W 966 r. Tusk przyjął chrześcijaństwo, przez co zakorzenił Polskę na Zachodzie ze wszystkimi tego konsekwencjami! Co gorsza, podczas tych wszystkich schizm wschodnich i innych reformacji wiernie stał przy katolicyzmie i papieżu rezydującym na Zachodzie! I tak to trwało przez ponad 1000 lat. Ech, ten Tusk...
Piotrowski nie jest zbyt poważany wśród (poważnych) prawników i (poważnego) prawniczego środowiska akademickiego. Gość wypłynął i bazuje na tym, że zazwyczaj wygłasza swoje opinie wbrew władzy (obojętnie, kto w danym momencie rządzi) lub zdecydowanej większości doktryny.
A że w związku z tym jego opinie bywają sprzeczne same ze sobą? Nieważne! Ważne, że dziennikarze robią mu fejm.
Jego żona miała zakwestionować prawo policjantów do interwencji, powołując się na przysługujący mu immunitet.
Kto jeszcze obstawia, że gdyby nie interweniowali i go tam zostawili, w związku z czym stałoby mu się coś poważniejszego (np. by zmarł), to PiS-owcy wraz ze swoimi tubami propagandowymi typu TV Ruspublika, bredziliby, że "Tusk dokonuje zamachu na/zabija niewygodnych dla niego sędziów"?
Przydacz swoim wywiadem tylko potwierdził, że całe pisiorskie środowisko to najobrzydliwsi z najobrzydliwych kłamców, hipokrytów, manipulantów i obłudników, a do tego barbarzyńców oraz że PiS to partia antypolska, a wyborcy PiS to debile.
Nie odsłaniam, ale zgaduję, że Maverick napisał coś w miarę merytorycznego, natomiast Jasio bredzi jakieś kocopoły, które tylko po raz enty udowadniają, że nie ma on pojęcia, na czym polega problem z TK, jaki powstał przez PiS od 2015 r. albo że nie ma pojęcia, do czego powinien służyć TK.
Zupełnie niepotrzebny* nikomu remaster zrobiony na odwal przy pomocy AI - witamy w branży gamingowej A.D. 2026!
*Żeby była jasność - oryginał jest świetny; po Medieval II to moja ulubiona część serii Total War.
Jakkolwiek Tusk nieziemsko mnie wkurwił wprowadzając Berka do TK, tak mimo wszystko uważam, że dobrze, że rozgania pisiorstwo przed TK. Żadnej litości, bo - w przeciwieństwie do lat 2015-2017/2023 - ci, którzy teraz bredzą o "obronie TK", nie mają racji.
Swoja drogą Nowogrodzki podobno odwołał jakąś wizytę zagraniczną i jedzie pod TK. Ciekawe, bo na przyjęcie ślubowania od czworga sędziow TK jakoś nie może znaleźć czasu od kilku miesięcy...
A gdy jeden nic nie da, to trzeba nakazać zatrudnić dwoch. A gdy dwóch nic nie da, to nakazać zatrudnić trzech. A gdy trzech nic nie da, to zatrudnić czterech. A gdy czterech nic nie da...
Ech, psychoprawaki, wy macie takie proste recepty na wszystko...
Tragiczne żniwo lewackiej ideologii w szkołach Tuska i Nowackiej - m.in. w tym pasku tkwi odpowiedź, dlaczego dochodzi do tego typu sytuacji. Sianie nienawiści, szczucie na innych, szukanie i wskazywanie wroga, na którym można się wyładować to być albo nie być psychoprawackich mediów.
[PSYCHOPRAWICA MODE ON]
Gdyby każdy pełnoletni uczeń (a może nawet i od 16. roku życia, bo czemu nie) mógł nosić broń palną do szkoły, to w szkołach w Ostrołęce, Sierpcu i pod Wyszkowem na pewno nie doszłoby do ataków nożowników. Na pewno nie!
[PSYCHOPRAWICA MODE OFF]
Nieźle się pali pod dupą psychoprawicy, skoro wpadają tu jakieś nigdy-tu-niewidziane-i-nie-pytane-o-nic-efemerydy, które bredzą coś o zdarzeniach, które miały miejsce blisko 20 lat temu, a od czasu których sytuacja/Polska/Europa/świat zmieniły się diametralnie.
I już nawet pomijam, że takie typki nawet nie pamiętają albo nie chcą pamiętać ówczesnej sytuacji na świecie, nie biorą pod uwagę konktekstu i z dzisiejszej perspektywy patrzą na zdarzenia sprzed prawie dwóch dekad.
#MnieŚmieszy
Jedno jest pewne - tym razem nie zginął żaden ksiądz ani zakonnica, a zamachów nie dokonali Ukraińcy, więc tym razem psychoprawica nie będzie robić konferencji, szczuć na inne nacje i pierdolić szowinistycznych debilizmów dla debili ani uprawiać tańca na trumnach.
Beneksor [2238]
Ojtam, ojtam. Czy tych czynów dokonali Ukraińcy? Nie, no to nie ma, o czym mówić. Można się rozejść. Dareczek nie wrzuci tych newsów.
Politycy PiS mogą sobie pozwolić na głoszenie takich haseł, że "przywrócimy kartę podatkową", bo przecież wyborcy PiS to takie debile, że nawet nie sprawdzą, że to PiS ograniczył kartę podatkową (i zapewne dadzą sobie wmówić, że to wina Tuska).
Rząd po cichu likwiduje kartę podatkową – najprostszą formę rozliczenia z fiskusem
Rząd po cichu w "Polskim ładzie" likwiduje jedną z form opodatkowania dla przedsiębiorców. Osoby prowadzące własny biznes od przyszłego roku nie skorzystają już z najprostszej formy rozliczenia z fiskusem – karta podatkowa odchodzi do lamusa.
Od 2022 r. na karcie podatkowej będą mogły rozliczać się wyłącznie osoby prowadzące własny biznes, które już wcześniej zdecydowały się na tę formę opodatkowania.
https://www.bankier.pl/wiadomosc/Polski-lad-likwiduje-karte-podatkowa-dla-firm-8204781.html
Już nawet pomijam obłudę, hipokryzję i zakłamanie tego typa (tym bardziej w tej sprawie), ale on nawet nie ma merytorycznego pojęcia, o czym bredzi.
12-letnia kadencja sędziego... Przecież kadencja sędziego TK WŁAŚNIE DLATEGO trwa 9 lat (a nie 4, 8, 12, 16 czy 20 lat), żeby początek i koniec kadencji sędziego TK nie pokrywał się z początkiem lub końcem kadencji parlamentu, co - obok względnie długiej kadencji - ma zagwarantować niezależność sędziów od parlamentu (przynajmniej w teorii, bo wiadomo, że jeśli w praktyce przyjdą jakieś Przyłębskie, Piotrowicze, Pawłowicze, Święczkowskie i inne takie, to ta teoria pójdzie się yebać; no, ale tworząc konstytucję z 1997 r., nikt nie zakładał, że niecałe 20 lat później do władzy dojdą barbarzyńcy).
Mariusz: "Gdyby PiS wygrało w 2023 r., to Fort Trump już byłby w Polsce od roku".
Politycy PiS powiedzą każdą bzdurę, każde kłamstwo, każdą manipulację, bo wiedzą, że wyborcy PiS kupią każdą ich bzdurę, każde ich kłamstwo, każdą ich manipulację. Wiedzą, że wyborcy PiS to debile.
Jeżeli oni zawrą ze sobą koalicję wyborczą po tym wszystkim, to Gosek kiedyś zostanie premierem. Będzie tak samo, jak w 2015 r.
aope [2217]
Co to ma być?
Ja to co? To, że PiS to partia antypolska i całe pisiorskie środowisko to środowisko antypolskie - wiadomo to nie od dziś.
PiS-owcom chodzi tylko o to, żeby za wszelką cenę dorwać się do władzy, zrobić z Polski swój prywatny folwark i doić Polaków, ile wlezie. W tym celu PiS-owcy i ich środowisko są gotowi sprzedać Polskę każdemu, kto wykaże w tym kierunku jakiekolwiek zainteresowanie; a że w tym momencie nie muszą zabiegać o to w Moskwie, bo w Waszyngtonie jest Trump, to jeszcze mogą sobie kupić czas na skrywanie pod maską swoich antypolskich mord.
Wiedźmin 3 nie jest dobrą grą.
Edycja (sprowokowana odpowiedzią Iselora):
Wiedźmin 3 jest grą słabą i męczącą (a jeśli - jak chcą niektórzy - traktować go jako RPG-a, to RPG-iem jest beznadziejnym), ale dzięki postaciom, dialogom i fabularnej otoczce zadań, a także stworzonym przez grafików lokacjom, ujdzie.
Z niecierpliwością czekam na dzisiejsze orędzie Nowogrodzkiego, w którym wytłumaczy i uświadomi Polakom, że nieważny jest interes poszczególnych/wszystkich obywateli, lecz interes gigantycznych koncernów paliwowych.
...chociaż może manipulito nam już teraz wytłumaczy. Dajesz, manipulito! Dzięki tobie będziemy wiedzieć 3 h wcześniej niż inni!
chodzi o rozwinięcie mózgu by myślał logicznie
W sumie dobrze, że o tym wspomniałeś, bo właśnie - logika jeszcze powinna być nowym i obowiązkowym przedmiotem w szkołach podstawowych i średnich, a nie dopiero na studiach. (Wtedy te wszystkie całki, silnie i inne różniczki tym bardziej nie byłyby potrzebne na lekcjach matematyki)
To chyba oczywiste - gry. Potrafię z tym czekać miesiącami, latami, a nawet dekadami. Np. dopiero w tym roku kupiłem GTA V (a i tak tylko ją zainstalowałem, żeby sprawdzić, jak mi działa).
Co jakiś czas kupuję na PC gry w pudełku, które miały premierę przed 2010 r. Natomiast ostatnią/najnowszą grą, jaką kupiłem na PC w pudełku był Wiedźmin 2 i to w dniu premiery, a więc ponad 15 lat temu - od tamtego czasu nowsze gry (mające co najwyżej ok. 15 lat) kupuję wyłącznie w dystrybucji cyfrowej.
Podstawy prawa, podstawy ekonomii (już od IV klasy), zamiast tracić czas na jakieś pierdoły typu "lekcje religii".
Poza tym trzeba by ograniczyć materiał np. z matematyki o te wszystkie całki, różniczki i inne kompletnie niepotrzebne w późniejszym życiu rzeczy (zwłaszcza w dobie Internetu i AI), którymi dzieciaki tylko zaśmecają sobie głowę i tracą na nie czas.
W ogóle jakieś 90% programu jest do przebudowy, ale kolejne rządy w zasadzie nic z tym nie robią, tylko tkwią w XIX/XX-wiecznym systemie edukacji. Bo tak im wygodniej, bo jeszcze trzeba by sie narobić, a poza tym "za moich czasów"...

A teraz sobie wyobraźcie reakcje PiS-owców i pisiorstwa na wieść, że rosyjski oligarcha, będący człowiekiem Putina sfinansował ślub Michała Tuska...
DONALD TRUMP! DONALD TRUMP! DONALD TRUMP!
PiS to partia antypolska.
Prawie dwa tygodnie temu ukończyłem Wiedźmina 3 w edycji kompletnej. Tak mnie zmęczyła ta gra, że na pewno nie tknę jej prędzej niż przed zakupem Pieśni przyszłości w cenie promocyjnej 29,99 zł. Wtedy remaster przynajmniej już będzie spatchowany. Zmiany w gameplay'u, które wprowadza remaster (choć są małym krokiem w dobrą stronę) to dla mnie zbyt mało (zwłaszcza że część z nich i tak już dawno jest dostępna dzięki modom), żeby znów się męczyć z tym tytułem kilkaset godzin.
Ryokosha [2190.9]
To są (kolejne) manipulacje dla ich debilnych widzów i debilnych wyborców PiS. Kraków bowiem - w przeciwieństwie m.in. do Poznania, Warszawy czy Gdańska - nie jest i nigdy nie był żadnym "bastionem PO", jeśli chodzi o prezydentów tego miasta. W l. 2002-2024, a więc przez 22 lata (niemal od początku istnienia PO, nawet gdy Tusk rządził w l. 2007-2014) prezydentem Krakowa był niezwiązany z PO - można rzec antyestablishmentowy - Majchrowski. Prezydentura Miszalskiego, jako człowieka PO, to w Krakowie był raczej wyjątek niż reguła.
No, ale o tym to już pisiorskie pastuchy się nie zająkną, bo raz, że to by było niewygodne dla PiS-owskiej narracji, a dwa, że to by było zbyt skomplikowanie dla małych rozumków pisiorskiego elektoratu.

No i tak to właśnie z pisiorstwem jest na każdym polu - zakłamywanie rzeczywistości, przeinaczanie faktów, manipulowanie, odwracanie kota ogonem i robienie qrvy z logiki.
Zobaczmy, jaki odsetek głosów dostał kandydat PiS w 2024 roku...
Zaiste, 17,5% kandydata PiS z 2026 r. w porównaniu do 19,8% ich kandydata w 2024 r. to świetny wynik...
Jak to jest, że bez względu na długość i szerokość geograficzną to właśnie psychoprawica niszczy środowisko naturalne, nie chce o nie dbać i sprzeciwia się wszelkim regulacjom, które mają na celu ochronę fauny i flory Ziemi? To znaczy ja wiem, że psychoprawica wszędzie jest tak samo pierdolnięta i szkodliwa dla otoczenia, ale z czego wynika jej niechęć do jedynej planety, na której jest w stanie żyć człowiek? To skutek patologicznej interpretacji biblijnego cytatu "Czyńcie sobie ziemię poddaną" rozumianego jako "rozpierdalajcie swoje otoczenie, jak wam się podoba i nie przejmujcie się niczym, w tym następnymi pokoleniami"?
dafton.
Z tego, co wiem (poprawcie mnie, jeśli się mylę, bo - jak już kiedyś wspomniałem - kompletnie nie znam uwarunkowań polityczno-społecznych Krakowa) Gibała nigdy nie należał i nie był związany z PiS czy Konfederosją, lecz raczej z PO i jakimś odłamem lewicy. Nie widzę więc powodu, aby twierdzić, że zwycięstwo Gibały oznacza PiS-owskiego prezydenta miasta.
To, że ktoś nie jest z PO/KO lub nie sympatyzuje z PO/KO, nie oznacza od razu, że jest z PiS-u lub że z PiS-em sympatyzuje.
Zresztą PiS wystawił swojego kandydata. Ba, kojarzę, że PiS bredził coś o "wspólnym kandydacie z Konfederosją pod światłym przywództwem Jarosława Świętego", ale - jak widać - coś nie pykło.
Przypomnijcie mi, bo dość dawno to było, a Kraków - z całym szacunkiem dla tego miasta - za bardzo mnie nie interesuje, więc nie wnikałem w temat, ale coś mi świta, że kilka miesięcy temu PiS-owcy i pisiory dostawali ekstazy z powodu wygranego referendum ws. odwołania ostatniego prezydenta tego miasta, snując jakieś wizje o zdobyciu Grodu Kraka. Dobrze pamietam?
To mówicie, że Prezydentem RP jest typ, który ma kumpli wśród przestępców, bandytów, sutenerów, neofaszystów i który w interesie zagraniczych wielkich korporacji oraz piramid finansowych wetuje ustawy, mające na celu przynieść dochody Skarbowi Państwa, a także ochronę Polaków?
Tak, pierdolity - mamy nad wami wyższość moralną, bo to nie my głosowaliśmy na takiego typa i nie mu mu klaszczemy.
DanuelX [2173.5]
Dłubanie w nosie jest jeszcze bardziej pożyteczne.
lordpilot [2172.1]
W Polsce dostęp do broni jest dość łatwy - wiem o tym i od kolegów, policjantów i od kolegów, którzy broń posiadają. Wręcz należałoby utrudnić dostęp do broni czarnoprochowej i myśliwskiej (obowiązkowe badania psychiatryczne). Jest trochę biurokracji, ale jeśli z głową u Ciebie wszystko w porządku, to pozwolenie dostaniesz.
Bo to prawda - jeżeli spełnia się wymogi formalne (w tym badania psychiatryczne), to w Polsce nie ma większego problemu z uzyskaniem pozwolenia na broń.
Natomiast PiS-owcom marzy się najwidoczniej, aby broń palną można było kupić ot tak, z ulicy, bez żadnych pozwoleń i badań psychiatrycznych i żeby można ją było nosić wszędzie na co dzień niczym jakiś John Marston czy inny Arthur Morgan - wtedy dopiero byłby u nas Dziki Wschód.
Można też postawić pytanie, czy ci, którzy chcieliby jeszcze łatwiejszego niż obecnie dostępu do broni palnej, chcieliby go, bo zgodnie z obecnymi przepisami nie są w stanie uzyskać odpowiednich zezwoleń...
41-latek zmarł po ataku nożowników w Inowrocławiu - potwierdziła Interii asp. szt. Izabela Lewicka-Waszak z lokalnej policji. W zdarzeniu brało udział dwóch sprawców, to obywatele Polski. Napastnicy zostali zatrzymani.
Że info jest z dupy i ma się nijak do tematyki tego wątku? Toż to zupełnie, jak to wrzucone w poście [2161]. Ciekawe, czy PiS-owcy też zrobią konferencję prasową w tej sprawie...
Wpisywanie komendy "C: dir" czy coś tego typu (już sam dokładnie nie pamiętam) w DOS-ie.
A z rzeczy okołokompowych to: "Nie podchodź, bo komputer się wyłączy"...
Ale jak to?! Przecież zarzekał się, że jest niewinny! Że nie ma sobie nic do zarzucenia! Zresztą "kto nie ma nic na sumieniu, nie ma się czego bać", no i przecież "to afera Tuska"...
Michał Moskal poinformował o zawieszeniu swojego członkostwa w klubie parlamentarnym Prawa i Sprawiedliwości. Decyzję podjął po rozmowie z Jarosławem Kaczyńskim w związku z doniesieniami dotyczącymi Zondacrypto.
Zacznijmy od tego, że wszelkie zestawienia, rankingi i pytania o "najlepszą grę" czy "najlepsze gry" są błędne już u samych podstaw, bo nie da się przyjąć obiektywnych i jednoznacznych kryteriów "najlepszości" w tym medium. Tego typu zestawienia, rankingi i pytania powinny więc dotyczyć "ulubionej gry" czy "ulubionych gier" - wtedy nikt normalny i dojrzały (podkreślam - normalny i dojrzały) nie powinien mieć problemów z tym, że ktoś lubi taką czy inną grę, nową czy starą, że ta czy tamta gra jest na tym czy innym miejscu itp. itd.
Zgadzam się w Darrahem. W ogóle wątek wieży magów to najnudniejszy etap w całej grze - najpierw przedzieranie się przez takie-same-piętra-wieży (zwłaszcza że niemal na samym początku gry robiło się to samo w wieży w Ostagarze), a później przepieszczanie się po takiej-samej-Pustce. Do tego bezsensowna minilokacja przed samą wieżą magów (witajcie dwa ekrany ładowania!)... A prywatnie dochodzi to, że ja po prostu nie lubię wszelkich etapów w snach, wizjach czy innych podświadomościach w jakiejkolwiek grze.
Oczywiście ta gra ma więcej nietrafionych i słabych rozwiązań, ale to właśnie przez niemiłosiernie nudny i zbyt długi wątek z wieżą magów nie mam ochoty wracać do Dragon Age: Origins tak często, jak bym chciał.
W tym miejscu mogę nadmienić, że akurat etap z Pustką w Dragon Age: Inkwizycja - zarówno wizualnie, jak i gameplay'owo - wypadł o wiele lepiej niż w pierwszej części serii.

Wchodzę do wątku, patrzę - manipulito wypełzł z nory. Aż specjalnie wszedłem w jego komentarze, żeby się utwierdzić w przekonaniu, że zrobił to tylko po to, aby szczuć i jątrzyć w relacjach polsko-ukraińskich ku uciesze ruskich.
