Przecież kradzieże na takich targach to nic nadzwyczajnego i zdarzają się cały czas. Pamiętam jeszcze jak jeździłem na Games Convention, to tam też sporo rzeczy ginęło ze stoisk, konsole, pady itp.
Dziennik "The Wall Street Journal" napisał, że Ratcliffe mógł przekazać Putinowi ostrzeżenie w związku z informacjami, że Kreml przygotowuje nową falę mobilizacji i możliwą prowokację wobec NATO. Według ukraińskich analityków, po wyborach do Dumy Państwowej, zaplanowanych na 18-20 września, władze rosyjskie planują zmobilizować do pół miliona żołnierzy.
Giertych właśnie potwierdził, że został obrońcą Krala. No to po prawej stronie sceny politycznej poziom paniki musi być już bardzo wysoki.
https://x.com/GiertychRoman/status/2092193857131708527
Wkrótce po publikacji NYT pojawił się przeciek z prokuratury. TVP Info podało, że Przemysław Kral ubiega się o status małego świadka koronnego. Oznaczałoby to, że częściowo przyznaje się do zarzucanych czynów (formalnie osoba niewinna nie może zostać świadkiem koronnym). Dodatkowo Onet poinformował, że prokuraturze udało się postawić Kralowi zarzut udziału w oszustwie ogromnych rozmiarów - a to by mogło oznaczać, że wiadomo, gdzie on przebywa. Do tej pory pojawiały się informacje o tym, że Kral może być w Izraelu, Dubaju albo w Kambodży. Według Onetu Kral chce współpracować i udzielać informacji na temat polityków Zjednoczonej Prawicy.
https://www.nytimes.com/2026/08/23/world/europe/poland-estonia-cryptocurrency.html
Ciekawszy jest wątek ws. tego, czy Kral działał sam, czy był jedynie słupem i twarzą giełdy, a prawdziwi mocodawcy pozostawali w cieniu. O takim scenariuszu mówi nasz rozmówca.
- Na rynku od początku mówiło się, że Kral jest tylko słupem i że rzeczywiście jego mocodawcy mają dostęp do owych 4,5 tys. bitcoinów. Dlatego Zondacrypto tak długo bankrutowała - płynność zaczęła tracić już w grudniu 2025 roku. Po prostu, gdy na oficjalnych kontach brakowało już bitcoinów, Kral musiał uzyskiwać zgody na uszczuplenie dawnych portfeli Suszka - mówi nasz rozmówca biegły w świecie aktywów cyfrowych.
Aż dziw bierze, że Piesiewicz cieszy się jeszcze wolnością. Ciekawe, że w kolejną aferę udało mu się też wmieszać Morawieckiego.
Prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego Radosław Piesiewicz dostał od szefa Zondacrypto Przemysława Krala zegarek Patek Philippe wart 40 tysięcy euro oraz inne prezenty - wynika z ustaleń wspólnego śledztwa "Superwizjera" TVN24 i Wirtualnej Polski. Za co? Szef PKOl miał obiecywać prezesowi giełdy kryptowalut wstawiennictwo u byłego premiera i u prezesa UOKiK - twierdzą nasze źródła. Piesiewicz potwierdza, że Kral przekazał mu zegarek, ale zapewnia, że zapłacił za niego gotówką.
https://tvn24.pl/polska/szef-zondacrypto-prezes-pkol-i-zloty-zegarek-za-40-tysiecy-euro-st9202153
W necie można kupić kwas masłowy w płynie. Śmierdzi to niemiłosiernie i jest dość skuteczne. Kiedyś użyłem tego pod blokiem, w miejscu w którym zbierała się lokalna patologia, by chlać piwo. Jak się prawie porzygali, to już więcej nie przyszli. Oczywiście w żadnym wypadku nie sugeruję, byś to nalał w buty. Możesz po prostu zgłosić do spółdzielni, choć wtedy domyślą się, że to Ty im robisz problemy.
Lioness jest w tej chwili jednym z najchętniej oglądanych seriali. W USA trzeci sezon w ciągu pierwszych 7 dni od premiery, znalazł się na drugim miejscu pod względem oglądalności ze wszystkich oryginalnych seriali i na 1 pierwszym miejscu w kategorii dramatów. A trzeci sezon przyciągnął jeszcze więcej widzów od poprzedniego, co potwierdza, że produkcja zyskuje widownię. Nic dziwnego, bo jest świetna i ma wysokie oceny od widzów np. na IMDB. Agencja też jest całkiem niezła, choć oczywiście nie każdemu może pasować.
Akurat to jest najgłupsze co mogli wymyśleć, dlatego większość kierowców go wyłącza, jeśli jest to możliwe. Nie dość, że prowadzi do szybszego zużycia akumulatora i rozrusznika, to jeszcze może zaszkodzić turbinie. W dodatku w niektórych modelach rozrusznik jest zintegrowany z alternatorem, więc koszty naprawy są wówczas bardzo wysokie.
Zapowiada się interesująco. Ciekawe jak zamierzają wyjaśnić końcówkę odcinka.
Nie miliony ludzi, tylko nieliczni frajerzy, którzy uwielbiają jak ktoś ich dyma bez mydła. Po pierwsze te ubezpieczenie ma wiele kruczków i może się okazać, ze to za co zapłaciłeś grubą kasę, nie pokrywa usterki, która właśnie wystąpiła. Zasadniczo jest to właśnie tak skonstruowane, by ubezpieczyciel nie musiał niczego wypłacać. Po drugie naprawa sprzętu może okazać się tańsza niż te pseudo ubezpieczenie. W dodatku ubezpieczyciel u którego wykupiłeś te ubezpieczenie (bo to nie jest gwarancja i sklep, ani producent nie ma z tym nic wspólnego), może Ci kazać spadać na drzewo i bardzo często to robi. Nie bez powodu do Rzecznika Praw Konsumenta wpływają rocznie setki skarg na takie oferty. Generalnie każdy kto potrafi liczyć tego nie bierze, bo to nie ma najmniejszego sensu i jest tylko niepotrzebną stratą pieniędzy.
Dla Pana informacji. KSEF nie działał w 2025 roku. Do tego Spółka która wystawiła ten dokument na dzień 29 czerwca 2025 nie była podatnikiem podatku VAT. Bum !!! Jakim więc cudem wystawiła te fakturę? Może
https://x.com/GomolaAdam/status/2089317329142256050
No to już wiemy skąd Romanowski ma kasę na uciekanie przed wymiarem sprawiedliwości. Wygląda na to, że dla Rosjan jest to bardzo wartościowe źródło informacji.
Poza tym chińskie auta wcale nie są takie super. One robią dobre wrażenie tylko na pierwszy rzut oka, ale mają wiele mankamentów, które mogą być uciążliwe w codziennym użytkowaniu. Ostatnio Bąk z Caroserii zrobił całkiem fajny i rzetelny test Omody 8, który warto obejrzeć. Niestety chińskie opłacane boty już go atakują w komentarzach.
https://www.wnp.pl/przemysl/wojna-cenowa-dobija-branze-motoryzacyjna-w-chinach-rzad-odbiera-licencje-na-produkcje-samochodow,1078202.html
https://tvn24.pl/swiat/samochody-z-chin-podrozeja-ue-pracuje-nad-barierami-i-cenami-minimalnymi-pekin-grozi-st9088974
https://wiadomosci.wp.pl/wpadka-prezydenta-pochwalil-obroncow-monte-cassino-7318720185374848a
Kolejna wspaniała wiadomość z Rosji.
Ukraiński atak dronów poważnie uszkodził rafinerię ropy naftowej w Orsku w obwodzie orenburskim, całkowicie wstrzymując jej pracę - poinformowały w czwartek władze regionu. Według nich naprawa zakładu może potrwać nawet pół roku.
"Odłamki uszkodziły kluczową infrastrukturę, której obecnie nie da się naprawić" - napisał w serwisie Telegram gubernator obwodu orenburskiego Jewgienij Sołncew. "Sprzęt jest importowany, a ze względu na sankcje czas trwania naprawy wydłuży się do sześciu miesięcy. Zakład został całkowicie zamknięty" - powiadomił.
Zakład ten jest położony około 1470 km od Moskwy, a sam obwód orenburski graniczy z Kazachstanem.
Patriotyczne gestapo Trumpa będzie miało nowe zabawki, pozwalające jeszcze skuteczniej torturować zatrzymanych. Ciekawe kiedy kupią mobilne zestawy do waterboardingu.
Amerykańskie służby zajmujące się imigracją planują przeznaczyć do 20 milionów dolarów na rękawice z funkcją rażenia prądem - podała w środę agencja AP. Co wiadomo o technologii, w którą wkrótce mogą zostać wyposażeni agenci ICE?
Już teraz mają korzystać z nich niektóre więzienia i wydziały policji. Lokalna stacja telewizyjna KOKH w 2024 roku informowała o planach wyposażenia funkcjonariuszy więzień hrabstwa Oklahoma w elektryczne rękawice mogące razić więźniów prądem o napięciu co najmniej 210 woltów. Z instrukcji produkowanych przez Compliant Technologies modeli CTG4 i 5 wynika, że rękawice mogą generować napięcie do nawet 380 woltów.
https://tvn24.pl/swiat/usa-rekawice-razace-pradem-na-wyposazeniu-agentow-ice-st9187536
Facet ma już prawie 70 lat i do takiej roli jest już za stary. Chodzi mi o Gary Oldmana.
Trump dba o to, by Amerykanie umierali pięknie i patriotycznie, a przede wszystkim w dużej ilości, tak jak chce jego mocodawca putin. To już kolejny z jego idiotycznych pomysłów dotyczących ochrony zdrowia.
