Osobiście mam sporo wątpliwości dotyczących inicjatywy GOG Patrons. Wpłacamy pieniądze i nie otrzymujemy praktycznie nic konkretnego. GOG to sklep z grami, a nie organizacja pożytku publicznego. Wsparcie dla GOG-a poprzez kupowanie tam gier rozumiem, ale dotowanie firmy, która do niedawna była częścią kropo to lekka przesada.
Wiem o tym, że to nie wina studia, ale sam Microsoft powinien wzorowo zapewniać kompatybilność systemu z grami swoich własnych studiów. Playground Games od kilku lat jest przecież własnością Microsoftu. W mojej wypowiedzi chodziło o to, że nikt z Microsoftu nie testował Forzy 5 na nowej aktualizacji.
KB5074109 psuje też między innymi grafikę w grze Forza Horizon 5. Wielu użytkowników (w tym ja) dostrzega dziwne cienie na drodze, których nie powinno tam być. Wygląda to tak, jakby rozlała się ropa naftowa (https://forums.forza.net/t/game-map-broken/808756). Niesamowicie irytująca kwestia. Oczywiście odinstalowanie aktualizacji problem usuwa, ale takie rzeczy nie powinny zdarzać się w przypadku gier opracowanych pod szyldem Xbox Game Studios. Widać wyraźnie, że nikt tego nie przetestował na Forzie Horizon 5 przed wypuszczeniem.
Zachowanie narzekających to szukanie dziury w całym. Typowy problem krajów pierwszego świata. GOG to sklep z grami a nie galeria sztuki.
Baldur's Gate 3 wyszło po 23 latach od premiery dwójki. Inny deweloper, ale właściciel praw do marki ten sam. Pomimo dobrej sprzedaży BG2 nikt nie podjął się wskrzeszenia cyklu przez niemal ćwierć wieku. Nie zawsze brak kolejnej odsłony jest rezultatem kiepskiej sprzedaży poprzedniej części.
Całe mnóstwo ludzi nie kupiło AW2 przez to, że został wydany tylko na Epicu. W takiej sytuacji ubolewania na niską sprzedaż brzmią, jak jakiś żart. Dziwnym trafem zarówno pierwszy AW, jak i Control sprzedały się nieźle. Tylko exclusive epicowy nie siadł. Tak, wiem, Control też był czasowo ekskluzywny na Epicu, ale później się opamiętano i gra trafiła nawet na GOG-a. Błędna polityka wydawnicza ma swoje konsekwencje. Widać to jak w soczewce na przykładzie AW2.
A tam gadanie. Jeśli Epic nie byłby wydawcą AW2, to byłby ktoś inny. Gra jest dobra, więc nie byłoby problemów z pozyskaniem innego partnera.
Pillars of Eternity 2 i tak jest dużo lepiej zbalansowane niż jedynka. Dla mnie to dzieło kompletne. Idealny balans to taki Święty Graal, który marzy się wielu deweloperom, ale nikt nie jest w stanie go osiągnąć. Early Access w Deadfire mógłby zmienić parę rzeczy w grze, ale osobiście nie jestem przekonany czy na lepsze.
Hype, jaki został wytworzony wokół tej gry zanim jeszcze weszła do produkcji nie wróży dobrze. Oczekiwania po BG3 już są kosmiczne, a jeśli dodamy do tego zapowiedzi pokroju tych z tego newsa, to może wyłonić się obraz gry, która nie będzie w stanie im sprostać. Larian wszedł do ekstraklasy branżowej, ale osobiście studziłbym oczekiwania na tak wczesnym etapie. Wyjdzie to i studiu, i grze na dobre.
Dlaczego nie pójść o krok dalej i nie umożliwić każdemu graczowi ręcznego wyboru wersji samej gry, tak jak na GOG-u?

Jakość upscalowania idzie w górę, ale wydajność spada. Na RTX 20 i 30 nawet o 20%. Dobra informacja jest taka, że na RTX 40 i 50 spadki są mniejsze i nic nie stoi na przeszkodzie, żeby wybrać sobie DLSS w sporej części tytułów. W każdym razie posiadacze starszych RTX-ów powinni unikać ustawiania presetów M i L dla Super Resolution w NVIDIA App (i ogólnie opcji „Najnowsze”).
Budowanie PC pod najnowsze AAA przestaje mieć uzasadnienie finansowe. Ciekawe jak wpłynie to na premiery kolejnych gier z tej kategorii. Przecież wiadomo, że do takiego Wiedźmina 4 trzeba będzie mieć komputer z górnej półki, żeby zagrać w przyzwoitych detalach. Ponadto nie wiem czy Redzi będą chcieli pchać się z tą grą na konsole obecnej generacji. Mocno przejechali się pod tym względem z CP2077. To zaś oznacza, że gry możemy nie ujrzeć do momentu wypuszczenia next-genów. Czyli kiedy? 2028 rok?
Tak szczerze to po wspaniałym Human Revolution, Mankind Divided raczej mnie rozczarował. To sprawia, że nie dziwi mnie brak zgody na powstanie trzeciej części tej trylogii. Gra sprzedała się dosyć słabo, to i nikt nie chce ryzykować wtopy z trójką.
Na co to komu? Mam nadzieję, że się wycofają z tego tak jak kiedyś z agresywnych zapisów w EULA do drugiego Pathfindera.
To ja już wolę zostać przy swoim starożytnym IPS-ie, mieć grę za mniej niż 9 dolców i niezniszczony monitor. :P
Ciekawe, że paladynem można grać już teraz, jeśli kupi się nowy dodatek w pre-orderze. Równie dobrze mogliby dodać nową klasę w ramach mikropłatności. Sam w sumie nie wiem, co lepsze.
Skoro nikt nie będzie w stanie trafić nad czym pracuje, to oznacza to nową markę, o której jeszcze nic nie wiemy. A skoro Microsoft to przyklepał, to oznacza, że Avowed i The Outer Worlds 2 sprzedały się już w satysfakcjonującej liczbie egzemplarzy. To mnie cieszy, bo Avowed jest bardzo dobrą produkcją. W TOW 2 jeszcze nie grałem, ale po Avowed jestem optymistycznie do niego nastawiony.
Aktualnie gram w Avowed i jestem zaskoczony jak dobra jest to gra. Dialogi to top światowy, bardzo dobry gameplay magiem (nie wiem jak pozostałe dwie klasy), większość questów z co najmniej dwoma zakończeniami, bardzo dobra eksploracja z masą ukrytych skrzynek ze sprzętem i zasobami. Bardzo dobrze wypada też grafika z Ray Tracingiem, choć jak to zwykle bywa z UE5 niezadowalająca jest wydajność. Jak komuś siadło uniwersum z obu Pillarsów, to szczerze polecam. Nie słuchajcie malkontentów, którym nic się nie podoba.
Jak nie kryzys na rynku kart graficznych, to na rynku pamięci. To sprawia, że budowanie gamingowego komputera powoli traci sens. W większości przypadków o wiele lepszym rozwiązaniem są usługi chmurowe lub konsole. Obecnie ceny niektórych kości pamięci przekraczają koszt zwykłego PS5, a budowa solidnego PC-ta pod nowe gry sięgnie niedługo 10 tys. zł. Sam mam wątpliwości, czy będę w przyszłości dokonywał znaczącego upgrade'u kompa. Wątpię, żeby cena konsol kolejnych generacji przekroczyła 4 tys. zł, a w takiej sytuacji będzie to naturalny wybór dla osoby chcącej ograć w przyzwoitych detalach np. Wiedźmina 4. To albo usługa pokroju GeForce NOW. Można nie lubić usług chmurowych, ale realia cenowe są obecnie, jakie są, co sprawia, że staje się to solidną alternatywą.
Czysto teoretyczne rozważania. Prawdopodobieństwo, że Steam całkowicie padnie za naszego żywota jest bliskie zeru. O wiele większym problemem jest moim zdaniem śmierć użytkownika i to, co się stanie z jego kontem w takiej sytuacji. Zdaje się, że na w pełni legalne odziedziczenie takiego konta większych szans obecnie nie ma.
Nie dość, że zepsuli mody, to jeszcze dali zaporową cenę za Anniversary Edition. Ja sprawiłem sobie F4 na GOG-u, gdzie można wybrać wersję. Do F4 bez modów raczej nigdy już nie wrócę, więc prawdopodobnie będę teraz korzystał właśnie z tej edycji.
Czyżby po erze, w której przez wiele miesięcy buduje się hype, miała przyjść era shadow dropów? Nie pogniewałbym się, bo w ten sposób redukuje się nadmierne oczekiwania.
Microsoft mógłby wysupłać nieco kasy na trzecie Pillarsy w stylu BG3. Druga odsłona ostatecznie sprzedała się przyzwoicie. Wątpię, że Avowed powtórzyło lub powtórzy ten wynik, chyba że dodamy do tego sprzedaż Game Passa. Ale w tym ostatnim przypadku ciężko stwierdzić, jaka gra odpowiada za jak dużą sprzedaż.
Teraz przydałaby się jeszcze jedna aktualizacja do dwójki, która pozwoliłaby zmieniać tryby w trakcie rozgrywki. :)
Jak ktoś ograł D2 na różne sposoby, to PD2 mu się spodoba. Mod wprowadza wiele świeżych rozwiązań, które spokojnie mogłyby trafić do remastera D2. Dużą zaletą jest też niewątpliwie nieprzerwane wsparcie ze strony deweloperów. To sprawia, że mod jest obecnie bardziej atrakcyjny od Resurrected, jeśli komuś nie przeszkadza leciwa oprawa graficzna i brak polskiej wersji językowej.
Ciekawe ile DLC otrzyma piątka. Coś czuję, że Paradox przebije pod tym względem poprzednią odsłonę. :D
Problemem w umieszczeniu większego fragmentu Wrót Baldura w grze był też niski level cap bohaterów. Maksymalny poziom da się bowiem osiągnąć jeszcze przed dotarciem do miasta. Choć BG3 jest produkcją wybitną, to niestety niezbyt dobrze zbalansowano w niej tempo zbierania punktów doświadczenia.
Mnie ciekawi bardziej ile osób gra w sumie w Diablo 4. Podejrzewam, że większość z nich korzysta z Battle.netu, a nie Steama, zatem 16 tys. na tym drugim to mocno zaniżona liczba. Wątpię jednak, by Blizzard podzielił się tą informacją.
Czyli w sumie podsumowując swoboda twórcza o ile później zgadzają się słupki sprzedażowe. :) Microsoft to mniejsze zło jeśli chodzi o korpo-branżę gier, ale święty bynajmniej nie jest.
Wiem o tym, że ładowanie obszarów jest powiązane z ilością klatek. Są nawet mody, które zwiększają ilość FPS-ów wyłącznie podczas ekranów ładowania, co powinno w teorii pozwolić na uniknięcie problemów z szalejącą fizyką. Rzecz w tym, że to wcale nie przynosi chluby Bethesdzie, która wydając kolejne rocznicowe aktualizacje w żaden sposób nie uporała się z tym problemem.
Pewnie znowu popsują większość modów tą aktualizacją. :P A długich czasów wczytywania i tak nie zmniejszą, podobnie jak nie zniosą limitu 60 FPS-ów. Chyba trzeba będzie się jednak zaopatrzyć w wersję GOG-ową, gdzie jest możliwość wyboru, na jakiej aktualizacji chce się grać.