Otóż gdy po jego haniebnym wpisie, w którym twierdził, że to nie ruscy napadli na nas 17.09.1939 r., a po którym został przez nas wyjaśniony, wpełzł do nory (jak to ma w zwyczaju, gdy coś jest dla niego niewygodne). Wypełzł z niej dopiero, gdy - jak już wspomniałem - pojawiła się okazja, aby poszczuć i jątrzyć w relacjach polsko-ukraińskich w interesie Kremla.
#MnieŚmieszy
Dziś mam wrażenie zdarza się to rzadziej niż kiedyś.
To nie wrażenie - to fakt. Na przełomie tysiącleci i w pierwszej dekadzie XXI w. wymiana podzespołów w PC naprawdę robiła różnicę i - przynajmniej żeby zagrać na wysokich/maksymalnych detalach, a niekiedy żeby nowa gra w ogóle ruszyła - miała sens, bo było to widoczne w grafice, bo w tamtym czasie postęp graficzny niemal z roku na rok doznawał jakiejś rewolucji.
Natomiast od dobrych kilku albo nawet kilkunastu lat postęp graficzny jest tylko ewolucyjny, co sprawia, że aby zagrać w dany tytuł chociaż na średnich detalach, nie trzeba wymieniać sprzętu tak często, jak kiedyś. Ma to oczywiście swoją dobrą stronę dla konsumenta, bo nie musi on wydawać tak często kasy, ale odbywa się to kosztem postępu graficznego. Coś za coś. Inną sprawą natomiast jest to, że niektórzy twórcy są zbyt leniwi lub nie opłaca im się optymalizować gier, przez co mają one zawyżone wymagania sprzętowe w porównaniu do swojej jakości graficznej.
Bukary [2159.1]
Takie pytanko mam do rządzących i prokuratora generalnego: dlaczego Obajtek nie ma jeszcze postawionych zarzutów w tego rodzaju sprawach? Na razie jest ścigany za sprawy znacznie mniejszego kalibru.
Bo z politycznego punktu widzenia Tuskowi i jego minionom bardziej opłaca się gonić króliczka niż go złapać. Jeżeli wierchuszka PiS byłaby prawomocnie skazana (i nawet nie chodzi o umieszczenie ich w pierdlu, lecz wystarczyłby zakaz sprawowania funkcji publicznych, a więc m.in. zakaz bycia posłem lub senatorem), to kim by Tusk straszył? A skoro nie byłoby kim straszyć, to niepotrzebny byłby i sam Tuska ani sama KO.
Wcześniej, z miesiąca na miesiąc, coraz bardziej mnie irytowało, że te memeje z KO potrafią tylko gadać, a w kwestii rozliczeń de facto nie robią nic, czego ludzie oczekiwali. Ale od momentu olania sprawy Romanowskiego po tym, gdy wspierana przez PiS ruska kurwa na Węgrzech przegrała wybory, to, co napisałem wyżej jest dla mnie oczywiste.
Jak już kilka razy tutaj pisałem, ostatni raz w wyborach parlamentarnych do Sejmu zagłosowałem na PO w 2011 r., ale teraz - m.in. po sprawie z Romanowskim oraz zawaleniu po całości sprawy z TK - prędzej zostanę w domu w dniu wyborów niż kiedykolwiek zagłosuję na PO/KO, choćby nie wiem, jak bardzo Tusk i jego miniony straszyły PiS-em. Bo im po prostu nie wierzę, że rozliczą PiS i naprawią te sprawy, które PiS zepsuł, a które dla mnie są ważne (a jako prawnika, sprawa TK jest dla mnie cholernie ważna).
W Edycji kompletnej z 2022 r. - choć generalnie graficznie wyglądała lepiej - były problemy ze światłem. Oświetlenie niekiedy wariowało, nienaturalnie się zmieniało, rzadko, bo rzadko, ale zdarzało się, że nagle zrobiła się ulewa albo równie nagle następowała słoneczna pogoda i ogólnie były z tym problemy, jakich w wersji oryginalnej, sprzed Edycji kompletnej nie było (przypominało to trochę wyśmiewaną pod tym kątem Mafię III). Oby w remasterze to naprawili i nie spowodowali nowych tego typu błędów.
Nie jestem fanem Steama, traktuję go tylko jako zło konieczne i gdy mam do wyboru zakup danej gry na GOG.com albo na Steam, to kupuję na GOG.com. Ale czego by nie mówić o Steamie, to śmiało można postawić hipotezę, że to Steam uratował PC jako platformę do gier i gdyby nie Steam (czy jakikolwiek jego odpowiednik w alternatywnej rzeczywistości), to granie na PC najprawdopodobniej faktycznie by umarło, jak niektórzy wieszczyli 20 lat temu.
Zgadzam się, bo to niezła gierka (poza samym zakończeniem, które kompletnie mi się nie podobało i mnie rozczarowało), a i DLC ze "Świnią" całkiem spoko.
Przyjąłbym też remaster Heavenly Sword na PC.
Liczyłem tak bardzo, że miesiąc temu sobie odpuściłem czekanie i kupiłem RTX 5070. Wystarczy mi na kolejne 6-8 lat.
To tylko (jeden) sondaż. Zobaczymy, jak sondaże będą się przedstawiać za rok. Na razie nie ma za bardzo, czym się podniecać, bo przez rok może się dużo zmienić i to w każdą stronę.
[Gammorin]
W Berlinie wygrała Linke, a oni znów komunistyczni i chcą się z ruskimi też dogadywać.
Każda skrajność, a co za tym idzie każda skrajna partia jest groźna i niebezpieczna - czy to z prawej, czy to z lewej strony; zarówno w Niemczech, jak i w Polsce, a także każdym innym kraju. I każda - czy to z lewa, czy to z prawa, czy to w Niemczech, czy to w Polsce - ma proruskie ciągoty i chce się układać z ruskimi.
Jeśli ktoś jest Polakiem i cieszy się z dobrych wyników AfD czy to na poziomie federalnym, czy to na poziomie landów, to gen antypolskiego zdrajcy (a może i totalnego debila) jest w nim bardzo silny i należy mu się całkowita pogarda oraz wytykanie palcami. Nie ma na to usprawiedliwienia.
[Gammorin]
trumpf w dupie był, gówno widział? Coś tam gdzieś zasłyszał lub zobaczył na pasku piąte przez dziesiąte i nawet nie sprawdził, o czym pisze? Szerzy dezinformację i manipuluje? Stare, znałem.
A pisiorki cały czas wierzą, że ich pastuchy wszystko, co robią, robią dla idei, bezinteresownie, dla nich, dla dobra Polski i że na pewno nigdy nie sprzedadzą ani Polski, ani Polaków za żadną cenę, gdy tylko pojawi się chętny potencjalny nabywca (vide np. jakiś Władimir ze wschodu).
Słowa "możemy utracić terytorium, ale nigdy nie utracimy duszy" nabierają w tym kontekście nowego znaczenia - w końcu Nowogrodzki może przehandlować terytorium Polski, ale duszy no nijak nie jest w stanie.
Nie rozpaczałbym na miejscu PiS-owców co do zahowań Pinokia - jeśli będzie trzeba, to wróci z podkulonym ogonem do swojego pana i władcy i zawrze z nim koalicję; coś takiego, jak kręgosłup moralny i poczucie wstydu dla tego typa nie istnieją.
Natomiast akurat w tej kwestii, że Pinokio dostał wicemarszałka wbrew zasadom, to się zgadzam z tym, kto jest tweeterowym głosem Kaczyńskiego. Tusk złamał zasady tylko dlatego, żeby utrzeć nosa Kaczyńskiemu - nie było ku temu żadnego innego powodu niż tylko ich prywatne animozje. Następnym razem Kaczyński - kosztem nas i naszego państwa - złamie zasady tylko po to, żeby utrzeć nosa Tuskowi. I tak w koło Macieju...
Niech już wreszcie zarówno Kaczyński, jak i Tusk spier*alają (a wraz z nimi ich miniony) i przestaną szkodzić Polsce oraz prowadzić swoje prywatne wojenki kosztem Polaków.
P.S. Nie wypowiadałem się tutaj w tej sprawie, więc zrobię to przy tej okazji - Tusk tak mnie vkurvił sprawą z Berkiem, jak chyba nigdy wcześniej żadną inną (a i tak uważałem, że sprawę z sędziami TK spier*olił już wcześniej na całej linii, co tylko pogłębiło psucie i gnicie naszego państwa; chyba nawet nierozliczenie Ziobry w latach 2007-2014 oraz w latach 2023-2026 AŻ TAK mnie nie vkurviło). Od sprawy z Berkiem, Tusk i Kaczyński to dla mnie jeden pies.
Powstaje zasadnicze pytanie: skoro - według pierdolitów tego typa powyżej - w 1939 r. "nie zaatakowała nas Rosja, tylko komuniści", to dlaczego Mentzen i jego miniony poszli protestować pod ambasadę Rosji, a nie... komunistów? Chin? Korei Północnej? Kuby? Przecież czego by nie mówić o obecnej Rosji, to nie jest ona państwem komunistycznym.
A tak już całkiem poważnie, to Bukary już go wyjaśnił (i tylko dlatego wiem, co napisał, bo w przeciwieństwie do Bukarego, brzydzę się czytaniem jego wypocin i nawet nie wyjmuję ich z ignora), ale od siebie dodam do tego, że w prawie międzynarodowym jest coś takiego, jak sukcesja państw. Zgodnie z nią współczesna Rosja jest następcą prawnym ZSRR - zarówno formalnie, jak i faktycznie oraz historycznie - do czego przyznają się, a wręcz szczycą sami ruscy z Putinem na czele i którym marzy się odtworzenie ZSRR (m.in. ich napaść na Ukrainę miała byś krokiem ku temu).
Mam ochotę napisać coś bardziej dosadnego pod adresem tego typa, bo - właśnie za tego typu debilizmy oraz zakłamwywanie rzeczywstości i faktów - gardzę nim niemożebnie, ale wyżej cenię sobie punkty w rankingu na GOL-u niż jego, więc ograniczę się tylko do zacytowania Bukarego: "To chyba jeden z najbardziej haniebnych wpisów, jakie tutaj popełniłeś".
tomazzi [2125.6]
Nie widziałem tam nawet jednego słowa na literę R tym bardziej nic o rosji.
Czyli tak: gdy w kontekście II wojny światowej mówi się o "hitlerowcach", a nie o Niemcach, to psychoprawica jest oburzona i domaga się mówienia "Niemcy", ale gdy w kontekście II wojny światowej chodzi o Rosję, to psychoprawica mówi o "komunistach" i "czerwonych", a nie Rosjanach. Typowe.
Co to za Papa Nurgle? W ogóle nie kojarzę tego nicka, a - nie wiedzieć czemu - mam tego kogoś w ignorze.
Ej no, ale przecież TV Zarublika wypuściła ten wysryw wygenerowany przez AI, w którym wyjaśniła swoim debilnym widzom (a więc jednocześnie debilnym wyborcom PiS), kto jest dobry, a kto zły w sprawie Zondacrypto i jak to naprawdę wyglądało!
Czy z okazji rocznicy ataku ZSRR na Polskę, PiS, w tym Nowogrodzki, publicznie i głośno domagali się reparacji od Rosji? I czy Mentzen poleciał w tym celu do Moskwy? Pytam, bo mi umknęło, zwłaszcza że w ostatnich miesiącach w zasadzie w ogóle nie śledzę polityki, a jestem ciekaw, czy wobec sąsiada ze wschodu też są takimi gierojami.
I ma rację. Z tym że źródłem tego stanu rzeczy są sami gracze, którzy chętnie kupują te wszystkie "nudne" gry robione na jedno kopyto (bomarketing i siła marki robią swoje). A skoro te wszystkie "nudne" gry robione na jedno kopyto się sprzedają (bo marketing i siła marki robią swoje), to producenci i wydawcy - chcąc zarobić - robią kolejne "bezpieczne i nudne" gry AAA na jedno kopyto. A gracze znów je kupują. I koło się zamyka.
Jeżeli jakiś gracz narzeka na to, że gry AAA są nudne i robione na jedno kopyto, to może dołożyć swoją cegiełkę, aby chociaż spróbować to powstrzymać albo chociaż ograniczyć - niech po prostu nie kupuje tych "nudnych" gier AAA, a już na pewno nie na premierę, lecz co najwyżej po kilku latach na jakiejś promocji w wersji gold/enhanced/definitive/complete. Same korzyści z takiego podejścia i żadnych wad.
Zresztą obecnie gry są tworzone dla "każuali", a nie dla "hardkorów", a każuali jest więcej. Okres sprzed ery konsol 8. generacji, gdy ten trend rozpoczął się na dobre, a tym bardziej sprzed konsol 9. generacji, gdy trzyma się on tak mocno, jak nigdy wcześniej, już nigdy nie wróci. Chcieliśmy, aby branża gier była traktowana poważnie i na równi z branżą filmową, no to teraz ponosimy tego konsekwencje - jeśli chodzi o gry wysokobudżetowe, to jesteśmy raczeni "nudnymi, bezpiecznymi i 'filmowymi' samograjami robionymi na jedno kopyto, żeby były dla każdego i każdy mógł się w nich odnaleźć".
To jest "samograj poziom wyższy" czy już "samograj poziom najwyższy"?
Dziękuję, każuale! Dzięki wam już nie wydaję po 2000 zł rocznie na gry! Gdyby nie wy, to nadal ładowałbym grubą kasę w gry, a tak przynajmniej mogę ją przeznaczyć na coś innego i pożyteczniejszego; to samo zresztą dotyczy mojego cennego czasu i życia. Dziękuję wam jeszcze raz, każuale, za to, co zrobiliście i robicie z tą branżą - tak trzymajcie, liczę na was!
No tak, bo w Diablo (i ogólnie h&s) gra się dla fabuły. Jeszcze niech romanse dadzą, budowanie domków i oczywiście głaskanie kotków, bo bez tego h&s nie jest h&s!
Nic dziwnego, że ta branża leci na ryj, skoro za piszczególne gatunki gier i ich przedstawicieli biorą się ludzie, którzy nie mają pojęcia, w czym tkwi(ła) ich siła.
A starsi gracze - dla własnego dobra i zdrowia psychicznego - niech sobie w końcu uświadomią, że m.in. Blizzard to już nie TEN Blizzard, BioWare to już nie TO BioWare, a Obsidian to już nie TEN Obsidian i TAMTE już nigdy nie wrócą.
Tamagotchi i te wszystkie japońskie bajki-seriale typu Tsubasa, Yattaman, Dragon Ball, Pokemon czy Gigi. Od dziecka nie trawiłem szeroko rozumianej współczesnej japońszczyzny i tak mam do dzisiaj (sushi też nie lubię).
W niektórych grach wybory są zazwyczaj iluzoryczne (jak choćby w The Walking Dead od studia Telltale Games), ale z pewnością nie w trzeciej odsłonie przygód Białego Wilka. W tym przypadku większość decyzji podjęta w questach wpływa na dalszy bieg zdarzeń, więc gracze mają niemały dylemat przed wskazaniem konkretnej opcji dialogowej.
Autor artykułu chyba nie grał w Wiedźmina 3 i pisze bzdury, które gdzieś zasłyszał albo mu się tak wydaje. Ewentualnie pomylił mu się Wiedźmin 3 z Wiedźminem 2...
Oczywiście w Wiedźminie 3 jest parę zadań, w których wybory mają jakieś znaczenie (ale de facto zaczynają się dopiero po odnalezieniu Ciri i bitwie w Kaer Morhen - poczynając o wielce epickiego zadania rzucania się śnieżkami), ale na tle liczby wszystkich zadań, które są dostępne w Wiedźminie 3, jest ich stosunkowo mało. W związku z tym użyte przez autora tej wierszówki słowo "większość" to totalna bzdura.
Poza tym za pierwszym razem nie ma wielkiego dylematu, bo gracz nie wie, jakie i czy w ogóle konsekwencje ma rzucanie się śnieżkami, stłuczenie butelki w kryjówce Avallacha, pójście z Ciri na grób Skjalla, puszczenie jej samej do Filippy i Margarity oraz pojechanie z Ciri do Emhyra, bo te decyzje wydają się banalne i zwyczajne. A gdy gracz już wie, jakie są ich konsekwencje, to za drugim i kolejnym razem podejmuje takie decyzje, żeby - w zależności od woli gracza - Ciri została wiedźminką albo cesarzową lub zginęła, więc o jakichkolwiek dylematach tu też nie ma mowy. Większe znaczenie ma jeszcze jedynie zadanie z zamachem na Radowida i to, co dzieje się później, bo efekty tego widać w epilogu. Jeszcze pewne znaczenie mają niektóre wybory w Krwi i winie, ale nie ma to żadnego związku z głównym wątkiem fabularnym całej gry. A tak poza tym, to żadna decyzja w Wiedźminie 3 nie ma de facto żadnego znaczenia dla świata gry. Bo takie - wydawałoby się - "znaczące decyzje", jak m.in. wybór władcy na Skellige czy uratowanie Olgierda, praktycznie nie mają znaczenia i kończą się wraz z danym zadaniem, bo gra o nich zapomina wraz z wyświetleniem ostatniego "Bywaj" w przypadku każdego z nich.
Zadania w Wiedźminie 3 należy rozpatrywać na trzech polach:
- fabularnie - i tu trzeba przyznać, że pod tym kątem zadania w Wiedźminie 3 są wzorcowe, bo każde ma jakąś większą albo mniejszą, bardziej albo mniej ciekawą (ale zawsze jakąś) otoczkę fabularną i pod tym kątem ta gra powinna być przykładem dla innych twórców/gier;
- mechanicznie - tu "użyj wiedźmińskich zmysłów" już "użyj wiedźmińskich zmysłów" jest "użyj wiedźmińskich zmysłów" słabo "użyj wiedźmińskich zmysłów" i "użyj wiedźmińskich zmysłów" na "użyj wiedźmińskich zmysłów" dłuższą "użyj wiedźmińskich zmysłów" metę "użyj wiedźmińskich zmysłów" monotonnie "użyj wiedźmińskich zmysłów" i "użyj wiedźmińskich zmysłów" nużąco "użyj wiedźmińskich zmysłów" (co trochę wynika z tego, że kieruje się wiedźminem, co po prostu obiektywnie jest ograniczające, ale fakt jest faktem);
- decyzje - zdecydowana większość decyzji to pic na wodę i tylko iluzja wyboru.
Remaster może być prawdziwą rewolucją, a zarazem okazją do naprawy szwankujących elementów „trójki”.
Ale jakich "szwankujących elementów 'trójki'"?! Przecież zaślepieni psychofani tej gry twierdzą, że to ideał! Że to najlepsza gra na świecie! Gra bez wad! A przecież - skoro jest ideałem i grą bez wad - to nie ma, po co jej zmieniać ani tym bardziej, na Freję i Melitele, naprawiać! Co ten CDP Red zwariował i chce się zamachnąć się na ideał?! Na wzorzec z Sevres wśród gier?! Na świętość?! Gier doskonałych się nie tyka, bo przecież... są doskonałe, idealne, nieskazitelne, bez wad, święte!
Administracja Stanów Zjednoczonych traktuje rozwój AI jako kwestię bezpieczeństwa narodowego.
A czego się spodziewać po administracji narcystycznego zwyrola-socjopaty, który otacza się nie mniejszymi psycholami.
schabsky [4.3]
grasz role wiedźmina
Zatem - stosując to (ogólne i niejasne) kryterium - m.in.:
- Call of Duty ("grasz rolę żołnierza"),
- Battlefield ("grasz rolę żołnierza"),
- Max Payne ("grasz rolę policjanta"),
- Assassin's Creed ("grasz rolę zabójcy"),
- Beyond Good & Evil ("grasz rolę reporterki"),
- Tomb Raider ("grasz rolę archolożki"),
- Prince of Persia ("grasz rolę księcia"),
- Hitman ("grasz rolę zabójcy"),
- Thief ("grasz rolę złodzieja"),
- GTA ("grasz rolę przestępcy"),
- Red Dead Redemption ("grasz rolę kowboja"),
- Dishonored ("grasz rolę ochroniarza")
- Bioshock ("grasz różne role")
- The Sims ("grasz rolę człowieka")
też są grami RPG.