Ograniczenie liczby szczepień dla dzieci, rozłożenie ich w czasie i rozdzielenie szczepionki MMR (przeciwko odrze, śwince i różyczce) - to najnowsze rekomendacje Donalda Trumpa w dziedzinie zdrowia. Eksperci zgodnie je krytykują. - Tak buduje się lukę odpornościową, która niestety może skończyć się tragicznie - podkreśla w rozmowie z tvn24.pl dr Barbara Czech-Szczapa, epidemiolożka.
"Rozdział szczepionek oznacza, że dzieci będą musiały przyjmować więcej dawek, aby uzyskać tę samą ochronę. To zwiększy brak zaufania i sprawi, że dzieci będą mniej bezpieczne" - skomentował decyzję Trumpa senator Partii Republikańskiej Bill Cassidy, hepatolog (specjalista zajmujący się chorobami wątroby). Zdaniem ekspertów rozdzielenie szczepień zwiększyłoby koszty i wydłużyło cały proces. Tymczasem liczba przypadków odry odnotowanych w USA w 2026 roku już przekroczyła wynik z całego poprzedniego roku.
Epidemiolożka zwróciła uwagę również na znaczenie szczepień przeciwko wirusowemu zapaleniu wątroby typu A i B, które zgodnie z zaleceniami Trumpa mają wypaść z puli szczepień rutynowo zalecanych wszystkim dzieciom. - Tak naprawdę WZW typu B i A. WZW A wraca na całym świecie. My też w Europie borykamy się z gigantycznym problemem z WZW A - przypomniała. - Szczepienie przeciwko WZW B jest jednym z większych dobrodziejstw. Dzięki niemu obserwujemy niemal brak pierwotnego raka wątroby - podsumowała.
Ci z KO są tak głupi, że głowa mała. Oni chyba naprawdę uznali, że będą ścigać się z pisem na afery i o to kto roztrwoni większą kasę.
Według nieoficjalnych ustaleń "Superwizjera" odpadowa korporacja Elemental Holding jest pod lupą Prokuratury Krajowej i Centralnego Biura Śledczego Policji, a mężczyzna, który był menadżerem w jednej ze spółek korporacji, ma zarzuty za udział w sfałszowaniu ponad 4000 dokumentów związanych z transportami odpadów. Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański przyznał firmie Elemental Holding dotację w wysokości miliarda złotych. Ma ona odzyskiwać metale krytyczne, a przedsięwzięcie jest jednym ze strategicznych projektów dla bezpieczeństwa Polski i Europy. Surowce krytyczne mają trafiać między innymi do firm zbrojeniowych.
Jak podaje "Superwizjer", środki zostały przyznane bez przetargu, na podstawie rozporządzenia. I chociaż o finansowanie starały się także inne firmy, to Ministerstwo Rozwoju i Technologii nie chce ujawnić, jakie podmioty przegrały zmagania o dotację z Elementalem. Resort nie skonsultował przyznania pieniędzy ani z policją, ani z prokuraturą, ani z ABW, ani z koordynatorem służb specjalnych.
Pierwsze miliony popłyną do Elementala już w tym roku. Reporter "Superwizjera" Filip Folczak próbował pytać Domańskiego, dlaczego przyznał miliard złotych firmie, która jest pod lupą prokuratury i policji, ale nie uzyskał odpowiedzi.
https://tvn24.pl/polska/fikcyjny-obrot-odpadami-miliardowa-dotacja-reportaz-superwizjera-st9183164
Co więcej, nowe uzbrojenie jest tam projektowane i udoskonalane głównie przez prywatne firmy, tymczasem my postawiliśmy w całości na Polską Grupę Zbrojeniową, która będzie produkować i kupować broń już istniejącą. Tymczasem w konfliktach toczonych z użyciem nowoczesnych dronów i robotów, może ona okazać się bezużyteczna.
Rosjanki bywają bardzo przedsiębiorcze i potrafią się ustawić :) Jak się okazuje, oni mogą osiągnąć zupełnie nowy poziom dna.
"Jestem 30-letnią kobietą, skąd mam wziąć pieniądze na mieszkanie?" - pada pytanie w rosyjskim podcaście z radami dla nabywców nieruchomości. "To proste. Znajdź człowieka, który służy w ramach specjalnej operacji wojskowej" - odpowiada agentka. Powyższy fragment przytacza w korespondencji z Rosji CNN. Stacja opisuje "czarne wdowy" - kobiety zawierające małżeństwa z żołnierzami dla odszkodowania za śmierć na froncie.
Do jednego z najbardziej szokujących przypadków opisanych w korespondencji doszło w zeszłym roku. Pielęgniarka w szpitalu wojskowym została oskarżona o to, że miała poślubić pięciu żołnierzy, nad którymi sprawowała opiekę, by uzyskać świadczenia po ich śmierci. CNN podaje też, że w niektóre oszustwa mieli być zaangażowani członkowie rosyjskich sił bezpieczeństwa, spiskując z kobietami, by finalnie podzielić się odszkodowaniem.
https://tvn24.pl/swiat/cnn-kim-sa-rosyjskie-czarne-wdowy-st9176074
Wprawdzie za paywallem, ale warto go przeczytać, bo to bardzo fajny artykuł pokazujący całkowitą nieudolność naszego rządu w kwestii przygotowań do ewentualnego konfliktu z Rosją. Pokazuje jak nasze władze zupełnie ignorują zdobyte przez Ukraińców doświadczenie w radzeniu sobie z nowoczesnym konfliktem zbrojnym, bo choć cały świat się od nich uczy i poznaje opracowywane uzbrojenie, to nikt z rządu nawet się tam nie pofatygował. Wskazuje też jak wielką porażką może być program SAFE, który zamiast wspierać innowacyjność zapewnianą przez sektor prywatny, trwoni kasę na zakupy i produkcję sprzętu, który może okazać się bezużyteczny na współczesnym polu bitwy. Poniżej jeden z ciekawych fragmentów, pokazujących jak bardzo nie mamy pojęcia co robimy.
Uczestniczyłem niedawno w dyskusji okrągłego stołu z naszymi oficjelami i przedstawicielami strony ukraińskiej. Nasi chwalili się, że zwiększyli efektywność zakupów o 10 proc. Na co usłyszeli od Ukraińców, że gdy wybuchnie konflikt, to nie oni będą podejmowali decyzje o zakupach sprzętu, tylko ci, którzy go używają. To pokazuje, że mentalnie jesteśmy na jałowym biegu. Inny przykład. Ukraińcy opowiadali mi o rozmowach z dowództwem naszej floty w sprawie zakupu lub wspólnej produkcji dronów morskich, które przecież unieruchomiły flotę sewastopolską. Wysokiej rangi dowódca naszej floty wyrażał zainteresowanie tymi dronami, ale i wątpliwość – bo co teraz zrobić z zamówieniami na fregaty i inne typy statków? Tymczasem wojenne doświadczenia – nie tylko z Morza Czarnego, ale i z Zatoki Perskiej -– pokazują, jak szybko zmienił się charakter wojny morskiej. Nasza dumna flota raczej portów nie opuści, jeżeli na morzu będą operowały drony nieprzyjaciela.
Pytałem Ukraińców na przykład, czy i jak używają czołgów. Owszem, używają, ale nie do szturmów, tylko po to, żeby się na zdobytym terenie utrzymać. Gdy raz podjęli ofensywę przy użyciu Leopardów, trzeba było je porzucić, bo utknęły w błocie. Kim pokazuje je teraz na placu w Pjongjangu jako wojenną zdobycz. Ukraińcy nie mieli wozów serwisowych, żeby je ściągnąć z pola walki. Polska też ich nie ma. Czołgi są drogie, a do tego mogą się poruszać tylko w warunkach dronowej przewagi w powietrzu.
Wreszcie prokuratura zaczyna działać. Nie tylko dobierają się do Piesiewicza, ale i Świrskiemu zaczyna palić się pod tyłkiem.
Prokuratura Regionalna w Rzeszowie zabezpieczyła majątek byłego szefa KRRiT Macieja Świrskiego. Chodzi o sprawę finansowania kampanii medialnej "Sprawiedliwe sądy" prowadzonej przez Polską Fundację Narodową, której członkiem zarządu był wówczas Świrski.
- Zabezpieczeniem majątkowym została objęta nieruchomość, której współwłaścicielem jest podejrzany do kwoty miliona złotych, a także konto bankowe, którego właścicielem jest podejrzany do kwoty 200 tysięcy złotych - wymieniła. Trzecie postanowienie dotyczy zaś "zajęcia wynagrodzenia za pracę w Krajowej Radzie Radiofonii i Telewizji do kwoty pięciu milionów złotych".
Ruscy terroryści zaczynają coraz śmielej działać w Europie. Media potwierdzają, że samolot obok którego znajdował się dron, był wyładowany amunicją, która miała trafić na Ukrainę. Gdyby wybuchł, to ruscy terroryści mogliby odtrąbić spory sukces.
Batyr, wspólnie z pseudo TK, coraz bardziej wprawia się w łamaniu Konstytucji.
Karol Nawrocki wręczył nominacje asesorom, ale wcześniej nie wypełnił konstytucyjnego obowiązku - powiedział premier Donald Tusk. W trakcie konferencji prasowej podpisał pierwszy z dokumentów w tej sprawie. Szef rządu przypomniał, że "pan prezydent Nawrocki wręczył nominacje asesorom, ale wcześniej nie wypełnił konstytucyjnego obowiązku, jakim jest uzyskanie kontrasygnaty premiera". - To wynika jednoznacznie z konstytucji. Nie chodzi o prestiż - mówił.
Premier ocenił, że "to jest kolejna próba de facto złamania konstytucji na rzecz zmiany ustroju bez zmiany konstytucji". - Bardzo to smutne, że w tym, tu jest mały tylko cudzysłów, spisku przeciwko konstytucji uczestniczy i prezydent, i członkowie tak zwanego Trybunału Konstytucyjnego - powiedział. Zadeklarował też, że resztę podpisów pod nominacjami na asesorów złoży zaraz po konferencji prasowej.
