https://www.facebook.com/share/v/1CdwXNCwAT/
Ależ debili robi ze swoich wyborców pan Krzysztof Bosak. Ależ on ich nie szanuje. 😁
Ale do paru zabetonowanych móżdżków w tym temacie funkcjonujących w oparciu o swoje kłamstwa i wyobrażenia to i tak nie przemówi. Pociski Putina na granicy to dla nich większy kaliber zdrady niż próba zablokowania największego i najkorzystniejszego programu modernizacji sił zbrojnych RP w historii, w oparciu o polski przemysł, w sytuacji kiedy wrogie nam agresywne mocarstwo gotuje się do konfrontacji na skalę znaną ostatnio z czasów zimnej wojny. :)
każdy cymbał potrafi sobie wyobrazić
Wyobrażać to sobie można różne rzeczy, problem w tym, że od jakiegoś czasu znaczna część wyobrażeń formułowanych przez prawicową opozycję i jej zwolenników zwłaszcza w przedmiocie SAFE (ale nie tylko), pozostaje w sferze ... wyobrażeń, do tego bardzo często wzajemnie sprzecznych, opierających się na często rażącej niewiedzy albo - co gorsza - kłamstwach, na co w ostatnich miesiącach można znaleźć wiele przykładów. Dlatego obecnie większe zaufanie mam do instytucji takich jak MON, Agencja Uzbrojenia, Fundusz Wsparcia Sił Zbrojnych, Bank Gospodarstwa Krajowego, Sztab Generalny WP oraz przedsiębiorców biorących udział w całym programie, niż do wyobrażeń.
a ty masz jakieś konkrety że tak nie jest?
Jak się okaże że cokolwiek z tego się sprawdzi, to będę pierwszy do krytykowania osób odpowiedzialnych za kształt tych czy innych umów. Jednak zanim to się stanie to wolę poczekać na konkrety, a nie tracić czas na Twoje coraz bardziej odrealnione wyobrażenia i projekcje - jak na razie niepoparte kompletnie niczym. No i generalnie jak się chce forsować jakąś tezę, to należy ją udowodnić, a nie na odwrót.
jaką oni maja pozycje negocjacyjną, jaka wartość merytoryczną i sens dla armii maja te kontrakty, ile będzie błędów?, ile będzie zapisów pisanych "drobnym druczkiem"
No jaką? No ile? Może daj jakieś konkrety, a nie takie jakieś niepoparte absolutnie niczym zagwozdki wyjęte z tylnej części ciała? Jak można w ogóle dywagować w taki sposób i prowadzić normalną rozmowę?
czy ktokolwiek ma szansę je prześwietlić pod katem przydatności, kosztów, potrzeb? , czy była jakakolwiek debata na ten temat w parlamencie?
A to nie tłumaczono Tobie już w tym temacie około dziesięciu razy, że listę produktów potrzebnych wojsku zgodnie z Planem Modernizacji Technicznej opracowywał i zatwierdzał Sztab Generalny WP (organ do którego powołuje Prezydent RP)? A nie słyszałeś, że generalna lista zakupów została ujawniona już w lutym 2026 r. i od tego czasu mają do niej dostęp wszyscy parlamentarzyści? Dlaczego opozycja nie zgłosiła w tym przedmiocie jakichkolwiek zarzutów?
Btw., Ty naprawdę myślisz, że oni te umowy zaczęli planować i negocjować teraz w maju? Z choinki się urwałeś? Tutaj naprawdę się dzieje coraz gorzej. Beton to mało powiedziane.😂😂😂
https://defence24.pl/polityka-obronna/londyn-ujawnia-szczegoly-projektow-rakietowych-z-polska
W tej umowie jest mowa o wspólnej produkcji, a być może nawet o całkowitym transferze do Polski technologii produkcji rakiet CAMM i CAMM-MR, które stanowią podstawowy efektor naszej obrony przeciwlotniczej na dystansie do 40 km, a w przyszłości do 100 km (Narew i Mała Narew, trzy powstające fregaty Miecznik).
Zawetowania tego by się nie dało obronić. Chociaż, ustawy implementującej SAFE też się nie dało ... :)
On naprawdę przyszedł w tej koszulce do sądu, czy to jakieś stare zdjęcie?
Dobra, sprawdziłem sobie że tak. Serio, żeby przyjść do sądu akurat w takiej sprawie i w takiej koszulce, to już naprawdę trzeba być totalnym cymbałem. W Rosji i na Białorusi na pewno nie omieszkają tego wykorzystać zgodnie ze swoją propagandową linią o odradzającym się w Europie nazizmie. Zresztą to też jest pożywka dla skrajnej lewicy i wszelakich aktywiszczy, którzy domagają się otwarcia granicy. No po prostu totalny cymbał.
Argument o dotacji niemieckiego przemysłu upadł, więc teraz Błaszczak zamienił go na taki: w polskim przemyśle ... kupujemy za tanio. 😂😂
"Polityk zarzucił władzom wywieranie ogromnej presji na spółki Polskiej Grupy Zbrojeniowej, by podpisywały aneksy do umów na warunkach skrajnie niekorzystnych dla polskich firm."
https://defence24.pl/przemysl/byly-szef-mon-krytykuje-dzialania-rzadu-w-sprawie-safe
Jak widać, każdy argument jest dobry aby dowalić Tuskowi. :)
P.S.
Szybka zmiana z "lepiej kupować sprawdzone, amerykańskie, a nie z polskich montowni na śrubkach z Rheinmetall".
Krótko - dziennikarz, który podaje dalej nierzetelne albo tym bardziej ordynarnie kłamliwe informacje, powinien być traktowany tak samo jak policjant, który łamie prawo. Odpowiedzialność karna i wydalenie z zawodu. Zresztą polityków też to powinno obowiązywać.
Pora sobie uświadomić, że jesteś takim samym betonem, jak "silniczki", z których szydzisz.
To naprawdę ktoś - w tym sam Mianoliito - serio mógł mieć na ten temat jakiekolwiek wątpliwości?
Największym problemem nie jest brak wyższego wykształcenia, tylko to, że znaczny odsetek ludzi po ukończeniu szkoły tak naprawdę porzuca już jakąkolwiek edukację na resztę swojego życia. Przez to mamy mnóstwo dorosłych-wtórnych analfabetów, nieczytających książek, niezgłębiających żadnych dziedzin i ogólnie często niemających wiedzy o dosłownie niczym.
Według mnie na pewno nie w żadnym niewielkim miasteczku, bo większość z nich wydaje się świetnie łączyć minusy większych miast i wsi, jednocześnie nie oferując w zamian ich plusów.
No niestety, ale większość ludzi w internecie nie zasługuje na tzw. anonimowość. Inna sprawa, że anonimowość w sieci nie ma nic wspólnego z wolnością.
Jak ktoś nie grał, to polecam na Steamie darmowy mod do HL:2 o nazwie Entropy: Zero 2. To w zasadzie nawet nie powinno nazywać się modem i nie być za darmo, bo jakością i długością gry w zasadzie niczym nie ustępuje swoim oryginałom, a do tego kilka rzeczy względem oryginału zostało sensownie dodanych i rozbudowanych. Można powiedzieć, że ten mod jest dla HL:2 tym, czym dla Gothica 2 są Kroniki Myrtany - z ciekawą fabułą i dobrym dubbingiem włącznie. A wszystko to w świetnym, psychodelicznym i horrorowym klimacie trochę jak z serii Metro. Ja tam osobiście pokusiłbym się nawet o stwierdzenie, że była to najlepsza i najbardziej klimatyczna "część" HL - może z wyjątkiem etapu na Xen w Black Mesa, który czarował wizualnie. ;)
Jest jest jeszcze pierwsza część, która dla dociekliwych trochę lepiej może rozjaśnić fabułę ale tam jednak widać że to taki miejscami niedorobiony modzik na dwie-trzy godzinki gry.
Przecież w naszym wypadku mamy kupić z SAFE dokładnie ten sam sprzęt, który i tak byśmy kupili - czyli głównie ten produkowany samodzielnie lub w kooperacji przez polskich producentów - o czym każdy z tych producentów wiedział już dawno, bo sprzęt jest kupowany zgodnie z zatwierdzonym planem modernizacji technicznej Wojska Polskiego. SAFE to tylko korzystne źródło finansowania tych rodzajów sprzętu, które możemy zamówić w Europie. Jakby nie było SAFE, to i tak byśmy zamawiali Kraby, Borsuki, San, K2PL, rakiety do Homarów-K, Airbusa A330 MRTT+, produkowaną w Polsce amunicję 155 mm i miny itp. - tylko na gorszych warunkach finansowych. Także twierdzenie, że SAFE jest przyczyną wzrostu cen to błąd logiczny, bo w naszym przypadku SAFE nie stworzył wzrostu popytu, tylko wojna za naszą granicą i zatwierdzony plan modernizacji technicznej, a SAFE jedynie zmienił sposób finansowania tego co tam zawarto - i o czym wszyscy już dawno wiedzieli. A celem tego jest dokapitalizowanie polskiej zbrojeniówki i kooperantów produkujących u nas w kraju, tak aby rozkręcić skalę zdolności produkcyjnych i kompetencji na przyszłość. Przemysł zbrojeniowy nie ma szans rozwijać się bez dużych zamówień.
Mianoliito i Janusz, wasze kilkunasto lub kilkudziesięciolinijkowe posty są w tym przypadku bezprzedmiotowe. Dziękuję, można się rozejść.
Lol, wy naprawdę kłócicie się o wagę hodowania krzaka marihuany, w sytuacji, w której gość literalnie - podczas zbrojnej agresji Rosji na sąsiedni kraj, wtargnięcia systemów wojskowych na teren Polski i trwającej od lat wymierzonej w Polskę wojny hybrydowej - bez żadnej potwierdzonej wiedzy kolportował rosyjską propagandę i dezinformację, kwestionując przekazy polskich instytucji, w tym m.in. Sztabu Generalnego WP?
I teraz on został powołany przez Prezydenta do "Rady Nowych Mediów"?
Znaj proporcje, mocium panie.
Tym razem ciężko się nie zgodzić z materiałem z Kanału Zero.
Giertych to obrzydliwa kreatura i szkodliwa postać, która powinna zniknąć z polskiej polityki razem ze wspomnianym Mateckim, Berkowiczem i innymi Braunami czy tam Niesiołowskimi.
Strasznie irytujący prowadzący tak swoją drogą. ;) Ale mówi prawdę, takich głosów powinno być więcej.
Normalka u posłów Konfy, fejk fejka fejkiem pogania. TVN, TVP i Republika się chowają.
Tylko, że właśnie zmienił stanowisko Węgier w kwestiach relacji z Rosją i Ukrainą.
Ty naprawdę niewiele kumasz z tego co zostało napisane.
Gdzie zdziwienie? Już z dziesięć razy w tym wątku napisano ci, że Magyar jest węgierskim prawicowcem.
Ciężko żeby węgierski prawicowiec otwarcie deklarował teraz, że nie chce rozmawiać z Rosją i nie chce od niej surowców, podczas gdy - m.in. dzięki jego poprzednikowi - Węgry są fizycznie uzależnione od rosyjskich dostaw, a zmiana takiego stanu rzeczy wymagałby zapewne znacznych nakładów finansowych i kilku lat pracy.
Co kogo obchodzi zaostrzenie polityki migracyjnej? Można się tylko cieszyć.
Z naszego punktu widzenia i z istotnych dla nas tematów, proeuropejskość objawia się przede wszystkim w odblokowaniu funduszy dla Ukrainy i Polski. Tyle wystarczy.
A z wypowiedzi którą właśnie wkleiłeś wynika, że gość jest za zdjęciem sankcji z Rosji - po zakończeniu wojny. To jednak też duża i korzystna dla nas zmiana w stosunku do poprzednika, który otwarcie twierdził, że sankcje powinny zostać zdjęte już teraz.
Janusz, dajże już spokój, bo ewidentnie nie jest z ciebie najostrzejsza kredka w piórniku.
Czyli chciałbyś założyć fejkowe konto tylko po to żeby na nim wypisywać komentarze, których normalnie wstydziłbyś się przed swoją rodziną i znajomymi.
Skoro tak to faktycznie odpocznij sobie od tych stron, tak będzie lepiej dla wszystkich.
Nie tylko ruskie onuce, ale też dyletanci bez żadnej wiedzy merytorycznej.
Jeśli niewykształcone, żeńskie uosobienie "chłopskiego rozumu", które ma problem nawet ze skorzystaniem ze słownika języka polskiego jest według Ciebie najlepszą polską polityczką, to przestaje mnie dziwić treść Twoich niektórych postów.
A co do samej tej dyskusji, to jej absurd przekracza wszelkie granice. U każdego kto w życiu przeczytał choćby ze trzy książki nie powinno budzić żadnych wątpliwości, że najbardziej oczywistą definicją słowa "wobec" w takim kontekście jak użyte w treści ustawy jest pkt 1 z postu NewGravediggera. Naprawdę ja wcześniej nawet nie wpadłbym na to, że można to tak przeinaczać. To można robić tylko złośliwie albo mając dwucyfrowe IQ.
Art. 2 ust. 2 ustawy z dnia 30 listopada 2016 r. o statusie sędziów Trybunału Konstytucyjnego (uchwalona za rządów PiS tak swoją drogą) - Sędziego Trybunału wybiera Sejm.
Art. 4 tej ustawy - Osoba wybrana na stanowisko sędziego Trybunału składa wobec Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej ślubowanie (...).
Ja tu nie widzę wołami napisanego, że mają ślubować przed prezydentem. A już tym bardziej nie widzę aby prezydent miał jakiekolwiek kompetencje do odmowy odebrania ślubowania. To, że sobie historyk takie kompetencje domniemał, to inna sprawa.
Zawsze mam bekę z tego jak ktoś mówi o "niezależności, wielowektorowości i pragmatyzmie polityki Węgier", po czym się okazuje że Orban musi jechać osobiście pocałować dupsko Putina aby ten mu obiecał dostawy surowców (listopad 2025 r.) bo się tuż przed zimą okazuje, że Węgry mają jeden rurociąg, jednego dostawcę i zakontraktowane dostawy ropy i gazu na dwa tygodnie do przodu (no dobra to ostatnie to akurat trochę przenośnia bo nie sprawdzałem - ale plus minus tak to wygląda).
dzieki Nawrockiemu jak widac udalo sie ominac mine
Jaką konkretnie minę? Ty rozumiesz w ogóle cokolwiek z tematu o którym się wypowiadasz?
Nie chodziło mi o Brauna, tylko o AfD. W skrócie chodzi o to, że niedługo koniunktura może się zmienić i w przypadku przegranej Ukrainy strefa zgniotu interesów zachodu i Rosji przesunie się na nas. A do tego dojdzie jeszcze niemiecka prawica zakochana w rosyjskich surowcach, która chętnie nas sprzeda za biznesy z Rosjanami, także wtedy już będziemy zgniatani z dwóch stron. Tym bardziej, gdy u nas do głosu dojdą buńczuczne wobec Niemiec środowiska eurosceptyczne (nie mówiąc nawet o Polexicie). Taka sytuacja już miała miejsce około 85 lat temu i nie wyszliśmy na tym zbyt dobrze, prawda?..
I właśnie dlatego rozstrzygnięcie wojny na niekorzyść Rosji i jak największe związanie i wykrwawianie jej sił jest w naszym żywotnym interesie. To jest priorytet priorytetów. No i też nie zakłamujmy rzeczywistości, bo do bankructwa to nam bardzo daleko. Prawda jest taka, że jeszcze nigdy w historii tak niskim kosztem nie mogliśmy nic ugrywać w rozgrywce z wrogim mocarstwem. Bo obecnie, za każdą zapłaconą przez nas złotówkę, kraje zachodnioeuropejskie wpłacają na ten sam cel kilka razy tyle. Rosyjska gospodarka w obecnej sytuacji krwawi o wiele bardziej niż nasza. Nasi przodkowie nigdy nie mieli takiego komfortu. To co siejesz, to zwykły defetyzm świadczący o braku zrozumienia sytuacji na arenie międzynarodowej. Bo jeśli my przestaniemy pomagać, to dlaczego dalej mieliby to robić np. Niemcy, Francuzi, Holendrzy i Anglicy? A kto bardziej korzysta na wiązaniu sił Rosji, my czy oni? Komu na tym powinno najbardziej zależeć?
My z naszym położeniem nie mamy takiego komfortu, że możemy sobie wydawać pieniądze tylko na siebie i na to na co nam się podoba. Bo uczestniczymy (siłą rzeczy, a nie z własnego wyboru) w szerszej rozgrywce i musimy reagować i dostosowywać się do ruchów innych. Gdyby doszło do starcia, to znów oberwiemy jako jedni z pierwszych i zapewne najmocniej. Właśnie dlatego - jako jedni z wielu - pompujemy kasę w Ukrainę, bo stosunek koszt-efekt w dalszym ciągu jest dla nas niezwykle korzystny. Jak ruscy podporządkują sobie Ukrainę i postawią swoje dywizje wzdłuż granicy od Przesmyku Suwalskiego do Bugu, nie będzie ich już szachowała naszpikowana dronami milionowa armia ukraińska tak jak obecnie, to choćbyśmy byli w UE i NATO, wtedy już 300-tysięczna armia zawodowa przestanie być dla nas mrzonką a stanie się koniecznością. Nastąpiłby odpływ ludności i inwestycji z całego kraju, a w szczególności z terenów wschodniej Polski. Kto wie, aby wyrównać potencjał może i pojawi się nad nami widmo konieczności budowy armii 500-tysięcznej i przywrócenia obowiązkowego poboru, co przy obecnej demografii byłoby katastrofalne dla naszej gospodarki, nie mówiąc już nawet o kosztach wyposażenia takiej liczby wojsk. To byłyby o wiele większe i bardziej bolesne koszty niż obecne wsparcie dla Ukrainy.
Generał sił powietrznych w stanie spoczynku Philip Breedlove, były najwyższy dowódca sił USA i NATO w Europie:
Nie podpisaliśmy tych dokumentów, a następnie Rosja dokonała inwazji. Jeśli ktoś ich nie czytał, naprawdę zachęcam, aby to zrobić – najlepiej w oryginale rosyjskim, ale dobre tłumaczenia angielskie również są dostępne. W tych dokumentach Putin bardzo jasno napisał, czego chce. Chce w praktyce odbudować coś na kształt dawnej strefy kontrolowanej przez Związek Sowiecki i Układ Warszawski. Nie musimy więc zgadywać, jakie ma zamiary. On sam nam je opisał.
Dlatego powinniśmy przygotowywać się już teraz. W mojej ocenie utraciliśmy odstraszanie poza NATO. I moją obawą jest to, że jeśli damy Putinowi pięć lat lub więcej na odbudowę, naprawę i odtworzenie potencjału, to powstanie pytanie, czy odstraszanie NATO rzeczywiście się utrzyma.
więc czy zadłużanie kraju (które pewnie ma skutkować przyjęciem euro), by trzymać wojnę z dala od nas za wszelką cenę jest dla nas korzystne
Oczywiście, że jest. Tutaj masz ładnie napisane dlaczego.
Twierdzenie, że Polska jest w UE i NATO i dlatego nie powinna jej obchodzić wojna na Ukrainie to skrajna ignorancja. A już zwłaszcza w świetle coraz poważniejszych napięć geopolitycznych i upadku prawa międzynarodowego w ostatnich latach. A także w świetle potencjalnego przejęcia władzy przez prorosyjską niemiecką skrajną prawicę w niedalekiej przyszłości.
A to ciekawe. :)
- Program SAFE może oczywiście przyczynić się do wzrostu bezpieczeństwa, ale służy też do wzmocnienia poparcia społecznego dla dysponenta tych środków, czyli obecnego rządu, co może wpłynąć na wynik wyborów. To jest prawdziwy powód kwestionowania SAFE przez prezydenta i PiS - mówi Interii prof. Jacek Czaputowicz, były minister spraw zagranicznych w rządzie PiS.
A, no i jeszcze:
Senator Jacek Włosowicz nie jest już członkiem klubu Prawa i Sprawiedliwości. Został wyrzucony z klubu po tym, jak pozytywnie wypowiedział się o unijnym programie wspierania obronności SAFE. (...) Dopytywany, czemu PiS jest przeciw SAFE odparł, że górę wzięły emocje wynikające z faktu, że nie jest to ich program.
Można się jedynie z zażenowaniem uśmiechnąć czytając to.
Do tego jeszcze to ciągłe forsowanie (pomimo wielokrotnych tłumaczeń) wyjętej kompletnie z dupy i niepopartej niczym tezy, jakobyśmy mieli być zobowiązani do spłaty SAFE nawet jeśli nam zablokują wypłatę środków "bo tak jest w każdym innym kredycie". Otóż właśnie nie, każdy z choć podstawową wiedzą o kredytach wie, że obowiązek zwrotu środków z kredytu jest ściśle skorelowany z wcześniejszym faktycznym udostępnieniem tych środków. :)
Tutaj argumenty naprawdę nie mają żadnego sensu, bo kolega po dwóch dniach nieobecności i tak wróci do ustawień fabrycznych i będzie wrzucał ciągiem te swoje wyboldowane kłamstewka, które są sprzeczne nie tylko z argumentami przedstawianymi przez rozmówców, ale też nawet przede wszystkim z innymi wpisami samego autora. Szczerze, gdybym ja tyle razy został rzeczowo wypunktowany przy tak oczywistych kwestiach, to wstydziłbym się już później zabierać głos.
Kto na rynku da nam takiej wielkości kredyt w złotówkach?
Ja bym jeszcze uzupełnił to pytanie o tę kwestię, kto na rynku da nam taki kredyt i jeszcze zgodzi się na to, żebyśmy go wydali przede wszystkim w polskich fabrykach a nie w fabrykach kredytodawcy?
1. Dlaczego uważasz, że wymóg 65% środków wydanych w UE jest wadą? Zapis jest taki, że dany wyrób ma w 65% być produkowany u nas. Ten wymóg został obniżony specjalnie dla nas, żeby załapał się np. Krab, który w około 65% składa się z komponentów polskich i 35% pozostałych (głównie koreańskich). Poza tym potrzeby do SAFE zgłaszał Sztab Generalny WP. Czy uważasz, że produkty tam zamieszczone nie są nam potrzebne? Mamy ogromne potrzeby wśród produktów które spełniają ten wymóg - przede wszystkim wśród produktów z polskich fabryk, które często zawierają zagraniczne komponenty - tak jak w przypadku Kraba. Czy to znaczy, że mamy ich nie kupować?
A zakupy w USA czy Korei możemy sobie dalej robić z innych środków, jeśli wola. Bo SAFE i tak nie pokrywa naszych wszystkich potrzeb.
Nie, dług mimo zablokowania transz trzeba spłacać, bo to jest taki sam kredyt jak każdy inny.
2. Otóż tak się składa, że przy wszelakim "kredycie jak każdy inny" obowiązek spłaty (zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami) po stronie kredytobiorcy powstaje dopiero w momencie faktycznego skorzystania z tych środków, czyli gdy zostaną one postawione do jego dyspozycji. To są podstawy prawa cywilnego. Weź sobie sprawdź w AI i nie pisz już dalej takiej głupoty, bo to jest wstyd dla dorosłego faceta.
Mianoliito, stosujesz złe porównania, rezygnacja z SAFE to nie jest żadna chłodna decyzja oparta na racjonalnej analizie kosztów i ryzyka, tylko emocjonalna decyzja oparta na półprawdach, mało przekonujących domysłach i uprzedzeniach.
Jeżeli już chcemy się bawić w porównania, to ja opisałbym to tak, że rezygnacja z SAFE jest jak rezygnacja z sensownego kredytu hipotecznego przez młode małżeństwo, tylko dlatego, że jedno z nich miało złe wspomnienia z chwilówką zaciągnięta od Bociana i uważa teraz, że wszystkie instytucje bankowe/pożyczkowe to złodzieje a pożyczanie pieniędzy istnieje tylko po to, by nas zniewolić. No to teraz dalej będą mieszkać na wynajmowanym i spłacać kredyt, ale cudzy.
Dokładnie, będą mogli sobie przybić piątkę, choć PiS jak już wjechał w te klimaty, to od razu zrobił to z grubej rury. ;)
Cały PiS byl za SAFE, za programem o którym się trąbiło we wszystkich możliwych kanałach co najmniej od 1,5 roku, zdanie o 180 stopni zmienili tak jakoś w lutym 2026 r. Dziwnym trafem akurat jakoś tak wówczas delegacja USA odbyła wizytę w pałacu prezydenckim, ale to dodaję w ramach ciekawostki.