To co by się na pewno przydało ulepszyć to fizyka. Gry sprzed 15 lat potrafią mieć ją bardziej zaawansowaną niż dzisiejsze produkcje AAA. Rzecz w tym, że fizyki większość graczy nie doceni w przeciwieństwie do ogólnej jakości grafiki. W przypadku gier RPG takie Pillars of Eternity czy Pathfinder Wrath of the Righteous biją na głowę dzisiejsze produkcje pod względem dialogów, swobody wyboru charakteru postaci czy systemu ich rozwoju. Niestety w wielu aspektach przemysłu growego można dostrzec regres.
Embracer to się jeszcze nie pozbierał po restrukturyzacjach, przed którymi mało nie poszli z torbami, a teraz słyszę, że chcą utopić hajs w produkcję AAAA. Ciekawe doniesienia…
STALKER 2 działa dużo lepiej na tym samym sprzęcie niż Oblivion Remastered. To dosyć zaskakująca sytuacja, jeśli weźmiemy pod uwagę to, że za grą stoi dosyć niewielkie studio pracujące w warunkach wojennych. Oczywiście to ciągle UE5 ze wszystkimi jego wadami, zatem jestem sceptycznie nastawiony do prób dalszej optymalizacji tego tytułu.
Ach te wieczne narzekania. Trzeba się cieszyć, że ponad trzyletnia gra ma nadal pełne wsparcie. Równie dobrze Creative Assembly mogło po roku odpuścić sobie aktualizacje i ogłosić prace nad czwartą częścią. Bugi są, były i będą, bo gra jest gigantyczna. To jest w tej sytuacji nieuniknione.
Dlaczego Obsidian zablokował możliwość kupna jedynie wersji premium Avowed? Podstawka nadal jest do kupienia. Zresztą przecież Avowed działa na UE5 a nie na Unity, więc co tu blokować? Strasznie dziwna sytuacja.
Dziwi mnie polityka Steama w zakresie przeliczników walutowych. Przecież to tylko zachęca graczy do pozyskiwania kluczy z innych źródeł, w tym z keyshopów. W przypadku tych ostatnich Steam prawdopodobnie nie ma żadnych przychodów. Jeszcze bardziej dziwi mnie polityka Microsoftu, który kilka razy popełnia ten sam błąd. Żadnej refleksji…
Mówienie, że Oblivion to leniwy remaster to jakiś absurd. Każdy, dosłownie każdy asset gry został wykonany od nowa i wsadzony do nowego silnika. Czego więcej mamy oczekiwać od remastera? To nie remake, gdzie zwykle wprowadza się zmiany w rozgrywce. Oblivion to jeden z najlepszych remasterów w historii.
Mówiąc szczerze, jeśli gry nie ma już w oficjalnej dystrybucji, to nie widzę niczego nagannego w jej ściągnięciu z Internetu. W takim przypadku bowiem ani wydawca, ani deweloper nic nie tracą. Są naturalnie dostępne kopie używane za horrendalne pieniądze (jak na tak starą grę), ale na ich sprzedaży wydawca nic nie zyskuje. Od zapisów licencyjnych ważniejszy jest według mnie zdrowy rozsądek. Oczywiście gdyby gra kiedyś do dystrybucji wróciła, to wskazane byłoby ją kupić, żeby sprawa była moralnie uczciwa.
Oryginalne NWN2 od lat nie było w promocji. Kosztuje na GOG-u 70 zł. Wersja EE, która nie jest remasterem a lekkim liftingiem kosztuje na WinGameStore 85 zł. Jak ktoś nie ma jeszcze oryginału w swojej bibliotece, to nie ma się co zastanawiać. Za dodatkowych 15 zł dostaje się grę z interfejsem lepiej dostosowanym do współczesnych rozdzielczości, lekko upscalowanymi teksturami, ikonkami zaklęć i umiejętności oraz opcją gry na padzie. A błędy, cóż… Nie ma ich aż tak dużo, a spora część będzie zapewne wyeliminowana w patchach.
WinGameStore to w przypadku tej gry obecnie najlepszy wybór. NWN2 EE kosztuje tam teraz w przeliczeniu na złotówki około 83 zł. Przy czym warto podkreślić, że to nie żaden keyshop tylko pełnoprawny sklep, który klucze ma z oficjalnej dystrybucji. Cena jest aż tak korzystna z uwagi na niski kurs dolara.
Mam model o jedną generację wstecz i uważam, że powinienem był wybrać coś od PocketBooka. Niestety wyświetlacz Kindle Paperwhite pozostawia wiele do życzenia. Ma wyraźne żółte przebarwienia w prawym dolnym rogu, co niesamowicie irytuje w warunkach gorszego oświetlenia. W recenzjach nietrudno znaleźć podobne przypadki zatem nie dotyczy to tylko mojego egzemplarza. Dla wielu minusem jest też brak polskiego menu, co jest zupełnie niezrozumiałe biorąc pod uwagę, że mamy tu do czynienia z produktem wielomiliardowej korporacji. Lepszy stosunek jakości do ceny oferują niestety czytniki konkurencji.
Pomijając mikrotransakcje, gra jest bardzo dobra. Taki sieciowy Armored Core VI. Wątpliwości mogą pojawić się jednak też przy decyzji twórców, by do włączenia trybu DirectX 12 (a co za tym idzie także Frame Generation) potrzebna była minimum karta GeForce RTX 4070 Super. To odcięło od generowania klatek posiadaczy słabszych kart GeForce RTX 4000, które też tę funkcję obsługują.
Ciekawe jak bardzo i czy w ogóle oberwie Obsidian, bo nie chce mi się wierzyć, że sprzedaż Avowed usatysfakcjonowała kogokolwiek w Microsofcie. Problemem tu była nie sama jakość a stosunek jakości do ceny. Z drugiej strony wydaje się, że Avowed poprzez swoją zaporową cenę było obliczone na sprzedaż w Game Passie, zatem Obsidian może nie oberwać tak mocno, jakby się wydawało.
Mam nieodparte wrażenie, że część starszych gier jest droższa niż przed laty, ale to pewnie głównie wina niekorzystnych przeliczników walutowych na Steamie.
Chris włożył swój wkład w Alaloth jeszcze zanim wybuchła ta afera. Gra bardzo długo była w early access. W przypadku Burden of Command nie wiem jak było, bo gry kompletnie nie znam.
To chyba pierwszy projekt, w który zaangażowany jest Chris Avellone po tym jak dostał pokaźne odszkodowanie od pewnej pani za pomówienia, które zniszczyły mu karierę. W końcu ktoś z otwartym umysłem przyjął go ponownie do branży. Żal patrzeć, jak taki talent się marnuje.
Zmiany niewielkie w porównaniu do dzieł moderów przeznaczonych do zwykłej wersji gry. Oblivion Remastered tak wyśrubował standardy dla remasterów, że teraz każdy będzie porównywany do niego pod względem jakości zmian w grafice. Na tym tle SS2 Remastered wygląda dosyć skromnie. W dodatku od pewnego czasu Nightdive sporo sobie liczy za swoje odświeżenia…
Co on się tak uczepił tych romansów? W każdym wywiadzie z nim czytam o romansach, jakby to ten element miał decydować o tym czy gra jest dobra, czy nie. Przecież to nie dzięki romansom BG3 jest tak udane. Szczerze powiedziawszy nie ma dla mnie żadnego znaczenia, czy ten element znajduje się w grze.
Z treści newsa wynika coś zupełnie przeciwnego.
"Twórcy poinformowali, że będzie to pierwsza gra CDP Red tworzona wpierw z myślą o konsolach. Do tej pory docelowymi wersjami gier zespołu były pecetowe i dopiero potem autorzy przenosili je na konsole, wprowadzając po drodze potrzebne uproszczenia."
Czyli to może oznaczać, że PC-towy port (bo w tej sytuacji trzeba to tak nazwać) nie zachwyci wydajnością. No ale zawsze można kupić sobie GeForce RTX 6090 za 15 tys. zł i grać komfortowo na PC-cie… ;)
Inicjatywa dobra pod warunkiem, że GOG rzeczywiście będzie dbał o dostępność najnowszych wersji modów i nie porzuci projektu po początkowym rozgłosie. Lista modów na razie dosyć skromna. Według mnie projekt powinien wystartować dopiero kiedy byłoby ich co najmniej ze trzy razy więcej. Ale może liczą na to, że szum przyciągnie twórców modyfikacji, którzy sami będą się zgłaszać.
Drogo, jak na tak niewielką liczbę zmian graficznych. Za remaster Obliviona zapłaciłem niespełna 170 zł na premierę (gg.deals FTW!), a tam był całkowicie nowy silnik i zupełnie nowe assety. Oczekiwałbym więcej po NWN2 EE…
Gra nie robi szału w mojej ocenie, choć to wrażenie że streamów a nie osobistej rozgrywki. Nie wróżę wielkiego sukcesu na dłuższą metę. Chętnie bym jednak zobaczył singlowego RPG-a w świecie Diuny z niektórymi mechanikami Awakening.
Czy kogoś to w ogóle dziwi? To w Immortal jest teraz realna kasa, przynajmniej do czasu wydania drugiego dodatku do D4. Później pół roku ożywienia i znowu realna kasa będzie tylko w Immortal.
Może po prostu w testach będzie wykorzystana nieskompresowana deweloperska wersja gry? Niemożliwe, żeby ostateczna wersja tyle zajmowała.
Pamiętajcie Panowie, że CDPR wyciągnął najprawdopodobniej wnioski ze zbyt długiej produkcji CP2077 oraz ma już potencjał, by pracować nad dwoma tytułami AAA równocześnie. Fakt, że wszystkie te gry napędzał będzie UE5 też nie jest tu bez znaczenia.
Bądźmy realistami. Wiedźmin 4 to 2026 rok i to raczej jego końcówka a nie początek. Remake Wiedźmina 1 to najwcześniej 2027 rok. To oznacza, że Cyberpunk 2 zadebiutuje w 2028 lub (co bardziej prawdopodobne) w 2029 roku. Trochę poczekamy…
Nigdy nie zrozumiem, po co jest koń w tej grze. :) Przecież biegając nabijamy sobie Atletykę, która w remasterze wlicza się do osiągnięcia kolejnego poziomu nawet jeśli nie jest umiejętnością priorytetową.
Szczerze mówiąc pierwszy Wiedźmin jest pod względem systemu rozwoju postaci lata świetlne przed Wiedźminem 3. Bardzo fajna modyfikacja. Do pełni szczęścia brakuje jeszcze stylów z W1, ale dobrze, że trwają już nad tym prace.
Po tylu DLC do EU4 będą mieli ciężką przeprawę. Wątpię, żeby na start zaoferowali coś bardziej skomplikowanego i kompleksowego niż jest obecnie EU4. Dobra wiadomość jest zaś taka, że więcej DLC do EU4 nie będzie. :D
Przyznam szczerze, że gdyby nie Oblivion Remastered, to sięgnąłbym po Clair Obscure. Zatem twierdzenia, że premiera tej pierwszej gry nie zaszkodziła sprzedaży drugiej są zwyczajnie nieprawdziwe. Gdyby nie Oblivion sprzedaż Clair Obscure byłaby jeszcze wyższa.