Jak to się mówi: psy szczekają, a karawana jedzie dalej. Tak się składa, że BMW jest w naszym kraju liderem w segmencie aut premium (wyprzedzając nawet Mercedesa) i ma 4 miejsce jeśli chodzi o ogólną sprzedaż aut w Polsce. :Ludzie kupują te fury jak szaleni i tylko w pierwszym półroczu sprzedano ponad 20 tys. samochodów.
Wizyta wiąże się z oczekiwaniem na decyzję prezydenta Karola Nawrockiego w sprawie podpisu pod nowelizacją zwaną potocznie "Lex Szarlatan", która ma ukrócić szkodliwe dla zdrowia pseudomedyczne usługi. Jerzy Zięba publicznie sprzeciwia się ustawie i wywiera presję na głowę państwa, twierdząc w swoich materiałach wideo, że ewentualne podpisanie przepisów oznacza "krew na rękach"
Ruscy powinni się przyzwyczajać. Jak weterani wrócą z Ukrainy, to takie sytuacje będą na porządku dziennym.
Kompletna bzdura, seriali jest nie mniej, a coraz więcej i jest ich tyle, że człowiek nie nadąża ich oglądać. Artykuł już sam w sobie jest całkowicie pozbawiony sensu, bo ogranicza się tylko do USA, a przecież to nie jedyny producent. Na rynku pojawia się coraz więcej seriali z innych krajów, chociażby ciekawe produkcje z Korei Południowej, niezłe są też brytyjskie, hiszpańskie itp.
Zapominasz o czymś takim jak wormhole, które pozwalają pokonywać lata świetlne w ułamku sekundy. Już Einstein twierdził, że teoria względności dopuszcza ich istnienie, a kilka lat temu na Caltechu, z pomocą komputera kwantowego, zasymulowano taki tunel. Gdy uda nam się z nich korzystać, podróże na setki lat świetlnych przestaną stanowić problem.
Ukraińcy twierdzą, że zestrzelenie SU-57 sprzed kilku dni, to ich sprawka. Hakerom ponoć udało się przejąć kontrolę nad ruskim systemem obrony przeciwdronowej BARS, zlokalizowanym w pobliżu Moskwy i zmusić go do otwarcia ognia w kierunku myśliwca. Jeśli okaże się to prawdą, to putin zafajda się ze strachu od onuc aż po samą szyję, bo rosyjskie systemy przeciwlotnicze staną się bezużyteczne i mogą zostać wykorzystane do ataku na ruskie maszyny.
https://twitter.com/cantworkitout/status/2080356641292058658
Trump to wspaniały człowiek. Tak bardzo dba o Amerykanów, że załatwił im nie tylko gigantyczne podwyżki cen energii elektrycznej (m.in. poprzez odejście od rozwoju zapewniającego niemal darmową energię OZE oraz promując niekontrolowaną budowę gigantycznych farm AI), ale też duży wzrost cen paliw (rozpętując bezsensowną wojnę w Iranie, którą oczywiście koncertowo przegrał). Ale to nie wszystko, facet załatwił też obywatelom wspaniałą, patriotyczną, prawicową wybuchową biegunkę :) Co oczywiście jest pokłosiem drastycznych cięć w agencjach zajmujących się ochroną zdrowia oraz posadzenia na stanowisku ministra zdrowia faceta, który publicznie chwali się wciąganiem narkotyków z deski sedesowej i twierdzi, że nigdy nie myje rąk, bo według niego bakterie nie istnieją.
No i Kaczyński ogłosił rozłam w Pizdu. 30 kilku posłów zrezygnowało z członkostwa.
To jest całkiem możliwe, ona już wcześniej podejmowała niezrozumiałe decyzje, które były potem uchylane.
Źródła cytowane przez rosyjski dziennik gospodarczy "Kommiersant" oraz "Forbes Russia" szacują, że odbudowa magazynów może kosztować od 22 do 36 miliardów rubli (ok. 1-1,7 mld złotych). Dla porównania: w 2025 roku spółka Wildberries wykazała zysk netto w wysokości 175 miliardów rubli (ok. 8,5 mld złotych).
Siergiej Siemko, analityk agencji badawczej Data Insight, w rozmowie z "Forbes Russia" ocenił wartość niesprzedanych towarów należących do sprzedawców, a znajdujących się w obiektach w Elektrostali i Kotowsku, na 150 do 235 miliardów rubli (7,2-11,4 mld złotych).
Formalnie Wildberries nie ma obowiązku wypłaty rekompensat sprzedawcom za poniesione straty. 7 lipca - na 11 dni przed pierwszym ukraińskim atakiem - firma zmieniła zapisy kontraktów ze swoimi partnerami handlowymi. W nowym brzmieniu umowy zwalniały firmę z odpowiedzialności za zdarzenia wywołane "siłą wyższą", do której zaliczono m.in. ataki dronów.
https://tvn24.pl/biznes/ze-swiata/atak-na-rosyjski-amazon-potezne-straty-st9155060
Kary może nie odczują, ale na pewno odczują wprowadzenie unijnych ceł na zakupy w chińskich platformach. Tu straty mogą już iść w dziesiątki miliardów euro, dlatego tak panikują i starają się rozwijać magazyny w Europie, by je ominąć. Według analityków, już po dwóch tygodniach od wprowadzenia nowych ceł, spadek liczby przesyłek jest dwucyfrowy, a to dla Chińczyków prawdziwa katastrofa, bo może oznaczać nawet 1 mld paczek mniej w ciągu roku. I według specjalistów, ten spadek może się jeszcze pogłębić.
Na Kubaniu olej napędowy można znaleźć przy federalnej trasie M4, a ludzie są zmuszeni nocować na stacjach benzynowych w oczekiwaniu na cysterny — mówi rolnik pracujący w tym regionie. Jednocześnie na stacjach benzynowych obowiązują limity — 100 lub 200 l na osobę, podczas gdy jeden kombajn zużywa podczas jednej zmiany nawet 300 l paliwa. — Wielu nie ryzykuje wyjazdu na żniwa bez pewności, że paliwo zostanie dostarczone na pole — opowiada rozmówca magazynu "Forbes".
W obwodzie swierdłowskim sytuacja jest krytyczna — powiedział magazynowi "Forbes" pracownik regionalnego przedsiębiorstwa rolnego. — Zapasy paliwa wystarczą na miesiąc, a co będzie potem — nikt nie wie. Na razie urzędnicy tylko sporządzają niekończącą się liczbę tabel z harmonogramami zapotrzebowania i możliwości w zakresie paliwa, i to wszystko — narzeka. — Wszyscy rozumieją, że jeśli nie zbierzemy plonów, będzie koszmar. Ale nikt nie wie, jak konkretnie pomóc — dodaje.
Dla małych i średnich gospodarstw, które nie dysponują własnymi zapasami paliwa, sytuacja jest jeszcze gorsza. — Zapasy oleju napędowego wystarczają jedynie na 14 dni prac polowych, co zmusza do kupowania paliwa na rynku wtórnym po zawyżonych cenach — mówi Pokład.
https://x.com/ObywatelkaXXI/status/2076589689121751098
https://english.nv.ua/russian-war/brutal-crime-wave-sweeps-russia-as-traumatized-soldiers-return-50599707.html
https://wiadomosci.wp.pl/horror-ktory-wstrzasa-rosjanami-co-sie-dzieje-gdy-weterani-putina-wracaja-z-wojny-do-domu-7249058249693568a
U ruskich coraz weselej. Komuchy wysyłają na stacje benzynowe nauczycieli i urzędników, by robili za worki treningowe dla wkurzonych kierowców, którzy nie mogą zatankować z powodu braku paliwa. A w ramach wynagrodzenia dostają kawę lub herbatę, no i bonusowo mogą też zarobić w papę :))
Rosyjskie władze podejmują nadzwyczajne działania, by ograniczyć skutki kryzysu paliwowego. Na stacje benzynowe kierowani są nauczyciele i urzędnicy. To odpowiedź na pogłębiające się niedobory po ukraińskich atakach na infrastrukturę paliwową.
Do takiej sytuacji doszło w Kraju Krasnodarskim, gdzie do dyżurów skierowano przebywających na wakacjach nauczycieli. Ich zadaniem jest uspokojenie kierowców i dbanie o porządek. W zamian dostają herbatę i kawę - informuje portal Radia Swoboda.
W innych regionach do podobnych zadań angażowani są urzędnicy i członkowie organizacji społecznych. Działania takie wywołały falę krytyki w mediach społecznościowych. "Antijob.net", kanał na Telegramie zajmujący się monitorowaniem naruszeń praw pracowniczych, przytoczył komentarz jednej z nauczycielek: "My, młodzi nauczyciele, ważymy mniej niż 50 kilogramów i mamy uspokajać rozwścieczonych ludzi na stacji paliw. Za darmo i obowiązkowo, (...) inaczej grozi nam zwolnienie z pracy".
Krzysztof Tołwiński w 2007 roku był sekretarzem stanu w rządzie Jarosława Kaczyńskiego, teraz jest liderem prorosyjskiego ugrupowania Front. W mediach społecznościowych poinformował, że przekazał "pakiet pomocy medycznej chłopakom z okopów żołnierzom Federacji Rosyjskiej walczących na froncie" (pisownia oryginalna - red.).
Tołwiński nie tylko dostarczył sprzęt, ale też - w opublikowanym nagraniu - nawoływał Polaków do wspierania Rosjan w trwającym konflikcie, argumentując to potrzebą "normalizacji stosunków" i "solidarności słowiańskiej".