Po podpisaniu z Komisją Europejską umowy pożyczkowej otrzymamy 15% zaliczki z kwoty 43,7 mld euro, a kolejna transza pieniędzy zostanie przekazana w październiku 2026 roku. W następnych latach przelewy będą dokonywane dwa razy w roku, w kwietniu i w październiku. Każdą z tych wypłat należy traktować jako nową pożyczkę, a ich wielkość będzie uzależniona od etapów realizacji poszczególnych projektów, bo będziemy zobowiązani do przekazywania Komisji Europejskiej sprawozdań o czynionych w nich postępach.
https://www.polska-zbrojna.pl/home/articleshow/45903?t=Nowa-sciezka-finansowania
Już nawet na siłę przychylając się do argumentacji że zapewne co najmniej część środków nam zablokują, to jedyne zagrożenie jakie ja tutaj widzę to takie, że w latach 2026-2027 zawrzemy jakieś umowy na które oni w latach powiedzmy 2028-2030 nam nie wypłacą części zarezerwowanych środków. No to wtedy właśnie będzie miał okazję wykazać się obóz prezydenta i Glapiński i po prostu sami sobie sfinansujemy te pozostałe umowy, tak jak to teraz chcą zrobić z całością. W czym problem? To akurat nawet się chronologicznie złoży z możliwością wypłaty zysku ze złota z NBP.
Na jakiej podstawie uważasz, że jak nam zablokują środki i ich nie wypłacą to my i tak będziemy musieli je potem zwracać? Poproszę tu o jakiś konkret. Według mnie podstawą obowiązku do zwrotu kredytu albo pożyczki w każdym europejskim prawie cywilnym jest wcześniejszy ekwiwalent dającego kredyt lub pożyczkę w postaci wypłaty środków.
Dodam jeszcze raz mimo wcześniejszej edycji, bo przejdzie niezauważone -
A druga sprawa, tutaj najpierw jest wypłata środków, realne wydanie kasy, a dopiero potem jest spłata. To nie jest tak że my mamy wyłożyć własne środki i dopiero nam potem oddadzą.
wyobrażasz sobie, że będą płacić Braunowi albo tym którzy będą chcieli wyjść z UE
Pewnie nie, ale według mnie nawet jeśli do tego dojdzie to do tego czasu i tak większość środków albo całość zostanie wypłacona. Przy czym i tak będziemy musieli oddać tylko to co nam już wypłacili.
Zresztą idąc jego logiką to co jak US sobie coś wymyśli, kasę weźmie a sprzętu nam nie wyśle bo im się nie spodoba coś?
Dobry argument, bo jestem w stanie sobie wyobrazić, że jak ten przykładowy Braun dojdzie do władzy, to USA też zablokują nam uruchomione programy. Tak zresztą zrobili w przypadku niektórych krajów i przekierowali ich zamówienia na Ukrainę. A w ich przypadku uznaniowość jest jeszcze większa niż w przypadku KE i KPO, po prostu nigdy im jeszcze aż tak nie podpadliśmy żeby to odczuć.
To nie jest taki sam mechanizm jak w KPO.
W preambule obowiązującego od końca maja 2025 roku rozporządzenia wprowadzającego SAFE znajduje się punkt 35, odnoszący się do zasad kontroli środków unijnych – „w szczególności rozporządzeniem finansowym i rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE, Euratom) 2020/2092”. Tamto rozporządzenie, przyjęte w 2020 roku, określa ogólne zasady ochrony budżetu Unii „w przypadku naruszeń zasad państwa prawnego w państwach członkowskich” (art. 1), natomiast w preambule mówi o stosowaniu zasad prawa w sytuacji, „w której państwa członkowskie wykonują budżet Unii, w tym zasoby przydzielone z Instrumentu Unii Europejskiej na rzecz Odbudowy ustanowionego na mocy rozporządzenia Rady (UE) 2020/2094 (10) oraz w ramach pożyczek i innych instrumentów gwarantowanych przez budżet Unii.
Ma więc zastosowanie do wszystkich instrumentów unijnych oraz gwarantowanych przez budżet Unii Europejskiej. Aby doszło do ewentualnego stwierdzenia naruszenia tego rozporządzenia, Komisja Europejska musi najpierw wykazać to naruszenie lub jego uzasadnione podejrzenie, następnie wezwać państwo członkowskie do złożenia wyjaśnień. Jeśli jednak chce zastosować sankcje, musi najpierw złożyć wniosek do Rady UE (państw członkowskich). Dopiero po zatwierdzeniu przez rządy może on wejść w życie.
Z kolei w wypadku Krajowego Planu Odbudowy był wykorzystywany inny, bardziej restrykcyjny mechanizm. W rozporządzeniu wprowadzającym Instrument na Rzecz Odbudowy i Zwiększenia Odporności, którego elementem są Krajowe Plany Odbudowy (2021/241) wprost wymieniono „mierniki postępów w realizacji reformy lub inwestycji (art. 2 pkt. 4.)”, zatwierdzane przez Radę na wniosek Komisji Europejskiej. Następnie państwo członkowskie musi udowodnić KE, że te warunki zostały spełnione, a ta dokonuje dość swobodnej oceny na podstawie art. 24 ust. 3-6 i dopiero potem dokonuje wypłaty środków.
Co za tym idzie, ryzyko związane z mechanizmem ochrony praworządności w wypadku KPO jest wyższe niż w wypadku SAFE, bo uznaniowość po stronie Komisji Europejskiej jest dużo większa.
https://defence24.pl/polityka-obronna/program-safe-bez-tajemnic-fakty-i-mity-o-warunkowosci
Pewnie znowu nikt tego nie przeczyta, bo po co, skoro można się opierać na mitach i kłamstwach pasujących do własnego światopoglądu.
A druga sprawa, tutaj najpierw jest wypłata środków, realne wydanie kasy, a dopiero potem jest spłata. To nie jest tak że my mamy wyłożyć własne środki i dopiero nam potem oddadzą.
Dane z 2023 roku ukazują skalę tego problemu, pokazując, że średnio każdego dnia policja zatrzymuje aż 255 nietrzeźwych kierujących!
https://beesafe.pl/porady/nietrzezwi-kierowcy-statystyki/#nietrzezwi_kierowcy_statystyki_zatrzyman_2023
Przyjmując, że Ukraińcy stanowią około 3-4% społeczeństwa (1-1,5 miliona), a 4% z 255 to 10,2, to takich trzech zatrzymanych jest nawet za małą liczbą żeby wyszła przybliżona średnia. No, ale nagłówki o zatrzymaniu polskich kierowców się tak fajnie nie klikają i nie zapamiętują jak wtedy, gdy jest w nich napisane "OBCOKRAJOWIEC1!", co nie? A tak w ogóle, to dwa ostatnie linki dotyczą tego samego przypadku.
Widzę że to dla takich jak Ty są robione nagłówki w stylu "znalazł 10 darmowych sposobów na łysienie! zobacz jak!" albo "przyjął szczepionkę, a rok później już nie żył". Można sterować waszą opinią tak łatwo jak jakimiś małpami.
kompletnie ignorując interesy, to że używa się jej jako stygmatyzującego narzedzia i działa przede wszystkim na "unijczyków", gdzie ci gdy usłyszą "UE" i już wiedzą, że to jest i musi być z gruntu dobre i sprawiedliwe.
Tylko że tutaj sytuacja jest właśnie zupełnie odwrotna, z punktu widzenia kalkulacji interesów SAFE jest najkorzystniejsze, ale druga strona gdy słyszy "UE" albo "Europa" to już wie, że to musi być z gruntu niedobre i niesprawiedliwe - a przynajmniej musi taki przekaz nadawać wobec swoich wyborców, bo tylko zewnętrzny "wewnętrzny" wróg (w domyśle imigranci, UE, Niemcy i Ukraina) może ich zmobilizować do odebrania władzy rządzącej koalicji. Przypomnę, że przez cały ostatni rok wszyscy politycy PiS jednogłośnie popierali SAFE, a dopiero przekaz zmienił się ze dwa miesiące temu.
A tak btw. jeżeli prezydencki pomysł jest tak dobry i tylko dlatego nie chcemy SAFE (niektórzy tak twierdzą po tym, jak odpadła już argumentacja o dotowaniu niemieckiego przemysłu, a narracja o uznaniowości KE też już coraz mniej się spina), to dlaczego nie wziąć SAFE czyli kredytu na obecne zbrojenia z kosztami 3%, a prezydenckiego pomysłu nie wykorzystać do spłaty wielomiliardowych kredytów w USA i Korei kosztujących nas co najmniej 6% rocznie?
W Polsce już nie ma prawicy, z którą się utożsamiam.
Mam dokładnie to samo, jako osoba o poglądach raczej prawicowych nie mam absolutnie ani jednej partii, na którą mógłbym oddać głos - i to chyba nawet w kategoriach tzw. mniejszego zła. Peron prawicy w Polsce po prostu w ostatnich 2-3 latach totalnie odjechał. :)
Sęk w tym, że aby UE (a dokładniej Komisja Europejska) zablokowała tę kasę - zakładając, że PiS przejmie władzę, co zdarzy się najwcześniej jesienią 2027 r., a przecież zanim się urządzą i zaczną wprowadzać jakieś ustawy to też trochę minie, czyli można założyć że argumenty za ewentualnym zablokowaniem kasy przez UE pojawią się najwcześniej w 2028 r. - to później aby doszło do ewentualnego stwierdzenia naruszenia uzasadniającego blokadę środków, Komisja Europejska musi najpierw wykazać to naruszenie lub jego uzasadnione podejrzenie, a następnie wezwać państwo członkowskie do złożenia wyjaśnień. Jeśli chce zastosować sankcje, to musi najpierw złożyć wniosek do Rady UE (państw członkowskich). Dopiero po zatwierdzeniu przez rządy może on wejść w życie. A przecież państwa członkowskie, położone w naszym regionie, będą raczej przeciwko hamowaniu wzmacniania Sił Zbrojnych RP z uwagi na obawy o własne bezpieczeństwo.
Czyli nawet przyjmując, że zaraz po przejęciu władzy przez PiS zacznie się jakaś polityczna nawalanka z KE o te środki, a dodatkowo państwa członkowskie Rady UE zgodzą się na wprowadzenie sankcji i to w tak krótkim czasie (obie przesłanki są mało prawdopodobne, a co dopiero żeby wystąpiły razem) realna groźba blokady mogłaby zaistnieć, dajmy na to w 2029 (bardzo mało prawdopodobne) - 2030 r. (mało prawdopodobne, ale już bardziej). A przecież do tego czasu zdecydowana większość, może całość, już zostanie wydana.
To nie jest żadna alternatywa dla SAFE. SAFE powinno służyć do zakupu potrzebnego na już, nowego sprzętu z polskich fabryk i europejskich hitów takich jak Airbus A330 MRTT+.
To o czym mówi Nawrocki - jeśli jest możliwe i jako tako sensowne (wstrzymam się z ocenami do czasu zaprezentowania jakichś szczegółów) - mogłoby być rozwiązaniem komplementarnym do SAFE w znacznie dłuższej perspektywie. Bo oprócz obecnych zakupów z listy projektów do SAFE, przez następne 30-40 lat będziemy potrzebowali jeszcze dziesiątek, a być może i setek miliardów zł na: interwencyjne zakupy systemów, których kupno będzie i tak możliwe i zasadne jedynie w USA (i tu właśnie dlatego SAFE jest tak ważne, bo bez niego i tak nie będzie już więcej pieniędzy na żadne znaczące zakupy w USA i Korei Płd.), a nadto przede wszystkim (!) na utrzymanie już posiadanego i zamówionego sprzętu z tych krajów - bo tego SAFE i tak nie pokryje. I to właśnie na to, w braku alternatyw, powinna iść kasa bezpośrednio z polskiego budżetu - w tym możliwe zyski ze wzrostów na złocie. Jeśli ludzie od Nawrockiego mają pomysł, jak zrobić to jak najkorzystniej i bez uszczerbku dla naszej gospodarki - to chwała im za to. Ale to nie jest żaden argument za rezygnacją z SAFE.
Dość wspomnieć, że już samo utrzymanie floty 96 śmigłowców Apache przez kolejne 30 lat wyniesie nas około 10 miliardów dolarów. Do tego dochodzi jeszcze np. modernizacja F-16 za 4 miliardy dolarów oraz dalsze koszty ich utrzymania, utrzymanie i modernizacja za kilkanaście lat eskadry 32 szt. F-35, a przecież są plany co do pozyskania kolejnej (to będzie kolejne 5 miliardów dolarów za sam zakup). A to tylko przykłady, które można mnożyć - nawet nie chce mi się już szukać ile będzie kosztowało utrzymanie 366 Abramsów i 1000 K2PL w wariantach z aktywnymi systemami zwalczania dronów, systemów Patriot i amunicji do nich itp.
Jak się teraz wyprztykamy z rezerw złota na bieżące zakupy i zrezygnujemy z SAFE, przy okazji całkowicie eksploatując elastyczność własnego budżetu, to przy obecnych umowach i planach modernizacji technicznej WP koszty utrzymania doprowadzą nas do bankructwa. A wtedy będziemy łykać każdy kredyt z pocałowaniem ręki, na o wiele gorszych warunkach niż jest to możliwe obecnie. Nie wiem, czy przyszłe pokolenia o których wspominał Pan Prezydent, będą z tego zadowolone.
Dziewczynko, wiele razy pisałaś też choćby, że Polska nie ma żadnego interesu w rozstrzygnięciu wojny za wschodnią granicą na niekorzyść Rosji. Także lepiej już zamilcz i nie zawracaj głowy swoim marnym trollingiem.
Najlepsze będzie, jak Nawrocki ostatecznie da się przekonać i podpisze tę ustawę. A są na to duże szanse. Ciekawe, czy wtedy SAFE już stanie się koszerne? Jak zmieni się wtedy retoryka? Podpisał, ale się nie cieszył?
W kontekście tych 0,37% zabawnie zestarzał się post nr 774.28.
Co nie,
Tego naprawdę nie da się już nazwać inaczej niż pijackim pierdoleniem. No i jeszcze ten Miller. :)
Staram się jeszcze wierzyć, że pan Prezydent sobie czegoś nowego nie wymyśli i nie stwierdzi, że wie lepiej co jest dobre dla polskiego przemysłu zbrojeniowego, niż sam polski przemysł zbrojeniowy.
Bo podnoszony - również przez kilka osób z forum - argument jakoby to SAFE miało być spiskiem zamierzonym na dotowanie niemieckiej gospodarki, a największym poszkodowanym miałby być polski biznes, właśnie z hukiem upadł i sobie głupi ryj rozwalił. Oczywiście nie to żeby taki argument kiedykolwiek miał sens dla kogoś z choćby podstawowym pojęciem o zasadach programu oraz o polskiej i europejskiej zbrojeniówce. No ale teraz przynajmniej został zgaszony u samego źródła, więc coraz ciężej będzie bronić takiego stanowiska.
Polscy przedsiębiorcy jednym głosem za SAFE. Czyżby oni też przyjmowali rozkazy z Niemiec?
https://grupapgz.pl/wspolne-stanowisko-polskiego-przemyslu-obronnego-ws-unijnego-mechanizmu-safe/
zapożyczamy się na bimbaliony żeby chronić dupsko UE
A nie przypadkiem po to żeby chronić własne dupsko w pierwszej kolejności? I nie przypadkiem po to aby w końcu wpompować sensowne miliardy w polski przemysł zbrojeniowy (z którego mamy masę produktów gotowych do nabycia zgodnie z obowiązującym planem modernizacji technicznej, w przeciwieństwie do niemieckiego)? Chyba, że coś pominąłem i zamiast UE to USA, Korea Płd. albo inna Szwajcaria mogą udzielić nam długoletniego, wielomiliardowego kredytu oprocentowanego w wysokości 3% abyśmy u samych siebie mogli dokonywać zakupów zwolnionych z VATu?
Lista projektów przyjętych do finansowania w ramach SAFE została przygotowana przez polski Sztab Generalny (który jest instytucją niezależną od władzy wykonawczej i koordynującą swoje planowanie z NATO) i została już zatwierdzona... 7 dni temu. Teraz liczy się już wyłącznie wykonanie umów do 2030 r. Także termin majowy nie ma już w naszym przypadku kompletnie nic do rzeczy.
Tak btw. po co udał się na głosowanie niemiecki ambasador, możesz rozwinąć tę myśl?
Czy to nie jest piękne, że akurat w tej samej dyskusji, w której nawet Mianoliito się przyznał do fundamentalnego błędu (szanuję), w międzyczasie MariuszPL - nie mając kompletnie nic do dodania w wątku - napisał cyt. Daj sobie spokój z tymi przygłupami. ? :)
Niezłe zaślepienie i włazidupstwo.
Dałbym sobie rękę uciąć, że 99% osób biorących udział w proteście nie ma żadnego pojęcia o tym jak funkcjonuje budżet państwa i o tym jak finansowane są zbrojenia, jaki jest plan modernizacji technicznej Wojska Polskiego, a także o tym jaki będzie koszt i możliwości przy alternatywnych źródłach funduszy (o ile takowe w ogóle będą).
Tak jak pisałem, nawet eksperci i doradcy ze strony PiSu nie są jednoznacznie przeciwni, dotychczas panował konsensus wśród poparcia dla tego programu. Bo dla każdego kto ma jakąkolwiek wiedzę jest oczywiste, że jest on po prostu korzystny. A co więcej, w naszej obecnej sytuacji jest to w zasadzie jedyna możliwość żeby kontynuować modernizację armii i jako tako rozbujać krajową zbrojeniówkę.
Natomiast wśród akolitów prawicy już przebiła się narracja, jakoby SAFE to był jakiś niemiecki plan zniewolenia Polaków. Idiotyzm do potęgi. No ale nie bez powodu się mówi, że demokracja to rządy głupców...
Tutaj nawet Niemiec się nie wzbogaci, bo nie ma na czym zwyczajnie.
To był taki sam moment dla KO jak teraz dla pisu Save
Trudno się nie zgodzić z taką oceną, aczkolwiek niestety dla nas wszystkich SAFE to dużo większy kaliber niż mur na granicy, dlatego PiS stąpa po bardzo cienkiej linii tak zajadle kwestionując ten program ze względu na bieżący interes partyjny.
Jeśli chodzi o tematy związane z obronnością, to przy Dworczyku - autorem wielu dobrych branżowych pomysłów i rzetelnych analiz, który cieszy się w tych kwestiach dość sporym autorytetem nie tylko wśród zwolenników partii Kaczyńskiego - Błaszczak jest zaledwie naiwnym i niedokształconym uczniakiem.
Ktoś tam naprawdę postanowił chyba zeskoczyć z rowerka.
Tak właśnie wygląda tzw. RiGCz, czyli coś co Krzysiowi chyba jakiś czas temu totalnie już przesłoniły pieniążki z wyświetleń.
Co wiąże się z tym (SAFE), akurat w wypadku Polski? W dużej mierze będzie pozyskiwany istniejący sprzęt wojskowy, tyle że w większych ilościach. Jako przykłady, które już zostały upublicznione, można podać między innymi bojowe wozy piechoty Borsuk, pojazdy minowania narzutowego Baobab czy haubice samobieżne Krab. Również nowy program zwalczania bezzałogowców San oparty będzie na elementach polskich (radary APS, karabiny maszynowe WLKM, armaty 35 mm, pojazdy Jelcz), polsko-koreańskich (pojazdy KLTV), amerykańskich (armaty 30 mm, częściowo także system dronów przechwytujących MEROPS), norweskich (wieże Kongsberga). I należy się spodziewać, że podobny kształt będą miały inne projekty. Oczywiście wśród podwykonawców polskich firm są podmioty niemieckie (np. MTU Friedrichshafen, dostarczający silniki do Borsuka, choć tu właścicielem jest brytyjski Rolls-Royce), ale nie można mówić, że mają dominującą rolę. Przyczyną tego, że Niemcy nie będą głównym beneficjentem „polskiego” SAFE, jest prozaiczna: W Planach Modernizacji Technicznej było i jest zapisanych wiele zadań kierowanych do polskiego przemysłu, ale nie mogły być one finansowane poza budżetem, bo nie było preferencyjnych kredytów, takich jak udzielały USA, Korea Południowa czy też Szwecja. I teraz te zadania będą po prostu uruchomione.
Niestety całość za paywallem.
https://defence24.pl/polityka-obronna/niemcy-zarobia-na-safe-nie-w-polsce-komentarz
A tutaj jeszcze:
Oprocentowanie będzie zapewne niższe niż w sytuacji, gdybyśmy musieli zadłużyć się samodzielnie, choć nie znamy wszystkich szczegółów, jakie będzie oprocentowanie długu SAFE, bo zawsze obligacje na 30 lat są droższe niż 10-letnie. Ale o tym dowiemy się, gdy poznamy warunki finansowania. Państwa, które mogą się taniej finansować, jak Niemcy i Szwecja, nie weszły w ten program. Drugim założeniem jest to, że programy inwestycyjne muszą być zatwierdzone przez Komisję Europejską. Tu jest ryzyko polityczne (...) Na pewno program jest wspierany przez polski prywatny sektor obronny. I tu widzę szanse na realne korzyści. Panuje opinia i pewnie słuszna, że jest to chyba jedyna szansa, żeby spółki sektora obronnego przełamały pewną niemoc decyzyjną MON. (...) Duża część, a może nawet większość dyskusji, jaka toczy się dziś, to wynik kompletnego braku informacji przekazywanej przez rząd. (...) Na pewno wadą programu w Polsce jest też polityka informacyjna, choć przy spełnieniu wielu warunków możliwe są realne korzyści dla przemysłu i Wojska Polskiego. (...) Ale przede wszystkim szkoda, że Polski nie stać, by – tak jak inne, zamożniejsze państwa – Szwecja, Niemcy – realizować własne podobne programy,
Wychodzi na to, że nawet branżowi doradcy Prezydenta nie są tak jednoznacznie przeciwni SAFE jak to przedstawiają niektórzy.
No i jeszcze najważniejsze, doskonale wyważony i rzeczowy materiał Wolskiego w sprawie korzyści i ryzyk, z którym polecam zapoznać się każdemu chcącemu zabierać głos w dyskusji na temat SAFE oparty na merytoryce, a nie tylko na emocjach podgrzewanych przez polityków różnych opcji i klasycznym podziale plemiennym:
https://www.youtube.com/watch?v=Fkyxglo7iMg
Generalnie konkluzja jest taka, że albo możemy mieć SAFE (zakupy korzystne procentowo i nieopodatkowane VATem) chociaż częściowo wpompowane we własny przemysł (przy czym Tusk na pewno kłamie o tych 80%, ale nawet niech to będzie 50%), albo na następne dekady zatrzymujemy program modernizacji technicznej armii na tym poziomie i tych dużych zamówieniach, które już mamy obecnie. Bo na własne długoletnie obligacje albo dalsze kredyty i zakupy np. w USA lub Korei, wiążące się z koniecznością coraz droższego rolowania długu, zwyczajnie i tak nie będzie pieniędzy. Tym bardziej, że koszt utrzymania już zamówionego sprzętu zza granicy nas zeżre (w dłuższej perspektywie to będą koszty większe niż sam zakup).Jak teraz nie rozruszamy sensownie polskiej zbrojeniówki i nie wpompujemy w nią tych dziesiątek miliardów zł (na co samodzielnie nie będzie nas stać, a przecież nikt inny niż UE nie udzieli nam taniego kredytu żebyśmy kupowali u samych siebie), co będzie się też wiązało z zostawieniem ogromnych pieniędzy z kupna i utrzymania sprzętu w naszej krajowej gospodarce zamiast wyprowadzić je za granicę, to później nam ta szansa po prostu przepadnie.
Aha, czyli już nie chodzi o SAFE, a ogólnie o przeznaczanie pieniędzy na dozbrajanie armii? No, tego po zwolenniku PiSu się jednak nie spodziewałem. Dotychczas takie postulaty wysuwała jedynie Lewica. :)
Tym bardziej, że to PiS wprowadził koncepcję 300-tysięcznej armii, a na jej uzbrojenie będziemy potrzebować o wiele więcej miliardów niż te z SAFE.
Nie żeby coś, ale Polska też jest w UE. :) Moim zdaniem Tusk powinien ujawnić listę projektów zgłoszonych do SAFE. Jeśli (jeśli...) nie kłamał i faktycznie tak jak mówił wielokrotnie, zdecydowana większość środków, tj. nawet 80%, miała zostać wydana w polskich spółkach, to uwalenia tego pomysłu się nie będzie dało obronić. Gdyby to było choćby i 50%, to też będzie ciężko.