Nie, Wiedźmin 3 nie jest grą RPG. Wiedźmin 3 co najwyżej jest grą akcji TPP z elementami RPG.
Oj tak, z polskich władców zdecydowanie najbardziej przeceniony. Gość był królem Polski 22 lata (słownie: DWADZIEŚCIA DWA), a jakieś 99,9% Polaków wie tylko, że "odsiecz wiedeńska" (ewentualnie jeszcze Marysieńka), natomiast nie wie, że w sprawach wewnętrznych królem to był był słabym i mniej albo bardziej ugruntowywał ówczesną zgniliznę państwowo-społeczną, która w efekcie doprowadziła do rozbiorów.
Nikt tak, jak my nie potrafi leczyć swoich kompleksów jakimś jednym zdarzeniem, przymykając oczy na resztę albo o reszcie wręcz nie wiedząc czy to z ogólnej niechęci do pogłebiania wiedzy czy to z niechęci do mierzenia się z niewygodnymi faktami. Tak jest też m.in. z Piłsudskim czy Janem Pawłem II.
Zastrzeżenie: dotyczy to wszystkich gier, w tym (albo i zwłaszcza) tych z otwartym światem - nigdy nie korzystam z szybkiej podróży, jeżeli gra tego ode mnie nie wymaga lub nie ma innej możliwości się gdzieś dostać w inny sposób (np. w Wiedźminie 3 nie da się dostać z Novigradu na Skellige i odwrotnie inaczej niż korzystając ze znaku szybkiej podróży; ale i tak robię sobie w takich sytuacjach "rolplej" i z jednej strony korzystam tylko ze znaku szybkiej podróży w porcie w Novigradzie, a z drugiej strony korzystam tylko ze znaku szybkiej podrózy w porcie w Kaer Trolde).
Poza tym w grach średniowiecznych/wzorowanych na średniowieczu staram się chodzić wszędzie z buta i nie korzystać z poruszania się na koniu (jeśli konie w ogóle są dostępne). Nie dotyczy to natomiast gier typu Mafia czy GTA i w takich grach korzystam z samochodów, bo jednak ich mapy są zbyt ogromne*.
*Przy okazji chcę zadać kłam tym wszystkim głupotom, jakoby Wiedźmin 3 miał jeden z największych światów w grach. To jest totalna bzdura - niezliczę, ile razy kierowany przeze mnie Geralt przemerzył mapę tej gry pieszo wzdłuż i wszerz, w tę i z powrotem, jestem w stanie ogarnąć mapy w tej grze percepcją i znam je niemal na pamięć, natomiast nie jestem tego w stanie powiedzieć m.in. o GTA: SA, GTA IV, RDR, Mafii III czy AC: Origins i AC: Odyssey.
Np. ten filmik:
https://www.youtube.com/watch?v=tugkyEVqEVs
Przecież to jest kompletna bzdura, co ten ktoś tam pokazuje w związku z mapą w Wiedźminie 3! Mapa w Wiedźminie 3 większa od mapy w GTA V... Taa...
To ja podpowiem, jak dobrze używać AI w grach, żeby zaoszczedzić na czasie i pieniądzach, a jednocześnie, żeby wprowadzić małą rewolucję w grach - twarze i ciała NPC-ów istotnych dla fabuły głównej oraz jakichkolwiek zadań (w tym pobocznych), a także takich, z którymi protagonista wchodzi w jakąkolwiek interakcję (np. kupców) niech "ręcznie" tworzą ludzie, natomiast twarze i ciała wszelkich innych NPC-ów, z którymi protagonista nie wchodzi w żadną interakcję (a których zawsze jest więcej niż tych pierwszych i ich liczby idą w setki, a nawet tysiące) niech tworzy AI. Dzięki temu uniknie się wojen klonów, które tak bardzo rażą w Wiedźminie 3, a jednocześnie zwiększy tzw. immersję. Oczywiście dotyczy to wszystkich gier i całej branży, a nie tylko Wiedźmina 4.
Nigdy nie zagrałem ani sekundy w żadną grę typu "soulslike" od From Software (żadnej nawet jeszcze nie kupiłem i nie zainstalowałem). Z tego typu gier grałem jedynie ok. 5 h w Lords of the Fallen i mi nie siadło.
Kiedyś - jeszcze zanim From Software stało sie modne - zagrałem w ich grę wydaną jeszcze przed Demon's Soul. Ninja Blade się zwała i była dodana jako pełniak do CD-Action. Syf straszny. Wiem, że to inny gatunek niż "Soulsy", ale od momentu zagrania w Ninja Blade mam awersję do gier tego studia i stosowanych przez nie rozwiązań.
Poza tym nie bawi mnie użeranie się z jednym przeciwnikiem przez 10 minut, więc gdy widzę w opisie gry "soulslike", to raczej tracę zainteresowanie i szukam czegoś innego - na szczęście nie wszyscy producenci gier RPG/TPP poszli w ten podgatunek, więc jest w czym wybierać.
To, że gość, który sprzedał wizerunek polskich olimpijczyków bez ich wiedzy i zgody oraz nie chciał tego ujawnić jest pisiorem i PiS-owskim namiestnikiem w PKOl, jest tak symptomatyczne, że aż niezaskakujące. Tak samo bowiem, jak on sprzedał wizerunek polskich olimpijczyków, tak i PiS-owcy sprzedaliby Polskę i Polaków komukolwiek, kto tylko odpowiednio by im zapłacił (czyt. zagwarantował dożywotnią władzę) - ich poddańcza postawa wobec Trumpa nie jest bezinteresowna; te antypolskie gnidy sprzedałyby nas nawet Putinowi za gwarancję władzy i jej ochronę, gdyby tylko polskie społeczeństwo było bardziej prorosyjskie (czemu antyunijne i antyukraińskie nastroje podsycane przez polityków i środowisko PiS mają służyć).
Nie wiem, czy ten męczący trend z niezamykaniem się protagonistów zapoczątkował Wiedźmin 3, ale tego typu komentarze wypowiadał już Geralt we wspomnianej grze. "Zanim gracz zdąży dobrze zastanowić się nad rozwiązaniem zagadki środowiskowej, to Geralt już zaczyna zasypywać nas podpowiedziami" typu "teraz muszę użyć igni", "zdjął buty i wszedł do wody", "może aardem da się rozwalić tę ścianę", "coś tam jest", "muszę zbadać drugi brzeg", "poszedł w tę stronę", "ktoś przed czymś uciekał", "kolejny ślad", "może quen zadziała" czy "ta bransoleta pewnie należała do tej kobiety", zamiast pozwolić graczowi na domysły i samodzielne wyciąganie wniosków.
Wiedźmin 3 jest grą dla dorosłych tylko ze względu na cycki i przekleństwa, natomiast gameplay'owo traktuje graczy jak dzieci (ewentualnie jak idiotów).

Przeglądając screeny z remastera przypomniało mi się, że powinni zrobić jeszcze jedną rzecz (tzn. rzeczy, które powinni zmienić, usunąć lub naprawić jest w tej grze mnóstwo, ale akurat taki screen jest na GOL-u). Mianowicie, przesunąć zaznaczony słup, bo jakiś kmiot niechlujnie ustawił go na środku drogi, co raz, że przeszkadza, gdy się jedzie konno tą drogą (zwłaszcza że odbywają się na niej wyścigi u Vegelbudów), a dwa, że to po prostu głupio i nieracjonalnie wygląda - słup powinien być wbity w ziemię za barierką, a nie na środku drogi.
Ponadto powinni też usunąć barierki po wyścigu u Vegelbudów, bo gdy ten się kończy, barierki cały czas tam są i zagradzają drogę jeszcze bardziej niż ten słup.
W Edycji kompletnej zdaje się, że naprawili błąd ze "zmutowanymi końmi", które nachodziły na siebie i wyglądały niczym braminy z Fallouta, ale zrobili to na tyle niechlujnie, że je przesunęli i choć już teraz raczej na siebie nie nachodzą, to i tak stoją cały czas obok tego drzewa na screenie.
Dużo jest błędów i niedopatrzeń ze strony grafików na tym obszarze - na tyle dużo, że osoba odpowiadająca za ten obszar powinna odwalić pańszczyznę, aż do całkowitego ich weliminowania.
Generalnie się zgadzam. Z tym zastrzeżeniem, że Wiedźmin 3 od samego początku nie jest RPG-iem, lecz co najwyżej grą akcji z elementami RPG. I piszę to z korzyścią dla tej gry, bo jeżeli uznać Wiedźmina 3 za RPG-a, to jako RPG jest beznadziejny.
Mutant
To prawda. Zapomniałem o tej umiejętności, bo - w przeciwieństwie do "smakosza" i "orki" - po prostu nigdy z niej nie korzystałem.
NOWAHUTANACZASIE [2]
Ciekawe czy w W4 będzie to głupie skalowanie przedmiotów i wrogów.
Skalowanie przedmiotów i wrogów jest oczywiście głupie i podzielam zdanie na ich temat wyrażone przez użytkowników powyżej, jednak gwoli uczciwości należy stwierdzić, że w Wiedźminie 3 domyślnie (i bez możliwości zmiany) istnieje tylko to głupie skalowanie przedmiotów. Natomiast głupie skalowanie przeciwników domyślnie jest wyłączone i gracz może je sobie włączyć sam, a to i tak dopiero od któregoś patcha (w pierwotnej wersji gry skalowania przeciwników w ogóle nie było).
Wiedźmin 3, zamiast skalowania przeciwników, wprowadził natomiast inne głupie rozwiązanie - przypisanie poziomów przeciwnków do konkretnych regionów na mapie. Oba rozwiązania są głupie, ale trudno mi jednoznacznie stwierdzić, które jest głupsze.
Zmiany na plus:
- niezniszczalność ekwipunku;
- nielimitowaną wytrzymałość łodzi;
- możliwość zignorowania wagi przedmiotów;
- automatycznie zbieranie przedmiotów z ciał wrogów.
Zmiany nie tyle na minus (zwłaszcza że są opcjonalne), co bez sensu:
- możliwość zwiększenia stopnia regeneracji zdrowia Geralta - sprawia, że umiejętność "smakosz" staje się właściwie zbędna;
- nieskończone powietrze podczas nurkowania - sprawia, że eliksir "orka" staje się właściwie zbędny.
Cały czas liczę, że wprowadzą najważniejszą zmianę, jaką można wprowadzić do tej gry bez opracowywania i implementowania całej mechaniki od nowa, czyli zlikwidowanie tego kretyńskiego ograniczenia poziomami możliwości noszenia zbroi i mieczy.
I bardzo dobrze! Tęsknię za grami AAA, których ukończenie zajmowało 30-40 h, a grając niespiesznie, maksymalnie 50-60 h. Niedobrze mi się robi od tych wszystkich "gier na setki godzin z największą mapą w historii!", a które po 20-30 h okazują się wydmuszką, która z każdą kolejną godziną okazuje się coraz bardziej pusta i nużąca. Co prawda są wyjątki (np. Kingdom Come: Deliverance), no ale właśnie - to są wyjątki (potwierdzające regułę).
Ściganie się przez producentów gier na coraz większe światy/mapy i rzekome "dostarczanie zabawy na setki godzin" to jeden z największych raków tej branży.
W swej naiwności i poczuciu przyzwoitości miałem cichą nadzieję, że politycy PiS z tą koszulką Lechii Gdańsk, którą Tusk dostał od dzieci to tylko tak na chwilę w myśl powiedzenia "tonący brzytwy/brzydko się chwyta", po czym się opamiętają. Ale oni w to brną już któryś dzień!
W zakresie grafiki najpilniejszą zmianą jest znaczne zwiększenie różnorodności twarzy NPC-ów, zwłaszcza tych, z którymi Geralt rozmawia (w tym zleceniodawców i kupców), bo wojny klonów w tej grze rażą o wiele bardziej niż brak tekstur 32k czy ray tracingu 8.0.
Link [2.12]
Masz rację. Są bez sensu. Ale twórcy gier też muszą pilnować, by na początku gry nie zostawiają zbyt potężne broni i zbroje, co psują całe rozgrywki, jeśli gracz odwiedzi pewne miejsce zbyt wcześnie. Tak jak słynny zbroja na początku gry Fallout 4 (wiesz, o czym piszę).
Tę mechanikę można było rozwiązać na dwa sposoby (każdy wymagałby znacznej ingerencji w obecną konstruckję gry, bo oznaczałoby to, że grę trzeba przemyśleć i zbalansować, na co już teraz nie ma szans):
1. Pierwsza opcja: całkowicie zlikwidować jakiekolwiek ograniczenia co do noszenia zbroi i mieczy. Po prostu gracz/Geralt znajduje jakąś zbroję lub miecz i może założyć je od razu.
Przy czym jednocześnie należałoby zrobić co najmniej dwie rzeczy: zlikwidować zbroje-śmieci i miecze-śmieci, a zostawić tylko rynsztunki wiedźmińskie i każdy - nawet ulepszenia - "oprawić" historyjką na wzór tych podstawowych rynsztunków (akurat to wyszło bardzo fajnie; niestety ulepszenia rynsztunków to już pójście na łatwiznę i zrobienie tego na odwal). Jednocześnie wymagałoby to opracowania całej ekonomii gry od nowa, żeby Geralt zarabiał pieniądze - jak przystało na wiedźmina - na zleceniach wiedźmińskich, a nie bawił się w obwoźnego handlarza, bo z obecnym systemem Geralt może zarobić na zleceniu wiedźmińskim 250 orenów, natomiast sprzedając jeden miecz lub jedną zbroję przeciwników na wyższym poziomie może zarobić 700-900 orenów, co jest totalnie bez sensu. Swoją drogą ten cały system negocjacji ceny za wykonanie zlecenia też jest do zmiany, bo jest totalnie bezsensowny - Geraltowi uda się wynegocjować co najwyżej 30-50 orenów więcej, a tyle to on zbierze sprzedając 30-50 losowych ziółek lub sprzedając kilka skór jeleni albo plastrów miodu. Cała ekonomia tej gry jest irracjonalna, bezsensownia i schrzaniona.
2. Druga opcja: jeśli już ktoś koniecznie chciał wprowadzić jakieś ograniczenia, to można było wprowadzić nie ograniczenia poziomami, lecz ograniczenia wydanymi punktami umiejętności. Inaczej mówiąc załóżmy, że szkoła gryfa specjalizowałaby się w znakach, więc możliwość założenia rynsztunku szkoły gryfa 1. poziomu wymagałaby wydania np. 6 punktów umiejętności na znaki; założenie rynsztunku szkoły gryfa 2. poziomu wymagałoby wydania 12 punktów umiejętności na znaki; 3. poziomu - 18 punktów; 4. poziomu - 24 punktów; a 5. poziomu - 30 punktów. Analogicznie szkoła kota mogłaby się specjalizować w alchemii, a szkoła niedźwiedzia w walce wręcz, natomiast szkoła wilka byłaby bardziej uniwersalna*. Wtedy to od gracza (a nie sztucznie narzuconego poziomu) zależałoby, w jakim kierunku chce się specjalizować i jaki dzięki temu rynsztunek może zakładać. Byłaby to namiastka sensowniejszego i logiczniejszego systemu rozwoju np. na wzór Gothika, gdzie zwiększając siłę można nosić coraz lepsze miecze, a zwiększając zręczność można używać coraz lepszych łuków. A dzięki miejscom mocy nawet nie trzeba by osiągać konkretnego poziomu, żeby zdobyć odpowiednią liczkę punktów umiejętności, bo już w samym Białym Sadzie jest 6 miejsc mocy, a więc 6 "darmowych" punktów umiejętności.
Tu też zresztą należałoby wywalić te wszystkie zbroje-śmieci i miecze-śmieci ze wszystkimi tego konsekwencjami w zakresie ekonomii.
*Nawiasem mówiąc umieszczenie podstawowego rynsztunku szkoły wilka dopiero Kaer Morhen i że można ją założyć na 14. poziomie, podczas gdy wyprawa na Skellige ma zalecany poziom 16., jest tak bez sensu, że aż boli.
A co do zostawiania na samym początku zbyt potężnych zbroi i broni, to np. w Baldur's Gate niemalże już na początku można znaleźć najsilniejsze przedmioty w grze, lecz - w przeciwieństwie do Fallouta 4 - zależy to od samego gracza, czy je znajdzie, czy będzie mu się chciało eksplorować świat, a nie że - tak jak w Fallout 4 - główny wątek fabularny dostarczy mu coś na tacy i to na samym początku przygody. Proponowane przeze mnie rozwiązanie byłoby bliższe temu z Baldur's Gate.
Pomysłów na ulepszenie mechaniki Wiedźmina 3 mam dużo, ale nie chce mi się wszystkiego szczegółowo opisywać i nie mam na to teraz czasu. Tym bardziej, że - jak wspomniałem - wymagałoby to znacznej ingerencji w obecną mechanikę i kod gry, na co już teraz niestety nie ma szans, więc to tylko takie wołanie na puszczy.
szopen469 [2.3]
Jeżeli chodzi ci o to, że przeciwnicy zawsze mają poziom dostosowany do Geralta, to da się to włączyć/wyłączyć w opcjach. Domyślnie ta opcja jest wyłączona i dopiero gracz sam może sobie ją włączyć. W ogóle ta opcja skalowania przeciwników doszła chyba w Edykcji kompletnej.
Cyberfan [2.7]
Ja wiem, że na to i parę innych rzeczy (np. always full XP) są mody i od kiedy je po raz pierwszy zainstalowałem, już nie wyobrażam sbie grać bez nich (zwłaszcza tego z pkt 1). Dlatego też to tutaj wypisałem, bo wystarczy tylko kilka kliknięć w kodzie gry, aby zlikwidować te rzeczy z punktów 1-3.
Tyle tylko, że chciałbym, aby to od razu było wpisane w kod gry, a nie że za każdym razem muszę instalować ręcznie poszczególne mody. Poza tym konsolowcy nie mają dostepy do tych modów, a one (zwłaszcza ten z pkt 1) ulepszają rozgrywkę, więc dzięki zaimplementowaniu tych zmian przez sam CDP Red, również konsolowcy mogliby się nimi cieszyć.
Inna sprawa, że Wiedźmin 3 ma tak schrzanioną mechanikę w zasadzie w każdym aspekcie, że aby ją naprawić trzeba by ją opracować i zaimplementować od nowa, ale na to niestety nie ma szans.
Zlikwidowanie:
1. idiotycznego ograniczenia poziomów co do możliwości noszenia zbroi i mieczy,
2. psucia się zbroi i mieczy,
3. limitu wagi noszonych przedmiotów
są o wiele ważniejsze dla rozgrywki i czerpania frajdy z tej gry niż jakieś bzdury typu możliwość zbierania ziół z konia (których to ziół - przez spartaczony system alchemii - i tak po pewnym czasie jest aż nadto i nie ma sensu ich zbierać).
A właśnie - alchemia. Zlikwidowanie kretyńskiego systemu jednorazowego przygotowywania olejów oraz megadebilnego magicznego uzupełniania wszystkich eliksirów, odwarów i petard jedną (!) butelką alkahestu (!!) podczas snu (!!!) też by się przydało. Podobnie jak zlikwidowanie możliwości picia eliksirów i odwarów oraz nakładania olejów podczas walki.
spoiler start
Boże, ależ ta gra ma spier... niczoną mechanikę!
spoiler stop
Oczywiście GTA VI wygląda fajnie i pod kątem technologicznym generalnie wygląda lepiej niż GTA V, niemniej jednak ten filmik to kolejny i najmocniejszy z dotychczasowych dowód, że od dobrych kilku lat grafika w grach niewiele się zmieniła i że od dawna mamy do czynienia jedynie z ewolucją, natomiast czas rewolucji graficznych minął bezpowrotnie.
https://www.youtube.com/watch?v=rsTAqKp4-h8
Wiedźmin to nie jest RPG. To gra akcji z elementami RPG. Anonimowi gracze w internetach mogą sobie pisac różne bzdury, ale od profesjonalnego serwisu o grach należy wymagać rzetelności.
