Chyba jestem już stary, bo do gier, w które gram, wystarcza mi w zupełności stabilne 60 klatek/s. :-)
Teraz to sam "ciułam" na max 60 klatkach 4K, teraz jednak gry są coraz gorzej optymalizowane :)
Ale ustawiłem sobie limit klatek w sterownikach karty graficznej, bo wolę, kiedy wiatraki na karcie ledwo się kręcą, a komputera prawie nie słychać. :-)
Odnośnie optymalizacji nowych gier to... szkoda więcej gadać. :-)
No i po co to komu 🤔? Do grania w CSa 1.6 w 4K? Przecież nawet najnowsze układy graficzne mają problem z dobiciem do 100 klatek w 4K w nowych tytułach.
Dla kogo jest więc te 360 i 860Hz?
Swego czasu wśród aparatów cyfrowych, a potem smartfonów, był też taki durny wyścig ale na piksele i też nie wiadomo dla kogo było to robione.
No chyba, że przyjmiemy, że według producentów elektroniki wszelakiej, ich potencjalny konsument łyka bezrefleksyjnie wszystko i jara się samym faktem, że w czymś nowszym jest więcej czegoś niż w starszym, choć użyteczność tego dla niego jest zerowa i przy takim postawieniu tematu jestem w stanie zrozumieć potrzebę produkcji takich rzeczy.
Chciałem jednak podejść do tematu racjonalnie 😅
Via Tenor
Więc kto będzie wykorzystywał te 600Hz? :)
Mam monitor 240 Hz i sobie bardzo go chwalę. Wbrew niektórym obiegowym opiniom jest bardzo duża różnica pomiędzy 60 Hz a wszystkim co powyżej. Oczywiście 240 FPS-ów osiągam jedynie w starszych grach, ale dzięki G-Sync Compatible mam bardzo dużą płynność we wszystkim co jest pomiędzy 90 FPS-ów a 240 FPS-ów. Ogólnie polecam wysokie wartości odświeżania monitorów w połączeniu z G-Sync. Nie za bardzo wyobrażam sobie powrót do 60 Hz.
Nie za bardzo wyobrażam sobie powrót do 60 Hz.
Jak sobie nie wyobrażasz skoro w te ostatnie gry które oceniłeś typu Stalker 2, Expedition 33, Oblivion Remastered grałeś w 60 klatkach jak nie mniej.
Z generowaniem klatek miałem w tych grach sporo więcej FPS-ów. Możesz spokojnie te 60 FPS-ów przemnożyć x1,5 a nawet x2. G-Sync dostosowuje odświeżanie uwzględniając także wygenerowane klatki, zatem wrażenie dużej płynności jest zachowane niezależnie od liczby prawdziwych klatek. Oczywiście stuttery charakterystyczne dla UE5 były, ale na to żaden monitor nie pomoże. Ale gram też sporo w stare gry, gdzie nie ma problemu z dobiciem do tych 240 FPS-ów. Tam jest ultra płynność.
Ja gram tylko w 360Hz i musialem zaczac chodzic z zamknietymi oczami, bo nie wyobrazam sobie powrotu do moich max 200Hz oczu.