Rok temu przeszedłem na OLED i 21:9 , nie wyobrażam sobie powrotu do starszych technologii a tym bardziej do 16:9.
21:9
Ale czym się tutaj chwalić? Chyba tylko tym, że grasz w same gry AAA gdzie 90% to widok TPP.
Powiedź to komuś kto gra w gry które wymagają większego myślenia i refleksu jak choćby gry strategiczne, logiczne, symulatory lub gry typu Counter-Strike.
Co prawda, jeszcze nie oled bo przesiadłem się na większy monitor jakieś 3,5r. temu, ale czekam aż Tandemy staną się standardem. Nie śpieszy mi się.
Ale czym się tutaj chwalić? Chyba tylko tym, że grasz w same gry AAA gdzie 90% to widok TPP.
Powiedź to komuś kto gra w gry które wymagają większego myślenia i refleksu jak choćby gry strategiczne, logiczne, symulatory lub gry typu Counter-Strike.
Ale co to ma do rzeczy lol? Ja mam monitor ultrawide 32:9 i właśnie przechodze sobię Pillars of Eternity 2 na pełnej rozdzielczości. Gry które tego nie obsługują po prostu masz na środku okno wielkości zwykłego 16:9 a paski czarne po bokach nie święcą bo to jest właśnie magia OLED że czernie są czarne.
Zagrać można ale na pewno nie we wszystko, a w grach online to już w ogóle chyba, że tylko dla czystej zabawy jak mięso armatnie dla innych.
To tylko kwestia przyzwyczajenia. Myślę że nawet i w CSie by się sprawdził gdyby wzrok nowego użytkownika się przyzwyczaił do takich proporcji ekranu.
https://www.youtube.com/watch?v=t8X0ptdh3P4z
Jedyny powód dla którego CSowe dinozaury grają w 4:3 to przyzwyczajenie (+ na 4:3 i 16:9 znacznie łatwiej wycisnąć 200+ FPS niż na ultrawide).
Innego powodu absolutnie nie ma, nie istnieje gra w której lepsze FOV to wada.
Niepotrzebne kłótnie. Patrzcie jak wiele zależy choćby od tego kto jak oddalony jest od monitora na biurku. U mnie biurko do grania nie jest głębokie bo tylko klawiatura z myszka ma się mieścić i w zasadzie umieszczanie na nim coś większego niż 32 cale było by bez sensem, a dzięki temu rozwiązaniu kupuję mniejszy monitor z lepszymi parametrami :*
Cóż, wyglądają najlepiej a cenowo przestały być absolutnie nokautujące (nadal są drogie, ale nie tak jak kilka lat temu).
Natomiast dla mnie nie wchodzą w rachubę, 6-8h pracy + często kilka godzin po pracy, co daje ~3000h+ użytkowania rocznie, po 3-4 latach takiego katowania nie chciałbym widzieć jak wygląda taki panel. I potencjalni kupujący jeżeli używają monitora do statycznej pracy a nie tylko gierek, też powinni zdawać sobie sprawę z największej wady OLEDów (czyli wypaleń), żeby się nie obudzić z ręką w nocniku.
Też sie zastanawiam ile osób nie zdaje sobie sprawy jak krótki ma okres bezawaryjności taki oled. Przecież kupno takiego monitora 27c i większego, to juz jest zakup na lata. Jak ktoś faktycznie siedzi na nim duzo codziennie to bardzo szybko wysiądzie. Po 11 latach zmieniłem mojego 23,5 c lg z IPS, na 27c 2k również IPS. Ten LG poszedł do pudełka jak nadal w pełni sprawny z wszystkim pikselami z myślą o daniu go synowi na 1 PC. Te oledy nie wytrzymają nawet połowy tego czasu ( na tym swoim siedziałem bardzo dużo).
Miałem przesiadkę z pierwszego Odyssey G9 (tego z gównianym podświetleniem) na Odyssey G9 OLED (Glare Free) i do gier rewelacja. Jednak ostrzegam, że do drobnego tekstu i tym podobnych LED sprawdza się zdecydowanie lepiej. Poza tym o ile czerń jaka w OLEDzie jest każdy wie, to biel zdecydowanie wpada w kremowość w stosunku do jaśniejszej i bardziej niebieskiej z LEDa. No i musi być w trybie HDR pod Win11, który jest kapryśny pod tym względem, bo inaczej nasycenie i czcionki to tragedia.