A co ma powiedzieć gość, który pracował nad Wiedźminem 3 i współpracuje z CDP Red przy remake'u pierwszego Wiedźmina?
Ta gra potrzebuje megarewolucji, a nie "tylko" rewolucji. W zasadzie cały gameplay jest w niej skaszaniony i należałoby go opracować i zrobić od nowa, żeby zachować balans, bo tak to tylko symboliczne pudrowanie trupa, gdyż szeroko rozumiana rozgrywka w tej grze jest beznadziejna niemal pod każdym względem. A i w fabule należałoby zmienić parę rzeczy, aby uniknąć dysonansu ludonarracyjnego, który w niektórych momentach razi aż za bardzo.
Jedyne, w czym Wiedźmin 3 (nawet pierwotna wersja, z 2015 r.) nie potrzebuje rewolucji to - paradoksalnie - grafika. Poza jednym - twarze NPC-ów; wojny klonów raziły już w 2015 r., a w 2026 r. rażą jeszcze bardziej. W ogóle pole, w którym dostrzegam korzyść z pomocy AI przy tworzeniu gier to właśnie twarze i ciała NPC-ów - dzięki AI w krótkim czasie można by wygenerować tysiące niepowtarzających się postaci i tutaj producenci wręcz powinni korzystać z AI.
Nie liczę na to, że dodatek Pieśni przyszłości przyniesie w tym aspekcie rewolucję do podstawki i dwóch pierwszych dodatków, ale mogliby podmienić twarze na niepowtarzalne chociaż tym postaciom, z którymi Geralt wchodzi w większą interakcję niż tylko "zaczepianie" na ulicy, czyli wszystkim zleceniodawcom i postaciom pojawiającym się w zadaniach pobocznych, a także sprzedawcom.
Rockstar przez prawie 3 lata nie pokazuje gameplay'u z GTA VI, a kiedy te wypływają, to chce je usuwać z sieci i grozi pozwami, a CDP Red sam pokazuje 18-minutowy gameplay dodatku do Wiedźmina 3 trzy miesiące po oficjalnej zapowiedzi i dzień po pierwszym zwiastunie. Różnica podejść właściwie nieporównywalna.
Przy całym rozczarowaniu, jakim był/jest dla mnie Wiedźmin 3 i mojej krytyce wobec tej gry, takimi zagrywkami, jak ta powyżej, CDP Red zdobywa lub utrzymuje sympatię i zaufanie graczy. A Rockstar niech się wali.
Dawno mnie tu nie było, bo urewsko mierzi mnie polska polityka i polscy politycy z każdej strony i każdej partii (jedni bardziej, inni mniej, ale jednak), przez co przez ostatnie miesiące zrobiłem sobie detoks polityczny, ale skoro wróciłem do pisania w innych wątkach na GOL-u, to postanowiłem na chwilę wpaść i tutaj, bo doszły mnie słuchy, że PiS-owcy oraz usłużne im media próbują wszystkim wmówić, że afera Zondacrpto to "afera Tuska".
Mój komentarz do tego będzie krótki i tradycyjny: wyborcy PiS to debile.
Dobrze, że podjęli jakąś próbę zmiany tego beznadziejnego systemu rozwoju. Pytanie, jak będzie się on sprawdzać w praktyce, ale nadzieja jest, bo zmiany poczynione w Edycji Kompletnej, choć niewielkie, były w dobrą stronę.
Żeby w Wiedźmina 3 grało się lepiej, CDP Red powinien jeszcze oficjalnie wprowadzić poniższe zmiany:
1. Zniesienie tego debilnego ograniczenia poziomów, co do możliwości używania zbroi i mieczy - to najważniejsza zmiana, która uprzyjemnia(łaby) rozgrywkę i sprawia(łaby), że eksploracja w Wiedźminie 3 ma większy sens. Mod, który na to pozwala jest dla mnie najważniejszym modem, jaki stworzono do tej gry - od kiedy pierwszy raz go zainstalowałem, już nigdy nie gram w Wiedźmina 3 bez niego.
2. Zlikwidowanie psucia się zbroi i mieczy - może nie tak ważny, jak powyższy, ale też ważny mod, bo niszczenie się przedmiotów w tej grze jest wrzucone ewidentnie na siłę, żeby Geralt/gracz miał na co wydawać pieniądze, zanim wprowadzono kupca z Ofiru oraz Corvo Bianco.
3. Zniesienie limitu przeciążenia.
Co prawda powyższe zmiany na PC są w zasadzie od początku, ale konsolowcy nadal nie mogą się nimi cieszyć, a częściowo zmieniają one odbiór gry na lepsze i sprawiają, że gra się w nią przyjemniej.
Oczywiście jest jeszcze masa zmian, jakie CDP Red powinien wprowadzić do Wiedźmina 3, bo ta gra ma bardzo schrzanioną (to eufemizm) mechanikę, ale reszta zmian wymagałaby znacznej ingerencji w balans gry, na co pewnie nie ma szans, natomiast wyżej wskazane to są tylko trzy niewielkie zmiany w plikach, wymagające zaledwie kilku kliknięć w kodzie gry, które moderzy udostępnili już ponad 10 lat temu.
Zgadzam się co do polskiego dubbingu w Wiedźminach, choć w Wiedźminie 3 głosy zbyt często się powtarzają. Głosy takich postaci, jak m.in. Krwawy Baron, Vernon, Zoltan czy Jaskier i parę innych najważniejszych postaci jednak nie powinny się powtarzać w grze takiego kalibru.
A co do głosu Yennefer, to również w polskim dubbingu ona wypada fatalnie. Już nawet pomijając charakter tej postaci (co akurat zostało oddane dość dobrze), to kierowany przeze mnie Geralt zawsze mówi jej, żeby się waliła właśnie ze względu na ten fatalny, odpychający głos w polskiej wersji dubbingowej. Oczywiście nie ma szans, żeby to się stało, ale gdyby w remasterze podłożono Yennefer głos innej aktorki, przywitałbym tę zmianę z wielką satysfakcją i ulgą.
Dobrze, że podjęli jakąś próbę zmiany tego beznadziejnego systemu rozwoju. Pytanie, jak będzie się on sprawdzać w praktyce, ale nadzieja jest, bo zmiany poczynione w Edycji Kompletnej, choć niewielkie, były w dobrą stronę.
Żeby w Wiedźmina 3 grało się lepiej, CDP Red powinien jeszcze oficjalnie wprowadzić poniższe zmiany:
1. Zniesienie tego debilnego ograniczenia poziomów, co do możliwości używania zbroi i mieczy - to najważniejsza zmiana, która uprzyjemnia(łaby) rozgrywkę i sprawia(łaby), że eksploracja w Wiedźminie 3 ma większy sens. Mod, który na to pozwala jest dla mnie najważniejszym modem, jaki stworzono do tej gry - od kiedy pierwszy raz go zainstalowałem, już nigdy nie gram w Wiedźmina 3 bez niego.
2. Zlikwidowanie psucia się zbroi i mieczy - może nie tak ważny, jak powyższy, ale też ważny mod, bo niszczenie się przedmiotów w tej grze jest wrzucone ewidentnie na siłę, żeby Geralt/gracz miał na co wydawać pieniądze, zanim wprowadzono kupca z Ofiru oraz Corvo Bianco.
3. Zniesienie limitu przeciążenia.
Co prawda powyższe zmiany na PC są w zasadzie od początku, ale konsolowcy nadal nie mogą się nimi cieszyć, a częściowo zmieniają one odbiór gry na lepsze i sprawiają, że gra się w nią przyjemniej.
Oczywiście jest jeszcze masa zmian, jakie CDP Red powinien wprowadzić do Wiedźmina 3, bo ta gra ma bardzo schrzanioną (to eufemizm) mechanikę, ale reszta zmian wymagałaby znacznej ingerencji w balans gry, na co pewnie nie ma szans, natomiast wyżej wskazane to są tylko trzy niewielkie zmiany w plikach, które moderzy udostępnili już ponad 10 lat temu.
Podoba mi się setting tej gry i tylko dlatego mam ją na radarze, ale dotychczas nawet za bardzo nie wiedziałem o niej nic ponadto, że powstaje. Dzisiaj, w związku z tą wiadomością na GOL-u, po raz pierwszy zobaczyłem jakikolwiek gameplay z tego tytułu i... coraz mniej mi się podoba to, co widzę. Wygląda na to, że do brzydkiego i kompletnie nieklimatycznego, wzorowanego na Wiedźminie 3 interfejsu (o czym już pisałem powyżej, w poście [5]) dochodzi jedna z najgorszych i najbardziej bezsensownych mechanik, jakie zaimplementowano w Wiedźminie 3 - ograniczenia poziomów co zbroi i oręża.
Oczywiście może - podobnie jak w przypadku Wiedźmina 3 - powstanie mod, który pozwoli usunąć ten idiotyzm i oby tak się stało, ale to nie do moderów powinno należeć zadanie dostarczenia dobrej gry/mechaniki.
Po tym, co dzisiaj zobaczyłem i czego się dowiedziałem, nie czekam na tę grę. Już w ciągu tego niespełna dwuminutowego gameplay'u dopatrzyłem się zbyt wielu podobieństw do Wiedźmina 3 i obawiam się, że może być ich więcej.
Strasznie brzydki, pozbawiony wyrazu, generyczny interfejs. Szkoda, że wzięli za wzór Wiedźmina 3, a nie Kingdom Come: Deliverance.
Mechaniki tej gry już nie poprawią, więc oby chociaż akcja tego dodatku nie rozgrywała się w jakiejś Zerrikanii czy innym Ofirze.
https://www.youtube.com/watch?v=nBVKzrPPFqY&t=561s
Nigdy nie byłem fanem GTA i nigdy mnie nie jarały gry z tej serii, zawsze uważałem je za przereklamowane i przehajpowane, więc mam wywalone na to, co się dzieje z i wokół GTA VI, niemniej jednak muszę przyznać, że w związku z tym, co się dzieje wokół tej gry w ostatnich dniach, mam ubaw.
Inna rzecz, że oczywiście to, co widać na tych różnych filmikach-wyciekach wygląda fenmenalnie, więc gdy ta gra wyjdzie na PC, to się ją kupi w jakiejś promocji i zagra. Za jakieś 8-10 lat... Może...
W sumie ukończyłem Wiedźmina 3 (z obydwoma dodatkami) trzy razy, ale dopiero niedawno - w związku z zapowiedzią dodatku Pieśni przyszłości - pierwszy raz ukończyłem Wiedźmina 3 w wersji "edycja kompletna" i muszę przyznać, że ta wersja poprawiła kilka rzeczy, które sprawiają, że gra jest nieco lepsza i gra się trochę przyjemniej niż wcześniej. Edycja kompletna to bowiem nie tylko poprawiona grafika (choć oświetlenie w niej bywa... dziwne, w oryginale jakoś bardziej mi się podobało przez cały czas). Do tego dodano całkiem spoko nowe zadanie poboczne. Tak że teraz jest "bardzo dobrze, solidne 6/10".
Dodatek Pieśni przyszłości na pewno kupię na jakiej promocji i w niego zagram (no, chyba że fabuła będzie się toczyć w jakiejś Zerrikani czy innym Ofirze - to wtedy nie), ale nie powiem, żebym na niego czekał.
Ja się Tuskowi nie dziwię, że narzeka na brak pieniędzy w budżecie - zachciało się Tuskowi utrzymywać "pińcetplusa" (a nawet zwiększyć go do "osimsytplusa") bez sensownej reformy tego programu, przy jednoczesnym i dalszym łożeniu kilkunastu miliardów złotych rocznie na górników (którzy i tak mają go w dupie) oraz tzw. polski kościół (który i tak ma go w dupie), to teraz Tusk nie ma kasy na edukację czy służbę zdrowia. I w tym sensie się zgadzam - winny temu, że nie ma "tyle kasy, ile by chciał", jest sam Tusk. Bo budżet nie jest z gumy.
frer
Paradoksalnie najlepszym jego następcą jako liderem opozycji byłby zapewne... Kosiniak-Kamysz.
Całkiem poważnie uważam, że - na 10.06.2026 r. - kolejnym kandydatem szeroko rozumianej koalicji demokratycznej na Prezydenta RP, powinien być właśnie Kosiniak-Kamysz. Oczywiście zakładając, że do 2030 r. nic "konkretnego" się nie wydarzy w polskiej polityce, ale na ten moment tak uważam. Bo szczerze wątpię, aby w ciągu najbliższych 4 lat w KO wyłonił się ktoś, kogo byłoby w stanie poprzeć szeroko rozumiane centrum oraz nieradykalna prawica i nieradykalna lewica, a kto jednocześnie nie miałby dużego elektoratu negatywnego. Doprecyzowując, uważam, że KO powinno się dogadać z PSL, że ich wspólnym kandydatem już w I turze będzie Kosiniak-Kamysz, a na etapie II tury powinni rozmawiać o poparciu go z Lewicą i innymi partiami typu Polska 2050 (jeśli jeszcze będą istnieć). KO nie powinna wystawiać swojego, w sensie będącego jej członkiem, kandydata, bo każdy kandydat "rdzennie KO" przegra z każdym kandydatem PiS.
Za 4 lata Sikorski też już nie będzie młodzieniaszkiem, Tusk wyciął przez te wszystkie lata całą ewentualną konkurencję, a jeżeli po raz trzeci wystawiliby Trzaskowskiego, to znaczy, że są debilami do potęgi, niezasługującymi na wygraną.
Tusk/KO nie umie w wybory prezydenckie. Komorowski wygrał tylko dlatego, że ówczesne okoliczności były takie, a nie inne, a nie że był taki zajebisty. Gdy okoliczności się zmieniły, to przerżnął wybory do wygrania, mimo że "nie przejechał na pasach ciężarnej zakonnicy".
No, ale to pieśń jeszcze dalszej przyszłości niż przyszłoroczne wybory...
elathir
może oni po prostu wiedzą, ze przerżną, więc się nawet nie starają, liczą na wygraną Gibały, który koalicji będzie raczej przychylny, a jednak bezpartyjny. Więc lecą z planem minimum bez wysiłku.
W tym przypadku faktycznie może tak być - KO zdaje się mieć wywalone na prezydenturę Krakowa. Pamiętajmy, że - w odróżnieniu od paru innych dużych miast w Polsce - Kraków nigdy nie był żadnym "bastionem PO", jeżeli chodzi o prezydentów tego miasta. Rządzący Krakowem przez 22 lata (2002-2024) Majchrowski nigdy nie był członkiem PO, lecz był związany z SLD/lewicą. Jeśli więc wygra Gibała, to PO raczej nie będzie płakać z tego powodu.
SAFE boli antypolskich szkodników, bo w zasadzie de facto nie ma on żadnych minusów/wad, za to ma same plusy/zalety. Tzn. ma same plusy/zalety dla Polski, Polaków i - siłą rzeczy - (rządu) Tuska, a więc ma same minusy/wady dla PiS-u, bo PiS to partia antypolska.
To jest na podobnej zasadzie, jak sprawa Ziobry i Romanowskiego - politycznie Tuskowi bardziej opłaca się gonić króliczka niż go złapać, z kolei PiS-owi politycznie bardziej opłacają się odpały Cienkowskiej jako minister w rządzie Tuska niż ich brak. I tak to się kręci od ponad 20 lat...
Ryokosha
W sensie, że Klarenbach czy Müller, Schreiber, Szefernaker, Fogiel, Kanthak, Wassermann, Arent, Rau lub Mentzen?
Jeżeli ta wypowiedź nie jest wyjęta z kontekstu, to gdyby prokurator chciał, mógłby doszukać się w niej czynu karalnego.
Klarenbach? To jeden z kapłanów pierdolitów, pouczający i moralizujący wszystkich naokoło oraz wytykający mniej albo bardziej wyimaginowane przewiny innym?
Tym razem może nie "stare, znałem", lecz "typowe dla pisiorstwa, nic zaskakującego".
Jeżeli miałbym wskazać tylko jedną taką grę, to zapewne byłaby to Mafia III. Po przeczytaniu nagłówka tego wątku, żaden inny tytuł nie przyszedł mi to głowy tak automatycznie, jak właśnie Mafia III. Sam dostrzegam wady tej gry (przede wszystkim strasznie powtarzalne i schematyczne misje), ale po prostu uwielbiam tę grę - ukończyłem ją już trzy razy łącznie ze wszystkimi DLC i nadal nie mam dość. A Donovan to najlepszy NPC-kumpel ever! Coś czuję, że naprawdopodobniej zagram w nią znów w tym roku...
Więcej tytułów pewnie bym potrafił wskazać od razu w "analogicznym wątku opozycyjnym", tzn. "Ta jedna gra, którą wszyscy uwielbiają, a Ty jej nie lubisz".

A córce Mazurka życzę jak najlepiej, w tym żeby znalazła w Paryżu miłość swojego życia w osobie jakiegoś Hindusa, "ciapatego" albo "szypkiego mudżina" - tatuś na pewno byłby zachwycony i nie omieszkałby się pochwalić tym na antenie.
elathir
Różnica jednak miedzy nami a wyznawcami strony autorytarnej jest taka, że jak strona demokratyczna wpadła na ten kretyński pomysł to go niemal jednogłośnie krytykujemy a nie bronimy na siłę lub idziemy grać w grę a potem udajemy, że o niczym nie wiemy.
Bredniolito bredzi? Stare, znałem.
frer
Pierwsze pytanie powinno być, dlaczego sprawy trwają tak długo?
Przyczyn tego jest oczywiście co najmniej kilka i są one złożone - nie do naprawienia jedną ustawą. Na ten temat można by pisać książki, ale żeby się nie rozpisywać i nie sięgać do dalekiej przeszłości, to całkiem niedawno z Sejmu wyszedł bardzo dobry pomysł, który choćby w pewnej mierze pozwoliłby odciążyć sądy i sprawić, że ich uwolnione dzięki temu moce przerobowe poszłyby na inne sprawy. Niestety wyłącznie z powodu czysto ideologicznego Nowogrodzki go zawetował. Mowa oczywiście o rozwodach.
Pierdolity się podpaliły (nic dziwnego, skoro od klęski popieranej przez siebie ruskiej dziwki na Węgrzech, co chwilę zaliczają różne wtopy i borykają się z problmami - muszą więc chwytać się wszystkiego, czego mogą), a tu się okazuje, że ta ustawa nawet nie została uchwalona przez Sejm (czego dotychczas nie wiedziałem, bo po tych entuzjastycznych wpisach Cienkowskiej na X myślałem, że oni już to klepnęli) i nawet nie jest pewne, czy trafi do Nowogrodzkiego, aby tam i tak dostać weto.
O ile część opozycji nie wesprze projektu, to może się finalnie okazać, że nie uzyska większości - wtedy albo padnie w głosowaniu, albo koalicja zamrozi go np. na etapie prac w komisji sejmowej. A wygląda na to, że poparcia dla ustawy nie wyrazi 15-osobowy klub Centrum.
- Mamy duże wątpliwości, większość klubu nie chce za tym głosować. Po pierwsze, nie jesteśmy zwolennikami wyłomów w systemie emerytalnym, po drugie jest cała masa innych potrzeb i ta nie wydaje nam się najważniejsza. Mamy poważne wątpliwości i nie ma entuzjazmu wobec tego projektu. Dlatego czekamy na spotkanie z minister Cienkowską - mówi Ryszard Petru z klubu Centrum.
A skoro już jesteśmy przy wyłomach w systemie emerytalnym, ubezpieczeniowym, zdrowotnym i innym składkowym oraz wydawaniu publicznej kasy na darmozjadów, żerujących na innych, to chciałbym Tuskowi przypomnieć o jednej z jego obietnic: "Po szesnaste - zlikwidujemy Fundusz Kościelny".
