby tego czegoś na więcej niż 150 zł.
Dla nich nie ma już żadnego ratunku. Nawet wyciągnięcie najprostszych wniosków ich przerasta.
Te 50% wystawił jakiś typ co w profilu ma "they/them". Wiadomo, że to jakiś polityczny osobnik.
To ten typ co ostro zwalczał akcję Stop Killing Games. Wtedy mu się należała krytyka dużo bardziej niż za ten rajd. Niemniej ten człowiek jest pozbawiony autorefleksji, więc to że w końcu podpadł widzom, wcale nie dziwi.
Gracze są zmęczeni nudnymi open worldami, zapełnionymi nędznymi zapychaczami, a nie długimi grami.
Brednie. To samo można mówić o wielu gatunkach gier.
Jakby rzeczywiście gracze pragnęli ciągłej nowości to CoDy i FIFY by już dawno zdechły. Czy te gry mają problemy ze sprzedażą?
Jeśli chodzi o Akolitę, byliśmy zadowoleni z wyników, ale nie były one na poziomie, jakiego potrzebowaliśmy, jeśli chodzi o strukturę kosztów tego tytułu, by kontynuować z drugim sezonem.
Czyli się nie zwracał. To pytanie, z czego wynika to zadowolenie?
Star Wars: Outlaws (150,75 zł)
Co tak drogo?