Osobiście mi się grało gorzej w GTA V niż w sławną trylogię składającą się z GTA III, Vice City i San Andreas, pomimo pewnej toporności, którą te tytuły prezentują. Zatem odnośnie GTA VI mam stonowane oczekiwania. Może jednak mile się rozczaruję.
A ja polecam stronę gg.deals z opcją ukrywającą key shopy. Czeka Was miła niespodzianka, bo kurs dolara jest obecnie nad wyraz łaskawy. Po co przepłacać?
Mam tylko nadzieję, że nikomu nie przyjdzie do głowy dzielić gry na oddzielnie dokupywane DLC. Zresztą cena pewnie będzie i tak odstraszająca na premierę.
Więcej Pillarsów (tych prawdziwych, izometrycznych) oraz gier w stylu Pentiment, a będzie dobrze. Ewentualnie przekonanie Microsoftu do sfinansowania pełnoprawnego RPG-a AAA w dowolnym stylu (może być FPP albo quasi izometryczny, jak BG3) i liczenie, że się przyjmie. Inne ścieżki to igranie z losem.
A ja dalej obstaję przy swoim. Gra ma być rzekomo skierowana także do fanów Pillars of Eternity, a nie oferuje nawet ułamka kompleksowego systemu rozwoju postaci, jaki znamy z tych gier. Pod tym względem to zwykła wydmuszka, obliczona na to, żeby, broń Boże, nie zmusić gracza do zbytniego myślenia podczas awansowania postaci. Dobrze chociaż, że elementy dialogowe i fabularne trzymają poziom. Czekam z zaciekawieniem na opinie graczy, ale sprzedaży wielkiej nadal jednak nie przewiduję. Wszystko wskazuje na to, że to niezła gra do zagrania, jak ktoś ma przypadkowo wykupionego Game Passa. :)
Jeśli to się potwierdzi, to będzie to dla mnie premiera roku. Instabuy choćby dla samej Maski Zdrajcy.
Przeszedłem swojego czasu całe Daggerfall Unity GOG Cut i muszę przyznać, że gra wygląda po tych wszystkich modyfikacjach fenomenalnie. Nie ustępuje pod tym względem współczesnym dungeon crawlerom wydawanym przez niezależnych deweloperów. Szkoda, że GOG nie podjął się aktualizacji tego pakietu.
Moim zdaniem Pillars of Eternity 2 to najlepsza gra Obsidianu i mówi to gość, który nie za bardzo trawi klimaty pirackie. :) Obawiam się, że już nigdy do tego poziomu się nie zbliżą.
Avowed dla fanów Pillarsów? To zabawne, bo ta gra nie ma nic wspólnego z Pillarsami poza światem i nawiązaniami fabularnymi. Od strony technicznej jest to bardzo uproszczone casualowe RPG, które zapewne wyczerpie formułę po około 20 godzinach rozgrywki, tak jak The Outer Worlds. Ale tak, jeśli komuś podobało się TOW, to zapewne spodoba się i Avowed. Rzecz w tym, że to bardzo ograniczona grupa graczy, bo Avowed nie trafi zarówno do hardcore'owych miłośników RPG, jak i fanów produkcji osadzonych w otwartym świecie. Avowed tkwi mniej więcej w czasach z przełomu pierwszej i drugiej dekady bieżącego wieku, kiedy dopiero powoli zmierzaliśmy w kierunku prawdziwych otwartych światów w RPG-ach. Z pewnością nie jest to jednak gra dla miłośników TES, bo oferuje dużo mniejszą swobodę rozgrywki niż mający ponad 13 lat Skyrim. O braku możliwości gruntownego modowania nawet nie wspominam. Swoją drogą, jestem bardzo ciekawy, ile spośród osób, które chwalą TOW rzeczywiście kupiło tę grę, a nie ograło w Game Passie.
Co do faktu, że Pillars 2 ostatecznie sprzedało się nieźle, to tylko potwierdza, że Obsidian powinien był nadal skupiać się na grach w tym stylu, a nie ładować w gry bez oczywistej grupy docelowej. Można zrobić jako przerywnik The Outer Worlds czy Grounded, ale później wracamy do naszej core'owej bazy odbiorców.
Masz oczywiście rację, rzecz w tym, że nikt nikogo nie zmusza do przejścia gry wielokrotnie. Jeśli ktoś ma ochotę na dosyć krótkie RPG, to Tyranny jest bardzo dobrym wyborem. Osobiście nie odczułem też, żeby były w tej produkcji jakieś niedostatki pod względem fabularnym, dialogowym czy kreowania postaci. Tyranny zjada na śniadanie takie The Outer Worlds.
Cóż, ja uważam, że Avowed to gra w sumie dla nikogo, co oczywiście nie oznacza, że kompletnie nikomu się nie spodoba. Nie wiem, jakiej sprzedaży oczekuje Microsoft, ale ceną wbił gwóźdź do trumny tego projektu. Avowed będzie miało w pierwszych sześciu miesiącach niższą sprzedaż niż Pillars of Eternity 2 (nie liczę Game Passa). Teraz pytanie, czy to przypadkiem nie zdecyduje o dalszym losie Obsidianu. Swoją drogą, przecież da się tworzyć izometryczne RPG-i na 20-30 godzin. Weźmy chociażby Tyranny.
Największym problemem Blood Omen 2 jest to, że gra znalazła się w cieniu Soul Reaver 1 i 2. Na ich tle prezentuje się co najwyżej przeciętnie.
No tak, bo Baldur’s Gate 3 wręcz tonie w elementach live service. :) Jak szef EA w tak błędny sposób diagnozuje przyczyny porażki Veilguarda, to oznacza, że firma będzie pędziła z impetem ku przepaści.
Można bez Unreal Engine 5? Można. I jest lepiej niemal pod każdym względem. Dużo lepiej.
Edit: Dubel. Do usunięcia.
Można bez Unreal Engine 5? Można. I jest lepiej niemal pod każdym względem. Dużo lepiej.
Pewnie część z tych 100 osób pracuje jeszcze nad jakimiś poprawkami do Veilguarda, a to oznacza, że ile pracuje nad nowym Mass Effectem? 60-70? Tyle osób to pracowało nad odpowiednikami gier AAA na początku lat 2000. Jeśli nie zaczną zatrudniać na nowo, to nowego Mass Effecta zwyczajnie nie będzie.
Zapowiedzieli też, że fabuła wyjdzie poza obręby kodeksu i skupi się na cut-scenkach, co oznacza, że zapewne czeka nas większy zalew niepotrzebnego pierdololo niż Eternalu. :P Rozbudowanie aspektu fabularnego, to jedna z największych wad Eternala. Ogólnie mam duże obawy, kiedy id Software próbuje się na poważnie bawić fabuły.
Niestety wciąż czuję znużenie formułą po dziesiątkach godzin w Doom 2016 i Doom Eternal oraz dodatkach do niego. Wolałbym reboot Quake’a w stylu pierwszej części albo powrót Heretica lub Hexena w nowym wydaniu. Średniowieczne klimaty pasują do Doom Slayera jak pięść do nosa…
Jedynkę dało się przełknąć, ale dwójka to była tragedia. Ledwo z nudów wysiedziałem do końca. Na trójkę do kina nie pójdę. Szkoda czasu i kasy. Kompletnie nie rozumiem fenomenu tej serii.
Spoko, czyli zamiast dostarczać grę na 100 godzin za 300 zł, branża będzie teraz dostarczać grę na 15 godzin za 350 zł...
Wierzchołek góry lodowej. Windows 11 24H2 powodował u mnie też m.in. częstsze przycięcia obrazu w Pathfinder: Wrath of the Righteous czy kilkusekundowe zawieszanie się skryptów podczas cut-scenek. Dodatkowo ta wersja systemu psuje działanie wrappera DDrawCompat, który jest często niezbędny, żeby uruchomić na Windowsie 11 gry korzystające ze starych wersji DirectX. Najnowsza wersja wrappera zwykle działa, ale powoduje błędy graficzne. Starsze przestały u mnie działać w ogóle. Dodatkowo miałem nieustannie wrażenie, że system jest mniej wydajny. Wróciłem do poprzedniej wersji i wszystkie problemy magicznie ustąpiły. Na 24H2 szybko się nie przesiądę...
Za rozwój i utrzymanie kanonu marki odpowiada gość, który pracuje w CDPR od niespełna 2 lat? To ma być jakiś żart? Żeby nie okazało się, że on kanon zna, ale z serialu netfliksowego…
Te propozycje pokazują tylko jak absurdalne będzie prawdopodobnie zawiązanie fabuły w Wiedźminie 4. :) Jeszcze niech amnezję do tego dorzucą i będzie git. :P Zanosi się na brak szacunku do materiału źródłowego i wyrób wiedźminopodobny, tak jak w przypadku serialu netfliksowego. Może chociaż fajerwerki będą, bo Sapkowski będzie miał po czym jeździć. :)
Ciri jako główna bohaterka? To oznacza, że moje zainteresowanie tą grą spada niemal do zera. Tylko możliwość stworzenia własnego Wiedźmina z wyborem szkoły itp. jest dla mnie do przyjęcia.
Na kolejnego Wiedźmina nie ma szans, bo gra dopiero co weszła do pełnej produkcji. Co mieliby pokazać? Artworki? GTA 6 jest jednak jak najbardziej prawdopodobne, bo do tej pory otrzymaliśmy zaledwie jeden trailer.
Wskaż proszę konkretne przykłady, bo bez tego ciężko odnieść się do Twoich twierdzeń. Jeśli jedna gra na danym silniku chodzi kiepsko, a druga na tym samym silniku chodzi dobrze, to w takiej sytuacji jest to najprawdopodobniej wina wyłącznie twórców gry, a nie silnika.
Cóż, przestać obarczać twórców silnika będzie można, jak na rynek trafią dobrze wyglądające i dobrze działające gry, które go wykorzystują. Na razie w przypadku open worldów jest nie najlepiej, ale sam mam nadzieję, że to się jeszcze zmieni.
Dotychczasowe próby wykorzystania Unreal Engine 5 w otwartych światach były średnio udane. Pozostaje mieć nadzieję, że do premiery kolejnego Wiedźmina silnik przejdzie odpowiednie optymalizacje, ale na cuda nie liczę. Generalnie każda gra RED-ów, od Wiedźmina 1 począwszy, miała problemy z płynnym działaniem na ówczesnym sprzęcie ze średniej półki. Nie spodziewam się, żeby tutaj było inaczej.
Wiem, że chodziło o kontynuację Pillarsów. Kto jednak powiedział, że musi to być bezpośrednia kontynuacja? Avowed będzie rozgrywało się po wydarzeniach z PoE2 i pojawią się tam tylko nawiązania do wydarzeń z tej gry. Przecież tego typu zabieg można zastosować także w przypadku kolejnych izometrycznych Pillarsów. Neverwinter Nights 2 jest prawie w ogóle niepowiązane fabularnie z pierwszą częścią gry i nie ma tutaj żadnego problemu.