Nie raz o tym już tutaj pisaliśmy, ale w kontekście ostatnich dokumentów, do których dotarł TVN24, poniżej krótkie podsumowanie zakłamania, manipulacji, hipokryzji i obłudy tych antypolskich szkodników i pożytecznych idiotów Kremla z PiS.
https://www.youtube.com/shorts/LfoKeYi99jo
Mnie tylko zastanawia, dlaczego właścicielka lodziarni w ogóle się przejęła tym pismem Rzeczniczki Praw Dziecka. To pismo nie ma żadnej mocy prawnej, jest jedynie prośbą, apelem. Ja na jej miejscu bym to wyśmiał i olał, bo z wypowiedzi właścicielki lodziarni wynika, że chciałaby kontynuować tę tradycję, a myśl kryjąca się za pismem RPD jest idiotyczna, a nawet szkodliwa.
Informację o zakończeniu akcji właściciele przekazali w mediach społecznościowych. Poinformowali, że otrzymali imienne pismo od Rzecznika Praw Dziecka i w związku z tym nie będą mogli kontynuować inicjatywy.
Oczywiście, że "będą mogli". Pismo RPD w tej sprawie nie jest żadnym poleceniem, rozkazem ani decyzją administracyjną.
- Akcję zapoczątkował mój mąż ok. 25 lat temu. Później kontynuowałam ją ja. Tego dnia dzieci przychodziły ze świadectwem, każdemu osobiście gratulowałam i częstowałam darmowym lodem. Jest mi niezmiernie przykro, zaprosiłam już dzieci... i co im mam teraz powiedzieć? - powiedziała Jolanta Hałas portalowi pszczynanaszemiasto.pl.
A to bardzo proste - nic im nie mówić i kontynuować tradycję, jeśli chce.
Jeśli już miałbym się czegoś czepiać w tej tradycji, to (braku) ochrony danych osobowych, bo zakładam, że każde dziecko - aby dostać loda - musi pokazać świadectwo ze swoim imieniem i nazwiskiem. I na tym polu może się pojawić problem lub zagrożenie.
Nie wiedziałem, o co chodzi, więc aż musiałem sprawdzić, czy Nowacka znów wpadła na jakiś idiotyczny pomysł. Ale na szczęście tym razem to nie Nowacka wyskoczyła z idiotyzmem, a wręcz skrytykowała kretyński pomysł Rzecznika Praw Dziecka. Słusznie skrytykowała.
Niektórzy naprawdę mają za dużo czasu, przez co zajmują się bzdurami i wymyślają nieistniejące problemy. Tym razem jest to nie Nowacka, lecz RPD.
Podobnie jak elathi, nie znam szczegółów, ale uważam, że w podmiotach publicznych, odgórnie nie powinno się wprowadzać nigdzie żadnej formy wege. Jeżeli prywatne podmioty typu przedszkola, szkoły czy - oczywiście - restauracje chcą wprowadzić w swoim jadłospisie tylko dania i produkty wege, to niech sobie wprowadzają, natomiast w podmiotach publicznych, oferujących jedzenie, powinien być i musi być wybór.
Co innego (znów - podobnie jak elathir) jeśli chodzi o cukier biały/krystaliczny, słodycze, wszelkiego rodzaju napoje słodzone itp., bo ich szkodliwy wpływ na zdrowie jest niekwestionowany, poza tym de facto nie mają żadnej wartości odżywczych i dostarczają jedynie pustych kalorii. Chodzi mi oczywiście wyłącznie o podmioty publiczne, bo podmoty prywatne niech sprzedają, co chcą.
Inaczej mówiąc: cukier (jeśli nie jest naturalny jak np. w warzywach czy owocach) - nie, mięso - tak.
Cholera, 120 mld zł ze 185 mld zł (ok. 65%) już podpisane, a na liście same polskie firmy i żadnej niemieckiej.
Zakończyła się pierwsza część podpisywania kontraktów na sprzęt wojskowy w ramach unijnego programu SAFE; do polskich zakładów trafi ok. 120 mld zł na wozy bojowe, artylerię czy sprzęt informatyczny. Następnym etapem będą zakupy dokonywane wspólnie z zagranicznymi partnerami.
No nic, może następnym razem się uda i chociaż te pozostałe 65 mld zł Tusk wyda u Niemca, dzięki czemu Błaszczak jednak będzie mógł dumnie wypinać pierś przed kamerami...
A czy tobie prokuratura Ziobry również by umorzyła śledztwo, gdybyś prowadził usługi płatnicze bez zezwolenia?
https://www.youtube.com/watch?v=N_YacdqOvvc
Bukary
Jeśli była to impreza zamknięta, to OK - to trochę zmienia postać rzeczy (o czym napisałem wyżej). Z artykułu na Onecie nie wynika, czy była zamknięta czy nie. Niemniej jednak uważam, że "zwykli" komandosi i tak nie powinni w takich imprezach uczestniczyć bez względu na charakter imprezy - nie ma powodu, aby w nich uczestniczyli; tym bardziej, że przecież wiedzą, jaki zawód wybrali i z czym się wiąże (w tym z ich anonimowością).
Nie, od jakichś 25 lat nie chodzę. Ale niech sobie organizują te procesje Bożego Ciała, a ci, którzy chcą w nich iść, niech sobie idą. W ogóle mi to nie przeszkadza. I piszę to jako ateista oraz osoba krytycznie nastawiona do hierarchicznego Kościoła Katolickiego, a jeszcze bardziej do jego patologicznej odmiany zwanej "polskim koścołem".
Akurat w tej sprawie nie powiedziałbym, że "winowajcą" jest BBN. Problemem jest tu raczej to, że ci komandosi w ogóle tam się znaleźli, a przynajmniej w mundurach, a nie np. po cywilu na widowni (choć i tam nie powinni), a nie samo opublikowanie zdjęcia. No, chyba że ta impreza była zamknięta, a przed wejściem wszyscy jej uczestnicy byli skrupulatnie sprawdzani - jeśli nie, to przecież mógł tam wejść każdy (w tym obcy wywiad) i zrobić im fotkę choćby z ukrycia, wiele fotek i w zbliżeniu.
Inna sprawa, że nawet jeśli była zamknięta, to "zwykli" komandosi i tak nie powinni się na niej pojawić, a co najwyżej ich dowódcy - zarówno dla dobra ich samych, jak i dobra całego kraju.
Czyli tak:
Poseł PiS najpierw zapierał się, że nie pił alkoholu, lecz cierpi na jakąś przypadłość i dlatego się zataczał -> gdy na jaw wyszły zdjęcia, pokazujące, że był wstawiony, stwierdził, że brał leki i popijał je alkoholem
Ależ te wasze pastuchy was dymają, bredniolity! Ależ oni was nie szanują! Ależ oni wami gardzą! A robą to i traktują was, jak debili, bo wiedzą, że mogą, że łykniecie każde ich kłamstwo i kupicie każdy ich debilizm.
Wy, pisiory, nie zasługujecie na najmniejszy szacunek, bo od wielu, wielu lat sami pozwalacie traktować się jak debile i jeszcze próbujecie te debilizmy waszych pastuchów wmawiać innym.
Jedność według PiS-owców:
Wystawiają swojego kandydata na prezydenta miasta -> po czym bredzą o "jedności na prawicy" -> a następnie apelują do Konfederosji o poparcie kandydata PiS "w imię jedności na prawicy".
I tu zgadzam się z Bosakiem (za dzisiejszymi "Faktami") - jeżeli ktoś chce wystawić wspólnego kandydata i gadać o jedności, to najpierw rozmawia nieoficjalnie z potencjalnymi sojusznikami i dopiero później ewentualnie wystawia uzgodnionego z nimi kandydata, a nie tak, jak zrobił PiS. Zachowanie PiS-owców jest - dosłownie cytując Bosaka - czysto teatralne i pełne hipokryzji; nie żeby Bosak powiedział o PiS-owcach coś, czego wcześniej o nich nie wiedzieliśmy - ot, po prostu potwierdził to, co od dekad wiemy o tych antypolskich szkodnikach.
PiS na pewno jest za jednością - tego nie kwestionuję. Problem w tym, że PiS jest za jednością na warunkach oraz pod dyktando i pod przywództwem PiS. Parafraując znany slogan: "Jeden naród, jeden kraj, jeden prezes". To są tak obrzydliwe gnoje, że aż się rzygać chce na sam ich widok; słuchać ich też nie ma co, bo wiadomo, że gdy otworzą gęby, to będą łżeć jak bure suki.
Z cyklu "Wyborcy PiS to debile", odc. 9647331368542378972.
Janusz Cieszyński, były minister w rządzie PiS, przegrał proces z dziennikarzem TVN. Sąd nakazał mu zapłacić 50 tys. zł zadośćuczynienia, jednak Cieszyński z wyrokiem się nie zgadza. Do tego stopnia, że w oficjalnym dokumencie, swoim oświadczeniu majątkowym, atakuje "neosędzię", która ten wyrok wydała. Sęk w tym, że politycy PiS uparcie twierdzą, że byt taki, jak neosędziowie nie istnieje.
Pewnie Tusk mu pisał to oświadczenie majątkowe...
Bocheński powiedział dziś w TVN24, że Ziobro i Romanowski nie uchylają się od wymiaru sprawiedliwości. No nie uchylają się. No nie. Nie, w ogóle. Wcale. Oni wręcz chcą stanąć przed sądem i udowodnić swoją niewinność, tylko Tusk im nie pozwala (to ostatnie zdanie to oczywiście tylko figura retoryczna, bo akurat tego nie powiedział, ale gdyby powiedział, to bredniolity oczywiście by to łyknęły).
Wyborcy PiS to debile. Gdyby wyborcy PiS nie byli debilami, to politycy PiS nie mówiliby takich debilizmów, bo najzwyczajniej w świecie nikt (w tym ich wyborcy) by tego nie kupował. A jedncześnie wyborcy PiS to "pośrednie" antypolskie szkodniki, bo wspierają polityków PiS, którzy są niejako "bezpośrednimi" antypolskimi szkodnikami; przy czym ich pastuchy nie są debilami, lecz wykorzystują tych debili do swoich prywatnych celów i interesów. Inaczej mówiąc, politycy PiS to "tylko" antypolskie szkodniki, natomiast wyborcy PiS to również antypolskie szkodniki i jednocześnie w przeważającej mierze debile (bo są też tacy, którzy formalnie nie są politykami PiS ani politykami w ogóle, ale są wyborcami PiS i wykorzystują tych debilnych wyborców PiS do własnych celów i interesów, a żeby to robić, to jednak nie można być debilem - natomiast trzeba być sku...em). Nie da się nie być antypolskim debilem lub antypolskim skur...em i w 2026 r. - po tym wszystkim, co PiS zrobił, robił i robi od 2010/2015 r. - popierać PiS.
Żeby nie sięgać już do czasów katastrofy smoleńskiej, ale czy po 11 latach od 2015 r. ktokolwiek jeszcze się dziwi, że tutejsze pisiory piszą debilizmy, kłamią, manipulują oraz są obrzydliwymi hipokrytami i obłudnikami? Kłamstwo, manipulacja, hipokryzja, obłuda to jedne z fundamentów PiS czy szerzej - psychoprawicy.
Na deser, stan rozliczania PiS-owców na dzisiaj:
https://www.youtube.com/watch?v=3Pgq7BIqoD0
Ach, ci źli imigranci!
Policjanci ze Stargardu (woj. zachodniopomorskie) pomogli uwolnić Polkę przetrzymywaną siłą w mieszkaniu na terenie Niemiec.
https://wiadomosci.onet.pl/kraj/uprowadzenie-polki-w-niemczech-sprawca-byl-poszukiwany/t1r5q8y
Porwana Polka uwięziona w Niemczech. Sprawca wpadł po międzynarodowej akcji policji
tomazzi
Nie sądzę, aby wybiegali aż tak daleko w przyszłość. Zdecydowana większość polityków generalnie myśli co najwyżej w perspektywie kadencji, natomiast dla tych antypolskich gnid z PiS to już w ogóle liczy się przede wszystkim "tu i teraz", którym jest poparcie tzw. polskiego kościoła (czyli patologicznej odnogi Kościoła Katolickiego) tu i teraz, czyli na coniedzielnych mszach przez cały rok. Jeśli PiS-owcy w jakikolwiek spsób myślą w dłuższej perspektywie niż perspektywa kadencji, to tylko tak, jak zabezpieczyć się przed byciem pociągniętym do odpowiedzialności karnej po utracie władzy, czyli nie myślą o Polsce i Polakach, lecz wyłącznie o sobie i tylko o interesie swojej partii.
No proszę, dzięki Tuskowi jest o ok. 15 000 Polek i Polaków więcej, a co najmniej (co najmniej, bo nie liczę tu babć i dziadków tych dzieci) ok. 30 000 Polek i Polaków jest szczęśliwszych.
Rządowy program wsparcia leczenia niepłodności metodą in vitro przynosi coraz wyraźniejsze efekty. Z najnowszych danych Ministerstwa Zdrowia wynika, że w jego ramach urodziło się już prawie 15 tys. dzieci.
Nie da się tutaj nie wspomnieć, że tych ok. 15 000 Polek i Polaków więcej oraz co najmniej ok. 30 000 szczęśliwszych Polek i Polaków by nie było, gdyby rządzili pożyteczni idioci Kremla z PiS, bo - w odróżnieniu od np. SAFE - w tej kwesti te antypolskie gnoje nawet nie są w stanie zamydlić oczu żadną fałszywą alternatywą.
Gdyby PiS nie istniał, to Putin by go sobie stworzył - polecam (drugi) reportaż w dzisiejszych "Faktach" nt. SAFE i stanowiska PiS-owców względem niego. Co prawda nie jest to nic, czego byśmy wcześniej o nich nie wiedzieli, ale... dziżusie, jakie to są obrzydliwe antypolskie gnidy.
...a później polecam (piąty) reportaż nt. PiS-owskich zakupów w Korei, które PiS-owcy zaciągnęli w zdecydowanej większości w euro, zaciągając kredyty w zagranicznych bankach, bez podpisu Prezydenta RP, na podstawie tej samej ustawy, na podstawie której teraz rząd Tuska przyjął SAFE. Co prawda nie jest to nic, czego byśmy wcześniej o nich nie wiedzieli, ale... dziżusie, jakie to są obrzydliwe antypolskie gnidy. No dobra, teraz są dokumenty na to wszystko - ich wcześniej chyba nie widzieliśmy.
https://www.youtube.com/watch?v=m0a0xSl0tdQ
Czasami chciałbym przenieść się na chwilę do alternatywnej rzeczywistości... Na przykład do takiej sytuacji: rządzi PiS, a "telefonowym żartownisiem" okazuje się brat radnego PO* - ale by się działo na kontach PiS-owców w mediach społecznościowych oraz w ich lub sprzyjających im mediach typu Telewizja Zarublika, Kanał Zero czy innym wSzambie24! Nic, tylko szykować popcorn.
*A przy okazji adwokat - dzięki temu można by przeprowadzić kolejną nagonkę na prawników, tym razem na całe środowisko adwokackie, które w dużej części było przeciwne deformowaniu wymiaru sprawiedliwości przez PiS i zbliżaniu go do standardów zza naszej wschodniej granicy.

Ach, te słynne "katolickie wartości" PiS-owców...
Tradycyjne może i są, bo zdrada i nienawiść jest wpisana w gen szeroko (również historycznie) rozumianej psychoprawicy, ale na pewno nie katolickie.
Uważam, że tak. W tej sprawie zdecydowanie tak. Dziewczyna poleciała do kraju, który nie jest na liście "odradza się podróży", wykupiła ubezpieczenie jak należało, a że nie miała pojęcia, że ma takie powikłania i wykryto je podczas tej podróży, to już nie jej wina. Jest obywatelką Polski (chyba się nie zrzekła polskiego obywatelstwa?), zrobiła wszystko, jak należy, więc jak najbardziej państwo polskie powinno zadbać o jej powrót - niezależnie od tego, czy jej rodzice zebrali kasę, aby ją sprowadzić do kraju czy nie. Każdemu z nas mogło(by) się coś takiego przytrafić i to niezależnie od naszej woli.
Innymi przypadkami są natomiast idioci, którzy wbrew oficjalnym, państwowym ostrzeżeniom, aby nie latać w określone regiony świata, lecą tam mimo wszystko lub nie wykupują sobie ubezpieczenia na czas wycieczki zagranicznej, po czym - gdy coś się wydarzy - krzyczą "ratujcie!" lub narzekają, że "nikt nam nie chce pomóc" - dla takich nie mam współczucia ani wyrozumiałości i gdyby to ode mnie zależało, to po takich bym nie wysyłał państwowych samolotów, ewentualnie bym ich obarczył wszystkimi kosztami, jakie by się wiązały ze sprowadzeniem ich do kraju.
Od tylu lat mamy tu do czynienia z tymi wszystkimi Bredniolitami, Maverickami, EG-ami, Jane'ami, Dżonami i innymi trampkami, że chyba nikogo taki "występ artystyczny" nie dziwi - to do nich jest kierowane. Jest popyt, jest podaż.
Moim zdaniem Nowogrodzki ostatecznie ratyfikuje traktat z Wlk. Brytanią. Byłoby to niewytłumaczalne dla opinii społecznej, gdyby go nie ratyfikował. Nie z Wlk. Brytanią. Gdyby chociaż to był traktat z Niemcami, to - choć nieratyfikowanie i z nimi traktatu o współpracy w dziedzinie bezpieczeństwa i obronności byłoby głupie i antypolskie - jeszcze jakoś by to swoim bredniolitom wytłumaczył, ale nie z Wlk. Brytanią. Ponarzeka, ponarzeka, jaki to on jest ważny, ale nikt go nie lubi, jednak według mnie ostatecznie ratyfikuje.
Porównywawanie tej sprawy do sprawy SAFE nie jest do końca na miejscu, bo w przypadku SAFE Nowogrodzki mógł wyjść na konferencję z Glapińskim i mydlić ludzim oczy jakąś rzekomą alternatywą. Tutaj nie jest w stanie przedstawić (choćby rzekomo) alternatywnego rozwiązania, bo 1) wymagałoby to rozmów z jakimś innym dużym europejskim krajem, a 2) Prezydent RP nie ma kompetencji, aby takie rozmowy prowadzić choćby z Watykanem.
Inna sprawa, że w kwestii rzekomego "nieinformowania Prezydenta RP" ktoś ze środowiska Nowogrodzkiego ewidentnie kłamie - albo Przydacz, albo sam Nowogrodzki.
bredniolito
Nie masz prawa symetryzować, ja mam, ty nie masz, nie możesz PISem okrywać błędów obecnej ekipy, nie możesz odwoływać isę do PISU, pisząc o obecnej ekipie. Takie jest prawo.
Wow, wyciągnął broń ostateczną! Pozamiatał! Argumenty nie do podważenia!
Bukary, szacun, że Tobie jeszcze w ogóle chce się dyskutować z tym typem. Pisują w tym wątku różne pisiorskie ananasy, ale ten to jest odpał totalny, dla którego nie ma najmniejszej nadziei ani ratunku. No, ale zakładam, że po prostu udzielają Ci się Twoje nawyki zawodowe... ;)
Te antypolskie gnoje chciały dać Trumpowi MILIARD DOLARÓW z naszych, polskich, publicznych pieniędzy wszystkich Polaków na tę debilną tzw. Radę Pokoju, czyli prywatną inwestycję (a raczej piramidę finansową) Trumpa! Tylko po to, żeby się przypodobać temu narcystycznemu zwyrolowi-socjopacie, żeby wsparł ich w przyszłorocznych wyborach.
PiS to partia antypolska. Powiedzieć, że tym antypolskim qrviom należy się tylko całkowita pogarda, to nic nie powiedzieć.
Beneksor
Uwierzę, gdy pokażą Romanowskiego wyprowadzanego z policyjnej suki. Póki co to dla mnie tylko typowa gadanina pod publiczkę i mydlenie oczu.
