"Bardzo możliwe, że to nowe X files okaże się bardzo, bardzo „zetkowe” – i szczerze przyznam, nie będzie w tym nic złego." - czyli będzie bardzo kolorowe. Jak autor nie widzi w tym nic złego, to ja już nie mam pytań.
Dobrze, że zakupiłem kompa półtora roku temu teraz mam spokój na 5 lat. Swoje kosztował ale nic teraz nie jest tanie. Gdybym teraz miał kupować te same parametry wydałbym ponad 100% więcej....
Kupujesz kompa i nie stać cie na rachunki za prąd? Nie kupuj komputera. Są jeszcze książki np.
GTA IV oczywiście, choć zagrałem w to lata (dekady) później... Grało się też w Bionic Commando (nic nie pamiętam z tego tytułu), Dead Space (wkurzały ciągłe powroty do odwiedzonych lokacji). Wstyd przyznać, ale nie grałem jeszcze w Fallouta 3 - oczywiście jest na kupce wstydu gier ;)
Zawsze powtarzałem - lewica powinna być zdelegalizowana i uznana jako ideologię przestępczą!
Nie trzeba być filozofem żeby stwierdzić, że AI ma negatywny wpływ nie tylko na branżę gier ale na wszystkie dziedziny. Tylko niewolnik albo skrajnie głupi może cieszyć się z rozwoju AI w obecnym kształcie.
W przeciwieństwie do niektórych/większości ja wiem, że NIE zagram w następnego, i kolejnego, i kolejnego AC, nie tylko dlatego, że będzie nudny i po prostu słaby.
Byłem wtedy nieco poza grami i jak teraz spojrzałem na datę to nie mogłem sobie przypomnieć żadnego konkretnego tytułu ale jak spojrzałem na spis tytułów z owego roku to uniosły mi się brwi nawet... Taak, to był rok premier kilku dzieł wybitnych, któe ogrywałem po moim powrocie do gejmingu w 2009, chociaż jak sobie przypomnę to Stalkera ogrywałem właśnie w 2007 bo grałem jeszcze w moim rodzinnym domu zanim się w 2008 nie wyprowadziłem...
Stalker (i następne), ta konkretna część COD, Wiedźmin, Mass Effect to już u mnie żelazna klasyka. Crysis i Bioshock trochę mniej. AC nie, osobiście do dziś nie rozumiem zachwytów nad tą grą.
Ja na ten gatunek gra absurdalnie długa ale nie byłoby to złe, gdyby projekty poziomów nie były tak prostackie i powtarzalne. W wielu miejscach dosłownie kopiuj wklej. Grafika - nawet jak na boomer shootery po prostu brzydka. Idealna na 10-15 minutowe posiedzenia, na dłuższy dystans po prostu męcząca. Skończyłem ale pod koniec to już zero przyjemności. Może gdybym był fanem uniwersum Warhammera...
Gra, podobnie jak podstawka ocieka zajefajnością! Zdecydowanie najlepszy przedstawiciel tak zwanego nurtu boomer shooterów! Projekty poziomów przyprawiają o zawrót głowy a klimat wylewa się uszami pod dużym ciśnieniem!
Granie na laptopie nawet w nowe gry AAA to dziś dla mnie żaden problem. Mam taki, do najtańszych nie należał ale mi zależy na mobilności bo często go przenoszę i zabieram. Ważne aby była wydajna podstawka chłodząca.