Polecam następujące linki:
https://www.pcgamingwiki.com/wiki/The_Settlers_III
https://www.pcgamingwiki.com/wiki/The_Settlers_IV
Jeśli rozwiązania w nich zaproponowane nie pomogą, zawsze można kombinować z dgVoodoo2 lub DDrawCompat:
https://dege.freeweb.hu/dgVoodoo2/dgVoodoo2/
https://github.com/narzoul/DDrawCompat
Przy odrobinie wysiłku na własną rękę da się rozwiązać problemy z funkcjonowaniem większości starszych gier.
Masz oczywiście racje, że problem z powtarzalnym gameplayem pojawia się w wielu grach, zwłaszcza tych na kilkadziesiąt godzin. Istotna jest jednak kwestia, jak bardzo dotkliwy w danym przypadku jest ten problem. Weźmy takie Pillars of Eternity 1. Dodatki White March wprowadzają lokacje w zupełnie innej stylistyce, mnóstwo nowych przeciwników, nowe bronie i pancerze, a także podnoszą limit poziomu postaci, dodając przy tym nowe umiejętności. White March mogło być z powodzeniem wydane jako odrębna gra w świecie Pillars of Eternity (na wzór Icewind Dale) i nikt nie miałby o to wielkich pretensji. Tymczasem wydano to jako zwykłe dodatki. Weźmy też takie Baldur's Gate 3. Co prawda limit poziomu postaci osiągamy za szybko, ale trzeci akt wygląda całkowicie inaczej niż pierwszy i drugi, zatem o nudzie i powtarzalności nie może być mowy. Czyli okazuje się, że można i problemem wcale nie jest tutaj budżet, bo nawet przy odpowiednio małym można uniknąć tych błędów, co Obsidian udowadniał już w przeszłości. Zapewne Avowed jednak je powtórzy. Niestety po zakończeniu prac nad Pillars of Eternity 2 coś ewidentnie zaczęło się psuć w Obsidianie, prawdopodobnie na skutek decyzji Microsoftu.
Zdziwiłbym się, gdyby pierwsze części Wiedźmina nie znalazły się w tym programie. :) W praktyce to nawet oczekiwałbym, żeby były dostosowywane bez specjalnego programu, jak to GOG miał nierzadko w zwyczaju robić. Mówimy przecież bowiem o tytułach tego samego podmiotu, do którego należy sam GOG.
To, że powstaje Avowed dowodzi, że pomysły jednak są… A jak jest z tym problem, to wystarczy przeprosić się z Chrisem Avellone. :)
The Outer Worlds jest co najwyżej niezłe. Ukończyłem grę raz. Próbowałem drugi wraz z DLC i dałem sobie spokój po 30 godzinach, nadgryzając zaledwie jeden dodatek. Problemem gry jest to, że po 25-30 godzinach widzieliśmy już prawie wszystko. Podobni przeciwnicy, podobne bronie i pancerze, podobne przedmioty, podobne lokacje, brak realnego rozwoju postaci po 25 levelu (który wbijamy zbyt szybko), kluczowe skille na wystarczającym poziomie, brak nowych perków. Jedyne co może pchać gracza do przodu to fabuła, ale to za mało, bo gameplay robi się nudny i zbyt powtarzalny.
Tak jak pisze mój przedmówca, nic nie wskazuje na to, żeby Avowed miało być czymś więcej niż The Outer Worlds w świecie Eory. Otrzymamy świat podzielony na kilka większych lub mniejszych lokacji i sporo ekranów wczytywania. Można zapomnieć o licznych i rozbudowanych klasach postaci. System rozwoju będzie raczej barebone i nawet nie zbliży się do obu części Pillarsów. A szkoda, bo system z PoE2 spokojnie nadawał się po modyfikacjach na cykl stołowych RPG-ów a la D&D. Zatem Avowed będzie dalekie zarówno od Pillarsów, jak i Skyrima, co nie jest w obu przypadkach dobrą wiadomością. Ale jeśli gra okaże się hitem jakościowym i sprzedażowym, to będę pierwszym, który odszczeka te słowa. Howgh!
No raczej do Pillarsów nie wróci (a przynajmniej nie jako lead), bo odżyłyby demony związane z wypaleniem. W takich przypadkach powrót tego stanu następuje bardzo szybko i nie ma pewności, czy byłby to w stanie dowieść, a jeśli tak, to zapewne kosztem kilkuletnich problemów z wypaleniem w następstwie. Pytanie czy problemem jest tutaj świat gry jako taki, czy może w ogóle gatunek izometrycznych RPG-ów, bo sam chętnie ujrzałbym powrót Obsidianu do tego klasycznego gatunku. Moim zdaniem byłoby to znacznie bardziej perspektywiczne dla studia niż brnięcie w RPG-i z kategorii AA, w konwencji pierwszej osoby, które nie są ani dla weteranów gatunku, ani dla współczesnych odbiorców przyzwyczajonych do AAA.
Był jeszcze jakieś 6 lat temu. Obecnie odjechały mu w różne strony dwa pociągi. W jednym siedzą weterani i nerdy klasycznych RPG, a w drugim masowi odbiorcy, którzy oczekują otwartego świata i pięknej oprawy graficznej. Obsidian nie odnajdzie się na współczesnym rynku, jeśli nie określi jasno swojej tożsamości. To wymaga niestety odważnych decyzji. Trzeba poskromić ambicje i wrócić do korzeni, albo dać im upust i namówić Microsoft do sfinansowania prawdziwego projektu AAA. To drugie może być jednak bardzo ciężkie, jeśli Avowed się nie sprzeda (a wiele wskazuje na to, że się nie sprzeda).
Ostatnia naprawdę dobra gra Obsidianu to Pillars of Eternity 2. To było ponad 6 lat temu i już nawet najstarsi górale zaczynają o tym zapominać. Będą teraz mieli pod górkę, bo muszą udowodnić, że ciągle są w stanie dostarczyć coś ponadprzeciętnego. Nie kupuję tego, że gra AA ma cenę wyższą niż większość AAA ukazujących się obecnie na rynku. Według mnie Avowed jest w sumie produktem dla nikogo. Weteranów RPG nie zadowoli, bo nie jest to rozbudowany izometryczny RPG z masą opisów i tabelek ze statystykami. Gracz przyzwyczajony do AAA zrazi się brakiem pełnego open worlda i przeciętną oprawą graficzną. Dzisiaj nie można stać w rozkroku. Idzie się w niszę pokroju Pathfindera czy BG3 celem zadowolenia weteranów i nerdów (i licząc na bonus, że gra przebije się do mainstreamu jak BG3), albo tworzy się pełnoprawnego RPG-a AAA open world, celując w odbiorcę masowego.
Sukcesu sprzedażowego Avowed zatem nie wróżę (zwłaszcza przy tej cenie). Nie wiem nawet czy zwrócą się koszty produkcji. Gra powstaje co najmniej od pięciu lat, zatem pochłonęła pokaźne środki. Przypomnę, że studio odpowiedzialne za Hi-Fi Rush "poleciało" w Microsofcie pomimo sporego sukcesu sprzedażowego. Różowo przyszłość Obsidianu zatem nie wygląda. Obym się mylił, ale w przyszłym roku możemy wszyscy spotkać się zarówno nad trumnami BioWare'u, jak i Obsidianu.
Na listę bestsellerów Steama (w tym nierzadko pierwszą pozycję) wchodzi większość dużych gier w okolicach ich premiery. Kluczowe jest, ile się na tym miejscu utrzyma. Śledzę amerykańskie portale i czytam czasami tamtejsze komentarze użytkowników. Daleko tam do takiego hype'u jak u nas...
Gracze będą niezadowoleni niezależnie od tego, co Blizzard zmieni w remasterze Warcrafta 3. :) Warto odnotować, że klasyczna wersja assetów w wyższej rozdzielczości to tylko bonus. Można przełączyć grę w zwykły tryb Classic i grać na starych, co zresztą i tak robi większość osób. Robienie krzyku o tryb Reforged to tylko robienie afery dla afery, bo i tak prawie nikt w nim nie gra. :)
Przecież jest opcja wyłączenia ręcznego zarządzania krucjatą w dowolnym momencie na ekranie wyboru stopnia trudności. Po wyłączeniu komputer sam nią zarządza i nie można wtedy przegrać w tym aspekcie gry. Z tym, że jak już raz wyłączysz to do końca gry nie będziesz mógł włączyć. :)
Rdzeń starego BioWare odszedł przed i w trakcie prac nad Anthem. Resztę wywalono po klapie tej gry. To oznacza, że obecny BioWare to tak naprawdę zupełnie nowe studio stworzone przez EA. Zmiany personalne są normalne w każdej firmie, ale proces ten jest zdrowy tylko wtedy, kiedy następuje stopniowo i nowi pracownicy są szlifowani przez bardziej doświadczonych kolegów. Tutaj czegoś takiego niestety nie było i to widać. Zerwano całkowicie z dziedzictwem serii, zmieniono docelową grupę odbiorców, a progresywne elementy fabularne wprowadzono z gracją słonia w składzie porcelany, nie licząc się zupełnie z tym, czy dobrze wpasowuje się to do lore świata. Krótko mówiąc, jeśli ktoś spodziewa się czegoś więcej po nowym Mass Effect, to srogo się rozczaruje.
Warto też dodać, że patch usunął całkowicie DLSS. I mowa tu nie tylko o Frame Generation, którego nie ma od tygodni, ale też Super Resolution. Jak ktoś chce upscaling to musi teraz korzystać z FSR albo XeSS. Taka sytuacja… :P
Czyżby gdzieś umknęła nam wiadomość, że firma Epic Games otworzyła tartak? ;) A tak zupełnie serio, Gothiki i Riseny jak najbardziej są spoko, a przez swój "drewniany" posmak trafiają też do wielu miłośników klimatów retro. Z Eleksami już gorzej, dlatego mam nadzieję, że Bjorn z małżonką nawiążą jakościowo raczej do dwóch pierwszych serii. Unreal Engine to jednak mimo wszystko dobry prognostyk.
Torment Tides of Numenera to bardzo dobre RPG. Niestety produkcja jest bardzo często nierozumiana, bo obok wątków fantasy mamy tam do czynienia z niezwykle zaawansowaną (i często niezrozumiałą) technologią. Niestety takie hybrydy są często trudniejsze w odbiorze i mają ograniczoną grupę fanów. Sytuacji nie pomogło oczywiście promowanie gry jako następcy PT, ani to, że twórcy nie wywiązali się z części obietnic kickstarterowych. Generalnie uważam jednak, że grę czyta się jak najwyższej jakości książkę osadzoną w hybrydowym gatunku science fantasy. No ale cóż… Nie jest to z pewnością gra dla każdego.