- Jesteśmy w firmie na Białorusi. Zakupiliśmy dzisiaj, nie jako partia polityczna Front, tylko jako osoby, żeby nie dać sobie powodu, broń Boże, do tego, że można byłoby rozwiązać partię polityczną Front. Zakupiliśmy - tu jest faktura - 20 pakietów pierwszej pomocy medycznej na polu walki, które przez naszego kolegę - partię z nami współpracującą, Liberalno-Demokratyczną Republiki Białoruś - przekażemy żołnierzom Federacji Rosyjskiej, chłopakom w okopach, jako pomoc humanitarną, pomoc medyczną - powiedział Tołwiński.
I zwrócił się do Polaków o wsparcie. - Nic pozytywniejszego nie możecie zrobić, niż pokazać zgodnie z prawem, zgodnie z sumieniem, tę pomoc humanitarną, pomoc medyczną, którą świadczycie - stwierdził.
Obok stał wiceprezes partii Front, działacz z województwa zachodniopomorskiego. To postać dobrze znana w regionie. Jest rolnikiem, przewodniczącym Rady Powiatowej Zachodniopomorskiej Izby Rolniczej w Pyrzycach. Wacław Klukowski aktywnie uczestniczył w delegacjach do ambasady Rosji oraz w protestach rolniczych, przemycając do nich postulaty zbieżne z linią partii Front.
https://x.com/JacekDobrzynski/status/2075493031357141407
A co widzisz w tym zdrowego? Sok? Przecież tam nie ma prawdziwego soku, tylko zagęszczony sok owocowy w śladowej ilości z ogromną ilością cukru. A może rakotwórczy słodzik, który powoduje również problemy żołądkowo-jelitowe? A może kofeina, która w nadmiarze (a w energetykach jest jej bardzo dużo), powoduje problemy z układem nerwowym i sercem? Pomijam już fakt, że energetyki są bardzo szkodliwe dla wątroby i serca.
Ciekawie rozwija się incydent z dwoma typami, którzy obrażali Ukrainkę. Okazuje się, że jeden z nich był zatrzymany przez ABW i usłyszał zarzut szpiegowania na rzecz Rosji.
Jeden z mężczyzn, którzy brali udział w antyukraińskim incydencie w Poznaniu, został w marcu zatrzymany przez ABW - wynika z nieoficjalnych ustaleń TVN24. Jarosław K. usłyszał wtedy zarzut szpiegostwa na rzecz Rosji. Jak nieoficjalnie się dowiedzieliśmy, jeden z zatrzymanych - Jarosław K. - to były żołnierz WOT, który w marcu został zatrzymany przez ABW pod zarzutem szpiegostwa na rzecz Rosji.
Jako pierwsza o sprawie żołnierza WOT zatrzymanego pod zarzutem szpiegostwa pisała w kwietniu "Gazeta Wyborcza". Jak podała, 30 marca 2026 roku funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego zatrzymali w Poznaniu Jarosława K., żołnierza 12. Wielkopolskiej Brygady Obrony Terytorialnej. "Dziewięć dni przed zatrzymaniem Jarosław K. uczestniczył w wiecu prorosyjskiego i antyzachodniego ruchu Rodacy Kamraci w Warszawie" - napisano w artykule.
W publikacji "GW" zaznaczono, że zatrzymanemu przedstawiono zarzuty dotyczące brania udziału w działalności obcego wywiadu lub działania na jego rzecz, przeciwko Rzeczypospolitej Polskiej. Według nieoficjalnych ustaleń "Gazety", zarzuty dotyczą okresu od lipca 2023 do kwietnia 2024 r. W publikacji zastrzeżono, że "domniemany szpieg został żołnierzem WOT 8 marca 2024 roku, czyli zarzut obejmuje tylko miesiąc jego służby w tej formacji".
Jak się okazuje, pisowcy też bywają uprzywilejowanymi pacjentami w szpitalach.
Radny PiS z Lubartowa Andrzej Kardasz przeszedł w kwietniu operację w miejscowym szpitalu, mimo że oddział chirurgiczny był w tym czasie formalnie zawieszony. Dyrekcja placówki odniosła się do sprawy w oficjalnym oświadczeniu.
Z ustaleń Polsat News wynika, że radny Andrzej Kardasz przeszedł operację w szpitalu w Lubartowie, mimo iż inni pacjenci nie mieli w tym czasie dostępu do podobnych zabiegów. Z powodu trudnej sytuacji finansowej oraz braku lekarzy chirurgów działalność oddziału chirurgicznego w lubartowskim szpitalu w marcu została zawieszona i pozostanie on zamknięty do września.
Na pytanie o możliwość zapisania się na podobną operację, powiatowy szpital w Lubartowie poinformował, że najbliższa placówka wykonująca tego typu zabiegi znajduje się w Lublinie.
Świetne podsumowanie ostatnich działań Trumpa. Facet odleciał na skrzydłach głupoty już tak daleko, że opuścił naszą galaktykę. A wymyślenie przez niego Islamskiej Republiki Japonii, było epickie :) On naprawdę nie wie o czym mówi. Żeby pomylić Iran z Japonią, to trzeba być Trumpem.
https://www.youtube.com/watch?v=YpTRbj5mtcM
Afera związana z szalonymi zarobkami lekarzy coraz bardziej się rozkręca i wygląda na to, że pisowi też wypadają trupy z szafy.
Nawet 26 tysięcy złotych na godzinę i ponad 300 tysięcy złotych dniówki - takie stawki miała dyktować szpitalom spółka neurochirurgów, działająca na terenie kilku województw. Sprawa została zgłoszona do prokuratury, ale rodzi szereg pytań o to, dlaczego takie nadużycia są możliwe i kto powinien im zapobiec. Do sprawy odnieśli się Naczelna Izba Lekarska, politycy i eksperci.
Jak wskazali dziennikarze, umowę ze spółką Spine na "Zabiegi artroskopowe i przezskórne w zakresie kręgosłupa" podpisała w lipcu 2023 r. poprzednia dyrektor szpitala w Mogilnie, Ewa Bonk-Woźniakiewicz, wcześniej dyrektor teatru Wybrzeże. "Z korespondencji wynika, że neurochirurdzy zaproponowali warunki, a szpital je przyjął. Bez konkursu ofert, bez negocjacji" - donosi portal.
Do sprawy odnieśli się także politycy. "Doktor od '26 tys. za godzinę' za PIS był min: prezesem Agencji Rezerw Materiałowych, w zarządzie ENEA, członkiem Społecznego Komitetu Poparcia J. Kaczyńskiego, dyrektorem w MF. Wtedy premierem był Morawiecki. Umowę podpisano u schyłku rządów PiS. Pewnie przypadek..." - napisał na portalu społecznościowym Marcin Kierwiński, Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji.
https://tvn24.pl/zdrowie/afera-w-szpitalu-w-mogilnie-bajonskie-stawki-falszowana-dokumentacja-komentarze-st9132058
Sprawdź czy zębatkę da się mocniej dokręcić, bo może się poluzowała. Mogła się też delikatnie skrzywić.
U ruskich jest coraz wspanialej. Ruskie tłuką się o paliwo :) Takie informacje bardzo cieszą :)
W wyniku ukraińskich ataków na rosyjskie rafinerie i infrastrukturę energetyczną na stacjach benzynowych w całej Rosji zaczyna brakować paliwa. Powszechnym widokiem są długie kolejki, a czekającym na możliwość zatankowania Rosjanom zaczynają puszczać nerwy. Nagrania w mediach społecznościowych pokazują długie kolejki i kłótnie na rosyjskich stacjach. Na niektórych z nich dochodzi do rękoczynów. Rosyjskie media donoszą, że kierowcy czekają nawet dobę, nie mając gwarancji, że uda się im zatankować. Na niektóre stacje samochody wpuszczane są pojedynczo, a wiele wprowadziło racjonowanie paliw.
- Sytuacja jest fatalna, wszędzie są kolejki, w niektórych miejscach w ogóle nie ma benzyny - mówi Maria, mieszkanka Moskwy.
Trump zorganizował kolejny piękny, patriotyczny, prawicowy wałek. Gość wywołał taki skandal, że głowa mała i nie zdziwiłbym się, gdyby pozostałe jeszcze w grze drużyny, zbojkotowały odbywający się w USA Mundial. Pomarańczowemu udało się zeszmacić nawet taką imprezę i sprawić, że przestała być uczciwa.
Naukowcy z Uniwersytetu Cambridge wykazali, że powierzchnia ziemi wokół centrów danych obsługujących sztuczną inteligencję może wyraźnie się nagrzewać, podnosząc temperatury w okolicy i tym samym wpływając na życie ponad 340 milionów ludzi na całym świecie.
Zespół badawczy pod kierunkiem Andrei Marinoniego przyjrzał się ponad 6 tys. centrów danych zlokalizowanych z dala od dużych miast, gdzie wpływ innych czynników na temperaturę był ograniczony. Korzystając z danych z czujników satelitarnych z ostatnich 20 lat, naukowcy porównali lokalizacje centrów z trendami wzrostu temperatury, eliminując sezonowe wahania i globalne ocieplenie.
Okazało się, że po uruchomieniu centrum danych w jego otoczeniu temperatury wzrosły średnio o 2 stopnia Celsjusza, a w najbardziej ekstremalnych przypadkach nawet 9 stopni. Co istotne, wpływ cieplny nie ogranicza się do samego obiektu: podwyższone temperatury odczuwalne są do 10 km w promieniu, obejmując miliony mieszkańców.
https://x.com/pash22/status/2038838426514969083
A nikt mieszkańcom nie mówi, że każde takie centrum danych tworzy wyspę ciepła o promieniu 10 km, w której temperatura jest o kilka stopni wyższa. Mieszkańcy na pewno ucieszą się, gdy latem będą czuli się jakby mieszkali w piekarniku pracującym na pełnej mocy.