Ja męczę? Bynajmniej. Zadawałem pytania. Można chyba jeszcze, nie? I żeby codziennie to rozumiem, ale raz na miesiąc-dwa to często? Gra jak kazda inna, której należy się osobna strona... Nawet na filmłebie mają osobną kartę tytułu... ;(
Hmm użyłem terminu, który był w użyciu później - miałem na myśli fpp (gry first person perspectiwe, czy jak mawiało się wcześniej "kłejkopodobne" :D), fps - fist person shooter :)
W latach 90 nikt nie liczył klatek na sekundę (nawet nie pamiętam czy były narzędzia do mierzenia :)). Teraz jak odświeżyłem sobie trochę pamięć to przypomniałem sobie, dlaczego w Unreala tłukłem właśnie w kafejce - na chacie miałem kompa z kartą GeForce riva tnt2, której sterowniki nie współpracowały z tą grą i po prostu na intrze wyłączał się ekran (muzyka z into była wciąż słyszalna). W kafejkach był za to voodoo rush (2?) - konstrukcja starsza i znacznie wolniejsza ale za to tam to w miarę śmigało ;)
Na tamte czasy Unreal miażdżył wszystkie gry raczkującego wtedy fpp w 3D: gameplay, zróżnicowanie poziomów a przede wszystkim soundtrack tworzyły klimat, który po prostu wykręcał flaki! W okolicach premiery nie miałem kompa wiec graliśmy u mojego przyjaciela i jak wracałem to bebechy mnie po prostu bolały z napięcia :)
Jego ojciec prowadził wtedy kawiarenkę internetową, wciąż nie mając kompa chodziłem tam i przechodziłem Unreala w singlu przez chyba dwa tygodnie :D
I to wszystko jedynie za 3 stówki. Co daje 75 zł za godzinę. Wciąż drożej niż w Niechorzu latem... Dzięki, postoje, obejrzę jak Wagon gra kiedyś tam.
Wybaczcie necroposting ale zadziałalo u mnie to: h t t p s://help.bethesda.net/#en/answer/36726
Tak jak 15 lat temu tak dziś wciąż nie rozumiem hajpu na tą grę. Ot poprawne tunelowe strzeladło z muzyką z filmów z lat 80 i 90 ;)
No tak, to oczywiste, przecież to gracze są gupi bo nie chcą w naszo gre grać!!!11oneoneraz
Taki o gamingowy fast food. Raz można zjeść/pograć/przejść ale od dłuższego obcowania można dostać niestrawności.
Możliwość przełączenia na bardziiej kompaktową wersję jest ok, ale nawet w tej kompaktowej wszystko jest zbyt duże.
Właśnie ogrywam trójkę ze Steama. Czy ktoś z Was pamięta aby były problemy z dźwiękiem w Waszych wersjach?
I jeszcze jedno: nie, nowa wersja NIE jest ładna.
Super, że wam się generalnie nie podoba nowy layout ale generalnie serwis ma to w pilźnie i będzie jak oni chcą. Serwis wie lepiej, co dla Was najlepsze ;) Spoko, ich prawo. A jak nam się nie podoba to możemy wy... nie musicie dodawać ;)
Może to głupotka ale bardzo ,mnie zirytowała... W starej wersji był licznik gier, które oceniłem na stronie a także można było zobaczyć wszystkie, którym wystawiłem ocenę. W nowej szacie nie ma ani licznika ani też nie mogę zobaczyc wszystkich ocenionych przeze mnie gier. Czy to będzie przywrócone?
Fajnie, że jest nowa encyklopedia gier a kiedy znajdzie się w niej dodatek do Amid Evil?
Powiedzcie mi proszę czy to jest remake 1:1 pierwszego Modern Warfare czy jest tu jakaś nowa treść?
Nie wiem skąd taka niska ocena... Duchowy spadkobierca Hexen II, nieco inna mechanika ale grywalność na podobnym poziomie. Może dlatego, że trzeba się nabiegać, nie ma mapki i prowadzenia za rączkę i trzeba też pogłówkować. Szybkie palce też się przydadzą ale główkę na karku bez przewiewu też trzeba mieć...
Jeden patent z rytmiką nie uratuje całej gry - motywacja skończyła mi się przed ostatnim piekłem - nie potrafiłem się już zmusić się do przejścia ostatniego poziomu piekła.
Nowe COD czy inny tytuł AAA wyceńcie jeszcze drożej, np 999 zł. Wtedy wszyscy, nawet babcie w DPSach kupią. Czego nie rozumiecie?