Z całym szacunkiem, ale jakaś dziwna ta wypowiedź z drugiego linka.
Bezzwrotna dotacja? No nie, przecież cały kapitał trzeba będzie oddać wraz z niewielkim procentem. Korzyści z SAFE to niski koszt i długi okres karencji oraz zwrotu kredytu, a nie brak obowiązku zwracania środków..
Oddanie za pół wieku? To niemądre porównanie i całkowicie błędny skrót myślowy, skoro pożyczka jest na 45 lat ale płatność rat zaczyna się za 10 lat...
Bierzemy lwią część z 750 mld euro? Przecież cały budżet SAFE to 150 mld euro.
No nie popisał się ten koleś, aż ciężko było to słuchać i to tym bardziej biorąc pod uwagę pewność siebie, z jaką to mówił. :)
Nie uważam żeby to było dobrze, wizja konieczności głosowania na Tuska w obronie Polski przed targowickim szuriatem to nie jest coś o czym marzę - delikatnie mówiąc.
Może jeszcze ktoś tam się w porę ogarnie i w końcu chwyci za mordę tych Czarnków i Mateckich. Chociaż na razie wygląda na to, że coraz bardziej odjeżdża im peron i nikt ich nie kontroluje. No ale Kaczyński i ktoś tam jeszcze z ich partii przecież ostatnio twierdzili, że działalność Brauna jest szkodliwa dla Polski.
Wszystko jest możliwe - odpowiedział Przemysław Czarnek na pytanie, czy nie wyklucza współpracy PiS z Konfederacją Korony Polskiej Grzegorza Brauna. - Wykluczona jest wyłącznie współpraca z Donaldem Tuskiem i jego ludźmi
Aha. xD
Albo na najlepsze na świecie samoloty tankowania powietrznego Airbus A330 MRTT, których również potrzebujemy na gwałt (posiadanie takich - to nie jest przesada - zwielokrotnia możliwości i bezpieczeństwo całego lotnictwa bojowego i jest nawet ważniejsze niż zakup nowych myśliwców). Oczywiście istnieje gorsza amerykańska konkurencja w postaci Boeinga...
W kontekście polskiego uzbrojenia to można wspomnieć jeszcze chociażby o Borsuku czy systemie San. Naprawdę jest na co wydać u nas te miliardy i to jest dosłownie możliwość dania kopa polskiemu przemysłowi zbrojeniowemu w następnych latach, który zaprocentuje na następne dekady.
-> cokolwiek o Rosji
-> materiał, w którym autorka nie kryjąca się w przeszłości ze swoimi poglądami o wielkiej Rosji, Putinie jako mężowi stanu i USA jako okupantowi Europy opowiada o swoich marzeniach likwidacji Przesmyku Suwalskiego, przedstawia niezgodną z prawem międzynarodowym mapę Europy z zajętymi terenami jako Rosją, pokazuje półki pełne towarów nie dając żadnego zbliżenia na poustawiane tam badziewie rodem z lat 90' i starannie dobrane kadry z dwuzdaniowych dialogów z zawsze uśmiechniętymi i miłymi Rosjanami, którzy opowiadają jak to u nich nie jest pięknie i bogato, no i oczywiście według siebie nikogo nie napadają, tylko wyzwalają, a tak ogólnie to oni chcą tylko pokoju ale wszystko to wina polityków i to nawet bardziej tych europejskich.
Kontrast: w dalszym ciągu trwa wojna (wywołana przez Rosję i którą to Rosja mogłaby zakończyć w dowolnym momencie) na której zginęły setki tysięcy ludzi i doszło do wielu udokumentowanych zbrodni wojennych, a tymczasem poparcie dla Putina i "ŚWO" wśród "zwykłych" Rosjan w dalszym ciągu jest ogromne.
Wybierz jedno.
A ja tak tylko zostawię:
https://www.facebook.com/reel/1438744454425013?locale=pl_PL
Jest mnóstwo świetnego i potrzebnego na już uzbrojenia, w tym polskiego, które możemy kupić z SAFE. Jeśli to zostanie zrobione dobrze, to jest to świetna okazja dla Polski na przeprowadzenie szybkiego i potrzebnego na gwałt dozbrojenia, bo korzystniejszych pożyczek nie da się uzyskać nigdzie. Jak to zostanie spożytkowane, to już inna sprawa, ale uwalić dla samej zasady, to mógłby tylko ktoś życzący Polsce jak najgorzej. Ja np. dlatego się wstrzymam z oceną. Ale czemu mnie nie dziwi, że trumpf już wszystko wie? :)
Czyli co, po tym co np. Bukary napisał można go przypisać do takiej sekty? Owszem, tacy sekciarze istnieją, tak samo jak istnieją sekciarze którzy łykną wszystko z tego kanału, choćby Stanowski wrzucił tam nagranie procesu stawiania przez siebie kloca. Jak zwykle te dwie grupy najgłośniej napierdalają się między sobą.
Tylko, że pośrodku są jeszcze dojrzali ludzie z własną opinią na różne tematy. Ja np. - nie licząc wywiadów z różnymi patoinfluencerami - pierwszy raz coś tak jednoznacznie skrytykowałem z tego kanału. Też należę do sekty?
Swoją drogą ciekawy obrót sprawy i takie silniczkowe dwójmyślenie. Marszałek polskiego sejmu ma szerokie kontakty z rosją, nie ma poświadczeń bezpieczeństwa. I co?
Zabawne, że twój niewielki móżdżek potrafi rozumować tylko na zasadzie albo-albo. Ponieważ zaskoczę cię, ale ja akurat uważam że obecny marszałek nie powinien pełnić tej funkcji, zarówno z powodu swojej komunistycznej przeszłości, jak i z obecnego powodu choćby cienia podejrzeń o jakieś niejasne związki. :)
Tak btw., chcesz sobie zobaczyć jak wygląda rozmowa ze "zwykłymi" Rosjanami w reportażu który nie jest z góry tezowany i który obejmuje dialog dłuższy niż dwa sztuczne zdania polegające na wymianie uprzejmości? To zobacz sobie np. tutaj od 20:30.
https://www.youtube.com/watch?v=XqfvnMXMNvY

JohnDoe666, ja też mam dla ciebie sugestię co do nakrycia głowy ->
Chociaż w twoim wypadku sugestia chyba już niepotrzebna. ;)
tym pierwszym materiale nie ma absolutnie nic prorosyjskiego, jest po prostu rzetelna informacja
Nie ma nic prorosyjskiego? A te brednie autorki o tym, że ma nadzieję na zlikwidowanie Przesmyku Suwalskiego albo przedstawienie mapy Rosji wraz z Krymem, prezentowanie pełnych półek (na których tylko po przyjrzeniu się widać że są zapełnione, ale jakimś szajsem rodem z naszych lat 90')' i ogólne pokazywanie "zwykłych" Rosjan jako fajnych, życzliwych i miłych ludzi którzy w swojej opinii "nie napadają tylko wyzwalają", to nie jest prorosyjskie? Ja tylko przypomnę, że wśród "zwykłych" Rosjan poparcie dla Putina jest ogromne, a dodatkowo jest wojna na której doszło do wielu udokumentowanych zbrodni wojennych, w której to Rosja jest agresorem i która wybuchła i trwa tylko dlatego, że rosyjski aparat państwowy potrzebował konsolidacji władzy i pretekstu do zaprezentowania światu swoich mocarstwowych ambicji.
Wyobrażasz sobie, że hipotetycznie takie dajmy na to USA albo Chiny tak o walą sobie atomówkami po innych kontynentach, a jakiś reportażysta tam jedzie i nagrywa sobie program o tym, jak fajni są zwykli Amerykanie/Chińczycy?
jest po prostu rzetelna informacja w miejsce propagandowego bełkotu xDD
I ty naprawdę uważasz że tam wszyscy są tacy życzliwi i mili, czy może z "jakiegoś" powodu tylko takie ujęcia zostały wybrane, zwłaszcza znając prezentowane onegdaj wszem i wobec poglądy autorki? Naprawdę nie zapala się u ciebie jakaś lampka co do tej rzetelnej informacji?
Ja mam od jakiegoś czasu wrażenie że autentycznie jesteśmy świadkami jakiejś ewolucji, w której mózgi co słabszych jednostek w reakcji na przebodźcowanie i nadmiar informacji wywołany postępem technologicznym wchodzą w jakiś tryb obronny i zaczynają się kurczyć.
Ale po co w ogóle ta gadka, czy Braun jest czy nie jest ruskim szpiegiem? Wystarczy, że jest politykiem jawnie działającym na rzecz rosyjskiej racji stanu i przeciwko polskiej racji stanu. Na to akurat chyba jest wystarczająco dowodów. A to, czy przekazuje komuś lub nie przekazuje jakichś informacji, wydaje się kwestią drugorzędną.
Spoko, też nie przepadam za ulanym Sławkiem, ale również nie za bardzo rozumiem co ma beka z jakichś losowo wyciągniętych z tej strony pomysłów, skoro autor sam nawet napisał, że w zasadzie to on sam mógłby nawet się tam zalogować i publikować jakieś głupoty. Dopóki coś stamtąd nie trafi to oficjalnego programu partii, albo przynajmniej dopóki nie zyska szerokiego poparcia użytkowników i tych tam jakichś "ekspertów", to chyba szkoda sobie zawracać tym głowę.
No nieźle. W zasadzie to nie miałbym nic przeciwko samemu reportażowi, ale już na samym początku te słowa o Przesmyku Suwalskim zestawione z poglądami tego babsztyla publikowanymi w przeszłości w internecie są co najmniej niepokojące. Obejrzałem pierwsze 5 minut, ale raczej nie wróży to dobrze na resztę materiału. Takie osoby powinno się poddawać ostracyzmowi, a nie promować.
ustawianie Fideszu i orbana po rosyjskiej stronie jest identyczne jak ustawianie PiSu po stronie ruskich w pl
To jest kompletnie kłamliwe porównanie. Serio, bo aż musiałem zamrugać. Na szybko:
Co robił PiS w ostatnich latach? - dywersyfikował źródła surowców i nawoływał do kompletnego zaprzestania kupna rosyjskich - wspierał Ukrainę w wojnie od samego początku wyprzedzając jakiekolwiek ruchy Europy Zach. - rosyjscy politycy w Polsce persona non grata - dekomunizacja pomników i nazw ulic
Co w tym czasie robił Orban i Fidesz? - uzależniał Węgry od rosyjskich surowców - jeździł na audiencje do Putina (ostatnia wizyta dosłownie kilka miesięcy temu, bodajże w listopadzie kiedy Orban prosił się o surowce na obecną (!) zimę - twierdził, że wojna na Ukrainie jest rozstrzygnięta jako nauczka dla Europy i Ukraińców oraz nawołuje do zaprzestania jakiegokolwiek wsparcia finansowego i militarnego dla Ukrainy (czyli, de facto - poddania jej ruskim), a w zasadzie to nie wiadomo nawet kto kogo zaatakował - blokował rekompensaty z UE m.in. dla Polski za udzieloną pomoc
No ale tak, stawianie Fideszu po ruskiej stronie jest identyczne jak stawianie tam PiSu. Tu już nie da się powiedzieć nic innego, niż: ja pierdolę. xD
Widzisz Mianoliito, z Braunem jest właśnie ten problem, że normalni ludzie, jak będą mieli do wyboru Brauna albo ETSy, to wybiorą ETSy.
Pierwszy raz od dawna zaplusował u mnie jakiś polityk Konfederacji.
Zdaniem Krzysztofa Bosaka Konfederacja Korony Polskiej "flirtuje ze środowiskami wariackimi i agenturalnymi", co wyklucza wspólny start w wyborach. Wicemarszałek Sejmu nie zostawił suchej nitki na strategii stosowanej przez Grzegorza Brauna. - To budowanie na skandalu. Uważam, że ta metoda jest głęboko niekonserwatywna i sprzeczna z podejściem katolickim - zaznaczył
Aczkolwiek dalej nie kumam czemu nie zauważają, że np. taki Berkowicz wręcz podręcznikowo wpisuje się swoją działalnością w środowiska wariackie i agenturalne. Kilku innych również by się znalazło. Można by zacząć w pierwszej kolejności od posprzątania własnego mieszkania, zamiast wytykać bałagan u sąsiadów.
Wszystko co napisałeś jest prawdą, ale ja dalej widzę więcej wad niż zalet. ;) Choć fakt faktem, czytając też inne wypowiedzi, to może trochę pochopnie wrzuciłem Morka do jednego worka (hehe) z następnymi częściami.
Może też napiszę jak troll, ale ogólnie według mnie cała seria TES (w sensie, Morrowind, Oblivion i Skyrim) to przehajpowany chłam, duże, puste i nudne światy wypełnione generycznym kontentem, niskiej jakości dialogami, makietami miast i NPCów, nijaka i mało angażująca fabuła zanim to było modne. Choć Morrowind chyba wybijał się trochę ponadto, jednak tam na pierwszy plan wychodził fatalny i tak drewniany system walki, że przy nim nawet pierwszy Gothic był arcydziełem techniki. Przeszedłem w życiu dziesiątki RPGów, również tych bardziej ambitnych i mniej zaawansowanych technicznie, a żadnego TESa nawet nie ukończyłem bo w połowie gry miałem już dosyć. Uwielbienia dla Skyrima nie jestem w stanie pojąć po prostu, jedna z gorszych gier w jakie grałem a robiłem chyba z trzy podejścia. Może sprawdza się jako plac zabaw dla modderów i ludzi z nadmiarem wolnego czasu.
No to tak, wolałbym żeby posty na forach i w social mediach były podpisane z imienia, nazwiska i np miasta. Może wtedy nie byłoby tylu wyzwisk, gróźb, wyśmiewania, fake newsów itd
Gorąco popieram taki pomysł, mam nadzieję że kiedyś tego doczekamy.
Epic jest po prostu brzydki, toporny i gorszy praktycznie pod każdym względem, a większości społecznościowych i innych przydatnych funkcji Steama nie ma i z jakiegoś powodu zapewne długo mieć ich nie będzie. Choć jeśli ktoś gra wyłącznie w single, nie ma "cyfrowych znajomych" i jego korzystanie ze sklepu/launchera ogranicza się do kliknięcia "kup grę", "zainstaluj", to faktycznie może być to mniej dostrzegalne.
Co do wielu zalet Steam, które już zostały wspomniane, ja dorzucę Steam Input. Dzięki niemu podłączasz sobie pada od PlayStation (lub jakikolwiek inny) i bez żadnego dodatkowego oprogramowania możesz grać sobie elegancko we wszystkie gry, również takie, które nie były projektowane pod sprzęt Sony i normalnie w ogóle by go nie obsługiwały. Przecież biorąc pod uwagę dotychczasową prędkość rozwoju, Epic czegoś takiego nie wprowadzi nawet w ciągu najbliższych 30 lat.
A co do tego całego rozdawania darmówek, to trochę tak, jakby ten czy inny celebryta poszedł rozdawać jedzenie potrzebującym, ale robiłby to z całą ekipą fotoreporterów i dziennikarzy, żeby przypadkiem nie zapomnieli o nim napisać na każdym portalu. Krótko mówiąc, Epic wymyślił sobie świetny sposób na promocję - który prawdopodobnie wychodzi dla niego dużo korzystniej niż kampania reklamowa o analogicznych zasięgach. Bo obecnie wszystkie branżowe portale co tydzień, a także codziennie przez cały okres świąteczny piszą o darmówce z Epica i robią to kompletnie za darmo. Kampania reklamowa o takim zasięgu i powtarzalności kosztowałaby fortunę. A jeśli już mówimy o złych praktykach, to nie wiem czy Steam kiedykolwiek wykupił sobie jakąś grę na wyłączność, chociaż zapewne byłoby go stać na to.
Jak to szło? "AfD to najbardziej propolska z niemieckich partii"? xDD
Braun to patocelebryta który nienawidzi Polski i Polaków, nie wiem jak można mieć w tej kwestii jakiekolwiek wątpliwości.
Jak na razie to Europa Zachodnia samodzielnie jeszcze nigdy nikogo nie pokonała ani nie obroniła. A z naszej perspektywy to raczej wręcz przeciwnie.
Za to USA mają już na koncie istotny udział w powrocie Polski na mapę w 1918 r., pokonaniu III Rzeszy i szachowaniu ZSRR w czasie zimnej wojny, co skutkowało jego rozpadem. Przy czym globalizacja, zasięg większości rodzajów wojsk i technologia wszelakiego transportu od tego czasu jeszcze trochę chyba poszła do przodu.
Tak tylko mówię, a propos dywagacji o kontynentach.
W tej serii fabuła nigdy nie była zbyt ważna, raczej trzeba było ją zawsze sobie samemu trochę dopowiedzieć. ;) Jeśli chodzi o części historyczne to myślę, że najciekawsza kampania i tak zawsze będzie po prostu w tej części, która jest osadzona w najciekawszym miejscu i okresie historycznym z Twojego punktu widzenia. Jeśli najbardziej lubisz klimaty europejskiego średniowiecza, to z pewnością lepiej będziesz się bawił w Medievalu 2 niż w np. Three Kingdoms itd. Bo tak naprawdę to wszystkie te gry są podobnej konstrukcji, tylko w zmienionym settingu.
Ale jeśli choć trochę przemawiają do Ciebie klimaty fantasy, to moim zdaniem TW: Warhammer 2 będzie najciekawszy z całej serii. Zwłaszcza w kampanii Oko wiru historia dla większości frakcji jest mocno fabularyzowana, dosyć atrakcyjnie przedstawiona i rozwija się przez całą grę, aczkolwiek i tak pełni rolę jedynie tła.
Dalej wolę żeby przynajmniej o tymczasowym usunięciu potencjalnie nielegalnych treści decydował podpisujący się własnym nazwiskiem polski urzędnik zaskarżalną decyzją, niż arbitralnie i zarazem kompletnie anonimowo amerykański pracownik Facebooka, rusek z Telegrama albo Chińczyk z Tiktoka według swojego dowolnie kreowanego i interpretowanego regulaminu. Przecież obecnie tak jest i taka sytuacja "środowiskom przeciwnym cenzurze" w niczym nie przeszkadza. I oni jeszcze nazywają siebie prawicą? Jeśli to już to powinni się określać anarchistami. No chyba, że całkowite wiernopoddaństwo zagranicznym korporacjom w kwestii przestrzeni informacyjnej, w tym również tej kierowanej do dzieci, jest teraz postrzegane przez nich za patriotyczne.
A prawa jest bardzo prosta. Nawrocki zarzekał się przed Mentzenem że żadnej takiej ustawy nie podpisze, a on wciąż łasi się do wyborców Konfederacji, na którą głosuje większość ludzi ze środowiska z którego on się wywodzi. Więc swojej obietnicy nie złamie, nie chcąc zostać skreślonym w oczach swoich ziomali. A dla Konfederacji, a w drugiej kolejności również Brauna, takie przepisy byłyby skrajnie niekorzystne. Bo oni akurat zbudowali swoje poparcie w dużej mierze na treściach sztucznie generowanych, fałszywych i nademocjonalnych, w tym na przeważnie bezpodstawnym negowaniu zaufania do polskiego państwa i jego instytucji oraz sojuszników, a teraz boją się, że taka możliwość zostałaby co najmniej częściowo ukrócona. Innymi słowy, to co w przestrzeni informacyjnej jest obiektywnie nieprawdziwe oraz skrajnie niekorzystne dla bezpieczeństwa Polski i większości Polaków, dla partii politycznych zaczynających się od słowa "Konfederacja" jest akurat bardzo korzystne, bo im to buduje poparcie. Dobro dzieci i pranie mózgów przez amerykańskie, chińskie lub rosyjskie agendy (przynajmniej te dwie ostatnie, przy bierności pierwszej, bardzo skrzętnie w białych rękawiczkach dbają o to, co wyświetla się w naszych smartfonach) nie jest istotne, gdy chodzi o słupki poparcia.
Ale co jest napisane? W chwili obecnej ktoś może ci dorobić na zdjęciu chuja na czole i wysyłać do Twoich znajomych i publikować je na Facebooku (taki luźny przykład, wiadomo że chodzi o wiele mniej śmieszne i bardziej bolesne przypadki). Oczywiście możesz to zgłosić na policję, ale co jeśli sprawcą jest jakiś Abdoulaye z Timbuktu (też luźny przykład)? Dosięgnie go polski kodeks karny albo cywilne powództwo o naruszenie dóbr osobistych? No chyba nie. xD
Więc w tej sytuacji Ty albo miły policjant robisz zgłoszenie Facebookowi, który według własnego widzimisię może takie zdjęcia usunąć albo je pozostawić uznając, że nie naruszają jego regulaminu. Jeśli wybierze drugą opcję, to co możesz zrobić? Gówno. Nie ma żadnej drogi odwoławczej, a Facebook (czyli de facto jakiś amerykański studencik albo AI odpowiedzialne za mielenie zgłoszeń) ma nad tobą władzę absolutną w tej kwestii. W prawie o którym piszemy chodzi natomiast o to, że mógłbyś dochodzić usunięcia treści i zadośćuczynienia od Facebooka przed sądem. Bo w świetle polskiego prawa to Facebook byłby odpowiedzialny za nielegalne treści, których nie usunął pomimo zgłoszenia. Obecnie nie jest i kodeks karny nic tu nie zmienia.
Generalnie chodzi też o możliwość jakiegokolwiek nadzoru i kontroli na tym, czym obecnie zupełnie dowolnie i bezkarnie nasze społeczeństwa karmią amerykańskie i chińskie big-techy. I o możliwość egzekucji naszego prawa na ich platformach. Wytrącanie sobie takich narzędzi z ręki pod płaszczykiem walki z cenzurą i zupełne poddaństwo woli Muska czy innego Tiktoka, to jest dopiero głupota i niewolnictwo.
Nie wiem ilu jest graczy na świecie, ale pewnie bezpiecznie można by stwierdzić, że co najmniej z kilkaset milionów. Przy czym ci od petycji i forów to raczej jest margines tej grupy. Taka jest smutna prawda. ;)
To jest niesamowite, że takie oczywiste sprawy trzeba dorosłym ludziom tłumaczyć. Ale widocznie trzeba.
Trudno się mówi. Może dzięki temu twórcy gier AAA, zamiast stawiać wszystko na wieczny wyścig co do jakości grafiki (gdzie i tak obecne gry wcale nie oferują jakichś oszałamiająco lepszych doznań wizualnych niż to, co wychodziło 10 lat temu, czasem nowości są wręcz gorsze, a wymagania sprzętowe dziwnym trafem nieustannie jedynie szybują w górę) w końcu skupią się bardziej na optymalizacji swoich gier oraz rozwoju innych elementów, które bardzo często w ich produkcjach kuleją albo wręcz od lat stoją w miejscu - np. jakość fabuły i świata przedstawionego, nieliniowość, możliwość interakcji z elementami otoczenia, fizyka itp.
Tylko USA raczej póki co chirurgicznie wycina to co jej się nie podoba (tak było teraz i np. ostatnio w kwestii Iranu chociażby), a Rosję jedyne na co stać, to na walenie rakietami po elektrowniach i blokach mieszkalnych. Właśnie dlatego USA to mocarstwo, a Rosja to terrorysta w postaci małpy z brzytwą.
Dosłownie godzinę temu pisałeś, że w Wenezueli nie było żadnych żołnierzy USA, podczas gdy w sieci latają filmiki pokazujące tabuny śmigłowców USAF nad Caracas.. Ale tak, Ty wszystko przewidziałeś. ;)
Po zapoznaniu się z tym artykułem mam pewną obserwację.
1. Profesjonalna "dziennikarka, redaktorka i wydawczyni" będąca autorką zacytowanej treści, czyli niejaka Agnieszka Maj, ma ewidentny problem z rozumieniem słowa pisanego. Ponieważ na transparencie jak byk, wielkimi literami, napisane jest "oddaj nasze 100 miliardów". Tymczasem zarówno w nagłówku jak i w tekście kilkukrotnie pojawia się informacja, że było tam napisane "oddaj nasze 100 milionów".
