Komentarze do wiadomości: Sukces Baldur's Gate 3 utrudnił pracę twórcom Bloodlines 2. Nowe RPG nie będzie jak „GTA, gdzie można robić wszystko”

Forum Gry RPG
Dodaj komentarz
10.09.2025 12:32
Shadoukira
1
1
odpowiedz
Shadoukira
113
Chill Slayer

Ale to przecież wina wydawcy, że do tej pory tak naprawdę nie określił czym Bloodlines 2 ma w ogóle być... wszyscy się spodziewali rozbudowanej gry RPG, gdzie możemy się wcielić w role wampira i kształtować swoją historię w tym świecie, a tu się nagle okazuje, że ta gra pewnie z RPG dużo wspólnego mieć nie będzie...

Ostatecznie dostaniemy jakiś mało ciekawy rozwój postaci, dialogi gdzie nasze wybory nie będą miały większego znaczenia i korytarzowy świat, w którym nie będzie co zwiedzać. (tak mniej więcej to opisywali na CD-Action).

Czyli właściwie szykuje się coś na wzór gry akcji z elementami RPG, gdzie jak na razie wydaje się, że ani akcja ani elementy RPG nie stoją na wysokim poziomie. Została nadzieja, że fabuła i postacie będą dawać radę...

Niestety ja przeczuwam, że ta gra to będzie w najlepszym przypadku średniak, taki 6/10.

10.09.2025 12:56
2
1
odpowiedz
Taishan90
86
Pretorianin

Vampire: The Masquerade – Bloodlines 2 zapowiada się na największa porażkę roku, nie polecam kupować

10.09.2025 14:45
Persecuted
3
odpowiedz
Persecuted
160
Adeptus Mechanicus

Shadoukira

Polecam przeczytać ten wpis w oryginale, tam jest to lepiej wyłożone.

wszyscy się spodziewali rozbudowanej gry RPG, gdzie możemy się wcielić w role wampira i kształtować swoją historię w tym świecie, a tu się nagle okazuje, że ta gra pewnie z RPG dużo wspólnego mieć nie będzie...

Czyli tak jak w "jedynce" i właśnie o to twórcom chodziło, o opowiedzenie konkretnej, zwartej historii, zamkniętej w twardych ramach, a nie takiej otwartej, sandboxowej, gdzie możesz być kim chcesz, robić co chcesz, iść gdzie chcesz, tak jak ma to miejsce chociażby w grach Bethesdy. Autor oryginalnego wpisu całkiem dobrze to podsumował:

"While the idea of a Baldur's Gate 3-scale Vampire: The Masquerade game is certainly appealing, the original Bloodlines was a relatively self-contained, mission-based game, taking you from A (for Ankaran Sarcophagus) to B (for Beckett or bloody demise - you choose) with side-quests along the way. A fully open-world VTM RPG could be amazing, sure, but Bloodlines 2's linearity feels more in-line (pun intended) with the original game."

Ostatecznie dostaniemy jakiś mało ciekawy rozwój postaci, dialogi gdzie nasze wybory nie będą miały większego znaczenia i korytarzowy świat, w którym nie będzie co zwiedzać. (tak mniej więcej to opisywali na CD-Action).

No właśnie w innych źródłach piszą, że tak nie jest. Gra nie jest sandbxem, ale ma zaoferować aż 12 różnych zakończeń, a wybory dialogowe mają być właśnie głównym sposobem kształtowania historii. Znaczenie ma odgrywać zarówno to, co mówimy, ale też jak. Ponoć nie wystarczy wybierać "uprzejmych" odpowiedzi, by odgrywać "dobrą postać". Czasem trzeba grać na ostro (tj. dyskutować z pozycji siły, jako starszy wampir), by zyskać sobie szacunek i nie zawsze też warto pytać o wszystko, bo zbyt wiele pytań, lub ich niewłaściwy ton, może zirytować rozmówcę.