Ktoś, kto porwie się na pełnoprawnego następcę Tormenta, osadzonego w świecie Planescape, jest z góry na straconej pozycji. :) Ta gra to legenda i kult. Choćby nie wiem jak się deweloperzy starali, to nie będą w stanie sprostać oczekiwaniom. Nawet Torment: Tides of Numenera im nie sprostał, pomimo tego że jedynie luźno nawiązywał do PT i był osadzony w zupełnie innym świecie (choć patrząc na chłodno to bardzo dobra gra). Strach pomyśleć, co by się działo, gdyby Wizards of the Coast pozwoliło zrobić komuś grę zatytułowaną Planescape: Torment 2. To byłoby niemalże samobójstwo dla dowolnego studia deweloperskiego, które podjęłoby się takiego przedsięwzięcia. :)
Obsidian chciał uciec z premierą Avowed przed innymi dużymi grami. Coś im chyba nie wyszło, bo teraz w jednym tygodniu ich gra zadebiutuje z dwoma innymi. :)
Szczerze? Zwykłe żerowanie na nostalgii starszych graczy. Trailer, który wyciekł jest kiepskiej jakości, ale nie spodziewam się, że wprowadzą jakiekolwiek znaczące zmiany poza dodaniem poprawnego widescreena (co i tak można zrobić za pomocą modów). Ale za to cena wzrośnie z 20 zł za grę do co najmniej 100 zł za grę.
Edit: Widzę, że są już screeny. Poprawili tekstury i modele. Jest w sumie ok. Ale te screeny porównawcze ze starszej wersji to chyba robili w trybie software, w rozdzielczości 640 x 480 albo są z PSX. Takich bukwiastych pikseli w wersji akcelerowanej nie ma.
Arkham Knight mocno wyczerpał tę formułę. Lepiej byłoby, gdyby sięgnęli po Supermana. To w zasadzie ostatni z najpopularniejszych superbohaterów komiksowych, który nie dostał porządnej gry.
W końcu Ray Reconstruction będzie działać z DLAA. Niestety DLSS Super Resolution sprawia, że twarze postaci wyglądają bardzo nienaturalnie. Aktywowanie zamiast tego DLAA zapobiega zjawisku, choć niestety mocno podnosi wymagania sprzętowe Ray i Path Tracingu.
Prawda jest taka, że na podobny los zasługuje między innymi Deadlock. Tak jednak się nie stanie, bo to produkcja Valve...
Divinity: Original Sin 2 to nie AAA, więc nie może tu być mowy o wyższej wycenie. Baldur's Gate 3 to w zasadzie AAA, więc tutaj jestem w stanie to zrozumieć. Tak jak pisali jednak poprzednicy, problemem jest jednak raczej to, że wspomniane "zepsute śmieci" mają zawyżoną cenę. Wystarczy obciąć budżet marketingowy, który jest czasami wyższy niż surowy koszt produkcji i będzie można obniżyć ceny. Jak redaktorzy branżowi nie pojadą do Disneylandu na koszt wydawcy to nic się nie stanie...
Rzecz w tym, że Pillars of Eternity 2 to izometryczne RPG bliskie gatunkowego ideału. Pod względem konstrukcji świata czy swobody, którą daje wypada znacznie lepiej od Baldur's Gate 3. Tytuł Larian jest za to lepszy pod względem technicznym, bo jest w 3D, ma prawdziwe cut-scenki i animowane modele postaci podczas rozmów. Gdyby PoE 2 miało budżet BG3 jestem niemal pewny, że dostalibyśmy produkcję o porównywalnej jakości, a nawet lepszą. Smutne, że Josh dostał trochę po głowie, pomimo dostarczenia na rynek RPG-a niemal idealnego. Tak jednak czasami bywa. Przypuszczam, że PoE 2 poniosło porażkę między innymi z powodu pirackiego settingu, którego mieliśmy przesyt w popkulturze w zeszłej dekadzie.
Ogólnie wydaje mi się, że Josh błędnie diagnozuje przyczyny sukcesu BG3 i przyczyny porażki PoE 2. To nie żadne kontrowersyjne romanse przyniosły grze sukces, a uwspółcześnienie formuły izometrycznych (czy może bardziej quasi-izometrycznych) RPG-ów, wykorzystanie marek Baldur's Gate oraz Dungeons & Dragons, nieustannie podtrzymywany hype podczas całego okresu pozostawania BG3 w Early Accessie oraz uczciwe podejście do graczy przez Larian Studios. PoE 2 położyły z kolei (pod względem finansowym podkreślam, a nie jakościowym) piracki setting, zmęczenie formułą po zalewie quasi-izometrycznych RPG-ów, z jakim mieliśmy do czynienia w zeszłej dekadzie i niewielki budżet marketingowy. Larian poszedł "all in" i promował swoją grę jako tytuł AAA, co pomogło mu wbić się do mainstreamu. Obsidian w przypadku PoE 2 takich zabiegów nie stosował. Wynikało to zapewne z ograniczonych funduszy i faktu, że gra z powodów technologicznych do AAA aspirować nie mogła.
Szkoda, że Josh zaczął wątpić w swoje designerskie umiejętności, bo może się okazać, że Pillars of Eternity 2 pozostanie już na zawsze najlepszym RPG-iem Obsidianu.
Gra będzie dobra, jeśli nie zniszczą jej bugi. Problem w tym, że pod względem mechanik jest daleko w tyle za darmowym STALKER: Anomaly, a także modpackiem GAMMA. Fani STALKER-a pograją w dwójeczkę, może nawet ją przejdą, a później wrócą do Anomaly. Ale trudno było oczekiwać, że STALKER 2 to przebije.
Doom i rozbudowana warstwa fabularna? Nie chcę. :( Już w Doom Eternal przeszkadzała nadmiernie wyeksponowana historia. To powinien być tylko pretekst do rozwałki, bo niedługo zrobią z tego RPG-a. Mam nadzieję, że się chociaż gameplayem obroni, ale tu też mam pewne obawy, bo Doom Eternal z DLC wyczerpał formułę niemal w całości. Chętniej zobaczyłbym reboot Quake'a w stylu pierwszej części serii.
Przecież nikt Cię nie zmuszał ani do zakupu bundla, ani nie zmusza do zakupu Humble Choice na ten miesiąc. Bez trudu można anulować subskrypcję lub wstrzymać ją na miesiąc. A jeśli nie wstrzymasz, to oznacza, że pomimo dubla i tak uznajesz to za dobrą ofertę. Nie rozumiem oburzenia.
Ja w tym miesiącu Humble Choice na pewno odpuszczę. Nie ma w zasadzie żadnej gry dla mnie.
Dobra gra, ale z bardzo cukierkową grafiką. Z tego właśnie powodu znacznie bardziej wolę Elite: Dangerous, jak mam ochotę na kosmos, choć to oczywiście nieco inny gatunek.
Może okazać się, że większość gier zapowiedzianych na jesień zostanie przesuniętych na luty lub marzec 2025 i tyle będzie z tych kalkulacji. :P
Hammerfell to dobry wybór. Prawie nie trzeba robić drzew, krzewów i trawy. Zmiany warunków pogodowych też w sumie niepotrzebne. Szykuje się prawdziwy next-gen.
Warto wspomnieć, że powstają dwa fanowskie projekty, których zadaniem jest odtworzenie Van Burena. Jeden to mod do Fallouta 2 wykorzystujący obszerną dokumentację Van Burena, która została opublikowana dawno temu w Internecie. Drugi to projekt na silniku Unity, który ma odtworzyć wszystko, łącznie z oprawą graficzną znaną z dema Van Burena. Niestety wiele wskazuje na to, że oba projekty są ciągle dalekie od ukończenia i nie ma żadnej gwarancji, że rzeczywiście ukończone zostaną. :(
https://x.com/fallout_y
https://projectvanburen.com/
https://youtu.be/wgiA6JJTKHg?si=uA6E2kyCzketi95c
Od siebie polecam też moda Warcraft: Chronicles of the Second War, który przenosi kampanię Warcrafta 2 na silnik Warcrafta 3: Reforged. Kampanię orków można już pobierać. Kampania ludzi jest w przygotowaniu.
https://www.hiveworkshop.com/threads/chronicles-of-the-second-war-tides-of-darkness.327574/
Pod względem konstrukcji bohaterów, questów i fabuły gra na pewno będzie lepsza od Dragon Age: The Veilguard. I to mi w zupełności wystarczy. Obsidian nie stworzył jeszcze kiepskiej gry. Był co prawda jakiś średniak (Dungeon Siege 3), ale nawet on poniżej pewnego poziomu nie zszedł. Są wszelkie podstawy, by sądzić, że Avowed będzie co najmniej lekko powyżej poziomu średniego.
Czy ja dobrze widzę, że oni zmienili świat gry w bajkową komedię? Oj coś czuję, że zatęsknimy jeszcze mocno za Inkwizycją Panowie. :D Niezła ewolucja od czasów dark fantasy z pierwszej części. Nie wiem, co to jest, ale BioWare właśnie prawdopodobnie wydało na siebie wyrok, bo przewiduję, że to się kompletnie nie sprzeda.
Powiem szczerze, że po drugiej części Doom Eternal The Ancient Gods nie za bardzo mam już ochotę na powrót do świata Dooma. Gra i dodatki były bardzo dobre, ale moim zdaniem formuła już się nieco wyczerpała i zapanował przesyt. Do takiego Quake'a chętnie zaś bym wrócił, zwłaszcza jeśli byłby utrzymany w stylu jedynki. Na The Dark Ages zerknę, ale kupię pewnie dopiero 2-3 lata po premierze na promocji, jak mi trochę przejdzie przesyt tą formułą i światem (o ile przejdzie w ogóle...).
Masz oczywiście rację. Nawet w pierwszym Quake’u były motywy sci-fi, co nie zmienia faktu, że dominowały tam klimaty gotyckie, które od średniowiecza odległe nie są. Podobnie w sieciowym Quake 3. Chodzi mi o to, że średniowiecze po prostu pasuje bardziej do Quake’a niż do Dooma. Jeszcze bardziej do Heretica i Hexena, ale to oczywiste.
Klimaty średniowiecza idealnie wpisują się w serię Quake, Heretic czy Hexen. Nie rozumiem, po co w takiej sytuacji męczyć nadal Dooma. Jedyne, co przychodzi mi do głowy to kwestie marketingowe. Czy Quake to obecnie już tak słaba marka, że nie nadaje się na wysokobudżetowego FPS-a?
Aha. Czyli pewnie zresetowali w ten sposób właśnie cały postęp w dostosowywaniu Fallout 4 Script Extender i innych modów do next-genowej aktualizacji. :D
Sam nie grałem, ale oglądałem w weekend blisko 10 godzin streamów z kampanii singlowej (osoby, które zapłaciły więcej mają dostęp wcześniej). Niestety wszystko, co napisałem jest faktem. Co do optymalizacji, to PC Gamer przeprowadził już testy i niestety wygląda to tak, jak wygląda:
https://www.pcgamer.com/hardware/homeworld-3-performance-analysis-surprisingly-scalable-but-no-ultra-high-frame-rates/
Brak magii poprzez pozbawienie narracji jakiekolwiek aury tajemniczości, która towarzyszyła dwóm pierwszym odsłonom cyklu, wymuszony i sztampowy humor w dialogach, który nijak nie pasuje do tego uniwersum oraz katastrofalna optymalizacja, to wystarczające argumenty, żeby dać sobie spokój z tą grą do czasu aż będzie w promocji za 30-50 zł. Owszem, gameplay jest przyzwoity i czuć tu ducha dwóch pierwszych Homeworldów, ale jeśli ktoś celuje przede wszystkim w kampanię singlową i jest fanem oryginałów, to czeka go srogie rozczarowanie.
Nie mam pojęcia skąd w recenzji wzięła się wzmianka o dobrej optymalizacji. FPS-y potrafią spaść do 30 na Core i7-14700KF i GeForce RTX 4080 Super (ustawienia High, 1080p, bez DLSS). Wiele zależy od tego, co się dzieje na ekranie, ale przecież kwintesencją są tutaj duże bitwy.
Skoro premiera Dreadwolf w tym roku, to obstawiam, że połowie przyszłego BioWare zostanie zamknięte przez EA. :P
No to pewnie teraz zostanie odsunięty przez Activision Blizzard od przyszłych konferencji. ;)
Zdaje się, że BG3 w trzecim akcie tnie niezależnie od konfiguracji sprzętowej. Sam grałem na GeForce RTX 4070 i było chwilami bardzo źle (przynajmniej przed większymi poprawkami). Jak GeForce RTX 4080 może cokolwiek zmieniać, skoro gra tnie nie wykorzystując możliwości słabszych kart graficznych? Miałem u siebie zazwyczaj ok. 50% obciążenia GPU w trzecim akcie, a FPS-y spadały nierzadko do 45 i poniżej.
Tyle, że to nie jest żaden remaster, a zwykła aktualizacja. I tak jest jednak dużym rozczarowaniem, zwłaszcza na PC, gdzie popsuto kompatybilność z modami i nie dodano żadnych poprawek w kwestii czasu ładowania map czy wspomnianych odłamków broni. To wstyd wydawać aktualizację, które nie tylko nie naprawia żadnych palących problemów gry, ale także rozwala mody.
Mnie to interesuje aby czy poprawili problem z długim wczytywaniem lokacji w dalszej części gry. Na loading screenach spędziłem pewnie ze 20-30 godzin z 220 łącznego czasu gry… Jak nie poprawili, to kpina z graczy.
Obsidian to dla mnie marzenie, ale kompletnie nierealne. Studio jest i będzie w najbliższej przyszłości zajęte pracami nad Avowed i The Outer Worlds 2. Wątpię, żeby mieli potencjał, by zająć się trzecim dużym projektem równocześnie. Poza tym zajmujący wysoką pozycję w Obsidianie Josh Sawyer mówił, że woli pracować na mniej znanych markach, bo ryzyko wpadki jest wtedy mniejsze, a oczekiwania graczy bardziej stonowane. Trudno sobie zaś wyobrazić BG4 od Obsidianu bez jego udziału. Już bardziej prawdopodobne jest, że zrobią kolejne Pillars of Eternity, ale z budżetem BG3.
Wizualnie zapowiada się top. Scenografie, kostiumy i postacie jak żywcem wyjęte z gier. Reszta zobaczymy po premierze. Do tego czasu pozostaję jednak sceptyczny.
Nie po raz pierwszy okazuje się, że rynek gier AAA jest w dramatycznym stanie, a mimo to ludzie wszystko łykną. Ja już z tego segmentu niemal całkowicie się wypisałem. Na dobrą sprawę jedyną grą AAA, która mnie w niedalekiej przyszłości interesuje to STALKER 2, ale nie ma mowy o jej zakupie na premierę, bo bugów będzie na pewno co niemiara. Jest też jeszcze Avowed, ale to bardziej AA. Zaś później to już tylko Wiedźmin 4, Wiedźmin Remake i następca Cyberpunka 2077, w które pewnie i tak nie zagram, bo nowego sprzętu pod zaledwie trzy gry kupował nie będę. Pozostaję przy indykach i grach retro.
Wiedźmin 4 to perspektywa 3-4 lat. Następca Cyberpunka 2077 6-7 lat. O czym my w ogóle mówimy? Przez tyle czasu zmienić się może dosłownie wszystko.
Rozwojem RPG-ów bazujących na systemie D&D powinien zająć się teraz Obsidian albo inXile, ale prędzej mi kaktus na ręce wyrośnie niż to się stanie. :P Oba studia odeszły niestety od tworzenia klasycznych RPG-ów i mają własne uniwersa. Najgorsze jest to, że innych sensownych alternatyw poza Larianem i dwoma powyższymi studiami nie widzę. Tactical Adventures nieźle poradziło sobie z Solastą, ale tylko jeśli chodzi o mechaniki walki. Fabuła i dialogi wypadły tam blado. Beamdog ładnie dał sobie radę z remasterami oryginalnych Baldurów, ale dodatek Siege of Dragonspear wypadł już średnio. Poza tym firma nie dysponuje odpowiednim potencjałem i była jedną z ofiar zwolnień w Embracer Group. Zostaje jeszcze teoretycznie Owlcat, ale Wizards of the Coast musiałoby pogodzić się z produkcją o mniejszym budżecie i rozmachu niż BG3. O BioWare z wiadomych powodów nawet nie wspominam.
Osoby lubiące zarówno klimaty retro, jak i klimat STALKER-a powinny sięgnąć także po Zero Sievert: https://store.steampowered.com/app/1782120/ZERO_Sievert/
Wbrew pozorom, jest to jedna z lepszych gier w tego typu klimatach. :)
Znaczy jak skopią DA, to ich EA zamknie. Te przypuszczenia potwierdza zresztą fakt, że nowy ME przez ten cały czas od zapowiedzi nie wyszedł z etapu preprodukcji. Wydaje się, że EA nie chce ładować większych pieniędzy w projekt, który może nigdy nie zostać zrealizowany.
To jak? Obstawiamy czy przebiją 8 lat Cyberpunka 2077 od zapowiedzi do premiery? Dla mnie to pewne jak w banku. Byle nie przebili Duke Nukem Forever.
No to nie dostaniemy kontynuacji, bo Mesjasz Diuny jest książką sporo gorszą niż pierwszy tom. :P
Podobno wśród pracowników GOG-a krążyły swego czasu żarciki na temat sytuacji prawnej No One Lives Forever (i pierwszych MechWarriorów), zatem sukcesu Nightdive nie wróżę. :) Byli inni przed nimi, próbowali i nic z tego nie wyszło. Szczerze wątpię, czy Nightdive zdaje sobie nawet sprawę z tego, że w grę wchodzi co najmniej kilka podmiotów, które muszą wyrazić w tym przypadku zgodę na ponowne wprowadzenie gry do sprzedaży. Do części z nich ciężko dotrzeć, a część nie jest tym zainteresowana. Ale kciuki oczywiście trzymam.
Unreal Engine 5 tak pasuje do strategii, jak pięść do nosa. Już kiedyś Ubisoft zrobił Heroes VII na Unreal Engine. Gra, co prawda, była przyzwoita, ale miała olbrzymie problemy z wydajnością.
Ja tam od pewnego czasu regularnie zaglądam na stronę gg.deals Można włączyć filtr wykluczający keyshopy, żeby pominąć oferty nieautoryzowanych sklepów. Oczywiście serwis nie uwzględnia wszystkich w pełni legalnych sklepów, ale i tak jest dobrym narzędziem dla osób, którym nie odpowiadają ceny na Steamie.
Ciekaw jestem, kiedy Embracer zdecyduje się posłać grę do piachu. Niedługo zostanie tam sam zarząd. :P
Niech już dadzą spokój tej gierce. Nie przypominam sobie ani jednego dobrego tytułu, który powstałby w atmosferze zamieszania wokół twórców oraz zmiany studia deweloperskiego. KOTOR jest bardzo dobrą grą i niech taką pozostanie w pamięci graczy.
Skoro obszar ma być mniej więcej porównywalny do Limgrave, to nie ma nawet mowy o zbliżeniu się do połowy długości podstawki. Również zapowiedź dotycząca liczby bossów nie nastraja zbyt optymistycznie. Podano, że będzie ich więcej niż 10, a to oznacza, że będzie ich też mniej niż 20. Co prawda, gra pewnie się wydłuży, bo przeciwnicy będą dosyć trudni, ale nie liczyłbym na więcej niż 10-15 godzin rogrywki.
Z ceną trochę zaszaleli. To ponad połowę kwoty, którą trzeba było dać za podstawkę, a już wiadomo, że zaoferuje znacznie mniej treści niż oferowała połowa podstawki. Ale cóż, do przewidzenia było to, że będą chcieli wykorzystać olbrzymi sukces Elden Ringa.
Może niech już lepiej skończą kombinować z podstawką i przygotują dopracowany dodatek. :P Z doniesień graczy wynika, że produkcja jest teraz w dużo gorszym stanie niż na premierę. Cieszę się, że nie rozpocząłem na razie drugiego runa, bo bym był mocno wkurzony.
Film jest dobry, ale tylko na tle większości wcześniejszych produkcji filmowych D&D. Sam w sobie to bardzo płytkie fantasy, które stara się nadrabiać wszelkie niedoskonałości humorem. Wspomniany humor jest, co prawda, elementem charakterystycznym D&D, ale zazwyczaj nie wychodzi na pierwszy plan, czyli zupełnie inaczej niż w przypadku tego filmu. Tylko dla wielkich fanów stołowego RPG-a.
Przejęcie D&D przez Larian to byłaby totalna branżowa bomba. Tyle że na taki rozwój wypadków nigdy nie było i w dającej przewidzieć się przyszłości nie będzie żadnych szans. Raz, że Larian to producent gier komputerowych, a nie table-top. Dwa, że jest to zwyczajnie za mała firma na taką transakcję (chyba że za pożyczkę od Tencentu).
No to bliżej w końcu do Fallout: New Vegas czy do The Outer Worlds? ;) Bo to projekty o nieco innej konstrukcji świata. FNV to open world z paroma ograniczeniami. W TOW zaś mamy do czynienia z fragmentacją na znacznie mniejsze i odrębne obszary.
Ja nie twierdzę, że Obsidian tworzy gry AAA. Twierdzę, że mają one imitować AAA (przynajmniej takie wrażenie sprawia Avowed) i dlatego mam wątpliwości, czy gra odniesie sukces. Drogi są dwie moim zdaniem: albo niech robią wysokobudżetową grę z pełnoprawnym otwartym światem, albo niech celują w niszę z izometrycznymi RPG-ami. Stanie w rozkroku nie przyniesie nic dobrego na dłuższą metę.
Moim zdaniem wszystko rozstrzygnie się na płaszczyźnie jakości fabuły i postaci. Większość trójwymiarowych gier Obsidianu kulało pod względem technologicznym i/lub gameplayowym. Jeśli pokażą ciekawą historię, to wyjdą z tego z tarczą.
Ja bym jednak sugerował Obsidianowi i Microsoftowi siąść razem i zastanowić się nad przyszłością. Robienie gier celowanych w kategorię AAA, ale z charakterystyką pamiętającą czasy Skyrima, to najprostsza droga do klęski lub co najwyżej wypuszczenia średniaka. Idealnie pokazują to losy mającego dużo większy budżet Starfielda.
Jeśli nie będą chcieli zdyskontować sukcesu BG3, to nie będę zbyt optymistyczny, co do dalszych losów studia. Moim zdaniem to idealny moment na kolejnego izometrycznego RPG-a w świecie Eory, ale sam chętnie ujrzałbym Neverwinter Nights 3 lub nową markę osadzoną w świecie Forgotten Realms (Waterdeep?). NWN3 to jednak tylko marzenie, ponieważ Josh Sawyer mówił, że preferuje pracować na mniej znanych markach, bo są wtedy mniejsze oczekiwania i presja…
Gra już przeszła do historii elektronicznej rozrywki. Będziemy mówili o niej za rok, za dwa lata, za trzy lata itd. Skończyłem zaledwie 1,5 miesiąca temu, a już mam ochotę na drugi run. Tym razem jako Warlock Drow z Dark Urge. Od lat nie zdarzyło mi się nabrać tak szybko ochoty na powtórne przejście gry…
Modyfikacja nie będzie kompatybilna z next-genową aktualizacją. A co jeśli ta aktualizacja nie będzie w formie DLC, tylko obligatoryjnego update’u? Na Steamie nie ma możliwości zainstalowania i odpalenia wcześniejszej wersji gry. Zapowiada się ostre kombinowanie, żeby to w ogóle ruszyło…
Lifting graficzny to sobie sam zrobiłem na PC instalując kilkadziesiąt modów. :P Wątpię, żeby cokolwiek oficjalnego od Bethesdy to przebiło, jeśli chodzi o Fallouta 4. :)
Kolega przespał także Grounded. O Pentiment się nie wypowiadam, bo choć gra jest najbliższa korzeniom studia z ich ostatnich produkcji, to jest to tak naprawdę projekt poboczny, stanowiący wyjątek. Na chwilę obecną zapowiedziane są Avowed i The Outer Worlds 2, które z izometrycznymi RPG-ami nie mają nic wspólnego. Czy naprawdę cztery produkcje nie wystarczą, żeby nazwać to nowym kierunkiem studia?
Jak Microsoft da kasę na RPG-a pokroju BG3, to pewnie się go podejmą. Pytanie tylko, czy te pieniądze rzeczywiście będą. A co do historii, to Fallouty robiło inne studio, choć mające w swoim składzie część deweloperów z obecnego Obsidiana.
Mi tam marzy się powrót Obsidiana do tworzenia gier izometrycznych. Do niedawna wydawało się, że to już zamknięty rozdział, ale sukces BG3 sprawia, że wszystko jest jeszcze możliwe... Piłka, jak sądzę, jest po stronie Microsoftu.
A co do Avowed, to jeśli będzie na poziomie darmowego Enderala, to będzie można mówić o wielkim sukcesie. Ogólnie zadowoli mnie nawet produkcja na poziomie The Outer Worlds, choć w takim przypadku znowu pojawi się wiele narzekań.
Kingpin spełnia wszystkie kryteria, żeby uczynić młodego człowieka zdemoralizowanym do granic seryjnym mordercą… A przynajmniej tak by stwierdziły niektóre środowiska. :P Grałem mając 13 lat i jakoś wyrosłem na przyzwoitego obywatela, a sporo osób nie grających w gry stało się totalnymi patusami. Ot, ciekawostka. :P Do gry wrócę, ale z pewnością nie do jej zremasterowanej wersji.
Pogramy, pogramy, przejdziemy, a później i tak wrócimy do Anomaly z modami. ;) A tak zupełnie serio, to w Stalkerze 2 najważniejszy będzie dla mnie klimat. Jeśli uda się go odpowiednio zbudować, to nawet na bugi przymknie się oko.
Kupuję w ciemno, jeśli to będzie zbiór opowiadań. Powieści o Wiedźminie są niestety zauważalnie gorsze od dwóch pierwszych tomów opowiadań (co nie znaczy, że słabe). Osobiście mam jednak nadzieję, że Sapkowski nie powiedział jeszcze ostatniego słowa.
Przy całej mojej sympatii do Phantom Liberty, jednak zagłosowałem na BG3 wszędzie tam, gdzie się dało. :)
To być może najlepsza gra ostatnich 10 lat. Fabularnie i narracyjnie z tego okresu mogą z nią konkurować chyba tylko Pillars of Eternity 1 i 2. Pod względem mechanik przegrywa z oboma Pathfinderami, ale to rezultat wykorzystania D&D 5e, które przy Pathfinderze prezentuje się dosyć ubogo. Twórcy niewiele mieli w tej materii do powiedzenia. Pod każdym innym względem to mistrzostwo, a towarzysze najlepsi od czasów bodajże Neverwinter Nights 2: Mask of the Betrayer. Czekam na nową grę od Lariana w settingu Planescape. Wizards of the Coast wskrzesiło oficjalnie niedawno Planescape'a, więc... ;)
Jak dla mnie, to powinni bardziej skupić się na zagęszczeniu sieci dróg w tych dodatkach. Obszary państw są w nich mocno umowne, ale co kto lubi.
Ciekawy jestem, jaki udział w sprzedaży mają nowsze gry AAA wydane na GOG-u. Zazwyczaj próby konkurowania ze Steamem nie przekładały się na dobre wyniki finansowe. Znacznie lepsze GOG notował koncentrując się na starszych pozycjach, grach niezależnych i tytułach CD Projekt RED. W tym ostatnim przypadku będzie jednak teraz dłuższy okres posuchy, dlatego nowe gry od Sony cieszą. Zwłaszcza, jeśli GOG nie musi dopłacać do możliwości ich pojawienia się na platformie.
Oni serio opierają proces decyzyjny całego studia na jednym facecie? Aż strach pomyśleć, co by było, gdyby (odpukać!) zachorował i poszedł na zwolnienie. Totalny paraliż decyzyjny…
A czy przypadkiem nie wynika to z zapisu na HoloDisc, który znajduje się w Sierra Army Depot w Fallout 2? Ale w sumie Tim Cain może nie wiedzieć, bo nie pracował nad Fallout 2.
Bardziej problematyczne jest to, co może stać się z wyglądem postaci w trakcie rozgrywki na skutek podjętych wyborów... :P
Jeszcze wszyscy pożałujemy decyzji przejścia na UE5. Wiele znaków wskazuje, że silnik będzie potworkiem optymalizacyjnym. RED Engine można wiele zarzucić, ale w CP2077 na średniej klasy PC-tach bez Ray Tracingu działał całkiem przyzwoicie. Jestem niestety przekonany, że takich rezultatów nie uda się uzyskać na UE5.
Wiedziałem, po prostu wiedziałem, że przy poprawkach do tak dużej gry dojdzie w końcu do problemów z kompatybilnością save'ów. :(
Tylko po co, skoro jest świetny i darmowy dla posiadaczy pierwotnej wersji Quake 2 RTX? Przecież graficznie i tak go nie przebiją. Lepiej niech zrobią reboot Quake'a w klimacie jedynki.
Po pierwsze, takie są aktualnie globalne trendy. Po drugie, proces produkcji gier nie daje ciągłości pracy na wszystkich stanowiskach. To nie jest firma, która ma w produkcji kilka tytułów AAA równocześnie. I tak produkcja dwóch tego typu pozycji jest na razie niemałym wyzwaniem. Oczywiście dobrze byłoby, gdyby żadne zwolnienia nie były potrzebne, ale nie żyjemy w świecie idealnym.
No i teraz wszyscy z pocałowaniem rączek przyjęliby ofertę ze strony Microsoftu. ;) Źle się dzieje w Techlandzie.
Tak się rodzi sukces w dzisiejszych czasach. Rozumiem, że w ocenie niektórych, jak ludzie się na coś rzucą, bo zobaczą reklamę w internecie, telewizji, na bilbordzie czy gdziekolwiek indziej, to wszystko jest ok? Tylko jak streamer skutecznie zareklamuje grę, to już nie bardzo... Tak to wygląda obecnie w przypadku indyków. A sama gra bardzo dobra. Sporo lepsza od Vampire Survivors. To może być jedne z najlepiej wydanych 20 zł. :) Pozostaje się cieszyć, że ktoś w ogóle wygrzebuje bardzo wartościowe pozycje z zalewu gier niezależnych. I nie tylko Asmongold w to grał, ale nie chce mi się dociekać, kto kogo prześcignął, bo to nie o to tu chodzi.
Czyli co? Nowe zakończenie nie odnoszące się do głównych bohaterów? Czyli zwykłe zakończenie dodatku, a nie nowe zakończenie dla podstawowej gry. Nie rozumiem, po co robić takie zamieszanie z terminologią. Przecież to logiczne, że dodatek musi się jakoś zakończyć i to nie jest żaden nowy feature tylko standard.
Bierzcie pod uwagę to, że walka jest turowa i to zapewne w tym elemencie gracze spędzą bardzo dużo czasu. Samej treści może być mniej niż w takim BG2, pomimo tego, że BG3 jako całość będzie dłuższe. Oczywiście nie robię z tego faktu żadnego zarzutu.
Przez ostatnie półtora roku było dwa razy więcej za siedmio-/ośmioletnią grę, więc to jak najbardziej okazja dla tych, co nie mają jeszcze Dark Souls. Z nie do końca jasnych przyczyn gry nie były w promocji od premiery Elden Ringa. Wpływ miała na to prawdopodobnie luka w kodzie internetowym gry, ale pomimo jej załatania gry nie wróciły do promocji aż do obecnej wyprzedaży. Zresztą Elden Ring tak zwiększył popularność gatunku, że wcale się nie dziwię decyzji o inkasowaniu takiej kwoty.
20 levelu bez DLC na pewno nie będzie, a wynika to ze specyfiki piątej edycji D&D. Na dobrą sprawę 20 poziom to odpowiednik 30+ w trzeciej edycji systemu. W świetle tego zapowiadany 12 wydaje się być dosyć zbalansowaną wartością. Gra jest na licencji, więc nie mogą sobie zrobić tutaj radosnej twórczości.
Pamięć to DDR4, ale taktowaniem mocno odstaje. Nie ma czym się chwalić. :) Zdecydowanie jest do wymiany. A CPU to Ryzen 7 5700X, ale gra nie za bardzo lubi się z procesorami AMD. W innych tytułach jest dużo, dużo lepiej.
Dzięki za życzenia. :)
Nie liczyłbym zbytnio na to niestety. :( Jeszcze w podstawkę pewnie jakoś byś pograł, ale w centrum miasta mogłoby być ciężko. A jeśli wymagania dodatku są rzeczywiste, to raczej w niego w satysfakcjonujący sposób nie pograsz.
Ale ja wiem o tym. :) W przypadku mojej konfiguracji CPU i pamięć ograniczają nieco GPU. Dlatego mam niższe wyniki. To jednak testy na podstawce. Wygląda na to, że dodatek wyśrubuje całość jeszcze bardziej. Podane wymagania pokazują, że z dodatkiem tak różowo nie będzie.
Bez Path Tracingu RTX 4070 to na pewno udźwignie. Pytanie tylko czy Path Tracingiem udźwignie. Ale to i tak bardziej sztuka dla sztuki, bo pomiędzy Ultra Ray Tracing, a samym Path Tracingiem radykalnej różnicy nie ma. To bardziej niuanse.
Na RTX 4070 i Ryzen 7 5700X z Path Tracingiem i wszystkimi ustawieniami na Ultra (i DLSS 3) podstawka działa w 1080p średnio w ponad 80 FPS-ach. Praktycznie nie spada poniżej 75. Z dodatkiem może być niegrywalne w tych ustawieniach... :P Zatem wymagania sporo wzrosły.
Wymagania bardzo wysokie, zwłaszcza jeśli chodzi o procesor. Ale wolę konkrety w specyfikacji niż lukrowanie rzeczywistości i później wielkie zdziwienie, że gra chodzi kiepsko na podanym sprzęcie. W tym przypadku pewnie będzie chodziło też ok na nieco słabszej konfiguracji i to jest uczciwe postawienie sprawy.