2. Zastanawiam się czy autorom transparentu na pewno chodziło o 100 miliardów, czy może jednak o 100 milionów odsetek pożyczki, o które ostatnio aferę robił Berkowicz - i jak totalny tuman mówił wtedy właśnie o miliardach? Tamta sytuacja udowodniła bowiem, że politycy Konfederacji również mają problem z percepcją i nie odróżniają miliardów od milionów. Stąd pojawia się wątpliwość, co tak właściwie chcieli przekazać na rzeczonym transparencie - i czy na pewno tam jest napisane to, o co im chodziło? Zwłaszcza jeśli transparent robił Berkowicz. xD
3. Politycy i dziennikarze wykładają się na tak prostych rzeczach jak jakieś uczniaki. I oni chcą nam życie układać i informować "rzetelnie" o tym co się dzieje. Ja pierdolę.
Przecież m.in. po to są tego rodzaju głosowania w Parlamencie Europejskim, żeby również Niemcy nie mogli importować rosyjskiego gazu - choćby chcieli tego "politycy partii rządzącej niemcami po ostatnim spotkaniu w Abu Zabi". Co ma kładzenie się Rejtanem do działań zmierzających do uniemożliwienia Niemcom (i przy okazji innym krajom UE) zakupów rosyjskich paliw? Dosłownie nie ma nic bardziej korzystnego z punktu widzenia interesów Polski, niż długofalowe przecięcie niemiecko-rosyjskiej współpracy w tej kwestii.
Rozumiem, że Pirat jako ruski agent/antyzachodni szur (jak zwał, tak zwał) jest temu przeciwny. Ale żeby go w tym momencie jeszcze bronić? Mianoliito, serio, chyba zwyczajnie się zagalopowałeś w swojej logice?
Na Konfie się mści, że odbili ewidentnie w stronę szurii, przez co normalne osoby o poglądach anty pis-po lub umiarkowanie prawicowych zaczęły się od nich odwracać. A szuria i tak woli głosować na partię piratów. Kiedyś może nawet byłoby mi ich szkoda.
Weź to na klatę, ale nawet lubiany przez Ciebie Demagog sprostował, że to obrazek wygenerowany w AI przez hejterską szczujnię. Bo ja rozumiem, że Ty to opublikowałeś nieironicznie.
To chyba dobre miejsce żeby po raz kolejny zaapelować, żeby jednak powstrzymać się z bezrefleksyjnym kopiowaniem sensacyjnych treści z mało wiarygodnych, niszowych i niezweryfikowanych źródeł. I zacznijmy więcej wymagać i rozliczać portale i serwisy "informacyjne", zwłaszcza te w social mediach. Bo wciskanie kitu za pomocą treści wytworzonych w AI, nawet jeśli przez chwilę wydaje się zabawne albo usprawiedliwione ("przecież tamci też tak robią, mają za swoje"), prędzej czy później zaszkodzi nam wszystkim - i to bardziej niż się niektórym wydaje. Niezależnie od sympatii politycznych. To naprawdę jest Miecz Damoklesa i to obusieczny. Konsekwencje przyzwolenia na to w ciągu najbliższych lat będą katastrofalne.
Oj, w złym kierunku zmierzamy wraz z rozwojem obecnej technologii... Skoro nawet Ty się na to łapiesz, to nie chcę wiedzieć co będzie się działo w głowach mniej inteligentnych i zarazem bardziej podatnych na propagandowe treści forumowiczów za jakiś czas.
Jeśli chcesz mieć w miarę rzetelną (choć zaznaczam, w miarę), codzienną prasówkę do przeczytania w 10 minut, to polecam InfoPigułę. Każde wydanie kończy się jakimiś pozytywnymi informacjami. Ale ostrzegam, że jeśli chodzi o polityczne i światopoglądowe newsy to często występuje tam narracyjny odchył w stronę prawicy. Choć poza tym nie ma się za bardzo do czego przyczepić, więc jeśli to u Ciebie ich nie dyskwalifikuje, to polecam.
Jak interesuje Cię tematyka militariów, geopolityki i bezpieczeństwa to polecam z kolei Defence24. Doompostingu raczej tam nie uświadczysz, co w tej branży wydaje się dość unikalne . Oczywiście nie licząc komentarzy, bo tam to już można się natknąć na różne kwiatki.
Jak chodzi o darmowe, tradycyjne portale to według mnie najlepsza jest Interia. Największy pluralizm i najmniej clickbaitów imo.
A social mediów to chyba najlepiej całkowicie unikać, ewentualnie ograniczać się do kilku komentatorów którzy trafiają w Twoje gusta pod kątem rzetelności, obiektywności. Tylko najlepiej żeby to byli ludzie z różnych środowisk i o różnych poglądach politycznych, bo inaczej na własne życzenie zamkniesz się w bańce.
To oczywiste, że im bardziej Europa zaczyna odstawać w gospodarczym wyścigu, tym na więcej pozwala sobie reszta świata i tym bardziej ta reszta świata będzie próbowała Europą pomiatać, zwłaszcza tam gdzie bezpośrednio stykają się interesy różnych aktorów (Ukraina i pozostałe kraje Europy Wschodniej to tylko jeden z przykładów). A to z kolei w dłuższej perspektywie będzie miało wpływ na spadek jakości życia, chcąc nie chcąc.
O i rusek się odezwał w temacie? :) Jak tam u was pogoda nad Sachalinem, towarzyszu?
Jak będzie wojna, to sabaru po prostu nie będzie nikomu otwierał drzwi. Proste. ;)
Ależ wręcz przeciwnie, nie napisałem nic umoralniającego. Specjalnie odniosłem się tylko do brutalnej kalkulacji interesów z polskiej perspektywy, co zresztą sam wyraźnie zaznaczyłem.
Czemu mnie nie dziwi, że dwa największe kremlowskie przydupasy akurat przypadkiem zjawiły się w tym temacie, sprowokowanym przez jednego z nich bo się oburzył na krytykę Chin. :)
Czyli co proponujecie, zakręcenie wszystkich kurków z pieniędzmi i pomocą wojskową dla Ukrainy, a następnie Białoruś bis już na całej naszej wschodniej granicy i przesunięcie środka ciężkości rywalizacji strefy wpływów Zachód/Rosja już na dobre na Polskę i państwa bałtyckie? To dedykuję wam wpis Roberta Winnickiego, człowieka w pewnym sensie z waszej szuro-konfiarskiej bańki światopoglądowej.
Bardzo się cieszę, że w niektórych kręgach o zacięciu prorosyjskim dojrzało myślenie, że „Ukraina powinna stać się państwem buforowym między Rosją a NATO”. To ładne sformułowanie oznacza tak naprawdę kraj robiący za „zderzak” pomiędzy blokami wojskowymi. Ukraina właśnie teraz, od wielu wielu lat jest takim „zderzakiem”.
Zwracam tylko uwagę, że żeby tak się stało, to Rosja musi przegrać wojnę na Ukrainie, tzn. nie zrealizować swojego celu jakim jest podporządkowanie i/lub zniszczenie tego państwa. Jeśli natomiast Rosjanie swoje cele zrealizują i Ukraina wpadnie w ich ręce, to oczywiście przestanie być zderzakiem a strefa zgniotu przesunie się na zachód.
Państwem buforowym zostanie Polska a napięcie militarne znad Dniepru przeniesie się nad Wisłę. Ze wszystkimi tego konsekwencjami. Potencjalny sukces Rosji w pierwszym rzędzie najbardziej odczuje wschód kraju - podkarpackie, lubelskie, podlaskie. To stamtąd, jako z potencjalnej strefy frontowej, będą uciekały inwestycje, kapitał i ludzie, przede wszystkim młodzi, którzy nie będą chcieli budować swojej przyszłości w zagrożonym regionie.
Kto nie chce żeby Polska została „zderzakiem w strefie zgniotu”, niech zacznie poważnie podchodzić do konsekwencji jakie wypływają z tego myślenia.
Już specjalnie abstrahuję od przyzwoitości i norm moralnych, bo wiem że takie wartości do takich jak wy nie przemawiają. Dosłownie pierwszy raz w historii Polska realizuje swoje strategiczne interesy cudzymi rękoma. W wojnie która jest w najlepszym interesie Rzeczypospolitej walczą i giną Ukraińcy, a pieniądze na to idą przede wszystkim z innych, bogatszych gospodarek zachodnich. Ale dla was, pragmatycznych analityków, w szczególności dla dareczka, to jest frajerstwo. xD Otóż nie. Nawet jeśli 1/3 pomocy byłaby rozkradana, to i tak byłyby to koszty, które warto ponosić z punktu widzenia interesów Polski. A to wasze pieprzenie nie ma żadnej merytorycznej wartości i jest w interesie wyłącznie ruskich, a w drugiej kolejności pewnie też Chińczyków. Gratki, patrioci. Jeśli to ma być frajerstwo, to nie wiem jak nazwać takich jak wy. No chyba, że po prostu nie identyfikujecie się jako Polacy. :)
Megera jak zwykle zaliczyła meltdown, nie rozumiejąc nawet połowy tego co i w jakim kontekście zostało napisane. A ja też napiszę tym razem krótko, bo nie chce mi się już rozpisywać. Czy projekt ustawy został ograniczony do właścicieli ziemskich, rolników i hodowców żywca? Otóż nie. Czy to my dopisaliśmy kawalerki? Nie, to zrobił Nawrocki.
Jest prawdopodobna sytuacja, w której postawienie odpowiedniego kojca wiązałoby się z bardziej czasochłonnymi i kosztownymi czynnościami niż samo kupno i montaż ogrodzenia. W skrajnych przypadkach mogłaby to być nawet konieczność przebudowy lub rozbiórki jakiegoś innego obiektu.
Naprawdę uważasz, że przestrzeń dla psa, który jest bardzo aktywnym zwierzęciem, o wymiarach 5 metrów na 5/6 metrów jest wystarczająca?
No nie uważam tak, wręcz przeciwnie. I nie znoszę ludzi, którzy sprawiają sobie zwierzęta, a nie umieją lub nawet nie silą się na zapewnienie im godnych warunków. Ale zakładam też, że kojec to taka przestrzeń mieszkalna dla psa, z której jednak codziennie powinien być wypuszczany żeby się wybiegać, załatwić i wyszaleć (tak jak miejskie psy wychodzące na spacer). Jeśli tak nie jest, to faktycznie mamy problem i takiego właściciela z małym kojcem nic nie usprawiedliwia.
Ale też z drugiej strony skoro nie mamy zakazu trzymania dużych psów np. w blokach w lokalach 25-50 m2, z czego pewnie lekko co najmniej połowa powierzchni jest tak naprawdę zastawiona meblami i innymi pierdołami właścicieli, to takiemu psu też tak na dobrą sprawę z przestrzeni życiowej zostaje kilka lub kilkanaście metrów i kilka kilkunastominutowych spacerów w ciągu dnia. W tej sytuacji nakaz budowania na wsi kojca 20 m2 faktycznie może się wydawać dyskusyjny. Zaznaczam, wciąż zakładam że pies z takiego kojca jest regularnie wypuszczany, a nie spędza tam całego życia - ale może jestem naiwny.
I jestem też w stanie zrozumieć, że to mieszkańcom wsi się nie spodoba. Jakby nie było to dopiero chcą zabrać im łańcuch (co z całym sercem popieram), a teraz jeszcze będą im kazali budować kawalerki dla psów. Co z psami tych właścicieli, których nie będzie stać na budowę odpowiedniego kojca albo nawet zwyczajnie nie będą gdzie mieli go ulokować? Do uśpienia albo do schroniska (wątpię aby tam miały lepiej)? Choć moralnie się zgadzam, to takie zmiany powinno się wprowadzać bardziej stopniowo - i powinny one równomiernie obciążać wszystkich właścicieli, także mieszkańców blokowisk.
No ale moglibyście chociaż dodać, dlaczego nie podpisał.
Proponowane normy kojców dla psów były kompletnie nierealne. Kojce wielkości miejskich kawalerek to absurd, który uderzałby w rolników, hodowców i zwykłe wiejskie gospodarstwa — oznajmił.
Nie analizowałem tej kwestii, ale jeśli rzeczywiście tak jest, to być może faktycznie należałoby się bardziej zastanowić nad tą regulacją.
Lepiej późno niż nigdy, choć czas na to był już co najmniej dwa lata temu. Oby za tym przykładem poszły też inne media. Bo to w dużej mierze ich bierność i przyzwolenie spowodowały, że prorosyjska szuria zyskała taki szeroki oddźwięk w polskiej infosferze. Nawiasem mówiąc to tyczy się też GOLa, któremu rozpatrywanie zgłoszeń naruszenia regulaminu zajmuje po dwa tygodnie i który ogranicza się tylko do usuwania wpisów, zamiast banowania użytkowników.
Jonski i inni biegali po granicy w 2021, kiedy sytuacja byla inna, powiazania z gierkami kartolfa i EU a nie ruskimi
Znowu to? Nie była inna, już wtedy za tą akcją stali ruscy chcąc zdestabilizować sytuację w Polsce przed uderzeniem na Ukrainę. Kartofel zresztą nie ma i nie miał tyle podmiotowości żeby samemu coś takiego organizować.

Berkowicz w formie.
Żeby nie było niedomówień, na jego profilu oczywiście nie ma informacji o tym, że filmik jest wygenerowany. To podpis dodany przez profil "Streszczam clickbaitowe artykuły, żebyś nie musiał klikać" na FB.
Naprawdę zaczynam się zastanawiać, czy polska polityka nosiła kiedyś większego debila? ..
Rząd USA niedługo je ujawni. Poczekaj jeszcze trochę. Już dłużej nie mogą tego ukrywać. Kosmici są wśród nas. Podobno wnuczka kuzynki Abrahama Lincolna napisała w liście do swojej matki, że pamięta swoje poprzednie wcielenie i doznała reinkarnacji, a USA podpisały pakt o nieagresji ze starożytną rasą kosmitów. Trudno o bardziej niezbity dowód. Jest to potwierdzone przez naukowców, a ściśle tajne dane na ten temat wykradziono z siedziby CIA przez ich byłego pracownika. A poza tym, nie oglądałeś Gwiezdnych Wojen? Wszystko jest tam uwiecznione na taśmie.
Jeśli będzie taka wojna, że padnie cały system bankowy, to trudno też oczekiwać aby było rozwożone zaopatrzenie po sklepach. W takiej sytuacji za gotówkę też niewiele już kupisz. A jak będziesz miał jej za dużo to istnieje też szansa, że ktoś z miłą chęcią Cię jej pozbawi. ;) choć oczywiście nie popieram jej całkowitej likwidacji. Dobrze mieć trochę gotówki na taką awaryjną sytuację, to może się okazać kluczowe w kilku pierwszych dniach kryzysu, choć w dłuższej perspektywie zapewne niewiele to zmieni.
Zresztą nawet gdyby to byli "zwyczajni" Ukraińcy, bez potwierdzonego związku z kierunkiem rosyjskim, to i tak wiązanie takich przypadków z polityką państwa ukraińskiego i ogółem diaspory ukraińskiej byłoby niczym więcej, jak pogwałceniem zasad logiki. A i takie przypadki zapewne będą się zdarzały. W każdej grupie można znaleźć takich osobników, którzy z przymusu ekonomicznego, za pieniądze się podejmą wszystkiego. A już tym bardziej w tak niejednorodnej politycznie grupie jak emigracja ze wschodu, gdzie z pewnością jakiś procent pała sympatią do Rosji. Tymczasem służby rosyjskie pieką dwie pieczenie przy jednym ogniu (działanie dywersyjne + antagonizowanie Polski i Ukrainy).
Nie "równie dobrze" tylko już wiadomo, że jeden ze sprawców to "Ukrainiec" z Donbasu, a drugi był skazany we Lwowie za dywersję przeciwko Ukrainie. Obaj przybyli z Białorusi i tam uciekli.
Wiązanie ich działań z Ukrainą to tak, jakby Polaków i Polskę obwiniać np. za dokonania Feliksa Dzierżyńskiego.
Ja bym jeszcze dodał, że Ukraińcy też potrafią śledzić nastroje w polskim internecie. I nie jest dla nich żadną tajemnicą, że dla 60% gamoni najbardziej prawdopodobne jest, że za tego typu akty dywersji odpowiada Ukraina albo polski rząd. A z każdym kolejnym takim wydarzeniem, tendencja ta jest rosnąca, a jedynym co na tym zyskuje jest antyukraińska histeria. Nie wspomnę już o gigantycznym, żywotnym ryzyku utraty zachodniej kroplówki, gdyby taka akcja została zdemaskowana. Za to korzyści praktycznie żadne.
Ale tak, praktycznie na pewno to Ukraińcy zaplanowali zamach na polski pociąg na trasie, po której przewozi się broń dla Ukrainy. Menzten lubi to.
Idę o zakład że ten wpis Berkowicza, czyli złodzieja, kłamcy, megalomana, wichrzyciela i przede wszystkim także zwykłego jełopa w jednym, będzie miał większe zasięgi niż publikacje wszystkich organów i służb apelujących o nieuleganie emocjom i dezinformacji razem wziętych.
W "pięknych" czasach mediów społecznościowych przyszło nam żyć. "Piękny" sposób na budowanie poparcia znaleźli sobie politycy Konfederacji Targowickiej. Wolność słowa.. :)
Warte przeczytania. Choć chciałbym podkreślić, że to już od dłuższego czasu nie jest moment na czytanie, a raczej na bicie na alarm.
To musi być bolesne dla Grzegorza, tak się stara, zapewne marzy mu się Order Świętego Jerzego, albo chociaż białoruski Order Ojczyzny. A tymczasem dostaje nagrodę od fundacji im. dezertera znęcającego się nad matką. No cóż, jeszcze nie wszystko stracone. :<
Inaczej, czyli jak? Przestępców należy surowo karać i nikt ich nie broni, to przecież oczywiste. Ale rozumiem, że Twoja wypowiedź dotyczyła imigracji z Ukrainy w ogóle, bo inaczej nie miałaby sensu.
Za 2025 dane jeszcze nie są dostępne, ale w 2024 roku wskaźnik przestępczości wśród imigrantów z Ukrainy wynosił dokładnie 0,65%. W zasadzie dokładnie tyle samo co u Polaków. W poprzednich latach to wyglądało podobnie. I to przy założeniu, że w 2024 roku było u nas "tylko" 1,5 miliona Ukraińców, bo niektórzy twierdzą, że przecież jest ich nawet kilka milionów. Wtedy ten wskaźnik stosunkowo wynosiłby jeszcze mniej. Zatem maksymalnie niecały 1% przestępców wystarczył Ci, żeby wydawać negatywny osąd nad całą grupą. Bo naczytałeś się artykułów dotyczących jednostkowych przypadków i wkurza Cię, że ten czy inny obcokrajowiec znowu coś u nas "w gościach" odwalił, ale nie potrafisz przełożyć tego na obiektywne dane dotyczące całej tej grupy ludzi. Prosta emocja.
Widzisz, im węższy horyzont człowiek reprezentuje tym bardziej kieruje się instynktem stadnym i prostymi emocjami. Ludzie uczciwi, inteligentni potrafią z kolei utrzymać swoje emocje na wodzy i wiedzą, że ponad nimi powinny stać choćby suche fakty, racjonalna analiza i obiektywizm.
Reasumując, nie chodzi o - jak to ująłeś - obronę za wszelką cenę , ale jak ktoś na takiej podstawie epatuje nienawiścią do całej masy, w 99% bogu ducha winnej grupy ludzi, to należy się temu przeciwstawiać. Bo już nawet abstrahując, że jest to niekorzystne dla naszych interesów w obecnej sytuacji gospodarczej oraz demograficznej, to tego nie da się nazwać inaczej, jak zwykłym skurwysyństwem - zwłaszcza, jeżeli ktoś robi to intencjonalnie. To właśnie takie rozumowanie prowadzi do nieszczęść, zbrodni i wojen.
Tymczasem 1% debili zawsze się znajdzie, a to jest i tak świetny wynik.
Chciałbyś brzmieć mądrze, ale w Twoich wpisach brakuje jakiejkolwiek spójności i elementarnej logiki. Przede wszystkim dlatego, że odnosisz się wyłącznie do minionego kontekstu historycznego (który również dla Rosji jest jednoznacznie negatywny, ale to już kolejny długi temat na inną dyskusję), a z jakichś powodów kompletnie pomijasz to, jak poszczególne państwa zachowują się w XXI w. i jak one chcą się pozycjonować w przyszłości.
Kto jest odpowiedzialny za:
- wojna hybrydowa na granicy z Białorusią, zorganizowane zalewanie Polski/UE nielegalnymi imigrantami z Afryki i Azji, inspirowanie i wykorzystywanie tych imigrantów do nielegalnych i agresywnych działań przeciwko polskiemu wojsku, policji i straży granicznej
- zagłuszanie sygnału GPS z Królewca
- ćwiczenia wojskowe Zapad (czyli de facto scenariusz ataku na Polskę i państwa bałtyckie)
- regularne naruszenia polskiej (oraz innych krajów NATO) przestrzeni morskiej oraz powietrznej
- co najmniej dwuznaczne zachowania jednostek związanych z Rosją względem infrastruktury podmorskiej na Bałtyku
- regularne cyberataki na polskie instytucje
- coraz intensywniejsze zalewanie polskiej przestrzeni informacyjnej (w tym przede wszystkim mediów społecznościowych) fake newsami mającymi zdyskredytować UE, NATO, Ukrainę, polskie służby i instytucje publiczne itp. i prowadzić do napięć wewnętrznych
- fizyczna działalność rosyjskich służb specjalnych na terenie Polski (szpiegostwo, inspirowanie dywersji itp.)
- szantaże związane z transferami surowców energetycznych (zanim Polska na całe szczęście odstąpiła od ich zakupów)
- ogólne posadowienie w strukturze krajów wrogich demokracji i cywilizacji zachodniej (do spółki z Iranem, Koreą Północną i Chinami), z którą wolna Polska i fizyczne bezpieczeństwo Polaków są od początku XX w. nierozłącznie związane
- narracja historyczna, zgodnie z którą Polska jest odpowiedzialna za wybuch II WŚ (podczas gdy to Rosja sama brała udział w rozpętaniu dwóch wojen światowych i jest na dobrej drodze do wywołania trzeciej)
- ogólne i nieskrywane już dążenie do zmiany architektury bezpieczeństwa w Europie i możliwie wiernego powrotu do sowieckiej strefy wpływów,
- regularne dyskusje i groźby czołowych polityków oraz publicystów w mediach publicznych atakiem, w tym jądrowym np. na Warszawę.
Kto przez ostatnie powiedzmy 50 lat regularnie wywołuje wojny, polegające na zbrojnej napaści i podporządkowaniu sobie mniejszych i słabszych sąsiadów? Niemcy, Ukraina, Czechy, a może Słowacja?
Można to wszystko jeszcze uzupełnić przykładowymi linkami do wypowiedzi ważnych rosyjskich osobistości (linki specjalnie są z szerokiego spektrum źródeł):
https://www.gazetaprawna.pl/wiadomosci/kraj/artykuly/9781882,rosjanie-strasza-polske-wojna.html
https://www.dw.com/pl/niemiecki-historyk-uwaga-na-putina-i-na-to-co-m%C3%B3wi-o-polsce/a-68378803
https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114881,31895066,miedwiediew-grzmi-o-zegarze-zaglady-wspomnial-o-polsce-stali.html
https://www.pap.pl/aktualnosci/news,1122116,skandaliczne-slowa-miedwiediewa-o-polsce-wspolnota-imbecylow-i-ich
https://www.rp.pl/konflikty-zbrojne/art37912471-kadyrow-pisze-o-denazyfikacji-polski-jest-na-mapie-za-ukraina
https://wiadomosci.wp.pl/kadyrow-grozi-polsce-rosja-zapuka-do-waszych-drzwi-6903845565962944a
https://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2024-11-21/zacharowa-mowi-o-priorytetowym-celu-wskazala-miejsce-w-polsce/
https://wiadomosci.wp.pl/czolowy-propagandysta-kremla-znow-szokuje-mowi-o-warszawie-7123749943946016a
https://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2024-05-17/mowil-o-rosyjskich-miastach-solowjow-nagle-wspomnial-o-warszawie/
https://kresy.pl/wydarzenia/solowiow-wzywa-do-ataku-jadrowego-na-ukraine-polske-i-niemcy/
https://www.fronda.pl/a/Aleksander-Dugin-Rosja-nie-chce-niepodleglej-Polski-6,203644.html
Naprawdę nie trzeba być żadnym historycznym autorytetem żeby mieć świadomość (przy czym im większa i szersza wiedza historyczna, to ta świadomość powinna być również tylko coraz większa) , że imperializm rosyjski przez całe wieki był śmiertelnym zagrożeniem dla Polski. Tak samo jest nim dzisiaj i będzie w przyszłości, bo w doktrynie rosyjskich myślicieli (vide wspomniany Dugin) nie ma miejsca dla Polski poza strefą wpływów rosyjskich, a architektura bezpieczeństwa na której Polska opiera swoje być albo nie być jest dla nich bardzo niepożądana i dążą do jej obalenia. Zresztą taki Putin i Miedwiediew wcale się z tym nie kryją, a możliwie szerokie, siłowe przywrócenie sowieckiej strefy wpływów jest życiową ambicją wszystkich obecnych rosyjskich liderów - za przyzwoleniem przeważającej części ich społeczeństwa.