Czyli właściwie szykuje się coś na wzór gry akcji z elementami RPG, gdzie jak na razie wydaje się, że ani akcja ani elementy RPG nie stoją na wysokim poziomie. Została nadzieja, że fabuła i postacie będą dawać radę...

Czyli dokładnie jak np. Mass Effect 2. Kulawa walka, bardzo okrojone mechaniki RPG, ale za to "pisarstwo" ratuje całość, czyniąc ją jednym z moich ulubionych RPG wszechczasów. Zresztą, pierwsze Bloodlines to też beznadziejna, niedokończona gra. Fabuła jest świetna, klimat jeszcze lepszy, ale rozgrywka posysa po całości. Byłem w stanie ukończyć ja tylko raz i więcej nie zamierzam, bo to toporne, okropne doświadczenie. No chyba, że powstanie remake.

post wyedytowany przez Persecuted 2025-09-10 15:02:41
10.09.2025 15:19
4
odpowiedz
PatheticMoRoN
6
Legionista

Im bliżej premiery, tym mam coraz większe obawy. Tak to jest jak co roku sie zmienia koncepcję. Mimo wszystkich perturbacji to mija już 6 lat od pierwszych zapowiedzi i to chyba wystarczająco czasu, żeby nie zaserwować jakiegoś gniota tak jak w przypadku Avowed czy Veilguarda...

10.09.2025 15:54
👍
5
odpowiedz
boy3
124
Legend

Poczekajmy panowie na recenzje, może wyjdzie z tej gry coś dobrego

10.09.2025 16:21
matbat
6
1
odpowiedz
matbat
11
Centurion

Nowe RPG nie będzie jak „GTA, gdzie można robić wszystko”

Wy chyba sobie kpicie? To nie jest RPG, jedynka była rpgiem, a to jest jakaś gorsza kopia Dishonored lub podobnej gry. Tu nie ma żadnych mechanik rpgowych, rozwój postaci został wycięty, a to, że sobie można pogadać i wybrać jakąś opcję dialogową to takie rzeczy były i w grach Telltale.

post wyedytowany przez matbat 2025-09-10 16:25:01
10.09.2025 22:58
Iselor
7
odpowiedz
2 odpowiedzi
Iselor
42
Senator

Vampire the Masquarade Bloodlines przez wiele lat był wg mnie najlepszym cRPG w historii, bardzo możliwe że wyhuśtał go z tego piedestału dopiero drugi Pathfinder. Ta gra po spaczowaniu była niemal idealna. Genialna. Absolutnie genialne lokacje (nawiedzony hotel!), świetne questy poboczne, naprawdę dobrze napisani NPCe, znakomita muzyka, zajebisty klimat i to co najważniejsze: MECHANIKA i klany wampirów. Grę przechodziło się różnie, różnymi stylami, dodatkowo każdy klan jeszcze bardziej urozmaicał rozgrywkę (granie Nosferatu a granie Toreadorem to zupełnie odmienne doświadczenia). Tworzenie drugiej części to jest rzucanie się z motyką na słońce. Zapowiada się wielka kompromitacja. To jest jeden z tych tytułów, który stał się absolutną legendą a żeby stworzyć godną kontynuację legendy powinno się zatrudniać ludzi - legendy. Za VtMB 2 powinni wziąć się ludzie z dawnej Troiki, Black Isle, starego Bioware czy choćby pierwszych gier Obsidianu. Wizjonerzy a nie rzemieślnicy.

12.09.2025 03:59
7.1
DoRo
5
Junior

Jak tam wygląda aktualnie Twoje top gierek rpg?

12.09.2025 07:55
Iselor
7.2
Iselor
42
Senator

Jak tam wygląda aktualnie Twoje top gierek rpg?

Chyba takowego nie mam obecnie bo nie za bardzo wiem jak mam obiektywnie czy nawet subiektywnie porównać Might and Magic VII, Wiedźmin 3, Pillars of Eternity i Vampire the Masquarade Bloodlines.