No i nie...
- Służby wiedzą, gdzie jest pan minister Ziobro. Co do ministra Romanowskiego (...), trwają poszukiwania - powiedział najpierw Kierwiński.
...ze słów samego Kierwińskiego wynika, że aktualnie nie wiedzą, gdzie jest Romanowski. A wystarczyło zapytać Suchanow, która - już po klęsce ruskiej dziwki popieranej przez PiS - go znalazła w węgierskim mieszkaniu lub węgierskich dziennikarzy, którzy też zadzwonili do jego drzwi i dać mu "ogon".
https://www.youtube.com/shorts/QLFoSnf-7OE
Że też służby Tuska nie mają takiego ciśnienia, aby przez półtora miesiąca wyśledzić, gdzie jest Romanowski, mimo że wiedzą, kogo szukać i gdzie przebywał jeszcze w kwietniu...
Może po prostu złapanie króliczka byłoby dla Tuska mniej korzystne z punktu widzenia politycznego niż nieustanna gadanina, że "już niedługo go złapiemy"? Trochę to przypomina bredzącego od 16 lat Kaczyńskiego, że już niedługo dojdzie.
MaBo_s
Bo w tym odwołaniu kompletnie nie chodziło o to jakie poglądy głosi Miszalski czy Gibała, ale o to że PO jako prezydenta Krakowa zainstalowało kompletną miernotę zainteresowaną jedynie upychaniem swoich znajomych po dyrektorskich stanowiskach w miejskich spółkach.
Tym bardziej więc nie ma sensu wyciąganie jakichkolwek głębszych i dalekoidących wniosków na podstawie tego referendum.
Aczkolwiek słyszałem też, że ludziom podobno nie podobał się również sposób wprowadzania rozwiązań ekologicznych przez Miszalskiego.
P.S. To nie uwaga pod twoim adresem, tylko tak ogólnie - potwierdzenie tego, o czym pisałem w poście [1514.3] i [1514.7].
PiS-owska dezinformacja na przykładzie wejścia "służb Tuska" do mieszkania matki Nowogrodzkiego.
https://www.youtube.com/watch?v=aHElMZhUFtc
Aż się przypominają czasy słusznie minione (choć cały czas żyjące w pisiorskiej mentalności):
- Czy to prawda, że w Moskwie, na Placu Czerwonym, rozdają samochody?
- W zasadzie tak, ale nie w Moskwie, tylko w Leningradzie. I nie na Placu Czerwonym, tylko w okolicach Dworca Warszawskiego. I nie samochody, tylko rowery. I nie rozdają, tylko kradną.
Przyznaję, że miałbym ubaw, gdyby została prezydentem Krakowa. Zawsze bowiem z pogardą śmieję się z tych, którzy na złość mamusi odmrażają sobie uszy, niemniej jednak w tym przypadku raczej jest to niemożliwe. Chociaż kto tam wie - idiokracja w Polsce i na świecie posuwa się w zatrważającym tempie, więc...

Bukary [1516.2]
Było to poruszone już jakiś czas temu - teraz to "tylko" dalszy ciąg. I nie wyobrażam sobie, żeby K15X nie zagłosowała za uchyleniem mu immunitetu - jeżeli tego nie zrobią, to będą debilami do potęgi i samobójcami politycznymi.
Patrząc na to czysto cynicznie, Tusk więcej ugra na uchyleniu immunitetu temu całemu Królowi, niż straci na tym, że jeden szeregowy poseł (ewentualnie) się za to na niego obrazi.
To powiedziawszy i licząc, że uchylą mu immunitet, m.in. właśnie tym się różni KO czy szerzej K15X od PiS-u - uchylają immunitet również swoim i nie psioczą na organy UE, które chcą ścigać potencjalnych przestępców również z ich środowiska.
To, że PO ma ujowych PR-owców i marketingowców politycznych i że pod tym względem może czyścić buty PiS-owi, to wiadomo od lat. Już dawno (od zawalonej kampanii Komorowskiego) powinni wywalić na zbity ryj tych wszystkich krewnych i znajomych królika, których sobie tam powsadzali i zatrudnić specjalistów, ale w tej kwestii, od lat oni w zasadzie niczego się nie uczą.
Tak jak Tusk nie potrafi się nauczyć, że trzymanie Siemoniaka na jakimkolwiek stanowisku decyzyjnym i wyższym niż szeregowy poseł, to zły pomysł.
- Podobno stała ramię w ramię z innym kobietami na marszach kobiet.
- Jednocześnie uważa, że Zajączkowska-Hernik to najlepsza polska polityczka.
- Ale jednocześnie podobno brzydzi się Konfederacją.
- Jedzie po KO.
- Podobno uważa, że PiS też jest zły.
Przecież to wszystko się nie klei! Bo nawet jeśli byłaby sympatyczką partii Razem, to nigdy by nie twierdziła, że Zajączkowska-Hernik jest "najlepszą polską polityczką". Nie ma takiej możliwości. Zajączkowska-Hernik jest zaprzeczeniem poglądów i wartości partii Razem.
Bukary, czy jako wyborca partii Razem, uważasz, że np. Bosak, Mentzen albo Braun (którzy osiągnęli w polityce więcej niż Zajączkowska-Hernik, bo przynajmniej są szefami swoich partii) to najlepsi polscy politycy?
Komu ona chce wcisnąć te wszystkie brednie? Takie ściemy to może wciskać tylko tutejszym pisiorom, jak np. bredniolito, EG2009 i Maverick69.
Zdzichsiu [1514.9]
W tym, że krakowska KO musi wyciągnąć wnioski z tego referendum to się zgadzam. Natomiast po prostu uważam, że - czego, jak stwierdziłeś, nie robisz, ale robią to politycy na szczeblu centralnym i ich miniony w internetach - przekładanie sytuacji w Krakowie na resztę Polski nie ma sensu.
Z perspektywy KO (i ewentualnie koalicjantów w rządzie, bo pewnie będzie II tura) sytuacja w samym Krakowie na pewno wymaga obiektywnego i głębokiego przeanalizowania. A być może wręcz zmiany podejścia; nie wiem, nie znam się, kompletnie nie wiem, jak wygląda sytuacja w Krakowie i jakie są realia polityczno-społeczne tego miasta - do tego stopnia, że do minionej niedzieli nawet nie wiedziałem, że ma być tam referendum nt. odwołania prezydenta miasta i rady miasta ani nawet nie wiedziałem, jak się nazywa prezydent Krakowa, kto nim jest i jak wygląda.
Zdzichsiu [1514.6]
Nie, odwołali mieszkańcy, którzy są niezadowoleni z kierunku rozwoju miasta.
No to tym bardziej - "rozwoju miasta". Miasta. Jednego. Przekładanie sytuacji Krakowa na sytuację innych samorządów (innych dużych miast), a tym bardziej całej Polski, gdzie problemy i obszary są zupełnie inne niż w jednym mieście, jest absurdem.
Będą wybory na następnego prezydenta Krakowa, to będzie można powiedzieć coś więcej. Do tego czasu nie ma to większego sensu.
Zdzichsiu
Miszalskiego nie odwołali mieszkańcy miasta, tylko pisiory, Konfederacja
No, ale przecież to prawda. Doprecyzowując - Miszalskiego odwołali miszkańcy Krakowa, którzy są pisiorami i konfederuskami. Elektorat innych partii, w przytłaczającej większości olał to referendum. Gdyby frekwencja wyniosła 70% i był taki wynik, to jeszcze, ale wyciąganie wniosków na podstawie frekwencji na poziomie 30% nie ma sensu*.
Miernikiem czegokolwiek będą wybory następnego prezydenta Krakowa, a nie odwołanie dotychczasowego - dopiero na tej podstawie będzie można się pokusić o jakieś głębsze wnioski; przy czym to i tak będą wnioski odnoszące się raczej do samego Krakowa i okolic, a nie do całej Polski.
*W liczbach bezwzględnych:
- uprawnionych do głosowania było 587 637 osób
- za odwołaniem Miszalskiego zagłosowało 171 581 osób
- różnica 416 056 osób
Oznacza to, że do referendum nie poszło prawie 2,5 razy więcej osób niż zagłosowało za odwołaniem Miszalskiego. Na podstawie czego tu wyciągać wnioski? Przecież pisiory i konfederuski są w każdym mieście - nawet w moim Poznaniu, gdzie PiS dostaje większy łomot niż nawet w Warszawie czy Gdańsku. A że Kraków jest drugim największym miastem Polsce, to i pisiorów i konfederuskich jest tam relatywnie i odpowiednio dużo/więcej. Do tego - w przeciwieństwie do wyborów - referendum nie jest w Polsce postrzegane jako "święto demokracji".
Tu też niezły mindfuck u pisiorskiej części psychoprawicy musi wystąpić - nie dość, że Święczkowski sam zawiadomoł "prokuraturę Tuska", to jeszcze dał się przesłuchać "prokuraturze Tuska".
...chociaż nie, nie wystąpi, bo - jak słusznie zauważył Asmodeus - nie takie salta robili, pisiorski beton wszystko wytrzyma.
Całe szczęście, że w Polsce nie znalazł się ani jeden aż-taki-debil, żeby stwierdzić, że fałszywy alarm o pożarze w mieszkaniu, w którym mieszka matka Prezydenta RP to prowokacja Tuska. Jestem dumny z moich rodaków!
Hej, pisiorki! Mały teścik dla was. Nie bójcie się - żeby móżdżki wam się nie przegrzały, zawiera on tylko jedno pytanie i tylko odpowiedź "a" i "b". W dodatku jest to test jednokrotnego wyboru, więc raczej nie musicie zmieniać pampersów w obawie, że sobie nie poradzicie.
UWAGA! Skupcie się...
Oto pytanie testowe:
Na Straż Pożarną dzwoni telefon, w którym osoba dzwoniąca mówi, że pali się jakieś mieszkanie. Podaje konkretny adres tego mieszkania. I teraz pytanie - co byście wolały, pisiorki:
a) Straż Pożarna jedzie pod wskazany adres, rozwala drzwi, sprawdza, co się dzieje i stwierdza, że wszystko w porządku - nic się nie pali, nikt nie zginął. Okazuje się, że w tym mieszkaniu mieszka matka PiS-owca, w związku z czym wy i wasze pastuchy możecie grzmieć, że "Tusk rozwalił drzwi matce PiS-owca!!!".
b) Straż Pożarna olewa telefon, mieszkanie spala się doszczętnie. Okazuje się, że mieszkała w nim matka PiS-owca, która zmarła czy to wskutek zaczadzenia się, czy to wskutek spalenia się, w związku z czym wy i wasze pastuchy możecie grzmieć, że "Tusk zamordował matkę PiS-owca!!!".
Co prawda mam przekonanie graniczące z pewnością, że wasze pastuchy w głębi duszy wolałyby odpowiedź "b", bo przecież uwielbiają taniec na trumnach, więc traktowałyby takie zdarzenie jako - cytując jednego z nich - "polityczne złoto", no ale w razie jakichkolwiek wątpliwości, sami zadzwońcie na Nowogrodzką po instrukcje.
przeciwnicy obecnej opozycji zradykalizowali się
Ponieważ bredniolito mam w ignorze, więc piszę to tylko na podstawie tego, do czego się odniósł i o czym napisał Bukary, ale czy ja dobrze zrozumiałem, że brednilito śmie wytykać innym, że "się zradykalizowali"? Typ, którego pastuchy od 16 lat zarzucają Tuskowi, że "ma krew na rękach"? Że "Tusk razem z Putinem zamordowali Lecha Kaczyńskiego", choć od 16 lat, w tym przez 8 lat swoich rządów, gdy mieli do dyspozycji absolutnie wszystkie instytucje i organy państwa, nie potrafią tego udowodnić? Typ, którego pastuchy wyzywają innych od zdrajców i odbierają im prawo do bycia Polakiem? Typ, którego pastuchy sieją nienawiść do całych grup społecznych w Polsce? Typ, którego nadpastuch wyborców innych partii określa mianem "gorszego sortu" i "elementu animalnego"?
Skończ bredzić, brednilito, bo - jak napisał Bukary - wstydu nie masz. Drzazgę w oku innych widzisz, a belki we własnym oku nie dostrzegasz. (To i tak tylko eufemizmy z mojej strony, bo nie chcę, żeby post poleciał)
Aczkolwiek w pewnym sensie tak - osobiście zradykalizowałem się po 2015 r. Do 2015 r. oczywiście nie lubiłem PiS-u i jego zakłamanych polityków (choć w latach 2005-2007, a nawet trochę później było w niej trochę sensownych ludzi), ale jego wyborcy byli mi wtedy w zasadzie obojętni; uważałem, że po prostu są ogłupiani przez polityków PiS, ale to nie ich wina, bo po prostu tak mają, że może i chcą dobrze, ale niestety są naiwni i łatwo ich omamić miłymi dla ucha hasełkami, co cynicznie wykorzystuje PiS.
Jednak od 2015 r., po tym, co PiS, po dorwaniu się do władzy, robił i zrobił z moim państwem i narodem, tej partii po prostu nie znoszę, a wyborcami PiS, którzy nadal, w 2026 r., popierają tę partię i chcą na nią głosować, po prostu gardzę. Jeżeli ktoś chce dobrze dla Polski i Polaków, to w 2026 r. - po tym, wszystkim, co PiS przez 8 lat swoich rządów, a później przez ponad 2 lata będąc w częściowej opozycji (częściowej, bo cały czas Prezydentami RP są PiS-owcy, a PiS-owskich kretów w najróżniejszych instytucjach i organów państwa, poczynając od sądów i trybunałów oraz prokuratury, cały czas jest dużo) zrobił i robi z Polską i Polakami - nie ma powodu ani usprawiedliwienia, aby głosować na PiS. Bo PiS to partia antypolska - nie liczą się bowiem słowa, lecz czyny, a czyny PiS-owców są antypolskie.
Dlatego właściwie to tak - zradykalizowałem się po 2015 r., ale nie bez przyczyny.
Może nie byłby to gamechanger, ale mimo wszystko PiS na pewno przyjąłby taką narrację i do części ludzi by to trafiło, gdyby taka sytuacja miała miejsce 1-2 miesiące przed wyborami. Ale ponieważ stało to się ok. półtora roku przed wybrami, to #nikogo poza PiS-owskim betonem nie ruszy; również ze względu, o którym wspomniałeś, ale mimo wszystko tuż przed wyborami byłoby to świeże i bardziej "namacalne".
Patrząc na to z perspektywy PiS, to Trump jednak trochę (albo nawet i bardzo) zawalił sprawę, jeśli chciał tym ruchem pomóc PiS-owi. Chwilowo PiS może przyjąć narrację "zwycięzców", ale gdyby Trump zrobił taki manewr, powiedzmy, we wrześniu czy październiku 2027 r., to wtedy PiS by trąbiło w kampanii wyborczej, że "musicie wybrać nas, bo tylko my możemy zapewnić dobre relacje z Trumpem, dajcie nam większość bezwzględną, a nawet konstytucyjną", a tak to do wyborów wszyscy zapomną o całym tym zamieszaniu. A drugi raz to już nie przejdzie, bo Amerykanie by tylko tym wkurzyli Polaków i pokazaliby jeszcze bardziej, że administracja Trumpa jest niezrównoważona psychicznie, że nie można jej ufać, że nie jest gwarantem niczego i że próbuje rozgrywać "Polaczków", bawiąc się naszym bezpieczeństwem. W kampanii wyborczej 2027, "politycznego złota" więc nie będzie.
#Szachy38D
Ogarniecie, że my też chcemy tego samego?
Asmodeus i elathir w zasadzie napisali wszystko, co najważniejsze, ale jednak dodam kilka zdań od siebie:
Nie, MY nie chcemy tego samego, co WY. MY chcemy, żeby Polska była członkiem UE i odgrywała w niej znaczącą rolę, współdecydujac o losie ogromnej części Europy i Europejczyków. WY natomiast chcecie i robicie wszystko, aby Polska najpierw była marginalizowana w UE, a później wyszła z UE, w konsekwencji czego znów wpadnie w "objęcia" Rosji; bo takie jest nasze położenie geograficzno-polityczne - albo Polska w UE, albo Polska pod "patronatem" Rosji i choć byście nie wiem jak bardzo zaklinali rzeczywistość, innej drogi dla Polski nie ma. Dlatego nie będzie nigdy żadnego wspólnego celu między NAMI a WAMI, bo MY chcemy być częścią demokratycznego Zachodu, a WY chcecie Polski w niedemokratycznym Wschodzie.
I nie bredź(cie), że nie chcecie, bo mówić to można wszystko, natomiast "po ich czynach poznacie ich".
Bukary
Teraz to już czas przeszły - Uznański był "interesujący" dla psychoprawicy, ale tylko od wczoraj do dzisiaj do godz. 9:06.
Ależ pisiorki dzisiaj nadaktywne. Reagują w zasadzie momentalnie. I jakby hurtowo. Czyżby w związku z decydzją pomarańczowego troglodyty zza oceanu, PiS wysupłał jakieś zaskórniaki na swoją farmę trolli?
#MnieŚmieszy
Nawiasem mówiąc nie wiem, co tam piszecie, bo od dawna mam was w ignorze. Po prostu gardzę wami, pisiorki - tak jak gardzę waszymi antypolskimi pastuchami i ich antypolską partią oraz całym waszym antypolskim środowiskiem.
Ależ teraz tego powypełzało z nor po jednej decyzji niezrównoważonego psychicznie narcystycznego zwyrola-socjopaty zza oceanu!
Pomijam już bredniolita, bo w jego przypadku nikt nie miał jakichkolwiek wątpliwości, ale EG2009 i Maverick0069, w związku z tą sprawą, niejako pokazali, że oni nie są za żadną Konfederosją, tylko są zwykłymi pisiorami. Podobnie jak bredniolito, przez ostatnie ok. półtora miesiąca w zasadzie siedzieli cicho, choć - pomijając sprawę Zondacrypto, w którą i tak zamieszany jest tylko Mentzen, natomiast Bosak chyba nie - Konfederosja właściwie nie miała większych wtop, kompromitacji ani problemów, o których nie wiedzielibyśmy wcześniej, a na pewno nie były to takie wtopy, kompromitaje i problemy, jakie od ok. półtora miesiąca (symbolicznie od klęski ruskiej dziwki na Węgrzech popieranej przez PiS) trawią PiS. Ba, to ja linkowałem filmik Mentzena, który - słusznie - wyśmiewał debilny pomysł zakazu obrotu kryptowalutami w Polsce! Natomiast EG2009 i Maverick0069 siedzieli cicho i choć udawali, że popierają Konfederosję, to nawet w tej sprawie nie śmiali skrytykować Kaczyńskiego za ten debilny pomysł. W sprawie tchórza Ziobry też siedzieli cały czas cicho, choć jego zachowanie - znów, słusznie - skrytykował np. Bosak.
Krótko mówiąc, gdy źle się dzieje dla PiS, to EG2009 i Maverick0069 siedzą cicho, choć - jako rzekomi wyborcy Konfederosji - wcale by nie musieli. Wypełzają dopiero, gdy po dłuższym okresie takich czy innych porażek PiS, PiS może pochwalić się jako takim wizerunkowym sukcesem. Choć Konfederosja przecież wcale nigdy nie była zachwycona obecnością wojsk USA w Polsce i zacieśnianiem współpracy z USA. To jest aż zbyt widoczne, kim naprawdę jesteście.
Nie ściemniajcie już więc w przyszłości, że nie jesteście pisiorami i że popieracie którąkolwiek Konfederosję, obłudnicy.
#MnieŚmieszy
A co do meritum, to de facto nic się nie zmieniło. Wszystko, co dotychczas zostało napisane o Trumpie jest aktualne, bo tak jak napisał Herr Pietrus - pomarańczowy troglodyta jutro (w przenośni, nie dosłownie) może wstać drugą nogą i zmienić decyzję. UE, w tym Polska powinna sama się zbroić we własnym zakresie i nie polegać (tylko) na USA, a tym bardziej na samym Trumpie, który za niecałe 3 lata i tak uwolni świat od swojej prezydentury.