Pisowcy próbują bagatelizować sprawę zasłabnięcia Nawrockiego, co może sugerować, że wiedzą co było powodem. Normalnie, gdy ktoś zasłabł, to od razu wzywa się do niego karetkę, bo nie wiadomo co mogło to spowodować. Nic więc dziwnego, że tak nerwowo reagują na propozycję jednego z posłów KO, który w trosce o głowę państwa zaapelował, by przebadać prezydenta. Czyżby bali się tego co może wyjść w wynikach?
Nie milkną komentarze wokół incydentu w czasie kampanii prezydenckiej Karola Nawrockiego. Szef jego kancelarii Zbigniew Bogucki był pytany w Sejmie, dlaczego do Ząbkowic Śląskich nie wezwano pogotowia. - Sytuacja została zabezpieczona w rytmie kampanijnym i prezydent ruszył dalej - powiedział. Przekonywał też, że Karol Nawrocki po zasłabnięciu "koncentrował się na kampanii". Poseł KO Konrad Frysztak zaapelował o przebadanie prezydenta.
W środę o przebadanie "prezydenta PiS i Konfederacji" zaapelował poseł KO Konrad Frysztak z sejmowej mównicy. "On może być zagrożeniem dla siebie i państwa. W waszych głowach to mógł być zamach. Prawda jest taka, że zamachem na zdrowy rozsądek było wystawienie takiego kandydata" - napisał poseł w mediach społecznościowych.
Pisowcy mają rozmach w przewalaniu publicznej kasy.
120 miliardów złotych - tyle wynosi wartość stwierdzonych nieprawidłowości ujawnionych w 166 audytach Krajowej Administracji Skarbowej dotyczących wydatkowania środków publicznych w czasie rządów Prawa i Sprawiedliwości - poinformował w programie "News Michalskiego" w TVN24+ wiceminister finansów Zbigniew Stawicki. Jak podkreślił, to pieniądze, których zabrakło na obronność, służbę zdrowia czy edukację.
Stawicki poinformował, że obecnie "120 miliardów złotych to kwota stwierdzonych nieprawidłowości w 166 audytach". - Złożono 245 zawiadomień do prokuratury na łączną kwotę 105 miliardów złotych. Zakończonych audytów jest 126, a 50 nadal trwa. Złożono też 126 zawiadomień do Rzecznika Dyscypliny Finansów Publicznych na kwotę blisko 7 miliardów złotych - mówił.
No i tym zdaniem koncertowo się ośmieszyłeś, pokazując że nie masz zielonego pojęcia o tej grze, ani tym bardziej jak działa mechanika. To że RNG jest ustawiane, wie każdy gracz i są tego setki przykładów na każdym forum poświęconemu tej grze, w tym m.in. na Reddicie. Sam też doświadczyłem tego niezliczoną ilość razy, a jestem z tą grą od początku, więc wiem dokładnie jak to działa.
"Nie słyszałem, żeby Pan Prezydent wcześniej zgłaszał to zdarzenie odpowiednim służbom. Dziwię się, że ponad rok później przypomniał sobie o tym, opowiadając publicznie w wywiadzie, jak się wtedy źle poczuł i wymiotował. Mam nadzieję, że przynajmniej jego współpracownicy wezwali wówczas karetkę pogotowia i lekarze udzielili mu właściwej pomocy. Uważam, że naturalnym jest, że każdy w sytuacji, gdy podejrzewa "zamach" na swoje życie, natychmiast zgłasza to oficjalną drogą - na przykład policji" - odpowiedział na nasze pytania Jacek Dobrzyński.
Policja również nie otrzymała zgłoszeń w sprawie otruć w tym czasie. Aspirant Karol Gruda z Komendy Głównej Policji, w odpowiedzi na pytania tvn24.pl, przekazał, że po sprawdzeniu "w dostępnych systemach informatycznych, zarówno w powiecie Ząbkowickim jak i w powiatach ościennych, w omawianym okresie, nie odnotowano zgłoszeń dotyczących otruć lub podobnych zdarzeń".
Nie, nie jest. Najtańszy jest jak wiadomo z OZE i np. koszty w przypadku lądowych farm wiatrowych wynoszą około 340 zł/MWh. Natomiast z polskiej elektrowni atomowej, według rządowych założeń, może wynieść około 550 zł/MWh. Wysokie koszty produkcji energii z atomu to tylko jedna z wad. Kolejną są problemy związane z chłodzeniem wynikające z upałów. Kilka lat temu Francja musiała poważnie ograniczyć moc reaktorów ze względu na niski poziom rzek, uniemożliwiający chłodzenie reaktorów. W tym roku będzie pewnie podobnie, bo Europę nawiedziły upały i już np. na Węgrzech ograniczyli produkcję energii, bo woda jest zbyt gorąca i nie nadaje się do chłodzenia.
https://x.com/AndriySadovyi/status/2070201337606709438
Cały czas kłamie też na temat międzynarodowych wyroków arbitrażowych uznających bezsporną winę zarządu miasta i bredzi, że ich nie ma. Mimo iż firma ma już kilkadziesiąt decyzji uznających jej rację, w tym wyrok Międzynarodowej Izby Handlowej. Nie da się go ustawić do pionu, bo on cały czas kłamie i nie bez powodu ma na karku ukraińskie służby antykorupcyjne.
" Pisaliśmy już, że przed arbitrażem inżynierskim FIDIC (Międzynarodowa Federacja Inżynierów Konsultantów) DAB (Dispute Adjudication Board) polska firma wygrała już siedem postępowań i zapadło 75 decyzji korzystnych dla Polaków, po czym mogła zwrócić się do arbitrażu "ostatecznego" w Paryżu, czyli Międzynarodowej Izby Handlowej (ICC). Ten ekspresowo wydał właśnie wyrok datowany na 16 maja w sprawie wymówienia umowy i prób przeniesienia arbitrażu do sądu w Kijowie."
Na stanowisku ordynatora chirurgii w Szpitalu Południowym Jędrzejewskiego zastąpił jesienią zeszłego roku Piotr Szenk. Teraz w rozmowie z Onetem stanowczo odcina się od jego słów.
- Absolutnie nie mam tego typu obserwacji. Także moi asystenci twierdzą od początku, że ten SOR funkcjonował poprawnie. Nikt nie zaobserwował tego typu praktyk, o których mówił doktor Jędrzejewski. Dlatego jestem tym zaskoczony i zbulwersowany - powiedział.
Pytany o opisany przez Jędrzejowskiego przypadek, gdy pacjenci zmarli w wyniku wadliwej intubacji przeprowadzonej przez Kacprzyka, Szenk odparł: - Błędy się zdarzają, jak w każdym zawodzie, ale takie rzeczy zazwyczaj odbijają się szerokim echem po szpitalu. Tutaj nie słyszałem o niczym takim. Taka informacja na pewno by do mnie dotarła.
I to właśnie sprawiło, że ich przemysł motoryzacyjny jest już praktycznie bankrutem, bo firmy sprzedawały auta poniżej kosztów produkcji. Pekin właśnie tego zabronił, by ratować branżę przed masowymi upadłościami, co oznacza, że chińskie samochody zaraz mocno pójdą w górę. Co ciekawe, wcześniejsze problemy niczego ich nie nauczyły, bo podobną strategię realizowali w budowlance, co prawie zniszczyło im gospodarkę. Produkowali mieszkania taśmowo i teraz nie wystarczy im obywateli, by zapełnić wszystkie te dotychczas wybudowane domy i mieszkania, które obecnie stoją puste (ponoć jest tam około 100 mln). Chiny to kolos na glinianych nogach, który uprawia propagandę sukcesu, by prawda o niezbyt dobrej kondycji państwa nie wyszła na jaw.
Po tym jak firma w ostatnich latach kilkukrotnie wycofywała z rynku swój sprzęt, byłbym ostrożny z kupowaniem czegokolwiek przez nią wyprodukowanego. Oczywiście to dobrze, że dba o bezpieczeństwo klienta, ale źle że nie wychwytuje wad zanim urządzenia pojawią się w sklepach.
Jak wspaniale jest u Ruskich. Na okupowanym Krymie już całkowicie wstrzymali sprzedaż paliwa, a niedługo mogą to zrobić w całym kraju. Na razie w kolejnych miejscach wprowadzają limity po kilkadziesiąt litrów na łeb i dotarły one już nawet na Syberię.
To był jeden z najlepszych, jeśli nie najlepszy serial sci-fi wszech czasów, a oni uważają, że nikt go nie będzie oglądał. Idioci to mało powiedziane. Niestety tacy ludzie bezmyślnie ubijają produkcje, które mają spory potencjał i wzbudzają duże zainteresowanie widzów, jak chociażby Kaos.
Nawrocki niezmiennie szkodzi Polsce. Ciekawe jak bardzo popsuł nasze stosunki z Ukrainą i jak mocno na tym ucierpimy.
Tak to jest jak idioci zabiorą się za rządzenie, choć nie mają o tym pojęcia. No ale nie ma się co dziwić, skoro ministrem zdrowia jest facet, którego rodzina uważa za debila i który twierdzi że bakterie nie istnieją oraz chwali się tym, że wciągał kokę z desek sedesowych.
Prawie 160 żołnierzy z Lackland Air Force Base w Teksasie zachorowało w ostatnim czasie na grypę. Amerykańskie media zwracają uwagę, że fala zachorowań nastąpiła niecałe dwie miesiące po tym, jak sekretarz obrony Pete Hegseth zdecydował, że nie ma już obowiązkowych szczepień na grypę w wojsku.
"Washington Post" zauważa, że niecałe dwa miesiące temu sekretarz obrony Pete Hegseth ogłosił, że nie ma już obowiązku corocznego szczepienia przeciw grypie w wojsku. W kwietniu nazwał ten obowiązujący od dekad wymóg jako "zbyt ogólny" i stwierdził, że żołnierze będą mogli przyjąć szczepionkę, jeśli uznają, że leży to w ich interesie. Opisał to jako działanie mające na celu "przywrócenie wolności i siły naszym siłom zbrojnym".
Eksperci ostrzegali, że po zniesieniu obowiązku szczepień członkowie sił zbrojnych mogą doświadczać niepotrzebnych powikłań związanych z grypą. Zauważali, że w kolejnych sezonach grypowych liczba ciężkich przypadków może rosnąć, jeśli osoby najbardziej narażone na zachorowanie nie otrzymają szczepień.
https://tvn24.pl/swiat/usa-ognisko-grypy-w-bazie-wojskowej-po-decyzji-pete-a-hegsetha-st9104167
Facet bredzi jak potłuczony. Przecież już teraz widać, że zastępuje ludzi w wielu dziedzinach. Teraz np. we Francji protestują pracownicy mediów, bo firmy zamierzają ich zwolnić, by zastąpić AI. Sztuczna inteligencja zastąpi ludzi, bo prędzej czy później ilość zadań jakie może wykonać, będzie rosła. A do tego dodać należy rozwój robotów sterowanych AI, więc problem będzie się tylko pogłębiał.
Ruskie już tak nisko upadły, że będą importować paliwo, bo sami nie są w stanie produkować go w wystarczającej ilości :))
Rosja ma zacząć w tym miesiącu importować paliwa drogą morską - przekazał Reuters. Tamtejszy rynek paliwowy próbuje poradzić sobie z coraz poważniejszymi niedoborami benzyny po fali ataków ukraińskich sił zbrojnych na rosyjskie rafinerie. Rosja jest jednym z największych eksporterów ropy naftowej i produktów rafinowanych na świecie. Mimo to importowana benzyna ma trafić do jednego z zachodnich portów Rosji jeszcze w tym miesiącu. Jedno ze źródeł Reutersa przekazało, że ładunek zostanie wysłany z Azji, nie podając jednak szczegółów dotyczących dostawców ani wolumenu dostaw.
https://tvn24.pl/biznes/ze-swiata/rosja-kryzys-paliwowy-po-atakach-ukrainy-na-rafinerie-st9102493
Nie wiem ile w tym prawdy, ale znając ruskich, to wcale bym się nie zdziwił, gdyby rzeczywiście tak było.
W rosyjskim arsenale pozostał najprawdopodobniej już tylko jeden sprawny pocisk typu „Oriesznik” – informuje Instytut Studiów nad Wojną.
Ukraińska firma wywiadowczo-analityczna Dallas Analytics przekazała 16 czerwca, że po uderzeniu na Dniepr w 2024 roku Władimir Putin nakazał pilne przyspieszenie produkcji kolejnych czterech takich pocisków. Od tamtego momentu Rosja wykorzystała trzy z nich: jeden podczas ataku na obwód lwowski w styczniu oraz dwa w trakcie majowych uderzeń na Białą Cerkiew. Jedna z rakiet wystrzelonych w maju uległa awarii i spadła na okupowanym terytorium obwodu donieckiego.
Eksperci Dallas Analytics weszli w posiadanie poufnej rosyjskiej dokumentacji zamówień z marca 2025 roku. Wynika z niej, że wada konstrukcyjna radzieckiego żyroskopu lotniczego GU-503 drastycznie obniżyła precyzję układu naprowadzania „Oriesznika”. Defekt powoduje, że pocisk zbacza z kursu nawet o kilkadziesiąt kilometrów od planowanego celu.
https://x.com/CzarneNieboNEWS/status/2067260835206996433
Trump tak pięknie i patriotycznie dyma amerykańskich podatników, że aż się łezka w oku kręci. Wcześniej kłamał, że podatnik nie dołoży ani centa do budowy sali balowej w Białym Domu, a teraz okazuje się, że zapłaci za to 300 mln dolarów. To oczywiście ostrożne szacunki, bo znając pomarańczowego, może się okazać, że podatnik pokryje całość kosztów i będzie to co najmniej kilka miliardów dolarów. Tylko samo Secret Service chce ponoć 1 mld dolarów, a wcześniej zwrócono się do Kongresu o kolejny miliard. Co ciekawe, amerykański podatnik już finansował budowę jeszcze zanim Trump zaczął kłamać, że wszystko będzie opłacone z prywatnych pieniędzy.
Budowana przy Białym Domu sala balowa będzie kosztować więcej, niż zapowiadały początkowo władze USA. Ponad połowa ma zostać pokryta z pieniędzy podatników - poinformował "Washington Post". Prezydent Donald Trump zapewniał, że zgromadził 400 mln dol. na budowę obiektu, a środki te pochodzą od darczyńców i od niego samego. Pod koniec marca zadeklarował, że amerykański podatnik nie zapłaci za realizację tego projektu nawet "10 centów".
Jednak z wewnętrznych szacunków wykonawcy, przygotowanych dla Białego Domu około trzech tygodni przed tymi zapewnieniami ze strony prezydenta, wynika, że koszty sięgną 600 mln dol., a ponad połowa tej sumy ma być pokryta z pieniędzy podatników - napisał dziennik "Washington Post".
Już przed marcowymi zapowiedziami prezydenta rząd federalny zatwierdził kilkanaście płatności dla firmy Clark Construction, która nadzoruje realizację prac - podała gazeta. Z rejestru faktur wykonawcy wynika, że łączna wartość tych wypłat wyniosła dziesiątki milionów dolarów i były to środki publiczne.
U ruskich coraz weselej. Kolejna rafineria po Łukoilu, Gazpromie i Rosnieftcie, wprowadza limit sprzedaży paliwa do kilkudziesięciu litrów na osobę. Niedługo przeciętny ruski, wybierając się do sklepu po bimber, będzie musiał osiodłać żonę albo teściową i na niej dojechać na miejsce :)
Tatnieft, jeden z największych rosyjskich koncernów naftowo-gazowych, wprowadził we wtorek ograniczenia w sprzedaży paliw na wszystkich swoich stacjach w Rosji. Trwa eskalacja ukraińskich ataków na rosyjski przemysł energetyczny. "W chwili obecnej w całej sieci stacji paliw Tatnieftu obowiązują ograniczenia" - przekazała infolinia firmy, cytowana przez agencję Interfax. Płatności za tankowanie pojazdów są obecnie przyjmowane wyłącznie w gotówce - dodano w komunikacie. Według rosyjskich mediów na stacjach Tatnieftu w Czelabińsku na Uralu kierowcy samochodów osobowych mogą kupić maksymalnie 30 litrów benzyny i 60 litrów oleju napędowego.
Na początku czerwca na stacjach Łukoila w obwodzie moskiewskim kierowcy mogli kupić jedynie 60 litrów benzyny i 100 litrów oleju napędowego na osobę. Wówczas koncern tłumaczył, że zmiany "są związane z obecną sytuacją na rynku". Z kolei stacje Gazpromu sprzedawały w tym samym okresie po "100-150 litrów" oleju napędowego na auto w obwodzie moskiewskim.
W poniedziałek dziennik "Kommiersant" informował, że najtrudniejsza sytuacja panuje na Krymie. Gazeta dodała, że w ponad półmilionowym Sewastopolu od 13 czerwca paliwo można kupić już tylko na dziewięciu stacjach.
Wkrótce może zrobić się bardzo ciekawie. Pojawiają się plotki, że Netanjahu może sabotować porozumienie z Iranem, ujawniając prawdziwe akta Epsteina. To mogłoby całkowicie wysadzić Trumpa z siodła. Tak ponoć twierdzi były izraelski oficer wywiadu Ari Ben-Menashe. Nie wiadomo ile w tym prawdy, ale Izrael już potwierdził, że nie będzie respektował zawartego porozumienia. Wiemy też, że ich wywiad przez dłuższy czas mocno szpiegował USA i nie można wykluczyć, że Netanjahu rzeczywiście ma te akta.
https://x.com/ShadowofEzra/status/2066688931458900100
Trump jak zwykle robi szemrane interesy. Postanowił pomalować staw na niebiesko i spartolił sprawę, bo w stawie pojawiły się glony. Przy okazji skroił podatników na grube miliony i dał zarobić swoim znajomym, bo biznes na kilometr śmierdzi klasyczną prawicową korupcją.
Gdy w Białym Domu szykowano się do gali mieszanych sztuk walki, ze słynnego stawu w stolicy USA wyławiano glony. Zbiornik niedawno został poddany kosztownej renowacji z inicjatywy Donalda Trumpa - zauważa agencja Reuters. Zgodnie z obietnicą prezydenta, miał być niebieski. Portal Politico na obecność glonów w wodzie zwrócił uwagę już w piątek. Przytoczył wówczas wypowiedź rzecznika Departamentu Spraw Wewnętrznych USA, który stwierdził, że glony pojawiły się w stawie ze względu na to, że rury zasilające zbiornik pozostawały nieczynne przez ostatnie osiem tygodni.
Renowacja stawu wzbudza w Stanach kontrowersje. Donald Trump początkowo zapowiadał, że wykonawca prac otrzyma 1,8 mln dolarów. Redakcja dziennika "New York Times" ustaliła jednak, że rzeczywisty koszt inwestycji ma być nawet siedmiokrotnie wyższy - i sięgnąć 13,1 mln dolarów. Portal CNN podał, że ostateczny koszt wyniósł 14,2 mln dolarów. Co więcej, administracja Trumpa przyznała kontrakt bez przetargu firmie, która wcześniej pracowała przy basenach w należącym do Trumpa klubie golfowym w Sterling w stanie Wirginia.
Nie wiem po co dziś tankować, skoro jutro ma być taniej. Zresztą podpisane właśnie porozumienie może niebawem obniżyć ceny paliw.
Nawrocki nie ma szczęścia do swoich projektów ustaw.