11.09.2025 01:37
8
odpowiedz
2 odpowiedzi
CSTKK
1
Junior

Żyjemy w czasach, w których gry takie jak Assassin's Creed, cyberpunk, czy wiedźmin są nazywane grami RPG. Z całym szacunkiem dla w.w tytułów, ale z RPG mają one niewiele wspólnego - może rozwój postaci. Jeśli gramy bohaterem z konkretnym zarysem fabularnym, i konkretnym charakterem , już odpada jeden z najważniejszych elementów, czyli kreacja postaci. Bloodlines z RPG ma wspólnego jeszcze mniej. Ta cena 60$, za to co wydaje się być oferowane w produkcji wg. Gameplayu, wydaje się dość ubogie - choć mogę się mylić. Mysle że tutaj dobrym porównaniem może być kingdom come deliverance 2. Gra też jest nazywana grą RPG, cena na premierę była niższa. Do Baldura chcąc nie chcąc nie porównuje żadnej gry, szkoda zachodu - nie chce sobie psuć podejścia do gamingu. Wiem że niestety , takie perełki zdarzają się naprawdę rzadko - a szkoda. Miło by było gdyby cena gry AAA zawsze reprezentowała jakość Baldurs Gate 3. Bloodlines sprawdzę na YouTube, jeśli coś z tego będzie to może osobiście.wydaje mi się jednak że gra jak za swoją cenę nie ma do zaoferowania zbyt wiele.

11.09.2025 09:13
DexteR_66
8.2
DexteR_66
13
Generał

Premium VIP

Kultury trochę, dziadek.

11.09.2025 22:52
Iselor
8.3
Iselor
42
Senator

Ignorancie, kto nazywa AC cRPG i KTÓRY AC? Bo ten w starożytnej Grecji to i owszem. Bełkotu o Wiedźminie czy Cyberpunk szkoda komentować. Bo wg twojej z teorii to jeden z najwybitniejszych cRPG w historii, czyli Betrayal at Krondor, nie jest cRPG xd Ale tak to jest gdy młokosy walą bzdury o czymś o czym nie mają pojęcia.

11.09.2025 09:53
WeCreateWorlds
9
1
odpowiedz
WeCreateWorlds
7
Pretorianin

Ale dotknął ciekawego problemu.

Na ile predefiniowalność głównego bohatera zabija swobodę odgrywania postaci?

Geralt jest gotowym bohaterem, ale w grze możemy postąpić różnie - tutaj ukryta jest RPGowość.

V w Cyberpunku jest mniej predefiniowany niż Geralt, a swoboda postępowania w różny sposób - która przekłada się na to na ile ten V jest NASZYM V a nie V wykreowanym przez scenarzystę z CDP - jest nieco większa.

W AC tych różnych wyborów jest już zdecydowanie mniej i mają mniejszy wpływ na świat i kształt dalszej historii.

A bezimienny z Gothica?

W Eye of the beholder tworzylismy wlasnych bohaterów. Ale w wydanym chwile pozniej Stonekeepie mielismy juz gotowego bohatera. Ale w obie gry gralo sie dosc podobnie: dungeon, zagadki.

Jak słusznie zauważył Iselor, nawet oldschoolowe RPGi, których RPGowości nikt nie podważa, mają często predefiniowanych bohaterów z gotowym nie tylko wyglądem, ale też charakterem i liniami dialogowymi / ergo reakcjami na zdarzenia w świecie gry. I nikt nie mówi, że to nie RPGi.

Więc jeżeli sobie na sztywno zakładamy, że RPGiem jest tylko gra, która tak w systemach fabularnych pozwala na pełną kreacje postaci, to sobie zakładamy bezsensowne klapki purysty i radykała na oczy.

Forum Forum Gry RPG
Dodaj komentarz

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl