To ja sie pozachwycam tak za dwa lata, jak bedzie gotowe. Najlepiej w pakiecie z dodatkowymi zamkami, mapami i kampania :]
Kiedy ten pompowany balonik od dwóch lat w końcu pęknie? Tydzień po premierze czy miesiąc po? Najlepsze jest to nostalgiczne bingo: trochę z „trójki”, coś z „piątki”, dźwięki z „dwójki”, jeszcze brakuje, żeby ktoś dorzucił piksele z „jedynki” i mamy pełny zestaw wspomnień zamiast świeżej tożsamości. A nowe mechaniki? Brzmią świetnie, dopóki nie okaże się, że balans leży, a multiplayer po tygodniu świeci pustkami.
Ale jasne, recenzenci już zachwyceni, bo czuć ducha serii. Pytanie tylko, czy za miesiąc gracze też będą go czuć, czy raczej ducha rozczarowania po opadnięciu hype’u.
Oczywiście ea nie kupuje i czekam na premierę, a nawet na recenzję zwykłych użytkowników.
A jeżeli to będzie faktycznie gniot albo średniak, a ludzi kupią na podstawie sztucznie pompowanych recenzji (jeżeli tak jest) to ich własna wina.
Gdyby nie ten znienawidzony przez Ciebie Early Access to nie powstałoby wiele bardzo dobrych gier. W niektórych przypadkach był on trampoliną do sfinansowania pełnej wersji, a w praktycznie każdym przypadku pozwolił ulepszyć finalną wersję na podstawie uwag graczy. Nikt nikogo nie zmusza do kupowania gier w EA.
ea potrafi mieć ogromne zalety nie tylko w celu fixowania bugów ale też zbierania opinii graczy oraz rozwoju gry w symbiozie z nimi. Oczywiście nie zawsze tak jest ale możliwość taka istnieje i chwała tym twórcom którzy tak robią.
Akurat tutaj zdaje się, że właśnie ea zastosowano słusznie bo od jakiegoś czasu słychać zachwyty nie tylko recenzentów ale samych graczy, że wprowadzone zmiany do frakcji idą w dobrym kierunku a zrobiono je właśnie po sygnale od graczy.
Brzmią świetnie, dopóki nie okaże się, że balans leży
Ale my nie rozmawiamy o trojce.
Nostalgiczne bingo wzbogacone o nowe mechaniki? Brzmi doskonale, może właśnie dlatego się podoba? Sam nie ufam obecnie recenzjom, ale grałem w demo i jeśli od tego czasu poprawiali grę, zamiast zepsuć, to ma szansę na spory sukces.
"Wyjdzie pełna wersja, zobaczy się jak to działa i będzie można pomyśleć na zakupem."
Przy czym trzeba się liczyć z tym, że cena pełnej wersji będzie raczej wyższa a nie niższa niż w przypadku EA. Nie zawsze EA jest uzasadniony, ale w przypadku nowych Heroesów uważam to za dobry krok. Jest to o tyle istotne, że twórcy chcą (oprócz single playera) mocno postawić na rozgrywki sieciowe. W takim przypadku wewnętrzne testy nie zawsze prowadzą do dobrej optymalizacji balansu. Tutaj opinie graczy są kluczowe. Ale jak już pisałem, nikt nikogo nie zmusza do kupowania gry w EA. Można poczekać i zapłacić drożej, albo poczekać jeszcze dłużej i kupić grę podczas promocji.
Po twoim ostatnim fikołku średnio mam ochotę wchodzić z tobą w jakąkolwiek dysputę próbującą udawać tą z wyższych lotów.
Biorac pod uwage ze nie odpisales nikomu, to nie jestes zainteresowany zadna dyskusja (ani tutaj, ani tam). Zreszta tutaj taki sam virtue signaling jak w tamtym watku.
Ci recenzenci przynajmniej grali. Ty pierdzielisz ztetryczale glupoty i zabraniasz innym sie dobrze bawic w grze video.
NIe wiem z czym maja problemy recenzenci, ale ludzie tacy jak ty maja na pewno problemy z zaakceptowaniem cudzej opinii. Co jest bardzo destrukcyjne dla naszego spoleczenstwa. Jakbys jeszcze chcial zebym ci cos wyjasnil, to nie wahaj sie znowu nikomu nie odpisac panie zainteresowany dyskusja.
Nikt nie mówi, że to jakiś cudowny środek. To po prostu forma dofinansowania i szansa dopracowania gry. Moim zdaniem to w sumie jest lepsze niż wszelkie Kickstartery, bo w przypadku EA gracze chociaż coś od razu dostają.