Komisja Wenecka oceniła projekt prezydenta Karola Nawrockiego o zmianach w sądownictwie. Konkluzje są takie, że to bubel prawny - skomentował poseł Paweł Śliz, który reprezentował w trakcie obrad polski Sejm. Komisja podzieliła nasze zastrzeżenia - projekt jest fundamentalnie niezgodny ze standardami praw człowieka - przekazał przedstawiciel resortu sprawiedliwości wiceminister Dariusz Mazur.
W obradach komisji jako przedstawiciel Ministerstwa Sprawiedliwości uczestniczył wiceminister Dariusz Mazur.
"Komisja podzieliła nasze zastrzeżenia - projekt jest fundamentalnie niezgodny ze standardami praw człowieka. Komisja wprost stwierdziła, że prace legislacyjne nad projektem nie powinny być kontynuowane, jako że w wielu aspektach jest on bardziej szkodliwy dla niezależności sądownictwa niż niesławna 'ustawa kagańcowa'" - przekazał wiceminister w mediach społecznościowych.
Uczestniczący w sesji plenarnej z ramienia Sejmu poseł Paweł Śliz (Polska 2050) przekazał, że "opinia jest mocno druzgocąca" i wskazuje, że nie może być tak, że sędziowie są karani za działalność orzeczniczą oraz mają ograniczoną zdolność przynależności do stowarzyszeń.
- Wybrzmiało mocno to, że dalsze prace nad tą ustawą nie powinny być prowadzone, bo to jest bardzo zła ustawa. Nawet obecny dzisiaj reprezentant Kancelarii Prezydenta RP nie miał mocy, by przekonać sprawozdawców Komisji Weneckiej co do tej opinii - dodał Śliz.
https://openai.com/pl-PL/index/personal-finance-chatgpt/
Pomarańczowy po raz kolejny potwierdza, że nic nie wie o otaczającym go świecie, ani też nie ma zielonego pojęcia co robi, a przy tym szczerze mówi, że Amerykanów ma głęboko gdzieś. Nie interesuje go, że wielu obywateli nie ma co jeść, a średnie zaległości w rachunkach za energię wynoszą niemal tysiąc dolców.
W maju inflacja w USA przekroczyła cztery procent a ceny towarów rosły najszybciej od trzech lat. To zła informacja dla republikanów przed nadchodzącymi wyborami. Jednak Donald Trump wydaje się niewzruszony sygnałami z gospodarki. Zdaniem prezydenta ceny "spadną pionowo w dół, jak kamień", kiedy tylko zakończy się wojna z Iranem.
Nawet jeśli Trump i Teheran szybko osiągną porozumienie, oczekuje się, że przywrócenie ciągłości dostaw zajmie miesiące, a zakłócenia utrzymają się przez cały 2026 rok. Amerykanie są bardziej odporni na szoki paliwowe niż inne narody, jednak utrzymujące się wyższe ceny energii mogą z czasem uderzyć w wydatki konsumenckie. To zdaje się nie niepokoić prezydenta, który stale powtarza, że wojna z Iranem stanowi priorytet dla jego administracji.
- Nie myślę o sytuacji finansowej Amerykanów. Nie myślę o nikim. Myślę o jednej rzeczy: nie możemy pozwolić, aby Iran wszedł w posiadanie broni jądrowej - powiedział w ubiegłym miesiącu Trump.
Raczej będzie dokładnie odwrotnie i ceny znacznie wzrosną. Nawet Apple, które zaprezentowało swoją AI, bardziej zaawansowane funkcje ukryło za abonamentem. Powód jest prosty, utrzymanie AI kosztuje coraz więcej (moc obliczeniowa, energia itp.), a inwestorzy domagają się zysków, więc wzrost cen dla zwykłego użytkownika jest po prostu nieunikniony.
Oczywiście, że jest. Uzyskałeś korzyść majątkową wchodząc w posiadanie przedmiotu, za który nie zapłaciłeś i z którego korzystasz. I tu nie ma żadnego pola do interpretacji, bo przepisy są jasne, a Ty po prostu ich nie rozumiesz. Możesz oczywiście tak tłumaczyć się prokuratorowi, ale nieznajomość prawa nie jest okolicznością łagodzącą. I tak, w polskim prawie piractwo traktowane jest jako kradzież, bez względu na to, jak będziesz próbował zaklinać rzeczywistość, a konsekwencje za tego typu czyny wynikają zarówno z Kodeksu karnego (KK), jak i z Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
Korzyść majątkowa w rozumieniu Kodeksu karnego (art. 115 § 4 k.k.) to każde przysporzenie w majątku lub uniknięcie straty, których wartość da się wyrazić w pieniądzu. Obejmuje ona korzyści zarówno dla sprawcy, jak i dla innej osoby.
Uniknięcie opłaty (zaoszczędzenie): W orzecznictwie sądowym korzyść majątkową stanowi nie tylko sprzedaż skradzionego programu, ale przede wszystkim samo jego nielegalne pobranie lub używanie. Sprawca osiąga korzyść, ponieważ unika wydatku na zakup legalnej licencji.
art. 278 § 1. Kto zabiera w celu przywłaszczenia cudzą rzecz ruchomą, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
§ 2. Tej samej karze podlega, kto bez zgody osoby uprawnionej uzyskuje cudzy program komputerowy w celu osiągnięcia korzyści majątkowej.
Apple nieźle wydymał swoich klientów z nową AI. Nie dość, że na starszym sprzęcie nie będzie działać, to jeszcze za korzystanie ze wszystkich funkcji trzeba będzie płacić abonament.
U ruskich coraz wspanialej :) Już im wprowadzili kartki na paliwo i żywność :)
Z powodu deficytu paliwowego na okupowanym przez Rosję Krymie ma narastać "panika spożywcza". Kryzys ma tworzyć podstawy do wyzwolenia przez Ukrainę zajętego półwyspu - ocenił Serhij Danyłow, wicedyrektor kijowskiego Centrum Badań Bliskowschodnich i badacz południa Ukrainy.
- Na jeden paragon można kupić nie więcej niż dwa kurczaki, nie więcej niż dwa kilogramy kaszy i ograniczoną ilość cukru, chyba kilogram lub dwa. Handel detaliczny zaczął limitować sprzedaż żywności - podkreślił. - W ubiegły piątek półki z makaronem i innymi produktami, które nadają się do długiego przechowywania, podobno były puste - dodał.
- Teraz wprowadzono kupony na 20 litrów paliwa, które można otrzymać przez komunikator Max. Na podstawie kodu QR wyznaczana jest stacja benzynowa i godzina przyjazdu po paliwo. Ale z tym też są problemy. Słyszę, że zamiast benzyny ludziom proponuje się olej napędowy i że kupony bardzo szybko się kończą - relacjonował.
Według eksperta wielu prorosyjskich mieszkańców Krymu, a przede wszystkim Rosjan, którzy przeprowadzili się tam po 2014 roku, zaczyna rozumieć, że przyszła do nich wojna.
U Trumpa korupcja najwyraźniej stała się czymś zupełnie normalnym i wcale się z tym nie kryje.
Powiązania finansowe między dużymi firmami technologicznymi a rządem USA ponownie stają się ważniejsze. Firmy, które finansowały budowę sali balowej dla Donalda Trumpa w Białym Domu, otrzymały wtedy lukratywne kontrakty rządowe warte miliardy. Szczegółowe dane pochodzą od znanej organizacji pozarządowej. Jak wskazuje niedawny raport Public Citizen, 19 z 27 darczyńców otrzymało w ciągu ostatnich pięciu lat rządowe kontrakty o wartości 338 miliardów dolarów amerykańskich. Organizacja wcześniej wymusiła ujawnienie umów finansowych poprzez pozew sądowy na podstawie amerykańskiej ustawy o dostępie do informacji.
Krytycy dostrzegają za grantami system, w którym firmy kupują dobrą wolę polityczną, przekazując darowizny na prestiżowy projekt Donalda Trumpa. Niektórzy mówią otwarcie o korupcji. Raport pokazuje również, że 16 z 27 darczyńców jest obecnie objętych dochodzeniami państwowymi. Między innymi dotyczy to prawa antymonopolowego w korporacjach takich jak Amazon i Meta. Pojawia się tu podejrzenie, że darowizna na salę balową ma na celu zakończenie tych postępowań w interesie korporacji.
https://www.citizen.org/article/ballroom-billions/
Krasnov tak bardzo chce zrobić dobrze swojemu mocodawcy z Kremla i wykonać jego wszystkie rozkazy, a tu mu kłody pod nogi rzucają.
Amerykańska Izba Reprezentantów przegłosowała projekt ustawy wprowadzającej nowe sankcje na Rosję oraz wsparcie wojskowe warte osiem miliardów dolarów dla Ukrainy i sojuszników w regionie. Izba niższa przyjęła ustawę po ponad roku starań, jednak jej los w Senacie jest niepewny.
Projekt przewiduje kompleksowy pakiet wsparcia dla Ukrainy i zaostrzenie sankcji wobec Rosji. Część dotycząca sankcji zobowiązuje prezydenta do nałożenia dodatkowych restrykcji: na rosyjskie instytucje finansowe, wszystkie firmy sektora energetycznego i wydobywczego, koncern Rosatom oraz podmioty ułatwiające dostawy broni z Korei Północnej. Projekt przewiduje też odcięcie objętych sankcjami banków od systemu SWIFT, podniesienie ceł na rosyjskie towary do minimum 500 proc., 100-procentowy podatek od dochodów z zamrożonych aktywów Rosji i Białorusi oraz zakaz importu produktów z rafinerii przerabiających rosyjską ropę.
W zakresie pomocy wojskowej ustawa przedłuża mechanizm Lend-Lease do roku fiskalnego 2028, autoryzuje do 8 mld dolarów pożyczek w ramach programu Foreign Military Financing na zakup sprzętu przez Ukrainę i sojuszników NATO oraz przedłuża program zakupu sprzętu dla Ukrainy (Ukraine Security Assistance Initiative) do końca 2027 r. z budżetem 300 mln dolarów. Kraje bałtyckie mają otrzymać po 30 mln dolarów rocznie dodatkowego finansowania wojskowego.