O, bredniolito w końcu wypełzł z nory. To tylko potwierdza, jak bardzo był sfrustrowany przez przez ostatnie półtora miesiąca, że jego antypolskie pastuchy zaliczają kompromitację za kompromitacją, wpadkę za wpadką i borykają się z różnymi problemami, a do tego Tusk nie chce pierdnąć, żeby bredniolito wreszcie mógł poczuć zapach "zwycięstwa".
#MnieŚmieszy
Chyba trzeba sobie zrobić weekend przerwy od polityki, bo jest więcej niż pewne, że polscy politycy z każdej strony przez kilka najbliższych dni będą się przerzucać "zasługami i winą" w związku z ostatnią decyzją niezrównoważonego psychicznie narcystycznego zwyrola-socjopaty zza oceanu ws. amerykańskich żołnierzy w Polsce.
Bukary
(i oferując Amerykanom m.in. benefity związane z przemysłem)
Jeśli to zasługa Nowogrodzkiego, to o żadnym dealu nie może być mowy i mam nadzieję, że Tusk nie obiecał Trumpowi, że skapnie mu coś z SAFE i pieniędzy polskich podatników. W każdym razie, jeśli Tusk obiecał cokolwiek Trumpowi, to po wpisie Trumpa powinien się z tego wycofać. W końcu Trump twierdzi, że zrobił to z czystej sympatii* dla Nowogrodzkiego, a nie w wyniku rozmów z polskim rządem.
*Choć oczywiście nie można wykluczyć, że Nowogrodzki obiecał Trumpowi weto ws. opodatkowania amerykańskich big-techów.
Świat zaskoczony, że psychoprawak zachował się jak psychoprawak. A prawda jest taka, że każdy psychoprawak jest taki sam, każdy ma dokładnie taki sam mental. Po prostu. Różni ich tylko kraj i Bóg, którymi wycierają sobie swoje zakłamane mordy.
Czy to psychoprawak polski, czy to psychoprawak amerykański, czy to psychoprawak ruski, czy to psychoprawak węgierski, czy to psychoprawak niemiecki, czy to psychoprawak izraelski - każdy jest gnojem-debilem niebezpiecznym dla ludzkości i świata.
Hold your horses, Bukary! Zaraz Stanowski i Mazurek w Kanale Zero powiedzą, że Nawrocki nie tylko dodzwonił się do Trumpa, ale i załatwił zwiększenie liczby amerykańskich żołnierzy w Polsce do 15 tys. żołnierzy i trampek Cię "wyjaśni"...
lordpilot
Ja myślę, że to dlatego, że obecny węgierski premier pokazuje, że prawica może być normalna, merytoryczna, że można z nią dyskutować na argumenty, spierać się.
Dlatego już od jakiegoś czasu piszę (i jednocześnie apeluję), żeby nie jeździć po prawicy ogólnie, jako takiej ani nie określać PiS-u mianem prawicy, bo prawica - tak samo jak lewica - i jest potrzebna, i sama w sobie nie jest niczym złym (podobnie jak konserwatyzm). Zarówno w polskiej polityce, jak i w szeroko rozumianym polskim życiu publicznym, jestem w stanie wkazać wielu normalnych, porządnych ludzi, którym zależy na Polsce, z którymi da się konstruktywnie rozmawiać i razem z którymi dałoby się zbudować coś sensownego, a którzy są tzw. prawicowcami i konserwatystami. Ale nie ma wśród nich PiS-owców.
PiS to psychoprawica czy - jak ich określiłeś - patoprawica, jeśli już mielibyśmy łączyć tę nazwę ze słowem "prawica" i umawiając się, że podzały na "prawicę" i "lewicę" we współczesnym świecie mają jeszcze jakikolwiek sens. Moim zdaniem nie mają, ale rozumiem, że dla ułatwienia dyskusji trzeba przyjąć jakieś choćby ogólne ramy.
PiS to po prostu populiści i bliżej im do narodowego socjalizmu niż tradycyjnie rozumianej, normalnej prawicy czy konserwatystów. A przede wszystkim PiS to partia antypolska.
Bukary
Jasne: Węgry to kraj tak "nieistotny", że niedawno Nawrocki i Vance spieszyli tam w podskokach.
Obłuda, hipokryzja, manipulacja, zaklinanie rzeczywistości, odwracanie kota ogonem, zaprzeczanie temu, co wcześniej się robiło lub mówiło, mówienie, że czarne jest białe a białe jest czarne u psychoprawicy? Stare, znałem.

Z bratem mieliśmy dość dużo najróżniejszych zestawów LEGO - ok. 40. Od małych do dużych; od średniowiecza, poprzez miasto po kosmos; od System po Technics. Natomiast tym "jednym jedynym" jest statek piracki (--->), który kupiłem sobie za kasę z komunii. Podobnie jak każdy inny mój zestaw LEGO z dzieciństwa, mam go do dziś z oryginalnym pudełkiem i instrukcją. Jedyne, co musiałem zmienić w nim na przestrzeni lat to sznurek imitujący linę biegnącą wzdłuż statku, a tak to nawet wszystkie żagle są nierozprute.
Jest to na tyle "kultowy" i "legendarny" zestaw, że zdaje się, iż LEGO kilka lat temu wydało jego "remastera".
Przez kilka godzin byłem całkowicie poza Internetami, w symbolicznych już "Bieszczadach". Przed chwilą z niecierpliwością wchodzę więc na Onet - nic, Tusk nie pierdnął. Wchodzę na WP - nic, Tusk nie pierdnął. Wchodzę na Interię - nic, Tusk nie pierdnął. Wchodzę na TVN24 - nic, Tusk nie pierdnął. Wchodzę na Polsat News - nic, Tusk nie pierdnął. Wchodzę na Gazetę Wyborczą - nic, Tusk nie pierdnął. Wchodzę na Rzeczpospolitą - nic, Tusk nie pierdnął. Wchodzę na Newsweeka - nic, Tusk nie pierdnął. Wchodzę na Politykę - nic, Tusk nie pierdnął. Zrozpaczony wchodzę więc na Fakt - i nic, Tusk nie pierdnął! Ostatnie nadzieje skierowałem więc w stronę Super Expressu i... nic, Tusk nie pierdnął!!!
Tragedia! Katastrofa! Dramat!
No, ale dzień jeszcze się nie skończył, więc jest nadzieja, że dzisiaj Tusk w końcu pierdnie! Trzeba jakąś zdrowaśkę odmówić albo na tacę rzucić...
BantUStAn.
Biały Dom zawarł z Departamentem Sprawiedliwości ugodę, na mocy której amerykański urząd skarbowy (IRS) ma zakaz prowadzenia audytów zeznań podatkowych Donalda Trumpa, członków jego rodziny i Trump Organization.
Treść ugody opublikowano we wtorek na stronie internetowej Departamentu Sprawiedliwości. Dokument podpisany przez p.o. prokuratora generalnego Todda Blanche’a* mówi, że rząd USA jest "na zawsze wykluczony i pozbawiony prawa" do badania lub ścigania zeznań podatkowych Trumpa złożonych przed datą ugody oraz wszelkich spraw, które "zostały podjęte lub mogą zostać podjęte". Zapis obejmuje również osoby powiązane: członków rodziny, fundusze powiernicze i spółki zależne prezydenta USA.
*Blanche to człowiek nominowany przez Trumpa, który w przeszłości bronił Trumpa w kilku sprawach karnych. Zapraszam do Wikipedii.
Orban dymał swoich wyborców i doił swój kraj. Trump dyma swoich wyborców i doi swój kraj. Nic dziwnego, że takich przyjaciół i idoli mają PiS-owcy, bo od zawsze ciągnie swój do swego.
Patison47
Taki bełkot niezwiązany z niczym to jakiś objaw zespołu odstawiennego?
Nic innego im nie zostało. Od ok. półtora miesiąca PiS z tego czy innego powodu jest w defensywie, zalicza wpadki i kompromitacje, boryka się z najróżniejszymi problemami. Na domiar złego Tusku nadal nie chce pierdnąć. Próbują więc chwytać się wszystkiego, czego tylko mogą, nawet zdartych płyt, które robią wrażenie już tylko na najdebilniejszym z najdebilniejszego pisiorskiego elektoratu.
PiS-owcy sprzeciwiali się debacie w PE nt. tego, co KE zamierza zrobić w związku z wycofywaniem przez Trumpa amerykańskich wojsk z UE. Ich argumentem było to, że... "w UE są politycy antyamerykańscy" (czyt. antytrumpowscy). Poddańczość PiS-owców wobec Trumpa jest godna pogardy.
Ostatecznie wzięli w niej udział, ale po raz kolejny pokazali, jak oni nie dojrzali do sprawowania jakichkolwiek funkcji publicznych i wszystko (z bezpieczeństwem narodowym włącznie) chcą wykorzystywać wyłącznie w interesie własnej partii.
PiS to partia antypolska.
Wbrew temu, co bredził Nowogrodzki, w Polsce nie ma żadnego "momentu konstytucyjnego", natomiast w Europie nadszedł moment, w którym UE powinna zacząć nie tyle myśleć, co już pracować nad ściślejszą integracją wojskową.
Żeby było zabawniej, byloby to zgodne z tym, co mówił Trump o tym, że państwa UE/NATO same powinny dbać o swoje bezpieczeństwo oraz z tym, co mówił Kaczyński o "stutysięcznej armii europejskiej".
Niby zgodnie z prawem, ale śmiem twierdzić, że nie tylko ja uważam, że to prawo jest absurdalne.
Marcin Romanowski dostał ponad 280 tys. zł na biuro poselskie. Od roku nie ma go w kraju
Teraz wyobraźcie sobie, że ponad rok nie ma Was w robocie, nie wykonujecie swoich obowiązków pracowniczych, a pracodawca opłaca (nie dlatego, że chce, lecz dlatego, że musi) wszystkie wasze rachunki, podatki, opłaty itp. itd. Żyć nie umierać!
Upubliczienie tego nagrania czy tych nagrań jest w interesie samego Sakiewicza, żeby nie pojawiły się i nie rozprzestrzeniały plotki, że np. gdy jego asystentka zadzwoniła do drzwi, to po rynnie z lokum Sakiewicza zaczął uciekać jakiś chłopiec i widząc go na zewnątrz, ktoś naprawdę pomyślał, że on chce popełnić samobójstwo, skacząc z okna, więc zadzwonił po policję. Tego typu sytuacje to przecież tylko u węgierskich psychoprawaków, a nie prawilnie prawilnych polskich!
Naprawdę bym nie chciał, żeby tak oszczercze plotki powstały wokół sympatycznego pana Tomasza. Niech więc prokuratura i policja upubliczniają te nagrania, bo ja nie wierzę, że jest na nich coś niemoralnego czy nieetycznego - nie w przypadku wzoru cnót wszelakich, jakim jest czcigodny pan Tomasz, który już nie raz pokazał, jak wysokie, wręcz nieosiągalne dla innych ma standardy etyczne i że zawsze kieruje się prawdą i rzetelnością!
lordpilot
Ten serwis silników, to pisiorów boli
Tym bardziej, że to w Dęblinie, a więc w województwie lubelskim, a wiadomo, kto tam wygrywa w wyborach. Jak więc teraz PiS-owcy mają wytłumaczyć mieszkańcom Dęblina i okolic, że Tusk jest zły, skoro wzmacnia tamtejszy przemysł (do tego zbrojeniowy), dzięki czemu zostaną stworzone dodatkowe miejsca pracy?
A do tego - w dużej mierze również w bastionach PiS-u - dojdą inwestycje związane z SAFE. Jak wtedy "Ozek-srozek" i jego antypolska banda będą tłumaczyć ludziom, że zły jest Tusk, zły jest SAFE i zła jest Unia Europejska? Oczywiście, najdebilniejszym z najdebilniejszych swoich wyborców wmówią wszystko, ale nie wszyscy ich wyborcy, a zwłaszcza ci "wahający się", to kupią.
Jeżeli mają takie nagranie i naprawdę coś tego typu tam jest, to niech upublicznią, zamiast gadać. Nie znoszę takich zagrywek w stylu Kaczyńskiego "wiem, ale nie powiem".
Mariusz z PiS wczoraj bredził, że należy dać Trumpowi 1 mld $ (słownie: jeden miliard dolarów) z publicznych pieniędzy Polaków - takich poddanych ze świecą szukać!
PiS-owcy do spółki z Trumpem chcą doić Polaków, a bredniolito klaszcze uszami.
Jeżeli ktoś jeszcze nie wie, to spieszę z radosną nowiną - bredniolito żyje! Przedwczoraj, po dłuższym czasie, udzielił się w wątku dotyczącym narcystycznego zwyrodnialca-socjopaty zza oceanu (zakładam, że go bronił).
Może dzisiaj Tusk w końcu pierdnie (wczoraj się nie udało - wczoraj Tusk ogłosił powstanie serwisu silników do czołgow) i bredniolito udzieli się również tutaj?

Po tym, co napisał hopkins, aż specjalnie odsłoniłem...
Rozdwojenie jaźni? Zapomniał(a) się przelogować? Syndrom sztokholmski? Ukryta opcja pisiorska? WTF?
Miałem dokładnie tak samo. Po pierwszym trailerze Borderlands wpisałem wtedy tę grę na listę "czekam", ale po zmianie stylu graficznego (i, wydaje się, w ślad za nim, zmianie tonu gry na bardziej "jajcarski" ton) odpuściłem do tego stopnia, że do dziś nie zagrałem ani minuty w żadną część. I nadal mnie kompletnie nie kręci.
Dla przypomnienia, jak bardzo PiS-owcy gardzą Polakami (w szczególności swoimi wyborcami, których traktują jak skończonych debili) i wykorzystują nasze państwo wyłącznie do swoich partyjnych interesów:
(...) KRS zaskarżyła do Trybunału Konstytucyjnego przepisy dotyczące wyboru sędziów do... KRS. To był dopiero początek zawirowań. TK orzekł bowiem, że część przepisów, które wprowadzono za rządów PiS, jest niezgodna z konstytucją i sugeruje, że należałoby je zmienić. Co więcej, w składzie orzekającym TK zasiadał Stanisław Piotrowicz, który w 2017 roku stał na czele sejmowej komisji pracującej nad zakwestionowanymi regulacjami.
https://tvn24.pl/polska/trybunal-konstytucyjny-wydal-decyzje-komplikacja-w-sprawie-krs-st9001926
Gdy PiS rządził, to przez 6 lat, w tym 4 lata bycia sędzią TK przez Piotrowicza, dla PiS-owców wszystko było OK. Dopiero, gdy uświadomili sobie, że ich polityczni nominaci stracą większość w KRS, to zaczęli kwestionować konstytucyjność własnej ustawy, a jeden z nich pracował nad tą ustawą, głosował za nią, a później stwierdził, że jest częścowo niekonstytucyjna.
Dodajmy do tego Pawłowicz, która swego czasu, jako posłanka, na jednej z komisji powiedziała wprost, że jeden z projektowanych przepisów jest niekonstytucyjny, ale zagłosuje za nim, bo tego wymaga partia. I później ktoś taki został sędzią TK z ramienia PiS.
PiS to partia antypolska.
Generalnie mam wywalone na ten mundial, ale jeśli miałbym trzymać za kogoś kciuki, to trzymam je za Iran, jeśli ostatecznie weźmie udział. I już nawet nie na przekór pomarańczowemu troglodycie zza oceanu, lecz ze względu na Gholizadeha (szkoda, że nie zagra).
Zapomniał napisać, że Trump ma niemieckie korzenie.
Wyborcy PiS to debile.
Ależ te debilizmy psychoprawicy szybko się starzeją - od pierdół (np. "gest sztyletu") po sprawy poważne (np. popieranie ruskich dziwek typu Orban i Trump).

https://x.com/mblaszczak/status/1970463431443784096?s=20
PiS to partia antypolska, a wyborcy PiS to debile.
Pierwsza gra, jaką kupiłem w dniu premiery. I zarazem ostatnia, ale nie dlatego, że mi się nie podobała. Wręcz przeciwnie - Wiedźmin 2 spodobał mi się tak bardzo, że Wiedźmina 3 kupiłem w pierwszym w moim życiu pre-orderze, bo dzięki Wiedźminowi 2, tak duże miałem wtedy zaufanie do CDP Red. Ale już go nie mam.

Jeżeli ktoś jest Polakiem i popiera Trumpa, to jest po prostu antypolskim szkodnikiem. Dodajmy do tego m.in. lobbing za amerykańskim przemysłem zbrojeniowym, a nie polskim. Przy okazji ktoś taki - siłą rzeczy, bez znaczenia, czy ma tego świadomość czy nie - jest pożytecznym idiotą Kremla. To naprawdę nie przypadek, że te same antypolskie szkodniki popierają jednocześnie i Trumpa, i popierały ruską prostytutkę na Węgrzech, która przegrała ostatnie wybory parlamentarne.
Istotną sprawą jest zaślepienie antypolskich kreoli z PiS i ich poddańczość wobec Trumpa. Pomarańczowy zwyrol-socjopata sprzedałby nas za paczkę fajek nawet Putinowi, gdyby tylko zwęszył w tym biznes.
Gwoli ścisłości: PiS-owcy nie chcą uczynić z Polski kolonii USA, tylko kolonię Trumpa (czy szerzej - MAGA, bo Vance'a czy innego debila też pewnie będą popierać w przyszłości). Gdy prezydentem USA był Obama i Biden, to wcale nie chcieli uczynić z Polski kolonii USA i nie godzili się na wszystko, co administracja Obamy czy Bidena im mówiła. PiS-owcy to wasale Trumpa/MAGA, a nie USA. Co jest jeszcze gorsze i jeszcze bardziej krótkowzorczne. Ale wiadomo, że tym antypolskim gnojom wcale nie chodzi o interes Polski i Polaków, tylko wyłacznie o doraźny interes swojej partii.
Gdy prezydentem USA będzie demokrata albo (teoretycznie) republikanin niepowiązany z MAGA, to kreole z antypolskiej partii PiS będą w dupie, bo oni nie grają na USA, tylko na Trumpa/MAGA i - po tym, jak ruska kurtyzana na Węgrzech straciła władzę - zostanie im już tylko Łukaszenka i Putin.
Bukary [1546.2]
I jeszcze dwa słowa o amerykańskiej dyplomacji:
[BREDNIOLITO MODE ON] Tusk i Sikorski też nie obsadzili ambasadorów w kilkudziesięciu krajach!!! [BREDNIOLITO MODE OFF]
Bukary
Domyślcie się, kto robił takie maślane oczy do Trumpa...
No jak to kto? Tusk.
Tak jak te antypolskie gnoje z PiS - po klęsce ruskiej prostytutki na Węgrzech - zaczęły się odcinać od Orbana i próbowały skleć go z Tuskiem; tak jak te antypolskie gnoje z PiS - po wybuchu przewału Zondacrypto - zaczęły odcinać się od Zondacrypto i próbowały skleić ją z Tuskiem; tak za jakiś czas te antypolskie gnoje z PiS zaczną odcinać się od Trumpa, udawać, że go nie znają, że nigdy go nie popierały, że nigdy nie trzymały za niego kciuków, że nigdy wiernopoddańczo nie klaskały i nie skandowały jego nazwiska w polskim Sejmie, że nigdy nie nosiły czerwonych czapeczek i będą próbować skleić go z Tuskiem - w końcu i ten Donald, i ten Donald. Spokojnie, "ciemny lud to kupi".
Coraz bardziej się obawiam, że bredniolito poleciał do Iranu walczyć za Trumpa w słusznej wojnie i coś mu się stało, bo naprawdę stosunkowo długo się nie udziela. Już mniejsza o wątek "Dobra Zmiana", ale nawet w wątku poświęconym Największemu Prezydentowi w Historii Świata nie broni go i jego wspaniałych ruchów od dobrych kilku tygodni.