Dostrzeganie zagrożenia i reagowanie na nieprzyjazne działania nie ma natomiast związku z jakąkolwiek -fobią.
Pomijasz to wszystko co powyżej i jednocześnie stwierdzasz, że Rosja wcale nie jest taka zła (w sensie - gorsza od innych naszych sąsiadów), bo kiedyś Stalin przekazał Polsce część ziem niemieckich. I jeszcze masz czelność pisać cokolwiek o braku obiektywizmu i wybiórczości? Poważnie?
No i co w związku z tym? Ewidentnie zabrakło puenty w tej Twojej wypowiedzi.
Tak sobie czytam co tam nabazgrałeś w tym wątku i stwierdzam, że ty nawet nie masz prorosyjskich poglądów, ty po prostu jesteś stuprocentowym ruskiem - i to z tych zatwardziałych proputinowskich. :)
Gdzie was nauczyli polskiego, towarzyszu?
Też mi koszmar. Po prostu spora część, a być może nawet większość wypuszczanych na rynek gier to chłam, który nie jest wart naszego czasu a już tym bardziej pieniędzy.
Niestety serwis wymusza założenie konta, można poprosić o wklejenie listy tej elity?
+1. Choć akurat reklamy z gwiazdami zostaną, a w pierwszej kolejności przez AI zostaną zastąpione te, w których występują "zwykli" aktorzy.
Dodałbym jeszcze panie zarabiające na pokazywaniu się na pewnych platformach, wraz z rozwojem AI spora część z nich z pewnością będzie musiała się zabrać za jakąś inną, być może nawet uczciwą i godną robotę.
Ogólnie szeroko pojęte aktorstwo to jedna z tych nielicznych branż, w których z zadowoleniem będę obserwował jak ludzie tracą stanowiska na rzecz AI. Oczywiście nie mówię tu o jakichś jednostkach wybitnych czy tym bardziej o aktorach teatralnych, ale wszelakich "przeciętnych" aktorów filmowych już mi szkoda nie będzie.
Tak z ciekawości, pytanie do innych użytkowników - naprawdę jesteście tak przyzwyczajeni do scrollowania, że przewijacie stronę w dół i przebijacie się przez te wszystkie kategorie treści? Według mnie jak się tak robi, to po krótkiej chwili można dostać oczopląsu od ilości obrazków i nagłówków krzyczących - "wybierz akurat mnie!!1". Dlatego osobiście raczej pomijam wszystkie treści, które nie pokazują się od razu na górze strony, bo zwyczajnie nie chce mi się zjeżdżać na dół i wchodzić w to bagienko. Zawsze najwygodniej korzysta mi się z wszelkich portali wtedy, kiedy proponowane treści są wyświetlane w jednym miejscu i w porządku chronologicznym + ewentualne podzielenie na kategorie ale wyłącznie tam, gdzie to faktycznie ma sens. No i nie w taki sposób, że aby dotrzeć do jednej kategorii, trzeba się przescrollować przez dziesięć innych.
Oprócz kwestii historycznych, dodałbym przede wszystkim jeszcze te, które miały miejsce do niedawna lub dzieją się obecnie:
- wojna hybrydowa na granicy z Białorusią, zorganizowane zalewanie Polski/UE imigrantami z Afryki i Azji, inspirowanie i wykorzystywanie tych imigrantów do nielegalnych i agresywnych działań przeciwko polskiemu wojsku i straży granicznej
- zagłuszanie sygnału GPS z Królewca
- ćwiczenia wojskowe Zapad (czyli de facto scenariusz ataku na Polskę i państwa bałtyckie)
- regularne naruszenia polskiej (oraz innych krajów NATO) przestrzeni morskiej oraz powietrznej
- co najmniej dwuznaczne zachowania jednostek związanych z Rosją względem infrastruktury podmorskiej na Bałtyku
- regularne cyberataki na polskie instytucje
- coraz intensywniejsze zalewanie polskiej przestrzeni informacyjnej (w tym przede wszystkim mediów społecznościowych) fake newsami mającymi zdyskredytować UE, NATO, Ukrainę, polskie służby i instytucje publiczne itp. i prowadzić do napięć wewnętrznych
- fizyczna działalność rosyjskich służb specjalnych na terenie Polski (szpiegostwo, inspirowanie dywersji itp.)
- szantaże związane z transferami surowców energetycznych (zanim Polska na całe szczęście odstąpiła od ich zakupów)
- ogólne posadowienie w strukturze krajów wrogich demokracji i cywilizacji zachodniej (do spółki z Iranem, Koreą Północną i Chinami)
- narracja historyczna, zgodnie z którą Polska jest odpowiedzialna za wybuch II WŚ i jednocześnie przetrwała wyłącznie dzięki "wyzwoleniu" przez Armię Czerwoną
- ogólne i nieskrywane już dążenie do zmiany architektury bezpieczeństwa w Europie i możliwie wiernego powrotu do sowieckiej strefy wpływów,
- regularne dyskusje i groźby czołowych polityków oraz publicystów w mediach publicznych atakiem, w tym jądrowym np. na Warszawę.
Z pewnością jeszcze parę by się znalazło. A o tym, że są sk***i wyznającymi kult siły i którzy w XXI wieku co kilka lat bezpodstawnie napadają na któryś ze słabszych, sąsiednich krajów i mordują niewinnych ludzi, nawet nie wspomnę.
Kurde, jeżeli SoC będące pod wieloma względami totalnym paździerzem faktycznie jest lepsze, to naprawdę te Herosy musiałyby być gniotem. No, ale trzeba się będzie przekonać samemu.
Dobrze że ty nie jesteś debilem podatnym na propagandę, podczas gdy w rzeczywistości sam łykasz i podajesz dalej - bez żadnego sensownego uzasadnienia - jeden do jeden przekaz serwowany w słynących z prawdomówności i rzetelności kremlowskich mediach. Czemu mnie nie dziwi, że im ktoś jest głupszy, tym bardziej jest przekonany o własnej nieomylności. ;)
Zgłaszajcie posty, bo to już przesada żeby jakiś anonimowy przygłup-płaskoziemiec na świeżo założonym koncie trollował ze swoimi mądrościami otrzymanymi od oficera prowadzącego na Telegramie. Treść postów w różnych wątkach nie pozostawia wątpliwości, że to nie przypadek.
żaden z nas nie ma dowodów, bo nie może mieć konkretnych liczb, ale z nas dwóch to ja kłamię
Dokładnie. Skąd to zdziwienie? Przecież z nas dwóch tylko Ty podałeś jakąś liczbę i twierdzisz, że ta liczba oznacza właśnie to co sobie założyłeś bez poparcia tego żadnym dowodem. A z racji, że ja akurat się domyślam skąd wziąłeś swoje dane (żeby nie było niedomówień, to chodzi o ten artykuł - https://www.wnp.pl/rynki/110-tys-dzieci-bez-800-plus-rzad-zmienil-zasady,989351.html - jeśli posługujesz się jakimiś innymi danymi to wybacz, ale w takim razie też się nimi podziel) to wytknąłem rozbieżność, że to źródło i wskazane w nim liczby niekoniecznie są jednoznaczne z ilością osób przebywających za granicą (pojęcie węższe), a co najwyżej z ilością osób które zrezygnowały z 800+ ze względu na wymóg polskiego obowiązku szkolnego (pojęcie szersze) - co wcale nie jest jednoznaczne z ich pobytem za granicą, a tym bardziej przez "kilka ostatnich lat".
Różnicę pomiędzy tezą (Twoja wypowiedź) i hipotezą (moja wypowiedź) opisałem w poprzednim wpisie, chyba nie muszę tego robić ponownie? Zwyczajnie możliwych i prawdopodobnych przyczyn spadku osób pobierających 800+ po wprowadzeniu obowiązku chodzenia do polskiej szkoły jest więcej niż tylko ich pobyt za granicą - vide dane Bukarego podane powyżej. Nie wiem co niby miałbym tu udowadniać.
Czy mam dowody? Nie mam. Po prostu znam i słyszałem o takich przypadkach w swoim otoczeniu, więc wiem że się na pewno zdarzały, ale też przecież nie jestem w stanie skontrolować każdego dziecka.
Tylko, że ja nie twierdzę, że całe 110 tys. tak się uczyło. Przecież nie będę teraz rozbierał swojej wypowiedzi na czynniki pierwsze, ale wystarczy podstawowa znajomość języka polskiego żeby zauważyć, że moja wypowiedź to hipoteza (o czym świadczą np. zamieszczona tam partykuła "zapewne" albo czasownik "mogła"). Tylko tyle i aż tyle. Stąd Twoje odbicie piłeczki i zarzut kłamstwa jest dosyć dziwny.
Za to Twoja wypowiedź ewidentnie była tezą niepozostawiającą pola do żadnej dyskusji ani interpretacji. Szkoda tylko, że dane na które się powołałeś logicznie dotyczą zupełnie innej kwestii. Innymi słowy, ilość dzieci niechodzących do polskiej szkoły nie równa się ilości dzieci przebywających poza terytorium naszego kraju. To jest brak związku logicznego i tyle. Na podstawie tych danych mogłeś co najwyżej pewne nadużycia przypuszczać, ale na pewno nie twierdzić i to w takim rozmiarze jak napisałeś (automatycznie wykluczając wszelkie inne możliwości). Co właśnie świadczy o tym, że Twoja wcześniejsza wypowiedź co do tej ilości i przebywaniu poza granicą była kłamstwem .
Serio, tu nie ma co odbijać piłeczki, pozostaje jedynie się przyznać do błędu albo spuścić zasłonę milczenia. ;)
Do tego przez kilka lat ponad 100 tyś dzieci ukraińców otrzymywało 800+ na dzieci nie będące na naszym terytorium - To wiele mówi o mentalu tych ludzi.
Po pierwsze, to ta liczba to nie dzieci "nie będące na naszym terytorium", tylko niekorzystające z polskiego systemu edukacji (bo zapewne w większości uczyły się zdalnie w ukraińskich szkołach). Po drugie, to ta liczba nie przedstawia ilości dzieci na które bezprawnie było pobierane 800+ "przez kilka lat", tylko spadek pomiędzy grudniem 2024 r. i czerwcem 2025 r. - równie dobrze część z nich mogła po prostu w tym czasie wyjechać albo stwierdzić, że woli kontynuować naukę zdalną.
Wszystko to było to nawet w artykule, który sam niedawno wkleiłeś. Kolejny raz łapię Cię na kłamstwie w podobnych kwestiach. Co to mówi o Twoim mentalu?
Ja nie licytuje się na liczby
No właśnie w tym jest problem. Bo jak można inaczej sensownie rozmawiać i obiektywnie oceniać pewne kwestie? Inna sprawa, że Ty sam bardzo lubisz rzucać liczbami - co zrobiłeś nawet jako pierwszy (kłamiąc) w tym wątku. Po prostu robisz to tylko tam, gdzie jest to dla Ciebie wygodne. :)
Btw.
Nie możemy wpaść w pułapkę jaką wpadli niemcy z powodu gospodarki, niskiej dzietności
Dobrze, nie możemy. Ale to już się stało. Rozumiem, że masz lepszy pomysł na chociażby częściowe złagodzenie KATASTROFY demograficznej w powiedzmy najbliższych 10-20 latach niż korzystanie z pracy emigrantów? Bez emigrantów nasza gospodarka i system emerytalny utonie. Gdybyś był chociaż średnim przedsiębiorcą, to inaczej byś gadał. Obecne pokolenie Polek niestety nie chce i nagle nie zacznie rodzić po trójkę dzieci. Chyba, że chcesz je zmusić? A jeżeli nie, to jaki masz inny pomysł na rozwiązanie tej kwestii niż imigranci?
Ale ogólnie dobra wiadomość, przynajmniej zwolennicy tej partii i pana Janusza już nie będą mogli kłamać w żywe oczy, że w rzeczywistości nie są anty-Polakami i ruskimi ścierami. Grę w otwarte karty trzeba pochwalić. :P
Chyba nie było.
Ciężko mi uwierzyć, że to nie fejk, ale wychodzi na to że nie. To się wydarzyło naprawdę.
https://x.com/KORWiN_JKM/status/1975453222752952696
No tutaj się zgodzę, że stanowisko Mentzena jest ewidentnie niekonsekwentne. Przecież zgodnie z prezentowanym przez niego światopoglądem, jeżeli naukowcy chcą mieć radioteleskop, to niech sobie za niego zapłacą.
Tu jest dobry komentarz do słów tej szkodniczki. Ale ja bym dodał jeszcze jedno osiągnięcie tej pani, które odbiło się w Europie potężnym echem. A mianowicie zalanie Europy olbrzymią ilością nielegalnych imigrantów z krajów trzeciego świata i to w okresie, w którym nastąpiło największe w historii wzmożenie islamskiego terroryzmu.
Prawdziwa mąż stanu.
Nie jestem przekonany czy stereotypowym dresiarzom chciałoby się bawić w takie coś jak np. Larp Gothic.
A Gothic był dostępny dla szerszej publiczności, to na pewno. Gdyż jest zwyczajnie o wiele bardziej casualową grą niż Baldur. Ogólnie to porównanie takie trochę z tyłka.
A najbardziej cieszą sie zbieracze odpadów z takiego rozwoju. Parę butelek i już na jabolo pomidoro jest!
Z jednej strony, w pewnym sensie trudno mi uznać to za wadę. I tak prędzej czy później by wyżebrali na tego swojego jabola, a tak przynajmniej w zamian pozbierają śmieci z krzaków.
Z drugiej strony widziałem już takich cwaniaczków u mnie na osiedlu, którzy rano po weekendzie przychodzą do śmietnika ze szkłem i wyciągają butelki aby je potem opylić na kaucję. Obłożenie kaucją plastikowych butelek to będzie dla nich strzał w dziesiątkę. Jest mnóstwo (większość?) ludzi takich jak ja, którym nie będzie się chciało naginać z jakimiś butelkami aby odebrać parę groszy z kaucji (i tak rzadko kupuję cokolwiek w plastikowych butelkach), więc dalej będą one lecieć po prostu do pojemnika na tworzywa sztuczne. Na to przyjdą sobie takie cwaniaczki, które rozgrzebią śmieci i zarobią na nasz koszt 50 groszy za każdą butelkę, którą wyciągną ze śmietnika i przeniosą do automatu kaucyjnego. Nie zdziwię się, jak zaczną teraz chodzić ludziom po domach i zaglądać do ich śmietników. A chyba trochę nie o to chodzi.
Btw., polecam każdemu w domu pić wodę z filtra, a nie z tych ohydnych plastikowych butli.
Spłycanie tego projektu do możliwości walki z "prawacką dezinformacją" albo tego, że rzekomo "rząd chce cenzurować internet" świadczy o niezrozumieniu jego założeń, a także odbiera mu legitymizację i sprowadza do kolejnej odsłony naszych podwórkowych wojenek klanowych - co może przynieść skutek odwrotny od założonego i wzmożenie (nieuzasadnionego) społecznego sprzeciwu.
Tymczasem projekt nie rozróżnia dezinformacji ani przestępstw na "prawackie" lub "lewicowe". Swoich praw będą mogli dochodzić zarówno lewicowcy, prawicowcy, jak i centryści. Poza tym jak rząd zmieni się na prawicowy, to on również będzie mógł korzystać z narzędzi przewidzianych projektem. A o wszystkim i tak będzie mógł ostatecznie rozstrzygnąć sąd powszechny.
Drodzy "antyprawacy" oraz "prawacy", weźcie to pod uwagę.
A takie regulacje są ważne i potrzebne, z czym powinny zgodzić się w zasadzie wszystkie rozsądne strony sporu politycznego. Chociaż tutaj nie wprowadzajcie waszego plemiennego zacietrzewienia i politycznych wojenek, dla dobra nas wszystkich.
A może zacznij czytać ze zrozumieniem to co publikujesz? W projekcie masz zamknięty katalog czynów, z którymi związane treści będą podlegać usunięciu. Otwórz sobie dołączoną prezentację w pdfie i tam wszystko jest napisane. Napisz potem może konkretnie, z którym się nie zgadzasz i niby jak miałoby to doprowadzić do "polecenia 95% stron" - bo ciężko tu nawet prowadzić jakąś dyskusję. Przecież projekt nie przewiduje dowolnej możliwości wyłączania stron pod widzimisię urzędnika, wbrew temu co sugerujesz. Treść (nie strona) musi być związana z konkretnym czynem wskazanym w Kodeksie Karnym.
Po drugie, dla każdego zainteresowanego ma być droga odwoławcza przed UKE, a w dalszej kolejności możliwość sprzeciwu przed sądem powszechnym.
W chwili obecnej jest tak, że korzystając np. z Facebooka - jesteś mu totalnie poddany względem tego co możesz tam publikować i tego, co sobie Facebook dowolnie usunie. Dam Tobie taki przykład:
1. Jeśli Facebook ot tak postanowi sobie usunąć Twój wpis lub zdjęcie - nic mu nie jesteś w stanie zrobić i nijak nie możesz zakwestionować jego decyzji.
2. Jeśli ktoś bez Twojej zgody posługuje się Twoim zdjęciem, a Ty zgłosisz to Facebookowi, po czym ten stwierdzi, że wszystko jest w porządku i nic nie będzie usuwał - nic mu nie jesteś w stanie zrobić i nijak nie możesz zakwestionować jego decyzji.
Nie masz żadnej drogi odwoławczej, żadnego pola manewru jeśli nie zgodzisz się z decyzją tej zagranicznej korporacji. Rozumiem, że to jest według Ciebie w porządku? Ale jak rząd chce usystematyzować ten aspekt w ramach polskiego porządku prawnego, przyznając Tobie dodatkowe gwarancje poszanowania praw i przejrzystą możliwość ich dochodzenia, to już jest źle?
Bardzo dobrze, nie należę do zwolenników obecnego rządu, ale to jest jedna z kwestii w których się z nim całkowicie zgadzam.
Btw. Walka z nielegalnymi treściami i przestępstwami popełnianymi w internecie to nie jest cenzura. A łamanie prawa czy szerzenie dezinformacji pod fałszywą tożsamością to nie jest korzystanie z wolności słowa.
Jeśli nie będziemy mieć takich regulacji, to nasza przestrzeń informacyjna do reszty zostanie zalana przez farmy botów i miliony rosyjskich i chińskich trolli. Zwłaszcza, że już zaczynają wykorzystywać do tego AI. Trwa wojna informacyjna, która będzie się nasilać, a na której jesteśmy całkowicie bezbronni. Amerykańskie korporacje mają to póki co w poważaniu i same nas przed tym nie ochronią.
Kolejne dobre wiadomości. :)
W obwodzie smoleńskim ciężarówka zderzyła się w piątek z pociągiem towarowym przewożącym benzynę. Wskutek uderzenia wykoleiły się lokomotywa i 18 wagonów, a sześć z nich stanęło w płomieniach.
Ten serial to jest totalna katastrofa. Nie dość że nie ma praktycznie żadnego związku z materiałem źródłowym i uniwersum wykreowanym przez Sapka, to to co zmienili i wprowadzili samemu jest zwyczajnie badziewne. Ot taki typowy, losowy gównoserial z Netflixa 3/10.... Dostać markę, którą pokochały miliony ludzi na całym świecie i zrobić coś takiego.. To jest dosłownie pomnik niespełnionych ambicji tej nieudaczniczki Schmidt-Hissrich. No bo tak nawiasem mówiąc, to kim ona jest, żeby kreować taką markę? Jakie są jej osiągnięcia w tej branży i kompetencje do bycia tzw. "showrunnerką"? Btw. - zapożyczenie tego słowa do naszego języka w takiej formie jest dosłownie obrzydliwe - niby trzymamy się oryginalnej pisowni, a jednocześnie dokładamy naszą sfeminizowaną końcówkę. Ciężko bardziej skaleczyć nasz ojczysty język, ale tutejsi "profesjonalni" tekściarze w sumie już mnie do tego przyzwyczaili. Jeśli już faktycznie chcemy być nowocześni i zapożyczyć to słowo odmieniając je według zasad języka polskiego, to powinna być szołranerka.
Dobre wiadomości spod Pokrowska:
Działania ukraińskich sił zbrojnych doprowadziły do odcięcia kolejnego zgrupowania wojsk rosyjskich na północ od Pokrowska. W wyniku kontruderzenia przede wszystkim 1. Korpusu Azowskiego, Ukraińcom udało się oswobodzić w sumie 160 kilometrów kwadratowych swojego terytorium, a kolejne 171 kilometrów kwadratowych zostało oczyszczonych z Rosjan, bez ich obsadzania żołnierzami.
Utworzony w ten sposób „kocioł” jest większy niż dwa pozostałe razem wzięte, które powstały w poprzednich działaniach ponad trzy tygodnie temu. Okrążeni tam rosyjscy żołnierze zostali w ten sposób skazani na zagładę, nie mając już żadnych szans na ewakuację lub uzupełnienie zapasów. Ci, którzy mieli im tę pomoc dostarczyć, sami zostali bowiem otoczeni i teraz to do nich w pierwszej kolejności próbują się przebić rosyjskie wojska.
Jak miejsce pracy wygląda jak kołchoz to źle, jak starają się stworzyć nowoczesny i wyposażony budynek to też źle. Ja rozumiem że różnie bywa w takich firmach, ale na komfort pracy, szacunek do pracownika i jego ogólny dobrostan wpływa jeszcze pierdyliard innych rzeczy, o których nie wiemy.
Wydawanie takich kategorycznych ocen jak ta z pierwszego wpisu, na podstawie trzyminutowego filmiku przedstawiającego budynek, to nie jest dowód przenikliwości, tylko co najwyżej ograniczonego horyzontu i malkontenctwa. Przynajmniej dopóki się nie okaże, że autor wiedział coś więcej niż wszyscy.
Drackula to pewnie to jakiś wyborca Korwina podkochujący się w Samueli Torkowskiej. Z tym cieszeniem się to chyba tylko taka zmyłka. A kolegom ze stronnictwa to nie przeszkadza? :)
Tak, faktycznie niektóre materiały są warte uwagi i omówienia. Ale są też takie jak np. w postach nr 162 i 163, na podstawie których wyrobiłem sobie już pewne zdanie o tym temacie. Mimo wszystko jest różnica pomiędzy optymizmem i pewną usprawiedliwioną bezkrytycznością, a ordynarnym wciskaniem kitu i próbą robienia z ludzi głupków. W sensie ja rozumiem, że być może autor naprawdę święcie w to wszystko wierzy i być może nie ma nawet jakichś złych intencji, ale no kurde... szanujmy się. Tym bardziej dzisiaj, kiedy możliwość weryfikacji informacji jest praktycznie nieograniczona i często wymaga zaledwie paru sekund wysiłku. Mimo wszystko staram się nie być złośliwy, ale czasami ciężko powstrzymać się z komentarzem. ;)
Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że gdyby za pomysł na grę odpowiadał ktoś kto sam nigdy w nic nie grał, ewentualnie kiedyś na spotkaniu rodzinnym widział przez godzinę jak siostrzeniec gra w jakąś strategię, to ta gra wyglądałaby właśnie tak. Nawet ten poprzedni, idiotyczny tytuł na to wskazuje. No, ale mam nadzieję że się mylę, bo w sumie to życzę im dobrze.
Przecież ten temat to jest ewidentny trolling. Ja go traktuję wyłącznie w kategoriach humorystycznych. Ale nie powiem, podziwiam za konsekwencję.