Szkoda, bo wiele osób czekało na ten serial. Podejrzewam jednak, że te gadki o braku zainteresowania nowej widowni, to jedynie zasłona dymna. Po prostu policzyli sobie ile będą kosztować efekty specjalne i uznali, że im się to nie opłaca.
Co myślicie o tej sprawie? Czy nasze państwo powinno wykładać ponad pół miliona by sprowadzać rządowym samolotem jakąś laskę, w momencie gdy szpitale przekładają ludziom badania na przyszły rok i to tylko dlatego, że nie chciało się jej wykupić lepszego ubezpieczenia? Gwoli ścisłości, topowe ubezpieczenie turystyczne do Chin, pokrywające koszty leczenia na 40 mln zł i zapewniające darmowy transport medyczny do kraju, kosztuje w zależności od firmy 4-8 tys zł.
Ciekawe który pisowiec ma taką fajną i dobrze uzbrojoną rodzinkę, która ma pod ręką nawet pociski artyleryjskie :)
Policja zatrzymała 48-latka podejrzanego o wysyłanie fałszywych zawiadomień o zamachach na najważniejsze osoby w państwie. W mieszkaniu mężczyzny śledczy znaleźli m.in. broń, amunicję i fałszywe dokumenty. Jak przekazała Komenda Stołeczna Policji, funkcjonariusze weszli siłowo do mieszkania podejrzanego. Znaleźli tam laptopy, pendrive'y, karty pamięci, telefony komórkowe, a także odznaki służb, broń, jej elementy oraz amunicję.
Podczas przeszukania policjanci zabezpieczyli także prawa jazdy, dowody osobiste, karty pobytu należące do innych osób. W samochodzie 48-latka znajdowała się amunicja i 10 pocisków artyleryjskich. Mężczyzna został zatrzymany i przebywa w areszcie. Podejrzanym jest adwokat Maciej Z., powiązany rodzinnie z warszawskim politykiem PiS - przekazał nieoficjalnie dziennikarz śledczy Radia ZET Mariusz Gierszewski. Jak podkreślił, mężczyzna nie ma związku z kancelarią Kopeć & Zaborowski (KKZ).
Ten serwis często ma spóźniony zapłon, ale teraz to przeszli samego siebie. Przecież media pisały o tym w 2014 roku. Naprawdę nie macie o czym pisać, skoro tak stare informacje wykopujecie?
https://wyborcza.pl/7,75400,15392148,chinczycy-spowolnili-obrot-ziemi.html
Kiedy myślisz, że USA nie możne być bardziej śmieszne, to Trump zawsze udowodni jak bardzo się mylimy. Pomarańczowy chce na siłę zapędzić żołnierzy do oglądania gali MMA, bo głupio byłoby pokazać puste trybuny. Co zabawne, artyści którzy występami mieli uświetnić imprezę z okazji 250-lecia kraju, masowo rezygnują z udziału, bo nie chcą stracić fanów.
W ostatnich dniach amerykański departament obrony zwrócił się do żołnierzy wszystkich rodzajów sił zbrojnych, zachęcając wojskowych do udziału w wydarzeniu zaplanowanym na 14 czerwca. "Żołnierze, którzy zostaną zaproszeni na widownię, mają z własnej kieszeni zapłacić za transport do Waszyngtonu" - podał "The Washington Post", powołując się na wewnętrzną komunikację i osoby zaznajomione z tą sprawą.
Nie, nie brzmi. Na IMDB ma tylko 6,8/10, a to niezbyt dużo, zaś czytelnicy twierdzą, że nie jest zbyt wciągający i mało ma wspólnego z książką, na podstawie której powstał.
Kiedy myślisz, że Trump nie jest już w stanie niczym zaskoczyć. Ciekawe czy na tym banknocie znajdzie się też miejsce dla najlepszych przyjaciół pomarańczowego, czyli Epsteina i Putina.
Amerykańska administracja forsuje wprowadzenie do obiegu 250-dolarowych banknotów z wizerunkiem Donalda Trumpa. Żadna żyjąca osoba nie pojawiła się na amerykańskiej walucie od 1866 roku. Co więcej, jest to niezgodne z amerykańskim prawem, ale to nie powstrzymuje polityków, by wywierać presję na Biurze Grawerowania i Druku. Chcą, by banknot pojawił się w obiegu jeszcze w tym roku z powodu 250. rocznicy założenia państwa.
https://tvn24.pl/polska/gdzie-jest-marcin-romanowski-ustalenia-sluzb-st9067990
W Rosji coraz gorzej, skoro już biznesmeni robią ze strachu w onuce i domagają się ochrony ich biznesów, przed ukraińskimi dronami. A putin jak przystało na rasowego tchórza, nie wystawia nosa z bunkra. Panika musi tam być gigantyczna.
Po serii ataków ze strony Ukrainy Władimir Putin znacznie zaostrzył środki bezpieczeństwa. Rosyjscy oligarchowie mają jednak wątpliwości co do ich skuteczności. Poprosili więc o "broń dużego kalibru" i rezerwistów - podaje The Moscow Times. Rosyjski biznes potrzebuje broni dużego kalibru oraz zdolności angażowania rezerwistów do ochrony przedsiębiorstw przed nalotami dronów - miał oznajmić Szochin podczas spotkania z Putinem. - Duże przedsiębiorstwa same dbają zarówno o ochronę swoich obiektów, jak i terenów, na których działają. Są jednak kwestie wymagające dodatkowych uregulowań - stwierdził, cytowany przez The Moscow Times.
Jak wyjaśnił Szochin, chodzi o mechanizmy dostarczania broni - nie tylko lekkiej kalibru 7,62 mm, ale również cięższego sprzętu, takiego jak systemy walki radioelektronicznej czy instalacje laserowe. Ponadto, rosyjskie firmy chciałyby mieć przydzielonych rezerwistów do obrony.
Przecież tu nie ma żadnego zaskoczenia. Wargaming potrafi spartolić absolutnie wszystko czego się dotknie. Przykładem tego jest praktycznie martwy WoT, w którym jedynie pozorują że coś robią, nie mówiąc o psuciu całkiem dobrych map, które przerabiają ewidentnie po pijanemu.
Jak przypomina gazeta, ambitne plany zakładały pozyskanie 1 mld dol. z opłat za "dożywotnie członkostwo" od światowych liderów, 7 mld dol. deklaracji od państw członkowskich na pakiet pomocowy dla Strefy Gazy oraz kolejne 10 mld dol. bezpośrednio z budżetu USA. Rzeczywistość okazała się jednak brutalna. Osoby zaznajomione ze sprawą potwierdzają w rozmowie z "Financial Times", że "wpłacono zero dolarów". Dlaczego oficjalny fundusz jest pusty? Okazuje się, że zamiast korzystać z mechanizmu Banku Światowego, który cieszy się poparciem ONZ, Rada Pokoju zaczęła przyjmować darowizny bezpośrednio na konto otwarte w banku JPMorgan.
Do tej pory na realną pomoc w rejonie konfliktu nie trafił ani jeden amerykański dolar. Choć ogłoszono rozejm, nie zrealizowano żadnego z trzech celów: rozbrojenia Hamasu, wycofania sił izraelskich ani fizycznej odbudowy enklawy. "Wiedzą, że jeśli pojawią się w Gazie, ludzie zasypią ich prośbami o pomoc, a oni nie mają żadnych narzędzi ani środków" — przyznaje w rozmowie z dziennikiem Bishara Bahbah, palestyńsko-amerykański biznesmen, który pośredniczył w rozmowach z Hamasem. Sytuację na miejscu określa bez owijania w bawełnę: "To naprawdę ponury obraz".
Stanowski, znana tuba pisowskiej propagandy, może mieć problemy :)
Pomiędzy Olgą Malinkiewicz, twórczynią Saule, a Krzysztofem Stanowskim z Kanału Zero wybuchł konflikt o środki ze zrzutki na polską naukę. Badaczka zarzuca dziennikarzowi przetrzymywanie funduszy i apeluje o ich zwrot. Stanowski odpowiada, że publicznych pieniędzy nie będzie wydawał "na gębę" i odsyła naukowczynię do swoich prawników.
Zrzutkę pod hasłem "Wspieramy polską naukę!", na koncie której jest obecnie 1 145 051 zł, założył pół roku temu Krzysztof Stanowski. Miało to miejsce po wywiadzie, jakiego Olga Malinkiewicz udzieliła Kanałowi Zero. "Stanowski publicznie deklarował przeznaczyć te pieniądze na pomoc dla mnie. Odmawia przekazania ich na obronę technologii SAULE do mojej fundacji, więc jest proszony o zwrot zebranych środków darczyńcom" napisała w portalach społecznościowych Olga Malinkiewicz. Jak pisze Malinkiewicz, od sześciu miesięcy ze zbiórki Stanowskiego nie wpłynęła ani złotówka, mimo że od miesięcy istnieje jej oficjalna fundacja, której prezesem jest zasłużony profesor nauk technicznych Jan Felba, prezes Saule Research Institute. Dodaje, że założenie fundacji było jedynym warunkiem, jaki postawił Stanowski dla przekazania funduszy.
Trzeba być odklejonym od rzeczywistości, by wysmażyć taki bełkot, albo to typowa prawacka propaganda dla idiotów, zawierająca same bzdury. Przecież tam się nic kupy nie trzyma. A już zupełnym kuriozum jest sugestia zakupu używanego materaca, który był wielokrotnie zafajdany i zarzygany i jest na nim masę zarazków, ale prawakom jak widać to zupełnie nie przeszkadza.
Fajny i całkiem zabawny serial. Zakończenie sugeruje drugi sezon, więc historia może być kontynuowana.