Nie wiem czy pamiętasz ale już w pierwszym Unrealu grało się laską (tylko tam chyba można było wybrać płeć postaci, ale domyślnie ustawiona była laska).
Grałem chwilę, wrócę z pracy będę kontynuował... ktoś mi wytłumaczy po co są w grze czarne koty?
Nie będę oryginalny i powiem, że też najbardziej czekam na Mafię. Ale ogram też remastery Gearsów (chociażby dlatego, że w jedynkę nie grałem) a także MGS.
Ja nie mam problemów z długimi grami ale to nie są tytuły pierwszego wybory. WOlę oczywiście szybkie strzały, ewentualnie na 30 godzin. Kolosa wybieram raz na rok/dwa. Ostatnim takim kolosem był drugi Stalker a przed tym Kroniki Myrtany, a wcześniej...? Było to właśnie RDR2 około 2020/2021. Teraz gram w Shadow Tactics, które zajmie pewnie z 25 godzin. Kiedy usiądę do kolosa? Nie wiem, ale kiedyś na pewno to zrobię.
Nie było tematu. Zazwyczaj gram na lapku podłączonym do monitora. Tutaj musiałem odłączyć monitor (problem z przeskalowaniem rozdzielczości).
Gra mocne 8/10, remaster 5/10 (zupełnie niepotrzebny, w przeciwieństwie do pierwszej części. Średnia wychodzi 6,5.
W morzy qpy jak diament lśni Eriksholm: The STolen Dream. Połączenie Commandosów i A Plague Tale? Panie, pytasz Pan dzika czy sra w lesie!
Elementy skradankowe dodatkowo zaostrzyły apetyt!
2005 to ciąg dalszy prywatnych sukcesów ale gejmingowo znacznie gorszy od poprzedniego. A i czasu na ogrywanie nie było już tak wiele choć jest kilka tytułów, które na trwałe wryły się w moją pamięć jak chociażby pierwszy F.E.A.R, który klimatem wykręcał jelita na lewą stronę oraz rewelacyjne Splinter Cell. Z FPS-ów ogrywane było również COD2, Brothers In Arms a także Q4 ale całej trójcy daleko do wyżej wymienionych. A, byłbym zapomniał - oczywiście Most Wanted. Z tego roku ale ogrywane nieco później.
W 2005 podium (od najniższego)_ stanowiło: Q4, Splinter Cell i pierwszy Strach ;)
Przypomniałem sobie dlaczego uważam Commandosy 3 za najsłabszą część całej sagi. Nie pozostało wiele z cichego eliminowania przeciwników, częściej to hollywoodzkie szarże na stado przeciwników.
Na pewno będzie ogrywany System Shock. Może rzucę okiem na FBS. Reszta dla mnie nie istnieje ;)
Nie grałem w oryginalną wersję, także nie jestem w stanie wypowiedzieć się o różnicach pomiędzy nią a remasterem. Grało się przyjemnie, ot tunelowa oskryptowana strzelanka szajse fikszyn ;)
Stalker 2 ważył 150 gb a tam jednak mapa była dużo mniejsza jak i obiektów było mniej... Uważam, że ostatecznie będzie miała około 0,5 terabajta.
Jedna z lepszych gier moich początków gejmingowych. Grafika jak na tamte czasu niszczyła, klimat wykręcał flaki na lewą stronę.
Więc mówisz, że Ojciec Chrzestny jest nieoglądalny? CO prawda brakuje mu 5 minut do trzech godzin...
Choć całkowicie się z tym nie zgadzam to porównanie jest tak absurdalne, że aż interesujące ;)
Ale Patryk Krzemieniecki vel Vega nie będzie reżyserował tego filmu a "Wołyń" jest innego reżysera.
Uważam, że Despedaros pod względem gameplayu, a zwłaszcza poziomem trudności był niestety lepszy od Commandosów drugich.
Całkiem niedawno grałem w Desperados 1 i pod względem trudności biło na głowę wydany mniej więcej w tych samym czasie Commandos 1. Z perspektywy czasy Commnandosi były grą łatwiutką wręcz.
Czekam nie mniej niż na GTA. Może nawet bardziej. Błagam, nie spi****cie tego nak trójki!
Albo potwora do gier w stylu Alienware, które jak jesteś przypakowany możesz traktować jako przenośny sprzęt do pracy :D
Wchodzimy powoli w sezon ogórkowy więc wartych uwagi tytułów będzie jeszcze mniej ale z maja na pewno będzie do ogrania Doom i Tainted Grail: The Fall of Avalon. Powinno wystarczyć do jesieni ;)
Jeden z najlepszych "roków" w moim życiu, zarówno pod względem prywatnym jak i gejmingowym. Jeden z najlepszych w grach w ogóle IMO. W czasach rozkwitu "gier z drugiej ręki" przez kolejne 3-4 lata namiętnie tłukłem w masę tytułów z tego okresu - m.in oczywiście Half Life 2, GTA: SA, Doom 3, NFS: U2 - które do dziś są żelaznym moim core gier.
Ale nie te tytuły zrobiły na mnie największe wrażenie - miejsce pierwsze zdobył underdog w tamtych latach czyli świetne The Chronicles of Riddick: Escape from Butcher Bay! Gra miażdżyła niesamowitym klimatem!
Innymi wartymi uwagi wg mnie tytułami z 2004 rozkroku były (i są): Far Cry (ależ wypalał ówczesne karty graficzne), Doom 3, Halo 2, Unreal Tournament 2004 (dobry ale już bez podjazdu do pierwszej części), Splinter Cell: Pandora Tomorrow, Thief: Deadly Shadows, Fable (w które grałem dopiero w 2011!).
Całkowitym nieporozumieniem był wtedy dla mnie Full Specrtrum Warrior - odbiłem się od tego tytułu dosyć twardo...
Taaak, dobry to był rok, nie zapomnę go nigdy!
No i to jest dobre podejście - po co przepłacać za niedopracowany produkt? Tylko w jednym przypadku się złamałem i kupiłem jakoś miesiąc po premierze Stalkera 2 ale po łatce to był już w miarę grywalny produkt.
P.S. Zaj*bisty nick :D
Całkiem przyjemna rozwałka w starym dobrym stylu. Do "Returna..." nie ma nawet startu, nie ten klimat i nie ten poziom i ciężar rozgrywki ale tutaj uważam za czas przyjemnie spędzony.
W tym przypadku jestem gotów poczekać kilkanaście miesięcy aż cena spadnie poniżej stówy.
W jedynkę nie było dane mi zagrać ale grałem w dwójkę na dość wczesnym etapie mojej "kariery gracza" i pamiętam ją jako zwariowaną strzelankę z wielką ilością urozmaiceń i nawiązań ;)
Same here, chociaż do serii mam przeogromny sentyment i zrobię to raczej prędzej niż później. Co do gier w podobnej mechanice to jest ich dużo więcej, nawet polskich, żeby wspomnieć świetne War Mongrels czy wydane niedawno 63 days a z zagranicy to na pewno genialne Desperados (zwłaszcza trójka, choć jedynka poziomem trudności (nie)stety wciąga Commandosów), Partisans 1941 i obie części Shadow Tactics - także ostatnio jest w co grać jeśli o takie strategie chodzi.
Bardzo dobrze wspominam ten tytuł, był bardzo klimatyczny, zainspirował mnie do sięgnięcia po książki Clive'a Barkera (nie żałuję). Sequel też był bardzo dobry, chociaż poszedł w stronę akcji kosztem klimatu.
Na pewno jest to Commandos: Origins i o dziwo Siuth Od Midnight! Na resztę nawet nie patrzę.