Pierwsze sześć odcinków to był sztos prawie na miarę pierwszego sezonu, w dwóch ostatnich poziom mocno zjechał. :) Tak jak w pierwszym sezonie praktycznie nie było słabych momentów, tak tutaj się one zdarzały, a w ostatnich dwóch odcinkach niestety już tylko momenty były dobre. Jeśli chodzi o całokształt to generalnie dalej jest dobrze, ale mogłoby być lepiej. Choć oczywiście patrząc przez pryzmat szorującego po glebie poziomu nowoczesnej polskiej kinematografii, to 1670 jest na tym tle wręcz wybitny. ;)
Też kiedyś tak robiłem że dodawałem wszystko, ale już od jakiegoś czasu przestałem. Ostatnio przez to musiałem poświęcić parę godzin na przeglądanie i sprzątanie biblioteki żeby wyłuskać to co tam mam i w co chciałbym zagrać, żeby przypadkiem tego nie kupić w jakimś innym sklepie. A 90% gier które mam w bibliotece na Epicu z tego darmowego rozdawnicta to zwykły chłam albo średniaki w które i tak nigdy nie zagram, bo niby kiedy i po co.
Dlatego właśnie publikacja wszelkich treści w internecie powinna odbywać się tylko z kont rzetelnie zweryfikowanych co do tożsamości użytkownika, tak żeby w razie potrzeby łatwo można było ustalić osobę popełniającą przestępstwo lub której można wytoczyć proces. Anonimowość w internecie to zło.
Rakieta rakiecie nierówna. Są takie za 500 k USD, a są i takie za 20k. Poczytajcie sobie o APKWS. Śmigłowe Apache są już zintegrowane z tą bronią. Tylko szkoda, że do zintegrowania ich z FA-50 jeszcze daleka droga, ale gdyby to się udało, to bardzo skutecznie i niedrogo również one mogłyby niszczyć drony.
https://forsal.pl/swiat/bezpieczenstwo/artykuly/9808039,zestrzelic-drona-za-grosze-amerykanie-to-juz-robia-polska-armia-po.html
https://defence24.pl/technologie/antydronowa-bron-f-16
Oczywiście to wciąż drogo jak na zestrzeliwanie wabików ze sklejki i styropianiu, ale jednocześnie taniej lub co najmniej porównywalnie z ceną wyprodukowania bojowego Szahida.
Pewnie babsko ma ewidentny problem z odczytywaniem mapy i tego jak działają apki typu Uber (z doświadczenia wiem, że jest to duże wyzwanie dla kobiet a już zwłaszcza takich w wieku 40+) i jej się wydaje, że jak wpisała coś tam a zaznaczyła pinezkę zupełnie gdzie indziej, to kierowca ma ją obowiązek dowieźć tam gdzie ona sobie życzy nie bacząc na to co jest zaznaczone w aplikacji (to samo dotyczy miejsca odbioru).
A to w jaki sposób wyraziła swoje niezadowolenie z usługi to już jakaś totalna patologia. Wykształcona i nowoczesna kobieta. Być może w jej mniemaniu jedyną słuszną rolą mężczyzny jest zdychanie na froncie i stąd ta frustracja i poczucie wyższości (a ponoć to jakaś działaczka feministyczna). :)
Na pierwszy rzut oka to się może wydawać zabawne ale jak człowiek zda sobie sprawę, że takie umysłowe barachło które zapewne w życiu nie przeczytało ani jednej książki, osiąga milionowe zasięgi i jest opiniotwórcze dla wielu młodych Polaków, to już tak zabawnie nie jest. To samo dotyczy zresztą takiego np. dzikiego trenera, Mariusza Pudzianowskiego, czy nawet Marcina Najmana, którzy mają olbrzymie jak na nasze warunki zasięgi i podobnie się wypowiadają. Autorytety...
Męczy, ale co możemy na to poradzić? Udawaniem że czegoś nie ma, nie sprawisz, że to faktycznie zniknie.
Przecież nie jest żadną tajemnicą, że już od około roku rosyjskie wojsko codziennie otrzymuje kilkaset dronów, produkowanych na komponentach dostarczanych z Chin. A ta produkcja tylko będzie rosła.
Dosłownie kilka dni temu przy okazji wielkiej defilady wojskowej Xi Jinping powiedział, że świat potrzebuje nowej architektury bezpieczeństwa i w tym celu Chiny zamierzają zacieśniać współpracę z Rosją i Koreą Północną. Niedawno twierdził z kolei, że Rosja pod żadnym pozorem nie może wyjść z wojny na Ukrainie jako przegrana.
Tymczasem my w dalszym ciągu radośnie zamawiamy sobie chińskie zabawki, telefony i samochody.
Ogólnie zabawne, jak w ostatnich dwóch latach stary komuch stał się w pewnym sensie autorytetem tzw. "narodowej prawicy" spod znaku Konfederacji Targowickiej. :)
Faktem jest, że to Play of Battle brzmiało tragicznie i ile razy czytałem jakieś wieści o tej produkcji, to ta nazwa kojarzyła mi się z jakąś mobilną gównogierką rodem z chińskiego generatora. Niby to tylko tytuł, ale jakoś nie wróżył on dobrze jakości tej gry. ;) Kto wie, może ta zmiana jest znakiem, że jednak się mylę. Chciałbym aby tak było.
PiSowi wolno więcej. W zasadzie całej prawicy
Ale kto tak twierdzi? Bo na pewno nie ja.
Gardzę kłamstwem, manipulacją i prymitywnym hejtem i z tego właśnie powodu, pomimo że kiedyś byłem wyborcą Konfederacji, obecnie uznaję że zaraz za szurami od Brauna, jest to najgorsza partia w Polsce. PiS też ma swoje kwiatki, takie jak niejaki Matecki. Nie chciałbym żeby inni szli w ich ślady i nie będę przyklaskiwał takiej retoryce, nieważne kto jest za nią odpowiedzialny.
Według mnie polityka oparta na memach i krótkich, pisanych pod wpływem emocji Twittach, staje się coraz bardziej prostacka i agresywna, co przyczyna się do polaryzacji i nakręcania wzajemnej nienawiści, której i tak mamy aż nadto. Szczerze mówiąc to wystarczy mi już takiej polityki w wykonaniu Trumpa (choć ten ostatnimi czasy akurat się trochę uspokoił) i Muska. Zwłaszcza poczynanie tego drugiego po elekcji Trumpa świadczy o tym, że taki obraz polityki i publicznej dyskusji wydaje się co najmniej niepokojący. Dla dobra Polski i całego świata życzyłbym sobie, żeby jednak politycy i partie które w demokracji pełnią rolę reprezentantów określonych środowisk i grup społecznych, szukały porozumienia i wygaszały konflikty tam gdzie jest to możliwe, a nie służyły wyłącznie do wzajemnego zwalczania i nakręcania nienawiści na tych drugich. Możecie się śmiać, ale to od tego biorą się wojny, w tym wojny domowe. Może jednak zostawmy wojnę memów i obrażanie dla nieoficjalnych profili fanowskich.
Według mnie to jest raczej przykre kiedy w polityce nie ma miejsca na żadną normalną i merytoryczną dyskusję, za to sprowadza się ona do coraz uboższych w treść memów i obrażania przeciwnika - ku uciesze gawiedzi o mentalności plemiennej, której poza dowaleniem tym drugim nic więcej nie trzeba. Teraz konto PiSu opublikuje mema o dziadku Tuska i wszyscy będą zadowoleni. I tak to się kręci przez ostatnie 20 lat, a my jako społeczeństwo swobodnie dryfujemy sobie w stronę coraz większych radykalizmów i polaryzacji.
Faktycznie, profesjonalizm i ubaw po pachy. Ostatnio się tak ubawiłem, jak w Kiepskich Halinka powiedziała do Ferdka "ty jełopie jeden". ;)
Kiedy rządził PiS, to budowa muru na granicy była elementem propagandy i antyimigranckiej retoryki, a funkcjonariusze Straży Granicznej byli mordercami w mundurach. Od kiedy rządzi PO, to uszczelnianie i rozbudowa muru na granicy jest priorytetem, który pokazuje się nawet przewodniczącej KE, a funkcjonariusze Straży Granicznej są bohaterami broniącymi ojczyzny.
Kiedy rządził PiS, to na granicy z Białorusią albo w ogóle nie było żadnych imigrantów albo były tam kobiety z małymi dziećmi, a od kiedy rządzi PO, ci ludzie się zmaterializowali i do tego sprytnie zamienili się miejscami i zostawili tam samych młodych byczków. Tak żeby dowalić PO, bo imigranci są dogadani z PiSem, sam Kaczyński codziennie wysyła przelewy do Syrii i Erytrei, a do tego jest na codziennym łączu ze swoimi kolegami Łukaszenką oraz Putinem (w końcu PiS tylko udawał na początku wojny, że wspiera Ukrainę, bo tak naprawdę to partia Putina).
No Bukary, czego tu nie rozumiesz? Normalny dzień dla Drackuli. :)
Misje bojowe to generalnie mało mają wspólnego z akrobatycznymi pokazami. To nie czasy II WŚ, gdzie piloci myśliwców byli szkoleni przede wszystkim do tzw. dogfight'ów na ekstremalnie krótkim dystansie. Dzisiejsza technologia w zasadzie wyklucza takie scenariusze. Także nie wiem czy realne doświadczenie bojowe coś by tutaj zmieniło, albo czy piloci z takim doświadczeniem bojowym potrafiliby zrobić takie manewry lepiej niż członek profesjonalnego zespołu pokazowego. Jakoś wątpię. Wątpię też, aby w Stanach się nie odbywały pokazy lotnicze.
Btw., pilot podobno był absolwentem m.in. US Air Force Academy w Colorado Springs i był wielokrotnie nagradzany na zawodach lotniczych.
Dopiero co Mentzen wypowiedział się o Starlinkach, a tymczasem Berkowicz na swoim FB:
Ukraina nie jest nam wdzięczna. Jest roszczeniowa, jest niepomocna, jest nam wroga. Polska pomogła najwięcej - oddała, co miała. Co mamy za to? Brak ekshumacji, awantury na ulicach, oblane pomniki, flagi UPA na Narodowym i obrażanie władz w polskiej telewizji. Skończmy z tym.
Na poparcie swoich słów wrzuca kompilację zdjęć pomalowanego pomnika w Domostawie, typka z koncertu na Narodowym z flagą UPA i tego dziennikarza, który teraz nieładnie wypowiedział się o Nawrockim.
Czyli generalnie cherry picking w najczystszej postaci, albo wręcz wykorzystywanie na własny użytek na podwórku krajowym prowokacji zorganizowanych przez rosyjskie służby (vide wspomniany pomnik). Już nawet nie wspominając o tym, że zwyczajnie niemoralne i nieetyczne jest szczucie na wszystkich Ukraińców na przykładzie kilku wybranych debili (w ten sposób można by rozgrywać emocje pomiędzy dosłownie wszystkimi narodami świata, serio - FSB nawet nie musiało się tutaj za bardzo wysilać), podczas gdy 99% z nich nie sprawia w naszym kraju żadnych problemów, to już nawoływanie do zaprzestania pomocy Ukrainie dopóki ta wciąż toczy wojnę obronną z Rosją, a za kulisami toczą się rozmowy o podziale stref wpływów, które mogą przesądzić o naszym bezpieczeństwie na kolejne dekady - jest działaniem totalnie krótkowzrocznym i antypolskim - z pewnością Rosjanom w ogóle nie zależało na tym, żeby do tego doprowadzić, prawda?
Konfederacja to nie jest partia pragmatycznych patriotów, na jakich starali się zawsze kreować. Są ich totalnym przeciwieństwem. To jest partia, która własne personalne niesnaski, nacjonalistyczne zacietrzewienie i doraźny polityczny interes przedkłada nie tylko ponad normy etyczne i moralne, ale również ponad polski interes, bezpieczeństwo i rację stanu. Może niech już przestaną stwarzać pozory i zmienią nazwę na Konfederacja targowicka. ;)
a widzisz jakąś różnicę pomiędzy randomowym forum i wątkiem gdzie tylko mała grupka sobie szczeka a wywiadem w prywatnej-publicznej tv gdzie Ukrainiec mówi to co mówi?
Serio będziemy teraz udawać, że w telewizji z ust Polaków takie słowa albo i gorsze nie padają?
Ale nieważne. W dalszym ciągu nie wyjaśniłeś jaka jest korelacja pomiędzy pomocą Ukrainie w wojnie od 2022 r. a jakimś gościem wziętym znikąd i niereprezentującym nikogo, przebywającym u nas co najmniej od kilkunastu lat.
Wait a minute... Ale co ma pomoc sąsiadowi od 2022 roku do jakiegoś gościa, który otrzymał obywatelstwo w 2019 roku, czyli zapewne przebywa u nas +/- na stałe co najmniej od 2010 roku i sam raczej nie korzystał z jakiejkolwiek pomocy?
Rozumiem, że kiedy my obrażamy polskiego prezydenta lub premiera (co ma codziennie miejsce np. w tym wątku) to jest wszystko cacy, ale jak zrobi to jakaś pojedyncza osoba pochodzenia ukraińskiego, to jest to skandal i świadczy to o tym, że Ukrainie nie warto pomogać?
No powiem szczerze, że jestem pod wrażeniem. W sztabie FSB by tego lepiej nie wymyślili. Wy tam niektórzy na tej prawicy w kwestii Ukrainy naprawdę zaczynacie popadać w jakąś totalną histerię i bezmózgowie, bo inaczej tego nie można nazwać. A w tym czasie Rosjanie tylko się śmieją z waszej głupoty i z tego, jak łatwo jest nas rozgrywać.
Zalewanie nas średnim jakościowo zbożem
Ja tak tylko nadmienię - zdajesz sobie sprawę, że oni nam tego zboża nie przysłali w ciemno i po fakcie nie przyłożyli nam pistoletów do głowy żeby zmusić do jego zakupu? Żeby to zboże tutaj dotarło to najpierw musiały je zamówić polskie firmy, które zapewne w 99% doskonale wiedziały co, skąd, za ile i jakiej jakości kupują. Naprawdę staram się wiele zrozumieć, ale serio tutaj nie jestem w stanie się dopatrzyć jakiejś złej woli, że po prostu sprzedali swój towar... Rozumiem, że Ty na ich miejscu odmówiłbyś sprzedaży i powiedziałbyś "nie kupujcie od nas, macie swoje"? :)
No i druga sprawa, to nie Ukraińcy regulują ustawodawstwo unijne i nasze krajowe. Więc nawet jeśli jakieś pretensje są o otwarcie rynku, to pytanie czy one w ogóle są kierowane do właściwych adresatów - patrz wyżej.
co nam Ukraina dała za całą pomoc od początku wojny
Dała nam jedną lub nawet dwie dekady na dalszą spokojną rozbudowę armii, w dużej mierze zlikwidowała potencjał Rosji jako agresywnego supermocarstwa, zasiliła nasz rynek pracy milionami osób w wieku produkcyjnym, dzięki czemu (jeszcze) nie musimy posiłkować się masową imigracją z innych kontynentów. Rozumiem, że to jest nic?
No, nie dziękują każdemu napotkanemu na ulicy Polakowi i nie przepraszają za Wołyń, dlatego oddamy Ukrainę w ręce Putina i wygonimy miliony Ukraińców w wieku produkcyjnym z Polski. A to, że za 10-15 lat będziemy musieli w ich miejsce ściągnąć rzesze Nigeryjczyków, Syryjczyków i Kolumbijczyków, a problematyczna granica rozciągnie się o kolejne kilkaset km? Kto by się tam przejmował. Aha, no i jeszcze chciałbym dodać, że przecież każdy Ukrainiec jest odpowiedzialny za politykę swojego kraju, tak samo jak każdy z nas odpowiada za czyny Kaczyńskiego i Tuska. :)
Daleki jestem od twierdzenia, że system jest dobry i sprawiedliwy, co wcale nie przekreśla sensu mojej wypowiedzi powyżej.
Do tego można by dodać większych lub mniejszych kontrahentów tej firmy, którzy w sytuacji problemów sami mogliby nie otrzymać płatności, a w następnej kolejności ich dalszych kontrahentów, rodziny itd. Zatory finansowe w dużych firmach to dosłownie kula śniegowa.
Tylko skończony egoista, socjopata albo naiwny dzieciaczek lub osoba z mentalnością niedojrzałego nastolatka może wierzyć w to, że takie sianie chaosu i wymierzanie "sprawiedliwości" na własną rękę to coś dobrego. A koniec końców ktoś, kto podjął decyzję o zwolnieniu, ucierpiałby na tym wszystkim najmniej.
Nie wiem skąd to zdziwienie, dopiero co prywatnie byłem u lekarza pewnej specjalizacji, badanie trwało dosłownie 5 minut, 400 zł zapłacone no i oczywiście na końcu standardowy tekst "u mnie gotówką lub BLIKiem". No, ale z drugiej strony, kto nam bronił zostać lekarzami. :)
Nieźle, aż sobie z ciekawości zajrzałem do prawa prasowego.
Art. 31a ust. 1 ustawy Prawo prasowe - Na wniosek zainteresowanej osoby fizycznej, osoby prawnej lub jednostki organizacyjnej niebędącej osobą prawną, redaktor naczelny właściwego dziennika lub czasopisma jest obowiązany opublikować bezpłatnie rzeczowe i odnoszące się do faktów sprostowanie nieścisłej lub nieprawdziwej wiadomości zawartej w materiale prasowym.
A w orzecznictwie coś takiego:
"Ten szczególny mechanizm prawa prasowego pozwala opinii publicznej na zapoznanie się ze stanowiskiem drugiej strony sporu i przedstawienie przez nią swojej wersji zdarzeń oraz zapoznanie z nią opinii publicznej za pośrednictwem środka przekazu, w którym ukazał się uprzednio informacje oddziaływające na jej wizerunek. Przedmiotem sprostowania - co wymaga podkreślenia - są informacje (fakty) nieprawdziwe - zdaniem wnoszącego o sprostowanie - co oznacza, że redaktor naczelny nie ma prawa odmówić sprostowania na tej tylko podstawie, ze według jego oceny fakty zawarte w informacji prasowej są prawdziwe" (wyrok SN z 28.11.2024 r., II CSKP 204/23, LEX nr 3785734).
"Na tle art. 31a ust. 1 Prawa prasowego nie ma wyraźnych podstaw do ograniczenia praw żądającego sprostowania przez narzucanie mu obowiązku zaprezentowania "alternatywnej wersji rzeczywistości" czy wyjaśnienia, dlaczego zaprzecza informacjom zawartym w materiale prasowym, a kryterium zasadności publikacji sprostowania nie jest prawdziwość faktów ani prezentowanych w prostowanej publikacji prasowej, ani podanych w sprostowaniu." (postanowienie SN z 25.01.2024 r., I CSK 6974/22, LEX nr 3665483).
Przecież to jakiś kompletny absurd. W takim razie to nie powinno nazywać się sprostowaniem, tylko co najwyżej polemiką.
Ale z drugiej strony w przepisie jest mowa o tym, że redaktor naczelny jest obowiązany opublikować sprostowanie nieścisłej lub nieprawdziwej wiadomości. W takim razie moim zdaniem wnioskodawca powinien udowodnić jej nieścisłość lub nieprawdziwość, albo co najmniej redaktor naczelny powinien móc udowodnić jej prawdziwość... Dziwne te orzeczenia SN.
Tak tylko wtrącę, żeby uściślić - jak na razie to Polska kupiła 20 HIMARS'ów i nic nie zapowiada, aby miały być zamawiane kolejne.
Co tu się dzieje. xD Że ze znafcą nie jest dobrze to już ogólnie widać po jego postach, no ale że aż tak? Jeszcze zaraz się okaże, że to stworzone do politycznych wojenek alter-konto tego sławnego goozys'a. Niezły plot twist. ;)
Nie żebym tu bronił sklepu jakoś szczególnie, bo w sumie zwisa mi opinia niemieckich przedsiębiorstw, ale to coś może się zaląc dosłownie wszędzie i w każdych warunkach. A jeśli nie otwieraliście tego ryżu od razu po zakupach tylko po jakimś czasie, to tak naprawdę równie dobrze mogło to się stać dopiero u was w domu. Cholerstwa wlatują sobie do nas chociażby przez okno i nie trzeba ich wcale znikąd przynosić, a kartonowe czy nawet foliowe opakowania to dla nich żadna przeszkoda. ;) Btw, u mnie kiedyś zeżarły popcorn do mikrofali w stanie "surowym". xd
Fajnie, a tę zgodę od rodziców na Pyrkon w przyszłym roku już dostałeś? :)
No cóż, Nawrocki wolał podpisywać deklarację Mentzena. ;) Z europejskich liderów na jakiś czas w tej kwestii do współpracy pozostali mu jedynie Orban i Fico.
Ciekawe czy gdyby tam nie wystawała ta trzecia noga, to ktokolwiek sprostowałby, że to fejk? To tylko niewielki przedsmak tego co nas czeka jak AI pozbędzie się chorób wieku dziecięcego. A osoby, które z założenia powinny być profesjonalistami w dostarczaniu nam informacji, już dzisiaj łapią się na to jak totalne gamonie. Do nieciekawych czasów zmierzamy jeśli chodzi o możliwość manipulowania opinią publiczną.
Pozwolę sobie odpowiedzieć na pytanie wątku - nie, nie jest to norma. Przynajmniej nie w sklepach w mojej okolicy w których robię zakupy. Ale faktem jest, że towar w marketach nie wybija się ponad przeciętną jakość, jak się wie gdzie, to zawsze można kupić coś lepszego - choć zapewne też trochę drożej. Ale jak już wyżej wspomniano, nie zawsze pójście do pierwszego lepszego warzywniaka czy mięsnego jest rozwiązaniem. No i zresztą, komu się chce latać po więcej niż jednym sklepie na jednych zakupach. xd
Szczytowym osiągnięciem będzie bańka informacyjna dla każdego indywidualnego użytkownika.
Taki wirtualny świat skrojony pod potrzeby i możliwości pojedynczego usera. Pozwalający kierować jego potrzebami, przekonaniami i zachowaniami.
Na FB czy IG już tak jest.
Teraz wystarczy rozciągnąć płaszczyk poza ramy konkretnych aplikacji.
Czyli wychodzi na to, że to zaledwie taka kosmetyczna aktualizacja. Kupiłem już oryginał z dodatkami w życiu dwa razy (kiedyś w wersji pudełkowej, później cyfra). Jasne, po prostu już biegnę żeby teraz znowu wydać 9 dych na to samo, zwłaszcza, że identyczny efekt można pewnie osiągnąć darmowymi modami do wcześniejszej wersji...
Ogólnie obecne media to jeden z większych raków tych czasów. W czasach kiedy liczy się tylko zarobek mierzony liczbą reakcji, rzetelne przekazywanie informacji nie ma już w zasadzie racji bytu.
Gorsze są tylko tzw. media społecznościowe i brylujący tam atencjusze. ;) Jest już udowodnione naukowo, że social media wykładniczo przyczyniają się do polaryzacji i radykalizacji społeczeństw.
https://cyberdefence24.pl/polityka-i-prawo/spolaryzowani-jak-media-spolecznosciowe-wzmocnily-nasz-gniew-i-podzialy-spoleczne
https://www.onet.pl/informacje/kopalniawiedzypl/polaryzacja-w-mediach-spolecznosciowych-jak-struktura-sprzyja-emocjom/lvn0wnv,30bc1058
O tym jak przyczyniają się np. do rozwoju depresji i innych chorób psychicznych, to chyba nawet nie muszę wspominać.
Generalnie jeśli chodzi o internet, to poszedł on w dosyć smutną stronę przez ostatnią dekadę.
A w jaki sposób Half-Life 1-2 i epizody oferowały rozwój postaci? ;)
A tak poza tym to potwierdzam, że jakieś tam doomy to mogą serii HL i remake'owi Black Mesa buty czyścić..
Skoro EA czy Ubi nie zwracają się nawet koszty produkcji, to jak to jest, że oni wciąż od x lat produkują te swoje gry z generatora?
Ale zawsze można obszczać i oplucić
Ale przecież to Twoja pasja i w zasadzie jedyna rola na tym forum, więc powinieneś wykazać się zrozumieniem w tej kwestii. ^^
Wpis Mentzena oczywiście mocno populistyczny
O kurcze, co za zaskoczenie. :P
czy to, co my czasem interpretujemy jako duchy, nie może mieć tak naprawdę jakiegoś wytłumaczenia w różnych teoriach fizycznych, dotyczących alternatywnych rzeczywistości, wszechświatów, momentu pomiaru itd.
Jeśli remont u sąsiadów w bloku klatkę obok, ruchy i drgania budowli spowodowane wiatrem, różnicą temperatur lub zwykłym osiadaniem gruntu albo zwyczajny trolling jakiegoś mitomana lub dowcipnisia traktujesz jako alternatywną rzeczywistość, to tak. Może mieć to wytłumaczenie w tym co napisałeś.