Ech, w już myślałem, że będzie się do czego przyczepić, a tu cenę obniżyli do 100 zł. ;) Chyba trzeba będzie dać kolejną szansę CDPR. Myślę, że powtórki z premiery podstawki nie będzie. Jak na razie cudów na kiju nie obiecywali w tym dodatku i niech tak pozostanie.
O ile nie są ekspertami od optymalizacji, to obniżyli wymagania jedynie formalnie. :) Ile było już przykładów gier w tym roku, kiedy gra nie działała zadowalająco nawet na zalecanej konfiguracji? Wolę, kiedy jest mniej lukrowania, a więcej prawdy w specyfikacji, ale to szkodzi sprzedaży niestety... :P
Zawsze mogą zacząć ciąć projekt tak, jak to było przy pierwszym Stalkerze. Biorąc pod uwagę to, co mówisz, wcale bym się nie zdziwił, gdyby tak ostatecznie było. Poza tym bugów na premierę będzie pewnie od groma, podobnie jak w przypadku pierwszej części gry. Ale to wszystko nieważne, jeśli produkcja będzie w stanie wykrzesać z siebie tyle klimatu, co oryginały.
Nie przesadzają. Gra działa na Unity i choćbyś nie wiem jak się uparł poniżej pewnych minimalnych wymagań zejść się nie da. Zresztą jestem gotów się założyć, że pójdzie nawet na słabszej karcie.
Super, że jest lepiej niż w przeszłości, ale poczekajmy z ostateczną oceną na 6 czerwca. Większość osób zakupiło edycję standardową i dopiero w tym dniu uzyskają dostęp. To właśnie wtedy odbędzie się ostateczny stress test serwerów i osobiście mam wątpliwości, czy uda się całkowicie uniknąć ich padnięcia.
To nie czasy modemów, kiedy płaciło się krocie za marnej jakości połączenie Panie. :P Od tamtego czasu dokonał się na szczęście pewien postęp technologiczny i gry działające w oparciu o infrastrukturę sieciową nie są już czymś niezwykłym, także w przypadku produkcji koncentrujących się na single player. :) Nie mówię, że takie rozwiązanie nie ma wad, ale wypominanie tego w trzeciej dekadzie XXI wieku to lekka przesada.
Szczerze? Jeśli ktoś ma odpowiedni sprzęt, to już lepiej sięgnąć po oryginalnego Half-Life'a z darmowym modem dodającym Ray Tracing. Co prawda tekstury, obiekty i modele wyglądają sporo gorzej niż w Black Mesa, ale oświetlenie to cud, miód i orzeszki. Czekam na mod dodający Ray Tracing do Black Mesa. :)
Twórcy i wydawca zasługują na batożenie za wypuszczenie tak źle zoptymalizowanej gry AAA. Nikt chyba nie powie, że EA nie stać na optymalizację...
Aż przypomniały mi się nieco miasta z Daggerfalla. Stare czasy, stara technologia, a pod względem wielkości miasta z tej gry zjadają na śniadanie dowolną współczesną produkcję. Oczywiście nie samą wielkością człowiek żyje, ale pod tym względem Daggerfall był bliższy rzeczywistości.
Warcraft 3 to moim zdaniem najlepszy RTS w historii. Wersja Reforged też nie jest zła. Wszystkie jednostki i budynki zostały zremasterowane, a gra ma już większość funkcji sieciowych, które zostały pierwotnie zapowiedziane przez Blizzard. Wciąż jednak zapowiedzi rozmijają się z dostępną obecnie wersją produktu i to jest obecnie jego główny problem.
Rozumiem powody, ale jakoś w Diablo 2 Resurrected nikomu nie przeszkadzał darmowy reset. Co więcej, pozwolił on na eksperymenty, które w oryginalnym Diablo 2 nie były przeprowadzane. Gra w mojej ocenie tylko na tym zyskała. Problem jest poważny, bo D4 będzie miało o wiele bardziej rozbudowane drzewko rozwoju od D2. A to oznacza, że gracze będą niezbyt skłonni do eksperymentowania i czeka nas zalew postaci wykonanych według tych samych szablonów wziętych z Internetu. Poza tym, co w przypadku nerfów umiejętności przez twórców? Przecież takowe na pewno będą, a potrafią rozwalić cały misterny build. Twórz sobie graczu nową postać albo płać?
Widzę, że zaczyna się nowa moda. DLC będą teraz dodawać nie tylko nowe zadania, przedmioty kosmetyczne i inne takie bajery, ale też ficzery, które są integralną częścią gry. Pojechali z tym Sindarinem...
Testowanie technologii na dwa miesiące przed premierą? Ktoś mi tu chyba mydli oczy...
Oglądałem trochę streama z rozgrywki, co oczywiście nie jest wystarczające, żeby wydawać sensowny werdykt, ale... nie podoba mi się. Gra wygląda, jak wyciągnięta z jakiegoś generatora, brak unikalnego charakteru i atmosfery, grafika gorsza niż w Diablo 2 Resurrected (z wyjątkiem animacji), interfejs generyczny do bólu... Można wymieniać tak w nieskończoność. Już więcej pazura miały te cukierkowe sceny z Diablo 3, bo przynajmniej prezentowały wyraźny i zdecydowany kierunek artystyczny. Tymczasem tutaj mamy grę, która wygląda, jakby ktoś odpalił generator assetów oparty na AI i wsadził efekt końcowy do gry. Za 330 zł nie warto. Jak zejdą z ceną do poziomu, z którego startowało Diablo 2 Resurrected, to możemy zacząć rozmawiać.
Przeczytałem tytuł i pomyślałem od razu o Pillars of Eternity, a tu Path of Exile... Meh... :)
Wymagania i tak stonowane, biorąc pod uwagę, że mamy 2023 rok. Pamiętajmy, że gra ma turową walkę, więc nawet jeśli nie będzie tych 60+ FPS-ów, to nie tragedia. To nie jest shooter, żeby konieczna była ultra-płynność.
W przeciągu ostatniego roku Blizzard i tak nieoczekiwanie rozwinął wersję Reforged. Dodano tryb rankingowy, klany, customowe kampanie, poprawiono balans pomiędzy rasami itp. Widać, że znowu ktoś pracuje nad grą i dobrze. A taki Warcraft 4 w formie jakiegoś prequela miałby moim zdaniem jak najbardziej sens.
Robicie się sławni na Zachodzie: https://www.pcgamer.com/obsidian-was-in-talks-to-make-an-avatar-game-says-studio-boss/. :)
Wywiad imponujący. Moim zdaniem spokojnie nadaje się do cytowania przez zachodnie portale. Szkoda tylko, że przez barierę językową jest to mało prawdopodobne. Anyway, good job! ;)
Czy takie kokosy, to nie wiem. Zestaw stosunkowo szybko zszedł z ceny i trafił do Prime Gaming za darmo dla wszystkich mających wykupione Amazon Prime. Na pewno pozycja znacząco przekroczyła próg rentowności, ale pamiętajmy, że to tylko remastery, których sprzedaż nigdy nie jest tak dobra, jak nowej, porządnie wykonanej gry AAA.
Prawda jest taka, że topór wisi nad głową BioWare. Po klęsce Andromedy i Anthem mają dwie ostatnie szanse (Mass Effect 5 i Dragon Age: Dreadwolf), żeby wypuścić coś naprawdę dobrego. W przeciwnym wypadku kat EA prawdopodobnie pochyli się nad ich losem i zakończy żywot studia, jak to było w wielu przypadkach przed nimi.
Brak Starfielda, Avowed, The Outer Worlds 2 i nowego, dużego RPG-a od inXile. Raczej zawód…
Idąc tokiem myślenia niektórych, to Disco Elysium też jest visual novel i przygodówką. Nawet Planescape Torment można pod to podciągnąć, jak ktoś się uprze! Moim zdaniem czepialstwo na siłę. Panowie! Dzisiaj gatunki są tak przemieszane, że jakakolwiek systematyka jest skazana na porażkę.
A co do samego Gamedeka, odbieram równo po 17:00, żeby Definitive Edition nie przekształciło się nagle magicznie w jakąś zwykłą wersję. ;)
Tak i nie. W Diablo 2 Resurrected jest opcja grania offline. Zresztą nie mam większej spiny z powodu wymogu bycia cały czas online. Chodzi mi raczej o teksty, które sypią twórcy pod adresem weteranów serii, że to powrót do korzeni itp., podczas gdy rzeczywistość jest nieco inna. Świat poszedł do przodu, więc nie ma potrzeby grania na sentymencie. D4 sprzeda się wyśmienicie bez tych zakrzywiających rzeczywistość wypowiedzi.
Grafika to nie wszystko. Wymóg stałego połączenia z Internetem przy kampanii dla jednego gracza, przepustka sezonowa, masa kosmetyki. Ładny powrót do korzeni. Brakuje jeszcze tylko auction house'a i byłyby korzenie, ale z trójki. ;) A sama gra najprawdopodobniej będzie dobra, więc nie wiem, po co twórcy opowiadają zbędne dyrdymały.
Z tym akurat sprawa jest prosta (o ile posiadasz dodatek Yuri's Revenge), bo wystarczy zainstalować to: https://cncnet.org/red-alert-2#download.
Gorzej jest w przypadku Tiberian Sun, bo fanowska poprawka z tej samej strony, co prawda eliminuje główny problem z grą na Windowsie 10 i 11 (czyli niewidoczne menu), ale za to na wielu komputerach wydłuża czasy zapisu i ładowania gry w absurdalny sposób. Ja sobie odświeżyłem Tiberian Sun dzięki dgVoodoo 2 (http://dege.freeweb.hu/dgVoodoo2/dgVoodoo2/), które eliminuje większość problemów z grą na współczesnym sprzęcie i nie powoduje wyżej wymienionych problemów.
Na razie to tylko informacje nieoficjalne, choć źródło jest faktycznie wiarygodne. Jeśli wyjdzie na stare konsole, to będzie mocno okrojony.
Pewnie, że się grało, ale inna sprawa, czy powinno było się grać. ;) Ja wyszedłem w miarę na ludzi (podobnie jak 95% grających w tego typu gry za młodu), ale po coś te ostrzeżenia są.
Co nie zmienia faktu, że jeśli ktoś chce grać z patchem 4, to zapisy będą niekompatybilne. :) Faktycznie jednak deweloperzy zostawili taką furtkę.
Dokładnie tak, jak pisze Priotrasq. Brian Kibler jest w zespole pracującym nad Hearthstone.
To jeden z tych smutnych tematów niestety. :( Naprawdę radziłbym nie odkładać wizyty u lekarza na później. Znajdowanie wymówek do niczego dobrego nie prowadzi. Jeśli to faktycznie depresja, to tylko lekarz będzie Ci w stanie pomóc. Musisz się z tym pogodzić. Im wcześniej, tym lepiej. Może podświadomie boisz się stygmatyzacji? Nie ma powodów do obaw. Nikt poza Tobą i lekarzem będzie wiedział, że leczysz się na depresję. Lekarzy obowiązuje tajemnica zawodowa. Tak więc nie czekać, tylko uderzać wizytę online. Trzymaj się!