Jedynkę wspominam bardzo miło. W dwójkę też grało się nieźle ale już nie było tego efektu wow ;)
Na pewno u mnie klasykami są pierwszy COD, XIII oraz NFS: Undeground. Miło też wspominam drugiego Maxa, Star Wars Jedi Knight: Jedi Academy, Vietcong, Unreal II: The Awakening. Prince Of Persia Sands Of Time raczej męczący a Delta Force była kompletną kupą. Wiem też, że grałem w True Crimes, ale prawie nic z tej gry nie pamiętam. Nazbierało się tego trochę, ten rok pamiętam raczej jako ubogi w ogrywanie tytułów, a jednak z perspektywy czasu między uganianie się za pannicami wplotło się mnóstwo dobrego grania ;)
A czy Ubi zdaje sobie sprawę, że jedna gra nie wyklucza drugiej? Skoro podoba mi się "Master Of Puppets" to nie oznacza to, że takim samym szacunkiem obdarzę "St. Anger" czy każdą późniejszą płytą?? Czy to może ja jestem jakiś inny?
Gry to przede wszystkim single player. Plwam z pogardą na gry only multi. Żeby nie było - na gry a nie na graczy - nie interesuje mnie na co kto traci czas ;)
Nie powiem, grało się przyjemnie ale nie było to to, co oczekiwałem po tej grze i lekko się na niej zawiodłem. Nie ma podjazdu do pierwszej świetnej części (w II nie grałem, ha tfu, konsole)
Jak GOL daje Stalkerowi ocenę 8 to hurr durr, przekupieni. A jak dają grze ocenę 6 to hurr durr nie znają się.
Każdy chce zobaczyć jakie to guano :D
Może niech poprzestaną na tym, co umieją najlepiej, czyli na grach. Dla naszego i ich dobra.
Opowiedziałeś i wyjaśniłeś całą "grę". Dzięki Ci o dzięki, rynsztok omijać, ewentualnie pluć.
Jak się gra na easy to tak pewnie jest. Nie pamiętam, czy w trójce był do wyboru poziom trudności, ale w dwójkę jako wielki ówczesny fan Commandosów od razu zacząłem grać na najwyższym poziomie trudności.
Ja mam wrażenie, że coś na kształt trybu dowodzenia już było, chyba w drugiej albo trzeciej części, gdzie ustawiało się zadania dla danej postaci, ktore ma wykonać w tym samym czasie...
Tekst pisany we wrześniu 2024 a Logitech G603 jest niedostępny nigdzie od dwóch lat. Szkoda, bo uwielbiam tą myszkę i aktualna mi się "skończyła" u szukam tej samej nowej i nie ma nigdzie. Poprawcie mnie jeśli się mylę.
Nooo w końcu coś. Na pewno będę polował na Rise Of The Ronin oraz na Atomfall. Reszta raczej mało mnie obchodzi, tym bardziej AC.
Właśnie instaluję, kupione za dwadzieścia kilka na alledrogo. Jakie Wasze wrażenia nt. gry??
Oceny średnie ale wg warto zagrać.
https://www.gry-online.pl/gry/contract-jack/z11853#pc
Po ogłoszeniu kto będzie grywalną postacią ja nie mam już żadnych oczekiwań co do tej gry.
Szachy 10+0 to nie są szachy błyskawiczne. Błyskawiczne rozgrywane są na przestrzeni 3 minut albo 3+2, rzadziej 5 minut. Tak zwane blitzy. Dziesiątki to prostu rapidy ;)
EOT.
Nie wiem czego nie rozumiesz... Spójrz na pierwszy lepszy remaster (GTA III, XIII, Kingpin, Commandos 2) i teraz spójrz na Mafię. Nie widzisz różnicy?? Cóż, to już nie mój problem.
I takie remastery to ja bardzo szanuję. Tu nie ma podbitej rozdzielczości grafiki, tutaj silnik graficzny, a właściwie całą grę zbudowano od nowa! Grało się rewelacyjnie (w oryginał grałem chyba rok czy dwa po premierze, więc i wiele z głowy wietrzało), podobnie jak w oryginale klimat wylewał się z monitora ;)
Może jednorożców? Albo chociaż smoków?? Dla mnie ganianie po Zonie to jest właśnie "klu" Stalkera ;)
Czuje tutaj mocne promocyjne pompowanie balonika, który w chwili premiery wiecie jak może pęknąć...