Jest za dużo znaków zapytania żeby udzielić precyzyjnej odpowiedzi. Można mieszkać w małej miejscowości przy rynku w kamienicy albo na wsi obok monopolowego i codziennie słuchać pijackiego darcia mordy, a można mieszkać w dużym mieście na przedmieściach i mieć ciszę i spokój, blisko do lasu i blisko do centrum. Także o ile uważam, że najlepiej mieć własny domek położony przy lesie, to w podanych wariantach chyba wybiorę odpowiedź C z takim zastrzeżeniem, że ostatecznie i tak wszystko zależy od konkretnej lokalizacji.
A najważniejsze to mieć blisko do pracy albo w ogóle nie musieć do niej dojeżdżać, a przynajmniej nie codziennie. Jak ktoś mieszka na wsi czy w małej miejscowości, a codziennie musi dylać po 1-1,5 godziny w jedną stronę do roboty do jakiegoś większego ośrodka (a są ludzie, którzy dojeżdżają nawet po kilka h) to ta cisza i spokój nie rekompensuje straty tak dużej ilości czasu.
To akurat prawda, że czasem jestem mało empatyczny. Z drugiej strony kłamstwo to coś czym od zawsze w szczególności gardzę, dosłownie nienawidzę kłamców. Także może jestem mało obiektywny w tej kwestii.
Druga sprawa, że ten wątek faktycznie został chyba trochę niezdrowo rozgrzebany i zrobił taką sensację, której nie spodziewałbym się po dorosłych ludziach. No, ale ja nie jestem z tym forum tak długo związany, a dla nich to może w pewien sposób takie rozwiązanie tajemnicy z dzieciństwa. Także nie oceniam.
Nie jestem tak do końca w temacie, przebrnąłem pobieżnie przez te wątki, ale obrona gościa który (jak wynika) chronicznie i długotrwale kłamał i oszukiwał przez kogoś kto sam padł "ofiarą" tych kłamstw to taki trochę syndrom sztokholmski. :P
Publikacja fałszywych treści pod fałszywą tożsamością to nie jest realizacja wolności słowa.
Poza tym może wyraziłem się trochę nieprecyzyjnie, taki wymóg żeby zawsze się podpisywać własnymi danymi osobowymi faktycznie jest może zbyt daleko idący, ale obowiązek weryfikacji prawdziwymi danymi zakładanego konta - tak, żeby w razie złamania prawa łatwo można było ustalić kto jest za to odpowiedzialny - już nie. Wtedy pracodawca już nie miałby wglądu tak o. Innymi słowy, według mnie to właśnie zakładanie konta to jest ten moment kiedy bezwzględnie powinniśmy się posługiwać prawdziwą tożsamością, bo zawieramy umowę o świadczenie usług internetowych. Jak zawierasz z kimś umowę w "realnym" świecie to też posługujesz się prawdziwą tożsamością, a nawet udostępniasz swój dokument tożsamości do wglądu.
Z wielką radością powitałbym działający obowiązek takiej weryfikacji kont, nie zaszkodziłby też wymóg publikacji jakichkolwiek treści tylko pod własnym nazwiskiem. Byleby tylko to zostało zrobione z głową i odpowiednimi zabezpieczeniami. Weryfikacja przez bank wydaje się sensowna. Jeszcze tylko penalizacja rozpowszechniania fałszywych informacji (np. zdjęcia lub filmy z umyślnie fałszywym opisem co do daty lub lokalizacji albo bez wyraźnego oznaczenia, że zdjęcie lub obraz zostało sztucznie wygenerowane) i być może internet znów zacznie służyć ludzkości do czegoś dobrego. Oczywiście nie twierdzę, że cały internet bezwzględnie powinien podlegać takim regulacjom, ale takie social media już jak najbardziej.
Ale tę celebrytkę chyba bardziej oburzyła semantyka, a nie kwota rachunku? Ja tu widzę przejaw innego głupiego, celebryckiego trendu. Czyli przewrażliwienia na słowa mającego źródło w promowanym w niektórych kręgach porównywaniu zwierząt do ludzi, nazywaniu psów i kotów "dziećmi" itp. To ta sama sytuacja kiedy ktoś wielce oburza się, że ktoś inny śmiał np. powiedzieć, iż zwierzę zdechło, a nie umarło. Plus zwykłe poszukiwanie sensacji celem wzrostu zasięgów.
Nic więcej im nie trzeba, ważne że zagospodarowany elektorat polskich faszystów, szurii i gamoni łykających wszystkie teorie spiskowe, które im się wyświetlają w mediach społecznościowych, zapewni im ciepłe posadki i pensję, a oni dalej będą mogli się spełniać w kreowaniu skandali (choć Korwina to już chyba powoli siły opuszczają). Korwin i Braun to są atencjusze i patoinfluencerzy, a nie politycy którzy naprawdę chcieliby coś zmienić lub którzy mają jakąś większą wizję na objęcie władzy.
Racja, ale czy uważasz że w warunkach otwartego konfliktu USA-Chiny, Europa powstrzyma się od sankcji na Chiny (o ile w ogóle będzie miała coś do gadania w tej sprawie)? Wtedy ten argument dla Chińczyków nie będzie już tak istotny. A na pewno nie bardziej, niż osłabienie ewentualnego wsparcia dla USA.
No chyba nikt o jakimś sensownym rozeznaniu się nie spodziewał, że będzie inaczej. Dopóki Europa jest biorcą bezpieczeństwa od USA (a jest i jeszcze długo będzie) to ciężko aby miała możliwość działania wbrew ich interesom i stawiania jakichkolwiek realnych warunków. UE w porównaniu do prawdziwych mocarstw (USA, Chiny a pod niektórymi względami także Rosja) to zaledwie kolos na glinianych nogach. I to jeszcze taki ze schizofrenią, bo przecież UE to nie jest żadna jednolita ani jednomyślna struktura państwowa, tylko zlepek państw których polityka często jest całkowicie rozbieżna i w dodatku się diametralnie zmienia, w zależności od tego jak akurat zawieje wiatr związany z wynikami demokratycznych wyborów i cokilkuletnią wymianą władz - przy czym każdy myśli głównie o swoim bieżącym i indywidualnym interesie. Rosja i Chiny w ogóle nie mają tego "problemu", a USA w o wiele mniejszym stopniu.
Po pierwsze, to decyzja o wybuchu wojny wcale nie musi wynikać z jakichś chłodnych kalkulacji rosyjskiego reżimu ani tym bardziej z chęci Rosjan do rozpętania wojny. Wystarczy, że USA się wreszcie pożrą z Chinami, a Rosja jako kraj coraz bardziej uzależniony od Chin gospodarczo i politycznie zostanie przez Chińczyków postawiona pod ścianą, że ma "zająć" Europejczyków i zdestabilizować sytuację na wschodniej flance NATO.
Po drugie:
W tym sensie nie chodzi o „datę ataku Rosji”, lecz o termin, po którym USA mogą być zaangażowane militarnie na taką skalę, że ich zdolność do szybkiej i skutecznej reakcji w Europie zostanie ograniczona. W takich warunkach Federacja Rosyjska – jako partner strategiczny Chin – może próbować wykorzystać okno operacyjne i podjąć działania destabilizujące na kontynencie europejskim.
Nie należy mitologizować roku 2027 jako „daty wojny”. To nie jest zegar, który odmierza czas do nieuchronnego konfliktu z Rosją. To raczej deadline, który Stany Zjednoczone wyznaczyły sobie na przygotowanie do możliwej konfrontacji z Chinami – a jednocześnie moment, w którym Europa musi być gotowa działać bardziej samodzielnie.
Dobrze, ale tą jedną rzecz uściślijmy, bo w poście 1560.4 jak byk napisałeś "tak jak nie jest fikcją nad wymiarowa przestępczość wśród emigrantów", na moje pytanie o to potwierdziłeś że masz na myśli Polskę i podałeś przykład m.in. Ukraińców, a teraz twierdzisz, że nigdzie nie pisałeś o nadmiarowej, tylko o wzroście. Jeszcze tylko brakuje żebyś mi teraz powiedział, że w tej zacytowanej wypowiedzi wcale nie pomyliłeś słów i chodziło Tobie o emigrantów wyjeżdżających z naszego kraju, a nie o imigrantów przybywających do Polski. Ja wiem, że większość bywalców wątku tego nie robi, ale przyznanie się do błędu nie boli.
Spoko, ale to nie ja ograniczam temat dyskusji wyłącznie do wąskiego wycinka kwestii, które są dla mnie wygodne.
Pisałem już w tej rozmowie niejednokrotnie, że nie jest dla mnie problemem posługiwanie się prawdą lub analogią i wszczynanie przez środowiska prawicowe alarmu co do kwestii związanych z nielegalną imigracją, a częściowo też tą legalną i powoływanie się tutaj na przykład krajów zachodnich. Serio, w tej kwestii zgadzam się niemalże ze wszystkim tym co napisałeś i co powiedział Leszek Miller. Tylko, że to jest jedynie część spraw o jakich piszemy.
Pisałem też bowiem kilkukrotnie, że problemem jest budowanie kłamliwego, fałszywego obrazu legalnej imigracji, która już jest w naszym kraju - innymi słowy, w zasadzie jakichkolwiek obcokrajowców obecnych w Polsce. Nie wiem czy zauważyłeś, ale film pod którym piszemy też dotyczy legalnego imigranta, mówiącego po polsku, a nie człowieka wyciągniętego gdzieś spod płotu przy granicy z Białorusią. No to powtórzę jeszcze raz - uważam, że Konfederacja/Braun/itp. w kwestii legalnej imigracji kreują w ludziach poczucie nieszczęścia i niesprawiedliwości, bo to im zwyczajnie napędza słupki poparcia. A ta kreacja odbywa w olbrzymiej mierze przy wykorzystaniu kłamstw i manipulacji. Krótko mówiąc, Konfederacja umyślnie zaszczepia w swoich wyborcach wizerunek obecnych w Polsce imigrantów (wszystkich), fałszywy i o wiele gorszy, niż jest w rzeczywistości.
Jak wspomniałem, agenda tych środowisk nie ogranicza się ani do sytuacji na granicy, ani do kultury jazdy w komunikacji publicznej. W przeważającej mierze dotyczy ona zupełnie innych kwestii - o czym również napisałem szczegółowo, a mianowicie: "długo trwająca narracja (mówimy o sytuacji w Polsce), zgodnie z którą imigranci (zwłaszcza z Ukrainy, Białorusi itp.) przyczynili się do jakiegoś nadzwyczajnego wzrostu przestępstw, zgodnie z którą imigranci są utrzymywani przez państwo i obciążają system społeczny bardziej niż przykładają się do rozwoju i funkcjonowania gospodarki, zgodnie z którą imigranci są pod jakimś względem uprzywilejowani, przyjeżdżają do nas kraść i pobierać zasiłki albo zamierzają wprowadzać swój język do szkół lub jako urzędowy".
Powyższe kwestie nie mają żadnego poparcia w rzeczywistości naszego kraju, w powyższych kwestiach Konfederacja w ciągu ostatnich dwóch-trzech lat wielokrotnie posługiwała się kłamstwami większego kalibru, a półprawdy i niedopowiedzenia mniejszego kalibru są na ich socjalach wręcz codziennością. A skutkiem jest napędzanie nienawiści wśród odbiorców tych treści do każdego obcokrajowca i stopniowy wzrost poparcia tych partii. I dlatego właśnie moją odpowiedzią na Twój tekst o tym, że szczęśliwe narody na nich nie zagłosują jest to, że to nieszczęście narodu oni w dużej mierze sami fikcyjnie kreują na swoje własne potrzeby. Ponieważ również doskonale zdają sobie sprawę z tego co napisałeś. Naprawdę nie dostrzegasz takiej prawidłowości i nie widzisz w tym żadnego problemu? Gdyby Konfederacja posługiwała się prawdą, to tej dyskusji w ogóle by nie było a ja nie miałbym żadnych obiekcji. Ale jest jedno, czym gardzę wyjątkowo mocno: kłamstwo. A jeżeli to kłamstwo jest wykorzystywane do szczucia m.in. na bogu ducha winnych ludzi, to już jest poniżej jakichkolwiek norm moralnych. Powiem krótko - kiedyś myślałem, że Tusk i Kaczyński to wyrachowane s****y - ale politycy Konfederacji w niczym im nie ustępują, a propaganda jaka panuje w ich mediach mogłaby zawstydzić TVP i TVN. I powtórzę po raz kolejny, że to właśnie to jest dla mnie problemem.
P.S.
Bardzo fajnie (...) poza tym liczby nie mówią wszystkiego
Serio? To jest Twoja jedyna reakcja na udowodnienie, że postawiona przez Ciebie teza (o nadwymiarowej przestępczości wśród imigrantów w Polsce) jest kłamstem?
Teraz odsłuchałem tę wypowiedź Leszka Millera - wybacz złośliwość, z racji tematu naszej rozmowy wydawało mi się, że ta wypowiedź ma dotyczyć obecnej sytuacji i struktury migracyjnej w Polsce. Ale on mówi głównie o problemach zachodniej Europy i o nielegalnej migracji z krajów Afryki i Bliskiego Wschodu (w naszym kontekście też obecnie Ameryki Płd.) oraz o tym, że na tym przykładzie Polacy powinni być mądrzy przed szkodą, co oznacza też lepszą weryfikację przybyszów ze wschodu. Przecież ja się z tym w zupełności zgadzam!
To o czym pisałem w poprzednich moich postach to o sytuacji w Polsce i o tym, jak Konfederacja/Braun itp. na podstawie swojej kłamliwej retoryki intencjonalnie demonizują również przede wszystkim legalną (!) migrację - która w naszym przypadku dotyczy głównie Europy Wschodniej - i nakręcają zbiorową paranoję wobec wszystkich imigrantów - z których przecież olbrzymia, zdecydowana większość przebywa u nas legalnie i nie sprawia żadnych problemów. Tym bardziej zatem powinniśmy docenić, że w obecnej sytuacji demograficznej mamy taki kierunek imigracyjny - bliższych kulturowo i lepiej asymilujących się imigrantów już mieć nie będziemy. Jak teraz nie skorzystamy z okazji, żeby ich skutecznie zintegrować i związać z Polską, tylko zamiast tego będziemy nakręcać spiralę nienawiści na podstawie nieprawdziwych lub wyrywkowych danych podawanych przez skurwiałych i myślących wyłącznie o doraźnej korzyści polityków, to za 20-30 lat zostaną nam już tylko wspomniani przez Millera Wenezuelczycy i przybysze z Afryki. Do tego zmierzają "patrioci" z Konfy i szury od Brauna. Już tak nawet abstrahując, że regularne posługiwanie się kłamstwami w przestrzeni publicznej to zwykłe skurwysyństwo. A podobno miała to być merytoryczna opozycja.
a to jak gruzini popełniają przestępstwa to się nie liczy?
Ze statystyk wynika, że Gruzini u nas częściej popełniają przestępstwa niż Polacy i inne narodowości - dlatego jestem za przykręceniem śruby wobec imigracji z tego kierunku - choć z drugiej strony liczba Gruzinów jest relatywnie bardzo niska.
Ogólnie zrobiłeś to samo, co Konfederacja na swoich socjalach. :) Przedstawiłeś wzrost procentowy bez przełożenia go na liczby bezwzględne, co ma obrazować rzekomą wysoką przestępczość wśród imigrantów (w tym przypadku wśród Ukraińców).
A jak to wygląda w przełożeniu na liczby bezwzględne? W 2024 r. Ukraińców było w Polsce 1,5 miliona, przy czym nieoficjalnie uważa się, że ta liczba powinna być wyższa. Faktycznie w 2020 roku było ich niewiele mniej, bo 1,4 miliona. W sumie ciekawe z czego wynika ten 80% wzrost, bo to oznacza po prostu, że w 2020 roku liczba wykrytych przestępstw musiała być niezwykle niska, albo że obecna liczba Ukraińców jest znacznie niedoszacowana.
W każdym razie nawet jeśli przyjąć, że w 2024 r. była u nas najniższa możliwa liczba 1,5 miliona, a wykryto 9753 przestępstw, to oznacza, że przy uwzględnieniu wskazanego przez Ciebie wzrostu 0,65% wszystkich Ukraińców zostało posądzonych o jakieś przestępstwo (ta liczba dotyczy podejrzanych o popełnienie przestępstw, a nie prawomocnie skazanych).
Nie mogę się doszukać jednoznacznie jak taki przelicznik wypada wśród Polaków, ale z wielu dostępnych źródeł wychodzi mi, że najprawdopodobniej coś około 0,5 - 0,7%.
To oznacza, że statystyczny imigrant z Ukrainy popełnia przestępstwo w zasadzie z taką samą częstotliwością, jak Polak. A więc Twoje dane w dalszym ciągu w żadnym wypadku nie świadczą o tym, że wśród imigrantów z Ukrainy występuje jakaś "nadwymiarowa" przestępczość. Za to mogą być skutecznie wykorzystywane do budowania paranoi wśród osób, które po przeczytaniu "wzrost o 80%" wyłączą jakiekolwiek myślenie i kodują, że każdy Ukrainiec to potencjalny przestępca (każdy, czyli 10.000 z 1.500.000 ...) - i to właśnie robią wspomniani przeze mnie politycy.
a tu Miller
Bez urazy, wolę obiektywne dane niż projekcje postkomunisty nie kryjącego się ze swoją antypatią do naszych wschodnich sąsiadów.
Ponad 97 procent sprawców przestępstw to Polki i Polacy, stanowiący obecnie ok. 93 proc. mieszkańców Polski. (...) Wniosek ostateczny: nominalna liczba przestępstw popełnionych przez imigrantów w Polsce rośnie, ale ów wzrost jest dużo niższy od wzrostu populacji przybyszy; ponieważ przybysze popełniają nad Wisłą średnio ponad dwa razy mniej przestępstw niż Polki i Polacy, to poziom przestępczości w naszym kraju spadł.
Źródło: https://forsal.pl/kraj/bezpieczenstwo/artykuly/9535266,szokujaco-bezpieczna-polska-lawinowy-wzrost-imigracji-i-silny-spadek.html
Dodam jeszcze tylko, że imigranci tak czy siak u nas będą - pytanie tylko, czy będą to osoby czujące sympatię i związek z Polską i Polakami i chcące się poddać chociażby częściowej asymilacji, czy może będą to ludzie przebywający tutaj z życiowej konieczności i jednocześnie kształcący w sobie do Polski i Polaków niechęć, a może nawet i wrogość. Retoryka Konfederacji i przyzwolenie na fałsz jaki się tam pojawia prowadzi nas ku temu drugiemu scenariuszowi.
Tylko, że sytuacja na granicy (którejkolwiek) to tylko jeden z aspektów, który napędza poparcie dla Konfederacji i Brauna i to w dodatku od niedawna. I oczywiście, że sytuacja na granicy z Białorusią czy Niemcami nie jest fikcją wykreowaną przez boty. Ale już długo trwająca narracja (mówimy o sytuacji w Polsce), zgodnie z którą imigranci (zwłaszcza z Ukrainy, Białorusi itp.) przyczynili się do jakiegoś nadzwyczajnego wzrostu przestępstw, zgodnie z którą imigranci są utrzymywani przez państwo i obciążają system społeczny bardziej niż przykładają się do rozwoju i funkcjonowania gospodarki, zgodnie z którą imigranci są pod jakimś względem uprzywilejowani, przyjeżdżają do nas kraść i pobierać zasiłki albo zamierzają wprowadzać swój język do szkół lub jako urzędowy - to już jest fikcja napędzana i to nie tylko przez boty, ale przez zwykłych skurwieli, którzy na wzajemnym szczuciu i budowaniu poczucia zagrożenia i niesprawiedliwości tworzą swój kapitał polityczny. Też jestem przeciwny bezrefleksyjnemu przyjmowaniu tzw. inżynierów - tutaj oczywiście państwo powinno być stanowcze, ale te środowiska obecnie szczują na wszystkich "obcych" i to bardzo często na podstawie kłamstw, półprawd i manipulacji - w moim odczuciu jest to zupełnie obrzydliwe.
Nie wiem czy zdajesz sobie sprawę ale my już jesteśmy w momencie, w którym osoby legalnie przebywające i pracujące w naszym kraju od wielu lat, znające polski język i kulturę, doświadczają nieprzyjemnych sytuacji w życiu codziennym albo wręcz boją się wychodzić na ulicę, bo komuś nie podoba się, że mówią z lekkim akcentem - już nie wspomnę o tym co dzieje się w internecie, bo tam ludziom za sprawą odpowiednio dawkowanych "faktów" już dawno puściły wszelkie hamulce. To jest działanie bezpośrednio na naszą szkodę, bo taka wzajemna antagonizacja zaburzy możliwość integracji - i wtedy dopiero znajdziemy się w tym miejscu, w którym są Niemcy albo Francuzi, z masą imigrantów odczuwających nieuzasadnioną wrogość ze strony Polaków i państwa polskiego - co faktycznie doprowadzi do reakcji i tworzenia społeczeństwa równoległego. A najlepsze, że jednocześnie taka Konfa zajadle krytykuje pomysły tworzenia centrów integracji albo wprowadzania do szkół asystentów międzykulturowych. Mając na uwadze to jak wygląda nasz obecny potencjał demograficzny, to nawet nie jest krótkowzroczność, tylko zwyczajny idiotyzm i działanie na szkodę Polski - co najsmutniejsze, że pod płaszczykiem patriotyzmu.
tak jak nie jest fikcją nad wymiarowa przestępczość wśród emigrantów
Mówisz o Polsce? Czy można poprosić o jakieś źródło tej informacji i to najlepiej takie, które nie będzie dotyczyło Gruzinów?

w przeciwnym wypadku będą głosować na trumpa, afd, konfę i brauna, bo szczęśliwe narody na nich nie zagłosują
To co piszesz miało by sens, gdyby nie fakt, że obecna przestrzeń internetowa (która została zawładnięta przez środowiska prawicowe - skutek ich wypychania z tradycyjnych mediów w latach wcześniejszych, a do tego dochodzą jeszcze ruskie i chińskie boty - którym na rękę jest podsycanie takich nastrojów) w olbrzymiej mierze tworzy i zaszczepia w ludziach fałszywe poczucie zagrożenia, braku bezpieczeństwa, sprawiedliwości i szczęścia oraz buduje antagonizmy na podstawie kłamstw, półprawd lub manipulacji. Dlatego, że tak jak napisałeś - ludzie żyjący w syndromie oblężonej twierdzy głosują na partie prawicowe, które na tym budują kapitał i to jest właśnie ich sposób na dojście do władzy.
Ludzie odpowiednio nakierunkowani zawsze będą czuć się nieszczęśliwi, dopóki oglądają na instagramie celebrytów wożących się luksusowymi samochodami i mieszkających w luksusowych nieruchomościach, jeżdżących na wakacje dziesięć razy do roku, a kiedy jednocześnie tym samym ludziom wmawia się, że muszą ciężko harować podczas gdy dajmy na to imigranci tylko kradną, oszukują i mają wszystko "za darmo".
Obiektywny fakt - Polacy jeszcze nigdy nie żyli na tak wysokim poziomie jak obecnie i nie mieli tak bezpiecznego kraju jak obecnie. Wobec tego skąd biorą się te skrajności, które w niektórych przypadkach sprowadzają się już niemalże do wzywania do wojny domowej? Owszem, część problemów przedstawianych w prawicowych mediach z pewnością jest realna i należy się nad nimi pochylać. Jednocześnie te same media w dużej mierze bazują na wybiórczym przedstawianiu faktów, fałszu i manipulacji, o których wspomniałem.