Sakiewicz chce wzbudzić litość i oburzenie, żeby więcej osób przyszło "wesprzeć go" przed prokuraturę. Atencjusz i tyle.
Nawiasem mówiąc nie wiem, po co zwołują ludzi, żeby "wsparli go" przed prokuraturą, skoro ma tam się stawić tylko w charakterze świadka. A może Sakiewicz jednak wie coś, czego my (jeszcze) nie wiemy? Bo, jako świadek, będzie musiał mówić prawdę pod rygorem odpowiedzialności karnej.
Redaktor naczelny i prezes Telewizji Republika został wezwany do Prokuratury Krajowej w charakterze świadka. Prokuratura prowadzi czynności sprawdzające, mające wyjaśnić, czy ktoś pomagał Zbigniewowi Ziobrze w uniknięciu odpowiedzialności karnej poprzez wyjazd do USA.
To mówicie, że ws. Collegium Humanum PiS-owców będzie sądzić prawdziwie niezależny sędzia Łubowski? Faktycznie Tusk upolitycznił sądy...
https://www.youtube.com/watch?v=rbih7M3trTI
Według Sakiewicza to był fałszywy alarm.
Mam przekonanie graniczące z pewnością, że gdyby następnym razem policjanci nie przyjechali w związku z takim zgłoszeniem, to Sakiewicz by bredził, że "Tusk nie reaguje na wezwania o pomoc", że "Tusk chce, aby komuś stała się krzywda" czy coś w tym stylu.
Lista sędziów dzisiaj wybranych do KRS:
1. Karolina Bąk-Lasota (Sąd Rejonowy Katowice-Zachód);
2. Wojciech Buchajczuk (Sąd Rejonowy dla m.st. Warszawy, wiceprezes Iustitii do spraw finansowych);
3. Monika Frąckowiak (Sąd Rejonowy Poznań-Nowe Miasto i Wilda);
4 Edyta Jefimko (Sąd Apelacyjny w Warszawie);
5. Magdalena Kierszka (Sąd Okręgowy w Gdańsku, sędzia dyscyplinarna przy Sądzie Apelacyjnym w Gdańsku);
6. Agnieszka Kobylińska-Bortkiewicz (Wojskowy Sąd Okręgowy w Warszawie);
7. Jarosław Łuczaj (Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie);
8. Ewa Mierzejewska (Sąd Apelacyjny w Lublinie);
9. Łukasz Piebiak (Sąd Rejonowy dla m.st. Warszawy w Warszawie, b. wiceminister sprawiedliwości za czasów Zbigniewa Ziobry);
10. Bartłomiej Starosta (Sąd Rejonowy w Sulęcinie);
11. Aleksandra Wrzesińska-Nowacka (Naczelny Sąd Administracyjny, prezes Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Sędziów Sądów Administracyjnych);
12. Łukasz Zawadzki (Sąd Okręgowy w Opolu);
13. Dariusz Zawistowski (sędzia SN, Izba Cywilna);
14. Katarzyna Zawiślak (Sąd Okręgowy we Wrocławiu);
15. Ewa Żołnierczuk-Dec (Sąd Rejonowy w Rzeszowie).
I te antypolskie gnoje jeszcze mają czelność bredzić o "upolitycznieniu sądów przez Tuska". Tylko jeden (spośród 15) sędzia był w przeszłości politykiem - do tego wiceministrem, któremu zarzuca się udział w grupie hejterskiej. I zgadnijcie, czyim ktoś taki był kandydatem do KRS...
I jeszcze bredzą, że nie można opiniować kandydatów do KRS. Jak wspomniałem wczoraj - z pisiorstwem nie da się porozumieć ani merytorycznie i konstruktywnie dyskutować ani czegokolwiek zbudować, bo PiS-owcy nie rozumieją słów, pojęć i zwrotów, jakimi się posługują i jakimi ktoś się do nich zwraca.
Po raz kolejny potwierdziło się, że moralność, etyka i uczciwość tych antypolskich gnid puka od spodu dna, a jedynym interesem, o jaki im chodzi i o jaki walczą, jest interes ich partii, a nie Polski i Polaków.
Wygląda na to, że antypolskiej partii PiS jednak nie uda się również zablokować wzmocnienia polskiej Policji i polskiej Straży Granicznej.
PiS zbojkotował głosowanie, ale Sejm wybrał sędziów KRS
https://www.youtube.com/watch?v=qfeVk7SWXAY
Ależ te wasze pastuchy was nie szanują, bredniolity. Ależ oni wami gardzą. Ależ oni was traktują jak skończonych debili.
Level scalling jest absolutnie na pierwszym miejscu, ale jest jeszcze parę innych mechanik, które są bez sensu, które są irytujące i które bym usunął z gier raz na zawsze (kolejność losowa):
- uzależnianie możliwości założenia broni i zbroi od poziomu postaci (nie od współczynników czy klasy, lecz od poziomu postaci)
- dzielenie map na obszary ze sztucznie przypisanymi poziomami przeciwników w grach z otwartym światem
- psucie się sprzętu (w RPG-ach)
To chyba dobra okazja, żeby wspomnieć, że psychoprawica ciągle mówi, że Francji i Wlk. Brytanii nie można ufać, bo zdradzili nas w 1939 r., więc trzeba wiązać się z USA. Problem w tym, że ta sama psychoprawica pomija milczeniem, że to nie kto inny, jak USA (wraz z Wlk. Brytanią) sprzedały nas ZSRR w 1945 r.
Żeby było jasne: ja też uważam, że - mimo chwilowych rządów tego pomarańczowego debila - Polska powinna mieć sojusz wojskowy z USA. Ale - w odróżnieniu od psychoprawicy - uważam, że Polska powinna mieć sojusze wojskowe także z państwami europejskimi, w tym także ze wspomnianą Francją i Wlk. Brytanią oraz - uwaga! - Niemcami i nie polegać tylko na Europie albo tylko na USA.
A teraz na poważnie:
OK, ten ruch może się wpisywać w "reorganizację" US Army w Europie. Ale jednocześnie bym nie wykluczał, że to może być jakaś karta przetargowa USA w kontekście zapowiadanego podatku cyfrowego od big-techów, która to kwestia całkiem niedawno znów się pojawiła w mediach. Trump może więc chcieć, aby polski rząd zrezygnował z opodatkowania amerykańskich firm w Polsce w zamian za odwołanie odwołania wysłania amerykańskich wojsk do Polski.
Kompletnie by mnie to nie zdziwiło, bo jak każdy skur...ysyn, Trump taki to właśnie "przyjaciel i sojusznik" - biznes i kasa ponad wszystko. Dlatego uważam, że trzeba to wykorzystać i należy dać kasę do łapy Trumpowi, zamiast wydawać ją na amerykańskich prawników i czekać miesiącami albo i latami na (niepewną) ekstradycję i po prostu przehandlować Ziobrę jak zwykłą rzecz.

Trump to cham, prostak, prymityw, kłamca, manipulant, hipokryta, obłudnik i gnida. Nic dziwnego, że jest on bożyszczem pisiorów i idolem PiS-owców z takimi tuzami intelektu i moralności, jak m.in. Matecki, Gosek i Mejza na czele.
"DONALD TRUMP! DONALD TRUMP! DONALD TRUMP!"
[Piszę tego posta tylko po to, żeby "zaskoczyła" kolejna strona, bo zdaje się, że Bukary coś napisał, ale przez to, że strona forumowa GOL-a ma jakieś "luki programistyczne", pierwszego posta na kolejnej stronie nie widać do momentu, aż nie będzie na niej więcej postów czy coś w tym stylu]
Miejcie to na uwadze, jeśli będziecie tworzyć nowe forum.
Kriszo
Trump oczywiście nic z tego nie zrozumiał albo nie chciał zrozumieć i zaczął bredzić o swojej wspaniałości. Żałosne to wszystko.
Tak to jest, gdy narcystyczny psychopata dorwie się do władzy. W kontekście niedawnego pomysłu zmiany polskiej konstytucji wysuniętego przez Nowogrodzkiego, choćby dlatego już na wstępie trzeba odrzucić ideę wprowadzenia systemu prezydenckiego w Polsce i raczej zastanawiać się nad tym, jak bardzo ograniczyć kompetencje Prezydenta RP niż je zwiększać.
Ja jednak poczekam na to, co poda Telewizja Zarublika - to jest jedyne prawdziwie wolne i niezależne medium oraz jedyna rzetelna i obiektywna telewizja, której niespotykany nigdzie indziej profesjonalizm i nieosiągalne dla innych standardy sprawają, że nigdy nie kłamie i nie poddaje się emocjom. Tym bardziej, że od niedawna mają w USA znakomitego współpracownika, który zawsze wszystko skrupulatnie sprawdza i rzetelnie przekazuje informacje.
Janusz Kowalski jadący po PiS-owcach, że nie mają kontroferty wobec rządów Tuska - coś przepięknego!
Wchodzę do wątku. Patrzę: szaro. Patrzę: Jane. Myślę: "Oho, Tusk w końcu pierdnął!". Wchodzę więc na różne portale i nic - Tusk jednak nie pierdnął.
Na podstawie późniejszego posta tomazzi okazuje się, że Jane znów bredzi nt. przerabianego tu jakieś tysiąc pięćset sto dziewięćset razy SAFE.
Zieeew...
"Zdecydowałem się stawić czoła i oprzeć bezprawiu, dlatego zostałem za granicą" - Zbigniew Ziobro.
Wyborcy PiS to debile.
Ale już wiadomo, dlaczego PiS-owcy i ich debilni wyborcy żyją w alternatywnej rzeczywistości - oni po prostu nie rozumieją słów, pojęć i zwrotów, którymi się posługują ("stawiam czoła, dlatego uciekam" - przecież to jest sprzeczność sama w sobie). Dlatego też nie ma szans na jakąkolwiek merytoryczną, konstruktywną i sensowną dyskusję ani porozumienie z PiS-owcami - po pierwsze dlatego, że to gnidy, a po drugie dlatego, że oni zupełnie inaczej (czyt. źle) rozumieją słowa. Jak się bowiem porozumieć z kimś, kto na kota mówi "pies", na łyżkę mówi "widelec", a na koło mówi "kwadrat"?
"Żadne krzyki i płacze nas nie przekonają, że białe jest białe, a czarne jest czarne" - Jarosław Kaczyński. To nie była pomyłka.
Swoją drogą znakomity reportaż w dzisiejszych "Faktach" o tym hipokrycie i tchórzu z pierwszego zdania niniejszego posta. Ok. 80% materiału to zbitka wypowiedzi samego Ziobry, jedna po drugiej, nieprzerywanych komentarzem ani wypowiedziami kogoś innego - i to wystarczy, żeby nie mieć do niego jakiegokolwiek szacunku. Jeśli ktoś nie widział, a może obejrzeć, to polecam obejrzeć. Ale z papierową torebką, bo rzygać się chce, gdy się widzi i słyszy tę zakłamaną mordę.

Spokojnie, Polski Trump nie przehandluje. Nigdy! Nikomu! Zresztą kogo obchodzi Tajwan? Dla Trumpa ważna jest Polska, a nie jakaś podrzędna wysepka! Trump kocha Polskę! Bredniolito gwarantuje.
"DONALD TRUMP! DONALD TRUMP! DONALD TRUMP!"
Uważam podobnie, jak to_ja_jarzabek - na niemal półtora roku przed wyborami parlamentarnymi, wróżenie czegokolwiek, jeśli chodzi o wybory nie ma sensu. To jest na tyle dużo czasu i do wyborów tyle różnych rzeczy może się wydarzyć, że sytuacja może się zmienić w tę czy inną stronę. Nawet radykalnie. Nawet kilkukrotnie.
Dlatego nie ma co sobie teraz zawracać głowy jakimikolwiek sondażami. Za rok będzie mieć to trochę większy sens. Trochę.
Chociaż rząd jeszcze nie pokazał projektu podatku cyfrowego, to urzędnicy Białego Domu już postraszyli ministra finansów Andrzeja Domańskiego konsekwencjami.
To kolejna próba opodatkowania największych firm technologicznych (big tech), które operują w naszym kraju.
No, zobaczymy, czy tym razem PiS i Nowogrodzki jednak staną po stronie Polski i Polaków, czy znów wybiorą działanie na korzyść Trumpa i amerykańskich firm.
Post [1403.1] punkt 5.
Nawiasem mówiąc, Trybunał Konstytucyjny to kolejny (po Trybunale Stanu) obszar, który naprawdę powinien być zmieniony w Konstytucji RP - tak, żeby sędziów TK nie wybierali politycy.
EG2009
Polecam zapoznać się z takimi pojęciami, jak "hipokryzja", "moralność Kalego", "populizm", "demagogia", no i oczywiście "sarkazm", to może zrozumiesz, dlaczego to, co napisałem, napisałem tak, jak napisałem.
"Wolne media" to te, w których komentatorem jest aktualny poseł i wiceprezes partii politycznej? Wolne od rozumu znaczy się?
Dżizas, kolejny... Czy tak trudno tym psychoprawakom zrozumieć, że każde państwo ma prawo wpuszczać na swoje terytorium tego, kogo chce oraz nie wpuszczać tego, kogo nie chce? Tym bardziej, że Wlk. Brytania nie jest państwem członkowskim UE i nie należy do strefy Schengen.
Gdyby nie to, że psychoprawica dąży do Europy bez granic i jak najściślejszej współpracy między państwami europejskimi, w tym jest za swobodą przepływu osób, to bym pomyślał, że Mentzen i Tarczyński, a wcześniej m.in. także Ziemkiewicz, to obrzydliwi hipokryci i populiści...
Pod tym były jeszcze posty -=Esiu=-, lordpilota i moje i wszystkie poleciały. Zakładam, że to dlatego, że były odpowiedziami pod tego, którego tu przytoczyłeś.
Jeśli masz tego ostatniego (o tym, dlaczego PiS jest przeciwko SAFE), to miło by było, gdybyś go tu wrzucił, bo nie chce mi się ponownie pisać tego samego. Tym bardziej, że akurat w nim chyba nie było ani jednego wulgaryzmu.
O tym, że ci antypolscy hipokryci traktują nasz kraj instrumentalnie i wyłącznie dla własnej korzyści, świadczą poniższe przykłady z tego tylko roku:
1. Najpierw PiS - ustami swojego Mariusza, byłego szefa MON - był za SAFE, ale gdy PiS-owcy sobie uświadomili, że przyjęcie SAFE przez rząd Tuska, koniec końców może się okazać dla nich niekorzystne, to zrobili zwrot o 180 stopni i zaczęli być przeciwko SAFE.
2. Najpierw PiS-owcy uchwalili ustawę o KRS, na podstawie której wybierali sędziów do KRS, ale gdy stracili władzę i okazało się, że K15X na podstawie tej samej ustawy, na podstawie tych samych przepisów (których nie mogła przecież zmienić, gdy Prezydentem RP był Duda, a teraz jest Nawrocki) będzie wybierać sędziów tak, że sędziowie wybrani przez PiS w końcu będą w mniejszości, to PiS-owcy zrobili zwrot o 180 stopni i zaczęli kwestionować konstytucyjność własnej ustawy. Ustawy, którą sami uchwalili i której konstytucyjności nie kwestionowali, dopóki oni rządzili.
3. Najpierw PiS-owcy byli przeciwko regulowaniu rynku kryptowalut, a zmiany, które proponowali polegały m.in. na obniżeniu kar za kryptoprzewały i nie pomagali w odrzuceniu weta Nowogrodzkiego, ale gdy - najwidoczniej w ich wewnętrznych badaniach - się okazało, że afera z Zondacrypto (która sponsorowała wydarzenia związane z PiS i fundacje polityków PiS) niekorzystnie odbija się na poparciu dla nich, PiS-owcy nagle zrobili zwrot o 180 stopni i wyjechali z pomysłem całkowitego zakazu obrotu kryptowalutami zagrożonego karą do 10 lat pozbawienia wolności, choćby taki obrót był całkowicie uczciwy i transparentny.
4. Przez lata przyjaźnili się z ruską kurtyzaną na Węgrzech do tego, stopnia, że przed ostatnimi wyborami parlamentarnymi na Węgrzech, część polityków PiS pojechała na Węgry wspierać tę ruską prostytutkę, a powiązana z PiS Telewizja Zarublika ogłosiła "wielkie zwycięstwo Orbana" na podstawie przeliczonych aż 5% głosów, ale gdy się okazało, że ta ruska cichodajka poniosła całkowitą klęskę, to nagle PiS-owcy udają, że Orbana nie znają i najchętniej by o nim nie rozmawiali.
5. O instrumentalnym traktowaniu przez PiS nieprzyjmowania przez Nowogrodzkiego ślubowania od sędziów TK wybranych przez Sejm w marcu 2026 r. nawet nie wspominam, bo ludzie rozsądni i tak to dostrzegają, natomiast idiota lub człowiek o złej woli i tak tego nie dostrzeże lub nie będzie chciał dostrzec.
Podkreślam - to są sprawy tylko z tego roku (a mamy dopiero połowę maja; można by też dodać "OZE-sroze" i panele fotowoltaiczne PiS-owskiego kandydata na premiera i parę innych rzeczy). Tylko - eufemistycznie mówiąc - totalny głąb lub ktoś, kto nienawidzi Polski, popiera PiS w roku 2026.
Hasło PiS w najbliższej kampanii wyborczej powinno brzmieć: "Wszystko dla Partii, nic dla polski".
(Żeby bredniolity się nie czepiały, od razu napiszę, że "polski" specjalnie i świadomie napisałem małą literą "p", bo tak traktują nasz kraj wasze pastuchy - instrumentalnie, jak dojną krowę, wyłącznie dla własnych interesów i interesów swojej antypolskiej partii; z analogicznego względu "Partia" jest napisane przez wielkie "P" - bo takie są priorytety PiS-owców; kolejność rzeczowników w tym haśle, "Partia - polska", też nie jest bez znaczenia)
PiS to partia antypolska.
A to do pisiorskich móżdżków jeszcze nie dotarło, że Tusk mógł przyjąć SAFE dzięki ustawie o obronie ojczyzny, którą uchwalił rząd Kaczyńskiego w 2022 roku? I że właśnie dlatego Policja oraz Straż Graniczna nie dostaną kasy z SAFE, bo wspomniana ustawa przewiduje kasę tylko dla Wojska Polskiego? Dlatego obecnie rządzący chcieli, żeby Nowogrodzki podpisał ustawę o przyjęciu SAFE - żeby również polska Policja oraz polska Straż Graniczna dostały kasę z SAFE, a nie tylko Wojsko Polskie. Inaczej mówiąc, Nowogrodzki na złość mamusi postanowił odmrozić sobie uszy i mimo jego weta Wojsko Polskie dostanie kasę, natomiast przez jego weto polska Policja i polska Straż Graniczna kasy nie dostaną.
W Ściekpublice nadal im tego nie chcą wytłumaczyć?
Myślałem, że ten etap już mamy za sobą i że teraz można całkowicie się skupić na tym, gdzie, ile i na co kasa z SAFE idzie... A podobno - na podstawie tego, co rano linkował lordpilot - już idzie do zakładów zbrojeniowych, bo podobno zwiększają zatrudnienie... W bastionach PiS. Dzięki Tuskowi. Więcej miejsc pracy. Dla Polaków. Dobrze płatnej pracy. W Polsce. W polskich firmach. Dzięki Tuskowi i Unii Europejskiej.
Ludzie, zrozumcie - oni na tym hajpie zarabiają. Nie robią tego z milości do GTA, lecz dla kasy. Gdybyście prowadzili portal internetowy, który jest finansowany przede wszystkim poprzez reklamy, to też byście prędzej czy później robili podobne rzeczy.
Zgadzam się, że jest to z jednej strony irytujące, a z drugiej śmieszne, ale wchodząc w te artykuły, pisząc pod każdym komentarz, tylko potwierdzacie, że ta strategia reklamowa jest skuteczna, więc tym bardziej GOL z niej nie zrezygnuje. Hajp się nakręca, kasa płynie.