Sprawdź rano przed wyjściem do pracy czy jest łata. Jak jest to puść instalkę, jak wrócisz będziesz miał na gotowe. Jak nie ma to wyłącz komputer. Easy as f...
Większość gry na patchu 1.1.3, końcówka na 1.1.4. Poza drobnymi bugami grało się normalnie, optymalizacja również nie sprawiała problemów. Klimat gniecie od samego początku.
Żeby zrozumieć całość zawiłości fabularnych trzeba po kolei zagrać w "Shadow...", "Clear Skly", "Call Of..." i dopiero przysiąść do dwójki. Ja mając 13 lat przerwy między ostatnim z "jedynek" a dwójką czasami gubiłem wątek, ale to takie moje spostrzeżenie.
Ludzie, którzy z pogardą plwają na konsole mogą spokojnie dodać sobie 5 punktów do oceny.
Tak jak w przypadku oryginalnych wydań, tak i w przypadku remasterów dwójka nie ma podjazdu do jedynki.
Straszliwy upadek od wspaniałej pierwszej części przez ciekawą drugą po sra******te g**no w trzeciej... Ilość słodkich kolorów przyprawia o ból zębów a powtarzalność zadań jak i poziomów (dosłownie ctrl+c ctrl+v) przyprawia o mdłości i sprawia, że gra jest przeraźliwie nudna. Ale to tak nudna, że po każdej śmierci bohatera człek zadaje sobie pytanie czy warto, czy jest sens ponownie w to grać... Szkoda, naprawdę wielka szkoda...
Pamiętam ją jako naprawdę fajną, odstresowującą ścigałkę. i muzyka, mimo, że nie w moim stylu, też latała dużo dłużej na słuchawkach niż sama gra ;)
Nie wiem czy to było w ogóle oficjalne spolszczenie czy nie była to inwencja jakiejś grupy fanów...
Testosteron wylewa się z głównego bohatera litrami... Nie wiem, może gdybym miał 15 lat to by na mnie działało...
TYm tytułem oraz podstawką wyleczyłem się z gier o zombie na najbliższe 10 lat. Nie są to złe tytuły ale mi się już ulało.
Nie wiem czy autor wie, może nie, więc ta wiedza może go zszokować, ale gry nie polegają li tylko na eksploracji. Ale może ja się nie znam i porąbany (tylko wulgarniej) jestem wszak gram tylko od 25 lat...
Panie Areczku, widzenie przez burty jest dla Zarządu, dla Pana jest błądzenie i gubienie się w wysokiej trawie.
Pamiętaj, że w burtach tych statków były wielkie dziury, więc może trajektoria tych pocisków była obliczona na headshota z paraboli? :D:D
Taki młody tytuł a już klasyk! Jestem pewien, że będzie się o nim mówić jeszcze przez wiele lat!
Gdy ją przechodziłem w wersji 1.1.3 i pod koniec 1.1.4 to oprócz małych niedoróbek nie uświadczyłem większych błędów. Ale chlebowy pancerz mnie rozwalił (pancerz zilustrowany kawałkiem chleba, nawet jak się "nałoży goi" na postac w menu :))
oraz celniej strzelać - JESZCZE celniej strzelać?? Do tej pory mieli oko jak turecki zawodnik w strzelectwie sportowym na ostatnich igrzyskach. Czyli co, zza ściany bunkra już mnie ustrzeli??
Miłego dnia :)
Cała branża tak zwanej rozrywki, czyli nie tylko gry, ale - a może przede wszystkim - filmy, seriale, a także książki - na wczoraj potrzebują utalentowanych scenarzystów a nie twardogłowych ideologów, niezależnie po której stronie.
Czyżby Pan Developer zderzył się po raz pierwszy w życiu ze zjawiskiem, w którym ktoś ma czelność mieć inne zdanie od niego?? I jeszcze go wyrażać???? Niegrzeczny niewolnik...
Jakoś Avowed bardziej mnie przekonuje niż KKD2, od której w pierwszej odsłonie się odbiłem.