Świeży przykład - w prawicowych socjalach pojawiły się wpisy o tym, że na Podkarpaciu jest zarejestrowanych ponad 11 tys. bezrobotnych obywateli Ukrainy, którzy mają stanowić aż 17% wszystkich osób pobierających zasiłki w tym województwie. Chyba nie muszę opowiadać jaką reakcję to wywołało. Tymczasem jest to wierutne kłamstwo, gdyż zgodnie z danymi MRPiS 11 tys. obywateli Ukrainy dotyczy nie Podkarpacia, tylko całej Polski. Śledzę dokładnie to co się dzieje w socjalach i takich kłamstw z ostatnich dwóch lat byłbym w stanie Tobie wymienić setki - a w ich rozsiewaniu przodują politycy i konta informacyjne związane z Konfederacją i Braunem, które dzięki temu zdobywają coraz szersze poparcie. Wyjaśnij jak z tym walczyć, skoro środowiska te w żaden sposób nie samooczyszczają się z kłamców i nie prostują publikowanych informacji, a tego typu treści trafiają do zamkniętych przez algorytm w określonej bańce ludzi, którzy w ten sposób są coraz bardziej radykalizowani bardzo, bardzo często na podstawie fałszywych treści. Tymczasem media społecznościowe nie podlegają KRRiT, nie istnieje coś takiego jak "etyka dziennikarska" (choćby iluzorycznie), nie ma prawa penalizującego dezinformację, a te same środowiska najgłośniej krzyczą o tym, że jego wprowadzenie byłoby zamachem na wolność słowa. Nie bez powodu ludzie popierający RoG, to ludzie czerpiący wiedzę z mediów społecznościowych - tych samych mediów społecznościowych, na których liczba kłamstw i manipulacji przewyższa obecnie wszystko to, co działo się w TVP zarówno za PO jak i PiSu - a przecież ludzie w to co jest w internecie wierzą bezkrytycznie o ile tylko to się pokrywa z ich bańką światopoglądową, w dodatku algorytm ogranicza ich do konsumowania wyłącznie treści z tej bańki.
P.S. Boldowanie to taki ukłon w Twoją stronę. ;)
Tylko dla kogo i po co jest nagrany ten filmik? Normalni ludzie to wiedzą, a debile i tak nie zrozumieją i tylko wyzwoli w nich to większą agresję ("co mi jakiś Ukrainiec będzie tłumaczył").
Poza tym ta analogia ma sens tylko wtedy jeżeli zostanie skierowana do kogoś, kto sam był na emigracji.
jedynym sposobem zapobiegania takim sytuacjom w demokratycznym kraju jest zafundowanie obywatelom realnego poczucia bezpieczeństwa
Okej, ale co jeśli to poczucie braku bezpieczeństwa w olbrzymiej mierze wynika nie tyle ze stanu faktycznego, tylko z umiejętnego posługiwania się manipulacją i półprawdami, sterowania emocjami i podsycania przez siły polityczne, które na tym budują kapitał? Zauważ, że każde przestępstwo popełnione przez jakiegokolwiek imigranta przetacza się szerokim echem po całej Polsce - a w Polakach jest budowana zbiorowa paranoja, że dosłownie każdy imigrant to potencjalny morderca, pedofil albo gwałciciel (tak samo jak każdy Ukrainiec to żądny krwi banderowiec - ale to już temat na inną dyskusję). Tylko, że zawsze będzie jakiś % ludzi popełniających przestępstwa, tego się nie da uniknąć. A tak jak np. o polskim ludożercy z UW nikt już nie mówi, to pewnie ten s***n ze śrubokrętem będzie podawany jako przykład przez następne pół roku. W grupie miliona imigrantów zawsze znajdzie się kilka tysięcy przestępców. Tak samo jak w grupie miliona Polaków. Tymczasem w dyskusji o imigrantach istotne powinno być nie to, czy członkowie jakichś grup popełniają przestępstwa, tylko czy statystycznie robią to częściej niż inni. Ja nie wiem czy tak jest, że Wenezuelczycy itp. statystycznie częściej gwałcą albo mordują (w stosunku do liczb bezwzględnych) w naszym kraju niż nasi rodacy. Dopóki takiej informacji nie dostanę, to uważam, że gorsze dla ogólnego poczucia stabilności i bezpieczeństwa są te spacerujące po ulicach grupki (które bardzo często same składają się z większych lub mniejszych przestępców - dziesięć lat angażowałem się w działalność kibicowską, więc wiem o czym mówię), które w ramach rozrywki szukają sobie okazji do zadymy lub nawet samosądu. Sorry, ale takie rzeczy to są charakterystyczne dla państw trzeciego świata.
Podam też taki przykład - kilka dni temu Konfederacja nagłośniła w swoich socjalach, że parlament Ukrainy uchwalił ustawę, zgodnie z którą osoby poszkodowane przez akcję "Wisła" będą mogły domagać się odszkodowań. W eter poszło, że Ukraina nie dość, że jest niewdzięczna za pomoc i nie przeprasza za Wołyń, to jeszcze teraz będzie żądać od Polski zapłaty za wysiedlenia. W komentarzach oczywiście tysiące komentarzy typu -j...ć Ukrainę, niech Putin zrobi z nimi porządek, deportacja, na front itp. (co swoją drogą też jest "mądre" bo to tak, jakby każdy Polak miał odpowiadać np. za działania Tuska albo Kaczyńskiego). Tymczasem realia są takie, że jeżeli na podstawie tej ustawy ktokolwiek mógłby wysuwać jakiekolwiek roszczenia to tylko względem... państwa ukraińskiego. Ale o tym już Konfederacja nie powiedziała. Jako były zwolennik Konfy śledzę dokładnie ich socjale i wiem że to nie jest żaden przypadek, tylko dokładanie zaplanowane działanie, a takie fejki i półprawdy od dawna pojawiają się tam dosłownie co dwa-trzy dni. Krótko mówiąc, społeczeństwo w dużej mierze jest intencjonalnie antagonizowane względem osób o innych poglądach, instytucji międzynarodowych, sąsiadów i różnych mniejszości oraz wręcz manipulowane do tego żeby nie czuć się bezpiecznie. Ponieważ wyborcy żyjący w tej bańce tzw. oblężonej twierdzy są skłonni do tego, żeby głosować na radykalne partie prawicowe. Nie miałbym zastrzeżeń, gdyby to wszystko rzeczywiście było obiektywne i bazowało na prawdzie. Tylko niestety bardzo często tak nie jest i to właśnie staje się poważnym problemem, bo taka radykalizacja społeczeństwa za jakiś czas może nam przynieść poważne szkody. Już nawet abstrahując od takiej zwykłej ludzkiej przyzwoitości, to w Europie już kiedyś rządzili nacjonaliści i jest wiele przykładów na to, jak się kończą tego typu rządy. A wszystko zaczyna się od nienawiści i samosądów na tzw. "obcych".
żeby migranci byli legalni, gruntownie sprawdzeni pod względem kryminalnym, żeby uczciwie pracowali i płacili podatki a kiedy kończy im się prawo do legalnego pobytu wracali do siebie.
Jasne, 100% zgody.
Ludzie którzy widzą że tylko w ostatnich tygodniach zmarła okaleczona i zgwałcona przez migranta dziewczyna, zginął mężczyzna ugodzony w serce nożem, pobito i zgwałcono kolejną młodą kobietę a jeden z dwóch sprawców, wpuszczony do Polski przed kilkoma dniami miał na karku wyrok za morderstwo.
No tak, ale to jest właśnie mechanizm o jakim napisano. Czy uważasz że jest w porządku, aby w reakcji na takie zdarzenia i pod wpływem niesprawdzonej przez nikogo plotki, banda osiłków zbierała się pod hostelem (w którym prawdopodobnie niemalże 100% to właśnie osoby bogu ducha winne, legalnie wpuszczone, pracujące i płacące podatki), rzucała w nich racami i krzyczała "imigranci wypierdalać"?
No tak, po co mieć opinię skoro można przepisać jakiegoś KODowca, i jakie to mądre, patetyczne, nawiązuje do pogromu kieleckiego i sygnalizuje naszą cnotę. Same plusy.
Jako wieloletni hejter Tuska i KODu uważam tę analogię niestety za trafną. A ogólnie to żadna skrajność nie jest dobra, liczy się umiar i zdrowy rozsądek. Jedni chcieliby aby w ogóle nie było żadnych granic, inni chcieliby wszystkich imigrantów nabić na pal. Patologia rośnie w siłę. Kiedyś się mówiło, że starsi ludzie są be, bo zostali wychowani za komuny i łatwo dają się manipulować. Ostatnie lata pokazują, że młodzież niestety nie jest pod tym względem w niczym lepsza.
Dosłownie parę dni temu Matecki nawoływał do Polexitu na swoim facebooku. ;) Ja sam wiem, że PiS jako całokształt jeszcze tak daleko nie zaszedł, pytanie tylko dlaczego w takim razie tolerują tego idiotę?
Początek? Wojna hybrydowa z inicjatywy Rosji i jej państwa satelickiego Białorusi trwa już od ładnych kilku lat.
Chciałbym mieć takie problemy jak ludzie bawiący się w coś takiego. I to jeszcze pewnie dorosłe chłopy.
Z jednej strony mamy Brauna kwestionującego gazowanie Żydów i Polaków w komorach gazowych, a z drugiej mamy wystawę, w której mężczyzn w mundurach Wehrmachtu przedstawia się z opisem "nasi chłopcy". Zabrało jeszcze tylko jakiegoś przejęzyczenia ministry Nowackiej o polskich obozach koncentracyjnych i byłby elegancki komplecik. A wszystko to w czasie kiedy na granicy bandy osiłków zabijają czas wolny sprawdzając sobie, czy przypadkiem ktoś na urlopie się zbyt mocno nie opalił. My to jednak umiemy robić sobie PR na świecie.
Teraz jeszcze brakuje aby nawoływać do wyjścia z NATO, bo przecież jego główny członek za bardzo wspiera Izrael i Ukrainę, a w dodatku próbuje zrobić z Polski kolonię do wysysania pieniędzy na zbrojenia i szczepionki oraz zderzak w rozgrywkach z biedną, prowokowaną Rosją. A potem już tylko zostanie polerowanie berła Putina przez Mateckiego i Brauna, co z pewnością z radością obaj uczynią.
"Patrioci", tfu. Przecież to nie jest żadna prawica, tylko co najwyżej targowica. A Matecki to powinien całkowicie zamknąć mordę od czasu, jak publikował sfabrykowane dokumenty podesłane mu przez FSB.
Lol, myślałem że to fejk, z wrodzonej podejrzliwości wszedłem na profil Mateckiego a tam faktycznie jest coś takiego. W dodatku on tam się cieszy, że (na jego fanpejdżu) było bodajże 40 000 głosów na TAK (oczywiście głosem na tak jest 'lajk, jakby inaczej) i 400 na nie i że to już ten moment, że należy głośno mówić o Polexicie. Ciekawe co na to taki Kaczyński, Duda albo Morawiecki?
Żebyś wiedział, że taki autystyczny styl pisania jest dla mnie zbyt zawiły. ;)
Nie przesadzaj. 7% to jeszcze nie cały kraj. Niemniej jednak, trend jest niepokojący i nie świadczy dobrze o sporej rzeszy Polaków.
Nie, nie debili. To są zdeklarowani faszyści
Wielu z głosujących na Brauna to właśnie nie faszyści (choć oczywiście tacy u nas też są i to niemało - chyba tylko ktoś z różowymi okularami na twarzy mógłby kiedykolwiek w to wątpić), a po prostu debile którzy dają się łapać na wszelakie wyolbrzymienia, większe i mniejsze manipulacje lub fejki nakręcające histerię w mediach społecznościowych oraz na propagandę obrzydzającą wszystkich naszych sojuszników, za to ocieplającą wizerunek Rosji i Chin. Ogólnie ustawodawca i polskie służby powinny pilnie coś z tym zrobić, bo to co się dzieje od 2022 r. w polskich socialach, a nakręca się tylko coraz bardziej, woła o pomstę do nieba. I jak tendencja się nie zmieni, to za jakiś czas może nas to zaprowadzić na skraj przepaści.
No bo ile można grać w to samo, a przecież z tych seryjniaków AAA na kilkadziesiąt/kilkaset godzin to tak naprawdę każda kolejna gra jest kalką poprzedniej. Więc nawet jak gameplay jest dobry, to po jakimś czasie i tak już nudzi. Można by to nadrobić zawartością, ale często w takich grach 80% contentu to napisany na kolanie, generyczny i nieangażujący odbiorcy chłam (coś jak taki losowo wybrany film z Netflixa) - i tutaj słusznie obrywa się według mnie Ubisoftowi i Bethesdzie, których gry są idealnymi przykładami tej patologii.
Poza tym dojrzały człowiek, mający obowiązki i inne zainteresowania poza grami, też jest coraz mniej skory do przepalania wolnego czasu na wykonywaniu tej samej nudnej czynności. Ja np. od dziecka uwielbiałem cRPG, ale jak ostatnio przechodziłem takie dajmy na to Pillarsy, to tak jak ubóstwiam klimat, dialogi i przedstawione tam uniwersum, to jak miałem po raz setny stoczyć walkę z takim samym bandytą/potworem (którzy tam byli poustawiani na każdym rogu) to w pewnym momencie już dosłownie rzygać mi się chciało tą grą. Albo jak zbierałem te nieszczęsne skrzynki w Wiedźminie 3. Po przejściu Disco Elysium utwierdziłem się w przekonaniu, że z gier RPG powinni wywalić 90% walki i zbierania śmieci, a sama gra może wtedy tylko zyskać na jakości chociażby była o wiele krótsza.
Jesteś rozczarowany po 1,5 roku zmiany
Czekaj czekaj, a czy Donald ze swoją partią już kiedyś przypadkiem nie rządził? Dlaczego uważasz, że można go oceniać wyłącznie na podstawie ostatniego 1,5 roku? Chyba tylko ktoś kto nie wie w jaki sposób Polska była rządzona w latach 2007-2014 mógłby być na tyle naiwny aby naprawdę wierzyć, że PO będzie jakimś skutecznym lekarstwem na PiS. :)
Ostatnio coś podobnego mi na fejsie mignęło. Jakieś wideo ze Sławoszem, że nadaje z kosmosu. W komentarzach mnóstwo szurii ze wstawkami typu "ta, jasne, z komosu xD", "a wy dalej wierzcie w ten kit" itp. I to nie było kilku czy kilkunastu ludzi, tylko dosłownie tysiące. Ogólnie odnoszę wrażenie, że z roku na rok robi się tego coraz więcej. W jakimś dziwnym kierunku zmierzamy jako społeczeństwo.
Nigdy nic nie zamówiłem z tych platform a jakoś niczego mi nie brakuje. Z moich obserwacji wynika, że ludzie w dużej mierze zamawiają stamtąd jakieś kiepskiej jakości gadżety których i tak potem nie używają, tylko dlatego, że kosztują grosze.
To jest nie tylko kwestia systemu i nauczycieli, ale przede wszystkim kulturowa. Wiedza w Polsce nie jest uważana za modną ani atrakcyjną po prostu, a dla dzieciaków najważniejszą kwestią jest akceptacja rówieśników, wszystko inne to dalszy plan. Dziewczyny wolą sportowców, a nie laureatów olimpiad naukowych. A dziecko które w wolnym czasie woli czytać książki czy rozwiązywać zadania matematyczne niż kopać piłkę, oglądać freak fighty (albo grać w gierki, hehe) jest uważane za odludka, dziwaka, kujona. Do tego dochodzą wytwory popkultury i sociale, w których przecież praktycznie nie pokazuje się nam jako wzorów naukowców, a raczej gangsterów, kombinatorów, sportowców, fliperów, podróżników, modeli i innych tego rodzaju celebrytów - w ludziach wykształca się żądza posiadania wszystkiego bez potrzeby poświęcania czasu na naukę. W pewnym wieku dochodzą jeszcze wszechobecne w naszym świecie używki. To wszystko powoduje, że u młodzieży nie ma jak wyrobić się chęć do posiadania wiedzy i umiejętność jej zgłębiania. No a teraz mamy jeszcze AI, które u wielu zabije ostatnie pokłady kreatywności.
Regulacja używania AI powinna być jednym z priorytetów do 2027, bo z obecnym rozwojem modeli do generowania filmów (np. ten googlowy) to za dwa lata będziemy oglądać, jak Tusk z samym Adolfem rękę w górę unosi, a ludzie będą to łykać. PiS jak widać po Mateckim i Jakim umie w nowinki technologiczne.
O to to, plus media społecznościowe i ogólna aktywność w internecie tylko po zweryfikowaniu konta dowodem tożsamości. Popieram całym sercem. I nie, to nie jest ograniczanie wolności słowa.
Ale też bądźmy precyzyjni, bo to chyba nie jest oficjalny profil Jakiego.
Lol, przyznam się szczerze, że nie śledzę tej sprawy jakoś super dokładnie, teraz jak próbuję wygooglować jakieś obrażanie to faktycznie nic nie znajduję (sprawdziłem nawet profil Mateckiego xD). Chyba byłem zbyt naiwny zakładając, że premier będąc obecnie na totalnym świeczniku w tej sprawie tym razem chociaż częściowo nie minął się z prawdą. Jednak dla tego człowieka nadal dzień bez kłamstwa to dzień stracony. Mea culpa.
Haniebne i skandaliczne jest ze strony polityków, w tym przyszłego prezydenta, obrażanie i dystansowanie się od służb państwowych takich jak Straż Graniczna. Przybieranie roli patrona nad aktywistami prawicowymi pana Bąkiewicza, którzy dezorganizują pracę SG - to są rzeczy niedopuszczalne. Oczekiwałbym od polityków, niezależnie od ich pozycji, aby zawsze wspierali i pomagali Straży Granicznej, Wojsku i Policji
Nadszedł ten moment, chyba pierwszy raz całkowicie zgadzam się z Tuskiem. Choć z drugiej strony nie sposób zapomnieć, co wyrabiali w związku z sytuacją pod granicą wschodnią politycy związani z premierem i wspierający ich celebryci w czasie rządów PiS. Widać, że w przypadku obu partii głównego nurtu sytuacja ulega diametralnej zmianie w zależności od punktu siedzenia :)
Stary, ale to Ty dzwonisz. Nikt tu nie rozmawiał o UE, a moja wypowiedź nie dotyczyła tego czy Rosja jest w stanie pokonać Ukrainę albo nam dzisiaj bezpośrednio zagrozić (przy czym - tak, jest i nawet to robi), tylko tego, czy jest to kraj o wrogim nam charakterze. Jak się z tym nie zgadzasz to odnieś się do tego co napisałem i wskaż wprost co jest według Ciebie nieprawdą, wtedy można będzie sobie podyskutować.
bo wątpię że jest z ciebie "konsument patriota", który zamiast do biedry idzie do osiedlowego i kupuje Polskie produkty.
No to byś się zdziwił, bo w dużej mierze tak właśnie robię. ;) Może nie tyle do osiedlowego, bo na ogół jedyne co tam można sensownego kupić to fajki i alkohol, ale już owoce, warzywa, mięso, jajka itp. kupuje na ryneczkach u znajomych dostawców. Oczywiście w marketach też robię pozostałe zakupy, ale zaskoczę Cię, tam też można kupić wiele polskich produktów, stąd też napisałem że takie wybieram. Np. w Aldi albo Sparze jest tego całkiem sporo. A polski nabiał jest nawet w Biedrze czy Lidlu. Ściągnij sobie na telefon aplikację "Pola", poczytaj trochę i sam zobacz.
ps. Kresy i Fronda to najmniej rzetelne źródło informacji
Racja, zgadza się. Ale że kolega któremu odpisywałem to jakiś szur z prawicowej bańki od dzikiego trenera, to i takie źródła mu wstawiłem. Jakbym tego nie zrobił to pewnie usłyszałbym, że WP, PAP, Wyborcza to żadne źródła.
Swoją drogą, to o czym jest napisane na Kresach można bez trudu znaleźć na innych portalach. A na Frondzie jest wywiad z Duginem, który z takich poglądów słynie bardzo szeroko. Także nawet jeśli źródła są takie sobie, to przytyk o fejki w tym przypadku jest całkowicie nieuzasadniony.
Bez urazy, ale jakaś taka z dupy ta Twoja wypowiedź.
Tak z ciekawości, uważasz że cokolwiek poza konieczną samoobroną usprawiedliwiałoby zamordowanie dwóch osób i próbę morderstwa jeszcze dwóch kolejnych (w tym malutkiego dziecka)?
Wypowiedź? Chcesz powiedzieć, że oprócz wojny hybrydowej na granicy z Białorusią, zagłuszania sygnałów GPS z Królewca, corocznych ćwiczeń Zapad (czyli de facto scenariusza ataku na Polskę i państwa bałtyckie), regularnych naruszeń polskiej przestrzeni morskiej oraz powietrznej, co najmniej dwuznacznych zachowań jednostek związanych z Rosją względem infrastruktury podmorskiej na Bałtyku, regularnych cyberataków na polskie instytucje, działalnością rosyjskich służb specjalnych na terenie Polski, szantaży związanych z transferami surowców energetycznych (zanim Polska odstąpiła od ich zakupów), ogólnego posadowienia w strukturze krajów wrogich nowoczesnej cywilizacji zachodniej (z którą wolna Polska od początku XX. wieku jest nierozłącznie związana) itp., potrzeba Tobie jeszcze jakichś ustnych zaczepek lub deklaracji?
Dobrze, proszę bardzo, kilka przykładów pierwszych z brzegu:
https://www.gazetaprawna.pl/wiadomosci/kraj/artykuly/9781882,rosjanie-strasza-polske-wojna.html
https://www.dw.com/pl/niemiecki-historyk-uwaga-na-putina-i-na-to-co-m%C3%B3wi-o-polsce/a-68378803
https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114881,31895066,miedwiediew-grzmi-o-zegarze-zaglady-wspomnial-o-polsce-stali.html
https://www.pap.pl/aktualnosci/news,1122116,skandaliczne-slowa-miedwiediewa-o-polsce-wspolnota-imbecylow-i-ich
https://www.rp.pl/konflikty-zbrojne/art37912471-kadyrow-pisze-o-denazyfikacji-polski-jest-na-mapie-za-ukraina
https://wiadomosci.wp.pl/kadyrow-grozi-polsce-rosja-zapuka-do-waszych-drzwi-6903845565962944a
https://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2024-11-21/zacharowa-mowi-o-priorytetowym-celu-wskazala-miejsce-w-polsce/
https://wiadomosci.wp.pl/czolowy-propagandysta-kremla-znow-szokuje-mowi-o-warszawie-7123749943946016a
https://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2024-05-17/mowil-o-rosyjskich-miastach-solowjow-nagle-wspomnial-o-warszawie/
https://kresy.pl/wydarzenia/solowiow-wzywa-do-ataku-jadrowego-na-ukraine-polske-i-niemcy/
https://www.fronda.pl/a/Aleksander-Dugin-Rosja-nie-chce-niepodleglej-Polski-6,203644.html
Można to wszystko jeszcze uzupełnić kontekstem historycznym, który chyba powinien być Tobie wiadomy. Wystarczy?
Dwa, skąd czerpiesz informacje na temat geopolityki?
Interesuję się tym tematem, od +/- 15 lat codziennie robię prasówkę z wydarzeń w Polsce i na świecie, korzystam m.in. z serwisu InfoPiguła żeby być na bieżąco ze wszystkimi ważniejszymi wydarzeniami i na tej podstawie wyciągam własne wnioski. Do tego praktycznie codziennie czytam portale branżowe takie jak np. Defence24, śledzę pojawiające się w przestrzeni publicznej materiały i wypowiedzi polskich generałów i publicystów (np. gen. Bieniek, gen. Andrzejczak, gen. Skrzypczak, śp. gen. Petelicki, Wolski, Zychowicz). A Ty? Niech zgadnę, czyżby to była jakaś grupka rodaków kamratów albo "wyłącz tv, włącz myślenie"? :)
Kupowanie gier firmy x czy y nie ma nic wspólnego z interesem narodowym, nawet szerokorozumianym.
Świadome zakupy jak najbardziej mają wiele wspólnego z interesem narodowym i to już poczynając od tak prozaicznych czynności jak codziennie zakupy spożywcze. Ja np. zawsze staram się wybierać produkty polskich producentów, a dopiero w przypadku braku alternatywy, wyraźnej różnicy w cenie albo jakości decyduję się na wyroby zagraniczne. Gdyby każdy tak robił, to gospodarczo bylibyśmy o wiele silniejsi.
A co do zakupu gry, to o ile studio płaci jakieś podatki w Rosji albo chociaż pracownicy tam wysyłają pieniądze, przyczyniasz się do napędzania gospodarki tego otwarcie wrogiego nam kraju, który połowę swojego budżetu w latach 2025-2027 zamierza wydawać wojsko. Oczywiście możesz twierdzić, że Cię to nie obchodzi, że jest to hipokryzja albo taki zakup to i tak kropla w oceanie, ale twierdzenie że konsumpcja określonych dóbr i zarazem przelew kapitału do innego państwa nie ma żadnego związku z interesem narodowym, to zwykła nieprawda i zaklinanie rzeczywistości.

Wy się tu śmiejecie, a tymczasem ukazało się nowe zdjęcie UFO. Autentyczność została potwierdzona przez rzeszę specjalistów, możecie mi wierzyć na słowo. I co teraz, łyso wam niedowiarki?