Z jednej strony fajne i ciekawe. Z drugiej mam obawy, że za parę lat Chińczyki będą rządzić światem...
To miałoby sens tylko jako urządzenie szpiegowskie, które miałoby udawać ptaka. Wynika to z tego, że ruch wykonywany przez zwierzęta latające jest całkowicie nieefektywny energetycznie i bardziej skomplikowany technicznie w porównaniu do ruchu wykonywanego przez standardowe maszyny latające.
Machanie skrzydłami jest ruchem oscylacyjnym, a więc takim, w którym elementy konstrukcji są nieustannie rozpędzane i wyhamowywane. Generuje to duże straty energii wynikające z bezwładności, które w praktyce nie przekładają się na użyteczny ciąg. W przeciwieństwie do tego śmigła i turbiny pracują w ruchu ciągłym, co jest bez porównania efektywniejszym wykorzystaniem energii. Dodatkowo, ruch skrzydeł generuje silnie niestacjonarny przepływ powietrza, pełen turbulencji i wirów, które są trudne do kontrolowania i optymalizacji. Klasyczne układy lotnicze działają w warunkach bardziej uporządkowanego przepływu. Napęd śmigłowy jest też po prostu konstrukcyjnie prostszy niż taki hipotetyczny napęd skrzydłowy.
Ogółem poza ewentualnym lepszym wkomponowaniem w naturę, pod każdym względem imitacja lotu ptaka jest rozwiązaniem znacznie gorszym niż stosowane już rozwiązania techniczne.
Polecam poszukać nagrania lotu sowy, są praktycznie bezdźwięczne, co do efektywności to zależy co bierzesz pod uwagę. Pokaż drona, który pracuje 24 h na trzech myszach albo garści ziarna.
Via Tenor
Machanie skrzydłami jest ruchem oscylacyjnym, a więc takim, w którym elementy konstrukcji są nieustannie rozpędzane i wyhamowywane. Generuje to duże straty energii wynikające z bezwładności, które w praktyce nie przekładają się na użyteczny ciąg. W przeciwieństwie do tego śmigła i turbiny pracują w ruchu ciągłym, co jest bez porównania efektywniejszym wykorzystaniem energii. Dodatkowo, ruch skrzydeł generuje silnie niestacjonarny przepływ powietrza, pełen turbulencji i wirów, które są trudne do kontrolowania i optymalizacji. Klasyczne układy lotnicze działają w warunkach bardziej uporządkowanego przepływu. Napęd śmigłowy jest też po prostu konstrukcyjnie prostszy niż taki hipotetyczny napęd skrzydłowy.
Mozna prosic o zrodla, ew. referencje piszacego jako inzyniera czy cos?
Bo to wyglada na stos pierdol w stylu 'patrzcie jaki jestem madry".
Zwlaszcza to o wykorzystaniu energii. Tak jak widzacy napisal, nie ma lepszego (i bardziej wydajnej konwersji materia-->energia ) wykorzystania energii na tej planecie (i pewnie nie bedzie do czasu fuzji) niz organizmy biologiczne.
Oprocz sowy polecam sie zapoznac z takim ptaszkiem jak Sokol Wedrowny. Robi wrazenie. Zwlaszcza to jak potrafia "zawisnac" bez ruchu na pradach powietrza.
Choc akurat w tych urzadzeniach to nie Sokoly wydaja sie idealem do ktorego powino sie dozyc a cos takiego jak na zalaczonym obrazku.
Macie zapłon jak nie wiem co. Przecież o dronie RoboFalcon 2.0 można było przeczytać w Science Advances jesienią zeszłego roku.
https://www.science.org/doi/10.1126/sciadv.adx0465
Ale przecież firma Festo 14 lat temu zaprezentowała na konferencji TED takiego latającego drona. A w kolejnych latach wiele innych, w tym pływające odpowiedniki zwierząt, oraz inne wymyślone bardziej futurystyczne kształty.
Miałem nadzieję że to będzie jakieś nowatorskie podejście, odkrycie czegoś nowego. A tu znów kopie ptaków, jakbym nie czytał o tym już lata temu... Odkryli szybowiec wspomagany ruchem skrzydeł wzorowanych na ptakach. Czytałem o tym już jako dziecko. A było to kilka dekad temu. Podobne projekty od lat prezentowali różni zapaleńcy z całego świata ale nikt nie nazywał tego dronem do tej pory.